Dzień, w którym Cię poznałam (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Maja ma pracę, za którą nie przepada, i męża, którego nawet nie lubi. Ma też marzenia i za mało odwagi, aby je spełniać. Kiedy jednak wygrywa w konkursie na najciekawszy pomysł na reportaż, a wydawnictwo wiąże duże nadzieje z jej książką, łapie wiatr w żagle i zaczyna wierzyć w to, że chcieć to móc. Wyjeżdża na kilka tygodni do Gdańska, gdzie zbiera materiały do książki, nie spodziewając się, że ten wyjazd odmieni całe jej życie.

Czy powinniśmy rezygnować z miłości, która się przytrafia, bo czas, miejsce i okoliczności są nieodpowiednie?

Czy musimy dotrzymywać obietnic, które składaliśmy jako inni ludzie?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dzień, w którym Cię poznałam
Tytuł oryginalny: Dzień, w którym Cię poznałam
Autor: Majcher Magdalena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-30
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 201 x 132 x 40
Indeks: 33837871
 
średnia 4,2
5
13
4
3
3
1
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
5/5
01-07-2020 o godz 19:08 Agnieszka Lesiak dodał recenzję:
Zaskakująca ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu...warto czekać na tą prawdziwą miłość
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
17-04-2020 o godz 20:52 Agi dodał recenzję:
Kupiłam książkę zachęcona dobrymi opiniami jednak mnie się ona niezbyt podobała. W zasadzie była dość nudna. Temat książki ok jednak sama treść nie wciągała tak jak tego oczekiwałam. Trochę ciekawsza po koniec.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-02-2020 o godz 15:55 ejotek dodał recenzję:
Życie nie jest łatwe, lekkie i przyjemne - zwłaszcza w niektórych przypadkach - i stawia przed nami problemy oraz trudne wybory. Niestety, często zdarza się tak, że podejmiemy złą decyzję i pójdziemy w niewłaściwą stronę, cierpiąc później i żałując. Tylko czy zawsze możemy odmienić swój los? Maja Starzyńska pracuje w redakcji portalu internetowego, jednak nie jest to wyśnione zajęcie. Naczelna Ewelina, wciąż zleca jej do pisania teksty na głupie i banalne tematy a jej marzeniem jest coś większego, poważnego i mającego znaczenie dla innych. Choć przede wszystkim dla niej samej, z uwagi na przeszłość rodziny. Pragnie napisać książkę o Solidarności i odpowiedzieć w niej na pytania co dała ona ludziom zaangażowanym w działalność opozycyjną oraz jaka była rola kobiet stojących w cieniu tworzących Solidarność. Na szczęście wygrywa konkurs na reportaż i dzięki nagrodzie, może zająć się spełnianiem marzenia. Wspiera ją w tym dziadek, najukochańszy człowiek na świecie, popierają rodzice i jedynie mąż - Mariusz - jest nastawiony negatywnie. Zamiast się cieszyć, wspierać i motywować to podkopuje jej wiarę i twierdzi, że nie osiągnie nic wielkiego. Zdołowana przez męża, z którym od jakiegoś czasu łączy ją coraz mniej, jedzie do Gdańska licząc, że tam odnajdzie siebie, swoje miejsce na ziemi i podąży ku marzeniom. Swoją pracę rozpoczyna od spotkania w Europejskim Centrum Solidarności, później rozmawia jeszcze z wieloma osobami, jednak w chwili gdy zobaczyła Bartosza, w maleńkiej księgarni gdzie on pracuje, rozbłysło światło! Serce zwariowało i nawiązała się nić jak między bratnimi duszami. Czuli się cudownie w swoim towarzystwie, z wyjątkiem chwil, gdy dzwonił wściekły Mariusz... I jedynie z tyłu głowy Mai kołatała myśl, że Bartek ukrywa jakąś tajemnicę... Magdalena Majcher bardzo zaskoczyła mnie tą książką. Jest mocno odmienna od dotychczasowej twórczości autorki - poruszony w niej temat Solidarności nie do końca mnie przekonał, ale przyznaję że już historie rozmówców głównej bohaterki były wciągające. Opowieści ludzi o ich życiu, trudnej przeszłości i podejmowanej działalności okazały się interesujące, czasami nawet zaskakujące. Poznająca losy uczestników tamtych wydarzeń Maja, sama boryka się z nie lada problemami. Dopiero teraz dostrzega, jak bardzo nie potrafi dogadać się z mężem, jak bardzo są z innych światów. Ona jest marzycielką, idealistką, ma cele do których dąży, Mariusz zaś twardo stąpa po ziemi i jest niechętny jakimkolwiek działaniom. Nie potrafią porozumieć się nawet w kwestii serialu oglądanego w telewizji a do kina idą wspólnie, choć do różnych sal... Bohaterka bardzo chciała wytrwać w zgodzie ze słowem danym kilka lat temu, kiedy ślubowała Mariuszowi, uważa że rozwód byłby porażką, ale coraz częściej widzi, że świat chce ofiarować jej więcej niż warszawskie życie u boku męża. Majcher doskonale opisała rozterki Mai w kwestii uczuć, jej rozerwanie między dotychczasowym życiem, pracą i małżeństwem a nowo odkrytym gdańskim światem, w którym czeka Bartosz. Cieszą ją te właśnie skradzione chwile, spacery, rozmowy, wspólne posiłki; oszukuje siebie i całkowicie zapomina o świecie. Maja ma silną potrzebę niezależności i wie czego chce a Mariusz wciąż ją ogranicza, czepia się i chce kontrolować każdy krok. Czy Majka będzie potrafiła podjąć jakąś decyzję? Czy może będzie żyła w kłamstwie i krążyła po Polsce nie mogąc zdecydować nic ostatecznego? Co zrobi kiedy pozna tajemnicę Bartosza? Jest to powieść z tłem mocno politycznym, która przenosi nas również w krainę walki o miłość, uzmysławia że często bierzemy ślub ze strachu przed samotnością, co sprawia że mylimy go z miłością a potem musimy porzucić swoje marzenia. Chociaż dajemy z siebie wszystko - a nawet więcej - nie zawsze zostaniemy docenieni. Trzeba po prostu znaleźć osobę, która sprawia, że nam się chce, że pragniemy iść do przodu, przeć przed siebie niezależnie od trudności, która otrze nam pot z czoła, przytuli i zmotywuje, podtrzyma podczas upadku i będzie potrafiła świętować osiągnięty sukces. Podsumowując - "Dzień, w którym cię poznałam" to powieść o utracie zdrowego rozsądku, miłości od pierwszego wejrzenia, trudnych decyzjach i działalności opozycyjnej. Opowieść o chwilach tęsknoty i o chwilach zmieniających bieg historii, o frustracji, nagromadzonych emocjach, życiu w iluzji oraz oczekiwaniu. Mocno nietypowa, niezmiernie oryginalna książka o jakże trudnym życiowym wyborze. Czy był dobry? Zachęcam do lektury i własnych wniosków.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-01-2020 o godz 12:07 nieperfekcyjnie.pl dodał recenzję:
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2020/01/prawo-do-szczescia-dzien-w-ktorym-cie.html "Dzień, w którym cię poznałam" to trzynasta książka autorki, którą przeczytałam, zatem mam już duże porównanie i śmiem twierdzić, że nie jest to najlepsza powieść Magdaleny Majcher. Nie skradła mojego serca jak wiele innych, a wręcz przeciwnie - niejednokrotnie budziła irytację, zwłaszcza poprzez postać głównej bohaterki, której zachowanie nieraz wołało o pomstę do nieba (mogłabym napisać elaborat o Mai, ale nie chcę zdradzić zbyt wiele fabuły). Szkoda także, że jest to powieść świąteczna jedynie na okładce, ponieważ owego klimatu nie ma ani trochę. Pisarka nadal jest jedną z moich ulubionych, aczkolwiek ten tytuł na pewno w moim odczuciu jest jednym z najsłabszych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2019 o godz 13:22 WRoliMamy dodał recenzję:
Dzień, w którym Cię poznałam, to kolejna książka autorstwa Magdaleny Majcher, po którą sięgałam z niekłamaną przyjemnością. Odnoszę wrażenie, że już można odgórnie założyć, że każda kolejna książka jej autorstwa będzie co najmniej przyzwoita (a nawet znakomita jak np. moje ukochane książki z cyklu Saga Nadmorska). Magdalena Majcher pisać potrafi i z tym nie trzeba dyskutować. Dzień, w którym Cię poznałam to historia Mai, młodej kobiety, która wiedzie raczej mało ekscytujące i niesatysfakcjonujące życie. Maja jest mężatką, która nie wyobraża sobie siebie jako matki, a i w samym małżeństwie nie czuje się tak, jak powinna. Jest letnio, czyli źle, bo ani na tyle gorąco, by chciało się starać, ani na tyle chłodno, by czas pomyśleć o rozstaniu. Praca też nie poprawia jej humoru. A takie emocjonalne zawieszenie na dłuższą metę się nie sprawdzi – życie w którymś momencie przeważy szalę w jedną lub drugą stronę. Jedno jest pewne – Maja nigdy prawdziwie męża nie kochała, a wygoda życia z kimś porządnym u boku, była chyba jedynym spoiwem tego małżeństwa. (....) Czytaj więcej na https://wrolimamy.pl/recenzja/dzien-w-ktorym-cie-poznalam/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-12-2019 o godz 11:27 ZaczytanaPrzyczyna dodał recenzję:
Maja to trzydziestoparoletnia pracownica jednego z portali internetowych. Na studiach wydawało jej się, że będzie pracować w gazecie z misją, a wylądowała…, no właśnie. Ma męża z którym ostatnio jej nie po drodze, ma pracę której nie lubi, trwa listopad, którego nie znosi. Ma też marzenia, ale nie ma odwagi by je realizować. Kiedy przychodzi wygrana w konkursie na najciekawszy pomysł na reportaż, Maja jeszcze nie wie, że to odmieni jej życie. Wyjeżdża na kilka tygodni do Gdańska, gdzie zbiera materiały do swojej debiutanckiej książki o Solidarności. Rozmawiając z działaczami, kobietami które były internowane, matkami, widzi jak wiele zawdzięczamy takim zwykłym ludziom, którzy byli na tyle odważni aby walczyć z systemem. „Mimo że mam już swoje lata, nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Cały czas szukam, poznaję, doświadczam, chociaż ostatnio głównie z perspektywy kanapy we własnym domu – zauważył z przekąsem dziadek. – Tak się zastanawiam… Właściwie od zawsze mnie to nurtowało, czy mamy prawo rezygnować z miłości, która nam się przytrafia, bo okoliczności nie takie, bo czas niewłaściwy, bo miejsce nieodpowiednie. Jakby tak na to spojrzeć, to zawsze coś będzie stać na przeszkodzie. Kiedyś, dawno temu postawiłem na Prusa. I wiesz co? Nie żałuje. - Na Prusa? Tak mnie to zdziwiło, że dość szybko otrząsnęłam się z szoku wywołanego użyciem przez dziadka, tego słowa na „m” w odniesieniu do tego, co działo się pomiędzy mną a Bartkiem. Ja bym się nie odważyła. Bałam się go. Poza tym było to stanowczo zbyt wcześnie. Ale dziadek właśnie taki był. Nazywał rzeczy tak jak je widział. - Tak, na Prusa. „Bywają wielkie zbrodnie na świecie, ale chyba największą jest zabić miłość” – wyrecytował z pamięci. – To z Lalki. I choć nie należy ona do moich ulubionych jego dzieł, w pewnym momencie obrałem te słowa za moje motto życiowe i podążyłem za nimi. - Ale w taki sposób można bardzo łatwo skrzywdzić innych. To egoistyczne myślenie – upierałam się.” Przeczytałam już kilka książek Autorki, ale ta na chwilę obecną jest moją ulubioną. Może dlatego, że to taka dojrzała powieść. W Dniu w którym Cię poznałam, bohaterka mimo początkowego lęku, stawia wszystko na jedną kartę, wie że krzywdzi bliskich ale walczy o swoje szczęście. A wspiera ją w tym jej ukochany dziadek. Pani Magdalena nie osądza Mai, pokazuje jej problemy, wątpliwości z różnych perspektyw. Czytając tę powieść zastanawiałam się, co ja bym zrobiła będąc na miejscu Mai? Narracja pierwszoosobowa, zawsze pozwala mi odczuć ogrom emocji bohaterki. Momentami tak utożsamiałam się z Mają, że miałam wrażenie iż to książka o mnie. Chcecie wiedzieć, co mnie tak poruszyło? Przeczytajcie – ja zdecydowanie polecam. I jeszcze jedna refleksja. Mimo, że książka dzieje się w okresie listopad-grudzień, moim zdaniem nie jest to książka typowo świąteczna. Nie spodziewajcie się pięknej choinki, wigilijnego stołu i „żyli długo i szczęśliwie”. Ta książka jednak ma w sobie tyle emocji, wiary i miłości, że wcale nie dziwię się, że została zaliczona do książek świątecznych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2019 o godz 10:31 natala_reads dodał recenzję:
Maja ma trochę przechlapane w życiu. Dwie najważniejsze rzeczy w życiu są dla niej ciężarem, niedogodnością i czuje się przez to nieszczęśliwa. Mowa tu o pracy i .. mężu. Jedyne co trzyma ją przy życiu, to marzenia, których i tak nie ma odwagi spełnić. Pewien dzień zmienia jej życie na zawsze. Dowiaduje się, że wygrywa konkurs na najciekawszy reportaż, a jej pisarska przyszłość nabiera tempa i staje się realna. W związku z tym wyjeżdza do Gdańska, gdzie zbierać ma materiał na swoją książkę. Wyjazd ten...odmieni wiele, a można ująć że tak naprawdę odmieni wszystko. "Dzień, w którym cię poznałam" to powieść bardzo niezwykła. Niezwykła pod względem tego, że nie jest to standardowa, przesłodzona powieść świąteczna, gdzie na końcu cała rodzina szcześliwa zasiądzie do stołu a fikcyjne farerwerki tryskać będą nad ich domem. To powieść gorzka i realistyczna, która zapada w pamięć. Już raz przekonałam się, że autorka pisze naprawdę świetne książki. Ta powieść utwierdziła mnie tylko w tym fakcie. Maja jest postacią bardzo nieszczęśliwą, która nie ma w sobie zbyt wiele odwagi by coś zmienić w tej dręczącej rutynie. Bardzo ją polubiłam, a chwilami odniosłam wrażenie, że znamy się poza książką. Jeśli dość macie przewidywalnych świątecznych książek, polecam wam "Dzień w którym cię poznałam" z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2019 o godz 11:20 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Maja ma pracę, za którą nie przepada, i męża, którego nawet nie lubi. Ma też marzenia i za mało odwagi, aby je spełniać. Kiedy jednak wygrywa w konkursie na najciekawszy pomysł na reportaż, a wydawnictwo wiąże duże nadzieje z jej książką, łapie wiatr w żagle i zaczyna wierzyć w to, że chcieć to móc. Wyjeżdża na kilka tygodni do Gdańska, gdzie zbiera materiały do książki, nie spodziewając się, że ten wyjazd odmieni całe jej życie. "Właściwie od zawsze mnie to nurtowało, czy mamy prawo rezygnować z miłości, która nam się przytrafia, bo okoliczności nie takie, bo czas niewłaściwy, bo miejsce nieodpowiednie." "Dzień, w którym cię poznałam" to książka nieoczywista. Nieoczywista z tego względu, iż można by się spodziewać historii typowo świątecznej, radosnej. Tu jest zupełnie przeciwnie. To smutna, przejmująca opowieść, która łączy czasy z II wojny światowej ze współczesnością. Magdalena Majcher potrafi tak wszystko ze sobą zgrać, że wychodzi coś, co nie tylko dostarcza ogrom emocji, ale przede wszystkim skłania do wielu refleksji i przemyśleń. Muszę szczerze przyznać, iż początkowo wydawało mi się, że nie polubię się z główną bohaterką Mają. No bo jak to, przecież zdradziła męża! Z jednej strony potępiałam zachowanie Majki, a z drugiej... no właśnie, czy zawsze warto tkwić w małżeństwie, kiedy nie kochamy prawdziwie? Nie czujemy się w pełni szczęśliwi, zrozumiani przez partnera? Ale gdy poznawałam ją lepiej, moja sympatia do jej osoby wzrastała, by w końcowych scenach pokochać ją całym sercem. Jej kreacja wypada wiarygodnie, towarzyszymy jej w działaniach, przemyśleniach, rozterkach. "Kiedyś myślałam, że zdradzają ludzie źli. Dzisiaj już wiem, że zdradzają ci, którym brakuje miłości." Z kolei Mariusz, jej mąż to zupełne przeciwieństwo Majki. Nie bardzo przejawiający zainteresowania i pasje małżonki, nie wierzący, że może odnieść jakiś zawodowy sukces. Jest jeszcze ten drugi. Niezwykle tajemniczy, nienarzucający się, zachowawczy Bartosz. Z miejsca zdobył moją sympatię. Podczas lektury nasuwa się mnóstwo pytań. Czy powinniśmy rezygnować z miłości, która pojawia się tak nagle, w nieodpowiednim miejscu i czasie? Warto tu zadać sobie pytanie: czy na miłość zawsze jest odpowiednia pora? No właśnie. Ona nie wybiera, jest lub nie. To, co z nią zrobimy, to już tylko od nas zależy. A co z obietnicami, jakie złożyliśmy drugiej osobie? Czy mamy prawo do egoizmu, odejść od małżonka? Co gorsze: odejść czy zostać bez miłości? "Nawet kiedy dawałam z siebie dwieście procent, to było za mało. Za mało się angażowałam, za mało robiłam, za mało chciałam, za mało kochałam… Cóż, z tym ostatnim mogłam się zgodzić, ale nie potrafiłam się zmusić do miłości. Moim największym błędem było to, że w ogóle wyszłam za Mariusza, zdając sobie sprawę, że do siebie nie pasujemy, bo pochodzimy z dwóch różnych bajek. Ale przecież odpokutowałam. Starałam się, jak mogłam, żeby było normalnie, sama sobie tę miłość wmawiałam. Doszłam jednak wreszcie do momentu, w którym uświadomiłam sobie, że to małżeństwo było zawarte ze zwykłego strachu przed samotnością, z poczucia, że przyszedł czas, aby ułożyć sobie życie, bo nic lepszego mi się nie przytrafi. Płaciłam za tę pomyłkę wysoką cenę teraz, kiedy okazało się, że coś lepszego mogłoby się wydarzyć, ale ja nie potrafiłam cierpliwie na to poczekać". Obok wątku uczuciowego, równorzędnym jest historyczny, a mianowicie czasy "Solidarności". Tu nasza bohaterka będzie zbierać informacje o ludziach zaangażowanych w działalność opozycyjną. Jaki wpływ miała na ich życie codzienne i jaką lekcję z tego wynieśli? Ale kobieta wysłucha również opowieści o miłości, która wcale aż tak bardzo nie różni się od jej własnej. Tak jak i Maja, tak i my uświadamiamy sobie, że podświadomie powtarzamy schematy życia poprzednich pokoleń. Choć byśmy się tego wypierali, to i tak w naszych żyłach płyną ich lęki, pragnienia i niepewność. Autorka po raz pierwszy postawiła na narrację pierwszoosobową. Osobiście lubię taką formę, gdyż zawsze głębiej wchodzę w czucia i myśli bohaterów. Tu to zagrało. Zresztą nie wyobrażam sobie, abym tę historię poznawała w innej formie. To już nie byłoby to samo. Z książki bije niezwykła wrażliwość. Myślę że złożyło się na to wiele elementów, jak chociażby wspomniana przeze mnie wyżej narracja, ale i niełatwa tematyka. W tej książce nic nie jest takim, jakim się na pierwszy rzut oka wydaje. Czytając towarzyszyły mi sprzeczne emocje, uczucia i myśli. Finał zaś jest taki, po którym na pewno jeszcze długo ta powieść będzie gościć w mojej głowie. "Dzień, w którym cię poznałam" to niezwykle poruszająca i emocjonalna powieść o uczuciu, które pojawia się w najmniej odpowiednim momencie życia. To książka o niepewności jutra, dylematach natury moralnej, przewartościowaniu życia, walce o siebie i swoje marzenia. Polecam gorąco! Dajcie się poznać nowej, a jednak tej samej Magdalenie Majcher!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2019 o godz 16:33 Sylwia dodał recenzję:
„Dzień, w którym Cię poznałam” to przede wszystkim dojrzała powieść, w której nie znajdziecie pseudodramatów, bohaterek nadinterpretujących każde usłyszane słowo (i wiecznie przewracających oczami lub wzdychających) oraz mężczyzn w typie macho z milionami na koncie. Tu miłość jest uczuciem, o które trzeba zawalczyć. Postawić wszystko na jedną kartę, zdając sobie sprawę, jakie są konsekwencje podjętych decyzji, jak wysoka jest cena, którą trzeba zapłacić za możliwość budzenia się obok kogoś, kto jest nam przeznaczony, ale spotkaliśmy go kilka lat za późno. I nie są to puste słowa, bo faktycznie odczuwamy tę więź. Nie jest to łatwa powieść, a Magdalena pisze w taki sposób, że czytelnik mimowolnie staje się postacią w fabule, przypatruje z boku, analizuje i ocenia wszystko z własnego punktu widzenia. Zastanawia czy też tak by postąpił? Czy warto? Tło, czyli historia Solidarności na pewno jest solidnie sprawdzona, ale przedstawiona nie w postaci suchych faktów jak w podręczniku, a oparta na wspomnieniach ludzi, rozmowach, zdjęciach, miejscach z nią związanych. Krótka lekcja tego, czym miał być ten ruch, a czym w końcu się stał. Ile autorki jest w głównej bohaterce? Odniosłam wrażenie, że najwięcej z tych, które do tej pory stworzyła, ale o tym przekonacie się, kiedy sięgniecie po książkę. Warto :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2019 o godz 20:17 Anonim dodał recenzję:
Czasem składamy pewne obietnice pod wpływem impulsu. Innym razem wydają się nam przemyślane, ale nie zastanawiamy się jakie to będzie miało znaczenie jeżeli osoba której składamy konkretną obietnice zmieni się. A co jeśli my sami się zmienimy? Majka wydaje się być szczęśliwa i spełniona. Ma pracę, męża i ustabilizowane życie. Do tego chce wydać reportaż, o solidarności. Gdy udaje się jej wygrać konkurs rusza na Pomorze w celu zdobycia informacji. Dopiero wtedy spogląda na swoje życie z szerszej perspektywy. Nic już nie wygląda tak kolorowo. Mąż który jej nie rozumie i zupełnie nie wspiera, a mimo wszystko wymaga. Praca, która nie do końca jet spełnieniem jej aspiracji... W ocenie sytuacji nie pomaga Bartosz, nowo poznany mężczyzna, który wydaje się jej dla niej być spełnieniem wszelkich marzeń. Jakie decyzje podejmie Majka? Okładka zachwyca i sprawia że nie chcesz już wypuścić ❤️tej książki z rąk. Przez tekst niemal przepływamy, a historia tej dwójki chwyta za serducho
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2019 o godz 16:09 Nie tylko oksiążkach dodał recenzję:
RECENZJA 85\2019 „Dzień, w którym Cię poznałam” – Magdalena Majcher Wydawnictwo: PASCAL Liczba stron: 400 Premiera: 30.10.2019 r. Całkiem niedawno odkryłam prozę Magdaleny Majcher i cieszę się, że było mi dane natknąć się w tym książkowym dobrobycie na jej twórczość. Każda z powieści autorki niesie przesłanie, okupione bolesnymi doświadczeniami bohaterów. Autorka nie boi się dotykania trudnych tematów w swoich książkach, lecz wysoko stawia poprzeczkę. Również tym razem poruszyła dość kontrowersyjny, jak i bolesny temat, którego nie mogę wyjawić, aby nie zepsuć przyjemności z czytania. Istnieją dwie ciekawostki kulis pracy nad „Dzień, w którym Cię poznałam”: historia zainspirowana jest snem Magdaleny Majcher, a narracja romansu jest pierwszoosobowa. „Można wątpić w system, rząd i słuszność płacenia podatków, ale nigdy w miłość. Kiedy jest prawdziwa, nawet przez myśl nam nie przejdzie, że to mogłoby nie być to.” Maja Starzyńska ma nudną pracę, męża z rozsądku i marzenia, na których realizację ma zbyt mało odwagi. Kiedy zostaje laureatką konkursu na najciekawszy pomysł na reportaż, zaczyna dążyć to spełnienia swojego marzenia – napisania książki. Wyjeżdża do Gdańska, aby zebrać materiały o Solidarności, potrzebne do rozpoczęcia pracy nad książką. Na jednym z pierwszych spotkań poznaje Bartka, za sprawą, którego jej świat powoli zaczyna wywracać się do góry nogami. Maja nie chce wracać do życia pozostawionego w stolicy. „Dom to nie budynek. Dom to człowiek, przy którym chcemy zawsze zasypiać i się budzić.” Narracja w pierwszej osobie, pozwala realnie odczuć emocje, jakie towarzyszą głównej bohaterce. Taki zabieg zawsze powoduje u mnie wyjątkowy odbiór książki, bardziej realny, bliski, utożsamiający z postacią. W przypadku powieści „Dzień, w którym Cię poznałam”, poznanie losów Mai i Bartka doprowadziło mnie do łez. Musicie wiedzieć, że na palcach jednej ręki mogę policzyć książki, które tak bardzo mnie wzruszyły. Nie zdradzę, w jakim momencie to nastąpiło, ale jestem przekonana, że po lekturze sami się domyślicie. Zimowa książka Magdaleny Majcher to opowieść o prawdziwej miłości, której nie sposób nie zauważyć, gdy zostawianie postawiona na naszej drodze. Utwierdza w przekonaniu, że czasem warto postawić wszystko na jedną kartę, nie bacząc na opinię innych ludzi, a własne szczęście. Czy można mieć wyrzuty sumienia żyjąc w związku z mężczyzną, do którego się nic nie czuje? Często brakuje odwagi, aby zmienić swoje życie. Czasem potrzeba impulsu, jak w przypadku Mai. Najważniejsze, aby podjąć decyzję w zgodzie z własnym sumieniem. To przecież Twoje życie, to Ty masz być szczęśliwa! Bo przecież nic dwa razy się nie zdarza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
13-11-2019 o godz 13:18 Katarzyna Judyta dodał recenzję:
Muszę przyznać, że skusiła mnie piękna okładka.. i Gdańsk w tle. Niestety, kompletne rozczarowanie. Zupełnie nie wciągnęły mnie losy bohaterki, ona sama nijaka, irytująca, jej przemyślenia banalne i przewidywalne, zresztą jak cała historia. Nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2019 o godz 14:21 werka777 dodał recenzję:
Autorka przedstawia historię zwyczajnych ludzi, którzy mogliby żyć zaraz za naszym płotem. Bohaterów z dylematami, słabościami, lękami i pragnieniem tego, do czego dąży każdy z nas – pragnieniem bycia szczęśliwym. Maja i Mariusz pobrali się bardziej dla zasady, aniżeli z miłości. Monotonna codzienność, brak głębszego zainteresowania się pasjami drugiej osoby sprawia, że ich życie przypomina wspólną mękę, przez którą mniej czy bardziej świadomie cierpią. Nie rozumie tego kobieta do momentu, kiedy konfrontuje się z zupełnie innym mężczyzną, Bartkiem, dzięki któremu zaczyna czuć na czym tak naprawdę polega miłość. I nie chodzi mi tutaj o fizyczne zbliżenie i płytkie namiętności, a o rozmowę, wsparcie, wspólne tematy i wyznania. W powieści brak przerysowanych charakterów. Ciężko byłoby zatem kategoryzować postaci na te dobre i te złe. Stąd nie tak łatwo o ocenę poszczególnych osób i to tak mocno mną wstrząsnęło i tak szalenie mnie ujęło. Brak możliwości jednoznacznego wypowiedzenia się o głównych bohaterach. Każdy ciągnie za sobą bagaż „za i przeciw”. Autorka wzięła na tapet kontrowersyjny temat, jakim jest zdrada i postanowiła przetrząsnąć go w całości, pokazując wszystko od środka, od zarodka, aż do samego finału. Od tej strony, od której nie mamy okazji w literaturze przyglądać się zbyt często. Jak sama bohaterka powieści twierdzi, dotąd sądziła, że zdradzają ludzie wyłącznie źli. Tymczasem… sama odnajduje szczęście w ramionach innego mężczyzny, ale nie przychodzi jej to łatwo, bez dylematów czy obaw. Tym samym autorka stawia przed czytelnikiem ciekawe pytanie mogące wszcząć emocjonującą dyskusję. Czy warto zadziałać egoistycznie, łamiąc obietnice składane w przeszłości po to, by zapewnić sobie szczęście? Ale przecież wtedy człowiek krzywdzi także tą trzecią osobę, blokując jej drogę do miłości z samym sobą. Czy zatem powinno się tkwić przy decyzji minionych lat? A czy wtedy, bez miłości – kierując się wyłącznie litością i moralnością – małżeństwo i tak nie będzie skazane na porażkę? Co zatem jest większą krzywdą? Do takich pytań i rozważań motywuje czytelnika autorka. Jestem pod wrażeniem siły rażenia, jaką może wykrzesać z siebie słowo pisane. Karmiącym wiedzę wątkiem jest zaangażowanie głównej bohaterki w zbieranie materiałów dotyczących ludzi walczących z komunizmem, czasów Solidarności – stąd wyprawa do Gdańska, kolebki upadku systemu. Ludzie działający w ukryciu, ryzykujący własnym życiem w walce o wolność narodu. Rozmowy Mai przeprowadzone z działaczami tamtych przełomowych lat uświadamiają, jak wielki wkład w nasz dobrobyt mają zwyczajni, a jednak ponadprzeciętnie odważni ludzie, nasi przodkowie i jak wielką wolę walki i poświęcenia może mieć zdesperowany człowiek. Zgrabnie ujęła autorka dwa skrajne wątki i połączyła je w jednej, poruszającej i finalnie zaskakującej historii. Choć szczerze powiedziawszy nie jestem tym faktem zszokowana. Magdalena Majcher każdorazowo niesie swoją prozą coś więcej aniżeli tylko literacką rozrywkę. Dojrzała, mądra, wartościowa powieść o życiu zwyczajnych ludzi, którzy mierzą się ze swoimi słabościami i dylematami. Którzy próbują odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: czy warto dotrzymywać obietnic kosztem własnego nieszczęścia? A może zdrada nie jest wcale taka czarno-biała, za jaką wielu z nas ją uważa? Książka utkana z namacalnych emocji, wyścielona kawałkiem polskiej, autentycznej historii. Może niekoniecznie ze świątecznym akcentem, jak mogłaby niektórym sugerować okładka z zaśnieżonym krajobrazem i czas premiery powieści – ale na pewno taka, którą obowiązkowo trzeba zaliczyć. Zwłaszcza, jeśli jest się fanem rodzimej, dobrej i niosącej refleksję literatury obyczajowej. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/11/dzien-w-ktorym-cie-poznaam-magdalena.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2019 o godz 18:17 Beata Włodarczak dodał recenzję:
Książka rewelacyjna , aż uroniłam łzy , mało tego daje bardzo dużo do myślenia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2019 o godz 16:05 anonymous dodał recenzję:
Kolejna udana pozycja w dorobku autorki, uwielbiam ja czytać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

O autorze: Majcher Magdalena

Port nad zatoką Majcher Magdalena
4.4/5
27,99 zł
36,90 zł
Matka mojej córki Majcher Magdalena
4.2/5
25,99 zł
34,90 zł
Cud grudniowej nocy Majcher Magdalena
4.1/5
32,99 zł
36,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dzielny Oczak Chylińska Agnieszka
4.3/5
23,58 zł
36,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Show mojego życia Strzałkowska Patrycja
4/5
27,99 zł
36,90 zł
premium 23,58 zł
Inne z tego wydawnictwa Bez cukru, a słodkie Biłas Katarzyna
4.3/5
29,19 zł
44,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Fit przepisy od baletnicy Ovsyankina Svetlana
4.1/5
24,10 zł
44,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Polska na weekend. Przewodnik + mapa drogowa Opracowanie zbiorowe
4.5/5
45,31 zł
64,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Cover girl Strzałkowska Patrycja
3.6/5
22,14 zł
36,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Pozwól się kochać Glines Abbi
4.3/5
29,99 zł
39,90 zł
premium 23,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zezia i wszystkie problemy świata Chylińska Agnieszka
4.4/5
26,49 zł
34,90 zł
premium 25,16 zł
Inne z tego wydawnictwa Giler, trampolina i reszta świata Chylińska Agnieszka
4.3/5
27,99 zł
36,90 zł
premium 26,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Zezia, Giler i Oczak Chylińska Agnieszka
4.6/5
30,49 zł
34,90 zł
premium 24,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie chcę cię stracić Glines Abbi
3.2/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 28,39 zł
Inne z tego wydawnictwa Porwania Sławecka Monika
4.3/5
35,49 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Welcome to Spicy Warsaw Strzałkowska Patrycja
3.7/5
25,99 zł
34,90 zł
premium 24,69 zł
Inne z tego wydawnictwa Konsekwencje namiętności Romig Aleatha
4.1/5
26,49 zł
29,90 zł
premium 25,16 zł
Inne z tego wydawnictwa A jak nie mięso, to co? Jaworska Dorota
3.0/5
29,19 zł
44,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Bieszczady Wałachowska Urszula
0/5
17,49 zł
26,90 zł
premium

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.