Dzień cudu (okładka miękka)

Oferta empik.com : 30,49 zł

30,49 zł 34,00 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Sawicka Wioletta Książki | okładka miękka
30,49 zł
asb nad tabami
Sawicka Wioletta Książki | okładka miękka
24,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Czasem trzeba prawie umrzeć, by zacząć żyć na nowo.

Pewnej nocy los na drodze Piotra stawia Hankę. Piotr ratuje jej życie i czuje się za nią odpowiedzialny. Hanka początkowo jest nieufna, jednak powoli otwiera się przed nim. Skrajnie różni, a potrzebni sobie. Ona z bagażem trudnych doświadczeń i piętnem śmierci, on niedoceniony z porażającą niemocą twórczą. Zawierają układ. On jej pomoże wymyślić sposób, by mogła odejść na swoich warunkach, a w zamian zyska temat na książkę. Hanka sporządza listę marzeń, które chciałaby zrealizować przed śmiercią. Każdy dzień z Piotrem to dla Hanki dzień cudu.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dzień cudu
Autor: Sawicka Wioletta
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-08-04
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 35 x 194 x 125
Indeks: 19895987
 
średnia 5
5
11
4
1
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
5/5
14-08-2016 o godz 07:26 cyrysia dodał recenzję:
Zacznę tak nietypowo, bo od zakończenia powieści, które totalnie mnie zaskoczyło i rozstroiło. Szlochałam bez opamiętania. To było jak katharsis. Odreagowałam wszystkie nagromadzone we mnie emocje. Tego nie da się opisać. To trzeba przeżyć.

Jedną z największych zalet tej książki jest nieszablonowy pomysł na fabułę. Poznajemy dwudziestopięcioletnią dziewczynę, która właśnie dowiaduje się, że ma nieoperacyjnego glejaka pnia mózgu oraz czterdziestoletniego Piotra, byłego policjanta, obecnie pisarza powieści kryminalnych. Oboje pochodzą ze skrajnie różnych kręgów społecznych, dzieli ich status majątkowy, pochodzenie i wykształcenie. W normalnych warunkach pewnie nigdy by się nie spotkali. Jednakże przewrotny los splata ich ścieżki. Ona prosi go o pewną przysługę, a on ma dla niej pewną propozycję.

,,Tak. Proponuję ci układ. Tu jest wszystko zapisane.’’

Jakie plany i oczekiwania mają wobec siebie? Czy uda im się osiągnąć wytyczony cel?

Gdybym tylko wiedziała, że powieść porusza tematykę związaną z chorobą nowotworową – to chyba zrezygnowałabym z czytania, bo to ponad moją biedną psychikę. Tak bardzo przejęłam się losem Hanki, że nie potrafiłam się skupić na prostych codziennych czynnościach. Ale z drugiej strony nie żałuję ani sekundy spędzonej z tą lekturą. Dała mi dużo więcej, niż mogłam się spodziewać. Obudziła we mnie jakieś ogromne pokłady zapału i pragnienia, by cieszyć się każdym dniem, każdą przeżytą chwilą z bliskimi. I choćby dlatego warto po nią sięgnąć.

Autorka bardzo realistycznie przedstawiła sylwetki wszystkich bohaterów, iż miałam wrażenie, że są to postacie z krwi i kości, mające swoje odzwierciedlenie w realnym świecie. Strasznie było mi żal Hani. Taka młoda osoba, a los jej nigdy nie rozpieszczał. Wyrwała się popegeerowskiej wioski do miasta. Byle dalej od biedy, marnej przyszłości i jeszcze gorszej przeszłości, aby wyjść za mąż z rozsądku. A potem znienacka pojawia się… druzgocąca diagnoza.

,,Od dziś będziemy mieszkać tam we trójkę. Mój mąż, ja i rak. Rak należy tylko do mnie. Mój mąż jeszcze nie wie, że ma konkurenta.’’

Jednak mimo strasznego wyroku nie popada w skrajną rozpacz. Wręcz przeciwnie. Nie toleruje litości i użalania się nad swoim stanem. Ze spokojem czeka na nieuniknioną śmierć, chociaż jak każdy człowiek miewa momenty załamania, bezsilności i rozpaczy. Z kolei Piotr na pozór ma wszystko: wspaniały dom, kochających rodziców, odnosi sukcesy jako pisarz, i nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony płci pięknej. Mimo to nie odczuwa pełnej satysfakcji, czegoś mu brakuje. Dopiero gdy na swojej drodze spotyka nieuleczalnie chorą Hankę – jego świat zaczyna nabierać zupełnie innych barw. Dzięki niej odradza się na nowo. Dostrzega radość życia i odnajduje swoistą magię w prostych, prozaicznych rzeczach i czynnościach.

W całość umiejętnie wpleciono wątek miłosny, który jest po prostu rewelacyjny. Nakreślony subtelnie, z wyczuciem, bez drażniącego banału. Nie mogę zdradzić zbyt wielu szczegółów, dlatego jedynie napiszę, że wszystko podąża swoim własnym rytmem ku swemu przeznaczeniu. Reszty musicie dowiedzieć się sami.

W książce poruszono bardzo ważną kwestię związaną z brakiem okazywania uczuć swoim najbliższym. Dotyczy to w szczególności relacji między rodzicami a dziećmi. Niektórzy opiekunowie z różnych przyczyn nie potrafią przekazać swojemu potomstwu należytej miłości. W efekcie rodzi się u dziecka poczucie bycia gorszym czy mniej wartościowym. Toteż powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby bliska nam osoba czuła się kochana i potrzebna. Bo czasem jedno słowo może zdziałać cuda.

,,Są słowa, które ranią, ale są też takie, których brak boli najbardziej. Ja nigdy nie usłyszałam tego ani od matki, ani od ojca. Nie było ich na to stać. Na to jedno, jedyne słowo. Przez to jestem kaleką.’’

Urzeka mnie styl, jakim posługuje się autorka. Pisze prostym, plastycznym językiem, porusza ważne tematy i umiejętnie kreuje naszą codzienną rzeczywistość. Nic nie zostało na siłę naciągnięte czy przekombinowane. Wszystko ma swój sens i logikę ładnie zazębiając całą historię. Także akcja jest wciągająca, zawiera zarówno sceny wzruszające, jak i optymistyczne. W ogólnym rozrachunku nie mam się do czego przyczepić. Według mnie to kawał znakomitej prozy na najwyższym poziomie.

Podsumowując: Mądra i wzruszająca opowieść o życiu, chorobie, przyjaźni, miłości, wielkiej przemianie, pogodzeniu się z tym, co nieuchronne i zaskakujących kolejach losu. Niesie ze sobą piękne przesłanie – nie popadaj w bierność i życiowy marazm. Nie zostawiaj niczego na potem. Każdego dnia walcz o siebie, swoje marzenia i szczęście, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. Szczerze polecam. Z całą pewnością nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2016 o godz 08:25 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Razem ze mną biegnie mój rak. Jesteśmy już złączeni ze sobą aż do śmierci, stanowimy jedność jak jin i jang, awers i rewers tej samej monety. Ja nie mogę istnieć bez niego, on żywi się mną... Będę tańczyć chocholi taniec w rytm jego muzyki."

Zastanawiałam się, czy sięgnąć po ten tytuł, decyzja padła na tak, i teraz wiem, jak wiele bym straciła, gdybym się na niego nie zdecydowała. Pięknie napisana powieść, bardzo przyjemna narracja, czaruje słowem, działa na emocje, wzrusza, pobudza wyobraźnię, nie można oderwać się od przedstawianej historii. Opowieść, która wymyka się z ram książki do świata realnego, i odwrotnie, jakże wiele podobnych scenariuszy życia maluje przeznaczenie. Bolesnych strat szczęścia, które jeszcze nie nadeszło, nie zdążyło lub pojawiło się zbyt późno, za mało, nie w porę. Bardzo przejmujący odcień życia, gorzki smak zawiedzenia i porażki, rozpaczliwe trwanie w nadziei i zachłanne przywoływanie optymistycznych myśli. Liczenie na nadzwyczajny uśmiech losu, wyławianie radości z maleńkich cudów dnia codziennego, intensywne przeżywanie ulotnych chwil i ciepłych promieni uczuć okazywanych przez najbliższych.

Dwudziestopięcioletnia mocno zakompleksiona Hanka, której życie nie rozpieszczało oferując niezbyt szczęśliwe dzieciństwo i mało kolorową młodość, dowiaduje się, że ma nieuleczalny nowotwór pnia mózgu. W jednej chwili cały świat kobiety zawirował, obrócił i przewartościował się. Dużo za sprawą najbliższych, jak i samej siebie, zamyka się w sobie, odgradza od innych, pamiętając o wielokrotnych bolesnych zawodach i rozczarowaniach doznanych z ich strony. Zdaje sobie sprawę, że kiedy tylko pojawiają się problemy czy kłopoty, zawsze prezentuje postawę uciekiniera. Jak będzie tym razem, czy również zdecyduje się na szybką ucieczkę, a może jednak podejmie wyzwanie w miarę własnych możliwości i szans? Dlaczego właśnie teraz spotyka na swej drodze czterdziestoletniego Piotra, byłego policjanta, obecnie pisarza powieści kryminalnych? Jaką umowę zdecyduje się z nim podpisać, jak zmieni ona ich obojga, stracą czy zyskają na niej?

Przenika nas przyjemny dreszcz intensywnej satysfakcji czytelniczej, kiedy zarówno fabuła, jak i narracja, doskonale wpasowują się w oczekiwania, potrzeby i nastrój czytelnika, może nawet nawiązują do doświadczeń życiowych, towarzyszących im obaw, lęków, ale również ufności i wiary. Mocno zagłębiamy się w losy głównej bohaterki, sugestywnie odbieramy kolejne etapy godzenia się z nieuchronnością śmierci, bezwzględnością nieuleczalnej choroby, ograbiającej człowieka z lat możliwego szczęścia, miłości i pogody ducha. Każda sekunda, minuta, słowo, gest, dotyk, wyraz akceptacji, liczą się ze zwielokrotnioną siłą, przynoszą magiczne ukojenie i nadają mocy do walki, choćby o jeszcze jeden dzień, tydzień, w gorących pragnieniach miesiąc i nową porę roku.

Snując przypuszczenia i zakładając prawdopodobny ciąg wydarzeń, spodziewałam się pewnego zakończenia książki, już je sobie ułożyłam w głowie i w sercu. Jednak autorka zaskoczyła mnie, podsuwając zupełnie inną propozycję, może faktycznie bardziej właściwą i odpowiednią, bo niosącą w sobie przesłanie, że tak naprawdę nic nas nie ogranicza w marzeniach. Spełniajmy je radośnie, nie zaniedbujmy, nie pozostawiajmy na później, bo przecież nie mamy żadnej gwarancji, że owo później nastąpi, że można będzie wynegocjować więcej czasu. Czując, że zapętliliśmy się w życiu, przeciwstawiajmy się jego nudności, mierności i nijakości, poprzez odważne decyzje i działania, wprowadzajmy konieczne zmiany, nadajmy dniom kolorytu, optymizmu i nadziei. Nie wszystko co przeszłe jest złe, dokonajmy selekcji i wybierzmy to, co najlepsze dla nas. Na tym zbudujmy bazę w walce o lepsze jutro, poczucie czerpania z życia garściami, znalezienia prawdziwego siebie i spasowanego do oczekiwań miejsca na ziemi.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2016 o godz 09:05 Sol dodał recenzję:
"Dzień cudu", to już moje czwarte spotkanie z twórczością autorki. Cykl "Wyjdziesz za mnie, Kotku" przypadł mi do gustu. Przeczytałam całą trylogię i pewnie jeszcze kiedyś do niej wrócę. Zastanawiałam się, jaka będzie najnowsza powieść Wioletty Sawickiej i powiem Wam, że byłam zaskoczona! Może temu, że (wiem powtarzam się) ostatnio nie mam w zwyczaju czytać opisów książek. Zdarza mi się to, ale rzadko. I dlatego treść "Dzień cudu" mnie zaskoczyła, ale pozytywnie, ponieważ to zupełnie coś innego. Coś kompletnie różniącego się od romantycznej historii z poprzedniej trylogii autorki. I jestem bardzo na tak, ponieważ lubię poznawać twórczość autora w różnych odsłonach.

Narracja z punktu widzenia dwójki głównych bohaterów - Piotra i Hanki - jest jak najbardziej w punkt. Zawsze powtarzam, że lubię taki zabieg stylistyczny, dzięki niemu mamy wgląd w myśli i życie danego bohatera książki. Poznajemy Hankę, jej smutną przeszłość, szarą teraźniejszość i czarną dziurę przyszłości. Poznajemy Piotra, jego całkiem przyjemną przeszłość, bujną i zawirowaną teraźniejszość oraz przyszłość, której nie da się skonkretyzować. Dwa światy zderzają się ze sobą. Hanka poznaje Piotra i od tej pory wszystko się zmienia. Jednak nie myślcie, że kiedy oni się ze sobą poznają, to następuje wielki bum miłosny. Nie. Po przemyśleniach Hanki spodziewałam się tego, co nastąpi, więc tutaj zaskoczenia nie było, ale kilka razy autorce udało się mnie zbić z tropu. Jednak często powieść była przewidywalna, chociaż nie jest to jakoś szczególnie negatywne.

Jeśli chodzi o postaci... Sama nie wiem, może się trochę czepiam, ale sądzę, że ich kreacja mogłaby być konkretniejsza. Żałuję, że nie udało mi się z nimi zżyć. Owszem w pewnych momentach było mi smutno z powodu Hani czy też, było mi żal Piotra. Ale z drugiej strony, postaci są takie lekko mdławe. Piotra widzę bardziej takiego twardego i nieustępliwego, zaś Hanie bardziej kruchą i mniej taką twardą, chociaż w zasadzie z drugiej strony to, że jest odważna i sobie jakoś radzi w zaistniałej sytuacji jest dobre. Jednak miałam wrażenie, że Hania jest wykreowana na taką zakompleksioną i szarą myszkę, a jej zachowanie różni się od jej wizerunku, i trochę się to gryzie. Takie moje spostrzeżenie odnośnie bohaterów, które nie musi akurat Wam przeszkadzać.

Sądziłam, że "Dzień cudu" wzruszy mnie, złapie mocniej za serce, wzbudzi więcej emocji. Książkę czytało się naprawdę dobrze, autorka ma bardzo fajny styl, ale zabrakło mi tego, żeby ta powieść wywołała we mnie większe emocje, a szkoda...

Ogólnie rzecz biorąc, "Dzień cudu" jest dobrą książką, która porusza ciężkie i życiowe tematy, a bohaterowie są bardzo prawdziwi. Podobała mi się, ale zabrakło tego "czegoś". Niniejsza powieść jest kierowana w stronę kobiet, więc młodzieży ją raczej odradzam. Aczkolwiek, jest godna polecenia wszystkim chętnym, więc... Czytajcie.

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2016 o godz 15:15 knigoholiczka dodał recenzję:
Książki Wioletty Sawickiej miałam okazję poznać jakiś czas temu. Jeśli zaglądacie na mojego bloga w miarę regularnie być może zdążyliście zauważyć, że każda z nich otrzymała pozytywne oceny.
Tak samo było z "Dniem cudu". Praktycznie od początku wiedziałam, że i tym razem się nie pomyliłam, a autorka stworzyła coś niebanalnego i cudownego.
To zupełnie inna powieść niż poprzednie. W serii "z kotkiem" głównym tematem były rozterki miłosne. O czym jest recenzowana dziś książka?
Hanię poznajemy w najsmutniejszym dniu jej życia (chociaż jak przeczytamy takich dni było zbyt wiele jak na młodą dziewczynę). Dowie się, że jest nieuleczalnie chora, towarzyszem dni stanie się glejak- guz mózgu. To wydarzenie zatrzęsło jej światem. Nie jestem w stanie zrozumieć zachowania męża bohaterki. Jest po prostu niewyobrażalne i niewytłumaczalne. Co gorsza i w życiu realnym są osoby skłonne tak postąpić na dodatek nie czując wyrzutów sumienia.
W życiu Hani pojawi się jeszcze ktoś. Przyjaciel, który wysłucha, sprawi, że kobieta nie będzie myśleć o chorobie. Wprawdzie ich bliższa relacja zacznie się od kłamstwa, jednak jestem zdania, że czasem takie postępowanie jest możliwe do usprawiedliwienia.
Piotr, bo tak ma na imię tajemniczy przyjaciel jest lekkoduchem ceniącym sobie wolne związki i brak zaangażowania uczuciowego. Autor kryminałów i ojciec dorastającego syna.
Książka Wioletty Sawickiej po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że to, co przeżyto w dzieciństwie ma ogromny wpływ na dalsze życie, na to jakim się jest w dorosłości. Hania dorastała na biednej wsi, w rodzinie w której brakowało pieniędzy i jedzenia, ale nigdy wódki, alkoholu.
Bohaterka wprawdzie uciekła ze wsi jednak nadal bardzo brakuje jej miłości. Czy przebaczy mężowi postępowanie i zapomni o tym, jak mocno ją zranił?
Autorka w podziękowaniach wspomina, że początkowo planowała dla nas inne zakończenie, jednak podczas rozmów z lekarzami, konsultacji mających miejsce podczas pisania powieści sprawiły, że ostatecznie pojawiło się coś innego. Jestem ogromnie ciekawa jak wyglądał pierwotny koniec, mogę tylko przypuszczać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2016 o godz 15:28 ramona7781 dodał recenzję:
Na początku powiem - REWELACJA !!!!
Książki Wioletty Sawickiej poznałam czytając Jej trylogię Kotku...
Gdy jakiś czas temu sięgałam po pierwszą książkę autorki zastanawiałam się, czy w ogóle warto... książka z Kotkiem w tytule kojarzyła mi się jakoś niezbyt dobrze, ckliwie, trochę romansowo, harlequinowo... oj jakże się myliłam :) od tamtej pory po książki Wioletty Sawickiej mogę sięgać w ciemno i wiem, że się nie zawiodę :)
Za powieść "Dzień cudu" szczególnie chcę podziękować autorce, bo otrzymałam ją z dedykacją, co jest dla mnie ogromnie ważne i cenne :) Wiolu jeszcze raz gorąco dziękuję :)
A książka- zupełnie inna w swoim charakterze jak poprzednie książki... inna nie znaczy, że gorsza... wręcz przeciwnie... książka jest po prostu rewelacyjna... wciągająca i intrygująca, jednocześnie wzruszająca i poruszająca...
Tematem książki jak wskazuje opis na okładce jest nie tylko choroba, która dotyka główną bohaterkę, ale przede wszystkim uczucie jakie spotyka ją w najmniej spodziewanym momencie... historia Hani i Piotra pokazuje, iż nie liczy się czas, miejsce czy wiek... liczy się tu i teraz... trzeba się cieszyć życiem, ponieważ nie wiadomo co nas jeszcze spotka... trzeba chwytać każdy dzień, jakby miał być ostatnim.... trzeba wierzyć w swoje marzenia i spełniać je póki jest na to czas... ale przede wszystkim trzeba wierzyć w miłość - prawdziwą, bezinteresowną, w zdrowiu i chorobie, taką którą daje nam siłę do życia...
Co prawda główna bohaterka nie do końca w to wszystko uwierzyła, ale wcale się jej nie dziwię... bo przecież jak można cieszyć się życiem, kiedy nad głową "zawisł" wyrok... ale nie wolno się poddawać, bo cuda jednak się zdarzają... niech każdy następny dzień będzie dla nas takim właśnie dniem cudu :)
Autorka stworzyła wspaniałą, bardzo realną historię, którą polecam całym sercem :) jest chyba tylko jeden minus w twórczości Wioletty Sawickiej - za szybko się czyta Jej książki :) więc Wiolu czekam na kolejne Twoje cudeńka :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
07-08-2016 o godz 09:05 erka dodał recenzję:
Polska literatura ma to do siebie, że większość, tworzona jest, na przysłowiowym kolanie, a co za tym idzie, dla mnie, jako czytelnika, nie ma to żadnego sensu, więc sięgam rzadko, albo wcale, książek jest tyle, że zawsze znajdę coś na co warto stracić czas, albo nawet, nauczyć się czegoś.Wyjątki od reguły, to zupełnie inna para kaloszy, zdarzają się i takie.

"Dzień cudu", opowiada historię pewnej pary, która poznaje się w nietypowych okolicznościach i od tej pory, każdy dzień jest tym najważniejszym.Szczególnie, że choroba, która, nie zna ilości, postanawia wmieszać się w całą tą sprawę.Rozpoczyna się walka, nie tylko o godną śmierć, ale i o jak największy przydział szczęścia, zanim nie będzie za późno.

To tyle, względem fabuły.Oczywiście, w książce, jest tego o wiele więcej, ale to nie gimnazjum, żebym streszczał całą powieść, co do słowa.Przede wszystkim, przedstawiona jest tu, nierówna walka, z okropną chorobą, jaką jest rak.To bezlitosna bestia, która atakuje znienacka, potrafi się nawet zakamuflować, żeby uderzyć znowu, gdy się tego najmniej spodziewamy.Oczywiście rodzące się uczucie, w tej beznadziejnej sytuacji, to taki promyk słońca, na zachmurzonym niebie.Kobieca literatura, ktoś powie, jakże ja nie lubię takiej segregacji rasowej...

Książkę otrzymałem, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prószyński i s-ka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-10-2016 o godz 13:21 Zakurzona Półka www.zakurzonapolka.pl dodał recenzję:
Hanka nigdy nie miała łatwo. Patologiczna rodzina, bracia, którzy jej nie rozumieli i trudne życie. Do tego małżeństwo z rozsądku brak miłości i jakby tego było mało rak.
Gdy dowiaduje się, że jest umierająca jej świat się zawalił.

Do tej pory nic jej się nie udawało. Nie miała cudownego dzieciństwa i kochającej mamy. Nie przeżyła prawdziwej miłości, nie była nawet na prawdziwej randce. Całe życie Hanki to jedna wielka pomyłka. Jej choroba jest tylko zwieńczeniem całości.

Wszystko zmienia się gdy kobieta poznaje Piotra. W końcu jest ktoś kto chce o nią walczyć i się o nią troszczyć. Niestety, ona wie, że jej czas minął. Na miłość jest za późno.
Czy Piotr da radę pokrzyżować plany Hanki? Czy zdoła odnaleźć drogę do jej serca?

"Dzień cudu" to wspaniała książka, która pokazuje jak kruche i ulotne jest życie. Pozwala docenić to, że tu i teraz jesteśmy zdrowi i mamy obok siebie kogoś kto się o nas troszczy, kto powie, że nas kocha i poda szklankę gorącej herbaty albo okryje nas kocem. Ta książka pokazuje również jak ważne jest dzieciństwo i jak nas kształtuje.
Czyta się ją naprawdę bardzo dobrze i jeżeli chcecie przeczytać książkę, którą zapamiętacie na długo, polecam ten tytuł.
Wynika z niej jasny i prosty przekaz, że na zmianę nigdy nie jest za późno, nawet w obliczu śmierci
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2020 o godz 18:50 Monika dodał recenzję:
Ileż to razy zdarza nam się wyciągnąć wniosek szybciej niż powinniśmy?? Pewnie każdy z nas choć raz poczuł jakąś dziwna górkę w ciele, źle się poczuł albo wyniki nie były zbyt łaskawe. Natychmiast w takiej sytuacji widzimy tylko czarne barwy bo na pewno to rak, i to pewnie złośliwy. No bo jak by inaczej na przecież taki jest świat ludzie umierają to i teraz ja. Tak jak w książce ,,Dzień cudy" główna bohaterka po opini zwykłego lekarza, który stwierdził gu mózgu natychmiastowo się załamała przestała walczyć a nawet nie sprawdziła u specjalisty czy to zeczywiscie dobra diagnoza. Na szczęście w najgorszym momencie na jej drodze pojawia się ktoś kto chce jej pomóc w dość nietypowy sposób. I nie jest to oczywista pomoc ale w takiej sytuacji każdy z nas potrzebuje wsparcia i osoby która nas poprowadzi i czasem po prostu zaprowadzi do specjalisty. Po przeczytaniu książki czuje się otoczona ciepłą aurom i pełna nadziei że nawet w najgorszej sytuacji istnieje możliwość wyjścia albo leczenia bardzo pozytywna i piękna opowieść o życiu, emocjach i potrzebie bliskości drugiego człowieka. Polecam dla każdego
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-09-2016 o godz 16:42 Iwona Fuśnik dodał recenzję:
Dzień cudu"...to książka przeczytana jednym tchem. wywołująca wiele pozytywnych emocji, wzruszająca, wyzwalająca chwilami takie emocje ,że nie sposób obejść się bez chusteczek.
Moim zdaniem to najlepsza z dotychczas napisanych przez Panią Wiolettę książek, bardzo dojrzała, z trafnymi przemyśleniami, życiową mądra.
Bardzo polubiłam wrażliwa i dobrą Hankę, która przecież w życiu nie miała łatwo, ale Piotr zajął i tak pierwsze miejsce w moim sercu; przez swoją dobroć, wrażliwość ( pewnie wielu uważa,że bardzo mało męską- dla mnie nie!!!)
Kiedy zbliżał się koniec książki, tak bardzo się obawiałam zakończenia ...a jednak cuda się zdarzają. I za to dziękuję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Wioletta Sawicka

Wioletta Sawicka jest dziennikarką i pisarką związaną od zawsze z Warmią. Mieszka i pracuje w Olsztynie, współpracując z licznymi redakcjami prasowymi, telewizyjnymi oraz radiowymi. Jej specjalnością są reportaże oraz wywiady z ciekawymi ludźmi. Poza pracą dziennikarza, oddaje się pisaniu. Zadebiutowała powieścią obyczajową pod tytułem: "Wyjdziesz za mnie, kotku?", która osadzona została fabularnie w rodzinnym Olsztynie.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Arabska Żydówka Valko Tanya
4.5/5
26,08 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bieszczady Markowski Adrian
5/5
24,10 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Rączka rączkę myje Rudnicka Olga
4.7/5
24,84 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jestem Saudyjką Sutcliff Nicola
4.1/5
26,08 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Blef Barnett S.K.
4.5/5
32,99 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Obsesje Santini Angela
3.9/5
27,28 zł
43,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Czas próby Sawicka Wioletta
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nasze niebo Kubik Sylwia
5/5
25,27 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Piękna miłość Sawicka Wioletta
4.5/5
25,74 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Niebieskie motyle Sakowicz Anna
4.5/5
23,80 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zwyczajne cuda Jeż Agnieszka
4.2/5
25,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sztuka życia Jackowiak Damian
5/5
23,16 zł
26,90 zł
strona produktu - rekomendacje Odblaski Król Karolina
0/5
15,21 zł
19,99 zł
strona produktu - rekomendacje Syn siodlarza Irvin Kelly
5/5
27,05 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dar serca Brooke Amanda
5/5
26,27 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.