Dziedzictwo Orquidei Diviny (okładka  twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 37,01 zł

-10zł za min.120zł
37,01 zł 54,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Montoyowie są przyzwyczajeni do życia bez zadawania zbędnych pytań. Wiedzą, że lepiej nie dociekać, dlaczego spiżarnia jest zawsze pełna albo dlaczego nestorka ich rodu nigdy nie opuszcza swojego domu. Kiedy babka Orquídea Divina zaprasza ich na swój pogrzeb i po odbiór spadku, mają cichą nadzieję, że w końcu poznają tajemnice, których tak uparcie strzegła przez całe swoje życie. Zamiast tego Orquídea zamienia się w drzewo ceiba, pozostawiając swoim bliskim więcej pytań niż odpowiedzi.  

Siedem lat później jej dary objawiają się na różne sposoby Marimar, Reyowi i Rhiannon, dając im nieoczekiwane błogosławieństwa i moce. Wkrótce jednak ktoś potajemnie zaczyna badać drzewo genealogiczne rodu Montoya, łamiąc jego gałęzie jedna po drugiej, by zniszczyć linię rodową Orquídei. Jej potomkowie, zdeterminowani, by ocalić to, co pozostało z ich rodziny, i odkryć prawdę kryjącą się za ich dziedzictwem, wyruszają w podróż do Ekwadoru – miejsca, gdzie Orquídea pogrzebała swoje tajemnice i złamane obietnice, i nigdy nie oglądała się za siebie.  

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1319436386
Tytuł: Dziedzictwo Orquidei Diviny
Autor: Zoraida Cordova
Tłumaczenie: Szmidt Robert J.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-09-28
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 20 x 110
Indeks: 42830580
średnia 4,5
5
12
4
5
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
20-10-2022 o godz 09:32 przez: DG
Dziedzictwo Orquidei Diviny to niesamowita opowieść o tajemniczej klątwie oraz sile, która drzemie w rodzinie. Zapraszam Was na historię o współczesnych czarownicach ze szczyptą realizmu magicznego. Rozpoczyna się niczym baśń, skradając serce czytelnika swoim urokiem i językiem. Jednak, drogi Czytelniku, czy masz odwagę poznać tajemnicę Orquidei Diviny? „- Może i nie jesteś nikomu nic winna – powiedział – ale z tego, co widzę, twoi potomkowie słono za to zapłacą. Cokolwiek uczyniłaś, mam nadzieję, że było tego warte.” Nie tak dawno temu… W tej rodzinie jest jedna zasada: nie powinno zadawać się pytań. Montoyowie to duża rodzina, wszystko, co dzieje się w Czterech Rzekach, nie jest uważane za dziwne. Spiżarnia jest zawsze pełna, a dom wziął się znikąd. Problem pojawia się wtedy, gdy nestorka rodu, Orquideia Divina wysyła zaproszenia na ceremonię umierania. Zanim jednak zdąży odpowiedzieć na pytania, zamienia się w drzewo. Klątwa i sekrety rodzinne zaczynają powoli wychodzić na jaw, ale to potomkowie Orquidei będą musieli powoli odkrywać tajemnice. Jakie sekrety skrywa rodzina Montoy? Czy magia naprawdę istnieje? „Orquidea także go nie lubiła, gdyż wiedziała, że nie jest żadnym kwiatem, delikatnym i ślicznym, czekającym tylko na zerwanie. Dlaczego? By ktoś mógł go powąchać? Albo wstawić do szklanego wazonu, aby tam usechł? Była czymś więcej. Zamierzała wrosnąć w ziemię tak głęboko, żeby nikt, ani człowiek, ani siły natury – może z wyjątkiem boskiej interwencji – nie był w stanie jej wyrwać.” Rodzina Rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę, jak wiele tajemnic skrywają nasi najbliżsi. Ciężko zadawać nam pytania o ich przeszłość, pierwsze miłostki, porażki i sukcesy. Dziedzictwo Orquidei Diviny to powieść, która rozkwita jak pąk róży, pokazując nam kolejne jej warstwy, sekrety i historie. Każda róża ma swoje kolce, a i tu nie brakuje cierpienia, bólu i momentów, które chwytają za serce. Jeśli przyrównamy książkę do wielkiego kotła, w którym warzymy eliksir, to głównymi składnikami będą tajemnice i sekrety. Nagle zaczynamy dostrzegać, że każda rodzina jest inna, a tylko grzebanie w przeszłości pozwoli nam odkryć jej wyjątkowe cechy. Nie ma ogólnego schematu, prawd, które będą środkiem do rozwiązania zagadki. Róża, choć kusi swoim pięknem, kruchością i delikatnością, jest wymagającym kwiatem z ostrymi kolcami. Dość szybko Zoraida Córdova odkrywa przed nami pieczołowicie utkany malowniczy świat magii. Czy znajdziecie w nim rodzinne ciepło? Przekonajcie się sami. „- Tylko nie wyjeżdżaj mi tu z poczuciem winy. – Kuzyn oparł głowę o ścianę, język plątał mu się już odrobinę. To nie przez nas. My jej tego nie zrobiliśmy. Sama tego chciała. Szczerze mówiąc, to przez nią tacy jesteśmy. – Jacy? – zapytała, choć znała odpowiedź. – Złamani, Marimar. Niepełni.” Dziedzictwo czy klątwa? Snująca się powoli opowieść odkrywa przed nami wrota do realizmu magicznego, do świata jakże fascynującego i tajemniczego. Dziedzictwo Orquidei Diviny może zaskoczyć Was swoją wielobarwnością. Sekrety odkrywamy dzięki dwóm liniom czasowych, wprowadzających nas w historię tej rodziny. Każdy sekret to nowe zaskoczenie. Córdova nie pozwala się wręcz oderwać od zapisanych przez nią stronic, to czar rzucony na czytelnika, aby wsiąkał w tę opowieść. Magiczna, nieoczywista, taka, którą wręcz nie powinno się dawkować. „- Miłość i towarzyszenie komuś to dwie różne rzeczy, Penny. Ze strachu zdarzało mi się popełniać błędy, ale to? – Potoczyła spojrzeniem po twarzach wszystkich potomków. – To nie było jednym z nich.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2022 o godz 17:15 przez: Anonim
Jesteście zwolennikami książek w twardej czy miękkiej oprawie? Czy jednak jest to dla Was bez znaczenia? „Dziedzictwo Orquidei Diviny” autorstwa Zoraidy Córdova, stanowi piękną historię o głęboko skrywanych sekretach, które sprawiają, że tytuł ten pochłonie miłośników historii o współczesnych wiedźmach! Montoyowie są przyczajeni do życia bez zadawania pytań. Wiedzą, że lepiej nie dociekać, dlatego spiżarnia jest zawsze pełna albo dlaczego nestorka ich rodu nigdy nie opuszcza swojego domu. Gdy więc otrzymują od Orquidei Diviny zaproszenie na ceremonię umierania, spodziewają się wreszcie poznać tajemnice, których tak uparcie strzegła. Jednak kobieta zamienia się w drzewo, pozostawiając swoim bliskim więcej pytań niż odpowiedzi. Siedem lat później dary Orquidei objawiają się na różne sposoby, dając jej przodkom nieoczekiwane błogosławieństwa i moce. Wkrótce ktoś potajemnie zaczyna badań drzewo genealogiczne rodu Montoya by zniszczyć linię rodową Orquidei. Jej potomkowie, chcąc ocalić rodzinę i odkryć prawdę udaję się do Ekwadoru - miejsca, w którym ich babka pogrzebała swoje tajemnice i nigdy już nie oglądała się za siebie... Dzisiaj wyjątkowo rozpocznę moją recenzję od pochwalenia wydawnictwa za sposób wydania tej książki. Osoby odpowiedzialne za okładkę wykonały kawał dobrej roboty - to głównie ze względu na nią skusiłam się na ten tytuł. Bardzo podobają mi się te róże oraz ptaki wokół tajemniczej kobiety - no nie sposób jest odmówić takiej pięknej oprawie. W środku tej powieści czeka na Was rysunek drzewa genealogicznego, który jest bardzo pomocy w czasie czytania początkowych rozdziałów. „Dziedzictwo Orquidei Diviny” zawiera dość sporą liczbę bohaterów i coś czuję, że gdyby nie owe drzewko, pojęcie kto jest kim w tej historii zajęłoby mi dość sporo czasu. Pomimo, że tytuł ten skończyłam czytać kilka dni temu nadal uważam, że autorka musiała użyć jakiegoś zaklęcia w czasie pisania... Nie wiem jak jej się to udało, ale po przeczytaniu piątego rozdziału straciłam kontakt z otaczającą mnie rzeczywistością. Podczas czytania wręcz delektowałam się każdym słowem. Nie spodziewałam się, że za tak piękną okładką kryje się równie piękna historia. Muszę przyznać, że autorka ma świetny styl pisania - „Dziedzictwo Orquidei Diviny” było moją pierwszą stycznością z jej warsztatem, to jednak bardzo szybko złapałam z pisarką wspólny język. Bardzo spodobał mi się stworzony przez nią klimat - pierwszy rozdział stanowi zaproszenie na przysłowiową herbatkę do domu Orquidei, w którym wspomina, że nadszedł czas umierania. (Nie powiem, byłam zaskoczona ostatnimi zdaniami na pierwszej stronie.) Zoraida od samego początku zabiera swojego czytelnika do świata pełnego tajemnic, który otwiera przed nim bardzo powoli. Mimo, że nie jestem zbyt wielką fanką książek z powolną fabułą, to jednak w czasie czytania tego tytułu mi to nie przeszkadzało. Czy książkę polecam? Jeśli lubisz sięgać po historie, które pomogą Ci zapomnieć o codziennych problemach i pozwolą się zrelaksować, to „Dziedzictwo Orquidei Diviny” jest pozycją idealną dla Ciebie. Jest to nie tylko piękna historia pełna niewiadomych, ale również opowieść o sile rodzinnych więzi, którą powinniśmy pielęgnować na co dzień. Co tu dużo mówić pozwólcie autorce zabrać Was do tajemniczego świata rodziny Montoyów. IG: zaczytana_archiwistka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-10-2022 o godz 21:54 przez: Rude Kadry
"Dziedzictwo Orquidei Diviny" to powieść, która przyciąga wzrok, zarówno okładka, jak i opis krzyczą "przeczytaj mnie, odkryj magię". Uległam, ten zew mnie przekonał. I zatopiłam w się w niezwykłym świecie wykreowanym przez Zoraidę Córdovę. Zdefiniować Orquideę, to tak jakby próbować wepchnąć w sztywne ramy fale oceanu, zamknąć wiatr, jakby schwytać ulotność chwili... wiedzieli o tym wszyscy członkowie rodziny Montoya. Seniorka rodu była chodzącą zagadką, sekretem, który wszyscy chcieli odkryć, choć zbywała ich półsłówkami. Cztery Rzeki stały się jej ostoją do czasu, aż nie nadeszła jej pora. Pora na śmierć - z tego właśnie powodu przyzywa całą familię do domu. Czy Orquidea da im odpowiedzi na pytania nurtujące ich od lat? Niezwykle bajkowe opisy, które zaserwowała autorka, działają bardzo pobudzająco na wyobraźnię. Dolina w Czterech Rzekach czy barwny Ekwador - w pełni oddała klimat opisywanych miejsc. Bohaterowie, jak kwiaty, rozkwitają na naszych oczach. Z zadziwiającą lekkością zżyłam się z nimi, w ich towarzystwie pragnęłam odkryć wszystkie sekrety Orquidei, które zakopała w Ekwadorze i odeszła bez mrugnięcia okiem. I choć bardzo szybko na pierwszy plan wyłaniają nam się główni bohaterowie, to jednak stanowią z całym klanem jakby jedność, choć ich relacje bywają burzliwe i gorączkowe. To przede wszystkim historia rodziny Montoya, pełna niedopowiedzeń, przepełniona żalem, nadzieją i pożądaniem silniejszym od śmierci. Córdova weszła na wyżyny literackiego kunsztu, prezentując sagę rodzinną przeplataną z opisami burzliwej młodości Orqudei. Emocje aż kipią, ale nie powinno to nikogo dziwić... gorąca latynoamerykańska krew, sekrety, magia i niespotykana metoda na odejście ze świata tworzą mieszankę iście wybuchową. Autorka zachwyca historią, która ma w sobie w wiele głębi, ale została napisana prostym, przystępnym językiem. Lekkość w odbiorze, a także zawiłość relacji rodzinnych sprawiają, że tę książkę po prostu się chłonie całym swoim jestestwem. Snując swą opowieść, zabiera czytelnika w świat pełen sprzeczności, na wskroś magiczny, pełen czarów i dziwów. Fabuła płynie nieśpiesznym nurtem, odsłaniając swe sekrety stopniowo i z właściwym ich znaczeniu rozmachem. Przyznaję, że niezbyt często sięgam po książki z gatunku fantasy, ale Córdova sprawiła, że mój apetyt na realizm magiczny i czary zdecydowanie wzrósł. W zachwycający sposób uchwyciła historię życia i śmierci Orquidei, a także burzliwe losy jej potomków na przestrzeni lat. Książka ukazuje wielopokoleniową walkę o spokój, skomplikowane meandry losu, a także konsekwencje decyzji podjętych w przeszłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2022 o godz 10:34 przez: zakochanawksiazkach1991
Członkowie rodziny Montoya są nauczeni, by nie zadawać zbyt wielu pytań. Już dawno przestali dociekać, jakim cudem ich spiżarnia jest zawsze zapełniona albo dlaczego ich nestorka rodu nigdy nie opuszcza swojego domu – ani na zakończenie studiów, ani na ślub, ani na chrzciny. Gdy nadchodzi dzień, w którym Orquídea Divina zaprasza rodzinę na swój pogrzeb oraz by rozdać spadek, wszyscy mają cichą nadzieję, że w końcu jej sekrety wyjdą na jaw. Zamiast tego Orquídea przemienia się w drzewo ceiba, swoich bliskich pozostawiając z jeszcze większą liczbą pytań niż odpowiedzi. W „Dziedzictwie Orquídei Diviny” opisane są dwie linie czasowe, gdyż dary, które babka po sobie zostawiła, zaczynają objawiać się siedem lat później. Marimar, Rey i Rhiannon odkrywają w sobie nieoczekiwane moce. Pewna postać zaczyna potajemnie badać ich drzewo genealogiczne, łamiąc powoli jego gałęzie, by zniszczyć ród Montoyów. Potomkowie Orquídei, chcąc ocalić pozostałych członków rodziny i odkryć prawdę kryjącą się za ich dziedzictwem, wyruszają w daleką podróż do Ekwadoru. To właśnie tam ich babka pogrzebała swoje tajemnice i właśnie tam wszystko może się wyjaśnić. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, do sięgnięcia po jej powieść skłonił mnie intrygujący opis i piękna, klimatyczna okładka obok której nie można przejść obojętnie. Styl i język jakim posługuje się autorka jest przyjemny w odbiorze, książkę przeczytałam w dwa wieczory. To coś zupełnie innego niż czytam zazwyczaj i trochę obawiałam się jak odbiorę tą historię, jednak po kilku stronach zostałam wciągnięta do tego tajemniczego, fantazyjnego i magicznego świata i naprawdę miło spędziłam czas z tą książką i jej bohaterami. Autorka miała naprawdę ciekawy pomysł na fabułę, czytając książkę da się odczuć, że została ona naprawdę dopracowana, a kreacja głównych postaci zasługuje na uznanie. Historia została podzielona na dwie przestrzenie czasowe: przeszłość i teraźniejszość, co pozwoliło mi lepiej poznać historię bohaterów, dowiedzieć się co czują i myślą. Głównym wątkiem tej opowieści jest próba odkrycia tajemnicy, która może ocalić członków rodziny, z dużym zainteresowaniem spędziłam losy bohaterów i wielokrotnie miałam wrażenie jakbym była tam razem z nimi, odczuwałam wszelkie towarzyszące im emocje i uczucia. "Dziedzictwo Orquidei Diviny" to opowieść o magii, sile rodziny, uświadamia jak ważne są więzy rodzinne. Myślę, że to idealna lektura dla fanów fantastyki, pięknej fantastyki. Moja ocena 8/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-10-2022 o godz 15:38 przez: Dagmara Łagan, BooksCatTea
Ona, Orquídea. Eteryczna, przepiękna niczym kwiat orchidei. Okryta kobiecością i delikatnością, które można przyrównać z kolei do płatków kwiatu róży. Z pewnością zdolna do największych poświęceń, gotowa do wieloletniego obnażania kolców, by za pomocą ich ostrych szpiców chronić to, co ma najcenniejsze – swoich bliskich, swoje dziedzictwo. To książka ewidentnie podkreślająca siłę, drzemiącą w rodzinnych więzach, spowijających swoich członków obronną tarczą wsparcia. I choć to właśnie ta kompozycja odzwierciedla fundament fabuły, niewątpliwie to kreacje bohaterów wpływają, ze swoją wielobarwnością i nietuzinkowością, nałożonymi na nie niczym całun, na wyjątkowe oblicze tej pozycji. „Dziedzictwo Orquídei Diviny” to literacki portret intrygującej magii, która wdzięcznie, bez wyraźnej nachalności, a wręcz w zaskakująco naturalny sposób, wkrada się w sztywne ramy realizmu. Skompilowana z frapującymi tajemnicami, które determinują przyszłość kolejnych pokoleń familii Montoyów, dostarcza szaleńczych doznań, z pasją chwytających w czeluść nasączonej mrokiem przygody. Niezwykle obrazowa, intencjonalnie nakreślająca oddziałującą na zmysły scenerię, która wizualizuje się z pełną świadomością nie tylko przed oczami, ale także w sercu odbiorcy, skradając je kawałek po kawałku, strona za stroną. Ten tytuł to swoista esencja emocjonalnych doświadczeń – wiarygodnie skrojone impresje, od permanentnego lęku przed muskającą teraźniejszość przeszłością, po pielęgnowane na dnie duszy kłujące tęsknoty, udzielają się całą paletą czytelnikowi. Poprzetykane nićmi trwałych powiązań kawałki układanki, niespiesznie zacieśniają swoje pętelki, powolnie tworząc tym samym realnie zatrważający krój, dający przejrzysty ogląd na naszkicowane wiele lat wcześniej przeznaczenie. Tą aurą się nasiąka, intensywnie zakorzenia się w poczuciu fascynacji, ulega jej hipnotyzującej osnowie – mieszanina zauważalnego autentyzmu, baśniowego wydźwięku i sznytu z pogranicza fantastyki mocno angażuje w dwutorowo snutą opowieść śladami niezabliźnionych traum, osobliwych zdarzeń i opartych na półprawdach relacji. Całość otacza kunsztowny warsztat pisarski, plastycznie przybliżający wyimaginowany świat wraz z kulturowym bogactwem, tkany zapamiętale, techniką wyzbytą z ulotności. Bez dwóch zdań kompletna, choć pozostawiająca nutę niedopowiedzeń, zachęcająco mamiąca nie tylko wielbicieli gatunku. Jako osoba nieczęsto sięgająca po ten rodzaj literatury – naprawdę polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-10-2022 o godz 21:44 przez: Aleksandra
"Milczenie jest językiem, którym posługuje się ta rodzina. Klątwą, którą sami siebie karzemy." "Dziedzictwo Orquidei Diviny" to mieszanka obyczajowości, magii, współczesności i tajemniczości. Mowa o rodzinie Montoy'ów, która do zwykłych rodzin nie należy. Dlaczego? Nie każda rodzina obdarzona jest magią. Magią, która sprowadza niebezpieczeństwo na potomków Orquidei, można rzec nawet - przekleństwo. Zoraida Córdova stworzyła piękną powieść, która urzeka czytelnika swoją mocą. Więzy rodzinne, miłość, rodzinne tajemnice mają w sobie siłę, która może uratować czyjeś życie, ale także go pozbawić. Sekrety, które skrywa Orquidea szokują i sprawiają, że powieść ta ma całkowicie inny wymiar. Nie sposób przewidzieć, do czego doprowadzi nas historia rodziny Montoy'ów. Ich perypetie czyta się z niesłabnącą ciekawością, a to, że lubię elementy magii w książkach sprawiło, że tym bardziej chłonęłam ją całym swoim czytelniczym sercem. Akcja osadzona we współczesności na pewno jest nam bliższa, a przy tym dialogi między bohaterami są przyjemne i proste w odbiorze. Podoba mi się ten zabieg, ponieważ bałam się, że mimo wszystko rozmowy pomiędzy bohaterami będą bardzo poważne. Jak bardzo się myliłam! Teraźniejszość przedstawiona jest z perspektywy wnuków Orquidei i w pełni odczuwa się czasy, w których żyją. Nadchodzi dla nich trudny czas, ponieważ muszą się zmierzyć z przeszłością swojej babci, co pozwoli im w końcu poznać rodzinne tajemnice. Współczesność miesza się z przeszłością, w której poznajemy wydarzenia z życia nestorki rodu, by móc poznać drogę, jaką przeszła. Nie miałam możliwości przewidzieć finału tak świetnie utkanej intrygi. Z zapartym tchem czytałam ostatnie kilkadziesiąt stron książki, by móc rozkoszować się całokształtem historii. Autorka dawała sygnały w trakcie lektury, jednak takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Napięcie towarzyszy przez cały czas czytania lektury. Historia rodziny Orquidei wywołuje ekscytację, nadzieję, ale i współczucie. Nie zrażajcie się magią w "Dziedzictwie...". Jest ona jak najbardziej uzasadniona i sprawia, że książka jest nietuzinkowa. Świetne pióro Autorki, pomysł na nieoczywistą fabułę, zaintrygowanie czytelnika sekretami, to przepis na sukces. Bardzo Wam polecam i mam nadzieję, że przeżyjecie tę podróż równie mocno jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2022 o godz 21:55 przez: tomzynskak
Członkowie rodziny Montoya są nauczeni, by nie zadawać zbyt wielu pytań. Już dawno przestali dociekać, jakim cudem ich spiżarnia jest zawsze zapełniona albo dlaczego ich nestorka rodu nigdy nie opuszcza swojego domu – ani na zakończenie studiów, ani na ślub, ani na chrzciny. Gdy nadchodzi dzień, w którym Orquídea Divina zaprasza rodzinę na swój pogrzeb oraz by rozdać spadek, wszyscy mają cichą nadzieję, że w końcu jej sekrety wyjdą na jaw. Zamiast tego Orquídea przemienia się w drzewo ceiba, swoich bliskich pozostawiając z jeszcze większą liczbą pytań niż odpowiedzi… „Dziedzictwo Orquidei Diviny” to książka, która otuliła mnie swoją magiczną aurą. Podczas jej czytania delektowałam się każdym słowem i nie spodziewałam się, że w środku kryje się tak cudowna zawartość. Autorka ma genialny styl pisania, dzięki któremu książkę czyta się bardzo szybko. Pełno tutaj tajemnic i dość specyficznego klimatu, który intryguje czytelnika już od pierwszych storn. Akcja płynie raczej spokojnie, ale jak to świetnie pasuje w tej historii! Fabuła biegnie na dwóch płaszczyznach czasowych, ale retrospekcje te pozwalają nam lepiej poznać tytułowe dziedzictwo i co najważniejsze składają się one w jedną spójną całość. Nie zabrakło tutaj także baśniowego opisu Ekwadoru, dzięki plastycznemu językowi użytemu przez autorkę. Dosłownie było czuć zapach tych wszystkich pięknych kwiatów i przede wszystkim latynoamerykański klimat, który tak bardzo lubię. Na szczególną pochwałę zasługuje kreacja nestorki rodu, która była niezwykle charakterną i władczą postacią. Z jednej strony mgła wydawać się dość dziwna, ale jak się okazuje po prostu za wszelką cenę chroniła swoją rodzinę i dziedzictwo. Zresztą trzeba przyznać, że kobiety w „Dziedzictwie…” to naprawdę cały wachlarz silnych osobowości co bardzo mi się spodobało. „Dziedzictwo Orquidei Diviny” to książka, która przenosi nas do zupełnie innego świata. Przypomina nam jak ważna jest rodzina i pielęgnowanie jej więzi. Mało tego idealnie wpasowuje się w jesienną aurę. Zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2022 o godz 15:54 przez: booksoverhoes
„Zapraszam do mojego domu 14 maja Roku Kolibra. Proszę Cię, przybądź nie prędzej niż o 13:04, ponieważ mam wiele spraw do załatwienia, zanim to nastąpi. Gwiazdy się przesunęły. Ziemia się obróciła. Nadszedł czas. Umieram. Przybądź i odbierz, co Ci się należy.” Rodzina Montoyów jest inna niż wszystkie - od zawsze otaczała ją niezwykła aura. Spiżarnia rodzinnego domu nigdy się nie opróżnia, sól w deskach podłogi chroni przed złem, w starych sękach ścian mieszka magia… i niezliczone tajemnice, a my poznajemy ją w momencie, gdy nestorka rodu, Orquídea, zaprasza dzieci i wnuki na swój pogrzeb, żeby mogły odebrać należne im dziedzictwo. Akcja powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach - w teraźniejszości obserwujemy spotkanie Montoyów oraz kolejne coraz bardziej niesamowite i przerażające wydarzenia, które po nim następują. Poprzeplatane są one fragmentami przeszłości, rzucającymi światło na tajemnice Orquídei i długą, dramatyczną drogę, którą przebyła, zanim osiadła w domu w Czterech Rzekach. Historia pełna jest magii w najlepszym wydaniu - niejednoznacznej, ulotnej, czasami plasującej się gdzieś na pograniczu realizmu magicznego, kiedy indziej całkowicie nie z tego świata. Córdova czerpie ze swojego ekwadorskiego dziedzictwa, tworząc opowieść, w której musimy (jak rodzina Montoyów) przyzwyczaić się do najróżniejszych niesamowitości, zaakceptować to, że dzieją się wokół nas i dalej podążać za historią. A sama historia również jest niezwykle zaskakująca - na początku zupełnie nie będziecie się spodziewać takiego rozwoju wydarzeń! Mimo całej magicznej otoczki, książka porusza jak najbardziej przyziemne problemy - dysfunkcyjne rodziny, złamane serca, utratę bliskich, poczucie wyobcowania. Ale w piękny sposób mówi też o sile, jaką można odnaleźć w rodzinie, której członków Córdova wykreowała tak barwnie i charyzmatycznie, że aż chciałoby się usiąść razem z nimi przy stole zastawionym ekwadorskimi potrawami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-10-2022 o godz 07:00 przez: Urszula Chlasta
Magiczna powieść „Dziedzictwo Orquidei Diviny” Zoraida Córdova idealnie odzwierciedla przysłowie "Uważaj o czym marzysz, bo może się spełnić". 🌹Rodzina Orquidei Divin jej dzieci, wnuki i rodzeństwo dostają od niej zaproszenie na konkretny dzień i godzinę. Jedni przybywają z zachłanności inni z ciekawości, by na miejscu zobaczyć jak ich mama i babcia umiera, zamieniając się w drzewo. Nigdy wcześniej o nic nie pytali, ale teraz nie mogli przemilczeć tego, co się stało. W samym środku doliny Czterech Rzek zadziała się magia i nadszedł czas dowiedzieć się kim tak naprawdę była Orquidei Divin Montoy. 🌹Powieść ma wszystko, by przykuć naszą uwagę i zatrzymać przy sobie. Znakomita fabuła, angażująca, która wciąga od początku do końca. Jest to także przykład gatunkowej mieszanki. Mamy osobliwą fantastykę oraz dramat, który kroczy pod rękę z naturą, ciałem niebieskim, a to wszystko spotyka się z przygodą, miłością, strachem i dążeniem do prawdy. Bohaterowie tajemniczy, pełni sekretów, siły, by walczyć o swoje marzenia, a dodatkową sympatię zyskują, kiedy wplątują się w szereg czarodziejskich wydarzeń. Niepowtarzalna więź, która łączy rodzinę poprzez różę - symbol czystej subtelności i prawdy. Obraz ciszy, bogactwo detali i elementy nadnaturalne czynią ją wyjątkowo zadziwiającą. 🌹Autorce udało się skonstruować spójną lekturę, która roznieca w czytelniku ciekawość, a dzięki temu, że jest dwutorową opowieścią, zapewnia podwójnie przyjemne doświadczenie. 🌹Polecam utwór literacki, którego wyjątkowość tkwi w kunszcie pisarskim autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
29-11-2022 o godz 17:43 przez: Aleksandra Stasieńko
Jest to powieść specyficzna, którą ciężko opisać pokrótce. Z jednej strony jest to literatura piękna, z drugiej występuje też magia i zjawiska fantastyczne. Z jednej strony urzekła mnie swoim klimatem, a z drugiej jednak nie wszystko mi się podobało. Jest to saga rodzinna, która klimatem trochę przypomina Encanto - mamy tu bowiem dużą rodzinę, która wywodzi się z Ekwadoru, a babcia, która długo rozdawała karty, miała bardzo wiele tajemnic. W książce panuje chaos i to niestety on najbardziej utrudniał mi odbiór tej książki. Przeszłość Orquidei przeplata się z teraźniejszością jej dzieci i wnuków. To właśnie wydarzenia z przeszłości zazwyczaj potrafiły mnie bardziej zaangażować. Niektóre sceny rozgrywające się w teraźniejszości wydawały mi się trochę pozbawione znaczenia. Natrafiłam na trochę przegadanych momentów. Niestety znalazłam też w tekście sporo błędów, głównie nieprawidłowo odmienionych rzeczowników w bierniku. Bohaterowie tej książki niestety nie wzbudzali we mnie większej sympatii, choć jeden z nich mocniej mnie ujął. Jest to opowieść o więzach rodzinnych, tajemnicach i szukaniu odpowiedzi. O magii i dziedzictwie. A także o różnych trudnych sytuacjach, które zsyła los. Myślę, że jest to książka dla osób, które lubią specyficzne klimaty i niejednokrotnie absurdalne wydarzenia. Dla tych, którzy lubią czytac o dużych rodzinach i poznawać po kawałku różne tajemnice. Przyznaję z żalem, że do mnie niestety nie trafiła jakoś mocno. Ale wydaje mi się, że znajdzie wśród czytelników fanów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2022 o godz 18:00 przez: Pasjonistka
„Dziedzictwo Orquidei Diviny” - Zoraida Córdova. Niedawno tylko pisałam Wam, że są książki, które dla mnie są typowo „Comfort vibe” i wiecie co? Możecie wierzyć lub nie, ale znalazłam kolejną. Pierwsze co zobaczyłam po otwarciu paczki to przepiękna okładka, która kusiła, by otworzyć i zanurzyć się w tym, co napisałam Zoraida. Co otrzymałam, gdy w końcu zaczęłam czytać? Przepiękną baśń. Piszę baśń, ponieważ to, co tam się dzieje jest dalekie od tego, co znamy w rzeczywistości. Śmierć seniorki rodu. Przemiana w drzewo. Magiczne zdolności. Róże wyrastające z ciała. Brzmi ciekawie? Jest bardzo. Generalnie (jak ja lubię to słowo!), imię Orquidei oznacza Orchideę i tak też czytałam je przez całą książkę. Było mi wygodniej a ona sama jawiła mi się jako piękna dziewczyna, kobieta, kwiat. Jednego mi brakło w tej książce… mamy magię, pięknie utkaną niczym sieć historię ale… brakło mi trochę z dwóch rozdziałów. Czegoś jeszcze, co mogła dopisać nam autorka. Czytało się rewelacyjnie i zdecydowanie dopiszę ją do mojego TOP 2022r, mimo tego, że nie mogę dać jej oceny 10/10 ani (co wiecie, że zdarza mi się) 11/10. Czy polecam? Oczywiście! Jeśli lubicie latynoamerykańskie, magiczne historie, niesztampowe opowieści o sile życia - zamawiajcie! Kim jest Orchidea? Nieszczęśliwą dziewczyną? Skrzywdzoną kobietą? Wdową? Samotną matką? Babką, która opowiada bajki wnukom? Bękartem? A może wiedźmą? Skąd się wzięła i dokąd zmierza? Kim jest tajemnicza postać, która pragnie… właśnie. Czego chce od jej rodziny?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2022 o godz 13:27 przez: aga.czyta.wszedzie
Zapraszam Was do świata magii, ale tej z rodzaju uzyskanej z samych gwiazd. Do świata, gdzie siła, moc i więź rodzinna może przezwyciężyć najgorsze drzemiące w człowieku zło. Orquidea Divina miała ciężkie dzieciństwo, zawsze odtrącana na bok nauczyła się żyć tak by przetrwać, a jednocześnie pomóc innym. W przełomowym momencie życia podjęła decyzję która odcisnęła piętno nie tylko na niej, ale i na jej potomkach. Teraz, gdy nadszedł na nią czas, musi przekazać dziedzictwo swoim dzieciom i wnukom, by uchronić ich od ścigającego ją zła. Tylko nieliczni z nich otrzymają moc. Marimar, Rey i kilkoro innych osób wyruszają w podróż mającą wyjaśnić tajemnice przez lata skrywane przez Orquidee. Czy będą w stanie ocalić ród Montoyów przed zgubą i zemstą? Początki z tą książką były trudne, ciężko mi było się wciągnąć w historię, ale jedynie przez chwilę. W momencie gdy rodzina Montoyów zjechała do domu Orquidei całkowicie przepadałam. Zostałam wciągnięta w wir niesamowitej magii i rodzinnych tajemnic. Wiary w swoje zdolności i chęci wybudzenia uśpionej mocy. Odkrywania ukrytych zdolności i odbudowywania więzi. Nie dość, że mamy tu fantastykę, to również pojawia się zagadka, tajemnica którą bohaterowie chcą rozwiązać i odkryć. Poznacie tu wspaniałych bohaterów, z czego Orquidea i Marimar zostały moimi ulubienicami. Zewnętrzna oprawa, która swoją drogą jest cudowna, dopracowana i przyciąga wzrok, ukrywa w środku wspaniałą historię, która rozgrzeje niejedno serce czytelnika fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-10-2022 o godz 21:01 przez: anna
Jaki macie stosunek do magii? Wierzycie choć troszkę?! Przyznawać się kto szepcze życzenie gdy spada gwiazda i wierzy że się spełni?! ⭐️ Ja zawsze!😂 A może ktoś wybrał się kiedyś do wróżki? „[…] Orquidea Divina weszła do domu. Przemierzyła każde pomieszczenie, każdy korytarz. […] I rozkoszować się uczuciem, że oto znalazła miejsce, by zapuścić korzenie”. Ileż tam bohaterów, z których każdy ma swoją historię do opowiedzenia, swoje plany i sekrety! Poznajemy ich miarowo w toku czytelniczego śledztwa. I od razu uprzedzam, że będziecie mieć swoich ulubieńców oraz wrogów. Czyli zupełnie jak w życiu! Całość opisana jest naprawdę pięknie, językiem wykwintnym, pełnym bogatych epitetów, dzięki którym będziecie mogli puścić wodze wyobraźni! A uwierzcie mi jest co sobie wyobrażać, bo magia obecna jest na kartach tej powieści niemal wszędzie! Bajeczna, usidlająca i pełna elementów magicznych! Potrzebowałam jej na te szare jesienne dni! 7⭐️. Montoyowie otrzymują zaproszenie od nestorki rodu. Muszą przybyć do jej unikalnego domu, z którego nie wychodzi. Staruszka twierdzi, że umiera. Każdy z osobna ma dziesiątki pytań, których boi się zadać. Kobieta od zawsze była tajemnicza i skrywała sekrety. Zawiłość to powinno być jej drugie imię! Gdy zamienia się w drzewo, jej bliscy tym bardziej chcą odkryć jej tajemnice. Ciekawość zaprowadzi ich w daleką przeszłość oraz aż do Ekwadoru. Ależ barwne miała życie ta staruszka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-10-2022 o godz 18:30 przez: Lora82
Zaproszenia wysyłamy i dostajemy z okazji różnych radosnych wydarzeń. W książce "Dziedzictwo Orquídei Diviny" tytułowa bohaterka zaprasza swoją rodzinę, bo zamierza umrzeć. Prawda, że nietypowo? Najbliżsi Orquídy nie spodziewali się, że jej umieranie będzie takie dziwne. Przyszłej denatce zewsząd wyrastają gałęzie i wszystko wskazuje na to, że zmieni się w drzewo. Tak też się dzieje. A wszystko to w czasach współczesnych! Potomkowie odziedziczyli po seniorce przedziwne zdolności, chociażby to, że widzą duchy. Rodzinie zagraża siła nieczysta, więc wnuczęta wybierają się w podróż, aby poznać sekrety młodości babci. Książka aż kipi od magii i stworzeń nie z tego świata. Orquída jako dzicko uciekła z cyrkiem, w którym główną atrakcją był chłopiec zwany Żywą Gwiazdą. Cała opowieść opleciona jest więc czarodziejskim kokonem. Ale... co kto lubi. Ja nie bardzo się wkręciłam. Na początku było11 nudno, jednak później się trochę rozkręciło i dobrnęłam do finału. Niestety jako całość wypadła bardzo średnio. Nie mogę doczepić się do stylu, bo jest nienaganny. Po prostu nie porwała mnie ta opowieść. Nie wzbudziła głębszych uczuć i nie zawładnęła myślami. Książka jest w porządku, ale ja nie jestem odpowiednim odbiorcą. Chyba nie powinniście sugerować się moją recenzją. Poszukajcie innej. (Ale jestem sprytna, co? Napisałam to kiedy i tak już ją przeczytaliście.)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2022 o godz 19:39 przez: Izolda
"Dziedzictwo Orquidei Diviny" Zoraidy Córdovy to ucieczka od rzeczywistości. Ucieczka w realizm magiczny, w latynoskiego ducha, w poszukiwanie odpowiedzi. Rodzina Montoyów ma wiele pytań, których nie zadaje bowiem nestorka rodu nie zamierza udzielać odpowiedzi. Pewnego dnia Orquidea wzywa rodzinę. Przed śmiercią ma wiele spraw do załatwienia. Wiele też potomkom obiecuje. Rey i Miramar zmierzają do domu babci, której nie widzieli od lat. Co na nich czeka? Ta powieść jest niesamowita. Błądzi na granicy gatunków, wnika w naszą duszę, obiecuje tak wiele, mami fantastyką, siła, naturą. Czytanie książki jest wielką przygodą. Kolorowy świat cyrku, pożądania, miłości, siła rodziny i przyrody, znaczenie relacji - te właśnie elementy odnajdziemy w powieści. Świetnym zabiegiem jest dwutorowa narracja. Poznajemy tytułową Orquideę i historię jej ucieczki oraz klan Montoyów i ich dążenie do prawdy, do odkopania rodzinnych tajemnic. Powieść jest baśniowa, hipnotyzująca, napisana barwnie, ukazuje siłę latynoskiej rodziny, elementy folkloru, wierzeń, kultury Ekwadoru. Ten klimat idealnie wpadowuje się w jesienne wieczory z książką. Styl autorki zachwyca, historia pociąga, intryga tka się w wielobarwny kilim. Rozwiązania zaskakują, ho wszystko jest tu nieoczywiste, nietypowe, niebanalne. Jest świetna! Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2022 o godz 07:36 przez: pierwszyrozdzial
Jestem tak bardzo podekscytowana treścią „Dziedzictwa Orquídei Diviny”, że muszę wziąć kilka głębokich oddechów. Cóż to była na opowieści! Nie… cóż to była za przygoda! Literatura latynoamerykańska od lat przyciąga mnie jak magnes, ale nie spodziewałam się, że może być aż tak porywająca, tajemnicza oraz magiczna. A magii było tu sporo! ☞ Tajemnica zabrana do grobu, mocne i trwałe więzi rodzinne, realizm magiczny oraz pogoń za umykającą odpowiedzią na jedno pytanie. Mimo, że fabuła biegnie w dwóch różnych płaszczyznach czasowych wszystko składa się w jasną i klarowną całość. Wątku uzupełniają się równomiernie tworząc zawiłą i pełną intryg opowieść balansującą na cienkiej granicy baśniowości. Bowiem Ekwador, w którym toczy się akcja powieści (w znakomitej większości) opisany jest w przepiękny, kwiecisty sposób - czułam zapachy ulic, których kolory mieniły się w moich oczach. Podobał mi się nienatarczywy niepokój, który skrada się za bohaterami, żeby ujawnić się w najmniej spodziewanym momencie. Książka idealna na jesień! Napisana w jasny i przejrzysty sposób, zaciekawiająca od pierwszej strony. Chwilami rozczulająca! Ale przede wszystkim pełna magii, która kryje się w każdym aspekcie życia bohaterów. Świetna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2022 o godz 07:12 przez: justyna2501
Jaka to była przepiękna powieść. Uwiebiam ją za klimat, atmosferę pełną magi i tajemnicy, niedopowiedzeń i pięknego realizmu magicznego. To poruszająca historia rodziny żyjącej z tajemnicami, sporo w niej bólu, żalu, frustracji i nie wyjaśnionych wydarzeń. Autorka pozostawia nam bardzo wiele do interpretacji własnej, sporo jest niedopowiedzeń, magi. Jestem zachwycona jak Zoraida Córdova wykorzystała realizm magiczny - sprawia nim, że nic nie jest oczywiste. Mimo ogromu bólu i trudnych tematów - śmierć dziecka, toksyczny związek, utrata rodziców, znęcanie się nad dzieckiem sposób w jaki napisana jest ta książka sprawia, że jest przepiękna, urzekająca i hipnotyzująca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Czaromarownik 2023 Opracowanie zbiorowe
4.8/5
30,10 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tysiąc okrętów
4.7/5
33,45 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa It's snowtime
4.0/5
28,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Beach read
4.3/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczna melodia
4.5/5
30,10 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Godzina wiedźm
4.6/5
36,92 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego