Dziedzictwo krwi (okładka miękka)

Oferta empik.com : 28,56 zł

28,56 zł 44,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Wen Zhao Amelie Książki | okładka miękka
28,56 zł
asb nad tabami
Lim Elizabeth Książki | okładka miękka
20,11 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kochacie Sarah J. Maas i jej "Szklany tron"? Wkrótce pokochacie Amélie Wen Zhao!

Nowy, fantastyczny świat, który was wciągnie i złamie wam serca.

Zabójcza księżniczka. Oszust bez przeszłości i bez przyszłości. Cesarstwo zmierzające ku zagładzie. Czas opowiedzieć się po którejś ze stron.

W Cesarstwie Cyrilyjskim dyskryminacja powinowatych jest powszechna. A księżniczka Anastazja Michajłowna ukrywa jedno z najbardziej przerażających powinowactw.

Jej zdolność kontrolowania krwi długo trzymano w tajemnicy. Po zabójstwie ojca Ana staje się jednak jedyną podejrzaną. Żeby ratować własne życie, musi odnaleźć mordercę. Szybko się przekonuje, że spiskowcy już planują, jak obalić stary porządek.

Istnieje tylko jedna osoba, która może pomóc Anie dotrzeć do źródła tego spisku – Ramson Złotousty.  To kuty na cztery nogi baron światka przestępczego Cyrilii, ale w tym przypadku trafiła kosa na kamień… Bo w tej historii może się okazać, że najniebezpieczniejszym graczem jest księżniczka.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dziedzictwo krwi
Autor: Wen Zhao Amelie
Tłumaczenie: Smulewska Maria
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 440
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-29
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 21 x 130 x 201
Indeks: 38905162
 
średnia 4,4
5
39
4
26
3
9
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
47 recenzji
5/5
23-08-2021 o godz 14:19 Aleksandra Stasieńko dodał recenzję:
Anastazja to cesarska księżniczka, która rok temu została, na wskutek pewnych wydarzeń, zmuszona do życia w ukryciu. Jest powinowatą krwi, co daje jej możliwość wyczuwania krwi innych i sterowania nią. To bardzo rzadka i zabójcza broń. Dziewczyna obmyśla plan odkrycia prawdy i zemsty na osobie odpowiedzialnej za jej los i krzywdy wyrządzone jej rodzinie. Potrzebuje jednak pomocy, więc wyciąga z więzienia młodego oszusta o dużych wpływach i ubija z nim Interes. Rany, jaka to była świetna przygoda! Podróż Anastazji i Ramsona jest trudna i niebezpieczna, wielokrotnie ich zamiary legły w gruzach i bohaterowie musieli sobie poradzić z licznymi wrogami oraz okrutnym i surowym światem. Anastazja to młoda i porywcza dziewczyna – co widać w jej zachowaniu i wyborach, ale jest również odważna, lojalna i głęboko wierzy, że każdy zasługuje na drugą szansę oraz w to, że człowieka definiują wyłącznie jego czyny. Polubiłam ją, a jej losy bardzo mnie zaciekawiły. Ramson to typ bohatera jaki lubię nieco bezczelny i sarkastyczny kanciarz wykazujący się sprytem, wnikliwością oraz cichym przewidywaniem posunięć przeciwnika. Jego dotychczasowe życie nie było usłane różami, więc został zmuszony do radzenia sobie w trudnym świecie różnymi sposobami. Mimo ogólnego zepsucia miewa jednak przebłyski dobra i odwagi. Bohaterowie drugoplanowi również odgrywają pewne role w historii opisanej w „Dziedzictwie krwi”. Ich kreacje często są stereotypowe, ale na tyle dobrze napisane, że w ogóle to nie przeszkadza. Część z nich naprawdę polubiłam i choć nie każdy posiada wielką głębię, to ich charaktery są bardzo fajnie nakreślone i są kolejnym atutem książki. Klimat świata inspirowany jest mroźną Rosją i moim zdaniem wypadł świetnie! Łatwo się w niego wczułam i dostarczył mi wielu wrażeń. Autorka wykreowała również ciekawy i oparty o konkretne zasady system magii, który został nakreślony w ciekawy sposób, ale wciąż skrywa pewne tajemnice. Zarówno kreacja świata, jak i różnego rodzaju powinowactwa są dla mnie dużymi plusami powieści. Fabuła opiera się na przygodzie, podróży, zemście, dojrzewaniu i odkrywaniu siebie, próbie przetrwania, magii powinowactw i polityce cesarstwa. Anastazja i Ramson są uwikłani w liczne intrygi zarówno na cesarskim dworze jak i w światku przestępczym. Akcja jest bardzo dynamiczna, w książce cały czas coś się dzieje. Nie brakuje również mocnych, chwytających za serce i zapadających w pamięć scen. W historię „Dziedzictwa krwi” zaangażowałam się praktycznie od początku, a autorka utrzymała moją uwagę przez całą książkę do samego zakończenia. „Dziedzictwo krwi” okazało się dla mnie pozytywną niespodzianką, bo nie spodziewałam się, że spodoba mi się aż tak! Chyba trafi do moich ulubieńców z fantastyki młodzieżowej. Książka zawiera pewne schematy, ale też momentami umie zaskoczyć. Biorąc pod uwagę, że to debiut autorki to moim zdaniem wypadł znakomicie. Niecierpliwie wyczekuję drugiego tomu i serdecznie polecam miłośnikom wyżej opisanych przeze mnie klimatów.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
4/5
09-08-2021 o godz 11:44 Anna Włodarska dodał recenzję:
„Ludzie boją się tego, co inne”. Główna bohaterka, Anastazja Michajłowna, jest księżniczką. Została ona oskarżona o zamordowanie swojego ojca, przez co jest zmuszona uciekać. Za wszelką cenę chce znaleźć osobę odpowiedzialną za zabójstwo. Podczas poszukiwań odkrywa i doświadcza życia poza murami zamku, które wcale nie jest kolorowe. Ana jest również powinowatą. Powinowaci to osoby mogące kontrolować żywioły, myśli lub ciało. W świecie wykreowanym przez Amelie Wen Zhao powinowactwo jest wyrokiem. Znacie te uczucie, kiedy bierzecie książkę do ręki, czytacie opis i myślicie sobie „Fabuła z motywami, które bardzo często pojawiają się w literaturze. Pewnie nie będzie niczym nowym i ciekawym”. Czytając pierwszą stronę tej historii spodziewałam się zwykłej fantastyki młodzieżowej i po prostu dobrej zabawy. I może być to po części prawda. Wspomniałam u góry to, że często w takich książkach motywy i schematy się powielają. Widzimy to również w tej historii. Ale sposób w jaki ta powieść została poprowadzona przez autorkę, to w jaki sposób przeżywamy losy bohaterów, jest niezwykłe. Jednym z największych plusów tej książki jest język jakim została napisana. Lekkość i szybkość w czytaniu, oraz płynne przejścia miedzy fabułą to coś co kocham - i jest to coś co tutaj dostałam. Książka nie była idealna, miała swoje wady, jak każda historia, ale była bardzo wciągająca przez co czytało się ją naprawdę szybko i przyjemnie. Dodatkowo świat wykreowany w tej powieści jest niesamowity. Wszystko składa się w spójną całość. „Może potwory w ogóle nie chcą nikogo skrzywdzić. Może nawet nie wiedzą, że są potworami” Bohaterowie byli genialni! Każdy miał swój charakter, jakąś ciekawą i unikalną historie, niepowtarzalne poczucie humoru. Niektóre sceny i dialogi pomiędzy postaciami były tak pięknie i emocjonalnie napisane, że aż sama w niektórych momentach odczuwałam je całą sobą. Relacje, które zostały stworzone między bohaterami nigdy nie były suche czy mdłe. Autorka bardzo dobrze bawiła się uczuciami i losami bohaterów, jak i fabułą, abyśmy nie mogli ani na chwile odłożyć książki. „To nie tamten świat. Ten nie jest ani dobry, ani sprawiedliwy. W tym świecie trzeba się zdecydować czy dalej walczyć, czy się poddać” Zakończenie było fragmentem, z którego nie jestem w stu procentach usadysfakcjnowajna, ale rozumiem dlaczego autorka wybrała taką, a nie inną drogę. Kiedy co raz więcej o nim myślę, bardziej się do niego przekonuje. Dla osób, które przeczytały już naprawdę dużo książek, historia może być przewidywalna. Jednak dla kogoś kto nie czyta na codzień, zwroty akcji mogą być naprawdę zadziwiające. Osobiście polecam książkę dla obu grup - czytanie tej powieści jest po prostu świetną zabawą. Z niecierpliwością wyczekuje drugiego tomu!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
10-08-2021 o godz 18:56 Anonim dodał recenzję:
Poznajemy losy Any, córki cesarza i cesarzowej. Dziewczyna wiedzie dobre życie przy kochających rodzicach i bracie, do czasu gdy ujawnia jej się tzw. powinowactwo krwi. Wraz z tym wydarzeniem zostaje ukryta przed światem, któremu wmówiono jej chorobę, a wkrótce śmierć, do czasu gdy nie została oskarżona o zabójstwo ojca. Trafiła do więzienia, które odbiło piętno na jej umyśle. Zdołała z niego uciec, a jej głowę wypełniało tylko jedno słowo ZEMSTA. Poczęła bezowocne poszukiwania zabójcy cesarza, po czym uświadomiła sobie, że istnieje jeden człowiek na tym świecie, który jest w stanie tego dokonać. Jedyny problem stanowi fakt, iż mężczyzna znajduje się w więzieniu. Wielokrotnie się zastanawiałam, czy można usprawiedliwić okrucieństwa człowieka, gdy jego czyny zostały wywołane doświadczeniami z dzieciństwa, przeszłości. Gdy jego światopogląd i dobroć zostały zniszczone przez innych ludzi. Kto tak naprawdę jest winny? Cierpienie przeobraziło się w nienawiść, złość, a rozpacz i żal w poczucie zemsty. Zarówno Ramson , jak i Ana doświadczyli bólu, który odcisnął piętno na ich życiu. Dziewczyna wielokrotnie usiłowała sobie powtarzać słowa jej brata, że powinowactwo jej nie definiuję, od niej zależy kim jest, ale równocześnie nie opuszczały jej słowa “jesteś potworem”. Obserwujemy jak do serc tych dwóch bohaterów z czasem dociera dobroć, gdy rozumieją, że nigdy nie byli okrutnymi ludzi, tylko doświadczyli w swym życiu wiele zła, zbyt wiele, którego nie potrafili udźwignąć. Nienawiść rodzi nienawiść, Ana próbuję się temu nie poddać i nie dać satysfakcji wszystkim, którzy uznawali ją za potwora. Niezwykle warty uwagi jest wątek niewolnictwa, powinowatym została odebrana wolność, wykorzystywano ich do pracy i rozrywki. Kosztem niewinnych ludzi spełniali własne "zachcianki" oraz dodawali kolorów swojej rzeczywistości. Autorka ukazała ludzi, którzy postanowili się temu przeciwstawić, walczyli o swoje prawa oraz tych , którzy poddali się niewolnictwu i zgodzili się na współpracę, równocześnie stawiając opór rebeliantom, aby przetrwać. Ana zderzyła się z realiami panującymi w cesarstwie, które uznawała niegdyś za wspaniałe, pełne ciepła i dobroci, a okazało się przepełnione nienawiści, bólu i niesprawiedliwości. Jestem zafascynowana wykreowaniem bohaterów! Miałam okazję blisko ich poznać, przedstawiona została mi ich przeszłość , dzięki czemu mogłam w pełni zrozumieć ich czyny, przez co nie oceniałam ich. Każdy z bohaterów był wyjątkowy, wyróżniały go inne cechy, zarówno w przypadku powinowatych i niepowinowatych, a równocześnie byli nieidealni, autorka zwracała uwagę na ich wady i zalety. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się , że ta książka będzie tak nieprzewidywalna. W momencie, gdy pomału autorka rozpoczyna Nam wszystko wyjaśniać pojawiają się niezwykle niespodziewane i przemyślane zwroty akcji. Przestałam rozumieć , gdzie leży prawda, a gdzie kłamstwo , kto jest dobry, a kto zły. Pewien problem stanowiło dla mnie wyobrażenie sobie opisanych zdarzeń, dla mnie były za mało szczegółowo przedstawione akcje i miejsca. Brakowało mi również dokładniejszego wprowadzenia, ponieważ pojawiały się odniesienia do rozmów z osobami, których nie znałam i nie wiedziałam jaki mają stosunek do głównej bohaterki. Chciała bym ich szybciej poznać, ponieważ ułatwiło by zrozumienie znaczenia tych wspomnień. DZIĘKUJĘ za brak wątku romantycznego(choć jest duża możliwość na jego pojawienie się w drugim tomie). Relacja Ramsona i Any jest bardzo realistyczna, stopniowo się poznają, budują wobec siebie zaufanie. Zaczynają rozumieć , że nie są sobie obojętni, ale wszystko toczy się powolutku, mają gorsze chwile i lepsze, ale jestem w stanie uwierzyć, że w prawdziwym życiu takowa relacja mogła by w ten sam sposób się potoczyć. Miłość głównej bohaterki do brata, Łuki jest niezwykle piękna. Był jej siłą, nadzieją i podporą. Mimo braku kontaktu, wciąż bez przerwy słyszała jego słowa w głowie, które podtrzymywały ją, gdy była bliska upadku. Książka z pewnością jest warta uwagi, wartości z niej płynące są niezwykle ważne i liczę, że wiele młodych osób sięgnie po tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-07-2021 o godz 14:54 paula dodał recenzję:
Ana zostaje oskarżona o zabójstwo swojego ojca. Podczas ucieczki dzieje się coś, przez wszyscy uważają, że dziewczyna zginęła, jednak tak się nie stało. Ta sytuacja pod pewnymi względami ułatwia jej wykonanie zadania. Chce odnaleźć prawdziwego zabójcę, oczyścić swoje imię i zająć prawowite miejsce. Z powodu zbyt małej ilości poszlak, jest zmuszona zatrudnić najbardziej znanego łowcę głów, a ten przebywa obecnie w więzieniu. Ich losy i siły łączą się i postanawiają pomóc sobie nawzajem. Tylko co z tego wyniknie? Czy będą mogli sobie zaufać? Co ich spotka po drodze? Jak tylko przeczytałam opis tej powieści wiedziałam, że to będzie coś dla mnie. Intrygi królewskie, poszukiwania winnego, magia i dwa zupełnie różne charaktery bohaterów to zdecydowanie coś, co uwielbiam w literaturze! Dlatego z wielką radością zabrałam się za lekturę! Powiem prosto, jestem zachwycona!! Na początku miałam delikatny problem, by wgryźć się w powieść z powodu języka, którym posługiwała się autorka, są tam wyrażenia, wydaje mi się rosyjskopodobne, i na początku sprawiały mi mały problem. Jednak wy możecie być mądrzejsi ode mnie, ponieważ na końcu jest słowniczek, który wszystko wyjaśnia. Ja o tym dowiedziałam się dopiero gdzieś w połowie książki, mój talent no cóż. Bohaterów również bardzo polubiłam! Ana jako młoda osoba musi się zmierzyć z wieloma przeciwnościami. Posiada także niezwykły dar, który jest dla niej przekleństwem, ale też darem. Pojawiając się, w niektórych lokalizacjach musi spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Jej wspomnienia kompletnie nie pokrywają się z rzeczywistością. I pomimo bólu i niesprawiedliwości, która ją spotkała dalej potrafi wierzyć w dobro. Ramson zaś nie miał łatwego dzieciństwa i te wydarzenia mocno go ukształtowały. Jest postacią zabawną, momentami uroczą, ale także niebezpieczną i bez skrupułów. Tak jak wspominałam wcześniej, na początku troszkę miałam problemy, by się w nią wciągnąć, ale później już było tylko lepiej! Akcja została naprawdę świetnie poprowadzona, non stop czułam napięcie i nie mogłam się doczekać aż dowiem się, o co tak naprawdę chodziło. Te specyficzne słownictwo dodawało historii klimatu i w pewien sposób uroku. Opisy były barwne i plastyczne, łatwo można było sobie wyobrazić miejsca i osoby. Dlatego podsumowując, książka dla mnie jest rewelacyjna! Porównywanie jej do Szklanego tronu nie było potrzebne, ponieważ ostatnio czytałam właśnie książkę Pani Maas i dużo podobieństw nie odnalazłam, może szybciej bym powiedziała, że więcej podobieństw ma do Czasu Żniw. No więc jeżeli szukacie ciekawej fantastyki, ze świetnie wykreowanymi postaciami, które mają bardzo interesujące moce, gdzie jest wartka akcja, intrygi polityczne, a bohaterów napędza chęć zemsty, to zdecydowanie ta książka Wam się spodoba. Zakończenie część rzeczy wyjaśniło, ale też dodało innych pytań i z niezwykłą niecierpliwością będę wyczekiwać kontynuacji!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
28-06-2021 o godz 06:27 Wkp dodał recenzję:
DYSKRYMINACJA I KREW Od kiedy dałem się zachwycić chińskiej prozie fantastycznej, takich autorów, jak Cixin Liu czy Teda Chianga, z chęcią sięgam po nowe książki azjatyckich pisarzy. Nawet jeśli coś zdaje się brzmieć nie do końca w moim stylu, daję szansę – nawet jeśli, jak w tym przypadku, twórcę trudno zaliczyć do grona chińskich obywateli. Kto wie, może mnie zachwyci? „Dziedzictwo krwi” mnie nie zachwyciło, ale okazało się całkiem udana, lekką, przyjemną i łatwo przyswajalną lekturą fantasy, lepszą literacko od większości podobnych, skierowanych do młodzieży pozycji. Anastazja Michajłowna jest księżniczką, ale trudno powiedzieć, by była w dobrej sytuacji. W Cesarstwie Cyrilyjskim powinowactwa są powszechnie dyskryminowane, a to, które ukrywa ono, należy do najgorszych. Kiedy po zabójstwie jej ojca, dziewczyna staje się jedyną podejrzaną, zaczyna się jej walka o wszystko. Anastazja mysi ratować własne życie, ale też i znaleźć prawdziwego winnego. A jakby tego było mało, spiskowcy choć obalić świat, jaki znamy, a ona trafia w sam środek wszystkiego, bo to właśnie wśród nich jest jedyna osoba, która może jej pomóc. Tylko nie jest to ktoś, z kim łatwo można sobie poradzić. Ale potrafiąca kontrolować krew księżniczka też nie należy do miękkich ludzi… „Dziedzictwo krwi” to powieść reklamowana jako rzecz dla miłośników prozy Sarah J. Mass. I to mogło mnie skutecznie zniechęcić do dzieła Amélie Wen Zhao, bo porównywanie czegoś do dzieł autorki piszącej w sposób zbyt prosty i infantylny, a przy okazji epatującej nieprzekonującymi, również prostymi fabułami, nie brzmi dobrze. Na szczęście jednak okazało się, że „Dziedzictwo krwi” jest lepsze. Mimo chińsko brzmiącego nazwiska autorka urodziła się w Paryżu. Dorastała zaś w Pekinie, obecnie natomiast mieszka w Nowym Jorku. Wszystko to przełożyło się na jej fascynację sprawami międzynarodowymi i kulturowymi i stara się to oddać w swoich książkach, zaludniając je różnorodnymi etnicznie postaciami. Czy widać to w jej prozie? Po części tak, chociaż nie tak mocno, jakby może tego chciała sama autorka, ale jednak. Abstrahując od tego, „Dziedzictwo krwi” to po prostu lekkie, nieskomplikowane fantasy przygodowe, w którym pobrzmiewają echa licznych inspiracji, z historycznymi włącznie. Jeśli lubicie takie klimaty, czyta się to całkiem przyjemnie. Tym bardziej, że styl autorki nie jest wcale infantylny czy przesadnie uproszczony. Owszem, to lektura bardziej dla młodzieży, ale przynajmniej lektura napisana w sposób lepszy, niż większość jej podobnych. Jeśli należycie do grup docelowej i opis przypadł Wam do gustu, możecie sięgnąć w ciemno. Nie zawiedziecie się a czeka Was całkiem niezła rozrywka. W sam raz na wakacyjne upalne dni, kiedy historie z przygodą i fantazją wchodzą najlepiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-07-2021 o godz 10:59 Urszula Janiszyn dodał recenzję:
Mamy lato, wakacje i więcej wolnego czasu na drobne przyjemności..., tym samym też jest to idealna pora na oddanie się pasjonującej lekturze nowej opowieści fantasy. I właśnie o takiej pozycji chciałabym wam dziś opowiedzieć, a dokładniej rzecz biorąc o książce Amélie Wen Zhao pt. "Dziedzictwo krwi", która ukazała się w naszym kraju nakładem Wydawnictwa Rebis. To powieść, która oferuje sobą dokładnie wszystko to, co epicka historia fantasy winna zawierać. Zapraszam do poznania recenzji tego tytułu. Opowieść ta rozgrywa się w fantastycznym świecie Cesarstwa Cyrilyjskiego - miejscu, w którym są poddawani szykanom wszyscy obdarzeni tzw. powinowactwami, czyli magiczną mocą kontroli. Wśród tych osób jest również księżniczka koronna Anastazja Michajłowna, zaś jej dar kontrolowania krwi stanowi jedną z najpilniej skrywanych tajemnic. Oto jednak dochodzi do makabrycznego zabójstwa ojca Anastazji, zaś główne podejrzenia padają na dziewczynę. Ta, ratując swoje życie i chcąc odkryć sprawcę morderstwa, opuszcza mury pałacu i udaje się w podróż po Cyrylii. Jej jedyną szansą jest kontakt ze spiskowcami, którzy planuję obalić dotychczasową władzę... Niniejsza powieść Amélie Wen Zhao ma absolutnie wszytko to, co dobra książka fantasy mieć powinna! Począwszy od tętniącej akcją i wypełnionej wielką przygodą fabuły, poprzez postać niezwykle charakternej i intrygującej głównej bohaterki, a skończywszy na fascynującym obrazie literackiej rzeczywistości, gdzie to mamy quasi średniowieczne realia życia, walkę z mieczem w ręku, skomplikowaną politykę i rzecz najważniejszą - magię, która zaskakuje nas swoim obliczem. Do tego jest również wątek natury romansowej, dobry humor i klimat, który oczarowuje nas od pierwszych chwil. Fabułę książki wypełnia relacja o kolejnych losach głównej bohaterki - Anastazji. To właśnie u jej boku poznajemy ten świat, panujące w nim prawa i postać zwalczanej magii. U jej boku przychodzi nam również stanąć do walki o przetrwanie, gdy musi oni opuścić mury pałacu, wtopić się w codzienność życia zwykłych ludzi i wyczekiwać szansy na odkrycie tożsamości zabójcy ojca, a następnie zemsty. Równocześnie poznajemy tu także wydarzenia z udziałem drugiej kluczowej postaci - rzezimieszka, Ramsona Złotustego, który po wielu wahaniach zostaje wspólnikiem Anastazji. Od tej chwili akcje nabiera większego rozpędu, magia szaleje z wielką mocą, a walka decyduje o przetrwaniu, bądź śmierci. To barwna, dopracowana w każdym względzie i elektryzująca relacja. Mamy tu przyjemność poznać charakternych bohaterów, którzy mimo swojego młodego wieku potrafią nas zaciekawić, intrygować i niejednokrotnie zaskoczyć - tak w przypadku uczącej się życia i władającej niezwykłą mocą Anastazji, jak i przebiegłego, nieco nazbyt pewnego siebie, ale też i poczciwego Ramsona. Przyjemnością jest również odkrywanie tego niezwykłego świata walki, polityki i magii, która przyjmuje fascynującą postać władania żywiołami, ale też i chociażby krwią człowieka, jak to ma miejsce w przypadku głównej bohaterki. I wreszcie są emocje - od tych najprzyjemniejszych i najradośniejszych począwszy, a kończąc na tych podszytych smutkiem, żalem, dramatem umierania. I wszystko to składa się właśnie na wielkie dzieło, którego poznawanie stanowi dla nas wielką przyjemność. Nie można nie powiedzieć nic o swoistym, słowiańskim wątku tej opowieści, który objawia się przede wszystkim w imionach bohaterów, nazwie Cesarstwa, ale też i licznych szczegółach na polu codzienności życia, kultury, wiary i polityki. To zaskakujące rozwiązane autorki - urodzonej w Paryżu i mieszkającej większą część życia w Pekinie, ale też i niezwykle przyjemne właśnie dla nas, Słowian, którym zawsze bliższe jest spojrzenie na to kulturowe dziedzictwo. Lektura tej książki upływa nam w błyskawicznym tempie i niesłabnącym zaintrygowaniem losami pary głównych bohaterów, które z każdą stroną nabierają rozmachu, widowiskowości i dramatyzmu. Wspaniałe jest również odkrywanie tego niezwykłego świata, który kryje tak wiele sekretów i tajemnic, ale przy tym też wydaje się być nam szczególnie bliski. Efektem jest znakomita zabawa, niezwykłe doznania i emocje oraz przekonanie, że mamy do czynienia z literackim fantasy z najwyższej półki. Powieść Amélie Wen Zhao pt. "Dziedzictwo krwi", to idealna propozycja dla wszystkich miłośników młodzieżowego fantasy, w którym równie wielka rolę odgrywa przygoda, walka ze złem oraz magia, co i pierwsze porywy serca. W związku z tym jestem przekonana o tym, że książka ta skradnie serca polskich czytelników, którzy to - podobnie jak i ja, będą z wielka niecierpliwością wyczekiwać premiery drugiej części tej serii. Polecam - naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-07-2021 o godz 09:35 fmds dodał recenzję:
Świetna przygodówka, dobrze wykreowani bohaterowie, ciekawie stworzony świat. Autorka postawiła na akcję – i dobrze – oraz na magię opartą o bardzo proste mechanizmy władania różnymi rzeczami. Mamy osoby posiadające umiejętności władania przyrodą, wodą, mięśniami, etc., co akurat jest bardzo wiarygodne dla powieści. Ana w bardzo młodym wieku straciła więcej, niż mogłaby przeboleć. Rodzinę, królestwo, dom, zaufanie do kogokolwiek. Natomiast dysponuje niesamowitą mocą jaką jest władanie krwią. Jest to największy dar, jakim może zostać obdarzony powinowaty. Tylko że jej świat walczy z powinowatymi, próbuje ich karać, w najlepszym razie leczyć. Oni sami zaś, jeśli jakimś cudem już uda im się dożyć dorosłości, starają się ukrywać swój dar przed innymi. Ana została poddana procesowi indoktrynacji, który miał jej wybić posługiwanie się swoją mocą z głowy. W dniu śmierci swojego ojca opuszcza królestwo w niesławie. Oskarżona o jego zabójstwo postanawia odnaleźć prawdziwego mordercę i wrócić na tron, który obecnie zajmuje jej brat Łuka. Nie mając nic do stracenia poszukując sprzymierzeńca wchodzi w porozumienie z człowiekiem powiązanym z szemranym towarzystwem, obecnie więzionym w lochach Cesarstwa, Ramsonem Złotoustym. W „Dziedzictwie krwi” autorka zabiera nas do miejsca, które jest zimnie i nieprzyjazne, pokazując nam jednocześnie jego piękno, jak to w baśniach bywa. Potworne zimno, nieprzystępna tajga, okrute góry stają się krajobrazem niemal malowniczym. Fantastyczne są opisy zwłaszcza z pierwszych scen książki, w których Ana z Ramsonem uciekają z więzienia i zmierzają do Kirowa. Fabularnie dostajemy historię, w której śledzimy walkę o władzę – nie tylko tą najwyższą, ten tron na który zmierza Ana. Władzę nad człowiekiem, ponieważ powinowaci są obdarzeni przeróżnymi mocami i nie zawsze wykorzystują je tylko do dobrych celów. Czasem służą one manipulacji i realizowaniu własnego interesu. Jest to też nauka o tym, jak uczyć się władzy nad własnymi demonami. Jak walczyć z przeszłością i iść przed siebie mimo zostawionych za nami emocji, ludzi, sytuacji. Oprócz tego zadaje nam pytanie komu warto ufać i czy zaufanie da się budować na zgliszczach relacji. Albo w relacji opartej na obupólnej korzyści. Czy rodzina zawsze jest dla nas oparciem i opoką. Jak nasza krzywda tłumaczy nam nasze niemoralne zachowania. Zhao buduje bohaterów, których poddaje testom i pokazuje nam ich przemianę. To taki stały element w książkach fantasy i ja to bardzo lubię. Książka jest napisana sprawnie, czyta się ją szybko, ponieważ ciągle coś się dzieje. Akcja jest wartka, prowadzona do ostatniej kartki. Język jest przystępny, współczesny. Mimo, że autorka (zdaje się) wymyśliła miejsce akcji w miejscu mającym kojarzyć się z carską Rosją, to tego nie czuć w języku, w stylizacji bohaterów. Dla mnie na szczęście. Rosja jest widoczna raczej w krajobrazach, ale najbardziej w imionach bohaterów. Historię widzimy oczami różnych bohaterów, bo opowiadana jest z różnych perspektyw. Dzięki retrospekcjom wracamy do przeszłości, żeby poznać ich tajemnice i dowiedzieć się o nich więcej. Świetna sprawa. Te retrospekcje bardzo wzbogacają całą opowieść. W trakcie czytania książki nie mogłam się pozbyć wrażenia, że niesamowicie przypomina mi ona Niepowszednich Justyny Drzewickiej. Uwielbiam całą trylogię, bohaterów, słowiańskość, jaką oddała autorka. Miałam dziwnie podobne uczucia czytając „Dziedzictwo krwi”. To, nad czym ja bym popracowała, to same opisy magicznych umiejętności bohaterów, bo trudno było mi się połapać jak te moce właściwie działają. Co to znaczy, że Ana „złapała krew” innej postaci? Właściwie nie mamy opisu jak jej wróg czuje się w momencie, w którym Ana korzysta z powinowactwa. Co przeżywa. Ale to w ogóle nie przeszkadza w czytaniu powieści i nie odbiera przyjemności z podążania do finału historii. Czekam na drugi tom i mam nadzieję, że Zhao rozwinie wątki, które zostały nakreślone w tej części i trochę więcej nam opowie o tym powinowactwie i wykorzysta to nieco szerzej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2021 o godz 20:16 martika71 dodał recenzję:
Zauważyłam ostatnio dziwną zależność między moim wiekiem a poziomem wciągnięcia w lekturę. Im starsza się robię, tym coraz rzadziej zdarza się, że jakaś książka pochłonie mnie do tego stopnia, że zamiast normalnie funkcjonować, ja non stop myślę o bohaterach czy o fabule. W ciągu minionych paru lat mogłabym wymienić raptem kilkanaście tytułów, które z buciora wtargnęły w moje życie i zburzyły codzienność. Jedną z nich, jak się okazuje, jest "Dziedzictwo krwi" Amelie Wen Zhao - fantasy, jaka w swojej zwyczajności absolutnie urzeka. Główną bohaterką jest nastoletnia Ana, którą po raz pierwszy poznajemy w trakcie odwiedzin w najbardziej strzeżonym więzieniu w Cesarstwie Cyrilyjskim. Dziewczyna za wszelką cenę pragnie odnaleźć alchemika, a jedyna osoba mogąca jakoś pomóc, siedzi aktualnie za kratkami. Wskutek kilku zrządzeń losu oraz zaskakującego zwrotu akcji Ana przyczynia się do uwolnienia więźnia, Ramsona Złotoustego, wraz z którym zbiega z więzienia. Oprócz przyłożenia się do nielegalnej ucieczki, dziewczyna dodatkowo skrywa dwie ogromne tajemnice - dziwnym trafem obie dotyczącą krwi. Ana ukrywa własne dziedzictwo, ponieważ w rzeczywistości nazywa się Anastazja Michajłowna i jest księżniczką koronną Cyrilii. A właściwie była, bo zbiegła, kiedy starała się uniknąć egzekucji za zdradę stanu. Druga tajemnica z kolei wiąże się z darem (choć w przypadku państwa, w jakim żyje, raczej mowa o przekleństwie) powinowactwa krwi. Nadnaturalnej zdolności, dzięki której potrafi oddziaływać na krew każdego napotkanego człowieka. Przez całe życie chroniona i traktowana iście po królewsku Ana zderza się z ponurymi, okrutnymi realiami panującymi w cesarstwie. Zmaga się z wieloma prawdami, a te dotyczące bezpośrednio dziedzictwa oraz magii powinowactwa spędzają sen z powiek. I za wszelką cenę pragnie odnaleźć osobę odpowiedzialną za morderstwo jej ojca; alchemika, który wlał carowi truciznę do ust. A co jeśli prawda okaże się zupełnie inna niż Ana oczekuje, całkowicie niszcząc wszelkie wyobrażenia, do jakich przywykła? "Dziedzictwo krwi" Amelie Wen Zhao to książka niezwykle wciągająca i bardzo emocjonująca. Nie nazwałabym jej wyjątkowo oryginalną, bo kilka kwestii zalatywało schematami znanymi z innych fantasy, ale miała w sobie bliżej nieokreśloną magię, która sprawiła, że w rzeczywistości w ogóle nie mogłam się oderwać od historii. Myślę, że przyczynił się do tego lekki, przyjemny styl autorki oraz fakt, że książka to jedna wielka akcja. Nie było chwili, żebym się nudziła; czytałam w ciągłym napięciu i oczekiwaniu na rozwiązanie głównego wątku. Pomysł stworzenia powinowactw oraz wplątanie w fabułę wielu rosyjskich motywów sprawiły, że "Dziedzictwo krwi" od początku do samego końca utrzymywało unikalny klimat. W książce znalazło się również parę motywów związanych z nierównym traktowaniem ludzi, niewolnictwem oraz rozrywką bogatych powiązaną z krzywdą biednych, dzięki czemu całość nabrała poważniejszego charakteru i nie zalatywało typowymi problemami młodzieżówek. Bohaterowie całkowicie mnie kupili, a zwłaszcza Ana i Złotousty skutecznie zawładnęli moim sercem - totalnie im kibicuję. Cieszę się też, że w ich relację wdarł się realizm i że autorka nie zapomniała o tym, że oprócz zalet prawdziwi ludzie posiadają przede wszystkim wady. Podsumowując, "Dziedzictwo krwi" nie jest historią jakoś wybitnie oryginalną, ale zdecydowanie wartą polecenia i przeczytania. Dawno żadna fabuła aż tak mocno mnie nie porwała, a dodatkowo związanie głównych motywów z klimatami rodem z rosyjskich baśni sprawiło, że książka Amelie Wen Zhao jest jedyną w swoim rodzaju. Dodajcie do tego multum zwrotów akcji, bohaterów z krwi i kości oraz zaskakujące zakończenie - idealny przepis na to, by z niecierpliwością wyczekiwać kontynuacji. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-07-2021 o godz 11:41 Julia Wierzbińska dodał recenzję:
Dziedzictwo krwi zaczyna się od naprawdę mocnego uderzenia, już od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w wir akcji, która następnie zwalnia, ale wszystko nadal toczy się tak wartko, że jest to powieść do skończenia w dwa wieczory, po prostu płynie się wraz z nurtem całej opowieści. Fabuła nie jest przesadnie skomplikowana, dzięki czemu czyta się ją łatwo i szybko. Niestety, autorka dość mocno oparła się na znanych schematach i nie byłoby w tym nic złego, gdyby tylko nadała im oryginalny wydźwięk, lecz dla mnie zabrakło tej iskry, przez co zaczynałam tracić zainteresowanie bliżej końca książki. System magiczny nie był też przesadnie rozbudowany, jego podstawy przypominały wyjątkowo obdarzonych z innych powieści i – tak jak oni – powinowaci zmagają się z uciskiem oraz wyzyskiem wyżej postawionych warstw społeczeństwa. Gdzieś w tym wszystkim zabrakło wyjątkowości, oderwania się od ustalonych w literaturze young adult fantasy norm, przez co Dziedzictwo krwi wypada dość przeciętnie na tle innych powieści na rynku, zlewając się z nimi w jedną masę, o której łatwo można zapomnieć. Najjaśniejszym punktem pozostaje za to świat wykreowany przez autorkę, którego pierwowzorem była carska Rosja. Ma w sobie pewną cudowną baśniowość, a jednocześnie jest podszyty zimnym okrucieństwem. Po cichu liczyłam na to, że bohaterowie uratują fabułę, ponieważ mieli w sobie ogromny potencjał. Księżniczka, która utraciła swój prestiżowy status, obecnie ukrywająca się uciekinierka marząca o zemście i obdarzona ogromną, przerażającą mocą... Przez wiele osób uważana za potwora i strasznie żałuję, że nie dostaliśmy więcej tej mrocznej strony Anastazji, ponieważ wtedy stawała się najbardziej interesująca. Przez większość czasu jednak irytowała mnie swoimi bezmyślnymi, pochopnymi decyzjami, którymi narażała wszystkich dookoła, brakowało jej charakteru, w gruncie rzeczy prezentowała bardzo naiwne podejście do świata. Ramson z kolei jest typowym rzezimieszkiem skrywającym pod bezlitosną powłoką serce ze złota i traumatyczną przeszłość. Bardzo podobał mi się w pierwszej połowie książki, ale następnie jego przemiana pod wpływem Any w lepszego chłopaka już mnie zawiodła. Chyba trochę z tego wyrosłam i bardziej interesują mnie teraz niejednoznaczni bohaterowie. Pomiędzy tą dwójką najpierw zawiązuje się niechętna współpraca podszyta ogromną nieufnością i wrogością, lecz z czasem ich relacja się zacieśnia i może nie doszło do wielkich wyznań, ale wątek romantyczny już dość mocno się zarysował. Przede wszystkim uwielbiam ich dialogi, błyskotliwe droczenie się i słowne starcia, szkoda, że kiedy ich uczucia zaczęły się ocieplać, autorka z tego zrezygnowała. Sporo narzekam, ale wynika to z faktu, że miałam względem Dziedzictwa krwi ogromne oczekiwania i z tego powodu mocno się zawiodłam, jest to jednak dobra książka, którą czyta się szybko i przyjemnie, z zapartym tchem śledząc kolejne wydarzenia, których nie brakuje. Pojawiają się szokujące zwroty akcji, mnóstwo zdrad, nie wiadomo, z której strony padnie cios. Myślę, że młodsza młodzież będzie zachwycona, jednak dla starszych wyjadaczy Dziedzictwo krwi może okazać się być zbyt proste i naiwne w swoim odbiorze oraz nacisku na piękny morał o dobru, szukaniu odpowiedniej drogi i akceptowaniu siebie. Zdecydowanie jest to dobra odskocznia, która pozwala zapomnieć o świecie na kilka godzin i całkiem dobrze się bawić, śledząc przygody Anastazji oraz Ramsona i jestem na tyle zaintrygowana, że z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejny tom. Instagram: @booksbygeekgirl Blog: https://szept-stron.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-07-2021 o godz 18:52 joseheim dodał recenzję:
„Dziedzictwo krwi” trafiło w moje ręce dzięki uprzejmości wydawnictwa Rebis, za co bardzo serdecznie dziękuję. Główną bohaterką powieści jest Anastazja, czy też Ana, uważana za zmarłą princesa Cesarstwa Cyrylijskiego. Niesłusznie oskarżona o zamordowanie ojca, próbuje oczyścić swoje imię i odzyskać należne jej miejsce na dworze. Aby móc to zrobić, stara się odszukać i postawić w stan oskarżenia zabójcę, którego widziała tylko przelotnie – w tym celu zwraca się o pomoc do księcia przestępczego półświatka, niejakiego Ramsona. Kłopot tylko w tym, że Ramson jest osadzony w pilnie strzeżonym więzieniu, z którego nie sposób uciec… Tak oto zaczyna się opowieść o Anie i jej początkowo niechętnym partnerze w interesach. Oczywiście jednak nic nie jest tym, czym się wydaje, pozorne dobro może być złem, a zło – dobrem. Księżniczkę na drodze do celu czeka wiele wybojów, wyzwań i niebezpiecznych sytuacji. Ogólnie rzecz biorąc, w swoim debiucie Amélie Wen Zhao nie ustrzegła się błędów typowych dla początkujących autorów. Bardzo się starała, ale ileż można wyciągnąć z opowieści o zaginionej księżniczce, w której drzemie ogromna moc, typowa tylko dla niej? Ana jest ewidentną „wybrańczynią”, której przeznaczeniem jest odzyskać należny jej tron, mimo miliona przeciwności. Na dodatek przy okazji zawróci ze złej drogi chłopaka, który stał się jej towarzyszem niedoli. Tego wszystkie oczywiście dowiemy się dopiero z części dalszych, bowiem „Dziedzictwo krwi” otwiera historię, która któż wie z ilu tomów może się składać w przyszłości. Oczywiście znaczna przewidywalność nie znaczy, że mamy do czynienia z książką złą. Fani young adult będą prawdopodobnie zadowoleni, bo otrzymają to, co znają, w nieco egzotycznej otoczce. Choć uważam, że stylizacja na pseudo-Rosję nie wyszła najlepiej (jakby była oparta na stereotypach, a nie na rzetelnej wiedzy; najbardziej zaś podobał mi się dysonans między „wiecznym śniegiem” a rosnącymi dwie strony później w ogrodach kwiatami ;), to nie wykluczam, że wielu czytelnikom może się podobać. Największym problemem jednak jest to, że autorka chyba nie mogła się zdecydować, dla kogo pisze. Z jednej strony patrzymy na typową literaturę młodzieżową, gdzie para typowych bohaterów najpierw się nie znosi, potem odkrywa, że czuje do siebie miętę, ale oczywiście wyłącznie w wymiarze duchowym, brońcie bogowie fizycznym. Nie, na ciągoty fizyczne w takiej literaturze nie ma miejsca, chyba że po ślubie. Z drugiej strony autorka postanowiła pójść w mrok i krew, której leje się w powieści całkiem sporo. I tak otrzymujemy twarde zderzenie wyraźnego infantylizmu, jeśli chodzi o poziom relacji między głównymi bohaterami, a próbą zbrutalizowania fabuły, co nieszczególnie do siebie pasuje. Czasem próba zrobienia czegoś „na nowo” i „po swojemu” wykoleja się jak pozbawiony maszynisty pociąg. Podsumowując – jeśli ktoś lubi young adult i ma ochotę kibicować nastoletniej księżniczce w drodze do zemsty i tronu, „Dziedzictwo krwi” jest doskonałą lekturą dla niego. Jeśli jednak ktoś poszukuje bardziej oryginalnej, mniej przewidywalnej fabuły lub/i wątku romansowego, który jest bardziej dojrzały i lepiej zaplanowany, powinien poszukać gdzie indziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-07-2021 o godz 08:47 Anonim dodał recenzję:
„Dziedzictwo krwi” to fantasy młodzieżowe, osadzone w magicznym świecie nawiązującym do folkloru rosyjskiego. Zazwyczaj takie wschodnioeuropejskie klimaty nie kojarzą mi się zbyt pozytywnie, gdyż nigdy nie odnalazłam w nich nic, co by mnie szczególnie zainteresowało, ale jako tło powieści fantastycznej okazały się sprawdzać całkiem dobrze – może dlatego, że autorka wykorzystała je dość powierzchownie, głównie w nomenklaturze, nie zaś szczegółowo, np. jako przedstawienie jakichś zwyczajów. Jak każde fantasy młodzieżowe, tak i „Dziedzictwo krwi” napisane jest według tego samego schematu: mamy zbuntowaną główną bohaterkę – wojowniczkę, silną i odważną outsiderkę, niepoddającą się mimo życiowych trudności, która musi pokonać określone przeciwności, gdyż w toku fabuły okaże się, że od niej uzależnione są losy świata, a przy okazji rzecz jasna pozna jakiegoś przystojniaka, z którym może się nie polubić na początku, ale potem i tak ta znajomość zakończy się wielką miłością. Wszystkie te elementy zawiera w sobie „Dziedzictwo krwi”, zatem pod względem samej treści przedstawionej historii nie jest szczególnie oryginalne czy zaskakujące. Właśnie przez tę przewidywalną schematyczność zazwyczaj nużą mnie i niecierpliwią młodzieżowe fantasy, dodatkowo irytując infantylną pompatycznością narracji. Na szczęście „Dziedzictwo krwi” nie jest aż tak dziecinne, ton języka rzadko kiedy wpada w śmieszną podniosłość. Mimo że Wen Zhao ma pewne trudności z opisywaniem scen akcji (wydawały mi się zbyt mało energiczne), zachowuje logikę wywodu, a dialogi są dość naturalne. Ogólnie zatem książkę czytało mi się wyjątkowo przyjemnie, a nawet się trochę w nią wciągnęłam. Mimo wszystko jednak pozostaje to powieść w nazbyt oczywisty sposób skierowana głównie do młodszych czytelników, gdyż zawiera bardzo mocno wyeksponowany, wręcz rażący przekaz moralny typu „czarne – białe”, mówiący po pierwsze o tym, jak ważne jest, aby być dobrym dzięki podejmowanym przez siebie decyzjom, poprzez które, choć nie zawsze są łatwe, sami wybieramy, po której stronie się opowiemy, a po drugie – że nikogo nie należy uciskać ani wykorzystywać ze względu na jego odmienność. Zwykle, kiedy w me ręce trafia tego typu książka, mogę jedynie żałować, że nie miałam szansy przeczytać jej, będąc w odpowiednim do tego wieku, gdyż teraz, w dorosłości, nie posiadam takiej naiwności i wyobraźni, które pozwoliłyby mi odebrać treść w należyty sposób – mimo tego jednak „Dziedzictwo krwi” uważam za lekturę całkiem udaną i polecam czytelnikom w wieku 13 – 16 lat. A kto wie, może i tym starszym również przypadnie do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-08-2021 o godz 19:15 Anonim dodał recenzję:
Amélie Wen Zhao Dziedzictwo Krwi Wydawnictwo Rebis Dziękuję za egzemplarz do recenzji. Skończyłam czytać i nie mam pojęcia od czego zacząć tą recenzję. Jestem pod tak ogromnym wrażeniem tej lektury, że chyba najlepszym wstępem będzie : zbieram szczękę z podłogi. Nigdy nie przypuszczała bym, że tak mocno zachwyci mnie powieść z kategorii fantastyka. Oceniam 5/5 i głęboko wierzę w to, że Dziedzictwo Krwi zostanie światowym bestsellerem. To był tak niesamowity i pełen emocji czas podczas czytania tej książki, że gdy dotarłam do ostatniej strony było mi niesamowicie przykro, że to już koniec.... Autorka ma ogromny talent literacki. Lekturę pochłania się na raz. Jest świetnie skomponowana, dopracowana. Przemyślana fabuła. Płynna akcja i idealne jej tempo. Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie. Nie są ani skrajnie źli, ani perfekcyjnie dobrzy. Mają swoje wady i zalety, przez co wydają się bardzo realni. Fabuła bardzo na czasie : dążenie do władzy po trupach, osiąganie korzyści kosztem innych osób, błędy przeszłość mające wpływ na przyszłość i późniejsze losy człowieka, piętnowanie inności, zemsta, siła rodziny i przyjaźni. Bardzo podoba mi się sposób w jaki autorka napisała książkę, szczegółowe i dokładne opisy osób, miejsc i wydarzeń, dzięki czemu możemy poczuć się, jakbyśmy byli w centrum wydarzeń. Bogate słownictwo, rozbudowane zdania. Pisarka potrafi zaciekawić czytelnika, zmusić do przemyśleń, oceny zachowania i podejmowanych przez bohaterów decyzji. Wie, jakich słów użyć, by rozbudzić emocje - wszystkie możliwe. Sceny przemocy są tak opisane, że nie czuć niesmamku, obrzydzenia czy odruchów wymiotnych, jak to bywa w przypadku innych bardzo krwawych lektur. Na plus zasługują również nagłe zwroty akcji. Kiedy już myślałam, że autorka nie może bardziej mnie zaskoczyć, to na kolejnej stronie okazuje się, że jednak może. Elementy fantastyki są świetnie wplecione w treść fabuły, nadają jej magii, pobudzają wyobraźnię. Sama historia jest arcyciekawa. Księżniczka posiadająca "piekielne" moce, które są jej przekleństwem. Ojciec, który kocha córkę, lecz nie może zaakceptować jej inności. "Przyjaciele", którzy wrabiają ją w zabójstwo króla by zająć należne jej miejsce. Plan zemsty i oczyszczenia dobrego imienia przy pomocy znanego przestępcy z półświatka kryminalnego. Wyzyskiwani niewolniczą pracą ludzie. Porachunki, zemsta, zdrada i....może miłość? Zobaczymy w drugim tomie. Dziękuję raz jeszcze za egzemplarz do recenzji, serdecznie polecam i zachęcam do przeczytania książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-07-2021 o godz 10:33 Anonim dodał recenzję:
„Dziedzictwo Krwi” to historia losu niezwykle nieszczęśliwej dziewczyny, która za wszelką cenę chce odzyskać swój utracony honor i rodzinę. Anastazja to niezwykle harda dziewczyna, która walczy o swoje, aż do upadłego. Świat, w którym się wychowała ani trochę nie przypomina tego, w którym żyje teraz. Jako księżniczka została stosownie wyedukowana oraz nauczono ją manier, które współcześnie na nic się nie zdają. Dziewczyna żyła w swojej bańce mydlanej do momentu, aż ona nie pękła. Wtedy jej kochane królestwo już nie było takie piękne, mieszkańcy nie tacy szczęśliwi, jak uważała, a chroniąca ją ówcześnie straż, okazała się skorumpowana do szpiku kości. Takie uderzenie prosto w twarz, dodało Anie jeszcze większego animuszu, dlatego odchodząc, a właściwie uciekając z królewskiego pałacu, dziewczyna postanowiła jedną rzecz. Nie spocznie dopóki zabójca jej ojca nie zasmakuje jej gorzkiej zemsty. Krew, która płynie jej w żyłach to niezwykle stare dziedzictwo, które sięga najpóźniejszych przodków rodu, dzięki niej Ana posiada moc, która albo ją pochłonie albo będzie służyć dobru. Dziewczyna pchana pragnieniem zemsty zakrada się do najbardziej strzeżonego więzienia w jej królestwie. Pod osłoną kaptura Ana zakrada się do celi niebezpiecznego mężczyzny, który według niej na pewno odszuka zabójcę. Jednak osoba, która patrzy na nią z ciemnego kąta celi wydaje się cieniem minionego człowieka, którym kiedyś był. Gęsty zarost pokrywający połowę twarzy, wychudzona sylwetka i stare łachmany, to widok iście żałosny, jak na największego zbrodniarza. W chwili, kiedy dziewczyna podchodzi bliżej jednocześnie stają się dwie rzeczy. Mężczyzna nagle podrywa się na nogi, odurza ją silnym ciosem w głowę , po czym zamykając ją w celi, ucieka. „Dziedzictwo Krwi” to na moje oko książka, której doczekamy się dalszych części. To co najbardziej mnie zachwyciło, to fakt, iż autorka bardzo zgrabnie wplotła w fabułę znaczną ilość polityki królestwa. Szczególne moce, upadające królestwo i intrygi to składniki, które idealnie współgrają ze sobą tworząc świat przedstawiony. Jednakże nie porównałabym tej książki do „Szklanego Tronu”, ponieważ jest to zgoła inna historia. Owszem główna bohaterka została wykreowana jako silny, kobiecy charakter, jednak jest ona niczym ogień. Dajcie porwać się w skute lodem serce Anastazji. „Dziedzictwo Krwi” to iście królewska intryga! – Dobre Recenzje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-08-2021 o godz 10:57 Aleksandra Rzepka dodał recenzję:
Powinowaci kontrolują żywioły i przez to są prześladowani Cesarstwie Cyrilyjskim. Uważani są za niebezpiecznych. Okazuje się, że nie ominęło to rodziny królewskiej, a księżniczka Anastazja Michajłowna naznaczona jest jednym z najstraszniejszych powinowactw. Dziewczyna kontroluje krew, jest to trzymane w tajemnicy do czasu, aż zostaje oskarżona o zamordowanie własnego ojca. Ucieka, żeby ratować życie i postanawia odnaleźć prawdziwego mordercę. Z biegiem czasu orientuje się, że do tej pory żyła w bańce, a jej państwo jest zupełnie inne niż myślała. Na domiar wszystko rozpoczyna się także rebelia. Na szczęście istnieje ktoś, kto może pomóc jej zrealizować plan zemsty. Jest to Ramson Złotousty, który należy do śmietanki światka przestępczego. Jak zakończy się to starcie? Jakie to było dobre! Ostatnio czytam sporo fantastyki, ale jestem pewna, że „Dziedzictwo krwi” będzie zaliczało się do grona najlepszych, w tej kategorii, książek roku! Mamy tutaj świetnie wykreowane postacie, Ana i Złotousty, to absolutnie bohaterowie z krwi i kości, realni i namacalni. Mają swoje pozytywne i negatywne cechy i dzięki temu są bardzo barwi. Mamy intrygę, która łączy się z arystokracją, a to zdecydowanie coś co uwielbiam. W tym świecie nic nie jest pewne, a dodatkowo nikomu nie można do końca ufać. Akcja jest dynamiczna, logiczna i angażująca. Wciągnęłam się już od pierwszych stron i do samego końca czytałam niemalże obgryzając paznokcie. Mamy powinowatych, którzy z jednej strony mogą przypominać magiczne postacie z innych książek, a z drugiej są oryginalni, mają cechy, które charakteryzują tylko ich i sprawiają, że chcę im kibicować i życzę im jak najlepiej. Mimo tego, że książka ta jest momentami krwawa i brutalna, to czyta się ją doskonale. Napisana jest lekkim i bardzo przyjemnym językiem, kartki niemalże przewracają się same, a gdy dotarłam do końca, to byłam niesamowicie zawiedziona, że nie dowiem się na razie co będzie dalej. Dlaczego? Bo chciałabym pochłonąć całą serię na jedno posiedzenie. Bardzo niecierpliwie czekam, aż na polskim rynku pojawi się drugi tom i będę mogła wrócić do tego świata! Wam z całego serducha polecam sięgnąć po „Dziedzictwo krwi”, bo uważam, że jest to kawał dobrej młodzieżowej fantastyki i warto się z tą książką zapoznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-08-2021 o godz 23:22 Izabela dodał recenzję:
Jestem pod ogromnym wrażeniem przeczytanej lektury i mam ogromny mętlik w głowie. Minęło trochę czasu, gdy dotarłam do zakończenia, ale ta historia siedzi w mojej głowie jak żywa. Autorka porusza bardzo ważne i ciekawe tematy, które poruszają do głębi najczulsze struny, zapadają w pamięć, wzruszają. Handel żywym towarem, dyskryminacja i wyzysk to codzienność mieszkańców Cesarstwa, w którym żyją bohaterzy. Z ogromnym zainteresowaniem pochłaniałam tę powieść, nie sposób było się od niej oderwać. Z przerażeniem czytałam jak niewolnictwo kwitło w tym państwie, jak niewinni ludzie, często jeszcze dzieci pracowały ponad swe siły, były bite i musiały zabawiać swoich panów. Jedynym ich przewinieniem, które powodowało dyskryminacje, było posiadanie specjalnych umiejętności panowania nad żywiołami. Na podziw zasługują opisy buntu tych ludzi, którzy przeciwstawili się tym prawom. Ukazanie przez pisarkę realiów jakie panują w kraju, który bohaterka uważała za idealny, gościnny i sprawiedliwy. Postacie są genialnie wykreowani, różnorodni, charakterni i niezwykle ciekawi. Świetnie przedstawione są ich naturalne cechy, ich wady, zalety oraz pragnienia. Ana, to księżniczka, która jest powinowatym, czyli posiada zabójczy dar. Jej inność jest ukrywana i ledwo tolerowana. Pewne wydarzenia spowodowały, że dziewczyna została nazwana morderczynią i musi ratować się ucieczką. W odszukaniu człowieka, który dokonał zbrodni, pomaga jej inteligentny oszust, który jest bezlitosny. Czy współpraca tej dwójki będzie dla nich do zniesienia? Może to co ukrywają przed sobą będzie dla nich barierą nie do pokonania. Czy Anastazji uda się odzyskać dobre imię i wrócić do pałacu? Może misja, której się podjęła zagraża jej życiu i skończy się tragicznie? Prawie wszystkie odpowiedzi znajdziecie w fabule tej niezwykle pasjonującej książki, przez którą płynie się w ekspresowym tempie. Akcja jest szybka, a pomocnicze wątki powodują, że ta pozycja jest jedną z lepszych jakie do tej pory czytałam. Pióro autorki jest rewelacyjne, przyjemne w odbiorze, zrozumiałe i lekkie. Spędziłam z lekturą naprawdę wspaniałe chwile, dlatego bardzo gorąco zachęcam was do czytania, bo książka zasługuje na nasze uznanie i podziw.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-07-2021 o godz 11:56 Weronika Ćwichuła dodał recenzję:
Najważniejszym aspektem książek fantastycznych jest wykreowany w nich świat. Zasady działania magii powinny być jasno wytłumaczone, żeby czytelnik w pełni mógł w niego wsiąknąć. Myślę, że pani Amelie Wen Zhao poradziła sobie bardzo dobrze. Z tyłu książki dołączony jest słowniczek, ale ja z niego nie musiałam korzystać, ponieważ wszystkie nazwy własne były dobrze wytłumaczone w opisach. Jednak raz na jakiś czas dla mnie pojawiały się pewne nieścisłości, jeśli chodzi o używanie swoich mocy przez bohaterów. Czasem nie do końca rozumiałam, jak dużo potrafią powinowaci i do czego są zdolni. Jestem przekonana, że autorka dopracuje tą małą wadę w następnych tomach i wtedy już wszystko będzie zrozumiałe. Według mnie największą zaletą Dziedzictwa krwi byli główni bohaterowie. Ana oraz Ramson byli niesamowicie charyzmatyczni, ale też ludzcy. Po raz pierwszy od długiego czasu nie spotkałam się z typową Mary Sue. Księżniczka Anastazja popełniła wiele błędów na stronach książki, ale również się do nich przyznawała. Wiedziała, kiedy zrobiła coś źle albo dała się ponieść emocjom. Za to Ramson mimo przyjmowania wielu masek z czasem pokazywał swoją prawdziwą twarz. Bohaterów drugoplanowych było niewielu, ale nie odczuwałam ich braku. Niestety mało książek jest bezbłędnych i jednak w praktycznie każdej da się znaleźć mniejsze lub większe niedoskonałości. W Dziedzictwie krwi znalazłam mało oryginalności i miałam wrażenie, że wiele wątków i schematów już znam. Przez to największe zwroty akcji nie były dla mnie tak zaskakujące, jak powinny być. Nie zmienia to faktu, że była to solidnie napisana książka, a inspiracje z innych zostały dobrze wykorzystane i wtopione w akcję tej. Gdy już zbliżał się koniec powieści, emocje sięgały zenitu, a ja byłam niesamowicie wciągnięta oraz nie mogłam się od niej oderwać. Na pewno Dziedzictwo krwi to dobra rozrywka i jestem przekonana, że spodoba się ona wielu czytelnikom. Muszę uprzedzić, że powieść pani Zhao była dość krwawa i brutalna. Myślę, że jest to książka dla starszej młodzieży. Może nie jest to odkrywcza książka, ale ma swój urok. Z chęcią będę kontynuować serię, kiedy pojawią się następne tomy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-07-2021 o godz 22:38 scarlettrose dodał recenzję:
Ona, księżniczka cesarstwa- Anastazja Jekaterina Michajłowa, powinowata krwi. On, Ramson Złotoustny, niebezpieczny przestępca, zastępca potężnego herszta bandy. Książka zaczyna się w momencie gdy Ana schodzi do więzienia porozmawiać ze złoczyńcą Złotoustym. Zostaje zmuszona do pomocy w ucieczce z więzienia. Zawiązuje Interes aby znaleźć kogoś kto zamordował jej ojca a ją samą przez to skazano za te morderstwo. Nie mając nic ze sobą wspólnego los postawił ich sobie na drodze. Ją potwora - księżniczkę oraz jego bandytę. Splótł ich dzieje i czy tego chcieli czy nie musieli nauczyć się razem działać. Od samego początku akcja rwie i nie ma czas by przystanąć. Porywa czytelnika wraz z sobą. Krok po kroku poznajemy losy Any i Ramsona. Jak zwykle nie wszystko jest takie jakim się wydaje. Wraz z rozwojem akcji poznajemy kim są powinowaci, czemu są prześladowani, sprzedawani, nie raz nazywani potworami. Krok po kroku wraz z Aną poznajemy okrucieństwo Cesarstwa. Ana żyjąc do tej pory trochę pod kloszem nie wiedziała jak bardzo źle się dzieje w królestwie. Powoli otwierają jej się oczy, że nie tylko ma ona jakieś problemy. Książkę czytało mi się przyjemnie. Pomimo pewnych schematów opowieść potrafi zaczarować. Odsłania przed czytelnikiem krainę do złudzenia przypominającą Rosje. Jest mroźnie, groźnie, tajemniczo. Nawet delikatne jest nawiązanie do rodziny cesarskiej. Rodzina zamordowana, zaginięcie księżniczki. Kształt dachów na okładce też jest bardzo sugestywne. Książka moim zdaniem jest trochę o dojrzewaniu. Poprzez te wyprawę, jaką przeżyła dużo się nauczyła, o sobie, o cesarstwie, o swoich poddanych. A najważniejsze to to, że, żeby być potworem decydujesz o tym sam a nie inni. To ty nikt inny. Podoba mi się pomysł powinowatych, ciekawa jestem jak rozwinie się ten wątek. Książka pomimo schematów jest dobrze napisana. Czytelnik się nie nudzi, cały czas się coś dzieje. Posiada pewien urok, który sprawia, że chce się dalej czytać. Jeśli wyjdzie drugi dom bardzo chętnie sięgnę po niego by przekonać się jak bardzo wydoroślała Mała Tygrysica. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-06-2021 o godz 11:45 Ewelina dodał recenzję:
Słuchajcie, jeśli słyszeliście jakiekolwiek dobre słowa na temat tej książki, to uwierzcie mi, że to wszystko prawda! Ja się w niej po prostu zakochałam! Może i zaczyna się nagle, już rozpoczętą akcją, ale ostatnio spostrzegłam, że każda dobra fantastyka, która rozpoczyna się w toku akcji trzyma w napięciu do końca. Jeśli natomiast posiada jakiś długi wstęp, to równie długa i wyczekująca jest akcja wewnątrz niej. Tutaj wszystko, nawet sam wstęp, który już jest akcją wciąga nas w wir niedomówień i rozbudza ciekawość. ,, Więzienie do złudzenia przypominało lochy z dzieciństwa Anastazji- ciemne, mokre i wykute z bezlitosnego kamienia, z którego sączyły się tylko brud i żałość". Bohaterowie są przedstawieni ogólnie, ale ich charakteryzacja jest rozłożona w czasie. Jeśli już znajdziemy opis powiedzmy stroju, to tylko w momencie, kiedy jest on przydatny do aktualnych wydarzeń. Tak samo jest z włosami i innymi częściami ciała, czy też opisu charakteru. Nie sądziłam, że w ten sposób można prowadzić historię. To było ciekawe doświadczenie. Co dziwne, pokochałam tu wszystkich bohaterów! Bez względu na to czy był dobry, czy zły, zawsze ukazywali u siebie takie cechy, które były godne pochwały i mogłam ich za to podziwiać. Przypominali mi prawdziwych ludzi z krwi i kości, którzy mieli własne uczucia i wiele razy względem nich się kierowali. Co się tyczy głównej bohaterki, to ona chyba najbardziej maskowała swoje doznania. Nie chciała się zdradzać kim jest i po co przyszła. Z początkiem historii zaufała przez moment jednej osobie i szybko zdała sobie sprawę, że w ten sposób nie przetrwa. Później szybko obrała nowy system postępowania, czym mi zaimponowała. Akcja napięta od samego początku. Niby mamy jakąś nadzieję, że uda im się uciec i nic złego im się nie stanie, jednak okoliczności w jakich to robią są bardzo wątpiące. W późniejszej historii również wciąż jesteśmy pod napięciem, gdyż tu nic nie jest pewne. Kilka razy zostałam zwabiona w pole, więc absolutnie nie ufałam tutaj nikomu. Ale to właśnie było w tym wszystkim najpiękniejsze:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2021 o godz 21:37 Książkowa Księżniczka dodał recenzję:
Zabójcza księżniczka Oszust bez przeszłości i bez przyszłości Cesarstwo zmierzające ku zagładzie Czas opowiedzieć się po którejś ze stron. • Ana wiodła dobre życie księżniczki Cesarstwa Cyrilyjskiego do czasu aż ujawnił się jej dar. Teraz sama siebie uważa za potwora. Powinowactwa są dosyć powszechne, ale wciąż spotykają się z dyskryminacją. Anastazja posiada jedno z najbardziej przerażających powinowactw – powinowactwo krwi. Znaleziona przy zamordowanym ojcu zostaje oskarżona o zdradę stanu. Aby oczyścić swoje imię musi odnaleźć winowajcę, a w tym może pomóc jej tylko nieprzeciętny baron światka przestępczego – Ramson Złotousty, który w chwili obecnej gnije sobie w więzieniu. Uwolnienie go wcale jednak nie rozwiąże problemów księżniczki. • „Książka na miarę Maas” – to właśnie głosi nawet sama okładka. A ja nie mogę się z tym zgodzić. Bo dla mnie jest nawet LEPSZA. To nie są słowa rzucone na wiatr, przeczytałam Dwory pani Maas i naprawdę mi się podobały! Ale „Dziedzictwo krwi” podoba mi się nawet bardziej! Świat w którym toczy się akcja mocno jest inspirowany Rosją, nawet nazwy niektórych miejsc brzmią do złudzenia podobnie do aktualnych miast rosyjskich. A i chociażby scena z panią na targu mówiącą po rosyjsku, sprzedającą szokolad czy pticzje mołoko (oczywiście prawdziwy Rosjanin powiedział by te wyrazy inaczej, ale to wersja spolszczona, więc nie będę się czepiać... wybaczcie, takie zboczenie zawodowe haha ). Już dawno nie czytało mi się tak przyjemnie i szybko żadnej książki fabularnej. „Dziedzictwo krwi” trafia idealnie w mój gust: dużo akcji, trochę mroku, szczypta magii, nie przesadnie brutalna i do tego fenomenalny główny bohater, nasz cwany przechera. Mam nadzieję, że nie przyjdzie nam zbyt długo czekać na drugi tom, bo to niczym siedzenie na szpilkach. Dla mnie miarą dobrej książki jest to, że nie mogę przestać o niej myśleć, a tak właśnie jest z powieścią Amelie Wen Zhao! Proszę, poświęćcie tej książce trochę Waszej uwagi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-09-2021 o godz 22:27 Sofina19 dodał recenzję:
Gdy dowiedziałam się, że Dziedzictwo Krwi ma mieć podobny klimat do mojego ukochanego Szklanego tronu, postanowiłam to zweryfikować. Akcja rozgrywa się w państwie, którego kultura jest inspirowana Rosją. W kraju rządzi car, panują mrozy jak na Syberii, a wiele nazw jest zapożyczonych właśnie z rosyjskiego. Na końcu książki znajduje się słownik, co może pomóc w zrozumieniu niektórych słów. Główna bohaterka Ana jeszcze przed rokiem była mianowana księżniczką. Została jednak oskarżona o zabójstwo swojego ojca. Ana zna tożsamość mordercy a od swojej ucieczki z lochów i upozorowania swojej śmierci, próbuje odnaleźć człowieka, który zniszczył jej życie. Tak trafia na Ramsona-przestępcę który jest w stanie jej pomóc. Rozdziały są napisane z perspektywy Any i Ramsona. Lubię taki zabieg, bo pozwala nam to poznać sytuację z szerszej perspektywy. Główna akcja przeplata się z wieloma retrospekcjami. Wspomnienia dotyczą osób, których jeszcze nie poznaliśmy i chwilami można poczuć się zamotanym, jednak czytając dalej wszystkiego się dowiadujemy. Podobało mi się to, że rozdziały są krótkie, dzięki czemu szybko się czyta i nie odczuwa się przytłoczenia nadmiernymi opisami. Czy jest to drugi Szklany tron, czy nie jest... Osobiście bardziej kojarzy mi się ta książka z twórczością Bardugo i Trylogią Grisza.W obu tych seriach występują ludzie obdarzeni przeróżnymi mocami. U Bardugo są to griszowie, a w Dziedzictwie Krwi są to powinowaci. Griszowie jak i powinowaci są prześladowani i często wyzyskiwani. Powinowaci mogą panować nad żywiołami, ludzkim ciałem, krwią, umysłem lub emocjami-WOW! W przeciwieństwie do Cień i kość, tu się tak nie wynudziłam, jak przy myślach Aliny(uf!). Akcja, walka z przeciwnościami losu, dążenie do sprawiedliwości, momenty rozdzierające serce(autorka nie boi się zabijać bohaterów)-to wszystko trzyma czytelnika w napięciu i może doprowadzić do łez. Dziedzictwo Krwi to obiecujący pierwszy tom, czekam jak historia potoczy się w kolejnych częściach. Jest to książka warta uwagi każdego fana fantasy i książek YA.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Skazana Ornacka Ewa
4.6/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pakiet: Kroniki Diuny Herbert Frank
4.6/5
120,01 zł
199,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Fundacja Asimov Isaac
5/5
20,56 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabić drozda Lee Harper
4.7/5
22,86 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biologia Campbella Opracowanie zbiorowe
4.5/5
118,57 zł
199,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Malowane henną Joshi Alka
4.9/5
27,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ziemia trwa Stewart George R.
4.3/5
31,13 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Balsam dla duszy miłośnika psów 2020 Opracowanie zbiorowe
5/5
35,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Księgi Południa Cook Glen
4.9/5
37,38 zł
59,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.