Dzieci Abrahama (okładka  miękka, 03.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Kim jest Izaak Apfulbaum? Dlaczego chcą go porwać? Czyżby był on mózgiem grupy izraelskich terrorystów odpowiedzialnej za ataki na Palestyńczyków i zażarcie sprzeciwiającej się procesowi pokojowemu? Chciałby to wiedzieć jego porywacz, Abu Bakr, sam będący zagadkową postacią, być może tajemniczym mudżaddidm, Odnowicielem, od dawna oczekiwanym przez muzułmanów.

Podczas długich dni uwięzienia, drobiazgowych przesłuchań i gorączkowych dyskusji między dwoma mężczyznami rodzi się dziwne porozumienie. Czy dwaj przeciwnicy z placu boju mogą czuć większe duchowe powinowactwo ze sobą niż ze swoimi rodakami? Czy Izaak Apfulbaum wyjdzie cało z tego przejmującego doświadczenia?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1119845368
Tytuł: Dzieci Abrahama
Autor: Littell Robert
Tłumaczenie: Kraśko Jan
Wydawnictwo: Oficyna Literacka Noir sur Blanc
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-03-23
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 238 x 147
Indeks: 18838381
średnia 5
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
3 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
06-05-2016 o godz 00:26 przez: monweg
Robert Littell jest amerykańskim pisarzem i autorem powieści sensacyjnych i kryminalnych. Napisał kilka książek o tematyce szpiegowskiej, skupiających się wokół tematu zimnej wojny. Przez wiele lat był dziennikarzem współpracującym z Neesweekiem. Pisząc, często korzysta z doświadczenia zdobytego w pracy korespondenta.

Jednak ta książka jest inna. Nie rozgrywa się w okołorosyjskich realiach. Dzieci Abrahama to powieść o ciągle aktualnym konflikcie między Izraelem a Autonomią Palestyńską. I choć Littel mieszka na stałe w Stanach Zjednoczonych, to ta tematyka jest mu bardzo bliska. Sam jest Żydem (i uwaga!) polskiego pochodzenia, więc mamy poniekąd nasz wkład w tę książkę.

Otrzymałam powieść, którą czytało mi się dość opornie, ale (broń Boże!) nie jest ona ani nudna, ani źle napisana. Po prostu wymagała ode mnie co jakiś czas przerwy na zastanowienie, na rozważania. Jeżeli więc szukacie lektury niezobowiązującej, to w tej chwili możecie przestać czytać tę opinię, a książki lepiej nie bierzcie do rąk.

"Akcja powieści rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, kiedy świat z niecierpliwością oczekuje na zawieszenie broni między Izraelem a Autonomią Palestyńską i podpisanie układu pokojowego. Ale wtedy doktor al-Szaat, legendarny palestyński terrorysta, uprowadza znanego fundamentalistycznego rabina Apfulbauma. Podczas długich dni uwięzienia, drobiazgowych przesłuchań i gorączkowych dyskusji między mężczyznami nawiązuje się niezwykła więź. Czy łączące ich poglądy religijno-polityczne mogłyby doprowadzić do przerwania zaklętego kręgu, w jakim od lat tkwią ich narody?"

Ciężar gatunkowy książki jest znaczący, bo i myśl przewodnia do najlżejszych nie należy. Akcja książki posuwa się niespiesznie, w swoim tempie, odsłaniając nam kolejne rozdziały z życia głównych bohaterów. Bez pośpiechu prowadzi nas przez liczne dialogi między porwanym Apfulbaumem, przywódcą żydowskiego podziemia a jego porywaczem Abu-Bakrem, uchodzącym za mudżaddida, czyli wyczekiwanego przez muzułmanów odnowiciela, zesłanego przez Boga. W powieści nie brak brutalnych przesłuchań i tortur. Treść często jest wstrzymywana, robiąc miejsce na wypowiedzi zainteresowanych w sprawy konfliktu (dla mnie były to chwile na zaczerpniecie głębszego oddechu). Jeżeli przejdziecie z sukcesem przez lwią część książki, czeka was niespodzianka, bo akcja pod koniec zdecydowanie przyspiesza i trzyma w napięciu do ostatniego zdania.

Konflikt pomiędzy wyznawcami judaizmu a muzułmanami został przedstawiony w bardzo szczególny sposób i skupia się w dużej mierze do pomieszczenia, w którym początkowo przesłuchiwany jest Apfulbaum. Napisałam początkowo celowo, bo czytając książkę każdy zauważy, że granica między przesłuchaniem a rozmową bardzo szybko się zaciera, a w końcu między tymi dwoma, zamkniętymi w jednym pokoju mężczyznami dochodzi do pewnego porozumienia. Do tego jeden, jak i drugi noszą to samo imię, z którym kojarzyć się może przypowieść o Izaaku i Abrahamie zamieszczonej w Księdze Rodzaju – Izaak i Ismail (muzułmański odpowiednik Izaaka).

Pewnie pomyślicie sobie, po co mam czytać tę powieść, skoro codziennie w mediach ciągle jest obecny konflikt palestyńsko-izraelski. Jesteśmy niemymi świadkami przemocy, agresji i cierpienia w imię świętej wojny. Czy pokój i porozumienie między tymi dwoma stronami jest możliwy? Mało prawdopodobne, tym bardziej, że jedni dla drugich są od lat śmiertelnymi wrogami.

"Kiedy nadejdzie pora – powiedział rabin – trzeba umrzeć z taką godnością, żeby zabójcy zrozumieli, że Żydzi są narodem wybranym przez Boga. – I dodał: - Chcą się bawić w godność? Proszę bardzo, chętnie się pobawię."

Dzieci Abrahama to kawał bardzo dobrej literatury, wymagającej niepodzielnej uwagi. Jak napisałam, nie jest to książka, którą przeczytać można przez dwie godziny. Mnie zajęło to kilka dni, ale tylko dlatego, że co jakiś czas odkładałam ją na dobrą chwilę. Wtedy czytałam dla odpoczynku inne książki. Zresztą często czytam kilka książek w jednym czasie, aby móc zaczerpnąć tchu między nimi. Littell wykonał bardzo dobrą „robotę”. Powieść Dzieci Abrahama jest świetna, mądra i ważna.

Dla kogo? Przede wszystkim dla wszystkich tych, którzy interesują się tym, co dzieje się na świecie. Dla tych, którzy lubią powieści o historii najnowszej, ale także sensację i fakty. Także dla tych, którzy lubią wyzwania, bo Dzieci Abrahama takim wyzwaniem są. Od siebie dodam jeszcze, że cieszę się, iż takie książki powstają i że dane mi było ją przeczytać. Gorąco polecam, jednocześnie mając nadzieję, że kiedyś pokój między muzułmanami a wyznawcami judaizmu jednak nadejdzie.

http://monweg.blogspot.com/2016/04/dzieci-abrahama-robert-littell.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2017 o godz 08:44 przez: Mea Culpa
Robert Littell to mieszkający obecnie we Francji autor, który na swoim koncie posiada siedemnaście powieści. Jedną z książek "For the Future of Israel" napisał wraz z Szimonem Peresem, prezydentem Izraela. Za swoją twórczość otrzymał brytyjski Srebrny Sztylet oraz amerykańską Los Angeles Times Book Prize. Jedna z jego powieści została zaadaptowana dla potrzeb miniserialu telewizyjnego, znalazła się również na liście bestsellerów dziennika "New York Times". Na podstawie innej powieści nakręcono serial. Przyszłość. Amerykanie naciskają do podpisania układu pokojowego. Jesteśmy o krok przed zawieszeniem broni między Izraelem a Autonomią Palestyńską. Jednak ktoś, kto mianuje się mudżaddidem, czyli odnowicielem uprowadza rabina Apfulbauma. Palestyński terrorysta nie chce dopuścić do porozumienia. Czy liczne i długotrwałe przesłuchania doprowadzą do układu pomiędzy tą dwójką, którzy tylko na pierwszy rzut oka wydają się być wrogami? Robert Littell stworzył powieść wielokulturową. Wciąga, choć nie od pierwszy kartek. Wpierw należy przyzwyczaić się do specyficznego pióra autora. Sam fakt, że poruszane są kwestie dotyczące dwóch odrębnych religii, wyznań, mogą wprowadzić czytelnika w zamieszanie, stworzyć chaos. Specyficzne nazwy, wierzenia i teorie , choć często mylące, potrafią wiele nam wyjaśniać. Akcja powieści odbywa się na kilku płaszczyznach. Z jednej strony jesteśmy świadkami przesłuchania rabina i jego sekretarza, następnie przenosimy się do izraelskich służb, próbujących rozwikłać zagadkę tajemniczego zgrupowania Abu Bakr, a w międzyczasie mamy wplątane urywki zatytułowane "Wyjątki z harwardzkiego projektu. Historia na żywo". To właśnie w nich czytamy opowieść dorady prezydenta dla spraw Bliskiego Wschodu, którego zaproszono do Waszyngtonu. Jest to książka mocna, inteligentnie poprowadzona, ale i wymagająca. Należy poświęcić jej całą uwagę, by zrozumieć treść. Interpretacja może być dowolna, jednak wnioski nasuwają się identyczne. Sceny będące przesłuchaniem są przedstawione w sposób dosadny, ekspresyjny. Brutalne traktowanie człowieka podchodzi pod bestialstwo, a wszystko oglądamy z chorą fascynacją, ponieważ to, co brutale próbują wydobyć z przesłuchiwanego jest niezwykle przydatne do poprowadzenia dalszej historii. Bohaterowie są wyraziści, rzeczywistość aż bije po oczach. Jeśli kiedykolwiek wyobrażałam sobie radykalistów, ortodoksyjnych wyznawców tych dwóch doktryn, religii, to właśnie w takim sposób. Ponadto Jerozolima opisywana na kartkach papieru aż wrzyna się w obraz wyobraźni. Najciekawszym elementem całej konstrukcji były na pewno rozmowy przeprowadzane między zwolennikami odrębnych kultów. Między doktorem al-Szaat, a fundamentalistycznym rabinem. Obaj żarliwie wierzą w nadane im przykazania, chcą postępować zgodnie ze świeckimi zasadami. Częste cytowanie Tory czy Koranu nadaje całej powieści realistycznego charakteru. Wraz z nimi dostrzegamy pewną nić porozumienia, która zaczyna ich łączyć. Odkrywają podobieństwa i nie ukrywają oszołomienia połączonego z podekscytowaniem. Choć fabuła nie jest dynamiczna, to czytelnik obserwuje wydarzenia z niecierpliwością, nerwowością, popadając w kolejne wątpliwości. Lekturę uważam za obowiązkową w obecnych czasach, kiedy to na świecie trwają tzw. zaklęte kręgi, wojny i szalejące komórki. Pozwoli nam zrozumieć pewne kwestie, spojrzeć na nie z innej strony, zapewniając przy tym dawkę dobrej, wybitnej literatury. Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2017 o godz 11:42 przez: www.arabiasaudyjska-ksa.blogspot.com
"Dzieci Abrahama" to lektura z gatunku political-fiction, a jej akcja rozgrywa się, jak to określa Autor, „w niedalekiej przyszłości”. Patrząc na obecne realia polityczne ta przyszłość raczej nie jest najbliższa, bo póki co prezydentem USA nie jest kobieta, a i priorytety Donalda Trumpa są dość odległe od priorytetów polityki amerykańskiej wynikającej z treści książki. W „Dzieciach Abrahama” bowiem celem administracji nie wymienionej z nazwiska pani prezydent jest doprowadzenie do osiągnięcia pokoju pomiędzy Izraelem i Palestyną. Wspólnie z głównymi partnerami USA – Wielką Brytanią i Francją poprzez długotrwałe negocjacje, wzmocnione sankcjami nałożonymi zarówno na Izrael, jak i na część państw arabskich, przy wydatnym wsparciu Arabii Saudyjskiej udaje się zmusić obie zwaśnione strony nie tylko do zajęcia miejsc przy stole rokowań pokojowych (bo to już było m.in. w Camp David i Oslo, jednak nigdy nic z tego na dłuższą metę nie wynikało), ale i do osiągnięcia porozumienia. Taki kompromis, choć nie satysfakcjonował w pełni żadnej ze stron, to był akceptowalny zarówno dla Izraela, jak i Palestyny. Za kilka dni ma zostać podpisany traktat pokojowy i powstać Państwo Palestyńskie. Jednak w obu krajach są siły, dla których jakikolwiek układ pokojowy jest nie możliwy do przyjęcia z powodów religijnych. Ze strony izraelskiej przedstawicielem najbardziej twardogłowych przeciwników powstania Palestyny jest rabin Izaak Apfulbaum, duchowy przywódca żydowskiego podziemia zbrojnego „Keszet Jonatan” którema swoim koncie zabójstwa palestyńskich polityków oraz nieudaną próbę zamachu na Kopułę na Skale. Po drugiej stronie jest przywódca palestyńskich bojowników (nazwanie ich terrorystami, a użycie innego określenia wobec „Keszet Jonatan” byłoby niesprawiedliwe) ugrupowania o nazwie Islamska Brygada Abu Bakra. Ismail al.- Szaat. Brygada dokonuje udanego porwania rabina, czym chce wpłynąć na wstrzymanie procesu pokojowego, żądając oczywiście uwolnienia ponad 100 swoich towarzyszy walki z więzień na całym Bliskim Wschodzie. Jest to oczywiście niezgodne z izraelską polityką nienegocjowania z porywaczami. Do akcji wkraczają więc izraelskie służby specjalne. Jest kilka elementów, które skłaniają do przeczytania tej książki. Okazuje się bowiem, co również dla ludzi o pewnym poziomie zrozumienia świata zaskakujące nie jest, że tak naprawdę i Żydzi i Palestyńczycy to ten sam wektor, tylko zwroty przeciwne. Opierają się w znacznej części na tych samych teksach i w przeciwieństwie do znakomitej większości chrześcijan dowolnej proweniencji, to co czytają odnoszą do swojej własnej historii, ziemi i tradycji. Nie muszą się zastanawiać o co właściwie chodzi z tym dobrym Samarytaninem, bo spora część Palestyńczyków pochodzi z Samarii. Fanatycy po oby stronach też niczym się od siebie nie różnią, tylko powołują się na inne fragmenty wspólnych świętych ksiąg. A do tego wisienka – Żydowi w przypadku zagrożenia życia wolno przejść na islam, ale nie na chrześcijaństwo. Bo dla ortodoksyjnych Żydów chrześcijanie to politeiści. http://niestatystycznypolak.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Terra Alta
0/5
24,94 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Głosy nocy
4.8/5
25,91 zł
39,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Imię Róży
0/5
45,04 zł
65,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Kobiety
4.8/5
33,75 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Anarchia
4.9/5
37,60 zł
59,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Alamut
0/5
44,25 zł
59,00 zł
Inne z tego wydawnictwa O piciu
4.6/5
22,25 zł
30,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Listonosz
4.3/5
21,03 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Adopcja
3.7/5
22,31 zł
35,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Gala
4.4/5
31,93 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Świetlne ostrze
4.7/5
25,42 zł
39,00 zł

Podobne do ostatnio oglądanego