Dwór mgieł i furii. Dwór cierni i róż. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Sprzedaje empik.com 31,49 zł

31,49 zł 44,99 zł (taniej o 30 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Między światłem a ciemnością rozgrywa się walka, w której stawką są losy całego świata. A w magicznym świecie Fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie…

Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. W Przed nią długie i szczęśliwe życie… Tylko że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić.

W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina – Rhysand, Książę Dworu Nocy. Władca ciemności chce ją wykorzystać do swoich celów. Chyba że to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać... Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić? Nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, a Feyra musi zdecydować, komu może ufać.

Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii „Dwór cierni i róż”! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!

Idealna lektura dla fanów George. R.R. Martina, baśni „Piękna i Bestia” oraz legend o czarodziejskich istotach.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dwór mgieł i furii. Dwór cierni i róż. Tom 2
Seria: Dwór cierni i róż
Autor: Maas Sarah J.
Tłumaczenie: Radzimiński Jakub
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 768
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 138 x 50 x 204
Indeks: 20552176
 
średnia 4,8
5
101
4
14
3
1
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
72 recenzje
4/5
02-05-2019 o godz 13:23 Magdalena Bieszke dodał recenzję:
Co część to lepsza. Polecam serdecznie serię z Freyą ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2019 o godz 16:15 Anonim dodał recenzję:
Fantastyczna. Czyta sie ją na jednym oddechu. Fabuła poszła w ciekawym i bardzo zaskakującym kierunku. Od razu kupiłam następną
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2019 o godz 15:04 Anna dodał recenzję:
Książka zdecydowanie lepsza od części pierwszej. Bardzo wciągająca seria. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2018 o godz 02:21 Anonim dodał recenzję:
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona drugą częścią Dworów. Jest jeszcze ciekawsza od pierwszej i o wiele mocniej wciąga. Autorka wybrała również bardzo dobry kierunek pod względem fabuły, ponieważ nadal on powiewu świeżości wydarzeniom z pierwszej części, a zwrot w wątku miłosnym podsycił atmosferę. Dwór mgieł i furii to genialna i jednocześnie zaskakująca kontynuacja pierwszej części. Widać w niej, że seria dopiero tak naprawdę się rozkręca.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
14-11-2018 o godz 20:14 Anonim dodał recenzję:
Niezwykła książka, przepełniona tajemnicami i intrygami. Lekturę czyta się z nieustannie zapartym tchem. Bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2018 o godz 19:02 IPHONE_USER dodał recenzję:
Najlepsza część z wszystkich trzech ! Chociaż wszystkie 3 kocham równie mocno :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2018 o godz 08:15 Anonim dodał recenzję:
:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2018 o godz 08:16 Anonim dodał recenzję:
O ile pierwsza część wciąga i pochłania bez reszty i bez opamiętania, tak druga część z serii bije ją na łopatki. "Dwór mgieł i furii" jest absolutnie rewelacyjny. Mamy prawie 800 stron tekstu, który się sam wchłania i nim się obejrzysz już czytasz trzecią część. W tej części mamy mniej krwi, więcej seksu, a same opisy przysparzają przyjemnych dreszczy :) Dodatkowo zdecydowanie więcej Rhysa i Rhysa. Czy można chcieć więcej? Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2018 o godz 01:10 Aleksandra Gawlik dodał recenzję:
Pochłonęłam ją w 2 dni, ale gdybym miała cały dzień dla siebie, to chyba też bym dałą radę ;). Po pierwszej części od razu zamówiłam dwie kolejne. Dalszy ciąg zawirowań wokół Feyry, Tamlina, Rhysanda.. dużo się dzieje, masa emocji. Bardzo zżyłam się z główną bohaterką, żadna z niej księżniczka jakoby Tamlin sobie tego życzył. Autorka bardzo dobrze rozegrała wiele akcji. A planowana zemsta Feyry - sama słodycz :D czułam jej wściekłość czytajac kolejne strony. Bardzo, ale to bardzo mocno polecam fanom fantasy !!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2018 o godz 16:46 Beata dodał recenzję:
Po tym, jak Feyra uratowała Prythian, wróciła na Dwór Wiosny wraz z Tamlinem. Od tego czasu dziewczyna przygotowuje się do ślubu, jednak nie czuje się z tego powodu szczęśliwa. Na dodatek, Tamlin chce ją chronić, odcinając od wszystkich i nie mówiąc co tak naprawdę się dzieję. Jednak Rhysand upomina się o swój dług, przez co jeszcze bardziej zmienia się życie dziewczyny. Pierwsza część czyli Dwór cierni i róż bardzo mi się spodobał. Od razu było wiadome, że po kolejną książkę sięgnę jak najszybciej będę mogła. Niestety miałam lekkie obawy. Słyszałam czasami słowa, że jednak Maas zepsuła tą serię kolejnymi częściami. Także to, że autorka mogła zrobić tylko powieść jednotomową i na tym zakończyć całą historię z Feyrą oraz innymi bohaterami. Jednak bardziej przemówiła do mnie ta znaczna większość głosów, które mówiły że ta część jest genialna. Chciałam na własnej skórze przekonać się jak tym razem wszystko wyszło. Dużo słyszałam że w tej części Tamlin robił się irytujący przez swoje zachowanie. Dla mnie był bardziej neutralny, wydaję mi się że gdyby autorka go nie zmieniła czyli taki, jaki był w pierwszej części, to cała historia mogłaby być trochę nużąca. Jego charakter dodaje do powieści więcej akcji i również dzięki temu ani trochę nie nudziłam się podczas czytania. Feyra dalej była dla mnie intrygująca postacią. Uwielbiałam jej silną wolę oraz to że jednak za każdym razem stawała uparcie przy swoim zdaniem. Słynny Rhysand też się tutaj pojawił, Maas skupiła tym razem na nim większą uwagę co bardzo mi się podobało. Także pojawiły się nowe postacie, autorka dobrze wszystkich wykreowała ponieważ każdy jest inny a nadal ciekawy. W drugiej części spodziewałam się naprawdę czegoś wielkiego. Słyszałam o niej różne pozytywne słowa. Czasami pojawiały się takie, że książka jest bardzo emocjonalna, fantastyczna czy wciągająca. I mogłabym powiedzieć że podczas czytania powieści czułam się lekko rozczarowana. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego, co naprawdę rozwali moje serce na kawałki. Ale autorka wynagrodziła mi to czymś innym. W książce jest pełno akcji, gdzie cały czas coś się dzieje. Czytelnik nie może pozwolić sobie na nudę a cała historia jest ciągle ciekawa aż do ostatniej strony. Według mnie warto sięgnąć po Dwór mgieł i furii. Książka jest warta poświęcenia każdej minuty, która przeznaczona była na jej czytanie. Na pewno szybko przeczytam trzecią część, ponieważ jestem ciekawa losów tych bohaterów. Recenzja pochodzi z bloga exploringwithbooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-09-2018 o godz 21:43 Livingbooksx dodał recenzję:
Feyra po trudnych i niezwykle ciężkich przeżyciach związanych z Amaranthą usiłuje przyzwyczaić się do życia na Dworze Wiosny, u boku Tamlina - jako nieśmiertelna. Przygotowuje się do ślubu i uczy się swojej nowej roli na Dworze. Niestety Tamlin zachowuje się coraz dziwniej, nie pozwala wychodzić narzeczonej z budynku, ma przerażającą fobię na punkcie jakichkolwiek obcych osób oraz stworzeń, które mogłyby stanowić zagrożenie dla Feyry lub dla niego. Popada w coraz to dziwniejsze humory, a atmosfera panująca między młodymi staje się coraz bardziej napięta. Jednak na ich drodze ku przyszłości staje Rhysand - książę Dworu Nocy - który upomina się o spłatę swojego długu - tygodnia Feyry w jego rezydencji. Niespodziewanie życie Feyry całkowicie się zmienia, dziewczyna poznaje świat z całkiem innej strony i dowiaduje się, że może być szczęśliwa w swoim nowym życiu. Przyzwyczaja się do nieco odmienionego ciała i dowiaduje się, że drzemią w niej niepojęte przez nią moce, które otrzymała od książąt różnych Dworów. Jest zdolniejsza, niż myślała. Jednak czy jest bezpieczna dla siebie i swojego otoczenia? Co z wojną, która prawdopodobnie się zbliża? Czy jej stosunki z Rhysandem w końcu się ocieplą? "Dwór mgieł i furii" to prawdziwy majstersztyk. Już w pierwszej części bohaterowie bardzo przypadli mi do gustu i polubiłam się z nimi, a ich charaktery wydawały mi się dość różnorodne i ciekawe. W drugiej części opowieści poznajemy znacznie więcej postaci oraz Dworów, na których panują całkowicie inne zasady i atmosfera. Ilość bohaterów stale rośnie, jednak szybko zapadły mi one w pamięci i nie miałam najmniejszego problemu z ich rozróżnianiem. Każda z postaci jest inna, ma za sobą ciężką przeszłość lub historie, które są opowiedziane na kartach tej powieści. Dzięki temu mamy możliwość dokładnego poznania bohaterów oraz ich życiowych historii. Żadna z przedstawionych w powieści osób nie jest "płaska" ani słabo zarysowana, każda z nich coś ze sobą wnosi. Akcja "Dworu mgieł i furii" jest na podobnym poziomie jak w pierwszym tomie tejże historii. Część akcji jest spokojna i wprowadza czytelnika w dalszy świat i specyfikę Dworów, natomiast część trzyma w napięciu i nie pozwala oderwać wzroku od książki nawet na moment. Wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć, stale przywołując do dalszego poznania losów bohaterów. Pomimo, że książka ta liczy około 770 stron, to ciekawie opisane wydarzenia i świetnie wykreowana akcja pozwala całkowicie zatracić się w owej opowieści i nie odczuwa się takiego ogromu stron. W tej części w dalszym ciągu kontynuowana jest idea siedmiu Dworów oraz ich książąt, jednak tym razem do akcji wkracza także ludzka część wyspy. Wydarzenia potoczyły się tak a nie inaczej, a bohaterowie muszą pójść na pewne ustępstwa dla dobra własnego i ich otoczenia. Czytając drugi tom Dworów ciągle czułam magię wiszącą w powietrzu, niesamowicie klimatyczną atmosferę oraz niedowierzanie wynikające z szalonych i kreatywnych pomysłów autorki. Tak jak w poprzedniej części, tak i w tej, jestem całkowicie zauroczona i już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po "Dwór skrzydeł i zguby". Ta książka to była prawdziwa przygoda licząca około 770 stron, która pochłonęła mnie i wrzuciła w przedstawiony w niej świat. Cała fantastyka tej książki ogromnie przypadła mi do gustu, ponieważ nie jest przesadzona, a wszystko opisane jest dokładnie i przejrzyście. Akcja nie dłuży się, a autorka nie szczędzi brutalności, jednak bez tego powieść ta nie miałaby w sobie tej iskry. Dworskie intrygi, umowy, sojusze, nieodkryte księgi, nadchodząca wojna, niezbadane moce, nowe znajomości, podstępy, zasadzki i nowe uczucia - to dodaje wszystkiemu niesamowitego smaku i wielobarwności opowieści. Nie da się przy niej nudzić. To prawdziwy majstersztyk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2018 o godz 16:39 Malinka94 dodał recenzję:
Znacie na pewno serię Sary J. Maas „Szklany tron”, której grubość z każdym tomem jest coraz bliższa tysiąca stron. Równolegle autorka rozpoczęła nową serię opartą na baśni o „Pięknej i Bestii”, zatytułowaną „Dwór cierni i róż”. Jako że lubię Sarę J. Maas, to grubo ponad rok temu sięgnęłam po pierwszy tom. Pochłonęłam ją w dwa dni, bo nie sposób było się oderwać! Natomiast teraz, dzięki wydawnictwu Uroboros, miałam okazję przeczytać drugi tom„Dwór mgieł i furii”. Z racji tego, że jest to drugi tom, to mogą pojawić się spoilery, które mogą zaburzyć niektórym lepszy odbiór podczas czytania, dlatego może lepiej, aby osoby, które tom pierwszy mają jeszcze przed sobą, na tym etapie zakończyły czytać 😉 A więc dobrze… w świecie Prythianu jest podział na krainę ludzi i fae. Krainy fae dzielą się na dwory i każdy dwór jest rządzony przez potężne książęta. Dzieli ich magiczny mur, który oddziela dwie nastawione do siebie niechętnie rasy. W pierwszym tomie, młoda dziewczyna imieniem Feyra zabija przez przypadek fae, przez co książę Dworu Wiosny, Tamlin, przybywa, by odebrać dług. Życie za życie. Tym oto sposobem Feyra trafia do magicznego świata pełnego magii, rytuałów i sekretów a wszystko to pod coraz bardziej mroczną wizją wojny. Feyra poznaje Rhysanda, księcia Dworu Nocy, trafia pod górę, gdzie okrutna królowa daje jej na pozór niemożliwe do wykonania zadania, a ostatecznie główna bohaterka w wyniku przebiegu wydarzeń staje się fae. Tak w skrócie można opisać „Dwór cierni i róż”. W „Dworze mgieł i furii” wydawać by się mogło, że życie, jakie zaczyna wieść Feyra u boku Tamlina jest szczęśliwe i spokojne. Uczy się ona mocy, które posiadła, jako nieśmiertelna istota. Do czasu aż Rhysand nie zaczyna upominać się o spełnienie warunków umowy, jakie zawarła z księciem Dworu Nocy, by jeden tydzień w miesiącu spędzać w jego włościach. Nie wiem jak Wam, ale mnie to zaciąga trochę mitem o Persefonie w nieco innej wersji. Ponad siedmiuset stronicowa książka opisuje zmagania bohaterów, by zdobyć dwie części magicznego artefaktu, który może odmienić los i zaprzestać wojny z Hybernią (wrogie państwo znajdujące się na wyspie i które chce pozamiatać cały Prythian) nim jeszcze na dobre się zacznie. Porównując oba pierwsze tomy, to mają w moim odczuciu podobny schemat. Długo, długo nic się nie dzieje, żeby na ostatnich kilkudziesięciu stronach zrzucić taką bombę, że ja pierdzielę! Co tam się działo na końcu…. To po prostu było amazing! Sarah J. Maas z pewnością umie budować napięcie, choć niestety przez większość książki były tylko dialogi, które równie dobrze można by pominąć. Lub po prostu podzielić na dwa mniejsze tomy. Oczywiście chodzi mi o książkę, nie dialogi. Sama końcówka sprawia, że chce się więcej, chce się bardziej i choć bardzo, ale to bardzo przypominała mi to, co działo się pod koniec „Imperium burz”, czyli piątego tomu „Szklanego tronu”, to wszystko zostało podane nieco inaczej. No ja nie mogę, do tej pory nie umiem przestać myśleć o tym, co tam się stało! W „Dworze mgieł i furii” Feyra trafia na Dwór Nocy i tam poznaje kilkoro nowych bohaterów, z których najbardziej polubiłam Amrenę i Mor – dwie silne kobiety, które wiele przeszły, ale mimo to potrafią się jeszcze cieszyć i uśmiechać. Co do głównej bohaterki to… jest potężna, to nie ulega żadnym wątpliwościom, ale coś mi w niej mimo wszystko nie pasuje. Owszem, kocha swój nowy lud, swoją nową rasę, ale jednocześnie kocha śmiertelne siostry, które zostały gdzieś tam, w świecie śmiertelników. A jednak… nie pasuje mi to, jak zaczyna patrzeć na siebie w zadufany sposób, no bo „hej… mam potężne moce, wszystko jest moje, wszystko spalę, buahahahah…”. Żeby nie było niedomówień, to nie jest cytat z książki. Feyra rozwija się pod wieloma względami, tak jak i Tamlin, którego może nie ma przez większość powieści, ale to, co na końcu… pisałam już, że końcówka wymiata? Aż się lekko boję, co będzie w „Dworze skrzydeł i zguby”! Pamiętając ten szał na dwory i określanie się, czy jest się team Rhysand czy team Tamlin, przyznam szczerze, że od początku nie byłam przekonana do pierwszego. Każdy z bohaterów tak naprawdę ma swoje marzenia i lęki, a także pewne powinności wobec innych i stara się je jak najlepiej wypełnić, ale nie zawsze obrana droga okazuje się tą właściwą. Dwory to właśnie pokazują, że nie zawsze miłość leczy, ale też potrafi niszczyć. I to wszystko, tak po prostu, jak leci. Destrukcyjna miłość spalająca świat. Nikt nie jest tak do końca dobry i święty, ale czasem trzeba zrobić coś złego i powszechnie piętnowanego, by w ostatecznym rozrachunku wszystko wróciło na swoje miejsce i zapanował błogi spokój. Sarah J. Maas potrafi wyważyć tok książki, by coś się działo, ale w ostatnim czasie mam wrażenie, że już idzie na ilość, nie na jakość. I jak najgrubsza książka jest najlepszą opcją. Osobiście wolałabym, aby książki były nieco krótsze, albo podzielone na dwa mniejsze tomy, by było poręczniej czytać. Nieraz narzekałam na niewygodne trzymanie, a przecież grzbietu ni
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2018 o godz 15:11 Julia dodał recenzję:
„Dwory” to fascynująca seria, która może nie porywa od pierwszej strony, ale wciąga wraz z kolejnymi. Coś dla fanów fantasy, ale nie tylko, ponieważ miłośnicy romansów również będą czuli się dopieszczeni. Co serwuje nam autorka w drugim tomie stworzonego przez siebie świata? Otóż odbiegamy od motywu „pięknej i bestii”, który mogliśmy ujrzeć w części pierwszej. Teraz sprawy nabierają mrocznych barw i sporego rozpędu. Przez co „Dwór mgieł i furii” wypada lepiej od „Dworu cierni i róż”. Opis ocieka spoilerami, a ja nie chcę Wam tego serwować. Zgodzę się jednak z zamieszczonymi na okładce słowami „MROCZNA, ZMYSŁOWA I WCIĄGAJĄCA”. W ACOMAF Feyra odkrywa swoje moce, bohaterowie okazują się być zupełnie inni, niż ich kreacje zaprezentowane w tomie pierwszym. I akcja zaczyna być o wiele bardziej rozbudowana (ponad 700 stron książki). SPOJLER (jeśli czytałeś/aś opis „Dworu mgieł i furii”, możesz przeczytać, jeśli nie - pomiń i przejdź do kolejnego akapitu). Tamlin bardzo traci w oczach swoim zachowaniem, natomiast w ładny sposób na jego miejsce wchodzi Rhysand. Do zwolenników Tamlina, którzy dopiero zabierają się za drugą część - nie bójcie się, to nie będzie drastyczne, a w trakcie książki i tak zrobi się niezłe zamieszanie. Ogólnie drugi tom bardzo mi się podobał, ponieważ Dwór Nocy był o wiele ciekawszy, niż Dwór Wiosny i chociażby opisy otoczenia łapały mnie za serce. Bardzo chciałabym odwiedzić kiedyś takie miejsca, do których Rhys zabierał Feyrę. Jeśli lubisz fantasy, uwielbiasz angażować się w losy książkowych postaci i wykreowanego świata - nie trać czasu! „Dwór mgieł i furii” dla niektórych jest banalny, ale dla mnie, osoby wcześniej nieprzekonanej do tego gatunku literatury, to naprawdę super sprawa. Polecam. Mimo że w niektórych momentach nie zgadzam się z autorką, nie mogę przeżyć, że nie przemyślała, który z bohaterów ma być tym dobrym, a który złym, później zrobiła niezłe zamieszanie, to wybaczam i chcę więcej. I nie zrażajcie się, kiedy zobaczycie jakiekolwiek spojlery - ta książka ma ponad 700 stron i uwierzcie, że nie tak łatwo jest zaspojlerować wszystko ze szczegółami, a diabeł, jak wiemy, tkwi właśnie w nich.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2018 o godz 01:41 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Minęło kilka miesięcy od wydarzeń, które rozegrały się pod Górą. Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że to już koniec. Dziewczyna jest bezpieczna, nie brak jej wygód, a wkrótce ma poślubić ukochanego mężczyznę, by rozpocząć długie i szczęśliwe życie. Sęk w tym, że przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Każdej nocy dręczą ją koszmary, a za dnia duszą ją ograniczenia nakładane przez nadopiekuńczego Tamlina. Nie pomaga również fakt, że Feyra posiada niezwykłe moce, które nie dają o sobie zapomnieć, jednak nikt nie chce pomóc jej nad nimi zapanować. W końcu również Ryshand, czyli Książę Dworu Nocy upomina się o spłatę długu. Na Prythian nadciąga nowe zagrożenie. Feyra musi zdecydować, komu może zaufać i czy chce wziąć udział w starciu, w którym stawką jest życie jej rodziny, przyjaciół i całego świta. „Dwór mgieł i furii” to książka, po którą chciałam sięgnąć od bardzo dawna, jednak ciągle mnie coś od tego odciągało. Pierwszy tom tej serii, czyli „Dwór cierni i róż” zachwycił mnie kreacją świata i bohaterami, a z racji tego, że Sarah J. Maas ma tendencję wzrostową i każda jej kolejna książka jest coraz lepsza, oczekiwałam bardzo wiele po kontynuacji przygód Feyry. Kiedy tylko zaczęłam czytać, czułam się, jakbym wróciła do domu, tak bardzo tęskniłam za tym światem i bohaterami, że nie mogłam oderwać się od tej książki aż do samego końca. Akcja drugiego tomu rozpoczyna się kilka miesięcy po zakończeniu „Dworu cierni i róż”. Feyra nadal nie doszła do siebie po próbach, którym została poddana pod Górą. Potworności, których doświadczyła, pozostawiły wyraźny ślad na jej psychice. Żal, poczucie winy i koszmary, to coś, z czym musi mierzyć się na co dzień i widać wyraźnie, że nie daje sobie rady. Tamlin nie pomaga za to poskromić jej demonów, a wręcz przeciwnie ignoruje to, co dzieje się z jego ukochaną i stara się ograniczyć jej wolność, aby ją chronić. Nic więc dziwnego, że Feyra nie wytrzymuje i przechodzi załamanie. Widzimy ją jako człowieka pokonanego, który nie ma już siły walczyć i każdego dnia stacza się coraz bardziej. Z czasem jednak z pomocą nowych przyjaciół zaczyna wracać do zdrowia, znowu zaczyna jej zależeć, staje się silną i niezależną kobietą. Bardzo podobała mi się ta zmiana głównej bohaterki, która w pierwszym tomie czasami mnie irytowała. W drugiej części przechodzi całkowitą metamorfozę, nie jest już dłużej bezradna, ale zaczyna walczyć o to, co ma dla niej znaczenie. W „Dworze mgieł i furii” pojawiają się poznani w poprzednim tomie bohaterowie, ale poznajemy również wiele nowych postaci. Feyra podobnie jak Aelin w drugiej serii Sarah J. Maas znajduje wokół siebie ludzi, którym może zaufać i na których może polegać, choć na początku nie jest jej wcale łatwo. Nie tylko ona przechodzi ogromną przemianę, również inni bohaterowie nie pozostają tacy sami. Chodzi mi tu przede wszystkim o Tamlina, którego w poprzednim tomie jakoś szczególnie nie polubiłam, a w tym już nie mogłam go zdzierżyć. Oczywiście obok Feyry najważniejszym bohaterem tej książki jest Rhysand, który również się zmienia, a właściwie nie zmienia, tylko ujawnia swoją prawdziwą osobowość. W pierwszym tomie serii nie podróżowaliśmy zbyt wiele po świecie wykreowanym przez Sarah J. Maas, poznaliśmy tylko mały jego fragment. Wydarzenia rozgrywały się głównie w Krainach Śmiertelników i na Dworze Wiosny oraz pod Górą. W „Dworze mgieł i furii” mamy okazję poznać inne dwory, choć i tak nie odwiedzamy wszystkich, to jednak Sarah J. Maas odkrywa przed nami większy kawałek stworzonego przez siebie świata. „Dwór mgieł i furii” to niesamowita kontynuacja, która postawiła tę serię na całkiem innym poziomie. Po tak wielu zachwytach spodziewałam się czegoś naprawdę wyjątkowego i dostałam to, a nawet więcej. Drugi tom przerósł moje oczekiwania, wywołał burzę emocji i nadal ciężko mi pozbierać się po tej książce. Jeżeli jeszcze nie znacie tej serii, to naprawdę nie wiem, na co czekacie, a jeżeli pierwszy tom was nie zachwycił, to koniecznie dajcie szansę kontynuacji, gdyż jest o wiele lepsza. http://someculturewithme.blogspot.com/2018/06/za-gwiazdy-ktore-suchaja-i-marzenia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-08-2018 o godz 13:51 Anonim dodał recenzję:
Bardzo łatwo jest pomylić światło z mrokiem. Po przeczytaniu drugiego tomu, ma się nieodparte wrażenie, że pierwsza część była tylko rozgrzewką literacką autorki. I to bardzo słabą. "Dwór mgieł i furii" to pisemny majstersztyk, zdecydowanie godny tytułu kontynuacji historii. Już od pierwszej strony wiemy, że to nie będzie to samo, do czego przyzwyczaiła nas twórczyni w "Dwór cierni i róż". Wiecej na https://libraryofvelaris.blogspot.com/2018/08/dwor-mgie-i-furii-tom-ii-sarah-j-maas.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2018 o godz 06:51 Mama Kakaludka dodał recenzję:
Feyra dla miłości poświęciła wszystko – własne ciało i duszę. Uratowała Tamlina, ale została odmieniona na zawsze. Amarantha została pokonana, ale nad Prythian nadciąga jeszcze bardziej okrutny wróg. Zabicie dwójki niewinnych osób, by wyzwolić swojego ukochanego i jego lud z niewoli, zmieniło ją bardziej niż nieśmiertelne ciało fea wysokiego rodu, które otrzymała. Wszyscy książęta z dworów Prythaniu podarowali jej nowe życie – w zamian za to, które poświęciła przełamując klątwę i walcząc z Amaranthą. Niestety wydarzenia spod góry zmieniły nie tylko ją, ale również Tamlina. Oboje nie są już tymi ludzmi, którymi byli wcześniej. I nie jest to bez znaczenia dla ich związku. Na domiar złego Feyrę łączy umowa z Rhysandem. Przysięgła mu bowiem, że co miesiąc tydzień będzie spędzać na jego dworze – Dworze Nocy. Warto było przeczytać “Dwór cierni i róż”, by móc rozkoszować się zaskakującymi zwrotami akcji i niespodziewanymi uczuciami naszych bohaterów w drugiej części tej serii od Sarah J. Maas. Wiele wątków z poprzedniej książki zostaje bowiem wyjaśnionych dopiero teraz. Poznajemy na przykład motywy, które stały za postępowaniem Rhysa. Nie będę ukrywać – to mój faworyt. Okazuje się, że kłamstwa i intrygi, które były jego dziełem miały większy i ważniejszy cel, niż tylko przetrwanie na dworze pod górą. Zagłębianie się w jego prawdziwą naturę, w jego przeszłość i intencje, które nim kierowały, to jeden z głównych wątków tej książki. Można śmiało powiedzieć, że sprawy pomiędzy Rhysandem, a Feyrą przybierają dość niespodziewany, aczkolwiek wysoce pożądany obrót. Do fabuły zostało wprowadzonych również wiele nowych postaci, jak kapłanki i mityczne stworzenia, a większość z nich to silnie usposobione i waleczne kobiety. Książka jest gruba, ma wiele stron, ale czyta się ją wręcz z zapartym tchem, ponieważ akcja goni akcję. Nie można się przy niej nudzić, bo autorka co chwilę zaskakuje nasz czymś nowym. Sarah J. Maas słynie z pisania wielotomowych serii, dlatego można się spodziewać, że historia Feyry, Tamlina i Rhysanda jeszcze niejednokrotnie, nagle i bez uprzedzenia zmieni swój kierunek. To co braliśmy za pewnik w części pierwszej, zostało podważone w części drugiej. Dobro staje się złem, a zło – dobrem. Przez to wszystko fabuła robi się jeszcze bardziej skomplikowana, ale ja właśnie takie książki lubię. Ogromnie polecam wszystkim fanom książek typu “paranormal romance” i nie tylko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-04-2018 o godz 14:20 Zygmunt Jasztal dodał recenzję:
Świetnie napisana książka treśc porywa do czytania. Autorka pisze porywająco, Jeszcze nie spotkałem autora który tak przykleił mnie do swoich treści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-04-2018 o godz 19:13 Laurie dodał recenzję:
http://zniewolone-trescia.blogspot.com Będę szczera. Wiele rzeczy nie podoba mi się tym tomie, naprawdę. Przez kilka dni od zakończenia lektury nie mogłam zebrać się do recenzji, żeby nie bluzgać pod adresem pani Maas, która chyba uwielbia bawić się emocjami czytelników i doprowadzać ich do furii. Feyra ma prawo na początku stać się ciepłymi kluchami. Naprawdę jej to wszystko wybaczam, bo przeżyła coś, na co nie była przygotowana. Wątpię, czy się da przygotować na coś takiego. Tylko z traumą też należy walczyć, a nie pozostać do końca życia w łóżku i płakać nad swym losem. Tego u głównego bohatera nie chcemy widzieć. Zastanawiam się jednak, jak Feyra miała doprowadzić się do porządku bez odpowiednich narzędzi. I jak przewracałam oczami, gdy tylko pojawił się Rhys, tak jestem mu wdzięczna za dostarczenie tych narzędzi, bo Feyra naprawdę przechodzi przemianę w tym tomie. Przyjemnie się patrzy na to, jak powolutku się podnosi i odnajduje siłę do życia, choć nie ze wszystkimi jej decyzjami potrafię się pogodzić. Równie wiele byłam w stanie wybaczyć Tamlinowi. Wiem, co zaraz mi powiecie, ale ja mu naprawdę współczułam. Nie mam pojęcia, co czuje się, widząc, jak ginie ukochana osoba, którą się później cudem odzyskuje. Naprawdę nie chcę sobie tego wyobrażać, ale wcale się Tamlinowi nie dziwiłam, że chce zamknąć Feyrę w złotej klatce. Popełniał przy tym naprawdę głupie błędy. Ba! byłam zła, gdy zamknął ją w domu, ale to też chciałam mu przebaczyć. Do ostatnich rozdziałów. Końcówka powieści tak mnie rozwaliła od środka, że do tej pory szlag mnie trafia, jak sobie pomyślę, jak głupi jest Tamlin. No to się w głowie nie mieści. To ja przed ponad siedemset stron mu współczułam i zgrzytałam zębami na Rhysa, żeby Tamlin wywinął taki numer? No co za... Chociaż Lucien też nie był lepszy. W pierwszym tomie wydawało mi się, że ma nieco więcej charakteru, a tu kolejny zawód. Ja naprawdę rozumiem wierność przełożonemu, tudzież władcy, ale to zakładanie klapek na oczy, kiedy widzi, co złego dzieje się na Dworze Wiosny, jest naprawdę szczytem nieodpowiedzialności i zwykłym chamstwem. Już nawet pomijając sytuację Feyry, to przecież chodzi o los miejsca, w którym znalazł dom. Z Rhysem też mam problem. Na początku strasznie go nie znosiłam, choć nie mogę powiedzieć, że w wielu przypadkach nie miał racji. Czułam jednak do niego czystą antypatię, podejrzewałam o działanie tylko we własnym interesie – poniekąd tak jest jednak – a wręcz na złość Tamlinowi. Jednak po lekturze całej powieści nie powiem, że to zły bohater. Wiele jego cech mnie do niego częściowo przekonało, jego interakcje z Feyrą czytało się świetnie, ale wciąż nie powiem z czystym sumieniem, że go lubię. Pamiętacie, co mówiłam o Raidenie z „Wyspy Mgieł”? Rhys to też taki bohater, którego nie wiem, czy trzepnąć przez łeb czy jednak przytulić. Jednak nowy tom, to też nowe postacie. I jest ich tu całkiem sporo. Ianthy od początku nie lubiłam i tu moje przewidywania się sprawdziły w stu procentach. Brakowało tylko, żeby się Tamlinowi do łóżka wpakowała. Za to pokochałam członków Dworu Snów. Wszystkich. Są tak cudowni, kochani i rozbrajający, że chętnie ich odbiorę Rhysowi. Sarah J. Maas stworzyła bandę indywiduów, których nie sposób nie polubić, choć mogą zdawać się na początku dość typowymi przedstawicielami Dworu Nocy. Nie każcie mi wybierać, które z nich pokochałam najbardziej, bo nie potrafię wybrać. Fabularnie i stylowo „Dwór Mgieł i Furii” stoi na bardzo wysokim poziomie. Ciężko było mi się oderwać choćby na chwilę, w wielu miejscach wybuchałam gromkim śmiechem, np. kiedy Rhys dostaje w łeb pantoflem od Feyry – ta scena wygrywa wszystko – zaciskałam zęby ze zdenerwowania czy czułam smutek, widząc, jak bohaterowie przegrywają sami ze sobą. Muszę też pochwalić panią Maas za sceny erotyczne, które są naprawdę ładnie napisane. Nie powiem, że nie działają na wyobraźnię, ale są odpowiednio wyważone i czyta się je z przyjemnością. Nie wiem, co jeszcze mogłabym napisać o „Dworze Mgieł i Furii”. Chyba to, że cieszę się, że pomimo, iż mam książkę od jej polskiej premiery, zabrałam się za nią dopiero bliżej planowanej premiery trzeciego tomu. Choć mam poważne obawy, czy zdzierżę szaleństwo Tamlina. „Dwór Mgieł i Furii” jest udaną kontynuacją „Dworu Cierni i Róż”. Trzyma w napięciu od pierwszej strony do samego końca, wywołuje różne emocje i pozostawia niedosyt. Sarah J. Maas rozbija swoich bohaterów, by stworzyć ich na nowo, wprowadza też nowych, których można pokochać bądź znienawidzić całym sercem. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę doczekać się kontynuacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2018 o godz 15:37 Magdalena Moryc dodał recenzję:
🌸🌸Chyba dawno tak bardzo nie zachwalałam książki jak podczas recenzowania "Dwór mgieł i furii". Tom drugi wpada na mojego bloga. Po przeczytaniu byłam i jestem do tej pory oniemiała. Fantastyczna kreacja bohaterów, przemiany i ten spektakularny koniec! Już nie mogę się doczekać trzeciej części co tym razem wykreuje autorka. http://lunafisher.blogspot.com/2018/01/34-swiezo-po-dwor-mgie-i-furii-sarah-j.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-01-2018 o godz 00:15 Zaczytana_Hania dodał recenzję:
Książka wspaniała- choć nie ukrywam, że pierwsza zachwyciła mnie bardziej. Jedyny minus to to, że Feyra uratowała Tamlina, a w tej części sama idea ocalonej miłości upada. Jednak do gry wkracza Rhysand i nowe (fantastyczne) umiejętności Feyry. Historia troszkę mi się dłużyła, ale tak czy tak świat wykreowany wspaniałe- wyobraźnia i procesy twórcze autorki zachwycają mnie pod każdym względem. Książka jest długa, trochę się ciągnąca, ale wciągająca, z ciętym humorem, nowymi fenomenalnymi postaciami i zaskakującym wątkiem miłosnym. Wszystko, co spotkaliście w pierwszej części w tej ulega dokończeniu lub przeistoczeniu. Zakończenie fenomenalne, jeśli chodzi o pomysł. Ucinam te jedną gwiazdkę, ale polecam z ręka na sercu. A jutro zabieram się za kolejną część! ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Sarah J. Mass

Sarah J. Mass jest amerykańską pisarką urodzoną w 1986 roku. Jej specjalnością są młodzieżowe powieści z kręgu fantasy. Jej debiutem literackim była powieść pod tytułem "Szklany tron" - częściowo inspirowana baśnią o Kopciuszku, przenosząca czytelników w świat fantazji. Główną bohaterką jest Celaena - nastoletnia zabójczyni, walcząca o sprawiedliwość w skorumpowanym królestwie. Powieść wydana w 2012 roku zapoczątkowała bestsellerowy cykl, który stał się hitem na całym świecie.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Wiedźma z lustra Stiefvater Maggie
4.6/5
27,49 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Czas żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szklany tron. Tom 1 Maas Sarah J.
4.6/5
25,83 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Poszukiwaczka Dayton Arwen Elys
3.8/5
35,99 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.