Drzewo migdałowe (okładka  miękka, 06.2014)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Młody Palestyńczyk – Ahmad – żyje ze świadomością, że nie jest w stanie wygrać z logiką okrutnej wojny. Dorasta w środowisku przesiąkniętym strachem przed utratą domu, pracy albo życia. Najgorsza jest jednak obawa o bliskich. Nie wiadomo, co przyniesie jutro. W dwunaste urodziny Ahmad staje twarzą w twarz z najgorszymi widmami. Siostra traci życie, ojciec z jego winy trafia do więzienia, izraelskie wojsko konfiskuje dom, a ukochany brat pała żądzą zemsty, która może go doprowadzić tylko do zguby. Ahmad musi się zaopiekować skrzywdzoną rodziną i odnaleźć lepszą przyszłość dla siebie. Obdarowany cudownym umysłem, zdolnym przełamać wszelkie matematyczne granice, chce dać nadzieję sobie, swoim bliskim i udręczonej ojczyźnie.
Napisana z rozmachem opowieść o rodzinie, miłości i przyjaźni, której tłem jest konflikt, od pół wieku wyniszczający krainę drzew migdałowych.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1098496382
Tytuł: Drzewo migdałowe
Tytuł oryginalny: The Almond Tree
Autor: Corasanti Michelle Cohen
Tłumaczenie: Dziewońska Dorota
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-06-18
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 210 x 142
Indeks: 15014146
średnia 4,7
5
110
4
19
3
5
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
89 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
27-09-2018 o godz 11:26 przez: marek | Zweryfikowany zakup
Drzewo Migdałowe ... książka której nie wolno przegapić i po przeczytaniu której nasz świat nie będzie już taki sam jak wcześniej. Książka w swej lekkiej literacko formie mierzy się z jednymi z najcięższych problemów współczesnego świata. Jest to świat konfliktu izraelsko palestyńskiego widziany oczyma chłopca palestyńskiego przez dekady jego dorastania. Jednak nie wgłębiając się w opowiedzianą historię rodziny Ahmeda warto przyznać, że powieść z dużą dozą polityki w tle, czyta się szybko, nie odrywając się od kolejnych kart książki. Doskonały warsztat pisarki połączony z wnikliwą znajomości kultury zarówno palestyńskiej jak i żydowskiej nie tylko uczy, ale również daje wyjątkową radość czytania. Wartą podkreślenia jest olbrzymia wrażliwość pisarki i płynące z tego emocje, których nie brakuje od pierwszej, dosłownie pierwszej strony książki aż do ostatniej. Niewiele jest książek. które wzbogacają nasze człowieczeństwo szeroko rozumiane... ale Drzewo Migdałowe Michelle Corasanti do takich w pełni należy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-06-2015 o godz 20:51 przez: piechaczek agnieszka | Zweryfikowany zakup
Książkę kupiłam, bo po wyjeździe do Izraela i Palestyny ten temat jest mi bliski. Nam, żyjącym we własnym kręgu kulturowym, daleko do takiej rzeczywistości. To wszystko istnieje naprawdę. To są historie naszych dni, nie zeszłych i przyszłych. Dla nas ten kraj to całość, ale ludzi tam żyjących dzieli wszystko. Historia chłopca, który zostaje sławnym uczonym, wbrew logice i miejscu, w którym przyszło mu żyć, jest poruszająca. Ktoś porównał ją do książki "Chłopiec z latawcem". Warto przeczytać obie. Wtedy każdy dowie się jak łatwo się mu żyje wbrew własnym odczuciom. Ta historia daje siłę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2015 o godz 14:54 przez: mona | Zweryfikowany zakup
„Drzewo Migdałowe” to książka wstrząsająca i przerażająca.Pokazuje nam świat zupełnie inny, może dlatego, że tak różny od naszego.
U nas w Europie spokój, zgoda a tam, w środku powieści, konflikt izraelsko- arabski, bieda, krew i zgliszcza. Dwa całkiem inne światy. Serce przyśpiesza, oddech się zatrzymuje a z ust wyrywa się krzyk gdy opisy ludobójstwa pokazują swój rozmiar.
Książkę czyta się jednym prawie tchem,przeraża ona ale i zachwyca, daje nadzieje pomimo wszystko. Ukazuje też co to znaczy rodzina, przyjaźń i honor...
Polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2014 o godz 20:06 przez: Anna Borawska | Zweryfikowany zakup
Książka, która otwiera oczy na krzywdę Palestyńczyków, pokazuje prawdy historyczne. Obraz konfliktu palestyńskiego zupełnie odmienny od pokazywanego w mediach. Ukazuje Żydów jako bezlitosnych okupantów, którzy wobec Palestyńczyków, stosują praktyki rodem z Holokaustu... dlaczego? Czytałam z niedowierzaniem. Świetna książka, mocna, wzruszająca. Nie da się zapomnieć. Polecam, bo choć czytanie jej bywa bolesne, to nie można się oderwać od słów i obrazów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2016 o godz 18:49 przez: Paulaulala | Zweryfikowany zakup
Rewelacyjna książka, trzymająca w napięciu od pierwszej strony. Wstrząsająca a zarazem dająca nadzieję. Powieść zmusza do refleksji i przewartościowania. Z wypiekami na twarzy kibicowałam Ahmedowi i jego bliskim, roniąc niejedną łzę. Powieść bardzo aktualna w czasach kiedy tyle wojen i zła na świecie. Bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-05-2022 o godz 09:23 przez: asik | Zweryfikowany zakup
Pozycja która należy przeczytać i zapoznać sie z istniejącym i długo już ciągnącym się problemem. Książka napewno nie należy do miłych łatwych i przyjemnych. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2019 o godz 08:30 przez: Monika Beme | Zweryfikowany zakup
Książka która na zawsze pozostanie mi w pamięci. Bardzo porusząca historia. Dla mnie jest to pozycja numer jeden. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-02-2017 o godz 16:53 przez: AGNIESZKA | Zweryfikowany zakup
piękna książka, choć jej treścią jest okrucieństwo wojny,wspaniale napisana, nie mogłam się oderwać,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2018 o godz 14:55 przez: Sylwia Pawlik | Zweryfikowany zakup
Genialna pozycja. Uwielbiam klimat jaki niesie ta książka. Warto przeczytać. Naprawdę polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2016 o godz 12:03 przez: Paula | Zweryfikowany zakup
Przeczytana w czasie lotu. Nawet nie wiem kiedy mi zleciał. Piękna książka, nietuzinkowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-09-2018 o godz 07:29 przez: asiaw82 | Zweryfikowany zakup
BARDZO BARDZO POLECAM! Mądra poruszająca książka . Na długo pozostaje w pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2016 o godz 13:55 przez: Małgorzata Pocałujko | Zweryfikowany zakup
Szczerze polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-08-2016 o godz 18:02 przez: Justyna Bąk | Zweryfikowany zakup
Świetna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2017 o godz 15:01 przez: hanah54 | Zweryfikowany zakup
Okrucieństwo wojny jest nie ubłagalne!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2021 o godz 23:11 przez: Paulina Wnuk | Zweryfikowany zakup
Przepiękna książka:) Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-06-2014 o godz 22:35 przez: saskia
"Drzewo migdałowe"
Michelle Cohen Corasanti

Biorąc do ręki książkę "Drzewo migdałowe" spodziewałam się całkiem innej lektury, nie lżejszej, lecz mniej poruszającej i skłaniającej do refleksji. Kiedy głównym bohaterem jest dziecko o emocje nietrudno, ale ten tytuł przedstawia całkiem inne spojrzenie na dzieciństwo, dalekie od tego,co zwykło uważać się za normalne. Każda strona to splot miłości, nienawiści i odkupienia. Trzy uczucia oplatające jedną rodziną więzami mocniejszymi i trwalszymi niż cokolwiek na świecie. Dzieciństwo nie zawsze ma słodki smak, odpowiedzialność czasem przychodzi zbyt wcześnie, wtedy gdy powinna panować beztroska, a zabawa powinna wypełniać życie. Bywa jednak i tak, iż ktoś musi zmierzyć się z tym co narzuca los w momencie najmniej spodziewanym.

Lata pięćdziesiąte, pogranicze izraelsko-palestyńskie, mała wioska podobna do setek innych, jednak dla bliskich Ahmada właśnie to miejsce stanowi ich małą ojczyznę. Od pokoleń właśnie jej żyzna ziemia pozwalała drzewkom pomarańczowym obfitować w duże plony, w niej budowano domy dla powiększających się rodzin, była świadkiem niekończącego się cyklu narodzin, dojrzewania i śmierci. Jednak przyszedł moment kiedy ją ogrodzono, wkopano w nią miny, a w końcu wyrzucono jej dotychczasowych mieszkańców. Dorosłym trudno jest się pogodzić z tą sytuacją, a co czują w tej samej chwili dzieci, jakim odebrano nie tylko wspomnienia, lecz przede wszystkim dzieciństwo? Ahmad może w tym temacie powiedzieć wiele, przede wszystkim jakie myśli rodzą się w głowie dwunastolatka widzącego zrozpaczoną twarz ojca, oszalałą z bólu matkę i lęk w oczach młodszego rodzeństwa gdy nagle maleńkiej siostrze zostaje odebrane życie i traci się dom rodzinny. W takim momencie wydaje się, że nic gorszego nie może się już zdarzyć, wszystko już przecież odebrano, a przynajmniej to, co najcenniejszego. Kiedy jednak zostaje się postawionym pomiędzy wyborem, który przerósłby każdego dorosłego, to wiara w lepsze jutro wydaje się jedynie ułudą, a to jeszcze nie koniec. Ile może znieść Ahmad, na jak długo wystarczą słowa jego ojca próbującego w tak przerażających czasach dać otuchę najbliższym? Przecież nie zastąpią one poczucia bezpieczeństwa, dziecięcej beztroski, dachu nad głową. Chłopiec w przeciągu bardzo krótkiego czasu staje się mężczyzną, głową rodziny, ale jednocześnie jest w nim jeszcze płomyk nadziei, podsycany przez nielicznych, że jest kimś wyjątkowym, kto jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

Brutalny obraz stosunków izraelsko-palestyńskich nieraz był i jest tematem programów telewizyjnych czy też prasowych doniesień, ale kiedy ma się przed oczyma historię jednego człowieka, znanego z imienia i nazwiska to punkt widzenia przynajmniej odrobinę zmienia się. Łatwo powiedzieć, że autorka gra na emocjach, bo przecież dziecko, bo śmierć, bo lawina dramatów i dalsze losy, w jakich nie brak nagłych zakrętów, więc nietrudno z ich pomocą wywołać określone uczucia. Ale Michelle Cohen Corasanti nie wybrała oczywistych schematów, zamiast ofiary portret człowieka pokonującego trudności, walczącego czasem z samym sobą, a czasem z otoczeniem o to, co ważne, lecz wcale nie oczywiste. Ktoś może powiedzieć, że "Drzewo migdałowe" to bajka, jednak czy nadzieja i nie osądzanie innych z powodu religii lub narodowości to, coś nierealnego? Autorka, kartka za kartką, opowiada niezwykłą historię człowieka, nie symbolu, ale i nie przeciętnego, nie upadającego, lecz bywającego przytłoczonego złem i przerażonego tym, co dzieje się wokół niego i czego jest uczestnikiem. Jednak jest w nim wiara, że talent i ciężka praca pozwolą osiągnąć wyżyny. Geniusz matematyczny z małej, palestyńskiej, wioski, często głodujący, mający odciski na rękach, dzięki swoim umiejętnościom trafiający do najlepszych uniwersytetów, przecież to niemożliwe. Chociaż czy na pewno? "Drzewo migdałowe" to książka barwna, pełna kontrastów, z jednej strony da się odczuć płynące z niej morze miłości, z drugiej - brutalizm wojny i śmierci, bohaterów marzących o czymś, co wydaje się nieprawdopodobne oraz ograbionych z wszelkiej nadziei. Michelle Cohen Corasanti nie pisze o uniwersalnej drodze do szczęścia, nie wskazuje jaka jest najwłaściwsza ścieżka, ukazuje za to ludzi w chwilach kiedy wali się w gruzy ich życie, ale również co następuje po tym. Niektórzy z nich uginają się pod naporem cierpienia, inni potrzebują czasu by dostrzec drugiego człowieka, a nie tylko pozory, wśród nich jest chłopiec o imieniu Ahmad, obserwujący z drzewa migdałowego świat, zabierający mu wiele, ale i dający czasem szansę na lepsze jutro ...


Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-09-2014 o godz 16:58 przez: Anna Trawczyńska
Wyobraźcie sobie życie, w którym każdy dzień to zmartwienie. Bojaźń o bliskich, strach przed głodem, przed cierpieniem. Cierpieniem tak wielkim, że aż niewyobrażalnym. W takim świecie musiał żyć Ahmad. Ahmada poznajemy jako dwunastolatka, któremu w jeden chwili odebrano dom, ojca i życie. Choć stracił (można powiedzieć wszystko) w krótkim czasie, nie poddaje się. Jako najstarszy z rodzeństwa zaczyna pracować wśród swych wrogów, Izraelczyków. Przez to nie chodzi do szkoły. Jego nauczyciel widząc potencjał chłopca, postanawia przychodzić do niego codziennie i razem się uczyć. Baba- ojciec Ahmada- każe mu pielęgnować swój dar.
Czy talent chłopca, pomoże mu oddać to, co zabrano mu w dzieciństwie?

"Siła miłości, cena nienawiści i droga do odkupienia."

„ [...] tylko będąc gotowym na porażkę, można osiągnąć coś wielkiego.”

Książka ta bardzo silnie pływa na rozumowanie słowa WOJNA. Przez złą sytuacje w Palestynie, ludzie żebrzą na ulicach. W jednym małym namiocie musiała mieszkać cała rodzina. Książkę dosłownie się pochłania. Szkoda tylko, iż sprawy rodzinne i moje przeziębienie pojawiły się w tym samym czasie, dlatego też miałam mało czasu na jej czytanie.
Myślę, że prosty człowiek z XXI w. po przeczytaniu tej książki, zrozumie jakie ma dobre życie, zapełnione jedzeniem na półkach, sklepami z podręcznikami do szkoły, darmowej nauce, dachem nad głową i spokojem. Spokój. Pozycja ta przekazuje jasno, że w czasie napadania jednego narodu na drugi nie można żyć spokojnie. Dzieci, rodzice, dziadkowie- codziennie żyli ze świadomością, że mogą jutro umrzeć. Strach przed pójściem do szkoły. Strach siedzenia w domu. Strach jest/był wszędzie.


Ahmad jest osobą bardzo mądrą. Dzięki swojemu talentowi zaszedł daleko. Zarobione pieniądze wysyłał rodzinie. Choć wyprowadził się do Ameryki nie zapomniał swojego dzieciństwa. Jego rodzice wychowali go na porządnego człowieka.
Abbas, brat głównego bohatera- to osoba, która inaczej pojmowała świat. Ahmad, wiedział, że nic nie wskóra w swoim kraju, dlatego próbował porozumieć się za pomocą nauki. Abbas owładnięty pragnieniem czystej zemsty uciekł do Gazy, by pomagać terrorystom.


Pani Corasanti pięknie oddała myśli, pragnienia bohaterów. Szkoda, że to powieść w jednym tomie i, że pisarka na razie napisała jedną książkę, ponieważ z chęcią przeczytałabym coś jeszcze spod jej pióra.

Ogólnie, ta pozycja przekazuje wiele rzeczy. Pokazuje czym jest tak naprawdę miłość do ojczyzny. Myślę, że nie jeden Polak tak naprawdę woli mieszkać w innym państwie niż w swojej ojczyźnie. Zdaję sobie z tego sprawę i uwierzcie, nie osądzam Was. Jednak zastanawialiście się kiedyś czy jesteście patriotami? Co dla Was znaczy ten wyraz? Choć nie jest zbyt długi zawiera bardzo silny wpływ emocjonalny. Temat do dyskusji jest długi, a nie nad nim mam się rozwodzić. Lecz mam do ostatnie pytanie. Czy jesteście/bylibyście w stanie oddać życie tak jak Palestyńczycy oddają je dla swojej ojczyzny? Jak wasi przodkowie w czasie II wojny światowej?

Książka również nasączona jest wielkim pragnieniem wolności. Jak już wyżej napisałam, niektórzy pragną opuścić nasz kraj. Mają do tego prawo. Polska jest wolny krajem. Jednak trzeba pomyśleć co przechodzą młodzi, ambitni studenci ze Strefy Gazy, którzy nie mogą wyjechać do miejsc, w których chcieliby zacząć nowy poziom nauki.
Na każdej stronie tej lektury znajduje się pełno emocji!
" Izraelczycy robią z nich małych terrorystów."

Cena odkupienia, litość, nienawiść- to tylko mała cząsteczka tego, czego możecie od niego otrzymać.

Choć uczuć było sporo, to czekałam na miłość. Nie rodzicielską, braterską. Miłość w najczystszym wydaniu- do drugiej osoby. Dostałam ją. Nie zdradzę wam do kogo, jednak mogę ją trochę opisać. Pani Corasanti udało się napisać o uczuciu, w którymi nie liczy się narodowość, kolor skóry, kultura, tradycja, religia. Dlatego też ukochana Ahmada wdarła się i do mojego serduszka.

Jeśli jesteś młodym czytelnikiem, brak ci autorytetu, to główny bohater jak i cała książka, będzie dobrym przykładem na to jakimi wyborami możesz się w życiu kierować. Pokazuje, iż czasami są gorsze jak i lepsze dni. Że zawsze jest wyjście nawet z najgorszej sytuacji.

Piękny utwór, z przesłaniem, napełniony emocjami. Ambitny projekt i wykonanie. Nie pomyślałabym, że aż tak mi się spodoba. Moim zdaniem, to utwór dla ludzi w każdym wieku. Jest i dla młodych, którzy nie rozumieją co dzieje się na ziemiach palestyńskich, jak i dla tych, którzy wiedzą wiele na ten temat, ale pragną również zrozumieć go od strony proste człowieka z niesamowitymi marzeniami. Musicie poznać tę lekturę!
Gdy ją przeczytasz zniszczy Twój świat i zbuduje go od nowa. Dzięki niej, poznacie ludzkie wartości. Inspirująca lektura. Motywuje do działania. Czego można więcej od niej pożądać?
Zawarte w niej słowa, tworzą świat od nowa. Jak dla mnie ta książka posiada wszystko, co może od niej wymagać "zawodowy" czytelnik. Jednym słowem i w skrócie: POLECAM! A dla lubiących długie podsumowanie: wejdź na stronę inter
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-06-2014 o godz 21:26 przez: molloy
Książki opatrzone reklamowym sloganem, zachwalane, tłumaczone na wiele języków, nie zawsze dają czytelnikowi taką satysfakcję, jakiej by się spodziewał. Z Drzewem Migdałowym mogło być podobnie, bo zarówno okładka jak i tytuł przyciąga, dopracowanie pod względem graficznym, i zachęcające zdania umieszczone na skrzydełku książki, m.in. rekomendacja Katarzyny Drogi, redaktor naczelnej pisma Sens, Doroty Maj-Dunajko, redaktor naczelnej pisma Olivia, czy promujący tekst z pisma The Daily Star. Natomiast na okładce z tyłu przeczytamy: Znakomita powieść!, Setki tysięcy poruszonych czytelników na całym świecie. Po lekturze, na szczęście, nie zaneguję tych pochlebnych opinii, a wręcz przeciwnie, mogę podpisać się pod tymi słowami. Rzeczywiście, to mocno wzruszająca i napisana z dobrym konceptem powieść.

Żyjąc w świecie wolnym od wojen, mimo wielu trudności z jakimi boryka się nasz kraj, trudno zrozumieć do końca sytuację ludzi tkwiących w centrum zbrojnego konfliktu. Owszem, pojawia się niejednokrotnie współczucie, próba wyobrażenia sobie ogromu nieszczęść, z jakimi muszą się mocować inni, ale jest to tylko kropla w morzu bólu tysięcy ludzkich istnień. Dobra literatura faktu może w jakimś stopniu przybliżyć problem, natomiast historia sfabularyzowana pozwala bardziej wczuć się w sytuację poprzez śledzenie losów konkretnych bohaterów. W książce Michelle Cohen Corassanti szczególną uwagę zwrócimy na 12-letniego palestyńskiego chłopca Ahmada i jego rodzinę. Od pierwszych stron uderza cierpienie i zło, ukazane poprzez śmierć niewinnego dziecka, a później krok po kroku będziemy wzruszać się i przerażać na przemian warunkami w jakich przyszło żyć Palestyńczykom na okupowanej przez Izraelskie wojska ziemi. Konflikt arabsko-izraelski jest motywem przewodnim powieści i na jego tle będą przewijały się różne wątki. Priorytetowym jest problem etniczny, rysujący się najostrzej na delikatnej materii jaką jest miłość głównego bohatera do Żydówki. Na drodze do ich szczęścia piętrzą się przeszkody stawiane ręką nawet najbliższych osób. To będzie pociągało za sobą dokonywanie poważnych wyborów, często decydujących o dalszym życiu wielu osób. Ahmad nie raz będzie musiał wybierać, stawiać na szali swoje uczucia i powinność, rozum i serce. Decyzjom tym będą towarzyszyły silne emocje. Te z kolei będą budowały mocne napięcie, utrzymywane skrupulatnie aż do ostatniej strony książki.
Podczas lektury odnosi się wrażenie, że młody, niewinny chłopiec musi wziąć na swoje barki zbyt wiele, aby wyjść z doświadczenia wojny i przerażającej biedy, zdrowym na ciele i duchu. Wraz z rozwojem wydarzeń, śledząc jak ewoluuje jego postawa względem sytuacji w kraju, coraz mocniej uwypukli się jego osobowość, siła charakteru i mądrość. Mimo, że musi stawiać czoło nieludzkim warunkom życia i wyczerpującej pracy, nie daje się ponieść sile nienawiści i zła, panoszącego się wokół niego i wśród jego najbliższych. Stara się, idąc za głosem ojca, Baby, widzieć przede wszystkim człowieka, a dopiero później całą resztę, co niejednokrotnie będzie stawiało go w konflikcie, nawet z własną matką czy bratem Abbasem.
Nie można też nie wspomnieć o tytule książki. Muszę się przyznać, że mnie mocno zaintrygował i w dużej części dlatego zdecydowałam sie na lekturę. Oto jeszcze jedna wartość tej powieści, symbolika. Niektórzy zapewne nie zwrócą uwagi na znaczenie tytułu. Inni przeciwnie - będą szukać drugiego dna. Wśród wielu znaczeń migdał jest przede wszystkim symbolem tego co duchowe, ładu i równowagi wszechświata a przede wszystkim nowego życia. W ogóle drzewo jest symbolem odradzania się. Ahmad swoje drzewo wraz z bratem nazwał Szahid, co znaczy świadek. Dlaczego? Od najmłodszych lat chłopca to ono było jego towarzyszem podczas codziennych zabaw, świadkiem jego łez i radości. Wdrapując się na nie obserwował Moszawy, spółdzielnie rolnicze tworzone przez Syjonistów. To pod jego konarami rozłożył wraz z rodziną namiot po stracie domu, chronił się przed wrogiem. To ono zostało jedyne nienaruszone po ataku Izraelczyków, gdy inne drzewa zostały zniszczone. I w końcu pokazał je kobiecie swojego serca, aby razem z nią oglądać z góry okolicę. W trakcie lektury symbolika ta będzie się rozrastać i wiązać z różnymi sytuacjami, ludźmi. Na uwagę zasługuje fakt, że obok drzewa migdałowego rosły dwa inne – Oliwne po lewej stronie, nazwane Amal czyli nadzieja, oraz drugie, nazwane Salada, czyli szczęście. Oprócz tego motyw drzewa pojawia się jeszcze winnym momencie. Ahmad sadzi czternaście drzewek pomarańczowych na cześć ojca, co miało symbolizować czternaście lat jego pobytu w więzieniu na pustyni Negew.
Taka jest właśnie ta książka. Pełna emocji, barw, ludzi i zdarzeń. Fabuła nie zwalnia nawet na moment, napięcie umiejętnie stopniowane. Nie ma miejsc pustych i niepotrzebnych informacji.. Można odszukać coś dla siebie i spojrzeć inaczej na siebie, swoje życie i tych, co są obok nas. A tytułowe migdałowe drzewo będzie dla każdego zapewne miejscem osobnym, czymś takim ba
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-06-2014 o godz 21:21 przez: molloy
Książki opatrzone reklamowym sloganem, zachwalane, tłumaczone na wiele języków, nie zawsze dają czytelnikowi taką satysfakcję, jakiej by się spodziewał. Z Drzewem Migdałowym mogło być podobnie, bo zarówno okładka jak i tytuł przyciąga, dopracowanie pod względem graficznym, i zachęcające zdania umieszczone na skrzydełku książki, m.in. rekomendacja Katarzyny Drogi, redaktor naczelnej pisma Sens, Doroty Maj-Dunajko, redaktor naczelnej pisma Olivia, czy promujący tekst z pisma The Daily Star. Natomiast na okładce z tyłu przeczytamy: Znakomita powieść!, Setki tysięcy poruszonych czytelników na całym świecie. Po lekturze, na szczęście, nie zaneguję tych pochlebnych opinii, a wręcz przeciwnie, mogę podpisać się pod tymi słowami. Rzeczywiście, to mocno wzruszająca i napisana z dobrym konceptem powieść.

Żyjąc w świecie wolnym od wojen, mimo wielu trudności z jakimi boryka się nasz kraj, trudno zrozumieć do końca sytuację ludzi tkwiących w centrum zbrojnego konfliktu. Owszem, pojawia się niejednokrotnie współczucie, próba wyobrażenia sobie ogromu nieszczęść, z jakimi muszą się mocować inni, ale jest to tylko kropla w morzu bólu tysięcy ludzkich istnień. Dobra literatura faktu może w jakimś stopniu przybliżyć problem, natomiast historia sfabularyzowana pozwala bardziej wczuć się w sytuację poprzez śledzenie losów konkretnych bohaterów. W książce Michelle Cohen Corassanti szczególną uwagę zwrócimy na 12-letniego palestyńskiego chłopca Ahmada i jego rodzinę. Od pierwszych stron uderza cierpienie i zło, ukazane poprzez śmierć niewinnego dziecka, a później krok po kroku będziemy wzruszać się i przerażać na przemian warunkami w jakich przyszło żyć Palestyńczykom na okupowanej przez Izraelskie wojska ziemi. Konflikt arabsko-izraelski jest motywem przewodnim powieści i na jego tle będą przewijały się różne wątki. Priorytetowym jest problem etniczny, rysujący się najostrzej na delikatnej materii jaką jest miłość głównego bohatera do Żydówki. Na drodze do ich szczęścia piętrzą się przeszkody stawiane ręką nawet najbliższych osób. To będzie pociągało za sobą dokonywanie poważnych wyborów, często decydujących o dalszym życiu wielu osób. Ahmad nie raz będzie musiał wybierać, stawiać na szali swoje uczucia i powinność, rozum i serce. Decyzjom tym będą towarzyszyły silne emocje. Te z kolei będą budowały mocne napięcie, utrzymywane skrupulatnie aż do ostatniej strony książki.
Podczas lektury odnosi się wrażenie, że młody, niewinny chłopiec musi wziąć na swoje barki zbyt wiele, aby wyjść z doświadczenia wojny i przerażającej biedy, zdrowym na ciele i duchu. Wraz z rozwojem wydarzeń, śledząc jak ewoluuje jego postawa względem sytuacji w kraju, coraz mocniej uwypukli się jego osobowość, siła charakteru i mądrość. Mimo, że musi stawiać czoło nieludzkim warunkom życia i wyczerpującej pracy, nie daje się ponieść sile nienawiści i zła, panoszącego się wokół niego i wśród jego najbliższych. Stara się, idąc za głosem ojca, Baby, widzieć przede wszystkim człowieka, a dopiero później całą resztę, co niejednokrotnie będzie stawiało go w konflikcie, nawet z własną matką czy bratem Abbasem.
Można by zapytać, co jest tą ukrytą siłą napędową, motorem, pchającym go ku dobru i takim a nie innym wyborom. Skąd czerpie siłę do życia w nadziei wbrew nadziei. W miarę rozwoju kolejnych wydarzeń odpowiedzi te same się nasuwają i częstokroć przyprawiają o dreszcze. Jedno jest pewne -ta moc musiała mieć czyste i mocne źródło. Widać to wyraźnie wtedy, kiedy Ahmad stawiał czoło sytuacji utraty najbliższych, domu rodzinnego, trudowi pracy w rzeźni, gdzie w strasznych warunkach zarabiał na chleb, czy na budowie, gdzie za marne grosze stawiał domy dla żydowskich osadników, aby rodzinie żyło się lepiej. Kolejnym atutem chłopca jest nieprzeciętny talent matematyczny i wiedza, które to zagwarantowały mu miejsce na Uniwersytecie Hebrajskim po wygranym konkursie. Jest to wydarzenie kluczowe, ale i ono postawi Ahmeda przed masą wyborów, trudnych i pociągających za sobą nowe okoliczności. Czy to wyróżnienie stanie się dla niego szansą i da mu szczęście?
Trzeba przyznać także, że oprócz bardzo dobrej fabuły, autorka zadbała także o koloryt lokalny, aby można lepiej wczuć się w przeżywane wydarzenia oraz umiejscowić je w określonym czasie i miejscu. W rwący nurt fabuły wplata umiejętnie opisy obyczajów – choćby przedstawienie odbywającego się w wiosce wesela wraz z towarzyszącymi mu rytuałami, opisy modlitwy w meczecie, a także wspomina o tym, czym żywią się na co dzień Palestyńczycy. Można sobie więc wyobrazić posiłek złożony z ryżu i migdałów we wszelkich postaciach, falafel, słodką baklawę czy deser kanafi. Jest to taki mały antrakt, dający odpoczynek od mnogości przeżywanych wrażeń i piętrzących się obrazów. Oprócz tego, raz po raz, w narrację chłopca wkradają się wątki polityczne, np. wspomnienia szkolne dotyczące momentu historii Palestyny, kiedy nazywano ją przed 1947 r. Eref Yisrael a Arabów określano mianem Arabów z Ziemi Izraela. Pojawiają się t
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-06-2014 o godz 18:42 przez: Monika
Konflikty pomiędzy krajami trwają nie od dziś. Żołnierze mordujący niewinne dzieci, pola z minami, tortury i błaganie, które przemienia się w cichy, ledwie dosłyszalny szept.

Jak znaleźć bezpieczne schronienie, gdy trwa wojna a Ty nie masz ani grosza?

Za co kupić worek ryżu, aby zaspokoić głód?

Pytanie jest jedno: JAK MASZ PRZETRWAĆ?

Zarys treści:

W dniu dwunastych urodzin Ahmad dostaje od losu najgorsze "prezenty", które diametralnie zmieniają jego życie. Urocza dziewczynka o imieniu Amal biegnąca po łące, próbująca złapać ślicznego motylka, ginie brutalnie na oczach swojego brata. Ojciec chłopca - Baba, trafia przez niego do więzienia , jego brat Abbas przesiąkł nienawiścią i chęcią zemsty, która może doprowadzić go donikąd. Pewnego dnia wojsko konfiskuje ich jedyne bezpieczne miejsce, jakim jest dom. Ahmad musi teraz robić to, co robił jego ojciec - utrzymać rodzinę. Jak pogodzić szkołę, dom, pracę ? Za co kupić jedzenie i postawić nowy dom, gdy nie wolno budować?
Młodziutki Palestyńczyk - Ahmad ma swój dar, którym jest umysł matematyczny, mogący przełamać każdą matematyczną granicę. Czy jego zdolność może okazać się również bronią do zaznania nowej, zgodnej przyszłości dla obu krajów? Czy da nadzieję, na lepsze jutro?

"..Miarą sukcesu nie jest to, ile niepowodzeń nas spotkało, ale to, w jaki sposób na nie reagujemy. To się stało w jakimś celu."

Moja opinia:

Drzewo migdałowe to pierwsza powieść autorki Michelle Cohen Corasanti, która przetłumaczona została na kilkanaście języków.
Michelle Cohen Corasanti to Amerykanka z żydowsko- polskimi korzeniami. Mieszkała m.in. we Francji, Anglii a także pełne 7 lat spędziła w Izraelu. Obecnie wraz z rodziną przebywa w Nowym Jorku, a powieść o Drzewie migdałowym wędruje po każdym zakątku świata, poruszając przy tym dogłębnie niejednego czytelnika!

"- Narażasz życie - ostrzegł mnie Abbas.- To ryzyko, które sam chcę podjąć - odparłem."

Drzewo migdałowe nie zalicza się do prostych i przyjemnych książek. Jest to trudna i ciężka do schrupania
jak orzech tematyka, bo czy ogółem mówiąc wojna wlicza się w lekką lekturę? Nie ale mimo wszystko czyta się ją jednym tchem.
Autorka powieści zaskakuje i przyprawia o dreszcze czytelnika już od pierwszych stron, dzięki bogato opisanym tłem wojny, gdzie pojawia się śmierć a w tle roznosi się zapach nędzy i głodu. W tej krainie żyje się strachem i nadzieją o lepsze jutro. Tutaj każdy dzień jest na wagę złota. Każdy nasz wybór stanowi ważną rolę w życiu, o czym doskonale opowiada nam sam bohater podejmujący wielkie ryzyko. Ahmad od dziecka interesuje się fizyką i matematyką, w tych dziedzinach jest prawdziwym mistrzem. Gdyby nie propozycja jego nauczyciela i wzięcie udziału w konkursie, pewnie nadal tkwiłby w dzielnicach nędzy. Do tej pory mieszka upchnięty z rodziną w namiocie, gdzie noce są zimne, a dni upalne. Robaki obsiadają człowieka, a w deszczowy dzień, krople przedzierają się do wewnątrz. Wstawał i budził by się głodny. Gdy coś udaje mu się osiągnąć, on nie przestaje myśleć o najbliższych. Spełnia obietnice ojca. Nadal pozostaje skromny. Gdy spotka go coś przyjemnego, później to traci. Cała jego historia dowodzi o tym, że nawet człowiek, który coś osiągnął w życiu i jest na wyższym szczeblu kariery, nie zawsze miał dostojne życie. I co najważniejsze, każda wojna niesie ze sobą śmierć.

"Dobre rzeczy utrudniają wybór, ale złe rzeczy nie pozostawiają nam wyboru."

Bardzo urzekła mnie szata graficzna - mały chłopiec biegnący dalej, gdzieś przed siebie. Gdy na nią patrzę od razu przypomina mi się cała historia Ahmada, jego życie. Początkowo czytając ciężko było mi się wbić w ten klimat innej kultury, zwyczajów i wyznania. Jednak szybko zaś się zadomowiłam. Czułam, że to ja jestem tym małym chłopcem, który mimo wszystko nie poddaje się i twardo stąpa po ziemi. Porzuca naukę i zarabia na rodzinę. Ciężko mu to idzie ale daje z siebie wszystko. Traci bliskie osoby... Później wyjeżdża, wbrew pozorom czyni coś, co matka nie uważa za godne. Pomimo nienawiści brata, który nazywa go zdrajcą on nadal przejmuje się jego losem....Jego historia, była moją historią. To wszystko jest idealnie przełożone na karty powieści - pełna burza emocji! Wyobraźnia działa w taki sposób, że masz przed sobą obraz w każdym najdrobniejszym detalu.

Główny bohater - Ahmad, ma swojego przyjaciela - Babę (ojca), który jest jego drogowskazem. To jego nauczyciel, który przekazuje mu wiele mądrych myśli, m.in. że nie można żyć gniewem i żywić urazy w stosunku do ludzi, którzy są chociażby innego wyznania. W końcu to nienawiść niszczy człowieka.
"Nie możesz cofnąć czasu i zacząć wszystkiego od nowa, ale możesz od tej chwili tworzyć nowe zakończenie."

Pokochałam zakończenie, które wywarło na mnie łzy wzruszenia. Pokochałam tą historię i nigdy, nigdy jej nie zapomnę. Ahmad był jak takie drzewo migdałowe, oczywiście z początku małe, które z każdym dniem wypuszczało nowe korzenie, łodyżki, liście. Dorastało z każdym dniem. Ahmad przetrwał tą walkę ale poni
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Corasanti Michelle Cohen

Drzewo migdałowe
okładka  miękka, 06.2022
5/5
(5/5) 0 recenzji
30,77 zł
44,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Cud, Miód, Malina
4.6/5
27,50 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czerwona kartka
4.8/5
39,32 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Święto ognia
4.7/5
28,62 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kimi Raikkonen
4.8/5
33,29 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dar krwi
4.7/5
38,50 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Morderca znad Green River
4.7/5
43,59 zł
59,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego