Dreszcz. Tom 1 (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
34,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
31,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Oto Dreszcz! Rock N' Roll is Not Dead! Keith Richards na osiedlu Tysiąclecia? Why not?! Rychu Zwierzchowski wiedzie żywot pasożyta-luzaka - sex drugs and rock n’roll. Pije, pali, gra na streecie i usilnie stara się nie znaleźć poważnej, regularnej pracy. Utrzymuje go córka, która co jakiś czas dba o uzupełnienie jego finansowych potrzeb. Całe życie „Dreszcza” to koncerty i AC/DC ponad wszystko. Są przyjaciele i wrogowie, choć tych drugich rzecz jasna więcej. Aż pewnego dnia „Dreszcz” obrywa piorunem i... zyskuje nowe super moce. Tylko czy to coś zmienia? Jak to u Ćwieka bywa - muza głośno ryczy, a każda strona wali po uszach siłą decybeli. Odszedł „Kłamca”, nadchodzi „Dreszcz”. Bo ileż się można pieprzyć z Bogami.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dreszcz. Tom 1
Seria: Fantastyczna Fabryka
Autor: Ćwiek Jakub
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 296
Numer wydania: I
Data premiery: 2013-03-20
Rok wydania: 2013
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 125 x 16 x 194
Indeks: 12753284
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
11
4
3
3
3
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
30-03-2019 o godz 13:15 Dziukens dodał recenzję:
Czyta się przyjemnie jak to Ćwieka. Miła odmiana bo "ile można się pieprzyć z bogami"?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2018 o godz 16:01 Mysilicielka dodał recenzję:
Jedna z gorszych powieści Ćwieka. Jest dobry pomysł z supermocą bohatera i klimatami rockowymi, ale fabuły i sympatii czytelnika do Ryśka brak. W moich oczach cała historia wygląda na niepotrzebnie rozciągnięte opowiadanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2017 o godz 12:19 ewkab1 dodał recenzję:
Świetna rozrywka. Czyta się jednym tchem, bardzo zabawna. I ten wszechogarniający rock'n'roll. Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2016 o godz 15:56 Isabelle West dodał recenzję:
,,Bohaterowie, zupełnie jak w każdej powieści tego pisarza, są jedyni w swoim rodzaju i zupełnie różnią się charakterami. Rychu całkowicie mnie do siebie przekonał - wcale nie okazał się tak bezczelnym i głupim starcem, jakiego usiłował grać na rozmowie kwalifikacyjnej. Postać Ryśka udowadnia, że podeszły wiek nie stanowi żadnego problemu - nawet jeżeli masz sześćdziesiątkę na karku, możesz się realizować, kto powiedział, że z gorszym skutkiem niż w młodości? Pozostałe, stworzone przez autora, osoby wcale nie wypadają gorzej. Obdarzyłam sympatią również Benjamina, Alojza oraz Ekumena. Nie znalazłam dwóch takich samych bohaterów - każdy z nich był wyjątkowy, a jakaś cecha szczególnie go wyróżniała na tle innych.
Fabuła została zaprezentowana w ciekawy sposób. Ćwiek umie stworzyć napięcie, które utrudnia nawet samo oddychanie. Otwarcie powiem, że niektórzy zagraniczni autorzy tego nie potrafią, a on poradził sobie z tym bez problemu. W wielu książkach występuje schemat: ,,akcja, akcja, akcja". Jakub Ćwiek pokazuje, że powinno być: ,,napięcie, akcja, napięcie, akcja". Wątki kryminalne idealnie wtapiały się w całą historię i sprawiały, że przez niemal trzysta stron wisiał nad nią znak zapytania. Zadawałam sobie wiele pytań i ciężko to przyznać, ale niektóre z nich nadal mnie dręczą, bo nie poznałam na nie odpowiedzi. Przyznam, że ten niedosyt jest nie do zniesienia. Owszem, pisarz powinien pozostawić niektóre sprawy niewyjaśnione, zwłaszcza jeżeli wie, że zdecyduje się na kontynuowanie tego cyklu, ale niedopowiedzenia w Dreszczu naprawdę mnie zirytowały i przyznam, że była to jedyna wada tej pozycji."
Więcej na: https://recenzjekawoholika.blogspot.com/2016/07/031-dreszcz-jakub-cwiek-rocknroll-is.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2016 o godz 00:00 Dawid Chrzanowski dodał recenzję:
Jakub Ćwiek i bohaterowie jego książek zajmują w moim literackim rankingu coraz wyższą pozycję. Jest coraz lepiej, a na pewno ciekawiej. Tym razem sięgnąłem po opowieść o Dreszczu, niezłym oryginale, szczerze mówiąc. Jego postać została przedstawiona przez autora wręcz koncertowo. Może ktoś pomyśli, że to męska książka, lecz niekoniecznie. Bardzo wciągająca historia, której dobrą, kuszącą zapowiedzią jest okładka. Dla kogoś kto lubi okołorokendrolowe klimaty to powieść idealna. Po raz kolejny J. Ćwiek daje popis kunsztu ale i pomysłowej fabuły. Po tomie pierwszym jestem jak najbardziej na tak.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-01-2015 o godz 21:14 asa23 dodał recenzję:
Początek trudny, główny bohater nie do końca mi pasował ale w miarę czytania wciągnęłam się tak bardzo, że koniec książki przyniósł mi kaca książkowego:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-12-2014 o godz 19:32 Krzysiek S dodał recenzję:
W naszym świecie dzieje się coś dziwnego! Pojawiają się ludzie z mocami? A dziadek z gitarą miota piorunami? Tylko Ćwiek potrafi tak napisać książkę aby umieścić w niej ciężkie brzmienie, zabawę przestępczość i super moce! Znajdziemy też dążenie do celów i próby wysadzenia czegoś w powietrze. Polecam :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-06-2014 o godz 10:22 Rose Evra dodał recenzję:
Jakub Ćwiek powszechnie kojarzy się ze sławetnym "Kłamcą" i jego kontynuacją, o której nasłuchałam się wiele dobrego i nic złego, co zakrawa o małą anomalię. Moja ciekawość, co do twórczości Ćwieka wzrosła na tyle, by rozpocząć poszukiwania książek jego autorstwa i wcisnąć je na początek kolejki "do przeczytania". Los chciał jednak, bym nie trafiła na wychwalanego "Kłamcę" ale na nieco młodszego "Dreszcza", który jednak zaciekawił opisem na tyle, by nie uznać moich łowów za porażkę. Tak oto miałam swój "pierwszy raz" z twórczością pana Ćwieka. Co z tego się urodziło?
Zacznijmy od początku, a jest on niebywale motywujący do dalszego czytania, gdyż rozpoczyna się od osobliwego i dość żartobliwego ostrzeżenia, po którym chęci do czytania rosną dwukrotnie.
Po takim wstępie i okładkowym opisie oczekiwałam dobrej zabawy podczas czytania, ogrom śmiesznych(!) żartów i sytuacji. Przewróciłam więc kartkę, zaprzepaszczając tym samym swoje szanse na kwiatuszka od autora, i rozpoczęłam lekturę.
Nie wiedząc od czego zacząć, rozpocznę od absurdu tej książki. Realizmu w niej tyle, co kot napłakał, a może i mniej. Trudno uwierzyć w wydarzenia, które się tam dzieją, nie ma nawet styczności z realnym światem. Jasne, fantasy to fantasy, nie ma być rzeczywiste, ale nawet przyziemne rzeczy i zachowania zwykłych ludzi są nieco abstrakcyjne. Weźmy motywy kierujące młodym Benjaminem, czy ktokolwiek mógłby uwierzyć, że porzucił dom i przyszłość, by stać się lokajem podstarzałego rockmana? Nie wydaje mi się. Możecie powiedzieć, że szukam dziury w całym, ale opisuje tylko swoje wrażenia, choć na pewno dużej części czytelników spodoba się takie postawienie sprawy lub nawet nie zwrócą szczególnej uwagi na takie szczegóły mi jednak rzuciło się to w oczy już w połowie książki, bo sytuacje są czasem wydumane, nie wiadomo po co i dlaczego akurat tak się dzieje lub dany bohater postępuje tak czy inaczej.
Jeśli chodzi o samych własnie bohaterów to są i to jacy! Ćwiek nie próżnował, bo książka obfituje w taką różnorodność postaci, że czego jak czego, ale inwencji twórczej to autorowi odmówić nie można. Mamy tutaj bowiem podstarzałego rockmana, grubego, poczciwego ślązaka, bogatego, nad wyrost poważnego anglika, bandę mimów z super mocami, szalonego doktora, ludzi posklejanych, niczym Frankenstein, z kawałków ciał świętych czy chociażby masowo ujawniających się superbohaterów. Niestety,wszyscy są tylko lekko zarysowani, łącznie z głównymi bohaterami. Żyć nie umierać, powiedziałabym. Szkoda tylko, że książka jest zbyt krótka, by dobrze oddać charaktery ich wszystkich oraz wycisnąć możliwości z postaci do ostatniej kropli. Mogę zapewnić, iż taka różnorodność nie koliduje ze sobą tworząc książkę naćpaną dziwnymi ludźmi, ponieważ bohaterowie nie pojawiają się w książce równocześnie, a są dozowani, powiedziałabym, stopniowo w poszczególnych historiach zawartych w książce, by później połączyć się w mniej lub bardziej logiczną całość fabuły.
Co do samego języka książki, jest tak, jak na początku ostrzegał autor. Mięsko leci na każdej stronie, bardziej lub mniej pasując do danej wypowiedzi, a postacie raczej nie przejmują się kwestami dydaktycznymi czy etycznymi ( nie żeby mi to specjalnie przeszkadzało). Język jest stylizowany na potoczną mowę, jednak widać tutaj na siłę wprowadzane żarty, które towarzyszą niemal każdej wypowiedzi. Ćwiek chyba ze wszystkich sił starał się zrobić książkę, która bawi każdą literką, niestety nie do końca się udało. Trochę powiewa sztucznością, jednak spora część żartów rzeczywiście wywołuje drgania w kąciku ust, które można uznać za uśmiech. Wypowiedzi poczciwego Alojza, którego bardzo polubiłam, czasem ciężko odczytać, bo jego mowa naśladuje śląską gwarę i chyba miała pozwolić czytelnikom poczuć katowicki klimat. Intencje może i były dobre, ale przysporzył mnie i podejrzewam też, że wielu innym, nie lada wyzwania w postaci odszyfrowywania wypowiedzi grubego Alojzego. Ciężko się to czytało i czasem denerwowało, ale dało się przebrnąć.
Wydarzenia są nierealne i żywcem wyjęte z jakiegoś podrzędnego komiksu, ale niektóre sytuacje są po prostu trochę...żałosne? niesmaczne? Chodzi mi tu dokładnie o te wszystkie dziewoje, które zlatywały się do naszego Zwierza jak muchy, a i on nie szczędził nam lekcji marnego podrywu. Jakoś niezbyt mi było z wyobrażeniem podstarzałego mężczyzny i wijącej się wokół niego niegrzecznej osiemnastki (zazwyczaj oby tyle miała).
Mimo wszystkich tych wad i niedociągnięć książkę czyta się szybko i dość przyjemnie, jeśli przymruży się oko na to i owo oraz zaakceptuje nierealność wydarzeń i decyzji bohaterów. Na każdym kroku towarzyszy nam rock n' roll i ktoś, kto słucha podobnej muzyki będzie się czuł jak ryba w wodzie podczas lektury tej pozycji. Ja ze swoimi nieco cięższymi gustami muzycznymi również nie narzekałam.
Sama trochę się rozczarowałam. jednak to chyba przez to, iż miałam zbyt wygórowane wymagania co do książki, która niestety im nie sprostała. Podchodząc do niej bez oczekiwań na szał i fa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2013 o godz 18:39 Jimmwalker dodał recenzję:
Książka wypełniona czarnym humorem, nawiązaniami do popkultury. Ponadto dla każdego fana cięższych brzmień pozycja OBOWIĄZKOWA!

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-10-2013 o godz 02:14 nati108 dodał recenzję:
Trudno jest pisemnie wyrazić swoje emocje, szczególnie gdy przebyta lektura nie do końca się spodobała. Przynajmniej ja tak mam. Po "Dreszczu" spodziewałam się ostrzejszej jazdy i bohatera z większym autorytetem. Niestety, otrzymałam w zamian coś znacznie słabszego, co nie bardzo mnie satysfakcjonuje. Trudno mi porównać te dzieło do "Kłamcy", który na mojej półce czeka w kolejce, jednak mam nadzieję, że w nim twórca bardziej się popisał.

"Dreszcz" - Jakuba Ćwieka jest bez wątpienia pozycją unikalną. Książkę można polecić osobom, które kochają poczucie humoru, z którym spotykamy się na przykład w "Jeżu Jerzym". Powinni być oni usatysfakcjonowani z takiej dawki dziwacznej rozrywki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2013 o godz 11:40 Ekspert Empiku dodał recenzję:
Typowe historie o superbohaterach mówią o zgrabnych silnych młodzieńcach. Tutaj protagonistą zyskującym moc w wyniku nieszczęśliwego wypadku jest Rysiek Zwierzchowski, podstarzały (i lekko zdziadziały) rockman ubrany w ciężką skórę, słuchający na cały regulator klasyków rockowych. "Dreszcz" to przezabawna historia o odnajdowaniu w sobie nowych pokładów człowieczeństwa i chęci niesienia pomocy innym. Powieść jest także swoistą interpretacją słynnych słów "z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność". Bo kto powiedział, że przy całym patosie tych słów nie można się dobrze się bawić?
Jakub Serafin, Empik Wrocław
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
09-07-2013 o godz 09:30 Ekspert Empiku dodał recenzję:
Włącz AC/DC. Daj się porwać ich dźwiękom. Poczuj rytm. I dopiero wtedy poznaj go. Oto Rychu, zwany też Zwierzem. Główny bohater, o którym nigdy już nie zapomnisz. Zostaw swój świat daleko za sobą. Trzymaj się mocno i podążaj za każdą nową przygodą Zwierza. Powieść wciągająca, z wartką akcją i genialnymi dialogami, specyficznymi dla Jakuba Ćwieka. Rewelacyjna. Polecam!
Magdalena Subocz, Empik Goleniów
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-07-2013 o godz 12:27 Ekspert Empiku dodał recenzję:
Dawka humoru przekracza tutaj wszelkie granice, bohater przyprawia czytelnika o niepohamowane ataki śmiechu, a co najważniejsze: rock n’ roll wciąż istnieje i ma się znakomicie. Rysiek, główny bohater powieści, żyje na luzie, muzie i mocy browara, bo taki ma styl. Dialogi, przemyślenia czy same działania bohaterów są ukazane w komiczny sposób. Nie brakuje także mocnej muzy i przezabawnych momentów, a wykorzystanie gwary śląskiej i połączenie jej z prześmiesznymi tekstami jest po prostu świetne. "Dreszcz" to taki literacki chillout, który fantastycznie oddziałuje na odbiorcę. Polecam!
Ewelina Menkarska, Empik Częstochowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-05-2013 o godz 18:01 cavisia dodał recenzję:
W "Dreszczu" obserwujemy bezlitosne (i " odrobinę") przejaskrawione obnażenie wad właściwie wszystkich grup społeczno-zawodowych. Z dużą dozą ironii zostają potraktowane programy i informacje jakie oferują nam mass-media. Całość okraszona jest śląską gwarą i klasycznym rockiem. Zostały wplecione fragmenty piosenek, ale także liczne odniesienia do wydarzeń i osobowości muzycznych.
Twórca zgrabnie łączy: cięty dowcip, szybkie, celne riposty, głośną muzykę, nawiązania do współczesnej rozrywki i polskiej rzeczywistości (mam nadzieję, że jednak w choć odrobinę krzywym zwierciadle).
Jestem przekonana, że książka spodoba się fanom Jakuba Ćwieka, ale zachęcam także tych, którzy nie znają jeszcze jego twórczości do sięgnięcia po "Dreszcza". Jeśli lubicie niezbyt idealnych superbohaterów, nie boicie się ośmieszania (zapewne i Waszych) słabości, dobrze odnajdujecie się w popkulturowym, pełnym surrealistycznych postaci świecie, a przede wszystkim "czujecie rocka" to ta książka jest dla Was!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2013 o godz 22:05 DragonGirl dodał recenzję:
Czy można stworzyć komiks w powieści? Ćwiekowi to się udało, ponieważ bardzo dobrze operuje opisami. Wystarczy dobrze się wczytać a akcja z książki toczy się w twojej wyobraźni. Autor nie stara się usilnie stworzyć historii, on pisze o tym, o czym ma pojęcie,
co sam lubi. Jest fanem nie tylko komiksów, ale także muzyki rockowej,
która aż „wybrzmiewa” z jego powieści, bowiem nie dość że główna postać żyje samym rockiem, a mogłaby zamiast powietrza „wdychać” AC/DC, to jeszcze każdy rozdział to tytuł piosenki tegoż zespołu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2013 o godz 18:05 Betsy dodał recenzję:
Jeśli do tej pory nie znaliście twórczości Ćwieka, bądź dopiero zaczynacie przygodę z jego książkami, „Dreszcz” jest idealnym tytułem, żeby przekonać się do jego pióra. Lekko, na luzie i z duża dawką humoru i muzy – to przepis powstałych historii tegoż autora. Do tej pory nie mogę zapomnieć mnóstwa śmiechu i dobrej zabawy podczas lektury tego tytułu. Choć do dobrej fantastyki jeszcze jej brakuje, to należy powiedzieć, że jest na dobrej drodze, aby osiągnąć sukces. Nie tylko na naszym rynku. Polecam serdecznie lekturę „Dreszcza”. Ja już nie mogę doczekać się kolejnego tomu przygód Ryśka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2013 o godz 18:59 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Ciężko mi porównać „Dreszcza” do innych książek autora, bo jak już mówiłam, nie było mi dane żadnej innej przeczytać. To się jednak na pewno zmieni, ponieważ z pewnością sięgnę po kolejną część przygód super-Rycha, a i pewnie po inne książki Jakuba Ćwieka. Póki co mogę powiedzieć tyle, że powieść ta zyskała moje poparcie i bardzo mi się podobała. Znakomity klimat, świetnie oddany książkowy świat, ciekawi bohaterowie i spora dawka śmiechu. To opowieść o poszukiwaniu samego siebie, chęci samorealizacji, wierze i spełnianiu marzeń. No i chyba zacznę teraz na okrągło słuchać AC/DC…
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-03-2013 o godz 09:47 markietanka dodał recenzję:
Dreszcz” to gratka dla wielbicieli rocka i heavy metalu, ale również dla fanów zabawnych historii z dreszczykiem. Każdy rozdział powieści jest równocześnie tytułem piosenki, pierwszy to legendarny „Thunderstuck”, ale można również posłuchać mojego ulubionego „Highway to Hell”

Nie ukrywam, że odkopałam swoje stare kasety magnetofonowe i muzyka AC/DC i innych grup rockowych towarzyszyła mi podczas lektury „Dreszcza” i nadawała całości klimatu.

Książka jest świetna, zabawna, chwilami sarkastyczna, z ciekawym wątkiem kryminalnym i niepowtarzalnym klimatem tajemniczości. Zwierzchu jest niesamowicie sympatyczną osobą, wywoływał uśmiech na mojej twarzy. Bardzo jestem ciekawa, jakie perypetie spotkają polskiego Superbohatera w kolejnych tomach przygód Dreszcza. Okazuje się, że na świecie jest Superman i Batman, a w Polsce króluje Dreszcz. Poznajcie i Wy naszego Superbohatera!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.