Dom Straussów (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 29,61 zł

29,61 zł 44,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Nie próbuj krzyczeć. I tak nikt cię nie usłyszy…

Piątka przyjaciół wyjeżdża świętować obronę prac magisterskich do leśnego domku w Mikołajkach. Adam, nieformalny lider grupy, proponuje smartdetoks. Zabawę, która ma polegać na schowaniu telefonów do sejfu i zablokowaniu zamka. Chce świętować ostatnie beztroskie wakacje wolny od cyfrowego świata.
 
Gdy między przyjaciółmi dochodzi kłótni, tworzą się podziały, a każda para zaczyna spędzać czas osobno. Krysia, jedyna singielka w grupie poznaje przystojnego Filipa, i po wspólnym dniu zaprasza go do siebie. Po powrocie okazuje się, że jedna para od wielu godzin nie wraca z leśnej wycieczki. 

Filip, który mieszka w starym domu po drugiej stronie lasu i zna okolicę jak własną kieszeń proponuje pomoc w poszukiwaniach. Przyjaciele nie są świadomi, że chłopak wie co stało się z zaginionymi i zrobi wszystko, żeby nigdy nie zostali odnalezieni. Tylko w ten sposób będzie mógł ocalić pozostałych przed podobnym losem… 

Co kryje się w murach tajemniczej posiadłości i kim są jej ekscentryczni mieszkańcy?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
 

ID produktu: 1310463262
Tytuł: Dom Straussów
Autor: Bednarek Adrian
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-07-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 15 x 135
Indeks: 42215349
średnia 4,2
5
45
4
12
3
7
2
7
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
07-09-2022 o godz 11:36 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Trochę podchodzi pod niezbyt straszny horror z elementami fantastyki. Liczyłam na zupełnie coś innego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
17-07-2022 o godz 18:34 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Niestety jestem rozczarowana. Jest nudna, słaba kopia popularnych horrorów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
08-09-2022 o godz 08:34 przez: agadelag | Zweryfikowany zakup
Dawno się tak nie zmęczyłam książką, choć okładka bardzo klimatyczna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-08-2022 o godz 06:25 przez: Ewelina | Zweryfikowany zakup
Książką byłam trochę rozczarowała
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-07-2022 o godz 11:07 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-08-2022 o godz 09:01 przez: Agnieszka Szczech | Zweryfikowany zakup
Niezła
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2022 o godz 21:09 przez: agga
Adrian Bednarek należy do grona pisarzy, którzy nie zamykają się w jednym gatunku powieściowym, lecz ciągle wypływają na nowe, czasem niebezpieczne, pisarskie wody. Kiedy dowiedziałam się, że „Dom Straussów” jest slasherem to trochę się wystraszyłam. Głównie z tego powodu, że w życiu swoim, ze względu na specyficzne upodobania filmowe męża, naoglądałam się slasherów co niemiara, a szczególnie tych popularnych. „Piątek, trzynastego”, „Koszmar z ulicy Wiązów”, czy kultowy „Krzyk” znam tak dobrze, że z dokładnością niemal co do sceny jestem w stanie powiedzieć, co się wydarzy. No więc czym miałaby mnie zaskoczyć ta powieść? A jednak Adrian nie byłby sobą, gdyby po raz kolejny nie zrobił mi sieczki z mózgu… Piątka przyjaciół, dwie pary i singielka po trudnym rozstaniu, po zakończeniu studiów, postanawiają wyjechać na ostatnie wspólne wakacje. Biorą cel na Mikołajki i Mazurską Oazę, luksusowy dom usytuowany w lesie. Już od początku wszystko idzie nie tak, pobyt rozpoczynają od kłótni, nie są zgodni co do tego, jak powinien wyglądać ich wypoczynek, w efekcie czego każdy chodzi własnymi ścieżkami. Pozornie beztroskie wakacje zmieniają się w koszmar, kiedy młodzi ludzie stają się celem psychopatycznego, lecz niezwykle inteligentnego mężczyzny. Wtedy najpierw rozpoczyna się ich walka o przetrwanie, a potem o życie. Każdy z bohaterów będzie miał swoje „pięć minut” w czasie którego zdąży zrobić rozrachunek swojego życia, przejść jakąś przemianę i zawalczyć o wolność. Jednak, jak to u Adriana, co komu pisane to go nie minie… Powieść w swej konwencji najbardziej przypominała mi film „Dom w głębi lasu”, który można by doprawić szczyptą „Hostelu”. Oczywiście wątek „Domu Straussów” nie jest kalką, ani tym bardziej miksem tych filmów, fabularnie to coś zupełnie innego. Historia jest dużo bardziej skomplikowana i urozmaicona wieloma wątkami pobocznymi, które świetnie dopełniają całości i nadają historii pikanterii. Mimo że powieść zachowuje niemal wszystkie cechy charakterystyczne slasherów, nie sprowadza się jedynie do atakowania i eliminowania z gry kolejnych bohaterów. Historia ma swoją głębię, związek przyczynowo-skutkowy, bohaterowie mają indywidualne i bardzo wyraziste cechy oraz bardzo dokładnie poznajemy motywację ich czynów. Jak na slasher przystało fabuła jest krwawa i obrzydliwa, zawiera mało wysublimowane sceny erotyczne, a bohaterowie są bardzo zróżnicowani. Mamy porzuconą przez chłopaka spokojną, melancholijną, acz piękną Krysię, uzależnionego od hazardu, pewnego siebie i pozującego na twardziela Adama, jego mało wyrazistą, wręcz nijaką dziewczynę Mariolę, nieudacznika i niespełnionego scenarzystę Marcina wspieranego przez przemądrzałą, wredną, zarozumiałą i pewną siebie prawniczkę Jadzię. Tę różnorodną galerię postaci zamykają psychopaci, którzy odegrają najważniejszą rolę w tym spektaklu. Przyznaję, że tym razem nie przepadłam w tę powieść od pierwszej jej strony. Początek, kiedy wszystkie wątki dopiero się zaczynają był dla mnie trochę nużący, ale to uczucie minęło bardzo szybko. Dokładnie w chwili, kiedy na arenę wkroczył Filip. Wtedy pojawiła się pierwsza iskra autentycznego zainteresowania i od tej pory powieść stała się nieodkładalna, a napięcie stopniowo rosło, aż do kulminacji emocji w zakończeniu. Myślałam, że autor zaproponuje coś innego i liczyłam na inny rozkład sił, ostatecznie jednak los jaki zgotował ostatniemu ocalałemu bohaterowi był tak koszmarny, że właściwie już mi się odechciało moich własnych pomysłów na finał :) Jest to też pierwsza powieść Bednarka, w której nie sympatyzowałam z żadnym z bohaterów, a co gorsza żadnego nie udało mi się nawet polubić, nie mówiąc już o wzbudzeniu współczucia. Ewenement. Autor jak zwykle nie zawodzi stylistycznie. Jego fabuły zawsze charakteryzują się lekkością językową i swobodą narracyjną, która bezpośrednio i obrazowo przemawia do czytelnika, czyniąc go mimowolnym uczestnikiem wydarzeń. Parę razy trafiłam w tekście na sformułowania, którymi autor bynajmniej nie wspiął się na wyżyny językowej kreatywności: "smyrali się po udach" jest jednym z takich lapsusów :) określenie pewnej czynności fizjologicznej, której m.in. poddawany był Adam w pokoju medytacji, zastąpiłabym bardziej cywilizowanym :) ale jeśli miałoby się to wpisywać w pewną obrzydliwość i obsceniczność niektórych scen i taki był zamysł autora to z góry przepraszam :) Powieść oczywiście polecam :) wg mnie to więcej niż udany slasher.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
21-07-2022 o godz 08:49 przez: Czytam_bez_wstydu
Po powieści autora sięgam "w ciemno" niezależnie czy jest to thriller psychologiczny, erotyczny, czy sensacja każda prezentuje wysoki poziom czytelniczych doznań i absorbuje bez reszty. We wszystkich znajduje się przynajmniej jedna psychopatyczna postać, z którą często sympatyzuję, chociaż wiem, że to kłóci się z poczuciem moralności. Autor specjalizuje się w tworzeniu profili skrzywionych osobowości, jednak w jego wydaniu określenie to może mieć różne konotacje. Tym razem postanowił sprawdzić się w innym formacie - powieść grozy napisana w klimacie filmowych slasherów. To miały być niecyfrowe wczasy... Finansista i hazardzista Adam wraz ze swoją dziewczyną, Mariolą, organizuje dla paczki przyjaciół tygodniowy wypad do Mikołajek, by oblewać magisterkę. Wraz z nimi jest zraniona po stacie chłopaka farmaceutka Krysia oraz arogancka, zarozumiała snobka, prawniczka Jadzia i jej partner Marcin. Ten ostatni, choć studiował finanse, zawsze uważał, że jego przeznaczeniem jest pisanie filmowych scenariuszy. Nie spodziewał się, że mała miejscowość na mazurach ma dla niego przygotowaną swoją drastyczną projekcję, a hazardzista będzie zmuszony zagrać va banque w grze o życie. Z innej perspektywy poznajemy Paulinę Kopczyńska, spadkobierczynię kilku restauracji portowych i kamienic oraz jej kochanka Filipa. Wątki zazębiają się, ukazując tą samą oś czasową. Choć początkowo zdają się nie mieć ze sobą powiązań, to okazuje się, że roszady na planszy gry są znaczne. Dosyć szybko zaczęła kiełkować myśl, że historia nie jest tak schematyczna jakby się początkowo wydawało, że posiada ukryte dno osnute mgłą makabrycznych tajemnic kryjących się za drzwiami domu Staussów. Fabuła nie jest jedynie oblana krwią i flakami, jak w horrorach, do których książka jest porównywana. Wzbudzenie poczucia lęku scenami filmowymi nie jest specjalnym wyczynem, ale osiągnięcie tego wizualizując słowa to już wyższa technika. Kolejny eksperyment pisarski Adriana i kolejny sukces. Prosty, lecz plasyczny styl liceracki drażni wyobrażnię wyświetlając coraz to nowe okropne sceny, ze strony na stronę podnosząc poziom napięcia, by w już w połowie książki przyprawić o istny zawrót głowy. Dzieje się to głównie za sprawą wielowymiarowych intryg. Każdy z bohaterów ma swój plan, który wciąż ewoluuje wyciągając na powierzchnię ich zmienione, nowe oblicza. Tym razem moje osobiste odczucia były nieco inne niż przy wcześniejszych powieściach autora. Łapałam się na tym, że nie polubiłam żadnej z postaci, a mimo antypatii chciałam by jednak im się udało. Sami bohaterowie są perfekcyjnie doszlifowani, naturalni, z ukazanymi mocnymi stronami oraz słabościami. Reasumując uważam, że jest to jedna z lepszych powieści Adriana. Autor śmiało może eksperymentować w kolejnych gatunkach, byleby nie pozbywał się z nich chorych psychopatów, bo właśnie to jest największym atutem i jego mocną stroną sprawiającą, że każda kolejna książka należy do tych "nieodkładalnych". Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska, a Adrianowi, po raz kolejny, za dostarczenie istnego rollercostera emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2022 o godz 23:00 przez: kamilamielno
BRUNETTE BOOKS Adam, Mariola, Marcin, Jadzia i Krysia wyjeżdżają świętować obronę prac magisterskich do domku wypoczynkowego "Mazurska Oaza"  w lesie koło Mikołajek. Lider grupy Adam chce świętować ostatnie beztroskie wakacje. Organizuje wspólny wypad całej paczki , a na miejscu wymyśla smartdetoks. Wszyscy muszą wyłączyć komórki na cały pobyt i wrzucić je do sejfu. W związku z tym uczestnicy tej zabawy będą odcięci od świata i internetu przez cały tydzień. Wkrótce dochodzi między nimi do awantury i od tego czasu każda para zaczyna spędzać czas oddzielnie. Jedynie Krysia jest singielką , ale wkrótce poznaje przystojnego Filipa, z którym spędza czas.  Po powrocie do domku okazuje się,  że Marcin i Jadzia zaginęli. Filip, który mieszka w starym domu po drugiej stronie lasu proponuje pomoc w poszukiwaniach zaginionej pary.  Niestety nie mają pojęcia, że Filip knuje intrygi za ich plecami i zrobi wszystko, by prawda nie wyszła na wierzch.  Co ukrywa Filip i co tak naprawdę dzieje się za drzwiami jego domu? Dowiecie się sami czytając tę książkę.  Wow! Czytając tę powieść poczułam mroczny klimat tej historii. Idealna książka dla fanów "Koszmar minionego lata" oraz "Krzyk". Autor wymyślił niesamowitą fabułę i ciekawie wykreował bohaterów.  Grupka przyjaciół wyjeżdża zrelaksować się w odludne miejsce. Po jakimś czasie akcja rozkręca się do tego stopnia,  że czytelnika przechodzą ciarki. To, co dzieje się na kartkach tej powieści jest straszne, pełne mroku i bardzo przerażające. Nawet nie wyobrażacie sobie,  co czeka bohaterów i jak niebezpieczny okaże się las przy domku wypoczynkowym.  Autor postarał się, by czytelnik poczuł dużą dawkę grozy I strachu. Natomiast rodzinka mieszkająca po drugiej stronie lasu jest tak popaprana, że będziecie przerażeni. Autor potrafi trzymać w napięciu i niepewności do samego końca.  Zakończenie powieści to prawdziwy sztos. Będziecie zaskoczeni.  Jeśli lubicie mroczne thrillery psychologiczne to zachęcam Was do przeczytania tej książki.  Jestem zachwycona tą książką.  Na podstawie tej historii wyszedłby świetny film, który przyciągnąłby do kina wielu widzów.  Rewelacja! Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-08-2022 o godz 10:57 przez: Karolina Radlak
Mikołajki spokojna miejscowość z pięknym domem w lesie o nazwie Mazurska Oaza, tam swoje wakacje postanawiają spędzić Jadzia, Adam, Krysia, Marcin oraz Mariola. Niestety upragniony urlop już szybko przeradza się w piekło, najpierw ginie dwójka wczasowiczów, a ostatecznie w tarapaty wpadają wszyscy, kto wyjdzie z tego żywy, przekonajcie się sami. Sięgając po tę książkę, liczyłam na to, że będzie ona mocna, ale aż takich emocji raczej się nie spodziewałam. Niektórych bohaterów poznajemy krótko, ale dość intensywnie, jesteśmy w stanie wyrobić sobie o nich opinie i wybrać tych, których lubimy i tych, po których byśmy raczej nie płakali. Najbardziej polubiłam Krysię, skrzywdzoną przez chłopaka, ułożoną dziewczynę, ale jak wiadomo, największe szanse na przeżycie mają osoby sprytne, umiejące kłamać i działać na dwa fronty, więc niestety ta bohaterka musiała ponieść konsekwencje swojej naiwności. Mamy tutaj styczność z historią, jakiej jeszcze nie było, jest mrocznie, strasznie i bardzo brutalnie momentami byłam nieźle przerażona. Jest tutaj sporo tajemnic i zagadek, które z czasem zostają rozwiązane, im więcej się dowiadujemy, tym bardziej wiemy, na czym stoimy, ale to nie oznacza, że możemy poczuć się zbyt pewnie. Koniec jest taki, jaki lubię, niby wszystko zostało wyjaśnione, a bohaterowie, którzy przeżyli, próbowali zacząć normalne życie na nowo, niestety pojawiła się informacja, która zmroziła krew w żyłach czytelników. Jeżeli uwielbiacie książki, w których wasze ciało jest napięte z emocji i nawet nie zdajecie sobie sprawy, że od dłuższego czasu wstrzymujecie oddech, takich, w których co chwila podpowiadacie bohaterowi, a wręcz krzyczycie, co ma teraz zrobić, to koniecznie musicie przeczytać tę historię. Jest to moje kolejne spotkanie z twórczością autora i muszę przyznać, że ta historia plasuje się bardzo wysoko, była świetna, a emocje po przeczytaniu jeszcze nie opadły.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2022 o godz 19:28 przez: Sabina Krupa
"DOM STRAUSSÓW" ADRIAN BEDNAREK #ADRIANBEDNAREK #SKARPAWARSZAWSKA Oczami wyobraźni widzę, tę książkę jako ekranizację filmową, a to dlatego, że wciąga, ma mroczny klimat, tajemnicę, krwawe sceny i osoby, które znikają w nieoczekiwanym momencie. Piątka przyjaciół wyjeżdża by odpocząć i cieszyć się ostatnimi wakacjami. Jeden z nich Adam proponuje zabawę smartdetoks - spędzenia czasu ze sobą bez telefonu i tym samym uczestnicy zabawy zostają odcięci od świata i internetu. Zdania są podzielone i wybucha karczemna awantura, po której przyjaciele zaczynają spędzać czas oddzielnie. Wszystko brzmi znajomo, a jednak wciągnęłam się w wir tej historii, postacie były łatwowierne, infantylne, ale o to w tym wszystkim chodzi, aby uzyskać efekt filmu "Krzyk" czy "Koszmar minionego lata". W horrorach postacie takie już są, bo wiesz co za chwilę się stanie, a jednak krzyczymy czy zamykamy oczy, albo mówimy uciekaj bo zaraz ktoś cię załatwi. Tak czułam się w tej książce, wszystko było na swoim miejscu, nie była to wymagająca lektura, nie było w niej dogłębnej analizy głównych bohaterów tu chodziło o chęć przeżycia, a tylko silna jednostka umie przewidywać i myśleć jak uciec z kłopotliwej sytuacji. Adrian Bednarek próbuje swoich sił w różnych gatunkach przewodni prym to thriller psychologiczny, ale był już erotyk, a teraz horror. Czy spodobała mi się ta odsłona? Ja jestem na tak, książkę pochłonęłam bardzo szybko, postacie momentami mnie irytowały, ale końcówka wyjaśniła mi motywy działania poszczególnych osób i odsłoniła tajemnicę, która lekko mnie zaskoczyła, no i musiała być dodana ostatnia kropeczka, jak przystoi w takiego typu filmach, że może kto wie doczekamy się kolejnej części. Co prawda najbardziej lubię pokręcone mroczne postacie w thrillerach psychologicznych u Pana Bednarka, ale tę powieść uważam za udaną i godną polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-08-2022 o godz 22:43 przez: verylittlebooknerd
“Dom Straussów” to książkowy slasher, czyli coś, czego nigdy wcześniej nie czytałam. W filmowych slasherach chodzi o to, że liczba bohaterów w dziwnych okolicznościach “maleje”. Muszę przyznać, że Adrian Bednarek bardzo dobrze przeniósł tę zasadę do swojej książki. Pierwsza połowa “Domu Straussów” nie za bardzo mi się spodobała. Poznajemy w niej bohaterów: pięcioro znajomych, którzy wybierają się na tydzień do domku letniskowego. I chociaż akcja rozkręca się szybko, a pierwsze trupy padają jeszcze przed setną stroną, to brakowało mi jakichkolwiek emocji związanych z tymi tragicznymi wydarzeniami (które, nawiasem mówiąc, bardziej mnie bawiły niż przerażały). Dużo bardziej spodobała mi się druga połowa. Jest w niej znacznie więcej akcji, intryg i zasadzek, a niektórzy bohaterowie stają się dużo, dużo ciekawsi. Owszem, pewne sceny nadal bawiły zamiast straszyć, ale fabuła okazała się dużo lepsza, niż początkowo zakładałam. Niestety do żadnego z bohaterów nie poczułam sympatii, w związku z czym ich losy były mi raczej obojętne - a mam wrażenie, że przy tego typu książkach jest to ogromny minus. O ile bardziej wkręciłabym się w akcję, gdyby życie tracili bohaterowie, których zdążyłam już polubić i których losem bym się przejmowała! Autor poruszył w książce także ważne tematy: wykluczenia, choroby psychicznej oraz innych chorób (opisał np. zespół Crouzona). Jasne, podejście do tych tematów nie jest mega profesjonalne, bo nadal jest to slasher ze średniej półki, a nie powieść psychologiczna. Mimo wszystko spodobało mi się, że powieść ma “drugie dno” i da się dzięki niemu lepiej zrozumieć zachowanie bohaterów. Ostrzegam jednak, że mnóstwo w tej książce brutalności, krwi i przemocy - również s3ksualnej - dlatego zostawiam OGROMNY TRIGGER WARNING. Przed zakupem tej książki zastanówcie się, czy chcecie czytać o takich rzeczach!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-07-2022 o godz 12:29 przez: ananke144_czyta
Ta książka sprawia, że malownicze Mikołajki to od tej chwili zupełnie inne miejsce. Nie jest to już położona wśród lasów i jezior oaza spokoju, ale prawdziwa wylęgarnia psychopatów. Autor serwuje nam i swoim bohaterom "ciężki survival", który przetrwać mogą do samego końca tylko zatwardziali fani Autora. A także miłośnicy tego specyficznego gatunku, jakim jest SLASHER. Możecie liczyć za to na ekstremalnie ciężki i mroczny klimat "w otoczeniu ciemności i natury", możliwość wypisania się na chwilę z rzeczywistego świata na rzecz świata, w którym instynkt zastępuje logikę, a niektórym bohaterom bliżej do zwierząt, niż ludzi. Usłyszycie, jak kolejna ofiara wydaje z siebie dźwięk, jak "gumowa zabawka". Tutaj notorycznie leje się krew, pękają kości i bolą żebra. Autor nie ma litości. Każda pękająca kość to cios we wrażliwość czytelnika. . Zaczyna się w sumie niewinnie... Beztroski wakacyjny wypad grupy "nastolatków" w towarzystwie "panów z Wysp" -J. Walkera i J. Danielsa oraz "Kozaków ze Wschodu- Pana Smirnoffa oraz Tadeusza - ma stanowić chwilowe "odklejenie się od realiów życia". Tymczasem to miejsce to jak "inkubator do produkcji psycholi" i tylko patrzeć, kto będzie pierwszą ofiarą. Jest jeszcze rodzina Straussów- ze swoimi mrocznymi tajemnicami, drobnymi osobliwościami i zjechaną przeszłością. Całość- irracjonalna, abstrakcyjna, przerysowana jak każdy slasher, ale gwarantująca detoks od "intensywnych procesów myślowych". . Nie znajdziecie tutaj wyszukanej psychologii postaci. Nie szukajcie tutaj drugiego dna. Nie liczcie również na wyrafinowane metody zabijania. Jest potwór i ofiara. Ktoś goni, a ktoś ucieka. Jest za to makabrycznie, odrażająco, krwawo i brutalnie. Dużo w tym wyrachowania, ale też trochę humoru. Boję się nawet myśleć o tej książce, a co dopiero polecać. Czytacie na swoją odpowiedzialność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-08-2022 o godz 10:54 przez: Poczytaj ze mną
"Dom Straussów" zbiera, nie za wysokie noty, co mnie zaskoczyło, bo książka ta, przypadła mi do gustu. Nie jest to hit autora, ale jak zawsze wymyślił super historię, która odbiega od przyjętych stereotypów. Już za jego oryginalność podnoszę punktację. Kategoria tej książki to thriller/kryminał, a ja jeszcze bym dopisała, że jest to książka dla młodzieży. Może wtedy ktoś świadomy tego, zacząłby czytać z innym nastawieniem i inaczej by tę książkę oceniał. Bednarek przenosi nas na mazury do Mikołajek, gdzie młodzi ludzie spędzają wakacje. Piątka przyjaciół oblewa prace magisterskie i wpadają na super pomysł, żeby odciąć się od świata. Chowają do sejfu telefony i postanawiają cieszyć się swoim towarzystwem oraz pięknymi widokami mazurskich jezior. Niestety, jak to wśród młodzieży bywa, przy alkoholu dochodzi do spięć i robią się podziały i każda z par spędza czas osobno. W którymś momencie spostrzegają, że jednej pary brakuje i to wiele godzin. Filip, który jest mieszkańcem, zna okolice jak własną kieszeń, proponuję, że pomoże poszukać zaginionych. On coś wie, ale oni nie są tego świadomi. Filip wciągnie ich w grę rodzinną, a oni będą musieli walczyć, aby tę grę wygrać i ujść z niej z życiem! Czy im się to uda? Walka o życie nie będzie łatwa i będzie potrzeba wielu poświęceń i sprytu. Dom, do którego filip prowadzi tych młodych ludzi, ma wiele sekretów, które nie mogą wyjść na jaw. Domownicy zrobią wszystko, aby ich tajemnica została w tych murach, a oni są im do czegoś potrzebni. Do czego? Nie zdradzę wam ;-) Bardzo ciekawa historyjka, taka, przy której miło spędziłam popołudnie. Zakończenie bardzo dobre, a cała tajemnica dodaje pikanterii. Jak dla mnie świetna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-07-2022 o godz 14:41 przez: Karolina _wswiecieslow_
Bardzo dobry slasher! Piątka przyjaciół - Adam, Krysia, Mariola, Marcin i Jadzia - wyjeżdżają do Mikołajek świętować obronione prace magisterskie. Podczas pobytu decydują się na smardetox, telefony komórkowe wszystkich uczestników wycieczki trafiają do sejfu i mają tam pozostać do końca pobytu w leśnym domku. Kiedy dochodzi do kłótn,i grupa przyjaciół się rozbija i zaczyna spędzać czas osobno. Po wielu godzinach jedna z par nie wraca do wynajętego domku, pozostali postanawiają ją odnaleźć. Nie mają pojęcia, jaka bestia czai się w pobliżu i obserwuje każdy ich ruch. Beztroski wypad zamienia się w koszmar, z którego nie ma ucieczki. Ta książka wciąga w swój mroczny, pełen napięcia klimat już od pierwszych stron i do końca nie daje o sobie zapomnieć. Pochłonęłam ją w jeden dzień, nie potrafiłam oderwać się od tej pokracznej historii! Każdy przedstawiony tutaj bohater jest charakterystyczny, inny od pozostałych, przez co szybko możemy się z którymś utożsamić lub “podpiąć” pod całą paczkę przyjaciół. A wtedy dopiero rozpoczyna się zabawa i targają nami emocje! Lekka, swobodna narracja, szybka akcja z wieloma zaskakującymi zwrotami. Do tego ciekawy obraz specyficznej rodziny i wreszcie genialnie opracowany psychopata z własnymi motywacjami w działaniu. Wszystko to składa się na naprawdę bardzo dobry slasher pełen krwi, strachu, elementów zaskoczenia, ale też erotyki. Jeśli przypadkiem wybieracie się ze znajomymi na jakiś wypad i macie w głowie odstawienie telefonów, radziłabym się bacznie rozglądać. Nie macie pojęcia, ile zła i tajemnic może się czaić w czterech ścianach jednego domu, gotowych was dopaść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-07-2022 o godz 06:16 przez: zaczytany.tata
Leśny domek w malowniczej miejscowości, grupka przyjaciół i beztroskie wakacje z dala od cyfrowego świata wypełnione nieprzyzwoitymi ilościami alkoholu- idealny scenariusz mającego się zaraz rozpocząć koszmaru i o tym wie każdy, kto choć raz obejrzał lub przeczytał jakiś slasher. Adrian Bednarek to pisarz, którego wizytówką stały się thrillery pełne ludzkiego zepsucia. Autor słynie z tworzenia wyjątkowo pokręconych bohaterów, których nieprzeciętna inteligencja i spaczony umysł często dają upust drzemiącemu wewnątrz bestialstwu. Tutaj nie uświadczyłem podobnych zabiegów. Autor postawił w tym przypadku na pisarski eksperyment pełen nijakich i bezosobowych bohaterów, z którymi nie poczułem żadnej bliższej więzi. Sama zaś fabuła zdaje się być momentami absurdalnie niewiarygodna, pełna wulgaryzmów i po prostu płytka. Brnąc w kolejne rozdziały nie mogłem uwierzyć, że autor o tak ogromnym talencie, z taką lekkością pióra, potrafiący kreować postacie śniące się po nocach, postanowił tym razem pójść drogą slashera, który poza świetną zabawą nie dostarczył mi właściwie żadnych głębszych uczuć. Z szesnastu napisanych przez Adriana Bednarka książek przeczytałem do tej pory trzynaście i muszę szczerze przyznać, ze „Dom Straussów” według mnie był najsłabszą z nich. To gatunek zdecydowanie nie dla mnie. Mam nadzieję, że autor szybko powróci do tworzenia historii, których wysoki poziom literaci potwierdzają kolejne, przyznawane im nagrody. Tymczasem pozostaję nadal wielkim fanem Adriana Bednarka- to się akurat nigdy nie zmieni… Współpraca z wydawnictwem Skarpa Warszawska.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-07-2022 o godz 12:48 przez: ania_reads
Dom Straussów, z założenia horror, chociaż ja się nie bałam. Powiało grozą i w realnym życiu nie chciałabym się znaleźć na miejscu bohaterów. Mimo to nie jest to typowa historia, która sprawia, że każdy szelest powoduje ciarki, a włosy stają dęba. Piątka przyjaciół wyjeżdża na Mazury, gdzie ma zamiar świętować obronę swoich prac magisterskich. To ich ostatnie chwile przed wkroczeniem w tak zwany dorosły świat. Wynajmują dom w Mikołajkach. Totalne odludzie na skraju lasu. Na dodatek Adam, lider ich grupy, zarządza smartdetoks. Wszyscy na tydzień odkładają swoje telefony do sejfu. Mają się dobrze bawić w realnym świecie, całkowicie odcięci od tego wirtualnego. Niestety, rzeczywistość ich przerosła, a to, do czego dojdzie w tym domu, nikomu z nich nie śniło się w najstraszniejszych koszmarach. Szybko między nimi dochodzi do kłótni i grupa się dzieli. Krysia - dziewczyna, która jako jedyna jest singielką, poznaje przystojnego chłopaka i przyprowadza go do wynajmowanego przez grupę domu. Zaraz potem okazuje się, że znika jedna z par. Nikt nie wie, co mogło się z nimi stać. Filip,nowy znajomy Krysi, dobrze znający okolicę, proponuje im swoją pomoc. Zaczyna się koszmar oraz walka z czasem i zacięty bój o życie. Kto przetrwa tę bitwę i cało wyjdzie z opresji? Co stało się z zaginionymi? Muszę przyznać, że autor ma wyobraźnię. Stworzył historię, która chociaż mroczna, jest zaskakująca spójna. Wszystko mi tu pasowało, a zakończenie mocno zaskoczyło. Wiem jedno, po tej lekturze nigdy sama nie pójdę do lasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-07-2022 o godz 18:52 przez: Ficunio
Ta książka jest dokładnie taka, jak można spodziewać się po okładce! Mroczna, upiorna, pokręcona, krwawa i niesamowicie klimatyczna! Powieść w klimacie slashera w stylu "Krzyku" i "Koszmaru minionego lata". Dasz się porwać ? 😈 Wyobraź sobie wspaniałe okolice, zalesione, zielone, urokliwe, gdzie rano budzi nas świergot ptaków, leniwie przetaczające się słońce odbija się w naszych twarzach a o poranku można napić się kawy z widokiem na mgłę unosząca się nad jeziorem... Mazury. Niestety. Adam, Jadzia, Marcin, Krysia i Mariola trafili do innej fabuły. Co prawda też na Mazury, ale trafili im się psychopaci za sąsiadów i ponury dom Straussów, który w podziemiach skrywa różne narzędzia tortur... Psychodeliczny klimat, antybohaterowie, pokręcona rodzinka, tajemnice z przeszłości, fabuła nie z tej ziemi - co Wam powiem, to trzeba przeczytać! Jeśli zbytnio nie przywiązujesz się do bohaterów,( nie ma po co, gdyż długo nie pożyją 😅 ) czy nie przeszkadza Ci ilość krwi wylanej na kartach tej książki , gorąco polecam😁 Zmiażdżone kończyny, oderwane odnóża od korpusa, flaki na wierzchu, klatki, maczety, generalnie hardcorowa kaźnia i krwawa jatka! Czy było jakoś strasznie - chyba nie. Tak w sam raz. Oprócz zbrodni mamy arcyciekawą historię sprawcy tego zamieszania, żyjącego w podziemiach, inteligentnego, silnego i wysportowanego monstrum, które usycha ... z braku miłości ! Na uwagę zasługuje także zakończenie - tego się nie spodziewałam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2022 o godz 14:51 przez: Anonim
Słów kilka o autorze. Adrian Bednarek – ur. w 1984 r. w Częstochowie – absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Od lat zafascynowany tematyką kryminalną, w szczególności postaciami seryjnych morderców. Wielki fan sportu żużlowego, nałogowy biegacz. Pisanie uważa za swoją największą pasję. Uwielbia tworzyć historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane, czarne charaktery. Sympatię czytelników zyskał dzięki powieściom „Pamiętnik diabła” (2014) i „Proces diabła” (2015), opisującym losy Kuby Sobańskiego, seryjnego mordercy z Krakowa. Powiem wam szczerze, że brakowało mi takiej fabuły, jaką znajdziecie w "Dom Straussów". Pamiętacie stare horrory, w których grupka przyjaciół wyjeżdża na wakacje w jakieś odludne miejsce, a tam napotyka ich seria okrutnych zdarzeń? No właśnie. Mnie osobiście tego brakowało w książkach. Dlatego też jestem ogromnie wdzięczna autorowi, że mógł zapewnić mi taką rozrywkę! To spotkanie było niczym dobry, przerażający i wciągający horror amerykański! Wciągająca na tyle, że nie chciałam jej odkładać... szkoda, że ta historia nie była dłuższa, bo musiałam się nią delektować strona po stronie. Moim skromnym zdaniem mogę powiedzieć, że jest to arcydzieło! Bez żadnego wątpienia mogę przyznać, że autor to jeden z najlepszych i z przyjemnością sięgnę po więcej jego książek. Mam nadzieję, że zachwycą mnie tak samo jak "Dom Straussów". A wam ogromnie polecam tę lekturę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2022 o godz 21:37 przez: czytaniaa
To mój pierwszy w życiu slasher i już wiem, że nie ostatni! Co tu się wydarzyło.... @adrian_bednarek_pisarz boję się nawet pomyśleć, jakie jeszcze pomysły kryją się w Pana głowie! Wciągająca od pierwszej strony fabuła, mroczna, dusząca atmosfera i czyste zło bijące z każdej strony... Dom owiany złą sławą i dziwni mieszkańcy kryjący się w jego murach. Grupa pełnych życia studentów, spędzających beztrosko wakacje i jedna sytuacja, która zmienia wszystko... Połknęłam książkę w jeden wieczór. Nie mogłam się od niej oderwać, choć momentami czułam nie małe obrzydzenie. Lęk, ciągłe uczucie niepokoju i ciarki pełzające po plecach sprawiły, że musiałam czytać przy zapalonym świetle... Autor utrzymuje zainteresowanie czytelnika na jak najwyższym poziomie. Serwuje zaskakujące zwroty akcji, które prowadzą do świetnego zakończenia. Cóż... Nie będę wyjątkiem i dołączę do grona osób, które książka zachwyciła. Muszę jak najszybciej nadrobić pozostałe książki autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Bednarek Adrian

Pamiętnik diabła
4.8/5
29,65 zł
44,99 zł
Pamiętnik diabła
4.6/5
33,90 zł
44,99 zł
Zły człowiek
4.0/5
26,90 zł
39,90 zł
Ona
4.4/5
26,37 zł
39,99 zł
Ona
4.5/5
33,90 zł
39,99 zł
Skazany na zło
4.7/5
22,90 zł
33,00 zł
Dziedzictwo zbrodni
4.8/5
24,90 zł
36,99 zł
Zapomniany
4.7/5
26,96 zł
39,99 zł
Skazany na zło
4.3/5
22,25 zł
33,00 zł
Fascynacja
4.7/5
28,98 zł
42,99 zł
Pasażer na gapę
4.6/5
26,96 zł
39,99 zł
Dziedzictwo zbrodni
4.6/5
24,93 zł
36,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kacper
4.7/5
29,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Paranoja
4.8/5
29,78 zł
46,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sidła
4.9/5
29,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lista Lucyfera
5/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krwawnica
4.5/5
29,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Łowca
4.7/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pomruk
4.3/5
28,28 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saga wołyńska. Głód
4.7/5
29,61 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kuśnierz
4.8/5
29,61 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego