Dom na Wyrębach. Tom 1 (okładka  miękka, 10.2009)

Wszystkie formaty i wydania (6): Cena:

Oferta empik.com : 29,93 zł

29,93 zł 39,90 zł (-24%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Niejeden z nas marzy o wyprowadzce do własnego domu na wsi. Niektórzy realizują swoje plany. Zrealizował je także bohater powieści "Dom na wyrębach".

Chata z bali, ogień pod kuchenną płytą, cisza za oknami. Idylla? Prawie. Nieznana siła przestawia rzeczy w zamkniętym domu. Mieszkający obok sąsiad okazuje się człowiekiem, "któremu nie udowodniono". Wokół naiwnego mieszczucha zaczyna zaciskać się pętla. 

Wartka, trzymająca w napięciu akcja i lekkie pióro autora sprawiają, że książkę trudno odłożyć przed poznaniem jej zakończenia.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1006241398
Tytuł: Dom na Wyrębach. Tom 1
Seria: Dom na Wyrębach
Autor: Darda Stefan
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 336
Numer wydania: II
Data premiery: 2009-10-06
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 25 x 135
Indeks: 65473184
średnia 4,5
5
48
4
11
3
4
2
1
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
19-12-2021 o godz 21:08 przez: Urszula | Zweryfikowany zakup
Lubię sięgać po autorów, którzy są dla mnie nieznani, by później móc się (tak jak w tym przypadku) pozytywnie zaskoczyć. „Dom na Wyrębach” Stefana Darda to powieść osadzona w klimacie grozy, nietuzinkowa, trzymająca w napięciu i nie pozwalająca odetchnąć aż do ostatniej strony. To opowieść o doktorze Marku Leśniewskim, który na skutek niefortunnego zbiegu okoliczności musiał zmienić swoje dotychczasowe życie. Gdy jego romans ze studentką ujrzał światło dzienne, małżonka nie zastanawiała się nawet chwili i wniosła o rozwód. Marek musiał porzucić swojego dotychczasowe życie we Wrocławiu i przeprowadził się do niewielkiej chaty z bali w miejscowości Wyręby, gdzie poza niezbyt przychylnym sąsiadem, nie ma żadnego innego człowieka. Początkowa idylla, będąca spełnieniem marzeń Marka zostaje zburzona przez dziwne wydarzenia mające miejsce w nocy. Mężczyzna jest przekonany, że ktoś go obserwuje, a nocą jego domostwo odwiedza niezapowiedziany gość. Gość, który nie miał prawa się w nim znaleźć. Marek próbuje szukać pomocy, którą odnajduje wreszcie w Antonim, sąsiedzie, który swoją nieprzychylnością starał się go do siebie zrazić. Im więcej dziwnych wydarzeń na Wyrębach, tym bardziej Marek zamyka się w sobie i oddala od dotychczasowego życia, a nawet od swojego najlepszego przyjaciela Huberta. Leśniewski traci grunt pod nogami, nie wie, gdzie zaczyna się prawda, a gdzie kończy kłamstwo, gdzie jest rzeczywistość, a co wydaje się być tylko sennym koszmarem. Sytuacji nie poprawia fakt, że sąsiad znika w niewyjaśnionych okolicznościach. „Dom na Wyrębach” to również opowieść o poczuciu winy. Przytłaczającym, wciskającym się w serce, przenikającym do szpiku kości i nie pozwalającym odetchnąć. Poczuciu, które nęka człowieka aż do śmierci i nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć. To opowieść o tym, ile trudu trzeba znieść, by odnaleźć swoje miejsce na ziemi, o pogodzeniu się z własnym losem, podejmowaniu decyzji i wytrwałości. To opowieść o odwadze, o bezinteresownej pomocy, ale też o pozorach. O pozorach, które bardzo często bywają mylne, a pierwsze wrażenie rzadko jest takim, jakim mogłoby się wydawać. To opowieść, po skończeniu której nie mogłam dojść do siebie i która pokazała mi, że najgorszym wrogiem człowieka są jego własne słabości. Recenzja: @moje_ksiazki_moja_milosc
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2010 o godz 11:06 przez: Karolina_Granger | Zweryfikowany zakup
To jest pierwsza taka książka tego typu którą przeczytałam. Na początku wszystko trochę się ciągnie, ale może ja mam po prostu taki gust, że cały czas musi się coś dziać.
Zostało mi do przeczytania jeszcze jakieś 50 stron, może trochę więcej, ale jak na razie najbardziej podobała mi się pierwsza "śmierć" Jaszczuka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-10-2021 o godz 12:56 przez: Zuza | Zweryfikowany zakup
Nie rozumiem fenomenu tego cyklu... Kiepsko napisane, bez polotu, bez grozy, zbyt płytko i zbyt domyślnie. A motyw strzygi po prostu zepsuty, a szkoda bo zazwyczaj się sprawdza, tutaj niestety nie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2016 o godz 17:55 przez: damian25t | Zweryfikowany zakup
Nawet po tak długim czasie, od przeczytania tej pozycji, chcę więcej.
Bogate opisy przyrody i zjawisk wprawiają w zachwyt.
Gdyby nie mroczna postać, chciałbym przeprowadzić się do Wyrębów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-09-2021 o godz 21:18 przez: Joanna Grzesiak | Zweryfikowany zakup
Wspaniały klimat. Pierwszy raz czytałam książę tego autora i na pewno sięgnę po inne tytuły .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2018 o godz 01:18 przez: Dawid Anioł | Zweryfikowany zakup
Książka klimatyczna i życiowa. To nie jest zwyczajny horror
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2021 o godz 11:11 przez: Magda | Zweryfikowany zakup
Książka ciekawa, wciągająca i trzymająca w napięciu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-03-2022 o godz 20:06 przez: Barbara | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna i wciągająca lektura, polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-02-2022 o godz 09:48 przez: marlena | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciekawie napisana książka. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2022 o godz 13:45 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Cała seria wspaniała, klimat jak u Kinga!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2021 o godz 17:54 przez: Róża | Zweryfikowany zakup
Mega !!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2009 o godz 14:05 przez: tompo79
Niby oceniona jako horror, ale chyba nie da się dokładnie określic tego gatunku. Niby jest jakaś tajemnica, jakieś zjawy, ale nie ma to nic wspólnego z np. Kingiem. Za to trzyma w napięciu i nie można się oderwac od lektury. A scena pierwszego pojawienia się Basi-rewelacja. Częśc nocy ma się z głowy. I aż chęc bierze, by zapalic swieczke w ognie. Tak na wszelki wypadek.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
08-12-2015 o godz 10:19 przez: Aleksandra Szoć
Www.facebook.com/Stanzaczytany
Przeczytałam wiele recenzji na jej temat i szczerze mnie zaciekawiła. Choć nie jestem mega fanką tego gatunku, postanowiłam sięgnąć po tę pozycję. Teraz zdecydowanie będę musiała przeczytać więcej powieści grozy, bo ta książka zdecydowanie zrobiła mi mega apetyt! Poza tym muszę zapoznać się z większą ilością powieści tego autora, bo jego styl pisania jest wręcz... niesamowity! Już od pierwszych stron przyciąga naszą uwagę.

Historia opowiada o czterdziestolatku, który po rozwodzie postanawia przeprowadzić się do domu na Wyrębach. Jest to miejscowość położona z daleka od miasta, z daleka od ludzi. Jedyny sąsiad okazuje się być niezbyt życzliwy - raczej zagadkowy i agresywny. W nowym miejscu zamieszkania zaczynają dziać się niezwykłe rzeczy. Z początku Marek jest stuprocentowym sceptykiem, jednak szybko popada w wątpliwości. Co, jeśli w tej miejscowości naprawdę dzieją się niewyjaśnione rzeczy? Co, jeśli grozi mu niebezpieczeństwo?

Naprawdę, już od pierwszych stron wciągamy się w tą historię. Z początku akcja toczy się powoli - przeprowadzka, męczące myśli głównego bohatera, ale to dzięki temu możemy jeszcze bardziej wchłonąć się w powieść. Ciągle odnoszę wrażenie, że czytam czyjś pamiętnik, opisany z - niemęczącymi! - szczegółami. Uwielbiam opisy, a autor obdarował nas w niewyobrażalną charakterystykę. Wyobraźnia działa na najwyższych obrotach.

Najlepsze w tej powieści grozy jest to, że na nic nie jest się przygotowanym. Nic nie dzieje się szybko - najpierw wraz z głównym bohaterem żegnamy się z ,,poprzednim życiem" i rozpoczynamy je na nowo w Wyrębach - małej miejscowości, położonej niedaleko lasu. Dopiero później doświadczamy coś, co ciężko jest wytłumaczyć. To się nie dzieje z dnia na dzień, tylko z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc. Żyjemy wraz z Markiem w jego wymarzonym domku i nie jesteśmy przygotowani na to, co może się stać.

Rozum Marka jest tak bardzo podobny do naszego... W książkach najczęściej spotykamy się z głupimi zachowaniami, sztucznym strachem, czy naprawdę nierealistycznymi sytuacjami. Chyba większość z Was zna swoje zachowanie - w tym słowa wypowiadane do telewizora - podczas oglądania horrorów, gdy zastanawiamy się, dlaczego główny bohater idzie wprost w sidła zabójcy. Czemu biegnie do zaułku? Czemu sam nie uderzy przestępcy?
Tutaj nie musimy o to się martwić. Marek ma mózg i jest naprawdę inteligentnym mężczyzną. Wszystkie jego myśli są przelane na papier, wszystkie jego uczynki. Ponadto cała historia nie toczy się w ciągu tygodnia, tylko niespełna roku. Czytamy o tym, co robi w wolnej chwili, jak spotyka się ze swoim przyjacielem, czy jak jedzie do pracy. To jest ogromny plus, bo nie wiemy, kiedy nieludzka postać kobiety zapuka do naszych drzwi.

Powieść grozy? Nie na moje serce. Od dłuższego czasu gustuję w innym gatunku, choć kiedyś nie było dnia, gdybym nie miała Mastertona lub Kinga w ręku. Ale czasem trzeba zrobić odstępstwo od normy, prawda? I idealnie trafiłam.
Teraz, gdy już moje serce się uspokoiło, mam ochotę powiedzieć, że ta powieść nie jest aż tak straszna. Może dlatego, że nie ma co chwilę wyskakujących trupów, czy czegoś w tym rodzaju, co jest często spotykane w tym gatunku. Ale w tym samym momencie sobie przypominam, jak odpychałam książkę od siebie, gdy pojawiała się ,,Basia". Najgorsze w książkach jest to, że nie mogę tego fragmentu przewinąć, lub zamknąć oczy i tylko słuchać odgłosów. Nie. Musiałam grzecznie się uspokoić i powrócić do pasjonującej lektury, na nowo pobudzając moje emocje. Strach się bać, naprawdę.

Zawsze chciałam przeprowadzić się do odizolowanego od całego świata domku na jakiejś mało znanej wsi. Teraz, dopóki o tej książce nie zapomnę - choć szczerzę wątpię, bym zdołała wymazać z pamięci obraz ,,Domu na Wyrębach" - wolę z całą pewnością centrum miasta. Takie historie, jakie spisał autor, po prostu mocno wchodzą do głowy i potęgują nasze obawy. Z logicznej kobiety stałam się panikarą...

Polubiłam Marka, polubiłam jego przyjaciela, ale najbardziej podobał mi się Antoni Jaszczuk. To taki starszy mężczyzna, kryjący wiele tajemnic. Mimo widocznego buntu i agresji, w środku chce czuć się potrzebny, przyjacielski i kochany. Naprawdę mi go żal. Jest już stary, a tak naprawdę nie zaznał życia, jakie powinien poznać. Zresztą... przeczytajcie tę pozycję, a z całą pewnością dojdziecie do takiej samej myśli.

Książka naprawdę mi się podobała. Pełna napięcia, grozy i realiów. Lekkie pióro autora sprawia, że nie odstąpimy od lektury, dopóki nie poznamy zakończenia. Co rusz mamy nowe zagadki, odkrycia, ale i tak nie możemy być pewni, jak się skończy historia Marka i bohaterów pobocznych. Wszystko jest tak interesujące, pasjonujące, że przeczytamy tę pozycję jednym tchem.
Zachęcam do lektury. Warta poświęcenia wieczoru i nocy - i tak po tej lekturze nie zaśniecie za szybko. :) Zapalcie świece, żebyście byli bezpieczniejsi.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
18-04-2014 o godz 00:00 przez: Mejsinia
Ja rzadko boję się podczas czytania książek, częściej filmy mnie przerażają. jednak ta książka jest wyjątkiem i naprawdę podczas jej czytania się bałam. Psychika po prostu mocno pracuje i działa siła sugestii. Naprawdę można się nieźle przestraszyć. Polecam jeśli lubicie mocne horrory, i to takie naprawdę straszne. Świetna książka i na długo zostaje w pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
27-01-2018 o godz 19:54 przez: Przy kawie z ksiazka
Bohaterem książki Dom na Wyrębach jest Marek Leśniewski, który jest doktorem prawa, wykładowcą akademickim i zięciem dziekana. Miał poukładany świat, dopóki nie wdał się w romans ze studentką. Po rozwodzie i wyrzuceniu z uczelni układa swój świat na nowo. Kupuje stary dom na Wyrębach, która jest byłą osadą niemiecką, położoną kilkadziesiąt kilometrów na wschód od Lublina. Pozostały z niej tylko dwa domy. Jednak nie wszystko jest takie sielskie jak się wydaje. W domu Marka zaczynają dziać się dziwne rzeczy, tajemniczy puszczyk nie daje mu spać, a pod domem grasuje upiorna zjawa, która zagląda w okna. Za dnia jedyny sąsiad Marka, Antoni Jaszczuk, za którym ciągnie się piętno mordercy to druga strona medalu. Stefan Darda snuje tajemniczą opowieść o przeszłości i samotności. Wszystko to wdziera się w cudze życie i zatruwa umysł. Okazuje się, że tajemniczy puszczyk to groźba, a niekończąca się zieleń za oknem to pułapka, a nie azyl, jak myślał Marek. Samotność może okazać się złym wyborem, a wtedy należy szukać towarzysza, nawet w najmniej oczywistej sytuacji. Wszystko to miało potencjał, bo... była to droga przez mękę. Podczas lektury książki miałem ochotę przeskoczyć parę akapitów do przodu, bo zbieranie grzybów, plany kulinarne bohatera, wieczory przy wódce i kac to treści zbędne, którymi zadrukowana jest ta książka. Nie wnoszą zupełnie nic do fabuły. Trzeba było ją dosłownie wyłuskiwać spomiędzy rozdziałów o niczym. Książka podzielona jest na cztery części, z których każda kończy się epilogiem. Cztery zakończenia? Dużo, ale to jeszcze nic. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zawierają spoilery. W części drugiej akcja dzieje się w jesieni, epilog ma miejsce już wiosną i daje nam wyjaśnienie zagadki, która zawiąże się dopiero w części trzeciej... To właśnie w tej części zaczyna się dopiero coś dziać! Mamy na plecach upragnione ciarki, a zakończenie nie jest tyle straszne co raczej smutne. Myślę, że niecierpliwy czytelnik podziękuje za czytanie już po pierwszej części. Opowieść ta miała potencjał, lecz nieumiejętna redakcja całkowicie go pogrzebały. Mamy ponad 200 stron nudnych opisów z życia w wymarzonym domku na wsi, który być może wcale nie jest taki wymarzony. Książkę mogę polecić cierpliwym czytelnikom, którzy są w stanie przerzucić kilka ton mułu, by znaleźć na końcu trochę złota.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
20-06-2019 o godz 16:21 przez: Patrycja Kunicka
Lubicie powieści grozy? Ja bardzo, jako nastolatka namiętnie zaczytywałam się w powieściach Stephena Kinga. Teraz może nie czytam już tak dużo, ale sentyment został. Dlatego wiedziałam, że powieść pana Stefana Dardy to będzie coś dla mnie. Nie ukrywam, że była w planach od dawna, ale często w kolejkę wpadało coś innego. Dopiero dzięki wydawnictwu Videograf, za co serdecznie dziękuję, zmoblizowałam się i w końcu przeczytałam "Dom na Wyrębach". To debiutancka powieść pana Dardy i również mój, jakże udany początek przygody z jego twórczością. Cóż, mogę tylko żałować, że tak długo wstrzymywałam się z lekturą i jak najszybciej przeczytać kolejne. "Wtedy to, chyba po raz pierwszy, naszły mnie wątpliwości co do tego, czy dobrze zrobiłem, szukając domu na wsi" Marek Leśniewski, czterdziestoletni doktor prawa, po rozwodzie decyduje się na radykalne zmiany w życiu. Wyprowadza się z Wrocławia i kupuje dom na Lubelszczyźnie, w małej wiosce Wyręby. Mężczyzna cieszy się, że może zacząć wszystko od nowa. Życie mija mu na remoncie domu i obserwacjach żurawi. Ornitologia zawsze była jego pasją. Jednak radość z przeprowadzki nie trwa długo. W życiu Marka zaczynają się dziać niepokojące i trudne do wytłumaczenia w logiczny sposób rzeczy. Leśniewski nie chce wierzyć, że chodzi o zjawiska paranormalne. Jednak koniec końców musi przyznać sam przed sobą, że ma do czynienia ze zjawą. Czy uda mu się ją pokonać i ocalić życie? Jakie tajemnice kryje jego dom? "Zaczynałem chyba wpadać w jakąś paranoję, lecz obawa przed postacią w bieli była silniejsza od zdrowego rozsądku" "Dom na Wyrębach" to książka, którą przeczytałam z zainteresowaniem, chociaż przyznaję, że tej grozy jak dla mnie było trochę za mało. Może dla tego, że od dziecka uwielbiam się bać. Mimo to powieść ta ma swój klimat i wyjątkowy urok. Urzekły mnie w niej również malownicze i zachwycające opisy przyrody. Momentami czułam jakbym spacerowała po lesie i obserwowała żurawie razem z Markiem. Nie ma tu akcji pędzącej na łeb na szyję, ale autor wie jak stopniować napięcie i wciągnąć czytelnika w opowiadaną przez siebie historię. Dla mnie Stefan Darda to autor, po którego książki sięgnę jeszcze nie raz. Tym, którzy mają ochotę na dreszczyk emocji i wciągającą powieść grozy z czystym sumieniem polecam "Dom na Wyrębach".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
15-04-2022 o godz 12:14 przez: mroczne-strony.blogspot.com
Dom na Wyrębach (podobnie jak jego Autor) "chodził" za mną od ładnych kilku lat. Wreszcie, w drugiej połowie lutego tego roku, powiedziałem sobie "dość tego!" i kupiłem Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót. Kupiłem i bardzo szybko przeczytałem, gdyż czułem, że jak odłożę tę lekturę na później, znów przez kilka lat nie poznam twórczości Stefana Dardy. Tamta powieść bardzo mi się podobała, więc - no sami rozumiecie - poczułem coś, co pewnie odczuwa niejeden wampir, zombiak, ćpun, albo alkoholik na głodzie. Ale przecież książki to też swego rodzaju uzależnienie, a zatem wszystko się zgadza. W konsekwencji sięgnąłem po Dom na Wyrębach, czyli debiutancką powieść Stefana Dardy i za cholerę tego nie żałuję. Wszystko zaczęło się od Wyrębów - fikcyjnej osady, gdzieś w okolicach Lublina. To właśnie tam, tuż po rozwodzie, trafił Marek - główny bohater powieści. Drewniany dom otoczony lasami i tylko jedno gospodarstwo w sąsiedztwie, były niczym wymarzone miejsce, aby zacząć życie od nowa. Jako leśny włóczykij od razu doceniłem taką lokację. Była jak z powieści Milczenie lasu Kimi Cunningham Grant, z tym, że Darda wymyślił ją wiele lat wcześniej, choć na pewno nie był pierwszy. W każdym razie, Marek pierwsze miesiące poświęca na generalny remont. Co i rusz wyjeżdża do miasta aby kupić kolejne elementy wyposażenia i niezbędne materiały. Po powrocie z jednej z takich eskapad odkrywa, że nierozpakowane jeszcze kartony ktoś poprzestawiał. Co dziwne, dom był zamknięty i nic nie świadczyło o tym (z wyjątkiem tych kartonów), że ktoś dokonał włamania. W pierwszej chwili Marek pomyślał, że to sprawka jego nowego sąsiada, o którym po okolicy krążą mroczne plotki, ale pewnej nocy dostrzega za oknem swojego domu postać kobiety w bieli. Choć następnego dnia stara się wmówić sobie, że to był tylko, wywołany przez alkohol, majak senny, podświadomie czuje, że miał do czynienia z prawdziwą zjawą. Czyżby jego wymarzone miejsce było nawiedzone? Dom na Wyrębach, to powieść grozy nie epatująca ani okrucieństwem, ani obrzydlistwami spod znaku gore; to utrzymana w tempie niespiesznej przechadzki opowieść, która raczej nie spodoba się gustującym w krwawych jatkach. Na szczęście ja do nich nie należę. W horrorach szukam przede wszystkim emocji związanych z samą historią i tutaj, to właśnie znalazłem. Dom na Wyrębach, to przedstawiciel tego rodzaju grozy, który lubię i bardzo cenię. Stefan Darda w swojej debiutanckiej powieści opowiada nam historię o zaczynaniu wszystkiego od nowa, ale także o nienawiści, zemście za krzywdy, zmarnowanym życiu i próbie odkupienia win. Choć ten charakterystyczny dreszczyk strachu, czułem już od pierwszych stron, Darda bardzo umiejętnie buduje napięcie i dawkuje grozę. I rozumiem, dlaczego wielu nazywa Autora polskim Stephenem Kingiem. Rozumiem, choć nie przepadam za tego rodzaju porównaniami, nie lubię też monarchizacji pisarzy, także wszelkiego rodzaju "polskie Kingi", "polskie Grishamy" czy "królowe kryminału", zwyczajnie działają mi na nerwy, ale i odbierają samym autorom swego rodzaju splendor i indywidualizm. Polski King brzmi trochę jak kserokopia, a przecież w przypadku Stefana Dardy wcale tak nie jest. Owszem, da się wychwycić inspiracje twórczością Kinga, ale polski Pisarz ma swój własny styl, w dodatku czerpie całymi garściami z naszego podwórka: z historii, z mitów, z dawnych słowiańskich wierzeń czy po prostu z naszej mentalności, która jest zupełnie inna niż ta anglosaska. Stąd chociażby obecność w Domu na Wyrębach strzygi. Klimat robi też czas akcji. Stefan Darda wrzucił swoich bohaterów do roku 1995, kiedy komórki dopiero wchodziły na rynek i były pieruńsko drogie, a termin "globalna sieć" brzmiał jeszcze jak z filmów scence fiction. Wbrew pozorom brak powszechnie dziś dostępnego sprzętu elektronicznego, otwiera przed fabułą sporo możliwości, które Darda nie waha się wykorzystywać. I robi to - moim zdaniem - bardzo dobrze. Jeśli dobrnęliście do tego momentu, to pewnie domyślacie się, co teraz napiszę. Tak, dobrze kombinujecie... Dom na Wyrębach uważam nie tylko za ciekawą i godną polecenia powieść, ale i bardzo dobry początek pisarskiej drogi. Dzięki tej książce, a także poprzedniej, którą przeczytałem, i o której wspominałem na początku tej recenzji, Stefan Darda może uznać mnie za swojego kolejnego stałego czytelnika. Ja natomiast włączam Dardę w poczet moich ulubionych pisarzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-11-2018 o godz 15:07 przez: romy
Czas spędzony w Domu na Wyrębach uważanym za bardzo udany! Jak dobrze było przenieść się z szarej pełnej smogu Warszawy do zielonych lasów Lubelszczyzny. Porzućcie wszelką nadzieję, Wy, którzy wyobrażacie sobie rzadki brzozowy lasek zamieszkały przez przyjazne sarny i zające. Co zatem znajdziemy w położonych na leśnym odludziu Wyrębach? Jak na rasową powieść grozy przystało jest i stary drewniany dom i zdziwaczały opryskliwy sąsiad samotnik i ukryty między drzewami opuszczony cmentarz, a także upiorny, pohukujący po nocach, puszczyk. Obowiązkowo, zjawa prześladująca bezbronnego głównego bohatera też jest! Tym razem pod postacią słowiańskiego demona - strzygi. Debiut Stefana Dardy to horror w stylu klasycznych powieści o duchach. Nie leją się tu hektolitry krwi, odcięte kończyny nie latają na prawo i lewo, trup gęsto się nie ściele. Darda straszy czytelnika w subtelniejszy sposób - autor postawił budowanie atmosfery grozy. Przez całą lekturę czytelnikowi towarzyszy niepokojący, wywołujący dreszcze klimat mrocznych lasów, w których czai się groza. Akcja powieści nie leci na łeb na szyję, jest wręcz dosyć powolna. Na szczęście charakterystyczny lekki i gawędziarski styl Dardy sprawia, że nawet o tak trywialnych, codziennych czynnościach jak parzenie herbaty czy remont dachu czyta się z przyjemnością i zainteresowaniem. Niezwykle realistyczne i obrazowe są opisy przyrody - nie tylko około lubelskich lasów, ale i związanych z ornitologiczną pasją głównego bohatera żurawi. Właśnie, o bohaterach słów kilka! Postaci z “Domu” nie da się nie lubić. Są to tacy ludzie z krwi i kości, typowi Polacy, jednak nie w negatywnym tego słowa znaczeniu - bliżej im do zwyczajnego Kowalskiego, niż do Janusza i Grażyny. W ogóle cała powieść jest bardzo polska (to znów, broń Boże nie jest zarzut!) - są i pijaczki spod wiejskiego monopolowego, i ludowe zabobony i regionalna, niezrozumiała dla typowego mieszczucha gwara. Wspaniałe się to wszystko czyta. Lektura “Domu na Wyrębach”, była dla mnie nostalgiczną podróżą do czasów ledwo pamiętanego bardzo wczesnego, beztroskiego dzieciństwa, do Polski połowy lat 90. Już nie mogę się doczekać kolejnej wizyty w Wyrębach! https://www.instagram.com/romyczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2015 o godz 16:05 przez: Optymista
Niemal każdy z nas uwielbia, kiedy czytając jakieś dzieło, autor tak wprawnie manewruje słowami, że z łatwością buduje niepowtarzalny klimat. "Dom na Wyrębach" to powieść grozy, której strony przesiąknięte są wszechobecnym poczuciem strachu, niewytłumaczalnymi zjawiskami i mrocznymi tajemnicami. Zagłębiając się w treść książki nasza wyobraźnia podsuwa nam coraz mroczniejsze obrazy i wciągnięci w świat głównego bohatera czujemy czyhające niebezpieczeństwo. Najchętniej opuścilibyśmy przerażający świat, jednak jeżeli już zaczęliśmy obcować z wyobraźnią Dardy, musimy być świadomi, że żadna siła nad od niej nie odciągnie.

Dlaczego tak bardzo polubiłem prozę Stefana Dardy? Ponieważ zagłębiając się w akcję, poznawałem nowe, niesamowicie wyraziste postaci. Marek Leśniewski, główny bohater, mimo swoich wad i uzależnienia od alkoholu, natychmiastowo zaskarbił sobie moją sympatię. Właśnie dzięki temu, że autor nie pozbawił go trudności życiowych i wad, w moim oczach stał się jeszcze bardziej rzeczywisty. Czułem jego strach, niepewność. Każde jego uczucie udzielało się również mi, przez co Leśniewski stał mi się tak bliskim bohaterem. Jednakże nie tylko główna postać została nakreślona w detalach. Jego znajomi, sąsiad, a nawet znajomi sąsiada są, jak prawdziwe osoby.

Podoba mi się to, że autor swoją powieść grozy opiera na wierzeniach ludowych. Nie dość, że nadaje to książce niepowtarzalnego klimatu, to temat strzyg i tematów pochodnych, jest nam bardzo bliski. Kto w przeszłości nie interesował się wierzeniami swoich przodków? Sam pomysł, choć świetny nie byłyby jednak tak dobry, gdyby nie doskonałe wymieszanie tych elementów i oparcie wokół nich toczącej się akcji. Pomysł niesamowity, wykonany z taką starannością i talentem, że na pewno pochłonie każdego amatora dobrej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2011 o godz 15:35 przez: kasandra
Kolejny raz Darda mnie zaintrygował, ale i nieźle przestraszył. Ostatnio miałam w planach uroczy domek za miastem, w bliskim kontakcie z naturą, ale po przeczytaniu tej książki zwyczajnie w świecie bałabym się chyba zamieszkać na odludziu. Choć może w odpowiednim towarzystwie, nie byłoby tak źle:). Mimo to, muszę przyznać, że pisarz potrafi stworzyć konkretny nastrój, który dość szybko udziela się czytelnikowi. Ja podczas czytania wielokrotnie miałam ciarki na skórze a w myślach kłębiło mi się mnóstwo teorii i pytań. Będą ludowe wierzenia, bardzo ciekawi bohaterowie a poza tym nie zabraknie tu także humoru. Tajemniczość i mroczny klimat w połączeniu z pomysłową intrygą zaciekawi niejednego czytelnika. Język jest dynamiczny, żywy a fabuła pełna napięcia i wartkiej akcji. Z pewnością nikt nie powinien się nudzić. Duży plus za nastrojową okładkę, która stanowi namiastkę tego, co czeka nas w środku lektury. Polecam serdecznie!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Darda Stefan

Czarny wygon. Tom 2
5/5
13,90 zł
30,90 zł
Dom na wyrębach
4.5/5
37,81 zł
59,90 zł
Czarny wygon
3.7/5
43,58 zł
69,90 zł
Jedna krew
4.5/5
13,45 zł
39,90 zł
Zabij mnie, tato
4.4/5
24,75 zł
42,90 zł
Czarny wygon. Tom 1
4.6/5
13,90 zł
30,90 zł
Dom na Wyrębach. Tom 1
4.8/5
11,90 zł
26,90 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego