Do wszystkich chłopców, których kochałam. Chłopcy. Tom 1 (okładka miękka)

Oferta empik.com : 23,01 zł

23,01 zł 34,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Pierwszy tom serii, którego ekranizacja pojawiła się na platformie Netflix!

Lara Jean właśnie zaczyna naukę w klasie maturalnej. Jej starsza siostra wyjechała na studia do Szkocji, zrywając przy tym z chłopakiem, a młodsza robi wszystko, aby zaszczepić w ojcu chęć posiadania psa. 

Dziewczyny Song, jak same siebie nazywają, kilka lat wcześniej straciły matkę i dbają o to, aby nie zapomnieć o swoich koreańskich korzeniach i najbardziej ułatwić ojcu wychowanie trójki dorastających córek.

Lara Jean w pudle na kapelusze, które dostała od matki, trzyma listy miłosne. I to nie byle jakie! Dziewczyna napisała je sama i skierowała słowa do swoich byłych obiektów westchnień, by ten sposób wyleczyć się z niechcianego uczucia. Łącznie powstało pięć listów, które nigdy nie miały trafić do adresatów.

Jednak ktoś ukradł pudło i wysłał spisane na papierze słowa, które miały wyleczyć złamane serce dziewczyny. Wszyscy chłopcy, w których kiedyś kochała się Lara, otrzymują wiadomości. Całą sytuację można by obrócić w żart, gdyby nie to, że jednym z nich, jest były chłopak starszej z sióstr Song.
 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Do wszystkich chłopców, których kochałam. Chłopcy. Tom 1
Seria: Chłopcy
Autor: Han Jenny
Tłumaczenie: Biernacka Matylda
Wydawnictwo: Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-11-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 207 x 138
Indeks: 33754949
średnia 4,7
5
93
4
23
3
7
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
55 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
10-01-2021 o godz 20:38 przez: Nadia | Zweryfikowany zakup
Książka jest naprawdę fajna , przyjemnie i szybko się czyta. No właśnie. Czyta się przyjemnie do pewnego momentu bo pod koniec jest to już dość irytujące. Nie przypadła mi do gustu postać Petera i Margot (Margot mnie bardzo irytowała , a szczególnie pod koniec bo .... a zresztą nie chce spoilerować). W każdym razie naprawdę fajna książka , siostrzana atmosfera, ma swój urok. I bardzo , bardzo polecam film .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2020 o godz 10:50 przez: Wika:) | Zweryfikowany zakup
Świetna książka. Szybko się czyta, jest bardzo lekka i przyjemna. Jestem fanką "Do wszystkich chłopców, których kochałam", książka mnie nie zawiodła. Polecam jak najbardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-05-2022 o godz 09:59 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
książka jest świetna moja ulubiona część to zawsze i na zawsze popłakałam się ze szczęścia 3 razy ta książka jest super!!! POLECAM SERDECZNIE
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2020 o godz 10:57 przez: gocha_2 | Zweryfikowany zakup
Idealna książka dla młodych dorastających dziewczyn, które zmierzaja się z problemami życia codziennego na etapie liceum.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-06-2020 o godz 20:57 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Najlepsza książka że wszystkich tomów! ❤️Polecam także film na netflixie 🧚🏻‍♀️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-05-2020 o godz 08:59 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Świetna książka do poczytania dla nastolatki. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-12-2021 o godz 08:16 przez: Aja | Zweryfikowany zakup
Najlepsza książka którą czytałam!! Polecam każdemu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2020 o godz 09:57 przez: Daria Gutowska | Zweryfikowany zakup
Bardzo zabawna książka młodzieżowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-03-2022 o godz 18:58 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-01-2020 o godz 14:14 przez: Rosemary Littletoe
Lara Jean, jak każda nastolatka, łatwo się zakochuje. Radzi sobie z tym w dość oryginalny sposób - pisze do obiektów swoich westchnień listy miłosne, w których rozlicza się ze swoich uczuć do poszczególnych chłopców. Lisy te spoczywają bezpiecznie schowane w starym pudle na kapelusze. Jednak pierwszego dnia nowego roku szkolnego - roku który zakończy się maturą - ma miejsce prawdziwa tragedia: ktoś zabiera listy Lary Jean i nadaje je na poczcie. Jej miłosne wyznania trafiają między innymi do najprzystojniejszego i najpopularniejszego chłopaka w szkole, a także do najlepszego przyjaciela dziewczyny, który jest zarazem chłopakiem jej starszej siostry. Lara Jean staje przed koniecznością odkręcenia tej niezręcznej sytuacji i to w taki sposób, by wyjść z tego z twarzą - i nie stracić starszej siostry na zawsze... Czy chodzi po świecie jakikolwiek miłośnik książek, który nie słyszał o tej serii? Chyba nie. Ja też słyszałam, ale broniłam się przed nią rękami i nogami z dwóch powodów. Po pierwsze, ja naprawdę nie lubię romansów. Po drugie, to młodzieżówka, więc nie ma większych nadziei na naprawdę dobrą, ambitną literaturę. Ale kiedy człowieka dopadnie zastój czytelniczy, robi w desperacji różne rzeczy. Tak też i ja pomyślałam, że może lekka, niewymagająca opowiastka będzie tym, czego mi trzeba. I nie pomyliłam się. Pochłonęłam tę książkę w jeden dzień i mam wielki apetyt na kolejne części. Powiedzmy sobie szczerze - to naprawdę jest prosta, lekka młodzieżówka, której nijak nie można uznać za wielkie dzieło literackie. Ale też nigdy jej celem nie było aspirowanie do miana arcydzieła. I to jest ok, takie lektury też są potrzebne. Czasem człowiek jest zmęczony, albo zwyczajnie nie ma nastroju na ciężkie powieści. Albo tak jak ja ma zastój. To książka, której celem jet zabawienie czytelnika, dostarczenie mu czystej rozrywki i nic poza tym. I ten cel ta opowieść osiąga. Bawiłam się przy niej doskonale i z wielkim zainteresowaniem śledziłam rozwój fabuły. Szybka akcja tylko w tym pomagała. Lara Jean jest postacią, która naprawdę da się lubić. Trochę nieśmiała nastolatka, należąca do tych cichych i spokojnych, za to z ogromnym talentem do pakowania się w niezręczne sytuacje. Nadaje lekturze nieco humoru, a przede wszystkim daje młodym czytelniczkom kogoś, z kim mogą się utożsamić. Z siostrami i ojcem łączy ją naprawdę piękne relacja, która dla mnie była ozdobą tej książki, i która przyniosła mi dużo przyjemności podczas lektury. Fajną rzeczą jest również fakt, że w przypadku innych bohaterów w miarę ich poznawania odkrywamy ich prawdziwe ja skrywane pod płaszczykiem póz i pozorów, z czego można wyciągnąć naukę, że nie należy nikogo oceniać tylko po tym, co mówią o nim inni. A to nauka niezwykle ważna. Dodatkową zaletą jest tutaj warsztat autorki. Jak na młodzieżowe romansidełko, jest to bardzo dobrze napisana książka. Czyta się ją z przyjemnością, informacje nie są nachalnie powtarzane jakby autor z góry założył, że jego czytelnicy to półidioci, jest zachowana równowaga pomiędzy dialogami i opisami. Szczerze przyznam, że byłam naprawdę zaskoczona jak porządnie napisana jest ta powieść. Jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to byłyby to nieliczne wydarzenia, które wydawały mi się dość mało realistyczne. Nie będę ich opisywać, bo nikt nie lubi spojlerów, ale czasem natrafiałam na coś, co kompletnie nie zgrywało mi się z charakterem lub wiekiem głównej bohaterki. Jednak postanowiłam zluzować poślady, bo celem tej książki nie jest osiągnięcie literackiej perfekcji, tylko rozrywka, rozrywka i jeszcze raz rozrywka. A ta była bardzo dobra. Obawiam się, że nie ma takiej możliwości, żeby po tej lekturze nagle młodzieżowe romanse stały się moim ulubionym gatunkiem, ale z pewnością sięgnę po kolejne części tej opowieści - tak właściwie już czekają na mojej półce na swoją kolej. To fajna pozycja na relaks po ciężkim dniu, albo na oderwanie na chwilę myśli od rzeczywistości bez sięgania po nadmiernie wzniosłe lektury. Jeśli szukacie czegoś, co Was po prostu zabawi na kilka godzin, gorąco Wam polecam tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2019 o godz 20:07 przez: światromansów
Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby chociaż raz o "Do wszystkich chłopców, których kochałam". Chociaż książka swoją pierwszą premierę miała w 2014 roku, największą popularność zyskała dopiero w 2018 roku, gdy Netflix wydał film na podstawie książki, w którym zakochała się bardzo duża ilość osób. Nie mogłoby być inaczej i ja również szybko dołączyłam do grupy ludzi, którzy bardzo polubili tę przeuroczą historię, i do tej pory miło mi do niej od czasu do czasu wrócić. I chociaż zapowiedziano już ekranizacje dwóch kolejnych części, ja dopiero teraz miałam okazję podejść do książek, chociaż przymierzałam się do tego już od dobrych kilku miesięcy. I chociaż w ostatnim czasie coraz rzadziej sięgam po typowo młodzieżowe powieści, tak ta historia całkowicie mnie kupiła i oczarowała. Była przesłodka. Chociaż cała książka opiera się na listach miłosnych, to tak naprawdę prawdziwa historia miłosna zaczyna się rozwijać dopiero pod koniec książki. Gdy Lara Jean i Peter podpisują umowę, w której mają się na niby umawiać, nic nie wskazuje na to, że kiedyś mogliby się w sobie zakochać. Lara Jean jest pewna, że jej dawne uczucia do Petera już dawno przeminęły i przejmuje się jedynie tym, że narobiło się zamieszanie między nią, a Joshem. W Peterze widzi jedynie dawnego kolegę, który siedzi pod pantoflem Genevive, znienawidzonej dziewczyny, która także kiedyś była jej przyjaciółką. Jest najpopularniejszym chłopakiem w szkole i każda pragnęłaby się z nim umawiać, na naszej głównej bohaterce jednak nie robi to żadnego wrażenia. Peter natomiast zdaje się być nadal zakochany w swojej byłej i ani trochę nie wydaje się być zainteresowany Larą Jean. Ale jak to w takich sytuacjach bywa, im dłużej udają i przebywają w swoim towarzystwie, tym bliżsi sobie się stają. Bardzo podobał mi się rozwój ich relacji, bo wszystko działo się w swoim czasie. Zmiany w tym, jak bohaterowie siebie postrzegali, były subtelne i powolne, dzięki czemu nabierały znaczenia. Naprawdę ciężko było ich razem nie polubić. Rozczarowałam się jedynie zakończeniem, bo spodziewałam się trochę czegoś innego. Wybaczam to jednak autorce, bo w końcu seria na tym się nie kończy i na pewno wszystko wynagrodzi w dwóch kolejnych częściach. Ciekawa też jestem jak rozwinie wątki z innymi chłopcami, do których dotarły listy. Zdecydowanie może być ciekawie. "Do wszystkich chłopców, których kochałam" to idealny początek historii Lary Jean. Nie sposób się nie wciągnąć, bo przez książkę się wręcz przelatuje. Jest ciepła, rodzinna, w wielu sytuacjach niewinna i przezabawna, ale porusza też poważniejsze tematy. Skupia się nie tylko na wątku miłosnym, ale też na przyjaźni i rodzinie. Jenny Han mnie kupiła od razu i po takim początku nie sposób nie sięgnąć po kolejne części. Jasne, to nadal młodzieżówka, więc nie ma co się spodziewać wielkich rzeczy, ale nawet po takie lżejsze powieści warto czasem sięgnąć i wrócić do nastoletnich lat niewinności i uczenia się prawd o życiu. Koniec końców książka była przeurocza i bardzo mi się podobała. Od razu zabieram się za drugi tom. Polecam! Recenzja z bloga http://weronikarecenzuje.blogspot.com/2019/11/jenny-han-do-wszystkich-chopcow-ktorych.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2019 o godz 16:55 przez: ilovebooklife
Na pewno każdy z nas przeżył w swoim życiu małe i wielkie miłostki. Czy to przedszkolne, szkolne, obozowe, czy też te bardziej poważne, z perspektywą na przyszłość. A może nawet kiedyś wzdychaliśmy do kogoś, kto nawet o tym nie wiedział? Bywa jednak tak, że musimy z kogoś zrezygnować, ale nasze uczucia wciąż tkwią w naszym sercu. Jakiś pomysł na uwolnienie się od nich? Napisać list! I to nie byle jaki, bo miłosny, z wyznaniem wszystkich naszych uczuć, zaadresowany do odbiorcy i przede wszystkim – niewysłany. A co, gdyby jednak te listy trafiły do tych osób, do których (nie)miały? Lara Jean otrzymała kiedyś od mamy pudełko na kapelusze. Zmieniło ono jednak swoje przeznaczenie i przechowywało pełne emocji kartki. Nikt nigdy nie miał się o nich dowiedzieć, jednak pewnego dnia pudełko znika, wraz z nim wszystkie listy, a do Lary zgłaszają się chłopcy z jej przeszłości, trzymający w ręku… właśnie te listy! Jak dziewczyna poradzi sobie z tą sytuacją? O „Do wszystkich chłopców, których kochałam” od zawsze było głośno. Książka ta zbierała pozytywne opinie, była uznawana za uroczą. A co ja o niej sądzę? Na pewno jest lepsza od filmu, zostało w niej poruszonych więcej wątków. Opowiada o pięknej siostrzanej miłości, bólu po stracie matki i nastoletniej miłości. Bardzo cieszy mnie fakt, że postacie nie były płytkie. Każda z nich poruszała jakiś trudny wątek, który może przytrafić się każdemu z nas, pokazywała, jak sobie z nimi radzić. Główna bohaterka nie była głupiutką dziewczynką, o które łatwo w książkach tego typu, wykazywała się wartościami. Moimi ulubionymi momentami (żeby nie spoilerować, podam słowa kluczowe) są: babeczki, basen, liściki. Te ostatnie są przekochane i też bym tak chciała! Teraz jest era Internetu i screenów, ale nie ma to jak papier, prawda? Należę do osób, które nie oczekiwały od tej pozycji zbyt wiele. Chciałam po prostu dobre czytadło, które mnie porwie, które spełni zapewnienia o najpiękniejszej książce młodzieżowej. Cóż, czytałam lepsze historie, jednak ta autorstwa Jenny Han nie jest zła. Autorka ma bardzo lekkie pióro, książkę czyta się błyskawicznie. Na początku nie mogłam się w nią wkręcić, jednak im dalej, tym bardziej mnie wciągała. Jest przewidywalna, ale jest także miłą odskocznią, czymś przyjemnym. Chciałam więcej i więcej, a to zakończenie… no nie, mam kaca. Potrzebuję drugiego tomu (i trzeciego od razu!). Natychmiast! Jedyne, czego mi brakuje, to przepisów, które były umieszczone na końcu oryginału! :D Polecam, super książka na te zbliżające się jesienne wieczory, a po lekturze – film!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-11-2019 o godz 04:10 przez: miye.eu
Lubię ekranizacje, chociaż nierzadko bywam nimi zawiedziona. Zazwyczaj staram się najpierw przeczytać książkę, a później dopiero obejrzeć film. W przypadku tytułu „Do wszystkich chłopców, których kochałam” stało się jednak inaczej. To właśnie świetnie zrealizowana produkcja filmowa skłoniła mnie do zainteresowania się tym tytułem. Lara Jean posiada kolekcję listów miłosnych, jednak nie takich, które od kogoś otrzymała, a takich, które sama napisała. Nigdy jednak nie miała zamiaru przekazywać ich adresatom, tak samo, jak nie miała odwagi powiedzieć im wprost słów, które zawarła w listach. Pewnego jednak dnia listy znikają, a życie Lary zaczyna pędzić w oszałamiającym tempie. Czy któryś z chłopców, do których wzdychała, faktycznie mógłby zostać jej chłopakiem? I czy Lara w ogóle by tego chciała? Powieść spod pióra Jenny Han to jednak nie tylko i wyłącznie historia romantyczna. Jej fabuła jest wielowątkowa, a w życiu głównej bohaterki pojawia się wiele przeróżnych problemów. Lara Jean właśnie zaczyna naukę w ostatniej klasie liceum, jej starsza siostra wyjeżdża na studia do Szkocji, młodsza marzy o posiadaniu psa. Dziewczyny Song, jak same siebie określają, zawsze wspierały się nawzajem i ich rozłąka może być bardzo trudna. Kilka lat wcześniej straciły matkę, a teraz dbają o to, by jak najbardziej ułatwić ojcu wychowanie trzech, dorastających córek. Łącząca je więź jest czymś naprawdę niezwykłym. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak lekkiej, a zarazem sympatycznej książki. Jest inteligentna, zawiera wątki romantyczne, a przy tym jest zupełnie niewinna. Opowiada o więzach rodzinnych, przyjaźni i codziennych, ale niezwykle istotnych problemach. Już nie mogę doczekać się drugiego tomu, który zapowiedziany został przez wydawnictwo Young na 13 lutego 2019 roku. Dokładnie właśnie takiej lektury potrzebowałam. Jak wspominałam wcześniej, ekranizacja również mnie oczarowała i ogromnie ucieszyło mnie, gdy dowiedziałam się, że film powstał na podstawie książki. Historia Lary Jean jest lekka i pełna uroku, a jednocześnie tkwi w niej coś niezwykłego. Opowiada o dorastaniu, wewnętrznych konfliktach i trudnych wyborach. Na rynku wydawniczym pojawia się coraz mniej takich powieści, a szkoda, ponieważ to właśnie one mają tak wiele do zaoferowania wszystkim, dorastającym dziewczętom. Jenny Han udało się stworzyć młodzieżową powieść obyczajową z wyższej półki. Polecam tym czytelniczkom, które lubią ciepłe, wywołujące uśmiech na twarzy książki. Warto po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-05-2020 o godz 16:54 przez: Paulina
Wiadomym jest, że jeśli spiszemy nasze myśli na papierze to łatwiej poradzimy sobie z problemem. Tak też zrobiła Lara Jean - bohaterka powieści Jenny Han - "Do wszystkich chłopców, których kochałam". Ta młoda dziewczyna zawarła swoje uczucia w listach do pięciu chłopaków, którzy zaintrygowali ją na różnych etapach jej życia. Nigdy jednak tych wiadomości nie wysłała. Aż do czasu, kiedy to los postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i pokolorować szary świat Lary Jean. Jednym z odbiorców był Peter, chłopak, który był bardzo lubiany w szkole. Razem z Larą Jean postanawiają zostać fikcyjną parą, by dziewczyna chłopaka z zazdrości wróciła do niego. Szło im to bardzo dobrze do momentu wyjazdu na narty. Lara Jean i Peter uświadomili sobie tam, że są w sobie zakochani tak naprawdę. Niestety sielanka nie trwała długo. Bohaterowie zranili siebie nawzajem. Koniec, końców zostali parą. Tak na dobre i złe. Ta opowieść jest bardzo ciekawa i wciągająca. Mimo, że historia jest typową amerykańską opowieścią o dziewczynie, która zakochuje się w sportowcu , który jest lubiany a na koniec zostają parą, to taki sposób w jaki przedstawiła to Jenny Han jest niezwykle interesujący. Czytelnik może śledzić losy bohaterów nie nudząc się przy tym. Główna bohaterka nie jest płytką nastolatką, tylko prawdziwą nastoletnią dziewczyną z problemami. W jej opisie znalazłam cząstkę siebie. Podsumowując, tą powieść z pewnością chciałabym polecić wszystkim młodym dziewczynom. Dzięki tej historii będziecie mogły zobaczyć, że wszystko jeszcze przed wami, miłość być może jest na wyciągnięcie ręki, tylko trzeba poczekać a potem dać jej szansę, by wykiełkowała i rozwinęła się. Zawsze zaufajcie swoim najbliższym, oni zawsze was wesprą w trudnych chwilach. Morał po przeczytaniu: Nigdy nie myśl: „a co by było gdyby ...”. Carpe diem! Chwytaj dzień! Czerp z niego ile się da. Zaufaj losowi. On na pewno ma dla ciebie przygotowaną niespodziankę, musisz tylko cierpliwie czekać, lub wziąć sprawy w swoje ręce. Życzę miłego czytania :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2019 o godz 17:49 przez: Karolina Radlak
Lara Jean w swoim życiu napisała pięć listów miłosnych do pięciu różnych chłopców, trzyma je schowane w swoim pokoju w pudełku po kapeluszu bo nie ma zamiaru ich nigdy wysłać. Pewnego dnia zauważa że pudełko i listy zniknęły, ktoś wysłał wszystkie listy do nadawców, problem w tym że jeden z nich dostaje były chłopak jej siostry Margot. Żeby pokazać Joshowi że już nic dla niej nie znaczy zaczyna na niby chodzić ze szkolnym przystojniakiem Peterem, od tej pory jedno kłamstwo zaczyna gonić drugie. Główną bohaterkę polubiłam już od pierwszego rozdziału, jest trochę roztrzepana, nierozważna ale przy tym wycofana i bardzo rodzinna, nie jest typową nastolatką, nie ma chłopaka, nie chodzi na imprezy a soboty uwielbia spędzać z rodziną. Jej życie zmienia się kiedy zaczyna chodzić z Peterem, wszyscy na nią patrzą i o niej mówią, zaczyna też częściej wychodzić z domu. Peter jest chłopakiem którego trudno rozgryźć, kiedy są sami z Larą Jean jest miły i troszczy się o nią, a przy innych ludziach jest z nią tylko na pokaz, bardziej martwi się o to czy widziała ich jego była dziewczyna niż to co mówiła Lara Jean. Ta historia spodoba się wszystkim, jest lekka i ciekawa, cała historia jest zabawna ale też nie brakuje chwil gdzie współczujemy głównej bohaterce. Sama nie wiem co zrobiłabym na jej miejscu, widać że dziewczyna chciałaby się zakochać i zaangażować, ale boi się tego bo nie wie czy to ten jedyny i czy on odwzajemni jej uczucie. Dom rodzinny Lary Jean pomimo braku mamy jest ciepły i rodzinny, wszyscy o siebie dbają i sobie ufają, nawet jak pojawi się konflikt nie umieją się na siebie gniewać i szybko się godzą. Relacja między siostrami jest godna pozazdroszczenia bo najczęściej rodzeństwo się nie lubi i o wszystko kłóci, Lary Jean, Margot i Kitti pomimo niesnasek bardzo się kochają i są dla siebie najważniejsze. Ja nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejną część i poznam kolejne potyczki sióstr Song, oraz podbojów miłosnych Lary Jean.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-12-2019 o godz 13:03 przez: Daria
Sądzę, że wielu z was zna film o tym samym tytule. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z tą powieścią. Czytałam ją już początkiem roku, a teraz ją sobie odświeżyłam. Fabuła jest prosta, jak widać mój opis nie jest długi, głównie akcja opiera się na życiu rodzinnym, listach i konsekwencjach ich dostarczenia do adresatów. Poruszane są kwestie rodziny, jej ogromnej wagi. Siostry bardzo się wspierają i pomagają sobie, ale nie zawsze jest tak kolorowo. Dochodzi między nimi do sprzeczek i konfliktów. Ojciec sam wychowuje córki, widać jego staranie i zaangażowanie, aby jego córkom żyło się jak najlepiej. Książkę czyta się szybko. Akcja nie pędzi w zawrotnym tempie, ale mimo to czytałam z ogromnym przejęciem. Powieść można połknąć na raz i może jest przewidywalna, ale ma w sobie to coś co sprawia, że jest wyjątkowa i za każdym razem wywołuje emocje. Lara jest bohaterką prawdziwą. Nie jest to postać szarej myszki oraz osoby, która uratuje ludzkość . To normalna dziewczyna chodząca do normalnej szkoły, mająca znajomych, rodzinę i swoje pasje. Zachowuje się rozważnie, ale pozwala sobie na emocje i chwile słabości. Męscy bohaterowie to wisienka na torcie. Jestem z tych dziewczyn co wzdychają do Petera. Aktualnie posiadam książkę z okładką nie filmową. Cała trylogia prezentuje się na półce pięknie. Czcionka jest spora, przez co czytanie idzie jeszcze szybciej. „Do wszystkich chłopców, których kochałam” to powieść idealna dla młodzieży, ale nie tylko. Urocza opowieść o tym jak listy mogą zmienić życie. Historia o kochającej rodzinie, problemach i troskach. Uważam, że książka jest idealna na święta oraz przedświąteczny szał, ponieważ nie wymaga od czytelnika wyraźnego skupienia, a także pojawia się element bożonarodzeniowy jakim jest chociażby ubieranie choinki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2019 o godz 22:19 przez: arcytwory
Lara Jean ukrywa napisane przez siebie listy miłosne do pudełka na kapelusze. Napisała ich pięć, każdy do jednego chłopca, w którym kiedyś się kochała. Nie zamierzała nigdy ich wysyłać. Jednak pewnego dnia ktoś decyduje się to zrobić. Każdy z chłopców dostaje swój list, a życie miłosne Lary Jean wymyka się spod kontroli. Szczerze powiedziawszy to nie sięgnęłabym po „Do wszystkich chłopców, których kochałam”, gdyby nie film o tym samym tytule. Książka kompletnie nie wpasowuje się w moje klimaty (ja i wątki romantyczne na pierwszym planie?!), ale adaptacja filmowa jakimś cudem mi się spodobała. Stwierdziłam więc, że warto zaryzykować. Podobnie jak film, książka jest lekka i urocza. Czytało mi się tak przyjemnie i szybko, że pochłonięcie całości zajęło mi dwa dni. Nawet nie zauważałam, kiedy upływały kolejne godziny. Powieść wciągnęła mnie mimo tego, że dość dużo rzeczy znałam już z filmu. Było też parę różnic, w większości w końcówce, ale nie przeszkadzały mi one. Ba, nawet sprawiały, że czytanie stawało się jeszcze większą przyjemnością. A co czyniło, że czytało się gorzej? Bohaterowie. Żeby nie było – w większości byli oni ciekawi, dobrze (jak na książkę młodzieżową) wykreowani. Jednak nie podobało mi się kilka podjętych przez bohaterów decyzji. Bywały one nielogiczne, nie potrafiłam ich zrozumieć. Na plus natomiast można uznać relacje między bohaterami, szczególnie ta między Larą Jean a jej siostrami, starszą Margot i młodszą Kitty. Bardzo fajnie poprowadzony był też wątek miłosny. Jest on niestandardowy i oryginalny. „Do wszystkich chłopców, których kochałam” nie jest może arcydziełem książek dla nastolatek, ale nie sprawia to, że się niedobrze z nią bawiłam. Polecam Wam ją, jeśli także chcecie się na trochę oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-11-2019 o godz 18:12 przez: Myśli z głowy wylatujące
Książka jest naprawdę niezła. Na pewno nie nazwałabym jej rewelacyjną czy też wybitną. Wydaje mi się, że łączy w sobie oryginalne pomysły i oklepane wątki. Zacznę od stylu pisania autorki, który jest prosty. Przez kilkadziesiąt pierwszych stron miałam wrażenie, że jest nawet za prosty, jakby pisało to dziecko. Później było lepiej. Plusem tego jest to, że książkę czyta się lekko i szybko. Fabuła opiera się głównie na wątku miłosny, ale jest interesująca. Pomysł z listami, które wiążą się z zakończeniem zauroczenia głównej bohaterki, bardzo mi się spodobał. Już na samym początku można się domyślić, kto za tym wszystkim stoi, ale dla mnie to mały szczegół. Większe wątpliwości mam do "intrygi" Petera i Lary Jean. Jest to filar tej powieści, ale ten motyw został przerobiony w wielu innych utworach na różne sposoby. Osobiście nie przeszkadza mi to, bo bardzo lubię takie rozwiązania. Tutaj mam małe zastrzeżenie - nie pasuje mi postać Lary Jean do tej sytuacji, bo ta bohaterka jest zbyt delikatna. Widać, że nie zawsze się w tym odnajduje. Dlatego nie jest to moja ulubiona powieść z takim wątkiem, ale wydaje mi się, że charakter głównej bohaterki nadaje temu autentyczności. Mimo to wolę, gdy w takich sytuacjach bohaterowie nie są tak grzeczni. Uważam, że zakończenie książki jest jej najlepszą częścią. Głównie na to wpływają ostatnie sceny, w których Lara Jean dochodzi do istotnych wniosków. Niby są oczywiste, ale sytuacje, które temu towarzyszą, tworzą coś super. Do tego ostatni fragment mnie tak zainteresował, że wkurzyłam się, że to się skończyło w takim momencie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2019 o godz 11:43 przez: Wiktoria
Do wszystkich chłopców, których kochałam Jest to pierwsza tom opisajacy przygody Lara Jean i Petera. Ich znajomość zaczyna się gdy pewnego dnia starsza siostra Lary Jean wyjeżdża na studia ,a ona musia samo poradzić w ostatniej klasie. Lara Jean nie jest przyzwyczajona do nieobecności siostry i jak zaczyna szkole trudno jej się odnaleźć. Sprawę też komplikuje to ,że jej siostra przed wyjazdem zerwała z swoim chłopakiem ,który był przyjacielem Lary Jean .,a którym się podkochiwała gdy chłopak nie chodził z jej siostrą. Lara Jean pudełku na kapelusze , który została od matki trzyma listy miłosne. Były one skierowane do 5 chłopaków,w których się kiedyś podkochiwała. Celem tych listów było uwolnienie się od niechcianego uczucia. Listy nigdy nie miały trafić do adresatów. Jednak ktoś ukradł jej pudełko i wysłał wszystkie listy do chłopaków. A jeden z tych listów trafił do byłego chłopaka jej siostry - John. Aby udowodnić sobie i Johnowi , że nie jest już w nim zakochana. Ona i Peter za zaczynają ustawiać parę. Spędzają ze sobą dużo czasu. Co wyniknie z ich dziwnego planu i kto wysłał list Lary Jean??! Historia Lary Jean i Petera bardzo mi się podobała jest w tej opowieść wszystko co lubię w młodzieżowych książkach: - humor -fajni bohaterzy - ciekawią przemyślana fabuła - jest ona lekka i przyjemna w czytaniu. Świetnie się bawilam przy jej czytaniu 🙂 😊😁🙂 Obejrzałam również na podstawie książki i też mi się podobał Polecam 🙂 😊😍😍🤗 Ocena ♥️♥️♥️♥️♥️♥️♥️ Zapraszam wszystkich zainteresowanych na mój blog i Instagram WikaKosCzyta 🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Han Jenny

Zobacz także

Inne z tej serii Chłopcy. Tom 1 Ćwiek Jakub
4.4/5
25,28 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Zguba. Chłopcy. Tom 3 Ćwiek Jakub
4.7/5
24,31 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego