Dni piasku (okładka  twarda)

Oferta empik.com : 74,75 zł

74,75 zł 99,90 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Aktywuj dodatkowe korzyści
Darmowe punkty odbioru
Darmowy kurier
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Stany Zjednoczone, lata 30-ste, sam środek Wielkiej Depresji. John Clark ma za zadanie udokumentować fatalne skutki burz piaskowych szalejących w środkowych i południowych stanach. Z czasem zaczyna jednak kwestionować swoją rolę biernego obserwatora, bo ludzkie cierpienie nie jest czymś, co można sprowadzić do kilku reportażowych fotografii.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dni piasku
Tytuł oryginalny: Jours de Sable
Autor: De Jongh Aimee
Tłumaczenie: Musiał Bartosz
Wydawnictwo: Non Stop Comics
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 288
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-04-20
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 270 x 35 x 200
Indeks: 41776117
średnia 4,8
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
5 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
17-05-2022 o godz 17:58 przez: Kosz z Książkami
Fotografia – jedno z ważniejszych mediów przekazu już od wielu lat. Czy służy ona wyłącznie prawdzie? A może prawda jest czymś względnym i wszystko to kwestia odpowiedniej perspektywy? ,,Dni piasku” Aimee de Jongh to historia o wyniszczonej burzami piaskowymi, jałowej krainie i prawdzie o niej. Prawdzie ujętej przez obiektyw aparatu. John Clark – młody fotograf, właśnie otrzymał swoje pierwsze poważne zlecenie. Ma za zadanie udokumentować skutki i ludzkie tragedie wywołane przez Dust Bowl – burze piaskowe szalejące na terenach Stanów Zjednoczonych. Na miejscu okazuje się jednak, że choć materiałów do fotografowania mu nie brakuje, to jednak jego zadanie jest znacznie trudniejsze niż mógłby się tego spodziewać. I problemem nie są wcale nieprzyjazne warunki, czy początkowa niechęć mieszkańców. Jak bowiem zostać jedynie biernym obserwatorem po drugiej stronie obiektywu, gdy przed nim ważą się na szali ludzkie życia? W trakcie lektury lepiej poznajemy bohatera i obserwujemy przemianę jaka w nim zachodzi pod wpływem wydarzeń jakich mimowolnie staje się uczestnikiem – mimo iż z pozoru początkowo przypada mu wyłącznie rola świadka. Zaś w tle poznajemy losy osób i rodzin dotkniętych katastrofą wywołaną przez ludzką zachłanność i zbyt intensywną eksploatację środowiska. I chociaż okoliczni farmerzy i ich przodkowie poniekąd sami sprowadzili na siebie to nieszczęście, trudno nie współczuć im dramatu jaki stał się ich udziałem, a czytelnik chcąc nie chcą przywiąże się do małej społeczności, której członkowie do samego końca walczyli z przeciwnościami losu – choć od początku była to walka skazana na przegraną. ,,Dni piasku” to także jeden z tych komiksów które po prostu cieszą oczy, a także stanowią kawał lektury – poczynając od sporego formatu, równie dużej objętości, przechodząc do twardej oprawy z obwoluta. Prezentuje się to naprawdę pięknie, ale co ważniejsze jest to tytuł zdecydowanie zasługujący na takie wydanie – nie tylko ze względu na bardzo dobrą treść, ale także cudowne ilustracje. Autorka w swoich pracach w pełni oddała skalę poruszanego problemu, a fakt iż przeplotła je fotografiami wyniszczonych terenów, stanowiących miejsce akcji całej historii dodatkowo dodaje autentyczności i klimatu. Dla zainteresowanych na końcu komiksu znalazło się również miejsce na zestawienie najważniejszych informacji na temat Dust Bowl, programu fotograficznego, manipulacji zdjęć i migracji ludności z terenów dotkniętych niszczycielskimi burzami piaskowymi. ,,Dni piasku” stanowiły przejmującą historię i jeden z tych komiksów, które zostają z czytelnikiem na dłużej po zakończeniu lektury. Uwagę zwraca tu dość nietypowa tematyka: poczynając od problemu Dust Bowl, niszczenia środowiska i konsekwencji jakie to niesie, po zmierzenie się z postawą z pozoru biernego i postronnego obserwatora nie raz tragicznych wydarzeń, a kończąc na medium jakim jest fotografia i roli jaką ona odgrywa jako środek przekazu. Autorka daje tu czytelnikowi sporo tematów do rozważań i zwraca uwagę na problemy, które nie tracą na swojej aktualności, a przy tym robi to kreśląc historię, którą mimo iż jest niewesoła, po prostu chce się czytać. Jeżeli szukacie czegoś ambitniejszego do poczytania – jest to tytuł zdecydowanie wart uwagi. Recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2022 o godz 10:34 przez: Radosław
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Akcja dzieła przenosi nas do połowy lat 30-tych (dokładniej do roku 1937), kiedy to USA zmagały się ze skutkami największego kryzysu ekonomicznego. Wtedy też powstała Agencja Bezpieczeństwa Rolniczego. Jednym z jej zadań było udokumentowanie problemów farmerów spowodowanych przez „Dust Bowl”. Szalejące w środkowych i południowych stanach burze piaskowe, które niosły ze sobą zniszczenie i śmierć. W tym celu na wskazane regiony kraju zostali wysłani reporterzy, mający przygotować specjalne raporty. Jednym z nich był młody 22-letni John Clark. Była to dla niego pierwsza bardzo wymagająca praca. Miał on ją zamiar wykonać najlepiej jak tylko potrafił. Szybko jednak przekonał się on o tym, że zadanie to przerodzi się w coś więcej. Trudno bowiem biernie obserwować przez obiektyw aparatu tragedie innych ludzi. Aimée de Jongh w swoim dziele sięga po prawdziwe wydarzenia, które dotknęły wiele części kraju w latach 30-tych minionego wieku. Scenariusz opiera ona na wielu dokumentach z tamtego okresu, zdjęciach robionych na zlecenie ABR i własnych odwiedzinach tamtych terenów. Nie jest to jednak tytuł, który można nazwać komiksem historycznym. Autorka bowiem wykorzystuje w fabule fikcję, która służy jej do zarysowania problemu, a przede wszystkim do pokazania ludzi znajdujących się w centrum tego „pyłowego” armagedonu. Przewracając kolejne strony albumu, zanurzamy się w wielkich amerykańskich równinach. Obserwujemy tamtejszą twardą, ale niezbyt ufną ludność i dosłownie czujemy unoszący się wszędzie dookoła duszący pył. Pchany siłą wiatru piasek często coś zasypuje, utrudniając życie głównego bohatera. Potrafi on jednak również odsłonić to, czego nikt nie chciałby ujrzeć, czyli wielkie osobiste tragedie całej masy ludzi. Począwszy od przyziemnych kłopotów, przez choroby kończąc na śmierci. Historia rozwija się tutaj bardzo powoli, nie ma tu żadnych drastycznych zwrotów akcji, często zatrzymując się przy wybranych scenach. Najróżniejsze emocje towarzyszą nam tutaj dosłownie od pierwszej do ostatniej strony. Widziane „obrazy” mają również pewien wpływ na młodego bohatera. Zmienia się jego postrzeganie fotografii i to jaką może mieć ona „moc”. Jest to również jedyny znany mi komiks, który w tak perfekcyjny sposób łączy komiksową sztukę z fotografią. Plansze są niezwykle kinematograficzne i budują one niesamowity klimat dzieła. Zachwyca tutaj głównie sposób kadrowania, z którego artystka potrafi wycisnąć dosłownie wszystko. Do tego dochodzą „brudne” kolory, które doskonale oddają apokaliptyczną atmosferę przemieszczających się burz piaskowych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-05-2022 o godz 06:14 przez: Wkp
BYĆ BIERNYM Kwiecień w Non Stop Comics okazał się wiosennym wysypem komiksowych nowości. „Dni piasku” to kolejna z nich, a zarazem najlepsza zaraz po znakomitym „Heavy Liquidzie”. I po prostu kawał dobrego komiksu z ambicjami, który warto jest polecić dojrzałym odbiorcom. Czy można być biernym, bezstronnym obserwatorem, kiedy dzieje się tragedia? Kimś takim właśnie powinien być John Clark, który w czasach Wielkiego Kryzysu dostaje zadanie udokumentowania tragedii, jaka dzieje się w środkowych i południowych stanach. Tragedii burz piaskowych dotykających tutejszych mieszkańców. Ogrom cierpienia, jakie wówczas spotyka, każe mu jednak przemyśleć swoją rolę fotografa / reportera. Czy wolno mu tylko patrzeć? Czy powinien? I czy zdjęciami będzie w stanie pokazać prawdę i ogrom tragedii, a także związane z nimi emocje? Pewnie znajdą się tacy, którzy zapytają, co może być ciekawego w komiksie o facecie, który dokumentuje skutki burz piaskowych w latach 30. XX wieku. Takie pytanie postawią pewnie miłośnicy epickich akcji superbohaterów i sensacyjnych fabuł, w których próżno szukać czegoś intrygującego, a już na pewno ambitnego. Jaka jest na nie odpowiedź? Prosta: takie dzieło może Wam dać emocje, może nieść przesłanie, może mieć w sobie prawdziwą siłę wyrazu. Warunek jest jeden, trzeba nie być uczulonym na coś ponad tylko czystą rozrywkę i nie reagować wstrętem na takie elementy, jak wyższa jakość czy przesłanie. „Dnia piasku” to może nie arcydzieło, ale bardzo dobry komiks o życiu. Może to lata trzydzieste minionego stulecia, odległe od nas niemal o cały już wiek, może i opowieść dotyka konkretnej tematyki, ale to tylko pozory. Jak każde dobre dzieło z ambicjami, tak i to porusza sprawy zawsze aktualne, podejmując się przy tym zgłębienia nas samych, jako ludzi. Naszego sumienia, człowieczeństwa i granic, jakie sobie narzucamy albo są nam narzucane. Jednocześnie komiks ten, a właściwie nie komiks, a powieść graficzna, odmalowuje przed nami intrygujący świat, którego już nie ma. Realia, klimat, ludzi… Wszystko tu jest dobrze pokazane, ma swój urok, nawet jeśli ponury, a także przekonuje. Rysunki są mocną stroną tego albumu. Dopracowane, niby cartoonowe, a jednak miłe dla oka i pasujące do tego wszystkiego. Może czasem za lekkie, ale jeśli już to nieznacznie. Dlatego „Dni piasku” naprawdę warte są uwagi. To kawał dobrego, nieoczywistego komiksu, potrafiącego skłonić do przemyśleń i wywołać emocje. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-05-2022 o godz 19:05 przez: Tomek Danteveli Piotrowski
Dni piasku to komiks pochodzącej z Holandii Aimée de Jong, która ma już w swoim dorobku kilka ciekawych pozycji. W Polsce tytuł pojawił się dzięki wydawnictwu Non Stop Comics. Ja już na wstępie napiszę, że jestem pod wielkim wrażeniem tej pozycji i to jeden z lepszych komiksów, jakie miałem okazję czytać w swoim życiu. Akcja komiksu rozgrywa się podczas kryzysu ekonomicznego w Stanach Zjednoczonych w latach 30. XX wieku. Młody fotograf John Clark zdobywa posadę w rządowej organizacji. Jego zadaniem ma być fotografowanie życia w tak zwanym Dust Bowl, czyli południowym rejonie kraju, gdzie występują okropne burze piaskowe i od lat panuje okropna susza. Młodzieniec podejmuje się trudnego zadania i jest przekonany o tym, że jego działanie może mieć wpływ na życie mieszkańców regionu dotkniętego klęską żywiołów. Tylko czy będzie to proste zadanie? Komiks porusza wiele niezwykle ważnych i aktualnych tematów. Dla mnie najciekawszy jest ten o roli fotografa lub szerzej mediów w przedstawianiu rzeczywistości. Młody bohater zastanawia się nad tą kwestią i z początku usprawiedliwia manipulacje ważniejszą potrzebą. Mamy starcie przedstawienia rzeczywistości kontra tego co dany obraz, informacja ma powiedzieć. To ta nachalna propaganda, która pojawia się od zawsze i wszędzie. Pojawia się więc uniwersalne pytanie. Czy cel uświęca środki?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-06-2022 o godz 17:16 przez: verylittlebooknerd
Wiedzieliście, że w latach trzydziestych XX wieku duża część USA pokryta była pyłem? Susza, brak deszczu i silna erozja gleb spowodowały, że przez wiele lat nad USA przechodziły burze pyłowe. Pył towarzyszył mieszkańcom tych rejonów cały czas, przenikał do domów, pokrywał każdy skrawek powierzchni, dostawał się też do płuc... "Dni piasku" to kolejna powieść graficzna, która otwiera oczy na rzeczywiste problemy - w tym przypadku ocieplenie klimatu. Bo chociaż opowiada ona o Dust Bowl i wydarzeniach z 1937, to w posłowiu autorka wyraźnie pisze, że taka sytuacja może się powtórzyć. Fabuła od samego początku bardzo mnie zaciekawiła, a każda kolejna strona wypełniona pyłem, ludzkimi problemami i rozterkami głównego bohatera powodowała, że jeszcze bardziej nie mogłam oderwać się od tej książki. Poza treścią, która szokuje, wzrusza i zmusza do myślenia, "Dni piasku" są też doskonałe pod względem graficznym. Prawie trzysta stron kolorowych ilustracji na grubym papierze czyni z tej książki prawdziwego grubaska, wartego swojej ceny. Czuję, że ta książka stanie na półce obok "Dni, których nie znamy" oraz "Pacjenta" - to bardzo zbliżony poziom miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pacjent Le Boucher Timothe
5/5
71,10 zł
79,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nocny krzyk Gonzalez Borja
4.5/5
53,46 zł
64,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maska Omnibus. Tom 1 Arcudi John
4.8/5
83,13 zł
109,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sweet Paprika. Tom 1 Andolfo Mirka
4.1/5
46,40 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maska Omnibus. Tom 2 Arcudi John
4.8/5
92,32 zł
119,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tokyo Ghost Remender Rick
4.7/5
87,84 zł
108,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Patria Fejzula Toni
4/5
72,44 zł
89,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Paper Girls. Tom 2 Vaughan Brian K.
4.7/5
32,34 zł
42,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego