Długie beskidzkie noce (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 27,08 zł

27,08 zł 42,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Mam inne tempo sklejania się w całość. Wiem, że muszę zrobić to sama. Nikt mnie nie uleczy, jeśli ja sama siebie nie uzdrowię.

Nawet po najdłuższej nocy nadchodzi wreszcie świt. Późną jesienią Jaśmina Mazur wraz z dwójką dzieci powraca do domu w Beskidach. Mimo że z tym miejscem wiąże się wiele bolesnych wspomnień, kobieta liczy na to, że właśnie tu uda jej się ułożyć życie na nowo. Minął ponad rok od odejścia jej ukochanego i Jaśmina czuje, że czas rozpocząć kolejny rozdział.

Trudne doświadczenia nie dają jednak tak łatwo o sobie zapomnieć. Targana skrajnymi nastrojami, gubiąca się w domysłach, Jaśmina walczy, by wreszcie stanąć na nogi. Dla swoich synów, a przede wszystkim dla siebie. A wszystko to w malowniczej górskiej okolicy, z nowo poznanymi ludźmi u boku.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1312494600
Tytuł: Długie beskidzkie noce
Autor: Skrzypiec-Dagnan Izabela
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-08-17
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 208 x 30 x 140
Indeks: 42451396
średnia 4,9
5
9
4
1
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
11-09-2022 o godz 20:06 przez: bookaholic.in.me
Są takie wydarzenia, które mogą nas złamać. Nikt nie jest na tyle silny, by udźwignąć wszystko, co niesie mu nieprzewidywalny los. I choć każdy w inny sposób odbiera kolejne wyzwania rzucane przez życie, zdarzają się takie, które zatrzęsną tym prywatnym, dotąd w miarę poukładanym światem i już nic nie będzie później takie samo. Ile mieć trzeba siły by się podnieść po drastycznym upadku, wiedzą tylko ci, którzy byli w takiej sytuacji. Lecz nawet w najgorszych chwilach warto mieć świadomość, że w końcu nadejdą lepsze dni. Jaśminę poznajemy, gdy wraca do swojego wymarzonego domu w Beskidach. Dom wyjątkowy, pełen pięknych zakamarków, z duszą, który przemówił do niej od pierwszej chwili, gdy go ujrzała, teraz ma stanowić ostateczne rozpoczęcie nowego rozdziału w jej życiu. Bowiem Jaśmina z dnia na dzień została samotną matką bliźniaków i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że najwyższy czas stanąć na własnych nogach i wrócić w pełni do świata żywych. Za nią bardzo trudny okres, pełen bólu, rozpaczy, niedowierzania, walk i dni przepełnionych beznadzieją. Jednak w końcu czuje, że ma siłę, by zmierzyć się z własnymi słabościami, z traumą, która ciągle w niej tkwi, pogodzić się z kolejami losu i dać sobie szansę na nowe życie z dwoma, największymi skarbami jakie mogła dostać od świata- swoimi synami. Czy w Beskidach uda jej się osiągnąć swoje cele i znajdzie to, czego szuka? "Długie beskidzkie noce" to przejmująca opowieść o kobiecie, z którą wiele czytelniczek może mieć coś wspólnego. To historia trudna, nad wyraz bolesna, opowiedziana rzeczywiście, uderzająca w czytelnika swoim realizmem i emocjami w niej ukrytymi. Przede wszystkim jest wręcz doskonale napisana. Warsztat Autorki znajduje się na niesamowicie wysokim poziomie, a to jak posługuje się językiem, by czarować słowa ale i przekazywać uczucia bohaterki, jest naprawdę niezwykłe i godne podziwu. We wspaniały sposób mamy tu przedstawione realia macierzyństwa- bez filtrów, bez upiększania, z dużą dozą goryczy i prawdy, zbyt często ukrytej w domowym zaciszu. W tej książce głośno mówi się o wadach i zaletach bycia matką, o zmianach w życiu jakie powoduje, o ogromie emocji, które ze sobą niesie. Lecz także o wyrzeczeniach, chwilach zwątpienia, momentach szalenie trudnych i wyczerpujących- fizycznie i psychicznie. Nie znajdziemy tu kolejnej pięknej laurki dla bycia rodzicem rodem z mediów społecznościowych- i to jest cudowne. Warto mówić o tych odcieniach macierzyństwa, które nie są dobre, które się nie sprzedają, a jednak są udziałem większości kobiet na tym świecie. Lecz także to historia o nietrafionej miłości, o tym jak potrafi być destrukcyjna, jak pochopne decyzje mogą sprowadzić człowieka na bardzo złą, ciemną drogę, a brak swoistego zamknięcia całkowicie wytrącić go z równowagi. Postawa Konrada, ojca bliźniaków, jest zaprezentowana niezwykle prawdziwie, uderza w czytelnika, rozczarowuje, ale i świetnie obrazuje wszelkie sygnały ostrzegawcze na jakie powinno się zwrócić uwagę. Aczkolwiek ze wszystkich retrospekcji jakie otrzymujemy w tej powieści, w trakcie związku Jaśminy i Konrada, ale także po jego odejściu, wyłania się obraz kobiety zagubionej, łaknącej miłości, może nawet zaślepionej, o złej, niedojrzałej wizji uczucia, dla którego warto walczyć. Pomimo wszystko absolutnie nie mamy prawa osądzać Jaśminy, bowiem na jej miejscu było, jest i będzie całe mnóstwo kobiet i nikt ani nic nie będzie w stanie powstrzymać ich przed popełnieniem jej błędów. Jej droga do wybaczenia sobie i byłemu partnerowi jest trudna, wręcz druzgocąca, bardzo emocjonalna ale zwyczajnie prawdziwa. Naprawdę, wszystko co znajdziemy w tej powieści, zostało opisane perfekcyjnie i tak szalenie życiowo. Ja jestem zachwycona zarówno pomysłem na fabułę jak i wykonaniem, to jedna z tych pozycji mocno uderzających do głowy i serca. Czyż nie każdy z nas zna kobietę bliską portretowi Jaśminy? A może znajdziecie w niej odbicie swoich przeżyć? To piękna książka, stworzona na wysokim poziomie emocjonalnym i literackim i gorąco ją polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2022 o godz 10:37 przez: książki Haliny
Zastanawialiście się kiedykolwiek, nad tym, że porzucenie przez ukochaną osobę, która umyślnie bez uprzedzenia znika bez śladu, może spowodować, że rozsypiemy się psychicznie tak samo, jak w przypadku jego śmierci. Izabela Skrzypiec – Dagnan w swojej najnowszej powieści kolejny raz przeniosła mnie w Beskidy wraz z główną bohaterką Jaśminą, szukającej tam spokoju i ukojenia. Otoczyła mnie klimatem tego miejsca, zafascynowała niesamowitymi opisami przyrody i pozwoliła poczuć, że po każdej katastrofie życiowej można się podnieść i nadal iść śmiało przed siebie. Nasze życie nigdy już nie będzie takie samo, ale trzeba przyjąć to, co ze sobą niesie i cieszyć się tym, co się ma, zamiast tęsknić za tym, czego się nie ma. Ta książka jest niczym obraz namalowany pięknymi słowami, urzekająca melodia kołysząca serce. Jak cudowna najpiękniejsza poezja wyrażona emocjami. To kwintesencja związku i obraz jego rozpadu. Ogromnej miłości, a zarazem pustki gdzieś pomiędzy. Melodia serc, w której fałszywa nuta nie pozwoli jej płynąć bez zgrzytów. Jaśmina przeżywała niesamowitą miłość, bo spotkała człowieka, dla którego zrobiłaby wszystko. Niestety okazało się, że proza życia go przerosła i bez słowa Konrad znika z jej życia i życia swoich synów. Jaśmina cierpi tak bardzo, że nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Wciąż i wciąż na nowo analizuje swoje życie, szuka winy w sobie. Co takiego zrobiła, że Konrad ją opuścił, że nie zasłużyła sobie nawet na jedno słowo wyjaśnienia. Jakąkolwiek informację, czy żyje i co robi. Podjął decyzję, nie licząc się z jej konsekwencjami, jakby to była tylko jego sprawa. Mieli wieść szczęśliwe życie w nowym domu, a ona zamiast tego znajduje się na granicy załamania nerwowego. Przy życiu trzymają ją jedynie dzieci, przyjaciółka i rodzic. Ze wspomnień Jaśminy wyłania się obraz nie tylko jej związku, ale także kobiety zaślepionej miłością, która ma złą wizję dobrego związku i prawdziwego uczucia. Autorka nie ocenia i nie osądza Jaśminy, ale w przepiękny sposób opowiada o jej błędach, frustracjach, a potem o niesamowitej rozpaczy po odejściu Konrada. O długiej i trudnej drodze do wybaczenia sobie i byłemu partnerowi. Izabela Skrzypiec – Dagnan wspaniale oddała emocje bohaterki i cudownie opisała piękno beskidzkiej przyrody. Kolejny raz zaczarowała mnie opowiadaną historią, o której nadal myślę, chociaż jej lekturę mam już dawno za sobą. „Długie beskidzkie noce” to bardzo emocjonalna, ale zarazem prawdziwa opowieść o tym, że nic nie jest nam dane na zawsze, że w jednej chwili możemy to stracić, ale gdy damy sobie szansę coś innego możemy zyskać. Trzeba umieć wybaczyć sobie i innym, by być szczęśliwym. Autorka podsumowuje swoją opowieść myślami Jaśminy: „ To mało spektakularne zakończenie tej bolesnej historii. Może nie do końca satysfakcjonujące. Lubimy kiedy wszystko jest domknięte, wytłumaczone, ostateczne. Ale przeczytałam dziesiątki podobnych historii, które wydarzyły się innym – rzadko kiedy otrzymywali odpowiedź na to wypalające dziurę w sercu pytanie :”dlaczego?" Najczęściej te historie kończą się właśnie tak – mało filmowo, po prostu: życiowo, bez odpowiedzi. Bez konkretnego wytłumaczenia”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2022 o godz 07:23 przez: Heather
Piękna, nastrojowa, piekielnie klimatyczna propozycja od Izabeli Skrzypiec-Dagnan to lektura idealna na leniwe popołudnie, najlepiej z deszczem za oknem, kiedy nic innego nas nie interesuje poza rozgrywanymi w książce wydarzeniami. A o to nie będzie trudno, ponieważ "Długie beskidzkie noce" porywają nas w swoje objęcia już od pierwszych stron i zapewniają przygodę o której długo nie zapomnimy. Utrzymana w klimacie powieści obyczajowej mocno bazuje na codziennych problemach i pozwala czytelnikowi utożsamić się z bohaterką. W powieści odnajdzie się każdy dorosły czytelnik, który rozumie jak przewrotne potrafi być czasami życie a fabuła zaskoczy podjętymi tematami oraz wiarygodnością przekazu. Autorka pokusiła o wiele emocji, w tym także te negatywne, związana z przeżytą traumą, ale to tylko mocniej odbiło się na moim sercu, ponieważ kibicowałam głównej bohaterce z nadzieją, że w końcu odnajdzie dla siebie szczęśliwe zakończenie. Jaśmina wraz z dwójką synów powróciła do domu w Beskidach, w nadziei na nowy początek. Minął rok od odejścia jej ukochanego, więc już najwyższy czas ruszyć do przodu. Niestety wydaje się, że wszystko sprzysięgło się przeciwko niej i każde niepowodzenie uderza w nią z podwójną siłą. Ona jednak doskonale wie, że musi walczyć dla swoich dzieci. Trudno zamknąć jeden etap i płynnie przeskoczyć do drugiego, gdy doświadczyło się krzywdy z ludzkich rąk, ale tak bywa w życiu o czym autorka nie omieszkała nas poinformować - jej proza okazała się szczera, świadoma, opisująca historię, która bez problemu mogłaby wydarzyć się w prawdziwym świecie. Główna bohaterka reprezentuje sobą wiele wartości o których wciąż, mam wrażenie, mówi się za mało. Czytamy o niespodziewanym odejściu ukochanej osoby bez podania jakiejkolwiek przyczyny, widzimy jak Jasmina zastanawiała się co takiego zrobiła, że zasłużyła sobie na takie traktowanie, jak analizowała wszystkie detale, by w końcu wpędzić się w depresję. A przecież nie zawsze odpowiadamy za rozpad związku, za to, że druga strona podejmuje decyzje i nie potrafi przyznać się do swoich działań. Gdyby doszło do konfrontacji, nawet kłótni, myślę, że bohaterka zniosłaby to lepiej od życia w niewiedzy. Nie mniej wbrew wszystkiemu z sytuacją nie wiążę się drastycznie dużo negatywnych emocji, ponieważ przez fabułę przebija również nadzieja na lepsze jutro, szczególnie, gdy ku Jaśminie zostaje wyciągnięta pomocna dłoń pewnego uroczego sąsiada. Izabela Skrzypiec-Dagnan stworzyła piękną powieść od której bardzo trudno się oderwać. Nawet po zamknięciu ostatniej strony wciąż rozmyślałam o losach głównej bohaterki i zastanawiałam się jak ja bym postąpiła na jej miejscu. Autorka umożliwiła mi więc wejście w interakcje z fabułą, zaangażowała mnie psychicznie oraz emocjonalnie a tym samym "Długie beskidzkie noce" zapewniły mi przygodę, której szybko nie zapomnę. To życiowa, mądra propozycja dla każdego kto od literatury oczekuje nawiązania do prozy codzienności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2022 o godz 18:45 przez: Joanna
"Tak mało trzeba nam i dużo tak Żeby szczęśliwym być, drugiemu szczęście dać Wystarczy ciepło rąk, muśnięcie warg Wystarczy, żeby ktoś pokochał nas Żeby szczęśliwym być i szczęście dać Tak mało trzeba nam i dużo tak..." Anna Jantar Któż z nas nie zna tej piosenki? A jak jest w prawdziwym życiu? Czy naprawdę do szczęścia potrzeba nam tak mało? Na to pytanie każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie sam. Jaśmina Mazur wraca z synami do beskidzkiego domu. Do miejsca, z którego rok temu wyjechała po odejściu jej narzeczonego. Wyprowadzka z Krakowa na cichą prowincję. Tutaj mieli zacząć zupełnie inny etap życia. Czy w miejscu, w którym jest tyle wspomnień, można zacząć od nowa? Zawiodła się na najbliższej osobie, straciła radość życia, zwątpiła w miłość, bliskość, uczciwość, zaufanie i człowieczeństwo. Jaśmina próbuje oddzielić grubą kreską przeszłość od teraźniejszości, ale to wcale nie jest takie łatwe. Wie, że musi stanąć na nogi dla dobra dzieci. Samotne macierzyństwo to wyzwanie. Jaśmina powoli wtapia się w górską społeczność. Poznaje życzliwych ludzi. Czy będzie jeszcze w stanie zaufać jakiemuś mężczyźnie? Dawno nie czytałam książki napisanej tak pięknym językiem. Przez tę książkę się po prostu płynie. Zachwyca prostotą i przekazem. Akcja powieści toczy się dwutorowo, dzięki temu możemy poznać, jak wyglądało życie Jaśminy kiedyś i teraz. Autorka pokazuje jak poukładane życie, może momentalnie zamienić się w gruz. Bywają momenty, gdzie wszystko nas przerasta. Co wtedy robimy? Uciekamy, bo tak najłatwiej. Pytanie, czy myślimy o tych, których zostawiamy? Jak oni sobie poradzą? Każdy posiada jakiś bagaż doświadczeń. Warto znaleźć kogoś, kto pomoże nam nieść ten bagaż. Razem łatwiej. Chcemy czy nie – zawsze wynosimy coś z naszego dzieciństwa i idziemy z tym w dorosłe życie. Dobre lub złe wspomnienia, doświadczenia, wyryte w nas schematy zachowań i reakcji, słabość lub siła. Odwaga lub lęk. W co zaopatrzono Cię na drodze w dorosłość? Co dźwigasz? Co Cię uskrzydla, a co przygniata? Życie każdego z nas jest inne – wzrastamy w różnych środowiskach, rodzinach, okolicznościach. Osoby, które nas wychowują, popełniają mniej lub więcej błędów… Bywa, że porzucają. Zapominają. Krzywdzą. Wpędzają w poczucie winy. Zdarza się, że kochają ponad życie, wspierają, uczą i mądrze towarzyszą. Starają się lub nie – różnie wychodzi. Nie ma jednego scenariusza… Każdy z nas ma swój. Kapitalne zakończenie tej powieści robi wrażenie. Jeżeli chcecie przenieść się w malownicze Beskidy, poczuć ten wspaniały klimat i sprawdzić jak wyglądają tam noce, to polecam. Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Zysk.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2022 o godz 21:49 przez: tomzynskak
Nikt Cię nie uleczy, jeśli sam się nie ozdrowisz. Jaśmina Mazur wraz z dwójką dzieci wraca późną jesienią do domu w Beskidach. To z tym domem wiąże się wiele bolesnych wspomnień, jednak pora otworzyć nowy rozdział. Nawet jeżeli trudne doświadczenia nie chcą dać o sobie zapomnieć… „Nawet po najdłuższej nocy nadchodzi wreszcie świt.” Ostatnio mam to niesamowite szczęście, że trafiam na same cudowne książki, a „Długie beskidzkie noce” zdecydowanie się do tego zaliczają. Izabela Skrzypiec-Dagnan zabiera nas w malownicze beskidzkie rejony, gdzie nasza główna bohaterka próbuje sobie na nowo ułożyć życie, które do tej pory nie było dla niej łaskawe.Autorka w świetny sposób ukazała nam prawdziwe oblicze życia. Przypomniała jak życie jest kruche i że jednego dnia wszystko jest piękne, a następnego nasz świat może wywrócić się do góry nogami i już nic nie będzie jak wcześniej. Autorka ma świetny styl pisania. W sposób lekki, ale i ściskający za serce piszę o rzeczach trudnych i ludzkich. Jej książki cechują się niezwykłymi malowniczymi opisami krajobrazu, dzięki czemu czułam się jakbym była w Beskidach. Lektura tej książki spowodowała u mnie lawinę emocji, czego tak naprawdę się nie spodziewałam. Jej fabuła jest na swój sposób piękna, życiowa i refleksyjna. Autorka pisze o trudach macierzyństwa i walce o życie swoje oraz dzieci. Udowadnia jakie tak naprawdę kobiety potrafią być silne, co bardzo mi się podobało. Sama wielokrotnie zastanawiałam się co bym zrobiłabym będąc na miejscu Jaśminy i czasami nie potrafiłam odpowiedzieć na to pytanie. Kreacja bohaterów jest świetna. Każda z postaci jest inna i charakterna. Każdy z bohaterów jest niezwykle realistyczny przez co z łatwością możemy się z nimi zżyć, polubić ich, albo po prostu znienawidzić. Tak naprawdę każdy z nich robi na czytelniku jakieś wrażenie. Cała akcja może nie pędzi tutaj jak szalona, ale czytelnik nie może być pewien co jeszcze się wydarzy. Samo zakończenie jest zaskoczeniem, którego kompletnie się nie spodziewałam. „Długie beskidzkie noce” to książka życiowa i zmuszająca do refleksji. Jest to książka niesamowita, która sprawia, że czytelnik czuje ogrom emocji. W wielu momentach kibicuje się Jaśminie, a w innych nie zgadza się z jej wyborami. Jednak co jest najważniejsze to fakt, że książka wciąga i czyta się ją z zapartym tchem. Zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-09-2022 o godz 12:56 przez: Anonim
✨✨RECENZJA ✨✨ Izabela Skrzypiec - Dagnan "Długie Beskidzkie Noce" Jaśmina była bardzo szczęśliwą kobietą jednak nieplanowana ciąża wprowadziła do jej życia wiele zmian przez co jej związek z partnerem bardzo się oziębł. Nowy dom w spokojnej beskidzkiej wsi miał być ich nowym początkiem. Niestety już pierwszej nocy Konrad znika bez śladu zostawiając ją samą z bliźniakami. Jaśmina nie rozumie dlaczego tak się stało i popada w depresję. Wsparcie rodziny i przyjaciół sprawia że kobieta chce zacząć nowe życie i zrobić to może tylko we wiejskim domu. Czy Konrad się odnajdzie? Czy Jaśmina pogodzi się z przeszłością i pozwoli sobie na spojrzenie w przyszłość? "Długie beskidzkie noce" to książka pokazująca życie które potrafi się zmienić w jednej sekundzie. Autorka podzieliła książkę na dwie części przeplatając teraźniejszość z przeszłością dzięki czemu poznajemy losy bohaterów od początku ich zbajomosci. Muszę wam przyznać że Konrad od samego początku sprawiał wrażenie że liczy się dla niego tylko on sam i jego pasja. Jaśmina natomiast to kobieta która chciała być dobrą matką i mieć u boku kochającego faceta. Niestety życie nie zawsze jest takie na jakie liczymy o czym bohaterka bardzo dosadnie się przekonała. Ból, smutek, setki pytań bez odpowiedźi z tym wszystkim musiała sobie radzić. Dlatego ogromnie ucieszył mnie fakt że po powrocie w Beskidy znalazł się człowiek który bezinteresownie starał się ją wysłuchać i wspierać. Alek to miły, kulturalny i wyrozumiały facet z sąsiedztwa który nie ukrywa swoich uczuć i zainteresowania sąsiadką. Cały czas miałam nadzieję że dzięki niemu Jaśmina zapomni o przeszłości i pozwoli sobie na szczęście. To niezwykle emocjonalna, spokojna i chwytająca za serce historia. Opisy przyrody których jest tu sporo zapewne nie jedną osobę zachęcą do odwiedzin tamtego regionu mnie jednak one trochę nudziły i to chyba jedyny minus tej książki. Jeżeli szukacie niełatwej historii o utacie, cierpieniu, nadzieji i wiary w odmianę losu to pozycja właśnie dla was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2022 o godz 11:24 przez: Katarzyna
Jaśmina, po życiowych zawirowaniach wraz ze swoimi dwoma synkami powraca do domku w Beskidach. Miał być on ich azylem, miejscem, w którym mieli wieść szcześliwe życie. Stało się jednak inaczej. Pomimo bolesnych wspomnień, związanych z nagłym odejściem narzeczonego, Jaśmina ma nadzieję, że powrót okaże się w pewnym sensie uzdrawiajajacy i pozwoli jej rozpocząć nowy rozdział. Mimo, iż minął rok od czasu, od gdy została sama z dziećmi, wspomnienia nadal są żywe, każdy najmniejszy drobiazg związany z ich poprzednim życiem, sprawia, że targają nią olbrzymie emocje, które potęgowane są atakami paniki. Na całe szczęście Jaśmina otrzymuje wsparcie od rodziców oraz przyjaciółki Kingi. Za wszelką cenę, pragnie wyleczyć się z depresji. Wie, że musi stanąć na nogi, zawalczyć o siebie, ale przede wszystkim o szczęście swoich synków. Czy Jaśmina odnajdzie szczęście? Czy to czego tak naprawdę szukała odnajdzie u progu swych drzwi? Może to banalne, ale książkę pokochałam widząc już sam tytuł i okładkę. Poczułam "to coś", co sprawiło, że przywędrowała ze mną do domku. W górach odzyskuję wewnętrzny spokój i harmonię. Kocham tamtejszą kulturę i klimat. "Długie Beskidzkie Noce" to wspaniałe napisana powieść. Emocji jest w niej co nie miara. To refleksyjna historia o trudach samotnego macierzyństwa, o towarzyszących temu emocjach oraz o wszystkich wzlotach i upadkach. To kolejna książka, która ukazuje jak silne potrafią być kobiety i jak wiele są w stanie poświęcić dla dobra swoich dzieci. Autorka dobitnie ukazuje Nam jak w ciągu jednego dnia, życie może diametralnie się odmienić i że nic nie jest Nam dane na zawsze. Ale co najważniejsze otrzymaliśmy dowód na to, że nie powinniśmy żebrać o miłość. Coś co się kończy, może ustąpić miejsca czemuś nowemu i cennemu. "Dlaczego skupiam się na braku? Powinnam przenieść swoją uwagę na nadmiar".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2022 o godz 17:08 przez: Ewelina
Styl autorki jest tutaj prawdziwą perfekcją ozdobników, porównań, historii wrażliwej, opisanych uczuć samotności, którą każdy z pewnością odczuje. Opowieść chwyta za serce tym bardziej, że jest pisana z perspektywy czasu obecnego i tego, który był kiedyś. Z czasu obecnego bohaterka wraz z dwójką synów przeprowadza się do nowego miejsca, które tak naprawdę nowe nie jest. Jest wrakiem człowieka, gdyż zostawił ją ktoś, kogo bardzo kochała. Stara się jak może by go odnaleźć, by choć dowiedzieć się, dlaczego z dnia na dzień ich zostawił. Cóż takiego zrobiła, czy też zrobili, że odszedł rok temu pozostawiając ją w totalnej rozsypce? W czasie który był kiedyś poznajemy historię ich znajomości. Nikt nie wierzył, że byli para, gdyż wyglądali niemal jak rodzeństwo. Tym bardziej podobieństwo z twarzy i szczupłej sylwetki myliło przechodniów. Można by rzec, że gdyby nie zagadkowe lustro on nie szturchnąłby jej w ramię i ta historia nie połączyłaby dwojga ciał. Tak właśnie będziemy poznawać tą historię, naprzemiennie, by jedno mogło uzupełniać drugie. Przy tak lekkim piórze jak to, historia wciągnie was niesamowicie. Dodałabym nawet, że napisana jest dość inteligentnie, gdyż zawiera niespotykane w książkach wyrazy określające zwykłe rzeczy. Jeśli znacie twórczości pani Weroniki Tomali, to ta jest bardzo podobna tylko z różnicą bardziej niespotykanych słów. Historia jest piękna i chwilami bardzo smutna. Jej dzieci nie rozumieją dlaczego się przeprowadzili i nie czują się dobrze w nowym miejscu. Ich matka wciąż żyje wspomnieniami i domysłami. Spotka na swojej drodze wielu ludzi, którzy dobrze jej życzą, lecz ona ma na ten temat swoje przemyślenia. Pięknie są ukazane góry i tereny wokół nich. Pisarka zauważa małe, drobne rzeczy przedstawiając je z jak najlepszej perspektywy. Przepełniona tęsknotą i nostalgią. Po prostu piękna:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2022 o godz 11:17 przez: Katarzyna
Jaśmina, po życiowych zawirowaniach wraz ze swoimi dwomanął rok od czasu, od gdy została sama z dziećmi, wspomnienia nadal są żywe, każdy najmniejszy drobiazg związany z ich poprzednim życiem, sprawia, że targają nią olbrzymie emocje, które potęgowane są atakami paniki. Na całe szczęście Jaśmina otrzymuje wsparcie od rodziców oraz przyjaciółki Kingi. Za wszelką cenę, pragnie wyleczyć się z depresji. Wie, że musi stanąć na nogi, zawalczyć o siebie, ale przede wszystkim o szczęście swoich synków. Czy Jaśmina odnajdzie szczęście? Czy to czego tak naprawdę szukała odnajdzie u progu swych drzwi? Może to banalne, ale książkę pokochałam widząc już sam tytuł i okładkę. Poczułam "to coś", co sprawiło, że przywędrowała ze mną do domku. W górach odzyskuję wewnętrzny spokój i harmonię. Kocham tamtejszą kulturę i klimat. "Długie Beskidzkie Noce" to wspaniałe napisana powieść. Emocji jest w niej co nie miara. To refleksyjna historia o trudach samotnego macierzyństwa, o towarzyszących temu emocjach oraz o wszystkich wzlotach i upadkach. To kolejna książka, która ukazuje jak silne potrafią być kobiety i jak wiele są w stanie poświęcić dla dobra swoich dzieci. Autorka dobitnie ukazuje Nam jak w ciągu jednego dnia, życie może diametralnie się odmienić i że nic nie jest Nam dane na zawsze. Ale co najważniejsze otrzymaliśmy dowód na to, że nie powinniśmy żebrać o miłość. Coś co się kończy, może ustąpić miejsca czemuś nowemu i cennemu. "Dlaczego skupiam się na braku? Powinnam przenieść swoją uwagę na nadmiar".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Portret Doriana Graya Oscar Wilde
4.6/5
29,58 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy Haig Matt
4.3/5
34,43 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo Kennedy Elle
4.7/5
32,21 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Następne 100 lat George Friedman
4.7/5
32,35 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wojna z Zachodem Murray Douglas
5/5
37,43 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego