Przekierowano na jedyny produkt pasujący do frazy długi zew

Długi zew (okładka  miękka, 08.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,94 zł

23,94 zł 39,90 zł (-40%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Nowa seria autorki kultowego cyklu szetlandzkiego!

W Północnym Devonie trwa pogrzeb ojca Matthew Venna. Detektyw przygląda się uroczystości z oddali – nie byłby tam  mile  widziany.  Przecież  sam  postanowił  opuścić Bractwo. Gdy odwraca się, aby odejść, porzucając raz na zawsze ewangelicką wspólnotę, odbiera telefon od jednego ze  współpracowników.  Z  rozmowy  dowiaduje się, że na pobliskiej plaży znaleziono ciało mężczyzny z wytatuowanym na ramieniu ptakiem.

Ta sprawa wciągnie Matthew z powrotem do społeczności, którą za wszelką cenę chciał opuścić, i odkryje mroczne tajemnice jej przeszłości.

"Gęsta sieć podejrzeń powoli oplata małą społeczność, ujawniając skrzętnie skrywane grzechy. Ann Cleeves po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzynią w snuciu kryminalnych intryg."
Hanna Greń

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1272266493
Tytuł: Długi zew
Seria: Dwie rzeki
Autor: Cleeves Ann
Tłumaczenie: Kędzierski Sławomir
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-08-11
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 35 x 138
Indeks: 39095220
średnia 4,3
5
25
4
21
3
8
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
17-08-2021 o godz 20:48 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
[ RECENZJA ] Ann Cleeves "Długi zew" Wyd. Czwarta Strona Matthew Venne wychowany w rodzinie należącej do Bractwa, z powodu swoich orientacji i poglądów, postanawia definitywnie odciąć się od niej. Detektyw jednak wraca do rodzinnego miasteczka, by z ukrycia towarzyszyć ojcu w jego ostatniej drodze. Niedługo potem dostaje telefon od matki. Godząc się na pomoc, postanawia wrócić do swojej dawnej społeczności. Czy to będzie dobra decyzja? Tajemnicza śmierć z pozoru bezdomnego Simona rozpoczyna lawinę nieszczęść i zagadek sięgających przeszłości. Zaginięcie kobiety chorej, z zespołem Downa, jej odnalezienie w zdezelowanym mieszkaniu denata oraz porwanie kolejnej młodej kobiety z Downem, wskazuje detektywowi kierunek poszukiwań. Czy dawne przewinienia utrudnią wymierzenie sprawiedliwości czy jeszcze bardziej zagmatwa sprawę? Pod znakiem zapytania stanie również małżeństwo Matthew. Kryminalna intryga spod pióra Ann Cleeves po raz kolejny przenosi w mroczny świat Szetlandów. Do końca mgła wysp otula tajemnice, nie pozwalając dotrzeć do prawdy. Nowa seria to zdecydowanie obowiązkowa lektura, która powinna znaleźć się na liście każdego miłośnika dobrego kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2021 o godz 23:49 przez: Anna Błaszkiewicz | Zweryfikowany zakup
Za każdym razem, gdy książka przenosi mnie na Szetlandy, marzy mi się, by pojawić się tam w końcu osobiście. Stanąć na klifie. Nabrać w płuca morskiego powietrza. Odetchnąć z wiatrem. Tym razem Ann Cleeves zaprasza nas na wielką wyspę, do Północnego Devonu. Zwraca uwagę na wspaniałą, nietuzinkową rzeźbę Damiena Hirsta "Verity" w Infracombe (zobaczcie ją na filmiku z drona - robi wrażenie!). Jak zawsze ciekawie opisuje przyrodę jako tło swojej opowieści. "Długi zew" to pierwsza część nowej serii Autorki. Poznajemy detektywa z inną niż zwykle przeszłością i niestandardowym światopoglądem, co samo w sobie jest dość interesujące. Jest zupełnie inny niż Jimmy Perez z serii szetlandzkiej. Oczywiście mamy tajemniczego trupa, a detektyw z zespołem mozolnie szuka sprawcy. Cleeves podejmuje kilka trudnych tematów, co dodaje kolorytu opowieści. Historia rozpoczyna się powoli, by z czasem nabrać sporego tempa. Z pewnością będę czekać na kolejne części serii „Dwie rzeki”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-08-2021 o godz 18:16 przez: el.siwinska | Zweryfikowany zakup
ciekawa jak zawsze ponieważ lubię autorkę polubię pewnie ewentualnie całą serię o ile powstanie jak zawsze sympatyczni stróże prawa zróżnicowana społeczność i ciekawa fabuła
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2021 o godz 20:36 przez: Anna Orłowska | Zweryfikowany zakup
Rewelacyjny kryminał
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
28-11-2021 o godz 17:50 przez: Kacper
"Długi zew" Ann Cleeves Matthew Venna tuż po pogrzebie ojca, któremu przyglądał się z oddali, raz na zawsze zamierza porzucić ewangelicką wspólnotę. Gdy już odwraca się, by wprowadzić zamiar w życie, otrzymuje nieoczekiwany telefon od współpracownika, który informuje go o odnalezieniu na niedalekiej plaży zwłok mężczyzny z wytatuowanym na ramieniu ptakiem... "Długi zew" to powieść, która daje początek nowej serii kryminałów poczytnej angielskiej pisarki. Znana i ceniona dzięki cyklowi szetlandzkiemu Ann Cleeves powraca, by zaprezentować czytelnikom nową historię, rozpocząć nową serię z Matthew Venna w roli głównej. W tym miejscu chcę zaznaczyć, że nie znam wcześniej wydawanych w Polsce książek autorki, "Długi zew" był moim pierwszym i nieco nieudanym zetknięciem z prozą Cleeves. Mimo że książka ta nie urzekła mnie tak, jak się tego spodziewałem, to ma wiele swoich mocnych stron, jak i elementów niespotykanych nigdzie indziej! W "Długim zewie" czytelnikowi dane jest natknąć się na niepowtarzalny, zdumiewająco rzadki klimat, jaki stanowi równomierną otoczkę rozgrywających się na kartach książki wydarzeń. Autorka świetnie radzi sobie z oddziaływaniem na emocje, uczucia czy przemyślenia odbiorcy; sprawia, że czujemy się obco, zaniepokojenie tym, co ma nastąpić, lecz cały czas nie wiemy, co to może być, osnuwa nas surowa, cierpka, bezduszna i przyprawiająca o dreszcze atmosfera, jakiej nie spotkamy w żadnej innej książce. W uszach nieustannie rozbrzmiewa nam krzyk mew, szum morza i dmący wiatr. Od pierwszych stron czujemy nas sobie czyjeś spojrzenie, złowrogi wzrok, wsłuchujemy się w złowieszczą ciszę, owijamy jeszcze ciaśniej kocem i oczekujemy na rozwiązanie zagadki i dalszy rozwój wypadków... Ann Cleeves świetnie poradziła sobie z namalowaniem kompletnych, intrygujących portretów psychologicznych głównych bohaterów, a także postaci pobocznych. Każdy skrywa swoje tajemnice, ma swoje grzechy, które próbuje ukrywać przed innymi, choć jest powszechnie wiadome, co jest czyją winą lub zasługą. Autorka poprowadziła fabułę w kierunku, gdzie każdy może być podejrzanym, liczy się najmniejszy trop, a każda wskazówka jest na wagę złota. Mojej uwadze nie umknęło to, że intryga kryminalna, choć jak dla mnie mało porywająca, została doskonale zaaranżowana i poprowadzona; charakteryzuje się ona wyjątkową logiką, estetyką i detalicznością. Akcja powieści rozwija się powoli, niezwykle leniwie. Moim zdaniem, Ann Cleeves niepotrzebnie rozciągnęła wiele aspektów, wątków. Niczemu nie służyły też nader długie opisy, które jedynie komplikowały lekturę i zmniejszały przyjemność z poznawania losów bohaterów występujących w tejże opowieści. Od początku nie podobał mi się sam styl autorki, pomimo że nie mam nic do zarzucenia warsztatowi literackiemu, gdyż słownictwo jest przebogate i barwne, co wpływa na naszą wyobraźnię, to sam kunszt pisarski pozostawia wiele do życzenia. Uważam, że autorka momentami zupełnie bezsensownie "skakała" pomiędzy rodzajami narracji, raz była to pierwsza osoba, po chwili zmieniała się ona na trzecią, a kilka wersów pomiędzy były wspomnieniem z przeszłości. Podsumowując, fanem Ann Cleeves po lekturze tej pozycji z pewnością nie zostałem, jednak nie skreślam całkowicie twórczości tej pisarki, ale cały czas mam nadzieję, że w kolejnym tomie z serii "Dwie rzeki", jaką zapoczątkował "Długi zew" właśnie, będzie miało swoje miejsce więcej zwrotów akcji. ⭐5/10 Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-09-2021 o godz 18:27 przez: Anonim
Krople deszczu uderzają o szybę. Świeczka powoli się dopala. Kubek z herbatą od dawna stoi pusty. Pogrążona w historii zdaję się tego nie zauważać... Komisarz Matthew Venn – elegancki, wrażliwy, zaangażowany w pracę całym sercem. Brzmi bardzo zwyczajnie, prawda? Kolejny bohater, typowy policjant o dobrym sercu. Ale jest coś, co go wyróżnia i dodaje pikanterii jego postaci. Matthew całe dzieciństwo wychowywał się w Bractwie, pewnego rodzaju sekcie, którą postanowił opuścić już jakiś czas temu. Obserwując pogrzeb swojego ojca, jak możecie się domyślić, nie jest na nim mile widziany, dostaje telefon ze zgłoszeniem: na plaży znaleziono martwego mężczyznę. Teraz, choć jeszcze o tym nie wie, na nowo będzie musiał się zmierzyć z przeszłością, o której chciał zapomnieć i skontaktować się z ludźmi, z którymi nie chciał mieć nic wspólnego. Mała społeczność, pełna wręcz idealnych osób, okazuje się być opleciona mrokiem i tajemnicami. Cóż, mam dosyć mieszane odczucia do tej książki. Nie myślcie źle, podobała mi się, zdarzały się momenty, kiedy byłam tak wciągnięta, że zapominałam o realnym świecie! Ciężko jest mi też znaleźć i wyszczególnić konkretne wady, które sprawiły, że nie dostała ode mnie tych 5 gwiazdek. Ale niestety, czegoś mi zabrakło. Nie siedziałam w ciągłym napięciu, nie obgryzałam paznokci ze zdenerwowania. Nie tworzyłam teorii - akceptowałam to, co autorka ma mi do powiedzenia, a samo zakończenie, choć pomysłowe, jakoś specjalnie mnie nie zaskoczyło. ALE! To nie jest zła książka! Żeby nie wyjść na marudę, przejdę do plusów, których jest naprawdę sporo. Książkę czytało mi się niesamowicie przyjemnie! Niosła ze sobą niezwykły spokój, klimat i urok. Lekkie pióro autorki oraz to, jak wszystko starannie dopracowała i przekonująco nakreśliła całą historię, zrobiło na mnie ogromne wrażenie! Największym plusem książki są zdecydowanie bohaterowie. Każdy z nich ma swoją własną historię i niesie ze sobą ciężki bagaż przeszłości. Czyni to powieść znacznie ciekawszą - kto miałby ochotę czytać o przerysowanych i szablonowych postaciach? Należy również docenić autorkę za przedstawienie życie codziennego i problemów, z jakimi zmagają się osoby z zespołem Downa. Są one tutaj bardzo istotnymi postaciami, co mnie niezwykle cieszy, bo zdecydowanie za rzadko się z nimi spotykamy. Sama historia, chociaż opierała się na znanych mi już motywach, była ciekawa i szalenie wciągająca! Ani trochę się na niej nie nudziłam! Ann Cleeves zgrabnie łączy wszelkie elementy, tworzy ciekawą i intrygującą opowieść, a zakończenie, tak jak już wcześniej wspomniałam było pomysłowe i satysfakcjonujące. Czy polecam? Jak najbardziej! Mimo że oczekiwałam czegoś innego, z przyjemnością sięgnę w przyszłości po inne kryminały tej autorki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-09-2021 o godz 21:29 przez: Anonim
Nowa seria, która podbija serca czytelników niemal na całym świecie. Czy podbiła także moje ? Spotkaliście się kiedyś z książka której styl w jakim została napisana podobał Wam się bardziej od fabuły ? Długi zew okazał się dla mnie właśnie taką książką. Jakiś czas temu miałam okazję poznać piórko autorki, które zachwyciło mnie niemal w każdym calu. Dbałość o szczegóły a także sposób przekazu powieści jest niezwykle wysublimowany. Autorka gra słowem, buduje fabułę od początku do końca, budząc w czytelniku zainteresowanie czasem zmieszane z rezygnacją. W mojej ocenie to jedna z autorek która wie, że fabuła która konstruuje nie zawsze wzbudza ciekawość, przez co w zanadrzu zawsze ma pewną niespodziankę która powoduje że pomimo znużenia książkę czyta się dalej. Długi zew jest początkiem nowej serii, tym razem rozgrywanej w Anglii. Bardzo podobało mi się to jak został oddany w powieści klimat tego Państwa. Duszny, parny, deszczowy ale i tajemniczy. Mam pewien problem z fabułą. Stała się ona dla mnie odrobinę zbyt skomplikowana a to wszystko przez ogrom wprowadzanych postaci. Bardzo często dochodziło do moich licznych pomyłek, a także zagubienia w tym kto jest kim. W pewnym momencie wssystko zaczęło rozrywać się po mojej myśli, a także bohaterzy wskoczyli na odpowiednie miejsca i dopiero od tego momentu historia zaczęła mi się podobać. Patrząc na głównego bohatera - Matthew Venna , trudno jest mi go ocenić. Nie otworzył się przede mną na tyle abym mogła stwierdzić czy lubię tę postać czy nie. Podejrzewam że w kolejnych tomach bliżej poznam jego postępowanie ale i jego historię. Całość okroszona jest misternoe przygotowaną intrygą, ale i tajemnicą. Autorka dozuje pewne fakty, nie ujawniając zbyt wiele. Pozwala to na pewną integrację autora i czytelnika poprzez zaproszenie go do świata fabuły i próby rozwiązania zagadki. Lubię takie momenty, w których i moja wyobraźnia może trochę popracować i w pewnym stopniu dopowiedzieć sobie fabułę. To co charakteryzuje styl autorki to tempo akcji. Jest ona wolna, i to bardzo, nie jest także bogata w zawrotne zrywy o brutalność a mimo to czuć w niej niebezpieczeństwo, strach i tą ciągłaą niepewność. Klimat stworzony w książce jest niepowtarzalny, prawdziwy wzbudzający ogromne emocje choć powieść jest spokojna. Nie wiem jak dokonuje tego autorka, ale pomimo trudnych książek, bogatych w przemyślenia to uwielbiam jej powieści! Myślę że konsereom kryminałów ta pozycja przypadnie do gustu. Musicie jedynie przygotować się na nostalgię, ciężki klimat i powolny ale sensowny i przemyślany rozwój akcji! Wczytując się w tą powieść napewno docenicie jej kunszt ale i przekaz ! Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2021 o godz 14:39 przez: Paulciaaa92
Z poprzednią serią autorki było mi bardzo nie po drodze. Nie mogłam się wciągnąć, nieco mnie nudziły tamte książki, a próbowałam trzech różnych tomów i nic, klops, nie udało się. Kiedy jednak usłyszałam o nowym cyklu, a pierwsze opinie sugerowały, że jest zupełnie inny, to musiałam sprawdzić, czy tym razem przepadnę. Czy tym razem Cleeves wciągnęła mnie w swój kryminalny, mały świat? Na dzień dobry poznajemy głównego bohatera, Matthew. Jest on detektywem, ale wrócił do małego miasteczka, w którym niegdyś był członkiem bractwa, ale je opuścił. Zjawia się jednak na pogrzebie ojca, ale praca nie daje mu spokoju, bo na plaży zostaje znalezione ciało. Co ciekawe, przez to, że Matthew wyjechał teraz nie jest mile widziany w rodzinnych stronach, ale sam też niekoniecznie chyba chciałby wejść w te wici ponownie. Niestety, wyboru nie ma, bo śledztwo musi poprowadzić, dojść do prawdy, która w tak małej społeczności może być głęboko zakopana, a więc... cóż, zawiłe relacje, tajemnice, szepty, a w tym wszystkim człowiek, z którym niekoniecznie będą chcieli mieszkańcy współpracować. Faktycznie, tym razem Ann Cleeves skradła moje serducho, bo podeszłam nieco inaczej do jej książki. Wynika to również z tego, że nastawiłam się na coś innego, ale miałam nadzieję, że będzie ciekawie, mrocznie, tajemniczo i tak było. Czegoś mi jednak zabrakło. Wiecie czego? Mam jeden spory problem, bo akcja toczy się bardzo powoli, wręcz dosłownie się ślimaczy, a ja zdecydowanie wolę jak gna, pędzi, nie daje odetchnąć. I w tym wszystkim czytało mi się wolno, długo i często po kilkudziesięciu stronach odkładałam tę książkę na półkę, aby od niej odpocząć i pochłonąć w międzyczasie coś innego. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała, bo zagadka kryminalna jest zawiła, ciekawa, a autorka mocno czytelnikiem miota w różne strony i za to ogromny plus. Ach, i za głównego bohatera, którego z kopyta polubiłam już od pierwszych wzmianek o nim. Natychmiast nawiązała się między nami więź i, mimo że nieco narzekam na tempo, to wiem, że po kolejne tomy sięgnę na pewno. Trudno, będę czytać dwa tygodnie, po trochu, ale z chęcią poznam następne pomysły autorki, zagłębię się w śledztwo i małe, zapyziałe miasteczko. Zatem, czy polecam? Nawet bardzo. Zwłaszcza osobom, które lubią kryminały typowo skandynawskie, powolne, które będą czytać godzinami pod kocykiem, jesienią, przy ciepłej herbacie. Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2021 o godz 22:39 przez: Tomasz Kosik
Ann Cleeves popularność zyskała bardzo dobrze przyjętym cyklem szetlandzkim. Teraz do rąk czytelników trafiła nowa książka „Długi zew” będąca początkiem nowej serii „Dwie rzeki”. Po przeczytaniu tej książki mogę zapewnić Was, że historia ta porywa niczym nurt wezbranej rzeki. Brytyjska pisarka w charakterystycznym dla siebie stylu zarysowała fabułę, która skupia naszą uwagę już od pierwszych chwil jej poznawania. I trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Mroczna atmosfera małej społeczności, sieć intryg to mocne elementy tej historii, które sprawiają, że czytamy tę książkę z zapartym tchem. Ann Cleeves nie tylko zarysowała wciągającą historię, lecz również stworzyła postać Matthewa Venny – detektywa, którego nie można zapomnieć. Mężczyzna w dniu pogrzebu swojego ojca, odbiera telefon z informacją o odnalezieniu na plaży w pobliżu Crow Point ciała mężczyzny z wytatuowanym ptakiem na ramieniu. Matthew mimo, iż postanowił opuścić bractwo w toku prowadzonego śledztwa zmuszony jest utrzymywać kontakt ze społecznością Barnstaple. Ta znając przeszłość policjanta niechętnie z nim współpracuje. Venna nie tylko musi rozwikłać tajemnicę morderstwa, lecz również zderzyć się z murem ze strony lokalnej społeczności. Autorka dotyka również tematu zespołu Downa oraz homoseksualizmu. „Długi zew” to doskonale skrojona kryminalna intryga, w iście mistrzowskim wydaniu. Ann Cleeves uświadamia nam, że nie tylko należy stworzyć wciągającą fabułę, lecz sukces polega na umiejętnym jej ukazaniu, na wytrwanym dawkowaniu emocji, na serwowaniu ich kawałek po kawałku. Tak, aby delektować się czytaniem, jak najlepszą potrawą mistrza kuchni. Ann Cleeves posiada tę umiejętność. Co ważne w pełni wykorzystuje ją w swej twórczości. Autorka nie spieszy się z akcją, nie gna na złamanie karku, lecz powoli dawkuje każdy element układanki. A my w myślach łamiemy się jaki będzie finał tej historii. Pewne jest to, że będzie nieprzewidywalny. „Długi zew” to powieść, której nie da się odłożyć na później. Nie można jej odłożyć dopóki, nie pozna się jej zakończenia. A emocje odkładają się w naszej pamięć jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę Najlepszych Interesujących Książek. Mam nadzieje, że Ann Cleeves nie będzie długo odkładała pisania kolejnych części z cyklu „Dwie rzeki”. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału. https://www.czyt-nik.pl/recenzje/nowa-seria-ann-cleeves/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-09-2021 o godz 13:30 przez: Beata
Za egzemplarz do recenzji dziękuję @czwartastronakryminalu. To właśnie dzięki temu wydawnictwu mogłam po raz pierwszy zapoznać się z twórczością Ann Cleeves i nie ukrywam, że jestem zaintrygowana. "Długi zew" to prawdopodobnie początek mojej przygody z powieściami tej autorki i już nie mogę się doczekać, by poznać inne jej powieści i ich tajemnice. Gdy zaczynamy czytać książkę od razu jesteśmy wrzuceni w wir niewiadomych - główny bohater, Matthew Venn obserwuje z oddali uroczystość pogrzebową własnego ojca, na której nie jest mile widziany. Dawno temu porzucił Bractwo, zatem teraz jego obecność pośród dawnych braci i sióstr w wierze byłaby z pewnością nieodpowiednia. Nagle detektyw dostaje telefon o znalezionych na plaży zwłokach mężczyzny - nieszczęśliwy wypadek, a może morderstwo? Z każdą kolejną chwilą śledztwa pojawia się coraz więcej niewiadomych i okazuje się, że nawet w niewielkich społecznościach znajdziemy masę tajemnic, skrywanych przed całym światem. Znaleziony na plaży mężczyzna przez całą książkę był dla czytelnika jedną wielką zagadką. Mimo tego, że z początku nie wiedzieliśmy o nim wiele wydawało się, jakbyśmy wiedzieli wszystko. Z każdym kolejnym odkrytym sekretem mężczyzny przekonywaliśmy się, że to, co do tej pory braliśmy za pewnik nie miało odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jego powiązania, nawet znikome z wieloma osobami spośród niewielkiej społeczności sprawiły, że policja, chcąc wyjaśnić zagadkę jego śmierci miała naprawdę dużo pracy. Późniejsze, nieprzewidziane wydarzenia coraz bardziej komplikowały sprawę, a czytelnikowi mogłoby się wydawać, że jest to zagadka nie do rozwiązania. Autorka jednak zaskakuje, prowadząc nas powoli do rozwiązania zagadki, które mnie osobiście wbiło w fotel. Przez niemal całą książkę nie miałam pojęcia jak dalej potoczy się ta historia. Dopiero gdy niby niewinnie pojawiła się sugestia co do kilku osób powiązanych ze sprawą pomyślałam, że jedna z nich wydaje się niewinna - zbyt niewinna. Właśnie wtedy zaczynałam nabierać podejrzeń, że to właśnie ta osoba będzie kluczowa w procesie rozwiązania zagadki śmierci mężczyzny z plaży. Autorka stworzyła niesamowitą powieść, zapoznała nas z niewielką społecznością, skrywająca jednak wiele tajemnic, a na koniec zrzuciła bombę w postaci rozwiązania sprawy. W ten sposób powstał świetny kryminał, który musicie poznać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2021 o godz 13:53 przez: czytanienaplatanie
W swojej biblioteczce zgromadziłam niemal wszystkie książki Ann Cleeves wydane na polskim rynku. Moje półki zdobią zarówno kryminały z Verą Stanhope, wydane przez wydawnictwo Amber, jak i niesamowicie klimatyczny „Kwartet szetlandzki” od Czwartej Strony Kryminału. Bardzo ucieszyła mnie więc informacja o nowym cyklu brytyjskiej autorki. „Długi zew”, rozpoczynający serię „Dwie rzeki” zauroczył mnie już okładką utrzymaną w stylu zbliżonym do „Serii szetlandzkiej”, z jego nostalgicznym klimatem tożsamym z akcją powieści. A ta toczy się niespiesznym tempem, tak charakterystycznym dla autorki, który dla mnie ma niemalże hipnotyczną moc. Byłam pewna tej znakomitej niezmienności i tym razem również się nie zawiodłam. Niewiadomą stanowiła natomiast postać głównego bohatera i oczywiście fabuła. Czy te elementy okazały się równie fascynujące? Matthew jest detektywem z ciekawą przeszłością i jeszcze bardziej interesującym życiem osobistym. Na tyle, że mężczyzna sam nie dowierza, że tak potoczył się jego los. Od razu wzbudził moją sympatię, bo to "człowiek, który nigdy nie otwiera ust, jeżeli nie ma nic istotnego do powiedzenia." Gdy jednak jest o czymś przekonany, potrafi wyrazić swoje zdanie, nawet narażając się na ostracyzm ze strony rodziny i fundamentalnej wspólnoty. Wezwany do morderstwa na plaży, nie spodziewa się, że śledztwo skieruje go do społeczności, którą przed laty opuścił i jednocześnie ze względu na powiązania wzbudzi obawę o konflikt interesów. Czy w takich warunkach będzie potrafił spojrzeć na sprawę obiektywnie? W śledztwie pojawia się wiele informacji, ale i luk, które nie pozwalają na uchwycenie konkretnego motywu, wiarygodnej hipotezy i choć wstępnie podejrzanego. Również obraz ofiary ewoluuje od człowieka bezdomnego, złamanego przez życie, do znakomitego piekarza i zaangażowanego wolontariusza. Kim tak naprawdę był zamordowany mężczyzna i kto i dlaczego go zabił? Autorka kreśli przed nami obraz hermetycznej, lokalnej społeczności, z tajemnicami, które jej mieszkańcy gotowi są chronić za wszelką cenę. Zwraca uwagę na postrzeganie i problemy osób dorosłych z zespołem Downa, ale również par homoseksualnych, czy nadużywania władzy. Znakomite rozpoczęcie nowej serii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2021 o godz 22:08 przez: zaczytana_mama_dwojki
o pierwszy tom nowego cyklu "Dwie rzeki" . Na plaży zostaje odnalezione ciało mężczyzny. Sprawę otrzymuje komisarz Matthew Venn. Mężczyzna pochodzi z okolicy, ale w wyniku buntu został wydalony z bractwa i opuścił dom rodzinny. Fabuła opiera się głównie na śledztwie. Jednak między wierszami dostajemy migawki z życia komisarza. Odkrywamy jego przeszłość i dylematy z jakimi się zmaga. Zdecydowanie na plus dla tej powieści jest klimat małej społeczności. Każdy ma tu coś do ukrycia, a w trakcie przesłuchań na jaw stopniowo wychodzą kolejne tajemnice. . Ostatnio czytam głównie literaturę polską. Odzwyczaiłam się od zagranicznych powieści i przy okazji lektury "Długiego zewu" mocno to odczułam. Początkowo zupełnie nie mogłam wkręcić się w tę historię. Przytłaczała mnie mnogość obcojęzycznych nazw. Nie mogłam zapamiętać nazwisk bohaterów, mieszały mi się ich imiona. Strasznie mnie to męczyło. Czytając rodzimych autorów nie mam z tym problemu. Nazwy są pospolite, przez co po prostu zostają w głowie i nie trzeba się na nich nadmiernie skupiać. Można czerpać przyjemność z czytania, a całą uwagę poświęcić głównym wątkom. . Zetkniecie się z tą historią było dla mnie jak zderzenie ze ścianą, której w żaden sposób nie mogłam przebić. Mimo szczerych chęci i usilnych starań ta powieść mnie nie porwała, a między mną a autorką nie zaiskrzyło. Osobiście w kryminałach preferuję zdecydowanie bardziej dynamiczną fabułę. Tutaj akcja jest wręcz ospała, w większości przegadana. Zabrakło mi napięcia. Momentami miałam wrażenie, że śledczy przepytają wszystkich w mieście, a i tak do niczego istotnego nie dojdą. Zabrakło mi tu świeżości. Cała historia jest odtworzona jakby z szablonu: zdarzenie, przesłuchania, nowe dowody, rozwiązanie zagadki. Żadnych nagłych zwrotów akcji, czegoś co przełamałoby schemat. Zdaję sobie sprawę, że powieści autorki należą do klasyki gatunku, ale przekonałam się, że to nie jest moja bajka. Absolutnie nie podważam wartości tej powieści i nie będę jej odradzać. Dałam Wam jedynie obraz tego, w jakim stylu jest napisana i co mi się w niej nie podobało. Sięgając po nią zastanówcie się po prostu czego Wy oczekujecie od kryminału, by nie rozczarować się tak jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-08-2021 o godz 17:18 przez: Zaczytana Angie
Ostatnimi czasy autorzy prześcigują się w wynajdywaniu sposobów na to, by zaszokować czytelnika. A to zabiegi fabularne, a to nowatorska konstrukcja, a to szokujące zakończenie. I choć uwielbiam to wszystko, to jednak miło jest zanurzyć się też w klasycznym, klimatycznym kryminale. Taki właśnie stworzyła Ann Cleeves. "Długi zew" to książka otwierająca nowy cykl tej autorki. Poprzedniego nie miałam okazji czytać, ale będę musiała go nadrobić. Dzięki tej powieści odbyłam sentymentalną podróż do początków mojej przygody z kryminałami. Zaczynałam od twórczości Agathy Christie i myślę, że nie bez powodu Ann Cleeves jest do niej porównywana. "Długi zew" to nie jest książka, w której akcja gna tak, że zapiera dech w piersiach. Zamiast tego mamy żmudne śledztwo, a tropy nie spadają policjantom z nieba, na każdy muszą solidnie zapracować. Nie znaczy to, że nie są tak błyskotliwi jak ci z innych powieści, po prostu oni wyciągają wnioski na podstawie zebranych dowodów, wielu przesłuchań, a my towarzyszymy im w tym procesie. Może się to komuś wydawać nudne, ale ja nigdy nie lubiłam iść na skróty. Czasami droga prowadząca do efektów mówi o nich więcej niż one same. Autorka położyła duży nacisk na sferę obyczajową, ale nie zrobiła tego w banalny sposób. Poruszyła temat zamkniętej społeczności religijnej, fanatycznej wiary w zasady obowiązującej w takiej wspólnocie oraz wykluczenia z niej. W końcu według jej członków homoseksualizm to ciężki grzech. Dla mnie jednak najważniejszym wątkiem, który tu poruszyła był zespół Downa. Osoby na niego cierpiące odgrywają znaczące role w intrydze kryminalnej, ale mnie bardziej interesowało to jak została opisana ich codzienność. Zajęcia w specjalnym ośrodku, próby uczenia się jak największej samodzielności, relacje z rodziną i obcymi ludźmi. Z reguły nie lubię tak wielu wątków obyczajowych w kryminałach, ale tym razem w ogóle mi nie przeszkadzały. Cała sprawa była mocno zagmatwana i myślę, że gdyby akcja pędziła, to można by się było w tym pogubić. Autorka postawiła jednak na proste i dobitne opisanie wszystkiego. Stworzyła w ten sposób spójną i logiczną powieść kryminalną z dodatkowym przesłaniem. Moje 8/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-09-2021 o godz 00:36 przez: zaczytany.tata
„Długi zew” autorstwa Ann Cleeves to nowy cykl powieści, której głównym bohaterem jest detektyw Mathhew Venna. Mężczyzna przed wieloma laty wychowywał się w niezwykle konserwatywnej sekcie religijnej, z której postanowił ostatecznie się wyrwać, automatycznie stając się wyklętym w gronie szczelnego społeczeństwa. Przyglądając się z dala ceremonii pogrzebu swego ojca, Mathhew dowiaduje się o znalezieniu zwłok na pobliskiej plaży i pomimo niechęci ponownie musi wejść w kręgi społeczeństwa, którego tak bardzo chciał unikać. Wszystko po to by pomóc rozwiązać sprawę tajemniczego morderstwa członka jednej z tamtejszych organizacji społecznych- Woodyard. „Długi zew” to kryminał, w którym nie uświadczyłem zadziwiająco szybkiej i zawrotnej akcji. Poszukiwanie makabrycznych zbrodni obfitujących w brutalne opisy również okazało się bezowocne. Książka jednak obfituje w wiele, bardzo skrupulatnie przemyślanych intryg i wyraźnie czuć w niej niepowtarzalny klimat mrocznego brytyjskiego miasteczka, co stanowi jej niezaprzeczalny atut. Ann Cleeves władając świetnym stylem zaprosiła mnie do mrocznego, dusznego i małego świata, w którym porusza wiele delikatnych i budzących kontrowersje tematów począwszy od nietolerancji wobec związków partnerskich jednej płci, a na trudach życia codziennego z rozmaitymi chorobami skończywszy. Zarówno portrety psychologiczne, jak i oryginalnie rozwinięty wątek obyczajowy trzymały mnie w niepewności właściwie do samego końca. Podsumowując, uważam książkę za dobrą lecz bez efektu „wow”. Niestety zabrakło w mojej opinii wartkiej akcji i umiejętnie dawkowanego tempa, które w tego typu książkach cenię sobie najbardziej. Mimo tego sądzę, że książka przypadnie do gustu wielu miłośnikom kryminałów. Zwłaszcza tym, którzy oczekują przede wszystkim wyśmienicie skonstruowanej fabuły w otoczce świetnego stylu autora lub autorki. Wspaniale przedstawiony klimat brytyjskiej miejscowości i dobrze skonstruowana intryga z pewnością mogą się spodobać. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta Strona było to moje pierwsze spotkanie z autorką, za co serdecznie dziękuję. Po kolejne jej książki sięgnę z całą pewnością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-08-2021 o godz 18:24 przez: Wybredna Maruda
Początkowe strony nie porwały. Po raz pierwszy miałam w swoich rękach twórczość Ann Cleeves i oprócz wątku kryminalnego nie wiedziałam, co jeszcze przyniesie mi Długi Zew. A zanosiło się na porządnego przeciętniaczka, bo natłok bohaterów i z lekka wlecząca się akcja nie zapowiadały miłości. Zmiana przyszła koło setnej strony. To wtedy zorientowałam się, że nie dość, że nie mogę doczekać się wyjaśnienia sprawy morderstwa mężczyzny z tatuażem ptaka na karku, to jeszcze powoli wciągam się w duszną atmosferę przedstawionego przez autorkę miasteczka. Potrafiła ona bowiem pomiędzy kryminalne intrygi i policyjne poszukiwania zgrabnie wpleść wątek obyczajowy: bliżej poznajemy każdą z osób podejrzanych lub tych, które nad śledztwem pracują, dostrzegamy różnorodność ich osobowości i rozumiemy podejmowane przez nie decyzje. A wspomnianej różnorodności jest tu sporo, bo mamy i homoseksualnego śledczego, którego mąż zajmował się ośrodkiem dla osób niepełnosprawnych, z którym była związana ofiara i jej znajomi, i charyzmatyczną policjantkę, która marzy o młodzieńczych szaleństwach i godnej opiece dla swoich dzieci, i ojca niepełnosprawnej dziewczyny, z którą ofiara codziennie jeździła autobusem. To idealne przedstawienie małego miasteczka, w którym wszyscy się znają, co nie zawsze działa na korzyść sprawy. Jednak nie ma co ukrywać – główną wadą powieści jest jej tempo. Często miałam wrażenie, że kręcimy się w kółko, że niektóre sceny już były, że można było je załatwić szybciej, za jednym zamachem, w jednym rozdziale. Być może działa to niejako na celowe rozproszenie uwagi, byśmy poznali wystarczająco wiele osób, które mogły być zamieszane w morderstwo, jednak całościowo sprawia to, że historia bardzo się dłuży i w połowie lektury, po kilku godzinach czytania, wciąż nie wiemy, na czym stoimy i do czego nas te poprzednie rozdziały doprowadziły. Jeżeli lubicie takie klimaty, kryminały i thrillery z akcją nieco wolniejszą ale dokładniejszą i bardziej rozbudowaną niż twórczość chociażby Remigiusz Mroza, to polecam. Ja pewnie dość szybko o tym tytule zapomnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-08-2021 o godz 13:45 przez: ananke144_czyta
Nie oczekujcie od tej książki fajerwerków i ostrej jazdy. Nie spodziewajcie się też tutaj dynamicznej akcji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Znajdziecie za to konkretne policyjne śledztwo i żmudną policyjną robotę, polegającą na pukaniu od drzwi do drzwi i przesłuchiwaniu kolejnych świadków zdarzenia- członków społeczności małego brytyjskiego miasteczka. A "długi zew" to krzyk mewy srebrzystej, sprawiający wrażenie "nieartykułowanego wrzasku bólu"... . Śledztwo prowadzi Matthew- człowiek, który nigdy nie otwiera ust, jeśli nie ma nic istotnego do powiedzenia, a który sam siebie uważa czasami za "bezużytecznego szalbierza udającego starszego oficera dochodzeniowego". I jest to niewątpliwie jasny punkt książki, bo jest to postać tajemnicza, ciekawa i wzbudzająca sympatię. Sympatii nie wzbudza za to sprawca całego zamieszania, który wydaje się być "drapieżnikiem i śledzącym swoje ofiary dewiantem". Prawda jest jednak o wiele bardziej skomplikowana... . Klasyczny kryminał. Bardziej klasycznie być nie może. Śledztwo cechują: początkowy brak solidnego motywu, brak konkretnych danych z dużej ilości przesłuchań, dużo wątków do zbadania, dużo tropów, możliwości i zbiegów okoliczności. I oczywiście dużo osób, które krążą wokół siebie, ale właściwie się nie stykają. Początkowo obraz ten jest nieco niepewny, niekonkretny i zmieniający się po każdej kolejnej rozmowie ze świadkami. Co się z tym wiąże- występuje również duża ilość bohaterów i nazwisk do zapamiętania. Trzeba być uważnym i ostrożnym- kto, z kim i dlaczego. . Moje myśli krążyły w głowie, jak "mewy szukające pożywienia nad ujściem rzeki". Nie czułam podniecenia, a raczej lekkie napięcie, lekko też narastające, bardziej dreszczyk emocji, niż wyrzut adrenaliny. Dla mnie to było ciekawe doświadczenie. Czytałam z zainteresowaniem, chociaż wymagało to momentami dużego samozaparcia i wewnętrznej motywacji oraz okupione było tankowaniem dużych ilości kofeiny do krwi :) . Polecam dla wielbicieli klasycznych kryminałów- https://www.instagram.com/ananke144_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2021 o godz 12:42 przez: Ogród książek
Koło dobrego kryminału nigdy nie przejdę obojętnie. Jednak nowy, nieznany autor to wielka niewiadoma, jak było tym razem? W czasie pogrzebu ojca (na którym nie jest mile widziany), Matthew dostaje informację o znalezieniu na plaży ciała mężczyzny. Rozpoczyna się szczegółowe śledztwo, które obnaża coraz mroczniejsze tajemnice z przeszłości. Obecna zbrodnia zdaje się być tylko pokłosiem wcześniejszych wydarzeń. Muszę przyznać, że zaczęłam czytać tę książkę i przestałam. Nic mi w niej nie smakowało, brak wartkiej akcji rozumem, ale nie do końca przemawiali do mnie bohaterowie i opisywane realia. Miałam poczucie, że po prostu męczę się przy czytaniu. Powróciłam do lektury po jakiś 10 dniach i jakie było moje zdziwienie, gdy poczułam, że nie mam ochoty się od niej odrywać. Świat Matthew, jego współpracowników oraz powracające obrazy z przeszłości wciągnęły mnie bez reszty. Dotarło do mnie jak doskonale skonstruowany jest ten kryminał. Jak powoli autorka wciąga nas w tą historię, wplątuje w losy bohaterów, daje ich poznać, emocjonalnie się z nimi związać. Poznajemy tą społeczność, panujące tam zależności i układy. Uwielbiam takie drobiazgowe śledztwa, mogę przy nich sama poczuć się jak detektyw. Do tego płynność opowieści, ciekawi bohaterowie, mnogość wątków i tajemnice z przeszłości. Kto tego nie lubi? Książka przy drugim podejściu smakowała kompletnie inaczej, teraz mogę stwierdzić, że zachwyciłam się całością. Autorka przekonała mnie do tych ludzi, tych wydarzeń , tego miejsca... Rewelacyjnie rozbudowana część obyczajowa dodawała tej powieści wyjątkowego smaczku i ułatwiała zrozumienie życia tych ludzi, oraz decyzję Matthew. Zdecydowanie będę sięgać po kolejne książki Autorki, takie wprost rasowe kryminały to ja bardzo lubię. Tak na przyszłość i dla siebie i dla Was ... każda książka ma swój czas. Tylko wtedy możemy w pełni docenić jej urok, gdy jesteśmy na nią gotowi. Jak inaczej bym ją oceniła w momencie, gdy miałam ewidentną potrzebę sięgnięcia po inny gatunek. Warto dać drugą szansę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2021 o godz 16:03 przez: przerwa.na.ksiazke
Na plaży znaleziono ciało mężczyzny. Brak dokumentów utrudnia identyfikację. Prowadzącym śledztwo zostaje Matthew Venna. Sprawa nie jest łatwa. Komplikuje ją porwanie kobiety z niepełnosprawnością umysłową. Czy to zbieg okoliczności? Czy sprawy coś łączy? Detektyw Venna musi też zmierzyć się ze swoją przeszłością, z życiem i społecznością, którą porzucił dawno temu. Okazuje się, że mała, zamknięta społeczność skrywa wiele tajemnic. "Długi zew" to nowa książka Ann Cleeves. To też początek nowej serii. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z piórem autorki. Spotkanie to było bardzo udane. Historia, którą nam opowiada jest fascynująca i wciągająca. Autorka świetnie oddaje klimat małych nadmorskich miasteczek i ich społeczności. Akcja dzieje się nie spiesznie. Śledztwo biegnie swoim biegiem. Pojawiają się nowi podejrzani, nowe wątki i tajemnice. Powoli razem z głównym bohaterem czytelnik próbuje rozwikłać tę zagadkę. Jeżeli chodzi o głównego bohatera, to początkowo wzbudzał u mnie mieszane uczucia. Trochę drażnił mnie jego brak wiary w siebie i niezdecydowanie. Ostatecznie jednak da się go polubić. Jest to mężczyzna, który wychowywał się w religijnym Bractwie. Kiedy przestał wierzyć, musiał opuścić społeczność. Odwróciła się od niego nawet najbliższa rodzina. Związek z innym mężczyzna tylko pogłębił przepaść dzielącą go od dawnego życia. Bardzo podobał mi się właśnie wątek małżeństwa Matthew Venna. W końcu w większości książek policjant, detektyw to mężczyzna hetero. Tu mamy coś innego. Autorka bardzo realistycznie też pokazuje reakcje otoczenia na ten związek. Drugim ważnym wątkiem w "Długim zewie" są osoby dorosłe z zespołem Downa. Opieka nad nimi, problemy, z którymi spotykają się rodzice, jak postrzega je otoczenie. Ann Cleeves stworzyła świetny, klimatyczny kryminał, w którym napięcie rośnie w miarę czytania. Dla mnie było to bardzo udany czas z tą lekturą i na pewno będę chciała sięgnąć po kolejne części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-08-2021 o godz 20:42 przez: Aleksandra
"Długi zew" to nowa seria pani Ann Cleeves i jest to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Nie wiedziałam też, czego się spodziewać po lekturze. Ma ona swoje mocniejsze i słabsze strony. Małe grono mieszkańców i ich tajemnice, to jest to, co lubię w książkach kryminalnych. Pytanie, czy uda się czytelnikowi szybko wychwycić winowajcę całej historii, czy też do samego końca będzie się przerzucało zarzuty z jednej postaci na drugą. W tej świetnie wykreowanej intrydze jest wiele sieci podejrzeń, które i tak prowadzą do jednego miejsca - Centrum Woodyard. Oczywiście wszystko zaczyna się od morderstwa mężczyzny, którego ciało znaleziono na plaży. Jak toczy się śledztwo? No właśnie, dość mozolnie, co niestety przełożyło się na chęć czytania książki. Mam wrażenie, że akcja toczy się bardzo wolno, a patrząc na objętość książki, bałam się, że czytanie zajmie mi co najmniej tydzień. Na szczęście tak się nie stało, ponieważ będąc już w 2/3 historii, akcja nabrała tempa i nie mogłam oderwać się od książki. Wynagrodziło to moje wcześniejsze zmagania z ospałym tempem i fakt, że nie mogłam wytypować sprawcy zamieszania również jak najbardziej zapracowało na plusa. Autorka poruszyła delikatne tematy, których się nie spodziewałam, odczuwa się ich wydźwięk i skłania do refleksji. Radzenie sobie w życiu codziennym osób chorujących na zespół Downa, a także ich bliskich, którzy się nimi opiekują. Ograniczenie zaufania do osób duchownych, czy nietolerowania związków partnerskich jednej płci. Muszę zaznaczyć, że portrety psychologiczne postaci uważam za świetną robotę. Towarzyszący temu duszny klimat, kłamstwa i dobrze skonstruowana intryga spełniają swoją rolę - czyta się z zaciekawieniem i chęcią odkrycia prawdy. Spotkanie z autorką uważam za dobre. Może "Długi zew" nie powalił mnie na kolana i oczekiwałam szybszych zwrotów akcji, ale w ostatecznym rozrachunku mogę polecić Wam tę powieść 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2021 o godz 08:22 przez: Coolturka
Długi zew to nazwa krzyku mewy srebrzystej, przypominającego wrzask bólu. To też początek nowego cyklu kryminalnego od Ann Cleeves. Komisarz Matthew Venn z ukrycia obserwuje uroczystości pogrzebowe swojego ojca, w których trakcie odbiera telefon z informacją o odnalezieniu zwłok na pobliskiej plaży. Wykluczony ze wspólnoty religijnej Bractwa Barum, ku wielkiej rozpaczy rodziców, będzie musiał ponownie wkroczyć w ich społeczność i odkryć mroczne tajemnice przeszłości. W stylu Cleeves najbardziej lubię ten pozorny spokój i ład, podszyty podskórnym napięciem; to, że wszystko toczy się swoim rytmem i nawet czyjaś niespodziewana śmierć, nie jest w stanie go zaburzyć, a dynamiki nadają krótkie niczym żołnierskie rozkazy - zdania. Uczestniczymy w każdym etapie śledztwa, co osobiście bardzo lubię oraz podglądamy życie prywatne naszych bohaterów. Cleeves daje nam małą lekcję tolerancji: główny bohater jest w związku homoseksualnym; współpracująca z nim Jen, to matka samotnie wychowująca dwójkę dzieci, jedna z niewielu kobiet w mocno zmaskulizowanym środowisku, jakim jest policja oraz atrakcyjna, pewna siebie kobieta, z czego często i chętnie korzysta; Ross to typowy samiec alfa, arogancki, przebojowy i chorobliwie ambitny, czym niejednemu działa na nerwy. Tworzą barwną i ciekawą mieszankę wybuchowych charakterów. Drobne konflikty i rywalizacja między nimi sprawiają, że wszystko jest bardziej realne, tak zwyczajne i ludzkie po prostu. W trakcie dochodzenia wyłania się obraz ofiary - człowieka obarczonego ogromnym poczuciem winy, które zżera od środka niczym rak. Życie z takim "pasażerem" na dłuższą metę staje się nieznośne. Jeśli chodzi o snucie intrygi kryminalnej, to autorka wspięła się na wyżyny, wplatając ją umiejętnie w tło społeczno - obyczajowe, stworzyła zapadającą w pamięć, misternie dopracowaną historię. Chętnie sięgnę po jej kontynuację.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nie ufaj mu Mróz Remigiusz
4.7/5
26,95 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.7/5
30,12 zł
42,90 zł
25,74 zł
Inne z tego wydawnictwa W ciemnym, mrocznym lesie Ware Ruth
4.4/5
26,95 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Apartament Janiszewska Izabela
4.6/5
26,28 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
26,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno po drugim Ware Ruth
4.4/5
30,12 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.3/5
30,12 zł
42,90 zł
25,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Wstyd Małecki Robert
4.7/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mamy tylko lato Bianek Klaudia
4.6/5
26,95 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewybaczalne Janiszewska Izabela
4.7/5
23,81 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego