Departament 19. Tom 3. W ogniu walki (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Zegar nieubłaganie odmierza czas do Godziny Zero i powrotu Drakuli. Niedobitki Departamentu 19, tajnej rządowej organizacji zajmującej się walką z wampirami, wilkołakami i innymi potworami, desperacko próbują powstrzymać siły ciemności. Do tego organizacja staje przed nowym, śmiertelnym zagrożeniem.

Jamiemu Carpenterowi, najmłodszemu agentowi Departamentu 19, powierzono zadanie przeszkolenia nowej grupy operacyjnej, która ma wesprzeć pozosta­łych agentów w ich działaniach. Czy uda mu się sprostać pokładanym w nim nadziejom? Wojna trwa. Stawką jest przetrwanie ludzkości.

James Bond, horror i fantastyka w jednym!

Will Hill – zanim rzucił pracę w branży wydawniczej, aby napisać "Departament 19", pracował jako barman, księgarz i wolontariusz dla organizacji charytatywnej. Dorastał w północno-wschodniej Anglii, boi się pająków i uwielbia koty. Mieszka w Londynie ze swoją dziewczyną. Mówi o sobie: "Jestem pisarzem, więc spędzam bardzo dużo czasu, gapiąc się w okno, grając w gry komputerowe, sprawdzając maile, udzielając się na portalach społecznościowych oraz generalnie wymyślając nowe i nietypowe sposoby na to, aby odroczyć pisanie...".

Uważa, że jego praca jest dużo ciekawsza od niego samego.

Tytuł: Departament 19. Tom 3. W ogniu walki
Seria: Departament 19
Autor: Hill Will
Tłumaczenie: Skrobiszewska Edyta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 624
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-09-24
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 45 x 210 x 137
Indeks: 15292230
 
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
4/5
18-01-2015 o godz 21:05 Triskel dodał recenzję:
„Departament 19. Powrót” Will’a Hill’a jest kontynuacjom cyklu Departament 19, autor stworzył kolejną pozycję równie wciągającą i pasjonującą. Jest to książka nietuzinkowa z bardzo oryginalną fabułą a na dodatek świetnie napisana, potrafiąca podczas lektury nie raz zaskoczyć. Powróćmy zatem do świata gdzie grasują łaknące krwi wampiry, gdzie nikt nie może się czuć się bezpiecznie. Aby nie została mu upuszczona ostatnia kropla krwi...

Departament 19 nadal wszelkimi dostępnymi środkami broni świat przed wampirami, wilkołakami i innymi monstrami przy użyciu najnowocześniejszej broni i innych cudów nowoczesnej techniki. Jamiemu Carpenterowi udało się zostać agentem Departamentu 19, oczywiście nie bez małych trudności. Od teraz razem z innymi członkami departamentu walczą ramię w ramię. Misja mająca na celu namierzenie prochów Drakuli ma się ku końcowi, jednak starzy wrogowie nie dają za wygraną. Wampiry przybierają na sile i jednoczą szeregi, mając na celu wskrzeszenie swego pana... Drakulę. Jeżeli im się to uda ludzkość czeka zagłada.

W niniejszej pozycji poznajemy lepiej bohaterów - Jamiego, jego matkę, Larissę, Kate, a także wielu innych agentów Departamentu 19. Akcja toczy się w bardzo szybkim tempie, aż nie sposób się nudzić. Autor wprowadził wiele nowych, ciekawych wątków fabularnych i rozwinął stare. Dostajemy w tej pozycji wampiry, lecz znacznie odmienione od bohaterów do, których przyzwyczaiła nas chociażby w ostatnim czasie Stephenie Meyer. Wampiry, które występują na kartach książki są krwiożercze, brutalne i łakną ciągle ludzkiej krwi. Nie są milutcy i przyjaźni w odróżnieniu chociażby od Edwarda Cullena, który jest słodki i niewinny aż do przesady. Wątki fabularne poprowadzone są sprawnie, wciągając czytelnika coraz mocniej w opisywane przygody. Pomimo sporej objętości książki, bo aż ponad sześciuset stronicowej czyta się ją szybko nie nudząc się chociażby na moment. Dostajemy z pozoru coś co już było przedstawiane czytelnikom wielokrotnie, jednak z nutą świeżości i niekonwencjonalnymi pomysłami. Przy nadarzającej się okazji sięgnę po raz kolejny po książkę z pod pióra tego autora.

„Departament 19. Powrót” jest udaną kontynuacją, skierowaną raczej w stronę młodzieży. Chociaż i starszy czytelnik może się przy niej dobrze bawić. Ciekawym zabiegiem są powroty w przeszłość oraz nagle zwroty akcji, które z początku męczą lecz można się z biegiem lektury do nich przyzwyczaić. Książka jest ciekawa pełna barwnych bohaterów i szybkiej akcji, dzięki której książkę się wręcz pochłania. Jest to porządna lektura, która daje kilka godzin na prawdę porządnej rozrywki. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-12-2014 o godz 20:53 Marta Zagrajek dodał recenzję:
Kto z nas nie chciałby żyć w świecie, gdzie istnieją istoty ponadnaturalne? Cały myk polega na tym, że one wcale nie muszą być do nas pozytywnie nastawione i głaskać nas po główkach. Pragną naszej krwi i wysysają nasze hit pointy, chłepcąc ją jak najlepszy z drinków. Czy Departament 19 będzie w stanie obronić ludzkość przed epidemią nieludzko silnych potworów? Wejdźcie w świat Williego Hilla, którego akcja porwie Was od pierwszej strony. Nie ma nic lepszego na dzień dobry, niż szpital psychiatryczny dla kryminalistów najgorszego stopnia!

W niektórych książkach wampiry i wilkołaki są w stanie żyć w zgodzie z ludźmi, ba, nawet żyć z nimi w związkach. W „Departamencie 19” są różne istoty, ale autor powraca do starego wizerunku wampira. Taki krwiożerczy, niesamowicie silny potwór, myśli tylko o tym jak zaspokoić swój głód. Nie ma miejsca na inne myśli, emocje. Empatyczny wampir jest nienaturalnym wymysłem! Owszem, są wyjątki, ale powrót do przeszłości sprawia, że tę książkę czyta się z pewnym rozrzewnieniem. Fabuła i dynamizm akcji nie pozostawia Czytelnika biernym świadkiem wydarzeń, lecz ma się wrażenie bycia w oku cyklonu. Wydarzenia są przedstawiane z perspektywy różnych bohaterów (nawet wampirzycy Larissy), rozdziały są dość krótkie, dzięki czemu czyta się bardzo szybko, bez zbędnego znużenia materiałem, napisane w trzeciej osobie (nadmieniam, bo nie wszyscy lubią książki pisane w pierwszej). Świetnie przedstawione emocje, nawet bohaterów drugoplanowych powodują, że czyta się z wypiekami na twarzy, momentami zasłaniając się poduszką.

Po heroicznym wyczynie z poprzedniej części cyklu, na Jamie’go Carpentera wszyscy patrzą z podziwem, nawet ci starsi stażem są wyjątkowo mało powściągliwi w tej kwestii. Dlaczego? Posiadanie szpiega w szeregach, odkrytego w dodatku zbyt późno, nigdy nie jest wydarzeniem, do którego chce się wracać. I pozostaje się wdzięcznym temu, kto ocalił wielu innych dzięki swemu wyszkoleniu i inteligencji. Ale czy „Departament 19” jest w stanie funkcjonować po takiej walce? Tak, choć będzie to wymagało wielkiego nakładu pracy i angażowania coraz to nowych ludzi, których w dodatku trzeba jeszcze ekspresowo wyszkolić. A wyzwań przybywa, potwory nie czekają na mobilizację swojego przeciwnika, tylko atakują ze zdwojoną siłą. Choć to moja pierwsza przygoda z Hillem, to muszę nadrobić pozostałe części cyklu, mimo że częściowo już wiem co się stało, więc nie będzie takiego zaskoczenia fabułą (zatem jeśli to byłoby Wasze pierwsze spotkanie z autorem, proponuję zacząć od początku, unikając spoilerów).

Walka z potworami przynosi wiele skojarzeń z inną literaturą. Jak choćby nasz rodowity „Wiedźmin” Andrzeja Sapkowskiego. Ale „Departament 19. W ogniu walki” to jednak bardziej sformalizowana organizacja niż grupa śmiałków wyszkolonych w wiedźmińskich sztukach i czarodziejskich zaklęciach. Drugie skojarzenie to cykl Patrolu Sergieja Łukjanienki i tutaj już możemy znaleźć trochę więcej podobieństw, niż tylko walkę dobra ze złem. Tam już jest określony szef i więcej zasad niż tylko pamiętanie o tym, że trolle potrafią być także pożyteczne. Wreszcie „Departament 19” jest także bardziej mroczny i akcja jest tam na równi z elementami fantastycznymi. Niedawno czytałam „Ziemię wojny” Julii Łatyniny, co idealnie wprowadziło mnie w nastrój do przeczytania pozycji Willa Hilla, bowiem do wojny zawsze trzeba podejść ostrożnie (ech, ta partyzantka!).

Will Hill nie bał się żadnej pracy, pisarstwo nie jest jego pierwszym wyborem zawodowym – był księgarzem, barmanem i pracował w branży wydawniczej. Nie od dziś wiadomo, że książka sama się nie napisze i w dodatku trzeba w nią trochę zainwestować, czy Hillowi się to opłaciło? Zdecydowanie tak. Przynajmniej z pozycji merytorycznej jego książki. „Departament 19. W ogniu walki” to trzecia część cyklu przetłumaczona na język polski. Will napisał już w sumie cztery: „Departament 19”, „Departament 19. Powrót”, „Departament 19. W ogniu walki” oraz „Departament 19. Godzina zero”. Trzeba nadmienić, że oprócz świetnego tłumaczenia (ukłon w stronę Agnieszki Klonowskiej), seria ta ma świetne okładki – bardzo klimatyczne i o dziwo, w identycznym klimacie, jak ich zagraniczne wydanie. Popieram takie podejście, zwłaszcza jeśli jest to okładka oddająca treść książki i zachęcająca Czytelnika do przeczytania (a wielu z nas kupuje jednak literaturę na podstawie okładki i opisu z tyłu książki…).

Jeśli fascynują Was istoty nadprzyrodzone, czytaliście być może kiedyś Łukjanienkę albo Sapkowskiego, albo jakąkolwiek inną książkę, której bestiariusz mógłby być osobną pozycją, a przy tym lubicie wartką akcję i dreszczyk emocji, to musicie sięgnąć po „Departament 19”. Jeśli jesteście fanami Brama Stokera, to z pewnością ucieszy Was obecność Drakuli w tej pozycji (nie bez pardonu nawiązania w recenzjach do powrotu starego, „dobrego” Drakuli). Niech ta wojna nie przejdzie bez echa, bądźcie jej świadkami!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2014 o godz 16:16 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Departament 19. W ogniu walki” to trzeci tom serii tworzonej przez Willa Hilla. Cykl ten jest debiutem autora, jednak od razu widać, że wkłada on całe swoje serce w tworzenie go. W języku angielskim pojawiło się wiele dodatkowych książek z cyklu Departament 19, natomiast części głównych ma być prawdopodobnie pięć. Myślę, że dla Willa Hilla seria ta jest niczym dziecko, któremu poświęca się wiele czasu, uwagi i miłości. I właściwie… nie ma się co dziwić, że zyskał on rzesze fanów.
Wydawałoby się, że to Jamie Carpenter gra tutaj główną rolę, bowiem od pierwszej części to na jego losach czytelnik skupiał się najbardziej. Teraz coś się zmieniło. „W ogniu walki” to część, która uświadomiła mi bardzo istotną rzecz – Departament 19 to nie tylko Jamie Carpenter, ale to także pozostali bohaterowie, bez których ta seria by po prostu nie istniała. Tutaj każdy bohater spełnia określoną, dobrze przemyślaną funkcję i bez któregokolwiek z nich, doszłoby do całkowitego zachwiania i dezorganizacji. Autor w niezwykle umiejętny sposób wprowadza coraz to nowych bohaterów, nie zapominając jednak o tych dobrze nam już znanych, z którymi przyszło nam się zżyć. Wampiry są postaciami niezwykle intrygującymi, natomiast członkowie Departamentu to osoby niezwykle odważne, silne i oddane swojej misji.
Bardzo podoba mi się sposób, w jaki autor potrafi logicznie połączyć ze sobą poszczególne wątki. W tworzonym przez niego świecie nic nie dzieje się bez przyczyny – każdy postępek pociąga za sobą następny, każda podjęta decyzja może wpłynąć na dalszy obrót spraw, co sprawia, że powieść staje się zadziwiająco logiczna, realistyczna i nieprzewidywalna. Wiele osób uznaje za minus akcję, która skacze pomiędzy różnymi punktami i bohaterami, co ma miejsce również w tym przypadku, ale ja widzę w tym sporo zalet. Dzięki temu możemy poznać różne wydarzenia i bohaterów, znaleźć się wraz z nimi w bardzo różnorodnych sytuacjach czy też spojrzeć na tę historię z odmiennych punktów widzenia.
Ponownie widać tutaj inspirację słynną powieścią Brama Stokera o niejakim Drakuli. W sumie nie mnie to stwierdzać, ale sądzę, że gdyby Bram Stoker zajął się lekturą Departamentu 19, byłby zadowolony z kierunku, zgodnie z którym podąża jego dziedzictwo. Mimo że wiele osób ma już po prostu dosyć wampirów, to nie powinniście się z tego powodu zniechęcać do tej serii! Poza tym nadal uważam, że na szczególne uznanie zasługuje cały świat stworzony przez autora. Struktura i organizacja Departamentu 19 są bardzo dokładnie i szczegółowo przedstawione, relacje między jego członkami również. Mimo że na pierwszy rzut oka łączy ich tylko misja i osiągnięcie najważniejszego celu, to jest w tym coś jeszcze – oni wszyscy są dla siebie jak rodzina, która wspiera się nawzajem i nie pozwala, aby ktokolwiek został sam.
Styl autora nie pozostawia nic do życzenia. Jest płynny, przejrzysty i klarowny. Książkę czyta się niezwykle przyjemnie, chociaż momentami robi się wybitnie niebezpiecznie. Autor nie boi się wprowadzać elementów krytycznych, niczego nie ułatwia swoim bohaterom, a chwilami stawia ich w sytuacji tak beznadziejnej, że aż robi się mi ich żal. Akcja toczy się tempem umiarkowanym, ale nie brakuje jej wzlotów na wyższe poziomy, gdy emocje biorą górę, napięcie rośnie, a serce podchodzi do gardła. A żebyście wiedzieli, co też się wyprawia w punkcie kulminacyjnym! A może nawet w punktach, bo wątków jest kilka, choć są one ze sobą w dużym stopniu powiązane.
„Departament 19. W ogniu walki” to znakomita kontynuacja świetnej serii, którą naprawdę polecam. Skierowana jest ona raczej dla młodzieży, ale i ja dobrze się bawiłam podczas czytania. Świetnie dopracowana, ze znakomicie przedstawionymi bohaterami oraz z interesującą i wciągającą fabułą. Licząca sobie ponad 600 stron lektura, to bardzo dobrze przemyślana historia, od której chwilami ciężko się oderwać. Myślę, że i tak nie udało mi się napisać wszystkich dobrych rzeczy, które dostrzegłam w tej pozycji, ale mam nadzieję, że każdy postanowi spróbować i zapozna się z serią Willa Hilla, bo jest ona tego warta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2014 o godz 17:15 Cornelie dodał recenzję:
Will Hill nie zawsze pisał. Ze strony wydawnictwa możemy się dowiedzieć, że wcześniej był barmanem. Co się stało, że zdecydował się napisać powieść? Może chęć przekazania, zostawienia czegoś po sobie? W każdym razie szturmem wdał się ze swoim debiutem na rynek wydawniczy, szybko zaskarbiając sobie rzesze fanów i fanek. Ja miałam okazję przeczytać trzeci tom „Departament 19. W ogniu walki”.

Departament 19 to organizacja, która zajmuje się walką z wampirami i wilkołakami. Jednym z jej członków jest Jamie Carpenter. Książkę rozpoczyna się dość mocnym wejściem. Dwójka mężczyzn orientuje się, że ktoś spowodował ucieczkę wszystkich pacjentów ze szpitala psychiatrycznego w Broadmoor. Jadą tam, aby sprawdzić, co tak naprawdę się wydarzyło. Są świadkami makabrycznych rzeczy.

W samym departamencie też nie dzieje się za dobrze. Dziewczyna Jamiego jest daleko, gdzieś na pustyni na misji. Angela Darcy wraz ze swoją grupą zostaje ciężko doświadczona przez wampira. Nowy gatunek. Niesamowicie szybki i zwinny. Coś się dzieje w podziemiach mrocznego świata. Ktoś się budzi do życia. Czuć na plecach oddech strachu. Czy Departamentowi uda się dociec do prawdy? Czy uratują świat?

„Departament 19. W ogniu walki” to solidne tomiszcze, na kilka dobrych wieczorów. Czuć, że autorem jest mężczyzna. Trudno tu bowiem znaleźć coś romantycznego, miłosnego, choć wiadomo, że i to czuć w powietrzu między bohaterami. Autor jednak postawił na coś zupełnie innego – na akcję. I wydaję mi się, że postąpił właściwie. Pełno to zwrotów, pełno przyspieszających scen, pędzących postaci. Nie ma chwili na odpoczynek, na oddech. Czytelnik musi mknąć wraz z wydarzeniami, by się nie zgubić.

Moim błędem było to, że nie przeczytałam najpierw dwóch poprzednich części. Przez to nie rozumiałam co poniektórych powiązań, ale jestem skłonna to nadrobić. Nie stało mi to jednak na drodze to przyjemnego odbioru powieści. I choć nie gustuję już w wampirach, wilkołakach czy innych niestworzonych postaciach – tutaj mnie zbytnio nie raziły. Może dlatego, że raz na jakiś czas autor fundował czytelnikowi mocne opisy, do szpiku kości przeszywające, całkowicie różniące się od słodkich wyczynów Edwarda ze „Zmierzchu”.

Uważam, że książka z pewnością spodoba się gronu panów, chłopaków, mężczyzn. Oni z pewnością znajdą tutaj sporo dla siebie. Jeśli zaś chodzi o dziewczyny – cóż, jeśli lubią wartką akcje, atmosferę grozy i napięcia i wampiry, które straszą – to również powinny po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2014 o godz 00:00 nekorador dodał recenzję:
W dwóch poprzednich tomach fajnie rozwinęła się akcja i czytało się w dość dużym napięciu. Na uwagę zasługuje na pewno interesująca tematyka, a poza tym Will Hill potrafi wciągnąć czytelnika. Mam wrażnie że z każdym tomem autor prezentuje coraz lepszy poziom warsztatowy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2014 o godz 00:00 neo89 dodał recenzję:
Postanowiłem dać szansę temu autorowi po tym jak przeczytałem opis do tej książki. Decyzji swojej nie żałuję, ponieważ otrzymałem kawał dobrej powieści z mojego ulubionego gatunku. Od samego początku autor zaciekawił mnie wykreowanym przez siebie światem przez co ciężko mi było oderwać się od książki. Na uwagę zasługują również ciekawe postacie. Jednym słowem. Warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-09-2014 o godz 00:00 DravenDori dodał recenzję:
Temat wampirów został w Departamencie 19. bardzo ciekawie przedstawiony. Pierwszy tom cyklu prezentuje się naprawdę dobrze, zwraca uwagę fabułą i ciekawymi bohaterami. Całkiem nieźle trzyma w napięciu. Całkiem dobra jeszcze jedna odsłona opowieści o wampirach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dzieci z Bullerbyn Lindgren Astrid
4.5/5
20,58 zł
31,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pucio umie opowiadać Galewska-Kustra Marta
4.6/5
35,49 zł
44,90 zł
33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok w lesie Dziubak Emilia
4.7/5
32,01 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bajkoterapia, czyli bajki pomagajki dla małych i dużych Opracowanie zbiorowe
4.0/5
32,19 zł
49,90 zł
31,59 zł
Inne z tego wydawnictwa Złodziejka książek Zusak Markus
4.7/5
38,65 zł
49,90 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzieci z Bullerbyn Lindgren Astrid
4.1/5
41,88 zł
64,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.