Decimus Fate i rzeźnik z Guile. Tom 2 (okładka  twarda)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Sprzedaje empik.com : 46,31 zł

46,31 zł 64,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Gdy w mieście Guile giną dwaj młodzi mężczyźni, zaskakujący rozwój wypadków rzuca Decimusa Fate i Opiekuna do rozpaczliwej walki o życie. Czarownice, mroczni zabójcy czy potwory zamieszkujące labirynt podziemnych tuneli - to wszystko tylko preludium. Podążając za prawdą i rozwiązaniem zagadki przyjdzie im bowiem stanąć twarzą w twarz z osławionym Rzeźnikiem z Guile.

Ale kto wie, czy znacznie większe zagrożenie nie czai się znacznie bliżej domu. Gdzieś, gdzie ucieczka z więzienia i zabójstwo prominentnego maga zdają się tylko drobnymi zdarzeniami dnia codziennego w wielkim portowym mieście. Codzienność jednak, zwłaszcza codzienność niezwykłych ludzi, stanowi często wstęp do wydarzeń, które wstrząsną posadami świata. Ale to, zazwyczaj, okazuje się dużo, dużo później. I o wiele za późno.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1321236910
Tytuł: Decimus Fate i rzeźnik z Guile. Tom 2
Seria: Decimus Fate
Autor: Flannery Peter A.
Tłumaczenie: Pawlak Maciej
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-18
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 40 x 130
Indeks: 42950516
średnia 4,7
5
21
4
8
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
26-11-2022 o godz 11:15 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Polecam książka wciąga i moim zdaniem lepsza od części pierwszej ale stety trzeba przeczytać żeby czerpać przyjemność z czytania tej części
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-02-2023 o godz 23:22 przez: Danuta | Zweryfikowany zakup
Podobało mi się bardziej niż pierwsza część na pewno sięgnę po kolejne tomy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2023 o godz 16:42 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Jak t. 1!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-12-2022 o godz 11:31 przez: Urszula Janiszyn
Z wielką radością powitałam w swych rekach powieść Petera A. Flannery'ego pt.”Decimus Fate i Rzeźnik z Guile”, będącą kontynuacją pasjonującej relacji o losach pewnego starego maga i jego wiernego druha w osobie boleśnie doświadczonego przez los wojownika. Z radością, jak i przekonaniem graniczącym z pewnością, że oto staję przed lekturą porywającej historii spod znaku klimatycznego fantasy z najwyższej półki. I oczywiście się nie myliłam! Decimus Fate i Opiekun stają oto przed kolejnym trudnym wyzwaniem, jakie stawia przed nimi niezwykłe miasto Guile. Otóż w tym samym czasie przepadają bez wieści dwaj młodzi mężczyźni, zaś ich bliscy nie mają się już zwrócić do kogo o pomoc, poza powyższą parą. Bardzo szybko okazuje się, że zaginięcia wiążą się z pewnym nader ambitnym magiem, a następnie jedną z najbogatszych i najznamienitszych familii w mieście. Tropy prowadzą Fate'a i Opiekuna ku podmiejskim kanałom, w których wydaje się tkwić najprawdziwsze, potworne zło... Niniejsza powieść stanowi sobą dość rzadkie połączenie literackiego fantasy z klimatycznym kryminałem, które przybiera nie tylko pasjonującą i wielce efektowną postać, ale też i zachwyca swoją złożonością i inteligencją relacji. I w jakiejś mierze jest to nieco inna historia, aniżeli pierwszy tom cyklu, ale w mej ocenie owa odmienność przeradza się w jak najbardziej pozytywną wymowę tego literackiego dzieła. Oczywiście uspokajam wszystkich, iż oprócz kryminalnej intrygi nie zabraknie tu również magii, walki z mieczem w ręku i niezwykle spektakularnej przygody. Główna oś wydarzeń skupia się wokół powyższej pary bohaterów - dawnego czarodzieja Fate'a i Opiekuna, którzy poszukują zaginionych mężczyzn, wdają się w konflikt z niebezpiecznymi ludźmi, jak i wreszcie stawiają opór demonicznej bestii, która ma tylko jeden cel - zabić ich. Jednocześnie jest i drugi interesujący wątek, przedstawiający przygody doskonale znanej nam już Sienny, która będzie musiała uratować przyjaciela przed niechybną śmiercią z rąk kata. I na obu tych narracyjnych polach jest równie ciekawie, barwnie i ekscytująco do samego końca, który zresztą zapowiada bardzo dramatyczne wydarzenia w trzecim tomie. Mamy tu niezwykle intrygujących bohaterów - poczciwego, zawsze tajemniczego i nieco zmęczonego już magią Fate'a, honorowego, zawsze gotowego do działania i budzącego postrach Opiekuna, czy też zabawną, uroczą, ale też i wbrew pozorom niebezpieczną Motinę, czyli wiedźmę i zarazem gospodynię w domu Fate'a. Oczywiście pojawiają się tu i inni znani nam bohaterowie – m.in. na czele z odważną i pewną siebie Sienną oraz niezwykle zaradnym dzieckiem ulicy - Łasicą. By było jeszcze ciekawiej, są i nowe postacie, które czasami wzbudzają w nas sympatię i współczucie, czasami zaś wielką antypatię. Istotne jest to, że wszyscy bez wyjątku przekonują nas do tego, by im uwierzyć. Nie sposób nie uwierzyć także w ten niezwykły, fantastyczny świat miasta Guile i jego okolic, na którego to obraz składa się quasi średniowieczna rzeczywistość, trudna codzienność życia biednych i bezkarność bogatych, czy też wreszcie wszechobecna przestępczość. Oczywiście jest i magia - taka bardzo klasyczna z zaklęciami, amuletami i miksturami na czele..., jak i brudna polityka, której w tej opowieści możemy zakosztować znacznie więcej, aniżeli w pierwszym tomie cyklu. To mroczny, ale też i na swój sposób piękny świat. Intrygująca fabuła, niepowtarzalny klimat, idealne proporcje pomiędzy mrokiem i czarnym humorem oraz doskonały pisarski warsztat - to najważniejsze elementy tej książki, których dopełnia w tym przypadku również znakomity przekład Macieja Pawlaka oraz piękne ilustracje Pawła Zaręby, które są niezwykle wymowne i zarazem oniryczne. I tak też mamy przed sobą powieść, która zachwyca, porywa akcją i oczarowuje swoją fantastyczną wymową. Co ważne, możemy pokusić się o sięgnięcie po ten tytuł nawet wtedy, gdy nie znamy pierwszej odsłony tego cyklu, gdyż i wówczas odnajdziemy się w jej fabularnej ofercie - być może ze stratą dla pewnych smaczków i szczegółów, ale z pewnością odnajdziemy. Rzecz całą resumując – powieść Petera A. Flannery'ego pt.”Decimus Fate i Rzeźnik z Guile” nie zawodzi w żadnej mierze, spełniając nasze wszelkie pokładane względem niej oczekiwania. Przede wszystkim jest to ciekawa historia, która intryguje, bawi i emocjonuje nas do ostatniej strony. To również barwne postacie, malowniczy świat magii i znakomity, mroczny klimat. Dlatego też gorąco polecam i zachęcam was do sięgnięcia po tę książkę – chociażby sprawiając ją sobie jako zasłużony prezent na Święta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-12-2022 o godz 15:30 przez: Northman1984
Przygody maga... bez magii. Jeśli podobała się Wam pierwsza odsłona przygód Decimusa Fate'a (którą mieliśmy okazję poznać w maju), to druga część cyklu pt. "Decimus Fate i Rzeźnik z Guile" powinna spodobać się Wam co najmniej tak samo, o ile nie jeszcze bardziej! Oto bowiem Fate i jego nieodłączny towarzysz, Opiekun, będą musieli stawić czoła grasującej w podziemiach miasta Guile bestii zwanej Rzeźnikiem, który to potwór znany jest z tego, że ćwiartuje swe ofiary ogromnym tasakiem (!). Czy były łowca demonów i mag, który porzucił magię, zdołają powstrzymać to rzeźnicze szaleństwo? Przekonajmy się. Gdy w mieście Guile giną dwaj młodzi mężczyźni, zaskakujący rozwój wypadków rzuca Decimusa Fate i Opiekuna do rozpaczliwej walki o życie. Czarownice, mroczni zabójcy czy potwory zamieszkujące labirynt podziemnych tuneli - to wszystko tylko preludium do tego, co wkrótce nastąpi. Podążając za prawdą i rozwiązaniem zagadki Decimusowi i Opiekunowi przyjdzie stanąć twarzą w twarz z osławionym Rzeźnikiem z Guile... Mag, który nie włada magią. Łowca demonów, który porzucił dzieło zwalczania demonicznej rasy. Dwóch ludzi, którzy nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego i którzy w żadnym wypadku dobrowolnie by się ze sobą nie sprzymierzyli. A jednak, z przyczyn niezależnych od nich samych, będą musieli to zrobić. Jeśli bliżej się tej sytuacji przyjrzeć, to takie personalne połączenie sił nie tylko wygląda niecodziennie, ale takie też w swej istocie jest. Tytułowy Decimus Fate i tajemniczy ex-łowca demonów (zwany Opiekunem) pomimo istniejących między nimi różnic i wrogości będą jednak musieli się sprzymierzyć. Z pewnością dużo prościej by było (i to dla wszystkich), gdyby Decimus posługiwał się magią, a Opiekun w pełni korzystał ze swych wyjątkowych umiejętności. Każdy z nich ma jednak powód, aby nie używać pełni swojej mocy i siły. Decimus pragnie w ten sposób odpokutować swoje dawne grzechy, a Opiekun odcina się od tego, co potrafi najlepiej, przez nie dające mu spokoju wyrzuty sumienia i okrywającą jego serce żałobę. Obaj noszą w duszy swoje winy, mają ich świadomość i pragną (nawet jeśli nie naprawiając, to chociaż łagodząc skutki przeszłości), aby ich nowe uczynki zmazały te stare. Przeszłość nie da im jednak o sobie zapomnieć i może się okazać, że bez sięgnięcia po swe największe atuty... po prostu przegrają. Za tło całej tej opowieści posłuży bardzo klimatyczne i przekonujące uniwersum, w którym znajdziemy nie tylko magów, łowców demonów i alchemików, ale także demony z Daemonarium i Faerie z Ukrytego Królestwa. Magia wylewa się na nas z kolejnych stron i chociaż główne postacie się nią z premedytacją nie posługują, to jednak jest ona niezaprzeczalnie i przez cały czas w centrum tej historii. "Decimus Fate i Rzeźnik z Guile" to bardzo dobrze napisane, klimatyczne, niemal klasyczne fantasy, w którym na pierwszy plan wysuwa się to, co w takich opowieściach jest z perspektywy czytelnika zdecydowanie najlepsze: MAGIA wraz ze wszystkimi jej obliczami, twarzami oraz z każdą możliwą konsekwencją posługiwania się nią na co dzień. Flannery dodaje jednak do tej magii o wiele więcej, a tym "czymś" jest ludzka twarz głównych bohaterów, którzy pełni są żalu, poczucia winy oraz tak różnych motywacji i świadectw własnych czynów, że całokształt tej historii zyskuje w efekcie coś, czego znaczenia nie można przeceniać: REALIZM. A doświadczenie podpowiada, że z książkowego połączenia magii i realizmu po prostu musi powstać coś wyjątkowego. I tak też się w tym przypadku dzieje. Świetna historia ma w sobie jeszcze jeden smaczek, a jest nim fakt, że każda część cyklu jest co prawda o czymś nieco innym, a jednak razem wzięte prowadzą one do nadchodzącej konkluzji, którą zapewne niebawem poznamy. I nie będzie to byle co! Fate'a i Opiekuna czeka bowiem prędzej czy później rozprawa z przeciwnikiem, na tle którego dotychczasowi wrogowie byli niczym kaszka z mleczkiem. Nie wiem jak Wy, ale ja czekam na tę konkluzję z niemałą niecierpliwością :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-01-2023 o godz 09:21 przez: martika71
Po lekturze pierwszego tomu, czyli "Decimus Fate i Talizman Marzeń", niekoniecznie miałam ochotę na szybki powrót do historii. Zbyt banalna fabuła, miałcy bohaterowie i brak oryginalnych pomysłów nie zachęcały do sięgnięcia po kontynuację, czyli po "Rzeźnika z Guile". A wiecie co? Dobrze, że się przemogłam, bo drugi tom Decimusa Fate'a to kompletnie inny poziom! W książce czytelnicy mają do czynienia z zabójstwami na zlecenie, alchemikami parającymi się magią demoniczną, tajemniczymi zniknięciami mieszkańców Guile oraz niezwykle niebezpiecznymi Faerianami. Po mieście krąży wieść o morderczym Rzeźniku, który porywa niewinne osoby, brutalnie je morduje, a potem pozbywa się resztek ciała. To więc na nim skupia się cała uwaga Fate'a (maga nieużywającego mocy) oraz Opiekuna (łowcy demonów na emeryturze), kiedy ginie córka jednego z przedstawicieli najbogatszego rodu Guile. Bohaterowie udają się na poszukiwania zabójcy i zupełnie nie spodziewają się tego, co ich czeka. Jaki związek ze sprawą ma szalony alchemik, w ukryciu warzący eliksiry miłosne? Albo przywołujący psa demonicznego? Czy uda im się wytropić sławetnego Rzeźnika? A może kolejna część to będzie opowieść o pływających w rzecze zwłokach Fate'a i Opiekuna? "Decimus Fate i Rzeźnik z Guile" Petera A. Flannery'ego to jedna z tych książek, w których ilość poruszanych wątków i wartka akcja potrafią wciągnąć lepiej niż podziemne minogi żyjące w kanałach Guile pod wodę. W książce motyw kryminalny miesza się z magicznym. W poprzednim tomie autor również postawił na podobny mix, lecz teraz wyszedł o niebo lepiej. Wątek kryminalny poprowadzono ciekawiej, ponieważ zaopatrzono go w kilka zaskakujących zwrotów akcji. Konflikt z rodem Medicich, czyli najbogatszym rodem Guile, to strzał w dziesiątkę. Uwielbiam, kiedy główni bohaterowie mają problemy z siłami (lub w tym przypadku osobistościami) ponad ich poziom, kiedy nie dorastają im nawet do pięt. Zwykle wywołuje to burzę niesamowicie trudnych problemów, a co za tym idzie - lektura staje się irracjonalnie interesująca. Nie twierdzę, że książka kompletnie rozłożyła mnie na łopatki. Nie. Znalazło się kilka momentów, które nie do końca mi się spodobała i takich typowo oklepanych w fantasy. Faerie to gatunek nie raz, nie dwa przewijający się w gatunku. Odniosłam też wrażenie, że Fate'owie za łatwo wszystko wychodzi. I za to spory minus. W drugim tomie autor nie domknął wszystkich kwestii do końca, więc liczę, że trzecia część też zaskoczy i zaskarbi moje uznanie. Tym razem sięgnę po kontynuację bez marudzenia, co może być dla was sporym poleceniem. "Decimus Fate i Rzeźnik z Guile" to niepospolita, pozytywnie zakręcona i wielowątkowa historia o magii, morderstwach, kluczeniu po omacku i stykaniu się z mocami, które lepiej pozostawić w spokoju. Aha, a jeżeli jeszcze was nie przekonałam do sięgnięcia, to może zdradzę, że wydanie jest fenomenalne. Przepiękna okładka, twarda, oprawa i mroczne, klimatyczne ilustracje autorstwa .... sprawiają, że powieść wygląda przepięknie na półce, co spodoba się niejednej sroce książkowej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-12-2022 o godz 19:20 przez: Snieznooka
Do sięgnięcia po książkę autorstwa Petera A. Flannery skusiła mnie okładka, tymi słowami rozpoczęłam recenzję pierwszego tomu „Decimusa Fate i talizman marzeń”. Dalej było jedyni lepiej, nie mogłam się doczekać, kiedy znowu pojawi się bohater na stronach książki. Czułam podekscytowanie, kiedy pojawił się u nas kolejny tom przygód niezwykłego maga. Wydanie, jak zawsze w przypadku tego wydawnictwa jest piękne i idealnie dopracowane, aż przyjemnie jest się wgryźć w lekturę i cieszyć nią. Po raz drugi wyruszyłam na wycieczkę w poszukiwaniu Rzeźnika z Guile. Byłam bardzo ciekawa, z czym tym razem przyjdzie mi się zmierzyć, czy Rzeźnik jest tak niebezpiecznym mężczyzną? Głównym bohaterem książki autorstwa Petera A. Flannery pod tytułem „Decimus Fate i rzeźnik z Guile” jest Decimus Fate, niezwykle potężny mag, który miał swoje powody, aby zaprzestać praktykowania magii. Mężczyzna chce odpokutować za błędy i grzechy, których się dopuścił, jednak wspólnie z Opiekunem łowcą demonów, który ma swoje powody, aby zaprzestać na nie polowania, nie potrafi odmówić innym pomocy, zwłaszcza, kiedy dzieje się źle. W mieście Guile dochodzi do morderstwa dwóch mężczyzn. To nie jedyny problem, z którym będą musieli się zmierzyć bohaterowie, czarownice, zabójcy, potwory z podziemnych tuneli, rozpocznie się walka o życie. Czy może być trudniej i niebezpieczniej? Może, całe szczęście Deimus i Opiekun mają przyjaciół, którzy z pewnością posłużą im pomocą. Jak sobie poradzą bohaterowie? „Decimus Fate i rzeźnik z Guile” cieszy czytelnika swoim klimatem, wprost jakby się żyło w tym mieście, przechadzało uliczkami unikając szemranych zaułków. Peter A. Flannery ma przyjemny styl, ukazuje ciekawych bohaterów, których los ze sobą powiązał, ku mojej czytelniczej satysfakcji. Magia, niebezpieczeństwo, zbrodnie, dziwne trucizny, tajemnica do rozwikłania. Wyobraźnia szaleje, a podkręcają ją niesamowite ilustracje, oprawa graficzna książki. „Decimus Fate i rzeźnik z Guile” sprawił, że nabrałam apetytu na znacznie więcej, chciałabym znacznie dłużej przebywać w świecie Decimusa i Opiekuna, wspólnie z nimi pomagać mieszkańcom nie tylko Guile. Powieść czytało mi się szybko, przyjemnie z dużą dozą lekkości, co sprawiało mi radość i pozwalało się rozerwać i rozluźnić. Mam nadzieję, że książka zaowocuje dalszymi przygodami bohaterów, ponieważ jestem ich bardzo ciekawa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-12-2022 o godz 09:44 przez: Magdalena Dziedzic
Dalsze przygody niezwykłego Decimusa Fate’a razem z “przyjaciółmi”. Drugie tomy z reguły są nużące, mdłe, przeciągają historię. Nic bardziej mylnego w tym przypadku jest lepiej niż wcześniej. Ta seria jest idealnym przykładem skromnej, niezwykłej, urzekającej, pełnej magii historii. Czy tylko o to w niej chodzi? Nie, znajdziemy tutaj też mroczne zakamarki duszy, poświęcenie w imię dobra ogółu, stoicki spokój bohatera, jego spryt i mądrość. Przez ten drugi tom Decimus Fate jeszcze bardziej przypomina mi Gandalfa – nie wiem, dlaczego, bo nie mają zbyt dużo wspólnego ze sobą, poza tym stoickim spokojem. Autor perfekcyjnie to przedstawił w tej historii. Jak nie do końca rozumiemy fenomen uczuć, bo ich nie ma za dużo w tej powieści to inne wydawać by się mogło niepotrzebne cechy są uwypuklone przez co nadają książce niezwykły klimat. Opisy, walki... Nie przeciągnięte, idealne zwarte z ciągiem historii, dopasowane. Świat wykreowany przez autora jest zdecydowanie większy niż to przedstawia, tutaj skupiamy się tylko na jednym mieście - epicentrum wydarzeń. Niby małe miasteczko, a wydarzenia są na skalę światową. Tak to jest jak zbyt wielu ludzi, którzy mają ogrom władzy spotyka się w jednym miejscu i na swoje nieszczęście cały czas na siebie wpadają. Kreacja bohaterów perfekcyjnie zgrała się z wydarzeniami i wpasowała do ciągu historii. Na początku zdawać by się mogło, że będzie mrocznie i strasznie. Historia będzie zmierzać do krwawej historii, można by nazwać rzezi w końcu to sugeruje tytuł. Dostałam wiele tajemnic i mrocznych zakamarków do odkrycia połączonych z niezwykłym wątkiem w moim odczuciu detektywistycznym. Nie zabrakło innej odsłoni magii i przy okazji alchemii (te wątki ubóstwiam całym serduchem). Podsumowując całokształt: jest dużo akcji w całkiem sympatycznym mieście. Nie można się oderwać od lektury, rozdziały są krótkie, a język przyjemny. Oprawa graficzna boska, wnikliwie przenosi nas do innego świata ze wszystkimi szczegółami. Dobra fantastyka z mędrcem, magią, alchemią, innymi wymiarami i niezwykłymi bohaterami w roli głównej. Czy to zwieńczenie historii? Któż to wie, zakończenie daję do myślenia - nikt się tego nie spodziewał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-12-2022 o godz 16:59 przez: Book_w_mkesie
Jeżeli jeszcze nie znasz tej serii, to muszę popędzić Was do szybkiego nadrobienia. Już drepcze w oczekiwaniu na tom 3. Jedyny plus dla was, że teraz macie możliwość przeczytania dwóch tomów od razu, gdzie ja wypatruję kolejny. Wracamy do znanych nam już z pierwszego tomu Decimusa Fate i Opiekuna którzy tym razem będą mieli mocny orzech do zgryzienia, a momentami sytuacja będzie dotyczyć życia i śmierci. To co fantastyczne jest to fakt, że drugi tom według mnie jest na takim samym poziomie w dostarczaniu emocji jak poprzedni no może nawet lepszy, ale ci… :p Nie ukrywam przez chwilę myślałam, że to już nie będzie to samo, lecz miłe było zaskoczenie jak wrażenia pozostały i z każdym rozdziałem byłam zaskoczona, że nie miałam racji (to tylko na plus), Czekając na trzeci tom biorę się za „Maga bitewnego” tego autora. Już kilka razy spotkałam się z książkami, które podobne były do Sherlocka Holmesa, czyli wiecie, co to oznacza? Przestępca, pomagierzy, ofiary, niewinni i Oni dwóch, którzy za wszelką cenę dowiedzą się, kto zabił. Nowe, stare postacie i tak jakoś klarownie to wszystko pasuje do siebie. Jeżeli macie wolny wieczór albo weekend jestem pewna, że pochłoniecie tę część w jeden wieczór, mimo że ma ponad 400 stron. Spotkałam się z opinią że dla kogoś kto jest wyjadaczem książek fantastycznych nie znajdzie tutaj nic odkrywczego i muszę się kategorycznie z tym nie zgodzić. Nie spotkałam tutaj nic co przeczytałam już wcześniej. Jeżeli jesteś fanem książek fantastycznych lub dopiero co wchodzisz w ten klimat to według mnie ta książka na pewno spełni Wasze wymagania. Totalny rollercoaster emocjonalny. Opisów książki jest pełno, więc z całego serca polecam zapoznać się, bo to przybliży wam środowisko, w jakim będziecie się poruszać i jakich wrażeń będziecie świadkami. Już oczami wyobraźni widzę, jakby np. Audioteka zrobiła z tego superprodukcje na kilkanaście głosów. O matulu, ale byłyby emocje. Fantastyczna opcja podarowania tej serii jako prezent.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2023 o godz 10:05 przez: w_i_o_l_a_a__
Dziś kolejna odsłona kryminalnych zagadek w świecie high fantasy czyli Decimus Fate powraca! „Decimus Fate i Rzeźnik z Guile” to druga część serii opowieści o tytułowym potężnym magu. Niegdyś dla upajającej mocy dokonał wiele złego, by teraz zrezygnować z mrocznego procederu i odpokutować za swoje winy. Jego szorstka przyjaźń z dawnym oponentem – byłym łowcą demonów Opiekunem okrzepła we wspólnej sprawie i mężczyźni zamieszkali razem pod jednym dachem z gderliwą, acz bardzo utalentowaną oraz tajemniczą gospodynią. Tym razem duet bohaterów zmierzyć się musi z długą listą problemów. W mieście grasuje mityczny Rzeźnik, ćwiartujący poszukiwanych przez prawo łotrów. Gdy dwóch młodych mężczyzn przepada jak kamień w wodę, nasi detektywi dostaną zadanie ich odnalezienia. Tylko jak to się łączy ze zdegenerowanym, młodym alchemikiem, bufonowatym paniczem przekonanym, że świat należy do niego, zaginionymi z miejskiej kostnicy zwłokami, zamordowaną bratanicą wielkiego pana, piekielnym ogarem na tropie naszego czarodzieja, mrocznymi wojownikami na usługach demonów oraz księciem Faerian z długiem u Decimusa Fate'a? Tymczasem osobisty czarodziej cesarza Oruthian Bohr tka mroczną intrygę zawładnięcia światem, zaś pewna znana nam zawadiacka wagabunda opracowuje plan uwolnienia przyjaciela z więzienia. Peter A. Flannery pisze w bardzo przyjemnym, brytyjsko ‐ staroświeckim stylu. Skumulowana w niewielkiej objętości bogata treść obfituje w liczne zwroty akcji i zagadki, pozostające nimi do samego końca. Język jest staranny, skupiony na wydarzeniach, nieco wyzbyty z emocji. Całość sprawia wrażenie schludności oraz większego, przemyślanego projektu, który eskaluje z kolejnym tomem i utrzymuje naszą uwagę. To bardzo dobre literackie rzemiosło i z wielką przyjemnością przyjmę ciąg dalszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2022 o godz 18:04 przez: Anonim
Pierwszy tom przygód Decimusa Fate'a bardzo mi się podobał, choć wolałbym by jednak był nieco dłuższy. Jednakże z niecierpliwością czekałem na "Decimusa Fate'a i Rzeźnika z Guile", ponieważ czułem, że i ta powieść przypadnie mi do gustu (tak jak i okładki obydwu części). Powieść od samego początku wrzuca nas w wir akcji, więc nie sposób się nudzić, a z każdą kolejną stroną jest tylko ciekawiej. Tom ten nie zapomina również o poprzedniej książce, więc znajdziemy drobne nawiązania do poprzednich wydarzeń, ale też i wątki, które zapewne rozwiną się dopiero w kolejnych odsłonach cyklu. Fabuła jest według mnie ciekawa i nie można jej nic zarzucić. Zwroty akcji, dobre opisy i epickie walki, czyli wszystko czego oczekuję do fantastyki. Co do bohaterów, to nie wiem czy można ich nie lubić. Z nowych postaci polubiłem pewnego fearianina, ale bez spoilerów 😉 Autor skupia się głównie na relacjach między głównymi bohaterami, które mi osobiście się podobają. Największą wadą tej powieści jest jej długość oraz szybkość czytania, czyli tak jak w przypadku części pierwszej. Całość nie zajęła nawet trzech godzin. Poza tym, choć lubię krótkie rozdziały to takie na dwie strony są już dla mnie trochę przesadzone. Warto wspomnieć także o ilustracjach Pawła Zaręby. Są wykonane w bardzo ciekawym stylu, nieco mroczne, ale przyciągające wzrok i zapadające w pamięć. Świetnie wpasowują się w klimat powieści i zdecydowanie nie odstają poziomem od treści. Ponadto, zdaję mi się, że te dwie części są tylko wstępem do epickiej historii, w której Decimus Fate z Opiekunem u boku, będzie musiał zmierzyć się z wielkim złem zagrażającym światu. I to właśnie z tego powodu te książki mogą być takie krótkie, ale to tylko moja teoria.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-12-2022 o godz 22:40 przez: Aleksandra Stasieńko
"Decimus Fate i rzeźnik z Guile" to drugi tom przygód Decimusa i Opiekuna. Ponownie jest to dosyć prosta, ale dynamiczna i zamknięta historia. Ponownie dałam się pochłonąć klimatowi klasycznego fantasy, który uwielbiam 😍😍😍 bardzo lubię ten świat, jego magię, struktury, nastrój i całą otoczkę dla tej serii 😍 I ponownie!, tak jak w pierwszym tomie, bardzo łatwo wkręciłam się w tę historię, czytało mi się ją błyskawicznie. Wiedziałam też czego mniej więcej mogę się spodziewać i to właśnie otrzymałam. Sporo akcji, nieskomplikowaną fabułę i ciekawy klimat. To, na co trochę liczyłam, a się niestety nie spełniło, to nadanie tej serii większej głębi, poznanie przeszłości bohaterów, czy ogólnie ich wnętrza. Zarysy postaci z tej serii są naprawdę świetne, ale przez małą objętość tych książek i dużą ilość akcji ponownie zabrakło miejsca na nadanie głębi ich charakterom. Była to prosta, ale nastrojowa rozrywka. To dobra seria na trudny czas, gdy w naszym życiu sporo się dzieje i potrzebujemy mało wymagającej, a wciągającej i klimatycznej odskoczni! Seria o Decimusie ma to, co uwielbiają fani tego gatunku - magię, sporo walki i tajemnice! Nie jest to wybitna literatura, ale bardzo miło spędziłam czas przy obu tych książkach, dobrze się bawiłam i odpoczęłam w fantastycznym świecie 😍 Chętnie jeszcze do niego wrócę w kolejnych częściach ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2022 o godz 14:50 przez: Bogumiła
Drugi tom przygód Decimusa i Opiekuna w mieście Guile jest mroczniejszy i bardziej krwawy niż poprzedni. Dwoje głównych bohaterów nie ma czasu się nudzić, gdyż wciąż ktoś potrzebuje ich pomocy. Dosłownie co chwilę spotykają jakieś osoby, lub gdzieś pędzą, by kogoś uratować, lub załatwić sprawę nie cierpiącą zwłoki (chociaż zwłoki też się tu zjawiają 😏). Akcja gna na łeb na szyję i przyznam, że aż brakowało mi jakiejś chwili oddechu 😅 Jednak niebezpieczeństwa czyhające na Decimusa i Opiekuna nie czekają aż bohaterowie (lub czytelnicy) odetchną 😉 Już w połowie książki dowiadujemy się kim jest budzący grozę Rzeźnik z Guile, ale jak się okazuje, to nie on jest największym problemem tego miasta. Czy Fate i łowca demonów pokonają wszystkie przeciwności, nawet te najbardziej niespodziewane? Przekonajcie się sami 😏 Przy tej powieści nie sposób się nudzić, wciąż coś się dzieje i możemy tylko podążać za wydarzeniami i trzymać kciuki, by wszystko dobrze się ułożyło. Z przyjemnością mogę rzec, że ta część jest lepsza niż poprzednia, więc jeśli pierwszy tom serii przypadł Wam do gustu, to ten na pewno też się Wam spodoba ☺️ No i te piękne okładki 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2022 o godz 08:10 przez: Czytotaj
Wiedziałam! Wiedziałam, że drugi tom przygód Decimusa Fate i Opiekuna spodoba mi się jeszcze bardziej, niż pierwszy tom! „Decimus Fate i rzeźnik z Guile” to historia, która przede wszystkim ma lepsze tempo, bardziej wciągającą fabułę i wzbudza jeszcze większą sympatię do bohaterów! Czarownice, zabójcy, potwory i On - osławiony złą sławą rzeźnik z Guile. Poczucie zagrożenia towarzyszy nam niemalże od początku, a tajemnicza aura roztacza swe macki wokół czytelnika. Ta seria, to trochę taka powieść detektywistyczna w świecie fantastyki. Dwójka bohaterów kluczy pomiędzy poszlakami i próbuje dociec prawdy. I czyta się to z podobnym zainteresowaniem, jak rasowy kryminał. Uważam, że jest to świetna pozycja dla osób raczkujących z gatunkiem fantastyki, ale również wytrawny fantastyko-maniak (jak ja) będzie czuł się spełniony! Z uwagi na bliskość świąt czuję się zobowiązana zarekomendować te pięknie wydane książki, jako idealnie nadające się pozycje na prezent!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego