Dante na tropie (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Tej książki nie można czytać obojętnie. Emocje są gorące, zbrodnie makabryczne, przyjaciele wierni, bohaterka pociągająca, a Dante niezawodny.

Anna Drozd przyjechała do małego miasteczka, kupiła piękną willę na uboczu, wyremontowała ją i zamieszkała w niej razem z wyżłem weimarskim o poetyckim imieniu Dante. Znalazła pracę w miejscowej bibliotece, a ponieważ była typem samotniczki, życie wśród bibliotecznych regałów bardzo jej odpowiadało. Mieszkańcy miasteczka zaintrygowani samotniczym życiem młodej kobiety, tonęli w domysłach, co też skłoniło Annę do porzucenia poprzedniego życia w dużym mieście. Większość stawiała na zawód miłosny, ale na nieszczęście plotkarzy, nikt więcej nie mógł się niczego o niej dowiedzieć.

Bomba wybucha, kiedy Dante na spacerze przynosi do nóg swojej pani ludzki palec. Przerażona Anna biegnie na komisariat, gdzie poznaje komisarza Wiktora, podobnie jak ona pokiereszowanego przez życie. W spokojnym dotychczas miasteczku  zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Osoby, z którymi Anna rozmawia, próbując wyjaśnić kryminalną zagadkę, umierają w tajemniczych okolicznościach. Wkrótce jej samej zaczyna grozić niebezpieczeństwo…

Czy Anna rozwikła tajemnicę zbrodni? Czy znajdzie spokój i zostanie w miasteczku z psem i mężczyzną przy boku?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Dante na tropie
Autor: Olejnik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 372
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-02-04
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Indeks: 16079717
 
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
4/5
30-03-2015 o godz 13:21 Zielono Mi dodał recenzję:
Główna bohaterka powieści zjawia się w raczej małym miasteczku Solcu, na jego obrzeżach kupuje podupadający dworek z wielkim i zaniedbanym ogrodem, inwestuje majątek (skąd ma tyle pieniędzy?) w gruntowny remont domu oraz obejścia, w celu oswojenia całkiem sympatycznej samotności kupuje wyżła weimarskiego, daje mu wdzięczne imię „Dante” i ślepa na wścibskie oraz pytające spojrzenia obcych, nie zamierza się z nikim zaznajamiać. Gdyby nie sympatyczny ogrodnik Tomasz, który przypadkiem staje się i jej ogrodnikiem oraz bezpośrednia rehabilitantka Magda pewnie zapomniałaby, jak należy posługiwać się językiem. Bo późniejsza praca w miejskiej bibliotece nie dostarcza zbyt wielu ku temu okazji. Po dwóch latach rytmu: dom-ogród-spacer z psem-biblioteka-niezobowiązujące pogaduchy z Tomaszem i Magdą, w życiu Anny Drozd następuje wyrwa. Podczas jednego z tych długich i męczących (Annę, bo Dante jest nie do zdarcia) spacerów pies przynosi w pysku makabryczne znalezisko: ludzki palec ze zniekształconym paznokciem. Oniemiała, zszokowana i pełna obrzydzenia Anna biegnie z doniesieniem na komisariat policji, tam składa zeznania, a później wskazuje funkcjonariuszom miejsce dokonania „znaleziska”. Tylko, że zamiast palca policja znajduje w krzakach zwłoki – i to samego ogrodnika Tomasza.
I akcja powieści jest już zawiązana. Annę ogarnia pasja „węszenia” (nauczyła się tego chyba od psa), szperania, dociekania i (mając w pamięci znalezisko psa - czemu policja nie chce poważnie potraktować tego doniesienia?) poddawania w wątpliwość wynik sekcji zwłok, która głosi, że ogrodnik zmarł na zawał. Okoliczności nieprzyjemne, ale budzą bohaterkę do życia; niczym wytrych otwierają ją na świat zewnętrzny, każą przyglądnąć się otoczeniu – miastu oraz ludziom i na własną rękę szukać odpowiedzi na kolejne pytania. Bo choć pewien policjant raz po raz do niej zagląda, zadaje kolejne pytania i nawet odzież wierzchnią ogląda nie widać jakiejś szczególnej aktywności służb śledczych. Dlaczego? Pytanie za pytaniem.
I jakby tło dla tych raczej detektywistycznych ruchów, szykuje się Annie-bibliotekarce możliwość płomiennego romansu z lokalnym przystojniakiem, poznaje kolejne osobistości miasta i gwałtownie rozwija się jej życie towarzyskie, czego przejawem jest nawet jej nowy image. Tylko, że ta nowa codzienność wcale nie osłabia podejrzeń bohaterki. Bo wciąż nie wierzy w zawał Tomasza. I wie, że znaleziony palec był palcem naprawdę. A kiedy umiera wieloletni przyjaciel ogrodnika i pewna pensjonariuszka DPSu ma pewność, że „coś tu jest nie tak”. Tylko jak to się ma do plotek i faktów o: niewiernej żonie, bajecznym majątku, wieloletniej pracy na wyjeździe, kłótniach ojca z wybuchową córką, tajemniczym Ukraińcu, przez lata prowadzonym notatniku, kilku tajemniczych włamaniach, rozbitej głowie doktora, umierającym fryzjerze, nielegalnym wysypisku śmieci, starym domu z mrocznymi sekretami w piwnicy i miłosnych listach szanowanego nauczyciela? Ja już wiem, ale… nie powiem:)
Bo Dante na tropie jest tak ładnie napisaną powieścią, że warto samemu do niej sięgnąć. To nie jest typowa zagadka kryminalna z wątkiem miłosnym. To powieść o powieści (więc i narracja pierwszoosobowa, bo w końcu Anna pisze o sobie), wykorzystująca motyw opowieści w powieści o powieści (rozbudowana budowa szkatułkowa), żonglująca zgrabnymi podsumowaniami/puentami, szczyptą humoru i ironii (na przykład: „Kupię sobie kości wędzone na kapuśniak. Mam ochotę na kapuśniak i na nową porcję plotek” (s. 69); „A potem, kiedy już przestaję panować nad sobą, robi ze mną takie rzeczy, które nie nadają się do książki, a już na pewno nie do kryminału. (s. 211)), wprowadzająca retrospekcje i nawet rozdrapująca bolące rany z historii kraju. Bo tu się okazuje, że Wielka Historia dotyka zwykłych ludzi, to oni są jej pionkami, ofiarami i motorniczymi; nie można mówić o przeszłości narodów bez mówienia o losach jednostek. Ale kiedy stajemy się ofiarami, fanatykami wręcz swojej przeszłości, kiedy ogarnia nas szał wyrównywania rachunków w imię hasła „oko za oko”, kiedy z amoku czynimy nasz chleb powszedni zaczyna się dziać kolejna tragedia. Bo jak zobaczymy na przykładzie Dantego… sielanka może zamienić się w makabrę. Te początkowe partie powieści, bardzo ciepłe, dziewczęce, błogie niczym nie zapowiadały tak krwistego i wstrząsającego finału. I nawet wątek romansowy – rozbudowany, ale nie natarczywy, pozbawiony wulgaryzmu czy ckliwego patosu (o które w romansach bardzo łatwo) blaknie w konfrontacji z brutalną prawdą.
Nie powiem, w powieści widzę kilka minusów: ta „płaczliwość” Anny ilekroć wierny Dante ratuje ją z kolejnych opresji, ta jej raczej bierność (lub nieprzekonujący sprzeciw) ilekroć „wybranek” próbuje uczynić z niej typową panią domu i matkę swoich dzieci… - do mnie to nie przemawia… Tylko, że te subiektywne uwagi i tak giną w gąszczu pozytywów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-01-2015 o godz 07:07 werka777 dodał recenzję:
Każdy człowiek sam decyduje o swoim życiu. Jedni fascynują się wysokim poziomem adrenaliny, inni szukają spokoju, który jest dla nich wyznacznikiem szczęścia. Jednakże nie wszystko zależy od nas. Czasami los stawia na naszej drodze coś, czego z pewnością nie obejmował nasz sprytnie opracowany plan. A co, jeżeli zamiast poszukiwanej ciszy czeka na nas moc wrażeń, która z pewnością odmieni naszą codzienność na zawsze? Bohaterka książki „Dante na tropie” planowała wieść samotne, spokojne życie. Lecz jeden, niewinny z pozoru spacer, zmienił jej poukładaną dotąd rzeczywistość …

Anna Drozd, trzydziestoparoletnia kobieta zamieszkująca odremontowaną willę w malutkiej miejscowości, wiedzie raczej mało towarzyskie życie. Zraniona przez los, pragnie znaleźć ukojenie w samotności, toteż pozostali mieszkańcy wiedzą o niej raczej niewiele. Pewnego dnia, podczas jednego z rutynowych spacerów u boku psa Dantego, kobieta staje się świadkiem przerażającego wydarzenia. Jej pupil przynosi z pobliskiego lasu … ludzki palec! Anna bez wahania udaje się na komendę, a policjanci przeszukują okolicę w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów przestępstwa. Szybko odnajdują zwłoki, które należą do starszego mieszkańca, jednakże ciało nie posiada żądnych ubytków. Jak wykazuje sekcja zwłok, pan Turek zmarł na zawał serca, a w jego dłoniach znajduje się wszystkie dziesięć palców. Najgorsze jest to, że ów znaleziony palec, od którego wszystko się zaczęło – przepadł, bo pierwotnie roztrzęsiona odkryciem Anna nie zabrała go przecież ze sobą. Czy policja traktuje zatem zgłoszenie bohaterki poważnie? Śledztwem w tej sprawie zajmuje się niejaki komisarz Wiktor Gryka, na widok którego Anna nie reaguje obojętnie. Czy makabrycznego przypadek może być początkiem rodzącego się uczucia? Bohaterka jednak dowiaduje się o tym, że Wiktor ma żonę. Co z zatem wyniknie z tej całej sytuacji?

„Dante na tropie” to doskonale opracowany kryminał, w którym przez cały czas dzieje się coś ciekawego. Rozpoczyna się od niesamowitego odkrycia, które rozpala zmysły czytelnika, zaś takowe w bardzo szybko dostają zimny prysznic, kiedy okazuje się, że znalezione zwłoki są wynikiem naturalnej śmierci. Autorka jednak nie zamierza na tym poprzestać, bo wkrótce dochodzi do kolejnych sensacji, które z pewnością potrafią podgrzać całą atmosferę. Pewne jest to, że w okolicy grasuje morderca, a jego zachłanne ofiar macki nie potrafią powstrzymać pragnienia dalszego działania. Czy zatem spokojna dotąd mieścina zamieni się w siejącą strach i grozę okolicę? Aura, która tutaj panuje jest nie do opowiedzenia. To trzeba przeczytać. Agnieszka Olejnik zbudowała idealny klimat panujący w małej miejscowości. Plotkujące kobiety, fryzjerki wiedzące o każdej nowinie, mieszkańcy znający tajemnice sąsiadów. A jednak pomimo tego, że niby wszyscy, wszystko o wszystkich wiedzą, za placami ludzi dzieje się coś, co wywołuje przerażenie. Czy zabójcą jest ktoś obcy? Wszystko wskazuje na to, że takowym jest osoba zamieszkująca okolicę…

Gęsto utkana fabuła, motyw podsycający ciekawość, lekkie pióro autorki i bohaterowie, którzy do końca pozostają zagadką. Książka wciąga więc od pierwszych stron, kiedy czytelnik staje się świadkiem nie niesamowitych wydarzeń, aż do ostatniej, ponieważ pani Agnieszka Olejnik nie spoczęła na laurach i poprowadziła pełną wrażeń akcję do samego końca. Chociaż „Dante na tropie” to kryminał, miłośnicy opowieści o miłości będą mieli okazję znaleźć tutaj coś dla siebie. Autora umiejętnie połączyła bowiem sensację z romansem i to wcale nie byle jakim. Główna bohaterka – Anna Drozd, zraniona przez byłego chłopaka traci zaufanie do płci męskiej, ale wraz z pojawieniem się komisarza Gryki coś w niej odżywa. I wszystko zmierza we właściwym kierunku aż do momentu, kiedy Wiktor wspomina o swojej żonie. Anna zdaje sobie sprawę, że na daremno rozpalała swoją wyobraźnię i snuła złudne nadzieje. Czy jednak wszystko jest stracone?

Nowa powieść Agnieszki Olejnik to książka dla każdego. Doskonały kryminał zawierający motyw miłosny, sielską atmosferę, ale i tajemnice mieszkańców, z pewnością przypadnie do gustu niejednemu czytelnikowi, którego oczekiwania literackie wysoko stawiają poprzeczkę. Tutaj autorka na pewno nie zawiedzie. Bo któż z nas nie lubi tych zasłyszanych o sąsiadach opowieści, sensacji, zdrad i ukrytych uczuć. Pozornie należące do przeszłości, mogą jednak wyjść z cienia i stać się tak groźnymi, że trudno to sobie nawet wyobrazić.

Tutaj nastrój grozy miesza się z namiętnością, nienawiść z miłością, strach z nadzieją i dobro ze złem. A taka mieszanka wybuchowa z pewnością nikomu nie pozostanie obojętna. Po raz kolejny mam więc okazję przekonać się o tym, jak wielka moc czyha w rękach polskich autorów, bo już niejednokrotnie książki naszych rodaków podbijały moje serce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2015 o godz 11:08 PaniKa dodał recenzję:
Z twórczością Agnieszki Olejnik zetknęłam się w tamtym roku, czytając książkę „Zabłądziłam” i śmiało mogę powiedzieć że, była to jedna z lepszych książek naszych polskich autorów jaką mogłam przeczytać. Od pierwszych stron pani Agnieszka zyskała moją sympatię, a jej książka po prostu mnie oczarowała. Gdy tylko trafiła w moje ręce jej najnowsza powieść, pod tytułem „Dante na tropie” cała aż się trzęsłam z przejęcia. Miałam przeczucie że to będzie wyśmienita lektura i oczywiście nie pomyliłam się. Po raz kolejny zostałam mile zaskoczona i co tu dużo mówić… przepadłam.

Anna Drozd wyjeżdża z wielkiego miasta i ląduje w małym miasteczku o nazwie Solec, gdzie kupuje piękną i dość okazałą willę na całkowitym odludziu. Zamieszkuje tam razem ze swoim psem, wyżłem weimarskim o imieniu Dante. Prowadzi spokojne i raczej samotnicze życie, co zdecydowanie bardzo jej odpowiada. Kobieta skrzywdzona przez los, próbuje w samotności posklejać swoje złamane serce. Pewnego dnia podczas jednego ze spacerów z psem jej życie zostaje całkowicie wywrócone do góry nogami. Dante przynosi jej zakrwawiony palec! Anna przerażona udaje się na komendę, by zawiadomić policjantów o tym makabrycznym znalezisku. Policja podczas przeszukiwania lasu odnajduje zwłoki jednego z mieszkańców miasteczka, ale jak się okazuje jego ciało nie zostało naruszone. Na domiar złego, palec znika w tajemniczy sposób. Policjanci sceptycznie podchodzą do zeznań kobiety, a zrozpaczona Anna decyduje się sama rozwikłać zagadkę. Jakby tego było mało, w miasteczku zaczynają umierać kolejni ludzie. Sprawę prowadzi komisarz Wiktor Gryka, który w niespodziewany sposób wdziera się do życia Anny i skrada jej serce. Jak potoczą się ich losy? Kto morduje mieszkańców miasteczka? I do kogo należy ów nieszczęsny zakrwawiony palec?

„Dante na tropie” to kawał dobrej polskiej literatury. Idealnie dopracowany kryminał i świetnie skomponowana powieść obyczajowa w jednym. I przede wszystkim akcja, akcja i jeszcze raz akcja! Tutaj cały czas coś się dzieje, dzięki czemu nie ma czasu na nudę. Prosty język został doprawiony dowcipem, który niejednokrotnie wywoływał uśmiech na mojej twarzy. Z drugiej strony to wszechogarniające napięcie i niepewność, ciarki przechodzące po plechach i strach o życie głównej bohaterki… Otrzymałam tak silną dawkę emocji że wprost nie mogłam usiedzieć w miejscu, a czytanie okazało się niesamowitą ucztą dla zmysłów. Czegóż chcieć więcej? Pani Agnieszka swoją powieścią zagwarantowała mi wspaniałą i jakże ekscytującą rozrywkę na dwa wieczory. Właściwie mogłabym się uwinąć w jeden, bo „Dante na tropie” należy do tych książek których po prostu nie da się odłożyć na półkę. Gwarantuję, że gdy już zaczniecie czytać, nie będziecie mogli przestać.

Fabuła dopracowana jest w najmniejszym szczególe, wszystko współgra ze sobą idealnie, a bohaterzy są po prostu niesamowici. Anny nie da się nie lubić, a i Wiktor od razu zdobył moją sympatię. Każdy z nich posiada swoje wady i zalety, doświadczeni przez los zmagają się ze swoimi problemami i trudami życia codziennego. To sprawia że stają się wyjątkowo realni i namacalni. Nie ma koloryzowania, nie ma wyolbrzymiania, ot samo życie. No i oczywiście tytułowy pies Dante - który jest po prostu niezastąpiony!

W całej powieści przeważa wątek kryminalny, ale mamy tutaj również trochę z obyczajówki i romansu, bez których ta książka nie mogłaby istnieć. Wszystko łączy się w zgrabną całość, a intryga wymyślona przez autorkę jest niebanalna i efektowna. Do końca nie wiadomo kto jest kim i komu tak naprawdę można zaufać, wszystko jest inne niż się wydaje, a finał okazuje się zaskakujący. Również wątek romansu Anny z komisarzem Wiktorem zasługuje na uwagę. Kobieta zostaje zraniona przez mężczyznę którego kiedyś kochała na zabój, przez to całkowicie traci zaufanie do płci przeciwnej. Decyduje się na wyjazd do małego miasteczka, gdzie w samotności będzie mogła poukładać swoje sprawy sercowe. Nie spodziewa się że spotka tam Wiktora, mężczyznę który całkowicie zawróci jej w głowie i sprawi że powoli zacznie wychodzić ze swojej skorupy. Ich burzliwe relacje oraz wzajemne przyciąganie, dodają tej historii smaku i pikanterii. Po złączeniu każdego z tych elementów, uzyskujemy nietuzinkową i wyszukaną powieść, która zadowoli nawet najbardziej wybrednego czytelnika. Nie zastanawiajcie się długo, książkę Agnieszki Olejnik możecie brać w ciemno!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-02-2015 o godz 10:17 buba dodał recenzję:
Z nazwiskiem Agnieszki Olejnik miałam styczność w 2014 roku, kiedy to moja koleżanka czytała jej inną powieść, mianowicie osławione już Zabłądziłam. Złożyło się tak, że nie zdążyłam od niej pożyczyć książki i tak nasze drogi się rozeszły. Rozeszły się po to, by na nowo trafić na siebie za sprawą książki Dante na tropie. Teraz już wiem, że będę musiała nadrobić zaległości jakie zrobiłam sobie w tym czasie.

Słowo od wydawnictwa: Anna Drozd przyjechała do małego miasteczka, kupiła piękną willę na uboczu, wyremontowała ją i zamieszkała w niej razem z wyżłem weimarskim o poetyckim imieniu Dante. Znalazła pracę w miejscowej bibliotece, a ponieważ była typem samotniczki, życie wśród bibliotecznych regałów bardzo jej odpowiadało. Mieszkańcy miasteczka zaintrygowani samotniczym życiem młodej kobiety, tonęli w domysłach, co też skłoniło Annę do porzucenia poprzedniego życia w dużym mieście. Większość stawiała na zawód miłosny, ale na nieszczęście plotkarzy, nikt więcej nie mógł się niczego o niej dowiedzieć.
Bomba wybucha, kiedy Dante na spacerze przynosi do nóg swojej pani zakrwawiony ludzki palec. Przerażona Anna biegnie na komisariat, gdzie poznaje komisarza Wiktora, podobnie jak ona pokiereszowanego przez życie. W spokojnym dotychczas miasteczku zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Osoby, z którymi Anna rozmawia, próbując wyjaśnić kryminalną zagadkę, umierają w tajemniczych okolicznościach. Wkrótce jej samej zaczyna grozić niebezpieczeństwo…
Czy Anna rozwikła tajemnicę zbrodni? Czy znajdzie spokój i zostanie w miasteczku z psem i mężczyzną przy boku?

Baardzo dawno nie miałam już w ręku żadnego kryminału, ani chociażby nic kryminałopodobnego. Kiedy zobaczyłam książkę pani Olejnik w zapowiedziach u kogoś na blogu, doszłam do wniosku, dlaczego nie? To może być miła odmiana. Tym bardziej okładka – może nie tytuł, bo dla mnie brzmi dla mnie trochę jak nagłówek zadania domowego drugoklasisty. Ale oprawa graficzna, kolory bardzo mi się spodobały.

Główna bohaterka książki – Anna Drozd to trzydziestopięciolatka, która w poszukiwaniu szczęścia opuszcza wielkie miasto i zatrzymuje się w niewielkiej miejscowości, Solcu. Postać wykreowana w ten sposób może zwać się szlagierem polskiej literatury kobiecej. Ileż to już książek czytałam o zranionych kobietach błądzących w poszukiwaniu szczęścia? Tu właśnie ujawnia się fakt, że książka napisana jest przez polską autorkę, nie da się ukryć. Ania jest typem samotnika i nie ma zbyt wielu przyjaciół. Gdy jednak cała akcja się zawiązuje, poznaje na swej drodze Wiktora, który jest policjantem w Solcu. Co się mogło z nimi dalej dziać musicie już przeczytać sami.

Dante na tropie to powieść, która skierowana jest raczej do kobiet. Czuć w niej ten polski klimat obyczajowości, jednak jednocześnie nie oznacza on złych cech tejże. Jest napisana językiem bardzo lekkim, przez co czyta się ją przyjemnie i naprawdę błyskawicznie. O ile część romansowa nieco mnie drażniła i wydawała się w tym wymiarze tak bardzo polska, o tyle wątek kryminalny zdecydowanie ratuje tutaj wszystko. Na początku brakowało mi trochę tego wiru akcji, jednak w niektórych momentach serce aż podchodziło mi do gardła. Okazuję się, że autorka bardzo zgrabnie i subtelnie (choć dla mnie mogłaby bardziej) dozuje czytelnikowi dawki adrenaliny. Dla miłośników mocniejszych wrażeń – wszystko wynagradza nam zakończenie, u mnie spotęgowane jeszcze czytaniem w środku nocy. Po prostu ze strachu kuliłam się pod kołdrą, ale z wypiekami pożerałam wręcz kolejne strony, chcąc czytać najszybciej jak się da. Mówią, że nieważne, jak zaczynasz, ważne jak kończysz. W tym wypadku zdecydowanie powiedzenie to się sprawdziło.

Książka Pani Olejnik to pozycja, którą szczerze mogę polecić. Mogę polecić tym, którzy szukają lektury na dwa wieczory, potrzebują relaksu i jednocześnie rozrywki. Książkę Dante na tropie czyta się naprawdę szybko, a to zapewne za sprawą nuty kryminału, która mnie w powieści urzekła. Bez niej książka byłaby jedynie kolejną obyczajówką na jedno kopyto, dzięki niej to lektura zdecydowanie godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-03-2015 o godz 21:29 Meggie dodał recenzję:
Solec – małe z pozoru sielankowe miasteczko skrywające pod woalką mroczne tajemnice. Przekonuje się o tym Anna Drozd. Kobieta będąca na zakręcie życiowym, która kupiła piękną, starą willę na odludziu by nabrać dystansu, zwolnić tempo i pozytywniej spojrzeć na świat. Od jakiegoś czasu jej wiernym towarzyszem i przyjacielem jest wyżeł weimarski o imieniu Dante. Spędzają dużo czasu na spacerach i właśnie na jednej z takich wypraw pies znajduje ludzki palec. Tak oto rozpoczyna się seria zagadkowych, czasem makabrycznych a innym razem zabawnych wydarzeń, w trakcie których Anna poznaje komisarza Wiktora. Jakie tajemnice skrywa miasteczko, a właściwie jego mieszkańcy? Czy kobieta odzyska spokój, szczęście i wiarę w siebie?

Agnieszka Olejnik to polonistka, anglistka oraz nauczycielka. Serce swe dzieli między wiele pasji, do których zaliczyć można literaturę, podróże, a także hodowlę wyżłów weimarskich. Jednego z nich możecie poznać w jej ostatniej książce.

Jako miłośniczka psów przyznaję, że w pierwszym momencie moją uwagę zwróciła okładka, a zwłaszcza przedstawiony na niej pies. Pozytywna pod kątem kolorystycznym oraz estetycznie przygotowana obwoluta to tylko wstęp do interesującej historii, jaką kryje zawartość książki.

Akcja rozpoczyna się dynamicznie w związku z czym niejako od razu wpadamy w wir wydarzeń niczym przysłowiowa śliwka w kompot. Początkowo trudno zorientować się w jakim kierunku zmierza fabuła, gdyż autorka zręcznie kluczy między pobocznymi wątkami. Z pewnością ma to na celu zmylenie czytelnika i sprawienie by nie tak szybko trafił na właściwy trop. Przyznaję, że miałam swoje podejrzenia, lecz okazało się, że rozwiązanie kryminalnej zagadki zupełnie od nich odbiegało. Między innymi dzięki temu moje zainteresowanie zostało utrzymane do ostatniej strony książki.

Siłą napędową opowieści jest wątek kryminalny, choć nie brakuje też innych motywów. Nie zabrakło wątku miłosnego i można śmiało napisać, że stanowi znaczną część historii. Fabułę smakuje się niespiesznie obserwując przebieg wydarzeń z perspektywy Anny i odczuwając wraz z nią strach, smutek, radość czy żal. Można poczuć głębię samotności i uczucie odosobnienia, a także potrzebę akceptacji i poszukiwanie szczęścia w życiu. Czytelnik utożsamia się z bohaterką, przez co bardziej odbiera jej emocje.

Bohaterowie zostali ciekawie i trafnie scharakteryzowani. Niektórych historie poznajemy tylko powierzchownie. Niemal każda postać posiada ciekawy życiorys i wielotonową osobowość. Razem stanowią interesującą kompozycję. Najmocniej czytelnik odczuwa emocje Anny. To ona znajduje się w centrum wydarzeń i przeżywa zarówno wzloty, jak i upadki. Kobieta ta zostawiła za sobą bolesną przeszłość, ale zostaje wplątana po uszy w coś, co z początku ją zupełnie przerasta. Wraz z rozwojem wydarzeń nabiera jednak sił i z każdym krokiem coraz więcej pewności siebie. Poza główną bohaterką poznajemy wiele innych postaci, które w mniejszy bądź większy sposób wpływają na jej życie. Do tego grona można zaliczyć kobiety, jak i mężczyzn. Przekonajcie się sami, czy czas uleczy rany, a Anna odzyska radość.

W fabułę wplecione zostały, żywe, zaskakujące i zabawne dialogi, które dodają rumieńców opowieści i często wzbudzają uśmiech tak jak i perypetie bohaterki. Autorka umiejętnie dozuje informacje, by nie zdradzić za szybko zbyt wiele. Anna to postać rozbrajająca, posiadająca kompleksy, chwile słabości i przemyśleń, które mogłyby dotyczyć nie jednej z nas.

„Dante na tropie” to książka, która stawia na emocje otaczające czytelnika z każdej strony jak gęsto tkana sieć usiana pułapkami. Autorka zgrabnie łączy gatunki dostarczając rozrywki i wzbudzając zainteresowanie. Atmosfera jest pełna podejrzeń, gęsta od niewiadomych, które wyjaśniają się na koniec. Nie zabrakło wyrazistych postaci i wzbudzającego dreszczyk wątku kryminalnego. Czas spędzony z lekturą upływa w okamgnieniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-03-2015 o godz 16:44 Magdalena Tomczak dodał recenzję:
Wyobraźcie sobie spokojne małe miasteczko, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą (albo myślą, że wiedzą). Czas płynie tam miarowo, można by rzec sielsko i spokojnie, ale tylko do chwili… A konkretnie do momentu pierwszego nieboszczyka. Klimatyczne niepozorne miejsce, które skrywa tajemnicę i to wcale nie byle, jaką… Wystarczy do tego dołożyć kilka charakterystycznych postaci, które na pierwszy rzut oka są tak samo niepozorne jak miasteczko, w którym mieszkają. Nie chcę się zagłębiać w fabułę, gdyż opis znajduje się powyżej – kto chce może przeczytać i poruszyć swoją wyobraźnię, ale niezbyt nachalnie. Fabuła mnie naprawdę zaintrygowała. Historia bibliotekarki, która bawi się w detektywa mnie po prostu wciągnęła – cały dzień przesiedziałam i czytałam – oczywiście aż do ostatniej kropki. Oczywistością jest też to, że autorka wywiodła mnie w pole i nie odkryłam przed czasem mordercy. Nie mówię, że w porę nie wyczułam pulsującego, drgającego niebezpieczeństwem momentu, bo to od razu wyniuchałam. Główną bohaterką jest Anna, którą polubiłam (chociaż mam wrażenie, że czasami przesadza, ale któż z nas czasem nie popada w przesadę?!). Ma w sobie coś ludzkiego, bywa zabawna i zakręcona, a może „pokaleczona” i niezdecydowana? Myślę, że znajdą się takie osoby, którym ta postać może nie przypasować, wiadomo każdy lubi coś innego. Ja wczułam się od razu w klimat, może dlatego, że sama chętnie pracowałabym w bibliotece, miałabym takiego cudnego psa i przytulną willę? Za co dodatkowo polubiłam Annę? Za to, że jej pasją nie są tylko książki, ale także fotografia. No i za odwagę i kobiecość. Oczywiście gwiazdą jest tutaj Dante, którego nie da się nie lubić. W tej historii nie zabraknie uniesień, porywów serca oraz zabawnych scen. Myślę, że wyszedłby z tego niezły film. Oczywiście znajdziecie tutaj wątek miłosny na tle mrocznych wydarzeń i niebezpieczeństw, które przybierają na silę. Dodatkowym plusem są postacie…nie są sztuczne, przesłodzone – powiem nawet, że pojawia się pewien brzydal (co jest raczej rzadkością, jeśli chodzi o wątek miłosny). Jak widać nawet w pozornym brzydalu można coś znaleźć pociągającego. Fabuła jest naprawdę doskonale wymyślona, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Całość czyta się szybko i przyjemnie a styl autorki podbije serce nie jednego czytelnika. Jak na razie same plusy i nawet nie wiem czy są jakieś minusy…ja żadnego się nie doszukałam. Jest to książka, która przenosi do czytelnika w „inny wymiar”. Do połowy myślałam, że jest do romans na tle kryminału. Jednak po przeczytaniu do samego końca stwierdzam, że jest to dobry kryminał w połączeniu z wątkiem miłosnym. Czyli zachwyci miłośników obyczajówki, romansu i mrocznych klimatów. Znajdziecie tutaj miłość, zbrodnię, nienawiść, zemstę, życie codzienne i jego problemy a nawet „wiedźmę”. Nie mogłam się od tej książki oderwać, spełniła moje oczekiwania i na pewno będzie honorowym członkiem na mojej półce. Myślę, że kiedyś do niej wrócę. Macie ochotę na naprawdę dobrą lekturę? W takim razie polecam…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-10-2015 o godz 17:00 Kruszynka dodał recenzję:
Kilkanaście dni temu miała miejsce premiera najnowszej pozycji Agnieszki Olejnik, znanej z powieści ,,Zaczaruj mnie”, wydanej w Serii z fasonem przez Wydawnictwo Literackie. Jako wielka fanka tych pozycji, nie mogłam sobie odmówić przyjemności zapoznania się z ,,Dante na tropie”.

dante_na_tropie


Dorobek literacki Agnieszki Olejnik
Każda z dotychczas wydanych pozycji – ,,Jajko z niespodzianką” Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej, poprzez wspomniane już ,,Zabłądziłam” oraz ,,Zaczaruj mnie” Karoliny Frankowskiej bezbłędnie wpasowała się w mój czytelniczy gust, dlatego korzystając z wolniejszego popołudnia postanowiłam zapoznać się z mrocznym kryminałem i namiętnym romansem w jednym. Muszę przyznać, że o ile na początku dość sceptycznie byłam nastawiona do fabuły, tak równie szybko zmieniłam zdanie, bowiem ,,Dante na tropie” to powieść doprawdy ekscytująca.

,,Dante na tropie” Agnieszka Olejnik
Jak jest na wsi, każdy wie. Mieszkańcy znają się nawzajem, ploteczek możemy wysłuchać w okolicznym sklepie. Nie inaczej sprawa przedstawiała się w Solcu, gdzie pisarka osadziła opisywane przez nią wydarzenia. Ania Drozd, 35-letnia bibliotekarka wprowadziła się w tamte strony stosunkowo niedawno. Nie powinien więc dziwić fakt, że nie miała wielu znajomych, zważywszy także na to, iż była typem samotnika. Jakiż więc musiała przeżyć szok, gdy podczas spaceru ze swoim psem Dantem, zwierzę przyniosło w pysku… palec! Wyobrażacie to sobie? Kobieta czym prędzej udała się na policję. Czy komisarz Wiktor Gryka uwierzył bohaterce z dość burzliwą przeszłością?

Świetnie rozwijający się kryminał
Pozycję początkowo czytałam dość powolnie, jednak z czasem akcja nabrała tempa, a ja nie mogłabym zasnąć bez poznania zakończenia, które, nawiasem mówiąc, jako wielkiej fance tej opowieści, pozostawia nadzieję, że powstanie kontynuacja. Właściwie sama nie wiem, czy jest to kryminał z romansem, czy może jednak opowieść miłośna z równie interesującym wątkiem śledczym. Jakby nie klasyfikować tej pozycji, jedno jest pewne. Autorka potrafi zakręcić czytelnika w taki sposób, że na końcu wszyscy już wydają się podejrzani.

Doskonały!
Świetnie skonstruowana fabuła, nieoczekiwane zwroty akcji, przepiękna okładka to cechy, które przemawiają za tym, abyście, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, zapoznali się z ,,Dante na tropie”. Pozycja dostarcza wielu wrażeń, a na tylnym skrzydełku, jak we wszystkich pozycjach z tej serii znajduje się zakładka, którą można bez problemu oderwać. Ja zbieram wszystkie, jakoś szkoda mi zostawiać je w książce, tym bardziej, że są naprawdę starannie wykonane. Kunszt pisarki Agnieszki Olejnik zachwyca coraz większe rzesze czytelników. Pokładam nadzieję, że i Ty wkrótce do nich dołączysz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-03-2015 o godz 13:46 Książkowo dodał recenzję:
Książka „Dante na tropie” jest czwartą odsłoną serii noszącej nazwę Literatura z fasonem.
Tym razem autorka wprowadza czytelników w nieco kryminalny klimat.

Główną bohaterką powieści jest młoda bibliotekarka Anna Drozd, która w wyniku pewnych życiowych zawirowań postanawia z dużego miasta przenieść się na prowincję. Swego nowego miejsca na ziemi upatruje w małym miasteczku noszącym nazwę Solec, gdzie nabywa ona stary dom zwany przez mieszkańców osady Dąbrową.

Pewnego dnia Anna wraz ze swoim psem wabiącym się Dante wybiera się na zwyczajowy długi spacer do okolicznego lasu. Podczas owej wyprawy pies przynosi swojej pani makabryczne znalezisko – ludzki palec…

Rozdygotana kobieta zgłasza sprawę na policję i tak oto rozpoczyna się śledztwo, które przynosi ze sobą wiele emocji i coraz bardziej zaskakujących informacji, od których senne dotąd miasteczko zaczyna wręcz buzować…
Podczas prowadzonych w toku postępowania czynności śledczych nasza bohaterka poznaje niezwykle przystojnego i równie tajemniczego komisarza Wiktora Grykę.

Z biegiem czasu dochodzenia staje się coraz bardziej skomplikowane, w związku z powyższym Anna postanawia prowadzić zapiski dotyczące wszystkiego co dzieje się wokół niej… Dochodzi do tego, że zaczynają ginąć ludzie, z którymi rozmawiała… Dla Anny powoli staje się również jasne, że ktoś dybie na jej życie.

Historię tę czyta się niezwykle płynnie i szybko. Nie brak w niej zadziwiających zwrotów akcji oraz interesujących portretów psychologicznych bohaterów.
Miłośniczki romansów również nie powinny być zawiedzione, gdyż w sensacyjną tematykę powieści bardzo celnie wkomponowany został wątek miłosny.

Jeśli chcecie więc poznać losy cichej i spokojnej mieszkanki Dąbrowy, odkryć tajemnicę komisarza Gryki, a także rozwikłać zagadkę przerażającej zdobyczy Dantego oraz tego, w jaki sposób wiązać może się ona z mieszkańcami Solca to najnowsza książka Agnieszki Olejnik jest właśnie dla Was.
„Dante na tropie” trzyma w napięciu lecz także bawi i wzrusza. Polecam!

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-04-2015 o godz 10:50 knigoholiczka dodał recenzję:
Przed lekturą trafiłam na kilka pozytywnych recenzji, co ja mówię, wyrażających zachwycenie. Pomyślałam: co takiego jest w zwykłym kryminale, że jest polecany i chwalony przez wszystkich. Postanowiłam sprawdzić, przekonać się sama, czy "Dante na tropie" wart jest tych pochwał. Jak widzicie, recenzja jest, a ja dołączam do grona zachwyconych tą książką.
Z pozoru wygląda na zwykły kryminał. Zaczyna się w momencie gdy na spacerze pies Anny przynosi jej dość makabryczne znalezisko: w lasku znajduje ludzki palec. Jednocześnie, jakby było mało wrażeń nieopodal policja odkrywa ciało mężczyzny, po badaniach okazuje się, że zmarł na atak serca. Śledztwo prowadzi pewien miły policjant, a Anna uważa, że jako uczestnik powinna im pomóc więc prowadzi odrębne dochodzenie. Pole do popisu ma duże, choć jest osobą nową na wsi i nikogo nie zna, to praca w bibliotece ( uwielbiam opowieści o osobach pracujących w tym zawodzie, to moje, jak na razie niespełnione marzenie), jest miejscem spotkań mieszkańców, czasem można tam dowiedzieć się czegoś ciekawego. Jest jest jeszcze jeden powód by Anna zajęła się zagadką śmierci mężczyzny: był on jedną z pierwszych osób, które poznała, sympatycznym starszym panem, który pomagał jej dbać o ogród.
Ale "Dante na tropie" to nie tylko kryminał. Mieszają się tam różne wątki: miłosny, oczywiście kryminalny i pojawia się nawet historyczny. Każdy z nich jest tak samo ciekawy.
Bałam się odrobinę książki. Bałam się, że mi się nie spodoba, a to za sprawą okładki: nie lubię takie takiego stylu.
Teraz po drugiej książce Agnieszki Olejnik mogę z całym przekonaniem powiedzieć: warto przeczytać tę książkę. Ciekawy jest fakt, że autorka próbuje sił w różnych gatunkach literackich. Pierwsza była powieść obyczajowa "Zabłądziłam", sądziłam, że kolejna również będzie w tym stylu. I mimo, że się pomyliłam, to cieszę się, że mogłam ją zrecenzować. Z niecierpliwością będę czekać na kolejne powieści pani Olejnik Po raz kolejny udowodniono, że w serii "Z fasonem" znajdziemy same bestsellery.
Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2015 o godz 11:49 Optymista dodał recenzję:
"Dante na tropie" składa się z dwóch głównych wątków. Pierwszy to wątek kryminalny. Autorce gratuluję bogatej wyobraźni, która pozwoliła na stworzenie dość poplątanej intrygi, dopracowanej w najmniejszych detalach. To, co początkowo wydawało się nie do rozwiązania, Olejnik stopniowo odkrywała ukazując szokująca prawdę. Jedyne co mogę autorce zarzucić to fakt, że sprawa morderstw została odsunięta zdecydowanie na bok, a główną uwagę czytelnika przykuwa wątek romantyczny.

Właśnie o tym wątku romantycznym chciałbym teraz napisać. Mimo że w powieściach kryminalnych dość często spotykanym zjawiskiem jest miłość między głównymi bohaterami, to jednak postaci z tej powieści są niepowtarzalne. Ciężko jest mi określić na czym polega ta ich niepowtarzalność, ale kiedy czyta się o ich rozwijającym związku to kibicuje im z większa siłą niż zazwyczaj. Każda sprzeczka wymuszała na mnie zdenerwowanie, a namiętne, długie pocałunki sprawiały, że jak głupi uśmiechałem się do zadrukowanych stron.

Podsumowując, mieszanina mrocznego kryminału i namiętnego romansu w wykonaniu Agnieszki Olejnik to czysta przyjemność i skuteczny złodziej czasu. Genialnie prowadzona narracja, realistyczni i sympatyczni bohaterowie, przyciągające wzrok wydanie graficzne, niepowtarzalny klimat i wiele innych elementów sprawia, że lektura "Dante na tropie" staje się nietuzinkową przygodą z wyśmienitą literaturą. Musicie przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2015 o godz 22:20 Ania mama Alicji dodał recenzję:
Jeśli chodzi o fabułę tej powieść to nie mam żadnych zastrzeżeń. Wątek romantyczny porywa i chciałoby się czytać o tej pięknej miłości bez końca. Wątek kryminalny natomiast tak niesamowicie wciąga, że aż trudno w to uwierzyć. Ja czytałam tę powieść z zapartym tchem aż do ostatniej strony. I choć wiele razy miałam pewne podejrzenia kto stoi za morderstwami w miasteczku oraz co to za palec pojawił się na samym początku książki - nie udało mi się odkryć tej tajemnicy. W tej powieści znajdziemy sporo nagłych zwrotów akcji, całe mnóstwo sytuacji w których delikatny dreszczyk emocji pojawi się na naszych plecach. Ale to tylko dodaje uroku całej książce. Nawet nie przypuszczałam, że będzie mi się ją czytać tak rewelacyjnie!


Podoba mi się sposób pisania autorki tej powieści. Agnieszka Olejnik niepostrzeżenie wciąga nas w swoją historię, a potem snuje swoja opowieść w taki sposób, że nawet nie zauważamy kiedy umykają nam poszczególne strony. Gdy wieczorem siadałam do lektury miałam wrażenie, że spędziłam przy niej góra 15-20 minut. A gdy wreszcie udało mi się oderwać wzrok od tekstu zegar pokazywał, że siedziałam tak prawie 3 godziny! Ta książka jest naprawdę niesamowita. Choć jesteśmy bardzo ciekawi jak się skończy, pragniemy by nigdy się nie skończyła. Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem i gorąco ją Wam polecam. Jestem przekonana, że nie pożałujecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
30-05-2015 o godz 14:49 Katia dodał recenzję:
Mam tendencję do oceniania książek po okładce. I okładka "Dante na tropie" mnie zainteresowała. Kryminalna historia z udziałem psa - to wyglądało ciekawie. Książkę czyta się szybko i łatwo, jednak pozostało mi po tej lekturze, że to wszystko (poza psem) już gdzieś czytałam. Na myśl przyszła mi seria kryminałów angielskich o Agathcie Raisin, kobiecie, która porzuca wielkomiejskie życie i karierę i kupuje mały domek na prowincji. Oczywiście gdzie tylko się pojawi dochodzi do morderstwa, które tylko ona potrafi rozwiązać. U Agnieszki Olejnik jest dokładnie to samo, tylko bohaterka jest nieco młodsza, za to uparcie pcha się w kłopoty. Męski policjant mało przydaje się w kwestiach kryminalnych, ale główna bohaterka znajduje dla niego inną, męska rolę. Szybka lektura na przeciętnym poziomie, na jeden weekendowy dzień. I jeszcze jeden minus tego wydania - nowa książka rozpadła się po pierwszym wzięciu jej do ręki, 50 pierwszych kartek po prostu się odkleiło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-04-2016 o godz 00:00 Maja Michalik dodał recenzję:
Szukałam czegoś ciekawego do poczytania w wolny dzień i mój wzrok padł na tą zachęcającą okładkę, tytuł też brzmiał dobrze. Zaryzykowałam i przepadłam, dopóki nie skończyłam czytać. Tak naprawdę zauroczyło mnie w tej książce chyba wszystko, począwszy od scenerii miasteczka, w którym jednak kryją się tajemnice, a skończywszy na uroczym wyżle o imieniu z tytułu. Agnieszka Olejnik kolejny raz stworzyła ciekwą historię, wykreowała całkiem wyrazistych bohaterów, nie wyłączając oczywiście Dantego, który dla mnie był jedną z głównych atrakcji całej tej historii. Tak więc udane połączenie kryminału z romansem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
08-02-2015 o godz 13:02 anonymous dodał recenzję:
Bardzo dużo czytam, ale to moja pierwsza recenzja. Książka mnie po prostu zachwyciła. Usiadłam żeby przeczytać kilka stron i... przepadłam :) Jest w niej wszystko co kocham - stary dom, mroczna zagadka, gorący romans, no i cudowny pies, ale przede wszystkim niezwykły klimat, wiele mądrych, subtelnych refleksji.
Proszę się nie sugerować jedną gwiazdką - źle nacisnęłam. Gorąco polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2015 o godz 00:00 ytraisan dodał recenzję:
Mam słabość do polskich kryminałów, lubię także sięgać po książki autorów których do tej pory nie znałam. Książka Dante na tropie A. Olejnik bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, ten kryminał ma świetny klimat oraz wątek miłosny. Autorce bardzo udało się to połączenie, nie ma tu sztuczności czy przekombinowania. Jest za to porywająca fabuła, polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2015 o godz 00:00 Gelsi dodał recenzję:
Czytałam jedną z poprzednich książek tej autorki i bardzo podoba mi się jak łączy fabułe kryminalną z dobrym humorem - nieco mniej jak z romansem, ale to moje prywatne odczucia. Bardzo cenię sobie dobry humor w książka, nawet tych, których celem jest przestraszyć. Z przyjemnością sięgnę po tę książkę. Zapowiada się naprawdę dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-02-2015 o godz 00:00 Gianina dodał recenzję:
Jeśli można by było podzielić kryminały na typowo kobiece i typowo męskie to "Dante na tropie" trafiłby do pierwszej grupy. I nie za sprawą autorki kobiety czy głównej bohaterki kobiety. Ten kryminał pomimo wielu trupów i krwi pozostaje bardzo lekki i pochłania się go dosłownie w jeden dzień. I absolutnie jest to jego zaletą!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2015 o godz 00:00 KylyNN dodał recenzję:
Dante na tropie to połączenie kryminału ze współczesnym romansem. Doskonale przedstawieni bohaterowie, typowo polscy z odwiecznymi problemami polaków i akcja kryminalna rodem ze skandynawskich książek, Momentami autorkę ponosi wyobraźnia, ale wierzę, że na koniec powieści niejedna Pani pozazdrości Annie Drozd :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

O autorze: Olejnik Agnieszka

Wianek z lawendy Olejnik Agnieszka
4.4/5
27,93 zł
39,90 zł
Sekrety Marianny Olejnik Agnieszka
4.7/5
23,12 zł
36,90 zł
Wybór Charlotty Olejnik Agnieszka
4.5/5
23,12 zł
36,90 zł
Odrobina magii Olejnik Agnieszka
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Czuły narrator Tokarczuk Olga
4.3/5
26,67 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Księga tęsknot Kidd Monk Sue
4.7/5
32,38 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bieguni Tokarczuk Olga
4.0/5
25,15 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Modopolis Thomas Dana
5/5
31,31 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zaginiona siostra Buchanan Tracy
4.5/5
30,42 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Eli, Eli Tochman Wojciech
5/5
27,83 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kruchy dom duszy Thorwald Jurgen
5/5
29,64 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokora Twardoch Szczepan
4.2/5
24,41 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris Lem Stanisław
4.6/5
22,57 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Suknia Robson Jennifer
5/5
29,14 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Między aktami Woolf Virginia
4.5/5
22,57 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Morfina Twardoch Szczepan
4.0/5
27,84 zł
48,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zjadacz czerni 8 Grochola Katarzyna
4.4/5
26,67 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Golem XIV Lem Stanisław
5/5
20,73 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Twardoch Szczepan
4.1/5
24,41 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Warszawa 1920 Zamoyski Adam
5/5
29,64 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fale Woolf Virginia
4/5
26,53 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cicho, cichutko Karpowicz Ignacy
4.5/5
26,04 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siła rzeczy Ligocka Roma
4.9/5
31,18 zł
44,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.