Czerwone jak krew (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 30,99 zł

30,99 zł 34,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Simukka Salla Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Simukka Salla Książki | okładka miękka
23,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Fińska sensacja dla młodzieży. Skandynawia podbija serca młodych wielbicieli kryminału!

Główną bohaterką „barwnej” trylogii (zainspirowanej Królewną Śnieżką braci Grimm), którą rozpoczyna powieść „Czerwone jak krew”, jest siedemnastoletnia licealistka Lumikki Andersson. Jej imię znaczy po fińsku „Śnieżka”.  Nie miała łatwego dzieciństwa. Prześladowana przez uczniów nauczyła się maskować uczucia. Gdy dokonuje makabrycznego odkrycia zachowuje zimną krew. Jest doskonałym obserwatorem ludzkich zachowań. Nie oznacza to bynajmniej, że Lumikki nie rzuca się w oczy. Gdy po ukończeniu gimnazjum wyjeżdża z rodzinnego Riihimäki do Tampere i podejmuje naukę w liceum artystycznym, mimo wszystko zwraca na siebie uwagę. Ma wyrobione zdanie na każdy temat. Zgarnia najwyższe oceny i z fizyki, i z filozofii. Odgrywa rolę Ofelii tak, że dwie nauczycielki wpadają w furię, a reszta płacze. Gdy zetknie się z morderstwem przydadzą jej się zdolności aktorskie by przetrwać i wygrać.
Sensacja Salli Simukki ma w sobie typowy skandynawski mrok, odpowiednią dawkę strachu i tak lubiane w kryminałach nieoczywiste rozwiązanie.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Czerwone jak krew
Tytuł oryginalny: Unainen Kuin Veri
Autor: Simukka Salla
Tłumaczenie: Musielak Sebastian
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Język wydania: polski
Język oryginału: fiński
Liczba stron: 256
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-04-02
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 29 x 204 x 137
Indeks: 14377372
 
średnia 4,3
5
14
4
7
3
1
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
4/5
26-01-2017 o godz 23:17 Gabrysia M. dodał recenzję:
Na tę książkę „czaiłam” się już od dawna. Skandynawskie thrillery to coś co uwielbiam! Ta lektura zapowiadała się naprawdę interesująco. Nastolatka znajduje dużą sumę pieniędzy ubrudzonych krwią przez co zostaje zaplątana w międzynarodową aferę z gangsterami i mafią. Już sam opis mrozi krew w żyłach. A okładka to istne dzieło sztuki. Zmysłowa i hipnotyzująca. W końcu udało mi się ją odkupić w okazyjnej cenie. Pierwsza rzecz na którą zwróciłam uwagę, po za nieziemską okładką, to niewielka ilość stron (zaledwie 250). Zdziwiłam się nieco i zmartwiłam, ponieważ wydawało mi się, że to za mało żeby dobrze przedstawić ten temat. Nic bardziej mylnego! W lekturze naprawdę dużo się dzieje i zdecydowanie nie ma się wrażenia, iż czegoś brakuje. A na pewno nie można mówić o nudzie. Jako drugi zainteresował mnie tył książki, na którym zazwyczaj jest opis fabuły lub życiorys autora. Ale nie tym razem! Tutaj tył zdobi jedno zdanie: „Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać...” i parę czerwonych kropek wyglądających na ślady krwi. Aż włos się jeży na głowie. To mi wystarczyło. Otworzyłam książkę pełna zapału i niepewności. Nie musiałam długo czekać. Ledwo zaczęłam czytać, a już jakaś postać została zamordowana!A z każdą następną stroną pojawiało się więcej napięcia, sekretów i akcji. Muszę przyznać, że główna bohaterka urzekła mnie. Lumikki to uczennica liceum artystycznego. Przez lub dzięki swojej przeszłości jest silna zarówno psychicznie jak i fizycznie. Jej dewizą życiową było trzymać się z daleka, nie wtrącać się w sprawy, które jej nie dotyczyły. Co oczywiście nie wyszło. Ale postawa Lumikki, aby wszystko traktować racjonalnie, a także jej spryt i mądrość nieraz pozwoliły cało wyjść jej z opresji. Te jej podejście do życia naprawdę przypadło mi do gustu. W książce pojawiają się też fragmenty z perspektywy innych osób. Historie tych postaci są związane z całą fabułą. Dzięki temu możemy się dowiedzieć jak różne emocje może wzbudzić ta sama sytuacja, jeśli patrzy się na nią oczami kilku innych osób. W trakcie czytania zabieg ten czasami mnie denerwował, ale i podsycał ciekawość. Uwaga, kolejna zaskakująca rzecz. A mianowicie nie znajdziecie tu miłości od pierwszego wejrzenia, ani romantycznych randek. Co prawda jest pewien wątek miłosny, ale tak malutki i słaby, że można by go nie zauważyć. No tego to się nie spodziewałam! W książkach młodzieżowych zawsze się znajdzie jakiś romans. Chociaż są jeszcze dwie części… Może w nich znajdzie się na to miejsce. Co do niespodziewanek, z przykrością muszę powiedzieć, że niektóre wydarzenia były przewidywalne, a ja jestem na to uczulona. Na szczęście nie było ich znowu aż tak dużo żeby psuć mi zainteresowanie. Niestety nie jest to jedyny minus tej lektury. Niekiedy czyny Limikki były zbyt przerysowane i niedorzeczne nawet jak na nią. Wyglądało to trochę tak jakby autorka chciała zrobić z niej superbohaterkę. Podsumowując pozycja „Czerwone jak krew” jest warta przeczytania. Wciągnie was już od pierwszych stron i zmrozi krew w żyłach, a tajemnicze zakończenie nie pozostawi innego wyboru jak tylko sięgnąć po następną część. Świetne w tym wszystkim jest to, że Salla Simukka stworzyła historię, która tak naprawdę może przydarzyć się każdemu z nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-12-2016 o godz 10:07 #Ivy dodał recenzję:
Już od dłuższego czasu czaiłam się na tę książkę. Do poznania jej wnętrza zachęcały mnie pozytywne recenzje, jak i też opis, który wręcz mówi: cuchnie mi tutaj wielką zagadką. Jednak cena widniejąca na okładce (34,90 zł) nie kusiła, lecz po świętach zauważyłam na stronie internetowej znanej księgarni promocję na ten tytuł i w ten sposób stałam się dumną posiadaczką „Czerwone jak krew”. Rany, brzmi to jak love story ze szczęśliwym zakończeniem, jednak czy było tak słodko tuż po przeczytaniu tej książki?

„Była sobie raz dziewczynka,
która nauczyła się bać...”

Główną bohaterką jest Lumikki, która przez przypadek wpada w sieć skomplikowanych spraw dorosłych z przestępczego świata. Czy dziewczyna załamuje się i płacze w poduszkę, nie dając sobie rady z ciężarem sytuacji? Nie. Lumikki jest silną nastolatką, która doświadczył los i teraz potrafi poradzić sobie z złych chwilach. Owszem, czasami to aż dziwne, że tak młoda osoba potrafiła wykiwać tylu dorosłych, jednak przyzwyczaiłam się już do tego, iż nastolatkowie odgrywają rolę superbohaterów.
Czy ta postać mnie irytowała? Skądże! Bardzo polubiłam Lumikki i było mi jej żal, gdy czytałam fragmenty, kiedy wspominano o jej przeszłości. Jej stanowczość i siła imponowały mi i przyznam szczerze, że sama chciałabym unieść się w ten sposób z tak wielkiego upadku. Dodatkowo miała wiele zdolności, o których nie wspomnę, bo lepiej, byście sami je poznali.
Niektóre fragmenty rozdziałów czy też ich całości były przeznaczone innym postaciom, których ścieżki życiowe wtargnęły na wyboistą drogę głównej bohaterki. To pozwalało nam poznać, w jaki sposób sprawa pieniędzy wpływa na ich relacje.

Styl autorki może wydawać się trudny do odbioru, jednak z czasem można przywyknąć do języka, jakim się posługuje. Nie mamy tutaj zbyt wielkiej styczności z trudnymi wyrażeniami, jednak gdy na takie natrafimy to ich znaczenie możemy odnaleźć na samym końcu książki, gdzie widnieje taki mini słowniczek. Mamy również do czynienia z narracją trzecioosobową, gdzie narrator (wszechobecny i wszechwiedzący) potrafi przenikać umysły bohaterów i przekazać nam ich emocje i ukazać prawdziwe oblicze. Również opisy fińskiego krajobrazu potrafią wywołać w naszych umysłach idealne odwzorowanie tego piękna. Ach, sama chciałabym tam zamieszkać i poznać te cudowne zakamarki...

„Słowa zamieniające się w kłamstwa, zanim jeszcze wybrzmiały do końca. A przecież powinna już dawno to wiedzieć. Nie ufaj nikomu, licz tylko na siebie. Sama podejmuj decyzje i ponoś konsekwencje.”

W tej powieści widać fascynację autorki Królewną Śnieżką, gdyż tytuły trylogii mają powiązanie z księżniczką, która miała mieć usta „czerwone jak krew”, skórę „białą jak śnieg”i włosy „czarne jak heban”. To kolejna seria książek, gdzie mamy nawiązanie do baśni (mowa tutaj o Sadze Księżycowej Marissy Meyer).
Czy były jakieś minusy? Owszem – były. A dokładniej jeden. Mówię tutaj o przewidywalności. Dobrze, może to jest thriller kierowany do młodzieży, jednak zbyt częste zgadywanie, co dalej się wydarzy może nieco zniechęcić. Ja jednak dałam szansę książce, gdzie można często wyłapać dalszy bieg, lecz wiele rzeczy tak mnie zaskoczyło, że wpatrywałam się na kartki z niedowierzaniem wymalowanym na twarzy. Nadal jednak mamy do czynienia z tym minusem, który nie przerasta procentem chwil zaskoczenia, ale jednak zamieszkał tam na stałe i nie chce się wymeldować.
Podsumowując:
„Czerwone jak krew” to powieść, której warto dać szansę. Oprócz hipnotyzującej okładki znajdziecie również historię, jakiej jeszcze nie czytaliście! Również poznacie odpowiedzi na pytania, które wcześniej zadałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-08-2016 o godz 13:35 Hania97 dodał recenzję:
Książkę czytałam z zapartym tchem :) Polecam wszystkim :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-08-2016 o godz 09:56 detektyw_ksiażkowy dodał recenzję:
Każdy z Was na pewno zna słynną bajkę Braci Grimm o Królewnie Śnieżce, a ja dzisiaj chciałabym Wam przedstawić współczesną " Śnieżkę", która nie mieszka w lesie tylko w małej kawalerce. Nie pomagają jej krasnoludki, ponieważ zdana jest wyłącznie na siebie. A w pogoń nie wyruszyła za nią zła, okrutna macocha, lecz non stop prześladuje ją przeszłość. Chcecie poznać Lummikę Anderson o ustach czerwonych jak krew?
Lummika Anderson ma siedemnaście lat, mieszka sama w małej kawalerce i uczęszcza do elitarnego liceum. Jej mottem życiowym jest: "Nie wnikać, nie komplikować, nie wtykać nosa w cudze sprawy" i tej zasady zwykle się trzyma. Niestety pewnego dnia, wszystko się komplikuje, gdy dziewczyna w szkolnej pracowni znajduje ślady krwi i masę pieniędzy.

Po tę książkę sięgnęłam z kilku powodów. Pierwszy - piękna, brutalna i zmysłowa okładka. Sami spójrzcie - czy można przejść obok niej obojętnie? Drugi - skandynawska autorka. Jeśli obserwujecie mojego bloga to na pewno wiecie, że mam słabość do autorów ze Skandywanii .Trzeci - thriller dla młodzieży. Jestem Detektywem, a thrillery to jeden z moich ulubionych gatunków. Czwarty - tajemnicza fabuła. Pieniądze? Krew? Liceum? To musi być coś fenomenalnego ! Piąty - zwyczajna, ludzka ciekawość czy autorce uda się stworzyć emocjonującą historię. I jak myślicie, udało się?

"Jest w tobie część, której nikt nie zdoła dotknąć. To jesteś ty. Należysz do siebie i nosisz w sobie cały wszechświat. Możesz być, kim tylko zapragniesz. Nie bój się. Nie musisz się już bać."

Moim zdaniem tak. Sally Samukka od pierwszej strony wrzuca czytelnika na głęboką wodę i nie przebiera w środkach. Ledwie zaczynamy czytać, a na horyzoncie pojawia się trup. I jeśli myślicie, iż na tym pisarka poprzestaje to grubo się mylicie. Z każdą kolejną stroną napięcie tylko wzrasta, a my chcemy jak najszybciej dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. Kolejnym plusem jest również to, że główny wątek, czyli sprawa pieniędzy, nigdy nie schodziła na dalszy plan. Nieważne czy bohaterowie byli w domu, czy w szkole ciągle czuli na sobie "ciężar" tajemnicy. Nie zajmowali się takimi głupotami jak zbędne romanse, albo kłótnie.

"Wspomnienia są bardziej wiarygodne, gdy nikt nie próbuje nimi sterować według własnych założeń."

W "Czerwone jak krew" przewija się wiele postaci, ale pierwsze skrzypce w tej powieści gra Lummiki Anderson. Dziewczyna ma w sobie coś niepowtarzalnego, co wyróżnia ją na tle innych. I nie chodzi tu tylko o jej inteligencję, spryt i bystrość, ale o coś więcej. Niestety nie udało mi się zidentyfikować co to dokładnie jest. Przez większość książki, obserwowałam jej tok myślenia, sposób bycia, lecz nie potrafiłam rozwikłać zagadki tkwiącej w jej wnętrzu , a jestem pewna, że coś przed nami ukrywa. W ogóle wydaje mi się, że Simukka wszystkiego nam jeszcze nie zdradziła i pewnie w zanadrzu ma dla nas jeszcze niejedną niespodziankę w kolejnych tomach.

"A im głośniej wrzeszczała, tym bardziej czuła się żywa. Stała się wrzaskiem. Wściekle czerwonym, przeszywającym."


Mam złą wiadomość dla fanów wielkich romansów. W tej pozycji nie znajdziecie miłości od pierwszego wejrzenia i przekomarzań między dwoma zakochanymi osobnikami. Pisarka owszem stworzyła wątek miłosny, ale jest on tak malutki i subtelny, że prawie go nie ma. Tak naprawdę jest tylko mglistym wspomnieniem bohaterki, dlatego jeśli liczycie na wybuch wielkiej miłości to się go nie doczekacie.



"Czerwone jak krew" to nieprzewidywalny, chwilami mrożący krew w żyłach thriller dla młodzieży. Po Sally Simukki możecie spodziewać się dosłownie wszystkiego kłamstw, machlojek, rosyjskiej mafii i intryg na skalę światową. Jeśli poszukujecie magnetycznej i klimatycznej powieści to właśnie ta pozycja spełni Wasze wymagania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2015 o godz 00:00 Ania Szeliga dodał recenzję:
Jak to często bywa z książkami w moim przypadku, sięgnęłam po Czerwone jak krew przypadkowo. I nie zawiodłam się, ba, jestem zachwycona tą opowieścią, jej wciągającym stylem i całym sposobem w jaki została napisana. Dla mnie o tyle ciekawa, że osadzona jest w skandynawskiej scenerii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-08-2015 o godz 15:11 Katarzyna Rawa dodał recenzję:
Simukka Salla. Autorka nie tak popularna w Polsce. "Czerwone jak krew" było moją pierwszą stycznością z jej autorstwem. Książka trzeba przyznać czytało mi się przyjemnie. Cały wątek powieści jest oparty na "przygodach" skrytej w sobie Lumikki i jej trójki "przyjaciół", których tak naprawdę łączy ze sobą sprawa brudnych (i to dosłownie) pieniędzy. Czy Lumikki uda się odkryć czyja krew znajduje się na banknotach i co one robiły na posesji szanowanej rodziny? Przekonaj się, bo warto....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
26-07-2015 o godz 21:02 Agnieszka Chumowicz dodał recenzję:
Książkę tą przeczytałam pod przymusem, zabierałam się za nią kilkanaście razy, aż w końcu wybrałam ją do Bookathonu. Gdyby nie to nie skończyłabym jej i tym razem. Jest to doskonały przykład dlaczego nie należy oceniać książki po okładce. Styl autorki mnie drażnił, pojawiałby się częste powtórzenia, zwłaszcza imienia bohaterki przez co to imię zapamiętam do końca życia- Lumikki. Dziewczyna działała na mnie jak płachta na byka. Osobiście spodziewałam się czegoś więcej. Książka ciągnęła się w nieskończoność.
Pomysł był genialny, lecz jego wykonanie było słabe.
Nie polecam, naprawdę. Książka nie jest adekwatna do swojej ceny. Dałabym za nią co najwyżej 10 zł.

Ocena: 2/10 ( a tak za dobry pomysł)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2015 o godz 20:30 Olka1005 dodał recenzję:
Skandynawskie kryminały podbiły serca wielu czytelników, ze względu na swój klimat. Dla mnie Czerwone jak krew było pierwszym spotkaniem z tego typu literaturą. A fakt, że Salla Simukka inspirowała się Królewną Śnieżką z baśni braci Grimm, skradł moje serce.

Okładka przyciąga wzrok, a połączenie bieli, czerni i czerwieni było strzałem w dziesiątkę. Na zdjęciu tego nie widać, ale krople krwi na obwolucie są wypukłe, co jak dla mnie podkreśla klimat książki.

W książce prym wiedzie wątek kryminalny, a cała akcja rozgrywa się w mroźnym Tampere. Od samego początku czuć specyficzny skandynawski klimat. Występuje tutaj kilka krwawych scen i dużo zwrotów akcji, które przyspieszają bicie serca. Autorka podrzuca nam różne informacje, abyśmy sami pobawili się w detektywów i doszli kto stoi za aferą z pieniędzmi. Historia pisana jest z perspektywy trzecioosobowej, dzięki czemu poznajemy punkt widzenia głównej bohaterki i innych postaci: nowych przyjaciół Lumikki, członków mafii i ojca Elisy, który skrywa mroczną tajemnicę.

Lumikki Anderson nie należy do zwyczajnych nastolatek, jest outsiderką i ma wyrobione zdanie na każdy temat. Jej imię znaczy Śnieżka, a dziewczyna upodabnia się wyglądem do swojej baśniowej imienniczki. Jednak życie Lumikki nie było usłane różami. Z krótkich retrospekcji zamieszczonych w książce możemy wywnioskować, że dziewczyna wiele przeszła w życiu. Przeszłość nastolatki nie jest opowiedziana wprost, przez co główna bohaterka stanowi zagadkę. Pozostali bohaterowie nie są tak zagadkowi jak Lumikki, ale każdy z nich ma inny charakter i odgrywa ważną rolę w książce.

Jestem trochę zaskoczona, że książka o takiej tematyce przypadła mi do gustu i z pewnością sięgnę po następne tomy tej serii. Czerwone jak krew otrzymuje ode mnie ocenę 7/10 i książka trafia na półkę "Ulubionych".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2015 o godz 21:07 LosAnnas dodał recenzję:
Recenzja również na blogu - kto-czyta-nie-pyta.blog.pl i fb.com/ktoczytaniepyta ZAPRASZAM

Strach – jedna z najbardziej przykrych emocji, która sprawia, że nasz organizm nagle zaczyna działać inaczej… Ciało zaczyna się pocić, krew tętni w żyłach, a czujne oczy rozszerzają źrenice, żeby dokładniej widzieć zagrożenie…

Taki właśnie strach towarzyszył Lumikki od najmłodszych lat. Zawsze była nieco inna niż rówieśnicy – milcząca, wycofana i nieśmiała. Tak to już niestety jest w szkołach, że za inność trzeba płacić! Dlatego nauczyła się nie tylko bać, ale również znikać i lepiej niż ktokolwiek rozumieć ludzi i ich emocje, wyczuwając przy tym ukryte intencje…


"Najlepiej nie wnikać. Życiowe motto Lumikki. Nie wnikać, nie komplikować, nie wtykać nosa w cudze sprawy. Kto siedzi cicho i otwiera usta tylko wtedy, gdy to naprawdę konieczne, ten ma święty spokój."

Lumikki poznajemy jednak jako inteligentną, 17 letnią uczennicę prestiżowego liceum plastycznego… Jest unikającą rówieśników, złośliwą i krnąbrną dziewczyną, która momentami zachowuje się wręcz absurdalnie. Wkrótce jednak okazuje się, że Lumikki jest po prostu oryginalna, ma własne zasady, tajemnice i nieco smutną przeszłość, która znacząco wpływa na jej niecodzienne postępowanie wobec innych ludzi. Chwilami czułam się tak, jakbym czytała pamiętnik zranionej przez los dziewczyny, która boi się, że znów się oparzy, więc woli pozostać w cieniu… Czasy, w których bała się własnego cienia już minęły, ale ostrożność pozostała, więc Lumikki żyje jedynie na własną rękę – bez bliskich przyjaciół, bez problemów, bez konfliktów. Sama jest sobie „sterem, żeglarzem i okrętem” i czuje się z tym bezpiecznie. Kreacja bohaterki jest moim zdaniem genialna i wiele można się dzięki niej nauczyć!



Wszystko jednak zmienia się w momencie, kiedy dziewczyna znajduje w ciemni fotograficznej schnące banknoty… Wiszące na sznurkach euro mają brunatne zacieki z zaschniętej krwi, co sprawia, że nie może uwierzyć własnym oczom! Od tego momentu zostaje wplątana w sprawy, o których do tej pory nie miała pojęcia… Nagle jest zmuszona do zmiany swoich przyzwyczajeń, a jej wszystkie zdolności mogą się przydać w walce o własne życie…

Książka, chociaż cienka, jest pełna treści, dynamizmu i grozy. Napięcie rośnie już od pierwszej strony – postrzelona kobieta, pieniądze ubrudzone krwią, pogoń, szantaż i wiele innych atrakcji sprawiają, że czytelnik nie ma czasu na nudę… Muszę jednak przyznać, że brakowało mi trochę wątków pobocznych, mnogości bohaterów i ich dokładniejszego poznania. Autorka jednak wolała się skoncentrować na samej Lumikki – o jej znajomych czy rodzinie wiemy bardzo niewiele. Może się to zmieni w kolejnych tomach? Tego nie wiem, ale na pewno sprawdzę!

Trylogia Salli Sumikki nawiązuje do Królewny Śnieżki (Braci Grimm), jednak punktem wspólnym jest głównie imię głównej bohaterki, które (przetłumaczone z fińskiego) oznacza właśnie Śnieżkę… Łączy je również niepowtarzalny, bajkowy klimat… Książka jest bowiem napisana w specyficzny, nieco fantastyczny sposób – pełen tajemnic i barwnych porównań. Specyfikę tej książki możemy poznać już na jednej z pierwszych stron:



"Piętnaście minut wcześniej prósząca z nieba biel rozścieliła się puszystym dywanem na brudnym śniegu i wtem przestało padać tak nagle, jak zaczęło, a spomiędzy chmur wyjrzało słońce. Równie pięknego dnia nie było chyba od początku zimy. Na tej nieskazitelnej bieli z każdą chwilą przybywało czerwieni. Rozszerzała się, rozprzestrzeniała i barwiąc po drodze kryształki śniegu, przepływała na kolejne. Trochę czerwieni prysnęło dalej. Byłą tak jaskrawa, że gdyby miała głos, musiałaby krzyczeć".



Czerwone jak krew jest przeznaczone przede wszystkim dla młodzieży, ale dorosły czytelnik też powinien znaleźć przyjemność w lekturze. Dorosły i wielbiący kryminały książkoholik może być lekko rozczarowany ograniczoną ilością wątków, bohaterów i… stron! Książka kończy się bowiem szybko i momentami można przewidzieć dalszy ciąg wydarzeń. Muszę również zaznaczyć, że nie każdemu się pewnie spodoba, gdyż jest nieco inna niż większość kryminałów – bardziej poetycka, nostalgiczna a przy tym dosadna. Dla mnie są to jednak jej największe plusy – zwłaszcza barwne opisy i porównania.

Nie da się jednak ukryć, że Salla Sinukka przez cały czas trzyma nas w napięciu i sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie i z zapartym tchem. Sama „połknęłam” ją w jeden wieczór i już szykuję się do lektury kolejnych części trylogii… Jeżeli więc chcecie przekonać do czytelnictwa jakiegoś młodego miłośnika filmowych thrillerów, to powinniście podrzucić mu Czerwone jak krew.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-03-2015 o godz 12:08 mansardoweokno dodał recenzję:
Lumikki, to inaczej Śnieżka, ale sama dziewczyna nie ma nic z bohaterki bajek dla dzieci. Swoje życie, które wiedzie w małej kawalerce dzieli pomiędzy picie mocnej, czarnej kawy i elitarnej szkoły, która była dla niej wybawieniem. Do czasu, kiedy przez przypadek odkrywa tajemnicę trójki przyjaciół ze swojego liceum. Przypadkiem jest również to, że pomaga im w rozwikłaniu zagadki i uczynienia świata lepszym. Niestety ją też ścigają demony, ale przeszłości, dopadają ją w najmniej odpowiednim momencie. Czy dziewczyna połączy swoje siły z popularnym trio i rozwiąże narkotykowe zawiłości.

Pierwszą powieścią, którą zobaczyłam to Białe jak śnieg, która stanowi drugą część skandynawskiej trylogii. Urzekł mnie tytuł, urzekła mnie okładka. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po powieściach, które są świeżym powiewem w literaturze młodzieżowej i nie wpisują się w kanony, które większość autorek tak silnie drąży, aż do litej skały.

"Była sobie raz dziewczynka, która się nie bała."

Z moją siostrą każdego aktora, aktorkę, wokalistę i wokalistkę pochodzącą z Wielkiej Brytanii i Irlandii nazywamy naszymi ziomalami, tak więc ośmielę się powiedzieć, że pani Salla jest moim ziomalem. Nie wiedziałam co mam o niej myśleć rozpoczynając powieść i jestem z tego zadowolona. Nie czytałam żadnych recenzji, więc ruszyłam na świeżaka i jestem co najmniej zachwycona.

Lumikki jest inteligentną, pomysłową i aspołeczną siedemnastolatką. Może to czyni ją najbliższą książkową bohaterką z jaką miałam styczność przez siedemnaście marnych lat życia. Byłam wzruszona jej podejściem do ludzi i zdziwiona jej przeszłością, którą prędzej czy później poznajemy. Oddaję jej to, że schowała swoje uprzedzenia i dumę do kieszeni i pomogła osobą, które odnoszą się do niej bez szacunku lub w ogóle jej nie postrzegają.

"Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać."

Przede wszystkim podobało mi się słownictwo. Było zdecydowanie proste, prawdziwe, młodzieżowe, zwyczajne. Nie było na siłę kreowanie mowy i stylu bycia bohaterów na wyluzowanych licealistów, tak jak to uwielbiają amerykańskie autorki. Jako, że powieść jest kryminałem uważam, że jest nieliczną książką z tego gatunku, którą miałam okazję przeczytać i wcale się nie zawiodłam. Zawarte było wszystko, co można cenić sobie w tego typu powieściach. Jak już wspominałam jest to zdecydowanie świeży powiew do literatury młodzieżowej.

Polecam Czerwone jak krew nie tylko miłośnikom kryminałów, ale także dobrych powieści, które zawierają w sobie wartką akcję, niebanalną, pomysłową bohaterkę i lekki dreszczyk emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2015 o godz 11:21 indefinite dodał recenzję:
Jak to jest znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie? Kilkoro nastolatków z fińskiego Tampere boleśnie się o tym przekonało. Podczas jednej z domówek troje przyjaciół znajduje w ogrodzie posesji worek pełen zakrwawionych banknotów. Odurzeni narkotykami i alkoholem postanawiają wyczyścić i wysuszyć pieniądze w szkolnej ciemni. Dopiero na drugi dzień zaczynają zastanawiać się, skąd w ogóle wzięło się znalezisko i czy źródło, z którego pochodzi, może być legalne... Niestety, w międzyczasie ich tajemnicę odkrywa Lumikki - szkolna outsiderka. Wplątana w sprawę dziewczyna okazuje się dużo sprytniejsza i bardziej niezwykła niż można by przypuszczać - szybko to właśnie ona bierze sprawę w swoje ręce i wbrew własnej dewizie, by nie wtrącać się w nie swoje sprawy, podejmuje działania prowadzące do rozwiązania zagadki. Nastolatkowie wchodzą w niebezpieczną grę, której stawka jest zdecydowanie wyższa niż znalezione w ogrodzie 30 000 Euro...

Naturalnym jest, że we wszelkiego typu opisach na pierwszy plan wysuwać się będzie wątek kryminalny. Mafijne porachunki, w które wplątana zostaje grupa nastolatków, zapewniają wartkość akcji i skutecznie podtrzymują zainteresowanie czytelnika. Nie brakuje tu dynamicznych scen, niebezpieczeństw, choć opowieść jest raczej prosta i mało zaskakująca. Próżno tu szukać niezwykłych zwrotów akcji, bo i zagadki kryminalnej do rozwiązania brak, książka jest jednak spójna i dobra w odbiorze. Może pewne zdarzenia są naciągane, jest to jednak specyfika zarówno powieści dla młodzieży, jak i gatunku sensacyjnego. Atutem tekstu jest dwupłaszczyznowość fabuły - równolegle z rozwojem sprawy poznajemy lepiej psychikę, przeszłość i motywy Lumikki, odkrywając jej wewnętrzny, fascynujący świat.

Tym, co zachwyciło mnie w książce Salli Simukki, jest właśnie kreacja postaci. Od początku do końca byłam zafascynowana główną bohaterką, a mój rozbudzony apetyt został w pełni zaspokojony. Autorce udało się stworzyć osobę niezwykle autentyczną - Lumikki jest silna i słaba jednocześnie; to uciekinierka w siebie i perfekcjonistka w każdym calu. Dziewczyna ewidentnie zmaga się z traumą sprzed lat i buduje wokół siebie mocną otoczkę, byle tylko nie zbliżyć się do kogokolwiek. Zarówno ona, jak i pozostali bohaterowie, są prawdziwi, wielowymiarowi i bliscy nastoletniemu czytelnikowi.

W tym miejscu muszę wspomnieć o pewnej ważnej sprawie, która przyciąga mnie jak magnes do nurtu young adult - uwielbiam to, że w większości książek tego gatunku naprawdę o coś chodzi. Nieważne, jak fantastyczna jest otoczka i jak wiele magii lub nieścisłości jest w świecie przedstawionym; istotny jest fakt, że tekst porusza pewne bliskie nastolatkom sprawy. Powieść Simukki pod warstwą całkiem niezłej sensacji wyzwalającej w czytelniku emocje ma też drugą, znacznie ciekawszą część - opowiada o problemie nękania i jego skutkach dla ludzkiej psychiki. Główna bohaterka jest ofiarą, która sama musi radzić sobie z własną psychiką, co jest zadaniem tyleż trudnym, co niemalże karkołomnym. Czytelnik widzi efekty tego procesu, ale też jego genezę - pod tym względem powieść jest po prostu świetna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-12-2014 o godz 09:03 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Bajki o Królewnie Śnieżce chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Na pewno zna ją każdy, bowiem to jedna z tych historii, bez których dzieciństwo nie jest kompletne. To skoro już znacie bajkę o Śnieżce… to teraz czas na poznanie bajki o dziewczynce imieniem Lumikki. O dziewczynce, która została wplątana w coś, z czym w ogóle nie chciała mieć do czynienia.
Któregoś pięknego, zimowego dnia, Lumikki wchodzi do szkolnej ciemni i znajduje tam coś dziwnego – całe mnóstwo pieniędzy, a na większości banknotów widoczne są ślady krwi. Kto je tam umieścił? Do kogo należą? Skąd się tam wzięły? Dlaczego znajduje się na nich krew? Wkrótce na jaw wychodzi, że trójka uczniów z jej szkoły maczała w tym palce: córka policjanta i jej dwóch kolegów. Ta trójka szybko zauważa, że Lumikki coś podejrzewa, a tym samym zostaje wplątana w aferę na większą skalę, niż mogłaby podejrzewać. Przyjdzie jej się zmierzyć z rosyjskimi gangsterami, policją i tajemniczym Białym Niedźwiedziem. Lumikki będzie musiała uaktywnić swój talent aktorski, ale ta gra pozorów może się skończyć tragicznie nie tylko dla niej, ale również dla jej nowych przyjaciół.
Salla Simukka to fińska autorka, która pisze powieści dla młodzieży. Sławę przyniosła jej właśnie trylogia o Lumikki Andersson, którą dzięki uprzejmości wydawnictwa YA! możemy przeczytać i w naszym kraju. „Czerwone jak krew” to jednak coś więcej niż zwykła powieść młodzieżowa. Pojawia się tutaj rzeczywisty wątek kryminalny, który wiedzie prym. Cała reszta stanowi jedynie tło – życie Lumikki, perypetie trójki uczniów czy drugie życie prowadzone przez ojca Elisy, chociaż ten ostatni element jest w dużym stopniu powiązany ze sprawą pokrwawionych banknotów. Okazuje się, że da się napisać dobry kryminał dla młodzieży, w którym pojawia się wiele niedopowiedzeń (w pozytywnym sensie!), zaskakujących zwrotów akcji i chwil, w których serce podchodzi do gardła.
Książka okazała się być idealna na zimę! Mimo że za oknem raczej deszcz, a nie śnieg, to dzięki twórczości pani Simukki mogłam chociaż przez chwilę poczuć zimowy klimat. Co z tego, że towarzyszyli jej gangsterzy, tajemnice i rozlew krwi – to tylko podkręciło atmosferę! Tak to jakoś wyszło, że autorka wszystko ze sobą idealnie połączyła. Każdy element tej powieści współgra z innymi. Co ciekawe – wydawałoby się, że w książce dla młodzieży nie powinno się pokazywać brutalności świata gangsterskiego czy też takiej ilości krwi, a jednak… Salla Simukka zagwarantowała swoim czytelnikom sporą dawkę jednego i drugiego. Sprawa, w którą została zawikłana Lumikki to nie przelewki, to dzieje się naprawdę i nie ma co tego pięknie koloryzować. Wątek kryminalny został przedstawiony rzetelnie i bez owijania w bawełnę.
Główna bohaterka wciąż stanowi dla mnie zagadkę. O ile łatwo jest rozgryźć Elisę, jej ojca czy też Kaspera oraz Tuukka – którzy jednak schodzą na nieco dalszy plan – tak Lumikki jest dla mnie pełna sekretów i coś czuję, że jej przeszłość wywarła na nią ogromny wpływ. Te delikatne, subtelnie wtrącone rozmyślania pozwoliły mi sądzić, że w jej życiu sporo się wydarzyło, ale to jeszcze nie jest odpowiednia pora, aby czytelnik się o tym dowiedział. Jednak jest w tej dziewczynie coś, co sprawia, że zyskuje ona naszą sympatię. Jest postacią złożoną, której poznawanie przychodzi stopniowo.
„Czerwone jak krew” to książka, która mnie pozytywnie zaskoczyła. Nie sądziłam, że spotkam się kiedyś z kryminałem młodzieżowym, który będzie naprawdę dobrze wykonany. Akcja toczy się dobrym tempem i być może książka jest za krótka, a niektóre wątki można by rozbudować, aby dopełnić całości, ale jest naprawdę nieźle. Odpowiednie budowanie napięcia, wciągający bieg wydarzeń, dopasowana atmosfera i intrygująca bohaterka – takie bajki to ja lubię! A czy autorce udało się wzbudzić moją ciekawość i zachęcić do sięgnięcia po kolejny tom? Tak! A czy jestem skłonna polecić „Czerwone jak krew”? Również tak, niech młodzież sobie wyrabia odpowiedni gust czytelniczy :).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2014 o godz 21:13 gabaokey dodał recenzję:
Co takiego zachwyca w tym fińskim thrillerze? Takich rzeczy jest dużo, ale zacznę od klimatu – mroczny, miejscami duszny i przygnębiający, ale zarazem intrygujący. Następnie sam pomysł i intryga. Salla ujęła mnie też wyborem głównych bohaterów, którzy są wciąż uczniami – umiejscowiła młode postaci w dosyć dojrzałej fabule, co jest trudnym zabiegiem. Świetny, oryginalny styl w połączeniu z tym, co wymieniłam powyżej, jest doskonałym przepisem na książkę, która podbije serca czytelników z całego świata. Tak też się stało, bo prawa do przetłumaczenia tej pozycji kupiło aż 38 krajów.

Uczennica Liceum Artystycznego w Tampere, Lumikki jest skrytą, ale też inteligentną dziewczyną. Wie, że lepiej nie mieszać się w brudne sprawy. Co stanie się, gdy przypadkiem znajdzie sporą sumę zakrwawionych pieniędzy? Zapomni o całej sprawie czy będzie chciała ją zbadać? Nieoczekiwanie życie podejmie za nią decyzję i każe jej wybierać pomiędzy dotrzymaniem obietnicy albo jej złamaniem. To drugie nie jest w stylu Lumikki, więc postanowi pomóc córce policjanta, Elisie, która przez przypadek wmieszała się w to, czego grzeczne dziewczynki powinny unikać. Jak poradzi sobie z rosyjskimi gangsterami, którzy chcą jej śmierci oraz tajemniczym Białym Niedźwiedziem?

Książka inspiruje się baśnią Braci Grimm o Królewnie Śnieżce i rzeczywiście wiele z niej czerpię. Już na wstępie możemy przeczytać fragment odwołujący się do znanej nam bajki. Wprowadza dosyć niepokojącą atmosferę, aby zaraz potem ukazać jeszcze bardziej mroczny prolog. Jestem pod wrażeniem jak Salla zaczęła swoją powieść, mocne i odważne wejście, następnie umiejętne budowanie napięcia, które sprawia, że szybko chcemy dowiedzieć się jakie będzie rozwiązanie. Akcja jest dynamiczna, ale też rozwija się płynnie, tak, że cały czas wyczekujemy kolejnego momentu, aż do rozwiązania zagadki. Co jakiś czas możemy wyłapać nawiązania do baśni, nie tylko oczywiste fragmenty, ale też ukryte aluzję w samym tekście. Przed oczami ma się może nieco przerysowany obraz, bo bardziej ponury, wyraźny i pełen kontrastów, ale właśnie przez to od razu można wejść w ten szczególny świat. Nie jest to bajka dla naiwnych dziewczynek, nie wolno jej więc zamknąć w kategorii: literatura młodzieżowa, bo jestem przekonana, że czytelnik w każdym wieku może po nią sięgnąć i zafascynować się historią.

Budowa. Książka rozpoczyna się mocnym prologiem. Następnie podzielona jest na siedem części (licząc wstęp), każdy oznaczony jest datą, a więc zaczynamy od 28 lutego, potem 29 lutego, po północy, następne dzień 29 lutego i kończymy na 4 marca. Na koniec jest jeszcze epilog zamykający historię i wyjaśniający, co stało się z Lumikki i resztą bohaterów. Pewnie jesteście zdziwieni, zresztą tak samo, jak ja byłam – akcja toczy się w bardzo krótkim przedziale czasowym. Jednak w ogóle nie odczuwa się tego podczas czytania, bo historia niesamowicie wciąga i nawet dobrze, że fabuła nie jest rozwleczona. Salla postawiła na minimalizm, który tutaj akurat się sprawdził. Udało jej się w minimum tekstu zawrzeć maksimum treści. To doskonała umiejętność, kilkoma słowami przekazać więcej niż niektórzy chcą w opisach na kilkunastu stronach.

Mam wrażenie, że „Czerwone jak krew” pełne jest zakamuflowanej poetyckości. Mówiłam już o fragmentach nawiązujących do baśni, autorka cytuje również znane piosenki i wiersze, których przynajmniej ja nie czytałam. Sam język jest bardzo płynny i poetycki, niektóre zdania są wydają się wyrwane z wiersza – wiele porównań, metafor i środków stylistycznych charakterystycznych dla liryki. Wydaje mi się też, że oprócz samej poezji widać jej fascynację baśniami. Niektóre zdania są niczym z nich wyrwane, choć może bardziej z tych mroczniejszych bajek…
Podkreśliłam charakterystyczny styl autorki, muszę też pochwalić sam pomysł na intrygę. W końcu to pozycja o wątku kryminalnym i sensacyjnym. Od pierwszych stron mamy do rozwiązania tajemnicę zbrodni. Później pojawia się kolejna i jeszcze następna… Domyślacie się, że zagadek w tej książce nie zabraknie? Uwielbiam, gdy autorka nie uważa czytelników za głupków, gdy nie podsuwa wszystkiego pod nos i mówi „to jest rozwiązaniem”. Salla pozwala nam kawałek po kawałku odkrywać nie tylko sprawców przestępstwa, ale też liczne sekrety bohaterów, zaczynając zresztą od samej Lumikki. I chcę wykrzyczeć, że nareszcie mam zakończenie, które nie zostawiło mnie w totalnej rozsypce w stylu „ale jak to w końcu się skończyło?”. Historia została wyraźnie zamknięta, najważniejsze kwestie wyjaśnione, co moim zdaniem jest ogromnym plusem. Nie potrzebne jest granie na nerwach czytelników niepewną końcówką, czasem atutem są właśnie takie konkretne zakończenia.

Polecam tę książkę wszystkim, nie tylko młodzieży, ale również dojrzałym osobą. Myślę, że każdy wciągnie się w mroczną historię Lumikki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-10-2014 o godz 14:03 Martha Oakiss dodał recenzję:
Nie będę ukrywać, że okładka „Czerwone jak krew” całkowicie przyciągnęła mój wzrok. Ma jednak w sobie coś lekko przerażającego, kojarzącego mi się z horrorem, co z jakiegoś powodu przez długi czas trzymało mnie od niej na odległość. Bo krew na okładce. Bo fińska autorka, a kto wie, co oni tam w Finlandii robią. Bo kryminał, a ja za kryminałami nie bardzo. Ale jakieś było moje zaskoczenie i jakże szybko zabrałam się za czytanie, gdy okazało się, że Salla Simukka tworzy kryminały… dla młodzieży!

Lumikki ma 17 lat i uczęszcza do elitarnej szkoły artystycznej. Jest outsiderką, ma wyrobione zdanie na każdy temat, wygląda jak Królewna Śnieżka i wyznaje wegetarianizm ekonomiczny. Pewnego dnia, w szkolnej ciemni fotograficznej, na sznurkach znajduje coś innego, niż wiszące zdjęcia. Banknoty. A każdy z nich pokryty krwią…

„Rodzice wydumali dla niej imię, które nijak się miało do bajkowej rzeczywistości. Śnieżka Andersson. Włosy nie były czarne jak hebanowe drzewo, cera nie lśniła bielą, usta nie biły po oczach czerwienią. Farba do włosów i makijaż upodobniły ją do bajkowej imienniczki, tylko po co?”
(Czerwone jak krew, Salla Simukka, Wyd. YA!, str. 26)

Już na samym początku historii autorka pokazuje nam, z czym będziemy mieli do czynienia. Mroczny klimat, morderstwa, walka o pieniądze. Krew. Świat, gdzie każdy krok jest ważny, gdzie każda sekunda może całkowicie odmienić człowieka…

Lumikki ma pewne zasady, według których żyje. Pierwszy raz spotkałam się z kreacją bohaterki w sposób tak dopracowany. Ma swoje reguły, których trzyma się niczym koła ratunkowego, które do tej pory przynosiły jej same sukcesy, lub, przynajmniej, brak problemów. Jest wyjątkowo konserwatywna w swoim działaniu. Robić to, nie robić tego. Patrzeć w ten sposób, chodzić w ten. Czytelnik wiele z tych rad może wziąć sobie do serca. Jeden być może uzna ja za bezsensowne, a inny za upragnioną wskazówkę do przeżycia w szkole.

Jednak z czasem okazuje się, że nie można żyć według narzuconych sobie z góry zasad i algorytmów, które zawsze okażą się skuteczne. Bo czasem może wydarzyć się coś, na co nie ma żadnej, wypracowanej z góry recepty. A ludzki los potrafi zaskakiwać. Ludzki los robi z nami to, co chce, a nie to, co mu rozkażemy.

O Lumikki mogłabym mówić w kółko i w kółko. Dziewczyna wszystkim dokładnie się przygląda. Ich ubiorom, mieszkaniom, wysuwa odpowiednie wnioski, które zachowuje w pamięci i interpretuje ze wzglądu na zasady psychologiczne czy socjologiczne, by potem móc przybrać właściwą postawę, chcąc osiągnąć konkretny efekt. Jest niczym młodsza i damska wersja Sherlocka Holmesa. Wydało mi się jednak nieco dziwne, że zwyczajna nastolatka, ni stąd, ni zowąd, wzięła się za rozpracowywanie spraw kryminalnych. Chociaż, nie oszukujmy, każda odskocznia od szkoły wydaje się fascynująca.

Bez wątpienia należy się pochwała dla Salli za jej kunszt pisarski. Potrafi zaciekawić czytelnika, wzbudzić emocje i przyprawić go o dreszczyk, a także do ostatnich stron utrzymać tajemnicę. Nie zanudza nas zbędnymi opisami przyrody, ale w bardzo przystępny sposób tłumaczy psychikę bohaterki i sposób jej postępowania. Pisanie kryminałów i thrillerów dla młodzieży nie należy do codzienności, więc autorka ma już u mnie ogromny plus.

Niektóre rozdziały będą w nas stwarzać dodatkowe napięcie. Będziemy bowiem mieli okazję towarzyszyć prawdziwym, bezlitosnym zbirom, a autorka powoli odkryje karty i podrzuci nam pod nos kolejne porcje informacji, abyśmy sami zabawili się w detektywa i spróbowali odgadnąć, kto stoi za całą aferą z pieniędzmi i zabójstwami.

Czerwone jak Krew to nie typowy kryminał. To NA z wątkami kryminalnymi i detektywistycznymi, z historiami z życia, którymi człowiek nie chce się chwalić, z tajemnicami, które do końca nie zostają wyjaśnione. Opowieść pełna gangów, policji, krwi, porwań. To jedna z tych książek, w której do końca nie znamy przeszłości głównej bohaterki, więc tak naprawdę nie rozumiemy motywów jej postępowania. To coś, co spodoba się młodzieży (i nie tylko) każdej płci i każdemu, kto lubi poczuć dreszcz emocji na plecach. Polecam, jeżeli jesteście ciekawi, jak wyszło połączenie Sherlocka Holmesa, W-11, Królewny Śnieżki, Śpiącej Królewny i Kopciuszka. Baśnie będą przewijać się przez treść wiele razy, ale dopiero na końcu zrozumiemy, jak wiele miały wspólnego z historią niepozornej Lumikki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2014 o godz 13:33 Elfik Book dodał recenzję:
Lumikki na pozór jest zwykłą dziewczyną, która chodzi do liceum plastycznego. Jednak mimo swojej normalności wszyscy wiedzą, że jest ona inna od wszystkich. Samo jej zachowanie wskazuje na odmienne przekonania, inne myśli. Lumikki kiedyś taka nie była. Dopiero traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa spowodowały zmianę charakteru. Teraz dziewczyna nie musi się już o nic martwić. Jest wolna, sama decyduje o sobie. Lecz trudno jest tak po prostu zrezygnować z przyzwyczajeń. Tym bardziej gdy znajduje się trzydzieści tysięcy euro w ciemni szkolnej. To bardzo komplikuje sprawy, a krew na banknotach wcale nie jest dobrym omenem. Najłatwiej byłoby po prostu udawać, że nic się nie widziało. Ale czy sumienie na to pozwoli? Czy nietypowe umiejętności nie przydadzą się w takiej sprawie? Czy marzenie o normalnym życiu nie popchnie do działania?

Gdy po raz pierwszy spotkałam się z tą książką, spodziewałam się raczej krwawego kryminału niż opowiadania młodzieżowego. W swojej karierze czytelnika nie spotkałam się z tego typu powieścią. Byłam przekonana, że prędzej czy później pojawi się wątek fantastyczny. Jednak tak się nie stało. Wszystkie nawet najdziwniejsze rzeczy zostały logicznie wytłumaczone, tworząc sieć różnych spisków i intryg. Kolejną rzeczą, która mnie zaskoczyła było tak silne nawiązanie do bajek. Części tej serii po kolei brzmią: "Czerwone jak krew", "Białe jak śnieg" i "Czarne jak heban". Kojarzy Wam się to z czymś? Lumikki znaczy Śnieżka. Uważam to za idealne posunięcie. Takich nawiązań w książce jest naprawdę wiele. Nie tworzą dziecinnej fabuły, ale sprawiają, że pojawia się magia, której nie widać, ale czuć.

Język powieści jest bardzo prosty, jednak nie odrzucający. Nie posiada jakiś wyjątkowo potocznych zwrotów, ale nie przesadza też z językiem naukowym. Powoduje to, że książkę czyta się wyjątkowo szybko i przyjemnie. Nie jest to kryminał, nad którym trzeba siedzieć i cały czas wysilać swoje szare komórki. Tutaj jest tylko zwykła ciekawość, która się pojawia razem ze wspomnieniami bohaterki. To jest jedyny wątek, który sprawia, że stawiamy sobie znak zapytania. Wątek, który dzieje się w teraźniejszości jest raczej oczywisty. Zakładam, że takie były założenia autorki, lecz o wiele lepiej czytałoby się historię, gdybyśmy nie byli w stanie przewidzieć zakończenia. To raczej jest minus.

Zanim przejdę do wielkiego plusa całego opowiadania, ponarzekam jeszcze troszkę. Powieść jak na kryminał jest za banalna. Jak wcześniej pisałam, pojawiają się intrygi, różnego typu spiski oraz różne niewiadome. Lecz naprawdę nie trzeba wielkiej dedukcji, by je rozwiązać. Wydają się za proste, jak na wagę całego opowiadania. Człowiek czuje się, jakby oglądał kiepski serial kryminalny, którego dobrze zna zakończenie, ale ogląda go tylko dlatego, by się upewnić. To mnie trochę zawiodło. Jednak jest to pierwsza część i przeczuwam, że pełni ona rolę jedynie wprowadzenia. Pokazania świata, w którym się wszystko dzieje oraz jego mechanizmów. Jestem wręcz przekonana, że to początek czegoś o wiele większego, co jeszcze nie raz nas zaskoczy.

Teraz pora na największy plus całej powieści, a dokładniej główną bohaterkę. Jest ona niezwykle barwną i nietypową postacią. Wiele bym dała, żeby spotkać ją na żywo. Jej przekonania oraz myśli są całkowicie różne od myśli innych ludzi. Wiele przeżyła w dzieciństwie, co spowodowało, że zyskała wiele nietypowych umiejętności. A raczej je odkryła, bo każdy z nas je posiada, tylko nie zdajemy sobie sprawy, jak wielką broń mamy. To dość niezwykłe, że tak młoda osoba nauczyła się używać swoich umiejętności w tak widoczny sposób, ale zarazem niespotykany. Naprawdę wielkie brawa dla autorki, że stworzyła tak barwną i niezwykłą postać.

Książka miała sporo minusów, jednak mimo to polecam ją każdemu. Można z nią spędzić wiele miłych chwil. Jeśli ktoś ma czas, bez problemu przeczyta ją w jeden wieczór. Tym bardziej że za oknem pojawiła się jesień, a taki czas sprzyja tego typu lekturom. Nie jedna osoba z chęcią poszuka ukojenia w pięknej, skandynawskiej ziemie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-09-2014 o godz 15:22 Lustro RzeczywistoŚci dodał recenzję:
Pierwszy tom cyklu wydawnictwa YA!wprowadza nas w świat Lumikki Anderson - nastolatki, która mogłaby być córką Sherlocka Holmesa.

Moje pierwsze wrażenie to zachwyt nad okładką. Spójrzcie tylko: odniesienie do baśni braci Grimm, urocza nastolatka, kropelki krwi, oszczędna, a zarazem sugestywna kolorystyka. Cudo!

Fabuła
Siedemnastoletnia Lumikki, uczennica liceum plastycznego, znajduje w szkolnej ciemni suszące się banknoty. Pierwsza myśl, jaka przychodzi jej do głowy jest taka, że znów wpakowała się w coś, o czym nie powinna nawet myśleć. Postanawia unikać kłopotów i jak najszybciej zapomnieć o tym, co widziała. Niestety los, bądź wrodzona ciekawość nie pozwalają jej na to. Wkrótce okazuje się, że pieniądze to tylko szczyt góry lodowej. Plamy krwi, próba porwania i strzelanina motywują Lumikki do tego, by zabawiła się w niebezpieczną grę. Grę, w której nie ma miejsca dla grzecznych dziewczynek z bajki...

Opinia
Początek książki mnie nie przekonał. Łapałam się na tym, że miałam ochotę ją odłożyć, a na usta cisnęły mi się same nieprzyzwoite słowa. Jednak potem coś zaskoczyło. Coś drgnęło! Pierwszy opis postaci Lumikki kupił moją uwagę, a potem niecierpliwie odwracałam kartki aż do samego (zbyt szybko pojawiającego się) końca.

Najważniejszy i najlepszy element powieści to bohaterka. Młoda, nietypowa, o skomplikowanej orientacji seksualnej. Zbuntowana, a jednocześnie zdystansowana. Jest inteligenta i bystra, zamiast nastoletniej papki posiada mózg i nie boi się go używać. Ma w nosie to, co ktoś o niej pomyśli, a jednocześnie zadziwia empatią. Smaczku dodaje fakt, że przeszłość dziewczyny nie należy do sielankowych, Lumikki ciągle w głowie przeżywa swoją traumę, demony przeszłości dopadają ją w najmniej odpowiednich momentach, a jednak jest niezmordowana w dążeniu do celu. Niektórych może dziwić fakt, że bohaterką tak brutalnej, kryminalnej historii jest młoda dziewczyna, można powiedzieć - dziecko. Jednak ten zabieg ma sens i czyni z powieści bardzo ciekawą perełkę wśród nijakich młodzieżówek.
Mimo, że brawa należą się autorce także za wykreowanie postaci drugoplanowych, pełnokrwistych, odpychających i realnych, to jednak Lumikki jest gwiazdą. Wielowarstwową, skomplikowaną dopracowaną. Uwielbiam takie bohaterki!

Wątek kryminalny
Sama historia kryminalna, z inną bohaterką byłaby miałka i nijaka. Niewiele mnie zaskoczyło w sensie fabularnym, jednak magiczna sceneria i wykorzystanie symboliki znanej nam z baśni o Śnieżce budują niesamowity klimat. Ponadto barwne opisy skandynawskiego otoczenia sprawiły, że wsiąkłam w akcję tak bardzo, że niemal czułam ukłucia lodu na skórze. Niezapomniane wrażenia towarzyszyły mi także po skończeniu lektury. Intryga kryminalna jest rozpisana w dość zagmatwany sposób, więc czytając, skupcie się - zaangażowanie zostanie nagrodzone.

Język powieści zaskakuje prostotą i lekkością, choć daleko mu do młodzieżowego bełkotu. Opisy są rzetelne, wciągające i przekonujące. Styl pani Simukki przypadł mi do gustu i sprawił, że czytanie było przyjemnością. Nauczyłam się też kilku rzeczy o ludzkiej psychice... Autorka, mimo młodego wieku, jest świetną obserwatorką i w młodzieżowej książce przekazuje treści interesujące także starszego czytelnika: jak choćby specyfikę osobowości dziecka maltretowanego. Lumikki to idealny obiekt badań dla psychologa, a jednocześnie postać, którą trzeba dobrze poznać, by ją polubić.
Przyznam szczerze, że jestem pod wrażeniem. Spodobała mi się książka nie zawierająca wątku miłosnego, nawet przez chwilę mi go nie brakowało! To oznacza, że albo dzieje się ze mną coś dziwnego, albo ta powieść JEST tak dobra. Tajemnicza i pełna mocnych momentów (mój ulubiony to scena w lodówce!), a przy tym szczera i realna jak współczesny świat, naszpikowany kłamstwem i obłudą, w którym ludzkie życie jest niewiele warte. Mocne, choć nie krwiste wrażenia - gwarantowane.

Podsumowanie
"Czerwone jak krew" to świetny kawałek kryminału, na najwyższym poziomie. Wciągający, fascynujący i przemyślany. Klimat powieści mrozi krew w żyłach, a baśniowa sceneria nadaje niewątpliwego roku dość prostej intrydze kryminalnej. Idealna główna bohaterka sprawia, że niecierpliwie czekam na kolejny tom: "Białe jak śnieg", który pojawi się już w październiku tego roku. Gorąco polecam!
Dla kogo
Dla wielbicieli skandynawskich kryminałów w niecodziennej, młodzieżowej, odsłonie. Dla wszystkich tych, którzy mają dość dystopii i romansów paranormalnych. Dla fanów bajkowych odniesień w literaturze dla dorosłych. Dla wielbicieli symboliki. Dla bystrych nastolatków. Dla dorosłych znudzonych typowym kryminałem. Moim zdaniem - dla każdego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2014 o godz 18:05 Sylwia Niemiec dodał recenzję:
Dawno, dawno temu…

Kto z nas nie zna historii Kopciuszka, Śpiącej Królewny, Alicji w krainie czarów? Kto nie miał okazji zaznajomić się z opowieścią o Czerwonym Kapturku i złym wilku, o Jasiu i Małgosi. Kogo ominęło wsłuchiwanie się w głos rodziców, starszego rodzeństwa, dziadków, czytających o przygodach Piotrusia Pana, Pięknej i Bestii?

Well, well…

Kraina bajek, świat wróżek, elfów, krasnoludków. Miejsce, gdzie widok jednorożca nie budzi zdziwienia, gdzie magia jest na porządku dziennym, a „żyli długo i szczęśliwie” to już tradycja.

Lumikki, oprócz wspólnego imienia, nic nie łączy z Królewną Śnieżką. (z fińskiego „Lumikki”: Królewna Śnieżka). Nie ma złej macochy, nie jest sierotą, ale też nie czeka na nią z utęsknieniem Prince Charming.

Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać…

Outsiderka. Odludek. Tak można opisać siedemnastoletnią Finkę. Opuszcza gimnazjum w rodzinnym Riihimäki i postanawia się przenieść do Tampere. Skazy sprzed lat, koszmarne przeżycia pozostają w człowieku do końca życia, nic nie może ich wymazać z pamięci. Dziewczyna postanawia jednak zacząć od nowa, w całkowicie nowym miejscu, gdzie nikt jej nie zna ani nic nie wie o jej przeszłości. Z pomocą rodziców udaje jej się znaleźć skromną kawalerkę. Nie urządza jej jednak, nie czyni „swoją”. Śpi na materacu, ściany ma wolne od osobistych pamiątek. Zdjęcia, napisy, coś, co świadczyłoby o tym, że to miejsce przynależy do Lumikki. Brak. Ona nie chce zapuszczać korzeni.

Liceum Artystyczne w Tampere. Lumikki żyje w cieniu, na uboczu. Ubiera się jak hipster, nie przywiązuje uwagi do swojego wyglądu, byleby przeżyć kolejny dzień, tydzień, miesiąc. Nie używa perfum. Nie nosi niczego charakterystycznego. Niczego, po czym inni by ją rozpoznawali, nie ma żadnych rys. Lumikki po latach nauki, praktyk, staje się mistrzynią w przewidywaniu. Wie, kiedy ktoś nadchodzi, nawet jeśli go nie widzi. Wszystko za sprawą perfum. Nastolatka, z której w dzieciństwie szydzono, dopina swego. Niczym pies myśliwski potrafi zidentyfikować ludzi po ich zapachu, sposobie chodzenia, przyzwyczajeniach. Samą Lumikki jednak trudno wychwycić. Skutecznie się chroni przed zapamiętaniem. Do czasu. Któregoś dnia znajduje w szkolnej ciemni masę pieniędzy. Zakrwawionych. To wydarzenie skutkuje we wciągnięcie Lumikki do świata przestępców, dilerów, gangsterów, którym przewodniczy Biały Niedźwiedź.

Akcja goni akcję. Życie zwyczajnej dziewczyny zmienia się diametralnie w coś niezwykłego. Ale też niebezpiecznego. Czy zdoła się z tego wykaraskać?

Książka napisana jest w narracji trzecioosobowej, co daje możliwość przenoszenia czytelnika w różne miejsca, wnikanie w umysły różnych bohaterów, poznawanie psychiki, motywów „tych dobrych”, jak i „tych złych”.

Lumikki jest zaradną dziewczyną. Czego nie można powiedzieć o Elisie, córce policjanta, która jest zamieszana w aferę pieniężną. Kiedy zrozpaczona prosi Lumikki o pomoc, ta nie potrafi jej odmówić. Później nie raz będzie żałować, że zgodziła się wplątać w to wszystko, że nie zostawiła tego, kiedy miała okazję.

„Czerwone jak krew” to książka wręcz idealna. Kiedy wypowiedziałam na głos to stwierdzenie zszokowałam, samą siebie, ale… to prawda. Biorąc pod uwagę fakt, że fanką kryminałów nie jestem, lubię jedynie drobne ich elementy wplecione w zupełnie inne gatunki, to zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Podczas czytania nie miałam ochoty przewrócić na następną stronę, żeby zobaczyć, co będzie dalej, bo z uwagą wchłaniałam każde słowo. Z trudem odrywałam się od CjK, kiedy wzywały mnie obowiązki. Czy wiało nudą? Skądże znowu! Tempo akcji wzrasta stopniowo, czytelnik nie czuje się przytłoczony ani nadmiarem informacji, ani nagłymi przeskokami w czasie i w miejscu.

Salla Simukka starannie odmierzyła składniki, co owocowało przepysznym daniem, które z pewnością może zająć pierwsze miejsce wśród konkurentów, jeśli chodzi o drogę do zwycięstwa w konkursie.

To nie jest książka, o której zapomina się przy podejściu do kolejnej lektury. Ogromny respekt dla autorki. Choć fan tego gatunku ze mnie żaden, z wielką przyjemnością zapoznam się z kontynuacjami trylogii, jeśli będzie mi to dane.

5,5/6

Za możliwość zapoznania się z niebezpiecznym światem Lumikki serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
27-06-2014 o godz 21:29 Zaneta dodał recenzję:
Książkę ,,Czerwone jak krew" kupiłam przez przypadek. Nie mając nic lepszego do wyboru zakupiłam tą książkę. Fabuła książki jest o dziewczynie rozwiązującej zagatkę pozostawionych w worku na śmieci 30 tysięcy euro. Główna bohaterka wpada w wielkie bagno - musi uciekać przed ludźmi którzy chcą ją zabić.
Książka jest bardzo...nudząca. Wiele wątków jest nie wiem po co. Mało dialogów i ciągłe opisy co już odstrasza czytelnika. Główna bohaterka jest wzorowana trochę na Belli Swan z ,,Zmierzchu" co jest okropnym minusem. Kto chce czytać książce o bohaterce która uważa siebie za ofiarę losu ?! Bohaterka aż mnie wnerwia swoim postępowaniem i tokiem myślenia. Ale na pewno można zazdrościć jej odwagi do walki z przestępcami. Zarys fabuły jest ciekawy...ale książka jest napisana nudno, jest mało akcji ale jakieś napięcie tam jest. Nie wiem czy mogę ją polecić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-05-2014 o godz 15:07 Dominika dodał recenzję:
"Ziemia skrzyła się bielą. Piętnaście minut wcześniej stary śnieg pokryła warstwa świeżego, czystego puchu. Piętnaście minut wcześniej jeszcze wszystko było możliwe."

Tak brzmią pierwsze słowa powieści, która rozpoczyna się tajemnicą i tajemnicą również się kończy. Salla Simukka zainspirowana popularną baśnią braci Grimm "Królewna Śnieżka" stworzyła bohaterkę, której przygody oraz tytuły kolejnych części, a nawet samo imię (z fińskiego: Lumikki - Śnieżka) nawiązują poniekąd do fabuły baśni.

Wszystko zaczęło się od złamania własnych zasad. Lumikki, dotąd uparcie kierująca się swoją życiową mantrą: Nie wnikać, nie komplikować, nie wtykać nosa w cudze sprawy. [s. 33] pod wpływem makabrycznego odkrycia decyduje się na krok, który sprawi, że nic już nie będzie takie jak dawniej... Ta siedemnastoletnia uczennica liceum artystycznego, od niedawna mieszkająca sama w wynajętej kawalerce, wyobcowana, stroniąca od ludzi i z opracowaną do perfekcji zdolnością maskowania uczuć, posiada także niezwykłą zdolność do obserwowania ludzkich zachowań i iście Sherlockowy zmysł dedukcji. Pewnego dnia, w szkolnej ciemni znajduje dużą sumę pieniędzy, na których widnieją znaczne ślady krwi. Okazuje się, że w sprawę zamieszany jest niepozorny outsider, córka policjanta i szkolny amant, a krew pochodzi od ofiary morderstwa. Ale to tylko początek kłopotów. Poprzez kolejne odkrycia, Lumikki wplątuje się w międzynarodową aferę związaną z policją, rosyjską mafią i tajemniczym Białym Niedźwiedziem.

Mimo, że Czerwone jak krew wielokrotnie nawiązuje do baśni o Śnieżce, to nie znajdziemy tutaj wątków paranormalnych, ani pozaziemskich mocy. Powieść została również pozbawiona wszelkich nastoletnich westchnień i uniesień, a także wątku miłosnego - który mimo, że jawi się czasem na kartach, to jedynie w formie wspomnień i nie jest mocno akcentowany. Mocnym elementem jest natomiast traumatyczna przeszłość Lumikki i częste retrospekcje, które tak naprawdę wyjaśniają niewiele, ale utrzymane na kanwie tajemnicy trzymają czytelnika przy lekturze i nie pozwalają odejść. Domyślam się więc, że kolejne części trylogii będą dotyczyły już innych zdarzeń i doświadczeń z życia głównej bohaterki, a dzięki temu, że wątek kryminalny został zupełnie rozwiązany - książkę z powodzeniem można traktować jako powieść w jednym tomie.

Autorka starała się stworzyć silną i zdeterminowaną bohaterkę, która nie ulęknie się przed niczym, a wykorzystując swoje przeróżne zdolności, zrobi wszystko, by dopiąć swego. Co tu wiele mówić - udało jej się to. Dziewczyna jest naprawdę silna (pomimo swoich lęków z przeszłości) i nie została przy tym przerysowana. Czytając książkę ma się do czynienia z prawdziwą nastolatką, którą boleśnie doświadczyło życie i która niejednokrotnie aby przetrwać musiała odgrywać różne role.

Powieść jest bardzo tajemnicza i nieprzewidywalna, a przy tym zawierająca gorzki obraz współczesności: kłamstw, nie zawsze legalnych układów i znajomości. Swoją wymową stawia ważne pytania dotyczące mechanizmów przemocy oraz praw życia i śmierci. Ale poza tym, jest to też świetnie skonstruowana i do ostatniej strony trzymająca w napięciu książka, która pomimo swojego nowatorskiego pomysłu zaskakuje lekkością stylu i jakością przekazu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-04-2014 o godz 00:00 Kryśka Sałańska dodał recenzję:
Ciekawa książka prosta historia, napięta akcja, groza i problemy. Może nie jest to klimat dla każdego ale mi się spodobała. Lektura napisana w dobrym guście. Tom hipnotyzuje pod każdym względem i tak naprawdę pod koniec czujemy że czar opowieści znajduje się nie w historii ale w samej bohaterce. Po takiej książce trudno wrócić do normalnej znacznie kolorowej choć nie tak ciekawej rzeczywistości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Do zobaczenia w kosmosie Cheng Jack
3.9/5
19,18 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wieczór filmowy Courtenay Lucy
3.4/5
20,09 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Więcej niż słowa Kemmerer Brigid
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziwna i taki jeden Brothers Meagan
3.7/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Historia pewnej dziewczyny Zarr Sara
3.7/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróć za mną Walters Meredith
4.6/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Do zobaczenia nigdy Lindstrom Eric
4.2/5
32,99 zł
36,99 zł
31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Royce Rolls Stohl Margaret
3.3/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Story of my life Opracowanie zbiorowe
3.3/5
29,49 zł
32,99 zł
28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Prawda o kłamstwach Darnton Tracy
3.3/5
26,99 zł
29,99 zł
25,64 zł
Inne z tego wydawnictwa So sweet challenge Rupiński Dominik
4.7/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Slammed Hoover Colleen
4.4/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Powrót do domu Stratton Allan
4.7/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa W skali od 1 do 10 Scott Ceylan
3.9/5
26,99 zł
29,99 zł
25,64 zł
Inne z tego wydawnictwa Blizny van Smit Lucy
3.5/5
17,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa This Girl Hoover Colleen
4.1/5
27,49 zł
34,99 zł
26,11 zł
Inne z tego wydawnictwa Alan Cole nie tańczy Bell Eric
4.6/5
20,34 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Point of Retreat Hoover Colleen
4.4/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Kiedy Pan Piecho gryzie Conaghan Brian
3.8/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszystko razem Brashares Ann
4.5/5
35,99 zł
39,99 zł
34,19 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłosierna. Mercy. Tom 1 Lim Rebecca
0/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Być jak Erica Painchaud Michelle
5/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Eva, Teva i więcej Tev Evans Kathryn
3.8/5
31,49 zł
34,99 zł
29,91 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Czarne jak heban Simukka Salla
4.5/5
23,49 zł
34,99 zł
22,31 zł
strona produktu - rekomendacje Dom pełen zła Jackson Steve
5/5
17,99 zł
29,99 zł
strona produktu - rekomendacje Gołąb i wąż Mahurin Shelby
4.5/5
24,89 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Quidditch przez wieki Rowling J.K.
4.5/5
16,13 zł
25,00 zł
strona produktu - rekomendacje The Kissing Booth Reekles Beth
4.4/5
24,35 zł
34,99 zł
22,39 zł
strona produktu - rekomendacje Pusta noc. Żniwiarz. Tom 1 Hendel Paulina
4.3/5
23,75 zł
36,90 zł
21,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.