Czerń i purpura (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 24,93 zł

24,93 zł 37,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Dutka Wojciech Książki | okładka miękka
24,93 zł
asb nad tabami
Dutka Wojciech Książki | okładka miękka
25,80 zł
asb nad tabami
Krall Hanna Książki | okładka miękka
16,78 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Przerażona dziewczyna, która znalazła się w pierwszym kobiecym transporcie do Oświęcimia, chce za wszelką cenę przeżyć piekło niemieckiego obozu zagłady. Los daje jej szansę: ma zaśpiewać na urodzinach swego wroga – młodego esesmana, który na jej oczach z zimną krwią zamordował bezbronnego więźnia.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Czern i purpura

Tytuł: Czerń i purpura
Autor: Dutka Wojciech
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 448
Numer wydania: II
Data premiery: 2019-04-03
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 196 x 125
Indeks: 32151664
 
średnia 4,6
5
131
4
14
3
10
2
2
1
7
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
119 recenzji
5/5
29-05-2019 o godz 09:40 franek_reads dodał recenzję:
Czasy Drugiej Wojny Światowej oraz tragiczne wydarzenia z obozów koncentracyjnych zostały już wielokrotnie opisane i przedstawione w literaturze, sztuce oraz filmie. Słowo "Auschwitz" już zawsze będzie przywoływać w naszej głowie makabryczne sceny, walkę o przetrwanie, a także ludzki terror i śmieć milionów niewinnych ludzi. Po lekturze powieści Wojciecha Dutki mogę stwierdzić, iż "Czerń i purpura" to najbardziej przejmująca i przerażająca książka o tamtych czasach przeczytana w całym moim życiu. Autor bardzo realistycznie przedstawił głównych bohaterów - ich poświęcenie, nierówną walkę w obozie, a także ich wartości, które pozwoliły zachować im człowieczeństwo w tak ciężkim i potwornie trudnym okresie. "Czerń i purpura" to historia wielkiej miłości, uczucia zakazanego, lecz prawdziwego. To piękna historia o losach dwójki bohaterów, którzy przeciwstawili się ówczesnej "władzy" i wierzyli w życie po Auschwitz. Wojciech Dutka bardzo naturalistycznie ukazał wydarzenia w obozie, które poruszają, momentami wstrząsają i nie dają o sobie zapomnieć. Ciężko mi pisać i oceniać lekturę o takiej tematyce, aczkolwiek dla mnie osobiście "Czerń i purpura" to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą zmierzyć się z powieścią obozową i poznać losy bohaterów walczących o przetrwanie w Auschwitz. Ponadto powieść Wojciecha Dutki jest moim skromnym zdaniem literacko i treściowo po prostu lepsza od światowego bestsellera o tej samej tematyce - "Tatuażysty z Auschwitz".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-08-2020 o godz 18:11 Sh4y dodał recenzję:
Szczerze powiem, że brakuje mi słów żeby cokolwiek napisać o tej książce. Autor pokazuje nam los dwójki ludzi, których nie powinno połączyć żadne uczucie na tle koszmaru jakim było Auschwitz. Powoli poznajemy ich losy i sytuacje, które doprowadziły do tego, że oboje znaleźli się w piekle obozu. Ona, była w gorszym położeniu, ale dzięki jego miłości przeżyła. On dzięki niej uświadomił sobie kim się stał i jak ślepo „szedł” w to czego uczył ich sam Hitler. Każde z nich uratowało w pewnym sensie siebie nawzajem. Mnie jednak najbardziej poruszyły opisy tego co działo się w Auschiwtz Birkenau. Choć dobrze o tym wiem i nie jest to pierwsza książka w tej tematyce która czytam, ta chyba bez wątpienia poruszyła mnie najbardziej. Szczerze, trudno było mi czytać tę książkę. Moim miastem rodzinnym jest Oświęcim i czytając człowiek uświadamia sobie, że teraz chodzi tymi samymi drogami, którymi pędzono tych biednych ludzi do pracy, przy rozbiórkach budynków czy innych ciężkich pracach, które im wymyślano. Każdy powinien przeczytać „Czerń i purpurę”, naprawdę warto choć nie jest to lektura „dla relaksu”.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
01-07-2019 o godz 09:11 Anonim dodał recenzję:
Niesamowita! Nie mogłam przestać czytać. Cierpienie i ból można znaleźć niemal na każdej stronie, bo nie jest to cukierkowa opowieść. W dodatku opowiedziana na faktach... Daje do myślenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-06-2019 o godz 08:09 Anonim dodał recenzję:
Przejmująca historia, która na długo pozostaje w pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-05-2019 o godz 06:23 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Historia napisana przez życie w samym środku piekła na ziemi. Już wielokrotnie na łamach mojego bloga pisałam, że bardzo cenię sobie literaturę obozową, dlatego zawsze podchodzę do niej z ogromnym zainteresowaniem i niezmienną czcią oraz szacunkiem. Za każdym razem sięgając po tego rodzaju książki, dziękuję Bogu za to, że mnie i moim najbliższym dane jest żyć w dzisiejszych czasach i modlę się, o to, by tamte czasy, w których niepodzielną i wszechmocną królową była nienawiść i chęć zagłady człowieka przez człowieka, już nigdy nie powróciły. Dziś przychodzę do Was z recenzją książki niezwykłej, która, mimo że przesiąknięta jest bólem i cierpieniem ogromnej liczby bezbronnych ludzi, to jednak w ostatecznym rozrachunku przywraca czytelnikowi wiarę w Boga i człowieka. Zapewne każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu zetknął się z tematyką wojny i holokaustu, chociażby na lekcjach historii, ale zazwyczaj były to suche fakty, które, choć bez wątpienia poruszające, to jednak dla nas osób, które żyją w wolnej Polsce i nie doświadczyły ich na własnej skórze, trudne do pojęcia i wyobrażenia. Wojciech Dutka, oddając w nasze ręce swoją najnowszą książkę „Czerń i purpura”, o której chcę Wam dziś opowiedzieć, opisuje historię dwójki bohaterów Mileny Zinger dwudziestoletniej sowieckiej Żydówki i Franza Weimar-ta austriackiego faszysty, których losy, choć nigdy nie powinny się spleść, dopełnią się w czeluściach ich wspólnego piekła, choć oboje nie są świadomi tego, co ich czeka. W momencie, kiedy poznajemy tego młodego dwudziestodwuletniego chłopak, chce on odnaleźć swoją ufność w Bogu. Niestety wskutek zawodu, którego doświadcza ze strony kościoła oraz bolesnych przeżyć związanych z najbliższą rodziną, Franz doznaje załamania wiary i postanawia poświęcić swoje życie służbie Rzeszy Niemieckiej. Dobrowolnie staje się członkiem SS i w 1942 r. decyduje się na pracę w obozie koncentracyjnym, w Auschwitz, w którym jego zadaniem jest nadzorowanie zagłady. Wkrótce trafia tam również Milena, której życie w szanowanej żydowskiej rodzinie prawniczej brutalnie odeszło w zapomnienie, a jej jedyną przyszłością i przeznaczeniem jest śmierć. „...Auschwitz było jedynym miejscem na ziemi, do którego Pan Bóg nie zagląda z nieba”. Kiedy my czytelnicy bierzemy do ręki „Czerń i purpurę” i decydujemy się wkroczyć do tego piekła, możecie mi wierzyć, że to, czego doświadczamy podczas lektury, emocje nam towarzyszące oraz silnie autentyczny obraz bólu, cierpienia, upokorzenia i wszechobecnej śmierci jest tak przejmujący, że z ulgą przyjmujemy fakt, iż w każdej chwili możemy odłożyć książkę i choć na chwilę uciec z tego okrutnego miejsca. Milena, jednak takiej możliwości nie miała. Auschwitz stało się jej więzieniem, z którego nie ma ucieczki, a wydostać się można stamtąd tylko przez piec krematoryjny. Na szczęście dla dziewczyny ten, który stał się jej katem i oprawcą, może stać się również jej wybawieniem. Pełna obaw i wewnętrznych sprzeczności Milena wie, że choć Franz ma na rękach ludzką krew, to jednak zdaje sobie sprawę, że tylko dzięki niemu ma szansę przeżyć. Esesman z każdą chwilą czuje, że Żydówka staje się mu coraz bliższa. Jesteśmy świadkami miłości, która nigdy nie miała prawa zaistnieć . W tym miejscu chcę zwrócić Waszą uwagę na kreację bohaterów oraz zachodzące w nich wewnętrzne przemiany ich osobowosci, dzięki którym, cała historia mimo ogromu okrucieństwa, które ukazuje, uświadamia nam, że nie wszystko, co białe jest białe, a czarne, nie zawsze jest czarne. Zacznijmy od postaci młodego esesmana, u którego możemy zaobserwować dwie takie przemiany. „Stawał się jego częścią, małym trybikiem w machinie niszczenia człowieka przez innego człowieka". Pierwsza z nich dokonała się w momencie, kiedy Franz odchodzi od wiary i z ministranta, którym był przed wojną, staje się słynącym w obozie ze swojej bezwzględności katem, którego ból i bezgraniczna samotność pozbawiają ludzkich odruchów. Staje się oprawcą, dla którego życie jednostki nie ma żadnego znaczenia. Kolejna natomiast odsłona jego prawdziwej osobowości zostaje nam ukazana w momencie, kiedy zdaje sobie sprawę z uczuć, które rodzą się w jego sercu do walczącej o przetrwanie Żydówki, a przypieczętowana podczas według mnie bardzo istotnej sceny, kiedy to Weimert odprowadza do komory gazowej grupę ludzi i zaczyna rozmawiać z dwiema zakonnicami. Miłość do Mileny uświadomiła mu, że jednak wojnie nie udało się zabić w nim resztek człowieczeństwa, których ta pozbawia niemal każdego. Zarówno jej sprawców, jak i ofiary. Jeśli chodzi o postać Mileny, to tym razem widzimy doskonale, jak po pierwsze młoda kobieta mimo tego, że boi się o swoje życie, to jednak ma w sobie wewnętrzną siłę, która nie pozwala jej się poddać. Dzięki niej i pomocy jednej z więźniarek funkcyjnych w obozowym szpitalu, w jej sercu nie gaśnie nadzieja. To właśnie ta wewnętrzna siła zwróciła uwagę członka SS na jej osobę. „Ktoś, kto jest zdolny do miłości, nie może być zły Ciąg dalszy blog Kocie czytanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2019 o godz 14:52 Anonim dodał recenzję:
„Cierpienie w samotności jest drogą prowadzącą ku rozpaczy i pustce”. Wyobrażacie sobie miłość młodego esesmana do żydowskiej więźniarki? Trudne do wyobrażenia. A gdy ich miłość rozkwita za drutem kolczastym okalającym obóz zagłady? Nierealne. A jednak prawdziwe … Ta historia wydarzyła się naprawdę. Młody żołnierz niemiecki Franz Weimert miał do wyboru, walka na froncie albo służba w obozie zagłady Auschwitz. Z własnej woli wybrał – w jego mniemaniu – ciekawszą i bezpieczniejszą pracę. Pochodząca z bogatej i wpływowej rodziny Żydówka Milena Zinger pierwszym transportem trafiła do niemieckiego obozu koncentracyjnego. Spotkali się w światowym centrum zagłady, w miejscu, gdzie produktem końcowym była … śmierć. Franz zakochuje się w Milenie od pierwszego wejrzenia. Zadaje sobie codziennie pytanie: czy ona może pokochać mordercę? Na jej oczach zabijałem ludzi, jakim jestem potworem – powtarza sobie codziennie. W przeszłości Franz codziennie służył do mszy świętej, co się z nim stało, dlaczego pozwolił się zniewolić. Dylematy targają duszą młodego żołnierza. Milena, początkowo niechętna zalotom żołnierza, dzięki namowom innych więźniarek stara się zauroczenie jej osobą wykorzystać dla dobra innych obozowiczek. Nie wyobraża sobie, że mogłaby pokochać kata i mordercę. Aż tak nisko nie może upaść … Czerń i purpura wbiła mnie w fotel. Długo po jej skończeniu nie mogłam się otrząsnąć i dojść do siebie. Łzy płynęły strumieniem, wzruszenie spłycało mój oddech, żal odebrał mi mowę. Smutek i rozpacz. Chociaż wielokrotnie brałam do ręki powieści o tej tematyce, to jednak ta wstrząsnęła mną dogłębnie. Historia niemożliwa i niewyobrażalna. Trudna do ogarnięcia. Kat i ofiara naprzeciw siebie, w nierównej walce. Nadal do dzisiaj nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego świat dał przyzwolenie na takie bestialstwo? Gdzie były władze innych krajów? Jak można było mordować tysiące ludzi w imię oczyszczania świata z zarazy? Wyrafinowane sposoby morderstw. Palenie zwłok przez innych więźniów? Taka niemiecka zabawa … „Przecież w obliczu własnej śmierci człowiek może zrobić tylko jedno; spróbować ją oswoić”. Śmierć w tej powieści jest wszechobecna. Stracić życie można bez powodu, w każdej chwili. Wystarczy, że SS-man ma zły nastrój, wyciąga pistolet, i jednej osoby mniej. Jak ci ludzie musieli być silni psychicznie, aby wytrwać w takim miejscu? Codziennie patrząc na śmierć współwięźniów i zadając sobie pytanie: czy ja będę następny, trwali dalej. Głód, choroby, wycieńczenie organizmu ciężką pracą nie pomagały im w przetrwaniu. Wręcz przeciwnie, przybliżały ich o krok do zagłady. I właśnie o to chodziło Niemcom. Zniszczyć ludzkość, oczyścić rasę aryjską ze złej krwi. „Milena podeszła do chłopaka. Ale kiedy spojrzała mu w oczy, natychmiast cofnęła się przerażona. Zobaczyła w jego miodowych łagodnych oczach przebłysk śmierci. Nagle zdała sobie sprawę, że on pachniał śmiercią. Miał śmierć we włosach i w oddechu”. Autor podejmuje próbę rozprawienia się w niemiecką maszyną zagłady. Przekazał nam emocje w najlepszym wydaniu, umiejętnie wniknął w psychikę poszczególnych bohaterów. Za jego pośrednictwem toczyliśmy codzienną walkę z oprawcą, z całym niemieckim systemem zagłady. Wojciech Dutka wspaniale i z niesamowitą precyzją przedstawił nam wewnętrzną przemianę młodego żołnierza niemieckiego. Z ułożonego ministranta i grzecznego syna na kartach powieści przeistoczył się w kata i oprawcę, z zimną krwią mordującego niewinnych ludzi. Musiał również wykonać rozkaz i zabić najlepszego przyjaciela, to przelało czarę goryczy. Pomimo, że z własnej woli wybrał taką drogę przyszłości, to jednak z czasem zmaga się z wieloma problemami emocjonalnymi. A dodatkowo nagłe uczucie do młodej Żydówki uzmysłowiło mu, że takie życie nie jest dla niego, on nie pasuje do tego towarzystwa. Ale stąd nie ma odwrotu, zarówno dla więźniów, jak i morderców … „... niewiedza jest miarą szczęścia”. Tą powieścią się żyje. Autor tak prowadził akcję, że czytelnik – niezależnie od wszystkiego – stawał się uczestnikiem tych wydarzeń, odnosiłam wrażenie, że ja tam jestem i zmagam się z przeciwnościami losu. Emocje bohaterów przenosiły się na mnie, ta złość, niemoc, przerażenie nie opuszczały mnie nawet na moment. Wzruszające, nie do opisania, brak mi słów ... Ta powieść to intymna i bezkresna podróż po zakamarkach ludzkiej duszy. Prawdziwa perełka. Pozostawia nas w świecie refleksji i zadumania. Ją trzeba dopuścić do swojej świadomości – nie jest to łatwe i zdecydowanie, na spokojnie przemyśleć. Pozostawia wiele pytań, ale jeszcze więcej niewypowiedzianych odpowiedzi … Polecam, sięgnijcie po nią. To lektura, która zmieni wasze spojrzenie na ten świat. Po jej lekturze będziecie dziękować, że żyjecie w dzisiejszych czasach. Ona umiejętnie i cichaczem wpływa na zmianę systemu wartości. Czy zasadne jest zamartwianie się, jaka będzie jutro pogoda w obliczu pytań, które stawiali sobie mieszkańcy obozu w Auschwitz ... Odpowiedź pozostawiam wam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-05-2019 o godz 00:35 Northman1984 dodał recenzję:
Oparte na faktach… Historia wręcz nieprawdopodobna, a jednak oparta na faktach. Ciężko uwierzyć, że coś takiego mogło się rzeczywiście wydarzyć… A jednak. Wojciech Dutka porusza wszystkie struny emocjonalne możliwe do znalezienia w sercach czytelników, a opowieść o miłości żydowskiej więźniarki i esesmana pozostawia po sobie szok, ból i wyrwę w sercu. Prawdziwe historie czasami bolą – nawet jeśli dotyczą kogoś innego i nawet jeśli wydarzyły się bardzo dawno temu… Wojciech Dutka zabierając nas do lat II Wojny Światowej, wprost na arenę Holocaustu, serwuje czytelnikowi grozę odartą z owijania w bawełnę, a jednocześnie pokazuje czym jest człowieczeństwo, do czego się ono sprowadza i jak trudno jest je zachować… Przy tym wszystkim udowadnia, że każdy – nawet człowiek zły – jest w stanie kochać. Czy na tym polega ludzki dramat? Niejednokrotnie tak. Z całą pewnością w tej historii tak właśnie jest. Utalentowana muzycznie Milena Zinger pochodzi z rodziny słowackich Żydów. Wraz z nastaniem 1939 roku z marszu wraz z całą rodziną staje się obywatelem drugiej kategorii. Trafia wraz z kobiecym transportem do Auschwitz-Birkenau… Franz Weimert to z kolei syn austriackiego wędliniarza. Wraz z upływem lat po dojściu Hitlera do władzy ulega nazistowskim wpływom i wstępuje do Hitlerjugend. Po śmierci brata pod Warszawą zamienia Hitlerjugend na SS. Z biegiem czasu przestaje odróżniać dobro od zła stając się bezmyślną, bezwzględną i pozbawioną uczuć maszyną do zabijania. Również trafia do Auschwitz – w odróżnieniu jednak od Mileny z własnego wyboru i z „poczucia obowiązku”… Coś w nim zmienia się dopiero wtedy, gdy urodziny umila mu swoim występem chcąca za wszelką cenę przetrwać piekło obozu żydowska dziewczyna… Czy zły człowiek jest w stanie kochać? Historia porusza w każdym możliwym aspekcie, począwszy od osadzenia fabuły w ziemskim piekle obozowej rzeczywistości, na kontraście osobowości połączonych miłością skończywszy. Dutka wali w czytelnika tą opowieścią jak obuchem… Kontrast to największa broń „Czerni i purpury” – kontrastuje tutaj ze sobą wszystko, najważniejsza zaś z tych zestawionych ze sobą sprzeczności dotyczy dwóch głównych postaci opisywanego ludzkiego dramatu… Z jednej strony chcąca za wszelką cenę przeżyć dziewczyna, z drugiej – pozbawiona z pozoru ludzkich uczuć, bezwzględna „aryjska” maszyna do zabijania… Czy można pokochać wroga? Kogoś, kto bez mrugnięcia okiem może nas zabić za sam fakt tego, kim jesteśmy?- i nawet się przy tym nie skrzywić w poczuciu „dobrze wypełnionego niemieckiego obowiązku”? Z drugiej zaś strony – jak można pokochać przedstawiciela „rasy pasożytów”? Czy to poniżej godności „Prawdziwego Aryjczyka”, który oczyszcza ludzkość ze „śmieci”? A jednak… Niesamowite zestawienie, niesamowita historia… Wątek Holocaustu i ogólnie rzecz biorąc II Wojny Światowej – zwłaszcza w jej dramatycznym dla ludzkich losów wydaniu – to temat bardzo mocno w ostatnich latach eksploatowany w literaturze, i to nie tylko w literaturze polskiej. Pojawić się mogą nieuchronnie głosy pt.„ileż można?”… Myślę jednak, że nie w tym przypadku. Historia jest tak piękna i poruszająca, że osadzenie jej – a osadzenia tego, pamiętajmy o tym, dokonało samo życie – w takich a nie innych realiach tylko przydaje tej opowieści blasku i wymowy. A jest to wymowa iście wieloraka… Książka Wojciecha Dutki jest z jednej strony tragiczną historią miłosną, a z drugiej przejmującym obrazem walki o zachowanie własnego człowieczeństwa i wytrwanie w nim pomimo zezwierzęcenia wszystkich ludzkich odruchów wśród towarzyszy piekła na ziemi. Z trzeciej jeszcze strony, opowieść ta to studium rodzącego się w człowieku zła, które jest w stanie człowieka całkowicie opanować, a jednak nie jest w stanie wyłączyć i wykorzenić podstawowych ludzkich odruchów. Wniosek? Pomimo całej tragicznej wymowy tej książki (której zakończenia celowo nie zdradzę) jest to lektura pełna nadziei, pokazuje bowiem, że istota człowieczeństwa istnieje zawsze – nawet jeśli człowiek zachowuje się jak żądne krwi i bezrozumnie zabijające (i to za nic) zwierzę… To wniosek ważny i – jak wszystko w tej książce – bijący po oczach dzięki kontrastowemu zestawieniu z całym kontekstem snutej przez Wojciecha Dutkę opowieści. Nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że książkę tę po prostu trzeba przeczytać. To prawda – trzeba to zrobić. Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki. https://cosnapolce.blogspot.com/2019/05/czern-i-purpura-wojciech-dutka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2019 o godz 19:51 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Przez tę książkę odkryłam, że przy ocenie moich książek zdecydowanie na ten tytuł zabrakło skali, bo jakbym mogła, to myślę, że z powodzeniem przyznałabym jej siedem. Od pięciu lat czekałam na książkę, która z czystym sumieniem przebije ,,Jeźdźca miedzianego" i wreszcie się doczekałam. Nie przypuszczałabym, że taka sobie, niepozorna książka może mnie tak urzec, zaskoczyć i emocjonalnie sponiewierać! To, co działo się w obozach nie jest dla nas niczym nowym, znamy historie, wiemy co tam się wyprawiało. Jednak zupełnie inaczej jest kiedy poznajemy dane wydarzenia w teorii, a inaczej w praktyce, kiedy mamy tą brutalną rzeczywistość wplecioną w fabułę, z fantastycznymi bohaterami w tle... Czytając tę książkę, czułam jak po woli moje serce pękało na milion drobnych kawałeczków. Nigdy nie przypuszczałam, że coś tak dogłębnie mnie poruszy. Czytałam sporo takich książek, ale ta jako jedyna została właśnie przedstawiona w taki, a nie inny sposób. Tak dogłębnie, tak rzeczowo. Autor napisał według mnie dzieło majstersztyk! Tak jak wspomniałam, raczej nie czytałam czegoś podobnego. Choć początek książki nieco mnie nudził, bo dopiero poznawaliśmy głównych bohaterów, zapoznawaliśmy się z nimi, poznawaliśmy ich życie, historie, znajomych, rodziny, kulturę. O ile akcja i ogólnie mocna fabuła zaczęły się w drugiej części, w momencie kiedy nasza główna bohaterka Milena wyjeżdża do obozu Auschwitz. To co tam się działo, to w jaki sposób Autor to opisał... Czytałam podziękowania Autora i wiem, że napisanie tej książki nie było niczym prostym dla niego... Powiedział ,,że napisał już wiele książek, ale ta była najtrudniejszą." I przyznam szczerze, wcale mu się nie dziwię. To co działo się w obozie Auschwitz do dziś pozostaje tematem tabu. Bo kto z nas z przyjemnością będzie rozmiawiał na tak trudne i ciężkie dla nas tematy? A co dopiero usiąść i napisać książkę o tym wszystkim! To jest wyczyn, to jest uznanie. Według mnie takiego rodzaju Autorzy powinni dostać jakieś szczególne wyróżnienie, bo zdecydowanie na to zasługują. Co ta ksiązka ma takiego w sobie? Opisy sytuacji, które działy się w Auschwitz. Myślę, że to tak bardzo potrafi wpłynąć na czytelnika, że aż wydaję się być niemożliwe. Po drugie, bohaterowie! Opisani i przedstawieni w niezwykły, szczególny sposób. Autor często przedstawia nam jakąś postać, my się do niej przywiązujemy, zaś po pewnym czasie ona ginie. To również było dla mnie bardzo drastyczne i dawało mi wiele do myślenia. Czasami ta śmierć była opisana w tak bardzo dla mnie przykry sposób, że musiałam przerywać czytanie na kilka chwil i po prostu odpocząć emocjonalnie... Czy polecam tę lekurę? Myślę, że nie wszyscy będą w stanie przeczytać coś tak mocnego. Ja uważam, że jest to najlepsza książka 2019 roku. Śmiało mogę to powiedzieć, bo wydaję mi się, że nic tej ksiażki nie przebije. Wiecie czemu doszłam do takiego wniosku? Czytając tę książkę, myślałam, że Autor po prostu sobie wymyślił takiego rodzaju historię. Po czym wyczytałam, że jest ona oparta na faktach... Opis fabuły Milena- główna bohaterka jest Żydówką. Prowadzi całkiem spokojne życie, lecz pewnego dnia wybucha wojna, jest coraz ciężęj, ona musi pracować i utrzymywać cały dom, gdyż jej matka nie jest zdolna do pracy. Zaczyna występować w różnego rodzaju przedstawieniach u pewnej pani, która się nią opiekuje. Niestety, los chciał inaczej, Milena zostaje schwytana i wywieziona na roboty do obozu Auschwitz. Nikt nie przeczuwał, że to będzie aż tak straszne i bolesne. Nikt nie wiedział, że życie tych wszystkich ludzi zamieni się w piekło. Milena szybko się o tym przekonała. Z dnia na dzień było coraz ciężej przetrwać jej kolejny dzień pracy, na dodatek musiała walczyć ze śmiercią, która stale rozgrywała się dosłownie na jej oczach. Dziennie w obozie umierało setki osób, ale nikogo to nie obchodziło. Tutaj nie ma już zasad, tutaj zaczyna się walka o życie. Człowiek zostaje uprzedmiotowiony, a jedyne co jest brane pod uwagę to tylko jego pochodzenie... W tym samym czasie w obozie pojawia się młody żołnierz SS - Franz. Chłopakowi również jest bardzo ciężko, walczy ze sobą aby tu przetrwać, ponieważ śmierć tysiąca ludzi jakoś do niego nie przemawia. Pewnego razu w oko wpada mu Milena, w której od razu się zakochuje... Czy jest w stanie ocalić ją i siebie? Jak potoczą się ich losy? Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Albatros.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2019 o godz 19:12 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Ona miała marzenia, których nie dane było jej zrealizować. On miał wiarę, która go zawiodła. Obydwoje spotkali się za murami Auschwitz- miejscu, gdzie pomóc nie mogły ani nadzieje ani przekonania. Połączyła ich niepokojąca więź, szalenie niebezpieczna. Żydówka i esesman. Historia, która wydarzyła się naprawdę. Wojciecha Dutkę poznałam najpierw od strony kryminalnej. Jego „Czarna pszczoła” zrobiła na mnie duże wrażenie i rozbudziła we mnie apetyt na więcej. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że kolejną książką autora, po którą sięgnę będzie powieść wojenna. Taki zwrot akcji jednak wcale mi nie przeszkadzał. Wręcz przeciwnie- nie mogłam się doczekać naszego następnego spotkania. „Czerń i purpura” zauroczyła mnie od pierwszych stron, w dużej mierze za sprawą faktu, jak pięknie jej autor operuje słowem. Dutka posiada bowiem niezwykle lekkie pióro, a jego styl jest dojrzały i wypracowany, a przy tym bardzo przyjazny czytelnikowi. Dzięki temu snutą przez niego opowieść czyta się z wielka przyjemnością, wprost nie mogąc się od niej oderwać. To jeden z tych przypadków, kiedy czytamy niecierpliwie, z ogromną ciekawością pragnąc poznać dalsze losy bohaterów, smutno uświadamiając sobie przy tym, że wcale nie chcemy, by książka się kończyła. Czytamy zachłannie i szybko, starając się nie utracić żadnego szczegółu i nie pominąć choć jednego słowa, bo każdy drobiazg i każdy wyraz mają znaczenie, składając się na niepowtarzalną i przepiękną całość. W tym tytule autor oferuje nam melancholijną i refleksyjną podróż śladem zadziwiającej, opartej na faktach historii. Wyjątkowość tej opowieści niejednokrotnie może budzić niedowierzanie, uświadamiając nam tym samym, że nie ma nic bardziej nieokiełznanego, niż ludzkie emocje i uczucia, które często wybuchają w najgorszym momencie i najmniej spodziewanych okolicznościach. Bo czy może być coś bardziej niewłaściwego niż uczucie, które łączy esesmana i Żydówkę? Ciężko o bardziej zaskakującą, przerażającą, ale też niepokojąco piękną relację. Szczególnie, jeśli ktoś potrafi przedstawić ją w taki sposób, jak Dutka. W jego historii nie ma banału, przewidywalności, prostoty. Na kolejnych stronach nie brakuje natomiast pasji, podążania za marzeniami, determinacji w drodze do celu, wielkiej siły i skłonności do poświęceń. Dutka bardzo dojrzale i z wielkim wyczuciem angażuje się w opisywanie wydarzeń, które mimo upływu lat wciąż budzą niedowierzanie, niepewność i wstręt. Wbrew pozorom bowiem uczucia, które pojawiają się między bohaterami, nie są w stanie zdominować tego, co dzieje się wokół nich. Nie pozwalają zapomnieć o śmierci, nie sprawiają, że opowieść wydaje się błaha. Nie. Wątek ten za sprawą swojego tragizmu stanowi piękne, choć smutne uzupełnienie dla tego, w czym autor książki postanawia się zagłębić i co usiłuje nam przypomnieć. Ta powieść nie byłaby jednak tak dobra, gdyby Dutka nie wykreował tak znakomitych sylwetek bohaterów. Ich działania, podejmowane decyzje, popełniane błędy, niespełnione oczekiwania i przekreślone marzenia wydają się tak realne, jakby dotyczyły nas samych. A oni tymczasem zmieniają się na naszych oczach, wciąż zaskakując i wprowadzając emocjonalny chaos. Na stronach powieści toczą oni swoje własny wojny, a my wraz z nimi, czasem zajmując miejsce sojuszników, a czasem stając po stronie tych, którzy są im przeciwni. Powieść ta zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Niełatwo czyta się książki wojenne, niezależnie od tego, w jaki sposób ich twórcy podchodzą do tego tematu. Dutka jednak moim zdaniem stworzył dzieło wyjątkowe. Opowieść, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Odnoszącą się do historii, inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami, skłaniającą do refleksji, emocjonalnie zachwycającą. Czytam bardzo dużo, a poznawanie książkowych historii sprawia mi olbrzymią przyjemność, rzadko jednak czuję się naprawdę poruszona, nie tak, jak tym razem, kiedy to czytałam epilog załzawionymi oczami. Czy dla takiej powieści może być lepsza rekomendacja?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-04-2019 o godz 19:13 Odnowegowiersza dodał recenzję:
Dla książek nawiązujących tematyką do II wojny światowej mam specjalne miejsce w moim czytelniczym świecie. Wywołują one we mnie wiele emocji. Lubię je czytać, choć często nie jest to dla mnie dobre w skutkach, ponieważ wywołuje pewną zadumę, która trwa jeszcze przez jakiś czas od momentu odłożenia książki. Nie wiem skąd to wynika. Myślę, że wydarzenia z ubiegłego wieku są dla mnie tak niepojętą tragedią, że w pewnym sensie mnie to przyciąga. Z tego powodu z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po kwietniową nowość od Wydawnictwa Albatros - "Czerń i purpurę" - historię opartą na faktach. Historię miłości młodego esesmana do żydowskiej więźniarki w piekle Auschwitz. Milena Zinger mieszka na Słowacji. Pochodzi z szanowanej żydowskiej rodziny. Jej ojciec jest prawnikiem, a matka prowadzi spokojne życie, w którym niczego jej nie brakuje. W 1939 roku Milena zostaje studentką konserwatorium. I śpiewa. Jej talent staje się w momencie wybuchu wojny przepustką do odrobinę lepszego życia dla rodziny. A gdy dziewczyna przekracza bramę obozu koncentracyjnego nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że głos pomoże jej przetrwać los, jaki ją spotka. Franz Weimert mieszka w Austrii. Pochodzi z rodziny, w której pierwszorzędna rolę gra tradycja i zasady wyznaczane przez jego babkę. Franz ulega wpływom nazistowskiej ideologii i staje się dumą rodziny. Przystąpienie do Hitlerjugend jest wyrazem buntu. Jednak śmierć brata poległego podczas walk o Warszawę budzi w chłopaku chęć pomsty. Wstępuje do SS. Odgradza się od dotychczasowego życia. Dobro staje się złem, zło staje się dobrem. Franz trafia do Auschwitz. Rozpoczyna tam swoją służbę. Losy Mileny, która trafiła do obozu pierwszym kobiecym transportem, by pracować ponad siły dla wroga, przeplatają się w nieoczekiwany sposób z losami Franza przebywającego w Auschwitz z własnego wyboru i wykonującego obowiązki dla swojego przywódcy. Milena swoim śpiewem ma uświetnić przyjęcie urodzinowe mężczyzny. Pełna obaw wychodzi przed esesmanów i śpiewa zakazane piosenki. Jej śpiew porusza Franza, który od tego momentu postanawia ją chronić. I choć wydaje się to niemożliwe, wydarzyło się naprawdę. Książkę czytałam z zapartym tchem. Śledziłam losy Mileny i Frnaza obserwując tragedię, jaka rozgrywała się wokół nich. Autor z wieloma szczegółami opisuje codzienność życia w obozie. Niektóre opisy są bardzo obrazowe i przyznam szczerze, że momentami czytanie sprawiało mi wewnętrzny, niewysłowiony ból. Nie jestem w stanie pojąć, co musieli czuć ludzie, którym przyszło żyć w tamtych czasach. Fakt, że powieść jest oparta na faktach tylko potęgował uczucie niesprawiedliwości i braku zgody na wszystko, co działo się za murami obozów. Prawdziwe imiona i nazwiska głównych bohaterów powieści to Helena Citronova i Franz Wunsch. Poza tym, że "Czerń i purpura" to przede wszystkim książka ukazująca kawałek historii, należy również zaznaczyć, że autor poprowadził czytelnika przez fabułę w bardzo przemyślany sposób. Początkowo poznajemy zwykłych, uśmiechniętych młodych ludzi. Nic nie wskazuje na to, że spotka ich coś złego. Zarzynamy przyglądać się ich życiom, podążać tymi samymi ścieżkami, aż nagle musimy się zatrzymać, bo ziemia się zatrzęsła. Bo wybuchła wojna, a świat nigdy nie będzie już taki sam. Wsiadamy z nimi do pociągów. Przemierzamy setki kilometrów i trafiamy do miejsca, w którym próbują wmówić nam, że praca czyni wolnym. Ani Milena, ani Franz nie stali się już nigdy tak naprawdę wolni. Zostali więźniami przeszłości i myślę, że nic nie mogło tego zmienić. Przez te wszystkie dni, które spędzamy z nimi w obozie, przez te wszystkie walizki, które Milena musiała rozpakować i przez wszystkie okrucieństwa, jakich dokonał Franz, uświadamiamy sobie, że życie nie jest sprawiedliwe, a ludzie w jednej chwili mogą stać się nic nieznaczącymi pionkami. I zdajemy sobie również sprawę, że nawet w obliczu takiej tragedii, można znaleźć cień nadziei i trzymać się go do ostatniego tchu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-04-2019 o godz 21:01 Dorota Grabowska dodał recenzję:
„Po śmierci zwłoki były szczepione w tak potwornym ścisku, że więźniowie Sonderkommando potrzebowali, jak opowiadał Uhlenbrook, prawie dwudziestu czterech godzin na wyciągnięcie ich wszystkich i pogrzebanie w wykopanych dołach. Bo człowieka zabija się jak zwierze w rzeźni, mechanicznie i fachowo. A fabryka, niezależnie od końcowego produkt, musi być schludna i czysta, jak każde miejsce pracy.” Wstrząsający cytat, prawda? Wiele bym dała za to, żeby był on tylko wynikiem wyobraźni autora, niestety te cytat nie opowiada o wymyślonych wydarzeniach, lecz takie rzeczy działy się naprawdę w obozach zagłady podczas drugiej wojny światowej. Ta historia nie miała prawa się nigdy wydarzyć… lecz się wydarzyła. Powyższy cytat pochodzi z opartej na faktach książki Wojciecha Dutki „Czerń i purpura”, która opowiada o niemożliwej miłości młodego Esesmana do żydowskiej więźniarki w samym piekle — obozie Auschwitz. Ona to Milena Zinger — Żydówka, która wraz z rodziną mieszka na Słowacji. Niezwykle uzdolniona muzycznie dziewczyna w trakcie drugiej wojny światowej trafia do obozu koncentracyjnego Auschwitz. On zaś to Franz Weimert – Austriak, który ulega wpływom nazistowskiej ideologii. Najpierw wstępuje do Hitlerjugend, a po śmierci brata zgłasza się do SS. W 1942 roku w ramach służby zostaje zesłany do Auschwitz. Drogi Mileny i Franza przetną się w niespodziewanych okolicznościach. Otóż dziewczyna ma zaśpiewać na urodzinach Esesmana, który to na jej oczach z zimną krwią zamordował bezbronnego więźnia. Milena jeszcze wtedy nie zdawała sobie sprawy, że ten występ oznaczać będzie dla niej życie. Poruszony jej śpiewem Franz zacznie się interesować dziewczyną i zrobi wszystko, by ją ochronić i by ta przeżyła. Miłość Franza dla Mileny oznacza trochę lepsze warunki życia w obozie i nadzieję, na przeżycie. Choć pierwsze skrzypce w tej historii gra tu historia miłosna, to nie jest to ckliwy romans. Tych dwoje nigdy nie połączył związek fizyczny, ich miłość była zakazana. Ona go nienawidziła, on ją kochał bezwarunkowo i tylko ona trzymała go jeszcze przy życiu. Franz po przyjeździe do obozu przejdzie przemianę, zda sobie sprawę z bestialskich zachowań jego obozowych kolegów. Milena także uświadomi sobie, że Franz różni się od Esesmanów i żyje tylko dzięki niemu. Wojciech Dutka w bardzo emocjonalny sposób sfabularyzował prawdziwe losy Heleny Citronovej oraz Franza Wunsha. Ta trudna miłość wydarzyła się naprawdę. Książka Wojciecha Dutki to kolejna już w tym roku książka o tematyce obozowej, którą przeczytałam, I znowu musiałam się do niej przygotować psychicznie, zanim zaczęłam ją czytać. Nie potrafię zasiąść do takich książek z marszu, muszę mieć spokojną głowę, ponieważ wiem, że to o czym przeczytam, wywoła we mnie mnóstwo emocji. Choć „Czerń i purpurę” o ironio czytało się bardzo szybko, to ze względu na tematykę, nie mogłam jej przeczytać na raz, musiałam sobie codziennie ją dawkować, bo po prostu nie mogłam udźwignąć tych emocji. Nie potrafię wyobrazić sobie tego, co ludzie w obozach musieli przeżyć , ale czytanie o tym choć bolesne, jest tak bardzo potrzebne. Pamiętam, że pierwszy raz tak bardzo zabolało mnie, gdy przeczytałam scenę z dwiema zakonnicami, później na łopatki rozłożyła mnie scena przyjazdu do obozu rodziny Mileny. To nie tylko książka z wątkiem miłosnym. To też opowieść o więźniach obozu koncentracyjnego i wiele opisów (zwłaszcza tych dotyczących śmierci i traktowania więźniów) przyprawiało mnie o gęsią skórkę. To były straszne czasy, o których należy pamiętać, by nie dopuścić do tego, by się powtórzyły. „Czerń i purpura” jest historią o miłości, która nie miała prawa się wydarzyć, a jednak się wydarzyła. Bolesna, wzruszająca lektura, po którą sięgnąć powinien każdy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-04-2019 o godz 09:23 Kasia i Książki dodał recenzję:
Są takie książki, które zawsze znajdują miejsce w moim sercu. To powieści oparte na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w trakcie II wojny światowej, osadzone w realiach obozowych. Zarówno reportaże, jak i książki inspirowane tamtymi tragicznymi wydarzeniami. Niekiedy trudne, a nazbyt często nie mające szczęśliwego zakończenia. Sięgam po nie, by choć w małym stopniu dowiedzieć się, jak wyglądało życie w tak nieludzkich warunkach. Zawsze powtarzam i powtarzać będę, że należy pielęgnować pamięć ofiar, które straciły życie między innymi w obozach koncentracyjnych. Z początkiem kwietnia, nakładem wydawnictwa Albatros, wznowiona została książka Wojciecha Dutki, zatytułowana "Czerń i purpura". Powieść ta nieco różni się od tych, które miałam okazję dotychczas czytać, opowiada bowiem o miłości, która połączyła więźniarkę i SS-mana. Inspirowana była prawdziwymi losami Heleny Citronovej oraz Franza Wunsha. Ona. Obdarzona talentem wokalnym, młoda słowacka Żydówka Milena Zinger. On. Franz Weimert, młody Austriak, który wraz z utratą wiary w Boga i ludzi, zaciąga się do Hitlerjugend, a następnie zgłasza na ochotnika do SS. Losy obojga niebawem połączyć ma obóz koncentracyjny, do którego trafia Milena, a w którym jednym z bezwzględnych SS-manów jest Franz. Kobieta ma świadomość faktu, że jedyną drogą, która wiedzie do opuszczenia piekła, w którym się znalazła, są kominy krematoryjne, jednak ma w sobie silną wolę życia. Gdy dostaje propozycję zaśpiewania na urodzinowym przyjęciu młodego nazisty, Zinger zdaje sobie sprawę, że znajduje się w sytuacji, w której odmowa oznaczała by rychłą śmierć. Występ okazuj się być jednak punktem zwrotnym zarówno w życiu Mileny, jak i Franza. To właśnie od tego momentu Weimert zaczyna dostrzegać w Żydówce kogoś więcej, niż tylko więźniarkę, którą można poniżać. Zaintrygowany kobietą, z każdym kolejny dniem dąży do kolejnych konfrontacji. We Franzu zaczyna rodzić się uczucie, które dotychczas było mu obce. Dla Mileny jest to szansa na minimalne polepszenie warunków, a nadzieja na ratunek przed zagładą. W bezwzględnym SS-manie zachodzi wewnętrzna przemiana. Z biegiem czasu kobieta nabiera do Weimerta coraz większego zaufania. Pomimo, że związek ten nie miał prawa istnieć, sytuacja ta faktycznie miała miejsce. Wojciech Dutka na kartach "Czerni i purpury" genialnie przedstawił obraz trudniej miłości. Miłości, która w tamtych warunkach nie powinna się wydarzyć. Miłości, która mogła się przyczynić do śmierci obu stron. Autor nie zrobił z historii Citronovej i Wunsha ckliwego romansu. Postarał się, by bohaterowie jego powieści odwzorowali to, co połączyło tę dwójkę. Czytając słowa, znajdujące się na okładce - "prawdziwa historia miłości" możemy wyobrazić sobie w pierwszej chwili potajemne spotkania, pocałunki. Ale uczucie, które połączyło młodego SS-mana i Żydówkę w rzeczywistości wyglądało nieco inaczej. Im niekiedy musiały wystarczyć same spojrzenia. Ale "Czerń i purpura" to nie tylko powieść o Milenie i Franzu. Dutka między wierszami przedstawia ciężkie życie więźniów obozu koncentracyjnego, ich walkę o przetrwanie, o najmniejszą kromkę spleśniałego chleba. Ciężką, katorżniczą pracę, która niejednokrotnie kończyła się śmiercią więźnia, który ją wykonywał. Bez owijania w bawełnę. Takim, jakie było to w rzeczywistości. "Wszy to najmniejsi drapieżcy w łańcuchu pokarmowym Auschwitz. I te małe potwory nie były nawet w przybliżeniu tak straszne jak ludzie." Niewątpliwie powieść Wojciecha Dutki jest jedną z lepszych książek, którą miałam okazję czytać. Przepełniona emocjami, bogata w treść, a przede wszystkim niezwykle wartościowa. Nie wahajcie się po nią sięgnąć. Polecam. kasiaiksiazki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2019 o godz 19:08 Nie tylko oksiążkach dodał recenzję:
RECENZJA 25\2019 Wojciech Dutka – „Czerń i purpura ” Wydawnictwo: Albatros Liczba stron: 448 Premiera: 03.04.2019 r. „Czerń i purpura” to drugie wydanie powieści Wojciecha Dutki opartej na autentycznych wydarzeniach. Pierwszy nakład ukazał się 24 maja 2013 roku. Akcja wydarzeń osadzona jest w czasach drugiej wojny światowej. Milena Zinger to słowacka Żydówka, pochodząca z rodziny prawniczej, działająca racjonalnie, niezwykle śmiała i zdeterminowana, która nie boi się przeciwności losu. Kiedy na pozór spokojny wieczór kończy się deportacją bydlęcymi wagonami do Auschwitz, Milena nie spodziewa się, że jej piękny głos ocali jej życie. Franz Weimert zagorzały katolik, który podczas jednej z częstych spowiedzi nie dostaje rozgrzeszenia – odwraca się od kościoła. Zraniony i pozbawiony zdolności zaufania mężczyzna na nowo poszukuje swojego miejsca na ziemi – i za namową przyjaciela zostaje esesmanem i jako jeden z katów trafia do obozu zagłady w Oświęcimiu. W tym przerażającym miejscu, nasiąkniętym krwią i szczątkami niewinnie zabitych ludzi, splatają się losy Mileny i Franza. Jak to możliwe, że idealny esesman i zimny morderca zdolny jest do miłości? Główny bohater przechodzi duchowy proces przemiany w obozie zagłady. Miłość zmienia człowieka i tak jest również w tym przypadku. Uczucie, jakim esesman darzy Żydówkę staje się bodźcem do pomocy innym i zmiany swojego światopoglądu. Franz, choć w części chce odpokutować wykonane egzekucje, w szczególności pragnie odkupić zabójstwo przyjaciela, który zginął z jego ręki. „ Każda wewnętrzna rana, zdrada lub niewierność, która nie zostaje odkupiona przez jej sprawcę, zaczyna gnić w skrzywdzonym sercu.” Parasol ochronny, jaki stwarza esesman dla Mileny stanowi ryzyko śmierci dla obojga. Jednak faworyzując Żydówkę i zdradzając Hitlera, nie baczy na tragiczne konsekwencje. Naraża się coraz bardziej, kontaktując się ze swoją podwładną poprzez liściki i spełniając coraz śmielsze prośby ratowania więźniów. „Robił jednak wszystko, co mógł, żeby nie przekroczyć bariery dzielącej esesmana, czyli władcę życia i śmierci więźniów, oraz więźniarki, młodej Żydówki, która była przecież tylko szczapką drewna, skazaną na wypalenie w piecach Auschwitz.” Lektura pochłonęła mnie totalnie. Ciągła walka z przeciwnościami losu, fizycznym i psychicznym torturowaniem przez kapo zapiera dech w piersiach. Poruszające sytuacje ukazujące cierpienie i nieludzkie warunki panujące w obozie, ciągła walka o przetrwanie i bezwzględność oprawców, skłania czytelnika do głębokich refleksji. W obliczu pozbawienia wolności i godności, spryt i zaradność daje nadzieję na przetrwanie. Niewidzialna bariera, jaka została przekroczona przez mężczyznę i kobietę, którzy nie mieli prawa ani szans na poprawne relacje, uchroniła jednostki przez straceniem. Dała innym nadzieję. „Czerń i purpura” odsłania najgłębsze zakamarki piekła na ziemi stworzonego przez niemieckich oprawców. Nieludzie warunki, głód i choroby, praca ponad siły, czynią to miejsce więzieniem, z którego jedyna ucieczka możliwa jest przez komin komory gazowej. Barwne opisy pozwalają na przeniesienie się w samo centrum wydarzeń i przeżywanie dramatu z bohaterami. Przeświadczenie, że od wydanych rozkazów nie ma odwrotu, powoduje emocjonalne podejście do lektury. To jedyna książka o Auschwitz, która parokrotnie wywołała uśmiech na mojej twarzy. Dlaczego? Dowiecie się czytając – tą jakże przejmującą lekturę, obok której nie można przejść obojętnie. Za możliwość zrecenzowania, dziękuję Wydawnictwu Albatros. Zapraszam na moja stronę na fb: https://www.facebook.com/Nie-tylko-o-ksi%C4%85%C5%BCkach-219682628941524/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2019 o godz 22:31 saskia dodał recenzję:
Zawierucha dziejowa wcale nie pojawia się znikąd, to ludzie ją tworzą, dzięki nim nabiera niszczycielskiej siły i w końcu pochłania tych, którzy ją stworzyli i pozwolili by niszczyła coraz to nowe obszary. Niestety jej ofiarami stają się w pierwszej kolejności niewinni, rzadko kiedy ich krzyk jest słyszalny. Kiedy już przebije mur niewiedzy zbyt często jest już za późno, ale niekiedy zdarza się mały cud … Był miłym dzieckiem, a później nastolatkiem, lecz stał się mordercą, piekło sam wybrał. Chciała studiować, spędzać czas z rodziną, bawić się jak każda dziewczyna, ale ta zwykła codzienność została jej odebrana. Przed wybuchem Drugiej Wojny Światowej każde z nich było zwyczajnym młodym człowiekiem, stojącym przed pierwszymi życiowymi wyborami, z marzeniami i nadziejami na szczęśliwa przyszłość. Niestety żadne z nich nie podążyło ścieżką, która wcześniej rysowała się przed nimi. Franz szukał odpowiedzi na swoje pytania w nazistowskiej ideologii, Milena po prostu starała się odnaleźć się w rzeczywistości, w jakiej jej żydowskie pochodzenie stało się powodem utraty dotychczasowej egzystencji. Ich drogi spotkało się w miejscu, gdzie ludzie ludziom zgotowali gehennę w imię okrutnego fanatyzmu, przekraczającego jakiekolwiek granice. Ona widziała jak zabijał, on dostrzegł ją pośród innych, którym w każdej minucie odbierano wszystko, włącznie z godnością i przede wszystkim prawem do życia. SS-man i żydowska więźniarka obozu koncentracyjnego, wynik ich spotkania mogło mieć tylko jedno zakończenie … Jednak okazało się zupełnie inne, pośród dymów z krematoriów, korowodem śmierci, wiecznego strachu i głodu zrodziło się uczucie, trudne, niespełnione, lecz dające szansę na przetrwanie. Czy można pokochać kogoś kogo powinni się nienawidzić? O grozie Drugiej Wojny Światowej napisano więcej niż miliony słów, większość z nich mówiło o niebywałym okrucieństwie i zagładzie na niewyobrażalną skalę. Świat stanął w ogniu, wznieconym przez ludzi, miliony stały się ofiarami, ale u podstaw tej zatrważających liczb stoi pojedynczy człowiek, to jemu odebrano wszystko i on również był tego autorem. „Czerń i purpura” Wojciecha Dutki jest opowieścią o mężczyźnie i kobiecie, zagubionych w historycznej zawierusze, ukazanej na tle tragedii narodów. W tej książce tylko na pierwszy rzut oka wszystko jest bezwzględnie czarne i lśniąco białe, kat i ofiara nie są bezimienni, są ludźmi z krwi i kości, podobni do swoich rówieśników po drugiej stronie granicy stworzonej z uprzedzeń i okrutnej ideologii. Rozdział za rozdziałem czytelnicy są niemym świadkiem jak człowiek staje się katem i ofiarą oraz próbuje w piekle ocalić resztkę siebie i przeżyć. Nazwa Auschwitz budzi jednoznaczne skojarzenia, lecz jemu podobnych było wiele, każde oznaczało jedno – śmierć. Jednak nawet w takim miejscu, pośród nieustannego strachu, walki o każdy następny dzień, niekiedy nawet godzinę, jest szansa by znowu stać się człowiekiem. To nie „opowiastka” o zakazanej miłości, lecz historia o dwojgu młodych, którzy spotkali się w najgorszym momencie swojego życia i odmienili je sobie nawzajem, chociaż wszystko było przeciwko nim. Nie ma w niej miejsca na typowe szczęśliwe zakończenie, ale to, co było udziałem tych dwojga wymknęło się jakimkolwiek zasadom oraz zakrawało na cud w świecie gdzie życiu odebrano jakąkolwiek wartość. Wojciech Dutka oparł swoją powieść na rzeczywistych wydarzeniach, co dodatkowo jeszcze wzmacnia wymowę „Czerni i purpury”. Pisarz ukazał również drogi, jakie doprowadziły bohaterów do punktu, gdzie się spotkali, jednocześnie były one typowe, lecz i skomplikowane jak ludzkie losy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2019 o godz 16:39 Marta dodał recenzję:
"Czerń i purpura" to historia oparta na faktach, o miłości austriackiego SS Franza Weimerta do słowackiej Żydówki Mileny Zinger. Bohaterów poznajemy na długo zanim staną twarzą w twarz w obozie Auschwitz. Milena jest studentką muzyki. Jej rodzina mieszka w Bratysławie. Franz natomiast mieszkał z apodyktyczną babką i rodzicami w Drasenhofen. Mieli mały sklepik rzeźniczy. Franz był zagorzałym katolikiem, toteż, gdy jego najlepszy przyjaciel namówił go w Hitlerjugend do schadzek z koleżankami z tej samej organizacji, jego wiara w Boga skończyła się dzięki zdradzie przez księdza przy konfesjonale. Pchany przez niewyobrażalną rozpacz chłopaka, młody Franz postanowił wstąpić do SS. W tym czasie na Słowacji Żydom nie żyło się tak lekko jak do tej pory. Milena zmuszona była iść do pracy. Postanowiła zarabiać swoim głosem w nocnym klubie. Jeszcze tego nie wiedziała, ale wszystkie te próby miały w przyszłości uratować jej życie. Franz uczy się bezwzględności, przy okazji traci najlepszego przyjaciela. Postanowił więc iść na front. A Milena? Milena była poniżana jak każdy Żyd za rządów księdza Tiso, wciąż nie wiedząc dlaczego. Kilkukrotnie miano ochotę ją zgwałcić, na szczęście dziewczyna zawsze wychodziła cało. Pewnego dnia wciśnięto ją do bydlęcego wagonu razem z innymi 998 kobietami i jednym mężczyzną. Był to pierwszy transport kobiecy do Auschwitz. Franz po nieudanym ataku na rosyjskich partyzantów przeniósł się do obozu zagłady, a tam miał za zadanie być głównym magazynierem ruchomości osób nigdy się po nie niezgłaszających. Milena ciężko pracowała, każdego dnia widziała i czuła śmierć. I gdy już wydawałoby się, że znalazła względne bezpieczeństwo w tym piekle, pojawił się on, po raz kolejny. Tym razem ich role się zmieniły. Nie mogli ze sobą rozmawiać, dotykać, być. To miłość zakazana, ale jakże piękna i niespełniona. Podczas czytania tej powieści miałam dreszcze, łzy cisnęły mi się do oczu, nie mogłam wydusić z siebie słowa. Milczałam. Bywało tak, że kończyłam rozdział i odkładałam książkę na półkę starając się zapomnieć widoku tortur i cierpienia, których nie chcę Wam tu opisywać. Po kolejne kilka stron wracałam po dobrych kilku godzinach, czasem dniach. Aż do pewnego momentu, gdy zrozumiałam (jak główni bohaterowie), że do śmierci można się przyzwyczaić. Nie byłam przez to zobojętniała, ale czytać zaczęło się łatwiej. Przyznaję, że i były takie momenty, kiedy cieszyłam się z czyjejś śmierci, zła, które mu wyrządzano. Stawałam się równie bezdusznym katem i chciałam, by tyrani poczuli choć namiastkę zła, które rozsiewają dokoła. Były i momenty irracjonalne w samej swej istocie i zabawne choć na sekundę. I tak dowiodłam sama sobie, że dorosłam do książek historycznych. Pewnie nadal będzie mnie bolała dola ludzi w tego typu lekturach, ale wiem, że dzięki "Czerni i purpurze" poszłam krok dalej. Wiem więcej, myślę więcej, czuję więcej. Chylę czoła autorowi. Za to jak podszedł do tematu, jak wszystko przedstawił i za emocje, które mu towarzyszyły podczas pisania, które z pewnością były większe od tych, którzy mają jego czytelnicy. Książka "Czerń i purpura" zapadnie w mojej pamięci na zawsze i uważam, że każdy Polak powinien ją przeczytać i pamiętać o tych zmarłych. Pierwowzorami Mileny Zinger była Helena Citronova (zmarła w 2005r.), Franza Weimerta był Franz Wunsch (zmarł w 2009r.).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-04-2019 o godz 14:12 TylkoSkończęRozdział dodał recenzję:
Książki takie jak "Czerń i purpura" mają niebywałą moc. Sprawiają bowiem, że jedząc obiad, biorąc długi prysznic czy otulając się ciepłym kocem czujemy wyrzuty sumienia... Bo ONI jedli nadgniłą brukiew, ONI byli siedliskiem wszy, ONI zmuszani byli do kilkugodzinnych stójek na dwudziestostopniowym mrozie. W samych pasiakach. Realia obozu koncentracyjnego, życie w Auschwitz. Lektura "Czerni i purpury" sprawia fizyczny i psychiczny ból. Dotkliwy ból. Bo wiemy, że to historia oparta na prawdziwych wydarzeniach. To opowieść o dramacie, niewyobrażalnym cierpieniu, koszmarze. O ludzkim zezwierzęceniu w imię zasad? idei? wytycznych chorego umysłu? Franz Wemimert jest esesmanem w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, do którego, wraz z pierwszym "transportem" w bydlęcych wagonach, zostaje przywieziona Milena Zinger – młoda, piękna i utalentowana wokalnie Żydówka. Przypadek sprawia, że spotkanie dwóch młodych ludzi stanie się początkiem poruszającej historii miłosnej. "Los postawił ich naprzeciw siebie. Patrzyli więc na siebie kobieta i mężczyzna, więźniarka i esesman, ofiara i kat". Wojciech Dutka nie popada w sentymentalizm i banał. Nie ma tutaj mowy o ckliwych, romantycznych opisach, powłóczystych spojrzeniach, dotyku czy steku irracjonalnych wyznań miłosnych. Zdawałoby się, że miłość w Auschwitz nie miała racji bytu. A jednak, obok umierających z wycieńczenia i głodu, pogryzionych do krwi przez wszy i zniszczonych przez chorobę więźniów, obok upodlenia, zobojętnienia, katorżniczej pracy i wyzucia z zasad moralnych miłość znalazła malutką szczelinkę, aby wybuchnąć i czynić dobro. "Najczęściej nie reagowała na widok ludzkich zwłok, nawet nagich, kościstych, z dziurami wygryzionymi przez ogromne obozowe szczury. Pragnąc przeżyć, nie mogła użalać się nad nimi". Książki o takiej tematyce ocenia się bardzo trudno. Nie sposób bowiem skupić się na niczym innych czytając o życiu (walce o przetrwanie) toczącym się w oświęcimskich barakach... Pod względem historycznym i, zapewne, merytorycznym, "Czerń i purpura" stanowi doskonałą, wyrazistą, popartą faktami relację z tragedii Holocaustu. Relację, która jednym, pozornie zwyczajnym zdaniem, potrafi doprowadzić nas do łez... "Dzisiaj uczysz się tylko ciągnięcia paskiem. Potem nuczę cię reszty". Autor opowiada tę historię w sposób prosty, suchy, bez ozdobników, bez nadmiernej ilości epitetów. I słusznie, bo życie w piekle Auschwitz nie potrzebuje zbyt wielu przymiotników, aby opisać grozę, ból i tragizm. Jedynym, niedużym minusem jest brak przestrzeni i miejsca na interpretację. Autor wszytko dokładnie wyjaśnia, wielokrotnie podkreśla i powtarza. Brakowało mi niedopowiedzeń, miejsca dla wyobraźni czytelnika i własnej oceny zarówno bohaterów, jak i sytuacji. Literatura wojenna to jeden z najcięższych gatunków literackich. Książki takie jak "Czerń i purpura" mają ogromne znaczenie dla ludzkości. Po pierwsze – nie wolno nam zapomnieć o tym, czym była zagłada Żydów, obóz koncentracyjny i eksterminacja. Po drugie – jest przestrogą, aby nie popełniać błędu dyskryminacji i umysłowego zniewolenia. "W obozie dużo trudniej było uwierzyć w życie niż w śmierć, ponieważ śmierć wydawała się wszechwładna i wszechobecna". Ku przestrodze... Ku pamięci... https://tylkoskonczerozdzial.blogspot.com/2019/04/czern-i-purpura-wojciech-dutka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-04-2019 o godz 23:34 Anonim dodał recenzję:
"Skoro można śmierci odebrać jedno życie, pomyślał Franz, śmierć musi oddać władzę na ten jeden raz. Śmierć nie jest potężniejsza od miłości." Ona - 20-letnia Żydówka pochodzenia słowackiego. Przepiękna dziewczyna z jeszcze piękniejszym głosem. Jej ojciec jest szanowanym prawnikiem, dzięki temu dobrze się wiedzie całej rodzinie... do czasu. Gdy na Słowacji obejmuje władzę zwolennik Hitlera ich życie, jak i innych Żydów, diametralnie się zmienia. Milena, bo tak ma na imię żydowska piękność, trafia do obozu w Auschwitz pierwszym kobiecym transportem. Tam przeżyje piekło na ziemi. Jednak los postawi na jej drodze upadłego anioła stróża. On - 22-letni austriacki faszysta, którego ukształtowały wydarzenia z przeszłości. Za dziecka swój wolny czas spędza w Kościele. Poświęca się Bogu, jednak pewien człowiek, jednym zdaniem, zmienia jego spojrzenie na świat. Gdy jego brat umiera na froncie, postanawia zgłosić się do SS. W 1942 roku rozpoczyna pracę w obozie koncentracyjnym. Tam poznaje ją. Kobietę, która sprawiła, że po raz pierwszy szybciej zabiło mu serce. Poznają się na przyjęciu urodzinowym Franza. Dziewczyna ma dla niego zaśpiewać, tym samym walcząc o przetrwanie. Ta dwójka nie miała prawa darzyć siebie nawzajem jakimkolwiek pozytywnym uczuciem. On zabija z zimną krwią, a ona... jest Żydówką, to w zupełności wystarcza. A jednak, serce nie sługa... Tak naprawdę nigdy nie wiemy, kto sprawi, że nasze serce zabije szybciej... Literatura poświęcona tematyce drugiej wojny światowej porusza mnie ogromnie, bez wyjątku. Ciężko jest mi czytać tego typu książki, jednak nie jestem w stanie przejść obojętnie obok tego gatunku. Nie potrafię i nie chcę. Należy je ocalić od zapomnienia (Kasiu, pięknie to ubrałaś w słowa) i ja staram się to robić. Co do samej książki... Autor powoli wprowadza czytelnika zarówno do świata Mileny Zinger jak i Franza Weimerta. Opisuje życie codzienne dwójki bohaterów przed dramatycznymi wydarzeniami. Zastanawiałam się, jaki miał w tym cel, bo z reguły autorzy nie stosują tego typu zabiegów. Właśnie ta początkowo obyczajowa historia sprawiła, że polubiłam zarówno Milenę jak i Franza, zżyłam się z nimi, a co za tym idzie przeżyłam ją ze zdwojoną siłą. Wystarczy dodać do tego informację, że Wojciech Dutka tworząc tę powieść inspirował się Heleną Citronovą i Franzem Wunschem... Chyba nie ma potrzeby dodawać nic więcej. Wyobraź sobie, że darzysz kogoś zakazanym uczuciem. Przelotne spojrzenia... to wszystko, na co możesz sobie pozwolić, ale i tak musisz być ostrożny. Kochasz kogoś, a nie możesz go dotknąć, chociażby musnąć, czy z nim porozmawiać. Nieustannie patrzysz na jego cierpienie i...nie możesz zbyt wiele zrobić, bo tym samym możesz skazać Was na tortury i pewną śmierć. To jest tak ciężki dla mnie temat, że większość książki czytałam ze ściśniętym gardłem, bólem w sercu i łzami w oczach. Nie pytajcie mnie o wady powieści, bo ich nie dostrzegłam. Poruszająca, wstrząsająca, dramatyczna i ... prawdziwa. "Czerń i purpura" zostanie w moim sercu na bardzo długo. Myślę, że nigdy o niej nie zapomnę. A Was zachęcam, sięgnijcie po tę książkę. Ku pamięci, po prostu. "Bo człowieka zabija się jak zwierzę w rzeźni, mechanicznie i fachowo. A fabryka, niezależnie od końcowego produktu, musi być schludna i czysta, jak każde miejsce pracy."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-04-2019 o godz 16:54 Bibliotecznie dodał recenzję:
"Ktoś, kto jest zdolny do miłości, nie może być zły". Literatura wojenna zajmuje sporą część mojej domowej biblioteczki. Interesują mnie głównie dzienniki, pamiętniki i wspomnienia osób, które przetrwały koszmar obozów koncentracyjnych. Na powieść Wojciecha Dutki zwróciłam uwagę przede wszystkim ze względu na wątek główny, zaprezentowany na okładce. Historia tak niespotykanej miłości, która do tego wydarzyła się naprawdę, bardzo mnie zaciekawiła. Głównymi bohaterami powieści są Milena Zinger, uzdolniona muzycznie słowacka Żydówka, oraz Franz Weimert, Austriak, który decyduje się pewnego dnia na wstąpienie do Hitlerjugend. Z niezwykle uduchowionego i wrażliwego chłopca przeistacza się szybko w bezwzględnego młodego mężczyznę. Pierwszym krokiem ku otchłani zła jest chwila, w której Franz nie dostaje rozgrzeszenia od księdza w parafii, w której jest ministrantem. Ostatecznie więc, z własnej woli, ministrancką komżę zamienia na mundur oficera SS. Decyzja ta zaprowadzi go wkrótce do Auschwitz, o którym to miejscu Franz nie ma zielonego pojęcia... Milena zostaje przyjęta do konserwatorium, ale wybuch II wojny światowej sprawia, że jej plany w jednej chwili obracają się w gruzy. Wraz z rodziną staje się na Słowacji persona non grata, jak wszyscy inni Żydzi. Trafia do Auschwitz w pierwszym transporcie. Przerażona, udręczona i osamotniona, stara się ze wszystkich sił przetrwać. Kiedy i w jaki sposób przetną się drogi hitlerowca i Żydówki? Jak potoczą się ich losy? Czy uczucie, które narodzi się w ich sercach, można nazwać miłością? To nie jest standardowa historia o miłości. Powieść ta, oparta na prawdziwych wydarzeniach, pozwala obserwować nie tyle uczucie, jakim jest miłość, ile zmagania obojga bohaterów z codziennością, w której przyszło im żyć. Autor przedstawia czytelnikowi bardzo dopracowany portret człowieka targanego sprzecznymi emocjami, poszukującego właściwej drogi. Chłopca, który próbuje odnaleźć się w nowej dla niego sytuacji, i dziewczyny, która walczy o życie każdego dnia. Patrzymy na bolesne rozdarcie wewnętrzne, które staje się udziałem zarówno Mileny, jak i Franza. Przecież ofiara i oprawca nie mogą darzyć się takim uczuciem. A może jednak to realne? Czy obóz ich zbliży czy raczej sprawi, że oddalą się od siebie? Jedno jest pewne. Miłość między więźniarką a oficerem SS może ściągnąć na oboje śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy jednak w piekle, jakim jest Auschwitz, będzie to miało jakiekolwiek znaczenie? Trafiłam na trochę powtórzeń i literówek, ale nie było ich na tyle dużo, żeby irytowały. Język powieści jest prosty, może po to, by zwrócić uwagę na bagaż emocji, jakie niesie ze sobą ta historia. Jeśli zdarza się, że czytasz powieści bogate w wojenne wydarzenia, ta książka jest właśnie dla Ciebie. Gwarantuję, że czas spędzony z jej bohaterami będzie bogaty w cały wachlarz emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-05-2019 o godz 11:24 biblioteczka_justyny dodał recenzję:
Co to była za książka 😍 Książka, którą bez wątpienia polecam wszystkim... zarówno tym, którzy lubią tematykę obozową, jak i pozostałym. Historia nakreślona przez pana Dutkę pochłonęła mnie w całości. Narracja jaką stworzył sprawiła, że czułam się tak, jakbym tam była i obserwowała wszystko z boku. Książka zabiera nas w czasy II Wojny Światowej, w czasy dorastania głównych bohaterów oraz do Obozu w Auschwitz i dotyka trudnego tematu jakim jest miłość członka SS do żydowskiej dziewczyny, czyli miłości nie mającej racji bytu w tamtych czasach... miłości, która zagrażała nie tylko jej, ale i jemu... Autor zabiera nas też w rozważania na temat natury ludzkiej. Czy człowiek jest z natury zły? Czy może jest jednak z natury dobry? Zwykło się mówić, że okazja czyni złodzieja, ja jednak myślę, że to okazja sprawdza, czy tym złodziejem jesteśmy, a nie nas nim czyni. Postać głównego bohatera została tak przedstawiona, że trudno czytelnikowi określić ją pod kątem moralnym jednoznacznie. Właściwie to kim się stał sprawiła jedna sytuacja, która uruchomiła lawinę pozostałych zdarzeń degradujących jego duszę, a była to spowiedź u księdza, który zamiast zrozumieć, wytłumaczyć i wesprzeć, wolał poniżyć... Jeżlei miałabym określić tę książkę w jednym zdaniu to brzmiałoby ono tak: Historia, którą jest w stanie wymyślić tylko życie, a która, po jej przeczytaniu, zostaje z nami na długo, tak w umyśle, jak i w sercu... • Cytat: "Żeby nienawidzić, należy najpierw odczłowieczyć, sprawić, że znienawidzony człowiek przestanie być człowiekiem, a stanie się robakiem tyleż groźnym, co niepotrzebnym. Wówczas nie będą działały żadne hamulce ani zasady moralne. "Według nich sumienie, podstawowa część duszy zdolna rozpoznawać dobro i zło, odtąd miało służyć spersonalizowanemu moralnemu osądowi narodu niemieckiego. Ale jak naród, osiemdziesięciomilionowy twór, miał mieć jeden osąd etyczny, tego nikt nie tłumaczył. Ten kolektywny mechanizm etyczny [...] był w gruncie rzeczy bardzo wygodny, bo zdejmował z jednostki osobistą odpowiedzialność za popełniane czyny i przenosił ją na bliżej nieokreślone pojęcie narodu." "On tylko wykona rozkaz i będzie miał czyste sumienie." "W piekle Auschwitz nie działały żadne trwałe zasady moralne. Wszystko rozgrywało się w sercu człowieka. Można było wybrać zbrodnię, złodziejstwo, szaleństwo lub perwersje seksualne, albo kanibalizm. Czy jednak istniała zasada, która sankcjonowałaby zło w imię czynienia dobra?" "Zrozumiał, że dorosłość to życie bez złudzeń." "Teraz [...] zrozumiał, że niewiedza jest miarą szczęścia." "Śmierć nie jest potężniejsza od miłości."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2019 o godz 17:46 knigi-olgi dodał recenzję:
CZERN I PURPURA osnuta jest na historii miłosnej, która na pierwszy rzut oka wydaje się wręcz nieprawdopodobna. Ale czy w miejscu samym w sobie tak nieprawdopodobnym jak Auschwitz cokolwiek było niemożliwe? Wszyscy doskonale wiemy, że działy się tam rzeczy, które nie mieszczą się w głowie, że była to machina śmierci. Ale było to też miejsce żywych - wegetujących setek tysięcy więźniów, którzy, nie będąc w stanie zmienić otaczającej ich koszmarnej rzeczywistości, próbowali stworzyć namiastkę dodającej im sił normalności. Dlatego opowieści o miłości w cieniu Zagłady wcale nie są tak rzadkie. Właśnie po jedną z takich autentycznych historii sięgnął Wojciech Dutka, a jest ona o tyle wyjątkowa, że jej bohaterowie to żydowska więźniarka i esesman. Losy Mileny, utalentowanej muzycznie słowackiej Żydówki, uwięzionej w Auschwitz, i Franza, młodego esesmana, służącego w obozie, krzyżują się na jego przyjęciu urodzinowym, na którym Milena dla niego śpiewa. Ona powinna być dla niego tylko numerem 1970, ale nie potrafi o niej zapomnieć. Zauroczenie, a potem miłość do dziewczyny, skazanej na zagładę, staje się dla chłopaka ratunkiem przed otaczającym go szaleństwem zabijania, w które omal sam nie popadł. To uczucie, nie dość że śmiertelnie niebezpieczne dla niej i dla niego, jest też wyjątkowo niespełnione, bo długo odwzajemnione jedynie nienawiścią. Tragedia Auschwitz i ludzi wplątanych w tę potworną machinę poraża najbardziej przez pryzmat losu jednostki. Dramatyczna historia Franza i Mileny po prostu miażdży i wyzwala wiele skrajnych emocji. Zapiera dech, przyprawia o dreszcze. Nie sposób powstrzymać łez, gdy bohaterowie postawieni zostają w sytuacji bez wyjścia. Choć z góry wiadomo, jak się to skończy, świetnie skonstruowana fabuła do ostatnich stron trzyma w kleszczach maksymalnego napięcia. Książka, jak wiele innych o tej tematyce, stawia przed moralnymi dylematami i pytaniami, które po Auschwitz nabrały wyjątkowej ciężkości: o granicę człowieczeństwa, źródła zła, o poświęcenie się dla ratowania drugich, wagę ocalenia jednostek spośród wielu innych. Skłania też do refleksji nad relacjami między chrześcijanami a Żydami, które do dziś wydają się kruche. Powieść jest starannie dopracowana, styl autora, mimo pozornej szorstkości - niezwykle sugestywny, a atmosfera obozu oddana z ogromnym realizmem. Czytając tę książkę, czułam się tak, jakbym tam była. Prawdziwa, wyjątkowo trudna, piękna i porażająca, a przy tym napisana z ogromnym wyczuciem historia miłosna. Nie do zapomnienia. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Terapeutka Paris B.A.
4.5/5
26,90 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Później King Stephen
4.1/5
19,99 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewinny Coben Harlan
4.5/5
28,84 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Powrót Sparks Nicholas
4.3/5
19,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażnik Child Lee , Child Andrew
4.1/5
29,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rebeka Du Maurier Daphne
5/5
30,17 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Klara i Słońce Ishiguro Kazuo
4.5/5
29,57 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zielona mila King Stephen
5/5
29,42 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Za zamkniętymi drzwiami Paris B.A.
4.4/5
22,47 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopiec z lasu Coben Harlan
3.8/5
24,97 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dylemat Paris B.A.
3.4/5
22,74 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieznajomi Taylor C. L.
3.9/5
27,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Worek kości King Stephen
3.6/5
30,73 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażnik Child Lee , Child Andrew
5/5
29,31 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Na skraju załamania Paris B.A.
4.3/5
20,34 zł
33,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pozwól mi wrócić Paris B.A.
4.1/5
20,94 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Demon i mroczna toń Turton Stuart
4.5/5
33,17 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Była sobie rzeka Setterfield Diane
4.3/5
33,99 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Róża północy Riley Lucinda
5/5
29,31 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To King Stephen
4.6/5
31,35 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Świat bez końca Follett Ken
5/5
40,97 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kirke Miller Madeline
4.3/5
29,68 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Uprowadzone życie Grocholska Ewa
4.5/5
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Kurier z Tivoli Dutka Wojciech
5/5
38,49 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kurier z Teheranu Dutka Wojciech
4.8/5
31,92 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kurier z Toledo Dutka Wojciech
4.4/5
25,80 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Trzecia terapia Chlupova Danuta
4.5/5
27,54 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Bractwo mandylionu Dutka Wojciech
4.5/5
38,49 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Popiół i róże Kocot Maria
4.4/5
25,99 zł
29,00 zł
strona produktu - rekomendacje Sny wojenne Harny Marek
4.4/5
31,46 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Czarny Bałtyk Paterczyk Maciej
4.7/5
29,98 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Otchłań Koprowicz Jacek
4.2/5
22,61 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Golem Płaza Maciej
4/5
31,81 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Znak Gryfa Gładzik Agnieszka
4.8/5
26,66 zł
39,98 zł
strona produktu - rekomendacje Szalej Drzazgowska Monika
4.4/5
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom tęsknot Adamczyk Piotr
5/5
19,27 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Purezento Bator Joanna
4.6/5
24,13 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Słowianie Foryś Robert
5/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Drach Twardoch Szczepan
4/5
32,97 zł
48,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.