Czarodzieje. Fillory. Tom 1 (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

30,99 zł 34,90 zł (taniej o 11 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Grossman Lev Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Grossman Lev Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Grossman Lev Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Quentin Coldwater, nad wiek rozwinięty intelektualnie uczeń szkoły średniej, ucieka przed nudą codziennego życia, czytając raz po raz serię ukochanych powieści fantastycznych, rozgrywających się w czarodziejskiej krainie o nazwie Fillory. Tak jak wszyscy uważa, że w prawdziwym świecie magia nie istnieje – póki nie wstępuje na bardzo sekretny i bardzo ekskluzywny uniwersytet dla czarodziejów, mieszczący się w stanie Nowy Jork.

"Czarodzieje", książka przenikliwa psychologicznie, a równocześnie niezwykle pomysłowa, to epicka opowieść o magii i innych światach, która znacznie rozszerza granice konwencjonalnego nurtu fantasy. Oddając hołd takim twórcom fantastyki jak C. S. Lewis, T. H. White czy J. K. Rowling, tworzy całkowicie oryginalny świat, w którym dobro i zło nie są czarno-białe, miłość i seks nie są proste i niewinne, a za moc trzeba zapłacić wielką cenę.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Czarodzieje. Fillory. Tom 1
Tytuł oryginalny: The Magicians
Seria: Fillory
Autor: Grossman Lev
Tłumaczenie: Wyrwas-Wiśniewska Monika
Wydawnictwo: Młody Book
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 496
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-01-17
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 145
Indeks: 22619235
 
średnia 4,3
5
6
4
1
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
4 recenzje
2/5
29-08-2018 o godz 20:48 Klaudia Wójcik dodał recenzję:
Z historią Czarodzieji zapoznałam się przez oglądanie serialu pod tą samą nazwą. Gdy się dowiedziałam, że ta produkcja jest na podstawie książki od razu chciałam ją przeczytać. Niestety nie byłam taka szczęśliwa czytając ją. I nie chodzi tu o zmianach w fabule, gdzie - jak dobrze wszyscy wiemy- muszą istnieć. Czarodzieje jest oparta na serii Harry Potter oraz Narnia i to widać. Zwłaszcza tę drugą serię. Quentin Coldwater jest mądry, lecz czuje się odosobniony w tym świecie i tylko czytanie o Fillory pomaga mu przeżyć. Jednak jego życie nabiera barw, gdy zostaje zaproszony do uniwersytetu dla czarodziejów. Taki współczesny i dojrzalszy Harry. Tak? Może. Ale podobieństwa na tym się kończą. Przecież Szkoły Magii czy ogólnie magia występują też w innych dziełach. Cała fabuła wydłuża się do pięciu - może i nawet sześciu - lat. A antagonista pojawia się tylko raz przed wielką walką. The check! I nawet nie wiem, czy można go tak nazwać. Pierwszą połowę książki mogłam jeszcze znieść, lecz druga ... to dopiero była męczarnia. Bohaterowie byli tacy irytujący, zwłaszcza główny bohater. Wszystko, co się wtedy działo było nudne jak flaki z olejem czy oglądanie jak trawa rośnie. Zawiodłam się. I to strasznie. Do tego jeszcze dochodzi związek, który jest opisany tragicznie. Sądzę, że autor nie potrafi dobrze stworzyć pary, którą każdy by kochał. Nawet w serialu jej nie trawię. I ile razy można czytać o opróżnianiu pęcherza. Wiem, że każdy to robi, ale to jest obrzydliwe, gdy muszę to czytać. Zauważyłam, że większość męskich pisarzy lubi o tym wspominać. I po co? Nie muszę wiedzieć, kiedy komuś się zachce iść na stronę. Wniosek? Nie polecam tej książki. Jest nudna, bohaterowie są praktycznie tacy sami, a przekleństw jest za dużo. Może ktoś to lubi, ale na pewno nie ja. Jedyną postacią, którą polubiłam (podczas drugiej połowy książki) był Penny. Był on najmniej irytującą osobą. Gdybyście jednak chcieli przekonać się sami, to lepiej obejrzycie serial. Historia dzieje się szybciej, więc się nie zanudzisz, a postacie mają swoją osobowość. Pomysł jest nawet całkiem ciekawy, jednak Lev Grossman po prostu nie potrafił tego przekazać. (okiem-mrocznej.blogspot.com)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-02-2018 o godz 17:55 Sebastian Adamczyk dodał recenzję:
Recenzja z bloga: Zatraceni w Kartkach Książka jest podobno alter ego Harrego Pottera. Dobrze wiecie co ja myślę o HP i dlatego musiałem sprawdzić zgodność stwierdzenia z rzeczywistością. Od razu wam powiem, że długo myślałem, czy umieszczać taką jedną myśl w tej recenzji, ale po dłuższej chwili stwierdziłem, że nawet jeśli wyjdzie mini skandal, to będzie to sposób, na zdobycie sławy :P Główny bohater- Quentin Coldwater jest zwykłym, ale genialny, dorastającym chłopakiem. Opanował kilka sztuczek, które budzą respekt wśród uczniów. [Chyba każdy by chciał opanować przynajmniej jedną z tych magicznych sztuczek. Ja bym w każdym razie chciał…] Mimo to, jest typowym nerdem jak połowa mojego pokolenia [to trochę może przybliża go do odbiorców wśród mojego pokolenia]. W dziwnych okolicznościach (podobnie jak Harry Potter) trafia do magicznej szkoły, w której zdaje bardzo skomplikowane egzaminy (podobnie jak Harry Potter). I mamy to. Quentin staje się uczniem szkoły magii. Jego historia to jednak nie jest słodka wyprawa po magicznym świecie (jak w Narnii) ani uzbrojona w akcje książka (jak Harry Potter). Od razu powiem, że „Czarodzieje” to pierwsza część trylogii wznowionej serii prowadzonej teraz przez Młodego Booka a wcześniej przez Sonia Draga. Dlatego też, kiedy szukałem starej okładki, żeby zobaczyć jak się zmieniła, pokusiłem się przeczytać opinię innych czytelników i stwierdziłem, że tą książkę albo się lubi, albo nie. Mało tego. Społeczeństwo jest tak podzielone, że zwolenników i przeciwników jest w sumie po równi. Uroczo, prawda? A w której grupie ja się znajduję? Odpowiedź na to pytanie bardzo ciekawi Natalkę, bo na Instagramie bombardowała mnie już w sprawie tej książki XD Jedni mówią, że książka to dno a drudzy, że jest bardzo fajna i czytali z przyjemnością. Okej. Są różne gusta i nie o nich będzie ten akapit, tylko o podejściu czytelnika. Jeśli na książce jest napisane wyraźnie, że jest ona napisana w hołdzie powieściom pisarzy takich jak C. S. Lewis, T. H. White czy J. K. Rowling, to chyba oczywiste, że będzie zawierała jakieś odwołania do książek tych autorów. Np. bohater może być podobny z charakteru do tego z książki C. S. Lewisa, czy miejsce akcji jest podobne do książek J. K. Rowling. Nie rozumiem więc oburzeń niektórych, że „czarodzieje” to wyciągnięcie tego co najlepsze ze wszystkich książek wymienionych wyżej autorów. Nie zgadzam się też z tą opinią, ponieważ podobieństwo jest małe w sumie. Trudno też stworzyć szkołę magii, która nie będzie się odbiorcom kojarzyła ze Szkołą Magii i Czarodziejstwa. No taka jest prawda. Nie zgodzę się też jeśli chodzi o dużą liczbę wulgaryzmów. Naprawdę, czytałem książki, w których było ich więcej. Książka opowiada o młodym człowieku i życie opisane w tej książce jest pokazane jako to najprawdziwsze życie, w którym nie ma lekko. Okej, tak samo miał Harry Potter, ale on stracił coś i zyskał coś nowego- lepszego. Tutaj nie ma tego. Życie i autor nie ubarwiają historii Quentina w żaden sposób. Jeśli chodzi o akcję, to tak. Zgodzę się. Nie jest wartka jak w Harrym Potterze, ale to świadczy tylko o tym, że wcale nie jest to książka zbudowana na serii przygód chłopca, który przeżył. Czasami i sam narrator denerwował, ale im bliżej końca książki, tym akcja fajniejsza. Widać, że autor miał pomysł, ale nie wiedział jak go rozkręcić. Faktycznie. Powinien pierwszą częścią zachęcić i nią wciągnąć. Jednak wciąga dopiero przez ostatnie około 50 stron pierwszej części. Harry Potter i „Opowieści z Narnii” to historie, które mówiły o przyjaźni, poświęceniu, odwadze i miłości. „Czarodzieje” to książka mówiąca o dorastaniu, okrucieństwie, które skryte jest pod tym wspaniałym, magicznym światem. W tej książce bohaterowie nie zostają cudownie uleczeni i nie są z tytanu, że nic ich nie skaleczy. Tutaj starcia kończą się nawet gwałtem i okaleczeniem. Denerwowało mnie to, że autor nie rozwinął i nie zamknął wszystkich wątków, które rozpoczął. Być może zrobi to w kolejnych częściach. Oby. Quentin tutaj może denerwować i tu się zgodzę, ale nie zgodzę się z tym, że przez to cała książka jest zła. Po prostu bohater jest taki... no… przesadny (??) Powiem jeszcze o okładce Okładka jest super. Bardzo ładnie się prezentuje na zdjęciach i na półce. Podoba mi się efekt czarów reprezentowany w rękach czarodzieja.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
22-01-2018 o godz 22:09 Dominika Szałomska dodał recenzję:
Cała recenzja pod linkiem: http://www.dominika-szalomska.pl/2018/01/181-recenzja-ksiazki-czarodzieje-leva.html Miałam wielkie obawy, gdy siadłam do czytania tej powieści. Szczególnie gdy czytałam opinie, że autor pomieszał w tej książce Harrego Pottera i Narnię. W jakimś stopniu utkwiło mi to w pamięci, ale z drugiej strony przyznaję uczciwie - nie czytałam ani Harrego, ani Narnii, więc już na starcie było to dla mnie po prostu coś nowego, świeżego. Książka zaczyna się dość nieoczekiwanie, bo kiedy Quentin idzie na ważną rozmowę z przyjaciółką dzieje się coś, co bardziej pasuje do kryminału niż książki fantastycznej. Jednak byłam pełna optymizmu, pomyślałam sobie: „akcja już się zaczyna, nie może być źle!”. Brnęłam dalej, strona za stroną; jedno zaklęcie, kolejne.... Muszę przyznać, że Czarodzieje mają w sobie coś, co sprawia, że czytelnik chce jak najszybciej wiedzieć, co dalej. Sama wciągnęłam się w tę całą historię i byłam ogromnie ciekawa losów Quentina.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-01-2018 o godz 11:17 Magia słowa dodał recenzję:
Okładka tej powieści jest naprawdę ładna. Wpada w oko i przyciąga wzrok. Osobiście mi się spodobała i zwróciła moją uwagę, więc kolejno zabrałam się do czytania opisu. Alter ego Harrego Pottera. Czytać czy nie czytać? Postanowiłam zrobić coś na przekór i się zdecydować. Ciemne tło kontrastuje z białymi napisami, a w samym centrum mamy czarodzieja, który spala kartki, z których wylatują...motyle. Grzbiet jest minimalistyczny i to mi się podoba. Już nie mogę się doczekać gdy poznam kolejne dwa tomy i wylądują wszystkie trzy na moim nowym regale. Posiada skrzydełka, które są dodatkową ochroną dla powieści przed urazami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorze a na drugim co nieco o książce. Co do samego wydania nie znalazłam błędów, literówek również nie. Czcionka jest duża, dzięki czemu ułatwia to lepsze i szybsze czytanie. Odstępy między wierszami oraz marginesy zostały zachowane. Musze przyznać, że autor totalnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się, że będzie w stanie zainteresować mnie napisaną przez siebie historią, która należy głównie do gatunku fantastyki. Prawdą jednak jest, że po pierwszych kilku stronach przepadłam. Byłam tak zainteresowana tym, co czeka mnie na kolejnej stronie i jeszcze kolejnej, że czytałam i czytałam. Ciężko było mi się oderwać od niej. Co nie często się zdarza przy fantastyce. Zainteresował mnie świat wykreowana przez Pana Grossmana. Proste i przystępne pióro zaprasza do wędrówki z młodymi ludźmi. Sięgając po nią byłam pewna, że z największą przyjemnością polecę ją swojemu młodszemu bratu. Jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy doszłam do wniosku, że nie mogę tego zrobić, dlaczego? Pomimo iż chodzi do szóstej klasy szkoły podstawowej, uważam, że na treść tej książki jest za młody. I niestety muszę się przyczepić ogromnej ilości wulgaryzmów, które spotkałam. Mnie one nie przeszkadzały, ale dla takiego ktosia, który powinien się ładnie wyrażać nie uważam, by była odpowiednią lekturą. Wiem, że jego koledzy przeklinają, on pewnie czasami też, ale niestety moje sumienie nie pozwoliłoby mu na poznanie tej historii. Przynajmniej jak narazie dlatego musi jeszcze trochę poczekać. Kolejne, do czego chciałabym się przyczepić, że jest niezbyt trafną treścią dla młodych to seks. Sceny nie tylko heteroseksualne, ale i homoseksualne... Nie. Po prostu w głowie mi się nie mieści, żeby o takich rzeczach miał czytać mój brat. I inni młodsi czytelnicy, spragnieni wszystkiego, co podobne do Harrego Pottera. Dlatego uważajcie z ta powieścią jeżeli chcecie podarować ją komuś, kto nie jest na tyle dojrzały by ją zrozumieć. Co do bohaterów mam bardzo mieszane uczucia. Bardzo polubiłam Quentina, jednak gdzieś po drodze się strasznie pogubił. Bardzo mnie to zdenerwowało i nie mogłam spokojnie usiedzieć, tak mnie to drażniło. Te jego czyny po prostu momentami wydawały się śmieszne i nieodpowiedzialne. Jakby ktoś ukradł mi mózg. I tak jak lubiłam go naprawdę na samym początku, później było wprost przeciwnie. Chcąc czy też nie został mi niesmak po jego zachowaniu i nie zyskał tej sympatii co na początku. Alice to dziewczyna skryta i mogłabym powiedzieć, że szara myszka, ale za to bardzo inteligentna. Oglądałam urywkami HP i kojarzyła mi się z Hermioną, bardzo. Jej zemsta zbytnio się nie udała, a na samym końcu to, co zrobiła przerosło najśmielsze oczekiwania. Nie sądziłam, że będzie na tyle głupia i zrobi to, co zrobiła. Ale jednak. Mimo to bardzo ją polubiłam i żałuję, że tak a nie inaczej wszystko się skończyło. Cała reszta bohaterów brała czynny udział w wydarzeniach opisanych w powieści, ale żeby Wam za dużo nie zdradzać, wstrzymam się z komentarzem. Napiszę Wam tylko tyle, że postacie zostały ciekawie zaprezentowane, różnią się od siebie i to jest ważne, że nie są nijacy i papierowi. Sporo tutaj magii więc Ci, którzy lubią fantastykę się w niej odnajdą, pod warunkiem, że są starszym gronem czytelników zważając na elementy, o których pisałam nieco wcześniej. Szkoda, że zawiera te mankamenty, bo całość mogłaby się spodobać młodszym czytelnikom. :( Mimo elementów fantastycznych czytałam tę historię z wielkim zainteresowaniem. Śledziłam losy bohaterów nie wiedząc, co tak naprawdę ich czeka. Pióro autora zostawia wiele niewiadomych, zastawia na nas pułapki i zarzuca tajemnicami, które chwilami są nie do odgadnięcia... Akcja pędzi dość szybko więc tym samym pochłania się powieść w maksymalnie szybkim tempie. Strona za stroną, ciebie coraz bardziej interesuje ciąg dalszy, że zapominasz o tym, by zrobić sobie przerwę. I za to również dziękuję autorowi. Ciekawa jestem, jak odbiorę te dwa następne tomy... Reasumując nie jest ona czytelniczym odkryciem ani też cudownym dziełem, który wszyscy powinni przeczytać. Spotkałam się z wieloma bardzo negatywnymi opiniami o niej i po części rozumiem oburzenie - bo jest takie jak i moje - wulgaryzmy, sceny erotyczne. Gdyby nie to, jestem pewna, że książka miałaby trochę więcej pozytywnych recenzji i byłaby chętniej czytana. Mimo ws
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Leonidy. Spektrum. Tom 1 Foss Nanna
4.2/5
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kamień i sól Scott Victoria
4.6/5
26,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Podwieczność. Tom 1 Ashton Brodi
4.8/5
34,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Imperium na piasku Olson Kayla
4.7/5
24,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Stigmata Gurian Beatrix
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Oszustka Dickerson Melanie
4/5
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Dzieci Edenu Graceffa Joey
4.4/5
33,99 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.