Czarne skrzydła czasu (okładka  twarda)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 33,03 zł

33,03 zł 49,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Tajemnicza i mroczna powieść autorki książek „Trzynasta opowieść” i „Była sobie rzeka”.

Rozmiar zbrodni jest nieistotny, kiedy to los wymierza sprawiedliwość.

Kiedy William Bellman był dzieckiem, dopuścił się nieprzemyślanego aktu okrucieństwa – strzałem z procy uśmiercił kruka. Wybryk – drobny, jak sądził William – natychmiast odszedł w niepamięć w ferworze znacznie bardziej zwyczajnych dziecięcych zabaw. Po latach William założył rodzinę i nieźle prosperujący biznes i wydawało się, że los jest mu przychylny…

Tragedia lubi jednak uderzać znienacka. Gdy śmierć zaczyna zbierać żniwo wśród jego krewnych, a przy życiu zostaje już tylko najmłodsza i najbardziej kochana córka, William już wie, że to koniec szczęśliwej passy.

Rozpaczliwie próbując ocalić jedyną cenną rzecz, jaka mu jeszcze pozostała, William Bellman wchodzi w spółkę z tajemniczym nieznajomym w czerni. Dość dziwna okazja, z jeszcze dziwniejszym partnerem, na założenie zdecydowanie makabrycznego biznesu…

Czy jeden nieprzemyślany akt okrucieństwa może położyć się cieniem na całym ludzkim życiu?

Powieść wydana wcześniej w Polsce pod tytułem Człowiek, którego prześladował czas.

Pełne gotyckiej grozy psychologiczne studium winy i kary – fani mrocznej atmosfery rodem z opowieści Edgara Allena Poe będą zachwyceni!
„Library Journal”

Słychać tu echa Dickensa, Poego i braci Grimm. Fascynująca powieść historyczna, przy której włos jeży się ze strachu.

„Shelf Awareness”

Poetycka i zagadkowa powieść.

„Booklist”

Niesamowicie wciągająca, nastrojowa i poetycka. Setterfield niesamowicie buduje napięcie!

„The Moveable Feast”

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Czarne skrzydła czasu
Tytuł oryginalny: Bellman & black
Seria: Seria butikowa
Autor: Setterfield Diane
Tłumaczenie: Słysz Magdalena
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-02-09
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 60 x 160
Indeks: 40890159
średnia 4,4
5
88
4
36
3
19
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
40 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
08-03-2022 o godz 15:26 przez: Aleksandra | Zweryfikowany zakup
Najsłabsza z trzech, które czytałam tej autorki. Mimo, że nie była długa miałam wrażenie że tę opowieść można było zmieścić w połowie tej objętości. Plusem jest język, którym napisana jest książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-04-2022 o godz 04:01 przez: sara_booklover_ | Zweryfikowany zakup
Książka momentami bardzo wciągająca jednak przeważająco nudna. Element grozy na plus. Rozwiązanie historii moim zdaniem za mało precyzyjne i niesatysfakcjonujące
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2022 o godz 19:59 przez: AGNIESZKA KNAPEK | Zweryfikowany zakup
Nowy tytuł sprawił że po raz drugi przeczytałam książkę. Wcześniej książka była pod tytułem. " Człowiek którego prześladował czas"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2022 o godz 17:14 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
kolejna świetna książka Diane
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2022 o godz 16:41 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Szybka realizacja zamówienia
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-02-2022 o godz 12:33 przez: Elżbieta | Zweryfikowany zakup
Fantastyczna pozycja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2022 o godz 15:12 przez: Ida | Zweryfikowany zakup
MEGA POLECAM
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-04-2022 o godz 17:52 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Jest ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-03-2022 o godz 21:04 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-03-2022 o godz 20:27 przez: Qulturasłowa
Czy to możliwe, by jeden nieprzemyślany czyn, położył się cieniem na naszej przyszłości? By jedna nierozważna decyzje determinowała cale nasze dalsze życie? Choć wydaje się to niemożliwe, historia zna wiele takich przypadków, kiedy wciąż płacimy za coś, co zdarzyło się przed laty, kiedy nieustannie zmagamy się ze skutkami swojej decyzji. Niekiedy udaje nam się w końcu wyjść na prostą, a choć nie zapominamy tego, co się stało, to uczymy się żyć z tą prawdą, z wyrzutami sumienia. W dzieciństwie takiego nieprzemyślanego czynu dopuścił się William Bellman, a choć od początku był on świadomy wagi swego przewinienia, to na wiele lat wyparł go z pamięci. Zwyczajny zakład i chęć zaimponowania rówieśnikom pchnęły chłopca do użycia procy przeciwko krukom. W rezultacie jeden z ptaków stracił życie, zaś wydarzenie to odcisnęło swe piętno na wszystkich obserwatorach. Mimo iż mogłoby się wydawać, że ten bezmyślny akt okrucieństwa nie wywarł na Williamie wpływu, to może po prostu los czekał na właściwy moment, by przypomnieć mu te chwile. Przez wiele lat Williama można było nazwać prawdziwym dzieckiem szczęścia, choć na to szczęście tak naprawdę sam sobie zapracował. Zatrudniony przez wuja w fabryce nie stronił przed żadnym wysiłkiem fizycznym, a pragnąc poznać cały proces produkcji próbował zarówno tkania, jak i barwienia tkanin. To dało mu właściwą perspektywę, zaś zamiłowanie do nowoczesnych technologii i otwarty umysł sprawiło, że wysunął wiele innowacyjnych pomysłów oraz racjonalizatorskich wniosków, coraz bardziej zwiększając zyski fabryki i angażując się w zarządzanie nią. Mimo początkowej niechęci pracowników do bratanka właściciela, stopniowo jego zapał i pracowitość sprawiły, że stał się szanowany mimo świadomości, że to nie on pewnego dnia stanie się właścicielem fabryki, Ta bowiem miała przypaść w spadku jego kuzynowi, tyle tylko, że ten był bardziej zainteresowany poszukiwaniem artystycznych środków wyrazu (i kochanków) poza granicami kraju. William przez wiele lat pracował niestrudzenie, powiększając zakład i podsuwając wujowi nowe pomysły. Zdążył nawet ożenić się z cudowną kobietą i spłodzić czwórkę dzieci, a jego życie stanowiło przykład na to, że ciężką pracą, lojalnością i oddaniem można wiele osiągnąć. Śmierć ukochanej matki była dla niego ciosem, ale praca dała mu ukojenie, którego potrzebował. Tyle tylko, że pewnego dnia szczęście nagle się od niego odwróciło, zabierając mu trójkę dzieci i ukochaną żonę, a śmierć wyciągnęła swoje macki nawet po najstarszą córkę, Dorę. To wówczas William zawarł zagadkowy pakt z tajemniczym nieznajomym, którego od pewnego czasu widywał na pogrzebach. Osłonięty czernią niczym kruk mężczyzna zjawiał się znienacka nad grobem zmarłej osoby i nagle też znikał, ale w krytycznym momencie wspomógł Williama. Dora, zawieszona pomiędzy życiem a śmiercią powróciła do naszego świata, choć tak długa choroba odcisnęła na niej piętno, deformując jej ciało i pozbawiając w zagadkowy sposób owłosienia, które po chorobie nie chciało odrastać. Kiedy tylko William upewnił się, że córka jest bezpieczna, znów rzucił się w wir pracy, tym razem jednak zupełnie zmieniając kierunek działania, pod wpływem tajemniczej umowy o nieznanej treści. Było to o tyle trudne, że w nieprzewidzianych okolicznościach został właścicielem fabryki, której poświęcił tak wiele lat swojego życia. Jednak ostatecznie stał się nie do powstrzymania, z właściwą sobie determinacja rozkręcając nowy biznes – oparty na śmierci… Ta niezwykła i dziwna opowieść intryguje i budzi wątpliwości co do interpretacji już od pierwszych stron. Być może to celowy zabieg autorki, Diane Setterfield, bowiem „Czarne skrzydła czasu” angażują nas emocjonalnie, że lektura dzięki swej wieloznaczności zaciekawia i skłania do dyskusji. Niezależnie od tego, czy rzeczywiście to zamierzony efekt, to opublikowana nakładem Wydawnictwa Albatros książka zachwyca pięknym słowem i frapuje. Mimo iż nie jest to najlepsza z książek autorki, to kryje w sobie niepokojący magnetyzm, który nie pozwala nam przerwać czytania, który wywiera na nas wielki wpływ, napełniając nasze serca irracjonalnym lękiem. Tajemniczy pan Black, rozdziały przybliżające nam życie kruków, ptaki pojawiające się w życiu bohaterów pod różnymi postaciami – to wszystko buduje niezwykłą atmosferę, której czytelnik się poddaje. I nawet jeśli ostatnie strony rozczarowują brakiem jednoznacznej odpowiedzi, to tak naprawdę możemy znaleźć ją sami, rozmyślając przy okazji również nad własnym życiem i nad tym, co jest ono warte…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-03-2022 o godz 20:26 przez: Ambros
Wydarzenia z przeszłości mogą mieć ogromny wpływ na naszą przyszłość. Nawet czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy. A złe zachowania wracają ze zdwojoną mocą. Zazwyczaj w najmniej oczekiwanym momencie życia. Wtedy, gdy jesteśmy przekonani, że złapaliśmy szczęście i ono nigdy nas nie opuści. William Bellman jako dziesięcioletni chłopiec w trakcie zabawy zabił z procy kruka. Niby zabawa, niby chęć pokazania odwagi i popisania się przed kolegami. Okrutny akt przemocy. Chłopcy wkrótce o tym zapomnieli. Ale te czarne ptaki, niekoniecznie. Będą one ciągle obecne w życiu Williama, będą się pojawiać wtedy, gdy będą miały bohaterowi coś do przekazania, zazwyczaj złowieszczego. William wkroczył w dorosłe życie, rozpoczął pracę w fabryce wujka. Tak zdobywał pierwsze doświadczenia i skutecznie się rozwijał. Z biegiem lat założył rodzinę, na świat przyszły dzieci, w sferze zawodowej również szczęście go nie opuszczało. Jednak pięknie nie może być w nieskończoność. Nieoczekiwanie pojawiła się śmiertelna choroba, w wyniku której stracił dzieci i żonę. Walkę z chorobą wygrała najmłodsza córeczka. To ona nadawała sens i blask jego życiu. W tym momencie życia dotarło do niego, że jego życie nigdy nie będzie takie jak wcześniej. Trochę wbrew sobie mężczyzna nieoczekiwanie wchodzi w spółkę z tajemniczym nieznajomym w czerni. Zakładają z rozmachem wielki biznes pogrzebowy. Interes kwitnie niesamowicie, William staje się coraz bardziej bogaty. Czas płynie nieubłaganie i w tym wszystkim William gdzieś się zagubił, przeoczył wiele ważnych spraw, na wiele rzeczy nie miał czasu ani ochoty … A kruki często dawały mu w życiu małe pojedyncze sygnały, tylko one je lekceważył, może ich nie zauważał, a może po prostu nie chciał ich widzieć … Przeszłość się do niego odezwała, przyszła odebrać zapłatę za okrucieństwa, których dokonał będąc małym chłopcem … Czarne skrzydła czasu to spokojna epicka opowieść, niezwykle subtelna i tajemnicza. Najpiękniejszy w tej powieści jest klimat, aura niezwykłości otaczająca całą fabułę. Chwilami ma się wrażenie, że ta opowieść to bajka, w której pojawiają się i znikają te czarne duże ptaki. Niosą nowiny i przestrogi, nie można ich lekceważyć. Lepiej mieć ich za swoich przyjaciół niż wrogów. To jedna z tych lektur, która każe się nam zatrzymać, rozejrzeć się wokół, poświęcić chwilę dla swoich najbliższych. Sieje w nas ziarnko niepokoju, intryguje i wnika głęboko, w intymne zakamarki naszej duszy. Skłania do refleksji nad sensem życie, nad codziennym postępowaniem, stawia nurtujące pytania o istotę i cel naszego życia. Czy wiemy co jest dla nas najważniejsze? Jakie wartości cenimy? Czy jest w naszym życiu czas i miejsce dla dzieci? Czy w tym pośpiechu mamy czas na chwile bliskości z małżonkiem? Zaletą powieści tej Diane Satterfield jest spokojna, a wręcza nudna akcja. Ale to jest jej walor, w obecnym pospiesznym życiu możemy się delektować marazmem i delikatnością, otoczyć się aurą tajemniczości i niedopowiedzeń. Czekać z utęsknieniem na ciąg dalszy, który na pewno nastąpi, tylko musimy się wykazać odrobiną cierpliwości. Autorka z ogromną wrażliwością nakreśliła portret psychologiczny bohatera, znakomicie ukazała jego rozterki i wahania, uwypukliła w sposób szczególny jego prawość. Można śmiało wniknąć w głąb jego przeżyć i spróbować go zrozumieć. Po tej lekturze można się tylko utwierdzić w przekonaniu, że karma do nas zawsze wraca. Czy tego chcemy czy nie, przeszłość potrafi wyrównywać rachunki. Ze zdwojoną mocą, w chwilach najmniej oczekiwanych, kiedy już żyjemy w przeświadczeniu, że błędy młodości poszły w zapomnienie. Ale nic bardziej mylnego … Jeżeli liczysz na duchowe nieziemskie przeżycia, w mglistym klimacie spowitym aurą tajemniczości i przenikliwości, w otoczeniu czarnych kruków to nic piękniejszego nie może cię spotkać, Czarne skrzydła czasu czekają już tylko na ciebie …
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2022 o godz 22:50 przez: Ruda Recenzuje
Czy widmo wydarzeń z przeszłości może rzutować na całe życie? Czy za błędy i nieprzemyślane decyzje trzeba płacić do samego końca? A może istnieje sposób, by się wykupić, zapomnieć, odpokutować? Zawierane umowy mają wielka moc. Szczególnie, gdy w grę wchodzą obietnice składane nieznajomym… Diane Setterfield poznałam przy okazji lektury urzekającej książki „Trzynasta opowieść”. Choć fabuła nieco zatarła mi się w pamięci, przygnieciona ciężarem kolejno poznawanych historii, to dobrze pamiętam emocje, jakie towarzyszyły mi w tamtej czytelniczej podróży. Setterfield wywołała u mnie duże zaciekawienie, ale też drążący niepokój. Intrygujące tematy szły w parze z dużym emocjonalnym przesłaniem, dzięki czemu całość miała poruszający i magnetyzujący charakter. Czy może zatem dziwić, że tego samego oczekiwałam po nowym tytule utalentowanej pisarki? „Czarne skrzydła czasu” to jednak nieco inna opowieść. Na szczęście pozostało w niej to, na co najbardziej liczyłam. Obyczajowe wydarzenia rozgrywały się w cieniu niepokoju, obawy i napięcia. Podczas lektury czułam, że z czasem wydarzy się coś złego, a główny bohater będzie musiał zmierzyć się z błędami przeszłości i złymi decyzjami. Bardzo cenię książki dla kobiet, ale staram się, by zawsze wybierać te z górnej półki. Zaskakujące pod wieloma względami, dobrze przemyślane i pięknie napisane. Takie, które robią wrażenie nie tylko ze względu na wybrany temat, ale też sposób jego realizacji. Dokładnie takie, jak ta. Nowa książki autorki jest bardzo klimatyczna i emocjonalna. Mimo że wydarzenia nie rozgrywają się w szalonym tempie, to lektura nie męczy i nie nudzi. Widać, że autorka zadbała o inne elementy, dzięki którym całość ma głębię i charakter. Łatwo zatracić się w tej historii, podążając za subtelnym piórem pisarki. Setterfield z uwagą przygląda się swoim bohaterom, obserwuje ich ruchy, zagląda w umysły. Tworzy psychologiczne tło dające czytelnikowi bazę do przemyśleń i refleksji. Siłą rzeczy porównujemy się do powieściowych postaci, stawiamy się obok nich i patrzymy jak w tym zestawieniu wygląda rachunek zysków i strat. A strata niewątpliwie stanowi temat przewodni dla tej historii. Wiktoriańska opowieść przepełniona została śmiercią, tęsknotą, niezrozumieniem. Strony książki osnute są melancholią i nostalgią. Dziś żyjemy w innych czasach, ale zmagamy się z podobnymi problemami. Dzięki czemu wydźwięk tej historii jest tak autentyczny, a emocje bohaterów tak realne. Setterfield stara się nadać opowieści nieco magiczny i przewrotny styl. Nad bohaterami krążą kruki, swoimi skrzydłami zdają się kształtować książkowe wydarzenia i zmieniać bieg historii. I nie da się ukryć, że dzięki temu książka ma swój urok. Szczególnie, gdy pomyśli się o tych krukach za oknem, zaskakujących dumną czernią i bystrym umysłem. Ten motyw przewodni dodaje całości mroku i niepokoju, wprowadza pewien intrygujący element, który będzie z tą opowieścią się kojarzył i powracał w pamięci, ilekroć taki kruk pojawi się także na naszej drodze. Autorka kolejny raz zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Interesujący temat został bowiem nie tylko świetnie zrealizowany, ale także opisany dojrzałym i pięknym językiem. Widać, że autorka poświęciła przygotowaniu tej historii czas i energię, ale także włożyła w to dużo serca, zostawiając na papierowych stronach część siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2022 o godz 22:50 przez: Ruda Recenzuje
Czy widmo wydarzeń z przeszłości może rzutować na całe życie? Czy za błędy i nieprzemyślane decyzje trzeba płacić do samego końca? A może istnieje sposób, by się wykupić, zapomnieć, odpokutować? Zawierane umowy mają wielka moc. Szczególnie, gdy w grę wchodzą obietnice składane nieznajomym… Diane Setterfield poznałam przy okazji lektury urzekającej książki „Trzynasta opowieść”. Choć fabuła nieco zatarła mi się w pamięci, przygnieciona ciężarem kolejno poznawanych historii, to dobrze pamiętam emocje, jakie towarzyszyły mi w tamtej czytelniczej podróży. Setterfield wywołała u mnie duże zaciekawienie, ale też drążący niepokój. Intrygujące tematy szły w parze z dużym emocjonalnym przesłaniem, dzięki czemu całość miała poruszający i magnetyzujący charakter. Czy może zatem dziwić, że tego samego oczekiwałam po nowym tytule utalentowanej pisarki? „Czarne skrzydła czasu” to jednak nieco inna opowieść. Na szczęście pozostało w niej to, na co najbardziej liczyłam. Obyczajowe wydarzenia rozgrywały się w cieniu niepokoju, obawy i napięcia. Podczas lektury czułam, że z czasem wydarzy się coś złego, a główny bohater będzie musiał zmierzyć się z błędami przeszłości i złymi decyzjami. Bardzo cenię książki dla kobiet, ale staram się, by zawsze wybierać te z górnej półki. Zaskakujące pod wieloma względami, dobrze przemyślane i pięknie napisane. Takie, które robią wrażenie nie tylko ze względu na wybrany temat, ale też sposób jego realizacji. Dokładnie takie, jak ta. Nowa książki autorki jest bardzo klimatyczna i emocjonalna. Mimo że wydarzenia nie rozgrywają się w szalonym tempie, to lektura nie męczy i nie nudzi. Widać, że autorka zadbała o inne elementy, dzięki którym całość ma głębię i charakter. Łatwo zatracić się w tej historii, podążając za subtelnym piórem pisarki. Setterfield z uwagą przygląda się swoim bohaterom, obserwuje ich ruchy, zagląda w umysły. Tworzy psychologiczne tło dające czytelnikowi bazę do przemyśleń i refleksji. Siłą rzeczy porównujemy się do powieściowych postaci, stawiamy się obok nich i patrzymy jak w tym zestawieniu wygląda rachunek zysków i strat. A strata niewątpliwie stanowi temat przewodni dla tej historii. Wiktoriańska opowieść przepełniona została śmiercią, tęsknotą, niezrozumieniem. Strony książki osnute są melancholią i nostalgią. Dziś żyjemy w innych czasach, ale zmagamy się z podobnymi problemami. Dzięki czemu wydźwięk tej historii jest tak autentyczny, a emocje bohaterów tak realne. Setterfield stara się nadać opowieści nieco magiczny i przewrotny styl. Nad bohaterami krążą kruki, swoimi skrzydłami zdają się kształtować książkowe wydarzenia i zmieniać bieg historii. I nie da się ukryć, że dzięki temu książka ma swój urok. Szczególnie, gdy pomyśli się o tych krukach za oknem, zaskakujących dumną czernią i bystrym umysłem. Ten motyw przewodni dodaje całości mroku i niepokoju, wprowadza pewien intrygujący element, który będzie z tą opowieścią się kojarzył i powracał w pamięci, ilekroć taki kruk pojawi się także na naszej drodze. Autorka kolejny raz zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Interesujący temat został bowiem nie tylko świetnie zrealizowany, ale także opisany dojrzałym i pięknym językiem. Widać, że autorka poświęciła przygotowaniu tej historii czas i energię, ale także włożyła w to dużo serca, zostawiając na papierowych stronach część siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-02-2022 o godz 19:41 przez: NIEnaczytana
"Śmierć nigdy nie wychodzi z mody”… Te słowa najbardziej utkwiły mi pamięci podczas lektury powieści „Czarne skrzydła czasu”. Mrocznej, przytłaczającej, otulającej duszną atmosferą historii o losach małego chłopca, potem mężczyzny, którego prześladowało nieszczęście. Niby nic takiego się nie zdarzyło… Tak bardzo chciał zaimponować towarzyszom zabaw, skazując kruka na śmierć, za narzędzie mając zaledwie jeden kamień celnie wypuszczonym z procy. Tak zaczyna się ta historia, która potwierdza znane słowa, że nie ma winy bez kary. Williamowi przyjdzie zapłacić wysoką cenę za beztroskę i bezduszność okazaną niewinnej istocie. Fabuła książki toczy się niespiesznie, a mimo to cały czas w napięciu czekamy na rozwój wydarzeń. Niemal czujemy na szyi oddech niepokoju i to on towarzyszy nam podczas lektury. Autorka sprawnie bawi się gatunkami, mieszając elementy powieści obyczajowej, grozy, okraszając domieszką magii, która na myśl przywodzi baśń z morałem. W książce Setterfield możemy dostrzec także cechy powieści gotyckiej takie jak, chociażby tajemnicza atmosfera narracji, poczucie grozy, śmierć oraz antynomiczną parę bohaterów. Choć w przypadku Williama Bellmana i tajemniczego pana Blacka ta sprzeczność nie jest tak oczywista. Autorka skupia się przede wszystkim na opisach, rozważaniach głównego bohatera, jego dylematach i lękach, co daje czytelnikowi możliwość zajrzenia niemal na dno jego duszy i sprawdzenia, czy ma szansę na odkupienie swych win, zanim nastąpi to, co ostateczne… Wszechobecny i główny motyw kruka spowija całą opowieść mrokiem, zupełnie jakby ten piękny, choć przerażający ptak, przykrywał ją swoimi rozłożystymi skrzydłami i jednocześnie przypominał o tym, co nieuchronne. Można powiedzieć, że Setterfield traktuje głównie o tym, co zazwyczaj wywołuje w nas lęk. Tematach, przed którymi próbujemy mimowolnie uciec, jak cierpienie, strata oraz poczucie zbliżającej się śmierci. Zmusza do zadania sobie pytania, jak wiele jesteśmy w stanie zrobić, aby spróbować ją oszukać? Wydaje się, że nasz bohater, choć nie do końca zdaje sobie z tego sprawę, postanawia spędzić życie na spłaceniu długu. Realizacji umowy, która staje się jego obsesją, sensem istnienia, próbą wymazania z pamięci bolesnych wspomnień. Za przewrotność można uznać fakt, że chcąc uciec przed śmiercią, wciąż wokół niej krąży i niejako cały czas znajduje się w jej „mackach”. Poniekąd na własne życzenie. Podsumowując: „Czarne skrzydła czasu” to powieść, która z jednej strony absorbuje, a z drugiej wywołuje niepokój. Niepokój, który zachęca nas do dalszej lektury, do rozwiązania tajemnicy, do odkrycia, czy także w tym przypadku kara za grzechy zostanie wymierzona? Mroczna, gęsta atmosfera otula czytelnika do tego stopnia, że niemal czujemy na szyi oddech strachu i upływającego czasu. Autorka zmusza nas do refleksji nad tym, gdzie leży cienka granica między życiem a śmiercią, między działaniem w imię poświęcenia a strachem, między chęcią wykorzystania tego, co daje nam życie w stu procentach, a nie do końca świadomą ucieczką od niego. Setterfield pokazuje także, jakie konsekwencje niosą ze sobą nieprzemyślane czyny, które zupełnie niespodziewanie mogą stać się początkiem końca i położyć się cieniem na całym naszym życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-03-2022 o godz 16:11 przez: BarbaraAndHerBooks
Pióro Diane Setterfield znam już z książek „Była sobie rzeka”, czy cudownej „Trzynastej opowieści”. Powieści tej Autorki zawsze są pełne magii, mroku i tajemnicy. Mam wrażenie, że najnowsza książka zatytułowana „Czarne skrzydła czasu” pod tym kątem zdecydowanie bije swoje poprzedniczki na głowę. Główny bohater – William Bellman, jako 10-letnie dziecko, zabił kruka strzałem z procy. Zrobiło to na nim chwilowe wrażenie, jednak szybko o tym zapomniał. Jako dorosły mężczyzna założył rodzinę i rozkręcił świetnie prosperującą firmę. Wydawało się, że jest szczęśliwy i całkiem nieźle wiedzie mu się w życiu. Los jednak lubi płatać figle i to okrutne, najczęściej wtedy, gdy się tego najmniej spodziewamy. Śmierć jeden po drugim zabiera członków jego rodziny, a także przyjaciół. Zostaje mu tylko najmłodsza i najukochańsza córka, którą pragnie ocalić za wszelką cenę. W dziwnych okolicznościach zawiera umowę z jeszcze dziwniejszym partnerem i razem zakładają dość makabryczny biznes. . Fabuła tej powieści zapowiadała się całkiem ciekawie. Było bardzo mrocznie i tajemniczo. Wciągnęłam się w historię Williama od samego początku. Mimo tego, że akcja biegła raczej powoli, to przyjemnie mi się ją czytało. Może dlatego, że uwielbiam takie pokręcone i nieoczywiste historie. „Czarne skrzydła czasu” mają drugie dno, które nie każdy zauważy. Trzeba umieć czytać między wierszami, aby dostrzec plusy tej historii. Jest tu specyficzny klimat, który zdecydowanie nie należy do najlżejszych. Na każdym kroku mamy bowiem do czynienia ze śmiercią i nie każdemu musi się to podobać. Najnowsza powieść Diane Setterfield to niezwykle smutna historia o człowieku, który w pogoni za pieniądzem zapomniał o swoich bliskich i tak właściwie o życiu. Kompletnie zatracił się w pracy, a o reszcie totalnie zapomniał. Tylko ona się dla niego liczyła. Można by pomyśleć, że chodziło mu o zarabianie i szastanie kasą na lewo i prawo, a jednak on praktycznie wcale tych pieniędzy nie wydawał. To także opowieść, która pokazuje jak jeden okrutny i nieprzemyślany czyn rzutuje na życiu człowieka. Trzeba zawsze brać odpowiedzialność za to, co się robi. Niestety w czasach dzieciństwa robi się wiele głupot, za które czasami przychodzi nam gorzko płacić w dorosłym życiu. Może nie będzie to moja ulubiona książka tej Autorki, jednak moim zdaniem ta historia coś w sobie ma. Z pewnością plusem był dla mnie właśnie ten mroczny i nieoczywisty klimat. Dla jednych będzie to atut, a dla innych minus. Każdy z nas jednak ma inny gust i myślę, że warto samemu się przekonać, czy ta pozycja trafi w Wasze gusta. Mi się podobała i jestem zadowolona z lektury. Nie mogę nie wspomnieć o cudownym wydaniu tej powieści. Seria butikowa, w ramach której książka została wydana, jest po prostu boska! Wydawnictwo Albatros robi to naprawdę dobrze!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2022 o godz 19:50 przez: MariolaSD
Powieści Diane mają to do siebie, że po prostu się przez nie płynie i choć akcja rozwija się niespiesznie, autorka umiejętnie i skutecznie podsyca ciekawość czytelnika. Nie inaczej kwestia ta przedstawia się w "Czarnych skrzydłach czasu". Opowieść koncentruje się wokół zagadkowych losów Williama Bellmana. Kiedy jako 10-letni chłopiec (próbując zaimponować kuzynom) uśmiercił strzałem z procy siedzącego na gałęzi kruka, nawet nie przypuszczał, jak wielki wpływ na jego całe życie będzie miał ów chłopięcy wybryk, który mocno zapisał się w pamięci wszystkich jego świadków. Wydawałoby się, że po latach wkraczający w dorosłość William niemal na każdym kroku chwyta szczęście za ogon i wyciska je jak cytrynę, wzbudza bowiem zainteresowanie kobiet, wyróżnia się bystrością umysłu i zmysłem przedsiębiorczości. Jednak każda dobra passa w końcu kiedyś mija - na barki Williama spada ogrom bolesnych doświadczeń, które niejednego przywiodłyby do obłędu. I właśnie na jego granicy pojawia się tajemniczy człowiek, który życiu Bellmana nadaje nowy, mocno kontrowersyjny sens, ale o tym przeczytacie już sobie sami. Powieść ma niepokojący, gotycki klimat, podsycany obecnością kruków i zagadkową postacią Blacka, zjawiającego się w najtrudniejszych dla bohatera momentach życia. Właśnie motyw kruka, zawiadującego myślą i pamięcią nadaje książce poetyckiego rysu - barwne opisy stanowią pean na cześć kruczego gatunku. Jednocześnie, każdorazowe pojawienie się na kartach powieści wspomnianego ptactwa wywołuje ciarki  na plecach i uczucie oczekiwania na wydarzenie się czegoś niezwykłego. Autorka stworzyła również fascynujące, nietuzinkowe postaci o wyrazistym rysie psychologicznym. Snując opowieść daje czytelnikowi do myślenia, porusza problematykę winy i kary, odpowiedzialności za życie własne, ale przede wszystkim życie innych. Uczy (bez natrętnego moralizatorstwa) zdrowego balansu pomiędzy życiem rodzinnym i pielęgnowaniem uczuciowych więzi a dążeniem do zawodowego spełnienia. Podczas lektury mocno przemawiały do mnie trzy motywy. Pierwszy to nieustannie przewijająca się w tle czerń - manifestowana odcieniami kruczych skrzydeł i wszechobecna w późniejszej działalności zawodowej Bellmana - z jednej strony intrygowała, z drugiej zaś wybrzmiewała złowieszczo. Drugi z kolei to czas - nieubłaganie przemijający, choć traktowany z ogromnym szacunkiem przez głównego bohatera, z liczącą się każdą sekundą, maksymalnie wykorzystaną dla osiągnięcia celu, materialnego zysku, zapomnienia. I wreszcie pamięć - ta domagająca się szczególnej uwagi, pozwalająca żyć pełnią człowieczeństwa, nawet gdy powrót do bolesnych wspomnień przyprawia o kolejne cierpienia. Słowem - piękna, mądra, pouczająca książka. Polecam😘
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-03-2022 o godz 14:32 przez: SzkolnyKlubRecenzenta
Diane Setterfield – brytyjska pisarka urodzona w 1964 r. Studiowała literaturę francuską na Uniwersytecie Bristolskim. Jej bestsellerowy debiut, „Trzynasta opowieść” (2006), został wydany w 38 krajach na całym świecie i sprzedany w ponad trzech milionach egzemplarzy. Otrzymała nominacje do nagród Waterstone's Newcomer of the Year i Dilys Awards. W styczniu 2019 ukazała się jej najnowsza powieść „Była sobie rzeka". Książkę nominowano do Goodreads Choice Award w kategorii powieść historyczna oraz uhonorowano nagrodą HWA Gold Crown Award dla najlepszej powieści historycznej 2019 roku, przyznawaną przez brytyjskie Stowarzyszenie Autorów Książek Historycznych. „Czarne skrzydła czasu” to książka przedstawiająca losy Williama Bellmana, który podczas dziecięcych zabaw ustrzelił za pomocą procy, kruka. Niewinne, chłopięce popisy okazały się wyrokiem nad losem głównego bohatera. Całe jego życie było pasmem śmierci najbliższych mu osób, dodatkowo w dość tajemniczych okolicznościach. Ostatecznie mężczyzna odnajduje wybrankę swego serca i zakłada z nią rodzinę. Początkowe, idylliczne życie młodych zakochanych zamienia się nie do poznania. W mieście zaczyna szerzyć się gorączka, która sukcesywnie odbiera małżeństwu kolejne dzieci, aż w końcu żonę Williama. Mężczyźnie pozostało ostatnie dziecko, które również jest chore, lecz wciąż żyje. Ten jednak zrozpaczony postanawia targnąć się na własne życie, nie przejmując się losem córki. Przeszkadza mu w tym pewien tajemniczy mężczyzna, który był stałym bywalcem wszystkich pogrzebów w rodzinie głównego bohatera. Proponuje on pakt, który miały uratować życie ostatniego dziecka Bellmana. Jednak jaka jest tego cena? Ogromnie zawiodłam się na tej książce. Przed jej przeczytaniem, natchnęłam się na liczne pozytywne recenzje. Została ona wydana kilka lat temu pod innym tytułem i w innej szacie graficznej. Niestety nie sprostała ona moim oczekiwaniom. Moją pierwszą uwagą jest fakt, iż w jednej książce, autorka zawarła całe życie jednego bohatera, przez co fabuła stawała się nudna i niezwykle rozciągnięta. Zdawała się specjalnie przedłużana. Cała historia była bardzo przewidywalna, co było kolejnym, nużącym aspektem podczas lektury. Wykreowana historia również nie była niczym nadzwyczajnym. Jedynym plusem książki był styl pisarki – przyjemny do czytania, pozwalający na wyobrażenie sobie każdej przytoczonej sceny. W dorobku twórczym autorki są jeszcze dwie pozycje. Nie zniechęcam się tą historią, gdyż przeczytałam, że „Trzynasta opowieść” jest o wiele lepsza. Książkę polecam wytrwałym czytelnikom. „Zadowolony z wyższości bycia żywym, stwierdził, że nie może się doczekać pogrzebu” Julia G. źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2022 o godz 17:32 przez: Heather
Diane Setterfield to zdecydowanie jedna z moich ulubionych autorek. Jej wcześniejsze powieści znalazły stałe miejsce w moim sercu, więc każda nowa historia spod pióra tej pani jest dla mnie wielkim wydarzeniem. Co prawda "Czarne skrzydła" to niekoniecznie nowość, ale wznowienie w cudownej szacie graficznej, które zdecydowanie powinno dołączyć do wcześniej wydanych, równie imponujących książek Setterfield. Autorka wyróżnia się cudownym stylem. Plastyczny, obrazowy, wspaniale działający na wyobraźnię czytelnika prowadzi nas przez fabułę, która wydaje się równie intensywna co film, ale dużo, dużo lepsza, ponieważ odgrywana na naszych zasadach. Uwielbiam to jak pisze Diane Setterfield, uwielbiam również jej nieograniczoną wyobraźnię, która często pozwala jej poruszać się po niespodziewanych, dotąd niespotykanych zakamarkach i na tej podstawie budując wielopoziomową, dojrzałą, piękną niczym bajka fabułę. To historia o wyjątkowym klimacie, wydaje się kameralna, mroczna i bardzo niebezpieczna. Na każdym kroku wyczuć można wszechobecną tajemnicę a bohaterowie nie ułatwiają nam sprawy w rozwiązaniu zagadki, ponieważ sami wydają się skrywać własne sekrety. William Bellman jako małe dziecko uśmiercił kruka. Bardzo szybko zapomniał o swoim niecnym czynie a wraz z upływem lat ułożył sobie stabilne, pozornie szczęśliwe i bogate życie. Nie spodziewał się, że los tylko czeka na okazję, by odebrać mu to co zbudował a tajemniczy nieznajomy, który zaproponuje mu pewien układ wcale nie będzie jego wybawieniem. Bardzo, bardzo intensywna w odbiorze, przenikająca do krwi, dojrzała, wielowarstwowa, zmuszająca do czytania między wierszami, cudowna opowieść o tym jak jeden czyn wywołuje prawdziwe tsunami kolejnych wyborów i decyzji. Diane Setterfield pisze cudowne książki, utrzymane na wysokim poziomie i z bardzo mądrym przesłaniem, więc powyższa lektura jedynie potwierdza talent autorki i pobudza wyobraźnię czytelnika, jednocześnie zmuszając nas do przeanalizowania dobra i zła zamkniętego na kartach powieści pod postacią dynamicznie zmieniającego się Williama. "Czarne skrzydła" tworzona na wzór klimatyczne baśni mocno nawiązuje do współczesnych problemów. Oryginalna i ponadczasowa powieść pełna ukrytych znaków porwała mnie od pierwszej strony. Diane Setterfield idealnie trafia w mój czytelniczy gust, potrafi wspaniale żonglować emocjami i buduje tak nieoczywistych, płynnie zmieniających się wraz z fabułą bohaterów, że ich losy pamięta się przez długi, długi czas. Jestem oczarowana lekturą, zachwycona klimatem i pod wrażeniem wykonania. Innymi słowy - gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-04-2022 o godz 07:45 przez: Agata
Mam problem z oceną tej książki. Z jednej strony styl autorki podoba mi się i czyta się przyjemnie. Opisy kruków jako istot mądrych, magicznych i ponadczasowych bardzo mi się podobały. Według autorki to ptaki piękne o brzydkich dziobach, takie, które pamiętają przeszłość, rozumieją teraźniejszość, znają przyszłość, a przy tym są plotkarzami i prześmiewcami. A z  drugiej strony cała książka jest takim beznamiętnym przeglądem życia głównego bohatera. Will Bellman w dzieciństwie trafił kruka kamieniem z procy. Już strzelając, tego żałował, miał nadzieję, że ptak ucieknie w ostatniej chwili, niestety tak się nie stało, ptak padł martwy, a chłopca przepełniły wyrzuty sumienia i dziwny smutek. Wiele lat później zapomniał o całym incydencie, jednak pozostała w nim awersja do kruków, a jego życiu towarzyszył lęk i... dziwny mężczyzna spotykany tylko na pogrzebach i zazwyczaj niestosownie na nich zadowolony... Will nie wie kim on jest, nie umie go opisać, jednak obecność tego człowieka w okolicy cmentarza ogromnie oddziałuje na jego psychikę.  Will uwielbia poświęcać się pracy, gdy zaczyna się bać, a boi się coraz częściej, wylicza statystyki powodzeń różnych akcji, zamyka się na świat i w mojej ocenie dziewaczeje. Jednak ludzie go lubią, a w sferze zawodowej bardzo mu się powodzi, odnosi sukcesy, gromadzi majątek tylko od czasu do czasu jego otoczenie nawiedza śmierć i dziwny człowiek w czerni.  Książka jest takim opisem życia głównego bohatera i nic więcej w niej nie ma. Ten opis jest z jednej strony szczegółowy- oglądamy tu każdy skrawek materiału wyprodukowany przez niego w fabryce i każdy zakamarek sklepu z akcesoriami pogrzebowymi, który stworzył. Jednocześnie jednak totalnie pozbawiony emocji. Niby mu fajnie z rodziną, jak rodziny zabrakło, było mu smutno, ale to wszystko jest ledwie muśnięte, może gdyby tak większą wagę przyłożyć do emocji, książkę czytało by się lepiej? Wiemy, że Will się bał- to jedyna jego emocja, której autorka poświęciła więcej uwagi, ale ciągle za mało.  Po "Czarnych skrzydłach czasu" spodziewałam się mrocznej atmosfery, niespiesznej, ale budzącej niepokój akcji. Dostałam obyczaj doprawiony lękiem i niewiadomą, z domieszką kiełkującej paranoi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-02-2022 o godz 15:02 przez: Lukrecja84
Było to moje pierwsze czytelnicze spotkanie z twórczością Diane Setterfield. Jest to bardzo tajemnicza i mroczna historia. Znajdziecie w niej mnóstwo kruków, panikę dotyczącą odliczania czasu i tajemniczego współwłaściciela. Można powiedzieć, że karma wraca ze zdwojoną siłą. Nasz bohater William Bellman będąc dzieckiem zamordował kruka. Niby nic takiego się nie stało, ale… Po wielu latach nasz Bellman miał idealne życie cudowną rodzinę i swój biznes. Jednak ta sielanka nie trwała długo. Dopadła go życiowa tragedia. O czym piszę dowiecie się po przeczytaniu. Książka dzieli się na trzy części. W ostatniej z nich poznajemy Bellmana bardziej spanikowanego. Z całej rodziny została mu już tylko córka. Wchodzi w spółkę z tajemniczym inwestorem. Kim jest ta postać? Prawie nic o nim nie wiemy, jednak nasz bohater jest przerażony na samą myśl o nim. Za wszelką cenę chce spłacić dług. Co chwilę widzi kruki. Nie dają mu spać. Ciekawe kim jest ten inwestor? Czy to może jest sam diabeł, a umowa to cyrograf? Poczytajcie. Czy jego życie było konsekwencją tego co zrobił temu biednemu ptaszkowi? Czy atak na kruka zapoczątkował przenikanie zła do jego życia? Moim zdaniem jest to bardzo mocna historia pokazująca, że złe uczynki zaprocentują w późniejszych latach życia. Do tej książki trzeba przysiąść, żeby ją lepiej zrozumieć. Nie jest to lekka lektura. Długo zastanawiałam się co o niej napisać. Nie za bardzo przypadła mi do gustu. Przez połowę książki zastanawiałam się o co tutaj chodzi. Co jakiś czas miałam ochotę odłożyć tą książkę. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie przeczytała jej do końca. Mroczny i gotycki klimat tej powieści sprawił, że miałam wrażenie, że czytam baśnie Braci Grimm. Jeżeli lubicie gotyckie klimaty w powieściach to koniecznie przeczytajcie „Czarne skrzydła czasu”. Czas, kruki, śmierć i karma to według mnie motywy przewodnie tej książki. Wielkie plusy należą się za cudowną okładkę. Niesamowicie przyciąga wzrok. Jestem pod ogromnym jej wrażeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tej serii Zapomniany ogród Morton Kate
4.8/5
36,15 zł
49,90 zł
Inne z tej serii Kirke Miller Madeline
4.4/5
34,72 zł
49,90 zł
Inne z tej serii Cztery muzy Haydock Sophie
4.8/5
34,16 zł
49,90 zł
Inne z tej serii Rebeka Du Maurier Daphne
4.5/5
34,81 zł
49,90 zł
Inne z tej serii Milczący zamek Morton Kate
4.5/5
31,37 zł
45,90 zł
Inne z tej serii Rebeka Du Maurier Daphne
4.6/5
29,19 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Kirke Miller Madeline
4.4/5
33,99 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego