Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 23,42 zł

23,42 zł 39,90 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny
Z tej książki dowiesz się:
  • Co łączyło Zygmunta Freuda ze Steve’em Jobsem?
  • Jak wyglądały prehistoryczne przypadki trepanacji czaszki?
  • Dlaczego choroby psychiczne leczono lobotomią?
  • Co wspólnego miał gangster Al Capone z kompozytorem Robertem Schumannem?
Przez lata psychiatria uchodziła za czarną owcę medycyny. Wizyta u psychiatry była ostatecznością i często wiązała się z ostracyzmem społecznym. Nie pomagał fakt, że powstające teorie dotyczące leczenia schorzeń psychicznych często były ze sobą sprzeczne.
Jeffrey A. Lieberman – były szef Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego – prowadzi nas, wręcz w detektywistyczny sposób, przez historię jednej z najciekawszych dziedzin medycyny. Pokazuje trudności, przed którymi stawali psychiatrzy, próbując znaleźć przyczyny chorób i sposoby na skuteczne ich wyleczenie. Ale przede wszystkim opowiada o tym, jak długo psychiatrzy musieli walczyć o udowodnienie tego, że choroby, którymi się zajmują, istnieją naprawdę.
 
Książki dobre nie tylko w teorii!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii
Seria: Zrozum
Autor: Lieberman Jeffrey A.
Tłumaczenie: Miłkowski Maciej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 344
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-06-03
Forma: książka
Indeks: 34763889
 
średnia 4,3
5
72
4
44
3
12
2
5
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
44 recenzje
3/5
02-02-2021 o godz 17:24 Anonim dodał recenzję:
Nie spodobała mi się :/ większość książki to szczegółowa historia psychiatrii, liczyłam na więcej konkretnych opisow przypadków medycznych czy zastosowanego leczenia. Ogólnie czytałam szybciej żeby się już skończyła 😛
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
4/5
24-06-2020 o godz 08:25 monique dodał recenzję:
Jestem dopiero w połowie tej książki, ale już muszę przyznać, że jest dla mnie bardzo wciągająca. Nie mniej jednak, uważam że jesli ktoś się nie interesuje psychiatrią i jej historią to książka może być dla takich osób zwyczajnie trochę nudna. A dla tych co się interesują - napewno warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
01-02-2021 o godz 12:51 Oliwia dodał recenzję:
bardzo ciężko mi się ją czytało, zbyt opisowa......
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-12-2020 o godz 06:01 Bartek dodał recenzję:
ok
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
26-06-2020 o godz 08:35 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Chociaż minęło sporo czasu, na psychiatrów wciąż patrzymy z powątpiewaniem. Zastanawiamy się, czy rzeczywiście pomagają? Czy może jednak bardziej mieszają w głowach. A może są tylko źródłem recept? Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego zachwyciła mnie na początku publikacją „Co nas (nie) zabije”. Podróż po plagach i epidemiach, największych w historii ludzkości była tak samo fascynująca, co przerażająca. Kolejna książka, która ukazała się w tej serii to „Czarna owca medycyny”, czyli historia psychiatrii, autorstwa Jeffrey’a A. Liebermana. Historia medycyny to wzloty i upadki, ale jednak nieustanny rozwój. W przypadku psychiatrii jest trochę gorzej, trudniej. Nie można przecież prześwietlić ludzkiego umysłu, czy duszy i znaleźć źródło niektórych problemów. Warto zauważyć, że przez długi czas nawet depresja nie była uznawana za chorobę. W „Czarnej owcy medycyny” autor wprowadza nas w świat psychiatrii, pokazując trudne początki tej dziedziny. Brak możliwości badań empirycznych sprawił, że rozwijała się ona znacznie wolniej, aż wreszcie przyszedł ktoś, komu udało się wiele zmienić. Osoby chore psychiczne przez długi czas przebywały po prostu w przytułkach. Ich warunki bytowe pozostawiały wiele do życzenia. Nie było też zbyt skutecznych metod ich leczenia. Od czasu do czasu pojawiali się szarlatani i ich cudowne maszyny…, jak np. krzesło spokoju czy akumulator orgonu. To przerażające, jak ludzie mogli w coś takiego wierzyć? Odpowiedź jest prosta – gdy nie ma nadziei na wyleczenie, chwytamy się jako ludzkość, różnych alternatywnych, magicznych sposobów. Nawet dzisiaj. W pewnym momencie pojawił się Freud i jego teoria psychoanalizy. I chociaż współczesna psychiatria i psychologia wiele mu zawdzięczają, to autor wskazuje również, że jednocześnie Freud wyprowadził psychiatrię na naukową pustynię. Freud był tak naprawdę neurologiem, ale nie zyskał uznania wśród naukowców. Bardzo bronił swojej tezy, założył nawet specjalną instytucję, by chronić swoje dziedzictwo i skupiać wyznawców swoich teorii. Marketing naprawdę miał niezły, nie dopuszczał żadnego głosu krytyki. Początki psychiatrii są naprawdę bardzo fascynujące. Oprócz szaleńców i ich cudownych, uzdrawiających maszyn, funkcjonowali jeszcze alieniści. Ich rzeczywista praca mocno odbiega od tej serialowej. Funkcjonowali głównie w przytułkach, świat naukowy się do nich nie przyznawał, a ich status społeczny był tak naprawdę bardzo niski. Nadzieję przyniosły im teorie Freuda, chociaż niechętnie się do nich odnosili. Wkrótce psychiatria wyszła z marginesu i wkroczyła do miast. Zaczęły się pojawiać też poważniejsze publikacje naukowe. To niesamowite, jak poszczególne dziedziny nauki się rozwijały. Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego, przybliża czytelnikom labirynty historii, pokazuje różne przełomowe wydarzenia, a wszystko to w przystępny sposób. I chociaż „Czarna owca medycyny” to obszerne wydanie, czyta je się z wypiekami na twarzy. Jeśli interesuje Was, jak to się stało, że psychiatra jest takim niechcianym dzieckiem medycyny, to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2020 o godz 08:35 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Chociaż minęło sporo czasu, na psychiatrów wciąż patrzymy z powątpiewaniem. Zastanawiamy się, czy rzeczywiście pomagają? Czy może jednak bardziej mieszają w głowach. A może są tylko źródłem recept? Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego zachwyciła mnie na początku publikacją „Co nas (nie) zabije”. Podróż po plagach i epidemiach, największych w historii ludzkości była tak samo fascynująca, co przerażająca. Kolejna książka, która ukazała się w tej serii to „Czarna owca medycyny”, czyli historia psychiatrii, autorstwa Jeffrey’a A. Liebermana. Historia medycyny to wzloty i upadki, ale jednak nieustanny rozwój. W przypadku psychiatrii jest trochę gorzej, trudniej. Nie można przecież prześwietlić ludzkiego umysłu, czy duszy i znaleźć źródło niektórych problemów. Warto zauważyć, że przez długi czas nawet depresja nie była uznawana za chorobę. W „Czarnej owcy medycyny” autor wprowadza nas w świat psychiatrii, pokazując trudne początki tej dziedziny. Brak możliwości badań empirycznych sprawił, że rozwijała się ona znacznie wolniej, aż wreszcie przyszedł ktoś, komu udało się wiele zmienić. Osoby chore psychiczne przez długi czas przebywały po prostu w przytułkach. Ich warunki bytowe pozostawiały wiele do życzenia. Nie było też zbyt skutecznych metod ich leczenia. Od czasu do czasu pojawiali się szarlatani i ich cudowne maszyny…, jak np. krzesło spokoju czy akumulator orgonu. To przerażające, jak ludzie mogli w coś takiego wierzyć? Odpowiedź jest prosta – gdy nie ma nadziei na wyleczenie, chwytamy się jako ludzkość, różnych alternatywnych, magicznych sposobów. Nawet dzisiaj. W pewnym momencie pojawił się Freud i jego teoria psychoanalizy. I chociaż współczesna psychiatria i psychologia wiele mu zawdzięczają, to autor wskazuje również, że jednocześnie Freud wyprowadził psychiatrię na naukową pustynię. Freud był tak naprawdę neurologiem, ale nie zyskał uznania wśród naukowców. Bardzo bronił swojej tezy, założył nawet specjalną instytucję, by chronić swoje dziedzictwo i skupiać wyznawców swoich teorii. Marketing naprawdę miał niezły, nie dopuszczał żadnego głosu krytyki. Początki psychiatrii są naprawdę bardzo fascynujące. Oprócz szaleńców i ich cudownych, uzdrawiających maszyn, funkcjonowali jeszcze alieniści. Ich rzeczywista praca mocno odbiega od tej serialowej. Funkcjonowali głównie w przytułkach, świat naukowy się do nich nie przyznawał, a ich status społeczny był tak naprawdę bardzo niski. Nadzieję przyniosły im teorie Freuda, chociaż niechętnie się do nich odnosili. Wkrótce psychiatria wyszła z marginesu i wkroczyła do miast. Zaczęły się pojawiać też poważniejsze publikacje naukowe. To niesamowite, jak poszczególne dziedziny nauki się rozwijały. Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego, przybliża czytelnikom labirynty historii, pokazuje różne przełomowe wydarzenia, a wszystko to w przystępny sposób. I chociaż „Czarna owca medycyny” to obszerne wydanie, czyta je się z wypiekami na twarzy. Jeśli interesuje Was, jak to się stało, że psychiatra jest takim niechcianym dzieckiem medycyny, to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2020 o godz 08:35 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Chociaż minęło sporo czasu, na psychiatrów wciąż patrzymy z powątpiewaniem. Zastanawiamy się, czy rzeczywiście pomagają? Czy może jednak bardziej mieszają w głowach. A może są tylko źródłem recept? Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego zachwyciła mnie na początku publikacją „Co nas (nie) zabije”. Podróż po plagach i epidemiach, największych w historii ludzkości była tak samo fascynująca, co przerażająca. Kolejna książka, która ukazała się w tej serii to „Czarna owca medycyny”, czyli historia psychiatrii, autorstwa Jeffrey’a A. Liebermana. Historia medycyny to wzloty i upadki, ale jednak nieustanny rozwój. W przypadku psychiatrii jest trochę gorzej, trudniej. Nie można przecież prześwietlić ludzkiego umysłu, czy duszy i znaleźć źródło niektórych problemów. Warto zauważyć, że przez długi czas nawet depresja nie była uznawana za chorobę. W „Czarnej owcy medycyny” autor wprowadza nas w świat psychiatrii, pokazując trudne początki tej dziedziny. Brak możliwości badań empirycznych sprawił, że rozwijała się ona znacznie wolniej, aż wreszcie przyszedł ktoś, komu udało się wiele zmienić. Osoby chore psychiczne przez długi czas przebywały po prostu w przytułkach. Ich warunki bytowe pozostawiały wiele do życzenia. Nie było też zbyt skutecznych metod ich leczenia. Od czasu do czasu pojawiali się szarlatani i ich cudowne maszyny…, jak np. krzesło spokoju czy akumulator orgonu. To przerażające, jak ludzie mogli w coś takiego wierzyć? Odpowiedź jest prosta – gdy nie ma nadziei na wyleczenie, chwytamy się jako ludzkość, różnych alternatywnych, magicznych sposobów. Nawet dzisiaj. W pewnym momencie pojawił się Freud i jego teoria psychoanalizy. I chociaż współczesna psychiatria i psychologia wiele mu zawdzięczają, to autor wskazuje również, że jednocześnie Freud wyprowadził psychiatrię na naukową pustynię. Freud był tak naprawdę neurologiem, ale nie zyskał uznania wśród naukowców. Bardzo bronił swojej tezy, założył nawet specjalną instytucję, by chronić swoje dziedzictwo i skupiać wyznawców swoich teorii. Marketing naprawdę miał niezły, nie dopuszczał żadnego głosu krytyki. Początki psychiatrii są naprawdę bardzo fascynujące. Oprócz szaleńców i ich cudownych, uzdrawiających maszyn, funkcjonowali jeszcze alieniści. Ich rzeczywista praca mocno odbiega od tej serialowej. Funkcjonowali głównie w przytułkach, świat naukowy się do nich nie przyznawał, a ich status społeczny był tak naprawdę bardzo niski. Nadzieję przyniosły im teorie Freuda, chociaż niechętnie się do nich odnosili. Wkrótce psychiatria wyszła z marginesu i wkroczyła do miast. Zaczęły się pojawiać też poważniejsze publikacje naukowe. To niesamowite, jak poszczególne dziedziny nauki się rozwijały. Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego, przybliża czytelnikom labirynty historii, pokazuje różne przełomowe wydarzenia, a wszystko to w przystępny sposób. I chociaż „Czarna owca medycyny” to obszerne wydanie, czyta je się z wypiekami na twarzy. Jeśli interesuje Was, jak to się stało, że psychiatra jest takim niechcianym dzieckiem medycyny, to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2020 o godz 08:35 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Chociaż minęło sporo czasu, na psychiatrów wciąż patrzymy z powątpiewaniem. Zastanawiamy się, czy rzeczywiście pomagają? Czy może jednak bardziej mieszają w głowach. A może są tylko źródłem recept? Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego zachwyciła mnie na początku publikacją „Co nas (nie) zabije”. Podróż po plagach i epidemiach, największych w historii ludzkości była tak samo fascynująca, co przerażająca. Kolejna książka, która ukazała się w tej serii to „Czarna owca medycyny”, czyli historia psychiatrii, autorstwa Jeffrey’a A. Liebermana. Historia medycyny to wzloty i upadki, ale jednak nieustanny rozwój. W przypadku psychiatrii jest trochę gorzej, trudniej. Nie można przecież prześwietlić ludzkiego umysłu, czy duszy i znaleźć źródło niektórych problemów. Warto zauważyć, że przez długi czas nawet depresja nie była uznawana za chorobę. W „Czarnej owcy medycyny” autor wprowadza nas w świat psychiatrii, pokazując trudne początki tej dziedziny. Brak możliwości badań empirycznych sprawił, że rozwijała się ona znacznie wolniej, aż wreszcie przyszedł ktoś, komu udało się wiele zmienić. Osoby chore psychiczne przez długi czas przebywały po prostu w przytułkach. Ich warunki bytowe pozostawiały wiele do życzenia. Nie było też zbyt skutecznych metod ich leczenia. Od czasu do czasu pojawiali się szarlatani i ich cudowne maszyny…, jak np. krzesło spokoju czy akumulator orgonu. To przerażające, jak ludzie mogli w coś takiego wierzyć? Odpowiedź jest prosta – gdy nie ma nadziei na wyleczenie, chwytamy się jako ludzkość, różnych alternatywnych, magicznych sposobów. Nawet dzisiaj. W pewnym momencie pojawił się Freud i jego teoria psychoanalizy. I chociaż współczesna psychiatria i psychologia wiele mu zawdzięczają, to autor wskazuje również, że jednocześnie Freud wyprowadził psychiatrię na naukową pustynię. Freud był tak naprawdę neurologiem, ale nie zyskał uznania wśród naukowców. Bardzo bronił swojej tezy, założył nawet specjalną instytucję, by chronić swoje dziedzictwo i skupiać wyznawców swoich teorii. Marketing naprawdę miał niezły, nie dopuszczał żadnego głosu krytyki. Początki psychiatrii są naprawdę bardzo fascynujące. Oprócz szaleńców i ich cudownych, uzdrawiających maszyn, funkcjonowali jeszcze alieniści. Ich rzeczywista praca mocno odbiega od tej serialowej. Funkcjonowali głównie w przytułkach, świat naukowy się do nich nie przyznawał, a ich status społeczny był tak naprawdę bardzo niski. Nadzieję przyniosły im teorie Freuda, chociaż niechętnie się do nich odnosili. Wkrótce psychiatria wyszła z marginesu i wkroczyła do miast. Zaczęły się pojawiać też poważniejsze publikacje naukowe. To niesamowite, jak poszczególne dziedziny nauki się rozwijały. Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego, przybliża czytelnikom labirynty historii, pokazuje różne przełomowe wydarzenia, a wszystko to w przystępny sposób. I chociaż „Czarna owca medycyny” to obszerne wydanie, czyta je się z wypiekami na twarzy. Jeśli interesuje Was, jak to się stało, że psychiatra jest takim niechcianym dzieckiem medycyny, to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2020 o godz 08:35 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Chociaż minęło sporo czasu, na psychiatrów wciąż patrzymy z powątpiewaniem. Zastanawiamy się, czy rzeczywiście pomagają? Czy może jednak bardziej mieszają w głowach. A może są tylko źródłem recept? Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego zachwyciła mnie na początku publikacją „Co nas (nie) zabije”. Podróż po plagach i epidemiach, największych w historii ludzkości była tak samo fascynująca, co przerażająca. Kolejna książka, która ukazała się w tej serii to „Czarna owca medycyny”, czyli historia psychiatrii, autorstwa Jeffrey’a A. Liebermana. Historia medycyny to wzloty i upadki, ale jednak nieustanny rozwój. W przypadku psychiatrii jest trochę gorzej, trudniej. Nie można przecież prześwietlić ludzkiego umysłu, czy duszy i znaleźć źródło niektórych problemów. Warto zauważyć, że przez długi czas nawet depresja nie była uznawana za chorobę. W „Czarnej owcy medycyny” autor wprowadza nas w świat psychiatrii, pokazując trudne początki tej dziedziny. Brak możliwości badań empirycznych sprawił, że rozwijała się ona znacznie wolniej, aż wreszcie przyszedł ktoś, komu udało się wiele zmienić. Osoby chore psychiczne przez długi czas przebywały po prostu w przytułkach. Ich warunki bytowe pozostawiały wiele do życzenia. Nie było też zbyt skutecznych metod ich leczenia. Od czasu do czasu pojawiali się szarlatani i ich cudowne maszyny…, jak np. krzesło spokoju czy akumulator orgonu. To przerażające, jak ludzie mogli w coś takiego wierzyć? Odpowiedź jest prosta – gdy nie ma nadziei na wyleczenie, chwytamy się jako ludzkość, różnych alternatywnych, magicznych sposobów. Nawet dzisiaj. W pewnym momencie pojawił się Freud i jego teoria psychoanalizy. I chociaż współczesna psychiatria i psychologia wiele mu zawdzięczają, to autor wskazuje również, że jednocześnie Freud wyprowadził psychiatrię na naukową pustynię. Freud był tak naprawdę neurologiem, ale nie zyskał uznania wśród naukowców. Bardzo bronił swojej tezy, założył nawet specjalną instytucję, by chronić swoje dziedzictwo i skupiać wyznawców swoich teorii. Marketing naprawdę miał niezły, nie dopuszczał żadnego głosu krytyki. Początki psychiatrii są naprawdę bardzo fascynujące. Oprócz szaleńców i ich cudownych, uzdrawiających maszyn, funkcjonowali jeszcze alieniści. Ich rzeczywista praca mocno odbiega od tej serialowej. Funkcjonowali głównie w przytułkach, świat naukowy się do nich nie przyznawał, a ich status społeczny był tak naprawdę bardzo niski. Nadzieję przyniosły im teorie Freuda, chociaż niechętnie się do nich odnosili. Wkrótce psychiatria wyszła z marginesu i wkroczyła do miast. Zaczęły się pojawiać też poważniejsze publikacje naukowe. To niesamowite, jak poszczególne dziedziny nauki się rozwijały. Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego, przybliża czytelnikom labirynty historii, pokazuje różne przełomowe wydarzenia, a wszystko to w przystępny sposób. I chociaż „Czarna owca medycyny” to obszerne wydanie, czyta je się z wypiekami na twarzy. Jeśli interesuje Was, jak to się stało, że psychiatra jest takim niechcianym dzieckiem medycyny, to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2020 o godz 08:35 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Chociaż minęło sporo czasu, na psychiatrów wciąż patrzymy z powątpiewaniem. Zastanawiamy się, czy rzeczywiście pomagają? Czy może jednak bardziej mieszają w głowach. A może są tylko źródłem recept? Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego zachwyciła mnie na początku publikacją „Co nas (nie) zabije”. Podróż po plagach i epidemiach, największych w historii ludzkości była tak samo fascynująca, co przerażająca. Kolejna książka, która ukazała się w tej serii to „Czarna owca medycyny”, czyli historia psychiatrii, autorstwa Jeffrey’a A. Liebermana. Historia medycyny to wzloty i upadki, ale jednak nieustanny rozwój. W przypadku psychiatrii jest trochę gorzej, trudniej. Nie można przecież prześwietlić ludzkiego umysłu, czy duszy i znaleźć źródło niektórych problemów. Warto zauważyć, że przez długi czas nawet depresja nie była uznawana za chorobę. W „Czarnej owcy medycyny” autor wprowadza nas w świat psychiatrii, pokazując trudne początki tej dziedziny. Brak możliwości badań empirycznych sprawił, że rozwijała się ona znacznie wolniej, aż wreszcie przyszedł ktoś, komu udało się wiele zmienić. Osoby chore psychiczne przez długi czas przebywały po prostu w przytułkach. Ich warunki bytowe pozostawiały wiele do życzenia. Nie było też zbyt skutecznych metod ich leczenia. Od czasu do czasu pojawiali się szarlatani i ich cudowne maszyny…, jak np. krzesło spokoju czy akumulator orgonu. To przerażające, jak ludzie mogli w coś takiego wierzyć? Odpowiedź jest prosta – gdy nie ma nadziei na wyleczenie, chwytamy się jako ludzkość, różnych alternatywnych, magicznych sposobów. Nawet dzisiaj. W pewnym momencie pojawił się Freud i jego teoria psychoanalizy. I chociaż współczesna psychiatria i psychologia wiele mu zawdzięczają, to autor wskazuje również, że jednocześnie Freud wyprowadził psychiatrię na naukową pustynię. Freud był tak naprawdę neurologiem, ale nie zyskał uznania wśród naukowców. Bardzo bronił swojej tezy, założył nawet specjalną instytucję, by chronić swoje dziedzictwo i skupiać wyznawców swoich teorii. Marketing naprawdę miał niezły, nie dopuszczał żadnego głosu krytyki. Początki psychiatrii są naprawdę bardzo fascynujące. Oprócz szaleńców i ich cudownych, uzdrawiających maszyn, funkcjonowali jeszcze alieniści. Ich rzeczywista praca mocno odbiega od tej serialowej. Funkcjonowali głównie w przytułkach, świat naukowy się do nich nie przyznawał, a ich status społeczny był tak naprawdę bardzo niski. Nadzieję przyniosły im teorie Freuda, chociaż niechętnie się do nich odnosili. Wkrótce psychiatria wyszła z marginesu i wkroczyła do miast. Zaczęły się pojawiać też poważniejsze publikacje naukowe. To niesamowite, jak poszczególne dziedziny nauki się rozwijały. Seria „Zrozum” od Wydawnictwa Poznańskiego, przybliża czytelnikom labirynty historii, pokazuje różne przełomowe wydarzenia, a wszystko to w przystępny sposób. I chociaż „Czarna owca medycyny” to obszerne wydanie, czyta je się z wypiekami na twarzy. Jeśli interesuje Was, jak to się stało, że psychiatra jest takim niechcianym dzieckiem medycyny, to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-06-2020 o godz 20:08 czytunia dodał recenzję:
„Wyobraźcie sobie, że jesteście zaproszeni na wesele przyjaciela, ale nagle dopada was choroba. Wolelibyście powiedzieć, że odwołujecie przyjście z powodu kamieni nerkowych czy może raczej epizodu maniakalnego?”. Nie ma co ukrywać, że nadal choroba psychiczna jest zupełnie inaczej spostrzegana niż somatyczna. Wizyta u psychiatry czy psychologa wciąż bywa powodem do wstydu, a osoby korzystające z pomocy bardzo często są stygmatyzowane. Autor doskonale zdaje sobie sprawę z tego smutnego zjawiska i postanowił, że przedstawi historię psychiatrii, która po drodze zaliczyła mnóstwo pomyłek i wpadek, ale ostatecznie przezwyciężyła niechlubną przeszłość. Właściwie dopiero od około 50 lat ta dziedzina medycyny jest w stanie zaoferować nam wiedzę opartą na badaniach naukowych i realną pomoc. Wcześniej niestety błądziła trochę po omacku, co nie przysporzyło jej szacunku ani społeczeństwa ani lekarzy innych specjalności. Przytułki dla chorych psychicznie, które bardziej przypominały więzienia, leczenie polegające na wywoływaniu gorączki lub śpiączki, lobotomia… Autor przeprowadzi nas przez dzieje tej fascynującej dziedziny i pokaże jak rozwijała się wiedza o zaburzeniach. Poznamy między innymi historię diagnozy i terapii oraz odkrycia dotyczące mózgu. Tak jak Freud swego czasu zdominował psychiatrię tak treści dotyczące psychoanalizy trochę zdominowały tę książkę. Chociaż wpływ wiedeńskiego lekarza był bardzo znaczący to możnaby trochę skrócić historię jego teorii. Książka jest mocno skupiona na psychiatrii jako dziedzinie i samych psychiatrach, więc jeśli liczycie na opisy ciekawych przypadków pacjentów to możecie się rozczarować. Dla mnie treści były ciekawe i bez tego, chociaż część wiedzy była mi już znana ze studiów i innych lektur. Książkę czyta się dobrze, chociaż nie jest napisana w gawędziarskim stylu. Nastawiałam się trochę na humorystyczne podejście, bo wielu psychiatrów ma fajne ironiczne poczucie humoru :) Seria „Zrozum” i tym razem mnie nie zawiodła. Myślę, że będzie to wartościowa lektura dla każdego, bo tematyka zaburzeń psychicznych dotyczy nas wszystkich jako społeczeństwo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2020 o godz 08:34 urszula_gala dodał recenzję:
Jeffrey A. Lieberman Ogi Ogas Czarna owca medycyny Nieopowiedziana historia psychiatrii, jest kolejną świetną książką z serii @zrozum, która w zrozumiały i interesujący sposób pokazuje, że tematyki popularno-naukowej związanej z naukami ścisłymi nie musimy się obawiać. Nawet jeśli w szkole wydawała się nam dziedziną nudną albo nie do ogarnięcia, to można pokazać ją również w sposób ciekawy i przystępny. ➡️ Jak się okazuje, przez setki lat kolejnym naukowcom i lekarzom łatwiej było zajrzeć w głąb ludzkiego ciała, poznać funkcjonowanie jego poszczególnych organów, niż wejrzeć do wnętrza mózgu oraz w głąb duszy, aby zrozumieć, skąd biorą się choroby psychiczne. Musiały również minąć setki lat, aby chorujący na choroby psychiczne, zostali wypuszczeni z licznych zakładów dla obłąkanych, opuścili zakamarki domów, gdzie ukryci przez rodzinę przed światem, spędzali często całe życie. W końcu setki lat upłynęły, zanim okazało się, że większość chorób psychicznych leczyć można farmakologicznie z bardzo dobrym skutkiem, uzupełniając leczenie terapią rozmową czyli psychoterapią. ➡️Pierwsze zmiany w podejściu do osób psychicznie chorych miały miejsce pod koniec XIX wieku. Jednak dopiero wiek XX, wprowadzenie metod diagnozowania chorób psychicznych, zmienił całkowicie podejście do psychiatrii, która w końcu przestała być traktowaną po macoszemu dziedziną medycyny. ➡️Jeśli ktoś spodziewa się przedstawienia i omówienia różnych przypadków klinicznych, znajdzie je jedynie w kilku przykładach, bo książka skupia się głównie na opowiedzeniu o drodze, którą przeszła psychiatria jako dziedziny nauki. Będą więc ścierający się w swych koncepcjach lekarze, standaryzujące poszczególne choroby komisje, ale też cały szereg dyskusyjnych i niehumanitarnych metod leczenia jak chociażby lobotomia. Rozdział, który szczególnie zapadł mi w pamięć, dotyczy jednak traum wojennych i zespołu stresu pourazowego. Polecam wszystkim ciekawskim podglądaczom świata👍. Najlepsze jest jednak to, że psychiatria nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, ma przed sobą ogromne możliwości dalszego rozwoju.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-02-2021 o godz 14:02 czerwonakaja dodał recenzję:
"Choroba myśli może nadgryźć ciało bardziej niż gorączka czy suchoty."⁣ ⁣ Mózg to najważniejszy organ, jaki posiada człowiek. To dzięki niemu myślimy, widzimy, słyszymy, delektujemy się smakiem, rozpoznajemy zapachy, a co najważniejsze czujemy i odczuwamy.⁣ I choć stanowi zaledwie 2% masy naszego ciała, to bez niego wszystko przestaje funkcjonować.⁣ Z ciekawostek, które wyczytałam na temat mózgu najbardziej spodobała mi się ta, że choć mózg kobiety jest mniejszy niż mężczyzny, to właśnie kobiece mózgi są wydajniejsze. A gdy chcecie się odprężyć polecam zapach czekolady. On jako jedyny zwiększa fale mózgowe tak, że ten stan nie jest chwilowy i ulotny 😉⁣ ⁣ Wydawać by się mogło, że tyle już o mózgu wiemy, ale wciąż jest on tajemnicą, siedliskiem myśli i uczuć, przyczyną naszej siły lub słabości, dzięki czemu już od starożytności kręcili się po świecie różni "szarlatani" nazywający siebie magnetyzerami czy alienistami chcący "leczyć dusze", ale dopiero rozwój psychiatrii może się do tego zbliżyć.⁣ ⁣ Autorem kolejnej książki, którą miałam okazję przeczytać z rewelacyjnej serii @_zrozum jest były szef Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, ale przede wszystkim lekarz, który od ponad trzydziestu lat zajmuje się leczeniem pacjentów oraz badaniem zaburzeń, dlatego jego wiedza podparta praktyką jest tu niewątpliwym atutem.⁣ Książka przybliża początki tej gałęzi medycyny i omawia ją na podstawie kilku przypadków pokazując wzloty i upadki psychiatrii, jak traktowano osoby chore, których zwyczajnie się bano, nie rozumiano, a przede wszystkim się ich wstydzono i ukrywano w różnych instytucjach, przytułkach, na strychach pod kluczem...⁣ Interesujący jest też temat uzdrawiających maszyn i tego jak i do jakich celów służyły.⁣ ⁣ Ciekawostek jest sporo, od pierwszej operacji na mózgu poprzez filozofię Freuda do przykładów sławnych pisarek zmagajacych się z chorobami psychicznymi. Zdecydowanie dla osób, które fascynuje nauka, które chcą poznać różne dziedziny mające wpływ na nasze życie, otoczenie, postrzeganie, będzie to pozycja interesująca.⁣
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-06-2020 o godz 20:02 marika feldy dodał recenzję:
„Jak to jest, że ludzie ci współczują, gdy zachoruje jakikolwiek twój organ, ale nie mózg?” Ruby Wax. Psychiatria przeszła bardzo długą drogę z bycia traktowaną niepoważnie, bicia i zakuwania w łańcuchy pacjentów, przez psychoanalizę jako jedyny sposób na problemy psychiczne, do naukowej dyscypliny zajmującej się mózgiem i stosującej farmakologię. Jedno jednak nieznacznie przez ten czas się zmieniło, i choć widać od kilkunastu lat światełko w tunelu, to choroby psychiczne nadal są najbardziej stygmatyzowanymi schorzeniami. Jeffrey A. Lieberman w sposób prosty i przejrzysty wyjaśnia czytelnikowi trudną i pokrętną historię psychiatrii, czarnej owcy medycyny, która przez lata musiała udowadniać, że choroby psychiczne istnieją naprawdę, choć nie są tak łatwe do zdiagnozowania. Rentgen nie pomoże w wykryciu przyczyny depresji, a sekcja zwłok pozwalająca na odkrywanie przyczyn innych chorób, nie sprawdza się w przypadku zaburzeń psychicznych. Znajdziecie tu sporo ciekawostek jak np. o terapii gorączką czyli wywoływaniem gorączki u pacjenta, która miala być lekiem na niektóre zaburzenia psychiczne. Dowiecie się też czym jest „spojrzenie tysiąca jardów” czy pamięć lampy błyskowej. Jeśli czytaliście jednak poprzednią książkę z serii Zrozum Wydawnictwa Poznanieskiego („Co nas nie zabije”) to nie nastawiajcie się, że „Czarna owca” będzie aż tak pełna humoru i lekka jak tamta. Dla mnie jest ona w gatunku popularno-naukowych książek, bardziej naukowa niz stricte popularna, co oczywiście nie jest wadą, ale wole Was uprzedzić. Bardzo polecam, głównie tym mocniej zainteresowanych psychiatrią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-07-2020 o godz 06:49 natalia włodyka dodał recenzję:
Niechętnie ale muszę napisać, że jestem trochę rozczarowana. Po pierwszej książce od @zrozum spodziewałam się psychiatrii w lżejszym wydaniu a dostałam akademicki podręcznik o jej historii.  I przyznam, że jak tak by się zastanowić, to i ta dziedzina i te tytuły naukowe i piastowane stanowiska autora nie współgrają mi z ręką do lekkiego, nienużącego pisania. Choć oczywiście i wiedza i praktyka Liebermana nie budzi wątpliwości. Książka opiera sie głównie na dziejach tej specjalizacji medycznej oraz pracach nad klasyfikacją chorób, którymi się zajmuje. Mnóstwo nazwisk, nazw, tytułów. Brak mi za to ciekawostek, klinicznego doświadczenia autora, metod leczenia itp. itd. Książka jest bardzo zróżnicowana. Chyba mogę użyć słowa "nierówna". I nudzi i ciekawi. Bardzo interesujący jest np. rozdział o zespole stresu pourazowego. Bez wątpienia jest bardzo treściwa, wiele opisuje, wiele systematyzuje. Nie czyta się jej łatwo, nie "wciąga". Wymaga skupienia, wiele wątków czytałam kilkakrotnie. Sporo się dowiedziałam, jednak mam wątpliwości, czy jest ona w stanie zainteresować kogoś, kto pierwszy raz będzie miał do czynienia z opisywanymi zagadnieniami. Lubię książki popularnonaukowe, czytuję i wiem, że można je napisać w rewelacyjny sposób (choćby wcześniejsza książka serii, o plagach) Dla mnie "Czarna owca" jest zbyt ciężka w odbiorze choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że temat nie sprzyja. Nie, nie oczekuję jego spłycenie, chcę tylko napisać, że jeżeli ktoś szuka łatwej i przyjemnej książki to raczej nie ta. Oczywiście muszę wspomnieć, że kampania reklamowa książki była przesympatyczna 👌👌 a ja juz niecierpliwie czekam na kolejne tytuły.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-03-2021 o godz 11:30 kryminalnatalerzu dodał recenzję:
„Czarna owca medycyny” to drugi tytuł, który ukazał się pod skrzydłami nowej serii książek popularno-naukowych Zrozum Wydawnictwa Poznańskiego. Jest to opowieść o historii rozwoju psychiatrii – dziedziny medycyny, która przez długi czas była traktowana z pobłażaniem przez lekarzy i społeczeństwo. Napisana została przez doktora Jeffreya A. Liebermana, człowieka, który od ponad 30 lat ma w nią duży wkład – brał udział w powstawaniu DSM-5, biblii wszystkich psychiatrów i psychologów, był też prezesem Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, a teraz wykłada na Columbii. Autor wziął sobie za cel opowiedzenie historii psychiatrii bez wybielania, wytknięcie zarówno porażek, jak i podkreślenie wzlotów, tak by społeczeństwo zrozumiało jak długą drogę psychiatria przebyła, by przybrać taką formę, jaką ma teraz. Jak sam autor podkreśla – psychiatria jest już na tym dobrym poziomie, gdzie faktycznie jest w stanie pomóc chorym żyć i normalnie funkcjonować w społeczeństwie, teraz trzeba zmienić jednak te negatywne, piętnujące podejście samego społeczeństwa. I tak autor bierze nas w podróż od wieku XIX, przez magnetyzm zwierzęcy, psychoanalizę Freuda, lobotomię i terapie elektrowstrząsowe, opowiada o tym jak zmieniały się szpitale psychiatryczne i reakcja społeczna na chorych. Dużo miejsca poświęca też na opowieść o powstawaniu wspomnianych już podręczników DSM. Ogólnie do naprawdę spora ilość wiedzy napisana w bardzo przystępny sposób – z fotografiami i oparta na opowieściach o poszczególnych pacjentach, przez co nie jest to ‘sucha’ teoria, a raczej właśnie opowieści. Ja jestem z lektury ogromnie zadowolona i serdecznie ją polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2020 o godz 19:06 Anonim dodał recenzję:
To fascynująca podróż z historią w tle o psychiatrii, psychoanalizie i naszym umyśle. Każda strona jest wypełniona po brzegi nowinkami, tajemnicami. Historia zaczyna się w momencie, gdy psychiatria nie spotyka się z jakimkolwiek uznaniem. Każdy, kto chce pomóc "szaleńcom", nazywany jest szarlatanem. Jak więc z tak zacofanej dziedziny psychiatria się zmieniała? Poznajmy Freuda, można powiedzieć ojca założyciela psychoanalizy i chyba dzięki niemu wszystko się zaczęło. Czytając "Czarna owcę", dowiecie się: - kto dostał pierwszego Nobla w psychiatrii? - jak insulina czy gorączka wpływała na skuteczność leczenia zaburzeń psychicznych? - jak wykonywano pierwsze operacje na mózgu bez metod obrazowania? - czy depresja ma realny wpływ na mózg czy dotyczy tylko naszego umysłu? - jak rozwijała się farmakologia? - jakie sławne pisarki cierpiały na choroby psychiczne? I wiele, naprawdę wiele innych! Pełna recenzja znajduje się oczywiście na blogu (https://zkotemczytane.wordpress.com), ale wiecie co jest najbardziej niesamowite? Ile jeszcze jesteśmy w stanie odkryć w tej dziedzinie! Świat niesamowicie się rozwija, a ja nie będę ukrywać, fascynuje mnie nauka, bo uważam, że warto wiedzieć! Czekam na kolejne książki z tej serii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2020 o godz 12:34 kate_in_bookland dodał recenzję:
Książka Jeffrey'a A. Liebermana, byłego szefa Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, to druga publikacja z popularnonaukowej serii Zrozum Wydawnictwa Poznańskiego. Autor zabiera czytelników w fascynującą podróż opisującą rozwój psychiatrii na przestrzeni wieków niczym droga pełna zakrętów i ślepych uliczek. Przeczytamy m.in. o trudnych początkach i diagnostycznym galimatiasie, narodzinach analityków, pierwszych terapiach i lekach, wpływie nowoczesnych metod obrazowania oraz znaczeniu DSM-5. "Czarna owca medycyny" to taka kronika psychiatrii zaprezentowana w popularnonaukowym ujęciu - opowieść o błądzeniu i postępie, a także o niestrudzonych próbach znalezienia drogi do poznania tego, co tajemnicze i złożone - ludzkiego mózgu. "Czarną owcę medycyny" czyta się jak fascynującą powieść - jest bardzo wciągająca. Autor znalazł złoty środek - książka jest rzetelna i merytoryczna, ale jednocześnie nie odstrasza specjalistycznym, medycznym słownictwem. Co ważne jest też bardzo dobrze wyważona - ani zbyt szczegółowa ani zbyt ogólna. Gorąco polecam, można dowiedzieć się naprawdę sporo. Kolejna popularnonaukowa perełka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-08-2020 o godz 14:37 jakprzezokno dodał recenzję:
Psychiatria to nauka medyczna, która faktycznie ciężko oprzeć o badania naukowe, bo chorób psychicznych nie da się zmierzyć, zważyć i zbadać. Można polegać jedynie na obserwacji i tym, co czują i mówią pacjenci. W tej książce znajduje się krótka historia tego, jak psychiatria długo stała w miejscu i jakie przełomy doprowadziły do tego, że jednak ruszyła. Wymienione zostały wszystkie osoby, które w dużej mierze przyczyniły się do rozwoju, ale także takie, które mu nie pomogły. Przeanalizowano choroby, wspomniano jak początkowo się do nich odnoszono. Początkowo było dosyć ciężko wgryźć się w historię, która nosiła znamiona trudnej i wyboistej. Trzeba było troszkę skupienia, chociaż autor pisze bardzo ciekawie i prostym językiem, nie nadużywając medycznej nomenklatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2021 o godz 23:54 smugas dodał recenzję:
Dla. mnie genialna! Zbieg okoliczności życiowych rzucił mnie na spotkanie psychiatrów - ale ta książka uświadomiła mi w jaki sposób można sobie w głowie poukładać czym jest w życiu człowieka zdrowie psychiczne najbliższych. W tym celu autor rozprawia się z historią psychiatrii - kreta ścieżką od horroru po szarlatanerię. Wszystko to podane przystępnie i nieomal żartobliwie. Ogólne przygotowuje do uznania leczenia zdrowia psychicznego za najnormalniejszą rzecz pod słońcem -i na przykład przekonuje, że regularne branie leków jest przywilejem korzystania z rozwoju cywilizacyjnego. Ważna i wartościowa książka popularnonaukowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Radium Girls Moore Kate
4.5/5
32,90 zł
49,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pacjenci Thorwald Jurgen
0/5
38,09 zł
59,90 zł
strona produktu - rekomendacje Szukając diagnozy Sanders Lisa
4.4/5
27,65 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Neurochirurg Jayamohan Jay
4.8/5
22,45 zł
44,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.