Credo to dziewiąty album Jacka Mezo Mejera, znanego z takich ponadczasowych hitów jak sacrum czy ważne. Obecny od 20 lat na scenie muzycznej poznaniak tym razem proponuje podróż do wnętrza siebie, opowiada o swoim duchowym rozwoju, nie rezygnując z motta muzyka, sport, motywacja. Premiera płyty już 22 maja 2020. Album promują teledyski do tytułowego Credo oraz Błogostan.
Jacek Mezo Mejer: Na płycie Credo udało mi się w końcu nieco życiowo zwolnić, a przede wszystkim dojrzeć. Mam wrażenie, że dotarłem do pewnego punktu zwrotnego, w którym przeprowadzam dogłębną obserwację otaczającego mnie świata, a przede wszystkim staram się zajrzeć wewnątrz samego siebie i dostrzec co wymaga korekty. Być może podobnie jak ja uważasz, że nieco zatraciliśmy się w pogoni za tym co zewnętrzne, a zaniedbaliśmy naszego ducha. Nie wywołując rewolucji, bo nigdy nie byłem zwolennikiem nagłych radykalnych zmian, od dłuższego czasu konsekwentnie przeprowadzam dekompozycję swojej osoby i mam nadzieję, że uda mi się dokonać integracji na wyższym poziomie człowieczeństwa. Album ten wychodzi w samym środku kryzysu, spowodowanego pandemią. To bardzo dobry moment na przyjrzenie się sobie. Nie ma już wymówek braku czasu. Warto wykorzystać go jak najlepiej. Okazało się jak bezradni stajemy w obliczu niepewności jutra. Jak wiele rzeczy, które wydawały nam się pewne i stabilne są ulotne i przemijają. Być może odnajdziemy jednak coś nowego, pozytywnego, czego się nie spodziewaliśmy. Czas na refleksję.