Córka lasu. Siedmiorzecze. Tom 1 (okładka  miękka, 11.2019)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

„Odnajdziesz drogę, Córko Lasu. Czeka cię smutek i ból, a także wiele prób. Doświadczysz zdrady i straty, jednak twe nogi nie zboczą z kursu”.

Zła kobieta, klątwa i miłość, która musi przezwyciężyć wszelkie przeciwności losu.

Osadzona u schyłku starożytnej Irlandii, gdzie mity były prawem, a magia mocą natury, jest to historia Sorchy, siódmej córki siódmego syna, posępnego Lorda Columa i jej sześciu kochanych braci.

Lord Colum z Siedmiorzecza został pobłogosławiony sześcioma synami: Liamem, naturalnym przywódcą; Diarmidem, którego pasją są przygody; bliźniakami Cormackiem i Connorem, każdym z innym powołaniem; zbuntowanym Finbarem, znacznie dojrzalszym niżby wskazywał na to wiek, a wszystko to przez jego dar oraz młodym, współczującym Padriackiem.

Lecz to Sorcha, jego siódme dziecko, a zarazem jedyna córka, zostaje skazana na samotną obronę swojej rodziny i ziem. Wszystko to dlatego, że jej ojciec został oczarowany, a na jej braci rzucono zaklęcie, które tylko Sorcha może złamać.

By ocalić życie swoich braci, Sorcha opuszcza jedyne bezpieczne miejsce, jakie do tej pory znała i wyrusza w podróż pełną bólu, straty i przerażenia.

Gdy zostaje porwana przez siły wroga i zabrana na nieznane ziemie, wydaje się, że nie będzie miała szansy na złamanie klątwy, która piętnuje wszystko, co kocha. Jednak magia nie zna granic, a Sorcha będzie musiała wybrać między życiem, które do tej pory znała a miłością, która zdarza się raz na milion.

Córka Lasu jest początkiem cyklu Siedmiorzecze, niepodobnego do żadnego innego: zawiera w sobie mieszankę historii i fantastyki, mitu i magii, legendy i miłości. Podobnie jak „Mgły Avalonu” autorstwa Marion Zimmer Bradley oraz „Klan Niedźwiedzia Jaskiniowego” Jean M. Auel, jest to pierwszorzędne historyczne fantasy, kuszące swym urokiem, zdolne zachęcić do lektury czytelników fikcji historycznej autorów takich jak: Mary Stewart, Mary Renault czy Anya Seton.

"Córka Lasu to przepiękny retelling baśni braci Grimm o braciach zaklętych w łabędzie, jednak w całkiem innym, dorosłym wydaniu. Autorka mistrzowsko łączy w nim magię, wiarę w stare bóstwa oraz napór nowej religii, chrześcijaństwa. A wszystko to zostało umiejętnie splecione z mitologią celtycką i historią Irlandii. Książka czaruje słowem od pierwszej do ostatniej strony i ma w sobie wszystko to, co dobra powieść fantasy mieć powinna."
Kala Konarzewska i Wiga Pszczółkowska, @fantastyczne.pogaduchy

"Fantastyka przez duże eF: z magią, ziołami, złą macochą, Panią Lasu, Czarownym Ludem oraz bohaterami, którzy są jednocześnie magiczni i autentyczni. Historia przejmująca i łapiąca za serce, wywołuje mnóstwo emocji, od śmiechu po płacz. Idealna dla każdego, kto lubi dobrze napisaną fantastykę."
Patrycja Zimoch, @cordellia.fantastycznie

"Chwytająca za serce opowieść, łącząca w sobie baśniowy klimat oraz brutalną rzeczywistość. To jedna z tych historii, od których nie można się oderwać i niecierpliwie przerzuca się strony, lecz jednocześnie taka, której wcale nie chce się kończyć."
Monika Łukaszek i Sandra Pętecka @fantastyka_na_luzie

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1236145952
Tytuł: Córka lasu. Siedmiorzecze. Tom 1
Seria: Siedmiorzecze
Autor: Marillier Juliet
Tłumaczenie: Grajcar Magdalena
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 648
Numer wydania: II
Data premiery: 2019-11-20
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 45 x 212 x 209
Indeks: 34004333
średnia 4,7
5
28
4
5
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
18-10-2021 o godz 12:57 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Jest OK, choć pierwsze 200 stron dosyć ciężkie, akcja rozgrywa się raczej powoli. Klątwa zostaje rzucona dopiero w 1/3 książki. Najbardziej podobała mi się końcówka, czyli jakieś ostatnie 200 stron. Niestety, ale chociaż główna bohaterka była bardzo dzielna, to nie pokochałam jej całym sercem, bardziej wolałam jej braci, którzy i tak byli głównie nieobecni, heh. Po zakończeniu widać, że chyba będzie kontynuacja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-12-2019 o godz 17:50 przez: Snieznooka
„Córka lasu” jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Juliet Marillier, czym mnie do siebie przekonała? Oczarowała mnie okładka, jak i sam tytuł, który zapowiadał mi niezwykłą przygodę, a kiedy zorientowałam się, że mamy tutaj do czynienia z Irlandią z czasów średniowiecza, wiedziałam, że muszę przeczytać tą książkę! Nie sięgałam po zbyt wiele opowieści o takim połączeniu, a jeszcze z fantastyką w tle wydaje się być powieścią idealną! Czy faktycznie tak było? O czym opowiada nam Juliet Marillier? Czym się inspirowała? Główną bohaterką książki „Córka Lasu” jest Sorcha najmłodsza dziewczynka wychowująca się w licznej rodzinie, która wywodzi się z dobrego celtyckiego rodu. Mieszka z sześcioma starszymi braćmi w Siedmiorzeczu, które jest także tytułem cyklu rozpoczętego przez autorkę. Sorcha należy do rodziny wodza, zamieszkuje więc w twierdzy, a także miała być chłopcem. Potrafi pisać i czytać, jak reszta jej rodzeństwa, w końcu jej pochodzenie do czegoś zobowiązuje. Niestety podczas porodu dziewczynki, matka zmarła, dla jej ojca był to tak ogromny cios, że nie chciał na nią patrzeć. Załamał się w swoim cierpieniu po stracie ukochanej żony, dlatego pozostała część rodziny opiekowała się Sorchą. Dziewczynka wyrosła, czuła się bardzo związana z przyrodą zwłaszcza z lasem i tym, co ludziom oferował. Była bardzo inteligentna, chętnie pomagała chorym za pomocą roślin, o których wiedzę zaczęła zgłębiać. Sprawiało jej to szczególną przyjemność i było tym, czym chciała się zajmować w życiu. Czuła się potrzebna i spełniona, a to wiele jej rekompensowało. Wszystko byłoby w miarę dobrze, a przynajmniej biegłoby spokojnym torem, gdyby nie powrót ojca do domu w towarzystwie damy. Kobieta miała tak silny wpływ na mężczyznę, że zdawał się zapomnieć o zmarłej żonie i całym świecie, była wprawną manipulatorską. Potrafiła skłócić ze sobą wszystkich, zarówno braci między sobą, jak i ojca ze swoimi dziećmi. Kim była Lady Ooangh? Jakie moce w niej drzemały i co takiego planowała? Co takiego wydarzyło się nad jeziorem? Jaka klątwa spadnie na jej rodzinę? „Córka Lasu” jest historią, która została opowiedziana na nowo, bajką, którą dobrze znamy, autorstwa braci Grimm, wiecie już o jaką opowieść chodzi? Zgadliście, chodzi o baśń o Sześciu Łabędziach, autorka wiernie odwzorowała tamtejsze wydarzenia, jednak włożyła bardzo wiele pracy w to, aby je dopracować. Możemy znaleźć w „Córce lasu” wiele irlandzkich podań i legend, co nadaje jej wspaniały klimat. Jak zauważyliście ta pozycja jest dość obszerna, więc autorka miała ręce pełne roboty w kreacji tej baśni na swój sposób. Marillier bazuje na wydarzeniach opisanych przez braci Grimm, jednak stara się ten świat poszerzyć, postaciom nadać cech bardziej ludzkich, żebyśmy mieli wrażenie, że są autentyczni z krwi i kości. Świat, w który nas wprowadziła jest brutalny, nie obdarty z trudnych tematów, jak i przejawów przemocy, które przecież miały miejsce w średniowieczu. Czasy te były niespokojne, więc takie też stały się w „Córce Lasu”. Styl, którym posługuje się Juliet Marillier jest w pewien sposób piękny i subtelny, prosty do przyswojenia przez czytelnika, budujący emocje, potrafiący go zaciekawić mimo tego, że baśń jest znana, a przecież niczym nas nie zaskoczy. Musze przyznać, że nie jest to proste zadanie, napisać coś, co jest wszystkim znane w sposób budzący emocje, ciekawość i tworzący tą historię tak, że nadaje jej powiew świeżości. Sporo pracy zajęło jej budowanie poszczególnych postaci, nadawanie im cech charakteru, aby nie były tylko wyblakłym tłem dla zmagań głównej bohaterki, która musiała tak wiele przejść. Bohaterowie stają się nam bliscy, zaczynamy im kibicować, jednych kochamy, innych nienawidzimy, nim się orientujemy tkwimy w tym po samiutkie uszy nie potrafiąc odłożyć książki na półkę. „Córka lasu” to wyprawa w baśniowy las, klimat, który nie łatwo jest wykreować, a przede wszystkim go utrzymać do ostatniej postawionej kropki. To powieść, w której się przepada, zostaje połkniętym przez każdy szelest przewracanej strony. Z przyjemnością udałam się w podróż wraz z Sorchą, nie żałuję żadnej minuty, książka jest warta poświęconego jej czasu i mam nadzieję, że uda mi się przeczytać kolejne tomy tego cyklu, oby szybko zostały wydane.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2019 o godz 19:35 przez: Attra
Dłuższy czas zbierałam się aby napisać o swoich wrażeniach o tej powieści, ale nijak nie potrafiłam swoich emocji ubrać w słowa. Kotłowało się we mnie, buzowało, dostałam gigantycznego kaca książkowego. Mimo, że nie potrafiłam (i nadal do końca nie potrafię) opisać wszystkich tych emocji słowami, to jedno wiem na pewno i chcę od razu napisać. Ta książka jest genialna. „Córka lasu” to opowiedziana na nowo baśń o Sześciu łabędziach braci Grimm. Ale nie jakaś wariacja na jej temat, to wierne odwzorowanie wydarzeń i fabuły, ale przeogromnie doprawione irlandzkimi podaniami, legendami, wierzeniami i folklorem. Jest tu jednak zachowany wspaniały baśniowy klimat, a jak to w każdej baśni bywa, mamy i magię i miłość i praktycznie niewykonalne zadanie, którym zostaje obarczona bohaterka. Są bohaterowie i dobrzy i źli, ale u autorki Córki lasu pojawiają się również ci w odcieniach szarości. Mimo, że Juliet Marillier bardzo ściśle trzyma się oryginalnych wydarzeń z baśni, to jej powieść jest bardzo rozbudowana, nasączona emocjami, a jej bohaterowie są tak wiarygodni i cudownie wykreowani, realistyczni i pełnokrwiści, że ma się wrażenie, że się czyta o kimś, kto jest nam doskonale znany. Świat o którym opowiada autorka bywa naprawdę brutalny. Córka lasu nie unika trudnych tematów, brutalnych wydarzeń i czasem nawet przemocy. Ale wszystko co się w tej powieści pojawia wynika z rozwoju fabuły i czasów w jakich toczy się ta opowieść. Dodatkowo wszystko jest opisane tak subtelnie, delikatnie, że potrafi poruszyć wszystkie emocje w czytelniku, a jednocześnie nie epatuje brutalnością ponad miarę. Autorka nie musi ze szczegółami pisać o krzywdzie fizycznej, która np. spotyka jakiegoś bohatera, aby czytelnik wiedział i czuł, że on cierpi. Naprawdę, to ogromna umiejętność i niebywały talent aby w tak subtelny sposób pisać o sprawach trudnych, jednocześnie wywołując morze uczuć w czytelniku. Bohaterowie, których kreuje pisarka, są (jak już wcześniej pisałam) wyjątkowo dobrze nakreśleni. Jeśli ktoś zna baśń o Sześciu łabędziach, to wie jaka droga czeka główną bohaterkę, więc od razu wiadomo jak trudne zadanie dostało się Juliet Marillier jeśli chodzi o jej postać. A jednak bez problemu poradziła sobie z tym zadaniem i wyszła z niego zwycięsko. Każdy z bohaterów tej opowieści, czy to postać główna czy drugoplanowa, są napisani z dbałością o ich charakter, osobowość i wyrazistość. Nie ma tu postaci mdłych, papierowych czy zbędnych. Wszyscy, którzy pojawiają się na kartach tej powieści są w niej niezbędni. Sama fabuła, mimo, że wiadomo jak się rozwinie, jest tak rozbudowana i opisana, że chwilami zagryzałam wargi z nerwów i obawy o losy bohaterów. Znam tą baśń na wylot, to jedna z moich ulubionych opowieści braci Grimm, a jednak szalałam z niepokoju przy czytaniu Córki lasu. Był też taki moment, że płakałam nad tym co spotyka Sorchę i to płakałam rzewnymi łzami. Czułam się, jakbym czytała o bliskiej przyjaciółce, siostrze, kimś, kto jest dla mnie niezwykle ważny. Pochłaniałam kolejne strony, rozdziały i nie potrafiłam tej książki odłożyć. Musiałam, musiałam się dowiedzieć, co jeszcze musi przeżyć Sorcha, aby wykonać powierzone jej zadanie. „Córka lasu” to baśń. Baśń wspaniała, klimatyczna, cudowna i pełna magii. Nie tylko tej dosłownej, ale i tej, którą gwarantuje niesamowicie napisana historia. Historia, która wkrada się w serce, mości się w duszy i sprawia, że nawet po zakończeniu lektury, po tym jak od czasu przeczytania ostatniego słowa mijają dni, ma się łzy w oczach, gdy się o tej powieści pomyśli. Jest w niej i smutek i melancholia, odrobina nostalgii, ale i wiary w to, że jeśli bardzo się chce, to można wszystko, że miłość i poświęcenie są ogromną wartością. Pokochałam „Córkę lasu” zachłysnęłam się jej pięknem i niepowtarzalnym klimatem. Ktoś powie, że są lepsze książki. Może to i prawda. Ale już dawno żadna tak mnie nie poruszyła, tak nie zachwyciła i zauroczyła jak powieść Juliet Marillier.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-03-2020 o godz 15:47 przez: romy
Jeśli chodzi o fantasy to jestem wyjątkowo wybredna. Ma być krwawo, brudno i brutalnie. To nie jest gatunek, po którym oczekuję historii delikatnych i subtelnych. A “Córka Lasu” Juliet Marillier na pierwszy rzut oka właśnie jak taka dziewczyńska fantastyka wygląda. Nastoletnia główna bohaterka, retelling, baśń, łabędzie. Z dark fantasy raczej za dużo nie ma to wspólnego. Jednak z drugiej strony są w “Córce” i motywy, które w literaturze uwielbiam - średniowieczna Irlandia wraz z jej wszystkimi wierzeniami i czarami, mroczny zamieszkany przez magiczne i niebezpieczne stworzenia niezbadany las. No i jeszcze ta okładka - sugerująca bardziej baśń posępną i gorzką niż lekką i wesołą. Jakimś cudem “Córka Lasu” stała się jedną z moich najbardziej wyczekiwanych lektur i nie ukrywam, że oczekiwania wiązałam z nią ogromne. Przez większą część lektury miałam mieszane uczucia, taka lekka sinusoida. Na przemian się wciągałam, a strony same się przewracały, by za chwilę czuć znużenie spowodowane monotonią historii i przydługimi opisami. Pierwsza połowa książki dzieje się w lesie, gdzie praktycznie jedyną ludzką postacią jest główna bohaterka. Dodajmy, że przez ¾ książki - niema. Trudno, żeby obszerne fragmenty opisujące następujące po sobie, identycznie spędzane na przędzeniu koszul i szukaniu wśród leśnej roślinności jedzenia, dni czytało się z wypiekami na twarzy. Na szczęście poza momentami wkradającą się nudą, fragmenty te czyta się to bezboleśnie, gdyż styl Marillier urzeka. Opisy są niezwykle barwne i plastyczne, wręcz obrazowe. Marillier operuje pięknym językiem - czaruje czytelnika bogatym słownictwem i kunsztownymi zdaniami, charakteryzującymi się tak poetyckością, jak i dosadnością w zależności od sytuacji. Trochę obawiałam się, że czyniąc narratorką i główną bohaterką jedenastolatkę dostanę historię dziecinną, miejscami infantylną. Nic bardziej mylnego - Sorcha to dziewczę nad wyraz dojrzałe, rezolutne i inteligentne. “Córce Lasu” zdecydowanie bliżej do dorosłego fantasy niż młodzieżówki. Nie brak tu mocnych, brutalnych scen, których szczegółów autorka nie szczędzi. Atmosfera jak i sama historia są ciężkie i mroczne, przepełnione smutkiem i cierpieniem. Bohaterowie doznają tylu i porażek, że momentami można mieć wrażenie, że czyta się jedną z powieści Hardy’ego. Jednocześnie przy tej całej rozpaczy i beznadziei cały czas tli się iskierka nadziei na pomyślną przyszłość i szczęśliwe zakończenie tej historii. Jak przez ¾ powieści nie mogłam jasno stwierdzić jakie będą moje końcowe wrażenia, tak ostatnie 100 stron moje stanowisko jednoznacznie wyklarowało. Warto było się momentami przy dłużyznach przemęczyć, by dotrzeć do takiego finału. Jak wspaniale Marillier potrafi poruszyć najgłębsze emocje czytelnika, w pełni zaangażować go w opowieść. Tego się nie czytało - to się przeżywało. Uczucie nie do opisania! Wydaje mi się, że “Córka Lasu” to jedna z tych książek, które na dłużej zostaną w mojej pamięci. Przepiękna, wzruszająca i magiczna. Wielka szkoda, że u nas przeszła bez większego echa, zawieruszyła się gdzieś w natłoku wydawniczych nowości, bo na pewno zaskarbiłaby sobie wiernych fanów. https://www.instagram.com/romyczyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-07-2021 o godz 21:21 przez: Agnieszka
Od kiedy dowiedziałam się, że wreszcie będzie wydana kolejna część serii Siedmiorzecze, wiedziałam, że muszę powtórzyć sobie historię Sorchy. Macie, tak czasem, że jakaś książka zapada wam w pamięć na długo i wiecie, że na pewno przeczytacie ją znowu. Ja tak miałam z Córka lasu, od kiedy w zeszłym roku przepadłam, czytając ją, wiedziałam, że do niej powrócę. Teraz nadeszła jej pora. W końcu trzeba było być przygotowanym na Syna cieni. Mamy tu historię Sorchy oraz jej sześciu braci, na których zła macocha rzuca klątwę. Żeby zdjąć zły urok, dziewczyna dostaje zadanie. Musi uszyć koszule dla braci, ale żeby nie było za łatwo, nie może w tym czasie nic mówić. Spytacie się co w niej jest takiego niezwykłego. Naprawdę nie wiem jak to ująć w słowa. Niestety nie umiam pisać tak pięknie jak autorka, gdzie nawet opisy przyrody i miejsca, są opisane tak poetycko, że czytanie tego to sama przyjemność. Autorka ma piękny styl. Niepowtarzalny, czujemy się zamknięci w pięknej baśni. Przez tą historię się płynie, im dalej tym ciężej się oderwać. Porywa nas i nie chce wypuścić. Historia jest wciągająca, mimo, że rozwija się powoli. Ma swoje tempo, które idealnie pasuje. Akcja toczy się w średniowiecznej Irlandii, gdzie ludzie wierzą w Czarowny Lud oraz przypisywane są magiczne zdolności siódmemu synowi siódmego syna. Niestety w Siedmiorzeczu siódma jest córka, Sorcha, która zawsze może liczyć na swoich starszych braci. Na początku poznajemy Siedmiorzecze, jego mieszkańców oraz ich codzienność, Sorche, jej braci oraz relacje między nimi. Od samego początku czuć miedzy nimi więź i miłość, mogą na siebie liczyć w każdym momencie. Ich miłość będzie wystawiona na wielką próbę, gdy Lord Colum, ojciec rodzeństwa, postanowi powtórnie się ożenić. Jak wiele Sorcha, gotowa będzie poświęcić by zdjąć klątwę??? Czytając przygody Sorchy, czujemy przejmującą samotność, która dosłownie wylewa się ze ston. Samotność, zwątpienie, ból są to dominujące emocje w tej historii. Ale jest też nadzieja, miłość oraz szczypta magii. Cała historia jest magiczna, ale mroczna. Średniowiecze to nie najlepszy okres dla samotnej dziewczyny, raczej jeszcze dziecka, która ma wykonać zadanie. Choć z drugiej strony, nie zachowuje się jak dziecko. Jest bardzo dojrzała jak na swój wiek, aż zdarza się o tym zapomnieć. Wykonując trudne zadanie, będzie mieć przygody dobre i złe, pozna co to rozpacz, ale pozna też dobrych ludzi, znajdzie przyjaźń i to w takim miejscu, gdzie nie będzie się tego spodziewać. Jest to magiczna historia, pełna bólu ale i nadziei, i miłości. Piękna baśń w nowym wydaniu. Takie historie to ja mogę czytać cały czas, a wam z czystym sumieniem mogę polecać. Gwarantuję wam, że porwie Was ta książka, tak jak mnie❤️❤️❤️.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2021 o godz 22:14 przez: Aga W
„Córka lasu” jest to retelling baśni Braci Grimm „Sześć łabędzi”, której tak dobrze nie pamiętam. Świat przedstawiony został dobrze i ciekawie wykreowany. Jest to tajemnicze miejsce, pełne magi i magicznych istot, w które wierzą mieszkańcy Siedmiorzecza. Lud ten umie świetnie opowiadać historie, legendy, które urzekły mnie swoim klimatem, szczęśliwym zakończeniem. Fabuła jest ciekawa. Nie mamy tutaj jakiś zawrotnych akcji czy dużej ich ilości. Rozdziały są bardzo długie - mniej więcej mają po 40, 50 stron. Po pewnym czasie się obawiałam, że może się okazać nudna książka, jednak i tu autorka zaskakuje. Sorcha ma zrobić sześć koszul i ma milczeć przy tym, jednak pojawiają się problemy, którym musi stawić czoło, przez co książka staje się ciekawsza i ciężko ją odłożyć. Bohaterowie są dobrze wykreowani i bardzo różnorodni. Na początku miałam problem z zapamiętaniem braci Sorchy i czym się zajmą, interesują. Główna bohaterka Sorcha, z której perspektywy poznajemy wydarzenia, jest bardzo odważna jak na swój wiek, zajmuje zielarstwem i pomaganiem swojemu ludowi. „Córka lasu” jest to pełna bólu, cierpienia, mroku, poświęcenia, miłości i przeciwności losu książka. Czyta się ją dość szybko, pomimo jej dużej ilości stron - 643. Czytając nie mogłam się oderwać i towarzyszyło mi dużo emocji - szczęście, strach, zdziwienie czy podziw. Nieraz to mi się nawet łezka w oku zakręciła. Kiedy długo czytałam o tym milczeniu Sorchy, po pewnym czasie zastanawiałam się czy mogę się odezwać. Co ta książka ze mną zrobiła! 😂 Wszystkim fanom, fantastyki polecam bardzo zapoznać się z tą książka, a ja zabieram się za tom drugi. Czytaliście? Macie w planach? Sorcha jest najmłodszą i jedyną córką Lorda Columa, ma siedmiu starszych braci. Niestety nie ma w jej krainie spokoju - najeźdźcy zza morza cały czas atakują i przynoszą zamęt, wojnę i zniszczenie. Jednak wróg pojawia się jeszcze w twierdzy. Pewnego razu ojciec Sorchy przyprowadza ze sobą Lady Oonagh, którą bierze sobie za żonę. Wiedźma, czarownica - Lady Oonagh rzuca na braci zaklęcie. Żeby uratować braci Sorcha musi się podjąć bardzo trudnego zadania i wykonać je w milczeniu inaczej nigdy nie da się uratować jej braci. Podejmuje się tego wyzwania, jednak nie wie, że spotkają nią różne przeciwności i problemy. Czy uda się Sorchy uratować braci? Co jeszcze ją spotka na tej krętej drodze?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2021 o godz 15:49 przez: sweet.dreams.in.bookland
Książka jest niesamowita, a styl autorki wręcz magiczny. Czyta się ją bardzo przyjemnie. Nie ma tu wiele akcji, a sama historia jest dość powolna i niezwykle malownicza, jednak ciężko się od niej oderwać. Jest to retelling baśni o sześciu łabędziach, której autorami są bracia Grimm. Ja tej historii wcześniej nie znałam, jednak jej wersja, która została przedstawiona w książce bardzo mi się podoba. Cała historia przesiąknięta jest magią i ma cudowny klimat. Niesamowite opisy pozwalają czytelnikowi przenieść się do świata Sorchy. Historia wywołuje w czytelniku ogromnie wiele emocji. Czytelnik płacze i śmieje się wraz z główną bohaterką. Dodatkowo ogromnym plusem są wszechobecne wierzenia oraz przedstawienie obchodów różnych świąt. Ponadto książkę wypełniają legendy i baśnie. Są one niesamowicie interesujące i poznawałam je z ogromną chęcią. Postacie zostały świetnie wykreowane. Moją ulubioną jest główna bohaterka. Sorcha ma zaledwie trzynaście lat, kiedy musi poradzić sobie z zadaniami, które wykonać jest niezwykle ciężko nawet najsilniejszym. Dziewczyna w wielkim bólu i absolutnej ciszy próbuje uratować braci. Nie poddaje się mimo wyrządzonych jej krzywd. Jest niezwykle odważna i posiada ogromne serce, jednak jest przy tym również niezwykle ludzka. W książce nie występuje wiele dialogów. Dominują raczej myśli głównej bohaterki, dzięki czemu możemy poznać ją jeszcze lepiej. Historia wypełniona jest miłością w wielu postaciach - zaczynając od tej do rodziny, poprzez umiłowanie świata roślin i zwierząt, aż po romantyczną, która rozwija się bez słów i świadomości głównej bohaterki. Każdy z tych wątków mi się podobał, jednak moim ulubionym jest ten, który przedstawia poświęcenie się dla najbliższych. Ciekawym elementem było również ukazanie świata wrogów i odkrycie o nim wielu prawd. Podobało mi się również połączenie ze sobą dwóch sąsiadujących, całkowicie odmiennych światów - rzeczywistego świata Sorchy i ludzi jej podobnych, a także krainę magicznych istot. Książkę polecam każdemu, a przede wszystkim miłośnikowi retellingów i pięknych, baśniowych historii. Historia Sorchy jest naprawdę niesamowita i nie da się o niej łatwo zapomnieć. "Córka lasu" zdecydowanie trafia na moją listę ulubieńców!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-09-2021 o godz 19:28 przez: Ewelina
,,-jej imię brzmiało Deirdre, Pani Lasu, ale nikt nigdy jej nie widywał. Jedynie późną nocą, jeśli wyruszyło się ścieżką pod brzozami, można było kątem oka zauważyć wysoką postać w pelerynie koloru nieba o północy, z długimi, czarnymi, nieokiełznanymi włosami, które falowały za nią. Na jej głowie lśniła mała korona z gwiazd... " Musiałam wam przedstawić ten cytat, byście sami zobaczyli jak jest niezwykle klimatyczna. Już od początku przyuważycie całą masę porównań i ozdobników, które sprawiają, że przynosicie się do ich świata. Tak jakby powieść wciągnęła nas dosłownie na karty książki. Od teraz kroczycie razem z bohaterami poznając ich przygody, bolączki i tajemnice. Oni niby nas nie widzą, ale czuć tutaj, że zdają sobie sprawę z tego, że jesteśmy obok. Czasem coś szepczą po cichu, tak jakby te wiadomości były skierowane do nas, a nie postaci obok. To było takie fascynujące:-) Wszystkie postacie są bardzo dobrze przedstawione pod każdym względem. Opowieść do ostatniej strony zostawia nas w niepewności, co chwila pozostawiając nas w oczekiwaniu. Jej tajemniczość nas przyciąga i hipnotyzuje. Dla mnie ta opowieść mogłaby trwać w nieskończoność. Ja nie czytałam nigdy baśni o siedmiu łabędziach, może dlatego tak bardzo mi się spodobała. Całą historię poznamy z perspektywy Sorchy. Jest ona najmłodszą córką władcy Siedmiorzecza. Jest ciekawa świata przez co wpada w mniejsze i większe kłopoty. Na szczęście zawsze może liczyć na swoich braci, którzy służą jej pomocą. Jednak wszystko co dobre kiedyś się kończy i to jej macocha wbije jej szpilkę w serce. Od zawsze z towarzystwem, teraz całkiem sama musi wyruszyć w podróż. Będzie to prawdziwa droga przez mękę na którą nigdy się nie przygotowywała. Jednek czego się nie robi dla rodziny? Książka pełna przygód, która ukazuje nam prawdziwą wagę miłości. Bohaterzy dzielą się na złych i dobrych ukazując nam wagę intrygi, chytrości, dążenia do władzy, miłości i poświęcenia. Uczy co jest w życiu ważne przy czym zawsze zostawia jakąś furtkę, byśmy sami ocenili, czy się z nią zgadzamy. Piękna:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2021 o godz 12:08 przez: faaibaa
Siedmiorzecze to silne miejsce... Pewnego dnia pojawia się tam pewna tajemnicza kobieta... Przybywa wraz z Lordem Columem zamieszkującym tamtejsze tereny wraz z sześciorgiem synów i jedną córką... Mężczyzna oznajmia swoim dzieciom, że oto postanawia poślubić piękną nieznajomą... Lady Oonagh okazuje się mroczną osobą, pałającą się ciemnymi mocami... Rzuca straszne zaklęcie na sześciu braci, które złamać może jedynie ich młodsza siostra o imieniu Sorcha... Dziewczyna ma wykonać bardzo bolesne i czasochłonne zadanie, w którego czasie nie może wypłynąć z jej ust ani jedno słowo, czy też krzyk... Ścieżka dziewczyny okazuje się bardzo kręta i wyboista, a czas goni... Czy dziewczynie uda się wykonać straszne zadanie? Czy uratuje braci? _____________________________ "CÓRKA LASU" okazała się świetną i zapierającą dech powieścią, o której ciężko będzie zapomnieć. Zdecydowanie skierowana jest do starszego czytelnika, ponieważ zawiera dosyć drastyczne sceny. Ktoś już gdzieś wspomniał, że najlepiej przygotować sobie chusteczki w pogotowiu podczas czytania i w pełni się z tym zgadzam. "CÓRKA LASU" okazała się bardzo poruszającą pozycją oraz ogromnym wyciskaczem łez... Pojawiło się w niej bardzo wiele wątków, przy których byłam już na skraju emocji... Odnajdziecie w niej wielką zawziętość w dążeniu do celu... Dla głównej bohaterki nieważny jest fizyczny i psychiczny ból, czy też ogromne poświęcenie, zrobi dosłownie wszystko dla swoich ukochanych braci... Autorka przedstawiła nam świetną, baśniową książkę przepełnioną magią, oddaniem i obezwładniającą nadzieją... Napisana została w dosyć mrocznym klimacie. Historia jest dosłownie namacalna i bardzo łatwo poczuć się jednym z jej bohaterów. Bardzo cieszy mnie fakt, że już mogę się zabrać za kolejny tom🤗. Bardzo mocno polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-08-2021 o godz 14:01 przez: zaczytany_introwertyk
"Córka Lasu" Juliet Marillier całkowicie mnie oczarowała! Ta wielokrotnie łamiąca serce baśń jest retellingiem historii o sześciu łabędziach, umieszczona we wczesnośredniowiecznej Irlandii. Od pierwszych stron zostałam oczarowana językiem, który w swym kunszcie wydawał mi się tak naturalny, jak naturalne i barwne były tajemne lasy Siedmiorzecza. Historia Sorchy, siódmego dziecka siódmego syna, władcy Siedmiorzecza, pełna jest mroku i smutnych momentów. Mamy złą macochę, klątwę i niewyobrażalne warunki, które mają owy czar znieść. Sorcha jednak jest silna. Jej siła podczas tej podróży zanurzającej się coraz głębiej w mrok jest ponad wszelką miarę godna podziwu. To jej postawa sprawia, że opowieść przeżywa się tak głęboko. Jej miłość do braci, którą mamy okazję zobaczyć w początkowych rozdziałach opisujących ich dzieciństwo, jest siłą zdolną przełamać wszelkie przeciwności. W ogóle MIŁOŚĆ jest tutaj determinantem całej fabuły. Jest to tak przejmujące, z całym złem, które Sorcha spotyka na swojej drodze, że kilkakrotnie byłam zmuszona odłożyć lekturę na dzień-dwa, aby uspokoić skołataną duszę. Jednak nie bójcie się, nie tylko mrok i smutek osnuwa tę historię. Niegasnąca nadzieja, tląca się wiecznie w sercu bohaterki, jest światłem przebijającym najgłębszy mrok. Jakby tego było mało, to wszystko otacza urok celtyckich wierzeń, nadając wszystkiemu tak wyjątkowy baśniowy klimat i mocny związek z naturą. Jest to doprawdy wyjątkowa książka. Jestem pewna, że nie zapomnę jej nigdy! I biorę się za drugi tom, "Syna Cieni", już podskórnie czując, że Juliet Marillier należeć będzie do grona moich ulubionych autorów. Dawno nie byłam oczarowana w taki sposób. Cudo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2021 o godz 12:09 przez: book_or_books
"Sorcho - powiedziała kobieta głosem, który zabrzmiał niczym nieprzyjemna muzyka. - Przed tobą długa podróż. Po drodze nie będzie czasu na łzy." * Siedmiorzecze to niezwykły zakątek, otoczony lasami i chroniony przez magię starszą niż czas. Jest on domem Lorda Columa, jego sześciu synów i córki Sorchy - rodzeństwa, które połączła niezwykła więź. Jednak nad Siedmiorzeczem pojawia się widmo nieszczęścia i to nie za sprawą trwającej wojny z Brytami. Najgorsze zło zadomawia się w murach twierdzy i doprowadza do tragedii, która ma wszystkich bezpowrotnie odmienić. Okrutna klątwa, rozłąka z bliskimi, stara magia i bezlitosna misja. Czy to aby nie za duże brzemię dla "Córki Lasu" ? * Zachwycająca, magiczna, pełna wzruszeń i niepowtarzalna, taka jest właśnie dla mnie historia Sorchy, jej sześciu braci i więzi, które raz powstałe nie mogą zostać zerwane. * Powolny, przepełniony pięknymi opisami początek, przybliżający postacie (które bez wahania pokochałam), był dla mnie na początku dość senną przeprawą. Jednak zaskakujące rozwinięcie, które wielokrotnie łamie serce oraz zakończenie, które moim zdanie jest piękne i okrutne zarazem nie tylko bezpowrotnie mnie rozbudziły, ale też sprawiły, że przez te 600 stron przepłynęłam. * Za największą zaletę uważam genialne wykorzystanie znanej legendy i stworzenie dla niej mroczniejszej otoczki, przez co książka zyskała niepowtarzalny klimat. * Jedyne "ale" jakie mam to powtarzane informacje, które niestety momentami sprawiały, że styl autorki odrobinę tracił w moich oczach. * W ostatecznym rozrachunku "Córkę lasu" oceniam na 10/10. Jest to książka, która nie tylko mnie oczarowała ale też zostanie ze mną na długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-08-2021 o godz 13:24 przez: edward_books
„Córka lasu” jest to opowiedziana na nowo baśń o sześciu łabędziach. Powieść poznajemy z perspektywy Sorchy, najmłodszej córki władcy Siedmiorzecza, która w wyniku intrygi swojej macochy musi wypełnić pełną bólu i samotności misję, dzięki której będzie mogła ocalić swoich braci. Po lekturze stwierdzam, że historia Sorchy jest niesamowicie wciągającą i piękną książką. Dlaczego? Po pierwsze – klimat książki. Autorce udało się stworzyć niebanalny świat, który zachowuje baśniowość oryginalnej historii. Czytając powieść można poczuć spokój jaki panował w posiadłości ojca dziewczyny jak i dzikość lasu oraz jego tajemniczy charakter. Po drugie – styl narracji, który oprócz tego, że jest bardzo dobry i sprawia, że nie można się oderwać od książki, to dodatkowo jest dość oryginalny. Jest taką opowieścią snutą przez Sorchę, która zna już zakończenie i daje nam pewne wskazówki co może się wydarzyć później. Po trzecie fabuła i występujące w książce wątki, które zostały zainspirowane baśnią braci Grimm. Dzięki temu autorka stworzyła świetną a zarazem smutną historię. Na pierwszy plan wysuwa się tu wątek miłości – nie tylko tej romantycznej, ale też niesamowitej więzi między rodzeństwem, które z miłości do siebie potrafi poświęcić dużo. Powieść wzbudziła we mnie wiele emocji – od smutku do radości, od bezradności do nadziei. Jestem bardzo szczęśliwa, że miałam okazję przeczytać historię Sorchy i jej braci. Zapamiętam ją jako retelling pięknej baśni z niesamowitym klimatem, która stała się jedną z moich ulubionych książek. Koniecznie zachęcam do przeczytania, jeśli uwielbiacie baśnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2021 o godz 13:54 przez: pierwszyrozdzial
𝙲𝙾́𝚁𝙺𝙰 𝙻𝙰𝚂𝚄 & 𝚂𝚈𝙽 𝙲𝙸𝙴𝙽𝙸 Dawno nie czytałam fantastyki w tak dobrym guście! Cykl Siedmiorzecza zawładnął moimi myślami na długie popołudnia i wieczory, nie pozwalał spokojnie zasnąć, cierpliwie i wytrwale wkręcał się w moją głowę. „Córka lasu” i „Syn cieni” to genialnie napisane, opasłe tomiszcza, które zapamiętam na długo! Cieszę się, że miałam okazję przeczytać te dwa tomy jeden po drugim. Nie wytrzymałabym oczekiwania na kontynuację! Aha! No i uwielbiam baśnie! A te książki mają w sobie niesamowicie baśniowy klimat! Niepowtarzalny, choć odwołujący się do dobrze znanej opowieści braci Grimm („Sześć łabędzi” czytałam wielokrotnie, w różnych wersjach (w tym obrazkowych)). Daję słowo, mogę zachwycać się tą serią bez końca! Magia, która wypływa z każdej strony zachwyca, pozwala wejść do innego, tajemniczego świata, przesiąkniętego surowym, irlandzkim klimatem. Pierwszoosobowa narracja pozwala wczuć się w emocje bohaterów. Juliet Marillier kreuje niesamowity świat pełen mroku, niepewności, ale też niezwykle silnej nadziei. Niespieszna akcja pozwala smakować każdy wątek, poznawać kolejne postaci i jeszcze bardziej wsiąkać w atmosferę Siedmiorzecza. Nie umiem stwierdzić która część podobała mi się bardziej. „Córka lasu” stanowi doskonale wprowadzenie w ten niezwykły świat, pozwala poznać prawa nim rządzące i wczuć się w niespokojną atmosferę. Z kolei „Syn cieni” dokłada do dobrze znanej już układanki kolejne, zaskakujące elementy. Dawno nie miałam okazji czytać tak świetnie napisanej, przemyślanej, a przede wszystkim wciągającej serii fantastyki! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2021 o godz 23:28 przez: Aleksandra
( Poprawiona recenzja, we wcześniejszej pomyliłam imię autorki ...) "Córka lasu" to retelling legendy o braciach zamienionych w łabędzie i ich siostrze która, aby ich uratować musi uszyć dla nich koszule i nie może się odezwać aż do ukończenia zadania. Pamiętałam oryginalną opowieść jak przez mgłę, czytałam ją z 10 lat temu więc fajnie było do niej wrócić w innej formie. Od razu mogę powiedzieć, że bardzo mi się ten retelling podobał. Styl pisania autorki jest przyjemny, płynnie się go czyta i jest dość poważny. Cała książka jest poważna, smutna, ale ma w sobie nadzieję i przygodę. Sorcha (uwielbiam to imię) to bohaterka, która jest realna, da się z nią utożsamić. Każda z postaci w książce jest rozwinięta na tyle, żebyśmy poczuli przywiązanie, złość czy współczucie. Autorka pisze dość spokojnie, ale czytelnik się nie znudzi. Bardzo doceniam fakt, że przez pierwsze kilkaset stron mamy tak naprawdę wstęp do opowieści, a potem autorka nie skacze z akcji do akcji, jest tam oddech, możliwość zorientowania się w sytuacji na spokojnie, a jednocześnie akcja idzie do przodu. Były momenty gdzie byłam bliska płaczu, zazwyczaj nie przepadam za historiami, które są zbliżone do dramatu, ale Córka lasu stała się wyjątkiem i dobrze się przy niej bawiłam, odczuwając całą gamę emocji. Książka ma magiczny klimat, super było dowiedzieć się nieco o tradycjach celtyckich. Bardzo podobają mi się irlandzkie imiona i nazwy np. świąt. Mogę wam polecić "Córkę lasu" z czystym sercem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2021 o godz 23:01 przez: Aleksandra
"Córka lasu" to retelling legendy o braciach zamienionoych w łabędzie i ich siostrze która, aby ich uratować musi uszyć dla nich koszule i nie może się odezwać aż do ukończenia zadania. Pamiętałam oryginalną opowieść jak przez mgłę, czytałam ją z 10 lat temu więc fajnie było do niej wrócić w innej formie. Od razu mogę powiedzieć, że bardzo mi się ten retelling podobał. Styl pisania autorki jest przyjemny, płynnie się go czyta i jest dość poważny. Cała książka jest poważna, smutna, ale ma w sobie nadzieję i przygodę. Sorcha (uwielbiam to imię) to bohaterka, która jest realna, da się z nią utożsamić. Każda z postaci w książce jest rozwinięta na tyle, żebyśmy poczuli przywiązanie, złość czy współczucie. Leigh Bardugo pisze dość spokojnie, ale czytelnik się nie znudzi. Bardzo doceniam fakt, że przez pierwsze kilkaset stron mamy tak naprawdę wstęp do opowieści, a potem autorka nie skacze z akcji do akcji, jest tam oddech, możliwość zorientowania się w sytuacji na spokojnie, a jednocześnie akcja idzie do przodu. ▪️▪️▪️▪️▪️▪️▪️▪️▪️▪️ Były momenty gdzie byłam bliska płaczu, zazwyczaj nie przepadam za historiami,które są zbliżone do dramatu, ale Córka lasu stała się wyjątkiem i dobrze się przy niej bawiłam, odczuwając całą gamę emocji. Książka ma magiczny klimat, super było dowiedzieć się nieco o tradycjach celtyckich. Bardzo podobają mi się irlandzkie imiona i nazwy np. świąt. Mogę wam polecić "Córkę lasu" z czystym sercem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2022 o godz 22:35 przez: Kinga
Sięgając po “Córkę lasu” weszłam w świat piękny, baśniowy i bogaty we wszystko, co w fantastyce lubię. Razem z główną bohaterką przeżywałam jej rozterki, wątpliwości, smutek, strach, radość czy złość, jednocześnie podziwiając jej siłę ducha i upór. Sorcha została wykreowana po prostu świetnie, jest rezolutna, bystra, dojrzała i na wskroś niezłomna, nawet kiedy przytrafia się jej coś strasznego, z czego konsekwencjami musi mierzyć się jeszcze przez długi czas. Niesamowicie przypadł mi do gustu wątek romantyczny, który był bardzo subtelny, nienachalny i wręcz nieoczekiwany. Idealnie wpasował się w historię i wzbudził we mnie całą paletę ciepłych odczuć. Historia uczucia Sorchy i pewnego młodzieńca jest momentami bolesna i przejmująca, bo niesie ze sobą kolejną serię wyrzeczeń i poświęceń - wszystko w imię miłości, która jak się okazuje, jest najsilniejszą magią. “Córka lasu” to wspaniała podróż. Czasem pełna brudu i niesprawiedliwości, ale tak jak w przyrodzie, tak i tutaj w końcu następuje równowaga. Styl autorki jest barwny i plastyczny, co bardzo pobudza wyobraźnię i przenosi nas do lasów, w których czają się istoty z celtyckich wierzeń. Sprawia, że i my, tak jak mieszkańcy Siedmiorzecza, czujemy się opanowani urokiem Czarownego Ludu. Ta powieść jest wspaniała w każdym calu i jeśli mielibyście przeczytać tylko jedną książkę fantasy, to niech to będzie właśnie ta! Polecam z całego serca!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-07-2021 o godz 16:20 przez: Catherine H.
Nie miałam świadomości, że Córka lasu to retelling, a mimo to z całą mocą poczułam ten niezwykły, baśniowy klimat, który nieraz zmroził mi krew w żyłach. Wszystko za sprawą lady Oonagh, wraz z przybyciem której w domu Sorchy wszystko się zmieniło... 🌿Inne retellingi, które czytałam, zawsze wydawały mi się odrobinę naciągane, nie czerpały z baśni aż tyle, a raczej były to ledwie drobnostki. Natomiast Córkę lasu czyta się jak baśń, jak coś z pogranicza rzeczywiści, jakby światy się tutaj przenikały i gdy słuchasz odgłosów lasu, czujesz, że mógłbyś tam przepaść, zniknąć... Magia unosi się na każdej stronie i odpowiada na rzeczywistość, rzeczywistość reaguje na magię szokiem, niedowierzaniem, by za chwilę to zaakceptować. Te dwa światy przenikają się tak normalnie, tak jakby stanowiły jedność. Nie spodziewałam się wątku romantycznego, a okazało się, że i dla miłości znalazło się miejsce. Przyznam, że to uczucie rozgrzało mi serce i chyba jest moim ulubionym wątkiem w całej historii 🥺 Już dawno nie spotkałam się z tak niewymuszoną, nieidealną relacją, w której mogłam dopatrywać się w każdym geście wyrazu miłości, bo bardzo długo bohaterowie nie chcieli się do tego przyznać. @filizankazmieta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2021 o godz 13:25 przez: Partycja
Córka Lasu to książka łamiąca serce, wciągająca i grająca na uczuciach czytelnika. To książka mojego życia. Z początku jest leniwie, dużo się mówi o miłości, o dodaniu, lojalności i rodzinie. Początek ani trochę nie przygotowuje nas na to co się będzie działo w fabule. Najpierw płyniemy lekko poprzez sielski klimat i lasy, a ten powoli ustępuje wpuszczając do tej wspaniałej scenerii coraz więcej mroku. Do tej pory jest scena w książce, której wspomnienie wywołuje u mnie wielkie wzruszenie. Córka Lasu to ten typ książki, z którą czytelnik nie chce się rozstać ani na chwilę, jednocześnie chcąc skończyć ją jak najszybciej oraz nie kończyć jej wcale. Pomimo sporych gabarytów czyta się ją błyskawicznie. Jest to historia pełna magii, ze złą macochą, klątwa i pachnąca ziołami. Wzrusza, wciąga i jest jedyna w swoim rodzaju. Książka, którą naprawdę warto poznać i pokochać. "To ty tworzysz zakończenie tej historii. Nikt inny. Możesz z nim zrobić, co zechcesz. Dla twojego bohatera jest tyle dróg, ile gałęzi ma wielkie drzewo. Są wśród nich cudowne i straszne, proste i pokręcone. Krzyżują się, rozdzielają i splatają, a ty możesz pójść którąkolwiek z nich."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-03-2020 o godz 06:29 przez: Bożena Muczyń
Już dawno żadna książka mnie tak nie zachwyciła jak "Córka lasu" Juliet Marillet. Fantastyczna historia przeplatająca się z baśnią o braciach zaklętych w łabędzie. Książkę czyta się jednym tchem, akcja jest niezwykle dynamiczna, dopracowana w każdym szczególe. Cały świat fantastyczny przedstawiony przez autorkę jest niezmiernie ciekawy i pobudza naszą wyobraźnię, a pisarka zadbała o to, aby atmosfera tajemnicy i wszechobecnego zła była wręcz namacalna. Książka wciąga i nie odpuszcza od pierwszej do ostatniej strony. Głównym atutem powieści są jej bohaterowie - nie tylko główna bohaterka Sorcha, ale także postacie poboczne. Nikt tu nie jest ani biały, ani czarny. Każdy wnosi coś do tej opowieści. Heroiczna walka Sorchy o zrzucenie klątwy ze swoich braci, jej droga pełna bólu, osamotnienia, cierpienia i często niezrozumienia, wywołała u mnie nie małe emocje. Muszę przyznać, że autorka miała świetny pomysł na tę historię i w pełni go wykorzystała. Nic, tylko czytać i czekać z niecierpliwością na wydanie następnych części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2021 o godz 10:12 przez: Czytotaj
Zanim sięgnęłam po „Córkę Lasu” nie znałam baśni napisanej przez braci Grimm. To napewno wpłynęło na to, że czytałam tą książkę, jakbym sama była pod działaniem jakiegoś czaru. Klimat tej książki jest iście baśniowy, ale jednocześnie brutalny, okrutny, przerażający. Nie zliczę, ile razy ta książka łamała mi serce. Mimo to, nie chciałam się z nią rozstawać nawet na chwilę. Ujęło mnie to, że bohaterzy nie byli idealizowani. Mieli swoje wady, nie byli nieustraszonymi wojownikami, przed którymi wrogowie samo uciekają. Byli tacy ludzcy i mimo baśniowego, magicznego klimatu, tacy realni. „Córka Lasu” to książka, którą każdy fan fantastyki powinien przeczytać! I się w niej zakochać. Moje serce zdobyła w całości. Byłam nią tak pochłonięta, że nie zauważyłam żadnych wad i niedociągnięć. Czuję, że będzie to mój ulubieniec września! I już zacieram ręce na kontynuację „Syn Cieni”, która czeka już na półce .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dom nad błękitnym morzem Klune TJ
4.7/5
37,43 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Boży ślepiec. Tom 1 Anna Stephens
4.7/5
32,29 zł
47,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zawód wiedźma Gromyko Olga
4.7/5
35,18 zł
46,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Real. Real. Tom 1 Evans Katy
4.5/5
25,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Głowa pełna duchów Tremblay Paul
4.3/5
23,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatnia z Krwi Pilch Aleksandra
4.1/5
26,73 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa List Hughes Kathryn
4.8/5
27,88 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mine. Real. Tom 2 Evans Katy
4.6/5
25,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podwieczność. Tom 1 Ashton Brodi
4.7/5
22,95 zł
37,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego