Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lange Anna Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Hrycyszyn Anna Książki | okładka miękka
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Clovis LaFay ma kłopoty rodzinne. Nieżyjący już ojciec miał reputację czarnego maga, znacznie starszy przyrodni brat jest wrogo nastawiony, a dzieci tego ostatniego... No cóż, na pewne zaburzenia nie ma jeszcze nazw - jest rok 1873 - co nie znaczy, że nie istnieją te zjawiska.

John Dobson, dawny przyjaciel Clovisa i nadinspektor świeżo utworzonej jednostki wydziału detektywistycznego londyńskiej policji metropolitalnej również ma liczne problemy. Z pieniędzmi nie jest najlepiej, z prowincji przyjechała młodsza siostra, podwładni krzywo patrzą na zwierzchnictwo młodego eksporucznika artylerii, a najgorsze, że w Londynie drastycznie brakuje egzorcystów!

Alicja Dobson waha się: zamążpójście czy pielęgniarstwo? Sęk w tym, że konkurenci się nie tłoczą, a zajęcia z magii leczenia na kursie pielęgniarskim okazały się nie całkiem tym, na co miała nadzieję. Clovis LaFay chętnie służy pomocą w tym drugim problemie, a kto wie, może i w pierwszym? Chociaż czegoś się jakby boi...

"Wiktoriański podwieczorek z przygodą i magią. Z nekromantą, sufrażystką i rodową klątwą do kompletu. Pyszne."
Aneta Jadowska

"XIX wiek, Anglia, magia, cokolwiek sfatygowani dżentelmeni i szemrane interesy w niebezpiecznych dzielnicach miasta. Powieść Lange udanie przywołuje klimat wiktoriańskiej fantasy z sympatycznym przygodowym sznytem."
Michał Cetnarowski, "Nowa fantastyka"

"Powieść, jej główna żeńska bohaterka oraz autorka mają przynajmniej jedną wspólną cechę: prawdziwą moc. Pierwsza potrafi ukraść całą noc, druga udowodnić zadufanym w sobie magom, że warto kształcić kobiety w dziedzinie magii, a trzecia wykreować świat tak solidny i fascynujący, że po kilkudziesięciu stronach lektury przyćmiewa ten realny."
Sylwia Skorstad, "Republika kobiet"

"Zaskakujące zderzenie pisarskiej elegancji Susanny Clarke z poczuciem humoru godnym Terry’ego Pratchetta. Brytyjskie w każdym calu, chociaż napisane z iście polską fantazją."
Mateusz Uciński, "Gazeta.pl"


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu
Autor: Lange Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-08-17
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 136 x 211
Indeks: 19998244
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
44
4
19
3
8
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
61 recenzji
12-09-2018 o godz 11:03 Paulina Tyszka dodał recenzję:
Sam tytul zapraszał żeby ją przeczytać. Książka bardzo wciągająca. Świetne połączenie kryminału z magia a do tego lekki wątek miłosny. Mam nadzieje ze powstaną kolejne części bo mam mały niedosyt 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2017 o godz 17:42 Anonim dodał recenzję:
Sam tytuł do mnie "przemówił", i aż prosił, by zajrzeć do tej książki. Okładka też była niczego sobie, a opis już w ogóle zachęcał do czytania. Książka jest wciągająca, intrygująca od pierwszych stron, a nawet pierwszych zdań. Im dalej się człowiek posuwa w czytaniu tym jest bardziej wciągająca. Wprost nie mogłam się oderwać, a retrospekcje wzbogacały jeszcze treść rozdziałów i dawały wiele wyjaśnień, co bardzo mi się podobało. Książka wprost stworzona dla mnie. Kryminał z magią plus delikatnie wpleciony wątek miłosny. Po jej zakończeniu nie wiedziałam, co mam ze sobą zrobić,(bardzo dobry objaw, przy skończeniu czytania książki). Mam nadzieje, że albo będzie więcej tomów tej serii, albo więcej książek tego rodzaju, w których będę się mogła wprost zakochać <3. Gorąco polecam ! ! ! <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-06-2017 o godz 11:31 Attra dodał recenzję:
Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu, to debiutancka powieść Anny Lange. Akcja jest osadzona w alternatywnej Anglii w czasach wiktoriańskich, gdzie magia i nekromancja są na porządku dziennym, a w słynnym Scotland Yardzie powstaje podwydział do spraw przestępstw magicznych. Głównymi bohaterami powieści jest rodzeństwo Dobsonów – Alicja i John, oraz tytułowy Clovis LaFay, nekromanta, pochodzący ze znanego z magicznych umiejętności rodu. Ojciec Clovis był znanym czarnym magiem, posądzanym o wszystko co najgorsze (nie bez powodu zresztą). Ród LaFay ma dość mroczną historię, a reakcją na Colvisa bywa często pytanie „z TYCH LaFay?”. Na powieść Anny Lange trafiłam całkowicie przypadkiem, zresztą jak na dużą ilość książek, które wpadają w moje ręce. Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu, to mieszanka fantasy, kryminału i powieści obyczajowej. Autorka świetnie wpasowała w czasy wiktoriańskiej Anglii magię i wszystko co powiązane z gatunkiem fantasy. Jednocześnie bardzo rzetelnie oddała realia XIX wieku, z jego wszystkimi prawami i konwenansami. Bohaterowie, pomimo, że dość postępowi, poruszają się jednak wśród wytyczonych ram i norm społecznych. Klimat tamtych czasów, w połączeniu z magią daje świetny efekt. Autorka dobrze kreśli swoich bohaterów, jesteśmy w stanie dokładnie ich poznać, nie tylko dzięki bieżącej akcji, ale również dzięki licznym retrospekcjom. Dodatkowo akcję śledzimy z punktu widzenia trójki głównych bohaterów, co pozwala mieć dokładny wgląd w wydarzenia. Akcja powieści nie pędzi na złamanie karku, ale jest dynamiczna i ciekawa. Natomiast mylący może być opis książki. Nie jest to powieść o kolejnych kryminalnych zagadkach do rozwiązania, choć przez całą powieść przewijają się kolejne sprawy, którymi będzie się zajmował Clovis. Nie są one jednak mocno rozwinięte, dopóki nie „połączą” się z główną intrygą powieści, która nie jest zarysowana od początku, ale w skutek różnych, zdawałoby się przypadkowych wydarzeń, nabierze znaczenia i zdominuje fabułę. Byłam przekonana, ze nekromancka magia, brutalne morderstwa i gwałty, opętania, to będzie zdecydowanie bardziej mroczny klimat… Tak nie jest, powieść prócz wyżej wymienionych elementów zawiera również wątek dyskryminacji kobiet ( w tym wypadku jeśli chodzi o prawo i możliwość studiowania magii) oraz odpowiedzialności dzieci za winy rodziców. Zwłaszcza ten ostatni wątek jest mocno zaakcentowany na przykładzie Clovisa. Mimo, że spodziewałam się czegoś trochę innego, to to co zaoferowała mi Anna Lange przypadło mi do gustu. Akcja jest naprawdę wciągająca, świetnie oddane realia wiktoriańskiej Anglii, ciekawa magia i bohaterowie, których da się bez problemu polubić. Do tego odpowiadające mi poczucie humoru i wątek miłosny, który jest jedynie tłem, a nie głównym motywem. Lektura powieści Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu, to prawdziwa przyjemność i chętnie sięgnę po kolejne powieści, jeśli autorka je napisze. Wydaje się to być oczywiste patrząc na zakończenie, które otrzymujemy. Jest to szeroko otwarta furtka do kolejnych tomów o przygodach Clovisa. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2017 o godz 21:24 Wąchając książki dodał recenzję:
Po Magiczne akta Scotland Yardu, tak wolę tytułować tę książkę, sięgnęłam zupełnie spontanicznie. Na początku pomyślałam, że jest to jakiś zagraniczny autor, który zna się na rzeczy, jeśli chodzi o wiktoriańską Anglię. Później, zupełnie przypadkiem, dowiedziałam się, że Anna Lange jest Polką, co całkowicie osłabiło mój entuzjazm. Nie uważam, żeby Polak dobrze oddał klimaty XIX-wiecznych Wysp, w czym autorka mnie utwierdziła. Prawdę mówiąc, myślałam, że Lange zmieni mój stosunek do rodzimych twórców, że jeszcze jest nadzieja, ale Magiczne akta były dokładnie takie, jak się spodziewałam. Nie będę ukrywać, że miałam dziwne odczucie, że ta książka była jednym wielkim, a na dodatek niezbyt dobrym wprowadzeniem do historii, po którą już raczej nie sięgnę. Chciałam na początku zaznaczyć, że nie jest to bardzo zła książka. Ma wiele wad, ale trzeba wziąć pod uwagę, że jest to debiut - chociaż niezbyt udany. Przede wszystkim trudno mi jest określić czego dotyczyła książka, jaki był główny wątek i przede wszystkim gatunek, oprócz tego, że jest to fantastyka, a bohaterowie potrafią czarować. Można by w ostateczności pokusić się o stwierdzenie, że autorka pokazała nową stronę magii, ale zupełnie mnie to przekonało. Dużo było o nekromancji, która do tej pory bardzo mnie ciekawiła, ale w tej pozycji wyszło na to, że nekromanta to właściwie robi wszystko i nic. Jednak najbardziej irytujące okazały się trzy sprawy, przez które nie mogłam do końca wgryźć się w całą historię: książka z błędami, którą miała w posiadaniu panna Alicja Dobson. Na serio, ten wątek ciągnął się przez kilkadziesiąt stron z czego ewoluował w jakiegoś nudnego potwora. Druga rzecz, to tajemniczość, która moim zdaniem była słabo zaakcentowana, nie wzbudzała pragnienia poznania rozwiązania zagadki, a wręcz odstraszała. Zamiast chcieć więcej, pragnęłam zapomnieć o tej książce raz na zawsze. A ostatni mankament, to język czy też narracja. Przez całą powieść czułam się, jakby wytłumaczenie rzeczy było co najmniej łaską, a wszystko co dzieje się w książce: relacje między bohaterami i ich stosunki z magią były tak oczywiste, że to aż śmieszne, żeby wszystko tłumaczyć. Raz akcja poszła w dobrym kierunku, ale koniec końców tylko jeszcze bardziej pogubiłam i zniechęciłam. Największym plusem był główny bohater, chociaż żałuję, że było go tak stosunkowo mało na początku. Clovis, ponieważ założyłam, że jest on głównym bohaterem, był niezwykle interesujący. Bardzo ciekawiły mnie jego magiczne zdolności, co autorka, jakby na złość, pomijała i bardziej skupiała się na rodzinnych waśniach, których nawet do końca nie zrozumiałam. Podobała mi się niezależność pana LaFay i jego zagadkowe, ale otwarte podejście do życia i magii. Był inteligenty, pracowity i zdolny. W powieści było jeszcze wiele, wiele bohaterów, o których szybko zapominałam. Nie odznaczali się niczym szczególnym, a przywołanie ich w mojej pamięci wymagało cofnięcia kilku stron. Jak na mój gust, było ich za dużo, jak na tak nikłą obecność w całej historii. Odznaczali się tylko John, który bardzo mnie irytował, ponieważ nie przejawiał żadnych konkretnych cech, oraz jego siostra Alicja, której też nie zdołałam ogarnąć. Tak jak wspomniałam wcześniej, atmosfera była ciężka. Czytałam już kilka książek, gdzie akcja osadzona została w XIX-wiecznej Anglii i po prostu przepadałam wśród pięknych sukien, tańców czy wystawnych bali. A w przypadku powieści Lange nie mogłam się wczuć. Miałam wrażenie, że autorka w ogóle nie wzięła pod uwagę stanu faktycznego, ale po prostu strzelała na chybił trafił. Niestety, nie jestem na tyle obyta w temacie, żebym mogła to stwierdzić na pewno, ale takie jest moje wrażenie. Do tego ten charakterystyczny, jak ja to mówię: polski język. Nie napiszę, że polecam albo nie polecam, ponieważ spotkałam się już z osobami, które nie przepadają za tego typu powieściami, a bardzo ta pozycja bardzo im się podobała. Mnie osobiście nie przypadł do gustu i na pewno nie sięgnę po kontynuację. Przykro mi z tego powodu, ponieważ do ostatniej strony wiązałam z tą książką duże nadzieje i nie poddawałam się. Uważam, że Magiczne akta Scotland Yardu miały większy potencjał, który nie został nawet w jednym procencie wykorzystany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
28-01-2017 o godz 14:02 Kaga dodał recenzję:
//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/01/53-clovis-lafay-magiczne-akta-scotland.html Witaj w wiktoriańskim Londynie! Sztywne konwenanse, gorsety, obyczajowość i moralność zgoła odmienna od współczesnej... i magia. Dodajmy do tego podwieczorek, na którym będzie dużo herbaty, biszkoptowe ciasto z kajmakiem, nekromanta, sufrażystka i problemy rodowe - nic, tylko rozsmakować się i wraz ze służbą podsłuchiwać, o czym państwo plo czy państwu nie potrzeba mleczka do herbaty! W roku pańskim 1873, pod rządami łaskawie panującej królowej Wiktorii, przy szumie halek i w sztywnych gorsetach, z eleganckim melonikiem na głowie - może wydarzyć się wszystko. Wliczając w to okazjonalnie pojawiające się ghule, duchy i równie okazjonalne opętania. Stąd też myśl, by powstał specjalny oddział Scotland Yardu - a zatrudnienie w nim znajduje równie specjalny człowiek... Clovis La Fay. Pochodzący z arystokratycznego rodu młody nekromanta ma jednak pewien problem. Starszy brat go nie toleruje, a dzieci tegoż - cóż. Krótko mówiąc, do stryja miłością nie pałają również. Do tego ród od zawsze zajmował się czarną magią, z niekoniecznie szlachetnych pobudek, co bardzo Clovisowi przeszkadza. Przyjaźni się przy okazji z podinspektorem Johnem Dobsonem, szefem specjalnego Podwydziału Spraw Magicznych Londyńskiej Policji Metropolitarnej. Gdy dostaje propozycję, by zostać konsultantem tam, nie czeka długo - zwłaszcza, że po ulicach chadzają ghule, duchy również upominają się o swoje, a przypadkowe opętania i porwania młodych dziewcząt stają się cokolwiek podejrzane... Sprawy komplikują się, gdy siostra Johna, swoista sufrażystka, Alicja - korzysta z jego pomocy, dotyczącej nauki czarów i anatomii.Skorzystałaby zapewne z innych opcji, ale konwenanse, status społeczny oraz - nazwijmy to "drobnymi komplikacjami" - stoją im póki co, na drodze. Oczywiście, to nie wszystko. Mamy jeszcze pościgi, gadającą czaszkę, konwenanse i wymogi epoki, poczucie, że sztywny gorset edukacji drażni nas i ogranicza. Do tego świetnie skonstruowaną intrygę oraz genialny, wyraźny klimat wiktoriańskich czasów, z zachowaniem (przynajmniej w większości, bo drobne przesunięcia kilka lat w przód czy tył to prawie nic) historyczności. A fakt, że jest magia, że się jej używa? To dodaje kolejnego, intrygującego smaczku całości. Doskonały humor, który niejednokrotnie mnie rozbawił, akcja widziana z perspektywy nie jednej, ale kilku osób - czy można chcieć więcej? Można. Tego typu powieści, które swoją lekkością zachwycają, sprawiają, że trudno oderwać się od tekstu. Bohaterowie? Są dobrze wyważeni, związani w konwenansach epokowych. Clovis zamknięty jest w poczuciu rodowej klątwy, John i Alicja - choć pochodzą z niższej warstwy społecznej, również mają swoje problemy. Duża zaletą był fakt, że autorka nie bała się swoich bohaterów okaleczyć, opętać, a nawet pobić czy... zgwałcić. W powieści bowiem poruszony został i ten, bardzo trudny wątek - wprawdzie jako element poboczny, ale charakterystyczny, pokazujący, jak kwestię gwałtu - przysłowiowo - "zamiata się pod dywan" w wielu środowiskach. To, plus żywy język, humor, kreacja postaci na wysokim poziomie - to wszystko zdecydowanie zachęca do przeczytania książki. W całokształcie? Czytało się ją bardzo dobrze, ale troszkę brakowało mi jednak samych "Magicznych Akt", nieco bardziej zagmatwanej intrygi, a może nieco więcej... wiktorianizmu, klimatu grozy rodem z powieści Mary Shelley albo mistrza Byrona? Bo nie oczekiwałam już na pewno niczego w deseń Charlesa Baudelaire'a - liczyłam jednak, że opowieść o nekromancie, ghulach, duchach będzie ciut mroczniejsza. Okazuje się, że snucie historii o opętanym kuzynie, nienawiści i chorych (niemal dosłownie) fascynacjach i podnietach może całkiem nieźle zastąpić oczekiwania. Anna Lange w swojej powieści zgrabnie połączyła wątki fantastyczne, historyczne i kryminalno-obyczajowe, więc sądzę, że każdy, kto sięgnie po "Clovisa La Fay: Magiczne akta Scotland Yardu" będzie zadowolony. Za możliwość recenzji tej książki dziękuję wydawnictwu SQN.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
18-11-2016 o godz 10:13 Iwona_C_ dodał recenzję:
Clovis LaFay to debiutancka powieść Anny Lange (jest to pseudonim autorki). Mimo tego, że intryga w książce nie jest może odkrywcza, gdyż bazuje na znanych schematach to powieść mnie dosłownie oczarowała. Autorka odtworzyła klimat powieści obyczajowych i kryminalnych charakterystyczny dla utworów XIX-wiecznych pisarzy. Początkowo może to stwarzać trudności dla czytelnika przyzwyczajonego do współczesnych powieści, jednak im dłużej czytamy, tym powieść bardziej wciąga.

http://www.czytajac.pl/2016/11/clovis-lafay/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2016 o godz 19:14 kastepien dodał recenzję:

Epoką wiktoriańską interesuję się już od kilku lat. Uwielbiam czytać ponadczasowe książki napisane przez siostry Bronte, Dickensa czy Austen. Fascynuje mnie towarzysząca im swego rodzaju magia. Chętnie sięgam również po powieści napisane przez współczesnych autorów, ale umiejscowione w XIX-wiecznej Anglii. To właśnie dlatego sięgnęłam przez niedawno wydanego Clovisa LaFay'a, opowieść o nekromantach, kinemantach i magicznym wypadkom.


Jest rok 1873. Wielką Brytanią nadal rządzi królowa Wiktoria. W londyńskim Scotland Yardzie powstaje jednostka zajmująca się nadzwyczajnymi sprawami wymagającymi kontroli policyjnej i detektywistycznej. To wydział do spraw magicznych. W końcu Anglia to nie tylko eleganccy dżentelmeni i ubrane w wytworne suknie kobiety. To również magiczne zdolności części mieszkańców różnych warstw społecznych. Kiedy do jednostki dołącza Clovis LaFay, pracy ciągle przybywa. Jak poradzi sobie ze sprawami dotyczącymi duchów, ghuli i morderstw z użyciem magii?

Jak pisałam już wiele razy, niechętnie sięgam po polskich autorów. Tym razem przekonała mnie właśnie epoka wiktoriańska jako tło powieści. Uwielbiam towarzyszącą jej atmosferę pełną tajemniczości. Anna Lange świetnie wczuła się w ten klimat i pokazała go w swojej powieści. Pojawiają się tu nazwy londyńskich ulic, wykorzystany został motyw sufrażystek i zagadek rodem z Sherlocka Holmesa.

Tym, co zasługuje na szczególną uwagę, jest kreacja bohaterów. To właśnie temu u autorka poświęciła największą część książki. Poznajemy Clovisa - mężczyznę chcącego odciąć się od wizerunku swojej arystokratycznej rodziny, pragnącego żyć z dala od rodowych intryg i niesprawiedliwości. Jego przyjaciel, John, pochodzi z niższej warstwy społecznej. LaFay'owi nie przeszkadza to jednak. Wręcz przeciwnie - obdarza Dobsona ogromnym zaufaniem. Nie kryje też zainteresowania jego siostrą, Alicją, uczącą się w szkole dla pielęgniarek kobietą, w której rodzi się poczucie niesprawiedliwości wobec nierównego traktowania płci. Wymieniona wyżej trójka to postaci główne. Na przestrzeni czterystu pięćdziesięciu stron poznajemy również wielu bohaterów drugoplanowych, którzy nadal pozostają wyrazistymi dającymi się zapamiętać charakterami.

Przez skupienie się na bohaterach cierpi jednak oś fabularna. Zostaje zdominowana, zepchnięta na dalszy plan. Ciężko przez to wczuć się w akcję i dać się porwać książce. Nie pomaga w tym również język. Przeważają zdania wielokrotnie złożone, w których całkiem łatwo się pogubić. Szczególnie przez pierwsze kilkadziesiąt stron.

Choć Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu ma swoje minusy, uważam tę powieść za udany debiut. Anna Lange świetnie odwzorowała klimat epoki, pokazała różnice społeczne, problemy, z którymi borykali się Wiktorianie, zwracając uwagę m.in. na rozwijającą się w tamtym okresie emancypację kobiet. Mimo że początkowo ciężko było wciągnąć się w fabułę, książka okazała się ciekawą, pełną tajemniczości i klimatyczną pozycją, którą serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2016 o godz 18:50 Zaczytany w Książkach dodał recenzję:
Anna Lange to pseudonim doktor habilitowanej w dziedzinie chemii zatrudnionej na stanowisku profesora nadzwyczajnego na jednej z warszawskich uczelni wyższych, autorki licznych publikacji na temat widm (molekularnych). Karierę naukową łączy z fascynacją światami fantastycznymi, a także klasyczną powieścią kryminalną i literaturą XIX wieku. Inspirują ją w równej mierze Brandon Sanderson, Lois McMaster Bujold, Jane Austen, P.G., Wodehouse, Agata Chrsitie i Boris Akunin. Clovis LaFay jest jej debiutem powieściowym.* John Dobson jest nadinspektorem jednostki wydziału detektywistycznego. Nie przelewa mu się, do miasta przyjeżdża jego młodsza siostra, a ludzie nie są zbyt zadowoleni, że młoda osoba zajmuje takie stanowisko. Clovis LaFay musi uporać się z problemami rodzinnymi. Alicja Dobson nie wie, co wybrać: związek małżeński czy pielęgniarstwo. Utwór został napisany lekkim i plastycznym językiem. Czyta się go bardzo szybko. Im jest się dalej, tym z coraz większą ciekawością zanurza się w tę magiczną historię. Jest i wiktoriański romans, i humor, i akcje przepełnione grozą. Anna Lange to pisarka, o której na pewno będzie jeszcze głośno. Najlepsze to to, iż autorka nie podąża schematami, tylko wytycza swoją własną drogę. Od dłuższego czasu chciałem sięgnąć po dobrą książkę fantastyczną, aby oderwać się trochę od kryminałów. W końcu natrafiłem na Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu … jestem zachwycony tym dziełem. Najbardziej spodobał mi się oryginalny i niebanalny pomysł, który został bardzo dobrze wykonany. Nie ma momentów bez magii i nudy. „(...) Clovis LaFay właśnie wchodził w wiek, gdy wszystko wie się najlepiej, nie było sensu ciągnąć rozmowy.” Autorka bardzo dogłębnie zagłębiła się w historię epoki wiktoriańskiej. Widać to przede wszystkim w szczegółach, którymi nas raczy. Mamy trzech narratorów – Clovisa LaFaya oraz Alicję i Johna Dobsonów. Dzięki temu zabiegowi o wiele lepiej ich poznajemy. Autorka skupiła się na ich psychologii oraz zasadach, które panowały w XIX wieku, dzięki czemu są oni jeszcze bardziej wiarygodni i żywi. „Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu” to świetne połączenie kryminału z fantastyką oraz romansem. Podsumowując: koniecznie sięgnijcie po ten utwór, jeśli szukacie dobrej polskiej książki fantastycznej. Gwarantuję, że spodoba wam się ona, ba, wręcz się nią zachwycicie. Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non. Tytuł: „Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu” Autor: Anna Lange Wydawnictwo: Sine Qua Non Seria: Imaginatio Korekta: Monika Pasek Okładka: Paweł Szczepanik Rysunek na okładce: Dominik Broniek Wydanie: I Oprawa: miękka (ze skrzydełkami) Liczba stron: 444 Data wydania: 17.08.2016 ISBN: 978-83-7924-671-7 * Źródło – skrzydło okładki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
05-11-2016 o godz 07:57 Aneta Troć dodał recenzję:
Książka przenosi nas do roku 1873 do wiktoriańskiego Londynu, ale nie takiego znanego z kart historii. Obok przystojnych dżentelmenów w cylindrach i pięknych damach strojnych w gorsety, na ulicach miasta przechadzają się wszelakie magiczne stworzenia i zdecydowanie nie są one dobrze nastawione do człowieka. Co jest zrozumiałe, rząd postanawia utworzyć specjalny organ mający na celu ujarzmienie tego paranormalnego zjawiska. A my, oczarowani czytelnicy obserwujemy tę walkę z perspektywy trzech niezwykłych bohaterów - tajemniczego Clovisa LaFaya, nadinspektora Johna Dobsona oraz jego siostry Alicji Dobson. I za ich sprawą wpadamy zupełnie w niesamowity świat i z zapartym tchem śledzimy akcję:)

Zakochałam się w książce Anny Lange. Nie mogę uwierzyć, że ta pani debiutuję tą powieścią, ponieważ pisze w sposób wzbudzający mój zachwyt. Uważam za doskonały pomysł - przedstawić alternatywną wersję wiktoriańskiego Londynu i nadać mu tak mroczny klimat, pełen magii i zagadek, a do tego przedstawić kilka prawdziwych faktów z życia ludzi tamtego okresu. Przy lekturze bawiłam się świetnie i jestem pewna, iż każdy znajdzie w tej powieści coś, co go zafascynuje. Pochłania się ją "na raz" - język, humor i mnóstwo akcji z pewnością przy tym pomaga. Zaręczam, że nie będziecie się przy niej nudzić:)


Nade wszystko ukochałam bohaterów wykreowanych przez autorkę. Te postacie są pełnokrwiste, niebanalne i takie... realne. Trudno jest mi uwierzyć, iż powstały tylko w umyśle pisarki. Największe wrażenie zrobiła na mnie oczywiście damska część z trio protagonistów. Alicję polubiłam już od jej pierwszego "występu" na kartach "Clovisa...". W niezwykły sposób łączy w sobie mentalność XIX-wiecznej kobiety walczącej o swoje prawa i rolę w tym alternatywnym magicznym świecie. Mężczyźni również zwracają na siebie uwagę. Właśnie to jest najlepsze w tej powieści - istne studium charakterów. Uwielbiam także humor jaki wręcz wysypuje się chwilami z dialogów. Uśmiechnęłam się nie raz śledząc rozmowy bohaterów.


Wspomniałam już wcześniej, iż powieść przedstawia pewne fakty z życia mieszkańców XIX-wiecznego Londynu. Są to pewne smaczki, które sprawiają wielką radość takiej miłośniczce historii tamtego okresu. Książka bowiem nie tylko bawi, ale nawiązuje do, na przykład, egzystencji biednych dzieci, jakie były wykorzystywane do ciężkiej pracy w ogromnych fabrykach industrialnej Anglii. Ukazana również zostaje walka kobiet o swoje prawa, chociaż w nieco odmiennej formie:)

Chciałabym również wspomnieć, że bardzo podoba mi się strona wizualna książki. Okładka jest PRZECUDOWNA. Kiedy po raz pierwszy dotknęłam tego dzieła, nie mogłam się napatrzeć. Pozycja pod względem graficznym to sam zachwyt:) SQN nigdy nie zawodzi pod tym względem, więc nie powinnam się dziwić, ale nie sądziłam, iż jest tak doskonale w rzeczywistości.

Już teraz - kilka dni po lekturze - marzę o tym, by przeczytać kolejną książkę Anny Lange. Sądzę, że stanie się jedną z moich ukochanych autorek. Czekam wobec tego z niecierpliwością na jej kolejne pozycje, a Was serdecznie zachęcam do zagłębienia się w magiczny świat alternatywnego Londynu:)

http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2016 o godz 00:15 martad87 dodał recenzję:
Debiutancka powieść Anny Lange "Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu" została przyjęta bardzo entuzjastycznie. XIX-wieczny Londyn, w którym magia jest czymś zupełnie normalnym, oczarował czytelników książki. Pozytywne recenzje sypały się z każdej strony, dlatego też postanowiłam sama przekonać się, o co tyle szumu. Czy Annie Lange udało się rzucić urok także i na mnie?

Rok 1873, Londyn. Do kraju, po kilkuletniej tułaczce po Europie, powraca Clovis LaFay, zdolny nekromanta i drugi syn zmarłego hrabiego Bedford, o którym krążą pogłoski, iż parał się czarną magią. Niedługo potem jego drogi przecinają się z Johnem Dobsonem, dawnym kolegą z czasów szkolnych, który obecnie jest nadinspektorem w niedawno utworzonym Podwydziale Spraw Magicznych Londyńskiej Policji Metropolitalnej. Można rzec, że LaFay spada Johnowi z nieba, bowiem policja cierpi na brak egzorcystów. Clovis przyjmuje stanowisko konsultanta w jednostce Dobsona, gdzie wkrótce będzie miał okazję wykazać się swoimi niezwykłymi zdolnościami. Jego wiedza przysłuży się jednak nie tylko policji. Alicja, siostra Johna, chce zostać pielęgniarką i nauczyć się magii leczniczej, a Clovis chętnie jej w tym pomoże. Jak jego pojawienie się wpłynie na życie rodzeństwa Dobson?

Przyznać muszę, że początki z tą książką nie należały do najłatwiejszych. Autorka rzuca czytelnika na głęboką wodę. Nie tłumaczy reguł rządzących wykreowanym przez siebie światem, lecz liczy na to, że czytelnik z czasem sam je pojmie i się w nich odnajdzie. Koniec końców w pewnym momencie tak się właśnie dzieje, jednak zanim to nastąpiło, trudno było mi się wkręcić w fabułę. Potem na szczęście była to już tylko czysta przyjemność.

Akcja powieści rozgrywa się w XIX-wieczny Londynie. Już samo to brzmi bardzo zachęcająco. Autorce udało się bardzo wiarygodnie oddać klimat tamtych czasów. Różnice klasowe, pozycja kobiet w społeczeństwie, dbałość o zachowanie zgodne z wymogami etykiety – to wszystko tutaj znalazło swoje odzwierciedlenie. Wyjątkowy klimat powieść zawdzięcza także intrygująco wprowadzonej magii. W wykreowanym przez Annę Lange świecie część ludzi rodzi się ze zdolnościami magicznymi, które, o ile są rozwijane, mogą otworzyć przed nimi drzwi do ścieżki kariery magicznej. Kinemanci, piromanci, nekromanci, magiczni poszukiwacze i uzdrowiciele żyją pośród zwykłych ludzi. To jednak nie wszystko. W tym świecie istnieją także różne byty niematerialne, często groźne dla zwykłego śmiertelnika.

W "Magicznych aktach Scotland Yardu" odnajdziemy wiele świetnie wykreowanym postaci. Każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa. Na pierwszy plan wysuwają się trzy z nich: tytułowy Clovis LaFay, John Dobson oraz jego siostra, Alicja. Ta trójka bohaterów stanowi bardzo apetyczne połączenie. Clovis jest czarną owcą w swojej rodzinie, ale w jego przypadku jest to jeden z największych komplementów, jakim można go obdarzyć. Prawość jest drugą naturą Johna Dobsona. Czego by nie zrobił, na pewno będzie to moralnie nienaganne. Alicja jest bardzo ambitna, chciałaby coś osiągnąć w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Nie chcę więcej zdradzać na ich temat. Pozostawiam Wam przyjemność bliższego ich poznania. Wiem jedno – na pewno się z nimi zaprzyjaźnicie.

Anna Lange prowadzi swoją opowieść dwutorowo. Rozdziały, w których rozgrywa się obecna akcja, poprzetykane są rozdziałami retrospektywnymi, w których autorka odsłania przeszłość głównie Johna i Clovisa, pokazuje początki ich znajomości. To bardzo pomysłowy zabieg i czyni on powieść jeszcze ciekawszą.
Akcja powieści ma początkowo stonowane tempo, które z czasem nabiera rumieńców. Nie brak zaskakujących zwrotów. Zakończenie trzyma w napięciu i sugeruje, że z Clovisem jeszcze się spotkamy. Bardzo jestem ciekawa, co wydarzy się dalej.

"Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu" to naprawdę udany debiut. Mało tego, w żadnym stopniu nie czuje się, że jest to debiut. Jeśli lubicie klimaty XIX-wiecznego Londynu i powieści fantastyczne, to jest zdecydowanie książka dla Was. Polecam!

Tekst pochodzi z mojego bloga: zaczytana-dolina.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2016 o godz 21:32 Paulina dodał recenzję:
Co otrzymamy dodając do siebie kryminał, magię i klimat Londynu w epoce wiktoriańskiej?

Do zapoznania się z tą książką w głównej mierze zachęciła mnie przepiękna i trochę mroczna okładka, a że opis wydawał mi się interesujący.. - postanowiłam się skusić. I nie żałuję.

Powieść to naprawdę świetny debiut polskiej autorki, która mimo wysoko postawionej poprzeczki zdołała stworzyć coś wyjątkowego i oryginalnego.

Świat wykreowany w książce jest dość skomplikowany i z początku trudno jest się w nim połapać. Przed przeczytaniem warto jest się orientować w tych najistotniejszych kwestiach - u Anny Lange magia jest czymś powszechnie znanym, a do czarowania nie potrzeba żadnej różdżki, ani innych przedmiotów. U każdego maga występuje "potencjał magiczny" (jest on na bardzo różnych poziomach), a podczas "czarowania" magia się"zużywa". Istnieją też różne dziedziny magii, w których można się specjalizować.

Tyle jeśli chodzi o stronę techniczną, teraz przejdźmy do konkretów ;)

W powieści mamy do czynienia z wieloma wątkami - jest główny wątek kryminalny, wątek romantyczny (który niesamowicie przypadł mi do gustu!), różne kłopoty rodzinne i wiele, wiele innych. Nie można narzekać na nudę!
Ponadto, po każdym rozdziale mamy retrospekcje, które rzucają sporo światła na decyzje i zachowanie bohaterów oraz pomagają czytelnikowi lepiej ich poznać.
A jeśli już chodzi o bohaterów - nie będę obiektywna, bo niesamowicie ich pokochałam! Mamy np. cudowną Alicję - silną i niezależną kobietę, mamy Clovisa - skrytego w sobie, niezwykle inteligentnego nekromantę, gotowego do wielu poświęceń, Johna Dobsona - utalentowanego maga, który nie raz dowiódł swej odwagi... Mamy też naprawdę przerażające "czarne charaktery" - pełna różnorodność.
Autorka tworzy naprawdę świetne postacie, a jej styl pisania jest bardzo przyjemny w odbiorze. Cieszę się, że nie próbowała naśladować pisarzy z tamtego okresu, bo dzięki temu książka zyskała na wyjątkowości.
A co jeszcze mnie urzekło?
Niespodziewane zwroty akcji, klimat "Magicznych akt Scotland Yardu", niepowtarzalne poczucie humoru autorki i trudna tematyka, której się podjęła.

Co prawda w powieści są pewne niedociągnięcia historyczne, jednak wszystko jest objaśnione w przypisach na końcu powieści. Ja chylę czoło przed Panią Lange, bo nie wyobrażam sobie ile pracy musiała włożyć by stworzyć tą książkę.

Podsumowując, "Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu" ląduje na mojej liście ulubionych książek tego roku, a mi pozostaje czekać na kolejne dzieła tej autorki.
Z całego serducha polecam!


http://regalnapoddaszu.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2016 o godz 21:31 Paulina dodał recenzję:
Co otrzymamy dodając do siebie kryminał, magię i klimat Londynu w epoce wiktoriańskiej? Do zapoznania się z tą książką w głównej mierze zachęciła mnie przepiękna i trochę mroczna okładka, a że opis wydawał mi się interesujący.. - postanowiłam się skusić. I nie żałuję. Powieść to naprawdę świetny debiut polskiej autorki, która mimo wysoko postawionej poprzeczki zdołała stworzyć coś wyjątkowego i oryginalnego. Świat wykreowany w książce jest dość skomplikowany i z początku trudno jest się w nim połapać. Przed przeczytaniem warto jest się orientować w tych najistotniejszych kwestiach - u Anny Lange magia jest czymś powszechnie znanym, a do czarowania nie potrzeba żadnej różdżki, ani innych przedmiotów. U każdego maga występuje "potencjał magiczny" (jest on na bardzo różnych poziomach), a podczas "czarowania" magia się"zużywa". Istnieją też różne dziedziny magii, w których można się specjalizować. Tyle jeśli chodzi o stronę techniczną, teraz przejdźmy do konkretów ;) W powieści mamy do czynienia z wieloma wątkami - jest główny wątek kryminalny, wątek romantyczny (który niesamowicie przypadł mi do gustu!), różne kłopoty rodzinne i wiele, wiele innych. Nie można narzekać na nudę! Ponadto, po każdym rozdziale mamy retrospekcje, które rzucają sporo światła na decyzje i zachowanie bohaterów oraz pomagają czytelnikowi lepiej ich poznać. A jeśli już chodzi o bohaterów - nie będę obiektywna, bo niesamowicie ich pokochałam! Mamy np. cudowną Alicję - silną i niezależną kobietę, mamy Clovisa - skrytego w sobie, niezwykle inteligentnego nekromantę, gotowego do wielu poświęceń, Johna Dobsona - utalentowanego maga, który nie raz dowiódł swej odwagi... Mamy też naprawdę przerażające "czarne charaktery" - pełna różnorodność. Autorka tworzy naprawdę świetne postacie, a jej styl pisania jest bardzo przyjemny w odbiorze. Cieszę się, że nie próbowała naśladować pisarzy z tamtego okresu, bo dzięki temu książka zyskała na wyjątkowości. A co jeszcze mnie urzekło? Niespodziewane zwroty akcji, klimat "Magicznych akt Scotland Yardu", niepowtarzalne poczucie humoru autorki i trudna tematyka, której się podjęła. Co prawda w powieści są pewne niedociągnięcia historyczne, jednak wszystko jest objaśnione w przypisach na końcu powieści. Ja chylę czoło przed Panią Lange, bo nie wyobrażam sobie ile pracy musiała włożyć by stworzyć tą książkę. Podsumowując, "Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu" ląduje na mojej liście ulubionych książek tego roku, a mi pozostaje czekać na kolejne dzieła tej autorki. Z całego serducha polecam! http://regalnapoddaszu.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
23-10-2016 o godz 20:03 Świat Książkoholiczek dodał recenzję:
Opis fabuły
Clovis LaFay wraca do Londynu po długich wojażach po świecie. Pochodzący z bogatego, znanego, lecz jednocześnie niezwykle kontrowersyjnego i wewnętrznie skłóconego rodu, młody nekromanta wie, że łatwo mu nie będzie. Spory rodzinne, tradycyjnie dadzą się we znaki, a na dodatek Clovisa zacznie ścigać reputacja ojca - czarnego maga. Pewnego dnia jednak na drodze młodego mężczyzny pojawia się John Dobson, dawny przyjaciel Clovisa z czasów szkolnych. Dobson, po ,,odejściu" z wojska został policjantem, a teraz staje na czele Podwydziału do Spraw Magicznych Londyńskiej Policji. Clovis poznaje też siostrę Johna, Alicję, która waha się: pielęgniarstwo czy zamążpójście? Do drugiego sensownych kandydatów brak, a kurs pierwszego okazuje się czymś abstrakcyjnym w porównaniu z jej wyobrażeniami. Należy też dodać, że w rodzinie Dobsonów pieniądze się nie przelewają. Ale kto wie, jak w tej sytuacji może namącić Clovis LaFay?

Opinia
Och, jak ja się bałam! Ale jednocześnie jak ja byłam ciekawa tej książki! No, ale od początku...
Czego się bałam? No cóż, w ostatnim czasie coraz więcej pisarzy umiejscawia swoje książki w wiktoriańskiej Anglii i coraz gorzej im to wychodzi. Obawiałam się kolejnej powieści, której autor wykaże się kompletną ignorancją tamtych czasów (w Clovisie... mamy rok 1873, czyli centrum, środek rozkwitu wiktoriańskiej Anglii). Na szczęście, autorka chyba jest równie zakochana w tamtej epoce, co ja i dzięki temu książka miała ten klimat, na którym zależało mi przy każdej powieści umieszczonej w tamtych czasach. Nienaganne maniery, co wypada, a co nie, małżeństwa dla majątku, uzależnienia oraz przeokropnie piękne i niewygodne stroje - to właśnie cały Clovis...! Wtedy pomyślałam sobie, że autorka chyba faktycznie jest Angielką, ale okazało się, że to warszawska doktor habilitowana w dziedzinie chemii. Więc tym bardziej należą się jej ukłony za znakomite oddanie realiów epoki.
Przez pewien czas bardzo trudno było mi ,,wgryźć się" w fabułę. Dopiero gdy w końcu sięgałam po tę powieść, zaczynała mnie interesować, ale z każdym odłożeniem na półkę chęć do czytania Clovisa... ulatywała sobie jeszcze dalej. Aż w końcu postanowiłam: Agnieszka, pan Oskar z SQN cię zabije, jak tego nie przeczytasz. I tak siedziałam po nocach, z Clovisem, pochłaniając po 100 - 200 stron każdej nocy. No i skończyłam. Od pewnego momentu nawet czytałam tę powieść z przyjemnością, bo losy Clovisa mnie wciągnęły i to bardzo. Potem, gdy tak myślałam nad recenzją, doszłam do wniosku, dlaczego czytanie sprawiało mi taką trudność. Po pierwsze, styl autorki. Na początku wydał mi się bardzo toporny i suchy, ale z czasem się do niego przyzwyczaiłam i zorientowałam, że to kolejny element tego, jak znakomicie Anna Lange oddała realia wiktoriańskiej Anglii. Po drugie, akcja bardzo powoli nabierała tempa. Pojawienie się głównego punktu kulminacyjnego zostało maksymalnie przeciągnięte w czasie i puenta musiała zadowolić się skromnym epilogiem. Potem jednak zwróciłam uwagę, jak dużo czasu i uwagi zostało dzięki temu poświęcone kreacji bohaterów. Ich charaktery mają ogromną ilość płaszczyzn, a retrospekcje, które pojawiają się w każdym rozdziale, pozwalają ukazać czytelnikowi ich przeszłość i dzięki temu lepiej zobaczyć, jak postacie dojrzały. Od razu daję przestrogę dla osób, które sięgną po Clovisa... (a musicie to zrobić!). Zwracajcie uwagę na relacje między bohaterami, nazwiska i nie omijajcie retrospekcji - potem nie będziecie wiedzieli, o co chodzi. W pewnym momencie, z przyczyn nieznanych, zupełnie nie ogarniałam, kto jest kim dla kogo. Te skomplikowane relacje rodzinne w rodzie LaFay nie dały mi spokoju do końca lektury.
Natomiast to, na co jeszcze muszę zwrócić uwagę to doskonale wykreowany sam alternatywny, magiczny Londyn. Różne rodzaje magów, ich specjalizacje, glyfy i wszystko inne stworzyło tak cudowny klimat, że nawet, jeśli komuś nie spodoba się fabuła (a jest genialna), powinien przeczytać Clovisa... dla samej kreacji Londynu. Anna Lange połączyła tu też ogromną ilość gatunków : fantasy, przygodówkę, młodzieżówkę, romans, kryminał i thriller. Jeśli jesteście fanami chociaż jednego z nich, biegnijcie po tę książkę i czytajcie, mimo że, tak jak u mnie, początki mogą okazać się trudne.
Co do wydania, to ta okładka to czysta zaje... zaczepistość! Natomiast jej ostatnia strona wygląda niczym strona z londyńskiej gazety z tamtych czasów. No i skrzydełka, dzięki którym rogi okładki nie są narażone na zniszczenia, są też dużym plusikiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-10-2016 o godz 14:43 Singielka xxo dodał recenzję:
http://intheheavenofbooks.blogspot.com/2016/10/19-recenzja-clovis-lafay-magiczne-akta.html

Wiktoriańska Anglia, rok 1872. Clovis LaFay to bogaty człowiek, który, pomimo młodego jeszcze wieku, osiągnął w swoim życiu wiele. Jego potencjał magiczny jest wysoki, więc został nekromantą - rozmowa z duchami, egzorcyzmy i takie tam. Jego zmarły już ojciec nie miał dobrej opinii - był czarnym magiem. Co prawda, ludzie podejrzewali Clovisa także o to, ale ten nie chciał być jak ojciec. Jego rodzina jednym słowem jest okropna. Brat zatrudniający w hucie szkła małe dzieci, kuzyn, który chce tylko nieszczęścia dla nekromanty. Przez nich Clovis też ma taką opinię w społeczeństwie.

Znalezione obrazy dla zapytania clovis lafay artsNa swojej drodze spotyka jednak Johna Dobsona - starego przyjaciela ze szkoły. Nie jest on bogaty, chociaż ma jedną służącą. Mieszka z nim siostra - Amelia. Clovis od razu się nią zainteresował. Mieli tematy do rozmów, a kobieta dzięki niemu szybciej uczyła się magii, czego w tamtym czasie osoby płci pięknej nie robiły za często. W XIX wieku kobiety nie miały łatwego życia. Musiały wybierać między pracą, a małżeństwem. Albo osiągały karierę zawodową (chociaż rzadko), albo żeniły się i miały dzieci. Nie mogły się także wdawać w bójki - przecież damie nie wypada. Alicja jednak powzięła nauczyć się magii, nawet najłatwiejszej.
Mężczyźni (gdyż kobiety zwykle jednak nie pracowały) mieli do wyboru kilka kierunków. To zależało od upodobań, umiejętności i potencjału magicznego. Kinemancja, piromancja, nekromancja, poszukiwania, zauroczenia, a może tworzenie i iluzje? Od wyboru do koloru. Oczywiście tylko dla osób, które mają jakikolwiek potencjał magiczny.

Znalezione obrazy dla zapytania victorian londonUczucie rodzące się między Alicją i Clovisem nie jest nagłe. Tak naprawdę do końca książki oni sami zastanawiali się czy coś czują do drugiej osoby, a jak tak, to co dokładnie. Nie była to wielka miłość przyćmiewająca główny temat utworu.
Przyznam szczerze, że nie przepadam na kryminałami. Przez większość książki za dużo się nie działo a punkt kulminacyjny był dopiero na końcu. O to przecież chodzi w kryminale. Jednak to nie zwykły kryminał, bo kryminał fantastyczny. Pełno w nim magi, wzorów, glyfów, czarów.
Znalezione obrazy dla zapytania victorian londonAutorka ma indywidualny styl pisania. To znaczy pisze bardzo "wyniośle". Nie jestem za bardzo przyzwyczajona do takich książek, ale ponieważ akcja działa się w wiktoriańskiej Anglii, można wczuć się w książkę właśnie dzięki stylowi pisania autorki.
Był bardzo duży natłok bohaterów. Nie mogłam zapamiętać kto jest kim, dopiero przy końcu zaczynałam rozumieć kto z kim o czym rozmawia.
Znalezione obrazy dla zapytania victorian londonNajbardziej wykreowaną postacią był na pewno Clovis. Zachowywał się dostojnie jak na swój młody wiek. Jednak nie tylko on zaskoczył mnie charakterem, ale również Horatio. Anna Lange idealnie nadała mu charakter impulsywnego głupka. Potwierdziła to wszystko jego zachowaniem, które w niektórych sytuacjach było karygodne.
Zakończenie to chyba najlepsza część tej książki. Najbardziej się w nią wczułam, może dlatego że nie było już tak dużej ilości bohaterów.
Na początku brnęłam z trudem przez całą książkę, ale końcówka mi to wynagrodziła.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2016 o godz 17:55 radziu1371 dodał recenzję:
Sądziłem że książka będzie naprawdę dobra a okazała się słabiej niż średnia. Długie opisy które zanudzają czytelnika na śmierć.Czytając ją jedyna rzeczą o jakie myślałem to kiedy się skończy , brak jakieś ciekawej akcji czy czegokolwiek.
Przemęczyłem się czytając ją tylko dlatego że dostałem książkę w prezencie od koleżanki , dlatego przeczytałem do końca licząc na coś ale to niestety nie nastąpiło :( Nie polecam , szkoda pieniędzy !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-10-2016 o godz 22:12 Zakładka dodał recenzję:
Czułam pewną presję związaną z przeczytaniem tej książki. Zewsząd atakowana byłam filmikami czy postami z recenzjami zachwalającymi książkę w większym lub mniejszym stopniu. Dlatego też poprosiłam o egzemplarz do recenzji. Fascynowała mnie bowiem taka historia, gdyż lubię klimaty kryminalne oraz wielkie tajemnice.

Niestety już od samego początku, czytanie książki było problematyczne. Cały natłok zdarzeń i mnogość bohaterów sprawiały, iż przyswajanie książki było troszkę problematyczne. Oczywiście nie było tu tak ogromnego natłoku jak mogłoby się zdawać, jednak przez styl autorki i to jak prowadziła cały wstęp, wydawało się iż mamy tu o wiele więcej elementów niż jesteśmy w stanie ogarnąć. Dlatego też, czytając, trzeba było się ogromnie skupić i wytężyć umysł by nic nie umknęło, zatem nie można mówić tu o wielkim relaksie podczas czytania.

Jednak sam pomysł na fabułę był interesujący. Już od samego początku byłam ogromnie zainteresowana wszystkim co związane z Podwydziałem Spraw Magicznych i Clovisem, Wszystko to zostało skonstruowane w taki sposób, że z każdą kolejną stroną staje się coraz bardziej ciekawe dla czytelnika. I gdyby nie wcześniej wspomniane trudności techniczne związane z czytaniem, byłabym bardziej usatysfakcjonowana wszystkim tym co poznałam dzięki "Aktom Scotland Yardu".

Niewątpliwie całość mnie wciągała, jednak po pół godzinie czytania musiałam robić sobie przerwę, gdyż czułam się zbyt zmęczona i przytłoczona czytaniem. Z pewnością znacie to uczucie ciężaru wewnętrznego, który towarzyszy przy czytaniu takich właśnie książek. Nie jest to w ogóle przyjemne i z pewnością odrzuca od książki. Z pewnością gdyby nie był to egzemplarz do recenzji, a fabuła nie interesowałaby mnie tak mocno, porzuciłabym czytanie po jakichś 2-3 rozdziałach.

Clovis, to z kolei bardzo intrygujący bohater, który zainteresował mnie swoją osobą od samego początku. Podobało mi się to, że nie wszystko było oczywiste i sprawiało wrażenie tajemniczości. Dodatkowo interesuje się on czarną magią, nekromancją, więc jego wyjątkowość rośnie. Z kolei John Dobson, czyli nadinspektor policji nie stał się dla mnie kimś wyjątkowym. Nie wyróżniał się niczym specjalnym i był kimś kto po prostu przemknął mi przez tę historię tak jakby go nie było. Wiadomo, że jego czyny mają tu znaczące oddziaływanie, ale chodzi mi tu o jego osobowość.

Jak widać nie stałam się wielką fanką książki. Oczywiście autorka miała interesującą koncepcję, ale troszkę padła tu strona techniczna, a przynajmniej w moim odczuciu. Dlatego też, raczej do niej nie wrócę, ale mam nadzieję że są osoby, którym spodoba się ona bardziej niż mi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-10-2016 o godz 20:25 Patrycja Telega dodał recenzję:
Tę pozycję polecam wszystkim miłośnikom fantasy. Książka jest wciągająca na maksa. Możemy poznać zasady magicznego świata jaki przedstawia nam Anna Lange, a także przybliżyć życie bohaterów. Wszystkie ich czyny jakie mają miejsce w książce, są poprzedzone wydarzeniami z przeszłości. Książce nie brakuje inteligentnego humoru, masy intryg, zwrotów akcji. Fabuła może nie jest tak dopracowana, jak bohaterowie, ale jest równie fascynująca. Polecam.


http://odkryc-tajemnice-ksiazek-recenzje.blogspot.com/2016/10/95-clovis-lafay-magiczne-akta-scotland.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2016 o godz 19:16 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Dzisiaj przeniesiemy się nieco w czasie. Mamy rok 1873. Clovis LaFay ma kłopoty rodzinne. Jego nieżyjący już ojciec miał reputację czarnego maga, starszy brat nie pała do niego miłością, a jego dzieci... No cóż... małe potworki pozostawiają swoim zachowaniem wiele do życzenia. Lekko nie ma też dawny przyjaciel Clovisa, John Dobson, nadinspektor wydziału detektywistycznego londyńskiej policji. Jest u niego krucho z pieniędzmi, a mimo to przygarnął pod swój dach młodszą siostrę, Alicję. Dziewczyna nie jest pewna co do tego, co chce zrobić ze swoim życiem. Nie może zdecydować się, czy wyjść za mąż, czy zostać pielęgniarką. Problem w tym, że kandydaci do jej ręki jakoś nie cisną się drzwiami i oknami, a nauka leczenia za pomocą magii nie do końca spełnia oczekiwania Alicji. Pojawienie się w jej życiu Clovisa, stawia je do góry nogami. Co wyniknie z ich znajomości? Czy John w końcu wyjdzie z tarapatów finansowych?

Anna Lange zaserwowała czytelnikom niezwykłą mieszankę: damy w gorsetach, epoka wiktoriańska, egzorcyści i ghule. Mało tego, bohaterowie nie są takimi zwykłymi obywatelami. Jedni przesuwają przedmioty za pomocą woli, inni zaś potrafią rozmawiać ze zmarłymi. Bliscy Clovisa parali się czarną magią. Niełatwo mu pozbyć się łatki czarnoksiężnika. Owszem, on również zna tajniki czarnej magii, jednak wykorzystuje ją w szlachetnych celach. Dzięki temu szybko zdobywa zaufanie Dobsonów.

To debiutancka, lecz niezwykle przemyślana powieść Anny Lange. Nie jestem w stanie niczego jej zarzucić. Historia została opowiedziana z perspektywy kilku bohaterów. Autorka z płynnością przechodzi od jednego wątku do drugiego, czytelnik ani przez chwilę nie czuje się zagubiony. Ta opowieść wciąga już od pierwszej strony. Była nieco mroczna, ale miała niezwykły klimat. Nie znalazłam czegoś takiego w żadnej innej książce.

Autorka w powieści skupia się nie na fantastycznej otoczce, lecz na tym, co dzieje się w życiu rodzinnym bohaterów. To ich problemy stanowią główny wątek. Magia i ghule stanowią do niej raczej tło. Chylę czoła przed Anną Lange za to, że udało jej się w mistrzowski sposób połączyć w zgrabną całość tak wiele wątków, oddając jednocześnie klimat wiktoriańskiej epoki. Jestem pod ogromnym wrażeniem i czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2016 o godz 18:24 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Długo zabierałam się do napisania tej recenzji. Nie wiedziałam od czego zacząć. Myśli wciąż kłębiły się w mojej głowie, nie potrafiłam przelać ich na klawiaturę. Do teraz czuję niewielką blokadę, która nie ułatwia mi w spisaniu tego, co znajduje się w mojej podświadomości.

Gdy zajrzałam na zapowiedzi wydawnictwa SQN, pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ciekawa, a zarazem piękna okładka. Później opis fabuły, który wydawał mi się nader interesujący. Powieść opowiada o tematach, które uwielbiam, więc w ciemno o nią poprosiłam sądząc, że wciągnie mnie w swoją historie. Niestety tak się nie stało.

Clovis LaFay to młody dwudziestoparoletni dżentelmen, wykształcony, do tego potężny nekromanta. Podróżuje po świecie, poznaje nowych ludzi, kulturę danego regionu, jednak pewnego dnia postanawia wrócić do rodzinnego miasta- Londynu. Tam trafia pod skrzydła jego starego przyjaciela z czasów szkolnych Johna Dobsona i jego pięknej, młodszej siostry Alicji Dobson, która pragnie zostać pielęgniarką. Clovis za namową Johna postanawia pomóc wydziałowi detektywistycznemu londyńskiej policji metropolitarnej w sprawach kryminalnych w zniszczeniu ghuli. Co z tego wyniknie?

Zaczynając przygodę z lekturą byłam bardzo pozytywnie do niej nastawiona. Pierwsze kilkadziesiąt stron przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem, jednak zagłębiając się coraz bardziej w fabułę, historia w niej przedstawiona zaczęła mnie nudzić i usypiać. Musiałam kilka razy odłożyć książkę na półkę, bo nie potrafiłam wgryźć się w jej opowieść, często powracałam do wcześniejszych rozdziałów, by przypomnieć sobie jakie wydarzenia miały niedawno miejsce, nie potrafiłam się skupić. Zamiast zainteresować się losami bohaterów, ich wspólnymi przygodami, historią wolałam pograć w gry na komputerze.

Nie twierdzę powieść jest bardzo dobrze skonstruowana, przemyślana, ma w sobie wiele opisów, które pomogą czytelnikowi w wyobrażeniu sobie całej otoczki fabuły, zawiera- nie często spotykaną we współczesnej literaturze- magię nekromacką, jednak jej klimat i to ile trudu, wysiłku musiałam wnieść, aby móc zaangażować się w pełni w opowieść doprowadziły do tego, że zniechęciłam się do lektury. Może jeszcze nie był to dla niej czas. Za niedługo powrót na studia, do tego pogoda kiepska, a na ten okres potrzebuje lekkiej, przyjemnej opowieści, która otuli mnie swoją opowieścią. Nie skreślam Clovisa LaFay'a. Dam mu jeszcze jedną szansę w późniejszym czasie. Widzę w tej historii potencjał, do tego opowieść jest dość oryginalna na polskim rynku, więc zapewne nie raz będzie o niej głośno.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2016 o godz 20:12 Sophie Salvatore dodał recenzję:
Tej cudowności, która od kilku tygodni króluje na półkach polskich księgarni nie trzeba nikomu przedstawiać. Wszyscy ją czytają, recenzują, podziwiają i prawie wszyscy już o niej słyszeli - debiutancka powieść polskiej autorki kryjącej się za pseudonimem Anna Lange. Cała booksfera śledzi losy nowo powstałego Podwydziału Spraw Magicznych Londyńskiej Policji Metropolitalnej. Na literacką scenę wkraczają nowi bohaterowie, którym ani w głowie, by szybko oddawać otrzymaną uwagę. Clovis LaFay, John Dobson oraz jego siostra Alicja - to oni są powodem całego zamieszania. O co konkretnie chodzi dowiecie się z lektury książki "Clovis LaFay. Magiczne Akta Scotland Yardu".
(... )
Całość mogę podsumować jednym zdaniem - "Magiczne Akta Scotland Yardu" zrobiły na mnie ogromne wrażenie i maksymalnie wciągnęły mnie w swój świat. Anna Lange przebiła się przez wysyp premier literackich, zrobiła to w najlepszym momencie i z całą pewnością jej powieść jeszcze długo utrzymywać się będzie na listach bestselerów.
Z całego, czytelniczego serca polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kłamca. Tom 1 Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Iluzja Malinowska Marta
28,49 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
12,49 zł
14,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Tatra Klarowski Tadeusz
22,49 zł
25,00 zł
strona produktu - rekomendacje Pan Żywiołów Łabno Laura
23,99 zł
27,00 zł
strona produktu - rekomendacje Mrok Wlazło Alicja
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Biała Olbrych Dominika
26,99 zł
32,00 zł
strona produktu - rekomendacje Mordercy Śmigiel Łukasz
25,49 zł
29,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.