Ciemność płonie (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

30,99 zł 34,90 zł (taniej o 11 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Ćwiek Jakub Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Dworzec to jedyne bezpieczne miejsce.
Ciemność tu nie zagląda.
Na razie..."
Fragment książki

Przerażająca podróż po tonących w ciemności Katowicach.

Katowice Główny to miejsce, przez które przewijają się dziennie tysiące ludzi. Większość pojawia się tam na moment, część została na znacznie dłużej. Bezdomni. Wybrani. Niegdyś mieli rodziny, pracę, wiedli mniej lub bardziej szczęśliwe życie. Dziś mają tylko siebie i stare, śmierdzące dworcowe hale. Wybrała ich bowiem Ciemność. Zapłonęła i nigdy już nie zgasła.

Natalia – studentka kulturoznawstwa – w podzięce za pomoc oddaje starszemu mężczyźnie znalezioną w portfelu monetę. Nieświadomie bierze tym samym na siebie cudze przekleństwo. Już wkrótce i dla niej zapłonie Ciemność, zamieniając jej życie w horror. Ratunku może szukać tylko wśród podobnych sobie. Dworzec Katowice czeka...

Jakub Ćwiek przekonująco oddaje specyfikę dworcowego życia, skutecznie odwzorowuje nie tak dawną rzeczywistość, z mistrzowską precyzją dozuje napięcie i umiejętnie prowadzi barw­nych bohaterów przez pogrążone w mroku piekło.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ciemność płonie
Autor: Ćwiek Jakub
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: II
Data premiery: 2015-03-18
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 60 x 211 x 145
Indeks: 16645042
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
15
4
11
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
28-07-2017 o godz 06:22 borokan dodał recenzję:
ciekawa książka. wydaje mi się że najlepsza w jego dorobku.a czytałem wszystkie. ciekawa fabuła.o której nie będę się rozpisywał bo wystarczy przeczytać inne recenzje. mnie natomiast uderzył jego opis dworca. ja go doskonale pamiętam i ten dworzec rzeczywiście taki był. z jego kioskami i z jego tunelami wychodzącymi w różnych miejscach miasta. dla mnie to była też dodatkowa podróż w czasie w miejsce które pamiętam i które widać oczami autora. polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-07-2016 o godz 13:28 ola0034 dodał recenzję:
Natalia-studentka kulturoznawstwa -zostaje pewnego dnia obsypana obelgami przez młodzież na przystanku.Nikt nie zwraca na to uwagi.Pewien starszy mężczyzna z laską postanawia odstraszyć osoby,które wyzywały kobietę.Natka w zamian daje mu monetę inną niż wszystkie,którą nie wie skąd ma w portfelu.Dla starca rozpoczyna się nowe życie,a dla niej piekło...Od teraz dworzec to jedyne bezpieczne miejsce...

''Ciemność płonie'' to druga książka tego autora,którą przeczytałam.Po ''Grimm City.Wilk!'',na których lekko się zawiodłam,postanowiłam dać szansę tej powieści.
Muszę przyznać,że autor stworzył bardzo oryginalną lekturę kryminalną.Pierwszy raz zmierzyłam się z taką fabułą i Ćwiek zasługuje na wielki plus!

Autor ukazał nam,jak wygląda życie bezdomnych,porzuconych,zranionych przez życie.Po tej powieści możemy zacząć się bać ciemności(przynajmniej ja się zaczęłam).

Książka jest naprawdę ciekawa,ale nie powaliła mnie na kolana.Mam dosyć wysokie wymagania do kryminałów,horrorów(czytam Kinga,więc co się dziwić).

Styl pisania autora nie jest ciężki,ale do lekkich też nie należy.''Ciemność płonie'' jest zdecydowanie lepsza niż ''Grimm City''.Jeśli czytaliście tylko tą drugą,to nie zrażajcie się i dajcie autorowi drugą szansę.Może ta wam bardziej przypadnie do gustu tak jak w moim przypadku.

Postaci jest bardzo dużo i są one tak realne.Większość z nich odebrałam pozytywnie,ale zdarzyło się parę wyjątków.

Chcę zaznaczyć,że byłam na spotkaniu autorskim Jakuba Ćwieka i wspominał on o tej powieści i jej powstawaniu.Autor przez pół roku sypiał na dworcu na potrzeby ''Ciemność płonie''.Myślę,że jest to duże poświęcenie i dlatego książka wyszła tak realnie.

Na końcu tej lektury znajdują się opowieści dworcowe,czy zbiór autentycznych historii,które zainspirowały autora do napisania tej powieści.

Polecam to czytadło osobom,które zaczytują się w kryminałach i lubią oryginalne powieści .Oczywiście dla fana Ćwieka jest to pozycja obowiązkowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2016 o godz 17:32 OTAczyta dodał recenzję:
Jakub Ćwiek świetnie ukazał realia dworcowego życia. Klimat panujący w książce jest wręcz nie do opisania. Ogrom budynku, do którego Ciemność nie zagląda, ukazanie go poniekąd jako labiryntu robi wrażenie. Warto również zwrócić uwagę na język, który jest dopasowany do bohaterów, naturalny.
Szczególne zainteresowanie wzbudzili we mnie bohaterowie, którch autor wykreował mistrzowsko.Są oni indywidualnościami. Studentka, pisarz w podeszłym wieku, były śląski górnik... Każdy jest inny, a łączy ich Ciemność, zmieniająca życie w koszmar.
Kim, a raczej czym ona jest? Nie jest to powiedziane dosłownie. Można jedynie snuć domysły. Wizja zła, piekła, odzwierciedlenie własnych lęków. Interpretacja to sprawa osobista każdego czytelnika. Każdy z nas bowiem ma swoją własną Ciemność.
Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to częste "skakanie" między bohaterami. Nie wiem, czy dla wszystkich jest to tak bardzo uciążliwe jak dla mnie. Rozprasza i utrudnia skupienie się.
Jednak w ocenie ogólnej lektura okazała się być bardzo dobra. Szybko się ją czyta, bardzo wciąga. Jako miłośniczka takich klimatów, z czystym sumieniem ją polecam. Chyba każdy wielbiciel horrorów doceni tę pozycję i doda do swojej biblioteczki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2016 o godz 00:00 Zuzanna Jasińska dodał recenzję:
Sporo słyszałam o Jakubie Ćwieku, ale nigdy nie czytałam żadnej jego książki. W przypadku Ciemność płonie zaciekawił mnie opis, nawet bardzo, wszystko brzmiało intrygująco. I tak oto dałam się porwać niebezpiecznej Ciemności. Dobra fabuła, napięcie, akcja, ciekawa główna bohaterka, książka mi się spodobała, bardzo szybko ją przeczytałam bo musiałam zaspokoić swoją ciekawość jeśli chodzi o zakończenie tej historii. Lubię horrory, a ten Ćwieka wyjątkowo przypadł mi do gustu. Na tyle, że na pewno siegnę jeszcze po coś tego autora. Ciemność płonie ma klimat, mroczny, znajomy, bo polski, a jednak bardzo niepokojący.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-05-2016 o godz 17:30 KubaZagórski dodał recenzję:
Pewnego słonecznego dnia studentka kulturoznawstwa o imieniu Natalia zostaje posypana obelgami przez dzieci na przystanku. Osoby wokół nie zwracają na to uwagi, buty są dla nich ciekawsze.
Wybawcą Natki staje się bezdomny człowiek chodzący o lasce. Bije i przepędza nieszczęsne bachory i staje się bohaterem dziewczyny. Czyżby? Studentka w zamian za pomoc daje Darkowi monetę, o której nic nie wie. Uradowany starzec odchodzi i zaczyna nowe życie, a dla niej rozpoczęło się piekło. W domu Ciemność zaczyna dawać siwe znaki dziewczynie. Roztrzęsiona w szlafroku wybiega z mieszkania prosto w ręce policji i bezdomnych. Dowiaduje się czym jest Ciemność i gdzie może być bezpieczna. Od tego momentu Katowicki Dworzec staje się jej bezpiecznym azylem.

***

Po nudzącej lekturze Jakuba Ćwieka pt. "Grimm city WILK!" postanowiłem dać mu 2 szanse i wziąć się za "Ciemność Płonie"i trafiłem w DZIESIĄTKĘ! Dlatego osobom, które chcą poznać Ćwieka nie polecam zaczynać od Grimm City, ponieważ zniszczy to wasze oczekiwania co do autora. Książka zauroczyła mnie i to dosłownie, pomysł Jakuba bardzo mi się spodobał mam wielkiego kaca! (swoją drogą nienawidzę tego określenia) W książce przeplatają się zdarzenia, które was wzruszą, podniosą na duchy, a dawka czarnego humoru rozśmieszy Was jak nigdy. Autor dobrze przedstawił nam co czują osoby porzucone przez rodzinę - bezdomne. Bardzo mocno można się wczuć w tę książkę i kartki przewijać ze śliną w ustach. Co będzie dalej? Co się potoczy? Tych pytań jest wiele. Nie mogę się do niczego przyczepić. Jedynie do tego, ze boję się jeszcze bardziej ciemności. KOCHAM TĘ KSIĄŻKĘ I WY TEZ JĄ POKOCHAJCIE!

***


WYDANIE:

Jak zawsze moje ulubione wydawnictwo pięknie przyłożyło się do pracy! Gratuluję Wydanictwo SQN! Okładka daje klimat książce, zarazem tylna jak i przednia. Książka zawiera skrzydełka. Na przodzie znajdują się opinie m.in. "Newsweek","Horror Online". Na odwrocie kilka słów o Jakubie Ćwieku. Grzbiet nie wygina się + . Kartki są zapisane na żółtych kartkach, a litery w tym przypadku są bardzo duże wg. W książce znajduje się jeden obraz, który oznacza Części. (Są 4 części.) I te same obrazy w kształcie prostokąta oznaczające rozdział.

***
Książkę Jakuba Ćwieka polecam osobom, które przeczytały "Grimm City" i były zawiedzione. Również polecam osobom, które lubią horrory, wątki o bezdomnych itp.
Nie wiem co jeszcze mam powiedzieć by was zachęcić. Przeczytajcie to dla Mnie i poznajcie prawdziwe oblicze Ciemności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-12-2015 o godz 14:22 Megan dodał recenzję:

" Dworzec to jedyne bezpieczne miejsce. Ciemność tu nie zagląda. Na razie..."

Katowice Główny to miejsce przez które przewija się tysiące ludzi. A wśród nich są i oni. Bezdomni. Niegdyś mieli rodziny, przyjaciół, pracę. Wiedli normalne życie. Teraz mają tylko siebie i stare, śmierdzące dworcowe hale. Wybrała ich Ciemność... Zapłonęła i nigdy nie zgasła.

Natalia jest studentką kulturoznawstwa. W podzięce za pomoc, oddaje pewnemu starszemu mężczyźnie znalezioną w portfelu monetę. Nieświadomie bierze tym samym na siebie cudze przekleństwo. Już wkrótce i dla niej zapłonie Ciemność, zamieniając jej życie w horror. Ratunku może szukać tylko wśród podobnych sobie... Dworzec Katowice czeka...

Niesamowita, wciągająca, mroczna opowieść, która porywa, konsumuje i daje do myślenia. A jak dodamy do tego wizję starego, katowickiego dworca, którego mroczne zakamarki budziły grozę wśród osób, które go odwiedzały, mamy przepis na doskonałą powieść grozy.

Mimo, że cała historia kręci się w okół Natki, to nie można nie zauważyć też wachlarza osobowości, jakie poznajemy. Literat, Tadeusz, Albert czy Iza tworzą niezwykłą mozaikę charakterów. Co jeszcze jest bardzo ciekawe, to fakt, że autor zastosował w swojej powieści autentyczną, śląską gwarę, która dla wielu może stanowić dość spory problem. Według mnie, nadaje ona realizmu całej opowieści, co sprawia, że jeszcze intensywniej ciarki biegną po plecach podczas czytania.

Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że autor inspiruje się nie tylko prawdziwymi zdarzeniami, miejskimi legendami czy lokalną gwarą, ale i innymi twórcami tak zwanych "dreszczowców". Muszę przyznać, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tą książką i z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu, kto nie boi się sięgnąć po książkę, opartą na prawdziwym obrazie dworca ( który już, niestety,nie istnieje).

Dla fanów Jakuba Ćwieka, będzie to ciekawa odskocznia od tego, do czego autor nas przyzwyczaił w swoich książkach. Niemniej jednak gratuluję, panie Ćwiek. Czekam na kolejną książkę w podobnym klimacie!

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2015 o godz 22:38 Paulina dodał recenzję:

Dworzec w Katowicach skrywa bardzo mroczną tajemnicę. Jest jedynym schronieniem dla Wybranych - czyli osób, które widzą płonącą Ciemność. Życie mieszkańców dworca zmienia się, gdy dołącza do nich Natalia - studentka, która w zamian za pomoc oddała bezdomnemu swój talizman Od tej pory ona również skazana jest na Ciemność.
Jak pokonać piekło, które widzą tylko nieliczni?

Dworzec - miejsce, przez które codziennie przewijają się setki podróżnych. Lecz dworzec ma jeszcze jedno znaczenie - jest domem dla ludzi, którym los niezbyt w życiu sprzyjał.
Właśnie takim miejscem jest (a raczej był) opisany w książce Dworzec Katowice - brudny, stary, podniszczony, przez wielu nazywany "umieralnią bezdomnych". Czy takie miejsce może skrywać drugie dno?

Pomysł na fabułę jest bardzo intrygujący. Zaczynając książkę czytelnik wie niewiele - bezdomni, monety, przekleństwo i pewna "Zła siła". Dopiero z czasem dowiadujemy się całej reszty - kto, jak i dlaczego. I to chyba największa zaleta książki - tajemniczy i upiorny klimat w połączeniu z realnym obrazem życia na dworcu.

Jacy są bohaterowie? Bardzo realistyczni i indywidualni. Każdy ma swoją niezwykłą historię o tym jak spotkał Ciemność. Wielki plus za wprowadzenie gwary śląskiej do wypowiedzi bohaterów.

Język pana Ćwieka niezmiernie przypadł mi do gustu. Wszystko jest opisane w taki sposób, że czytając "Ciemność płonie" czujemy się, jakbyśmy siedzieli na opisywanym dworcu i z bliska oglądali bohaterów. Brawa dla autora!

Dodatkowe plusy?
Współgrająca z treścią książki okładka i cała grafika przy rozdziałach - niby nic, a nadaje charakteru.
"Opowieści dworcowe" - czyli dodatkowy materiał na końcu powieści. Stanowi świetne dopełnienie całej historii i pokazuje etapy tworzenia książki.

Komu polecam?
Przede wszystkim miłośnikom powieści grozy.... oraz wszystkim, którzy nie są przekonani do twórczości polskich autorów, bo ta książka z pewnością was przekona! :)
http://regalnapoddaszu.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2015 o godz 12:49 dobrerecenzje.pl dodał recenzję:
Książka, która wyszła spod ręki autora piszącego nie tylko horrory. Praktycznie od samego początku jest bardzo przerażająca. Miejsce akcji oczywiście dzieje się na spowitym ciemnością polskim dworcu, w Katowicach. Miejsce dość codzienne i nikt nie widzi w nim nic tak bardzo szczególnego niż tylko przystanek. Jednak jakby zagłębić się w jego ciemności i tajemniczości, można poznać kto go zamieszkuje, ludzie czasem nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa czyhającego w najbliższym zaciemnionym zakątku. Czasem okazana dobroć może stać się największym błędem, który popełniliśmy w życiu.
Pewna studentka socjologii stojąc na przystanku stała się ofiarą nieuprzejmości grupki dresów z pobliskich bloków. Stojąc i czekając na autobus, Natka nie potrafiła sobie pomóc i po prostu ignorowała chamskie zaczepki, lecz to jeszcze bardziej rozochociło chłopaków. Pomimo, że nie stała sama na przystanku to ludzie, którzy stali obok niej uciekali wzrokiem w drugą stronę obawiając się o swoje bezpieczeństwo. Z pomocą udręczonej dziewczynie przyszedł pewien straszy mężczyzna podpierający się o lasce. Natka chcąc odwdzięczyć się za pomoc postanawia dołożyć się do biletu wybawiciela. Wyjmując portfel nagle spostrzega, że w jednej przegródce jest pojedyncza złota moneta z wytłoczonym kościołem imitującym reszkę. Oddając zdobycz w ręce nieznanego człowieka sprowadza na siebie nieszczęście, które nie tylko zawładnie jej życiem ale i zmieni osobowość dziewczyny na zawsze. Tymczasem przenosimy się do pobliskiego dworca, na którym bezdomni sypiający tam budzą się do życia.
Każdemu poszczególnemu mieszkańcu jest przydzielony jeden podrozdział.
Co takiego stanie się w życiu Natki, że jej osoba owinie się w niebezpieczną ciemność czającą się na dworcu w Katowicach i co z tym wspólnego mają pobliscy bezdomni?
Każdy z napisanych podrozdziałów jest wzorowane na przeczytanych przez autora opowieściach dworcowych, które umieszczone są na końcu książki dla indywidualnego przeczytania. Jak powszechnie wiadomo autor napisał nie tylko tą jedną książkę, ale i w zbiorze spisanych znajduje się także seria pt. „Chłopcy”.
Czasami czytając Ciemność płonie szczególnie w nocy niektóre rozdziały do tego stopnia mnie przeraziły, że nie mogłam spać. Jednak pomijając to, książka bardzo mi się spodobała i szczerze mówiąc wyszczególniła się swoją autentycznością i prostotą. Już sam prolog jest straszny i spowity tajemnicą zachęcającą do dalszego poznawania fabuły.
Okładka według mnie bardzo pasuje a motyw z dworcem spowitym ciemnością, lub jak kto interpretuje krwią, jest unikatowy i o dziwo przypadł mi do gustu. Gorąco polecam dla czytelników lubiących szczególnie straszne horrory.
Ocena: 9/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2015 o godz 14:35 Ciacho dodał recenzję:
Zdecydowanie nie sięgam na co dzień zbyt często po polską fantastykę, wobec czego mam ogromne braki i tracę okazję do poznania rodzimej literatury, która również potrafi być dobra, a nawet i bardzo dobra, i warto po nią sięgać. A przekonałem się o tym doskonale na przykładzie Dukaja, Wegnera i Grzędowicza, którzy pisać potrafią świetnie. Ćwiek należał u mnie już od jakiegoś czasu do grupy polskich pisarzy fantastyki (wśród nich też m. in.: Komuda, Pilipiuk, Piekara, Zbierzchowski, Piskorczyk, Darda), których miałem pod lupą i zamierzałem prędzej czy później sprawdzić. Do tej pory się nie udawało, jednak czasem, jak każdy z czytelników dobrze wie, zdarzają się sytuacje, kiedy jeden z czytelników rozmawia z drugim, i ten pierwszy wychwala tak danego autora lub książkę, że temu drugiemu nie pozostaje nic innego jak sięgnąć po tę książkę szybciej niż myślał. I tak właśnie było w moim przypadku z Ćwiekiem. Czy się opłacało? Oceńcie sami.

"Ciemność płonie" to pierwsza książka Jakuba Ćwieka, którą miałem okazję przeczytać i w końcu poznać jej autora. Autor zabiera nas wprost do samego serca Śląska, do Katowic, a dokładnie do katowickiego dworca, owianego już niemal legendą. To tutaj żyją Tadek, Literat, Izka i Albert - bezdomni i ofiary różnych tragedii. Każde z nich trafiło na dworzec z innych powodów i obawiają się go opuścić, bo na zewnątrz czai się Ciemność, która może ich dopaść i pochłonąć. Na każdym z nich dworzec odcisnął swój ślad, ale jakoś sobie wspólnie wszyscy radzą. Pojawia się jednak nowa bohaterka, młoda studentka o imieniu Natalia, która nagle trafia na dworzec po tym, jak czekając na przystanku oddaje monetę z wizerunkiem dworca człowiekowi, który ocalił ją przed naprzykrzającymi się opryszkami. Na początku nie dociera do niej, że w taki błahy sposób, pozbywając się monety, doprowadziła do tego, że w jej życiu pojawiła się Ciemność, a jedyna ucieczka przed nią to zamieszkanie na dworcu - jedynym bezpiecznym zakątku, który Ciemność zdaje się omijać. Jak sobie poradzi z nową sytuacją i zagrożeniem? Czy zamieszka na dworcu i będzie całe życie ukrywać się przed Ciemnością? Czy wróci do swojego starego życia i będzie żyć jak dawniej?

Ćwiek pisał książkę opierając się na własnych doświadczeniach. Mówiąc dokładniej, na pół roku stał się jednym z bezdomnych, zamieszkujących katowicki dworzec, żeby wczuć się odpowiednio w rolę i poczuć klimat tego miejsca. Spał na kartonie, pracował przy stoiskach albo prosił ludzi, żeby dostać drobne na jedzenie, pił tanie wino,wysłuchiwał kazań i docinków przechodniów, a nawet uciekał przed policją i kąpał się w toalecie w McDonaldzie. Można zresztą o tym przeczytać szerzej w dodatku "Opowieści dworcowe" załączonym na końcu książki. Poświęcenie godne podziwu i trzeba oddać, że ten klimat faktycznie w książce jest odczuwalny, dzięki czemu momentami odnosiłem wrażenie, że samemu się na tym dworcu znajduję i podążam za bohaterami. Postaci również wykreowane zostały na podstawie obserwacji bezdomnych, z którymi autora spędzał czas przez te pół roku, więc każdą cechuje inny charakter i wydają się być bardzo realne i przekonujące, a do tego solidarne. I to są najmocniejsze atuty tej książki.

Reszta recenzji na moim blogu: http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2015/07/ciemnoscponie-jakub-cwiek-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-06-2015 o godz 10:21 recenzent.com.pl dodał recenzję:
Oto katowicki dworzec, o którym mówi się jak o ostatnim przystanku bezdomnych z całego kraju. Gdy tu przychodzisz, to jedynie po to, żeby umrzeć. Prawda jest jednak dużo bardziej skomplikowana. Katowicki dworzec w opowieści Ćwieka nie jest umieralnią, a ostatnią deską ratunku przed Ciemnością. To jedyne miejsce, gdzie Wybrani mogą się ukryć, by nie pochwyciły ich płonące macki wroga. Skazani na spanie na kartonie, pełne pogardy spojrzenia i wieczny strach, pozbawieni monety ludzie, żyją na dworcu. Wkrótce dołącza do nich studentka kulturoznawstwa, Natalia, która nieopatrznie oddała jednemu z Wybrańców swoją monetę i dowiedziała się, że Ciemność płonie.

Pomysł jest świetny. Chapeau bas, jestem pod wrażeniem, uścisnęłabym autorowi rękę i poklepała po plecach za ujawnienie światu tego fascynującego konceptu. Osobiście nigdy już nie spojrzę na bezdomnych w ten sam sposób, szczególnie na tych, egzystujących na dworcach. A więc ustaliliśmy – pomysł okazał się kapitalny. Niestety, gorzej z wykonaniem.

Nie o to chodzi nawet, że wykonanie jest kiepskie, ale że ma ogromny potencjał, by być dużo lepszym. Historia miała szansę stać się mroczną i demonicznie hipnotyzującą, jak najlepsze powieści Kinga; mogła jeżyć włoski na karku i zmuszać do szczękania zębami ze strachu; zawierała w sobie predyspozycje, by zaczęli wzbogacać się terapeuci całego świata. Tymczasem Ćwiek postawił na sporą dawkę obyczajówki, dużo gadania i naprawdę garstkę faktycznego mroku. Skwierczące ciała, rozpadające się światy, śnieg z łuszczącego się krajobrazu? Boskie! Tylko, dlaczego tak mało?

W językowym aspekcie „Ciemność płonie” brakuje tej plastyczności, o którą aż proszą się przywoływane przez autora obrazy. Nie chodzi o nagromadzenie wyszukanych metafor i odkrywanie piekielnej strony Orzeszkowej. W którymś jednak momencie, i to nieszczególnie odległym, Ćwiek zaczyna powtarzać identyczne zwroty podczas opisywania kolejnych konfrontacji z Ciemnością. W takich chwilach miałam ochotę odszukać autora i żałosnym głosem zapytać: ale dlaczego? No, dlaczego?

W tej sferze Jakub Ćwiek sporo stracił w moich notowaniach, ale odbił na kreacji bohaterów. Nie są to może wybitnie skomplikowane psychologicznie postacie, gotowe wyjść z kart powieści, jeżeli tylko ładnie się poprosi, ale wyraźnie się od siebie odróżniają. Odmienność perypetii, które popchnęły ich na dworzec to coś, na co czekałam. Widać tutaj wyraźnie, że opłaciły się dni spędzone przez autora na katowickim dworcu.

„Opowieści dworcowe”, swoisty bonus dołączony do „Ciemność płonie”, nie przypadły mi niestety do gustu. Niepotrzebnie wulgarne, mało przekonujące i budujące wrażenie, że autor nie wyciągnął żadnych wniosków ze swoich doświadczeń. Całość wydaje się potraktowana pobieżnie i bez zaangażowania. Zupełnie inny obraz bezdomnych wyłania się z fikcyjnej powieści i doświadczeń autora. W przypadku pierwszego, między wierszami, znaleźć można naukę, że nie każdy bezdomny to menel, a z tego drugiego wyłania się wrażenie, że bezdomny to tylko anonimowy krętacz, oszust i fałszerz. W dodatku nierzadko zapominający o higienie z wyboru.

Nie wiem, ile prawdy jest w plotce, że Jakub Ćwiek zdecydował się pisać lekkie, ironiczne historyjki z wykorzystaniem popkulturowych wtrętów z powodów finansowych. Wierzę jednak, że gdyby postawił na mrok zamiast śmiech, mielibyśmy na polskim gruncie naprawdę niezwykłego pisarza horrorów. Kto wie, może nawet okrzyknięto by Ćwieka polskim Kingiem? „Ciemność płonie” to zdecydowanie koncepcyjnie najciekawsza z powieści autora. Mam nadzieję, że nie ostatnia o podobnym sznycie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-05-2015 o godz 17:22 Anna Zborowska dodał recenzję:
,,Nie bał się ciemności, a przynajmniej nie takiej. Ta była zwyczajna. Nie syczała, nie skwierczała i nie wpatrywała się tysiącem oczu o ściętych białkach, nie kłębiła się na podłodze czy za drzwiami, czekając na ofiarę... ”

Natalia, młodziutka i ładna studentka kulturoznawstwa, zostaje zaczepiona na przystanku przez grupę pijanych mężczyzn. Z pomocą przychodzi jej bezdomny z pobliskiego dworca, przeganiając towarzystwo kilkoma solidnymi ciosami z laski. W podzięce nie chce pieniędzy ani jedzenia – jego jedyna prośba dotyczy tego, aby dziewczyna rozmieniła dwudziestozłotowy banknot. Natalia robi to bez wahania, nie wiedząc, że w ten sposób bierze na siebie cudze przekleństwo. Od teraz otrzymuje możliwość widzenia Ciemności – demonicznej siły, która płonie po każdym zapadnięciu zmierzchu. Jedynym terenem, do którego potwory nie mają dostępu, jest katowicki dworzec...

Jakub Ćwiek wykreował własną wizję piekła i wsadził w nią bohaterów prosto z fundamentów polskiej rzeczywistości. Wybrani są zwyczajnymi ludźmi, niegotowymi do obcowania z siłami nieczystymi. Ich nieskomplikowane kreacje i przyziemne problemy nadają historii wiarygodności. Znajdziemy tu wszystko, co w powieściach o podobnej tematyce: trochę fantastyki, arsenał w postaci: damy w opałach, wulgarnych chłopców i wrednych bab, a także akcję i tajemnicę.

,,Ciemność płonie” jest pozycją wzbudzającą we mnie różne emocje. Z jednej strony – nie wyróżnia się niczym szczególnym pośród natłoku podobnych. Z drugiej – czytało się ją dobrze i szybko. Sądzę, że do Ćwieka trzeba podejść z pewnym dystansem, aby z przyjemnością zagłębiać się w wykreowany pomysłowo świat. Polecam tę książkę przede wszystkim miłośnikom horrorów z elementami nadprzyrodzonymi. Poszukiwacze niezobowiązującej rozrywki także nie powinni zostać zawiedzeni.

Anna Zborowska
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-05-2015 o godz 19:39 123nick dodał recenzję:
Ćwiek pokazuje nam jak mroczny potrafi być świat wokół nas, historia ciekawa z wartką akcją. Autor nie zapomina także o momentach refleksji, by dać czytelnikowi na krótką chwilę odetchnąć. Książka trzyma w napięciu, a przedstawione postacie są wprost genialnie zaprojektowane. Niestety potwornie zawiodło mnie zakończenie i dlatego te 4 gwiazdki a nie 5, jednak powieść godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-05-2015 o godz 10:16 Adriana Bączkiewicz dodał recenzję:
Poznawanie twórczości Pana Jakuba rozpoczęłam od Chłopców. Niezwykle mi się ta seria podobała, na półce również czeka Kłamca, i oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed sięgnięciem po Ciemność płonie. Chociaż muszę przyznać, że miałam pewne obiekcje. Sądziłam, że zwykłe opowiastki do mnie nie trafią, a tu proszę, takie zaskoczenie, w dodatku są to niezwykłe opowieści.

Już na samym początku, muszę napisać, że ja miałam tę „przyjemność” przechadzania się po starym dworcu w Katowicach. I musicie wiedzieć, że najprzyjemniejsze miejsce do spacerów, czy nawet czekania na pociąg, to nie było. Nie mniej jednak, nawet nie pomyślałabym, że Pan Jakub stworzy tak genialną książkę, która odsłoni mankamenty dawnego dworca w tak fantastyczny sposób. Może nie fantastyczny, a w sposób przelania do tej historii dawki grozy.

Może moja wysoka ocena jest właśnie odzwierciedleniem tego, że wiem, jak dworzec wyglądał i czasem wieczorne czekanie na pociąg, można było przyprószyć dawką horroru. Właśnie na podstawie odczuć osobistych, Autor dodał do tej historii mroczną historię, która sprawia, że ciemność płonie. Nawet mieszanie religii w tej sprawie, nic nie dała, w końcu ciemność rządzi się własnymi prawami.

Akcja zaskakuje czytelnika na każdym kroku, a bohaterowie, są wykreowani realnie i co najważniejsze, każdy z nich zyskuję naszą przychylność. Nie wszyscy bezdomni na dworcu, muszą być menelami z pod najciemniejszej gwiazdy. Według Pana Jakuba, Wybrańcy – bohaterowie, są zmuszeni do przebywania wieczorami i nocami na dworcu, bo gdy tego nie zrobią, zostaną oni skazani na wieczne potępienie w ogniu i nicości. Osoby wrażliwe nie mają czego szukać w tej pozycji, ponieważ nie brakuje tutaj obrzydliwych scen i dosadnych dialogów.

Nawet czasem zastanawiałam się nad tym, że ta historia mogłaby ujrzeć światło dzienne na srebrnym ekranie. Czuję w kościach, że można by stworzyć z niej wielki hit kinowy. To właśnie zasługa Autora, że w tak przejrzysty i niekonwencjonalny sposób ukazał tę historię. A my tylko myślimy o tym, co będzie czekać nas na kolejnej stronie. Ja po prostu jestem zaskoczona całą otoczką tej historii, wykorzystaniu w niej tak wiele szczegółów, które dostrzegł Autor podczas przebywania na dworcu; opowieści dworcowe właśnie ukazują, co i kto miał wpływ na tę książkę.

Może to i dobrze, że dworzec jest już odnowiony, i nie będzie mi dane czekać na peronie, gdy z tyłu głowy będzie gdzieś się odzywać ta historia. Bo gdyby się nie zmienił, to chyba miałabym stracha, a nawet i pełno w gaciach, że któryś z bezdomnych, będzie chciał mi ukraść moja monetę, a ja będę skazana na wieczną tułaczkę po dworcu…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2015 o godz 16:53 Zakładka dodał recenzję:
Historia sama w sobie jest zachwycająca. Oryginalność i pomysłowość autora, odgrywają tu kluczową rolę. Świetnie oddany został też sam klimat dworca. Wulgaryzmy czy panujący zewsząd smród i bałagan są na porządku dziennym. Styl mimo swej lekkości, ma w sobie coś męczącego i odwracającego uwagę. Możemy to jednak wybaczyć. Każda postać ma swoją odrębna historię i styl bycia. Autor szczegółowo zadbał o same wydarzenia. Wielokrotnie zaskakują, szokują czy przerażają. Jeśli jednak chodzi o sam strach wywoływany podczas czytania, jest on bardzo mały. Liczyłam na coś więcej. Mówiąc jednak o polskiej literaturze współczesnej, muszę przyznać, iż jest to jedna z lepszych. Dodatkowo, w drugim wydaniu znajdują się historie dworcowe. Szereg opowieści związanych z dworcem i jego mieszkańcami. Jestem pewna, iż w przyszłości z wielką chęcią powrócę do tej książki, gdy tylko zapomnę jej zakończenie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2015 o godz 17:19 hasacz93 dodał recenzję:


Jakub Ćwiek jest znany z serii o Kłamcy - Lokim czyli nordyckim bogu kłamstwa. Jego książki zwykle są pełne humoru, bliżej im - jak to zwykłam określać - do pisanego komiksu. Jednak w przypadku "Ciemności" nie ma tu ani odrobiny tego co zwykle tak nas bawi w Kłamcy. Tutaj mamy dokładnie przedstawione realia życia na dworcu - przed jego przebudową. Mroczny, przerażający świat tych "przeklętych", których wybrała Ciemność. Niegdyś mieli rodziny, pracę, wiedli mniej lub bardziej szczęśliwe życie. Teraz jedyne co im pozostało to śmierdzące ,zatęchłe boksy. Iście gaimanowsko-kingowska mieszanka w wykonaniu Jakuba Ćwieka to coś czego jeszcze nie widzieliśmy. Poznajemy tutaj całkiem nowego, mrocznego Ćwieka,który porywa nas i nie puszcza do samego końca. A co potem? Co zrobimy kiedy skończymy czytać? Mimo strachu i przejęcia "Ciemność" pozostawia w nas niedosyt. Mamy ochotę na więcej i więcej.

Dlaczego polecam "Ciemność Płonie"? Dwóch prostych powodów:
1. Jakub Ćwiek jakiego nie znamy - mroczny,przerażający,bezwzględny i jeszcze bardziej prawdziwy niż kiedykolwiek.
2. Katowice Główny - miejsce tak odpychające i straszne ,a jednocześnie tak niesamowicie ciekawe i bezpieczne
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-05-2015 o godz 14:39 kris dodał recenzję:
Ciemność Płonie to wciągająca od pierwszych stron książka. Jakub Ćwiek znany bardziej z pełnych humoru opowieści Kłamca czy Dreszcz w Ciemności dał się poznać z mroczniejszej strony. I wyszło mu to świetnie. Baśniowy horror mieszanka Gaimanowsko-Kingowskich klimatów pochłonęła mnie od pierwszych stron.

Dworzec Katowice, świat przemieszczających się ciągle podróżnych oraz świat zostających tam na dłużej bezdomnych. Niektórzy z nich są tam z własnego wyboru, niektórzy jednak muszą tam być, bo to jedyne schronienie przed Ciemnością. Pewnego dnia trafia tam Natalia studentka kulturoznawstwa. W podziękowaniu za pomoc ofiaruje pewnemu mężczyźnie monetę, o której istnieniu w swoim portfelu nawet nie wiedziała. To był jednak błąd gdyż uwolniła mężczyznę od klątwy, która spadła teraz na nią. Wraca do domu. Tam dopada ją Ciemność. Pojawiają się dziwne istoty utkane z mroku. Natalia ucieka na Dworzec. Tam poznaje innych Wybranych przez Ciemność. Czy jednak ona i reszta są bezpieczni? Do tej pory ciemność nie wkraczała na dworzec, ale tylko dlatego, że takie sobie wyznaczyła granice. Co się stanie gdy reguły się zmienią, a Ciemność zechce zagrać w starą grę na nowych zasadach? Czy Natka będzie mogła wrócić do
normalnego życia?

CiemnośćPłonie

Natalią zajmują się inni Wybrańcy przez Ciemność. Wśród nich jest Jarosław zwany Literatem, Albert, Tadeusz czy Izka. Każdy z nich dźwiga na swych barkach ciężar przeszłości i walki z Ciemnością. To weterani. Dworzec to ich dom. Tu doświadczają drobnych radości i wielkiego smutku. Tylko tu Ciemność nie ma do nich dostępu. Przynajmniej na razie. Wraz z pojawieniem się Natki Ciemność zdaje się być agresywniejsza a reguły, którymi do tej pory się kierowała już jej nie interesują.

Ze strony na stronę akcja się rozpędza, mrok zagęszcza a czytelnik czuje na karku Płonącą Ciemność. Bohaterom przyjdzie stoczyć walkę, w której ich przyjaźń przejdzie próbę, a oni będą mieli możliwość odnalezienia odkupienia.

Ćwiek stworzył ‚równoległy’ świat, w którym magia przeplata się z brutalną codziennością. Ciemność odmieniona na różne sposoby staje demonicznym zagrożeniem materializującym się przed potworną Płonącą Ciemność, zarazem jest metaforą samego życia, ciągnącymi się za człowiekiem wyborami i przypadkowymi zdarzeniami, w których zdarza się popełnić błędy. Jaka forma Ciemności jest gorsza dla Tadeusza za to, co zrobił? Jakub Ćwiek świetnie zmieszał metaforyczność ciemności z elementami fantastycznymi tworząc naprawdę wyjątkową opowieść. Tym bardziej ciekawą, że dziejącą na znajomym dla każdego terenie. Każdy z nas był na jakimś Dworcu, każdy z nas widział jakiegoś bezdomnego, czasami może kupiliśmy mu bułke, lub dołożyliśmy złotówkę. Gdybyśmy jednak zajrzeli głębiej w ich oczy, może dostrzeglibyśmy Ciemność z którą zmagają się każdego dnia – walkę z Potworami, które tylko czyhają by ich spalić.

Ciemność. Ćwiek odmienił ją przez wszystkie przypadki, spotwarzając zarazem metaforyzując, jako balast przeszłości dźwiganej przez głównych bohaterów. Bezdomność sama w sobie jest już mroczna, człowiek nie mający własnego miejsca, rodziny, czasami z popełnionymi większymi lub mniejszymi przestępstwami, które okrywa ciemność. Walka Ciemnością u Ćwieka ma więc wiele poziomów i oprócz wciągającej opowieści pobudza do zastanowienia się nad bezdomnością, co za nią się kryje, jakie opowieści, i dlaczego Ciemność mogła wybrać właśnie tego, a nie innego. Ćwiek nie ukrywa, że przez 6 miesięcy bywał na nie istniejącym już teraz Dworcu w Katowicach. Na końcu książki zawarł zresztą kilka opowieści ze spotkań z bezdomnymi, którzy stawali się potem częścią książki, podzielił się też swoimi wrażeniami i przemyśleniami.

Ciemność Płonie ukazuje inne obliczę pisarskie Jakuba Ćwieka, ale równie interesujące (a może i nawet ciekawsze) niż te jakie poznałem chociażby w kłamcy czy dreszczu. W książce zawarte też są popkulturowe tropy, do których namiętnie autor w swych książkach się odnosi, co jest niewątpliwą zaletą jego opowieści. Zachęcam do zmierzenia się z płonącą Ciemnością choć ostrzegam po jej przeczytaniu będziecie się rozglądać czy przypadkiem z ciemności nic się nie wyłania.
opinia pochodzi z mojego bloga: ksiazkizklimatem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2015 o godz 08:46 Zaczytany w Książkach dodał recenzję:



Tytuł: Ciemność płonie
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 18 marca 2015
Liczba stron: 320

Jakub Ćwiek – pisarz, który w swojej twórczości łączy popkulturowe tropy z osobistym doświadczeniem. Jest on autorem szesnastu książek, licznych opowiadań i artykułów publicystycznych, scenariuszy i słuchowisk, a także jedynej w swoim rodzaju trasy promującej czytelnictwo i muzykę Rock&Read Festival. Był dziewięciokrotnie nominowany do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, otrzymał ją w 2012 roku za opowiadanie Bajka o trybach i powrotach. Ten rok jest dla niego dziesięcioleciem rozpoczęcia pracy twórczej.

Język jest lekki, styl przyjemny, a czcionka idealna. Pomysł jest bardzo ciekawy. Zaintrygowała mnie informacja, iż autor przez pół roku sypiał na dworcu, by szczegółowo oddać klimat utworu i muszę przyznać, że nie poszło to na marne. Prawdą jest, że powieść często stawała się dla mnie nudna, co było zdziwieniem, gdyż okładka oraz opis z tyłu książki wręcz zachęcają do czytania książki. Głośno było o tej pozycji i myślałem, że będzie to jazda bez trzymanki, ale, jak to często bywa, zawiodłem się.

Natalia jest studentką kulturoznawstwa. Gdy w oczekiwaniu na pociąg zaczepiają ją miejscowi dresiarze, zjawia się starszy mężczyzna, który skutecznie ich przegania. Dziewczyna daje jemu monetę. Nie jest świadoma tego, że występuje wymiana: staruszek dostaje monetę, a ona cudze przekleństwo, które ma zamienić jej życie w horror, na co długo nie musi czekać. Szuka ratunku wśród podobnych siebie, ale czy uda im się uwolnić ją z przekleństwa? Czy wróci do spokojnego życia studentki?

Zabrakło mi tego czegoś, co sprawiłoby, że książka stałaby się bardziej mroczna. Dużym plusem jest tajemnicze tło Katowic, z którego ciemności patrzy na nas zło. Postacie występujące w Ciemność płonie są barwne i oryginalne. Na pierwszy plan zostaje wyciągnięta Natalia. Jest zwykłą studentką: na wykładach myśli o niebieskich migdałach albo gada z koleżanką obok, nie chce uczęszczać na zajęcia, woląc zostać w ciepłym łóżku... Jej życie ulega totalnej metamorfozie wraz z obdarowaniem starca monetą. Na pewno Natka na długo zostanie przeze mnie zapamiętana. Oczywiście ważnymi bohaterami są też: policjant Grzesiek, Literat, Tadeusz, Izka i Darek.

Podsumowując, powieść nie wstrząsnęła mną do granic możliwości, ale nie zmienia to faktu, że polecam ją, bo być może mam bardzo wygórowane gusta, co do horrorów.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-04-2015 o godz 16:17 malutka_ska dodał recenzję:
Pierwszy raz przekroczyłam progi tego przybytku jako kilkuletnia dziewczynka. Potem jeszcze wiele razy wracałam na Dworzec Główny w Katowicach, by wsiąść do pociągu (nie byle jakiego) i wyruszyć w sobie tylko znanym kierunku. W moich wspomnieniach ten stary, obskurny wówczas dworzec, krył jakąś wielką tajemnicę, która wyzierała niemal z każdego ciemnego kąta tego przybytku. Okazało się, że nie tylko ja odnosiłam takie wrażenie.

Jakub Ćwiek postanowił poznać kulisy dworcowego życia i na własnej skórze przekonać się, jaki potencjał kryje się w historiach ludzi, których drogi skrzyżowały się na katowickim dworcu. Tak powstała znakomita powieść pt.: "Ciemność płonie", która w 2008 roku po raz pierwszy podbiła serca czytelników. Kilka tygodni temu Wydawnictwo Sine Qua Non przygotowało dla nas II wydanie tej książki, uzupełnione o "Opowieści dworcowe", które stanowi pełny obraz miejsca istniejącego dziś jedynie w pamięci mieszkańców Katowic i setek tysięcy turystów[1].

"Prawdziwa katedra dla pielgrzymów pod wezwaniem świętego Intercity"[2], czyli dworzec w Katowicach to miejsce, w którym żyją Wybrani. Tylko tu mogą czuć się bezpieczni. Spotkamy wśród nich Tadeusza z szemraną przeszłością; poszukiwanego przez żonę, byłego górnika - Alberta; patrolującego dworzec policjanta - Grześka; Jarka - dworcowego Literata; Heńka pilnującego całego biznesu oraz piękne panie w osobach klozetowej Izki, czy Lucyny ze stoiska warzywnego. Życie naszych bohaterów toczy się powtarzalnym rytmem, aż do dnia, w którym do dworcowej ekipy dołącza Natka, studentka kulturoznawstwa i kolejna ofiara Ciemności. Czy i ona zostanie więźniem katowickiego dworca? Na to pytanie odpowie Wam narrator tej przerażającej historii.

Tajemnicza moneta z wizerunkiem katowickiego przybytku przemawia do wyobraźni. Każdy, kto wejdzie w jej posiadanie może "wykupić" się z Ciemności. Czy aby na pewno? Może od płonącego zła nie ma żadnej ucieczki? Darek postanowił postawić wszystko na jedną kartę. Na skutki swojego czynu nie musiał długo czekać. Jego "wyjście poza dworzec" to jeden z najciekawszych epizodów tej książki. Precyzyjnie zaplanowana, pełna emocji, podróż połączona ze zwiedzaniem przez czytelnika miejsc znajdujących się w "sercu" miasta na długo zapada w pamięć. Losy Darka to zaledwie niewielki wycinek tego, co czeka na Was w katowickiej scenerii rodem z kina grozy.

Do tej pory nie należałam do miłośniczek prozy Jakuba Ćwieka. Twórczość tego autora kojarzyłam jedynie z cyklem pt.: "Chłopcy" i opowiadaniami z gatunku, który zazwyczaj omijam szerokim łukiem. Nie miałam pojęcia, że wśród książek tego pisarza znajdę taką, o jakiej od wielu miesięcy marzyłam. "Ciemność płonie" to klasyczny przykład horroru mocno osadzonego w realnej przestrzeni z elementami fantastyki, które znakomicie dopełniają całość tej piekielnie wciągającej historii. Szeroko pojęta Ciemność, żywe pochodnie na katowickich ulicach i prawdziwy azyl w postaci ponurego i odrażającego dworca to połączenie, którego nie powstydziłby się sam mistrz gatunku, Steven King, gdyby tylko zobaczył, jaki potencjał kryje się w Katowicach.

Historia, w której miasto, a ściślej miejski dworzec, urasta do rangi bohatera jest niemal z góry skazana na sukces. Potrzeba tylko autora, gotowego do wszelkich poświęceń, dla wiernego odwzorowania topografii miejsca przedstawianego w powieści. Ćwiek zdecydowanie należy do tych twórców, co udowodnił swoim "dworcowym epizodem". Pełna podziwu dla jego odwagi i talentu serdecznie polecam "Ciemność płonie" wszystkim miłośnikom horroru, fantastyki i każdemu, dla kogo Katowice to nie tylko stolica Górnego Śląska, ale również przestrzeń pełna malowniczych miejsc, uroczych kamienic, ozdobiona perełką nowoczesności, jaką bez wątpienia jest już zmodernizowany katowicki dworzec PKP.
--------------------------------------------------------------------------
[1] Od 2010-2013 roku trwała przebudowa Dworca Głównego w Katowicach, w wyniku której zmodernizowano nie tylko perony, ale również halę główną tego obiektu. Po „starym” katowickim dworcu nie pozostało ani śladu.
[2] J. Ćwiek: "Ciemność płonie". Kraków 2015, s. 75.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-04-2015 o godz 23:44 Beata dodał recenzję:
Bezdomni to osoby które możemy spotkać prawie wszędzie. Każdy z nich trafił z różnych spraw, które przebiegły inaczej niż powinny. Wcześniej mieli rodzinę, dobrą pracę, pieniądze dom a teraz, zupełnie nic. Cudem udaje im się łyknąć jeszcze ciepłej kawy nie wspominając już o miękkim łóżku.
Bohaterowie książki "Ciemność płonie" to właśnie bezdomni. Swój czas spędzają na dworcu. Niestety nie był to ich wybór. Wszystko jest postanowione przez ciemność. To ona wybiera kto ma zostać na zawsze, na dworcu.
Studentka o imieniu Natalia pewnego dnia przebywa czas na dworcu. W podziękowaniu za pomoc, dziewczyna oddaje starszemu mężczyźnie monetę, która niezmiernie mu się spodobała. Nie wie, że moneta była uratowaniem od ciemności. Już niedługo ciemność zapłonie i dziewczyna będzie musiała szukać ratunku na dworcu. Bo tylko tam może jej dostać.

Moja opinia na polskich autorów jest dość różnorodna. Ostatnio niestety nie mogłam trafić na chociażby dobre książki, dlatego kontynuowałam dalsze szukanie. W oko mi wpadła książka "Ciemność płonie" swoją intrygującą ale także tajemniczą zapowiedzią. Zmotywował mnie do przeczytania również ten fakt, że nie miałam jeszcze żadnej styczności z Jakubem Ćwiekiem. Wstyd! Jak najszybciej zabrałam się za lekturę.

Kiedy przekartkowałam przeczytane kilkanaście stron, poczułam zamieszanie. W tak krótkim pojawiło się tyle bohaterów, że nie byłam w stanie wszystkich zapamiętać. Podczas tych stron pojawili się prawdopodobnie wszyscy bohaterowie którzy występują w dalszej części książki. To tylko utrudniało mi czytanie. Po pewnym czasie zapamiętywałam więcej osób a akcja nabierała tempa. Coraz bardziej czytałam z ciekawości co będzie dalej. Autor zadbał o to żeby czytelnik ani na sekundę się nie znudził i nie rozważył decyzji odłożenia książki.

Każdy bohater odróżniał się swoją historią czy charakterem. Możemy poznać ich sprawy prywatne a także poczynania z przeszłości. Tutaj wszyscy są naturalni. Ich po prostu nie da się nie lubić. Każdy z nich współgra tworząc całość. Co dołącza do elementu żeby powstała dobra książka. I tym najbardziej się cieszę, ponieważ gdy czytałam polskie dzieła, to tu występował największy problem.

Spodobało mi się to że autor, z ciemności która może dla większości nas jest błahostką, zrobił naprawdę coś strasznego. Jest ona przedstawiona w odrobinę inny sposób. Jakie są skutki kiedy nasi bohaterowie jej nie unikną. Pomysł czyli to co dzieje się po spotkaniu z ciemnością jest genialny. Dodatkowo motyw monet również mi się spodobał. A wszystko było bardzo dopracowane.

Może i sama wizja ciemności mnie nie przeraziła tak jak bohaterów, to jednak mogę stwierdzić ze książka jest bardzo dobra. Mimo swojego gorszego początku to dalej bardzo mi się podobała. Autor jest bardzo zachwalany i już wiem dlaczego. Mam nadzieję że na jednej książce się nie skończy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-04-2015 o godz 11:37 Książki i My dodał recenzję:
Poznajcie Wybranych z katowickiego dworca. Literata, Tadeusza, Alberta, Natkę, Grześka i innych.
Oni widzą Ciemność. Ich życie to ciągły lęk, niepewność jak będzie wyglądać jutro. Mogą jedynie zachowywać ostrożność, mieć nadzieję, że Ciemność nie ustali nowych zasad, i będzie grać fair play. O ile ta zabawa w kotka i myszkę jest fair. Wybrani nie mogą prowadzić zwykłego życia, mieć rodziny, bo raczej trudno wyjaśnić bliskim, że musi się do końca życia nocować poza domem. Od teraz to katowicki dworzec jest jedynym bezpiecznym miejscem. Schronieniem na resztę życia, a ciepło zawsze będzie kojarzyć się z Ciemnością.

Do zwykłej ciemności jesteśmy przyzwyczajeni, wystarczy błysk światła i już czujemy się pewniej. Ciemność prześladująca bohaterów jest inna. To mrok, ogień, płomienie, palący żar, skwierczenie i syk, płonące zjawy wpatrujące się ściętymi białkami oczu. Ciemność ma swój honor, o ile nie zabije cię do świtu, i przetrwasz, po poparzeniach nie zostanie wielki ślad. Będziesz przypominał co najwyżej zmęczonego człowieka, który trochę za bardzo zabalował.

Są książki, które pisze się trudniej. Potrzeba głębszego researchu, przeniknięcia do środowiska. Obserwacji, uważnego słuchania. Pisarz jest oczami, uszami, świadkiem wydarzeń, czasem głosem sumienia. Musi zajrzeć nie tylko w głąb siebie, ale otworzyć się na innych. Spisać ich historie, często bolesne i dramatyczne. I właśnie z takich doświadczeń powstają najlepsze powieści. Ciemność płonie jest tego najlepszym przykładem.
Podejrzewam, że gdyby Ćwiek przeszedł się parę razy po dworcu, nie próbował poznać świata tych ludzi, nie zadawał sobie pytań dlaczego tak, a nie inaczej potoczyło się ich życie, nie spędził kilku miesięcy z Wybranymi, nie doświadczył chociaż namiastki tego co ich spotyka, ta powieść nie miałaby prawa się udać. Ale udała się doskonale!

Ciemność płonie to świetnie wykorzystany pomysł, historia, która porusza, dobrze nakreśleni, wyraziści bohaterowie i miejsce, które z jednej strony odrzucało, ale i przyciągało. Obskurne, ale i takie... polskie. Każdy kto był na katowickim dworcu z łatwością skojarzy konkretne lokalizacje. Dwa centra tanich książek w dolnym holu, Snack Bar, perfumerię... Zawsze inaczej patrzy się na miejsce, którego już nie ma, z pewną nutką nostalgii, a Ćwiek pisząc Ciemność płonie osiem lat temu nie zdawał sobie sprawy, że opisuje dworzec, który za parę lat zmieni się nie do poznania.

Dodatkowo to wydanie zostało uzupełnione o Opowieści Dworcowe, czyli zbiór autentycznych historii, które zainspirowały autora do stworzenia powieści. Ciemność płonie to jak dla mnie, do tej pory, najlepsza powieść jaka wyszła spod pióra Jakuba Ćwieka. Sięgajcie śmiało. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Glatz Duszyński Tomasz
25,89 zł
36,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Dreszcz. Tom 1 Ćwiek Jakub
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kłamca. Tom 1 Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Stróże Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zawisza Czarny Ćwiek Jakub
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopcy. Tom 1 Ćwiek Jakub
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Herosi Opracowanie zbiorowe
38,49 zł
43,00 zł
strona produktu - rekomendacje Zły las Pilipiuk Andrzej
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rytmatysta Sanderson Brandon
22,99 zł
29,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.