Chłopiec, który narysował Auschwitz (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 35,40 zł

35,40 zł 44,99 zł (-21%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Inspirująca, prawdziwa historia o nadziei i przetrwaniu. Thomas Geve miał trzynaście lat, gdy wraz z matką został deportowany do Auschwitz. Piętnaście, gdy obóz w Buchenwaldzie, gdzie ostatecznie trafił, został wyzwolony. Zbyt słaby, by odejść, pozostał w obozie i udokumentował wszystko, co stało się także jego udziałem. Tak powstało ponad osiemdziesiąt rysunków, prostych, przejmujących w szczegółach, pokazujących nie tylko sceny dramatyczne, ale też codzienne wydarzenia z życia w obozach, przejawy człowieczeństwa, wsparcie i przyjaźń między więźniami. Jego książka to rzadkie świadectwo dziecka, które miało wyjątkową zdolność obserwowania i zapamiętywania każdego szczegółu otoczenia i postanowiło to wszystko udokumentować.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Chłopiec, który narysował Auschwitz
Autor: Geve Thomas
Tłumaczenie: Szling Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-01-26
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 300 x 7 x 180
Indeks: 40826417
średnia 4,8
5
24
4
7
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
21-03-2022 o godz 07:43 przez: Martyna | Zweryfikowany zakup
Książka z opisami prawdziwych zdarzeń, bez koloryzowania jak to ma miejsce np. W tatuażyście z Auschwitz. Pozycja godna polecenia dla wszystkich zainteresowanych tematem. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2022 o godz 19:19 przez: Ewelina
„Nie chcieliśmy zapomnieć. Przeciwnie, czuliśmy potrzebę udokumentowania tego, czego byliśmy świadkami, zapisania na papierze i opowiedzenia o tym innym. Doszedłem do wniosku, że jeżeli my, którzy to przeżyliśmy, nie ujawnimy gorzkiej prawdy, to ludzie po prostu nie uwierzą w rozmiar nazistowskiego zła. Chciałem się podzielić nie tylko okropnościami, lecz także naszym życiem, codziennymi wydarzeniami i walką o przetrwanie.”  Thomas Geve swoją opowieść rozpoczyna od czasów wczesnego dzieciństwa, które spędził kolejno w Szczecinie, Bytomiu i Berlinie. W wieku trzynastu lat, wraz z matką, został deportowany do Auschwitz. W nazistowskich obozach koncentracyjnych spędził łącznie dwadzieścia dwa miesiące.  „Chłopiec, który narysował Auschwitz” to świadectwo żydowskiego dziecka, które przetrwało Holocaust. Z bardzo szczegółowych rysunków, które wykonał kilka dni po wyzwoleniu obozu w Buchenwaldzie, do którego ostatecznie trafił, dowiadujemy się m.in.: jak wyglądała selekcja więźniów, rozkład dnia, racje żywnościowe jakie im przysługiwały. Thomas sporządził ponad osiemdziesiąt ilustracji, które aktualnie znajdują się w muzeum Jed Waszem w Jerozolimie. Zdjęcia niektórych z nich umieszczone zostały w książce.  Wspomnienia Thomasa to nie tylko opis obozowej codzienności, rzeczywistości wypełnionej okrucieństwem, głodem, strachem o życie swoje i bliskich, chorobami i wszechobecną śmiercią. Dzięki temu, że chłopiec swoje wspomnienia zaczął spisywać bezpośrednio po zakończeniu wojny poznajemy emocje jakie towarzyszyły mu na każdym etapie obozowego życia. Od optymizmu i wiary w lepsze jutro po skrajny pesymizm. Podążając za jego wspomnieniami obserwujemy jak się zmieniał i dojrzewał. Poznajemy jego obozowych kolegów, przyjaciół, ludzi z którymi się zetknął. Byli wśród nich ci, których, w tych dramatycznych okolicznościach stać było na bezinteresowną pomoc i wsparcie, jak również ci, którzy zatracili resztkę człowieczeństwa.  Wyjątkowość tej pozycji tkwi w tym, że powstała na podstawie rysunków wykonanych bezpośrednio po zakończeniu wojny, jeszcze w obozie, w którym Thomas ze względu na osłabienie mieszkał przez kilka tygodni po wyzwoleniu. Dzięki temu jego prace zawierają mnóstwo detali i istotnych szczegółów. Wspomnienia i emocje są wciąż żywe, nieskażone upływem czasu, nieskonfrontowane z opiniami, uczuciami i pamięcią innych ocalałych.  Rozmiar nazistowskiego zła, którego Thomas Geve, wraz z setkami tysięcy innych ludzi, doświadczył, wstrząsa i przeraża. Piekło wojny ukazane z perspektywy dziecka, istoty z natury dobrej, niewinnej i bezbronnej wstrząsa i przeraża podwójnie. Literatura obozowa (szczególnie ta niefabularyzowana) nie jest łatwa w odbiorze. Wywołuje wiele trudnych emocji, ale jednocześnie chroni przed zapomnieniem. A pamiętać powinniśmy.  (współpraca z @wydawnictwo_wab
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-02-2022 o godz 07:19 przez: Kamila
Thomas Geve był wciąż dzieckiem, gdy wybuchła druga wojna światowa. Z dnia na dzień musiał porzucić dom, by przenieść się do dziadków do Berlina, gdzie stopniowo pozbawiany był beztroski i niewinności. Czekał go okres walki o jedzenie, codziennej pracy i polegania wyłącznie na szczęściu, a z tygodnia na tydzień było tylko gorzej. Nikt nie wiedział, czego może się spodziewać po kolejnym dniu, ale nikomu nawet nie przyszło do głowy, jak kolejne lata będą potworne. Dwadzieścia dwa miesiące w obozie koncentracyjnym. Rzeczywistość wypełniona okrucieństwem. Ból, głód, choroby. Śmierć, która stała się elementem krajobrazu. Ciągłe poczucie zagrożenia, tęsknota za bliskimi i dym unoszący się nad komorami gazowymi. Obóz koncentracyjny w Auschwitz był miejscem, gdzie na wierzch wychodziła ludzka zgnilizna, ale i bezinteresowne dobro, które ludzie wciąż w sobie mieli. Thomas Geve znalazł w sobie natomiast siłę, by wszystko to opowiedzieć. By spisać jak udało mu się przeżyć. Jemu, nastoletniemu Żydowi, który stracił niemalże wszystko. Wszystko oprócz nadziei. „Doszedłem do wniosku, że jeżeli my, którzy to przeżyliśmy, nie ujawnimy gorzkiej prawdy, to ludzie po prostu nie uwierzą w rozmiar nazistowskiego zła. Chciałem się podzielić nie tylko okropnościami, lecz także naszym życiem, codziennymi wydarzeniami i walką o przetrwanie." Wyjątkowość tego tytułu tkwi w szczegółach. Pierwszy raz czytałam wspomnienia kogoś, kto tak wcześnie postanowił je spisać (zaraz po wojnie, choć można powiedzieć, że jeszcze podczas jej trwania). Pryzmat czasu oraz powszechnej opinii nie miał wpływu na ten tekst i przyznam, że czuć różnicę. Historia Thomasa pełna jest detali, które z czasem zacierają się we wspomnieniach innych i są pomijane. Co jakiś czas możemy pośród tekstu znaleźć zdjęcia jego rysunków, za których pomocą na samym początku starał się spisać swoje doświadczenia, by nic nie zapomnieć. By móc przekazać je dalej. Literatura obozowa ma jednak to do siebie, że ocenianie jej wydaje mi się niewłaściwe. Mówimy bowiem o wspomnieniach kogoś, kto przeżył piekło i znalazł w sobie siłę, by o tym opowiedzieć. Przyznać jednak muszę, że „Chłopiec, który narysował Auschwitz" na pewno jest jednym z ważniejszych głosów. O ile ktokolwiek może ustalić hierarchię tak okropnych wspomnień. Serce mnie boli. Nikt nie powinien doświadczyć czegoś takiego. Wiem, że to temat, o którym myśli się nieprzyjemnie, ale czytajcie literaturę obozową. Jesteśmy winni tym ludziom pamięć. Nawet jeśli to nie my wyrządziliśmy ludziom tą krzywdę, to wciąż naszym obowiązkiem jest nie zapomnieć o tym, co kiedyś miało miejsce i co w każdej chwili może się powtórzyć. przekł. Agnieszka Szling
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-01-2022 o godz 13:57 przez: Dominika
,,Zostawiliśmy świat stracony dla nas - świat, który utracił sam siebie’’. ,,Malowanie ciemnego, smutnego, bezbarwnego życia w obozach koncentracyjnych wszystkimi siedmioma kolorami tęczy napełniało moje serce radością i pobudzało do działania. Dzieła te, ku czci i pamięci moich przyjaciół i towarzyszy, stały się kolejnym znaczącym zwycięstwem’’. ,,W tym świadectwie chcę powiedzieć kolejnym pokoleniom o przeszłości, by dobrze wiedzieli, co się wydarzyło, i zrozumieli, jak głębokie miało to znaczenie. Miejmy nadzieję, że pamiętając o tym, ludzie będą podejmowali mądre decyzje i tworzyli lepsze życie oraz przyszłość dla wszystkich i wszędzie’’. Dzięki wydawnictwu WAB miałam okazję przeczytać, kolejne już w mojej czytelniczej karierze, świadectwo człowieka, który przeżył zagładę zgotowaną przez ,,Rasę Panów’’- bezwzględnych nazistow. Zaledwie 13-letni autor książki, niemiecki Żyd, trafił wraz z matką do obozu Auschwitz-Birkenau, gdzie nieustannie walczył o przetrwanie. Wydawać by się mogło, że jego jedynym celem na każdy kolejny dzień było zdobycie jedzenia i unikanie okazji do utraty życia. Pracując w szkole murarskiej, z boku przyglądał się jak wokół niego giną ludzie, jego rodacy, a także Polacy i inni obcokrajowcy, po których został jedynie unoszący się dym z komina krematorium. Chłopiec w obozie spotkał wiele osób, z jednymi nawiązał relacje, przyjaźnie, a drugich unikał. Bardzo podobało mi się w książce to, że autor znacznie podkreślał wartość i godność każdego człowieka, opisując pokrótce jego cechy, zajęcia, historię i niekiedy przytaczając wspólne rozmowy i chwile. Książka z pewnością stanowi skarbnicę wiedzy na temat obozów koncentracyjnych. Młody chłopak przeżył nie tylko najsłynniejszy obóz, o którym usłyszał cały świat, ale także Gross-Rosen oraz Buchenwald, w którym doczekał się wyzwolenia z rąk aliantów. Jest to przejmująca opowieść, młodego wówczas człowieka, który nie stracił nadziei, który odważył się pragnąć lepszego życia, lepszej przyszłości. Publikacja ta jest wyjątkowa także dzięki umieszczonych w niej ilustracjom. Są one udokumentowaniem piekła obozu poprzez ręce nastolatka, który z dbałością o szczegóły oddał jego charakter i organizację. Dziś przechowuje je instytut Jad Waszem w Jerozolimie. Każda książka o Auschwitz niesie za sobą konkretne świadectwo, to od nas zależy czy pochylimy się nad losem danego człowieka, czy przekażemy i zachowamy to okupione krwią i cierpieniem dziedzictwo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2022 o godz 08:18 przez: Pasjonistka
RECENZJA „CHŁOPIEC, KTÓRY NARYSOWAŁ AUSCHWITZ”. Geve Thomas 10/10 Nie często zdarza mi się sięgać po tematykę wojenną, ale tym razem czułam, że będzie to adekwatna książka dla mnie. Nie wiem dlaczego. Po prostu gdy ją zobaczyłam, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie jest napisana naukowo, nie ma trudnego języka czy wielu danych statystycznych, które męczą od pierwszych stron… Mieliście kiedyś okazję usiąść z dziadkiem lub babcią, lub kimś, kto miał „okazję” przeżyć wojnę? Słuchaliście historii z ich ust? Jeśli tak, to mnie zrozumiecie, jeśli nie, to tym bardziej polecam tę książkę. Całość jest wręcz opowiedziana i ktoś mógłby zarzucić, że spokojnie z tej książki można by stworzyć grubaska, który zawierałby niezliczoną ilość stron do przeczytania, gdzie autor przekazałby wszystko dokładniej rozdrabniając się na każdy dzień spędzony w obozach ale… po co? Kto by sięgnął do takiej książki? Na pewno nie tyle osób niż dzisiaj, gdy mamy do przeczytania 350 stron. Dzięki temu, że autor opowiada całość ze swoich wspomnień, mamy wrażenie, że siedzimy obok niego na kanapie i patrzymy na album z obrazkami, zdjęciami, jego dzieciństwem… przenosimy się wraz z nim by poznać losy zaraz sprzed wojny i w jej trakcie. Widzimy to, co dziecko widziało swoimi oczami przebywając w każdym z trzech obozów w jakich było. Nie jest to łatwa książka, ale nie powiedziałabym, żeby była też ciężka. Przystępnie napisana wywołuje różne emocje, od smutku i nostalgii przez konsternację i nadzieję. Moim zdaniem warto po nią sięgnąć i mam wrażenie, że jeszcze do niej wrócę co zdarza się rzadko. „Wokół wagonu wybuchały bomby. Niezwykła kakofonia dźwięków ogłuszała mnie i przerażała. Wszędzie opadały niosące śmierć gruz, odłamki i metal”. Na koniec taka kontrowersyjna trochę zaduma. Przez tę książkę, mimo iż mam za sobą masę informacji, książek, filmów, bodźców odnośnie II Wojny Światowej - patrzę na to jeszcze inaczej. Tu nie ma tego, z czym zderzałam się zazwyczaj a są zupełnie inne spostrzeżenia. Może dlatego, że opowiedział to człowiek, który był tam jako dziecko i doświadczył trochę innych spraw niż dorosły mężczyzna, chociaż nie był oczywiście oszczędzany! Jednakże… warto to przeczytać, by uzupełnić brakujące elementy układanki - nie wszystkie, bo żeby tak było, to musielibyśmy poznać historię od każdego, kto tam trafił, kto tam „pracował”, kto to wszystko stworzył… ale warto :).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-01-2022 o godz 16:47 przez: BarbaraAndHerBooks
„Za tym ponurym rozdziałem z naszej przeszłości stoją ludzie i to właśnie ludzie mogą stworzyć jaśniejszą przyszłość…” . Od czasu do czasu zdarza mi się sięgać po literaturę o tematyce II wojny światowej. Z pewnością nie są to lekkie i przyjemne lektury, ale zdecydowanie warto po nie sięgać. Dlaczego? Aby pamięć o ludziach, którzy przeszli i przeżyli to piekło na ziemi, nigdy nie umarła. Abyśmy zawsze pamiętali do czego zdolny jest człowiek i jak to się może skończyć. To, co działo się w latach wojennych, jest nie do wyobrażenia. Tym bardziej musimy doceniać to, co mamy. Autor książki „Chłopiec, który narysował Auschwitz” –Thomas Geve jako 13-latek wraz z matką trafił do Auschwitz. Tam spędził 2 lata, po czym na jakiś czas trafił jeszcze do Gross-Rosen, a na końcu wylądował w Buchenwaldzie, który alianci wyzwolili 11 kwietnia 1945 r. Podczas swojego pobytu w obozie koncentracyjnym robił rysunki m.in. tego, co się w nim działo, samego obozu oraz zasad w nim panujących. Rysował na czym tylko się dało. Niestety opuszczając Auschwitz nie udało mu się ich zabrać, jednak po wyzwoleniu z rąk wroga zaczął na nowo przenosić swoje wspomnienia na papier. Ta książka i rysunki Thomasa, które się w niej znajdują stanowią przejmujące świadectwo tego, co działo się podczas wojny w obozach zagłady. Jako chłopiec skupiał swoją uwagę na szczegółach, na które większość dorosłych w ogólne nie zwróciłaby uwagi. Geve w swej książce dokładnie opisuje innych współwięźniów, często swoich bliskich przyjaciół z tego okresu. Dzięki niemu możemy dowiedzieć się jak obóz wyglądał w czasie, gdy działy się te wszystkie okropności i co tak właściwie się tam działo. Przybliża nam zasady tam panujące oraz hierarchię więźniów i ich „opiekunów”. „Chłopiec, który narysował Auschwitz” to książka, która wzbudza w czytelniku wiele skrajnych emocji. Niestety głównie tych negatywnych, ale nie może być inaczej. W końcu to pozycja, która pokazuje całe okrucieństwo wojny. Koło tego nie da się przejść obojętnie. Jeżeli lubicie sięgać po tego typu książki, to myślę, że powinniście być usatysfakcjonowani jej lekturą. O ile można tak o niej powiedzieć, to podobała mi się. Dowiedziałam się z niej wielu rzeczy, o jakich do tej pory nie miałam pojęcia. Myślę, że warto ją przeczytać. Zwłaszcza, jeżeli interesuje Was tego typu literatura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2022 o godz 19:07 przez: aannaa_czyta
Jutro obchodzimy 77 rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau przez żołnierzy sowieckiej 60. Armii 1. Frontu Ukraińskiego.. W obozach Auschwitz, Birkenau, Monowitz i podobozach doczekało uwolnienia łącznie około 7,5 tysiąca więźniów. I choć z każdym rokiem ubywa tych, którzy przeżyli, to o niemieckim obozie zagłady powstało całkiem sporo mniej lub bardziej przejmujących historii. Mamy świadectwa, powieści fabularyzowane czy opracowania naukowe. Rok rocznie powstają nowe kolejne etiuda, których głównym celem jest pamięć, a raczej ochrona przed zapomnieniem… Choć dla niektórych cierpienie było zbyt duże, aby do niego powracać, żyją jeszcze tacy, którzy wiele lat temu obiecali współosadzonym, że jak tylko przyjdzie odpowiedni czas będą dawać świadectwo. I choć oni nigdy nie milczeli – to ich uciszano… „Chłopiec, który narysował Auschwitz” to wspomnienia dziecka, które obdarzone niezwykłą zdolnością obserwowania i zapamiętywania otoczenia, za pomocą kawałków węgla przenosiło to, co widziało na strzępach po cementowych workach. Jako trzynastoletni chłopiec zapamiętał najdrobniejsze szczegóły funkcjonowania systemu obozów i przez ponad siedemdziesiąt lat opowiadał historię, której ofiarą stał się on sam… Zatrważające jest to, że ten młody człowiek doskonale wiedział co się dzieje wokół niego, choć wydawać by się mogło, że nie mógł pojąć skali tych wydarzeń… Dokumentował wszystko to, co było w mniejszym lub większym stopniu jego udziałem – tak powstało ponad osiemdziesiąt rysunków – rozdzierających i przeraźliwych, obrazujących to wszystko, co dało się zauważyć w obozie śmierci.. Od codziennych wydarzeń poprzez symptomy humanitaryzmu, przyjaźń, nawet przejawy miłości do drugiego człowieka, a kończąc na scenach dramatycznych, które narysowane przez dziecko rozrywają serce na strzępy… Czytajmy takie książki, aby świadectwo ocalonych nigdy nie przeminęło, aby na zawsze zostało w naszej pamięci...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2022 o godz 19:07 przez: aannaa_czyta
Jutro obchodzimy 77 rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau przez żołnierzy sowieckiej 60. Armii 1. Frontu Ukraińskiego.. W obozach Auschwitz, Birkenau, Monowitz i podobozach doczekało uwolnienia łącznie około 7,5 tysiąca więźniów. I choć z każdym rokiem ubywa tych, którzy przeżyli, to o niemieckim obozie zagłady powstało całkiem sporo mniej lub bardziej przejmujących historii. Mamy świadectwa, powieści fabularyzowane czy opracowania naukowe. Rok rocznie powstają nowe kolejne etiuda, których głównym celem jest pamięć, a raczej ochrona przed zapomnieniem… Choć dla niektórych cierpienie było zbyt duże, aby do niego powracać, żyją jeszcze tacy, którzy wiele lat temu obiecali współosadzonym, że jak tylko przyjdzie odpowiedni czas będą dawać świadectwo. I choć oni nigdy nie milczeli – to ich uciszano… „Chłopiec, który narysował Auschwitz” to wspomnienia dziecka, które obdarzone niezwykłą zdolnością obserwowania i zapamiętywania otoczenia, za pomocą kawałków węgla przenosiło to, co widziało na strzępach po cementowych workach. Jako trzynastoletni chłopiec zapamiętał najdrobniejsze szczegóły funkcjonowania systemu obozów i przez ponad siedemdziesiąt lat opowiadał historię, której ofiarą stał się on sam… Zatrważające jest to, że ten młody człowiek doskonale wiedział co się dzieje wokół niego, choć wydawać by się mogło, że nie mógł pojąć skali tych wydarzeń… Dokumentował wszystko to, co było w mniejszym lub większym stopniu jego udziałem – tak powstało ponad osiemdziesiąt rysunków – rozdzierających i przeraźliwych, obrazujących to wszystko, co dało się zauważyć w obozie śmierci.. Od codziennych wydarzeń poprzez symptomy humanitaryzmu, przyjaźń, nawet przejawy miłości do drugiego człowieka, a kończąc na scenach dramatycznych, które narysowane przez dziecko rozrywają serce na strzępy… Czytajmy takie książki, aby świadectwo ocalonych nigdy nie przeminęło, aby na zawsze zostało w naszej pamięci...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2022 o godz 15:01 przez: Anonim
Chłopiec, który narysował Auschwitz jest relacją Thomasa Geve’a z dwudziestu dwóch miesięcy niewoli, które spędził w trzech obozach koncentracyjnych, znajdując się na najniższym szczeblu hierarchii, będąc nastoletnim Żydem niemieckiego pochodzenia. Wspomnienia Thomasa są wstrząsające, lecz również dokładne i niezwykle informatywne. Zapoznały mnie z przeróżnymi aspektami, o których nie miałam wcześniej pojęcia, takimi jak wieloletnie przyjaźnie wśród więźniów, śpiewane melodie, trasa Marszu Śmierci z Auschwitz-Birkenau do Włodzisława Śląskiego, seksualne relacje męsko-damskie lub męsko-męskie oraz stosunek pobliskich mieszkańców względem obozów. Przede wszystkim jednak zostałam zaznajomiona z obozami koncentracyjnymi Gross-Rosen oraz Buchenwald, o których wcześniej nie wiedziałam zbyt wiele, choć zasługują na równie dużą uwagę i szacunek. Dzięki licznym rysunkom, które aktualnie znajdują się w Muzeum Jad Waszem w Jerozolimie, czytelnik widzi przed sobą żywy obraz tortur, głodu, śmierci i rozpaczy. Jednak słowami Thomasa Geve’a, „w tym wszystkim jest wyjątkowa historia nas — młodych — nas, którzy musieliśmy doradzać w obozach, ukształtować nasze osobowości, pielęgnując jedności, przyjaźni i nadziei. Moją misją stało się opowiedzenie historii i wypełniam ją ku pamięci moich towarzyszy. Ich opowieści są moją opowieścią. Moje zwycięstwa — ich.” Odkryciem, które najbardziej mną wstrząsnęło, jest fakt, że Thomas Geve przewędrował ponad sześćdziesiąt kilometrów w pięćdziesiąt godzin, na sen otrzymując zaledwie cztery, będąc jednym z nielicznych ocalałych Marszu Śmierci z Auschwitz-Birkenau do Włodzisława Śląskiego. Jest to historia ważna, o której zawsze będę pamiętać. Dziękuję Ci Thomas, że przekazałeś nam te opowieści, niezbędne i boleśnie szczere, a przede wszystkim wierne i szczegółowe. Instagram: @illectum
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2022 o godz 18:20 przez: Karolina Borys
Czytając Chłopca, który narysował Auschwitz można jasno wywnioskować, że miał w życiu naprawdę sporo szczęścia. Trafił do obozu, dopiero w 1943, jako trzynasto latek. Tam można powiedzieć, że trafił do grupy uprzywilejowanej. Dał radę. Przeżył. Został wyzwolony z obozu w Buchenwald w 1945 roku jako piętnastolatek. Jego przeżyć nie da się opisać. Bo czy da się opisać zło jakie człowiek może wyrządzi człowiekowi? Thomas jednak podejmuje taką próbę i robi to w naprawdę rzetelny i profesjonalny sposób. Ważnym elementem tej książki są rysunki. Namalowane dziecięcy sposób są makabrycznym przedstawieniem tego, co Thomas, jak młody chłopak, widział i czego doświadczał. Nie są precyzyjne, ale zawierają bardzo jasny i konkretny komunikat – to nie była zabawa. To walka o przetrwanie, o wolność, o kawałek kiełbasy, aby mogli ucztować jak króle. Takich rysunków nie ma wiele, ale są one niepodważalnym dowodem na okrucieństwo i strach jaki szerzył się w obozie. Jednak czytając miałam wrażenie, że jego wspomnienia oprócz tego, że są niesamowicie dokładne i precyzyjne, są też pozbawione brutalności. Nie ma opisów nieuzasadnionej przemocy, tortur czy bicia. Owsem te rzeczy są wspominane (np. że w tym bloku były przeprowadzane eksperymenty), ale nie znajdziemy tam samych opisów takich wydarzeń. Autor wracając do swoich wspomnień prezentuje je w bardzo suchy spokój. Jeśli ktoś zaczyna swoją przygodę z literaturą obozową to będzie bardzo dobry początek. Nie spotka się tutaj z fikcyjnymi wydarzeniami, ubarwieniami, czy opisem wspaniałych przeżyć. To relacja. Bardzo precyzyjna i dobrze napisana. Thomas został wyzwolony przez Aliantów. Niedługo potem przeniósł się do Anglii do ojca. Obecnie mieszka w Izraelu. Mama Thomasa niestety nie miała tyle szczęścia. Zmarła latem 1944 roku w Auschwitz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-04-2022 o godz 13:44 przez: Anonim
Bardzo ważna książka, którą warto przeczytać! Przejmująca i dająca nadzieję historia Thomasa, który w wieku trzynastu lat został deportowany razem ze swoją matką do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Udało mu się w nim przetrwać, jak również późniejszy pobyt w kolejnym obozie Gross - Rosen, a końcowo w Buchenwaldzie, gdzie został wyzwolony. Smutna, pełna bólu i cierpienia opowieść, w której poznajemy szczegóły obozowego życia nastoletniego chłopca. Thomas opisuje swoją codzienną walkę z czyhająca śmiercią, bezwzględnością, strachem i nieustającym głodem. Godna polecenia lektura, która jest wzbogacona o liczne autentyczne rysunki autora, które są przechowywane w muzeum Jad Waszem w Jerozolimie. Uważam, że książka mimo bardzo bolesnego i przejmującego tematu, jest napisana w sposób "lekki" i przyswajalny. Bardzo rzuciło mi się w oczy opanowanie i taki wewnętrzny spokój autora. Przeczytałam sporo książek o tematyce obozowej i wiele z nich zawierało wiele szczegółowych i brutalnych opisów, które bardzo mocno wstrząsały, a najgorsze w tym wszystkim było to, że wydarzyło się naprawdę. W tym przypadku nie znajdziemy szczegółowych informacji na temat eksperymentów, czy stosowania brutalnych kar na więźniach i dlatego myślę, że książka będzie dobrym wyborem dla osób, które dopiero zaczynają z literaturą obozową. "Chłopiec, który narysował Auschwitz" to dotkliwa historia młodego chłopca, który swoimi oczami przedstawił piekło, w którym przyszło mu się znaleźć. Jest bardzo refleksyjną książką, którą polecam, bo szczególnie zapada w pamięci. Każdy dzień Thomasa był jego nieustającą walką o życie i wolność. By dać świadectwo, postanowił przelać na papier rysunki życia w obozie zagłady. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2022 o godz 15:54 przez: Nie tylko oksiążkach
Możecie zapytać jak to się dzieje, że wydawanych zostaje coraz więcej książek opartych na faktach z okresu wojennego, kiedy z każdym rokiem, ba!, nawet miesiącem ubywa świadków, będących częścią bolesnej historii. A przecież wciąż pojawia się coraz więcej tytułów podejmujących tematykę obozową, szczególne nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. Otóż wciąż odkrywane są nowe dowody, wciąż osoby zainteresowane historią docierają do nieznanych dotąd świadków i ich rodzin, aby trwale zapisać kolejne świadectwa życia z wojennych lat. Właśnie w podobny sposób, w ostatnich latach udało się dotrzeć do nieznanych dotąd szczegółów oraz rysunków i tytuł "Chłopiec, który narysował Auschwitz" zyskał drugie życie, zostając wzbogaconym o nowe fakty oraz wartość merytoryczną. Z książki wyłania się przerażający obraz dziecka, widzącego największe okrucieństwa swoimi młodymi oczami, oczami które tych obrazów nie powinny oglądać nigdy. Niestety oczy zmuszone są na nie patrzeć, a umysł zmuszony jest je wyryć w pamięci już na zawsze. Ta ściskająca za serce historia przedstawia zaskakujące i przerażające fakty z życia dziecka, które przeszło przez piekło trzech obozów koncentracyjnych. Bolesne rany zadane przez nazistów, zostawiły blizny na ciele i sercu. Były tak silne i głębokie, że potrzeba umieszczenia ich na rysunkach przyniosła chwilowe ukojenie. Oglądając te prace po latach od ich wykonania i mając świadomość, że nie są wytworem wyobraźni, lecz obrazem prawdziwego dzieciństwa w najczarniejszych barwach, kolejny raz zyskujemy potwierdzenie, że nie możemy o tym ludobójstwie zapomnieć i nie możemy na ludobójstwo zezwalać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2022 o godz 00:13 przez: Bookmaania
Przeżyte piekło innych zawsze odbije się na naszej psychice. Tragizm, nieludzkie warunki w jakich przyszło żyć więźniom w obozach koncentracyjnych, te historie sprawiają nam ogromne emocje wywołane ich wspomnieniami. Ciężko się czyta o przeżyciach z okresu drugiej wojny światowej, podziwia się walkę o życie w podludzkich warunkach, a przede wszystkim szanuje. Każdy ma własną opowieść, każdy obrazując powstałe wydarzenia przyczynił się do historii, która już zanika, a jest niezwykle ważna. Niestety ile już wspomnień zostało zabranych do grobu, których nie poznamy. "Chłopiec, który narysował Auschwitz" jest autobiografią autora, jego trudnymi wspomnieniami oraz szkicami z okresu przebywania w obozie koncentracyjnym. Jako trzynastoletni chłopiec trafił do Auschwitz. Kiedy został przetransportowany do innych obozów, aż w końcu wyzwolony z więzienia, w dalszym czasie zamieszkiwał Buchenwald, i tam za pomocą zapamiętanych obrazów wracał do wstrząsających chwil i przenosił je na papier. Jak sam mówi: "Doszedłem do wniosku, że jeżeli my, którzy to przeżyliśmy, nie ujawnimy gorzkiej prawdy, to ludzie po prostu nie uwierzą w rozmiar nazistowskiego zła. Chciałem się podzielić nie tylko okropnościami, lecz także naszym życiem, codziennymi wydarzeniami i walką o przetrwanie." Takie książki pomimo swojego przygnębiającego charakteru powinny być przez nas czytane, aby poznać okrucieństwo i bestialstwo jakie narodziło się z nienawiści do innych grup etnicznych, a przede wszystkim uświadamiać, że każdy człowiek jest taki sam, a żadne wyznania i obywatelstwo nie powinno być wyznacznikiem w społeczeństwie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-02-2022 o godz 12:34 przez: life_on_shelf
Thomas Geve jako nastolatek trafił wraz z matką do obozu w Auschwitz. Na samym wejściu rozdzielony z matką, nie wiedział czego się spodziewać. Mimo młodego wieku, miał głowę na karku i był bacznym obserwatorem. Owocem tych obserwacji stało się ponad osiemdziesiąt ilustracji przedstawiających okrutne, przerażające życie obozowe. Historia przedstawiona bezpośrednio przez osobę, która przeszła ten koszmar rani serca i przeraża do szpiku kości. Okrucieństwo widziane oczami nic nie rozumiejącego dziecka, które z dnia na dzień uczy się żyć w tym brutalnym świecie, wzbudza respekt i i refleksję nad tym, że człowiek człowiekowi wilkiem ... Thomas opisuje codzienność w bunkrowej cywilizacji. Poznajemy harmonogram dnia, gramowe wyliczenia posiłków, najczęściej było to 300 g chleba i zupa ostowa, które musiały wystarczyć na cały dzień ludziom pracującym fizycznie. Marzeniem tego 12-letniego dziecka, było położenie się na sienniku piętrowego drewnianego łóżka, pełnego robactwa, a miejsce dla niego przeznaczone to 30 cm.... Jednocześnie odwaga tego człowieka, wiara, spryt i inteligencja sprawiły, że cenie go niezmiernie. Dzięki tym cechom przetrwał w kilku obozach, mimo chorób, wycieńczenia. Nadzieja w nim nie umierała nigdy, a szła za nią waleczność. Każdemu polecam tę książkę. Musimy pamiętać o tym do czego zdolny jest drugi człowiek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-03-2022 o godz 23:42 przez: wybitna.marzycielka
„Jednak została we mnie malutka część, która nie mogła uwierzyć, że życie może się skończyć, skoro ktoś tak bardzo pragnie żyć.” . Historia wyjęta prosto z Auschwitz. 13-letni chłopak Thomas Geve - niemiecki Żyd - wraz ze swoją mamą trafiają do obozu koncentracyjnego. Charles Inglefield postanowił napisać o nim książkę z rysunkami Thomasa, które może nie są arcydziełem, ale brutalnie pokazują przeszłość w jakiej żył bohater. . Ciężko mi zawsze ocenić opowieści o tematyce wojennej. Jednak tu dostajemy bardzo dużo faktów. Nic nie jest ukoloryzowane. W jak najlepszy i najprawdziwszy sposób ukazano rzeczywistość obozów koncentracyjnych, w których istnienie, było ciężko uwierzyć ówcześnie żyjącym ludziom. . Czytelnik dzięki tej lekturze może poznać losy życia 13-letniego chłopaka, jak cudem udało mu się dożyć końca wojny, a także jego dalszych losów w większym skrócie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Geve Thomas

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Czerwona ziemia Meller Marcin
5/5
36,79 zł
45,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ukochane dziecko Hausmann Romy
4.6/5
36,53 zł
44,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.7/5
12,05 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Też tak mam Kostyszyn Magdalena
4.4/5
33,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Najgorszy dom Majcher Magdalena
5/5
32,24 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Baśniobór. Tom 1 Mull Brandon
4.6/5
21,59 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lolita Nabokov Vladimir
4.5/5
36,53 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe życie Yanagihara Hanya
4.9/5
63,99 zł
79,99 zł
47,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni ludzie Rooney Sally
4.0/5
36,53 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa W oddali Hernan Diaz
5/5
44,23 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ta druga Pinborough Sarah
4.4/5
35,77 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 1984 Orwell George
4.8/5
28,13 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Blizny Grzywacz Marta
4.9/5
40,60 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjentka Michaelides Alex
4.5/5
32,15 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pozorantka Andrews Alexandra
4.4/5
36,16 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Boginie Michaelides Alex
4.4/5
34,55 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzieci Paśnik Jacek
4.7/5
34,55 zł
42,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego