Cała prawda (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 28,06 zł

28,06 zł 44,99 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Idealnie w środku tej równiny leży miasteczko Prawda. Położenie jest jedyną idealną rzeczą w Prawdzie, wszystko inne... no cóż. Ktoś kiedyś powiedział, ze wszystkie urokliwe miasteczka są do siebie podobne, a każde paskudne miasteczko jest paskudne na swój własny sposób.
I jest to prawda.

Szalona komedia z mężem w tle.

Edward Sokołowski nie przepada za swoimi czterema córkami, za to uwielbia Bartosza, narzeczonego Hanny. Jako że nie doczekał się syna, tak konstruuje testament, by schedą zajął się przyszły zięć. Umiera spokojny, bo wie, że córka niedługo wyjdzie za mąż i zięć będzie zarządzał rodzinnym majątkiem.
Niestety, relacje Bartosza i Hanny się psują i wygląda na to, że ślubu nie będzie. Na swoje szczęście Hanna poznaje treść ostatniej woli ojca. Jeśli chce zachować posiadłość, nie może pozwolić, by którakolwiek z sióstr wyprzedziła ją w drodze do ołtarza. Musi więc szybko znaleźć nowego narzeczonego. W desperacji jednoczy siły ze swoim największym wrogiem, Wiktorem Wiśniewskim. Ślub z nim to początek kłopotów. Hanna musi się zmierzyć z siostrą, która czuje się oszukana, z własnym sercem, które ciągnie ją do młodego weterynarza Matteo, z mężem, który jest człowiekiem interesów i bardzo ich pilnuje, z matką i macochą, które ustawicznie się wtrącają.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1321435618
Tytuł: Cała prawda
Autor: Bulicz-Kasprzak Kasia
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 592
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-09-13
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 40 x 135
Indeks: 42962861
średnia 4,3
5
6
4
10
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
04-10-2022 o godz 18:00 przez: Aneta Pimpis | Zweryfikowany zakup
„Cała prawda” - Kasia Bulicz-Kasprzak autorka Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Data wydania: 14.09.2022 Język: polski ISBN: 9788382951622 Kategoria: komedia romantyczna „Szczęśliwe życie nie polega na realizacji planu minimum, szczęśliwe życie to nie znaczy skończone z wyróżnieniem studia ani, wbrew pozorom, własne mieszkanie. Szczęśliwe życie to takie,w którym człowiek czuje się sobą. Takie którego za skarby świata nie chciałoby się zmienić, takie gdzie tysiąc braków rekompensuje obecność jednej osoby, kogoś, kogo się kocha, kto jest ważny.” „[...] miłość to akceptacja wad i docenianie zalet. Ktoś, kto nie kocha wszystkiego, nie kocha wcale.” Kasia Bulicz-Kasprzak należy do grona moich ulubionych pisarek. Podziwiam ją za jej zmysł obserwacji otaczającej nas rzeczywistości i ciekawe pomysły na fabuły, które potem rodzą się w jej głowie. Powiedzieć, że jej najnowsza książka „Cała prawda” jest świetna, to jak nie powiedzieć nic. Ta publikacja jest rewelacyjna! Nie jestem wielką fanką komedii romantycznych, przyznaję to szczerze. Na początku do nowej książki Kasi podchodziłam z ograniczonym zaufaniem, jednak już chwilę po przeczytaniu kilku pierwszych stron, przepadłam z kretesem. Zaczytując się w fabule stworzonej przez autorkę przestałam obawiać się tego, co z reguły wzbudza moje obawy przy lekturze komedii. Nie spotkałam tu nużącej, rzewnej sielanki, bohaterów rodem z serialowych tasiemców, którzy swoimi perypetiami wypełniają powieść po brzegi swoją utartą charakterystyką. Otrzymałam za to prawdziwe odprężenie. Urocze w opisach wiejskich krajobrazów, zwyczajności a przede wszystkim zabawne. Komedia romantyczna Kasi Bulicz-Kasprzak napisana została po mistrzowsku. Iskrzy prawdą, nieco złośliwym, inteligentnym humorem. A perypetie bohaterów uświadamiają czytelnikom prostą prawdę, która mówi o tym, że nad każdym związkiem należy pracować. A sednem każdej dobrej relacji jest szczerość wobec innych i siebie. Kasia Bulicz-Kasprzak i jej „Cała prawda”podbiły moje serce. Bawiłam się świetnie czytając tę książkę. Z przyjemnością trwałam w historii bohaterów i bohaterek, zastanawiając się na koniec, czy będzie można liczyć na jej ciąg dalszy. Tak jak nie przepadam za oglądaniem komedii romantycznych, tak ekranizację „Całej prawdy” obejrzałabym z przyjemnością. Autorka porywa błyskotliwym językiem i iście szaloną fabułą. Dwie byłe żony, cztery córki, ojciec, który umarł i jego zaskakujący testament. Rollercoaster zdarzeń, knowań i emocji. Bez większego silenia się na stworzenie jakiegoś wiekopomnego dzieła autorka przedstawia perypetie swoich postaci w prosty w odbiorze sposób. Czytelnik jest zaintrygowany, ciekawy dalszego rozwoju wydarzeń, a przy tym pysznie rozbawiony. Wyśmienita lektura! Idealna na długie jesienno-zimowe wieczory. Czegóż chcieć więcej? Zaczytana A-ta poleca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-09-2022 o godz 19:06 przez: Elżbieta
Czy w miasteczku Prawda jest na nią miejsce? Sama intryga, której daleko do znalezienia się nawet w pobliżu prawdy, jest rzeczywiście istną komedią z wieloma pokręconymi wątkami i nieszablonowymi w zachowaniach bohaterami. Wiktor „Boruta” Wiśniewski, będąc na fali osobistych aspiracji i sadystycznej potrzeby dokuczenia największemu wrogowi, postanawia skorzystać ze skrajnie dziwnej i o dziwo kuszącej oferty Hanny Tak-jak-mój-ojciec-nienawidzę-Boruty Sokołowskiej. Oboje mieli logiczne powody, by wstąpić w umowny związek małżeński. Hanna rozpaczliwie chciała zachować majątek po zmarłym ojcu w całości, a Wiktor niczego tak nie pragnął, jak mieć dostęp do dóbr znajdujących się na ziemi sąsiada/wroga. Hanka dodatkowo chciała utrzeć nosa niewiernemu narzeczonemu i siostrze, którzy popełnili wobec niej najgorszą z możliwych zdrad. Pojawia się też drugi wątek. Obok komedii sytuacyjnej mamy też wątki romantyczne, które są tak skomplikowane, aż momentami wydają się nieprawdopodobne. Jest zdrada, uczucie na granicy fascynacji połączonej z obsesją, wielka miłość i zazdrość na wielu poziomach. Cała opowieść rzeczywiście jawi się jako komedia romantyczna, bo wątki uczuciowe poniekąd zdominowały fabułę. Jednak „Cała prawda” pokazuje również inne, mniej przyjemne obrazy. Każdy bohater to osoba mocno poraniona emocjonalnie. Wszystko skupia się tak naprawdę na chłodzie w relacjach rodzinnych. Edward Sokołowski był człowiekiem „nie do wytrzymania”, w efekcie czego jego cztery córki z dwóch związków mogły śmiało mówić, że są z rozbitej rodziny. Nie dość, że patchworkowej, to jeszcze emocjonalnie niestabilnej. Relacje sióstr niby są poprawne i życzliwe, jednak między Felicja a Hanną istnieje zatarg, którego źródłem (pomijając już ojca) jest ich matka. Obie dziewczyny mają do siebie żal o to, że rzekomo jedna jest dla matki ważniejsza od drugiej. Jako poboczny obserwator, mogę stwierdzić tylko, że najbardziej poszkodowaną w tym wszystkim jest samo źródło konfliktu, czyli matka. Oczywiście nadal wszystko i tak kręci się wokół „złego” ojca. Ten wątek jest dla mnie jednak najciekawszy. Osobowość Edwarda stanowi niezłe wyzwanie i świetnie się bawiłam czytając o jego przewrotnej logice. Za to osoba Wiktora "Boruty" nie była wyzwaniem w ogóle. Od razu wydało mi się jasne, że pod tą twardą skorupą tkwi miękkie i wrażliwe wnętrze. Wiśniewski to kolejny bohater z syndromem niekochanego w dzieciństwie dziecka, a to, że mimo ponurych doświadczeń, zachował czystość serca, idealnie pasuje do wizerunku „tego dobrego”. Wszak tak właśnie w komediach romantycznych jest. Ten pozornie zły okazuje się być tak naprawdę ciepłym, dobrym i pełnym uczuć księciem z bajki. I jak na porządną reprezentację tego gatunku przystało, splot zdarzeń i przypadków to dynamiczna karuzela błędów, pomyłek i emocji. Pochłonęłam tę książkę w jeden dzień, co uznaję za osobisty wyczyn, bo nie jest to cienka lektura. Pozycja liczy prawie sześćset stron, zatem jest to co robić. Przyznaję, że z początku miałam nieco kłopot ze wciągnięciem się w treść. To przez specyficzny sposób opowieści. Język jest bardzo bogaty, stylizowany na gwarę, ale przede wszystkim zdania są bardzo rozbudowane. Z początku nieco się w tym bogactwie opisów gubiłam i zaburzyło mi to przyjemność czytania. Dopiero gdy przekroczyłam setną stronę, wciągnęłam się tak na poważnie i mogę spokojnie powiedzieć, że dla tej historii mogłabym nawet zarwać noc. W fabule tylko jedna osoba zupełnie mi nie pasowała do całości. Osoba Jakuba Wąsa była niczym kwiatek do kożucha. Teoretycznie jego obecność miała wytłumaczenie, jednak on mi tam po prostu nie pasuje. Jego głupota była wręcz niewyobrażalna i mimo sarkastycznego, zabawnego tonu opisu, czułam się zirytowana. Może to też dlatego, że Jakub Wąs to klasyczny przykład gogusia, który dzięki ładnej buźce uprawia jedynie ślizg przez życie i bez żadnego wysiłku, z głupoty dostaje to, co chce. Autorkę poznałam dzięki lekturze „Sagi wiejskiej”, która jest jedną z moich ulubionych serii. Z ciekawością sięgnęłam po inny gatunek literacki pani Kasi. Chciałam się przekonać, czy na tym polu, z tym gatunkiem również się polubimy. Po lekturze „Całej prawdy” spokojnie mogę powiedzieć, że tak. Po początkowych trudnościach z dostosowaniem się do specyficznego stylu języka książkę czyta się naprawdę świetnie. Fabuła gwarantuje dobrą zabawę i nie sposób się nudzić. Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za przedpremierowy egzemplarz do recenzji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2022 o godz 07:43 przez: Inthefuturelondon
Twórczość Kasi Bulicz-Kasprzak jest mi znana, jednak do tej pory jeszcze nie pochyliłam się nad nią bardziej. Na mojej liście z TBR zapisałam sobie jej powieści, lecz kiedy je poznam? Tego nie wie nikt. Na szczęście, wydawnictwo Prószyński i S-ka wyszli mi naprzeciw i przysłali jedną z najnowszych książek autorki. Czy Cała prawda przypadła mi do gustu? Czy dzięki niej szybciej sięgnę po pozostałe książki autorki? No cóż, odpowiem na te pytania poniżej. Edward Sokołowski może nazywać się szczęściarzem. Los obdarował go aż czterema córkami, których doczekał się z dwoma żonami. Niestety, mężczyzna nie za bardzo za nimi przepada, ale wręcz uwielbia narzeczonego Hani, jednej ze swoich córek. Mężczyzna postanowił skonstruować swój testament tak, by to właśnie Bartosz zajął się jego gospodarstwem. Niestety, los lubi sobie z nas drwić, więc między narzeczeństwem dochodzi do kłótni, a ze ślubu zostają nici. Teraz rozpoczyna się walka z czasem – Hanna nie może pozwolić, by któraś z sióstr prześcignęła ją w drodze do ołtarza. Kobieta postanawia więc znaleźć nowego narzeczonego... Przyznaję, pierwszy rozdział nie zafascynował mnie za mocno, a liczba bohaterów z każdą kolejną stroną zaczynała mnie przerażać. Zapamiętanie wszystkich imion naraz graniczyło z cudem i szczerze mówiąc, nawet po skończeniu powieści nie do końca pamiętam, kto w końcu był kim i po kim. Warto jednak dodać, że po pewnym czasie ta szalona historia stała się moją odskocznią od codzienności, a ja z coraz większym zainteresowaniem śledziłam kolejne poczynania rodziny Sokołowskich. Bez wątpienia na pierwszy plan wysuwa się Hania, której całe życie kręci się dookoła rodzinnej ziemi. Co mnie najbardziej w niej urzekło? Fakt, że otwarcie mówi o tym, iż uprawa ziemi jest jej pasją i największym życiowym celem. Podczas gdy inni szukają tylko okazji po to, by wylecieć w daleki świat i robić zawrotną karierę - ona chce zrobić wszystko, by zatrzymać rodzinne ziemie i o nie dbać. Uważam tę bohaterkę za naprawdę dobrze wykreowaną postać, choć oczywiście zdarzały jej się momenty, gdy zaczynała mnie z lekka irytować. Siostry Hani okazały się równie ciekawymi postaciami, choć z żadna nie zdołałam się związać tak mocno, jak właśnie z nią. Pozostali bohaterowie z kolei nie wzbudzili we mnie żadnych konkretnych uczuć, patrzyłam na nich raczej jak na tło dla całej historii – czy słusznie? No cóż, to już kwestia podejrzewam, że dyskusyjna. Kasia Bulicz-Kasprzak ma bardzo dobre pióro, więc lektura tej powieści była dla mnie dużą przyjemnością. Książki może nie pochłonęłam w kilka godzin, a bardziej się nią delektowałam, jednak nie zmienia to faktu, iż bardzo dobrze spędziłam czas nad jej poznawaniem. Myślę również, że ten taki sielski klimat przyczynił się do mojego ogromnego marzenia, jakim jest poznanie pozostałych powieści autorki. Jeśli szukacie powieści obyczajowej, w której nie brak humoru i ciekawych zwrotów akcji, to zdecydowanie mogę polecić Wam Całą prawdę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-11-2022 o godz 12:17 przez: Anonim
Edward Sokołowski - niczym nestor rodu, pragnął mieć syna. Tym czasem los obdarzył go aż czterema córkami ! Jak więc zyskać syna ? Któraś z jego córek musi wyjść za mąż! Dobrze się składa bo Hanna i Bartosz właśnie takie mieli plany :) mieli ... Edward umiera, a związek Hani i Bartka się rozpada bo ... Bartek będzie miał dziecko z jej siostrą! Odwołując ślub Hania dowiaduje się o testamencie ojca w którym przekazuje dom i pola tej córce która pierwsza wyjdzie za mąż... Zaczyna się wyścig po rodzinny posag! Kiedy czytałam o czym ma to być książka, nie spodziewałam się że będzie mi przypominała słynny film Kogiel Mogiel. Może fabuła nie jest ściśle związana właśnie z fabułą książki jednak ten klimat, i całą otoczką bardzo przypomniała mi mój ulubiony film! Bardzo szybko odnalazłam się w tej książce, bardzo szybko ją polubiłam. Akcja toczy się dość dynamicznie, dzięki czemu unikamy przestojów - choć bywały momenty gdzie autorka zbyt długo rozwlekała się nad danymi epizodami. Jako że książka jest sporym grubaskiem, można pomyśleć że w jej lekturze będzie można się zagubić. Fakt postaci jest dużo ale autorka zadbała o czytelników i na początku książki przedstawiła nam wszystkie postaci, dzięki czemu nie sposób się pogubić. Akcja została osadzona na wsi, w bardzo urokliwym miejscu. W toku czytania wyłaniał się przede mną właśnie taki klimat, wiejski i sielski. Chyba tego potrzebowałam w tej książce, i właściwie to podobało mi się najbardziej. Pomimo tej szybkiej akcji, fabuła powodowała odprężenie. Nie trzeba było zbyt dużo się wysilać analizować czy myśleć. Dużym atutem było dla mnie wprowadzenie humoru. Niektóre momenty były bardziej humorystyczne niektóre mniej, natomiast zawsze gdzieś w oddali była ta dawka uśmiechu, dzięki której książkę chciało się czytać. Muszę przyznać że pomysł na fabułę był świetny ! Autorka poradziła sobie z nim świetnie. Pokazała go w bardzo realistyczny sposób, ponieważ zachowała prawdziwe ludzkie reakcje. Mamy tutaj momentu zazdrości, rywalizacji czy strachu Wiecie czym jest duch książki ? Mi się zawsze wydawało że jest to jeden z bohaterów który może nie jest obecny cały czas w tekście ale jest obecny w myślach czytelnika. Myślę że ta książka posiada takiego ducha i jest nim właśnie Edward który po śmierci trzyma piecze nad dziećmi i jest obecny w ich życiu jak i w swojej posiadłości. Bardzo mi się to podobało gdyż w tym momencie odczułam pewną metafizykę. Reasumując książka była i jest świetna ! Polecam ją z całego serca, tym bardziej na nadchodzące jesienne wieczory :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2022 o godz 13:40 przez: zakochanawksiazkach1991
Edward Sokołowski nie przepada za swoimi czterema córkami, za to uwielbia Bartosza, narzeczonego Hanny. Jako że nie doczekał się syna, tak konstruuje testament, by schedą zajął się przyszły zięć. Umiera spokojny, bo wie, że córka niedługo wyjdzie za mąż i zięć będzie zarządzał rodzinnym majątkiem. Niestety, relacje Bartosza i Hanny się psują i wygląda na to, że ślubu nie będzie. Na swoje szczęście Hanna poznaje treść ostatniej woli ojca. Jeśli chce zachować posiadłość, nie może pozwolić, by którakolwiek z sióstr wyprzedziła ją w drodze do ołtarza. Musi więc szybko znaleźć nowego narzeczonego. W desperacji jednoczy siły ze swoim największym wrogiem, Wiktorem Wiśniewskim. Ślub z nim to początek kłopotów. Hanna musi się zmierzyć z siostrą, która czuje się oszukana, z własnym sercem, które ciągnie ją do młodego weterynarza Matteo, z mężem, który jest człowiekiem interesów i bardzo ich pilnuje, z matką i macochą, które ustawicznie się wtrącają. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, a do sięgnięcia po "Całą prawdę" zachęcił mnie intrygujący opis, no i sam fakt, że bardzo lubię komedie romantyczne. Jezyk.jakim operuje tutaj autorka jest bardzo lekki i przyjemny, co sprawiło, że książkę przeczytałam w dwa wieczory, w końcu liczy niespełna 600 stron, jednak w trakcie czytania w ogóle się nie odczuwa takiego gabarytu. Fabuła książki została w bardzo ciekawy sposób nakreślona i dobrze poprowadzona, a bohaterowie wykreowani przez autorkę są niesamowicie prawdziwi, nietuzinkowi i barwni, myślę, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Relacje w tej patchworkowej rodzinie nie należą do łatwych, co doprowadzi co wielu zabawnych i intrygujących sytuacji. Akcja powieści została osadzona na wsi, co bardzo mi się podobało, lubię taki małomiasteczkowy klimat, gdzie wszyscy się znają, sporo o sobie wiedzą, wyraźnie czuć było tutaj sielskość, naturalność, beztroskę. Z pewnością nie będziecie podczas czytania narzekać na nudę, ponieważ w tej historii dzieje się naprawdę sporo, dobrego humoru również tutaj co nie miara, wielokrotnie czytając niektóre dialogi wręcz parskałam śmiechem i po prostu dobrze się bawiłam śledząc losy bohaterów tej książki. "Cała prawda" to idealna lektura na jesienny wieczór, która pozwoli chociaż na chwilę oderwać myśli od szarej rzeczywistości. Z chęcią w przyszłości sięgnę po kolejne książki autorki. Moja ocena 7/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-10-2022 o godz 20:25 przez: Kacper
"Cała prawda" to pozycja, do której przeczytania zachęciła mnie przede wszystkim obietnica dużej dawki humoru i zakręcona fabuła. Byłam przekonana, że dzięki niej będę mogła zrelaksować się po ciężkim dniu i świetnie się bawić. Czy tak się stało? Ojciec Hanny nigdy nie był prostym, czy uprzejmym człowiekiem, ale po jego śmierci córka jest zrozpaczona. Jednocześnie cały czas trwają przygotowania do jej ślubu, którego organizację obiecała tacie na łożu śmierci. Niespodziewanie spada na nią informacja, że jej narzeczony od jakiegoś czasu zdradza ją z jej siostrą Felicją, a jednocześnie ślub jest koniecznością, jeśli chce zyskać w spadku ukochaną przez siebie ziemię. Zawiera więc pakt z wrogiem swojego ojca- Wiktorem, zgodnie z którym pobiorą się na 5 lat, a mężczyzna zyska dostęp do części terenu. A to dopiero początek perturbacji w życiu dziewczyny. Fabuła książki jest pełna niebanalnych zwrotów akcji, zakręconych kolei losu, barwnych postaci (w których nie pogubicie się dzięki spisowi bohaterów z przodu książki) i lekkiego humoru. Sprawia to, że każda strona przynosi coraz to nowe niespodzianki, których odkrywanie sprawiało mi dużo radości. Jednocześnie jednak uważam, że powieść jest trochę za długa. Niecałe 600 stron tekstu sprawiało, że ciężko było zmotywować się mi do czytania, a dodatkowo mam wrażenie, że autorka za bardzo rozpisywała się o niektórych sprawach i powtarzała o pewnych wydarzeniach wiele razy, co sprawiało, że lektura stawała się nużąca. Bohaterom nie można zarzucić, że nie mają charakteru. Każda z postaci jest barwna i wyjątkowa. Niektóre budzą w nas same pozytywne emocje, a niektórymi mamy ochotę z całych sił potrząsnąć. W książce znajdziecie wiele wątków i różne punkty widzenia, co uważam za duży plus, bo osobiście uwielbiam, kiedy książka przedstawia odmienne perspektywy. Jeśli szukacie niezobowiązującej komedii romantycznej idealnej na długie jesienne wieczory, "Cała prawda" poleca się waszej uwadze. Nie jest to książka, która sprawiała, że zapomniałam o bożym świecie, ale w momencie czytania bawiłam się przy niej całkiem dobrze. Mogę ją polecić fanom obyczajowych historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-09-2022 o godz 08:01 przez: paola.33
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki Cała prawda autorstwa Kasi Bulicz-Kasprzak. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Przyznaję, że wcześniej nawet o niej nie słyszałam i byłam zaskoczona, że ma taki bogaty dorobek literacki. Nie do końca byłam przekonana, że jest to lektura dla mnie bo faktem jest, że uwielbiam komedie, ale kryminalne, a z romantycznymi nie miałam wcześniej do czynienia. Pierwsze kilkadziesiąt stron powieści przeczytałam z wielkim wysiłkiem, ale z każdą kolejną przerzuconą kartką coraz bardziej wyciągałam się w historię zaserwowaną przez Kasię Bulicz-Kasprzak. Centralną postacią powieści jest Edward Sokołowski - ojciec czterech młodych kobiet, za którymi mówiąc wprost nie przepada. Nie było mu dane doczekać męskiego potomka, ale ogromną sympatią obdarzył narzeczonego jednej ze swych córek i spisał testament w taki sposób, który w jego przekonaniu spowoduje, że Bartosz będzie władał rodzinnym majątkiem. Relacja Hanny i jej wybranka jednak nie przetrwała. Hannie udało się natomiast poznać treść testamentu Edwarda i zrobi wszystko, aby wyjść za mąż jako pierwsza i dzięki temu odziedziczyć majątek po ojcu. Decyduje się na, wydawałoby się, desperacki krok, jakim było zawarcie związku małżeńskiego z odwiecznym wrogiem, a jednocześnie sąsiadem Wiktorem Wiśniewskim. Ich małżeństwo przypomina bardziej umowę biznesową, ale kto wie - być może wyniknie z tego coś pozytywnego? Nie zdradzę, jakie były dalsze koleje losu bohaterów bo to trzeba przeczytać samemu.Lektura stanowi znakomitą rozrywkę na długie, szare i smutne jesienne wieczory. Nie jest to jednak płytka komedia. Autorka przedstawiła trudne relacje rodzinne ludzi, którzy potrzebują miłości, ale są tak poranieni emocjonalnie, że nie bardzo potrafią ją sobie ofiarować. Całość okraszona jest intrygami, manipulacjami, kłamstwami, a nade wszystko wielką dawką humoru. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i serdecznie polecam. Więcej recenzji na Instagramie patka_czyta_.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-10-2022 o godz 12:59 przez: Westa Kowalska
Wyobraź sobie, że przed Tobą ten najpiękniejszy dzień w życiu. Za chwilę, za moment zostaniesz żoną, trzeba tylko wybrać zaproszenia ślubne. One są takie piękne, ciężko się zdecydować. Przychodzi do ciebie twoja siostra. Myślisz sobie, pomoże mi w decyzji! Jednak ona ma całkiem inny cel... informuje cię, że jest w ciąży.. okey to też radosna nowina, ale ona mówi, że z twoim przyszłym mężem! Kamera stop... z moim Bartkiem... w ciąży!!! W taki oto sposób rozpoczyna się cały galimatiast w najnowszej książce Kasi Bulicz-Kasprzak Duża, patchworkowa rodzina, gdzie prym wiodą same kobiety. Dobrze, że nestor rodu Edward Sokołowski, nie dożył tego haniebnego czynu córki. Hanna, której narzeczonym był niewierny Bartosz, postanawia wcielić w życie pewien plan. Kiedy przez przypadek dowiaduje się, jaki jest testament ojca, zakasa rękawy i bierze sprawy w swoje ręce. Idzie do Boruty... wykłada karty na stół i czeka na rozwój sytuacji. Boruta vel Wiktor Wiśniewski, to rywal Edwarda, zły, zimny i pozbawiony ogłady sąsiad. Jednak z czasem okazuje się, że ma świetne poczucie humoru, no i wcale nie jest taki wrogi 😉 Powiem Wam, że śmiałam się w trakcie czytania i to głośno. Świetne dialogi, duża dawka humoru sytuacyjnego. Do tego trudne relacje rodzinne, intrygi i gierki. Mimo że to ponad 500 stron, akcja tak nas wciąga, że nie pozwala na odłożenie książki. Wciąż i wciąż jesteś ciekawy, jak rozwiną się sceny, jak dalej potoczą się drogi bohaterów. Kasia przenosi nas do uroczej Halinówki, gdzie możemy poczuć zapach i klimat wiejskiego otoczenia. Żółta okładka książki wcale nie jest przypadkowa. Jeżeli masz emocjonalny rollercoster, jesienne smutasy, potrzebujesz rozchmurzenia, pozytywnych wibracji to ta książka jest dla Ciebie! Zapomnisz o problemach, kiedy będzie Cię bolał brzuch od śmiechu...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-10-2022 o godz 14:32 przez: Ewa
Pani Kasia Bulicz-Kasprzak to autorka mojej ukochanej "Sagi wiejskiej", dlatego z ciekawością sięgnęłam po komedię romantyczną "Cała prawda". Trochę zwariowana, trochę przerysowana i z przymrużeniem oka historia rodziny Sokołowskich porwała mnie bez reszty i szczerze rozbawiła. Ogromne poczucie humoru, dowcipne dialogi i wręcz niewiarygodne sytuacje to wielki atut powieści. Ile tutaj się dzieje! To taki rodzinny galimatias, a w jego centrum zmarły nestor rodu Edward, jego 2 żony, 4 córki i zaskakujący testament. Kolorytu dodają barwnie namalowane postaci z lokalnego podwórka i przystojni mężczyźni, a jeden z nich skradł moje serce. Wiktor to taki Rhett Butler z "Przeminęło z wiatrem". Bogaty, ambitny, konsekwentny w działaniu, niedostępny, ale jednak pod maską twardziela kryje się wrażliwość na los innych, opiekuńczość i dzikie serce zranione w dzieciństwie. Autorka w genialny sposób przedstawiła tę małomiasteczkową społeczność. Jak w krzywym zwierciadle obserwujemy nawyki, przywary mieszkańców, ich poglądy, umiłowanie ziemi i wartość rodziny. Duże emocje budzą pogmatwane relacje w patchworkowej rodzinie Sokołowskich. Powieść czyta się doskonale, a spora objętość książki nie powoduje znużenia, wręcz odwrotnie. Ja świetnie się bawiłam, ale również miałam sporo przemyśleń i refleksji. Zachęcam do lektury i zostawiam kilka zabawnych fragmentów na poprawę humoru. "Jak wyglądam? Do miliona dolarów brakuje dziewięciuset tysięcy". "Wiktor Wiśniewski był człowiekiem, dla którego powiedzieć "a" znaczyło wyrecytować cały alfabet, i to z tym ziet na końcu". "-Obyś zdechł! - krzyknął. Zaraz uświadomił sobie, że Sokołowski nie żyje".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-10-2022 o godz 18:22 przez: mindrek
Czy w miasteczku o nazwie "Prawda" mówi się tylko prawdę? A może małe kłamstwo nie zaszkodzi? Edward Sokołowski marzył o synu. Urodziły mu się jednak cztery córki. Kiedy przyprowadził do domu Bartosza, zaistniała nadzieja na syna. Wprawdzie zięć to też dziecko. Od samego początku między Hanną, jedną z jego córek, z którą miał najlepsze relacje (bowiem o dobre relacje z kimkolwiek trudno było zadbać Edwarowi), a młodym mężczyzną zaiskrzyło. Zaistniały widoki na rychły ślub. Dla Edwarda, który niedługo zejdzie z tego padołu, to zbawienie, gdyż jego ziemia i dom znajdujący się we wsi Halinówka przejdzie w ręce Bartosza. Konstruuje tak testament, by majątek otrzymała ta córka, która pierwsza wyjdzie za mąż. A na zapowiedzi już dano... Po śmierci Edwarda sprawy nieco się skomplikowały. Hanna dowiaduje się o niewierności przyszłego męża i mówi: "Ślubu nie będzie!" I pewnie tak by żyła jako singielka, gdyby, przypadkowo, nie odkryła ostatniej woli ojca. By zachować Halinówkę, jej ukochany dom, robi wszystko, aby jako pierwsza wyjść za mąż. Tylko skąd wziąć narzeczonego?  Jedynym kandydatem okazuje się Wiktor Wiśniewski, największy wróg rodziny Sokołowskich. Co wyjdzie z tej intrygi? Przekonajcie się sami. Czasem życie podsuwa nam całkiem nieoczywiste rozwiązania, lecz czy dobre? "Cała prawda" to komedia idealna na chandrę i jesienne wieczory. Rozweseli, rozbawi i dzięki niej dowiesz się, że niejednokrotnie szczęscie jest bliżej niż myślisz. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-09-2022 o godz 12:57 przez: Monika
Edward Sokołowski miał same córki i duże, dobrze prosperujące gospodarstwo. Przed swoją śmiercią zapisuje wszystko przyszłemu zięciowi. Jednak do ślubu nie dochodzi. Przynajmniej nie z tym planowanym narzeczonym. Gdy, Hania, jedna z głównych bohaterek książki „Cała prawda” dowiaduje się, że spadek otrzyma pierwszy zięć w rodzinie, zaczyna działać. Halinówka, czyli jej rodzinne gospodarstwo to sens jej życia. Jednak narzeczony zdradził ją z rodzoną siostrą. Nie myśląc długo, Hania postanawia zawrzeć swoistą umowę z sąsiadem, a jednocześnie najgorszym wrogiem rodziny. Ona potrzebuje męża, aby zatrzymać gospodarstwo, a on jej drogi i wody do produkcji soków. Początkowo Wiktor nieprzychylnie patrzy na pomysł Hani. Jednak zgadza się i biorą ślub. Tak zaczyna się mniej więcej powieść „Cała prawda”. Myślę, że pomysł na książkę był bardzo dobry, ale wykonanie już średnie. Liczyłam na to, że jak usiądę w fotelu to zanurzę się w bardzo przyjemnej i ciepłej opowieści. Jednak ta książka taka nie jest. Akcji było trochę za mało i była trochę za wolna. Bohaterowie też nie byli najciekawsi, czasami nudziłam się czytając, choć chciałam wiedzieć jak wszystko się skończy. Jest tu klasyczna hate-love relacja. Muszę przyznać, że postać Wiktora w zestawieniu z Hanią bardzo mi się podobała. To była jedna z lepiej wykreowanych postaci w książce. Całość prezentuje się dobrze, choć mogło być bardzo dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2022 o godz 13:47 przez: Ogród książek
Na okładce można dostrzec napis komedia romantyczna, przyznam, że właśnie on skłonił mnie do sięgnięcia po książkę. Znajomość takiego gatunku jak na razie była mi bliska tylko w filmach. Kto nie lubi dla odprężenia obejrzeć dobrej komedii romantycznej? Jednak książki o takiej zawartości nigdy nie czytałam, ba 😀 nawet nie trzymałam w ręku. Pomysł na fabułę szalony, ojciec który umarł, jego dwie byłe żony i do tego cztery córki oraz zaskakujący testament. Ubawiłam się pysznie, nie płakałam do łez, ale uśmieszki były i to często. Zresztą łatwo o nie przy tak błyskotliwym języku i ciętym dowcipie. Zapałałam sympatią do Hani i cóż tu dużo mówić, do Wiktora. Z przyjemnością poznawałam historie życia kolejnych bohaterów powieści, ich wzajemnych koligacji, szalonych miłości i podstępnych knowań. Nie czytałam wcześniej nic autorki, ale już wiem, że w przypadku potrzeby lekkiej i przyjemnej lektury mogę sięgać po jej książki. Świetny styl, utrzymane tempo, zaskakujące zmiany akcji. Oczywiście przy tym wszystkim pewien schemat, jak to w komedii romantycznej, ale tego należy się spodziewać i nie bać się tego, że finał zaboli. Lektura zajmuje trochę więcej czasu niż film, ale jak dla mnie to duży plus. A tak między nami, to chętnie ujrzałabym ekranizację tej powieści 😀 Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-09-2022 o godz 19:56 przez: Anonim
"Cała prawda" Kasi Bulicz Kasprzak to szalona komedia z przymrużeniem oka, który autorka puszcza do nas czytelnikom. Testament ojca czterech córek sprawia, że ich życie zostaje postawione na głowie. A najbardziej Hani, dla której posiadłość w Halinówce była całym światem. A knowania ojca mogły się źle dla niej skończyć. Gdy Hania weźmie sprawy w swoje ręce to klękajcie narody....wyniknie z tego pomieszanie z poplątaniem i nie będzie to tym, czym się wydaje na pierwszy rzut oka. Ależ mi się dobrze czytało tę historię. Autorka stworzyła nietuzinkowe bohaterki...mam tu na myśli siostry Sokołowskie i ich matki. Ale i pozostałym bohaterom nic nie brakuje. Razem tworzą wybuchową mieszankę osobowości i charakterów. A ich niektóre dialogi sprawiały, że wręcz parskałam ze śmiechu. Niech Was nie przerazi obszerność tej książki, prawie 600 stron, ale gdy się ją czyta zupełnie to nie przeszkadza. Kasia Bulicz Kasprzak stworzyła kolejną historię rozgrywającą się na wsi. Muszę powiedzieć, że dobrze odnajduje się w takich wiejskich klimatach. Jej wieś żyje, wibruje kolorami, zapachami, swoistym folklorem. Udanie wypunktowała jej śmiesznostki i lokalny wiejski klimat. To książka przy której na pewno nie będziecie się nudzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-10-2022 o godz 22:37 przez: Recenzje Kiti
Kasia Bulicz-Kasprzak wydała już sporo książek. Postanowiłam zapoznać się z najnowszą z jej dorobku. Okazuje się, że plany zawsze można mieć, jednak niekoniecznie w każdym przypadku wszystko musi udać się zgodnie z zamierzeniem. Bez wątpienia mogli się o tym przekonać bohaterowie najnowszej powieści Kasi Bulicz-Kasprzak pt. ,,Cała prawda". W zabieganym czasie nie zaszkodzi skusić się na ciekawą komedię. Jeśli do tego doda się znane nazwisko polskiej pisarki bez wątpienia musiało wyniknąć z tego coś ciekawego. Stosunkowo rzadko sięgam po komedie romantyczne, więc tym razem postanowiłam zrobić w tej kwestii wyjątek. Najnkwsza powieść autorki jest naprawdę wartościowa i warto spędzić z nią wolny czas. Jest to obszerna pozycja, więc można ją czytać przez wiele godzin. Nie czytałam za dużo książek tej autorki, a więc nie mam wielkiego porównania, jak to wyglądało w jej innych publikacjach. Prawda jest taka, że ta książka jest ciekawa pod względem zaproponowanego gatunku literackiego. ,,Cała prawda" Kasi Bulicz-Kasprzak jest powieścią, która spodoba się miłośnikom tego typu wydań. Sami zdecydujcie, czy chcecie się z nią zapoznać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2022 o godz 18:36 przez: Anna Pruska
"Cała prawda" Kasi Bulicz - Kasprzak to 592 strony zabawnej historii. Komedia romantyczna. Błyskotliwa. Zachwycająca narracją. Świetnymi dialogami. To wszystko składa się na godziny prawdziwej gratki czytelniczej. Fabuła bawi, ale i intryguje. Czytelnik tak bardzo jest ciekaw co z niej wyniknie, że kartki same się przewracają. Literatura piękna, a czyta się lekko i z prawdziwą przyjemnością. Zawiera wszystkie walory bardzo dobrej powieści z gatunku komedia romantyczna. Rewelacyjna, by rozjaśnić ponury dzień za oknem. GORĄCO POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego