Być może to wszystko (CD)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 27,99 zł

27,99 zł
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Oferta dvdmax : 48,29 zł

Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Wszystkie oferty

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Skoro już jest się grajkiem, wypada co jakiś czas wydać płytę, najlepiej nową. Zdając sobie sprawę, że zapotrzebowanie na produkcje podobnych mi gości jest znikome, postanowiłem wyjść mu naprzeciw, przy okazji korzystając z wolności wynikającej z niewielkich oczekiwań. Mam ten komfort, że właściwie nikt nie oczekuje ode mnie tak zwanego przeboju. Skoro przez tyle lat grzebania we własnej głowie nigdy żadnego nie znalazłem, przyjąłem, że wystarczy, gdy płyta spodoba się mnie i ludziom, z którymi ją nagrywam. Piosenek mieliśmy jak zwykle w nadmiarze, ale nagle stało się tak, że dotychczasowy, znany mi świat, runął.

Kiedy wydostałem się spod zgliszczy zorientowałem się, że nie bardzo mi go brakuje. Z gruzów wygrzebałem zasady, którymi zwykłem kierować się w życiu i postanowiłem, że zachowam je na pamiątkę. To jest bardzo mało rozrywkowy repertuar, ale wydaje mi się, że jest to płyta tylko pozornie smutna. Tak naprawdę mówi o pogodzeniu się z czasem. Zawsze uważałem, że człowiek jest szczęśliwy „pomimo”, a nie „ponieważ”, dlatego sporo tu piosenek, przy których nie za fajnie się tańczy. Pod wpływem filmów Wojtka Smarzowskiego i braci Sekielskich napisałem dwie piosenki dotyczące tego samego tematu: „Brudna miłość” i „Droga do Boga”.Co ciekawe, drugą z nich skomponował Krzysiek Kawałko i to pierwszy przypadek, że nagrywam jego kompozycję, choć gramy razem od wielu lat. Przyniósł mi ten numer, dopisałem tekst co do sylaby i jest. Piosenka „Jedna łza” dotyka śmierci mojego ojca, z którym musiałem się rozliczyć, bo nasze stosunki nie były najprostsze.

„Zniknąć stąd” to jeden z numerów zagranych po raz pierwszy jeszcze w radiu państwowym. Piosenka rysuje mroczny obrazek, właściwie plamę, opowiada o konsekwencjach swojskiej, codziennej, zwykle przemilczanej przemocy. Dziś we mnie samym budzi skojarzenia z przemocą wobec stacji radiowej „o liczbie porządkowej między 2 a 4”, jak zwykł mawiać Artur Andrus. Partię klawiszową zagrała tu Kalina, dziewczyna Krzyśka Kawałko, osoba wrażliwa i utalentowana. Zagadnienia z obszaru tak zwanej sztuki poruszam w utworze „Zlituj się Zenek”, dodatkowo zahaczając w nim o edukację i związane z nią problemy wychowawcze. 

Piosenki „Nowy Świat” pierwotnie miało nie być, ale pojawiły się nowe okoliczności, więc ją napisałem, dzięki czemu całość zyskała lekki powiew optymizmu.  Kiedy zacytowałem „Ostatni okręt” mojemu przyjacielowi, Darkowi Milińskiemu, spojrzał na mnie i powiedział: Piotrek! Przecież ty opowiadasz o moim obrazie! I pokazał mi ten okręt na morzu przechodzącym w jezioro, które zamienia się w rzekę ostatecznie spływającą ze stołu. Prości ludzie mogą z niej zaczerpnąć, posmakować trochę cudzej, wielkiej przygody. Popłynąć tym niedostępnym żaglowcem, na ogół widywanym tylko gdzieś na horyzoncie. A ponieważ tą piosenką zamykam jakiś etap, przeniosłem jej obraz, to znaczy obraz Milińskiego na okładkę. Bardzo chciałem, żeby ta płyta była choć trochę czeska. Hrabalowska. Takie podejście do świata najbardziej mi odpowiada, gdy o śmierci mówimy pogodnie, bo wiemy, że należną powagę odbiera jej właśnie nadmiar patosu. 

Chciałem, żebyście słuchając jej uśmiali się do łez, bo to jest płyta optymistyczna, tylko ten optymizm nie jest najłatwiejszy. Mam świadomość istnienia mojej własnej publiczności i tego, że wspólnie stanowimy znikomy odsetek mieszkańców niewielkiego kawałka niewielkiego kontynentu niewielkiej planety krążącej wokół niewielkiej gwiazdy gdzieś na bezkresnym zadupiu, dość prowincjonalnej przecież, galaktyki. No więc jeśli nawet puścicie tę płytę znajomym i powiedzmy, że ona się im spodoba, i będzie Was więcej, to mam nadzieję, że podobnie jak mi, nie zakłóci to waszej radości czerpanej z ulotności i znikomości.
- serdeczności :)
Piotr Bukartyk

Tytuł: Być może to wszystko
Wykonawca: Bukartyk Piotr
Dystrybutor: Mystic Production
Data premiery: 2020-11-06
Rok nagrania: 2020
Producent: Mystic Production
Nośnik: CD
Liczba nośników 1
Rodzaj opakowania: Digipack
Wymiary w opakowaniu [mm]: 10 x 142 x 126
Indeks: 34617045
 
średnia 4,6
5
19
4
4
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
5 recenzji
5/5
03-12-2020 o godz 09:27 anonymous dodał recenzję:
Pan Piotr jak zwykle w świetnej formie . Poruszające teksty w eleganckiej oprawie muzycznej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-11-2020 o godz 16:34 Edyta Toporowicz dodał recenzję:
Bukartyk jak zawsze w formie!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
21-12-2020 o godz 00:00 Kaczmarek Łukasz dodał recenzję:
Powiem wam, ze kiedy zaczynałem słuchać tej płyty nie spodziewałem się, że tak bardzo mi się ona spodoba. Przede wszystkim zawsze uważałem, że z tematyki historycznej oraz religijnej nie da się zrobić dobrej płyty. Jednakże okazuje się, ze bardzo się myliłem. Warto sięgnąć po ten krążek, ponieważ muzykę, którą na nim znajdziecie jest niecodzienną podróżą do świata muzyki, który Was na pewno zachwyci. Nie wiem jak to się dzieje, ale jest to album wyjątkowy i niepowtarzalny. W moich zbiorach zajmuje on szczególne miejsce. Zachęcam Was do przesłuchania tego zestawienia, ponieważ naprawdę warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-11-2020 o godz 00:00 Janina_7 dodał recenzję:
Właśnie teraz najbardziej potrzeba takich płyt i ukazuje się ona chyba w najwłaściwszym momencie. I tak jak miał nadzieję Piotr Bukartyk, potrafi ona rozbawić, przynieść radość, ba, uszczęśliwić. Za to wszystko uwielbiam tego artystę, bezpretensjonalność i humor w jego twórczości są jedyne w swoim rodzaju, są jak gdyby znakiem firmowym artysty. Powiem wam, że po słuchaniu tej płyty jest mi zwyczajnie lepiej i lżej. Pewnie w tym tkwi sekret Piotra Bukartyka, ma pozytywny wpływ na ludzi, utwory w jego wykonaniu sprawiają, że jakoś inaczej patrzy się na świat i ludzi. Jestem pod wrażeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-12-2020 o godz 06:05 Anonim dodał recenzję:
Ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.