Zdrajca tronu. Buntowniczka z pustyni. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

32,99 zł 36,90 zł (taniej o 11 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Druga część "Buntowniczki z pustyni", bestsellerowej powieści według "New York Timesa", autorstwa laureatki nagrody Goodreads dla najlepszego debiutującego pisarza w 2016 roku.

Zaledwie kilka miesięcy temu Amani Al-Hiza, pragnąc wolności, uciekła z domu położonego na końcu świata i zaczęła przemierzać bezkresne piaski magicznej pustyni w towarzystwie tajemniczego obcokrajowca, Jina. Teraz jednak sytuacja diametralnie się zmienia. Kiedy Amani wbrew własnej woli trafia do epicentrum reżimu – pałacu sułtańskiego – przyświeca jej jeden cel: obalenie tyrana. 

Zapomnij o wszystkim, co wiesz o Miraji, o rebelii, o dżinach i Jinie oraz Niebieskookiej Bandytce. W "Zdrajcy tronu" jedyne, czego możesz być pewien, to to, że nic nie jest pewne.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Zdrajca tronu. Buntowniczka z pustyni. Tom 2
Seria: Buntowniczka z pustyni
Autor: Hamilton Alwyn
Tłumaczenie: Kalus Agnieszka
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 560
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-07-05
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 140 x 45
Indeks: 21294235
 
średnia 4,7
5
19
4
5
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
23 recenzje
4/5
10-04-2019 o godz 23:12 Anonim dodał recenzję:
„Kłopot z wiarą polega na tym, że ona nie jest równoznaczna z prawdą.(...) Wiara jest językiem obcym dla logiki.” Amani dołączyła do grupy rebeliantów, którymi przewodzi syn Sułtana. Wreszcie znalazła swoje miejsce i dowiedziała się, że wcale nie jest zwykła dziewczyną. Nadal pracuje nad swoimi wyjątkowymi zdolnościami. Dodatkowym problemem jest też to, że Jin nagle znika. A Amani wbrew własnej woli dostaje się do haremu Sułtana. Od tego momentu Hamilton zaskakuje nas niemal na każdej stronie. Prawdą jest, że jedyne czego możemy być pewni, to to, że nic nie jest pewne. Każda storna odkrywa kolejną tajemnicę, bohaterowie okazują się kompletnie kimś innym niż na początku sądziliśmy. Bardzo podoba mi się zwrot Hamilton, która nie stworzyła armii superbohaterów. Rebelianci są świadomi ofiar, które muszą ponieść. Wiedzą też, że tymi ofiarami będą oni sami. Robią to nie tylko dla Ahmeda, ale też dla siebie, by żyć lepiej bez strachu. „Ludzie robili przerażające rzeczy dla tych, których kochali.” Jeżeli myślicie, że ten tom pozbawiony jest akcji, to się bardzo mylicie. Poznajemy tu zamek Sułtana, każde zakamarki. Dowiadujemy się jakie zasady obowiązują w haremie. Amani budzi zbyt duże zainteresowanie mężczyzn, co nie podoba się kobietom. Bardzo szybko dają jej to do zrozumienia. Więcej na: https://libraryofvelaris.blogspot.com/2019/04/zdrajca-tronu-alwyn-hamilton.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2019 o godz 09:15 Snieznooka dodał recenzję:
Kiedy raz spotkasz się z twórczością Alwyn Hamilton możesz być tego pewny, że na jednej pozycji książkowej nie poprzestaniesz. Sięgniesz po kolejną będąc uzależnionym od dawki adrenaliny, romansu, magii i mistycyzmu, a nawet politycznych waśni. Zżyjesz się z bohaterką ceniąc ją nie tylko za szereg posiadanych zalet, ale także za te wady i popełniane błędy, które czynią ją bardziej ludzką i bliższą nam samym. Co nas czeka nowego w „Zdrajcy tronu? Zapomnij o wszystkim, co myślałeś, że wiesz o Miraji, o buncie, dżinach, Jinie i Niebieskookim Bandycie. Jedyną pewnością jest to, że wszystko się zmieni. „(...) stosowanie zasady ,,oko za oko" doprowadziłoby do tego, że cały świat by oślepł”. Kilka miesięcy temu, władająca biegle rewolwerem Amani al'Hiza uciekła ze swojego zaślepionego, niewielkiego miasteczka na grzbiecie mitycznego konia z tajemniczym obcokrajowcem Jinem, szukając jedynie miejsca, gdzie będzie w pełni wolna. Teraz walczy o wyzwolenie całego pustynnego narodu Miraji od krwiożerczego sułtana, który zabił własnego ojca, by zdobyć tron. Amani zostaje wepchnięta w epicentrum reżimu - pałac sułtana - postanawia obalić tyrana, pod którego jest opieką, jednak została zmuszona do przebywania w haremie. Zdesperowana, by odkryć jego sekrety, szpieguje na dworze, próbuje zapomnieć, że Jin zniknął, w momencie, kiedy była mu najbliższa, i że jest więźniem wroga. Im dłużej tam pozostaje, tym bardziej kwestionuje to, czy sułtan jest tak naprawdę złoczyńcą, o którym mówiono, i kto jest prawdziwym zdrajcą jej słonecznej, pełnej magii ojczyzny. Przy odrobinie pomocy z zewnątrz - a także w pomocy wewnętrznej - Amani zaczyna karmić rebeliancką informację. Jednak w pałacu, przesiąkniętym oszustwem i kłamstwem, nie może lekceważyć sułtana - ani kogokolwiek. Szybko odkrywa, że to to, co wydaje się być nieszkodliwe, jest najbardziej niebezpieczne. „Umieranie to coś, co jest wam pisane. To jedyna rzecz, jaką wszyscy robicie bezbłędnie”. Czas spędzony w pałacu nigdy nie był niebezpieczny dla Amani, nie była zmuszana do zaspokajania mężczyzn, ale do używania swoich zdolności. W pałacu pojawia się cała masa postaci, niektórzy straszni, inni cenni sprzymierzeńcy. W każdym razie rozdzielenie bohaterów nie jest takie złe, ponieważ historia naprawdę przyciągnęła moją uwagę. Amani jest od dłuższego czasu oddzielona, od Jina i innych - ale tak wiele dzieje się w tym czasie, to że nie wpływa to negatywnie na fabułę. „Nie próbowałam tego wyjaśniać. Winny zawsze odzywa się pierwszy”. Uwielbiam to, jak komplikuje się ta kontynuacja, fabuła wydaje się gęstnieć z każdym krokiem. W pałacu poznajemy kilka z wielu dzieci sułtana i cały harem, a także wielu zagranicznych dyplomatów i polityków. Dowiadujemy się wiele o sułtanie, który Amani nazywa Djinni. WZdrada goni zdradę, a niektóre postacie grają podwójną rolę i nie tylko. Nie chodzi tylko o to, by rebelia próbowała zdobyć tron i usunąć Sułtana, tam działają mroczniejsze siły. „(...) stosowanie zasady ,,oko za oko" doprowadziłoby do tego, że cały świat by oślepł”. Sytuacja, między Amani, a Jinem jest nieco napięta. Jest na niego zła za to, że ją opuścił, a kiedy zostaje schwytana, ten cały gniew nadal leży między nimi, nie mając szans na to, aby złagodnieć. Obiecuję, że kiedy się ponownie spotkają przepracują wspólnie ten cały nawarstwiony bałagan. Jin jest tak bardzo lojalny wobec Amani i tak bardzo w niej zakochany, że czytałam o tym z uśmiechem na twarzy. „Kłopot z wiarą polega na tym, że ona nie jest równoznaczna z prawdą.(...) Wiara jest językiem obcym dla logiki”. Podobało mi się, że Alwyn skłoniła nas do przyglądnięcia się konfliktowi z różnych perspektyw, nie wszystko jest tak oczywiste, jak się wydaje na początku. Lubię skomplikowanych złoczyńców, a Sułtan w tej książce mnie nie zawiódł, choć nie jestem pewna, czy powinien być w ogóle uważany za złoczyńcę. Dlaczego tak myślę? Ponieważ ten człowiek mówił wiele rozsądnych rzeczy, z którymi nie mogłam się zgodzić, to prowadzi mnie do Ahmeda - Księcia Rebeliantów, czy faktycznie jego działania są słuszne? Kim tak naprawdę jest czarny charakter? Jedną rzeczą, która złamała mi serce, umysł i mózg, było to miażdżące zakończenie. Pomimo strasznych sytuacji, w jakich znaleźli się nasi bohaterowie, podobała mi się ich lojalność względem siebie i odwaga. Nieustannie zastanawiali się, jak wyjść z patowej sytuacji i przechytrzyć wroga, nie pozostawiając nikogo z tyłu. Amani naprawdę znalazła się w nieciekawej sytuacji, czasami myślałam, że nigdy nie ucieknie, ani nie wyzdrowieje, jednak mocno trzymałam kciuki, aby jej się powiodło, aby była wolna. Historia była przemyślana i wprowadziła więcej informacji o świecie wykreowanym przez autorkę. Książka uzależnia od siebie, tworzy emocjonalną burzę piaskową! Pasjonująca przygoda i urzekający klimat zabiorą czytelnika w podróż po niebezpiecznej pustyni, pełnej walki o wolność, miłości i politycznych intryg, czego chcieć więcej?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2018 o godz 11:43 Książkowe_cuda dodał recenzję:
Recenzja z bloga: https://ksiazkowe-cuda.blogspot.com/ Druga część "Buntowniczki z pustyni". Od wydarzeń z części pierwszej mija parę miesięcy. Tym razem sytuacja diametralnie się zmienia. Amani zostaje porwana do samego epicentrum reżimu, czyli pałacu sułtana. Od teraz ma tylko jeden cel - obalenie tyrana. Zacznę od tego, że jest to zgrabna kontynuacja, którą, tak samo jak cześć pierwszą, świetnie się czyta. Początek był lekko monotonny i się ciągnął, ale dało się to przeżyć. Wbrew pozorom nie działo się nic ważnego, ale po dalszych rozdziałach można było zauważyć, że było to dosyć istotne w dalszym rozwoju wydarzeń. Nie wiem, co mam napisać, bo nie zmieniłam opinii z części pierwszej. Nadal lubię główną bohaterkę, która moim zdaniem jeszcze bardziej dojrzała. Jin w dalszym ciągu pozostał dla mnie obojętny. W tym tomie bardziej zwracał moją uwagę Tamid, przyjaciel Amani z dzieciństwa. Zmienił swoje zachowanie wobec bohaterki, co było dla mnie zrozumiałe. Sama nie wiem jak zachowałabym się w jego sytuacji. Poza tym nie jest jedyną osobą, której nie spodziewamy się zobaczyć. Pojawiła się również postać, którą pokochałam od pierwszego wejrzenia, czyli Rahim. Kolejny syn sułtana, który wcale nie myśli o władzy. Pomocny, ale tylko po to, aby uzyskać od nich to samo. Zawiera z nimi pakt, że im pomoże jeśli wyciągnął jego siostrę z haremu. Prawie zapomniałabym o Samie, chłopaku, który też jest półdżinem. Jest wyjątkowo przystojny o czym wie i wykorzystuje. Potrafi przenikać przez ściany, co jest przydatne podczas rewolucji. Ale oczywiście, nie robi niczego za darmo. Rozwalał mnie swoim humorem i sposobem bycia. Taka zabawna osoba w kręgu rewolucjonistów. Niby fabuła jest podobna z część poprzedniej, lecz tu akcja jest bardziej rozbudowana. Dodatkowo nie raz mogła się zdziwić. I tutaj widzę ogromny plus, bo sama nie wiedziałam, czy dana osoba jest po stronie rebelii czy jest zdrajcą. Co rozdział moje opinie na temat ludzi się zmieniały o sto osiemdziesiąt stopni, co w brew pozorom bardzo mi odpowiadało, bo nie było nudno. Moim zdaniem ta część jest lepsza od poprzedniej. Tamta była niczym dłuższe wprowadzenie do właściwej akcji, która rozgrywała się w haremie oraz poza nim. Widzimy reżym przed samym nosem. Poznajmy bliżej samego sułtana oraz syna, który ma przejąć po nim tron. Dowiadujemy się, dlaczego władca postępuje tak a nie inaczej. Dzięki temu możemy wykreować sobie o nim własne zdanie. Podsumowując, "Zdrajca tronu" to wspaniała kontynuacja, która zawiera w sobie więcej akcji. Rozwija się powoli, przez co początek był nudny, ale po jakimś czasie nie mogłam oderwać się od czytania. Podobała mi się bardziej niż poprzednia część, ale to chyba zasługa tego, że rzadko tu się pojawia Jin, za którym średnio przypadam. Niespodziewane zwroty akcji, dzięki czemu nie dało się nudzić. Coś, czego dowiadujemy się w jednym rozdziale w następnych mogli okazać się nieprawdą. To ogromnie przypadło mi do gustu. Mam nadzieję, że będę miała okazję przeczytać ostatnią część, bo zakończenie zapowiada się spektakularne. Ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2018 o godz 20:38 Natalia Oprządek dodał recenzję:
Zacznijmy od tomu drugiego, który moim skromnym zdaniem jest lepszy od pierwszego. Czytało mi się go zdecydowanie szybciej i łatwiej, może to zależało od tego, że pragnęłam dowiedzieć się co będzie dalej lub po prostu warsztat pisarski autorki nieco się poprawił. Bardzo podobało mi się to, że akcja cały czas trwała, nie było przestojów czy zbyt długich rozmyśleń bohaterki nad sensem rebelii i jej życia. Poznajemy również naszego wroga od trochę innej strony, przez co stał mi się trochę bliższy. Oczywiście (bo bez tego by się nie obyło) pojawiają się nowi sojusznicy którzy wnoszą coś świeżego do tej jakże już barwnej historii. To, co bardzo mi się spodobało to fakt, że postacie które pojawiły się w pierwszej części, nie zostały porzucone i zapomniane, wręcz przeciwnie zostały przywrócone i wniosły jeszcze więcej, niż moglibyśmy się spodziewać. Romans rozwija się w ten najbardziej przyjemny sposób, czyli nienachalny. Chwała Alwyn za to! Więcej na logikageeka.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2018 o godz 20:28 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Właśnie mam przed sobą drugi tom Buntowniczki z pustyni, a mianowicie Zdrajce tronu. Tym razem od autorki - Alwyn Hamilton dostaliśmy książkę grubszą, bardziej treściwą i naszpikowaną zawrotną akcją. Od pierwszych stron wpadamy w wir intryg i politycznych zagrywek, dla osób które tak jak ja miały przerwę między tomami, może to przyprawiać o zawrót głowy, bo treść z pierwszego tomu się nie powtarza, nie ma wtłumaczeń wydarzeń co osobiście dla mnie jest dużym plusem. Amani parę miesiecy temu ucieka z swojego rodzinnego miasta, poznaje Jina, przyłącza sie do rebelii Księcia Buntownika, odkrywa że jest Półdżinem i ma moc władania pustynią. Staje się częścią świata buntowników i podczas odbijania zakładników z więzienia odnajduje swoją ciotkę, do której miały dołączyć z mamą w Izmanie. Jednak nie jest to miłe spotkanie rodzinne, ponieważ ciotka obwinia Amani o śmierć siostry i sprzedaje informacje o siostrzenicy Sułtanowi, dla którego Półdżin jest niezwykle cenny. Bo tylko on może sprowadzić Dżina. Tym sposobem Amani trafia do haremu, przetrzymywana przez zaszyte pod skórą żelazo, które powstrzymuje jej moc. Jest to początek dramatycznych wydarzeń, bo nikt nie jest tym za kogo go uważano. W dodatku Jin niespodziewanie znika. Kto okaże się zdrajcą? Śmiem twierdzić że ta część jest lepsza od poprzedniej. Co nie jest łatwym zadaniem dla autora, a w momencie gdzie w przygotowaniu jest już trzeci tom daje nam gwarancję świetnej przygody. W książce jest wszystko, co powinno się znaleźć w dobrej fantastycznej młodzieżówce. Tajemnica, zdrada, intrygi, niewielki wątek romantyczny, realizm i duża spójnosć wydarzeń. Książka jest realistyczną baśnią, w której mamy dżiny i półdżiny, istoty z piasku, złe moce i demonicznych drapieżników. Wspaniałe klimaty tysiąca i jednej nocy sprawiają że jestem skłonnna uwierzyć, że teraz na jakiejś dzikiej pustyni każdy może spotkać potężnego Dżina. Czyta się jednym tchem, akcja cały czas pędzi, nie ma momentów nudy. Autorce udało się zbudować nowy , niepowtarzalny świat co ostatnio jest dość trudne.  Polecam wszystkim fanom piasku, Aladyna i arabskich opowieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-02-2018 o godz 17:30 klaudja96 dodał recenzję:
Uwielbiam czytać serie. Nie lubię na długo rozstawać się z ulubionymi bohaterami, a czytanie o ich kolejnych przygodach to dla mnie czysta przyjemność. Więc od razu skończywszy Buntowniczkę z pustyni musiałam sięgnąć po zdrajcę tronu. I cóż to była za przygoda. Zdrajca tronu jest zdecydowanie lepszy niż pierwszy tom. Zaskakujące zwroty akcji, sprawiały, że książkę czytałam z wypiekami na twarzy. Jeszcze więcej czarujących opisów i bohaterów. Legenda Niebieskookiej Bandytki wzrastała wraz z opowieścią o Fahali, aż zmieniła się tak, że nie rozpoznawałam jej w całości. Kolejne przygody Amani doprowadzają ją do sułtańskiego pałacu. Tam też trafia na swoich starych przyjaciół, ale poznaje także nowych. Szczerze wam przyznam, że polubiłam Sułtana. Łatwo mogłam wczuć się w jego sytuację, dlaczego był taki a nie inny, dlaczego dokonał tych szczególnych wyborów. W pałacu sułtańskim nic nie jest takie oczywiste i proste jak może się wydawać. Nie wiadomo komu zaufał. Naprawdę lubię takie zagrywki polityczne. Odkrywanie tego wszystkiego. Dzięki temu, że czasem się mylę mam wrażenie, że książka nie jest tak przewidywalna. Żałuję tylko, że w tym tomie była tak mało Jina. Uwielbiałam tą chemię miedzy nim a Amani. Ale jak tylko się pojawiał to mnie nie zawodzili swoim zachowaniem. Lekki styl autorki sprawił, że nie mogłam się oderwać od książki., Widmo egzaminu na drugi dzień nie zmusiła mnie do odłożenia książki. Za wszelką cenę chciałam się dowiedzieć jak to się skończy. Nie mogę zapomnieć też o tej pięknej oprawie graficznej. Cieszę się, że wydawnictwa coraz częściej wydaje książki w tak piękny sposób. No nic mi został czekać na trzeci tom i wszystkim gorąco polecać przygody Amani i Jina. Jeżeli jeszcze nie czytaliście to śmiało możecie po to sięgać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2017 o godz 12:30 Dominika dodał recenzję:
Szesnastoletnia Amani pragnie uciec z Dustwalk, gdzie niewiele znaczy i nie ma nic do powiedzenia, bo urodziła się dziewczyną. Jej marzeniem jest Izman, miasto, które zna z opowieści swojej matki. Jest pewna, że tam ułoży sobie korzystniejsze życie niż u wuja i ciotki. Aby zdobyć pieniądze na podróż udaje się do Deadshot na zawody strzelecki. Jest przekonana, że dzięki swoim zdolnościom wygra turniej. Niestety sprawy się komplikują i wspólnie z poznanym tam Obcokrajowcem ucieka z miejsca zdarzenia. Amani nie sądzi, iż jeszcze kiedykolwiek spotka tajemniczego chłopaka, dopóki nie przychodzi on do sklepu, w którym pracuje, by ukryć się przed szukającymi go żołnierzami. Dziewczyna pragnie zbiec razem z nim, ale Jin się na to nie godzi. W trakcie ich spotkania zaczynają bić dzwony, nie przypominające brzmieniem tych nawołujących do modlitwy. Dźwięk, którego Amani nie słyszała od dawna. Oznacza bowiem, że w mieście pojawiły się Pierwsze Stworzenia i zaczęło się polowanie. Dziewczynie udaje się schwytać buraqi, magiczną istotę z piasku, jednak niewiele z tego ma, ponieważ pieniądze i tak otrzyma jej wuj. Zrezygnowaną dziewczynę zatrzymują żołnierze i wówczas przybywa chłopak ze wschodu, by ją uratować. Od tego wydarzenia zaczyna się pełna emocji ucieczka przez pustynne piaski, podczas której wszystko jest możliwe. Po przeczytaniu tej książki nigdy bym nie powiedziała, że to pierwsza powieść autorki. Jest to rewelacyjna, nieprzewidywalna historia napisana w świetnym stylu. Pustynia i dżiny ostatnio zaczęły się pojawiać w literaturze coraz częściej. Alwyn Hamilton stworzyła z tego niezwykłą opowieść w magicznym klimacie. Wprowadza czytelnika w wykreowany przez siebie świat w taki sposób, że człowiek zdąża się z nim zaznajomić i go zrozumieć. Nie wrzuca postaci ot tak, tłumaczy czym są, jak wyglądają, co jest naprawdę wielkim plusem. Akcja toczy się w takim tempie, że trudno odłożyć książkę, bo zakończenie jednego rozdziału zmusza do przeczytania kolejnego. Główna bohaterka Amani wychowała się na pustyni. Marzy o tym, by wyrwać się z miejscowości, w której mieszka i wieść inne lepsze życie. Nie przebiera w słowach i zdarza jej się coś powiedzieć, zanim pomyśli. Jest nieustraszona, ale bez przesady i dąży do celu mimo przeciwności. Ciężko nie darzyć ją sympatią, bo jest naprawdę intrygującą postacią. Chociażby jej niewyparzony język, czy zachowanie sprawiają, że nie da się jej nie lubić. Podobnie było z Jinem, który od razu przypadł mi do gustu i go pokochałam. Na początku powieści jest bardzo tajemniczy, potem zagadkowość trochę się ulatnia, jednak nadal gdzieś się tli. Buntowniczka z pustyni to pozycja, którą moim zdaniem warto przeczytać i posiadać w swojej biblioteczce. Pochłania niczym ruchome piaski w filmach i ma przepiękną uwagę, w której się zakochałam. Z całego serca polecam! Recenzja również na blogu: https://ksiazkidusza.blogspot.com/2017/08/buntowniczka-z-pustyni-alwyn-hamilton.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2017 o godz 18:25 Malinka94 dodał recenzję:
Bardzo czekałam na drugi tom trylogii „Buntowniczka z pustyni” i wreszcie się doczekałam! Cóż to była za uczta dla mej wyobraźni! O ile pierwsze części niemal każdej serii potrafią przykuć uwagę, zafascynować i zachęcić do kolejnego tomu, o tyle drugie najczęściej okazują się bardzo średnie jak nie gorzej. Ale w przypadku „Zdrajcy tronu” jest inaczej. Amani, Niebieskooka Bandytka, wierna członkini rebelii pragnie, aby na tron wstąpił Zbuntowany Książę Ahmed. Los sprawia, że dziewczyna trafia tam, gdzie nie chciała się znaleźć w ogóle – sułtańskiego pałacu. Co tam się działo…! W pałacu Amani poznaje sporą ilość osób, które w mniejszym lub większym stopniu chcą utrudnić jej życie, poznaje także bliżej Sułtana, staje się jego marionetką. Większość książki to właśnie życie na dworze i próby wydostania się z niego przez Amani. Alwyn Hamilton nie dała mi ani chwili wytchnienia, kiedy już zabierałam się za czytanie. No nie ma kiedy odpocząć, bo akcja idzie do przodu z prędkością błyskawicy. Pierwszy tom oczarował mnie swoim światem, mitami, legendami o ludziach i Dżinach żyjących wiele setek lat wcześniej; zachwycił mnie pustynią, jej srogością, mściwością i nieokiełznaniem. Natomiast drugi, choć dzieje się w mieście podobał mi się ze względu na prowadzone gry polityczne. Szczególnie moją uwagę zwróciła sama postać Sułtana, który okazał się inteligentnym i wyjątkowym mężczyzną, choć to przecież czarny charakter, ma być zły i bezwzględny, prawda? A mnie akurat on bardziej intrygował jak główne postaci. Chociaż Ahmed także miał w sobie coś ciekawego, to całe show skradł w moich oczach Sułtan. To była lekka, choć nie lekka lektura. Lekka z tego względu, że nie jest to fantastyka najwyższych lotów, ale młodzieżówka, którą czyta się z wypiekami na twarzy, a która nie przytłacza opisami, trudnymi wyrazami czy ciągłymi scenami walki. Wszystko jest dobrze wyważone. Druga strona w moich oczach wygląda tak, że nie jest to lekka książka, bo jest w niej trochę polityki, planowania i chęć utrzymania władzy jak najdłużej. Intrygi, podstępy i dwulicowość – tak opisałabym dwór Sułtana, a Amani, która tam trafia musi sobie jakoś radzić… i przetrwać. Choć czytałam książkę długo to kiedy już przysiadłam nie potrafiłam się oderwać a samo czytanie szło mi błyskawicznie. Pewnie przez fakt, że chciałam bardzo wiedzieć, co wydarzy się dalej. Działo się dużo i to właśnie nagłe zmiany akcji sprawiały, że moje pragnienie poznania dalszych losów było ogromne! Alwyn Hamilton udowodniła, że można napisać drugi tom jeszcze lepszy od pierwszego i podnieść poprzeczkę dość wysoko. Nie mogę doczekać się ostatniego tomu, zwieńczenia trylogii o Niebieskookiej Bandytce. „Zdrajca tronu” zakończył się w takim momencie, że nie mogę zrobić nic innego jak tylko czekać, przeczytać i dowiedzieć się czy rebelia odniesie sukces czy raczej zostanie zapomniana w piaskach pustyni…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2017 o godz 17:14 Honorata Jamroży dodał recenzję:
Pierwszy tom bardzo mi się podobał. Sięgając po kolejny miałam nadzieję, że autorka utrzyma poziom. Zostałam jednak zaskoczona. Ten tom okazał się dużo lepszy od poprzedniego. Aż boję się sięgnąć po kolejny. Jeśli autorka utrzyma taką zwyżkową tendencję to wiem, że gdy pojawi się trzecia część będę miała co najmniej jedną nieprzespaną noc. Zakończenie Buntowniczki z pustyni dało nam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży. Jednak w Zdrajcy tronu sytuacja się komplikuje. Osoby, które wydawały się, że są przychylnie nastawione do rebelii tak naprawdę zdradzały. Pojawią się też nowe osoby. Jedne dobre, drugie niekoniecznie. Niestety trzeba nastawić się na śmierć dobrze poznanych już bohaterów. Pojawi się też dużo ważnych zwrotów akcji. Książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, pozostawiając po sobie niedosyt, który zostanie zaspokojony dopiero przy kolejnym tomie. Plusem książki nie jest tylko bardzo dobra fabuła, ale też piękna okładka. Ma ona złote dodatki, które pięknie się mienią w świetle. Jest to idealna pozycja dla okładkowych srok.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2017 o godz 21:27 Anonim dodał recenzję:
Jeszcze więcej akcji i jeszcze więcej emocji.Drugi tom ,,Buntowniczki z pustyni" wciska nas w fotel i nie pozwala od siebie oderwać, aż do ostatniego zdania. Amani zostaje zdradzoną przez osobę, której zaufała, którą miała za rodzinę. Trafia na dwór Sułtana, gdzie poznaje przyszywane rodzeństwo Jina oraz Ahmeda, a także ich ojca. W wyniku zemsty dawnego przyjaciela, zostaje uwięziona w swoim ciele. Od tego momentu nie może przeciwstawiać się poleceniom władcy. Główna bohaterka doświadczy w tej powieści wielu zdrad, bólu, smutku, jednak także znajdzie sprzymierzeńców, którzy będą gotowi walczyć razem z nią. Co się z nią stanie? Czy zdoła uciec? Po kim będzie nosić żałobę i kogo opłakiwać? Zakończenie to istny rollercoaster, który wyleci z tobą w kosmos, a następnie spadnie wbijając cię w ziemię. Polecam całym sercem !!! ♥♥♥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2017 o godz 22:58 Roksana Szejna dodał recenzję:
Amani Al-Hiza wyrwała się z zabitej deskami wioski Dustwalk, aby przemierzać bezkresne piaski pustyni wraz z tajemniczym chłopakiem Jinem. W drodze ku wolności czekało na nią wiele przygód, nie obeszło się również bez przeciwności losu. W drugiej części sytuacja zmienia się diametralnie. Amani wbrew własnej woli trafia do pałacu Sułtana, gdzie zostaje uwięziona. Od tej chwili ma w głowie tylko jeden cel: uwolnić się spod władzy tyrana, a także obalić jego rządy. Nie będzie to jednak łatwe. Czy znajdzie sojuszników, którzy pomogą jej wydostać się z pałacu? Czy przyjaciele nie zostawią jej na pastwę losu i obmyślą plan ucieczki Amani? A także co się dzieje z Jinem? Jeśli chcecie znać odpowiedzi na te pytania, koniecznie przeczytajcie "Zdrajcę Tronu"! Jedynym minusem "Buntowniczki z pustyni" było to, że tak szybko się skończyła. Dlatego gdy zobaczyłam, że kolejna część ma ponad 550 stron, byłam w siódmym niebie. Chciałam jeszcze mocniej zagłębić się w świat pustyni, lepiej poznać bohaterów, przeżywać z nimi kolejne przygody. Muszę przyznać, że gdy zasiadałam do lektury "Zdrajcy Tronu" byłam w dołku czytelniczym, jednak miałam nadzieję, że Alwyn Hamilton pomoże mi się z niego wydostać, abym na nowo mogła czerpać przyjemność z czytania. Nie zawiodłam się! Mimo że książka pochłonęła mnie na dobre dopiero od setnej strony, to do ostatniego słowa pozostałam w świecie stworzonym przez autorkę, która po raz kolejny odwaliła kawał świetnej roboty! Rzadko zdarza mi się kierować pochwały w stronę autorów, aczkolwiek Alwyn Hamilton zasługuje na wielkie brawa! To, co potrafi ona robić z czytelnikiem, który podczas czytania jej powieści przeżywa prawdziwy kalejdoskop emocji, co więcej trzyma go w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, naprawdę jestem dla Niej za to pełna podziwu. "Zdrajcę Tronu" oraz "Buntowniczkę z pustyni" łączy sporo rzeczy, jednak są też takie które je od siebie różnią. W pierwszej części Nasza odważna bohaterka przemierzała pustynię w poszukiwaniu lepszego jutra. Autorka przedstawiła Nam, jak wygląda życie w małej mieścinie, gdzie nie ma żadnych perspektyw na przyszłość, wprowadziła Nas w świat dżinów, półdżinów, magicznych koni Buraqi oraz pokazała jak wygląda wędrówka przez niekończące się piaski bez niezbędnej do przetrwania wody i jedzenia. W drugiej części Alwyn Hamilton przenosi Nas do pałacu Sułtana, przybliża Nam życie ludzi z bogatszych sfer miasta, królewskiej rodziny, a także samego władcy, co więcej uświadamia Nam jak są traktowane żony w haremie, a także pokazuje, że nikomu nie można ufać, zwłaszcza własnej rodzinie. Autorka zadbała o to, aby język powieści był lekki i przyjemny, a książkę czytało się w szybkim tempie. Podobnie jak w "Buntowniczce z pustyni" nie zabrakło tu niespodziewanych zwrotów akcji, ciekawej fabuły oraz dużej ilości przygód. Alwyn Hamilton odpuściła Nam nic nie wnoszące, dłużące się opisy, chociaż myślę, że gdyby umieściła je w swojej powieści, to czytałoby się ją równie dobrze. Co więcej ilość epitetów pomagających czytelnikowi przenieść się w magiczny świat pustyni, jest naprawdę ogromna, a dzięki nim jesteśmy w stanie jeszcze mocniej wczuć się w klimat książki, który jest zupełnie inny niż w pierwszym tomie, ale fascynuje równie niesłychanie. Jeżeli chodzi o bohaterów, to w drugim tomie autorka wprowadza sporo nowych postaci, niestety zapominając o tych, którzy pojawili się w pierwszej części. I podobnie jak w "Buntowniczce z pustyni" nie przybliża Nam dokładnie każdej z nich, tylko stwarza ich ogólny zarys. Najbardziej brakowało mi osoby Jina, mam nadzieję, że w kolejnym tomie będę mogła się nim wreszcie nacieszyć :) Jeśli nadal zastanawiacie się, czy sięgnąć po serię Alwyn Hamilton, to mam nadzieję, że Was do tego zachęciłam. Polecam ją wszystkim fanom fantastyki, powieści młodzieżowych, którzy szukają w książkach czegoś innowacyjnego i kreatywnego, a zapewniam, że na pewno się nie zawiedziecie! Osobiście jestem bardzo ciekawa, co autorka zaserwuje Nam w trzecim tomie, bo muszę przyznać, że "Zdrajcą Tronu" wysoko podniosła sobie poprzeczkę. Mam nadzieję, że Wydawnictwo Czwarta Strona szybko zdecyduje się wydać polską wersję książki, gdyż nie mogę się już doczekać kontynuacji tej fenomenalnej historii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2017 o godz 19:48 xmarta_x dodał recenzję:
Druga część niezwykłej serii Alwyn Hamilton Tu Amani sama musi zmierzyć się z 'pałacowym życiem', co wcale nie należy do łatwych zadań. Jako jedna z dziewczyn sułtańskiego haremu postanawia sobie ocalić przyjaciół i świat przed podłym i bezwzględnym sułtanem... Książka jest niesamowita i o wiele lepsza od pierwszej części♥ Akcja jest płynna, ciekawa i często z zaskakującymi zwrotami akcji. Poza tym okładka po prostu przyciąga wzrokiem czytelnika. Połączenie fantastycznej przygody z nutką fantastyki tworzy cudowną mieszankę, po którą każdy powinien sięgnąć jak najszybciej! x "Umieranie to coś, co jest wam pisane. To jedyna rzecz, jaką wszyscy robicie bezbłędnie."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2017 o godz 10:08 redgirlbooks dodał recenzję:
''Całował mnie jakby to był pierwszy i ostatni raz. Jakbyśmy mieli od tego spłonąć żywcem. A ja wtuliłam się w niego, jakbym o nic nie dbała. Rebelia mogła upaść, cała pustynia mogła się zapaść, ale teraz, kiedy obydwoje żyliśmy, byliśmy ze sobą, złość między nami zmieniła się w inny ogień, który wciągał nas w siebie, aż straciłam orientację, kto żarzył się większym blaskiem.'' Niebieskooka Bandytka mieszkała w niewielkiej miejscowości o nazwie Dustwalk. Młoda, siedemnastoletnia dziewczyna żyła w świecie mężczyzn, którzy rządzili twardą ręką. Kobiety nie miały prawa głosu, musiały godzić się na taki los, ale Amani była inna. Wiedziała czego chce i brała los w swoje ręce. Pustynna dziewczyna, która żyła ogniem i prochem strzelniczym, za sprawą poznanego przez nią Jina, trafia w sam środek rebelii zbuntowanego księcia. Dowiaduje się o sobie czegoś niezwykle ważnego. Wychowała się na pustyni, która była nierozłączną częścią jej jestestwa. Dawała jej nieograniczone możliwości i niesamowite moce. Młoda dziewczyna przeżywa wiele niebezpiecznych przygód, z których wychodzi cało, ale nie tym razem. Zostaje zdradzona przez własną krew. Otruta i pozbawiona przytomności zostaje porwana z obozu rebeliantów. Budzi się w pałacu Sułtana. Bez swojej mocy, zależna od jego rozkazów musi zamieszkać w haremie. Osamotniona, bez przyjaciół wśród wrogich jej kobiet musi na nowo obudzić swoją waleczność, ale przede wszystkim się wydostać i ostrzec swoich przyjaciół, że Sułtan chce stworzyć niepokonaną armię, która może zniweczyć cel rebelii. Jakiś miesiąc temu czytałam Buntowniczkę z pustyni, do której miałam zastrzeżenia, a jednym z nich była przewidywalność. O tej części nie można powiedzieć, że taka była, bo to byłoby kłamstwo. Autorka nie raz potrafiła mnie zaskoczyć i zaszokować. Nie zabrakło w tej części zaskakujących wątków, czy niespodziewanych zwrotów akcji. Napięcie towarzyszyło mi przez cały czas czytania tej książki. Trzymałam kciuki za Amani, dopingowałam jej i pokochałam ją bardziej niż w pierwszej części. Dziewczyna się zmieniła, wydoroślała i przestała być samolubna. Jest gotowa bronić nie tylko siebie, ale również swoich przyjaciół i ludzi, którzy tej pomocy potrzebują. Bardzo podobało mi się, że autorka nie zrezygnowała z legend. Uwielbiam takie historie i czytam je z prawdziwą przyjemnością. Miałam problem ze zrozumieniem pewnej postaci i tutaj muszę pogratulować Alwyn Hamilton, bo nieźle namieszała mi w głowie i zaczęłam wierzyć w to, co chciała żebym wierzyła. Taki mały zabieg psychologiczny, a jakże przekonujący. Nabrałam się. Są serie, w których to druga część rzadko dorównuje pierwszej. Tu było na odwrót. Podczas gdy Buntowniczka z pustyni wydawała się być niedopracowana to Zdrajca tronu nadrobił te braki z nawiązką. Alwyn Hamilton dała z siebie wszystko i zrobiła to z przytupem, a ja muszę mieć nadzieję, że w kolejnej części utrzyma poziom tej Zdrajcy Tronu. ''Zdrajca tronu'' to przesiąknięta magią i lekkością opowieść o tym, że warto walczyć o to, w co wierzymy. Dynamiczna i wciągająca jak piaski pustyni. Ta książka sprawi, że będziesz chcieć jeszcze więcej legend, wyrazistych postaci i lekkiego pióra autorki. Owinięta tajemnicami, intrygą i niebezpieczeństwem sprawi, że nie będziecie mogli oderwać się od niej nawet na chwilę. Jeśli Buntowniczka z pustyni nie była tym czego oczekiwaliście to Zdrajca tronu zrekompensuje wszystkie braki pierwszej części. Daj się porwać niesamowitej przygodzie, wraz z Niebieskooką Bandytką. ''Kłopot z wiarą polega na tym, że ona nie jest równoznaczna z prawdą.''
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2017 o godz 16:15 Monika Szulc dodał recenzję:
Amani żyje w świecie pełnym legend, dżinów i wojen. Dziewczyna w końcu wyrwała się spod jarzma surowego wuja, lecz wplątała się w coś o wiele poważniejszego. Niebieskooka Bandytka jest znana na całej pustyni i nie bez powodu zdobyła ten tytuł. Waleczna, nieposkromiona i odważna Amani, bierze udział w rebelii, a kiedy trafia do pałacu Sułtana, pojawia się szansa nie do odrzucenia. „Zdrajca tronu” to drugi tom serii, która swoim nieodpartym urokiem zdobyła moje serce, a dalekowschodnie klimaty dodatkowo wpłynęły na moją sympatię względem tej powieści. Czekałam na ciąg dalszy, tym bardziej, że pierwsza część skończyła się w dość nieoczekiwanym momencie i kiedy zabrałam się lekturę „Zdrajcy”, nie byłam w pełni zadowolona, wręcz nie potrafiłam się do końca cieszyć przygodami Amani. Jin, jeden z ważniejszych bohaterów tej serii nie jest idealny. Pierwszy tom był przesiąknięty jego osobą, a ja zaakceptowałam go takim, jakim jest. Pomimo wad (licznych) chciałam więcej Jina i liczyłam na wyjaśnienie wielu spraw, a tak naprawdę jest go tu bardzo mało. Początkowo miałam ochotę go udusić. Dokonał wyboru, który nieodwracalnie wpłynął na moje uczucia względem niego i musiałby długo się płaszczyć, bym mogła wybaczyć mu to, co zrobił. Oczywiście Amani nie jest dla niego tak surowa jak ja. Czepiam się wątku miłosnego, bo tak naprawdę liczyłam na jego rozwój, jednak w tej powieści chodzi o coś znacznie głębszego, a mianowicie o wolność i godne życie. Z tego też powodu nie jest to książka tylko dla dziewczyn. Spokojne mogę polecić ją wszystkim czytelnikom złaknionym przygody. Akcja jest zawrotna, a liczne zwroty akcji potrafią zaskoczyć. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, lecz pojawiły się sytuacje pozornie bez wyjścia, które autorka rozwiązywała dziwnymi zbiegami okoliczności, a to nieustannie wzbudzało moje wątpliwości. Pustynia jest ogromna, a biorąc pod uwagę, że bohaterowie nie posiadali GPS-u ani telefonu komórkowego, to trudno uwierzyć, iż Amani spotyka Jina lub innego ze swoich przyjaciół, właśnie w TYM miejscu i to w krytycznym momencie. Nie będę doszukiwać się głębszego znaczenia tej powieść, jest to przygodówka i pomimo kilku minusów, potrafi porwać czytelnika w wir wydarzeń. Sporo się dzieję, pojawiają się również chwile wyciskające łzy, lecz co najważniejsze, bohaterów można polubić z łatwością. „Zdrajca tronu” nie do końca spełnił moje oczekiwania, lecz to, co mnie rozczarowało, innych wręcz ucieszy. Pasjonująca przygoda i urzekający klimat zabiorą Was w podróż po niebezpiecznej pustyni, a walko o wolność dodatkowo spotęgują pozytywne wrażenia z lektury. 6/10!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2017 o godz 22:08 Z herbatą wśród książek dodał recenzję:
Od wydarzeń w Fahali minęło kilka miesięcy. Amani już dawno przestała myśleć o Dustwalk jak o domu - odnalazła dom i rodzinę wśród buntowników, popierających rebelię księcia Ahmeda, a dzięki swojej nowo odkrytej tożsamości i związanej z nią mocy, może wnieść znaczący wkład we wszelkie działania, mające na celu obalenie Sułtana. Ogień rebelii płonie jasno, jednym niosąc nadzieję, innych obracając w popiół. Jedno jest pewne - nikt nie jest bezpieczny. Amani dotkliwie odczuwa to na własnej skórze, kiedy wskutek niespodziewanego biegu wydarzeń trafia do sułtańskiego pałacu, gdzie każdy dzień jest walką o przetrwanie i gdzie pozorny sprzymierzeniec może okazać się wrogiem, a pozorny wróg - sprzymierzeńcem. Ktoś musi powstrzymać żądnego krwi władcę, ale rebeliantom przyjdzie zmierzyć się z siłami o wiele potężniejszymi niż armia Sułtana. Rozlew krwi jest nieunikniony - pytanie brzmi, komu uda się ujść z życiem? W ciągu ostatniego roku na polskim rynku wydawniczym pojawiło się kilka książek z nurtu young adult, opowiadających historie rodem z baśni tysiąca i jednej nocy, z motywami pyustyni, dżinów i generalnie osadzonych w bliskowschodnich klimatach. Chociaż wszystkie są bardzo dobre i mają świetny klimat, “Buntowniczka z pustyni” i jej kontynuacja - “Zdrajca tronu”, wyróżniają się pozytywnie na ich tle i moim zdaniem są najlepiej skonstruowane i napisane. Już pierwszy tom bardzo przypadł mi do gustu, ale drugi był jeszcze ciekawszy, jeszcze bardziej wciągający, obfitujący w jeszcze więcej zapierających dech w piersiach wydarzeń. Alwyn Hamilton, pisząc drugi tom przygód Amani, chyba zainspirowała się słowami Alfreda Hitchcocka, że film - lub w tym wypadku książka - powinien zaczynać się trzęsieniem ziemi, a potem napięcie ma stopniowo rosnąć. Od samego początku mnóstwo się dzieje i mało jest momentów, w których czytelnik może odetchnąć i być pewnym, że na najbliższych kilku kartkach nie wydarzy się nic złego. Akcja toczy się tak szybko, że upływ stron jest prawie niezauważalny, przy czym wcale nie oznacza to, że co rozdział autorka serwuje nam bitwę, ale raczej pokazuje, że nie wszystkie bitwy toczone są przy użyciu broni - czasem najlepszą bronią jest ludzki umysł i owoce jego działania. A intryg, spisków i zdrad w “Zdrajcy tronu” nie brakuje, do końca jednak nie wiadomo, która strona da się złapać w misternie tkaną sieć. W drugim tomie spotykamy się oczywiście z dobrze nam znanymi postaciami, ale też pojawia się sporo nowych, zarówno po stronie rebeliantów, jak również ich przeciwników: na przykład pewien obcokrajowiec, potrafiący przenikać przez ściany, prawie że mityczna ciotka Amani - Safiyah, której udziału w całej historii nikt by nie podejrzewał, a także sam Sułtan, który jest o wiele bardziej złożoną postacią, niż mogłoby się wydawać. Niekwestionowaną królową powieści jest jednak Amani, bo to jej towarzyszymy we wszystkich przygodach. Bynajmniej na to nie narzekam, bo naprawdę bardzo lubię tę postać. Nie jest przerysowana, nie jest też typową nastoletnią, wyidealizowaną bohaterką, ale widzimy wszystkie jej słabości, jej lepsze i gorsze chwile, obserwujemy proces podejmowania przez nią trudnych decyzji, czego stale wymaga jej sytuacja. Amani bardzo się rozwinęła od momentu, kiedy poznajemy ją w pierwszym tomie - nie tylko pod względem nowo odkrytej mocy, ale przede wszystkim większej dojrzałości i umiejętności wyciągania lekcji z własnych błędów. Żałuję tylko, że w tej części tak mało jest Jina, bo mam wrażenie, że najmocniejsi są właśnie razem. Pani Hamilton zaserwowała nam zakończenie, które wymagałoby natychmiastowego sięgnięcia po trzeci tom, do którego póki co możemy tylko tęsknie wzdychać, bo jego premiera planowana jest dopiero na przyszły rok. Plus jest taki, że jeśli jeszcze nie znacie Amani i jej przygód, macie mnóstwo czasu, żeby nadrobić zaległości. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
03-08-2017 o godz 20:04 ksiazkanawsi dodał recenzję:
"Zdrajca tronu" to kontynuacja "Buntowniczki z pustyni". Książki, która najpierw podbiła serca czytelników przecudowną okładką, a później urzekła swoim wnętrzem. Po tym jak Amani w końcu wyrwała się z domu i stała się częścią rebelii, jest zdeterminowana aby obalić panującego Sułtana. Tak trafia do pałacu sułtańskiego i staje się więźniem władcy. Jednak mimo tego znajduje sposób, żeby być wtyką i za wszelką cenę stara się unikać księcia, który widzi w niej swoją następną kobietę. Czy buntownicy dopną swego? Czy każdy wyjdzie z tego cało? Alwyn kolejny raz stworzyła bardzo klimatyczną książkę. Już od samego początku można poczuć żar pustyni na swojej skórze i piasek pod stopami. Tego nie da się pomylić z niczym innym. Niebieskooka Bandytka wróciła, a zaraz za nią podąża mroczna pustynia, pełna niebezpieczeństw, kłamstw, intryg i nawet młoda półdżinka może temu nie podołać. Jednak muszę przyznać, że czegoś mi tu brakowało. Nie czytałam jej tak zawzięcie jak pierwszy tom. Wszyscy mówili, że od pierwszej strony akcja pędzi przed siebie, a dla mnie tej akcji zabrakło. Miałam wrażenie, że nic się tam praktycznie nie dzieje. Jedynym pocieszeniem były dla mnie chwile gdy pojawił się Jin, ale te momenty można policzyć na palcach jednej ręki. Nie zmienia to tego, że bardzo lubię tę serię i nie zamierzam przez to skończyć czytania jej na tej części. Dużo osób narzeka na brak Jina w drugim tomie więc i ja nie będę gorsza. Co to ma być Hamilton?! Jak tak można?! Było go zdecydowanie za mało więc może i tego mi brakowało w całej książce? :D Pomimo tego wszystkiego nie można odmówić Alwyn wyobraźni. To jak wykreowała ten świat, pustynię, bohaterów, zasługuje na uznanie. Dodatkowo przedstawiła nam nowe stworzenia, od których od razu bije taka dostojność. Mam nadzieję, że będzie ich więcej w trzecim tomie. Zanim zdążyłam napisać swoją opinię o "Zdrajcy tronu", to zdążyła się już ukazać okładka trzeciej części. Wow! Jak to szybko idzie! Czwarta strona ma ekspresowe tempo i to się ceni! Jeżeli jeszcze nie znacie książek z serii o Niebieskookiej Bandytce, to czym prędzej proszę to nadrobić! Raz dwa!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-07-2017 o godz 13:44 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
Niebieskooka Bandytka powraca! Jeszcze bardziej zbuntowana, sarkastyczna i głodna przygód. Choć w świecie złotych pustyni od naszego ostatniego spotkania z bohaterami minęło pół roku, nie myślcie sobie, że przez ten czas odpoczywali i czekali na nas z przygodami. Wydarzyło się wiele: rebelia coraz bardziej rozkwita, Książę Buntownik zdobywa z każdym dniem większe poparcie, a cały świat szykuje się do walki o władzę. Nie wszystko idzie jednak po myśli rebeliantów. Pojawiają się fałszywi sprzymierzeńcy i ludzie, którzy wykorzystując zamieszanie chętnie przejęliby tron, a Sułtan knuje coraz podlejsze intrygi. Za buntownikami wiele potyczek i bitew, nie ze wszystkich wyszli jednak bez szwanku. W trakcie jednej z wypraw Amani zostaje ciężko ranna, a w czasie kiedy spogląda śmierci w oczy Jin wyrusza na niebezpieczną zagraniczną misję. Mała rebelia garstki zbuntowanej młodzieży i rozzłoszczonych półdżinów zmienia się w coś o wiele większego. Autorka nadal nie rezygnuje z humoru, ale od razu czuć, że rebelia staje się czymś poważnym. Bohaterowie coraz dosadniej uświadamiają sobie o co walczą i jaka będzie cena zarówno zwycięstwa jak i porażki. Bez względu na wynik, walka i tak zbierze żniwo. Czując oddech śmierci na karku, zaczynają się zastanawiać ile spośród ich rebeliantów zobaczy nowy świt i nową pustynię. Jednym z elementów za które bardzo cenię tą serię jest nieprzewidywalność fabuły. Zaskakujących zwrotów akcji było więcej niż piasku na pustyni, a emocje co chwila sięgały zenitu. W konstruowaniu akcji i napięcia autorka okazała się prawdziwą mistrzynią. Już pierwszy tom oczarowuje konstrukcją i fabułą, ale to zaledwie przedsmak możliwości pani Hamilton. „Zdrajca tronu” podniósł poprzeczkę dwukrotnie wyżej, a fabuła stała się tak dramatyczna, że aż boję się pomyśleć co czeka nas w „Duchach rebelii”. (Uwaga- akapit tylko dla kobiet. Będę wzdychać do pewnego księcia :-) ) Nie mogę powiedzieć, że mam słabość do książąt, ale do mężczyzn z uśmiechem zwiastującym kłopoty już tak. Jin ma właśnie taki uśmiech, który roztopił moje serce już przy pierwszym spotkaniu. Gdyby Jin postanowił założyć harem, zgłosiłabym się do niego jako pierwsza, choć czuję, że tuż za mną biegły by już całe hordy zakochanych w nim fanek. Gwarantuję Czytelniczko, że też chętnie do niego dołączysz. Jeśli jeszcze masz jakieś wątpliwości pozwól, że „Zdrajca tronu” wszystkie je rozwieje. Mam pewien żal do autorki, że tak mało Jina było w tym tomie. Razem z Amani wypatrywałyśmy go na każdym rogu, a on uparcie się nie pojawiał. Chociaż może to właśnie dlatego, każde z nielicznych spotkań było tak elektryzujące i zaostrzało apetyt na więcej. Na scenie pojawia się wielu nowych bohaterów. Wszyscy są wyraziści i charakterni. W tej serii nie ma miejsca dla mdłych i nijakich postaci. Żadna „ciepła klucha” nie ma prawa wstępu na pustynię (nawet jeśli jakąś znajdziecie- uważajcie! Może Was zaskoczyć). Nasi przyjaciele z poprzedniego tomu rozkwitają coraz bardziej z każdą stroną. Nie należy jednak zapominać o postaciach drugoplanowych, które pojawią się ponownie w najmniej spodziewanym momencie i w dodatku całkowicie odmienieni. O CZYM? Jeśli polubiliście „Buntowniczkę z pustyni”, to „Zdrajcę tronu”. Wprost pokochacie. Właśnie tak powinny wyglądać kontynuacje serii: dynamiczne, pełne akcji i jej nieoczekiwanych zwrotów, napięcia, łez i śmiechu. Powinny podnosić poprzeczkę zamiast ją obniżać i dać czytelnikowi poczucie, że autor ma szczegółowy plan, nawet jeśli my nie możemy przewidzieć kolejnego kroku bohaterów. Jeśli kolejna część okaże się jeszcze lepsza, chyba zabraknie mi skali by ją ocenić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2017 o godz 16:58 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Mojej radości nie dało się w żaden sposób opisać, kiedy zobaczyłam zapowiedź drugiej części ,,Buntowniczki z pustyni''. Nie mogłam się jej wprost doczekać. Zastanawiałam się jak potoczy się kolejna opowieść o ulubionych bohaterach. Co tym razem autorka im zgotuje. Czy sobie poradzą w zaistniałych sytuacjach, czy wyjdą z tego cało i zwycięzko. Okładka książki jest niebywale piękna, kolejny raz przyciąga wzrok, kusi by zagłębić się w odmęty historii jaką w sobie skrywa lektura. Gdy powieść w końcu trafiła w moje ręce od razu zabrałam się do czytania. Jednak dawkowałam sobie emocje. Nie chciałam szybko rozstawać się z ukochanymi bohaterami. Chciałam w niej ciągle trwać i trwać bez końca. Pomimo szybko rozgrywającej się akcji, ja odkładałam lekturę na półkę, by jak najdłużej pozostać w ukochanym świecie. Amani trafia do najbardziej strzeżonego, niebezpiecznego haremu, gdzie życie kieruje się własnymi prawami. Za wszelką cenę stara uwolnić się z piekła w którym się znalazła, ale Sułtan, dzięki pewnej umiejętności skwapliwie odebrał jej wolność. Reżim także walczy o swoje prawa. Czy uda im się zwyciężyć? Czy Amani uwolni się od okrutnego władcy? Gdzie jest mój trzeci tom? No gdzie? Ja chce poznać kontynuację historii moich ukochanych bohaterów. Jak autorka mogła zakończyć w takim momencie? Ja nie przeżyję jak nie poznam tego, co wydarzy się dalej. Kto jeszcze zginie w walce o wolność? Takie myśli towarzyszyły mi, gdy zapoznałam się z lekturą ,,Zdrajca tronu''. Do teraz trzyma mnie w swojej mocy i nie potrafię zapomnieć o wydarzeniach jakie się tam rozegrały. Emocje tworzą spustoszenie w mojej głowie, policzki mam mokre od łez, gdy przypomnę sobie ile wycierpiała Amani i pozostali. Pochłaniając kolejne rozdziały książki zagryzałam zęby, gdy nie szło po mojej myśli, zagrzewałam bohaterów do walki, by się nie poddawali, by ich historia dobiegła szczęśliwego końca. Płakałam gdy dochodziło do tragedii, a uśmiechałam się z ogromną radością, kiedy ulubieńcom udało się przeżyć. Patrząc teraz z perspektywy czasu druga część podobała mi się o wiele bardziej od poprzedniej. ,,Buntowniczka z pustyni'' zachwyciła mnie swoją magią, baśniową krainą, a do tego niezwykłą oryginalnością. Tym, że Amani, główna bohaterka powieści, jest kobietą z pazurem, z mocnym charakterem, posiada ogromną determinację, nie poddaje się gdy los podrzuca jej kłody pod nogi, tylko walczy o zycie swoje i bliskich. ,,Zdrajca tronu'' oczarował mnie tym, że ciągle coś się działo, czytelnik niczego nie mógł być pewnym. Ciągle był zaskakiwany, porywany w intensywny wir wydarzeń pełnych intryg, adrenaliny, strachu, krwi i niepewności. A tego w pierwszej części mi nieco zabrakło, ale też była wyjątkowa i niezwykła. Komu warto zaufać? Amani będzie musiała dobrze się zastanowić komu powierza swoje tajemnice, przed kim się otwiera. Każdy walczy o przetrwanie. Akcja nie stoi w miejscu tylko z zawrotną szybkością pnie się do przodu. Nie sposób się w ogóle zatrzymać. Gdy zaczniesz czytać, przepadniesz z kretesem w świecie baśni, gdzie rozgrywa się walka o wolność. Lektura jest lekka, zaskakująca, wciągająca, dopracowana w najmniejszych detalach. Warto zatracić się w powieści. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2017 o godz 02:26 Małgorzata Ochońska dodał recenzję:
Książka niesamowita! Pełna przeróżnych emocji ! Jeszcze wiecej dreszczyku niż w 1 tomie !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-07-2017 o godz 19:05 1991monika dodał recenzję:
Akcja w „Zdrajcy tronu” dzieje się kilka miesięcy po wydarzeniach z końca pierwszego tomu. Amani uciekając z Dustwalk na pewno nie tak wyobrażała sobie swoją wolność po wyrwaniu się z małego miasteczka, bo… zostaje sprzedana i trafia do pałacu Sułtana. Jest to korzystne, ponieważ może ułatwić przeprowadzenie rebelii, ale przy okazji tego Niebieskooka Bandytka musi wiele poświęcić. Zacznę od głównej bohaterki – przeszła niesamowitą przemianą od czasu zakończenia „Buntowniczki z pustyni”. Dla mnie to zmiana na duży plus, bo w tej części bohaterka nie irytowała mnie tak jak w poprzedniej. Kilka miesięcy walk w celu obalenia rządów Sułtana nauczyły ją pokory, świadomości swoich mocy, zdolności do poświęceń oraz do dbania o dobro innych. W tej części Amani nie powtarza błędów z przeszłości, ale autorka zadbała o to, żeby jednak nie była idealna i dzięki temu zyskała na realności (o ile można użyć tego słowa w przypadku Półdżinki). Chodzi mi jednak o to, że postać nie jest przesadzona, dalej ma wady i nie jest tak genialna, żeby w pojedynkę nie uratować świat. Jeżeli myśleliście, że w pierwszej części dużo się działo, to w „Zdrajcy tronu” zdecydowanie dzieje się jeszcze więcej, a akcja jeszcze bardziej przyspiesza ze strony na stronę. Hamilton wprowadziła jeszcze więcej magii, pradawne legendy, a także pojawiły się nowe ciekawe postaci, o których w „Buntowniczce…” były tylko małe wzmianki. Większa część książki skupia się na pobycie głównej bohaterki w pałacu Sułtana. Mimo, że Sułtan powinien być przeze mnie odbierany jako postać negatywna, bo przecież główni bohaterowie chcą go pozbawić tronu to jednak, żeby znaleźć się na jego miejscu trzeba posiadać pewne cechy takie jak inteligencja, przebiegłość, umiejętność poświęceń i wybierania mniejszego zła. Bardzo mi się podobało jak autorka wykreowała tę postać, bo pojawia się bardzo często i dla mnie jest ciekawą, intrygującą postacią. Jednego dnia jadł kolację z Amani jak starzy przyjaciele, a innego był gotowy „wbić jej nóż w plecy”. Ciężko przewidzieć jego plany i to, jakie decyzje podejmie. Ta część podobała mi się dużo bardziej od pierwszej i z niecierpliwością czekam na kolejną. Bardzo fajna fantastyka, w której autorka dopracowała zarówno świat przepełniony magią jak i bohaterów oraz zadbała o to, żeby czytelnik nie mógł się nudzić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
4.2/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wada Małecki Robert
4.8/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kasacja Mróz Remigiusz
4.4/5
10,99 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cenny motyw Rogala Małgorzata
4.8/5
27,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chyłka. Zaginięcie Mróz Remigiusz
3.8/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kolorowych snów Sawicka Monika
5/5
30,99 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Błękit błyskawicy Cleeves Ann
4.8/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
3.7/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pocztówki Lis Agnieszka
5/5
27,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarna Madonna Mróz Remigiusz
3.4/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nieosiągalna Sheehan Madeline
4.4/5
32,49 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Pasażerka Bracken Alexandra
4.2/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kamień i sól Scott Victoria
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Podróżniczka Bracken Alexandra
3.9/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Serce z cierni Barton Bree
4.7/5
24,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje The Call. Wezwanie O'Guilin Peadar
3.9/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fandom Day Anna
4.1/5
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Anatomia obcości Portes Andrea
4/5
31,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Śpiew kukułki Hardinge Frances
4.7/5
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Czarna wrona. Raven. Tom 2 Weil J.L.
4.4/5
30,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.