Bramy Światłości. Zastępy Anielskie. Tom 5. Część 1 (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Sprzedaje empik.com 45,99 zł

Cena empik.com:
45,99 zł
Cena okładkowa:
49,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Martin George R. R. Książki | okładka twarda
41,30 zł
asb nad tabami
Gaiman Neil Książki | okładka twarda
23,20 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pan odszedł i serce świata przestało bić. Królestwo, oparte na solidnej podstawie niebiańskiej hierarchii, musi trwać. 

Daimon, jeszcze niedawno wyrzutek i szaleńca, pragnący zniszczyć świat, znów stał się szanowanym, choć niezbyt lubianym Świetlistym, Abaddonem Niszczycielem, w służbie Królestwu. Odwieczna, ulubiona banda uskrzydlonych drani, zabójców i intrygantów na nowo przygarnęła go do swoich wielkich, gorących serc. Alleluja!

Świetlista z dobrego rodu, imieniem Sereda - podróżnik, kartograf, odkrywca - która właśnie wróciła z kolejnej wyprawy, przyniosła Razjelowi, Panu Tajemnic dobrą nowinę. Znane jest miejsce bytności Pana. Królestwo organizuje ekspedycję badawczą w dzikie i nieznane Strefy Poza Czasem, by rzucić się w wir najbardziej szalonych niebezpieczeństw czyhających gdzieś na najparszywszym zadupiu wszechświata i odnaleźć emanację Światłości. Dowódcą wyprawy zostaje Tańczący Na Zgliszczach ze śmiercionośną Gwiazdą Zagłady.

Uważajcie na marzenia, skrzydlaci. Czasem spełniają się, jak klątwa.

Tytuł: Bramy Światłości. Zastępy Anielskie. Tom 5. Część 1
Seria: Zastępy Anielskie
Autor: Kossakowska Maja Lidia
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 203 x 45 x 137
Indeks: 20654054
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 5
5
12
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
28-10-2017 o godz 11:30 glaziu70 dodał recenzję:
cudo ,nie jestem obiektywna bo wszystkie ksiazki p.Kosakowskiej uwielbiam ,jedynie co to ilustracje ,poprzedniego autorstwa były lepsze
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-08-2017 o godz 08:31 Skrzat dodał recenzję:
Moje ulubiona autorka polskiej fantastyki! Czekałam na kolejną część przygód Freya i się doczekałam. Jest świetna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-03-2017 o godz 22:22 kasia kalinowska dodał recenzję:
Książka świetna. Czyta się jednym tchem, tak jak poprzednie części. Polecam serdecznie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-02-2017 o godz 23:12 Ilir dodał recenzję:
Bramy Światłości to niewątpliwie obowiązkowa lektura dla fanów, którzy od lat zaczytują się w anielską serię Maii Lidii Kossakowskiej. Znów możemy wziąć udział w przygodach epickiego bohatera, Daimona Freya. Tym razem autorka zabiera nas na bezdroża – do stref poza czasem! Ogromny obszar, gdzie żyje mnóstwo istot, cała masa różnych bóstw i innych żyjątek. Jesteśmy wręcz zalewani niemalże odmienną kulturą ale jak najbardziej stworzoną przez Światłość – to właśnie jest głównym powodem podróży głównego bohatera i całej anielskiej świty po bezkresnych drogach stref. Jesteśmy uwikłani w odniesieniach do indyjskich wierzeń, do wielobarwnej kultury tamtych ziem, co powoduje, że z miłą chęcią zaczytywałem się w lekturze. Żeby nie było – cała wyprawa nie jest taka cukierkowa jakoby mogłoby się wydawać. Istnieje wiele niebezpieczeństw, które ciągle na cały orszak czyhają. Czy przetrwają podróż? Tego Wam nie zdradzę. Sięgnijcie po Bramy Światłości aby przeżyć niesamowitą przygodę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2017 o godz 22:01 Marta Zagrajek dodał recenzję:
Żona Jarosława Grzędowicza ma talent do zawierania w postaciach wielu sprzeczności. Podobnie jak wyżej opisany Lucek, tak i każdy z Archaniołów ma swoje wady i zalety, które są tak bardzo ludzkie, jak tylko mogą być dla istot wyższego rzędu. Z cyklu o Aniołach dane mi było czytać tylko „Obronę królestwa”, ale nigdy nie zapomnę Daimona Freya. Takiego Anioła Zagłady ciężko wyrzucić z pamięci. Może za jego upór, może za to jak wiele potrafi poświęcić dla dobra tych, na których mu zależy. A już z całą pewnością za jego poczucie humoru i sarkastyczne wtręty w wiele konwersacji. Smaczku dodaje postać kota Nefera, którego ulubioną zabawką jest pewna okrągła główka. Zobaczycie, jak ta z pozoru mało znacząca jednostka uratuje cały misterny plan największej intrygi jaką widziała Otchłań. Podsumowując, gwarantuję świetną zabawę, zauroczenie Strefami Poza Czasem i poznanie kilku hinduskich bóstw po drodze. Przekonacie się o potędze Aniołów, zobaczycie jak wielką wartością jest wolność i zastanowicie się nad tym, czy Pan był faktycznie kiedykolwiek sprawiedliwy. Całość recenzji na zukoteka.blox.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-01-2017 o godz 16:12 Northman1984 dodał recenzję:
Wielki powrót cyklu "Zastępy Anielskie"! Maja Lidia Kossakowska powraca w świat aniołów, diabłów, demonów, Jasności, Głębi, intryg i zaskakującej, pięknej historii, która po sześciu długich latach doczekała się kontynuacji. Jestem oczarowany! Znakomita książka. Fantasy pełną gębą, i to W TAKIM wydaniu!... Musicie to przeczytać!

Pan odszedł... Biały Tron stoi pusty, regentem Królestwa jest Gabriel, próbujący nad wszystkim panować wraz z innymi Świetlistymi. Sereda, podróżniczka, w czasie jednej z wypraw doznaje objawienia, które daje przypuszczenie, że Pan mógł powrócić... i znajduje się w odległych krainach... lecz czy na pewno tak jest? Dla dobra wszystkich trzeba to sprawdzić. Gabriel decyduje, że wyruszy kolejna wyprawa. Pod dowództwem Daimona, Abaddona, Anioła Zaglady, Tańczącego Na Zgliszczach wraz ze swa Gwiazdą Zagłady... Sytuację komplikuje jednak fakt, że krucha równowaga między Królestwem, a Głębią zostaje zachwiana - na wieść o powrocie Pana piekielny tron opuszcza Lucyfer, który podążając śladem wyprawy pragnie raz jeszcze stanąć przed obliczem Pana i raz jeszcze spróbować wszystko sobie z Nim wyjaśnić... Piekłu grozi wojna domowa, której skutki mogą dosięgnąć również Królestwo...

Kossakowska to niekwestionowana królowa wyobraźni... to, co wyczynia w tej książce jest po prostu wspaniałe. Nie wiem, czy można w bardziej fascynujący sposób opowiedzieć historię piekła, nieba, a w tym przypadku jeszcze zaczerpnąć co nieco z hinduizmu, dodać szczyptę fantazji i snuć niesamowitą opowieść wyprawy poza znanymi śmiertelnikom wymiarami... Genialna książka!

Bohaterowie też nie najgorsi ;) ... Stare dranie... Brakowało mi ich. Anioły, a jednak w głębi siebie prawdziwe wcielone diabły... snujące intrygi, bezwzględne, nie znające litości, a jednak pełne uczuć, żalu, rozpaczy nad samymi sobą i tym, czym się stali. Świetne kreacje. Wciągające nie mniej niż sama fabuła.

Ta lektura to idealne wejście w nowy, 2017 rok. Życzyłbym sobie, żeby każda książka w tym roku była tak świetna, jak ta. Jeśli tak będzie, to ten rok będzie zaiste wspaniały!
Gorąco polecam! Tę książkę po prostu trzeba przeczytać! A dla fanów fantastyki (i to nie tylko rodzimej) jest to pozycja po prostu obowiązkowa.

Serdecznie dziękuję Fabryce Słów za przedpremierowy egzemplarz - przeczytanie tej książki przed oficjalną premierą to była prawdziwa, niekłamana przyjemność. Dziękuję!

Recenzja znajduje się również na moim blogu:
http://cosnapolce.blogspot.com/2017/01/bramy-swiatosci-tom1-maja-lidia.html
Zapraszam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2017 o godz 12:33 Monika Szulc dodał recenzję:
Pan odszedł, jednak Królestwo nadal trwa. Kiedy pojawia się ślad mocy Pana, zostaje zorganizowana wyprawa do niezbadanych Stref Poza Czasem. W podróż wyrusza Daimon, niegdyś wyrzutek, a teraz przyzwoity Świetlisty. Towarzyszyć mu będzie podróżniczka, uczona i twarda Świetlista, która odkryła miejsce pobytu Pana. Szalona wyprawa, liczne intrygi i niejeden zwrot akcji, zapewnią Wam niezapomnianą przygodę.

„Bramy światłości” to piąty tom serii „Zastępy Anielskie”, jednak wielu z Was nie czytało poprzednich części, więc zapewniam, że powieść można czytać bez znajomości poprzednich książek. Oczywiście szybko wyczułam zaszłości między bohaterami, niemniej jednak nie mają one wpływu na toczące się wydarzenia. Moja ocena bohaterów opiera się tylko na tym tomie i jestem pozytywnie zaskoczona, zarówno postaciami, jak i światem przedstawionym.

Autorka wykreowała świat barwny oraz niezwykle intensywny i całkowicie odbiegający od mojego wyobrażenia. Skrzydlaci bohaterowie nie wzdychają i nie wyśpiewują pieśni pochwalnych, choć znając już postacie, ta wizja ogromnie mnie bawi. Świetliści lubią sobie wypić, zabawić się i urządzić niejedną burdę. Dodatkowo świat zamieszkują przedziwne istoty, które niejednokrotnie zaskakują czytelnika.

Narracja jest trzecioosobowa, dzięki czemu czytelnik jest świadkiem wielu ciekawych zdarzeń i posiada wiedzę większą niż bohaterowie. Najbardziej zainteresowała mnie sama wyprawa i burzliwe oraz napięte relację między Daimonem, a Seredą. Wszystkie pozostałe wątki, knowania i liczne intrygi doskonale dopełniają powieść.

Początkowo trudność sprawiały mi imiona bohaterów, ponieważ liczne przydomki okazały się dezorientujące. Było to dla mnie małą niedogodnością, z którą szybko się uporałam i całkowicie dałam się pochłonąć lekturze. Maja Lidia Kossakowska ma doskonały styl i lekkie pióro. Liczne opisy, czy też rozległe przemyślenia bohaterów, zostały napisane pięknym, czasami wręcz poetyckim językiem i zapewniam, że książkę czyta się doskonale. Akcja nie jest zawrotna, lecz spektakularne walki i cięte dialogi nie pozwalają się nudzić.

„Bramy Światłości” to moje pierwsze spotkanie z autorką i już wiem, że nie ostatnie. Powieść polecam wszystkim fanom fantastyki, pełnokrwistych postaci oraz tym, którzy lubią zjawiskowe walki. Świetnie napisana!

5-/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2017 o godz 19:03 Kosz z Książkami dodał recenzję:
I ponownie miłośnikom cyklu Zastępy Anielskie przyszło czekać na powrót ulubionych bohaterów ładnych kilka lat. Ale oto są - Anioły Kossakowskiej powracają w pierwszym tomie Bram Światłości, który w księgarniach zagości już w najbliższą środę. Wszystkich wyczekujących z niecierpliwością powrotu Daimona Freya i reszty anielskiej oraz diabelskiej zgrai serdecznie zapraszam do lektury przedpremierowej recenzji.

Pomimo iż Zbieracz burz, którego również dzieliła dość duża przepaść czasu od wydania poprzedniego tomu Zastępów, okazał się lekkim rozczarowaniem, to jednak na wieść o premierze kolejnego tomu serii nie mogłam kryć swojej radości i z Bramami Światłości żywiłam naprawdę duże nadzieje. Nie zniechęcając się iż to dopiero połowa historii, dzięki uprzejmości wydawnictwa mogłam rozpocząć lekturę długo przed premierą. I po raz kolejny dałam się porwać snutej przez Kossakowską historii. Jej bohaterowie przeszli już przez Armagedon, rozkaz zagłady ludzkości wraz z zamieszkiwanej przez nich Ziemi, a teraz… teraz pojawiła się szansa na odnalezienie Boga, który opuścił Królestwo.

Anielica Sereda – podróżnik, kartograf i odkrywca – powróciła z kolejnej wyprawy do Stref Poza Czasem z niezwykłą nowiną. Prawdopodobnie udało jej się odnaleźć miejsce pobytu Pana. Jak nietrudno się domyślić ta wiadomość wywołała niezwykłe poruszenie w grupie wtajemniczonych w spisek. Bo choć Królestwu udaje się trwać pod jego nieobecność, to w żaden sposób nie można sobie pozwolić na zmarnowanie szansy dowiedzenia się, dlaczego zdecydował się opuścić swe dzieci, a być może i przyczynić się do Jego powrotu. Najwyżsi archaniołowie organizują eskapadę, której celem są nieznane rejony Stref Poza czasem, a na jej czele staje ponownie szanowany, choć nadal niezbyt lubiany, Daimon Frey. Jednak nic nie może być tak proste jakby się tego chciało, Lucyfer decyduje się dołączyć do wyprawy, by jeszcze raz stanąć przed obliczem Pana. Zaś odejście Władcy Głębi poważnie narusza i tak chwieją równowagę między Niebem, a Piekłem.

Jak nietrudno się domyśleć odpowiedź na pytanie, czy aniołom uda się odnaleźć Pana, zyskamy dopiero po lekturze drugiego tomu Bram Światłości. Sięgając po lekturę tomu I należy więc uzbroić się w cierpliwość i być gotowym iż pozostawi ona nas pełnych pytań. Nie oznacza to jednak iż nie warto po nią sięgnąć. Bramy Światłości czyta się w zastraszającym tempie i jest to lektura bardzo dobra.

Anielskie uniwersum zostało mocno rozbudowane i czytelnikowi przyjdzie zwiedzić zupełnie nowe rejony wykreowanego przez autorkę świata, co stanowi największy atut tego tomu. Łatwo się domyślić iż większość akcji rozgrywać się będzie w Strefach Poza Czasem, a te stanowią prawdziwą pożywkę dla wyobraźni. Warto także dodać iż widać, że przy ich tworzeniu Kossakowska garściami czerpała inspiracje z kultury indyjskiej, co również stanowi ciekawy element wyróżniający Bramy od poprzednich części cyklu.

Podczas lektury nie zabraknie rzecz jasna zarówno starych jak i nowych bohaterów. Przy czym wśród tych ostatnich spotkamy naprawdę interesujące postacie, których historie mam nadzieję, zostaną bardziej rozwinięte w drugim tomie.

Na powrót aniołów Kossakowskiej zdecydowanie warto było czekać. Jedyne na co można narzekać to fakt iż ponownie zdecydowano się na podział książki na dwa tomy, a co za tym idzie trzeba teraz wypatrywać zakończenia historii. Jednak jeżeli będzie ono równie dobre co początek, to otrzymamy kolejną, wyjątkową pozycję na koncie autorki. Pełna nadziei czekam na premierę Bramy Światłości Tom II i liczę, że nie będzie to ostania pozycja z anielskiego uniwersum.

Ocena: 9/10
Sara Glanc
Po więcej recenzji zapraszamy do Kosza z Książkami:
http://koszzksiazkami.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-01-2017 o godz 09:26 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
To jest straszne, wiecie? Po prostu nie do pomyślenia… Uwierzycie, że ja do tej pory nie zapoznałam się z książką Żarna Niebios? Nie wspominając już o kolejnych tomach. Choć Maja Lidia Kossakowska prześladuje mnie już od czasów licealnych (czyli kilka dobrych lat), tak ja jakoś ciągle zwlekałam z tym, żeby zapoznać się z jej twórczością. Choć oczywiście cała saga stoi na półce, no bo jakżeby inaczej. Stoi i czeka na lepsze czasy, które chyba właśnie nadeszły. Moją mobilizacją okazała się książka Bramy Światłości i choć stwierdziłam, że może najpierw przeczytam cztery poprzednie tomy przygód Daimona Freya, to jednak tego nie zrobiłam. Czy to był błąd? Tego nie wiem, ale wiem na pewno, że będę musiała to koniecznie nadrobić!
Okazało się, że moje pierwsze, długo wyczekiwane spotkanie z Kossakowską w końcu się ziściło. I wypadło naprawdę świetnie! Choć spotkałam się z Bramami światłości na neutralnym gruncie, gdzie nie towarzyszyły mi żadne specjalne oczekiwania, tak naprawdę poczułam się urzeczona światem, który wykreowała. A skoro już teraz czuję się z nim w pewien sposób związana, to co będzie potem? Co zrobią ze mną te cztery poprzednie tomy, które tak bardzo wołają mnie z półki? To się dopiero okaże, ale obawiam się, że mogę przepaść w świecie tych genialnych aniołów i mnie już nigdy nie znajdziecie. Chociaż… może i znajdziecie. Chociażby w jakimś innym książkowym świecie, bo wiecie, ja to tak lubię sobie czasami przepaść.
Akcja powieści rozgrywa się w fikcyjnym, pełnym fantazji i magii świecie. Jasność przepadła, a Aniołowie starają się utrzymać Królestwo w ładzie. Hierarchia i ład muszą nadal panować, choć nieobecność Pana nie zwiastuje niczego dobrego. Do Pana Tajemnic, Razjela, przybywa Sereda, jego dawna uczennica, która być może właśnie odkryła miejsce pobytu Jasności. Jednakże istnieje spore ryzyko, że to tylko podstęp Antykreatora, który pragnie zetrzeć w pył całe dzieło stworzenia. Nie można jednak pozostać obojętnym i koniecznie trzeba sprawdzić, co się kryje za tajemniczą energią odnalezioną przez Seredę. Jest to poniekąd droga przez mękę, trudna i ciężka wyprawa pomiędzy światami, z której nie wszyscy powrócą żywi. To właśnie Daimon Frey zostaje oddelegowany do tego, aby wziąć udział w wyprawie. Cóż zrobić… tylko szaleniec podjął by się czegoś takiego.
Przede wszystkim musze wyrazić swoje uwielbienie względem relacji panujących pomiędzy Aniołami! Są one po prostu genialne i podejrzewam, że właśnie dlatego poczułam się tak bardzo urzeczona. Choć to dopiero moja pierwsza książka z tego cyklu, to już poczułam tę świetną atmosferę, ten klimat. To nie tylko przyjaźń, ale coś znacznie większego. To honor, oddanie, odwaga… Choć domyśliłam się, że ich przeszłość nie zawsze była kolorowa, pojawiały się pomiędzy nimi zgrzyty, tak jednak nie da się ukryć, że są wspaniałą ekipą. Cudownie było choć na chwilę stać się jej częścią. Kossakowska w znakomity sposób wykreowała swoje postaci i wierzę, że w poprzednich tomach jest to odczuwalne jeszcze bardziej i na pewno niebawem się o tym przekonam!
Sama fabuła jest równie intrygująca. Autorka nawiązuje nieco do hinduskiej mitologii i wprowadza wiele pojęć z tego zakresu, chwilami nie do końca zrozumiałych, jeżeli ktoś tych klimatów nie zna. Ale nie ma obaw! Na końcu książki jest słowniczek, który wszystko wyjaśnia! Takie połączenie hinduizmu z anielską wyprawą jest naprawdę ciekawym połączeniem. Oryginalnym i porywającym. Choć akcja toczy się tempem raczej umiarkowanym, tak ekspedycja na swojej drodze napotyka sporo przeszkód i wrogów, którzy przeszkadzają im w osiągnięciu głównego celu. Zdecydowanie nie mogą narzekać na nudę, ale muszą brać pod uwagę fakt, że droga nie jest usłana różami. Jest w tym pewna dawka nieprzewidywalności i zaskoczenia, co idealnie pasuje do całości. A zakończenie? Jest mocne, poruszające, ale no weźcie… Przecież wiadomo, że to tak nie może być!
Bramy światłości to znakomita powieść. Uświadomiła mi, jak wielki błąd zrobiłam z tym, że tak długo zwlekałam z zapoznaniem się z twórczością Kossakowskiej. Jej twórczość wywarła na mnie spore wrażenie i myślę, że w najbliższym czasie koniecznie zapoznam się z poprzednimi tomami serii. Cieszę się, że pojawił się ten tom, bowiem okazał się być mocną motywacją. Co ciekawe, nie miałam najmniejszych problemów ze zrozumienie historii w niej zawartej, mimo nieznajomości poprzednich części. Co nie zmienia faktu, że z ogromną przyjemnością się z nimi zapoznam, aby jeszcze bardziej zagłębić się w tym uniwersum! Gorąco polecam!

www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kossakowska Maja Lidia

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.