Bożonarodzeniowa księga szczęścia (okładka  miękka, 11.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 25,61 zł

25,61 zł 37,99 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Czasem milczenie najpiękniej opowiada historię miłości. 

Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria przyjaźnią się ze sobą od czasów liceum. Choć los rozrzucił ich po różnych zakątkach świata, wciąż utrzymują ze sobą kontakt. Pomaga im w tym pewien rytuał, który sobie stworzyli: raz w roku, na Boże Narodzenie, każde z przyjaciół pisze list do pozostałych, opowiadając o tym, co przez ten rok wydarzyło się w jego życiu. Czytanie tych grudniowych listów stało się częścią ich wigilijnej tradycji. Któregoś roku okazuje się, że w skrzynkach pocztowych brakuje wiadomości od Leny – samotnej matki, mieszkającej z córką w Chorwacji. Niepokoją się wszyscy, ale najbardziej przerażony jest Rafał, którego kiedyś łączyło z Leną coś znacznie więcej niż przyjaźń. Z dnia na dzień postanawia wyruszyć w podróż, odszukać swoją dawną ukochaną i naprawić błędy młodości… Ale czy nie jest już na to za późno? 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1284683161
Tytuł: Bożonarodzeniowa księga szczęścia
Autor: Kosowska Jolanta
Wydawnictwo: Zaczytani
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 344
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-11-10
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 25 x 130
Indeks: 40459363
średnia 4,6
5
47
4
24
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
45 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
30-01-2022 o godz 23:38 przez: ksiazkipaniinformatyk | Zweryfikowany zakup
Asia, Lena, Marysia, Rafał i Tomek są nierozłączni od lat i choć życie rozrzuciło ich po świecie, mają swoją coroczną tradycję — wysyłają do siebie listy bożonarodzeniowe. Nic więc dziwnego, że niepokój budzi brak listu od Leny. Rafał, któremu dziewczyna nigdy nie była obojętna, wyrusza w podróż, pragnąc naprawić błędy młodości. “Bożonarodzeniowa Księga Szczęścia” to jedna z tych książek, które naprawdę ciężko się ocenia. Jest napisana pięknie, z dbałością o każdy szczegół, dialogi są dopieszczone, a opisy krajobrazów jak zwykle powalają na kolana. Tylko czy rzeczywiście właśnie tego oczekiwałam, sięgając po tę powieść? Egzemplarz leży tuż obok mnie. Zerkam na okładkę i myślę sobie: to będzie niesamowicie świąteczna historia, która jeszcze na moment cofnie mnie do końcówki grudnia i otuli przyjemnym ciepłem. Zaintrygował mnie motyw corocznych bożonarodzeniowych listów od przyjaciół i brak tego jednego, od Leny. Akcja toczy się w teraźniejszości, jak i przeszłości. No i tu pojawiają się pierwsze schody. Poznawanie historii Rafała i Leny początkowo bardzo mi się podobało, ale im dalej szłam w tę lekturę, tym bardziej zastanawiałam się, kiedy w końcu będą te upragnione klimatyczne święta. No i były, owszem… Na ostatnich stronach. Co zatem działo się w pozostałej części książki? Autorka przeprowadza nas przez burzliwe życie bohaterów, pokazuje wspaniałe zakątki Chorwacji, częstuje muzycznymi kąskami. I uwierzcie mi, pani Jola jest mistrzynią takich opisów. Czytając jej powieści, naprawdę potrafię przenieść się w wyobraźni w te malownicze miejsca. Ale czytałam przecież historię świąteczną, prawda? No i właśnie przez tak niewielką ilość tej szczególnej atmosfery, odczuwam ogromny niedosyt, kończąc tę książkę. Rozumiem zabieg, jaki tu wykonano. Bez opowieści o TYCH bohaterach, która obejmuje znaczną część treści, zakończenie nie miałoby żadnego sensu. Tak, poczułam ciepło, czytając ostatnie strony i radość, że w końcu mam te swoje święta. Ciężko… Naprawdę ciężko ocenić mi tę książkę. Jeśli mam oceniać powieść świąteczną to jest to rozczarowanie. Ale jeśli spojrzeć na całość jako malowniczą i burzliwą historię obyczajową, trudno jej cokolwiek zarzucić. Jeśli nie przeszkadza Wam brak bożonarodzeniowego klimatu, warto sięgnąć po tę książkę, właśnie po to, by razem z bohaterami wybrać się do przepięknej Chorwacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2022 o godz 18:30 przez: Iwona Pietrucha | Zweryfikowany zakup
Lekka i przyjemna opowieść na zimowe wieczory, wnosząca do serca pozytywne uczucia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2022 o godz 21:42 przez: antesa | Zweryfikowany zakup
Niesamowita opowieść o przyjaźni, miłości,cierpieniu i ludzkiej psychice.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-01-2022 o godz 18:48 przez: Dorota | Zweryfikowany zakup
Czyta się całkiem nieźle. Opis Chorwacji zachęca do wyjazdu tam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-11-2021 o godz 18:36 przez: Joanna W.
Często wracam wspomnieniami do przeszłości. Do czasów szkoły i studiów. Grupy znajomych, którzy towarzyszyli mi na tamtym etapie mojego życia. Lata jednak zrobiły swoje i z ówczesnych przyjaźni niewiele zostało. Każdy poszedł swoją drogą, zajął się pracą, domem, rodziną, pozostawiając szkolny etap jedynie w pamięci. A szkoda. Czasem mi żal, że tak to się wszystko potoczyło, że nie udało się podtrzymać niektórych relacji… „Bożonarodzeniowa księga szczęścia” wywołała we mnie tę tęsknotę. Za przyjaźnią z dawnych lat, która była dla mnie kiedyś opoką. Którą mimowolnie zostawiłam za sobą... Zupełnie inaczej niż bohaterowie jej powieści, którzy wciąż podtrzymują kontakt, pisząc do siebie bożonarodzeniowe listy. I choć ich relacja wielokrotnie w przeszłości była wystawiana na próbę, przetrwała, a co więcej – wzmocniła swoje fundamenty, dając im wciąż oparcie w trudnych momentach. Autorka w nowej powieści kreśli niezwykłą historię o grupie ludzi, których los połączył w młodości. Którzy byli ze sobą tak mocno związani, że niemal instynktownie wyczuwali kłopoty, jakie pojawiały się na horyzoncie u któregoś z nich. Stworzyli grupę wsparcia na każdym etapie życia, pokazując tym samym, że upływ lat i codzienność z dala od siebie, nie musi oznaczać końca przyjaźni. To, co szczególnie mnie zachwyciło w książce Jolanty Kosowskiej to… Chorwacja. Sposób, w jaki autorka ją pokazała, sprawił, że zapragnęłam zobaczyć całe jej piękno na własne oczy. Opisy krajobrazu, a także miłość do kraju, jaką emanowali mieszkający tam ludzie, spowodowały, że poczułam więź z tym miejscem, choć tak naprawdę nigdy tam nie byłam. I choć w „Bożonarodzeniowej księdze szczęścia” nie brak letniego akcentu, to jednak akcja skupia się wokół świąt, a przede wszystkim listów pisanych przez przyjaciół. Przyczynkiem do wspomnień i ognikiem zapalnym tej historii był brak jednego z nich. Listu, który stał się początkiem czegoś wyjątkowego, zagubionego lata temu z powodu niewłaściwych priorytetów i błędów młodości. Czy raz wyrządzoną krzywdę można wybaczyć? Czy można zacząć kolejny raz, mimo bagażu trudnych doświadczeń i smutnych wspomnień? Tego dowiecie się sięgając po "Bożonarodzeniową księgę życzeń". Podsumowując: Moje pierwsze spotkanie z twórczością Jolanty Kosowskiej stanowczo mogę uznać za udane. Lektura jej książki dostarczyła mi wielu emocji, ale także sprawiła, że poczułam świąteczną magię. To powieść o sile przyjaźni, a także miłości, która zupełnie nieoczekiwanie może przetrwać życiowe zawieruchy i wciąż trwać, ukryta gdzieś na dnie serca. Wszystko po to, aby w odpowiednim momencie znów wyjść na światło dzienne. To także opowieść o najbliższych, którzy często lepiej wiedzą, czego nam potrzeba. Czasem to oni muszą pomóc losowi, abyśmy otworzyli oczy na to, co mamy na wyciągnięcie ręki i znów uwierzyli, że raz utracone szczęście, można odzyskać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-12-2021 o godz 14:54 przez: Książkowo czyta
„Bożonarodzeniowa księga szczęścia” to najnowsza powieść autorstwa Jolanty Kosowskiej. Mimo tego, że autorka ta ma już w swoim literackim dorobku sporo tytułów to właśnie ten najnowszy z nich stał się pierwszym, jaki przeczytałam i muszę Wam powiedzieć, że mam w planach sięgnięcie po poprzednie. Chociaż nie jestem przesadną entuzjastą powieści świątecznych, żeby była jasność nie mam też nic przeciwko nim, to gdy zobaczyłam zapowiedź tej książki od razu coś mnie w niej urzekło. Nie tyle była to nawet sama okładka, ile frapujący opis i kryjąca się za nim pewna tradycja stworzona przez bohaterów. Opowieść ta dotyczy pięciorga przyjaciół, których w dorosłym życiu los rozrzucił po różnych stronach kraju, a nawet świata. Ze względu na dzielącą ich odległość i różnorodne obowiązki nie mają oni zbyt wiele wolnego czasu. Mimo to nie chcąc tracić ze sobą kontaktu postanawiają co roku w okresie Bożego Narodzenia wysyłać do siebie listy, w których opisują, co działo się u nich przez miniony rok, a otwierają je zawsze w Wigilię. Maria, Joanna, Lena, Rafał i Tomek bardzo dbają o ten właśnie rytuał, a gdy po raz pierwszy od kilku lat nikt z pozostałej czwórki nie otrzymuje listu od Leny przyjaciele zaczynają się niepokoić. Ostatecznie to właśnie Rafał, jako jedyny nieposiadający rodzinnych zobowiązań postanawia pojechać na Chorwację, bo tam aktualnie mieszka Lena i sprawdzić czy wszystko u niej w porządku. W ten sposób poznajemy burzliwy, trudny, ale również w pewnym sensie piękny przebieg relacji Leny i Rafała, która działa się gdy oboje byli bardzo młodzi. Nie jest to przesłodzona i pełna lukru opowieść, lecz dająca do myślenia, spleciona ze wspomnień i teraźniejszości historia o sile przyjaźni, różnych obliczach miłości i o tym, że życie naprawdę jest sumą wyborów i podjętych przez bohaterów decyzji. I chociaż oczywiście są w ich życiu rzeczy ostateczne to stopniowo uświadamiają sobie również to, że jest też wiele kwestii, które wciąż podlegają ich decyzjom. Jeśli pomimo obaw zdecydują się postawić krok ku szczęściu to dotychczasowe życie może się diametralnie zmienić. Jeżeli macie ochotę na ciepłą i nieco nietypową lekturę, w której pierwsze skrzypce gra przyjaźń, emocje, marzenia oraz wiele różnorodnych subtelnych uczuć to książka ta z całą pewnością nie zawiedzie Waszych oczekiwań. Opisane w niej postacie doskonale oddają perypetie pełnych rozterek, życiowych wzlotów i upadków oraz egzystencjalnych traum ludzi z krwi i kości, a wszystko to czyni ich bardzo bliskimi dla czytelnika. Zakładam, że zechcecie dowiedzieć się czy z Leną wszystko w porządku? A także co skrywają w sobie historie poszczególnych bohaterów, więc koniecznie zajrzyjcie na karty „Bożonarodzeniowej księgi szczęścia”. Polecam! * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2021/12/kazdego-dnia-piszemy-nasza-wasna.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-01-2022 o godz 14:36 przez: Ewelina Górowska
Za każdym razem gdy sięgam po nową powieść Jolanty Kosowskiej, czuję olbrzymią ekscytację, bo wiem, że czeka na mnie kolejna wspaniała i porywająca przygoda. "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to przepiękna opowieść o prawdziwej i szczerej przyjaźni, która pokona wszystkie próby, na które została wystawiona. Historia opowiada o piątce przyjaciół, którzy mimo upływu lat wciąż "trzymają się razem" i tej wyjątkowej relacji nie zepsuł nawet niezbyt szczęśliwy związek Rafała i Leny, jednak spoiwem całości są listy, które przyjaciele wysyłają do siebie co roku, tuż przed Bożym Narodzeniem. Nie myślcie jednak, że "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to słodki romans, w którym wszystko biegnie z góry ustalonym torem, a wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Ta książka to emocjonalna huśtawka, której nie da się zatrzymać, huśta nami w górę i w dół, przyprawiając o zawrót głowy. Zawarte w niej emocje, doprowadzają do wszystkich możliwych reakcji, od śmiechu, poprzez złość i irytację, aż po płacz. Wielokrotnie już powtarzałam, że Jolanta Kosowska jest mistrzynią w tym co robi a jej pióro, które dosłownie "maluje" słowami przepiękne obrazy, przenosi czytelnika w najpiękniejsze zakątki świata. W najnowszej powieści trafiamy do pięknej i klimatycznej Chorwacji. Przepiękne i barwne opisy wpływają na wyobraźnię, łatwo jest się odnaleźć w sytuacji tuż obok bohaterów, odnosi się wrażenie, że jest się częścią powieści i jest to niezwykle magiczne uczucie. Oczami wyobraźni widziałam te magiczne zachody słońca, białe skały i szafirowo-zielone morze. Wraz z bohaterami pływałam po kolorowych rafach i słuchałam muzyki w przyulicznych restauracjach. Autorka cudownie buduje klimat tajemniczości, rozbudza pragnienia i emocje. Doskonale steruje uczuciami czytelnika i nie pozwala nawet na odrobinę zniecierpliwienia czy znużenia przedstawianą historią. Nie pozwoliła mi wyrwać się ze stworzonego przez siebie świata do ostatniej strony. Bohaterowie są tak skonstruowani, że odnosi się wrażenie, że są "prawdziwi" i zna się ich w rzeczywistości. Łatwo się z nimi utożsamić i postawić się w ich sytuacji. Pozwala to na zrozumienie ich emocji, rozterek i trosk. Współczułam i płakałam razem z nimi ze szczęścia, ale i z bólu i rozczarowania... Tak ta powieść wciąga całą sobą i nie pozwala od siebie odejść do samego końca. Czy polecam? Polecam Wam tę książkę z całego serca. Obiecuję Wam, że się nie zawiedziecie i będziecie zauroczeni tak, jak ja. Obraz stworzony przez Jolantę Kosowską sprawia, że chce się złapać plecak i wyruszyć w podróż. POLECAM...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2021 o godz 11:53 przez: Heather
Mam słabość do świątecznych książek. Wystarczy jeden rzut oka na okładkę ze śniegiem i już jestem kupiona. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok książki Jolanty Kosowskiej, która w dodatku kusiła bardzo intrygującym opisem fabuły. Jeśli wydaje się wam, że znacie to nazwisko - podążacie w słusznym kierunku. Autorka napisała już kilka ciekawych książek, więc rozwinęła swój warsztat literacki i wie jak ugryźć temat, by zaciekawić czytelnika. Osobiście nie czytałam wszystkich wydanych jej książek, ale dużą ich część i muszę przyznać, że "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" spodobała mi się najbardziej. Piątka przyjaciół z czasów licealnych - Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria to bohaterowie, którzy mocno zapadają w pamięć. Dziś są już dorosłymi ludźmi i mieszkają w odległych miejscach a jednak wciąż pozostają w stałym kontakcie i zacieśniają więzy przyjaźni. Stworzyli swoją prywatną, cudowną i piekielnie emocjonalną tradycję pisania listów, które trafiają do nich raz w roku, na Boże Narodzenie, zdradzając co działo się do tej pory w ich życiu. Łzy wzruszenia pojawiają się podczas lektury, pojawia się również na twarzy szczery uśmiech, ponieważ historia tych przyjaciół jest taka ciepła, serdeczna i szczera, że nie sposób nie przeżywać tego wszystkiego na własnej skórze. Pewnego roku nie dociera jeden list. Lena samotnie wychowująca córkę Chorwacji nie daje znaku życia. Czy coś się stało? A może postanowiła jako jedyna zerwać z tradycją? Rafał, niegdyś zakochany w dziewczynie po uszy nie myśląc długo udaje się w podróż, by odkryć prawdę. I tu pięknie nakreślać się obraz miłości oraz przyjaźni, która z niczym się nie liczy. Autorka pod przykrywką świątecznej historii stworzyła bogatą w przeróżne emocje opowieść, która trafia prosto do serca czytelnika, ponieważ jest szczera i w pełni wiarygodna. Polubiłam ogromnie wszystkich bohaterów i czas spędzony w ich towarzystwie uważam za najlepszą inwestycję. Subtelna, choć wprowadzająca pewne napięcie lektura pielęgnuje wiele ponadczasowy wartości. Przypomina o wymierającej a jakże pięknej sztuce pisania listów, udowadnia, że wielka przyjaźń jest w stanie pokonać barierę przestrzeni i otula niczym ciepły koc emocjami jakich zupełnie się nie spodziewałam. "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to lektura idealna na grudniową porę, ponieważ otwiera serce i pozwala zajrzeć w głąb siebie a w dodatku idealnie nastraja klimatem mimo ciepłej wizyty w Chorwacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-11-2021 o godz 10:41 przez: Magdalena
Któż z nas nie marzy o prawdziwej przyjaźni, zwłaszcza takiej, która przetrwa lata. A kto nie chciałby otrzymywać pięknych listów podtrzymujących tę przyjaźń. “Bożonarodzeniowa księga szczęścia” jest właśnie historią o takiej prawdziwej przyjaźni i opowiada historię pięciorga znajomych jeszcze z lat licealnych: Marii, Joanny, Leny, Rafała i Tomka. Choć charaktery i zainteresowania mieli odmienne, tworzyli zgraną paczkę przyjaciół i spotykali się regularnie. Po studiach ich drogi nieco rozeszły się, bo rozjechali się w różne strony, inaczej ułożyli sobie życie. Nie zmieniła się tylko ich przyjaźń, mimo odległości i upływu czasu nadal trwała, ożywiona serdecznością rzadkich spotkań. Z biegiem lat przyjaźń ta przypieczętowana została piękną tradycją, rytuałem corocznych, bożonarodzeniowych listów, które pisali wzajemnie do siebie, a otwierali je w dzień Wigilii. Tym razem zaniepokojenie przyjaciół wywołał brak listu od Leny mieszkającej od lat w Zadarze, w Chorwacji i wychowującej tam samotnie, po tragicznej śmierci męża, córkę Milę. Rafał, przed laty związany mocnym uczuciem z Leną, najmocniej przeżywał brak wiadomości od niej, dlatego zdecydował się na podróż do Chorwacji. Nie zraziła go do tego pomysłu ani koszmarna, zimowa pogoda ani odległość kilku tysięcy kilometrów. Zamierzał jak najszybciej dotrzeć do Chorwacji, by tam, na miejscu przekonać się, dlaczego Lena milczy, czy nie przytrafiło się jej coś złego, czy nie potrzebuje pomocy. Co Rafał zastanie w Zadarze, czy otrzyma jeszcze jedną szansę od losu i do głosu dojdzie uczucie, które tłumił w sobie, uczucie nadal ważne i niedające o sobie zapomnieć? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w najnowszej książce Kosowskiej. Dodam tylko, że “Bożonarodzeniowa księga szczęścia” to wciągająca opowieść o ludziach i emocjach, utrzymana w świątecznym nastroju, napisana piękną polszczyzną, z malarskimi opisami Chorwacji czy klimatycznego Drezna. To też opowieść skłaniająca do refleksji na temat podejmowanych przez nas decyzji i ich wpływu na całe życie. I pamiętajmy, że “każdego dnia piszemy naszą własną historię i tylko od nas zależy, czy będzie ona szczęśliwa”. Cała recenzja: https://www.czytelnika.pl/2021/11/bozonarodzeniowa-ksiega-szczescia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2021 o godz 12:06 przez: Zdzisław
Zieleń oczu, odurzający zapach ciała, wewnętrzny blask opromieniający otoczenie. Czy to wyczuwalne ciepło kobiecego ciała, czy tylko złudzenie? Uczucia bywają porażające jak burza na plaży. Nie wiadomo, czy zaryzykować i całym sobą zaakceptować potężne doznania… Czy warto uciec przed przeznaczeniem, czy lepiej schronić się pod parasolem egoizmu… Asekuranctwo ma wiele imion: rodząca się kariera, pracoholizm, brak zrozumienia… Laptop – „ten trzeci” w łóżku. Milczenie… Jak nawiązać zerwaną nić porozumienia? „Muszę cię rozumieć. Muszę rozumieć rzeczy, które dla ciebie są ważne.” A przecież nie można tego ustalić, milcząc. W związku Rafała i Leny zabrakło czasu na kluczową rozmowę. Na monolog zawsze przyjdzie czas. Póki jest na to czas, trzeba określić życiowe plany. „Oprzytomniej! Pomyśl o priorytetach, bo zniszczysz wszystko i nikt nie zdoła ci pomóc.” Mila potrafiła opowiedzieć o szczęściu rodzinnego domu bez krzyków i pretensji. Stworzyła swój rewelacyjny wizerunek i nawet nie pomyślała o życiowym scenariuszu. Śpiewała o tym, co dla niej było bardzo ważne. „Nie krzycz do mnie! Twego krzyku nie rozumiem, Wrzasku boi się moje serce. Mów do mnie szeptem o miłości, Mów do mnie tylko szeptem.” Pani Jolanta Kosowska, prawdopodobnie niczym jej bohaterka Lena, pozwoliła mi poczuć i zrozumieć nastrój swojej powieści. „Stałam się kolekcjonerką magicznych miejsc i niezapomnianych chwil” „Bożonarodzeniowa Księga szczęścia” to historia kilkorga przyjaciół, którzy znaleźli swoje indywidualne miejsca do życia. Wytrwalsi niż nie jedno, małżeństwo, wciąż potrzebowali wzajemnego kontaktu. Gotowi byli przejechać pół Europy, by poznać faceta, który uparcie wierzył w wyspy szczęśliwe i spotkanie po drugiej stronie tęczy. Rewelacyjna powieść Pani Kosowskiej jest dotkliwie szczera. Rodzinę świadomie zdradzamy z zaborczą pracą zawodową lub pasjami. Prawda jest taka, że wiele osób mogłoby w tej historii podstawić swoje imiona zamiast Leny, Rafała, Moniki itd. Niecodzienne i piękne są w tej książce podróże, pierścionek ze szmaragdem i muzyka. Przeczytana przeze mnie świetna powieść często skłania do przemyśleń. „Bożonarodzeniowa Księga szczęścia” przyda się każdemu i za ten dar dziękuję bardzo Autorce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-12-2021 o godz 18:41 przez: Izolda
Bożonarodzeniowa księga szczęścia to taka nietypowa świąteczna opowieść. Zupełnie jak autorka. Zaskoczyło mnie totalnie wykształcenie pani Kosowskiej! Chyba jeszcze nie czytałam książek obyczajowych napisanych przez lekarkę. Wielki szacunek. Co wiecej, jest to moje pierwsze spotkanie z jej książkami, a z notki biograficznej dowiedziałam się, że wydała ich az 12! W powieści poznajemy grupę przyjaciół jeszcze z czasów liceum. Rafał, Lena, Tomek, Maria i Aśka to już dorośli ludzie. Każdy z nich wiedzie inne życie, w innym miejscu. Chociaż dzielą ich kilometry wciąż dbają o swoją przyjaźń. Mają też pewien szczególny rytuał. Wysyłają sobie świąteczne listy. Jednak jeden z listów nie dociera. Czy mieszkającej w Chorwacji Lenie przydarzyło się coś złego? Rafał postanawia to sprawdzić. Dlaczego to nietypowa świąteczna powieść? Święta stanowią tło i punkt wyjścia do mówienia o miłości, przyjaźni, szczęściu. O tym, że w każdym momencie można coś zmienić, naprawić błąd. O tym, że ludzie powinni dawać sobie szanse, że życie i doświadczenia nas kształtują. Historia skupia się głównie na Lenie i Rafale, których kiedyś łączyła miłość i wspólne plany, jednak złe decyzje wpłynęły na ich dalsze losy. Poznajemy historię głównie z perspektywy Rafała i listów Leny. Wiele tu retrospekcji, które bardzo lubię, a co za tym idzie wątków zupełnie nieświątwcznych. Wakacje, podróż do Chorwacji, Drezna itp. Bardzo dużo tu opisów przyrody i miejsc. Jeśli miałabym wymieniać wady to powtarzanie informacji oraz przesyt opisów. Ja po prostu chyba bardzo chciałam poznać historię bohaterów a nie kolejne miejsce w Chorwacji. Owszem przepięknej i wyjątkowej. Poznawać chyba wolę zwiedzając. Autorka bez wątpienia zasługuje na uwagę. Umie tworzyć atmosferę, snuć historię i trzymać czytelnika w napięciu. Wątki przeplatają się. Przeplatają się także gatunki. Powieść obyczajowa z powieścią epistolarną. Fabułę budują nam wspomnienia, listy i teraźniejszość, a także wiadomości sms. Wszystko to oddziałuje ba czytelnika, wzbudza ciekawość: co dalej, co dalej?! Autorka stworzyła świąteczną powieść całoroczną. Chociaż okładkę mamy typowo zimową myślę, że każdy moment roku będzie dobrym na tę lekturę. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2021 o godz 20:40 przez: Izabela Wyszomirska
Historia Rafała i Leny osnuta jest wokół przeszłości. Autorka przybliża nam jak wyglądała znajomość i związek tej pary zanim wszystko się skończyło. Prowadzi nas przez uczucia i emocje, jakie do siebie żywili. Nie brak tu wydarzeń dramatycznych, smutnych, odbierających nadzieję na coś, co możnaby jeszcze spróbować naprawić. Ale z drugiej strony, po latach, gdzieś jednak zaczyna tlić się to światełko nadziei. Czy zatem dla Rafała i Leny jest jeszcze szansa na to, by mogli być razem? Tego nie zdradzę. 😊 Jolanta Kosowska uświadamia, jak w pogoni za sukcesem zawodowym, łatwo można stracić z oczu to, co dla nas jest najważniejsze, najcenniejsze, swoje marzenia, ideały, przyjaźń. Czasu cofnąć się nie da, a z konsekwencjami raz podjętych decyzji trudno żyć. Życie bowiem wymusza na nas byśmy dokonywali wyborów, ustalali hierarchię priorytetów. Frustracja, rozczarowanie, gorycz, a nawet tragedia - trzeba się liczyć, że przyjdzie nam się z tym zmierzyć, jeśli popełnimy błąd.  😊 Autorka pięknie przedstawiła przyjaźń w różnych konfiguracjach - zarówno tę między kobietami, mężczyznami, jak i tę damsko-męską. Z kolei motyw przewodni, jakim są listy, jeszcze bardziej cementuje i pielęgnuje to uczucie. W dzisiejszych zinformatyzowamych czasach w moim odczuciu to wspaniała sprawa. Pamiętacie kiedy ostatnio napisaliście lub otrzymaliście list? To jest tak rzadkie, iż myślę, że warto by było do tego wrócić. Jednak co papier to papier, a nie sucha mailowa czy messengerowa itp. wiadomość.  😊 Autorka doskonale zbudowała atmosferę niepokoju i napięcie. W zasadzie do samego finału nie wiemy co się wydarzyło u Leny, że nie napisała listu do przyjaciół. A intryga pewnej bohaterki... no czegoś takiego to się nie spodziewałam. Bardzo fajnie to wyszło. Oby w prawdziwym życiu było więcej takich osób i takich pomysłów. 😊 "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to pełna emocji powieść, która zmusza do refleksji, pokazuje czym jest prawdziwa przyjaźń, daje motywację do przewartościowania naszego życia. Udowadnia, że milczenie czasem znaczy więcej, niż najlepiej dobrane słowa miłości. A Chorwacja, jaką odmalowała pani Jola... aż chciałoby się tam wybrać. Polecam gorąco! 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-01-2022 o godz 19:48 przez: aga.czyta.wszedzie
Co dla Was jest tradycją? Dla Tomka, Rafała, Asi, Leny i Marii, czyli bohaterów książki to coroczne pisanie do siebie listów bożonarodzeniowych. Rok w rok wyczekują na koperty, których zawartość chociaż odrobinę przybliży im ostatnie miesiące z życia przyjaciół. Dlatego właśnie, gdy list od Leny nie przychodzi, a każda próba kontaktu z nią jest nieudana, Rafał targany złym przeczuciem wyrusza w drogę do Chorwacji by sprawdzić co się dzieje z jego przyjaciółką. Droga ta ma jeszcze jeden cel. Mężczyzna chciałby odbudować dawną relację, która łączyła go niegdyś z Leną. Minęło jednak sporo czasu i nie wiadomo, czy ich uczucia są wystarczające by budzić nadzieję na coś więcej. "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to moje drugie spotkanie z piórem autorki. Oczywiście było bardzo udane! Historia stworzona przez Panią Jolantę jest bardzo poruszająca, nie byłam więc w stanie powstrzymać łez które same cisnęły mi się do oczu. Radość, smutek, współczucie... Te emocje towarzyszyły mi przez całą książkę. Fabuła nie skupia się jedynie na teraźniejszości. Tak naprawdę przez większość książki towarzyszymy Rafałowi w jego wspomnieniach, które dotyczą początku kariery zawodowej, szczęśliwym związku z Leną, aż w końcu z konsekwencjami jakie musiał ponieść w związku ze swoimi wyborami. Pokazują one również to jak delikatna, czuła i wrażliwa na piękno jest Lena. Pomimo, że tradycja pisania listów dotyczy pięciorga przyjaciół, skupiamy się tu głównie na wspomnianej wyżej dwójce. Ich historia może zostać odczytana również jako nauczka i przestroga na przyszłość. Uświadamia nam co jest w życiu najważniejsze, pokazuje jak ważne jest zrozumienie czym tak naprawdę są priorytety, jak wielka strata może dotknąć każdego człowieka. Życie jest krótkie i nie ważne jak bardzo będziesz bogaty, jaką pracę wykonujesz. Nic z tego nie będzie miało znaczenia jeśli obok Ciebie nie będzie tej jedynej osoby, na którą możesz liczyć, z którą będziesz w stanie dzielić wszystkie smutki i troski. Podsumowując, Pani Jolanta stworzyła książkę o życiu, która niesamowicie poruszyła moje serce i na długo zostanie ona w moim sercu. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-11-2021 o godz 12:00 przez: Anonim
mamakawaiksiazki.blogspot.com “Bożonarodzeniowa księga szczęścia” to historia piątki przyjaciół, którzy raz do roku piszą do siebie listy i otwierają je w Wigilię. Świąteczny klimat jest jedynie pretekstem do opowiedzenia pięknej i jakże smutnej historii miłosnej. Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria przyjaźnią się od wielu lat. Po liceum ich drogi się rozeszły, czasami się spotykają, jednak jedna rzecz się nie zmienia- bożonarodzeniowe listy. Pewnego roku nie przychodzi list od Lenki, co niepokoi całą paczkę, szczególnie Rafała, którego coś z kobietą łączyło. Wyrusza do Chorwacji by dowiedzieć się czy wszystko u niej w porządku. Co zastanie na miejscu? W tej opowieści świąteczny klimat jest jedynie tłem, nie znajdziecie tu zbyt wielu wigilijnych spotkań, tradycji czy pocałunków wśród padających płatków śniegu. Historia oparta jest na listach, które piszą do siebie przyjaciele, wiele tu wspomnień ze wspólnych wakacji i według mnie raczej dominuje ciepło i chorwackie słońce niż mroźny, śnieżny klimat odpowiedni dla świąt. “Bożonarodzeniowa księga szczęścia” toczy się bardzo spokojnie, niewiele tu akcji, dużo więcej retrospekcji i rozmyślań, mnóstwo opisów krajobrazów. Czasami jest wręcz usypiająco i zbyt spokojnie. Druga połowa książki była dla mnie zdecydowanie ciekawsza i dałam się ponieść tej leniwej, acz przenikliwie smutnej opowieści. Bo dominuje tu smutek i niespełnione nadzieje, żal za latami młodości i tym, co mogło się zdarzyć, a wyszło zupełnie inaczej. Końcówka trochę wynagradza tą melancholię, jednak w stosunku do całej książki jest trochę zbyt radosna, co stanowi spory kontrast. Jednak takie zakończenia są najpiękniejsze i pokazują, że zawsze warto mieć nadzieję i walczyć o marzenia. Jeśli lubicie spokojne klimaty osnute na wspomnieniach i mnóstwie emocji to będzie to pozycja idealna na zimowy wieczór. Wzruszy, wyciśnie trochę łez, otuli i da nadzieję. Nie jest mocno świąteczna, natomiast najważniejsze zdarzenia mają właśnie miejsce w tym czasie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2022 o godz 18:21 przez: Królewskie Recenzje
Piątka przyjaciół - Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria - przyjaźnią się ze sobą od czasów liceum. Teraz każde z nich ma swoje własne życie i nie spotykają się ze sobą tak często jak kiedyś, ale mają swoją tradycję - co roku na święta wysyłają sobie nawzajem listy. Dzięki temu czują namiastę bliskości i wiedzą co u każdego z nich się dzieje. W tym roku nikt nie dostaje listu od Lenki. Najbardziej niepokoi się tym Rafał, który przed laty był z nią związany i chociaż ich związek się rozpadł to on wciąż nie potrafi o niej zapomnieć. Mężczyzna postanawia sprawdzić czy z Leną wszystko w porządku i wybiera się do Chorwacji, gdzie mieszka Lena wraz z córką. Być może uda mu się także naprawić błędy młodości... W tym roku chciałam, żeby te święta były magiczne. Doczekałam się własnej choinki, kilka razy ugotowałam barszcz z uszkami i kompot, kupiłam gwiazdę betlejemską w doniczce i świece o świątecznym zapachu, a nawet jedną sama stworzyłam, ale świątecznych książek przeczytałam niewiele... Dzis przychodzę do Was z recenzją pierwszej z nich. Zdecydowałam się na nią, bo uwielbiam książki świąteczne, a właśnie niewiele z nich w tym roku mam. Nie byłam do końca przekonana czy mi się spodoba, bo oczyma wyobraźni widziałąm tutaj przyjaciół i sama nie wiedziałam co jeszcze... Wydawało mi się to jakoś mało świąteczne. I faktycznie, nie była to tak do końca świąteczna książka, bo dużo było w niej retrospekcji, a świątecznymi elementami były tylko te listy i podróż do Chorwacji, która była tylko gdzieś tak w tle, że faktycznie ten bohater tam się wybiera. Ale mimo to książka była super. Było w niej dużo emocji, uczuć i ważnych przesłań. Autorka pokazała tutaj jak niewiele trzeba, żeby stracić to co najważniejsze, że czasami trzeba się zatrzymać, złapać oddech, bo wszystko nam przeleci między palcami i nigdy już tego nie odzyskamy, nie cofniemy czasu. Myślę, że to odpowiednie refleksje na czas świąt i idealnie tutaj z tym tłem okołoświątecznym się skomponowały.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2021 o godz 12:31 przez: kamilamielno
Poznajemy pięcioro przyjaciół. Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria znają się od liceum. Pomimo tego,  że mieszkają w różnych zakątkach świata wciąż utrzymują ze sobą kontakt. Mają coroczny rytuał. Raz w roku wysyłają sobie listy bożonarodzeniowe, w których opowiadają sobie nawzajem o tym, co przez rok czasu wydarzyło się w ich życiu.  Czytanie tych listów stało się dla nich wigilijną tradycją.  Któregoś roku okazuje się,  że  nie znajdują w skrzynkach listu od Leny, samotnej matki, która mieszka z córką w Chorwacji.  Przyjaciele postanawiają sprawdzić, co stało się. W podróż wybiera się Rafał, którego kiedyś łączyło coś więcej z Leną. Postanawia odszukać dawną ukochaną i naprawić błędy młodości.  Czy nie jest już na to za późno i czy Rafałowi uda się odzyskać ukochaną? Autorka ma niesamowitą zdolność tworzenia pięknych historii o miłości,  które wzruszają i zmuszają do refleksji nad życiem. Po przeczytaniu tej powieści spojrzycie inaczej na swoje życie i zastanowicie się, co w życiu jest najważniejsze.  Czeka Was cudowna i wzruszająca przygoda z paczką przyjaciół. Ta historia opowiada o pięknej przyjaźni,  miłości oraz o życiu i konsekwencjach podjętych decyzji.  Autorka do samego końca trzyma w napięciu,  bo trzeba długo czekać,  aby dowiedzieć się,  czy Lena i Rafał będą razem.  Autorka nie dość,  że  pisze pięknie o miłości i przyjaźni  to także  cudownie opowiada o Chorwacji. Do tego stopnia, że czytelnik ma ochotę na podróż do tego kraju. Po takie wartościowe książki warto sięgnąć.  Przeczytajcie koniecznie. Niedługo święta może i Wy naprawicie relacje z bliskimi. Takie historie dają nadzieję nie tylko na ten wyjątkowy świąteczny czas.  Jestem zachwycona tą powieścią.  Na długo pozostanie w mojej pamięci.  Książka ma tak śliczną okładkę, że nie mogę przestać jej podziwiać. Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-12-2021 o godz 18:04 przez: Ilona Wolińska
Pierwszy raz miałam okazję poznać twórczość autorki czytając "Pocztówki z Portugalii". Byłam zachwycona stylem, w jaki autorka poprowadziła fabułę a także przepięknym językiem. Tym razem nie jest inaczej. Autorka poraz kolejny czaruje zabierając nas do przepięknej Chorwacji.. Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria są przyjaciółmi od czasów liceum. Choć ich drogi się rozeszły, rozjechali się po różnych zakątkach świata, to jednak nadal utrzymują ze sobą kontakt. Pomaga im w tym rytuał, którzy sami sobie stworzyli. Co roku przed Bożym Narodzeniem piszą do siebie listy, w których opisują to, co wydarzyło się u nich przez cały rok. W tym roku w ich skrzynkach brakuje jednego listu, listu od Leny. Zaniepokojeni przyjaciele próbują się z nią skontaktować, lecz bez skutku. Rafał, kryty był młodzieńczą miłością Leny, postanawia wyruszyć do Chorwacji by dowiedzieć się, co jest powodem tego, że Lena nie wysłała listu do żadnego z przyjaciół. "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to przyjemna, pełna ciepła powieść o przyjaźni i miłości, która mimo wielu przeciwności losu potrafi przezwyciężyć wszystko. Jolanta Kosowska przepięknie przedstawiła nam całą gamę emocji, począwszy od smutku, przez niepokój, złość, aż do radości, szczęścia, miłości. To, jak autorka operuje i czaruje słowem jest tak piękne, że czytelnik ma ochotę choć na chwilę znaleźć się wśród bohaterów. Poraz kolejny zostałam oczarowana sposobem, w jaki Pani Jolanta opisuje cudowną Chorwację i jej urokliwe miejsca. W jednej chwili zapragnęłam tam być. "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to powieść o bezgranicznej sile przyjaźni i miłości, historia która ukazuje nam jaką wartość ma rodzina i przyjaciele. Historia przyjaźni tych pięciorga bohaterów to idealna lektura na wieczór w oczekiwaniu na ten wyjątkowy dzień w roku. Po lekturze tej książki z pewnością nie jeden czytelnik zastanowi się choćby przez moment, co takiego jest dla niego ważne w życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2021 o godz 12:50 przez: Dorota
#BożonarodzeniowaKsięgaSzczęścia @kosowska_jolanta @wydawnictwo_zaczytani #recenzja Bardzo czekałam na tą książkę, nie mogłam się wręcz doczekać kolejnej podróży z powieścią Joli.Tym razem Chorwacja z całą swą wyjątkowością i urokiem.Poznajemy Lenę,Aśkę,Marię,Tomka i Rafała, których już w liceum połączyła przyjaźń. Gdy każdy z nich wyrusza w swoją życiową drogę i rozdzielają ich setki kilometrów tworzą swoją wyjątkową tradycję.Co roku przed świętami wysyłają do siebie listy bożonarodzeniowe....takie sprawozdanie z całego roku,co u kogo się wydarzyło,zmieniło.Pewnego dnia nikt nie otrzymuje listu od Leny ....zaniepokojeni przyjaciele postanawiają działać.Rafał ,którego z Leną przed laty łączyło "coś więcej " wyrusza w drogę by upewnić się czy u Lenki i jej córki wszystko w porządku.Czy dowie się dlaczego przyjaciółka nie wysłała listu? Oczywiście,ale to już sami musicie przeczytać 😉😉 Powieść jest napisana pięknym językiem, autorka jak zawsze w wyjątkowy sposób opisuje miejsca gdzie toczy się fabuła powieści.W Księdze odkrywamy niezwykłą historię przyjaźni..Przyjaźni która mimo upływu lat,dzielących kilometrów i różniących się charakterów cały czas "działa".Jest aktualna,ważna i nie "przeterminowana".Sprawdza się na wakacjach gdy przyjaciele mogą być razem,śmiać się i zwiedzać ale także wtedy gdy jeden z nich traci ukochaną osobę....Przekonują się jak bardzo są dla siebie ważni,ile wzajemnie sobie dają...Każdy z nich dokonuje swoich wyborów z konsekwencjami ktorych każdy będzie musiał się zmierzyć...Bo przecież "Życie to mniej lub bardziej świadome wybory i ich konsekwencje"...💙💙💙 To pokrzepiająca i wzruszająca powieść, która nie tylko w świeta ociepli serce i doda wiary na lepsze jutro...Polecam,każdemu. 💙💙 #świeta #Chorwacja #lovestory #zaczytajsięzimą #listybożonarodzeniowe #przyjaźńnazawsze #przyjaźńnaodległość #christmastime 💙💙💙💙
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2021 o godz 20:16 przez: dama_czyta_sama
Niedawno skończyłam czytać najnowszą powieść Jolanty Kosowskiej. "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to pięknie wymyślona i opisana historia skomplikowanego uczucia między Rafałem i Leną. Oboje znają się od lat i przyjaźnią od czasów liceum. Do ich paczki należą też Tomek, Aśka i Maria. Piątkę przyjaciół dzielą tysiące kilometrów, ale wszyscy starają się utrzymywać ze sobą kontakt. Co roku, w okolicach Bożego Narodzenia przesyłają sobie listy, w których opisują najważniejsze chwile ich życia. Tego roku brakuje listu od Leny. Przyjaciele martwią się o kobietę, a Rafał postanawia pojechać do niej i sprawdzić co się stało. Kiedyś łączyło ich gorące uczucie. Czy w ich sercach nadal tli się miłość? Jak wiele można sobie wybaczyć? Przeczytajcie i przekonajcie się. "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to historia o pierwszej miłości, która czasem zostaje w sercu na zawsze. Dla Rafała okazała się jedyna, niepowtarzalna, najważniejsza. Mężczyzna nie potrafi zapomnieć o tym uczuciu i Lenie - kobiecie swojego życia. To bardzo mądra i życiowa opowieść, o dokonywaniu trudnych wyborów i priorytetach. Rafałowi wydaje się, że może pogodzić pracę i uczucia. Nie zauważa, że krzywdzi swoją ukochaną. Zatraca się w pracy. Gdy traci miłość, długo nie może się z tym pogodzić. Historia miłosna Leny i Rafała jest tu na pierwszym planie. Pozostali przyjaciele występują w rolach pobocznych. Wspierają i są blisko. Akcja powieści rozgrywa się m.in. w Chorwacji. Autorka pięknie opisała ten kraj, zabytki, cuda natury, uroki przyrody. Jej opisy są barwne, plastyczne i działają na wyobraźnię. To nastrojowa powieść pełna uczuć. Przyjaźń, miłość, strata bliskiej osoby, to wszystko może spotkać każdego z nas. Czytając "Bożonarodzeniową księgę szczęścia" przeniosłam się do pięknej Chorwacji. Spędziłam czas z ciekawymi bohaterami i wzruszyłam się, gdy poznałam jej zakończenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2022 o godz 14:22 przez: MojKsiążkowyRaj
"Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to najnowsza powieść od Jolanty Kosowskiej. Aśka, Lena, Maria, Rafał i Tomek przyjaźnią się ze sobą od szkoły średniej. Jak to bywa w dorosłym życiu każdych z nich poszło w swoją stronę, jednak nigdy nie zerwali ze sobą kontaktu. Przyjaciele zawarli ze sobą umowę, że raz w roku, na Boże Narodzenie, każde z nich pisze list do pozostałych, opowiadając o tym, co przez ostatni rok się u nich w życiu wydarzyło. Nadchodzi kolejny grudzień, jednak okazuje się, że w skrzynkach pocztowych brakuje jednego listu. Od kogo? Od Leny, która obecnie mieszka z córką w Chorwacji. Szybko okazuje, że brak z nią jakiegokolwiek kontaktu. Przyjaciele nie czekają z założonymi rękami, a wręcz przeciwnie biorą sprawy w swoje ręce... "Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to powieść o miłości, ale przede wszystkim o przyjaźni, która przezwycięży wszystko. Od razu uprzedzam, że nie jest to typowa książka świąteczna, więc za dużo wątków świątecznych to tutaj nie znajdziemy, oprócz kilku akcentów i grudniowych listów. Ale wiecie co? To mało istotne, bo sama historia wynagradza nam wszystko. Na pewno trzeba pogratulować autorce samego pomysłu na tą historie - te listy i losy bohaterów w nie wplecione to super sprawa... i chyba to najbardziej mnie w tym wszystkim urzekło. Osobiście jestem oczarowana książką, ma w sobie to "coś" i wiem, że o tej historii tak szybko nie zapomnę. Warto zaznaczyć, że same opisy Chorwacji robią wrażenie na czytelniku - nie męczą, a wręcz chce się je chłonąć, podobna sytuacja miała już miejsce we francuskiej Prowansji (Prosto w serce). Sam fakt, że przeczytałam książkę w jedno popołudnie chyba coś znaczy - dosłownie nie mogłam oderwać się od tej powieści. "Wraz z świętami Bożego Narodzenia wszystko zaczyna się od nowa. Dziś i ja w to uwierzyłem" tym pięknym cytatem będę kończyć. Polecam❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego