Biuro M (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 32,99 zł

32,99 zł 36,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Witkiewicz Magdalena , Rogoziński Alek Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Witkiewicz Magdalena , Rogoziński Alek Książki | wydanie pocket
13,49 zł
asb nad tabami
Raduchowska Martyna , Betcher Tomasz ... Książki | okładka miękka
29,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

On - życiowy pechowiec. Czego się nie tknie, zamienia w katastrofę. Na szczęście, zawsze może liczyć na pocieszenie w kobiecych ramionach.

Ona - kiedyś całkiem ładna dziewczyna, dziś ukryta pod kilkoma warstwami szaroburych swetrów i strasząca wiecznie naburmuszonym wyrazem twarzy. Nie wierzy w miłość i związki. Jedynym mężczyzną w jej życiu jest pozbawiony męskości kot.

Oboje zaczynają pracę w biurze matrymonialnym, prowadzonym przez szefową z piekła rodem. I choć wydaje im się, że ich zajęcie będzie miłe, proste, a nawet nieco nudne, to szybko przekonują się, że kojarzenie par to wyjątkowo trudne zadanie. I że można przy nim nie tylko przeżyć przygody jak z filmu grozy, to jeszcze nabrać wątpliwości, czy w dzisiejszych czasach romantyzm to coś więcej niż tylko hasło w słowniku...


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Biuro M
Autor: Witkiewicz Magdalena , Rogoziński Alek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-05-11
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 137 x 197 x 32
Indeks: 25737066
 
średnia 4,2
5
25
4
7
3
1
2
1
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
33 recenzje
5/5
10-05-2018 o godz 08:56 anonymous dodał recenzję:
Biuro M. – Magdalena Witkiewicz & Alek Rogoziński, Wyd. FILIA Mówiłam wczoraj z kim idę do łóżka , prawda? I powiem więcej – byli ze mną aż po świt! Ale się ubawiłam, odprężyłam i wzruszyłam! Ale od początku W Miasteczku które znają Ci czytelnicy „Pudełka z marzeniami” lub „Pracowni dobrych myśli” prowadzi swoją działalność Agencja Matrymonialna. Dość trudnego charakteru szefowa, energiczna i neurotyczna ma problem z doborem pracowników, którzy wytrzymaliby z nią dłużej. Przyjmuje do pracy dwie przypadkowe osoby- Jacka , młodego faceta ,który to z każdej pracy dziwnym trafem szybko wylatuje ale jest czarujący i kobiety mają do niego słabość oraz Barbarę, dziewczynę w dość zbliżonym do Jacka wieku, która po trzech nieudanych związkach z obciążeniem prześladujących ją Michałów w życiu, postanawia uciec do Miasteczka i zamieszkać z nagle osieroconym kotem- kastratem, któremu brak męskich walorów kompensuje ekscentryczność a nadmiar energii przechodzi w żarłoczność. Biuro sąsiaduje z sklepem zielarskim pana Waldemara (któryż to w spokój i wyciszenie napięć w biurze ma ogromny wkład) oraz salonem wróżb przedziwnej starszej współczesnej czarownicy o pewnie magicznym imieniu Nasiha. Każda z osób wnosi w powieść indywidualizm, przecudne poczucie humoru, niesamowitą osobowość. Ale Miasteczko wcale nie jest senne i nudne. Trochę już je znamy ( i mam nadzieję na poznanie kolejnych jego mieszkańców). W restauracji Nad św. Ekspedytem umawiają się na pierwsze randki klienci naszego Biura i co z nich wynika to już zupełnie inna historia! Powiem tylko tyle. Praca w biurze matrymonialnym wcale nie jest nudna jak pozornie może się wydawać . Pojawiają się i harpie i anioły, przestępcy i modliszki, romans goni kryminał ale nad wszystkim króluje świetnia komedia. Zachwycam się. Cudowne pióro. Piękny , ciepły język którego coraz mniej w literaturze. Wchodzi lekko jak tiramisu i Proseco 😉 a zdecydowanie mniej kaloryczne ( czytaj idzie w głowę i serce a nie dupę i cycki) Ten duet nam jeszcze wiele ma do zaoferowania. W Miasteczku czuję się jak część ich społeczności. Tęsknię za Panią Wiesią, chciałabym wpaść do jedynej knajpy w mieście i przypomnieć sobie jak to Św. Ekspedyt ludzi z opresji wyciągał. Tego mi było trzeba. Nie będę się nadmiernie rozwlekać ale chcę jeszcze raz podziękować i wydawnictwu FILIA i Magdzie Witkiewicz i Alkowi. Czuję się „dopieszczona” i wszystkie moje zmysły dostały to , czego potrzebowałam. W jedną noc przez te trzysta parę kartek na chwile zapomniałam o tym co mnie nęka. I czy właśnie taka nie powinna być rola książki? Więc jeszcze raz .To cudowna wspólna książka zdecydowanie perfekcyjnego duetu Madzi i Alka nikogo nie zawiedzie. Czekam na więcej !
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
26-05-2018 o godz 21:27 Anonim dodał recenzję:
Na początku maja miała swoją premierę książka napisana przez parę znanych i lekko operujących piórem autorów Magdalenę Witkiewicz i Alka Rogozińskiego „Biuro M”. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Filia mogłam przeżyć z bohaterami cudowne chwile, o których opowiem w poniższej recenzji. Jest to pierwsza książka, którą recenzuję dla tego wydawnictwa, dlatego tez jestem bardzo podekscytowana. Słyszałam wiele dobrego o twórczości autorów wcześniej nie mogąc się o tym przekonać osobiście, na własnej skórze. „Biuro M” jest nie jest pierwszą książką tego duetu, miejmy nadzieję, że na tym współpraca tak zgranej ekipy się nie zakończy. Zarówno Witkiewicz, jak i Rogoziński dobrali się perfekcyjnie, pod kątem stylu, świetnego humoru, a przede wszystkim energii, która aż bucha z każdej stronnicy tej książki. To, było to coś, którego się szuka nie tylko w życiu, ale w pracy zawodowej również. Świetna robota. Przenosimy się do Miasteczka, niewielkiej miejscowości, w której wbrew pozorom i idealistycznej nazwie dzieje się bardzo wiele. Poznajemy Barbarę, kobietę, która ma wyjątkowego pecha w sprawach sercowych. Zdarza się, życie pisze najróżniejsze historie, które nie zawsze są tym, czego byśmy pragnęli. Trzeba wziąć się w garść próbować żyć tak, jak potrafimy najpiękniej. Tego właśnie próbuje główna bohaterka, która zostaje zatrudniona w biurze matrymonialnym. Trzykrotnie rzucona przez trzech Michałów, zdaje się być przeklęta, gdyż każde jej narzeczeństwo rozsypuje się przez jedna i tą samą kobietę, Elwirę. Raz, z trudem da się przeżyć, dwa no mogło się zdarzyć, ale trzy? Może to jakaś miłosna klątwa? Kto wie? Nasza szara i spokojna myszka Basia spodziewała się zwykłej nudnej pracy biurowej. Papierek tu, papierek tam, pliczek tutaj, wpiąć do segregatora, odebrać telefon. Nic nadzwyczajnego. To tylko błędny obraz pracy, który zamieszkał w jej głowie, gdyż wszystko wygląda zupełnie inaczej. Przede wszystkim dużo się dzieje, poznaje grono zupełnie nowych znajomych, pracy jest bardzo dużo, przezywa nawet małą przygodę wyciętą z jakiegoś filmu akcji, wracają demony przeszłości, chociaż właściwie dopiero, co się budzą z uśpienia i wygodnego letargu, w którym tkwiła. Biuro matrymonialne Minerwa jest miejscem, gdzie spotykamy się z różnymi osobowościami, złożonymi charakterami. Szefowa- typowa choleryczka, po sąsiedzku specjalista od różnorakich ziół- zielarz, jak się patrzy, wszystko wiedząca wróżka i on. Jacek, chodząca katastrofa na dwóch nogach obdarzona swoistym urokiem. No właśnie i co mamy z tym Jackiem zrobić? Jeśli chodzi o pracę w biurze matrymonialnym to nasi bohaterowie nie mają żadnego doświadczenia, nigdy nie pracowali w podobnym charakterze, chociaż bardzo dobrze im się ze sobą rozmawia i radzą sobie w zupełnie nowej rzeczywistości. Wybieranie dwóch polówek pasujących do siebie jest zajęciem skomplikowanym, wymaga precyzyjności, tylko, czy szukanie miłości w taki sposób jest romantyczne? Czy Basia poradzi sobie z takim zajęciem, kiedy sama przestała wierzyć w tak silne uczucie? Trudno się dziwić po tak wielu porażkach za sprawą szanownej Elwiry i niestałych w uczuciach mężczyzn, że kobieta ma z tym opory. Ukryta szczelnie pod warstwą zbyt dużych poszarzałych ubrań, jakby miały się stać jej tarczą trzymającą z dala od kłopotów. Jacek to swoisty pechowiec, który nie potrafi zbyt długo wytrzymać w jednym miejscu pracy powodując jedną katastrofę za drugą, z których wychodzi obronną ręką. Wszystko za sprawą cielęcych oczek, które dodają mu uroku osobistego. Przekomicznie nieporadny przy płci pięknej, co sprawia, że nie można go nie lubić. Komizm sytuacyjny powoduje, że trudno jest się powstrzymać przed salwą śmiechu, a takich momentów w całej książce jest bardzo wiele. Każdy wykreowany bohater wnosi mnóstwo przezabawnych sytuacji, dialogi są poprowadzone po mistrzowsku. Autorzy stworzyli książkę, którą się czyta z ogromną przyjemnością pochłaniając zbyt szybko wszystkie stronice, co jest jednocześnie wadą i zaletą. Nie sposób się było od niej oderwać, aż do ostatniej postawionej kropki. Nie jest przesłodko, gdyż miłość zawarta w książce jest pokazana z przymrużeniem oka, w sposób lekki i humorystyczny, dokładnie tego oczekujemy od Magdaleny Witkiewicz i Alka Rogozińskiego. Gorąco polecam fanom wszelkich powieści obyczajowych i romantycznych. Czysta przyjemność ukryta w każdym pochłanianym słowie. https://przez-zamrozone-okulary.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-06-2018 o godz 13:28 Joanna Aftanas dodał recenzję:
Biuro M” to już druga książka napisana w tandemie przez Magdalenę Witkiewicz i Alka Rogozińskiego. Poprzednia „Pudełko z marzeniami” przyniosło mi ogrom ciepłych emocji oraz mnóstwo dobrego humoru, a to z kolei równa wielkiej dawce endorfin. Na końcu recenzji „Pudełka z marzeniami” (recenzja -> "Pudełko z marzeniami" ) wyraziłam swoje nieśmiałe życzenie, by napisali jeszcze jedną książkę w duecie, która byłby w sam raz na wakacje. Kiedy zatem na światło dzienne wyszło, że ukaże się kolejna wspólnie napisana powieść buzia śmiała się sama. Marzenia się spełniają! A ja z radością i odwagą przekroczyłam progi „Biura M”. „Biuro M” mieści się w Miasteczku. Tym razem poznajemy innych jego mieszkańców, chociaż nie brakuje postaci poznanych wcześniej, w ten sposób ponownie spotykamy – np. panią Wiesię, Malwinę i Michała prowadzących restaurację „Nad świętym Ekspedytem” oraz rezolutną i mocno wygadaną Kalinkę. Nowi bohaterowie wiodą jednak prym w tej powieści. Są skrojeni idealnie, nie brak im zalet, ale mają również mnóstwo wad i problemów. Często najpierw działają, a dopiero potem myślą, co wpędza ich w zabawne perypetie i równie często pakuje ich w tarapaty. Głównymi postaciami są: Basia – właścicielka zblazowanego kota Puszysława, która chowa się przed światem mężczyzn pod warstwami szerokich ciuchów i sierścią czworonoga, oraz Jacek – życiowy pechowiec, taki, co to ledwo się czegoś tknie a już ambaras wisi w powietrzu. Przez „Biuro M” przewija się jeszcze wiele barwnych postaci, które nadają tej książce niesamowitego klimatu. Jest romantycznie, nostalgicznie i komicznie. Pan Waldemar od ziółek skradł moje serce, wróżka Nasiha – jest niesamowita :), natomiast słowne potyczki tych dwojga są doprawdy wyjątkowe i nie sposób się nie śmiać. A do kompletu jest jeszcze Krystyna – ekscentryczna właścicielka tytułowego „Biura M”. Magdalena i Alek stworzyli po raz kolejny istną plejadę postaci, które są niesztampowe, wyjątkowe a jednocześnie są tak bardzo ludzkie i swojskie, że odnosiłam wrażenie, że jak tylko wyjdę z domu, to za rogiem mogę przez przypadek wpaść na którąś z nich, i nie byłoby w tym nic dziwnego. „Biuro M” jest przepełnione ciepłem i bardzo dobrym humorem, jest pełne dystansu do świata i ludzi, z przymrużeniem oka traktuje fatalne zbiegi okoliczności, a i potrafi nie raz spaść na cztery łapy niczym kot. Duet autorski – jak widać potrafi zdziałać cuda, oboje nie oszczędzają swoich bohaterów, sprawiają, że ich życie nie biegnie bynajmniej prostą drogą. A robią to w tak przeuroczy i zabawny sposób, że nie da się od książki odejść. Śmiałam się do łez, miałam niekontrolowane wybuchy głośnego śmiechu, ale i powzruszałam się wiele razy, przeżywając wewnętrzne smutki bohaterów. Czytelne było dla mnie zacięcie kryminalne Alka – nie byłby sobą, gdyby afery grubej nie stworzył, a znajdziecie ich kilka w tej książce. Nikt wprawdzie nie został zamordowany (zapewne dzięki Madzi), ale czasem bywało o włos od tragedii. Wpływ Magdaleny również jesteśmy w stanie wyczuć, przede wszystkim wszechobecna strzała amora, która chociaż nie bez przeszkód, koniec końców znajduje drogę do kilku serc. Możecie zatem liczyć na szczęśliwe zakończenie, aczkolwiek co poniektórzy dostali porządną nauczkę :P (czego najpewniej dopilnował Alek). „Biuro M” to powieść po brzegi naładowana dobrą energią i przezabawnymi sytuacjami, pełna dobrych myśli i otulająca magiczną nutą cudownego nastroju. Ta lekka lektura fantastycznie uprzyjemni Wam zbliżający się wakacyjny czas. Jest idealna na letnie wieczory w ogrodzie, na plażę i nawet na długa jazdę pociągiem (zwłaszcza tam przyda się Wam tak olbrzymia dawka hormonów szczęścia). Stałych bywalców Miasteczka, na powrót do tej małej miejscowości nie muszę specjalnie namawiać, wiem że nie odmówią sobie tej przyjemności! :) Jeśli jednak nigdy tam nie byliście – to wybierzcie się koniecznie! Poznacie mnóstwo przesympatycznych osób! No i odwiedźcie „Biuro M” - może i Was w tym roku dopadnie strzała kupidyna! :) Recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2018/06/biuro-m-magdalena-witkiewicz-alek.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-10-2018 o godz 22:06 ejotek dodał recenzję:
Życie bywa przewrotne a los złośliwy - trudno się z tym nie zgodzić, kiedy wszystko obraca się przeciw nam, prawda? Przeszłość puka do drzwi w najmniej spodziewanym momencie a jedynym żywym stworzeniem, które nie chce dla nas jest... kot. Tak pokrótce wygląda życie Barbary Bakuszyckiej. Zresztą wyglądało nie najlepiej już w przedszkolu, kiedy zjawiła w nim Elwira Okoń (zwana Zołzą) i wszystko zaczęło obracać się wokół niej. Mówiąc wprost - panna Okoń wciąż stawała okoniem wobec Basi... Udawała przyjaźń, ale potrafiła z wyrachowaniem ukraść jelonka... A przecież dla kilkulatka dramatem jest utracenie najulubieńszej zabawki. No tak, zaczęło się od jelonka a skończyć się miało - o czym boleśnie w przyszłości przekonała się Barbara - na facetach... Kolejnych trzech opuszczało ją, by wiązać się z Elwirą. Basia ukryta pod kilkoma warstwami ubrań - zbyt dużych i bez konkretnego koloru czy stylu - z kotem (otrzymanym w spadku po sąsiadce) pod pachą postanawia znaleźć się z dala od dawnego życia. Zwłaszcza, że ojciec ma alergię na kocią sierść, więc tym bardziej utwierdza się w przekonaniu o słuszności wyjazdu do Miasteczka, gdzie stoi puste mieszkanie ciotki Aldony. Jacek Grot to życiowy nieudacznik. Ma dwadzieścia osiem lat i nie potrafi żadnej pracy utrzymać na dłużej, każda kończy się katastrofą. Felicja Skalska z biura pośrednictwa pracy ma już migrenę widząc Jacka w drzwiach... A Grot wciąż wierzy, że wygląd zewnętrzny kobiety jest na tyle ważny, że zagwarantuje mu świetlaną przyszłość. Losy dwojga niezbyt poukładanych życiowo ludzi połączy biuro matrymonialne Krystyny Leśnolubskiej "Minerwa". Zarówno Baśka jak i Jacek w dość nietypowy sposób otrzymują w nim pracę i każde na swój sposób próbują łączyć innych w pary... A to wcale nie jest takie łatwe, nawet z algorytmem, który stworzyła Bakuszycka. Miłość wydaje się taka banalna, ale chyba tylko Amorkowi nie sprawia trudności, by strzelić celnie do przeznaczonych sobie osób. "...może potrzeba intuicji, magii i zbiegu okoliczności, a nie kilo- i megabajtów? W końcu miłości nie da się zmierzyć, zważyć, zaprogramować i przeliczyć w żadnym systemie liczbowym. Albo kochasz, albo nie." * Jednak nawet w tak małym miasteczku przeszłość daje o sobie znać i zaczyna gnębić Barbarę. Pojawiają się - dosłownie - demony i powoli acz skutecznie zaczynają stawiać jej świat na głowie. Tylko czy to przypadek, że aż tak licznie osaczają Bakuszycką? Od początku wydawało mi się to podejrzane... Ale czyja to mogłaby być wina? W tym samym czasie Jacek pragnie znaleźć dla siebie partnerkę, co stwarza wiele zabawnych sytuacji. A jeśli dodać do tego przepychanki między wróżką Nasihą a zielarzem Waldemarem to komedia pomyłek gotowa! :) Wyjące alerty, ziółka na uspokojenie czy afera w restauracji "Nad świętym Ekspedytem" to tylko kilka wycinków tej lektury. Powrót do Miasteczka nie mógłby się odbyć bez choćby wzmianki o znanych nam już bohaterach - zaglądamy do pani Wiesi, Malwiny czy trzynastoletniej już Kalinki. Co u nich słychać po latach? Jaki udział będą mieli w perypetiach Baśki i Jacka? A jak pójdzie tym ostatnim w roli Amora? Czy sami znajdą miłość? Podsumowując - "Biuro M", czyli kolejne wspólne literackie dziecko Magdy i Alka to doskonała lektura na chandrę, bo przecież śmiech to zdrowie prawda? :) Jest to historia o życiu i jego nieprzewidywalności,elementy grozy przeplatają się z romantyzmem. Autorzy pokazują jak czasami mogą wyglądać randki (boki można zrywać i lepiej się takich scenariuszy wystrzegać) oraz jak poszukiwać szczęścia. Jeśli poszukujecie lekkiej i pozytywnej powieści z humorem, masą dziwnych zbiegów okoliczności oraz wyjątkowo barwnych postaci sięgnijcie po "Biuro M". * M. Witkiewicz, A. Rogoziński, Wyd. Filia, Poznań 2018, s. 311 recenzja pochodzi z mojego bloga: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-05-2018 o godz 13:40 Z herbatą wśród książek dodał recenzję:
Barbara, porzucona kolejno przez trzech narzeczonych - i to dla tej samej kobiety - przestaje wierzyć w miłość. Postanawia, że nigdy więcej nie wpuści do swojego życia żadnego mężczyzny, z małym futrzanym wyjątkiem w postaci kota Puszysława. Woli schować się za szarymi, bezkształtnymi ubraniami, niż po raz kolejny narazić się na zranienie. Wydawałoby się, że biuro matrymonialne to ostatnie miejsce, w którym Barbara powinna pracować, a jednak dziwnym zrządzeniem losu właśnie tam znajduje zatrudnienie. Wkrótce po niej diaboliczna szefowa zatrudnia także Jacka - życiowego nieudacznika, wylatującego z kolejnych posad szybciej, niż urząd pracy jest w stanie znajdować mu kolejne oferty. Chociaż ani Jacek, ani Barbara nie mają pojęcia o pracy w biurze matrymonialnym, o dziwo całkiem nieźle odnajdują się w nowym miejscu, a ich zajęcie dostarcza im więcej emocji, niż mogli się początkowo spodziewać. Czy jednak zawodowe łączenie ludzi w pary wystarczy, aby przywrócić Barbarze wiarę w miłość? I jak długo Jacek jest w stanie utrzymać się w jednej pracy, nie powodując przy tym katastrofy? “Biuro M” to druga po “Pudełku z marzeniami” powieść duetu Witkiewicz & Rogoziński. Mam nadzieję, że nie ostatnia, bo pod względem stylu, humoru i pozytywnej energii, tych dwoje autorów pasuje do siebie niczym ciastko i dobra herbata, dostarczając przy tym równie przyjemnych wrażeń. Akcja książki po raz kolejny rozgrywa się w Miasteczku - niewielkiej miejscowości, w której jednak sporo się dzieje. Nie mogło zabraknąć epizodów z udziałem tak lubianych przez czytelników postaci jak pani Wiesia (z jej słynnymi nalewkami ku zdrowotności, ma się rozumieć!) czy rezolutna Kalinka, której żaden dorosły nie jest w stanie przegadać. Ale to tylko małe wzmianki, a prym w “Biurze M” wiedzie grono całkiem nowych, świetnych postaci, które rozbawią was do łez. Jacek, chociaż katastrofy trzymają się go jak rzep psiego ogona, obdarzony jest chłopięco-cielęcym urokiem i nawet, kiedy zachowuje się głupio (zwłaszcza w obecności płci przeciwnej), to trudno jest go nie lubić. Barbara jest bystrą, fajną babką, schowaną za maską zgorzkniałej starej panny, ale wraz z rozwojem akcji stopniowo ją zrzuca, dając się poznać od jaśniejszej strony. Krystyna, wiecznie otoczona chmurą papierosowego dymu właścicielka biura, ze swoim ciepłem i wrażliwością pasowałaby raczej na poganiacza niewolników w kamieniołomach albo managera w korporacji, niż na szefową jakiegokolwiek biznesu związanego z miłością i romantyzmem. Mieszankę wybuchową dopełniają wróżka Nasiha i zielarz Waldemar, prowadzący swoje zakłady w bezpośrednim sąsiedztwie biura Minerwa. Każdy bohater wnosi do powieści elementy komizmu, ale chyba najbardziej ubawiły mnie właśnie słowne przepychanki tych dwojga. Generalnie za najmocniejszy punkt “Biura M” uważam świetnie skonstruowane dialogi, naszpikowane humorem i mówiące o charakterze bohaterów o wiele więcej, niż najbardziej szczegółowe opisy. Żadnemu z autorów nie można odmówić lekkości pióra, wspólnie stworzyli więc książkę, którą czyta się błyskawicznie i z ogromną przyjemnością. Zakończenie pozytywnie mnie zaskoczyło, bo chociaż fabuła zdawała się toczyć utartym od początku torem, to jednak pozostało w niej miejsce na odrobinę nieprzewidywalności. Państwo autorstwo miało ciekawy pomysł na powieść i myślę, że w pełni go wykorzystali, uzupełniając go o przejawiającą ich poczucie humoru narrację, wspomniane już dialogi, wartko płynącą akcję, różnorodnych bohaterów i, nieodzowny w tego typu literaturze, happy end. Żywię szczerą nadzieję, że nie było to ostatnie spotkanie z mieszkańcami Miasteczka, bo umieram z ciekawości, jakie jeszcze perypetie mogą spotkać tę niewielką, ale tak zróżnicowaną pod każdym względem społeczność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2018 o godz 14:20 ewfor dodał recenzję:
Osoby, które zetknęły się wcześniej z twórczością tej pary autorów, nie trzeba zbytnio zachęcać do sięgnięcia po tę lekturę, ale z pewnością są osoby, dla których te nazwiska są jeszcze mało znane. Zapewne ktoś zapyta, czy jest to książka o miłości? Jest ONA, jest ON, jest ciekawe miejsce w jakim się poznają, czyli Biuro Matrymonialne, ale… no właśnie, czy między NIĄ i NIM jest ta „chemia”? Otóż, wyobraźcie sobie, że nie ma. Basia i Jacek są tylko współpracownikami, ale muszą się zmierzyć z wyzwaniem pobudzenia tej „chemii” u swoich klientów. A klientela takiego biura bywa różna. Mając za plecami szefową jak z piekła rodem, muszą wykazać się profesjonalizmem, który nie zawsze im wychodzi. Gdyby byli w tym biurze sami, no nie licząc szefowej, to pewnie jakoś wszystko by się inaczej układało, ale oni mają za współlokatorów z jednej strony starszą panią, która zajmuje się wróżeniem nie tylko z własnoręcznie przygotowanych kart, a z drugiej pewnego zielarza, sprzedającego zioła na wszelkie dolegliwości. A „chemia” i romantyzm są, to przecież komedia romantyczna, więc muszą być. Jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna. Najlepsza na jeden, dwa letnie wieczory dla rozluźnienia myśli. Pogodna, pełna dobrego humoru fabuła przeplatana jest zabawnymi dialogami i sytuacjami. Ale chociaż ewidentnie króluje tutaj humor, to jest on nierzadko w sytuacjach bardzo poważnych. Powoduje dystans do tej powagi chwili i następuje coś w rodzaju „jakoś to będzie”. Zabawne sytuacje w kilku miejscach okraszone są delikatnym erotyzmem, co dodaje lekturze pewnego rodzaju pikanterii. No, w końcu jak jest miłość to musi być odrobinka erotyki. Ciekawymi wątkami są fragmenty odnoszące się do ziołolecznictwa. (…) To jest szafran.(…) Bardzo cenna przyprawa. Chyba najdroższa na świecie, bo od starożytności zbiera się ją i przetwarza tylko ręcznie. Ale używana jest nie tylko do jedzenia, tym bardziej, że prawie w ogóle nie ma smaku (…) Za to fantastycznie barwi potrawy. A poza tym jest dobra na wiele dolegliwości. Trawienie, cerę, oczy… No i jest rewelacyjnym antydepresantem. (…) (…) Po chwili wyjęła stamtąd kilka świec, jakieś kadzidła, uschnięte rośliny i kilka kamyków. – Biała szałwia. Najlepsza. Zanurzenie się w jej dymie zmywa brudy naszej duszy, wypędza żerujące na nas istoty. (…) Ktoś, kto czytał wcześniejszą książkę tej pary autorów, Pudełko z marzeniami, z pewnością pozna niektórych bohaterów występujących również w tej lekturze, oraz miejsca (tu mam na myśli restaurację), jak i tych, którzy mieli przyjemność być bohaterami Pracowni dobrych myśli. To nie jest kontynuacja tych książek, ale miło spotkać kogoś, kogo się wcześniej poznało. Ale jak wiadomo, nie samym humorem człowiek żyje, pod koniec książki czeka na czytelnika miły, aczkolwiek mrożący krew w żyłach, pełen napięcia wątek kryminalno-sensacyjny. I muszę przyznać, że spokojna sielankowa fabuła, nabierając ostrzejszego wyrazu wcale nie jest czymś niestosownym w komedii romantycznej. Jeżeli zatem, ktoś ma ochotę na miły relaks z lekką i zabawną książką, to nie musi szukać daleko. Bardzo sympatyczni bohaterowie, których osobowości zostały przedstawione naprawdę ciekawie, wciągające w fabułę wątki i cudowna atmosfera panująca w Miasteczku, to jest coś co polecam gorąco, tak jak już wspomniałam wcześniej dla rozluźnienia myśli i ciała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-06-2018 o godz 10:10 Kasia i Książki dodał recenzję:
Basia po trzech nieudanych małżeństwach postanawia dać sobie spokój z mężczyznami. Jedynym "facetem", który gości w jej życiu jest Puszysław - kot, któremu chirurgicznie usunięto męskie atrybuty. Kobiece kształty Barbara skrzętnie ukrywa pod za dużymi, pozbawionymi wyrazu ubraniami. Postanawia wyjechać do Miasteczka, by rozpocząć nowe życie. Próbując ułożyć sobie życie, rozpoczyna pracę w biurze matrymonialnym. Jacek to nieudolny młody mężczyzna. Wszytko, za co się łapie okazuje się być totalną klapą. Jedna rzecz wychodzi mu nad wyraz dobrze. Szybkie numerki z nowo poznanymi kobietami, to jego specjalność. Kiedy zjawia się po raz kolejny w Urzędzie Pracy, urzędniczka postanawia skierować go w nietypowe miejsce. Docelowo Jacek stawić ma się do pracy w biurze matrymonialnym. Dwójka naszych bohaterów trafia do "Minerwy" w podobnym czasie. Nie wiedzą, że czeka im zmierzyć się z trudnym przeciwnikiem, jakim jest szefowa biura - Pani Leśniolubska. Samo miejsce również nie należy do "normalnych". Mieści się tam bowiem pokój wróżki oraz zielarza... Czy Basia i Jacek zaaklimatyzują się razem w nowym miejscu? A może uda im się w końcu znaleźć miłość swojego życia? Odpowiedzi należy szukać w książce ;) Biuro M" to znakomita odskocznia od "cięższych" gatunków, idealna na czytelnicze zastoje. Mimo, że fabuła nie jest zbyt skomplikowana, historia dwójki życiowych nieudaczników wciąga i bawi. Czytając ją nie da się odczuć, że jest ona stworzona przez dwa różne osobniki - zwłaszcza odmienne płciowo ;) Narracja jest tu bowiem jednolita, prowadzona w formie trzecioosobowej. Dialogi, stworzone przez Witkiewicz i Rogozińskiego, to zdecydowanie jeden z największych atutów tej książki (pomijając wszechobecne poczucie humoru). Napisana jest ona w lekki i przyjemny sposób, co przekłada się na sposób czytania. Pochłania się ją dosłownie w trymiga. Nie jest ona obszerna, czcionka natomiast jest przyjemna dla oka. Nie dajcie się zwieść - mimo, że to obyczajówka z miłosnym wątkiem, autorzy przemycają tu troszkę intrygi. kasiaiksiazki.blogspot.com/2018/06/biuro-m-magdalena-witkiewicz-i-alek.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-01-2019 o godz 11:24 midorriii dodał recenzję:
Książka typowo babska, do pośmiania się, do popłakania (ze śmiechu), do zarwania nocy. Historia niby prawdziwie napisana, niby naciągana, ale (nie ukrywajmy przez większość stron) niosąca za sobą jasne przesłanie (w tak przyzwoity sposób), >>faceci do dupki<<, że nawet mnie to nie zirytowało. Po prostu główna bohaterka ma ewidentnie pecha w miłości, ale przy tym nie zachowuje się jak psychiczna wariatka, która nienawidzi wszystkich facetów dla zasady. I, jak to w dobrej komedii romantycznej wszystko pieknie się kończy po przetrwaniu jakiejś dziwnej przygody, horroru etc. W miare klasycznie miłość została znaleziona kompletnie w innym miejscu niż się spodziewamy, przez co jest taka pięęęęęękna ta historia. Jak dla mnie powinna być z innym kolesiem i od początku im kibicowałam, ale być może histori będzie ciąg dalszy. Choć jeśli jeszcze o zakończeniu mowa to takie troche widać, że wymuszone i autorzy nie mieli lepszego pomysłu. Generalnie pisarze mają jakiś zajebisty problem z pisaniem zakończeń. <> Książka oczywiście do ambitnych nie należy ale nie mogę powiedzieć, że była zła, gdyż całkiem szybko się czytało i finalnie mam pozytywne odczucia. Książkę polecę, tak jak i mnie polecono i ocena 5 uważam jest rozsądna i adekwatna do poziomu (z lekkim naciąganiem :)) ________________________ "Ktoś jej kiedyś powiedział, że przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść. Jest nim właśnie obojętność. Nienawiść to ciągle uczucie, które od miłości dzieli bardzo cienka, czasem wręcz niezauważalna linia. I łatwo ją pokonać w obie strony. A obojętności nie da się zwalczyć niczym." ________________________ "W końcu miłości nie da się zmierzyć, zważyć, zaprogramować i przeliczyć w żadnym systemie liczbowym. Albo kochasz, albo nie. Komputer cię do tego nie zmusi. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2018 o godz 18:34 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Szara mysz o imieniu Barbara po trzech nieudanych małżeństwach zostaje zatrudniona w biurze... matrymonialnym. Dziewczyna początkowo spodziewa się jednej wielkiej nudy, ale czeka ją spore zaskoczenie: dużo pracy, nowi znajomi, powrót demonów przeszłości i przygoda rodem z filmów z Jamesem Bondem... Biuro matrymonialne w którym zostaje zatrudniona Basia jest wyjątkowym miejscem i to z paru względów. Najważniejszym z nich jest jednak to, że można tam spotkać ludzi absolutnie wyjątkowych: choleryczną szefową, zwariowaną wróżkę, zakręconego specjalistę od ziółek (będącego w wiecznej wojnie z wróżką), a także Jacka - nowego pracownika z tendencją do dewastowania swoich miejsc pracy i wpadania w kłopoty. Trzeba przyznać autorom, że potrafią stworzyć nietuzinkowe postaci, które z miejsca się kocha. Akcja książki rozgrywa się w Miasteczku, więc czytelnik może spotkać również "starych znajomych", jak chociażby Pani Wiesia - wielbicielka nalewek ku zdrowotności. To zabawne, jak cudownym połączeniem jest niepoprawny romantyzm Magdy i ironiczny humor Alka. Oboje mają przy tym w sobie mnóstwo ciepła, wrażliwości i szalonych pomysłów, dzięki czemu akcja książki jest dosyć nieprzewidywalna. Przewija się tam nawet wątek kryminalny, który Basia mocno odczuła na własnej skórze... Biuro M. czyta się błyskawicznie i to jest jego jednocześnie wadą jak i zaletą. Chciałabym spędzić z bohaterami więcej czasu, odkryć matrymonialne plany, lepiej poznać załogę Biura M., a nawet trochę się powzruszać przy fragmentach o szczęśliwych, nowo stworzonych parach. Jestem jednak pewna, że już niedługo spotkam ponownie ulubionych bohaterów, więc pozostaje jedynie czekać na to, aż autorzy podrzucą nam kolejną książkę na poprawienie humoru i ucieczkę od szarości codzienności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-10-2018 o godz 15:14 rudy lisek czyta dodał recenzję:
Akcja powieści dzieje się w biurze matrymonialnym i znanym Miasteczku: On Jacek - życiowy pechowiec. Czego się nie tknie, zamienia w katastrofę. Na szczęście, zawsze może liczyć na pocieszenie w kobiecych ramionach. Ona Basia - kiedyś całkiem ładna dziewczyna, dziś ukryta pod kilkoma warstwami szaroburych swetrów i strasząca wiecznie naburmuszonym wyrazem twarzy. Nie wierzy w miłość i związki. Jedynym mężczyzną w jej życiu jest pozbawiony męskości kot. Co łączy tych dwoje? Drogi tych dwojga spotykają się, gdy o boje zaczynają pracę w biurze matrymonialnym, prowadzonym przez szefową z piekła rodem. Wbrew pozorom praca w biurze matrymonialnym nie okazuje się być nudnym zajęciem i mało ma wspólnego z romantyzmem …. ”Biuro M” to całkiem przyjemna książka. Czyta się lekko i szybko.,ale bez większych ochów i achów. Miejscami zabawna, można się przy niej pośmiać, choć dla mnie momentami bywała monotonna i nudna. Było to moje pierwsze spotkanie tego autorskiego duetu...Oboje piszą bardzo dobre książki. Ja wolę jednak twórczość samej M. Witkiewicz. To pisanie w ducie nie do końca do mnie przemawiało 😉. Jeśli chcecie się czasem „odmóżdżyć” to jest lektura w sam raz na jesienne popołudnie , nieskomplikowana intelektualnie, z prostym humorem i raczej nie zapadająca w pamięć na dłużej 😉 Książkę więc polecam wszystkim miłośnikom komediowych klimatów. https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2018 o godz 12:03 ANETA dodał recenzję:
Jacek i Barbara .. O tym, jak Basia dała sobie radę w oparach 🤺 Przecudowna i pośmiewna historia biura M❤️, z kotem Puszysławem w tle. „Miłości nie da się zmierzy, zważyć i zaprogramować”.. a może się jednak da? Słuchajcie ludy!!!!🚨To trzeba przeczytać. Jestem mega pozytywnie zaskoczona!! Nie spodziewałam się , aż tak dobrej dawki humoru😍Zaczęłam czytać po południu i nie mogłam się oderwać, a że warunki dziś samotnosprzyjające mogłam czytać i czytać. Przeczytałam w kilka godzin. Gwarantuję wam nie tylko dawkę dobrego śmiechu ale także pokrętne, komiczne sytuacje i dialogi. Wszystko spójne i rewelacyjnie dobrane. Nie mogłam się oderwać. Wszystkim czytelnikom na bank książka będzie kojarzyła się z ziółkami🍀. Alek Rogoziński i Magdalena Witkiewicz dziękuję za niesamowitą rozrywkę❤️. Nawet nie wiem kiedy czas przeleciał jak piasek przez sitko. Polecam z całego serducha ❤️❤️❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-03-2020 o godz 16:16 Anonim dodał recenzję:
"Biuro M" to kolejna z bardzo lekkich, pozytywnych książek tym razem duetu #magdalenawitkiewicz i #alekrogoziński. . Barbara nie ma szczęścia w miłości..., po trzech nieudanych związkach, które rozpadły się przez jedną, tę samą kobietę (pseudonim "Zołza"), postanawia całe swoje uczucie przelać na kota Puszysława. 😻 Przewrotny los prowadzi ją jednak do biura matrymonialnego "Minerwa", w którym podejmuje pracę, a w niedługim czasie na jej drodze pojawia się... mężczyzna - Jacek. Czy nieodpowiedzialny, zmieniający pracę jak rękawiczki, na dodatek życiowy pechowiec okaże się dobrą partią dla... Baśki? Czy też może jej plany kolejny (czwarty) raz pokrzyżuje tajemnicza kobieta? A co na to ekscentryczna szefowa biura?!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-07-2018 o godz 22:25 Anna Jędrzejewska (Świat Książkowych Recenzji) dodał recenzję:
"Ktoś jej kiedyś powiedział, że przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść. Jest nim właśnie obojętność. Nienawiść to ciągle uczucie, które od miłości dzieli bardzo cienka, czasem wręcz niezauważalna linia. I łatwo ją pokonać w obie strony. A obojętności nie da się zwalczyć niczym." Książkę Magdy i Alka zakupiłam już dawno temu, bo na warszawskich targach książki, jednak dopiero teraz udało mi się ją przeczytać. Jestem bardzo miło zaskoczona, że ta dwójka, zwariowanych pisarzy ponownie wprowadza nas w świat mieszkańców Miasteczka. Czy mi się podobało? Naturalnie. Było lekko, wesoło, romantycznie i zgrabnie. Zapraszam! :) http://blog.czyt.am/2018/07/recenzja-227-magdalena-witkiewicz-alek.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-06-2018 o godz 00:00 Szwarzman_Bogumiła dodał recenzję:
To opowieść, którą z chęcią bym obejrzała w filmie z obsadą polskich aktorów. Ta historia sama się prosi o ekranizację. Zaczyna się dosyć spokojnie od nakreślenia portretów głównych bohaterów. Nie są to postacie, które są dominujące i panują nad losem swojego życia. Nie odznaczają się pewnością siebie ani innymi wielkimi zdolnościami. Los jednak chciał, że połączył ich wspólnym miejscem pracy. Czy pechowiec i szara myszka otworzą się do siebie w biurze matrymonialnym. To właśnie miejsce ich pracy, gdzie wbrew pozorom nie ma łatwych obowiązków. Ludzie zapominają o uczuciu i romantyzmie. To jak potoczą się ich losy to nic pewnego, chcecie się dowiedzieć co będzie dalej?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2018 o godz 21:18 fluczek dodał recenzję:
Romantyczno-komediowy duet, czyli Magdalena Witkiewicz i Aleksander Rogoziński​​ napisali kolejną wspólną, świetną książkę ☺ Ale spokojnie, jeśli ktoś nie czytał "Pudełka z marzeniami" nie pogubi się, bo są tu zupełnie inni bohaterowie, którzy przeżywają swoje historie. Jest znane z "Pudełka..." Miasteczko, pojawia się też ukochana pani Wiesia ze swoimi nalewkami ku zdrowotności i figura Św. Ekspedyta, ale głównymi postaciami są Barbara i Jacek - sympatyczni pracownicy biura matrymonialnego. Humor aż skrzy się na kartach książki, jest też odpowiednia dawka romantyzmy, a nawet szczypta sensacji ☺ Fajna, lekka, inteligentna lektura 👍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2019 o godz 15:18 Danuta dodał recenzję:
To było po prostu RE-WE-LA-CYJ-NE!!!!!!!!!!! Pierwszy duet tych Państwa, który miałam okazję przeczytać i na pewno nie ostatni. Na półeczce, na swoją kolej czeka "Pudełko z marzeniami", a kto wie? Może za jakiś czas doczekamy się kolejnego duetu Magdaleny Witkieiwcz i Alka Rogozińskiego???? Życzę tego nam wszystkim ;) Także oczywiście całym sercem polecam tą książkę. Interesująca, wciąga od pierwszych stron i jest przezabawna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-07-2018 o godz 11:59 JOLANTA PIĄTKOWSKA dodał recenzję:
Kolejna książka ku pokrzepieniu serc, trochę mnie zawiodła. Wcześniejsze książki pani Magdy były lepsze? ciekawsze? mniej przewidywalne? Książka na wieczór w sam raz, gdy ma się podły nastrój i nikt cię nie kocha;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-08-2018 o godz 14:06 Aneta dodał recenzję:
Wszystkie książki Pani Madzi czyta się bardzo lekko i szybko. Biuro M - to również taka książka. Czytałam w wolnych chwilach między obowiązkami domowymi, nie potrzeba wiele skupienia, a wiadomo o co chodzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-10-2020 o godz 16:02 Anna dodał recenzję:
Książkach dla czytelników chodzących przełamać czytelniczą rutynę. Nie jest to romans, ale ciepła ciekawa obyczajówka przepełniona humorem pełna dystansu do świata i ludzi napisana lekkim piórem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2019 o godz 00:45 Anonim dodał recenzję:
Cudownie się ją czyta. Książka napisana lekko i zabawnie. Ciekawe wątki i śmieszne sytuacje sprawiają, że nie można się od niej oderwać. Polecam serdecznie na zimowe wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorach:

Magdalena Witkiewicz

Magdalena Witkiewicz jest polską pisarką urodzoną w 1976 roku. Z wykształcenia jest specjalistką od marketingu, absolwentką Uniwersytetu Gdańskiego. Tworzy zarówno literaturę dziecięcą, jak i dla dorosłych. Jej debiutem literackim była wydana w 2008 roku powieść pod tytułem "Milaczek", która szybko zaskarbiła sobie sympatię czytelników. Lubi czytać i zajmować się swoimi dziećmi - ma córkę Lilianę i syna Mateusza. Zawodowo zajmuje się również prowadzeniem agencji marketingowej.

Balladyna Czornyj Max , Grzegorzewska Gaja , Małecki Robert ...
okładka miękka
3.7/5
(3,8/5) 11 recenzji
25,76 zł
44,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Krew Czornyj Max
5/5
25,68 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wszyscy muszą zginąć Moss Marcel
4.3/5
25,83 zł
42,90 zł
19,99 zł
19,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sezon drugi Czornyj Max
4.1/5
25,89 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Listy zza grobu Mróz Remigiusz
4.0/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Powrót nad jezioro Milli Dorota
5/5
26,53 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Utraceni Moss Marcel
4.6/5
24,08 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Idealna randka Watson Sue
4.5/5
25,89 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Spełnione marzenia Mirek Krystyna
4.6/5
24,08 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Brulion Ferenz Malwina
5/5
25,89 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie patrz Moss Marcel
3.9/5
24,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rodzinne sekrety Mirek Krystyna
5/5
24,08 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Halny Mróz Remigiusz
4.2/5
22,33 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłość i wojna Czornyj Max
3.5/5
25,89 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczęśliwy dom Mirek Krystyna
5/5
24,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie wiesz wszystkiego Moss Marcel
4.5/5
24,04 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Behawiorysta Mróz Remigiusz
4.2/5
20,95 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Zamek z piasku Witkiewicz Magdalena
4.1/5
23,85 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.