Bezmiłość. Czułe wyznania w grypsach i listach z Majdanka (okładka  miękka, 06.2022)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 28,27 zł

28,27 zł 44,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Miłość to ostatnia rzecz, o której się myśli, gdy padają słowa: obóz koncentracyjny.

A jednak setki zachowanych listów, tych oficjalnych i tych przekazywanych gdzieś ukradkiem z narażeniem życia, są najlepszym dowodem na to, że miłość za drutami istniała i była ludziom skazanym na obóz bliższa niż może się wydawać. Pragnęli normalności, która nagle przestała być normą. Pragnęli wolności, bo każdy powinien być równy. Pragnęli wreszcie dzielić się miłością, bo to ludzkie, odruchowe, dające nadzieje. A jej poczucie często było tożsame z wolnością.

Sylwia Winnik napisała reportaż na podstawie ponad 200 listów, a także grypsów i przekazów ustnych byłych więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego w Lublinie, potocznie nazywanego Majdankiem.

Z korespondencji wyłania się nie tylko ogólny obraz okrucieństwa wojny, lecz także historia konkretnych osób, rodzin. Wśród nich losy: Zofii Kołeckiej-Fugiel, Danuty Brzosko-Mędryk, rodziny Kozerów oraz Leokadii i Kurta Szczudło. Jest też historia chłopca, który w obozie zakochał się w dziewczynie. Nie znamy ich imion ani szczegółów pobytu. Jest jednak pamięć o bukiecie chabrów wrzuconym przez okno baraku. Ostatni przejaw zauroczenia.

Treści listów dotyczące samego obozu były najczęściej fragmentem prawdy albo jej przeinaczeniem. Oficjalne treści były cenzurowane przez SS, a informacje, które uznano za niewłaściwe – wymazywane lub zaciemniane. Więźniowie często szyfrowali słowa w sposób zrozumiały tylko dla odbiorcy. Dziś ich znaczenia można się jedynie domyślać lub szukać prawdopodobieństwa w wydarzeniach historycznych czy relacjach świadków. To proste słowa o głębokim znaczeniu. Pisane w ciszy i strachu, krzyczące w przekazie.

To książka o czasach „bezmiłości”, w których miłości wcale nie brakowało. Chociaż często była ona kwestią wyboru.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy. 

ID produktu: 1305315527
Tytuł: Bezmiłość. Czułe wyznania w grypsach i listach z Majdanka
Autor: Winnik Sylwia
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-06-29
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 25 x 140
Indeks: 41906651
średnia 4,9
5
37
4
5
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
39 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
05-07-2022 o godz 18:39 przez: karolina osińska | Zweryfikowany zakup
Wzruszający reportaż ludzi którzy przeżyli obóz w Lublinie potocznie Majdanek.Obóz koncentracyjny to piekło na ziemi które nigdy nie powinno mieć miejsca. Ci ludzie którzy przeżyli do końca swych dni mają traumę. W książce opisane jest również nie tylko to piekło a również miłość dzięki której przetrwali bo miłość potrafi dać siłę,dla miłości można poświęcić własne życie. Reportaż opisany jest na podstawie grypsów , listów jak i przekazów ustnych byłych więźniów obozu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-08-2022 o godz 12:38 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra książka, z resztą jak wszystkie inne książki pani Sylwii Winnik ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2022 o godz 10:59 przez: Lukrecja84
Uwielbiam wszystkie książki związane z II wojną światową, dlatego postanowiłam przeczytać reportaż „Bezmiłość. O czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka”. Nie spodziewałam się, że otrzymam tak rozrywające serce historie. Emocje tutaj górują. Od razu muszę wam napisać, że wylałam morze łez. Tej książki nie da się inaczej przeżyć. To co tutaj przeczytacie zostanie z wami na dłużej. Uważam, że ten reportaż powinien przeczytać każdy dorosły człowiek. Może wtedy docenimy drugiego człowieka i nie będziemy egoistami. Tutaj znajdziecie listy, grypsy i opowieści kilku rodzin, których najbliżsi byli więźniami obozu KL Lublin – zwanym Majdankiem. Autorka Sylwia Winni spędziła mnóstwo czasu na poszukiwaniu informacji o więźniach z Majdanka i ich żyjących krewnych, czytaniu grypsów i listów więźniów pisanych do rodzin żyjących poza obozem i odwrotnie. Dzięki temu wszystkiemu powstał ten reportaż. Czy w dzisiejszych czasach znajdziemy ludzi, dla których nie liczy się tylko własne dobro i którzy poświęciliby własne życie żeby ratować innych, często obcych ludzi? Czy raczej znajdziemy tylko samych zdrajców, którzy przy pierwszej okazji wydaliby innych? Czy odmówilibyście jedzenia i swoją porcją nakarmilibyście innych, głodnych? Poznacie miłosne historie, które pozwoliły przetrwać więźniom tragiczny czas w obozach koncentracyjnych. Ludzie pisali oficjalne listy – wiedząc, że każdy z nich jest cenzurowany – dokładnie sprawdzany i nielegalne grypsy. Pisząc grypsy ryzykowali życiem swoim oraz ich adresatów. W ukrywanych słowach pisali prawdę o tym jak im się żyje i co się dzieje w miejscu, w którym aktualnie się znajdowali. Czy zdradzali 100% prawdę? Przekonacie się o tym czytając. Nie każda miłosna historia zakończyła się pozytywnie. Ludzie żyjący w obozach zagłady oprócz jedzenia i picia pragnęli również normalności i upragnionej miłości. Potajemnie zdawali egzaminy, zakochiwali się, zaręczali się a także brali śluby. Wierzyli, że jeszcze będzie dobrze. Wyobraźcie sobie co czuje matka, której wyrywają dziecko i rzucają je na auto, które ma je zawieźć na pewną śmierć przez zagazowanie. Czujecie jej ból, słyszycie jej krzyki i widzicie, jak płacze? Teraz popatrzcie z perspektywy tego małego dziecka. Wie, że już jest skazane na pewną śmierć i chce, żeby jego mama żyła. Nie może się obrócić do niej, bo wtedy mamusia zacznie się rzucać na ratunek i sama poniesie śmierć. To małe dziecko jest pełne prawdziwej miłości do swojej mamy i w taki sposób jej to okazuje, chociaż w duszy czuje ból i strach – przecież już jej nigdy nie zobaczy. Czy myślicie o miłości słysząc słowa – obóz koncentracyjny? Czy wiecie, że jedno niewinne spojrzenie, jeden podarowany anonimowo kwiatek i jedno niewinne dotknięcie czubków palców sprawiało, że ludzie odzyskiwali nadzieję, energię i chęci do życia? W tym reportażu znajdziecie mnóstwo przejawów miłości nie tylko tej standardowej dziewczyny do chłopaka i chłopaka do dziewczyny, ale również rodziców do dzieci, dzieci do rodziców itd... W książce znajdziecie mnóstwo zdjęć omawianych bohaterów oraz fotografie ich listów i grypsów. Możecie sami przeczytać co i jak pisali. Niektóre z nich są bardzo czytelne inne mniej. To jest genialne posunięcie. Idealnie domyka cały reportaż. Czy jesteście ciekawi jak wygląda obóz KL Lublin? Zachęcam do czytania. Dzięki niektórym bohaterom możecie przekonać się jakie tortury stosowali ich oprawcy w celu uzyskania potrzebnych informacji. Strasznie bolesny i trudny temat. Poczytajcie o heroicznym poświęceniu się naszych bohaterów. Jestem z nich bardzo dumna. Poznacie między innymi historię Leokadii i Kurta oraz rodziny Kozerów. Do tej pory nie ogarniam tego, że tak bestialsko można było traktować drugiego człowieka. Przed czytaniem tych historii przygotujcie sobie chusteczki – gwarantowane łzy. Sama autorka poznając historię więźniów oraz pisząc ten reportaż wylała morze łez. Ta książka uświadomiła mi, że nie ma nic cenniejszego niż wolność i prawdziwa miłość, którą w dzisiejszych czasach tak zaniedbujemy. Dobra materialne dzisiaj są a jutro ich nie ma – a prawdziwa miłość potrafi zdziałać cuda. Pamiętajcie o tym. Jeżeli nie wierzycie koniecznie przeczytajcie ten reportaż. Trudny i ważny temat, którego nie możecie przegapić. Ze względu na ciężką tematykę „Bezmiłość. O czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka” polecam jedynie osobą pełnoletnim – mommy_and_books. Ten reportaż trafia na moją listę top 2022r..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2022 o godz 23:17 przez: saskia
Miłość ma wiele twarzy, dokładnie tyle, ile ludzi ją odczuwających, wymyka się prostym definicjom i pojawia się niezależnie czy okoliczności jej sprzyjają. Przynosi z sobą emocje, czasem sprzeczne, jednocześnie radosne, ale i bolesne. Bywa też światłem w przerażającym tunelu, nadzieją w piekle, jakie zgotował człowiek człowiekowi i ofiarującym odrobinę normalności tam gdzie jest ona odległym wspomnieniem. Kiedy myślimy o miłości przechodzą nam do głowy najczęściej gotowe obrazy, częściowo powstałe z osobistych doświadczeń, lecz i opartych na literaturze, kinematografii, fotografiach. Podszyte są one uczuciami, oddającymi to, co niekiedy trudno ubrać nam w słowa. Każdy ma jej własną definicję, chociaż doskonale wiemy, że nawet sami do końca nie określimy jej ram, wymyka się im nieustannie. Sylwia Winnik już niejednokrotnie pokazała czytelnikom, że jak niewielu potrafi pokazać istotę wydarzeń, z okresu Drugiej Wojny Światowej, wydobywając na światło dzienne to, co pozostawało przez wiele dekad w ukryciu lub o czym zapomniano. Nie inaczej jest i tym razem, „Bezmiłość” jest swoistą kroniką uczuć, wydających się nam niemożliwych do zaistnienia w obozie koncentracyjnym, nie w tym miejscu, nie w tym czasie, wszędzie tylko nie tam. Właśnie tam, pośród obozowych baraków, wszechobecnego strachu, bólu, wydzieraniu każdego dnia, a nawet godzin, śmierci. Oczywiście, że twórcy już sięgali po ten temat, lecz książka Sylwii Winnik jest czymś więcej niż „opowiedzeniem” historii ludzi, jacy pośród niewiarygodnego okrucieństwa odnaleźli, mieli siłę kochać. To swoisty almanach, odsłaniający różnorodne odcienie miłości z kronikarską dokładnością, ale i równocześnie przekazującą to, co w niej najważniejsze. Wspomnienia, rodzinne przekazy, listy pisane na skrawkach papieru, przedstawiają siłę miłości, z czym się wiązała i przede wszystkim co z sobą przynosiła, nieustannie w tle jest obozowa i pozaobozowa rzeczywistość, w jakiej codziennością była walka o zachowanie człowieczeństwa, swojego oraz innych. W „Bezmiłości” poznajemy ludzi, jacy wiedli zwyczajne życie, mieli plany, pragnęli zrealizować swoje marzenia, wojna odebrała im dużo, lecz oni wbrew jej pozostali wierni swoim zasadom. Dzięki temu kim byli udało im się, na dłuższą bądź krótszą chwilę, wydrzeć odrobinę normalności, a jednym z jej elementów była właśnie miłość, przynosząca nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone, dodającą sił i wiarę w drugiego człowieka oraz przyszłość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2022 o godz 09:59 przez: Anonim
„Miłość wymagała poświęcenia, bólu, samotności. Nienawiść była prosta w osiągnięciu. Do miłości należało dojrzeć”. Czy możliwa była miłość w obozach zagłady, w obliczu nieuchronnej śmierci, bezdusznej przemocy, zwyrodnialstwa? Czy walcząc o życie, o przetrwanie można myśleć o miłości? Historie ludzi uwięzionych za kolczastymi drutami poruszają i bolą. Listy, które pisali do najbliższych, ukochanych osób przesiąknięte są nadzieją, wiarą, strachem, niepewnością, codziennością i miłością. To właśnie miłość dawała im siły do walki o przetrwanie, niosła nadzieję, że uda im się znieść i przeżyć piekło na ziemi. Dzięki niej potrafili zachować człowieczeństwo, nie mieli na nią wpływu, po prostu była. Dawała namiastkę normalności w nienormalnych warunkach. Rewelacyjnie napisany reportaż, oparty na faktach historycznych. Autorka w jego napisanie włożyła wiele trudu i pracy. Efekt jest niesamowity, nietuzinkowy. Delikatność, uczuciowość i szacunek biją z niego. Godziny spędzone nad setkami listów i grypsów, przeprowadzone rozmowy z potomkami ich autorów, byłych więźniów obozu KL Lublin, potocznie nazywanego Majdankiem. Rzeczywistość obozów zagłady przeraża. Trudno jest się z czymś takim pogodzić, zaakceptować. Te listy, często skreślone na skrawkach papieru, były zakazane, obowiązywała cenzura. Są to namacalne dowody na to, że miłość wbrew wszystkiemu w tych miejscach istniała. Ta miłość miała różne oblicza, rodzicielska, małżeńska, bratersko-siostrzana, pojawiająca się nagle, ta romantyczna - tam w piekle na ziemi. Każda z przedstawionych tu historii jest wyjątkowa, niesie ogromne emocje. Moje serce całkowicie skradła historia Leokadii i Kurta. Siła tej kobiety była wręcz niewyobrażalna. I Zosia, niewinna, dobra, bohaterska dziewczyna, jej poświęcenie dla rodziny, poczułam podziw i szacunek. Tragiczne historie, w których rzadko kiedy jest dobre zakończenie. Na końcu znajdziemy pokaźną bibliografię, z której korzystała Autorka podczas pisania swojej książki. Liczne zdjęcia są idealnym uzupełnieniem całości. Niesamowita, poruszająca, chwilami bardzo trudna, bolesna, smutna. Jestem pod jej ogromnym wrażeniem, zostanie we mnie na dłużej. Każdy, bez wyjątku każdy powinien ją przeczytać! Serdecznie polecam, Tatiasza i jej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2022 o godz 13:05 przez: Wiktoria
Oto moja 40-sta przeczytana książka w tym roku. Słabo mi idzie, ubiegły rok był zdecydowanie bardziej produktywny. Jednak ten rok jest lepszy pod względem książek, jakie trafiają w moje dłonie. Powieść "Bezmiłość" wzbudził we mnie ogrom emocji. Radość, wzruszenie, smutek i nadzieję. Nie wiem czy wiecie, ale powstała ona dzięki realnym, zachowanym listom i grypsom z tamtych czasów. Czasów piekła na ziemi. Więźniowie wiedzieli, że za każdy nieoficjalnie wysłany list może grozić im śmierć a mimo to, z miłości i tęsknoty do rodziny tak ogromnie ryzykowali. Dla niepoznaki wysyłali także te oficjalne listy. Jednak niestety te były cenzurowane, sprawdzane, czy aby nie pojawiają się w nich informacje, które nie powinny wyjść poza mury obozów. Byłam w ogromnym szoku, gdy czytałam grypsy, czy listy więźniów. To, jak kłamali, by nie martwić najbliższych, było dla mnie czymś niepojętym. Skoro wysyłali je drogą nielegalną, to przecież modli przelać na papier rzeczywistość. Ich strach o to czy dożyją jutra, strach przed strażnikami, przed biciem, znęcaniem się psychicznym i fizycznym. Lękiem przez przesłuchaniami i doświadczeniami pseudomedycznymi. O głodzie, brudzie i wielu chorobach, bólu, wszach, o barakach tak starszych pod względem warunków. O zimnie, odmrożeniach, po wielogodzinnych apelach czy katorżniczej pracy. O odleżynach i ramach, których nikt nie chciał leczyć. Mogli choć trochę zrzucić to wszystko ze swoich barków dzieląc się z najbliższymi. Jednak nie chcieli ich martwić, bali się także niezrozumienia, bowiem kto nie zaznał piekła, nie może go sobie wyobrazić. Podziwiam ich za to, ale oczywiście nie tylko za to. Ja z każdą bolączką, problemem od razu idę do mamy, chłopaka czy rodzeństwa. Nie wyobrażam sobie tłamsić tego w sobie. A jednak mogłabym, by oszczędzić im zmartwień. Ten reportaż jest inny, niż te które czytałam do tej pory. Ten, zawiera w sobie prawdę i tylko prawdę. Są to wspomnienia nie tyle spisane po latach, lecz te, pisane na bieżąco w okropnych warunkach obozów koncentracyjnych oraz zagłady. Bardzo się cieszę, że mogłam go przeczytać. @sylwia.winnik.official gratuluję napisania tak dobrej książki, nigdy o niej nie zapomnę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-07-2022 o godz 21:18 przez: z ksiazka w plecaku
Czytacie reportaże? Ja muszę przyznać się, że „Bezmiłość” to pierwszy reportaż jaki trafił w moje ręce i nie żałuję tego. Na pewno „przełamał lody” do tego gatunku literackiego. Autorka opisuje co działo się z ludnością Lublina i okolic. Co wydarzyło się za kolczastym murem więzienia w Majdanku. W więzieniu, do któregoś jeśli ktoś już trafił, rzadko kiedy wychodził żywy. Ludzie jeśli nie zostali zagazowani to padali z wycieczenia. Więc jak ludzie przetrwali to piekło na ziemi? „Bezmiłość” to reportaż o obozach koncentracyjnych, w których ciężko nawet pomyśleć, że jakiekolwiek uczucie mogłoby się zrodzić pomiędzy dwoma bestialsko traktowanymi ludźmi. A jednak. Właśnie dzięki miłości ludzie wtedy przerwali ten ciężki okres dla ludzkości. Była ona czymś co dawało im nadzieję, że kiedyś ten horror skończy się. Na pewno pomogło im również pisanie listów. Dzięki nim wiedzieli, że ich rodziny, które są po drugiej stronie muru żyją. W pisaniu widzieli jakiś cel i siłę by dalej walczyć o życie. „Ktoś powie, że najważniejsze w obozie było przerwanie a nie miłość. Do przetrwania potrzebny był chleb. Ale to najczęściej miłość skłaniała jednego człowieka do oddania swojego kawałka chleba drugiemu. Czy więc, nie można stwierdzić, że w jakimś stopniu miłość była przetrwaniem? Miłość wymagała poświęcenia, bólu samotności.”. Autorka na podstawie listów, które przetrwały opisała życie w Majdanku. Wspomniała tu o Kurcie Szydło, rodzinie Kozerów czy Zofii Kołeckiej. Książka jest jednak inna niż powieści z tego gatunku. Nie opisuje za wiele brutalności i okrucieństwa Niemców, ale to jak ludzie pomagali sobie i jaką role w ich życiu odgrywała miłość. Bardzo polecam ten reportaż każdemu, kto lubi czytać powieści o II Wojnie Światowej. Jest na pewno uzupełnieniem tego co już wiemy z lekcji historii i z innych powieści tego typu. Pozwala spojrzeć na życie w obozach, trochę z innej perspektywy. Autorka umieściła w swoim reportażu również liczne zdjęcia rodzin, które zostały rozdzielone w czasie wojny, jak również listy i grypsy. Dzięki nim treść książki wywołuje bardzo dużo emocji i długo jeszcze po skończeniu lektury, myśli się o losie tych wszystkich ludzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2022 o godz 15:33 przez: Anonim
mamakawaiksiazki.blogspot.com Długo nosiłam się z zamiarem napisania tej opinii, bo są takie książki, przy których zatrzymuje się czas, nie liczy się tu i teraz, wszystko inne wydaje się błahe, byle jakie, nieistotne. Tak było z “Bezmiłością”- długo będę nosić tą książkę w sercu... Przede wszystkim myślę, że to jest to reportaż który porusza ważny temat w bardzo prosty, acz delikatny sposób. Miłość i obóz nie idą ze sobą w parze. Zwykle, gdy czytamy o miłości w wojennych czasach to są to historie fabularyzowane lub gdzieś zasłyszane, przekazane, opowiedziane komuś. Tutaj miłość żyje w listach, jest prawie że namacalna i prawdziwa. Czuje się głęboko poruszona tym jak można pisać o miłości, jaka może być miłość i jak można kochać. Cały czas gdy myślę o tej książce, gdy czytam zaznaczone cytaty, gdy piszę te słowa, mam łzy w oczach. Czytając, czułam dotkliwy, przejmujący ból- obezwładniający i chwytający za serce. To książka o miłości nieszczęśliwej i naznaczonej bólem i widmem śmierci, a mimo to pięknej, choć to słowo ciężko przechodzi przez gardło w kontekście obozu w Majdanku. A jednak miłość tam była... i ratowała niejednokrotnie , dawała nadzieję i pozwalała przeżyć i trwać. Choć jeden dzień dłużej. Listy mają tu ogromną moc. Mocno je przeżyłam i jestem naprawdę zdziwiona, że poruszyły we mnie tyle wrażliwych strun i uczuć. Przeżyłam je bardziej niż nie jeden opis śmierci, tortur czy obozowej rzeczywistości. Proste słowo trafiają prosto w serce przez swoja autentyczność, szczerość i ogromną wolę życia, potrzebę kochania i bycia tu i teraz. Gdy czytasz słowa: Najdroższa Lodziuniu, Matuś, Moja mateczko, Moja najdroższa, znając kontekst i miejsce, nie sposób się nie wzruszyć i nie zapłakać nad losem tych osób. To książka, którą czuje się całym sobą, przeżywa, nie śpi po nocach. To książka, która pokazuje czym jest miłość i jaka jest jej siła. Miłość, która buduje, ocala, daje nadzieję, trzyma przy życiu, wyzwala, niszczy zło i wybacza. Nie ma takich słów, które oddadzą całe piękno i ból zawarty w "Bezmiłości". Dodatkowo zdjęcia listów i fotografie osób sprawiają, że te historie ożywają i są w nas tu i teraz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-07-2022 o godz 10:57 przez: Urszula Azarewicz
Miłość... Pod tym jednym słowem kryje się tak wiele odczuć, emocji, gestów... To jedno, z pozoru proste słowo, tak bardzo jest nam potrzebne. To jedno słowo potrafi pokrzepić, dodać skrzydeł, a nawet uratować życie... Jednak wydaje się, że w pewnych okolicznościach i miejscach, miłość nie ma prawa bytu. Takim miejscem niewątpliwie jest obóz koncentracyjny. A mimo to, pośród ogólnego wymęczenia, brudu, nędzy i głodu, wśród ludzi, często sobie obcych, rodzi się miłość. Ta miłość objawia się w drobnych gestach, w oddaniu dla drugiej osoby ostatniej kromki chleba. Za opatrywaniem ran, za poklepaniem po plecach, dodawaniem otuchy. Ta miłość objawia się w poświęceniu nawet własnego życia. Ludzie, którzy przeżyli obozy koncentacyjne, oprócz o wszechogarniającym cierpieniu ciężkiej pracy, wycieńczeniu, mówią także o miłości, o różnych jej obliczach. Piękny reportaż o miłości w "murach" niemieckiego obozu koncentracyjnego w Majdanku, w swoim reportażu "Bezmiłość" przedstawia @sylwia.winnik.official. Są to historie ludzi, którzy w czasach totalnej bezmiłości, doświadczyli prawdziwej, szczerej miłości. Miłości, która pozwoliła przetrwać najgorsze chwile. Miłości, która pozwoliła przeżyć. Miłości, która była silniejsza niż śmierć. Reportaż powstał na podstawie listów, grypsów i wspomnień byłych więźniów. Przedstawione w książce ich pierwozory a także fotografie, nadają jej wartościowy wydźwięk i ukazują prawdę. Przedstawiają realia miejsca, do którego wydawałoby się, że miłość nie zapuka. A jednak ta miłość przebija się przez mury, przechodzi przez kolczaste druty i nieustannie się rozwija. W obozie koncentracyjnym, świadomość, że ktoś czeka po drugiej stronie barykady, że ktoś kocha, dodaje niesamowitej energii i siły. Miłość to bodziec do przetrwania. Cieszę się, że mogłam chwycić w dłonie te książkę. Wzruszyć się. Przemyśleć. Zastanowić. Stać się częścią opowiedzianych historii. Dziękuję Pani Sylwio za ten jakże piękny i wartosciowy reportaż. Za pokazanie tej "drugiej twarzy" obozów koncentracyjnych. Za ukazanie siły miłości, właśnie w tym miejscu. Tę książkę będę nosiła w swoim sercu ❤️ Dziękuję @wydawnictwomuza ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-06-2022 o godz 15:25 przez: Nie tylko oksiążkach
Takiego reportażu jak „Bezmiłość”, jeszcze nie czytaliście. Ponad 200 listów, grypsów i ustnych przekazów byłych więźniów Majdanka, na podstawie których powstała książka, wzbogacona o zapiski sprzed osiemdziesięciu lat i zdjęcia. Sylwia Winnik kolejny raz wracając do wojennego okresu, podjęła niezwykle delikatny i emocjonalny temat – kontaktu z bliskimi przez zakazaną korespondencję więźniów nazistowskiego obozu koncentracyjnego. Zdania pełne miłości i nadziei, skreślone na kawału papieru dawały niezwykłe pokłady siły by przetrwać więzienne piekło na ziemi. Miłość i obóz zagłady to dwie rzeczy, wzajemnie się wykluczające, jednak zachowana korespondencja to niejeden dowód na to, że miłość za drutami istniała. Każdą książkę, z której wyłaniają się wydarzenia mające miejsce w rzeczywistości, historie osób będących częścią wojennych dramatów przeżywam w szczególny sposób. Bardzo często reportaże z minionych czasów, by jeszcze wyraźniej zobrazować okrucieństwo wojny, wzbogacone są o zdjęcia. W tej pozycji, mamy nie tylko fotografie, ale również skany lisów i grypsów, które jeszcze wyraźniej i dogłębniej dają świadectwo istnienia naznaczonych okrucieństwem Majdanka więźniów. W reportażu „Bezmiłość”, poznamy różne oblicza miłości, obecnej w najmniej sprzyjającym do jej istnienia miejscu – obozie koncentracyjnym. Autorka skrupulatnie przestawia doświadczanej przez więźniów miłości: rodzicielskiej, małżeńskiej, tej do drugiego człowieka, a nawet rodzącej się w samym środku piekła. Jakby na potwierdzenie tych poruszających historii, zapewnieniu o ich autentyczności, Sylwia Winnik przestawiła pokaźną bibliografię, z której korzystała podczas pisania książki. „Dziewczęta z Auschwitz” polecam zawsze, kiedy jestem pytana o książkę z okresu wojennego w całości opartą na faktach, bo wywarła na mnie niezwykle emocjonalne wrażenie, tak mocne, że do dziś pamiętam losy tych kobiet. Ale od teraz dołącza do nich „Bezmiłość” – równie mocno i boleśnie zapadające w pamięć świadectwa ludzi, którzy po porostu chcieli zaznać namiastki miłości, czułości i bycia ważnym, nawet jeśli mogli to uczynić tylko za sprawą korespondencji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-07-2022 o godz 12:55 przez: papierowamagnoolia
Czy w czasach wojny można mówić o miłości? Czy w obozach śmierci istniała miłość ... czy można było kochać? Gdy o tym myślę, zawsze mam takie samo zdanie: nawet w okropnych chwilach i okolicznościach ludzie potrafią znaleźć w sobie siłę, która utrzyma ich przy życiu. Często taką siłą okazuje się miłość. Świadomość, że mamy dla kogo żyć, że ktoś na nas czeka, że ktoś za nami tęskni towarzyszyła tysiącom ludzi uwięzionych w obozach koncentracyjnych. Najnowsza książka Sylwii Winnik podejmuje ten temat. Autorka pisze o "czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka", a tytuł "Bezmiłość" paradoksalnie, odnosi się nie do braku miłość a właśnie do samej miłości i różnych jej rodzajów. "Pisała listy do domu, na tyle, na ile pozwalała obozowa rzeczywistość. Były pełnymi tęsknoty, przesiąkniętymi dziecięcą miłością, wyznaniami. Na pewno czuła się samotna, bo w towarzystwie tysięcy pasiaków człowiek jest samotny." Autorka przyznała, że wielokrotnie płakała przy pisaniu tej książki. Ja powiem Wam, że też wielokrotnie wzruszyłam się czytając jej reportaż. Jest to przykład naprawdę ważnej literatury faktu, która swoją treścią uderza prosto w serce. Ale nie może być inaczej gdy czytamy o udręce kobiet i mężczyzn w obozach, których człowieczeństwo i godność były brutalnie odbierane przez nazistów. Każda historia w tej książce, każdej wspomnienie sprawia, że w jakimś stopniu odczuwamy bolesną świadomość horroru, jakiego doświadczyły te osoby. Ale mimo wszystko opowiadają oni o miłości. O uczuciach do ukochanej osoby, do rodziców, do rodzeństwa. Jest to piękny ale zarazem bardzo dramatyczny i poruszający pokaz miłości. W książce znajdziemy archiwalne zdjęcia oraz oryginalne fragmenty listów i grypsów, co sprawia, że reportaż jest - jeśli mogę tak to określić - jeszcze bardziej prawdziwy. "Bezmiłość" Sylwii Winnik nie jest łatwą lekturą bowiem ciężki temat wymaga też innej uwagi i wrażliwości czytelnika. Ale warto i trzeba czytać takie książki, aby pielęgnować pamięć o naszej polskiej, trudnej przeszłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-07-2022 o godz 19:16 przez: Ewelina
"Bezmiłość. Czułe wyznania w grypsach i listach z Majdanka." Sylwia Winnik Official Wydawnictwo MUZA SA to wyjątkowa, poruszająca i ważna książka. Powinien ją przeczytać każdy, aby pamięć o bohaterach nie została zapomniana. Majdanek to było piekło. Spośród prawdopodobnie 150 tys. więźniów, którzy przeszli przez Majdanek, życie straciło blisko 80 tysięcy, w tym 60 tysięcy Żydów. Mimo tragicznych warunków życia i katorżniczej pracy więźniowie starali się jakoś przetrwać. Autorka napisała reportaż na podstawie listów, grypsów i opowieści byłych więźniów obozu koncentracyjnego Majdanek. Czy będąc więźniem obozu koncentracyjnego można myśleć o miłości? Czy drut kolczasty mógł być przeszkodą w drodze do miłości? Oczywiście, że nie niejednoktornie to właśnie miłość pozwalała ludziom wytrwać,dokonać wyborów. To książka, która pokazuje Nam różne rodzaje miłości od tej małżeńskiej, rodzicielskiej, dziecięcej po miłość w obozie. Czytając reportaż autorki, dodatkowo wzbogacony o zdjęcia i listy bohaterów poznajemy losy i historię konkretnych osób. Listy przepełnione wieloma uczuciami, szacunkiem, troską o bliskich, którzy są za murami. Mnie osobiście urzekła historia Leokadii i Kurta Szczudło. Te historię trudno sobie wyobrazić, ale napisało ją samo życie. Leokadia to silna kobieta,która w imię miłości była gotowa ponieść największe ryzyko. "Lo­dziu­niu moja naj­droż­sza żonko! Bez cie­bie czuł­bym się obec­nie bez­na­dziej­nie i bar­dzo dzię­ku­ję ci za tak szyb­ką pomoc". Historie wszystkich bohaterów są niezwykłe i poruszające, przepełnione bólem, smutkiem i wieloma emocjami. O tej książce można byłoby pisać i mówić bez końca. Każdy bez wyjątku powinien ją przeczytać ku pamięci wszystkich bohaterów, aby pamięć o nich nigdy nie znikła. "Bezmiłość" porusza, wyciska łzy i pozostanie ze mną na długo. Jak napisała autorka "Ten reportaż jest dla nas wszystkich-by przypomnieć sobie :dlaczego warto Kochać?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-07-2022 o godz 21:40 przez: Anonim
W jednym z ostatnich postów pisałam o Auschwitz-Birkenau a tym razem o innym niemieckim obozie koncentracyjnym Majdanku. Niesamowity reportaż autorki, który każdy powinien przeczytać. "Listy i grypsy. Nie ma tu naiwnych wyznań. Nie ma infantylności. To proste słowa o głębokim znaczeniu. Pisane w ciszy i strachu, krzyczące w przekazie. Uczą pokory." Czytając miałam przed oczami obraz ostatnio widzianego obozu koncentracyjnego. Już od pierwszych stron czułam ucisk w żołądku. Przedstawione historie zmusiły mnie do refleksji i pokory. Tego nie można zapomnieć i wybaczyć! Czy myśląc o tym okrutnym miejscu można w ogóle pomyśleć o miłości? Tak, ponieważ mamy jej różne oblicza. Autorka ukazuje nam zwyczajne życie ludzi, którzy mieli swoje plany i pragnienia. Pomimo wojny, która brutalnie im to odebrała, to pozostali wierni swoim zasadą. Miłość to pokrzepiająca nadzieja, dająca siłę i wiarę w drugiego człowieka. Trzeba było do niej dojrzeć, ponieważ wymagała poświęcenia, bólu i samotności. Historie uwięzionych bardzo mnie poruszyły. Listy przez nich pisane, były pełne nadziei, wiary a zarazem strachu i niepewności. Dlaczego więźniowie kłamali, pomimo, że grypsy "szły" drogą nielegalną? Nawet w tak okrutnych warunkach martwili się o swoich bliskich. Nie chcieli ich martwić i bali się niezrozumienia. Kto by uwierzył w tak okrutną zbrodnię? O czym jest ten reportaż? O strachu przed biciem, znęcaniem, głodzie, brudzie, chorobach, niegojących się ranach, apelach, katorżniczej pracy.... I miłości "Miłość boli, prawda? Ale miłość też unosi." Autorka ukazała historię o której nie możemy zapomnieć. Dołączony do książki list dał mi poczucie, że jestem ważna dla autorki. Przedstawione zdjęcia są wyjątkowe i poruszające. Zdecydowanie polecam przeczytać! #bezmiłość #sylwiawinnik #wydawnictwomuza #czytam #yoloczytam #obóz #strach #ból
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-07-2022 o godz 14:42 przez: catarzynka
Książka Sylwii Winnik „Bezmiłość” od @wydawnictwomuza zaskoczyła mnie. Wywołała falę uczuć, których się nie spodziewałam. O wojnie czytałam sporo, słuchałam i oglądałam filmy. Jednak sposób, w jaki autorka zebrała i przedstawiła historię osób z Majdanka, sprawił, że jestem do głębi poruszona. W czasie wojny miłości nie brakowało, była ona jednak kwestią wyboru. Przejawem odwagi, czlowieczeństwa, troski o drugiego człowieka. Czasami podszyta beznajdzieję, naznaczona krótkimi chwilami we dwoje, wielomiesięczną rozłąką i ciągłym strachem. Leokadia i Kurt. Zosia. Joanna. Alicja i Konrad. Tata. Mama. Siostra. Brat. Łzy spływają mi po policzkach, gdy piszę te słowa. Ile ludzkich cierpień, ile trosk, ale także jaki ogrom miłości zawartych było w korespondencji z Majdanka. Na tym bowiem skupia się autorka w swojej nowej książce. Ukradkiem, z narażeniem życia przekazywane informacje na skrawkach papieru: czy on żyje? co się z nią dzieje? jak się mają rodzice? Powtarzające się pytania przepełnione strachem o najbliższych. I ciągle towarzyszące więźniom pragnienie powrotu do domu, pytania, czy wróci jeszcze normalne życie, świadomość, że wszystko ma swój kres. Także zło. Książka Sylwii Winnik zawiera bardzo dużo materiały źródłowego, jakim są listy i grypsy, jest tu także wiele fotografii, tych rodzinnych, ale i obozowych. Po przeczytaniu książki jesteśmy pewni jednego. Tylko miłość jest odpowiedzią na zło, gdyż ono rodzi się z braku miłości. Tam gdzie jest miłość, jest szansa na pokój i dobro. Historie ludzi, którzy przeżyli obozy, ale też te bez szczęśliwego zakończenia, powinien przeczytać każdy. Ku pokrzepieniu serc, ale i ku przestrodze. Sylwia Winnik „Bezmiłość”, wyd. Muza, Warszawa 2022 Liczba stron: 300 @sylwia.winnik.official @wydawnictwomuza
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2022 o godz 18:12 przez: ewa1may _EwaCzyta_
Książkę - reportaż autorstwa @sylwia.winnik.official /#dziewczętazauschwitz / pt. #bezmiłość powinien przeczytać absolutnie każdy. Nie jest to tematyka oczywista jeśli chodzi o literaturę faktu i o najgorszą z możliwych kart historii - piekło obozów koncentracyjnych. A jej istotę oddają słowa samej autorki: "Miłość to ostatnia rzecz, o której myślę, gdy padają słowa: obóz koncentracyjny. Te wyrażenia są niczym antonimy. Gryzą się. Są nie na miejscu. Rażą w oczy. (...) A jednak setki listów, które trzymam w rękach, są najlepszym dowodem na to, że miłość była ludziom skazanym na obóz bliższa niż może się wydawać. By przetrwać, każdy szukał nadziei na życie." #sylwiawinnik reportaż ten stworzyła więc w oparciu o listy, grypsy i wspomnienia byłych więźniów obozu KL Lublin, nazywanego potocznie Majdankiem, pisanych zarówno w czasie wojny jak i po jej zakończeniu. Wszystkie te historie są prawdziwe, choć nieoczywiste, sprawdzone pod względem merytorycznym i historycznym, ale pokazujące wojnę i ogromne cierpienie przez pryzmat emocji, tęsknoty i pragnienia namiastki normalności. Książka zawiera konkretne historie np. Zofii Kołeckiej-Fugiel, rodziny Kozerów, czy doktora Henryka Wieliczańskiego, a także fotografie, fragmenty listów, wierszy i zapisków... Listy te w swojej prostocie, oszczędności a jednocześnie wielkości zawartych tam słów uczą nas pokory wobec życia i pokazują różne odcienie i przejawy miłości. Przeczytałam wiele publikacji na temat wojny, obozów, ale ta książka bardzo mnie poruszyła, skłoniła mnie też do refleksji nad wieloma aspektami ludzkiej egzystencji i tym, co nadaje jej wartość i sens... Czytajcie - bardzo, bardzo polecam! Premiera 29.06.2022 r. @wydawnictwomuza
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2022 o godz 22:08 przez: damiano_leggere
„Bezmiłość. O czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka” to bardzo poruszający reportaż, który odsłania straszliwe oblicze wojny oraz koszmarną, obozową rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy. Sylwia Winnik, przez pryzmat autentycznych korespondencji więźniów i ich bliskich – rysuje przede wszystkim wzruszający, a zarazem bardziej pokrzepiający i uzmysławiający prawdziwe ludzkie wartości zarys ówczesnych wydarzeń. Autorka przedstawia losy kilku więźniów, których świat przepełniony jest ogromną miłością, przyjaźnią oraz wzajemną pomocą, mimo wojennej katorgi. Ich listy, grypsy, relacje - świadczą o tym, iż utrata wolności, a także cierpienie i humanitarne upodlenie nie zgasiły w nich płomienia nadziei, człowieczeństwa, miłosierdzia względem innych czy poczucia bycia kochanym. Wręcz przeciwnie spotęgowały te komponenty, które z kolei wzmaciały wolę życia i torowały drogę ku wyzwoleniu. Sylwia Winnik operuje niezwykle interesującą, a jednocześnie ujmującą formą przekazu. Nie zalewa czytelnika falą faktów, dat czy nazwisk. Skupia się na kilku postaciach, opisuje ich historie, ożywia całość szerszym kontekstem oraz ubarwia to autentycznymi zdjęciami i korespondencjami. W osobliwym stylu umożliwia autorefleksję. Książkę czyta się w potężnym skupieniu z domieszką nostalgii. „Bezmiłość. O czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka” niewątpliwie można uznać za modelowy kawałek znakomitej literatury faktu. Propozycję tę powinien akredytować zarówno entuzjasta dobrego reportażu, jak i hołdownik rzeczywistych historii generujących niszę do przemyśleń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2022 o godz 14:22 przez: tomzynskak
Czy uważacie, że da się żyć bez miłości? Przecież tak naprawdę miłość jest z nami zawsze i wszędzie. Czy to podczas wojny, czy podczas choroby, pięknych chwil, ale i tych smutnych. Zgadzacie się? • Zanurz się we wspomnieniach, listach, grypsach więźniów osadzonych w KL Lublin. Przekonaj się, że oni także pragnęli kochać, brać śluby, zakładać rodziny. Chcieli normalności, która tak brutalnie została im odebrana. „Bezmiłość. Czułe wyznania w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka” to chwytające za serce historie o prawdziwej miłości i chęci wolności. Czytając tę książkę nie sposób nie poczuć wielu emocji. Od radości, po wzruszenie, smutek, żal i nadzieję. Czytanie tak naprawdę prawdziwych historii z piekła niejednokrotnie wywołało u mnie łzy. Tym bardziej, że wszystko to przecież naprawdę miało miejsce. Więźniowie pomimo, że wiedzieli o grożących konsekwencja wysyłania listów nie zaprzestali tego robić. Obok tych cenzurowanych wiadomości wysłali także te pełne miłości i tęsknoty. Wysyłali wiadomości pełne kłamstw, aby nie martwić swoich bliskich. Nie pisali w nich o biciu, odmrożeniach, znęcaniu fizycznym oraz psychicznym. Woleli nie obarczać swoich bliskich ogromnym cierpieniem i trzymać ich niewiedzy. Wszystko to w imię miłości. „Bezmiłość. Czułe wyznania w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka” to sama prawda. Nie są to tylko wspomnienia, a wiadomości pisane na bieżąco z okropnego piekła. Autorce @sylwia.winnik.official należą się ogromne gratulacje za napisanie tak genialnego reportażu. Mam nadzieję, że spod jej pióra wyjdzie jeszcze nie jedna tak genialna książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-07-2022 o godz 06:46 przez: olga_majerska
„ - Czy wolno mi o tym pisać? - O czym? O tym, co tam przeżyliśmy? (...) Jeśli ktoś chce o tym czytać, to wolno. A nawet trzeba. Ku przestrodze. Aby uczcić czyjąś pamięć. My odejdziemy, ale książki zostaną. ” Kiedy autorka pisze tę książkę, pani Wiesia umiera... Czy wypada myśleć, mówić i wspominać o miłości w czasach zagłady? W czasach ogromnego cierpienia, okrucieństwa, nieopisanej nienawiści i walki o przetrwanie? Czy miłość miała wtedy prawo bytu? Myślę, że na to pytanie mogli odpowiedzieć wyłącznie Ci, którzy przez piekło obozów koncentracyjnych przeszli, a których została garstka lub, których już wśród nas nie ma. Zostały po nich jednak wspomnienia, setki listów i grypsów, do których autorka dotarła i na ich podstawie ukazała historie więźniów KL Lublin, potocznie zwanego Majdankiem. Historie miłości romantycznej, macierzyńskiej, miłości do wolności, do drugiego człowieka. Zrobiła to bez koloryzowania, ubarwiania, przedstawiła je tak, jak wyglądały i zawarła w nich ogrom emocji, których opisać słowami się nie da. Podziwiam Sylwię za to, że potrafiła tę korespondencję wziąć w dłonie i przeczytać. Bo ja, czytając te listy, których zdjęcia zostały umieszczone w książce, czułam jakbym nie miała prawa tego robić, jakbym zaglądała w najgłębsze odczucia ludzi, którzy przeżywali piekło. Jednak cieszę się, że mogłam przez to przejść. Uświadomiło mi to, jak wiele mamy, a jak nie potrafimy tego docenić. Ci ludzie, ich historie, powinny służyć za przykład niezwykłej odwagi do okazywania miłości i szacunku do drugiego człowieka, jakiej w naszych czasach niestety brakuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2022 o godz 15:13 przez: Magdalena Mierzynska
"Bezmiłość" to najnowszy reportaż autorki, której książki są zawsze poparte dokladną i wnikliwą pracą badawczą. Czym jest miłość? Miłość to motyle, nadzieja, to poszanowanie czyjejś godności, troska... Czym była miłość w obozie koncentacyjnym? Miłość to ostatnia rzecz o jakiej myślimy w kontekście obozu koncentracyjnego. Pierwsze co przychodzi mi na myśl to głód ból, cierpienie, strach i dziesiątki innych okropnych rzeczy, które tam miały miejsce. Więźniowie, którym było wszystko jedno co się z nimi stanie. Stosy trupów nie robiące już na nikim wrażenia, wychudzone szkielety z gałęzistym kończynami... A jednak wśród takich obrazów istniała miłość. To ona wielu trzymała przy życiu, to dla niej pragnęli żyć, narażali się każdego dnia, znosili poniżanie, bicie, ale w sercu mieli dzieci, męża, żonę, osobę bliską. Osobę, która dawała tą niewidzialną siłę. Autorka napisała książkę na podstawie listów, grypsów oraz wspomnień byłych więźniów obozu KL Lublin zwanego Majdankiem. Dzięki listom dowiadujemy się nie tylko o okrucieństwie jakiego doświadczali więźniowie, ale poznajemy historie konkretnych ludzi. Historię Danusi, Zosii, rodziny Kozerów czy Szczudło są też historie bezimienne, a jakże bardzo symboliczne. Listy były zdawkowe, pełne wzruszeń, prawdy, ale i cenzury, pisane szyframi, a treść była znana tylko odbiorcom. Kolejna świetnie i rzetelnie napisana książka. Bardzo emocjonująca i wzruszająca. Momentami ciężka do czytania przez ogrom bólu wypływający z napisanej treści. Jeśli lubicie czytać literaturę obozową ta książka jest lekturą obowiązkową.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2022 o godz 19:55 przez: Angelika
"Bezmiłość. O czułych wyznaniach w listach, grypsach i wspomnieniach z Majdanka", wyjątkowy reportaż o niezwykłej sile miłości w czasach kiedy to człowiek człowiekowi zgotował piekło na ziemii... Czy można ocenić ten reportaż? A czy istnieje w ogóle taka skala, która odda to, co czuli ludzie za bramami więzienia, dzielącymi ich od żony, matki, córki, ojca, syna, męża i ukochanego...? Tak niepewni jutra, tęskniący, pragnący normalnego życia... "Między nimi są tylko słowa i dotyk dłoni poprzez papier z zapisanym listem(..) to opowieść o tym, jak człowiek ze złem sobie radzi. Robi to z miłością i dobrem" Przepiękne, niezwykle emocjonujące historie ludzi, którzy by zachować resztki swojej godności i człowieczeństwa z którego zostali obdarci poprzez niemieckich gestapowców, pisali listy i grypsy. Listy przepełnione miłością płynącą prosto z serca. Pisali z nadzieją, że niebawem ich los się odwróci, że przyjdą piękne dni. Ta bezgraniczna miłość dawała im siłę, by przetrwać... Niektórzy doczekali, inni niestety nie, ale nawet umierając nie zapominali o tym, co jest w życiu najważniejsze. Nie ma takich słów, by opisać emocje, które mi towarzyszyły podczas czytania. Musiałam przerywać lekturę bo łzy nie pozwalały zobaczyć treści. Z mojej piersi dobywało się ciche łkanie, tak bardzo byłam poruszona tymi historiami. Czułam tą miłość całą sobą. Byłam nią przepełniona 🥺❤️ Dziękuję Autorce za ten reportaż. Za to, że pokazała, że tam, gdzie nie spodziewalibyśmy spotkać miłości, ona była. W swej najprawdziwszej, czystej postaci😭❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa The Love Hypothesis Ali Hazelwood
4.7/5
27,23 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ze złości Bonda Katarzyna
4.6/5
28,59 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zimna sprawa Bonda Katarzyna
4.7/5
26,73 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa O włos Bonda Katarzyna
4.5/5
30,12 zł
42,90 zł
25,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
4.8/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Grzechy szejka Tom Steinfort
4.6/5
28,27 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marina Zafon Carlos Ruiz
4.6/5
28,43 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miłosny układ Hogle Sarah
4.3/5
27,97 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarodziejska góra Mann Thomas
4.7/5
48,46 zł
79,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień wiatru Zafon Carlos Ruiz
4.7/5
37,43 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ten, którego zatrzymam Fox Kennedy
4.5/5
31,42 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok 1984 Orwell George
5/5
28,27 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa To jej wina Mara Andrea
4.6/5
41,18 zł
47,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego