Bezczłowiecze (okładka  miękka, 10.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 23,34 zł

23,34 zł 32,00 zł (-27%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Zamów z dostawą do salonu i odbierz przed Mikołajkami!

"Bezczłowiecze" to literatura faktu (jeszcze) niedokonanego. To historia o tym, jak człowiek na własne życzenie doprowadził do rozpadu kontaktów międzyludzkich poprzez zatracenie się bez reszty w świecie wirtualnym. W takiej rzeczywistości żyje Maciek - dziennikarz nieprzystający zupełnie do nowoczesności oraz Marta, dla której to, co wirtualne jest chlebem powszednim karmiącym jej próżność. Do czasu... Czy tragiczne zrządzenie losu, które połączyło ścieżki tych dwoje, może stać się początkiem odrodzenia człowieczeństwa?

Maciej Lasota, autor bestsellerowej książki „Przypadki, czyli awarie międzyludzkie” tym razem w zupełnie innej odsłonie. W „Bezczłowieczu” buduje świat, którego nie chcemy dostrzec, lecz czytając kolejne zdania, zadajemy sobie właściwe pytania, od których stronimy. Jeśli więc nadal nie jesteś gotów zauważyć własnego życia, nie czytaj tej książki. Czy Macieja Lasotę można nazwać polskim Paolo Coelho? W przypadku „Bezczłowiecza” zdecydowanie tak.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1283434382
Tytuł: Bezczłowiecze
Autor: Lasota Maciej
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 126
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-10-20
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 180 x 10 x 130
Indeks: 40285634
średnia 4,7
5
15
4
2
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
20-10-2021 o godz 17:59 przez: Maja | Zweryfikowany zakup
Za szczerość, prawdę i pozostawienie mnie z wieloma wnioskami. Bezczłowiecze to według mnie coś czego każdy potrzebował, mimo że nikt o to nie prosił. To ukazanie swojego rodzaju brutalnej, choć często tak niedostrzegalnej prawdy dotyczącej w pewnym aspekcie każdego z nas. Dziękuje za zwrócenie uwagi na to jak ważne i piękne w swojej istocie są słowa, a przede wszystkim reakcje i gesty towarzyszące ich realnemu wypowiedzeniu. Mam nadzieję, że ta książka stanie się swojego rodzaju przebudzeniem dla ogółu, wybudzeniem z wirtualnego snu, w którym główną rolę gra chęć wyidealizowania , być może tej jednej wyjątkowej cząstki, jaka zwykła odróżniać nas od wszystkich innych ludzi chodzących po ziemi. Są takie uczucia, które ciężko wyrazić słowami , są także teksty które ciężko zrecenzować tak,aby w pełni oddać to co chciałoby się przekazać. Bezczłowiecze jest dla mnie jednym z takich tesktów, jestem nieopisanie wdzięczna za jego powstanie i dotknięcie tej części mnie, której istnienia nie byłam w pełni świadoma.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2021 o godz 12:18 przez: kasiek0389 | Zweryfikowany zakup
Polecam. Książka warta przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2021 o godz 06:52 przez: Katarzyna
Bezczłowiecze... Żyjemy w takich czasach, gdzie człowiek z tym co myśli i czuje wcale nie stanowi najwyższej wartości. Liczy się to kim jest i co posiada. Bezczłowiecze, czyli okres gdy człowieka odarto z jego "ludzkości", zapomniano o jego potrzebach. Maciej Lasota w swojej książce Bezczłowiecze kreśli przed nami zatrważające obrazy. Pokazuje świat, w którym słowa straciły swoją moc. Człowiek wrócił do określania swoich emocji i odczuć za pomocą obrazków, emotikonek. Powtarzając za Gombrowiczem: "upupił" swój język... Już jakiś czas temu, gdy byłam na studiach wykładowcy zwracali uwagę na laicyzację języka. Mówiło się o jego ujednoliceniu, zmierzającym w niekoniecznie dobrym kierunku. Niegdyś wykształceni ludzie wyrażali się bardziej elokwentnie, dziś wszystko jest "cool", "super" i "ekstra", i niestety, mówi tak znaczna część społeczeństwa. Jaki naprawdę jest stan naszego języka? Czy potrafimy nazwać uczucia, porozumieć się z drugim człowiekiem i porozmawiać z nim na temat naszych emocji? Lasota w swej książce pisze, że ludzie utracili tę zdolność. Wolą schować się za bezpieczną barierą w postaci komunikatora. Zaszyć za ekranem laptopa lub smartfona i z tego miejsca porozumiewać się ze światem, bo tak jest wygodniej. Bo nie musimy stawać twarzą w twarz z drugim człowiekiem i narażać się na zbędne emocje towarzyszące rozmowie. Wygodniej, ale czy to znaczy, że lepiej? W książce Macieja Lasoty ludzie całkowicie zaniechali kontaktu z drugim człowiekiem. Słowa przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. Liczyła się tylko wizja i kontakt przez szklany ekran za pomocą jak najprostszych słów. Jednak, autor nie pozostawia nas z uczuciem zupełnej beznadziei, tylko pozwala nam wierzyć, że nie wszyscy są zadowoleni z takiego stanu rzeczy. Według niego są jednostki, które tęsknią za tym, co było i marzą o zwykłej rozmowie w cztery oczy. Marta i Maciek. Dwoje zupełnie obcych ludzi, którym brakuje towarzystwa i którzy nie czują się dobrze w czasach, w których przyszło im żyć. Maciek, wyalienowany mężczyzna, przez postronnych uznawanany za dziwaka z uwagi na swoje poglądy. Zastanawia mnie ile autora jest w tym bohaterze? Jak bardzo przekonania Maćka są bliskie twórcy tej książki? Bezczłowiecze napisane jest w wyjątkowy sposób, widać w nim ogromną elokwencję twórcy i znajomość literatury. Autor wielokrotnie nawiązuje do klasyków i ich dzieł. Ten utwór stanowi niejako wzorzec, za którym powinniśmy podążać. To dla nas światełko w tunelu. Poza licznymi odniesieniami do klasyki i wysokiego stylu, niesie również ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Oto nastały czasy, gdy czlowiek człowiekowi wilkiem. Jak Ty zachowasz się w takiej sytuacji? Ta książka mobilizuje nas do zastanowienia się nad własnym życiem. Jak bardzo wyimaginowany jest świat, który przedstawia nam Lasota? Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od mediów społecznościowych? Czy czasem nie jest tak, że zastępują nam one rzeczywisty kontakt z człowiekiem? Czy wciąż pragniemy obecności drugiej osoby, rozmowy z nią, czy może już przepadliśmy w internetowych komunikatorach? Czy jeszcze tli się w nas iskierka człowieczeństwa...? To naprawdę bardzo wartościowa książka. Krótka, aczkolwiek treściwa i niezwykle poruszająca. Każdy powinien się z nią zapoznać. Moja ocena to 9/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2021 o godz 02:02 przez: Paulina R.
Jako niepoprawna wielbicielka pisma drukowanego, czytając "Bezczłowiecze" marzyłam o cichym pokoju pełnym książek... Każdy idzie przez życie dźwigając swój bagaż doświadczeń. Tak też jest w przypadku głównych bohaterów. Maciek jest mężczyzną, uważanym przez innych za dziwaka, ekscentryka, a nawet wariata. Jego towarzyszkami życia są choroba i laska, bez których nie może się ruszyć nawet na krok. Marta natomiast musi dostać solidny cios od losu, żeby wyrwać się z otoczenia, które jak się później okazuje ma na nią destrukcyjny wpływ. Kiedy po wielkiej stracie do kobiety dociera, że wiadomości, które otrzymuje od bliższych i dalszych znajomych nie mają większego przekazu emocjonalnego, a są jedynie nic nieznaczącymi słowami przesyłanymi niejako na zasadzie kopiuj-wklej, coś w niej się buntuje. Okrutne słowa przyjaciółki ostatecznie wybudzają ją z pewnego rodzaju letargu. Postanawia zerwać ze swoim dotychczasowym życiem. Wymyśla plan, który pozwoli jej odnaleźć kogoś, kto tak jak ona odczuwa przeogromną potrzebę prawdziwego dialogu - rozmowy twarzą w twarz. Bohaterowie historii nakreślonej przez Macieja Lasotęmają zwrócić naszą uwagę na zatracanie się w świecie wirtualnym oraz na to, że często nie dostrzegamy drobnych, ale za to wspaniałych rzeczy, które nas spotykają. Rozmowy prowadzone z bliskimi, ze znajomymi są tak naprawdę słowami, które gdzieś po drodze się rozpraszają i nie mają większego znaczenia. Nie dyskutujemy o tym, co tak naprawdę myślimy i czujemy, a mówimy jedynie po to, by wypełnić otaczającą nas ciszę. Książka jest dość krótka, więc nie ma co liczyć na długie wieczory spędzone na jej czytaniu. Niewielki gabaryt sprawia, że lektura może nam towarzyszyć w podróży nie powodując zbytniego obciążenia bagażu. Treść wciąga, ale przede wszystkim daje do myślenia. Prowokuje refleksje na temat tego, jak wygląda nasze życie i nasze kontakty z innymi. Sprawia, że analizujemy, czy sami potrafimy rozmawiać z drugim człowiekiem, czy tylko wymieniamy się informacjami. "Słowo (...) jest siłą największą, zdolną na trony wynosić i z tronów strącać." Słowo ma niesamowitą moc, ponieważ potrafi pocieszyć w trudnych chwilach, ale może również niesamowicie zranić. Czasami jedno słowo wystarczy, by odmienić całe życie...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2021 o godz 15:58 przez: Klaudyna Chabowska
Współczesny świat. Wszystko musi być „naj”. Największe zmieścić w jak najmniejszym. Robić i przesyłać jak najszybciej. Posiadać jak najwięcej. Komentować najzabawniej i najtrafniej. Prowadzić najpopularniejsze konto. Mieć najpiękniejsze ciało. Żyć jak najlepiej. Tymczasem pomiędzy ludźmi rozprzestrzenia się cisza. Na początku pełzająca, wzrasta do monstrualnych rozmiarów. Bezszelestnie i niezauważalnie zamienia się w mgłę, która przesłania widok na świat i ludzi. Tworzy mury i palisady, za którymi skrywa się człowiek i jego „ja”. Marzenia, wiedza, zainteresowania, emocje, sny. Świat ogarnęła mania ukrywania twarzy. Nie widać dołeczków w policzkach, drgnięć mięśni, unoszenia kącików ust, przymykania powiek. Nie słychać szelestu oddechu ani rytmu bijącego serca. Jest tylko obraz, a w rogu informacja: mute. Jest za to całe mrowie wściekle żółtych kropek. Z łzą na policzku, z sercami zamiast oczu, z językiem na wierzchu, z uśmiechem pełnym śnieżnobiałych zębów. Magazynek pełen pocisków niby-emocji. Pośród tego świata, zbudowanego z ułudy relacji, istnieją osoby, które w tłumie szukają człowieka. Chcą zobaczyć, usłyszeć i poczuć bez pośrednictwa ekranów. Jak szamani o deszcz w czasie suszy, błagają o kroplę dźwięku w nieznośnej, ciężkiej dla serca ciszy. Maciej Lasota zniszczył moje serce. Z chirurgiczną precyzją wdarł się do mojego mózgu. Bezczelnie przegrzebał jego zawartość. Wyciągnął nieuformowane jeszcze fragmenty myśli, po czym ubrał je w swoje litery i słowa. Bolało – a jakże! Jednak niewyobrażalnie miło było wypuścić z siebie ten ból pod postacią słonych kropli. Na początku lektury bałam się, że wybrany przez autora styl pisania zakończy się poczuciem przerostu formy nad treścią. Och! Jak cudownie czasami jest się mylić! „Jedyne, co dało się usłyszeć, oprócz wspomnianych już dźwięków powiadomień, to odgłos palców stukających w ekrany. Temu wszystkiemu od czasu do czasu wtórowały nieregularnymi „wtrątami” jarzeniówki. Ot i melodia upadku cywilizacyjnego w pełnej krasie! Grana na dziesiątki palców.” www.instagram.com/potarganerude
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2021 o godz 20:56 przez: Ewelina
Dla mnie to była bardzo abstrakcyjna książka. Napisana niesamowicie poetyckim stylem, który potrafi oczarować i sprawić jednocześnie, że gdzieś ten sens książki nam ucieka. Ja wpierw czytałam treść, więc o niej mogę powiedzieć, że jakoś tak wolno brnęła do przodu, bo wiele chciała nam ukazać w barwnym wydaniu. Później zaciekawił mnie styl autora, który kiedy się w niego wczytywałam sprawiał, że gdzieś ulatywał mi sens książki. Było to bardzo dziwne, bo jeszcze się z czymś takim nie spotkałam. Jakby myśląc o książce człowiek był ślepy i głuchy na treść. Ale do konkretów. W tej nadsłownej pozycji poznamy dwóch bohaterów. Pierwszym z nich jest Maciek, który poprzez swoją wstydliwość boi się rozmawiać z ludźmi. Chociaż jest dziennikarzem, to jednak stroni od ludzi. Nie lubi niepotrzebnych zamętów, dlatego prowadzi rozmowy przez internet, bo wtedy może być kim tylko chce. Boi się prawdy, bo nie chce by ktoś go oceniał. Jego myśli zawierają w sobie pełno mądrości, które przekłada na swoje życie. Wie, że ludzie lubią udawać kogoś, kim nie są, dlatego się od nich odgrodził. Jest osobą mądrą, bo wypowiada się w myślach inteligentnie, aczkolwiek zdaje sobie sprawę, ze swojej inności. Drugą postacią jest Marta, również posiadająca talent do zamykania się w domu. Kiedy po stracie córeczki nie potrafiła dojść do siebie, nadeszła depresja. Podła choroba zabrała jej wszystko, co najcenniejsze, czyli wolność. Zamknięta na ludzi, otworzyła się na internet, czyli wirtualną przestrzeń, gdzie nikt już nie może jej skrzywdzić bardziej. Kiedy jednak dojdzie do pewnych wydarzeń, skieruje się do mieszkania babci, które po niej odziedziczyła. Tam natrafi na ogromne zbiory książek, które bardzo ją zaciekawią.W pewnym momencie da ogłoszenie, że potrzebuje kogoś do rozmowy. Tu już nie trzeba nawet się domyślać, że tą osobą stanie się Maciek. Jest to pozycja, która chce sprowadzić nas na ziemię. Ukazuje, że prawdziwe życie jest tutaj, a internet powinien być w nim jedynie dodatkiem, a nie na odwrót.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-11-2021 o godz 12:40 przez: DG
Bezczłowiecze Macieja Lasoty to literatura piękna, która zwraca uwagę na to, że zanikła swoista umiejętność rozmowy. Jest to swoisty pstryczek w nos dla każdego, kto swoją wartość określania ilością lajków pod zdjęciem czy znajomych na Facebooku. Nie jest to łatwa lektura, zmusza do refleksji, zastanowienia się nad swoimi wartościami. Z jednej strony mam mieszane uczucia, bo gdyby nie social media nie spełniałabym swoich marzeń. Nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi, nie recenzowałabym też książek. I chyba życzliwej chciałabym, aby traktowano social media, które wiele oferują, dają wiele możliwości, ale też czyhają tu niebezpieczeństwa, o których wspomina sam autor. Narrator jest z boku, obserwuje zachowania Macieja i Marty, dwójki nieznajomych, którzy różnią się od innych ludzi. Łakną prawdziwej rozmowy, drugiego człowieka, rzeczywistego, bez powiadomień i presji ze strony społeczeństwa, narzucającej filtry na otaczające życie. Idealne sylwetki, idealna cera, a w głowie... Pusto. Narrator ma mocny wydźwięk moralizatorski, drwi z ludzi, którzy zatracili się w świecie (nie rzeczywistości) wirtualnej. Wynosi na piedestał tych, którzy mają jakieś ideały, czytają książki i szukają kontaktu z drugim człowiekiem twarzą w twarz. Jest to swoisty pstryczek w nos, trudna rozprawa, nie jest to książka dla wszystkich. Daje do myślenia, ale nie zgadzam się niestety z narratorem. Nie patrzyłabym tak zerojedynkowo na człowieka. Wiele z nas czuje się samotnych, ale czy sam fakt, że poznaliśmy się w Internecie, sprawi, że nie będziemy umieć rozmawiać ze sobą twarzą w twarz? Szukamy podobnych wartości, ideałów, tego swoistego flow, ale zbyt mocny moralizatorski wydźwięk nie pozostawił miejsca na to "ale...". Szukam człowieka w człowieku, może naiwnie patrzę na to, ale dla mnie internet, to też ludzie, to Wy. Jest to mocny kawałek literatury, potrzebny, dający do wiwatu, ale przede wszystkim dający przestrzeń do wydania własnej opinii. Przeczytajcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-11-2021 o godz 12:48 przez: AMN
Wyobrażacie sobie rzeczywistość, w której kontakty międzyludzkie całkowicie się rozpadły? Maciej Lasota w swojej powieści “Bezczłowiecze” ukazuje, jak taki świat mógłby właśnie wyglądać. Maciek - na co dzień pracujący jako dziennikarz, kompletnie nie jest przyzwyczajony do “nowoczesnego” podejścia, jakie reprezentuje społeczeństwo. Marta natomiast żyje w świecie wirtualnym i wszystko, co się z tym wiąże, nie jest jej obce. Pewne zdarzenie jednak powoduje, że ścieżki tych dwóch osób się ze sobą krzyżują… Cała historia jest opisana z perspektywy trzecioosobowej. Widzimy w niej zdarzenia, które doprowadziły do spotkania Marty i Maćka. “Bezczłowiecze” tak naprawdę ukazuje próbę odnalezienia kontaktu i nawiązania dialogu z drugą żywą istotą, a nie z profilem na którymś z mediów społecznościowych. Właściwie długo się zastanawiałam, co napisać o tej pozycji. Dziś technologia jest obecna niemal w każdej dziedzinie życia człowieka. Z jednej strony bardzo często okazuje się ona być niezwykle pomocna, a z drugiej strony potrafi stać się wielkim pożeraczem czasu nierzadko stanowiąc ucieczkę do lepszego życia. Mimo że lektura jest stosunkowo krótka, bo ma zaledwie 123 strony, to porusza bardzo ważny temat społeczny. Straszna jest ta wizja przyszłości, w której wszelkie rozmowy zanikają, a emocje zastępowane są emotkami. Autor ma rację - “uciekając” do świata cyfrowego ludzie na własne życzenie doprowadzą do takiego właśnie świata. Pamiętajmy więc, że przecież to prawdziwe, życie jest tu i teraz i mamy je tylko jedno. Nie zmarnujmy go siedząc wpatrzeni w ekrany komputerów i komórek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-11-2021 o godz 11:20 przez: czytanienaplatanie
„Bezczłowiecze” to druga książka Macieja Lasoty i jakże odmienna od zabawnych „Przypadków, czyli awarii międzyludzkich”. Również traktuje o relacjach, jednak wydaje się dużo bardziej przenikliwa i dojrzała. Autor zwraca uwagę na problem, który coraz dotkliwiej dotyka nasze społeczeństwo. W świecie wirtualnym potrafimy błyszczeć, ale trudno nam zamienić kilka słów twarzą w twarz. Chowamy się za swoimi smartfonami, by nie nawiązywać kontaktu wzrokowego, by nie zostać zmuszonym do rozmowy. Czy nie najlepiej to widać w pociągach? Kiedyś po trzech godzinach wspólnej podróży, można było poznać czyjeś życie od podszewki. Teraz każdy zamyka się w swoim świecie, zakłada słuchawki na uszy i kieruje wzrok w telefon odcinając jakiekolwiek szanse na interakcję. Czy nie interesuje nas już drugi człowiek, a może to my mamy obawy, by pokazać swoją prawdziwą twarz? Zamykając się w wirtualnym świecie, mamy możliwość kreować go według swojego uznania, podobnie jak siebie samych. Czy naprawdę utraciliśmy umiejętność rozmowy z drugą osobą, nasze reakcje w wirtualnym świecie obrazują emotikonki, a język ubożeje? Marta i Maciek (czy zbieżność imion jest przypadkowa?) są światełkiem nadziei w tym kreowanym przez autora, zatraconym w iluzji, świecie, stroniącym od emocji, kontaktu, słowa. Każde z nich odczuwa potrzebę, by coś zmienić, by odnaleźć w życiu sens. Czy bezpośrednia rozmowa im to umożliwi? Zwykła konwersacja twarzą w twarz urasta do rangi wydarzenia tak niezwykłego, że warto jej poświęcić powieść? Patrząc na kierunek, w którym zmierza świat, z pewnością tak.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2021 o godz 04:49 przez: Karolina
Maciej Lasota „Bezczłowiecze” „Świat przypominał rozpędzony do granic, ultraszybki pociąg, który prędzej czy później musi się wykoleić, gdyż napędzają go wyłącznie nihilistyczne pragnienia pasażerów, stale chcących lepiej, więcej i szybciej, bez względu na konsekwencje.” '(...) niech pan ze mną porozmawia...' Dziennikarz Maciek, który w świecie wirtualnym czuje się jak ryba w wodzie niespodziewanie wyrusza na tajemnicze spotkanie. Marta, kobieta, która przekonała się, co to znaczy próżność. Oboje zmierzą się z rzeczywistością. Wspólne tragedie złączą ich siły w wypowiadanych słowach... Relacja, kontakt, rozmowa. Najprostszą i wygodną formą komunikacji w dzisiejszych czasach jest telefon, smartfon, laptop, tablet. Wszystko to, co łączy się z siecią. Czy potrafimy jeszcze komunikować się z drugim człowiekiem twarzą w twarz? „Uważam bowiem, że jako ludzie na własną prośbę pogrzebaliśmy swoją wyjątkowość, a nade wszystko ograbiliśmy się z radości, jaką od wieków niósł kontakt z drugim człowiekiem. Mówiąc krócej: żyjemy w odhumanizowanym albo zdehumanizowanym świecie, gdzie zamiast Słowa rządzi Pustosłowie.” Świetne, czysto poetyckie ukazanie świata aktualnego, który rozpada się bez kontaktu międzyludzkiego. O tym, jak najnowsze technologie pochłonęły bez reszty człowieczeństwo. Urzekająca, refleksyjna i wartościowa lektura! „Teraz zrozumiała, że na przestrzeni lat z premedytacją ukrywała własne ja za szeregiem masek, dzięki którym miała być lepsza w oczach innych.” A Wy, ile czasu spędzacie w internecie? 🤔
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-10-2021 o godz 14:06 przez: Agata
Czuliście kiedyś, że nie jesteście „sobą”, że życie ucieka Wam między palcami i próbujecie je łapać jak tylko się da ale nie jesteście w stanie? Ta książka jest odzwierciedleniem naszego życia, tego jak przyspiesza i często nie możemy dotrzymać mu tempa. Jest to spowodowane rozwojem różnych technologii, komunikujemy się w większości za pośrednictwem social mediów, już nawet nie wspominając o tym, że przy poznawaniu nowych ludzi nie prosi się już o numer telefonu, tylko o Facebooka, Instagrama, Twittera oraz wiele innych aplikacji, które teoretycznie powinny pomóc nam w komunikacji a jedyne co robią to ją zaburzają. Tak bardzo zaangażowaliśmy się w „życie” internetowe, często nawet nie swoje tylko innych osób, że zapominamy jak ważna jest rozmowa z drugim człowiekiem. Chodzi o rozmowę w cztery oczy, przy takiej człowiek często ukazuje swoje słabości- jest po prostu autentyczny. Natomiast w internecie wszystko wygląda pięknie, niesamowicie, wstawiamy uśmiechniętą buźkę, nawet jak nie odczuwamy w tej chwili radości. Dlaczego? Bo tego oczekują ludzie. Książka Maćka idealnie ukazuje problem w komunikacji międzyludzkiej, słabości i trudności z jakimi człowiek boryka się na co dzień. Z czystym sumieniem mogę polecić tą książkę, wprowadza ona w refleksje, które nadają życiu sens. Warto czasem zastanowić się nad sensem niektórych działań a na pewno nad relacjami, czy aby na pewno potrafimy rozmawiać. Bo relacja z drugim człowiekiem jest ważna, nadaje sens życiu i rozwija ludzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2021 o godz 17:58 przez: Anonim
Książka pt. "Bezczłowiecze" autorstwa Macieja Lasoty, to kolejna pozycja jaką miałam okazję ostatnio przeczytać. Nie ukrywam, że bardzo zaciekawił mnie tytuł i opis książki. Główną bohaterką jest Marta, młoda kobieta, która po stracie ukochanej córeczki uświadamia sobie jak wiele w życiu ją omija. Wszelkie kontakty towarzyskie ograniczają się do komunikatorów internetowych oraz telefonu. Tak naprawdę nie pamięta jak to jest prowadzić z kimś konwersację bez pośrednictwa elektroniki. W książce opisane jest jak poszukuje drugiego człowieka, który byłby chętny do prowadzenia rozmowy. Brzmi to dość irracjonalnie, ale rzeczywistość okazuje się okrutna. Nie może odnaleźć nikogo chętnego. Zamieszcza ogłoszenie, na które odpowiada Marcin. Spotykają się i przez wiele godzin wymieniają się doświadczeniami. Autor zwraca uwagę na to, iż obecnie kontakty społeczne są mocno zaburzone. Pokazuje jak sytuacja zmierza w kierunku utracenia kontaktów międzyludzkich. Setki znajomych na portalach społecznościowych, a niejednokrotnie człowiek pozostaje sam... Osobiście zatrzymałam się na chwilę przy tej książce. Daje do myślenia i niestety muszę zgodzić się z autorem... Dodatkowo odpowiedź na wiadomość, jaką otrzymała Marta od paczki znajomych wywołała u mnie potok łez. Przeczytajcie...i biegnijcie porozmawiać z kimś ważnym dla Was. Książka jest cieniutka, ma niewiele ponad 100 stron, więc myślę, że każdy znajdzie chwilę, którą mógłby poświęcić tej książce. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2021 o godz 18:17 przez: Anonim
„Talitha kum” „[…] mam nieodparte wrażenie, że wszyscy umarliśmy. (…) Nie chodzi mi oczywiście o śmierć fizyczną, lecz o duchową, czy raczej emocjonalną” – mówi Maciek, jeden z bohaterów „Bezczłowiecza”. Umarliśmy? Czy na pewno nie ma już dla nas ratunku? Żadnej nadziei? Nie zdarzy się cud zmartwychwstania? Czy ludzkości nie uda się już otrząsnąć z „chocholego tańca”, w który wpadła, odkąd internet stał się ogólnodostępny, odkąd uczyniliśmy go naszym bożyszcze? Czy nie mamy już szans na uratowanie człowieczeństwa, na odzyskanie siebie, prawdziwych relacji? Czy nigdy już nie staniemy ze sobą twarzą w twarz, nie pokażemy swojego prawdziwego „ja”, nie przyznamy się do słabości, błędów, defektów? Czy na zawsze utraciliśmy zdolność szczerej rozmowy z drugim człowiekiem, rozmowy bez użycia łącza internetowego? Autor "Bezczłowiecza" nie pozostawia nas na szczęście w bezmiarze pesymizmu - na koniec podsuwa nam iskierkę nadziei. „Jeszcze mamy czas” - mówi Marta, jedna z bohaterek książki. Tak, jeszcze mamy czas, aby odzyskać swą wyjątkowość, odzyskać siebie, „oddalić (…) widmo śmierci”. Jeszcze nie jest za późno... Proponuję, abyśmy ratowanie ludzkości, ratowanie siebie zaczęli od przeczytania utworu Macieja Lasoty - „Bezczłowiecze”. Z serca polecam! Aneta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2021 o godz 16:31 przez: natalia włodyka
Marek. Lat 30. Dziennikarz. Marta. 175 cm wzrostu. Perłowe, proste włosy do ramion. Wyskakujące na ekranie powiadomienia pogłębiały jej poczucie próżności. Do czasu. Do czasu aż straciła córkę. Słowa, zdania, rozmowa. Emocje. Oczy. Emocje i oczy są bardzo ważne Wiemy jak tego potrzebujemy? Nie wiemy, dopóki nie doświadczymy ich braku. "Niech pan ze mną porozmawia…" usłyszał. To jak spełnienie jego pragnień. Książka którą czyta się dla przyjemności czytania. Czyta się aby została w głowie na długo. Te słowa, język, styl... Jestem kupiona, zakochana. Gdybym chciała podzielić się z wami cytatami z książki, przy których nie sposób przejść obojętnie musiałabym ją przepisać. Choć to krótka forma, zaledwie 120 stron, to zapadająca w pamięci, emocjonująca, smutna i prawdziwa. Że krótka to nie zarzut. Odpowiednia. Jest tyle ile potrzeba. Jest wszystko. O człowieczeństwie. Bezdusznym człowieczeństwie. O bezczłowieczeństwie. O pułapce medialnych znajomości. O pułapce migających ekranów. Każe się zastanawiać, myśleć, zatrzymać. Np. ktoś może nie pasować do "wszystkich". Nosi maskę? Jest dziwakiem? Może właśnie wtedy jest sobą? Pytania bez jednoznacznych odpowiedzi. Na okładce książki zapytanie "Lasota polskim Coelho?" Być może…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-11-2022 o godz 12:13 przez: Anonim
"Bezczłowiecze" Maciej Lasota, wyd. Papierowy Motyl Zatrzymaj się na chwilę i zastanów się ile czasu spędzasz w sieci...ile czasu scrollujesz Facebook, Instagram i inne...ile omija Cię z życia... Byłabym hipokrytką twierdząc, że ja tego nie robię, bo robię i jestem tego świadoma. I świadoma byłam już wcześniej. Ale tragiczna historia poruszona w tej książce jeszcze bardziej mnie uświadomiła jaki błąd popełniam. Więcej rozmawiamy z bliskimi i dalszymi osobami w naszym życiu za pomocą komunikatorów niż twarzą w twarz. Bardziej wzorujemy się na innych oglądając ich życie z portali. Bardziej lub mniej świadomie. Stajemy się społeczeństwem wypranym, wymoczonym i wywirowanym przez cyberprzestrzeń. Czas, żeby to zmienić. Ta książka nie jest dla każdego. Ta książka to filozoficzny kontekst czasów obecnych. Pigułka prozy życia. Napisana językiem literackim, nie powrzechnym, zarazem o tak ciekawej treści, że nie sposób odłożyć. Spleciony losy dwójki bohaterów opisane na lekko ponad stu dwudziestu stronach. Bez zbędnych wstępów, dialogów czy opisów. Konkrety filozoficznych rozważań z fabułą w tle.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2022 o godz 19:28 przez: Czytajka93
"Bezczłowiecze" autorstwa Macieja Lasoty to książka wyjątkowo na czasie dotyczy większości z nas, biorących udział w świecie wirtualnym, co raz bardziej samotnych w "tłumie ". Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Papierowy Motyl "... Otoczeni setkami znajomych w mediach społecznościowych nie zauważamy, że de facto jesteśmy sami..." On - Maciek trzydziesto kilkulatek niepełnosprawny od urodzenia pracujący jako dziennikarz, traktujący ten zawód z mało spotykaną już teraz uczciwością i powołaniem. Ona - Marta żyjąca w traumie po stracie ukochanej córeczki, nie mogąca zaakceptować otaczającej rzeczywistości, zawiedziona i rozczarowana ludźmi, których uważała dotąd za przyjaciół. Wątpiąca coraz bardziej iż możliwa jest szczera i uczciwa rozmowa dwojga ludzi twarzą w twarz. Razem Ona i On, dwoje obcych sobie ludzi, wyznających podobne wartości czy mają szansę, aby to ich połączyło i stało się początkiem... Książka daje nadzieję, że nie zatracimy się w świecie wirtualnym i mamy szansę realnie być szczęśliwi, ale wszystko zależy od nas. "Bezczłowiecze" może być lekarstwem bez recepty. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2021 o godz 21:14 przez: anonymous
Zaczynając tą książkę nie myślałam, iż taka mała ilość stron przekaże tak dużo. Jej zadziwiający urok bije od pierwszych kartek, a zawarcie tak oczywistych tematów, przejmowania elektroniki nad normalność jej uźytkowania. Surealizm teraźniejszego życia, a jednak ukazana bezduszność i znieczulicy. Autor wyznacza pewien kanon tak zrozumiałego, jednak kunsztownego pióra. Tekst wydaje się nader, przystępny wnikliwy i mętalny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Biel kości
4.2/5
36,38 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hej, dziewczyno!
0/5
26,26 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Radosna książka Opracowanie zbiorowe
4.7/5
27,72 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Spadaj, nadwago!
4.5/5
23,34 zł
32,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Pieśń o Nechjo
4.7/5
28,38 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapach malin
3.6/5
27,72 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Białe noce
0/5
27,72 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Prezydentka
4/5
27,72 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Ciało obce
3.7/5
20,42 zł
28,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Antarabhawa
5/5
30,72 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Okno
5/5
21,99 zł
25,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Za zakrętem
5/5
27,27 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Odwet
5/5
29,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pięć
5/5
23,10 zł
30,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego