Bez pożegnania (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (taniej o 11 %)
0zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Sheridan Mia Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Sheridan Mia Książki | okładka miękka
39,90 zł
asb nad tabami
Sheridan Mia Książki | okładka miękka
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Byli braćmi – bliźniakami – i choć kochałam obu, moje serce należało tylko do jednego z nich.

Lia Del Valle kochała Prestona Sawyera właściwie od zawsze. Córka ubogiej imigrantki z Meksyku, najmującej się do pracy na farmie, wychowała się w Dolinie Kalifornijskiej jako wyrzutek, mając za dom maleńki dawny budynek gospodarczy. Ale jej serce odnalazło wolność na bezkresnych polach farmy Sawyerów i w towarzystwie chłopców, którzy stali się jej jedynymi przyjaciółmi.

Preston wzdychał do Lii, odkąd był nastolatkiem. Ale przed uczynieniem pierwszego kroku powstrzymywała go złożona obietnica. Aż do pewnego skwarnego letniego wieczoru, kiedy połączyły się ich światy – i ciała. Zainicjowało to ciąg wydarzeń, który już na zawsze miał zmienić ich życie.

Lia wraca właśnie do miasteczka po tym, jak zniknęła bez śladu na długich sześć miesięcy. Jest pełna determinacji, aby odzyskać swoje serce, życie i dziecko – syna, który przyszedł na świat jako owoc namiętności, miłości i dojrzewającego latami pragnienia.

Preston radzi sobie z ciężką pracą na farmie i z wychowywaniem ukochanego synka, ale nie jest pewien, czy raz jeszcze poradzi sobie z uczuciem do Lii. I możliwe, że wcale nie ma ochoty próbować. Czy duma i gorycz powstrzymają go przed sięgnięciem po to, czego zawsze pragnął?

Jak naprawić to, co zostało nieodwracalnie zniszczone? Jak wybaczyć niewybaczalne? Jak zrozumieć, że prawdziwy honor bierze się nie ze słów ani z okoliczności, ale z głębi serca, gdzie kryje się prawda? Jak uporać się z dawnymi ranami i odkryć, że zdarza się taka miłość, która jest równie stała i niezmienna jak rodząca plony ziemia?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Bez pożegnania
Autor: Sheridan Mia
Tłumaczenie: Wiśniewska Monika
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-02-28
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 135 x 30 x 215
Indeks: 25138733
 
średnia 4,4
5
23
4
10
3
4
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
3/5
23-01-2019 o godz 22:13 rudablondynkarecenzuje dodał recenzję:
Lia i Preston znają się od dziecka i czują do siebie chemie. Jednak po urodzeniu dziecka Lia znika, zostawiając Prestona samego. Czy po powrocie dziewczyny Preston jej wybaczy? Czy zaufają sobie ponownie?  Jak uwielbiam książki autorki, tak na tej książce się zawiodłam. Jest to historia dwójki bohaterów, której losy od dzieciństwa są splątane. Dopiero rodzinna tragedia doprowadza do ich rozpadu, który dla obojga jest bolesny. Jednak pomimo tego bohaterowie walczą dalej o swoje dobro.  Moim zdaniem autorka miała ciekawy pomysł, ale nie wybrnęła z tego dobrze. Gdyby bardziej skupiła się na akcji, w której znajdują się bohaterowie zamiast na ogromnych opisach to wtedy miała by ona ciekawszą fabułę. Jak dla mnie za mało odczuwa się emocji, które targają bohaterami. Książka jest bardzo rozległa i ciężka w czytaniu, dlatego też według mnie nie jest warta sięgnięcia.  Moja ocena: 5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2018 o godz 11:45 Jowita Florek dodał recenzję:
Kolejna super książka z pod pióra Mii! Polecam, historia pięknie opisana, kobieta ma talent !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2018 o godz 19:31 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
„Bez pożegnania”, to kolejna książka napisana przez Mię Sheridan. Osobiście strasznie kocham jej książki i bez żadnego zastanowienia, gdy się tylko o niej dowiedziałam, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Wiem na co stać autorkę, a opowieści, które przez jej twórczość przepływają, nie raz powodowały, że się w nich zatapiałam i wraz z bohaterami nią żyłam, kibicując im bez reszty, aby im się udało. Jednak w tej części miałam wrażenie, że autorka nie pokazała swojego całego wachlarzu umiejętności, jaki posiada, to sprawia, że nie za bardzo jak mam się odnieść do niej i określić jej mianem idealnej, ot, dostajemy historie, którą się przyjemnie czyta podczas wieczoru i na pewno nie będzie to stracony czas. Mam wrażenie, że autorka z jakiegoś powodu nie mogła rozwinąć tematu do końca, tak jak chciała, może jest w jakiś sposób wypalona ciągłym pisaniem, a może to gorszy okres w jej twórczości? Kto wie? Ale na pewno nie można jej spisać na straty, jest to dalej historia, którą miło się śledzi, lekkie i przyjemne pióro pisarki pozwala czytać stronę za stroną z wielką przyjemnością, co przyczynia się, że nie raz, złapałam się na tym, że przeczytałam już tak wiele. Jednak co do samej fabuły, głównym elementem całej opowieści są bliźniacy, którzy są bezgranicznie zakochani w jednej dziewczynie od małego. Od zawsze się razem bawili, dojrzewali, jednak jeden z nich był tym pierwszym, który zdobył jej serce. Pomimo tego wiele niepowodzeń i komplikacji w życiu sprawiło, że ich drogi się rozeszły na kilkanaście miesięcy, aż dziewczyna postanawia wrócić do miasteczka. Jak teraz losy się potoczą? To już zostawiam wam, byście wraz z bohaterami mogli poznać dalszy ciąg ich historii. Zaś ja sama od siebie mogę tylko jeszcze dodać, że ogromnie wam ją polecam, tak jak mówiłam, jest warta, by ją przeczytać i przy niej spędzić kilka ze swoich wieczorów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2018 o godz 13:08 InezStanley dodał recenzję:
Tajemnice dzielone na dwoje. Byli braćmi – bliźniakami – i choć kochałam obu, to moje serce należało tylko do jednego z nich. „Bardzo trudno znaleźć szczęście, kiedy człowiek czuje, że nigdzie nie ma swojego miejsca.” Mia Sheridan to jedna z moich ulubionych autorek. Bez reszty zauroczyła mnie serią o Eden i Calderze (zapamiętałam imiona, a to coś znaczy), ale pozostałe jej książki też dały mi wiele wspaniałych chwil spędzonych na lekturze. W "Bez pożegnania" szukałam także tego samego uczucia, które obejmowało mnie podczas czytania poprzedniczek - czy je znalazłam? Uwielbiam jej piękne historie miłosne i choć może niektóre są lekko przesłodzone, to sądzę, że naprawdę niesamowite jest to, jak takie romansidła działają na wyobraźnię. Właściwie nie tylko na wyobraźnię, ponieważ książka "Bez pożegnania" uświadomiła mi także bardzo wiele prostych, uniwersalnych prawd dotyczących życia praktycznie każdego człowieka, zwłaszcza kobiety i matki. Mia Sheridan ma niewątpliwy talent do budowania klimatu. Chociaż człowiek już na początku wie jak to się skończy, to jednak przeżywałam to całą sobą. Tutaj mamy kilka poważniejszych problemów, zasygnalizowanych bo nie uważam mimo wszystko, że są wyczerpane, kompleksowo omówione. Mamy z jednej strony biedną dziewczynkę, córkę imigrantki, która przyszła na świat w tragicznych okolicznościach, z tego powodu matka Lii, nie okazuje jej miłości, wręcz przeciwnie, stale przypomina jej o tym, jakie zło stało za jej urodzeniem. Dziewczynka pozbawiona jest miłości, wsparcia, później, zmagać się będzie z ciężką depresją, z poczuciem osamotnienia, to przerośnie niemalże każdego, nie tylko kobietę tuż po porodzie. Nie umiałam się również oprzeć tej miłosnej historii, lubię takie klimaty, że miłość wszystko zwycięża, że pomimo przeciwności, cierpienia ona wciąż tli się w człowieku. Wydaje mi się, że jest to świadomość, na której można się porządnie oprzeć. A Mia Sheridan pięknie o tym pisze. Zanim przechodzimy do faktycznej fabuły, najpierw autorka przybliża nam dzieciństwo Lii, Prestona i Cole'a ich dorastanie, młodość. Te gorsze i te lepsze momenty. Daje nam szansę najzwyczajniej w świecie ich poznać i zaobserwować jak się z czasem zmieniają. Dopiero potem zaczyna się fabuła z czasów teraźniejszości. I mimo że miałam momenty, w których się nieco niecierpliwiłam, bo chciałam w końcu przejść do faktycznej fabuły, to myślę, że autorka zrobiła bardzo dobrze. Dzięki temu możemy ich najzwyczajniej w świecie poznać i to nie przez fakty, które oni wyznają w rozmowie, a przez wydarzenia, które się rozegrały. Pokochałam obydwu chłopaków i sama zauważyłam, jak bardzo się różnili. Jeden jest spokojny, opanowany, ale ma złote serce,a drugi.. też ma wielkie serce, ale nie podchodzi do życia poważnie, przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Ii przyznam, że podzielam wybór Lii. A jeśli o nią chodzi... to zwyczajnie ją podziwiam. To, ile ona przeszła, ale jak silna pozostała, jest warte podziwu. Może w pewnym momencie się odsunęła, ale nie winię jej za to. Wróciła silniejsza. Jak każdy z nas, jest tylko człowiekiem, a każdy ma swoje granice. Dotychczas moim faworytem, jeśli chodzi o powieści Sheridan było „Bez słów”. Po skończeniu zastanawiałam się, czy „Bez pożegnania” je pobiło, czy nie. Ostatecznie pierwsze miejsce pozostaje takie, jakie było, ale niewiele brakło, do tamtej mam po prostu ogromny sentyment. Faktem jest jednak, że opisywana tu książka podobała mi się bardziej, niż „Bez szans”, czy „Bez winy”, a już na pewno niż „Bez lęku”, które to lubię najmniej. Zdecydowanie polecam, zarówno miłośnikom Mii Sheridan, jak i tym, którzy jeszcze jej nie znają (choć tym drugim - „Bez słów” chyba bardziej ;P Choć z drugiej strony... wtedy możliwe, że podobnie jak ja, będziecie wszystkie książki tejże autorki do niej porównywać ;P). Na półce czeka jeszcze „Bez szans”, więc jestem ciekawa, jak wypadnie i niedługo się za to biorę ;) Bez Pożegnania jest to niesamowita historia, która porusza serce. Losy Prestona Lii w tej powieści są tak niesamowite i tak realistyczne. Od samego początku autorka nie pozwala nam się nudzić a zwłaszcza, przy Colu i Prestonie. Niektóre sceny czytałam z zapartym tchem, aby jak najszybciej dowiedzieć się jak to wszystko się potoczy i czy młodzi kochankowie wybaczą sobie popełnione przez nich błędy. W książce jest poruszane tematy straty bliskich i depresji. Ten pierwszy jest bardzo ciężki gdyż sami musimy uporać się i nikt nie może nam pomóc, lecz może tylko uśmierzyć. Jeśli chodzi o temat depresji po porodowej to temat tak bardzo życiowy. Wiele osób boryka się, lecz mając wsparcie najbliższych i pomocy specjalisty można zniwelować skutki. Nie spodziewałam się, że autorka napiszę o takich ciężkich tematach, które powinniśmy głośno mówić. Wzruszająca książka o dwóch braciach zakochanych w jednej dziewczynie. Serce i rozsądek rzadko idą w parze. Gdy dochodzą do nich głęboko skrywane tajemnice, trudno o proste wybory. Gorąco Polecam !!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-08-2018 o godz 14:04 Miasto Książek dodał recenzję:
Bliźniacy i mała Meksykanka. Wszyscy darzyli się innym rodzajem miłości. Tylko która była ta prawdziwa i mogąca przetrwać największe burze? Preston i Cole postanawiają urządzić wyścig, który ma rozstrzygnąć, który z nich będzie mógł oficjalnie ubiegać się o jej względy. Jeden będzie żyć w blasku zwycięstwa, a drugi będzie musiał usunąć się w cień i patrzeć jak bratu się udaje. Czy wyścig wybierze właściwego chłopaka? Czy uczucia przetrwają? Jakie będą konsekwencje tego wszystkiego? Długo zbierałam się do tej powieści, ponieważ bałam się jej. Poprzednie książki autorki, które miałam szanse przeczytać, były cudowne i nie chciałam, by ta okazała się gorsza. Jednak moje przeczucia były słuszne, bo ta pozycja nie okazała się tak dobra jak sądziłam. Historia nie jest jakoś oryginalna. Dwóch chłopaków zakochuje się w nieśmiałej dziewczynie z kompleksami. Obydwoje chcą zwrócić jej uwagę. Przez wyścig jeden z nich ją traci, jednak jego uczucia nie wygasają. Mijają lata i sprawy przybierają nieoczekiwany zwrot i zaskakujące wieści. Czy młodzi bohaterowie uradzą je i przezwyciężą problemy? Muszę powiedzieć tak, bohaterowie średnio przypadli mi do gustu. Lia była na początku urocza z tym swoim wycofaniem. Jednak z czasem zaczęło to być irytujące i sprawiało, że ta postać mnie odpychała od siebie. Pod koniec książki była już lepsza, ale i tak moja ocena co do niej, jest dość średnia. Co do chłopaków, to pani Sheridan chyba chciała za bardzo poróżnić tych chłopaków. Preston był tym spokojnym, opanowanym i rozsądnym. Zaś Cole to dusza towarzystwa, pakujący się w tarapaty i chcący poznawać świat. Oczywiście bardziej polubiłam tego pierwszego, ale tutaj on też miał swoje wzloty i upadki. Rodzice bohaterów także średnio przypadli mi do gustu, jednak z różnych powodów, ponieważ matka chłopaków, chciała kontrolować ich życie pod każdym względem, za to matka Lii miała ją kompletnie w nosie i uważała za nasienie szatana. Narracja jest prowadzona przez dwie osoby i na różnych płaszczyznach czasowych. Dzięki temu poznajemy początki ich znajomości, jak to się wszystko potoczyło. I powiem Wam, że właśnie wydarzenia z przeszłości czytało mi się świetnie, ale jak nadeszła teraźniejszość, to wręcz zmuszałam się, by kontynuować czytanie. Nie mam pojęcia czym to było spowodowane, no ale cóż. Podsumowując, książka nie należy moim zdaniem do najbardziej udanych wśród innych książek tej autorki. Nie jest najgorsza, ale też nie najlepsza. Dla mnie była po prostu okey. Podejrzewam, że szybko ją przeczytacie, ale nie wniesie ona wiele nowego do Waszego życia. Łatwo przewidzieć jak wszystko się potoczy i tylko się czeka w jaki sposób do tego dojdzie. Chociaż epilog jest śmieszy! Także jeśli macie ochotę to sięgnijcie, jeśli nie, to wiele nie stracicie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2018 o godz 22:06 Anonim dodał recenzję:
https://oczymszumiakartki.wordpress.com/ Bardzo interesująca i świetnie napisana powieść, szybko się czyta i bardzo wciąga. Autorka przenosi nas do słonecznej i pięknej Doliny Kalifornijskiej. Lia uboga imigrantka, która nawet od matki nie zaznała miłości, jest osoba skrytą, na wszystko się zgadza, nie umie się obronić gdy ktoś jej dokucza. Matka nazywa ją nasieniem szatana gdyż została poczęta podczas gwałtu. Spotkania z bliźniakami dają jej radość i poczucie ukojenia. Kocha ich obu ale to Preston jest najbardziej bliski jej sercu, jednak gdy Cole zaprasza ją na randkę nie potrafi mu odmówić. Kiedy spędza namiętny wieczór z Prestonem jest pewna że odnalazła szczęście. Preston bardzo kocha Lię lecz po śmierci ojca a zaraz potem brata ucieka z bólem w pracę na farmie. Lia zostaje sama w wielkim domu z dzieckiem, nie ma się do kogo zwrócić o radę odnośnie wychowywania maleństwa. Decyduje się na drastyczny krok, zostawia swojego synka i ukochanego i znika na sześć miesięcy. Preston jest załamany jednak dopiero po powrocie dziewczyny uświadamia sobie, że on też źle postąpił. Nie pomógł jej przy dziecku, prawie wcale się do niej nie odzywał. Lia od początku pragnęła jego miłości, myślała że on tez ja kocha lecz nawet nie spali w tym samym pokoju. Wyjazd oraz poznana po powrocie nowa przyjaciółka zmieniły Lię, po rozmowie z ukochanym i wyjaśnieniu wszystkich nie porozumień próbują na nowo ułożyć sobie razem życie czy im się uda? Autorka bardzo dobrze wykreowała bohaterów, Lia skromna dziewczyna marząca o wielkiej miłości i Preston bardzo uczuciowy chłopak, Który po utracie ukochanego brata nie potrafi poradzić sobie z bólem. Bardzo ciekawa fabuła powieści, szczegółowe opisy miejsc a szczególnie farmy Prestona nadają książce wyjątkowy klimat, a opisane sceny seksu nie jednego czytelnika przyprawią o zawrót głowy i rumieniec.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-07-2018 o godz 15:57 Milena Anuszewska dodał recenzję:
Fajna książka, polecam serdecznie warta przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-06-2018 o godz 15:02 Anonim dodał recenzję:
Cudowna ksiazka !!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-06-2018 o godz 21:49 Agnieszka dodał recenzję:
Nie wiem jak do tego odnieść. Uwazam, ze autorka poległa zupelnie. Książka byle jaka, a nawet bym powiedziala 'zla' w porównaniu do poprzednich. Byc moze jest to spowodowane tym, ze autorka po 'bez slow' postawiła sobie za wysoko poprzeczkę i nie dała rady jej przeskoczyć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
31-05-2018 o godz 11:44 Elżbieta Żarek dodał recenzję:
Fajna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-05-2018 o godz 17:21 Magia słowa dodał recenzję:
Okładka jest czarno biała, z różowym dodatkiem stanowiącym tytuł powieści. Para na okładce jakoś... średnio mi się podoba. Gdzieś za nimi, w tle, widzimy Diabelskie oko (prawdopodobnie). Oczywiście pominęłam napis nad imieniem i nazwiskiem autorki "Bestsellerowa autorka "New York Timesa". Dlaczego? Ponieważ teraz wszyscy zagraniczni są bestsellerowi. I nie zwracam na to kompletnie uwagi. Grzbiet utrzymany jest w tej samej kolorystyce, więc nie mam zarzutów. Co do samego wydania również nie mam, ponieważ nie spotkałam błędów w druku, literówek. Czcionka jest duża i czyta się dzięki temu szybko, a odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Lektura ta posiada skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed urazami mechanicznymi. Na jednym z nich poczytamy co nieco o autorce oraz znajdziemy odnośniki do stron, gdzie możemy ją znaleźć, a na drugim fragment powieści. Przechodząc stopniowo do autorki, przy pierwszym podejściu do książki "Bez słów", którą mogłam przeczytać w ramach Book Touru, byłam zachwycona. Drugie podejście też było dobre, ale już nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jak za pierwszym razem. Z kolei teraz... Jak myślicie? Zachwyciła mnie? Czy wręcz przeciwnie? No dobra, nie będę trzymać Was w niepewności. Było okej. Jestem zadowolona. Może nie zauroczona i zachwycona, ale jest naprawdę dobrze. Głównie przez wzgląd na jedna postać, o której co nieco za moment napiszę. Nową powieść Mii Sheridan czytało mi się niezwykle lekko i przyjemnie. Nie napotkałam jakichkolwiek blokad podczas lektury, więc wszystko jest na plus. Myślę, że i Wy, jeśli sięgnięcie po tę książkę będziecie zadowoleni z pióra, jakim posługuje się autorka. jest przystępny i nie zawiera trudnych słów. Przyznam się jeszcze bez bicia, że w pewnym momentach było mi się ciężko oderwać. Nie mogłam rozstać się z książką ani na moment, dlatego też pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia. Za bardzo intrygowały mnie dalsze losy postaci. Dlatego też polecam tę powieść, bo pióro autorki potrafi zainteresować czytelnika, mimo oklepanego tematu, którego można nazwać... schematycznym. Dlaczego schematycznym? Otóż mamy trzy osoby. Jedna dziewczyna i bliźniacy. Oczywiście, chodzi o miłosny trójkąt. Może nie jest on tak rażący i widoczny, bo bohaterowie nie dopuszczają nas do tego, by móc mówić z pełną premedytacją, że "Tak, to był trójkąt miłosny. Ja ją kocham, on też, ja z nią chodzę, a oni mnie zdradzają". Nie jest to takie oczywiste, ale zalatuje tym schematem w książce, więc nie bądźcie zaskoczeni. Niemniej jednak uważam, że nie jest to przyczyna, do skreślenia powieści z listy do przeczytania. Ponieważ nie razi tak strikte bardzo tym schematem, a wręcz jest taka... delikatna? Nasza bohaterka zważa na to, co robi. Przynajmniej w większości chwil życia. Narracja jest tu prowadzona pod względem teraźniejszości i przeszłości oraz z punktu widzenia Lii oraz Prestona. Jak to ja, uwielbiam czytać cudze myśli, a jeśli już w jednej powieści mamy dwóch narratorów, jest lepiej niż dobrze. Jeszcze trzy osoby tez jest w porządku, ale więcej to juz źle mi się czyta. Ale przejdźmy do naszych bohaterów. Lia to biedna meksykanka, która zdaniem większości osób nie zasługuje na nic. Oczywiście nadaje się tylko do pracy, najlepiej fizycznej, za darmo i nagradzać by ją można samymi pogardami. Jednak młoda dziewczyna, bardzo piękna zyskuje sympatię dwóch chłopców, bliźniaków. Może się to wydawać oklepane, nie przeczę. Jednak naprawdę polubiłam tę dziewczynę. Wydawała mi się skromna, ale ze złotym sercem. Nie wiedziała jak żyć, bo matka nie dawała jej przykładu, dlatego też często chciała się przypodobać innym, by być lepszą... Mogłabym dużo o niej opowiadać, o tym, co ją spotkało, ale nie chcę zdradzać Wam za wiele. Bracia - Preston i Cole. Przystojniacy, a jakżeby inaczej. Lubią bawić się z ubogą meksykanką. Jednak gdy zaczynają dorastać, dziewczyna obu chłopcom zaczyna podobać się jako dziewczyna i tak wzdychają do niej oboje. Czy ich polubiłam? Hm. Cole wydawał się w porządku, chociaż jego rozrzutne życie, pod względem kobiet, nie podobało mi się. Za to Preston.... Od początku powieści moje serce biło dla niego. Wydawał się idealny i prawie taki był. Strasznie się zżyłam z nim i odczuwałam każde jedno uczucie, które przeżył on na sobie. Chwilami czułam gulę w gardle i to przytłaczające uczucie, które nie dawało mi odetchnąć. No po prostu mój kolejny, książkowy mąż. :) Reasumując chciałam pogratulować autorce wykreowania porządnych postaci oraz fantastycznego Prestona, któremu oddałam swoje serducho na ponad trzysta stron. :) "Bardzo trudno znaleźć szczęście, kiedy człowiek czuje, że nigdzie nie ma swojego miejsca." Emocje - oczywiście, że są. Chwilami chciało mi się śmiać - chociaż nie często. A momentami było mi tak potwornie smutno, głównie z powodu przeszłości Mii oraz tego, co czuł Preston. Było mi ich tak żal, że jest to aż dziwne. Trójkąt jak nic, a mi zachciało się emocjonować podczas lektury? No niestety, czasem prost
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2018 o godz 14:53 justa21 dodał recenzję:
Wszyscy jesteśmy równi? „Ludzie są równi, tylko nierówność ich dzieli” – pisał Kazimierz Przerwa-Tetmajer podejrzewając zapewne, że pomimo upływu lat niczego w kwestii tolerancji nie osiągniemy. Nawet jeśli akceptujemy odmienność, to większość z nas robi to wyłącznie wówczas, kiedy bezpośrednio ona nas nie dotyczy, kiedy nie jesteśmy zaangażowani w sprawę. Mimo iż czasy niewolnictwa już dawno minęły, wciąż uznajemy pewne nacje za gorsze, kojarząc je wyłącznie z z wyrobnictwem, nie bacząc na to, co przedstawiciele innych narodowości sobą reprezentują i jacy naprawdę są. Na Lię Del Valle, córkę ubogiej imigrantki z Meksyku, mieszkańcy miasteczka w Dolinie Kalifornijskiej wydali wyrok już dawno. Dla właścicielki posesji, w której jej matka była zatrudniana przy zbiorach truskawek, była tylko dzieckiem Meksykanki, o której pani domu wyrażała się pogardliwie, próbując jednocześnie zniechęcić synów do zabawy z nią. Dla uczniów ze szkoły była tą, po której chodzą pluskwy, przyniesione z hotelu, w którym pomagała swojej matce sprzątać. Dla matki wreszcie była dzieckiem szatana, zrodzonym z gwałtu. W rezultacie dziewczyna dorastała z poczuciem, że nie jest dość dobra, że jest tylko biedną, brudną dziewczyną mieszkającą w szopie. Jedyna odskocznią od tej szarej rzeczywistości i ciężkiego życia, były chwile zabawy z synami właścicieli ziemskich, bliźniakami – Prestonem i Cole`em Sawyerami. Oni nigdy, w przeciwieństwie do ich matki, nie dali jej odczuć, że jest od nich biedniejsza, oni nigdy nie potraktowali jej jak służącej. Przez lata pomiędzy nimi zrodziła się wyjątkowa więź, która w przypadku dziewczyny i Prestona zdawała się być czym więcej. A jednak to nie Preston, tylko Cole, zaprosił Lię na spotkanie, to Cole wymusi obietnicę, by czekała na niego, kiedy on pojedzie na studia. Lia, zdruzgotana faktem że Preston nie jest nią zainteresowany, spotyka się z jego bratem bliźniakiem licząc, że kiedyś obdarzy go miłością. Nie wie jednak, że padła ofiarą rywalizacji o prawo do siebie, że jej ukochany przegrał wyścig i – kierowany źle pojętą lojalnością – usunął się w cień. Cztery lata później, po ukończeniu studiów, Preston i Cole powracają do domu, choć powodem jest śmierć ich ojca, przyspieszona jeszcze suszą i trudną sytuacją farmy. Lia, jak obiecała, wiernie czeka. Skończyła szkołę z dobrymi wynikami, nie stać ją jednak na studia, zaś praca w naleśnikarni wydaje się być jedyną perspektywą. Cole chce ją wyrwać z tego świata, jednak przeznaczenie daje o sobie znać – istniejące od lat napięcie pomiędzy Lią i Prestonem znajduje ujście w zbliżeniu ich ciał, a poryw namiętności skutkuje ciążą dziewczyny. Ciążą naznaczoną cierpieniem, bowiem Cole dowiedziawszy się o zdradzie brata, wsiada na motocykl i ginie w wypadku. Przytłoczony bólem i poczuciem podwójnej straty Preston przygarnia dziewczynę pod swój dach, jednak nie jest w stanie otoczyć jej czułością, jakiej dziewczyna potrzebuje i na jaką zasługuje. Walcząc o utrzymanie farmy nie dostrzega tego, jak Lia źle czuje się w jego domu, jak traktowana jest przez jego matkę, jak bardzo ciężko jej opiekować się samodzielnie dzieckiem. Kiedy doprowadzona do ostateczności dziewczyna znika, pozostawiając synka pod opieką Prestona, całe miasteczko wydaje na nią wyrok. Piętno złej matki ciąży na niej nawet pół roku później, kiedy wraca stęskniona za dzieckiem. Preston jest przekonany, że już nigdy nie będzie w stanie jej wybaczyć, jednak społeczny ostracyzm, z jakim dziewczyna się spotyka, zaskakuje nawet jego. Jak zakończy się ta wyjątkowa opowieść? Przekonamy się dzięki lekturze wspaniałej książki, która porusza wiele ważnych społecznie tematów, a przy tym jest porywającą historią trudnej miłości. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Edipresse opowieść pt. „Bez pożegnania” tylko zwodzi nas swoją lekkością, bowiem Mia Sheridan dotknęła w niej kwestii rasowej segregacji, sytuacji emigrantów starających się stworzyć w obcym kraju siebie na nowo. Mamy tu również portret społeczeństwa, które czuje się lepsze tylko dlatego, że urodziło się w danym miejscu i czasie. Mamy wreszcie historię o miłości i zdradzie, samotności wśród ludzi i przebaczeniu. Historię, której nigdy nie zapomnimy… Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-05-2018 o godz 14:20 anonymous dodał recenzję:
Wspaniała książka, która poruszy serce każdego czytelnika....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-04-2018 o godz 12:46 lolly dodał recenzję:
Cały problem w tej książce leży w niewypowiedzianych słowach, uczuciach, kłamstwach, strachu i milczeniu. To one spowodowały szereg sytuacji, w których znaleźli się bohaterowie. Ona trzymająca się na uboczu, jako biedna nastolatka, której matka codziennie przypominała, że jest dzieckiem szatana. Dziewczyna mająca tylko dwóch przyjaciół - Cola i Prestona, bliźniaków z farmy, na której lata temu mieszkała z matką pracującą tam. Mimo, że kochała ich obu, to tylko jeden w pełni skradł jej serce. To książka, która idealne obrazuje nieszczery świat. Bo wystarczyło wyznać prawdę, zwierzyć się i zawalczyć, a wszystko potoczyłoby się inaczej. "Bez pożegnania" rozpoczyna się dość mocnym prologiem i po przeczytaniu go pomyślałam, że absolutnie nienawidzę głównej bohaterki. Następnie przenosimy się do przeszłości, do lat dziecięcych, a potem nastoletnich, dzięki czemu autorka chciała bliżej nakreślić czytelnikom życie bohaterów i ich relacje. Wówczas zapomniałam o prologu, a bohaterowie po troszeczku zyskiwali moją sympatię. Aż w końcu dochodzimy do teraźniejszości i w moim odczuciu akcja obumiera. Mam na myśli to, że autorka postanowiła przystopować i złagodzić sytuację, co nie powinno mieć miejsca, bo bohaterka za to co zrobiła zasługuje na trzymanie ją na dystans. Z drugiej jednak strony wciąż poznajemy nowe fakty, urywki czasu, który wpłynął na jej decyzję i ja osobiście zaczynałam ją rozumieć w pewnym stopniu. Lia to bohaterka, która nie została nauczona miłości, nie doznała ciepła rodzinnego i nie miała skąd brać przykładów. Ona aż się prosiła o odrobinę czułości. Dlatego też trochę "usprawiedliwiam" jej decyzję, choć nie popieram, bo znów - tu była potrzebna rozmowa, a inaczej by się to skończyło. Preston natomiast podobnie jak Lia mnie zawiódł, biorąc pod uwagę wspomnienia z przeszłości, bo też nie wykazał pomocy. Oboje więc są winni. Jeśli chcecie wiedzieć czego, musicie sami przeczytać i się przekonać. "W jej pięknych oczach ujrzałem swoją przeszłość i przyszłość. Niezwykłą, silną kobietę, która miała odwagę wrócić do mnie. Widziałem miłość i dom." Plusem niewątpliwie jest narracja pierwszoosobowa naprzemienna, bo w tej historii koniecznością było poznanie myśli i uczuć obojga bohaterów. Minusem natomiast to, że zabrakło kilka rozdziałów, kilka wyjaśnień tego, co działo się między przeszłością a teraźniejszością, szczególnie, że te rozdziały powinny być kluczowe. Mia Sheridan ma to do siebie, że w jej książkach momentami jest zbyt ckliwo i tu również tak było, głównie pod koniec. Nie uważam tego jednak za minus. "Bez pożegnania" wywołała we mnie masę emocji i przeżywałam każdą sytuację wraz z bohaterami. Ujęła mnie w jakiś sposób i bardzo mi się podobała. Może dlatego, że autorka nie skupiła się wyłącznie na uczuciu między bohaterami, a poruszyła wiele bardzo ważnych kwestii życiowych. Między innymi macierzyństwo, depresja, odtrącenie, żałoba, braterstwo i honor. Według mnie to piękna książka i jak najbardziej polecam fanom autorki, jak i tym, którzy jeszcze jak dotąd nie mieli okazji zapoznać się z jej piórem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-04-2018 o godz 16:30 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
"Bez pożegnania" to historia pozornie lekka i prosta, lecz w rzeczywistości dużo bardziej skomplikowana, niełatwa, a ponadto skłaniająca do refleksji. Nie jest to taki cukierkowy romans, jak mogłoby się wydawać. Książka pokazuje nam życie na farmie, trochę sielskie, lecz w znacznej mierze przepełnione ciężką pracą. Autorka dużo uwagi poświęca imigrantom, często pracującym w polu za niewielkie pieniądze, żyjącym w ubóstwie i cierpiącym z powodu nietolerancji otoczenia. W fabule przewija się mnóstwo scen, obrazujących okrucieństwo i podłość, wymierzone w imigrantów, a także sytuacji, w których traktowani są oni niby grzecznie, lecz z góry, jak ludzie niższej kategorii. Książka jest przemyślana i bardzo wciągająca. Zaskakująca, słodko-gorzka, a do tego z wyraźnym przesłaniem. Autorka porusza wiele aktualnych problemów i skłania do zastanowienia się nad tym, czy właściwe traktujemy innych ludzi. W powieści przewijają się kwestie dotyczące honorowej postawy, trudów macierzyństwa i potrzeby miłości. Jeżeli masz ochotę na wartościowy romans, nasycony namiętnością i poruszający ważne tematy, to myślę, że ten tytuł Cię zadowoli. Bez pożegnania mogę z czystym sumieniem polecić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-04-2018 o godz 20:53 ejotek dodał recenzję:
Nie znam wprawdzie całej twórczości Mii Sheridan, ale po przeczytaniu trzech powieści, polubiłam ten styl pisania na tyle, by z radością i pulsującym zaintrygowaniem oczekiwać na lekturę kolejnej książki. Pomimo zmiany wydawcy, również i ta powieść otrzymała tytuł rozpoczynający się na 'bez'. Moim absolutnym faworytem jest do tej pory 'Bez słów' - czy niniejsza powieść jej dorówna i zajmie wyjątkowe miejsce w moim sercu? Prolog Wyjechała bez słów, bez pożegnania, bez choćby listu z wyjaśnieniem... Przez pół roku nie dawała znaku życia, nie licząc się z uczuciami dwóch mężczyzn swojego życia. Dlaczego uciekła? Wyrachowanie? Choroba? Krzywda? Co takiego się musiało wydarzyć, że matka opuściła swoje maleńkie dziecko ot tak...?? Teraz wróciła... znów 'ot tak'. Tylko czy zostanie przyjęta z otwartymi ramionami? Sama na to nie liczy... Linmoor, Kalifornia Lia jest córką meksykańskiej imigrantki i żyje z poczuciem braku miłości oraz zrozumienia ze strony matki a ma to związek z momentem jej poczęcia. Mieszkają w jednoizbowej szopie śpiąc na dmuchanych materacach, co dla nastolatki jest nieustannym powodem do wstydu. Dlatego jej relacja z synami dawnych pracodawców matki - bliźniakami Cole'm i Prestonem Sawyerami - jest źle postrzegana przez ich matkę. Chłopcom nie przeszkadza status materialny Lii a one znajduje u nich zwykłą dziecięcą a potem młodzieńczą przyjaźń. Sprawy komplikują się z chwilą, gdy cała trójka zaczyna dorastać a trzy lata starsi Sawyerowie darzą czternastoletnią Lię czymś więcej niż przyjaźnią... Czy nieśmiała dziewczyna wyzna obiektowi uczuć to, co podpowiada jej serce, zanim chłopcy wyjadą na studia? Czy uczucia tak młodych ludzi mają szansę przetrzymać próbę czasu i odległości? Lia nie wiedziała nic o zakładzie. Preston nie wiedział, ile w tej sprawie było kłamstw. Cole nie znał prawdziwych uczuć brata ani Lii. Czy równanie z tyloma niewiadomymi ma szansę zostać rozwiązane? I to jeszcze w taki sposób, by wynikiem mogło być szczęście? Ogromnie poplątana historia, w której zabrakło prawdziwego początku i czasu na szczerą rozmowę. Czy dwoje tak różniących się etnicznie i finansowo ludzi ma szansę na miłość? Autorka zwróciła uwagę na kilka ważnych w naszym życiu spraw - depresja poporodowa, wczesne macierzyństwo, brak poczucia przynależności czy szans na radę od starszych i doświadczonych. Pokazała czym jest przyjaźń, miłość, ale również jak kłamstwa, oszustwa i brak wsparcia mogą zburzyć marzenia. Dużo miejsca zostało poświęcone również pozycji imigrantów, często nielegalnych, którzy przybyli do USA, by zapewnić swym rodzinom lepszy byt, jednak nie zawsze jest to takie łatwe... Odtrącani, pogardzani, ale nie lękający się ciężkiej pracy... I jeszcze ostatnia, choć nie mniej ważna kwestia - zewnętrzne podobieństwo idące w parze z wewnętrznym przeciwieństwem bliźniąt. W przypadku Sawyerów to koncertowo pokazana odmienność - spokojny i kochający rodzinną farmę Preston kontra zwariowany i marzący o przygodach z dala od domu Cole. Moim zdaniem to najsłabsza z książek Sheridan, spośród tych które miałam okazję czytać. Bardzo długo wieje nudą, nie dzieje się nic ciekawego, niektóre kwestie powtarzane są po wielokroć, tak jakby autorka nie wiedziała jak poprowadzić akcję. W usta niedojrzałych nastolatków wkładane są kwestie o wiele dla nich za poważne a Lia została pokazana jako zbyt skryta i nadto wycofana z życia, by choć słowem zająknąć się w temacie swoich uczuć. A do tego dziwne (nie chcę pisać szczegółowo, by nie zdradzić zbyt wiele) zachowania bliźniaków... Trzeba naprawdę dużej wytrwałości, by dotrzeć w tej książce do momentu, który naprawdę rozkręci dotychczasową stagnację fabuły - szkoda tylko, że to muszą być aż takie tragedie! Dopiero wtedy moje postrzeganie tej historii się zmieniło a czytanie nabrało tempa i już do końca nie mogłam się oderwać. Podsumowując - "Bez pożegnania" to powieść o poszukiwaniu lepszego życia, niedotrzymanych obietnicach, kłamstwach i śmierci bliskich osób, ale również o miłości, która dzięki staraniom obu stron i racjonalnej rozmowie ma szanse się odrodzić. Jest to historia przepełniona bólem, rozgoryczeniem, upokorzeniem, samotnością, gniewem, pożądaniem, gwałtownym seksem oraz radością. Ja nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, jednak może Was zauroczy bardziej? Wszak to opowieść o życiu, miłości i darze, jakim jest dziecko... recenzja pochodzi z mojego bloga: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-04-2018 o godz 20:12 savine dodał recenzję:
Czy jest jakaś osoba, która nie kojarzy tutaj Mii Sheridan? Jest ona idealnym połączeniem Nicholasa Sparksa i Collen Hoover. Niesamowita autorka, która zdobyła serca czytelników. Sama jestem zakochana w jej twórczości, a moja przygoda zaczęła się od książki "Bez Szans". Mocno mną wstrząsnęła i wzruszyła. Teraz nadszedł czas na książkę "Bez pożegnania".Czy było to równie owocne spotkanie? Annalia jako mała dziewczynka poznaje Prestona i Cole'a Sawyerów, od razu nawiązuje z nimi więź i się z nimi zaprzyjaźnia. Matka Lie jest imigrantką i niegdyś pracowała na farmie ojca bliźniaków. Preston i Cole może i są bliźniakami, ale nie mogli się bardziej od siebie różnić. Preston jest tym spokojniejszym i bardziej troskliwym. Cole lubi dobrą zabawę i jest duszą towarzystwa. Obydwoje troszczą się o Lie, ale to Preston w skrycie od dawna, czuje do niej coś głębszego i nie zdaje sobie sprawy, że Annalia odwzajemnia jego uczucia. Dopiero po kilku latach wyjawiają wszystko co im leży na sercu i można by było pomyśleć, że dobry początek do tego by mogli żyć długo i szczęśliwie. Wtedy jednak następuje ciąg nieprzyjemnych zdarzeń, które zmienią wszystko. Kilkanaście miesięcy później Lia bez pożegnania opuszcza miasto i zostawia Prestona oraz ich maleńkie dziecko. Po pół roku powraca i chce wszystko naprawić. Jak zareaguje Preston? Czy dowie się dlaczego Annalia wyjechała? Książka jest opisana z perspektywy obydwóch bohaterów. Przedstawia ona wydarzenia, które miały miejsce wcześniej oraz te w teraźniejszości. Ja może zacznę wam od przedstawienia bohaterów. Annalia - dziewczyna, która wywołuje w czytelniku różne emocje - są osoby, które ją lubią, a które potępiają jej zachowanie. Jest w końcu matką, która zostawiła własne dziecko, ale jaki miała powód? Przy pierwszych stronach sama ją zlinczowałam za to co zrobiła, dopiero później, kiedy wszystko wyjaśnia, zaczynam rozumieć jej postępowanie. Czy popieram je w stu procentach? Nie. Myślę, że jej sytuację można by było rozwiązać na różne sposoby, choćby rozmową. Chociaż ciężko wczuć mi się w kobietę, która urodziła dziecko, bo sama tego nie przeżyłam. Nie wiem co ona odczuwa w tamtym momencie, jakie obawy się w niej rodzą, ale na pewno każdy przeżywa to na swój własny sposób. Podobała mi się jej zmiana, kiedy już wróciła do miasta. Była dużo silniejsza, zdeterminowana, a wszystkie ciosy brała na klatę, chociaż mogła pokazać trochę pazurków. W wieku nastoletnim jej postać mnie odrobinę irytowała. Taka niezdecydowana i nieporadna. Preston to taki cud chłopak, niemal idealny. Lubiłam jego postać. Lojalny, wierny, ciężko pracuje, jest niesamowitym ojcem i bezgranicznie kocha Lie. Myślę, że sama książka poruszała nie jeden, a kilka istotnych kwestii, m.in. macierzyństwo w młodym wieku albo imigrację. No ale tak, najważniejszym wątkiem była miłość Prestona i Annalii. Bardzo piękna, porywająca i emocjonalna. Jestem zakochana w tej pozycji, nie mogłam się od niej oderwać. To nie jest łatwa historia, ale tym właśnie są książki Mii - są życiowe i prawdziwe. Wprost jest pokazane, że życie jest krótkie i że wcale nie jest takie kolorowe, a na wszystko trzeba sobie zapracować. Skomplikowana i łamiąca serce fabuła daje czytelnikowi szansę przeżywania wszystkiego razem z bohaterami. Mia ani przez moment mnie nie zawiodła. "Bez pożegnania" to wyjątkowa historia opowiadająca po prostu o życiu. Ma niesamowite przesłanie. Spodoba się ona zwłaszcza osobom, które lubią czytać książki o drugiej szansie. http://slowamiksiazek.blogspot.com/2018/04/bez-pozegnania-mia-sheridan.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-04-2018 o godz 17:00 mala5317 dodał recenzję:
Nie spotkałam jeszcze do tej pory książki tej autorki która by mi się nie podobała. Potrafi ona tak ładnie opisywać uczucia i wyrażać emocje że ciężko nawet odkładać daną pozycję przed przeczytaniem. Jej książki niosą ze sobą jakieś głębsze przesłanie i chyba każda do tej pory przeczytana przeze mnie poruszała dość ciężkie tematy. Ponadto ciekawym zabiegiem jest dobór okładek (przynajmniej te wydane w wersji polskiej) i zarazem tytułów książek. Tytuły sugerują o ciągłości serii, natomiast każda książka to zupełnie inni bohaterowie, inne światy i przede wszystkim inne problemy w nich poruszane. Tutaj główną bohaterką jest Lia Del Valle, córka bardzo biednej Meksykanki która dorabia sobie jako pomoc przy zbieraniu truskawek. Matka Lii przekraczając nielegalnie granice z mężem została napadnięta i zgwałcona. Jej męża zabito a na świat w wyniku zbrodni przyszła Lia. Przez całe dzieciństwo Lia traktowana jest przez matkę jako dziecko szatana. Mieszkając z nią w dawnym budynku gospodarczym nie zaznaje ani odrobiny matczynej miłości. W tym pomieszczeniu czuje się jak w więzieniu i jedynej wolności doświadcza na sąsiedniej farmie w towarzystwie dwóch przystojnych bliźniaków. Choć pochodzą z różnych warstw społecznych rodzi się między nimi przyjaźń i zrozumienie. Razem spędzają wiele czasu tworząc trójkę dość zgranych przyjaciół. Książka podzielona jest na kilka najważniejszych etapów zarówno w życiu Lii jak i Prestona, jednego z bliźniaków. Pewne sytuacje poznajemy zarówno z perspektywy jej jak i jego, co jest bardzo ciekawym zabiegiem. Powielę się już któryś z kolei raz pisząc że pozwala to czytelnikowi zmierzyć się z dwiema stronami i tym samym mieć szerszy obraz sytuacyjny. Przeskakiwanie natomiast co kilka lat w czasie daje nam możliwość obserwowania dojrzewania bohaterów. Autorka nie ułatwia nam zrozumienia motywów szczególnie naszej głównej bohaterki, którą poznajemy w czasie teraźniejszym i wiemy tyle że zostawiła synka na sześć miesięcy z ojcem i wraca by go odzyskać. Po czym za chwilę przeskakujemy w przeszłość gdzie nasi główni bohaterowie dopiero co się poznali. A żeby poznać motyw ucieczki Lii i zrozumienie czym się kierowała zostawiając synka będziemy musieli bardzo długo czekać. A uwierzcie mi bardzo ciężko będzie mi się po tym początku do niej przekonać, gdyż nie wyobrażam sobie zostawienie przez matkę swego dziecka. Nie potrafiłam wydedukować co też musiało ją do tego skłonić. Niewątpliwie Preston wykazał się dużą odpowiedzialnością. Przynajmniej tak myślałam na początku. Autorka bardzo fajnie i realistycznie ujęła jego rozterki młodzieńcze i zmagania się ze złożoną obietnicą braterską. Mocno mu kibicowałam. Ważne jest jakimi w życiu kierujemy się zasadami. To nas w pewien sposób definiuje jako człowieka. A on kodeks braterski dość kategorycznie przestrzegał. Czy duma i gorycz powstrzymają go przed sięgnięciem po to, czego zawsze pragnął? Preston i Lia są postaciami nieidealnymi. Nie są krystalicznie biali. Popełniają błędy i potrafią się do tego przyznać. Każde z nich z osobna zmaga się ze swymi wewnętrznymi demonami i tylko pełne zaufanie i otwarcie się na drugiego człowieka sprawi że naprawią coś, co wydawało by się nie do naprawienia. Ta książka wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć nawet po kilku dniach od przeczytania. Ale tak jest z większością pozycji pani Mii Sheridan, więc raczej was nie zaskoczyłam tym stwierdzeniem. W książce obok miłości i pożądania znajdziemy również kwestię dyskryminacji rasowej, biedy i ubóstwa, złych życiowych wyborów i depresji poporodowej. A choć by się wydawało że tematyka dwóch braci zakochanych w jednej dziewczynie jest już oklepana, to tutaj autorka świetnie z tego wybrnęła zaskakując mnie tym samym. Mogłabym wam jeszcze kilka ciekawych sekrecików zdradzić, tylko zdecydowanie większą przyjemność sprawi wam jak same się przekonacie sięgając po nią. Polecam wam gorąco i życzę miłej lektury. 1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Bez słów" Mia Sheridan 2. P O L E C A N E K O B I E T O M : WBREW ZASADOM Samantha Young 3. P O L E C A N E K O B I E T O M : OSTATNIA SZANSA Samantha Young 4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Wszystkie odcienie pożądania" Samantha Young 5. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Sztuka Uwodzenia" Samantha Young 6. P O L E C A N E K O B I E T O M : Samantha Young "Cofnąć czas" 7. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski 8. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Piekło Gabriela" Sylvain Reynard 9. P O L E C A N E K O B I E T O M : CALDER Narodziny odwagi Mia Sheridan 10. P O L E C A N E K O B I E T O M : "BEZ WINY" Mia Sheridan 11. P O L E C A N E K O B I E T O M : Samantha Young "To, co najważniejsze" 12. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Wszystko, co w tobie kocham" Samantha Young 13. P O L E C A N E K O B I E T O M : BEZ UCZUĆ Mia Sheridan
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2018 o godz 20:01 redgirlbooks dodał recenzję:
"Bez pożegnania" opowiada historię Lii i Prestona. Ona była córką nielegalnej imigrantki, a on jednym z synów bogatego plantatora. Znali się od zawsze, ale dopiero wraz z dojrzewaniem uświadomili sobie, że łączy ich coś więcej niż zwykła przyjaźń. Jednak przez lata nie było im po drodze. Aż pewnego skwarnego dnia ich ścieżki się łączą. Spędzają ze sobą wspólne, namiętne chwile, które rozpoczynają serię wydarzeń. Dochodzi do tragedii, podczas której obydwoje tracą kogoś, kogo kochali. Lia zachodzi w ciążę, a parę miesięcy później znika bez śladu. Powraca po sześciu miesiącach aby odzyskać syna i Prestona. Jednak mężczyzna nie potrafi jej zaufać. Przepełniają go gniew i żal, ale również pożądanie. Jednak duma i gorycz nie pozwalają mu jej wybaczyć. Czy będą mieli szansę sobie wszystko wytłumaczyć? Czy miłość zwycięży ze wzajemnymi pretensjami? "Bez pożegnania" to książka, która wraz z biegiem wydarzeń pokazuje czytelnikowi, że nie zawsze życie jest czarno - białe, a niektóre wybory nie przychodzą łatwo. Ta książka powinna niektórym przypomnieć, że nie każdy człowiek może mieć taką silną psychikę jak nasza, że dzieciństwo i niektóre zdarzenia potrafią przygnieść, doprowadzić do beznadziei i ostateczności, a nawet do egoistycznych czynów byle uratować siebie. Dlaczego o tym piszę? Bo po przeczytaniu pierwszych stron tej powieści, potępiłam główną bohaterkę. Nie rozumiałam jaka matka postępuje tak egoistycznie i zostawia swoje małe dziecko bez żadnego listu i wyjaśnień. Odchodząc bez pożegnania, by potem po 6 miesiącach wrócić i oczekiwać, że wszystko będzie takie jak dawniej. Pomyślałam sobie wtedy: "Serio Lia? Masz czelność po czymś takim dziwić się zmian, które spowodowałaś nie tylko w swoim życiu, ale również w życiu innych osób?" Byłam wkurzona, co sprawiło, że przez pół książki miałam mieszane uczucia, co do tej postaci. Jednak wraz zbiegiem historii, w której wychodzą na jaw pewne sprawy, nieco ją zrozumiałam. Bo miałam podobnie do niej. Mia Sheridan porusza w tej książce trudne tematy takie jak trudne dzieciństwo. Lia nie była kochana przez swoją matkę, która widziała w niej coś obrzydliwego i powód zniszczenia jej życia. Dziewczyna nie miała przyjaciół, była skryta, zamknięta na ludzi. Żyła w biedzie, której się wstydziła. Uważała, że została wciśnięta w takie kryteria. Dlatego nie robiła nic, kiedy ją poniżano. A potem? Dorosła, ale te przeżycia zostały w jej psychice. Uwierzcie mi, sama po sobie wiem, że nawet pomimo wielu lat nie da się wymazać tego, co nas łamało tyle czasu i krok po kroku niszczyło. Każdy inaczej reaguje na to, co życie mu przygotowało. Później, kiedy jej i Prestonowi udało się połączyć spadła na nich kolejna tragedia, Lia zaszła w ciąże i od tej pory została sama. Matka Prestona jej nie akceptowała i traktowała jak intruza. Mężczyzna, którego kochała był pogrążony w żałobie i w ratowaniu farmy. Nie miał dla niej wsparcia, chwili czasu na rozmowy, nie okazywał jej czułości. Lia nie miała w nikim wsparcia, nie miała nikogo komu mogłaby zwierzyć się ze swoich trosk. Była zamknięta w czterech ścianach, z dzieckiem, które kochała, ale uważała, że jej miłość nie wystarczała i, że jest złą mamą. Miała wiele obaw, strach z dnia nad dzień coraz bardziej ją ogarniał, a ona pogrążała się w ciemności. I tutaj autorka porusza kolejny ważny temat jakim jest depresja poporodowa. Ja również przez to przechodziłam. Jasne nie zostawiłam swojego dziecka, nadal nie rozumiem jak Lia mogła to zrobić, ale tak jak pisałam - każdy ma inną psychikę, która w każdej chwili można pęknąć. Chociaż można potępiać decyzję głównej bohaterki to uważam, że trzeba ją zrozumieć. Moim zdaniem między nią i Prestonem zabrakło szczerej rozmowy. Dodam jeszcze parę słów o Prestonie i powoli kończę. W większości tego typu książek męscy bohaterowie topią się w pieniądzach, są milionerami, prowadzą własne firmy albo w inny sposób zarabiają grube pieniądze. Mia Sheridan tworzy mężczyzn, którzy zarabiają na własne życie pracą swoich rąk. Jest w tym coś niezwykłego i czułego. Wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale sama szanuję ludzi, którzy pracują fizycznie. Preston oprócz tego był silny, czuły i troskliwy. Gdyby oboje nie zachowywali się dziecinnie to myślę, że już wcześniej by mieli szansę lepiej się poznać. Bo tak naprawdę pomimo tylu lat znajomości - wiedzieli o sobie tak niewiele. Mam za sobą prawie wszystkie książki Mii Sheridan, które zostały wydane w Polsce. Jest to również jedna z moich ulubionych autorek, których powieści nie mogłabym przegapić. Kiedy zobaczyłam zapowiedź "Bez pożegnania" wiedziałam jedno: MUSZĘ JĄ PRZECZYTAĆ. Nie jest to jedna z jej lepszych książek, brakowało mi w niej czegoś, ale i tak trafiła w moje serce. Poruszyła mnie, wzruszyła, ale sprawiła też, że co nieco mi przypomniała. Książkę wciągnęłam jednego dnia. Pomimo tego, że nie podobało mi się zachowanie Lii i Prestona to całokształt historii stworzony przez autorkę uważam za świetny. Jest w tej powieści nieco emocji: bólu, żalu, gniewu i poczuc
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2018 o godz 14:39 Natalia Zdziebłowska dodał recenzję:
"Moje spojrzenie prześlizgnęło się po twarzy Prestona, jego silnie zarysowanej szczęce, wyraźnych kościach policzkowych, zmysłowych ustach i poważnych niebieskich oczach. Kiedyś istniały dwie takie twarze… i kochałam je obie, każdą na swój sposób. Ale to Preston był zawsze tym jedynym. Zawsze on." To chyba najlepsza powieść tej autorki z którą miałam do czynienia. Pomimo trudnego tematu i kontrowersyjnej historii, lekturę czyta się miło i dość szybko. Po raz kolejny poddałam się urokowi pióra Pani Sheridan. Pisarka doskonale nakreśla problemy bohaterów, dodając do akcji dużo burzliwych momentów. Bardzo lubię i cenię charakterystyczne postacie, które zawsze pojawiają się u niej w powieściach. Nie da się o nich zapomnieć. W tej książce poznajemy trójkę głównych bohaterów. Lia - dziewczyna, która skradła serce bliźniaków z bogatego domu. Dziewczyna jest meksykanką z biednego domu, która zachwyca swoją urodą. We wczesnym dzieciństwie Lia poznaje Prestona i jego bliźniaka Cola. Spędza przy nich najlepsze lata młodości. Oboje z nich bardzo kochają Lię, każdy na swój sposób. Preston jest wobec niej bardzo opiekuńczy oraz ostrożny, Col zaś zawsze ją rozśmiesza i rozumie niemal bez słów. Jej serce skradł jednak Preston, który nie jest tego świadom. Pomiędzy braćmi trwa wyścig o jej serce. Wspólnie zakładają się o dziewczynę, a wygrany, będzie się z nią spotykać. To wydarzenie jest tylko początkiem zbliżających się tragedii... Naprawdę trudno jest mi powiedzieć, ile emocji kryje się w tej powieści. Trudno jest przy niej nie płakać ani się nie smucić. Lektura wydobywa z czytelnika wszelkie miłe i tragiczne uczucia. Niekiedy chce nam się śmiać, innym razem płakać. Osobiście jestem nią oczarowana. Czytanie jej zajęło mi raptownie jedno leniwe popołudnie. Bardzo się przy niej odprężyłam. Liczę, że lektura każdemu przypadnie do gustu. "Preston odkaszlnął. ‒ Myśl, że tego nie potrzebujesz . Jesteś… cóż, jesteś ładna taka, jaka jesteś. " Jeśli chodzi o bohaterów, to pokochacie ich całym sercem. Nawet występek Lii stanie się dla was zrozumiały, jak tylko poznacie prawdziwe jej intencje. W tej opowieści możemy dostrzec, że nie wszystko co widoczne na pierwszy rzut oka, jest takie w rzeczywistości. Dzięki inteligentnie napisanym rozdziałom, przez których dostrzegamy emocje Lii oraz Prestona, zauważamy wielką walkę w ich życiu. Jest to normalne odzwierciedlenie naturalnych emocji ludzi. Ta dwójka pokazuje, że życie to nie bajka... Lekturę oczywiście polecam! Doskonale było się przy niej zatracić. Jestem absolutnie pewna, że po inne książki autorki będę z wielką przyjemnością sięgać. Tworzy ona historie, które porywają serce! Lubię to po tysiąckroć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa 365 dni Lipińska Blanka
4.1/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ten dzień Lipińska Blanka
4.4/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Oszukana Stachula Magda
4.7/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mój świat na talerzu Lis Hanna
5/5
40,99 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa (Nie)zwyczajna Young Samantha
5/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szakal Shen L.J.
0/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Furia Brown Sandra
4.5/5
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa (Nie)piękność Socha Natasza
4.1/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Widzę cię Jewell Lisa
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Droga 66 Owczarski Artur
4.5/5
36,99 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Diagnoza. Osaczenie Dembowska Anna
3/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 7 dni w siódmym niebie Auler Żaneta
4.5/5
44,49 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Bez winy Sheridan Mia
4.5/5
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez złudzeń Sheridan Mia
4.3/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez szans Sheridan Mia
4.5/5
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez uczuć Sheridan Mia
4.3/5
35,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zawsze przy tobie Linde K.A.
3.9/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Obrońcy miłości Lynn Sandi
3.8/5
30,99 zł
34,80 zł
strona produktu - rekomendacje Ripped. Real. Tom 5 Evans Katy
4.5/5
34,49 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rogue. Real. Tom 4 Evans Katy
4.1/5
34,49 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Na krawędzi Wild Meredith
4.4/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dla niej wszystko Riley Alexa
4.4/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Easy Love. Tom 1 Proby Kristen
4.6/5
33,49 zł
39,80 zł
strona produktu - rekomendacje Płomienna miłość Wild Meredith
4.2/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nie dzwoń do mnie Clayton Alice
4.4/5
12,99 zł
26,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nie opuszczasz mnie Kenner J.
4.1/5
31,49 zł
37,80 zł
strona produktu - rekomendacje Collide McHugh Gail
4.4/5
17,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.