Banda niematerialnych szaleńców (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Prawdopodobnie jako jedyny na świecie masz szansę dowiedzieć się z pierwszej ręki, jak wygląda życie pozagrobowe! Nie skorzystasz z takiej okazji?

Nazywam się Danny Moon, a moi rodzice są nieprzyzwoicie bogaci.

Trzy rzeczy, które kocham: gorzka czekolada, gra w Monopoly i ciemność. Trzy rzeczy, których nienawidzę: guwernantki, nuda i jeszcze raz guwernantki.

To przez nieposłuszeństwo względem jednej z nich trafiłem do Polski, do wujostwa i pięciu kuzynek. Czułem się jak na zesłaniu… ale tylko na początku.

Któregoś dnia spotkałem tajemniczego brodacza w kapeluszu. Pewnie nie uwierzycie, kiedy wam zdradzę, że był to duch. Wkrótce razem z Anetą, najfajniejszą z moich kuzynek, stanęliśmy przeciwko niebezpiecznemu biznesmenowi, który wykorzystywał duchy do niecnych celów. Włóczyliśmy się nocą po cmentarzu, poznaliśmy agentkę wywiadu Ludwika XVI i włamaliśmy się do… A zresztą przeczytajcie sami.

"Banda niematerialnych szaleńców to pozycja obowiązkowa dla miłośników książkowych przygód. Połączenie szybkiej akcji, charyzmatycznych bohaterów, dobrego humoru i lekkiego pióra autorki tworzy niesamowitą historię nie z tego świata. Powieść Marii Krasowskiej wciąga i każe o sobie pamiętać jeszcze długo."
Urszula Słomińska, Słomka

"Sięgnij po tę książkę i daj się porwać przygodzie! A następnie błagaj Marysię o więcej, bo Banda niematerialnych szaleńców to prawdopodobnie jedna z najlepszych powieści przygodowych dla młodzieży, jaką kiedykolwiek przeczytacie. Szkoda byłoby więc marnować potencjał drzemiący w Dannym Moonie, jak dla mnie godnym następcy Percy’ego Jacksona. Gorąco polecam!"
Anita Boharewicz, Book Rewievs by Anita

"W świecie niematerialnych szaleńców beztroska miesza się z przygodą i młodzieńczymi marzeniami, tworząc niezwykle dynamiczną opowieść, która wciąga od pierwszych stron. Koniecznie musicie ją przeczytać!"
Anna Bartłomiejczyk i Marta Gajewska, Bestselerki


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Banda niematerialnych szaleńców
Autor: Krasowska Maria
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-05-09
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 25084009
 
średnia 4
5
15
4
21
3
4
2
1
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
37 recenzji
5/5
01-06-2020 o godz 22:04 Lena dodał recenzję:
555555555555555555555555555555555555555555555555555
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-04-2020 o godz 11:28 nikolay1 dodał recenzję:
Fajna książka! Polecam! Czekam na 2 część. Mam nadzieje że będzie 3, a także 4, i 10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-03-2020 o godz 08:04 Anonim dodał recenzję:
Corka zadowolona
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-02-2020 o godz 17:08 Patryk dodał recenzję:
Bardzo mi się podobało. Historia opowiedziana w łatwy sposób. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-05-2019 o godz 10:55 Anonim dodał recenzję:
Przeczytana i polecana
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-09-2018 o godz 17:48 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Muszę powiedzieć, że mimo wieku już bardziej dojrzałego, niż nie, uwielbiam czytać młodzieżówki. I dlatego też z chęcią zabrałam się za Bandę. Przygody amerykańskiego chłopca w Warszawie, bliskie spotkania z duchami, wszystko okraszone żartami gwarantowało sukces. Danny Moon to syn bogatych rodziców, którzy ze względu na rodzaj pracy często się przeprowadzają. Danny nie chodzi do szkoły, jego nauką zajmują się guwernantki, które sukcesywnie są dręczone przez chłopaka. W końcu bezradni rodzice, po odejściu kolejnej nauczycielki, postanawiają wysłać Danny'ego do rodziny w Polsce. Jak chłopak odnajdzie się w nowym środowisku? "Na świecie roi się od półgłówków, a niestety mózgu przeszczepić się nie da." Niestety nie doczytałam, że główny bohater ma tylko 14lat. I to przy czytaniu czuć. Oczywiście, sytuacje szkolne bawią w każdym wieku. Danny nie rozumie podstawowych reguł rządzadzych w szkole. Dopiero duch Czarnobrodego pomaga mu odnaleźć się w sytuacji. A spotkać ducha raczej nie łatwo, więc czytałam dalej. Zgrzyt pojawił się również przy czekoladzie. Bo kto lubi gorzką czekoladę w wieku 14lat? Oprócz zarzutów, które wynikają raczej z mojego wieku, są też plusy. Książka jest dobrze napisana, lekkim i potocznym językiem. Całość utrzymana w żartobliwym tonie, z licznymi dygresjami. Cudne jest wydanie tej książki. Litery tytułu świecą w ciemności, co jest bardzo originalnym pomysłem. Nigdy się jeszcze z takimi nie spotkałam. W środku znajdziemy piękne ornamenty przy każdym rozdziale. "Już to przemyślałam: powiemy, że idziemy na kółko z matematyki. - Co to jest kółko?" Myślę, że przygody Danny'ego przypadną do gustu raczej jego rówieśnikom, niż starszym czytelnikom. Mimo tego, jeżeli szukacie czegoś prostego i żartobliwego, warto poznać Niematerialnych Szaleńców. Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-09-2018 o godz 11:42 asalamonik dodał recenzję:
Książka powiada o nastoletnim Dannym Moonie, który lubi gorzką czekoladę i grę w Monopoly sam ze sobą, natomiast nienawidzi guwernantek. Jego rodzice są archeologami, więc chłopak cały czas zmienia miejsce zamieszkania. Nie ma stałych znajomych ani szkoły. Za każdym razem, gdy rodzice chłopaka zatrudniają guwernantkę on stara się pozbawić ją pracy. Po jednym z wybryków rodzice wysyłaj,ą go do kuzynostwa w Polsce, a on przeżywa tam niesamowite przygody. Bardzo cieszę się, że tak dobrą książkę napisała polska autorką, którą na dodatek miałam przyjemność spotkać. Wiele razy czytałam moim koleżankom i innym osobom z mojego otoczenia fragmenty, które z każdą kolejną stroną były coraz lepsze. Polecam szczególnie młodszej młodzieży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-09-2018 o godz 22:26 NathalieRoss dodał recenzję:
Blogerzy wydają książki, to dlaczego nie dać szansy i blogerom? Chociaż nie wiem, jak Maria Krasowska znajduje czas na prowadzenie kilku kanałów i do tego jeszcze pisanie. Tym bardziej podziwiam! "Banda niematerialnych szaleńców" to historia, od której nie oczekiwałam wiele. Ku mojemu zdziwieniu, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i przewróciła trochę wiary w polskich autorów. Co prawda, miałam wrażenie, że jestem trochę za stara na tę lekturę, ale i tak znalazłam w niej dużo momentów, przy których się usmiechnelam lub niemal rozesmialam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-09-2018 o godz 16:30 Anonim dodał recenzję:
Dziś po raz kolejny przeniesiemy się w alternatywny świat przedstawiony przez inną polską pisarkę. ‚Banda niematerialnych szaleńców’ to opowieść o losach Dannego Moona, który zostaje zmuszony aby wyjechać do Polski. W wyniku niespodziewanych wydarzeń zobowiązany jest wraz ze swoją kuzynką do walki przeciwko pewnemu człowiekowi, który wykorzystuje duchy do niecnych celów. Banda niematerialnych szaleńców’ to książka raczej skierowana do młodzieży, ale i dorosły znajdzie w niej coś dla siebie. Książkę czyta się szybko, łatwo i przyjemnie, a sama historia wciąga już od pierwszych stron. Autorką tej powieści jest Maria Krasowska, młoda pisarka i youtuberka. Swoją debiutancką książkę ‚Wyspa X” wydała w 2015 roku mając zaledwie 18 lat. Na Youtubie działa od 2012 roku tworząc najpierw kanał ‚Zwariowani” a następnie ‚Książki rządzą’ czy „Świat oczami Marysi”. Lubicie książki o takim charakterze?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-09-2018 o godz 00:16 Ludka dodał recenzję:
Danny Moon przeprowadza się do wujostwa do Warszawy, gdy jego rodzice, jeżdżący po całej kuli ziemskiej archeolodzy, mają dość wyszukiwania dla niego kolejnych guwernantek. Danny będzie musiał zmierzyć się z systemem polskiego szkolnictwa i męczącymi kuzynkami, przede wszystkim jednak... z bandą duchów. Które wplączą go w nie lada kabałę. Mam zasadniczy problem z tą książką. Momentami była nawet zabawna i dobrze się ją czytało. Teoretycznie powinna mi się więc podobać. Nie wiem jednak, na ile zadziałało tutaj skierowanie jej do młodszego czytelnika - ostatecznie główni bohaterowie mają raptem po kilkanaście lat - a na ile moje ogólne czepialstwo, jeśli chodzi o książki, ale po prostu ta powieść nie pozostawiła po sobie zbyt wiele dobrych wspomnień. Zacznijmy od całej kwestii duchów: jak? Dlaczego? W jaki sposób? Autorka nie odpowiada na żadne z tych pytań, kierując się tradycyjnym "Po co logika, piszę fantasy". Jeśli czekacie na wyjaśnienia, dlaczego akurat Danny i jego kuzynka widzą duchy i dlaczego akurat po jego przyjeździe do Warszawy; dlaczego ich przeciwnik planuje wykorzystać akurat duchy i do czego właściwie były mu potrzebne; jak dokładnie działały jego maszyny i wynalazki; dlaczego potrafił dotykać duchów i sprawiać, by przedmioty były dla nich materialne; nie czytajcie tej książki, bo srogo się rozczarujecie. Powieść nie odpowiada na żadne z nich. Każe czytelnikowi zgodzić się na wszystko, co pisze autorka, choćby to kompletnie nie miało sensu, a ja niestety nie mam tego w zwyczaju. Podobnie nie mogę pogodzić się z końcowymi scenami, w których - uwaga, SPOILER - główni bohaterowie walą do swoich adwersarzy z broni. Takiej prawdziwej broni palnej. Totalnie widzę, jak dwójka jedenastolatków bierze udział w strzelaninie i z zimną krwią zabija, nawet jeśli nie-ludzi. Po prostu totalnie. Ja nie wiem, czy autorka już zapomniała, jak to jest, mieć te kilkanaście lat, ale ten motyw był tak absurdalny i tak oderwany od rzeczywistości, że aż zastanawiałam się, czy na pewno czytam dobrą książkę. Generalnie motywacja bohaterów tu mocno kuleje. Ich psychika nie jest opisana zbyt głęboko, co niestety widać, gdy przychodzi do uwiarygodnienia ich postępowania - totalnie tego nie kupowałam, że ratowali świat, bo... co? Bo tak wypadało? Bo akurat oni mogli? No błagam, tak nie myślą dzieci w ich wieku. W dodatku jak na książkę dla młodszej młodzieży, nie płynie z niej absolutnie żadne przesłanie, powieść do niczego nie dąży, niczego nie udowadnia. Danny w żaden sposób się nie zmienia, zachowane zostaje status quo i w dodatku pod koniec wraca do swoich rodziców i guwernantek. Stanowczo nie tego oczekuję po tego rodzaju prozie. Dodajmy do tego jeszcze fakt, że ta książka jest okropnie przegadana, i mamy komplet. Autorka potrafiła przez kilka akapitów opisywać oczywiste sceny, wyjaśnienia, wplatać kompletnie nieistotne wątki (śniadanie Danny'ego i późniejsze ukrycie miksera) po to tylko, żeby robiły za Element Komiczny. Mocno średni, dodajmy. Ogólnie rzecz biorąc, ta książka nie jest bardzo zła, czytało się ją dobrze. Ale niestety, jak się nad nią głębiej pomyśli, to w zasadzie przestaje trzymać się kupy i nie wiadomo, po co ją napisano. Autorce można to wybaczyć, bo jest młoda i to jej debiut. Ale wydawcy? Powinni się byli bardziej postarać. Za książkę do recenzji dziękuję portalowi https://czytampierwszy.pl/.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2018 o godz 11:17 Katrina dodał recenzję:
Danny ma czternaście lat, kocha czekoladę i nienawidzi swoich guwernantek. Gdy pozbywa się kolejnej z rzędu, jego rodzice wysyłają go do rodziny mieszkającej w Warszawie. Chłopiec mieszkający wraz z ciotką, wujkiem oraz piątką kuzynek szybko odkrywa, że potrafi kontaktować się z duchami. Maria Krasowska to osoba o wielu zainteresowaniach i talentach: prowadzi dwa kanały na youtube, studiuje, tańczy, a także – jak się okazuje – pisze. „Banda niematerialnych szaleńców” to jej druga powieść i pierwsza, z którą miałam okazję się zapoznać. Muszę jednak przyznać, że choć to bardzo sympatyczna książka to do miana naprawdę dobrej jednak wiele jej brakuje. Zacznijmy może jednak od samego wydania. Osobiście uwielbiam grafikę na okładce: jest bardzo przyjemna dla oka. Wewnątrz możemy znaleźć też drobne ozdobniki przy pierwszych stronach rozdziałów, przez co książka prezentuje się naprawdę nieźle, mimo braku twardej oprawy. Z resztą, nie ma się co dziwić – SQN pod tym względem naprawdę dba o swoje tytuły. Gdy jednak zagłębimy się w treść okaże się, że niedostajemy niczego szczególnego. „Banda niematerialnych szaleńców” to przede wszystkim książka oparta na znanym wszystkim schematach, w której wprawdzie widać masę pozytywnej energii autorki, jednak poza tym po prostu niczym nie zaskakuje. Krasowska stworzyła powieść bardzo mocno przerysowaną, co z jednej strony jest dość typowe, jeśli mówimy o książkach dla tej młodszej młodzieży, ale z drugiej sprawia, że dorosły czytelnik niekoniecznie będzie czerpał taką samą radość z czytania, co osoba młodsza, albo mniej „doświadczona” literacko. Wystarczy wziąć na tapet głównego bohatera. Danny to postać, która lubi czekoladę ponad życie, podobnie jak granie w Monopoly, za to absolutnie nienawidzi guwernantek. To „cechy”, które bezustannie przewijają się przez tekst, są cały czas powtarzane, jednocześnie przysłaniając konkretne cechy charakteru chłopaka. Ponadto sama fabuła powieści jest najzwyczajniej w świecie mocno naiwna, niekoniecznie logiczna i równie przerysowana. Na przykład dowiadujemy się, że duchy, które chodzą po Ziemi to zwykle pozostałości po osobach złych do szpiku kości. Z tym, że każdy z nich jest absolutnie sympatyczny… W przeciwieństwie – rzecz jasna – do antagonisty, który nie może poszczycić się praktycznie żadną pozytywną cechą. W historii Danny’ego możemy dostrzec pewne mieszanie konwencji. Z jednej strony przez obecność duchów dostajemy książkę z gatunku fantasy. W trakcie lektury na jaw wychodzi jednak na tyle dużo technicznych elementów (oczywiście podanych w bardzo lekki i niekoniecznie sensowny sposób), że osobiście pokusiłabym się o stwierdzenie, że chwilami „Banda nieśmiertelnych szaleńców” zmierza nieco w stronę science fantasy. I choć tego typu fragmenty nie wypadają najlepiej to myślę, że mogą pokazać młodemu czytelnikowi, że fantastyka wcale nie musi być taka prosta i oczywista. Bo choć często osoby niezagłębione w ten gatunek nie mają takiej świadomości to naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, by w tekście łączyć magię z wynalazkami. Powieść jest utrzymana w komediowej konwencji. Krasowska pisze stylem lekkim i prostym, a w jej tekście nie zauważyłam jakiś szkodliwych treści. To nie jest książka, która traktuje siebie samą „na poważnie”. Mimo wszystko widać, że autorka musiała dość dobrze bawić się w trakcie pisania „Bandy niematerialnych szaleńców”. To wszystko sprawia, że książkę bardzo szybko się czyta, dzięki czemu myślę, że jako lektura dla młodszych czytelników naprawdę świetnie się sprawdzi. „Banda niematerialnych szaleńców” jest powieścią, którą na pewno będę polecać młodzieży; na pewno wypada o wiele lepiej, niż na przykład niedawno czytana przeze mnie trylogia Ruddena pt. „Rycerze pożyczonego mroku”. Nie jest to jednak uniwersalna fantastyka, którą śmiem polecać absolutnie każdemu. Najzwyczajniej w świecie jest na to zbyt naiwną pozycją.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2018 o godz 20:22 verna dodał recenzję:
Czternastoletni chłopak - Danny Moon, kocha grę w Monopoly, gorzką czekoladę oraz ciemność. Jego rodzice są archeologami, więc chłopak nie chodzi do normalnej szkoły. Jest uczony przez guwernantki, które jak dowiadujemy się już na wstępie - odchodzą bardzo szybko z powodu jego zachowania. Nie znosi ich z wielu przyczyn. Nieobliczalny Denny cały czas wymyśla jakieś psikusy. W końcu rodzice "wydają nakaz emigracji " do Polski, kraju z którego pochodzi jego matka. Od tej pory Danny uczy się co to znaczy życie z pięcioma kobietami w domu i rozpoczyna szkołę, która nie do końca wydaje się taka dobra jak twierdził. Danny poznaje jednego z duchów w zwyczajny dzień, kiedy grając w Monopoli i zajadając czekoladę wpadł niespodziewanie do pokoju. Ta sytuacja zmienia wiele w życiu czternastoletniego chłopca, zyskuje wiele znajomości, jak i wplątuje się w wyjaśnianie powodu znikania duchów z naszego świata. Oczywiście zyskał także sojuszniczkę, Anetę posiadającą ten sam dar. Fakt, że tylko ta dwójka widzi duchy ułatwia im sprawę, ale czy ta umiejętność jest aby tak dobra? "Nigdy nie zakładaj, że coś jest niemożliwe,... bo może cię to słono kosztować." Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko, mnie wciągnęła mnie już od pierwszej strony. Akcja cały czas ''płynie''. Historie Danny'ego chwilami rozbawiały mnie do łez. Tytuły rozdziałów wymyślone przez autorkę są zarówno zabawne i tajemnicze- zachęcają nas do przeczytania następnych. Historia na pozór prosta, ale dopracowana w każdym detalu. Sama idea przyjaciół zza światów, którzy mogą przenikać ściany, a z drugiej strony mają ograniczenia rozwijanej prędkości jest naprawdę ciekawa i pozwala poznać zupełnie inny kąt widzenia na postrzeganie życia po śmierci. W kwestii kreacji bohaterów, to byli oni wyraziści, ale i tu coś mi przeszkadzało, a konkretnie wujostwo Danny’ego. Tak łatwowierne, że nie potrafiłam uwierzyć. Nie czułam, żeby to była książka napisana przez około dwudziestoletnią młodą kobietę, tym bardziej polską autorkę. To po prostu bardzo dobra młodzieżówka. Lekka, prosto napisana, pełna dialogów książka z niezbyt skomplikowaną, a jednocześnie całkiem przyjazną czytelnikowi pierwszoosobową narracją. "Prawdopodobnie jako jedyny na świecie masz szansę dowiedzieć się z pierwszej ręki , jak wygląda życie pozagrobowe. Nie skorzystasz z takiej okazji?" czytampierwszy.pl .
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
16-09-2018 o godz 10:04 jakub stolarki dodał recenzję:
"Prawdopodobnie jako jedyny na świecie masz szansę dowiedzieć się z pierwszej ręki , jak wygląda życie pozagrobowe. Nie skorzystasz z takiej okazji?" Danny Moon to czternastoletni chłopak, który kocha gorzką czekoladę, grę w Monopoly oraz ciemność. Nie chodzi do normalnej szkoły, ponieważ jego rodzice są archeologami i cały czas muszą jeździć po całym świecie, aby wykonywać zlecenia. Jest uczony przez guwernantki, które jak dowiadujemy się już na wstępie- odchodzą bardzo szybko z powodu jego zachowania. Nie znosi ich z wielu przyczyn. Jednym z powodów jest: wparowywanie do domu z rana pozbawiając go snu, zmuszanie do jedzenia warzyw na śniadanie, a potem wlewanie do głowy po trochu matematyki, geografii, historii, hiszpańskiego i mnóstwa innych głupot. Zna on doskonale angielski, gdyż jego tata jest Amerykaninem. Z polskim też radzi sobie bardzo dobrze- jego mama jest Polką. Nieobliczalny Denny cały czas wymyśla jakieś psikusy. W końcu rodzice "wydają nakaz emigracji " do Polski. Na początku uważa, iż jest to najgorsza rzecz na świecie i lepsze byłyby guwernantki. Dzień przed '' wyemigrowaniem" spędził wraz z rodzicami w parku wodnym. Następnego dnia podczas lotu śniły mu się czarne zjeżdżalnie wodne. Podróż trwała cztery godziny. W Polsce czekał na niego cały komitet powitalny złożony z członków jego rodziny. Jak się okazało dostał pomieszczenie na poddaszu jako swój pokój- z czego bardzo się ucieszył. Pewnego dnia grając w Monopoly usłyszał jakiś głos mówiący: "Interesująca planszówka. Szkoda, że chłopak nie może mnie nauczyć, jak się w nią gra". Przerażony myślał, że to tylko żart wujka, lecz gdy zza starego fotela wyłonił się potężny pirat z największą i najczarniejszą brodą, jaką w życiu widział zrozumiał, iż to nie są żarty. " Ubrany był w ciemny skórzany płaszcz sięgający do kolan i wysokie buty, ważące na pewno z dziesięć kilogramów, a przy pasie przypięte miał trzy pistolety, szablę oraz zwisającą na łańcuchu czaszkę. Grozy dodawał mu blady odcień skóry" Pewnego dnia Danny po przyjściu ze szkoły odkrywa, że Pirat został uwięziony w lustrze. Postanawia wraz z kuzynką Anetą zbadać całe zajście. Odkrywają, iż wiele innych duchów z tej okolicy również zaginęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Po dokładniejszym zbadaniu sprawy dowiadują się kto stoi za tym wszystkim. Znaczy tak po części. Wiedzą, że jest nim mężczyzna w garniturze. Książka wciągnęła mnie już od pierwszej strony. Czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Akcja cały czas ''płynie''. Historie Danny'ego chwilami rozbawiały mnie do łez. Tytuły rozdziałów wymyślone przez autorkę są zarówno zabawne i tajemnicze- zachęcają nas do przeczytania następnych. Autorka wkomponowała w fabułę ciekawe teksty. Oto moje dwa ulubione cytaty: -"Nigdy nie zakładaj, że coś jest niemożliwe,... bo może cię to słono kosztować." -"Posprzątać może każdy, ale tylko geniusz potrafi panować nad chaosem" Jak rozwinie się fabuła? Kim jest mężczyzna w garniturze? Aby się tego dowiedzieć musicie przeczytać książkę którą możecie znaleźć tutaj: https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
14-09-2018 o godz 23:24 Malinka94 dodał recenzję:
Literatura dla młodzieży to taki gatunek literacki, który w ostatnich latach rozrósł się niesamowicie szybko i na szeroką skalę. Ilość wydawanych obecnie książek dla nastoletniego czytelnika jest chyba niemal porównywalna do literatury obyczajowe dla dorosłych. Ja po książki dla młodzieży sięgam bardzo często, żeby na chwilę zapomnieć o otaczającym mnie świecie. Dlatego mój ostatni wybór padł na powieść „Banda niematerialnych szaleńców” młodziutkiej autorki i zarazem youtuberki Marii Krasowskiej. Co z tego wyszło? Powieść rozpoczyna się w momencie, kiedy nastoletni Danny Moon pozbywa się swojej trzydziestej pierwszej już guwernantki, gdyż zważywszy na profesję jego rodziców, nie ma kiedy chodzić do szkoły i musi uczyć się „w trasie”. Tym razem jednak miarka się przebrała i rodzice wysyłają Danny’ego do Polski, do wujka i ciotki oraz ich pięciu córek. Nic nie wskazywałoby na to, że coś niezwykłego się wydarzy, poza szkołą przetrwania w damskim babińcu, ale dzień po przyjeździe Danny poznaje… ducha Czarnobrodego. Niezwykłe, co? Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tylko Danny go widzi. Panowie w pewien sposób nawiązują nić porozumienia, aż pewnego dnia tajemniczy osobnik popycha ducha na lustro i go tam więzi. Kim jest i co zamierza zrobić z uwięzionym duchem? Czy Danny i jego kuzynka Aneta, która również widzi duchy, rozwiążą zagadkę zniknięć innych rezydentów z zaświatów? Tajemnica! Przyznam szczerze, że kiedy zaczynałam „Bandę niematerialnych szaleńców” nie spodziewałam się zbyt wiele, bo też nie czytam oszałamiającej liczby polskiej fantastyki, toteż nie do końca wiedziałam co znajdę na kartkach powieści. Jakże wielkie było moje zdziwienie! Marysia stworzyła historię, która od początku potrafi wprowadzić w dobry nastrój za sprawą narracji Danny’ego, zaś akcja, która goni akcję to coś, co napędza tę całą machinę wydarzeń i sprawia, że nie można się oderwać od czytania! Kiedy zaczynałam ją rano w pociągu to do wieczora miałam już ponad dwieście stron za sobą, a to tylko dlatego, że niestety, nie na wszystkich zajęciach można czytać pod stolikiem ;) Historia na pozór prosta, ale dopracowana w każdym detalu jak chociażby dość pewien skomplikowany proces nadający fabule znaczenia, a którego nie zdradzę. Nie czułam, żeby to była książka napisana przez około dwudziestoletnią młodą kobietę, tym bardziej polską autorkę! Tak to już chyba mam, że chwilami nie doceniam polskich autorów, zwłaszcza tych, którzy biorą się za fantastykę i około fantastyczne tematy jak właśnie duchy. Sama idea przyjaciół zza światów, którzy mogą przenikać ściany, a z drugiej strony mają ograniczenia rozwijanej prędkości jest naprawdę ciekawa i pozwala poznać zupełnie inny kąt widzenia na postrzeganie życia po śmierci jak zaserwowała Marysia. Zastanawialiście się może kiedyś jakby to było być duchem? Bo ja trochę zaczęłam i doszłam do wniosku, że póki co moje materialne ciało mi wystarcza i będę się go trzymać jak najdłużej ;) Minusem jest ogromna naiwność wujostwa Danny’ego, bo nie wierzę, by nie połapali się, że dzieciaki coś kombinują. Ogólnie to jestem pod wielkim wrażeniem warsztatu autorki, warto przeczytać i się przekonać. Dajcie się porwać Bandzie Szaleńców na równie szalone przygody. Ahoj! ;) Książka przeczytana dzięki portalowi https://czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
09-09-2018 o godz 21:15 dodał recenzję:
Ciekawy tytuł i świecąca w ciemności okładka były dla mnie obietnicą niezwykłej przygody... Niestety dalej już było tylko gorzej. Jako trzydziestolatka uwielbiam młodzieżówki, jednak tę pozycję chciałam jak najszybciej dokończyć. Historia jest opowiedziana oczami nastoletniego chłopca, który rozwiązuje zagadkę duchów. I właśnie na tym polu wyobraźnia zaniosła autorkę daleko, jak dla mnie aż za daleko. Nieprawdopodobnie śmiesznie daleko. Czyta się szybko i... to chyba jedyna zaleta, bo w oczy rzuciło mi się kilka nieścisłości. Z żalem muszę przyznać, że trudno tu puścić wodze fantazji i odczuwać jakiekolwiek emocje. Szkoda, bo mogła być to ciekawa lektura o mrocznym zabarwieniu. Wyszło inaczej. A może tylko ja wybrzydzam?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-09-2018 o godz 22:58 Sylwia Stirmer dodał recenzję:
Bardzo dobrze się bawiłam pomimo tego że to książka dla dzieci. Mam słabość do książek o duchach .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-08-2018 o godz 09:44 Rogcu5 dodał recenzję:
Danny Moon to rozpieszczony jedynak, którego bogaci rodzice są archeologami i w związku z powyższym, chłopak zwiedza cały świat. Niesprawiedliwością wydaje mu się fakt, że musi mieć porządne wykształcenie, które otrzymuje dzięki zatrudnianym przez jego rodziców guwernantkom. Fakt, że ich nie toleruje nie usprawiedliwia podłych rzeczy i numerów, które chłopak im "wycina". Po jednej z niefortunnych sytuacji, rodzice Danny'ego postanawiają podjąć drastyczne kroki i wysyłają go do wujostwa do Polski. W Warszawie, razem z kuzynkami zaczyna uczęszczać do gimnazjum i wreszcie doceniać uroki nauki w domu. Pewnego popołudnia przez jego pokój na poddaszu przechodzi dziwny jegomość, który o dziwo, okazuje się być duchem Czarnobrodego. I tak oto Danny, chłopak który uwielbia czekoladę, Monopolly i ciemność dowiaduje się, że widzi duchy. Nie jest w tym jednak osamotniony, bo jakże cudownym trafem okazuje się, że jego kuzynka Aneta, również ma ten "dar". Jakżeby inaczej mogła potoczyć się historia, niż tylko w sposób, kiedy dwoje nastolatków dziwnym trafem wplątuje się w ogólnoświatową aferę, nie tylko na tle paranormalnym, ale również finansowym. Otóż podczas gdy tej dwójce wydaje się, że są jedyni tacy na świecie, tzn. widzą duchy i mogą z nimi rozmawiać, aczkolwiek nie mogą ich dotknąć, pojawia się pewien człowiek w czarnym garniturze, który o zgrozo, zaczyna więzić duchy w lustrach. I tak zaczyna się niezwykła przygoda Danny'ego i Anety. Kreuje się plan misji, której celem jest uwolnienie duchów z luster i zrobienie z nich sprzymierzeńców, powstrzymanie Gwiazdowskiego (czarny garnitur) przez zawładnięciem światem, no i oczywiście ujście ze wszystkiego z życiem. W trakcie swoich wycieczek po cmentarzu poznają agentkę wywiadu Ludwika XVI oraz masę innych indywiduów, którzy stają się ich sprzymierzeńcami. Książka polskiej autorki (mi dane było czytać wersję na telefon), posiada ciekawe zwroty akcji, realnie wykreowanych bohaterów zarówno tych żywych jak i martwych, dużo humoru i śmiesznych gagów. Jest napisana lekko i nie przytłacza nawałem informacji, autorka nie chce nas zasypać wszystkim co wie i czym chce się podzielić na temat świata paranormalnego. "Banda niematerialnych szaleńców" to książka fantastyczno-przygodowa dla wszystkich fanów niesamowitych historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-08-2018 o godz 12:22 CherryLadyReads dodał recenzję:
Danny Moon jest synem niewyobrażalnie bogatych archeologów. Jako jedynak i oczko w głowie rodziców jest niesamowicie rozpieszczony. Podróżuje z rodzicami po świecie, co wiąże się z pobieraniem nauk od guwernantek. Danny uwielbia trzy rzeczy: gorzką czekoladę i grę w Monopoly i ciemność, a nienawidzi guwernantek, nudy i jeszcze raz guwernantek. I dlatego obmyśla coraz to nowsze sposoby by się ich pozbyć. Po odesłaniu 31 guwernantki, rodzice chłopaka postanawiają wysłać go do rodziny w Polsce (mama Dannego jest polką). Danny nie jest zachwycony, ale uznaje, że wszystko jest lepsze niż użeranie się z guwernantkami (nawet publiczna szkoła w Warszawie). Jego wyobrażenia szybko zderzają się z brutalną rzeczywistością, ale przetrwać trudną sytuacje pomaga mu jego kuzynka Aneta i duch pirata. Tak, tak duch. Gdy jednak ten pewnego razu zostaje uwięziony w lustrze znajdującym się w pokoju nastolatka, Danny i Aneta postawiają wyjaśnić przyczynę takiego stanu rzeczy. Wyruszają nocą na cmentarz i rozpoczynają swoje śledztwo. Jeszcze nie wiedzą w jakie kłopoty się wpakowali. „Do dzieła, wierni towarzysze! Wybij zęby, rąbnij w czachę, sparaliżuj wroga strachem!” Dzięki poprowadzeniu narracji z punktu widzenia Danny’ego, język w książce jest młodzieżowy i zabawny, dlatego książkę czyta się bardzo szybko. Główny bohater denerwował mnie swoim charakterem. Chłopak jest egoistyczny, a w dodatku kłamie na każdym kroku. Bardzo nie lubię tej cechy u ludzi, zatem Danny nie przypadł mi do gustu. Zadziwiająco często wykazywał się optymizmem, choć sytuacja bynajmniej do takich nie należała, ale może wynikało to z jego lekkomyślności. O wiele więcej sympatii zyskała w moich oczach jego kuzynka Aneta, ale i tak najlepiej wykreowanymi postaciami były pojawiające się w książce duchy. Pirat Czarnobrody, szpieg Milady, trucicielka Dobromira to były postaci, które tworzyły klimat tej książki i nadawały jej zabawnych elementów. Warto wspomnieć, że duchami po śmierci zostawali ci ludzie, którzy za życia tak mocno nagrzeszyli, że bali się czekającej ich kary. Woleli spędzić wieczność w niematerialnej postaci niż smażyć się w ogniu piekieł. Dlatego trochę mnie dziwią motywacje Dannego, który bezwzględnie postanawia im pomóc. Mam wrażenie, że za chęcią uwolnienia kapitana Czachy z lustra w jego pokoju, przemawiał fakt, że duch pomagał mu w szkole na sprawdzianach, kartkówkach i podczas odpowiedzi. Aneta miała więcej wątpliwości co do angażowania się w tą niebezpieczną przygodę, ale ostatecznie jako jedna z nielicznych osób, która widzi duchy uznała, że może to jest jej przeznaczenie. W powieści pojawia się również wątek miłosny (bo jak by inaczej mogło być w książce gdzie bohaterowie są w wieku gdy hormony buzują), ale autorka zbyt mocno się na nim nie skupia, bo i nie ma czasu. Akcja powieści galopuje coraz bardziej, niebezpieczne sytuacje się mnożą, w takich warunkach nie ma czasu na miłość. Książka, pomimo irytującego Danny’ego, była bardzo przyjemną lekturą i miło spędziłam z nią czas. Zabawne dialogi oraz przemyślenia, mnogość postaci, ciągłe zwroty akcji zapewniały stałą dawkę wrażeń i utrzymywały zainteresowanie lekturą. zabawny, dlatego książkę czyta się bardzo szybko. https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-08-2018 o godz 20:34 mrokajtek dodał recenzję:
Jestem Danny i jestem niby zwykłym chłopcem. Od małego mam guwernantki, których niecierpię ! Każdej próbuje się pozbyć. I się udaje..ale potem są kary i szlabany. W końcu trafiam do Polski, do wujostwa gdzie czeka na mnie mój włąsny pokój, szkoła i ..5 kuzynek . Czy można trafić gorzej ? Dobrze, że jest Aneta. Ona jest spoko. To z nią przeżyję największe przygody. Bo nie wiem cyz wiecie..ale widzę duchy ! Muszę im pomóc aby nie byli więcej wykorzystywani. Dlatego zachęcam Was do przeczyta naszych super przygód. Będzie dużo śmiechu, emocji i niezapomnianych przygód. Gwarantujemy miłe wrażenia i porwanie przez książkę. Wszytsko pisane jest lekko i nawet duch ma na nią ochotę !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-08-2018 o godz 23:34 Anonim dodał recenzję:
jako nastoletnia czytelniczka naprawde polecam te ksiazke 😁 czyta sie ja z zapartym tchem a czytajac ostatnie rozdzialy nie moglam pojsc spac dopuki nie skonczylam jej czytac 😉 idealna dla milosnikow fantastyki i przygod 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Saturnin Małecki Jakub
4.6/5
25,94 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
4.4/5
23,75 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.5/5
28,68 zł
34,90 zł
24,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Chicago Bulls. Krew na rogach Lazenby Roland
4.2/5
37,49 zł
49,99 zł
35,61 zł
Inne z tego wydawnictwa Turbulencja Kulik Dariusz
4.0/5
29,70 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Horyzont Małecki Jakub
4.7/5
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ślady Małecki Jakub
4.6/5
23,75 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dygot Małecki Jakub
4.5/5
23,75 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dżozef Małecki Jakub
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.