Bądź moim szczęściem (okładka miękka)

Autor:

Oferta empik.com : 38,55 zł

38,55 zł 39,90 zł (-3%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Dean J. Książki | okładka miękka
38,55 zł
asb nad tabami
Grajda J.B. Książki | okładka miękka
26,46 zł
asb nad tabami
Shen L.J. Książki | okładka miękka
29,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Heidi Bliss całe życie ciężko pracowała, aby w przyszłości zostać gwiazdą amerykańskiej siatkówki. Gdy dostała szansę na zrealizowanie swojego marzenia, czuła, że los jej sprzyja. Wszystko na wyciągniecie ręki. Wyższe wykształcenie na prestiżowej uczelni, kariera i cudowny chłopak, którego każda jej zazdrościła. Jednak gdy opuściła rodzinne Auburn w stanie Alabama, wszystko zaczęło się komplikować za sprawą nieznajomego ze stacji benzynowej. Heidi nie wiedziała, że w tak krótkim czasie jej życie nabierze zupełnie innych barw…

Czy postąpi w imię zasad, czy w imię nowych, niebezpiecznych doznań, jakich doświadczy za sprawą mężczyzny poznanego przypadkiem?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Bądź moim szczęściem
Autor: Dean J.
Wydawnictwo: Wydawnictwo WasPos
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 460
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-01-29
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 208 x 148
Indeks: 37339999
 
średnia 4,7
5
33
4
11
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
39 recenzji
5/5
01-02-2021 o godz 18:05 Anonim dodał recenzję:
Heidi Bliss jest szczęśliwa. Ma pełną rodzinę a z bratem Coby łączy ją silna wieź. Tak samo jak z ukochaną Nanny. Jest też w związku z Carterem - "złotym chłopakiem". Pragnie także realizacji marzeń a jest tym siatkówka. To jej ukochany sport i z nim wiąże swoją przyszłość. Już wkrótce jej życzenie stanie się prawdą. Zostaje zauważona przez łowcę talentów i już wkrótce ze spokojnego Fairfield wyruszy do Detroit, by wzmocnić tamtejszą drużynę. W tej przygodzie towarzyszy jej zwariowana przyjaciółka - Amber. Garett Ford jest byłym sportowcem z Cincinatti. Kontuzja zaprzepaściła jego karierę, ale nadal może się spełniać. W roli trenera oczywiście. Doświadczył bólu i smutku z powodu śmierci ukochanej mamy i został mu tylko ojciec oraz narzeczona Amy. Już wkrótce jego życie zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni. Rozstaje się z Amy z powodu jej zdrady a jego przyjaciel Will znajduje mu pracę trenera żeńskiej siatkówki w oddalonym Detroit. Przeprowadzka ma być szansą na odetchnienie. W drodze do nowego miejsca pracy na stacji benzynowej trafia na zadziorną i wysoką dziewczynę, która mu zaimponowała. I tak szybko jak się pojawiła, tak szybko odjechała. Już wkrótce okazuje się, że jest on jej trenerem... Czy fascynacja zmieni się w uczucie? Czy Amy złamie swoje zasady? Czy wolno im czuć do siebie pożądanie? Czy kariera Heidi nie legnie w gruzach? Historię Heidi poznałam już dawno temu i właśnie dzisiaj to odkryłam. Kiedyś czytałam ją ale bez podstawowych danych, jakimi jest autor i tytuł. Nie mogę zdradzić niczego więcej - wie o wszystkim tylko autorka. Z początku coś mi kołatało w umyśle ale scena na stacji była tym zapalnikiem wspomnień. Cudownie było móc znowu wczytać się w tą pasjonującą lekturę. Lekturę, którą chciałam kiedyś objąć patronatem. Gdybym tylko wiedziała, że to jest właśnie ta historia to nawet przez sekundę bym się nie zastanawiała i słałabym wiadomości do autorki i wydawnictwa. A tak? Pozostaje mi czekanie na nabór na tom drugi. Uwielbiam siatkówkę. To był swego czasu mój konik. Moja pasja. Przez pół podstawówki i całe liceum. I w końcu ten sport został doceniony w książce. Byłam zaskoczona, że właśnie "siatka" została wzięta. Była ogromnie ciekawa tej historii i nie zawiodłam się. Zarówno wtedy, jak i teraz. A przy drugim podejściu smakuje jeszcze lepiej. Historia Heidi i Garreta hipnotyzuje i wciąga. Ich charaktery są podobne i w tym momencie jest to ogromny plus. Jakoś nie wyobrażam sobie tego, aby sobie skakali do oczu. by jedno miło miłe a drugie wredne. Oboje wyszli bardzo naturalnie. Ona jest niezwykle perfekcyjna. Dokładna i ambitna. Ma cel i do niego dąży. Kobieta tyran jeśli chodzi i nią samą. Do tego miła, kulturalna a jej ironiczność i hiszpański temperament odziedziczony w genach działa na jej korzyść. Do tego bystra i znające typowe męskie zagadnienia, czym szokuje i wzbudza podziw. Kobieta pełna niespodzianek. Od początku mi się spodobała i chciałbym ją poznać na żywo. A on? Bije od niego smutek. Czuć go na każdym kroku. Jest miły i kulturalny, pracowity a to tego przystojny. Chodzący testosteron, który nie umie sobie poradzić z zazdrością. Jego temperament wcale nie jest mniejszy od Heidi. Autorka stopniowo podsycała ten żar, który się pojawił miedzy nimi. Te urocze podchody i zabiegi. To powstrzymywanie się przed uczuciem. Nie tak łatwo jest utrzymać ręce przy sobie, kiedy takie pyszne i rumiane jabłuszko jest w ich zasięgu. OMG. Co tu się działo. Te sceny, ta akcja, ten seks - no wszystko w punkt. Napięcie było dobrze budowane i zacierałam rączki na kolejne wątki. Nie zabrakło euforii, radości a także smutku i żalu. Było wszystko i na swoim miejscu. Na uwagę zasługuje fakt, że swoje pięć minut mieli inni bohaterowie. Nie skupiało się wszystko wokół głównej pary i to jest plus. Jestem pozytywnie zaskoczona tą historią i czekam na więcej. Na kolejne tomy. Mam tylko jeden minus - totalnie nie pasująca okładka do treści. Pod tym względem jestem ogromnie zawiedziona, bo nie ma żądnego odniesienia do siatkówki ani do bohatera. To świetny debiut i wcale tego nie odczułam. Miałam wrażenie, że tę powieść napisała autorka z kilkoma książkami na swym koncie. Julita ma talent i to ogromny. Jej styl i łatwość prowadzenia historii zachwycił mnie. Książkę mimo swej objętości czyta się ekspresowo. Zarówno za pierwszym, jak i drugim razem, miałam wrażenie, że czytam czyjąś historię, która została przelana na karty. Niezwykle rzeczywista. Historia pełna ciepła rodzinnego. Troski i wsparcia. Także walki o zakazaną, jakby nie było, miłość. Autorka napisała wciągającą o pierwszych stron powieść. Pełną napięcia erotycznego. Zabawną i ironiczną. Zaskakującą i nieprzewidywalną. A charakternych bohaterów nie sposób nie lubić. Już nie mogę się doczekać kontynuacji. Liczę, że szybko się pojawi, bym mogła zaspokoić swą ciekawość co do dalszych wydarzeń i losów bohaterów. Fanom sportu i gorących scen mogę w czystym sumieniem zasugerować przeczytanie tego grubaska. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-04-2021 o godz 10:45 GirlsBooksLovers dodał recenzję:
“(…) każdy człowiek ma w sobie wystarczająco dużo siły, by się podnieść. Nie jeden, nie dwa razy, ale tyle, ile będzie trzeba.” Heidi Bliss bardzo długo ciężko pracowała, aby zostać gwiazdą amerykańskiej siatkówki. Jej na pozór idealny świat wywrócił się do góry nogami przez niespodziewaną ofertę łowcy talentów. Czuła, że los jej sprzyja. Wyższe wykształcenie na prestiżowej uczelni, kariera i cudowny chłopak, którego każda jej zazdrościła. Jednak gdy dziewczyna opuściła rodzinne Auburn w stanie Alabama, rzeczywistość zaczęła się komplikować z powodu nieznajomego ze stacji benzynowej. Heidi nie wiedziała, że w tak krótkim czasie tyle może się zmienić… Życie Garetta straciło sens, gdy tajemnice ukochanej zrujnowały ich związek. Kiedy przyjaciel z dawnych czasów zaproponował mu nowy start, ten zgodził się bez zastanowienia. Rzucił wszystko, by ruszyć w podróż po lepszą przyszłość. Nie przypuszczał jednak, że pyskata brunetka namiesza mu głowie i nie da tak łatwo o sobie zapomnieć. Czy Heidi postąpi w imię zasad, czy w imię niebezpiecznych doświadczeń z przypadkowo poznanym mężczyzną? Czy Garett odnajdzie spokój i szczęście, czy spotkają go kolejne zawirowania? “Bądź moim szczęściem” to pierwszy tom cyklu Final Four i zarazem debiut J. Dean, który uważam za naprawdę udany. Mimo to, że książka jest niezłym grubaskiem, to nie idzie tego odczuć podczas czytania. Bardzo podobała mi się tematyka tej historii, która opowiada o dziewczynie kochającej siatkówkę i mężczyźnie, który nazbyt wcześnie musiał zakończyć swoją karierę sportową. Swojego czasu, jak jeszcze mieszkałam w Polsce, to również grałam i jeździłam na różne zawody. Ten czas wspominam wyśmienicie i trochę mi tego brakuje. Autorka w świetny sposób pociągnęła całą fabułę i idealnie opisała to, jak wygląda gra, rywalizacja i jakie temu towarzyszą rytuały i emocje. Nawet sama poczułam się tak, jakbym była na boisku i grała razem z zawodniczkami. Oczywiście nie obyło się bez kilku potknięć, ale nie były one nie wiadomo jak duże, aczkolwiek muszę się przyczepić do jednej rzeczy, która ogromnie mi przeszkadzała. Ja wiem, że w Ameryce wzrost podaje się w stopach, ale uważam, że autorka wraz z redaktorką powinna w przypisach wytłumaczyć, ile to jest na przykład pięć stóp w centymetrach. Było to bardzo gubiące, bo ja osobiście nie miałam ochoty, co chwilę odrywać się od czytania i odpalać Google, żeby sobie wszystko przeliczać. Pamiętajmy, że w Polsce czytelnicy mogą tego nie wiedzieć (taka wskazówka na przyszłość). Było też troszkę literówek no, ale jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo czegoś nie zauważyć. Czytając tekst już, któryś raz z kolei wszystko nam się po prostu miesza. Bardzo podobało mi się to, że książka opowiedziana jest z dwóch punktów widzenia, dzięki czemu możemy bliżej poznać postacie. Bohaterzy zostali fajnie wykreowani, nie byli sztuczni i bezbarwni, tylko przejrzyści, chociaż czasami zachowywali się dziecinnie, a w szczególności Heidi. Chemia między bohaterami była naprawdę wyczuwalna i nie była tworzona na siłę. Co do postaci drugoplanowych to nadają całej opowieści charyzmy i uroku. Warsztat pisarski autorki jest lekki i spójny. Nie raz się śmiałam z pewnych sytuacji, a nawet zdarzyło mi się wzruszyć. J. Dean ujęła w swojej książce jeszcze jeden temat, jakim był rak piersi. Szczerze mówiąc, bardzo mnie to ruszyło, bo moja mama zmagała się z tą samą chorobą, co babcia głównej bohaterki. Na pewno w tej opowieści czuć bardzo dużo emocji, autorka uchwyciła je idealnie i dozowała je w odpowiednich momentach. Naprawdę nie żałuję, że wzięłam tę książkę do recenzji, bo jest ona idealną odskocznią od codzienności, a jeszcze ma w sobie motyw sportowy, to już całkiem. Wielkie gratulacje dla autorki, że stworzyła coś tak wciągającego i dobrze opisanego. Widać tu spory research, który autorka zrobiła, zanim wzięła się za napisanie tej powieści. Jeszcze tak na sam koniec muszę wspomnieć o okładce, bo po prostu tego nie da się ominąć bez jakiegokolwiek komentarza. Oczywiście moja ocena nie poleci w dół, ponieważ skupiłam się na historii tu zawartej, a nie na okładce. A więc do rzeczy. Bardzo przepraszam, ale okładka jest brzydka i w ogóle nie odnosi się w żadnym stopniu do treści książki. Ot model z gołą klatą, ale co on sobą reprezentuje? Do tego tytuł, który zajmuje prawie pół okładki, trzy kolory napisów i ten pseudonim autorki na włosach modela. Jezu Kryste… Dobra to jeszcze da się jakoś przełknąć, ale tył mnie po prostu rozwalił. Loga patronów są wstawione, jakby je ktoś dokleił w paincie i opis książki na samym dole i to na zielono. Ja się pytam, co to za grafik robił? W ogóle te kolory nie współgrają ze sobą. Nie wiem, czy on albo nie zna się na projektowaniu grafik, albo nie chciało mu się okładki robić i zrobił ją, na tak zwane odwal się. Gdybym była w księgarni i natknęła się na takie “cudo”, to w życiu bym książki nie kupiła. Czytelnicy zwracają uwagę na takie detale i nie wiem, co tu się wydarzyło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-02-2021 o godz 22:11 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
* RECENZJA PATRONACKA* . „ (…) każdy człowiek ma w sobie wystarczająco dużo siły, by się podnieść. Nie jeden, nie dwa razy, ale tyle, ile będzie trzeba.” . Heidi Bliss całe życie marzyła, aby zostać gwiazdą amerykańskiej siatkówki i ciężko na to pracowała. W pewnym momencie dostała szansę, by jej sny w końcu się ziściły. Wydawało się, że wszystko pójdzie gładko, jednak tuż przed samym wyjazdem między nią, a jej chłopakiem zaczęło się psuć. Poza tym w drodze na Uniwersytet Detroit Mercy, na stacji benzynowej na totalnym odludziu spotkała niezwykle przystojnego chłopaka. Dziewczyna nigdy by nie przypuszczała, że wszystko aż tak się skomplikuje… . . „Bądź moim szczęściem” to pierwszy tom świetnie zapowiadającej się serii „Final Four” Autorki debiutującej pod pseudonimem J. Dean. Na polskim rynku wydawniczym jest to totalna nowość, ponieważ jest to romans sportowy i to nie byle jaki, gdyż pojawia się tu i gra w zasadzie główne skrzypce, właśnie siatkówka. Jest jej tu dość sporo, więc fani tej dyscypliny sportu powinni być naprawdę zadowoleni. Główna bohaterka Heidi Bliss ma dopiero 23 lata, a już zdołała w swoim życiu osiągnąć naprawdę duży sukces. Na jednym z meczy pojawia się bowiem łowca talentów, który upatruje sobie dziewczynę i proponuje jej grę w świetnej drużynie w Detroit. Minus jest taki, że będzie musiała wyprowadzić się bardzo daleko od domu i zostawić w Alabamie swoją rodzinę oraz chłopaka, którego zazdrości jej niemal każda dziewczyna. Heidi pragnąc spełnić swoje siatkarskie marzenia, nie waha się jednak ani chwili i postawia wyjechać. Wsiada w swoje zabytkowe auto (jej drugą miłością są właśnie stare samochody, które ja osobiście również uwielbiam) i wyrusza w daleką podróż, podczas której spotyka niezłego przystojniaka. Garett Ford, bo tak ów chłopak się nazywa, od razu zwraca jej uwagę i w sumie od samego początku pomiędzy tą dwójką aż iskrzy. Na miejscu okazuje się, że nieznajomy ma być jednym z jej trenerów... I tu sprawa naprawdę się komplikuje, ale nie zdradzę Wam nic więcej. Z pewnością jednak będzie naprawdę ciekawie… Jeżeli chodzi o tą dwójkę, to bardzo ich polubiłam. Są normalnymi ludźmi z krwi i kości, którzy mają swoje problemy i rozterki, jak właściwie każdy z nas. Garett ma za sobą trudną przeszłość i aby się od niej odciąć, zdecydował się właśnie przenieść do Detroit. Niestety ta niejeden raz go dogoni. Historię Heidi i Garetta poznajemy właśnie z perspektywy ich obojga, dzięki czemu możemy zagłębić się w ich uczucia i zrozumieć z czym musieli się zmagać. Narracja pierwszoosobowa pozwala nam również lepiej poznać bohaterów i bardziej wczuć się w ich historię. Zdecydowanie jest to mój ulubiony sposób przedstawienia historii. Ogromnie doceniam to, że Autorka nie poszła utartym szlakiem i napisała książkę o siatkarkach, ponieważ jest to zdecydowanie coś, czego na polskim rynku wydawniczym kompletnie nie uświadczymy. Działa to na ogromny plus, bo książka od razu wyróżnia się z tłumu. Fabuła jest niezwykle ciekawa, a język, którym posługuje się J. Dean sprawia, że książkę dosłownie się połyka. Cały czas coś się dzieje, są tajemnice, intrygi i jest naprawdę fajnie. Ani przez chwilę się nie nudziłam i kompletnie nie mam do czego się przyczepić. Już nie mogę się doczekać drugiego tomu. Tym bardziej, że Autorka na samym końcu zostawiła nam mały smaczek na zachętę, a mianowicie prolog, który zapowiada o kim tym razem będziemy mogli poczytać. Nie będę Wam jednak psuć niespodzianki i nic nie zdradzę. Napiszę tylko, że myślę będzie równie ciekawie i wprost nie mogę się doczekać kolejnej historii. Autorce bardzo dziękuję za możliwość objęcia książki patronatem, a Wam polecam sięgnąć po tą powieść. Gwarantuję, że się nie zawiedziecie. To jeden z lepszych polskich debiutów, które w ostatnim czasie miałam okazję czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2021 o godz 20:39 Z książką przez życie dodał recenzję:
Ostatnio na rynku pojawia się dużo debiutów, każdego z nich jestem bardzo ciekawa. Jedne są słabsze, inne tak dobre, że zastanawiam się co też będzie dalej skoro już debiutancka książka jest rewelacyjna. Jak było w przypadku tej historii? No cóż, kiedy wziełam ją do ręki i zaczełam czytać ...przepadłam. "Gdy złamiesz dla niego zasady, może już nie być odwrotu..." intrygujące i tajemnicze zdanie zupełnie jak oczy mężczyzny z okładki. Heidi Bliss kocha grę w siatkówkę, na boisku czuje się jak w domu. Ma wspaniałych rodziców, brata, który ją wspiera i babcię, którą uwielbia, wspaniałego chłopaka i najlepszą przyjaciółkę, z którą rozumie się bez słów. Heidi jest wesoła, pracowita i podąża za swoim marzeniem jakim jest gra w reprezentacji Uniwersytetu Detrait Marcy. Pewnego dnia jej talent zostaje zauważony i Heidi dostaje życiową szansę. Zostawia wszystko i wyjeżdza do Detrait, aby zacząć swoją życiową przygodę. Po drodze na Uniwersytet kończy jej się paliwo i zatrzymuje się na stacji benzynowej. Przypadkiem spotyka tam pewnego intrygującego i przystojnego chłopaka, z którym wygrywa zakład i zostawia go z pewną nierozwiązaną zagadką. Odjeżdża przekonana, że już nigdy go nie spotka. W Auburn w stanie Alabama dziewczyna zaczyna nowe życie, które ma być proste i skupione na siatkówce, ale czy na pewno takie będzie? Czy chłopak ze stacji benzynowej rozwiąże jej zagadkę? Czy jeszcze kiedyś się spotkają? Garett jest chłopakiem, który ucieka od przeszłości. Rzeczywistość bywa brutalna, a miłość skomplikowana. W Detrait czeka na niego nowa praca i nowe życie. Po drodze parkuje na stacji benzynowej. Tankując poznaje tam pewną dziewczynę, która imponuje mu urodą i wiedzą o samochodach. Ta krótka relacja zostaje mu w pamięci, ale na siedzeniu swojego samochodu zostaje coś jeszcze ... Spotkanie pary nieznajomych sobie osób, a może dwóch bratnich dusz? Czy to przeznaczenie, czy tylko zbieg okoliczności? Czy to koniec czy dopiero początek ich znajomości? Czy miłość tu w ogóle wchodzi w grę? Kto wygra, a kto zostanie pokonany? Mówią, że zasady są po to żeby je łamać, ale czy konsekwencje, są tego warte? Gdy zobaczyłam, ile stron ma ta książką to się zastanawiałam, kiedy ja to przeczytam?...Ale jak tylko zaczełam poprostu nie mogłam się oderwać. Historia jest napisana tak lekko i naturalnie, że nie wiedziałam, kiedy kończyła się kolejna strona. Książka pisana jest z perspektywy nie tylko Heidi, ale też Garetta , dzięki temu czytelnik ma możliwość poznać ich sposób myślenia, uczucia, rozterki i pragnienia. Widać, że autorka poświęciła dużo czasu, żeby dopracować nawet najdrobniejszy szczegół. Każdy trening, każdy mecz z łatwością mogłam sobie wyobrazić. Kiedyś też grałam w siatkówkę, dzięki tej książce wróciły wspomnienia. Szybko mogłam utożsamić się z główną bohaterką przeżywać z nią ogrom emocji jakie czuła na boisku wygrywając kolejny mecz, licząc punkty, zagrywając piłkę, czy słuchając dźwięku gwizdka. Ale czułam też rodzące się w niej zakazane uczucie , niepewność, rozterki, słabość, uległość, ból, rozczarowanie, miłość i pożądanie. Było tego tak wiele. Chciałam czytać dalej, ale równocześnie dawkować sobie tę historię. Teraz czegoś mi brakuje. Z niecierpliwością czekam na kolejną część. Polecam w 100%.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2021 o godz 21:35 Książka w autobusie dodał recenzję:
Wiecie, jakie to fajne uczucie przeczytać coś zupełnie innego od ostatnio wybieranych motywów? Prawda, że taką właśnie książkę odbiera się zupełnie inaczej? Dzisiaj chciałabym Wam krótko opowiedzieć o fantastycznej przygodzie jaką okazało się czytanie „Bądź moim szczęściem”. Jestem pod wielkim wrażeniem pióra J. Dean. Z całej powieści bije, może „mądrość” to nie do końca trafne określenie, ale wyczuwa się z niej prawdziwą „dojrzałość”. Wykreowani bohaterowie realnie podchodzą do problemów i mimo licznych przeciwności losu, dzielnie walczą. Przyznaję, że nie znając tekstu, zaszufladkowałam ją jako kolejny płytki romans ze sportowcem w tle, co oczywiście nie skreśla takiej literatury, osobiście też takie lubię. Nie spodziewałam się natomiast absolutnie tego co otrzymałam. Tym bardziej chylę czoła, gdyż nie jest to już któraś tam książka w dorobku pisarki, gdzie doskonaliła swój warsztat latami, otóż „Bądź moim szczęściem” jest wspaniałym debiutem. Już w tym miejscu zaznaczam, że czekam z utęsknieniem na każdą kolejną książkę Pani Dean. Ach co to będą za historie. No dobrze skoro już wiecie, że Książka w autobusie stała się prawdziwą fanką Heidi i Garetta, to może w małym skrócie ją Wam przybliżę? Heidi Bliss to młoda i utalentowana dziewczyna, która w ciągu jednej chwili stała się pożądaną i dobrze rokującą siatkarką. Otrzymała od losu niesamowitą szansę, aby spełnić swoje marzenie. Dostrzeżono ją i zaproponowano jej dalszy rozwój w zespole Detroit Mercy. Heidi dzięki swojej ciężkiej pracy i niesamowitej determinacji osiągnęła to, o czym marzyła od lat i nic nie jest w stanie jej zatrzymać. Ale czy na pewno? W drodze do Detroit, na stacji benzynowej poznaje pewnego tajemniczego mężczyznę. Nie przypuszcza nawet, że w niedługim czasie ponownie się spotkają. Garett to mężczyzna, który próbuje ułożyć swoje życie od nowa. Po zdradzie swojej ukochanej opuszcza rodzinne miasto i wyrusza do Detroit, aby pokierować tamtejszą drużyną siatkarską i sprawdzić się w roli trenera. Nie wie jednak jaką grupę przyjdzie mu szkolić. Perypetie głównych bohaterów to bardzo fajna opowieść. Siatkówka nie stanowi tu tylko bezbarwnego tła, a wręcz jest jej integralną częścią, za co także należy się ogromny plus. Temat jest optymalnie wypracowany i świadczy o dobrej znajomości tej dyscypliny lub dobrym przygotowaniu do tematu. Wzajemne relacje Heidi i Garetta są takie same jak w normalnym życiu, raz przyspieszają, żeby później lekko zwolnić. Bohaterowie drugoplanowi są ciekawi i intrygujący a poboczne wątki z nimi związane, aż proszą o rozwinięcie w kolejnych tomach. Podsumowując, sięgając po tę książkę oprócz świetnie spędzonego czasu, otrzymacie niebanalną historię o miłości, sporcie, marzeniach i poświęceniu. Ja ze swojej strony bardzo Wam ją polecam. Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce oraz Wydawnictwu WasPos.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2021 o godz 07:09 werka777 dodał recenzję:
Autorka powieści postawiła na narrację pierwszoosobową, która trafia na przemian to w „usta” Heidi, to Garetta, czyli przedstawicieli pierwszego planu. Ona jest bardzo ambitną, odważną i niebojącą się odezwać dziewczyną. Potrafi walczyć o swoje marzenia, choć wiadomo, wymagają one pewnych poświęceń. Heidi nie została naznaczona żadnymi demonami przeszłości, dotaskała u boku kochającej ją rodziny, mając naprawdę dobre kontakty z bratem, za którym tęskni. Uważam ją za bardzo ciekawą i nieprzerysowaną postać, która dostarczyła mi wielu wrażeń. A Garett? Chłopak nosi w sobie smutek, wszak wie jak bardzo boli urata bliskiej osoby. Niegdyś wpierany przez ukochaną,, która stanowiła dla niego oparcie w najtrudniejszych momentach, teraz zdradzony utracił zaufanie. Trener siatkówki nie jest jednak żadną ciepłą kluchą. Wręcz przeciwnie, bywa niemniej temperamentny aniżeli sama Heidi. Autorka stworzyła naprawdę bardzo udany duet, a jednak nie ograniczyła się tylko do pierwszoplanowych postaci. Te spoza głównego kadru, tak jak przyjaciółka Heidi, wyszły niemniej wiarygodnie. Był taki czas, kiedy w moje ręce wpadało wiele romansów sportowych. Teraz, pod długiej przerwie, jakże przyjemnie było do tego powrócić. A siatkarskie tło z drużyną z Detroit wyszło J. Dean jakże płynnie i profesjonalnie. Naprawdę dało się wyczuć całą tą otoczkę towarzyszącą ludziom parającym się tym sportem. „Bądź moim szczęściem” to jedna z tych książek, przy których zastanawiasz się nad odpowiedzią na pytanie – czy to na pewno napisała Polka? Nie jestem wielka fanką zagranicznych nazwisk rodzimych pisarek i „amerykańskiego” klimatu na siłę wprowadzanego w treść przez osoby niemające o tym pojęcia. Tutaj było zupełnie inaczej, stąd ryzykowna zagrywka okazała się mieć powalający efekt. Brawo! Powieść o miłości, w której na wszystko przychodzi czas. Takie cenię najbardziej. Autorka umiejętnie rozbudza apetyty po to, by potem nakarmić je do syta. Było romantycznie, namiętnie, subtelnie. Podobało mi się. „Bądź moim szczęściem” to jednak także historia o przyjaźni, o walce o własne marzenia, wyrzeczeniach i ryzyku. O utracie, która boli i przeszkodach, które stają ludziom na drodze i pozornie nie dają żadnych szans, a jednak z każdej sytuacji jest przecież jakieś wyjście. Były emocje, dobra kreacja bohaterów, płynny styl i wiarygodne tło. Historia nie jest monotematyczna, toteż istotne, by nie zniknęła w natłoku innych premier, często rozdmuchanych, nagłaśnianych, a ostatecznie słabych. Serdecznie polecam. J. Dean naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2021/02/badz-moim-szczesciem-j-dean-zakazana.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2021 o godz 11:23 glinka_54_czyta dodał recenzję:
🏐🏐🏐Recenzja🏐🏐🏐 "Bądź moim szczęściem"- J. Dean Niesamowity debiut który podbił moje serce. Kolejna książka, która ma ponad 400 stron i jest niezłym grubasem ale dzięki temu, że rozdziałów jest wiele i są one krótkie, czytało się błyskawicznie. Nim się obejrzałam byłam na końcu rozdziału i zaczynałam kolejny. Główni bohaterowie w swoim życiu wiele przechodzą, mają wiele problemów ale nigdy się nie podają. Heidi to młoda dziewczyna której wielką pasją jest siatkówka. Zrobi wszystko żeby osiągnąć to o czym marzy. Jest bardzo odważną i silną kobietą. Często chce być perfekcyjną w tym co robi. Z determinacją dąży do wyznaczonego celu. Nie boi się wyzwań. Takie bohaterki jak ona to idealny przykład dla nas. Garet to charyzmatyczny mężczyzna, który swoim wyglądem i osobowością oczarowuje wiele kobiet ( W tym mnie😅). Bardzo pracowity i dążacy do wyznaczonych celów. Kiedy jego życie prywatne uległo zniszczeniu, stawia wszystko na jedną kartę i wyjeżdża po nową przyszłość. W której pojawia się ktoś wyjątkowy. Garett udowadnia nam, że jeżeli nam na kimś zależy jesteśmy w stanie poświęcić się dla niej, byleby tylko była szczęśliwa. Ich relacja z każdą strona nabiera tempa, ale jest to powolne poznawanie się. Nie zabraknie także intymnych i namiętnych scen, które pokazują nam, że oboje chcą aby łączyło ich coś więcej niż tylko seksualne uniesienia. Świetną postacią była jej przyjaciółka, którą bardzo polubiłam, głównie za jej oddanie i niezłomność, a także za odzywki, które od razu powodowały śmiech. Książka pokazuje nam, że powinniśmy dążyć do wyznaczonych celów, spełniać nasze marzenia a jeśli upadniemy to podnosimy się i dalej walczymy ale nigdy nie wolno nam się poddać. Jeśli to zrobimy, stracimy wszystko. Autorka w bardzo ciekawy i wydaje mi się, że profesjonalny sposób opisała nam wszystkie wydarzenia związane z siatkówką. Nie jestem fanką sportów, nie lubię oglądać meczów ale czytając cały przebieg meczu i emocja jakie odczuwała Heidi, mogę szczerze powiedzieć, że intrygowały mnie i przeżywałam wszystko razem z nią. Autorka zaserwowała nam wspaniałą książkę z fantastycznie dopracowaną fabułą, z bardzo silnymi bohaterami, których nie da się nie lubić, z ciekawymi opisami gry w siatkówkę oraz pełną ciepła rodzinnego i dobrych rad. Gorąco ją Wam polecam i już nie mogę doczekać się drugiego tomu, który mam nadzieję, że ukarze się niedługo. Wielkie gratulacje dla autorki @j.dean_autorka , która napisała dla Nas tak wspaniałą książkę ❤ Za egzemplarz dziękuję @waspos ❤️🏐10/10🏐
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2021 o godz 18:57 Snieznooka dodał recenzję:
„Bądź moim szczęściem” autorstwa J. Dean jest jej debiutem, a zarazem romansem ze sportem w tle, co sprawiło, że chętnie zabrałam się za jego lekturę. Lubię takie książki, dlatego liczyłam na niesamowitą podróż, poznanie ciekawych bohaterów, a przede wszystkim na rozluźnienie się dawką dobrego humoru. Czy otrzymałam to wszystko? Jak sobie poradziła autorka? Czy był to udany debiut? Główną bohaterką książki „Bądź moim szczęściem” jest Heidi Bliss, ta dziewczyna uwielbia siatkówkę jest jej całym życiem. Jej ogromnym marzeniem jest dostanie się do jednej z lepszych drużyn USA. Gra w siatkówkę jest jej niesamowitą pasją i w końcu udaje jej się wykonać krok na przód. Heidi otrzymuje propozycję grania w reprezentacji Uniwersytetu Detroit Mercy. Długo na to czekała, dlatego też przyjmuje ofertę i zamierza się tym cieszyć. Ma w domu wiernych fanów, którzy zapewniają jej należyte wsparcie, brat i babcia starają się zawsze być po jej stronie. Pewne tajemnicze spotkanie na stacji benzynowej na długo pozostanie w jej pamięci. Zmiana miejsca zamieszkania była dla niej trudna, wiedziała, że przed nią cała przyszłość, ale jednak ten mężczyzna, do którego wracała pamięcią wszystko skomplikował. Kim był? Garett potrzebował zmiany, lepszego startu, nowego miejsca do życia, aby wyrwać się z bolesnych wspomnień. Był szczęśliwy, miał ukochaną, ale wszystko trafił szlak. Kiedy tylko nadarzyła się okazja zaryzykował, wskoczył w nurt, bo przecież więcej taka okazja może się nie powtórzyć, prawda? Spotkanie na stacji benzynowej z pewną pyskatą dziewczyną na długo pozostanie w jego pamięci. Jedno spotkanie, jedna chwila i świat dwójki bohaterów został zaburzony, co to oznacza? Czy Heidi spełni swoje marzenia? Czy spotka ponownie Garetta? Kim się okaże? Czy połączy ich coś więcej? „Bądź moim szczęściem” jest romansem, który ukazuje siłę rywalizacji i ogrom ciężkiej pracy, jaką muszą włożyć sportowcy, aby zaistnieć i spełnić swoje marzenia. W świecie sportu nie jest lekko, jednak determinacja potrafi sięgać zenitu i pomaga w odniesieniu sukcesu. Bohaterka ma charakterek, nie jest mdła, ale wyrazista. Jej relacja z Garettem jest skomplikowana, ale nie brak jej pikanterii i pożądania, które staje się coraz silniejsze, ilekroć przyjdzie im spojrzeć sobie w oczy. W „Bądź moim szczęściem” można dostrzec wiele humorystycznych akcentów, dialogów, które potrafiły rozbawić niemalże do łez. To powieść pełna pasji, walki, o tym, że ciężka praca daje efekty, o tym, że nie można się poddawać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2021 o godz 17:28 Anonim dodał recenzję:
Książka jest cudownym debiutem młodej pisarki. Powieść́ jest dość́ gruba, bo ma ponad 400 stron, ale przez to, że rozdziałów jest sporo i są̨ dość́ krótkie czyta się̨ ją bardzo szybko. Za nim się̨ obejrzałam kończyłam już̇ książkę̨. Heidi jest młodą dziewczyną z wielką pasją do siatkówki. Jest w stanie zrobić wszystko, aby osiągnąć́ zamierzony cel. Jest perfekcjonistką w tym co robi i również̇ jest odważną kobietą. Dziewczyna dąży do wyznaczonego celu, jest bardzo zdeterminowana, a z bohaterek jak ona powinniśmy brać́ przykład. Gdy poznajemy Heidi, jest w związku Carterem, ale w pewnym momencie ich drogi się̨ rozchodzą̨, mają inną wizję przyszłości. Garett - mężczyzną, który swoją osobowością̨ i wyglądem czaruje wszystkie kobiety i mnie również̇. Jest bardzo pracowity i darzący do celu. Kiedy jego życie uczuciowe legło w gruzach postanawia wyjechać́ i walczyć́ o nową przyszłość́. Wtedy pojawia się̨ ktoś́ bardzo wyjątkowy. Pokazuje nam, że jeśli na kimś́ nam naprawdę̨ zależy trzeba o niego walczyć́ i jesteśmy w stanie wszystko poświęcić́, aby ta druga osoba była naprawdę̨ szczęśliwa, z nami czy bez nas. Relacja Heidi i Garetta z każdą̨ stroną nabierała tempa. Jest to oczywiście powolne poznawanie drugiej osoby. Fajnie ukazaną postacią̨ jest przyjaciółka głównej bohaterki, którą od razu bardzo polubiłam - za jej oddanie i nieustępliwość́ oraz za jej teksty, które powodowały od razu uśmiech na twarzy. Książka pokazuje nam, że powinniśmy spełniać́ marzenia i nie poddawać́ się̨ po pierwszej porażce, a jeśli się poddamy możemy stracić́ wszystko. Mogę̨ śmiało stwierdzić́, że wrócę̨ do tej książki i to nie raz. Autorka w bardzo fajny i, moim zdaniem, przystępny sposób opisała wszystkie wydarzenia związane z siatkówką̨. Nie przepadam za sportem i oglądaniem meczów i bałam się̨, że książka będzie napakowana zwrotami, których znaczenia nie będę̨ znała. Jednak wszystkie emocje, które autorka pokazała w książce przeżywałam wraz z nimi. Autorka dała nam wspaniałą książkę̨ dopracowaną w najmniejszym szczególe. Dopracowana fabuła oraz bardzo silni bohaterowie, których nie można nie lubić́, bardzo fajny opis gry w siatkówkę̨ oraz bardzo ciepłe rodzinne rady. Bardzo Wam polecam i już̇ nie mogę̨ się̨ doczekać́ drugiego tomu, na który mam nadzieję nie będę̨ musiała długo czekać́. Bardzo gratuluję autorce bardzo świetnego debiutu i liczę̨ na więcej tak świetnych książek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-04-2021 o godz 21:23 justus dodał recenzję:
Lubicie romanse, w których główny bohater jest sportowcem? J. Dean długo kazała czekać nam na swoje pierwsze książkowe dziecko. I choć to czekanie było spowodowane wieloma czynnikami, tak im bliżej było premiery, tym apetyt rósł coraz bardziej. I wiecie co? Warto było czekać! Heidi długo pracowała na to aby osiągnąć sukces. Gdy pewnego dnia, podczas meczu, zostaje zauważona, dostaje swoje 5 minut. Może w końcu spełnić swoje marzenia i zostać gwiazdą amerykańskiej siatkówki. Pomimo początkowych wątpliwości, dziewczyna za namową babci postanawia zostawić za sobą przeszłość i ruszyć na podbój świata. Gdy na stacji benzynowej spotyka przystojnego mężczyznę, nie zdaje sobie sprawy, że ich drogi jeszcze nie raz się przetną, a niewinny flirt może pokrzyżować jej ambitne plany… Dobra, przyznam szczerze, zabierałam się za nią jak sójka za morze, a to ze względu na ilość stron. Książka, która ma powyżej 450 stron, jest już dla mnie potężnym tomiszczem. Ale o dziwo, jak tylko zaczęłam ją czytać, te strony przelatywały tak szybko, że nawet nie wiem kiedy, a byłam w połowie książki. W ogóle cała historia tak mnie pochłonęła, że miałam wrażenie, że oglądam jakiś film młodzieżowy! Autorka ma bardzo lekki styl, a książka naprawdę jest ciekawa i wciągająca! Bohaterowie są świetnie wykreowani i nie sposób ich nie polubić! Ich relacja rozwija się dość wolno, ale w międzyczasie tyle się dzieje, że w ogóle mi to nie przeszkadzało. Bardzo podobało mi się wplecenie w całą historię motywu siatkówki, bo jeszcze chyba w żadnej książce się z nim nie spotkałam. A że w liceum to był jedyny sport, który uprawiałam, to tym bardziej z przyjemnością czytało mi się każdy rozdział! Oprócz historii Heidi i drogi jaką obrała do osiągnięcia kariery, mamy też rozdziały opisywane z perspektywy Garetta – ów przystojnego nieznajomego ze stacji benzynowej, który oczywiście nie umiał utrzymać rączek przy sobie ;) już pierwsze spotkanie tej dwójki ma w sobie coś, co może wywołać u niejednej osoby ciarki na plecach ;) A powiem Wam, że jak sobie wyobraziłam Garetta jako tego Pana co jest na okładce to hmmm… ;) nie dziwota, że nie umiałam tej książki odłożyć :P Gratuluje autorce tak dobrego debiutu! Trzymam kciuki za kolejne świetne książki, które z wielką chęcią przeczytam, a Wam kochani polecam, bo ta książka jest warta grzechu! ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2021 o godz 19:44 aga.czyta.wszedzie dodał recenzję:
Heidi Bliss otrzymała niezwykłą szansę, która pozwoli jej spełnić jej marzenia. Stawia wszystko na jedną kartę i wyjeżdża do Detroit. Tym samym zrozumiała, że nie otrzyma wsparcia od swojego faceta, a wspólna przyszłość staje pod wielkim znakiem zapytania. Podczas podróży do nowego miejsca poznaje mężczyznę, który nie raz jeszcze stanie na jej drodze. Jak ich pierwsze spotkanie wpłynie na karierę Heidi? Co okaże się dla niej ważniejsze? Miłość czy siatkówka? "Bądź moim szczęściem" to książka, która zdecydowanie za długo czekała u mnie na swoją kolej. Lubię obszerniejsze książki, ale problem polega na tym, że często ciężko mi się za nie zabrać. Zazwyczaj później żałuję, że tak długo odkładałam daną pozycję na bok, i tak właśnie jest również w tym przypadku. Autorka zaserwowała nam niezwykle przyjemny romans, gdzie pierwsze skrzypce gra sport. Bardzo podobało mi się to, że naprawdę ten temat jest tu kluczowym wątkiem, a nie tylko wspomnianymi momentami nawiązującymi do gry w siatkówkę. Kim jest owo poznany mężczyzna, tego Wam nie zdradzę żeby nie psuć zabawy, zaznaczę jednak że szybko byście się sami domyślili w czym będzie leżał problem. Heidi jest bohaterką, do której odrazu poczułam sympatię. Jest kobietą konsekwentnie dążąca do wyznaczonego celu, mającą głowę na karku, szczerą i sympatyczną. Mimo tego, że siatkówka jest całym jej życiem, to gdy w grę wchodzi zdrowie najbliższych potrafi rzucić wszystko i pędzić byle tylko znaleźć się tam, gdzie jej naprawdę potrzebują. Garett za to charakteryzuje się wytrwałością, jest również szczery w swoich uczuciach. Heidi szybko wkradła się w jego myśli, i nawet to, że ich relacje są niewłaściwe, nie ma zamiaru oszukiwać ani siebie, ani tym bardziej jej. Wyjeżdżając by podjąć się nowej pracy ucieka przed przeszłością, która miała gwarantować cudowną przyszłość u boku ukochanej kobiety. Los jednak sobie z niego zadrwił i plany się zmieniły. Oprócz głównych bohaterów mamy również innye ciekawe osoby, które chętnie bliżej poznam w kolejnej części. Nie może być inaczej, gdyż czuję, że Will będzie wart każdej poświęconej mu minuty. Książkę polecam w 100%. Autorka ma świetny styl i książkę czyta się bardzo dobrze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2021 o godz 17:36 KatarzynaBM dodał recenzję:
To był lekki i bardzo przyjemny romans! Z lekturą spędziłam bardzo miło czas i z chęcią poznam dalsze losy, które mam nadzieję, że niebawem będą. Książka ma ponad 450 stron ale czyta się ją naprawdę szybko, co bardzo lubię. „Bądź moim szczęściem” jest bardzo wciągającą lekturą o Heidit Bliss, która właśnie zaczyna swoją ogólnokrajową przygodę w drużynie siatkówki. Jej marzenia zaczynają się spełniać, udaje się z rodzinnego Auburn do Detroit. Po drodze zatrzymuje się na tankowanie na stacji benzynowej, gdzie poznaje przystojnego nieznajomego. Ich krótkotrwałe spotkanie wywołuje na obojgu ogromne wrażenie. Nie mogą o sobie zapomnieć. Los sprawia, że tajemniczy nieznajomy ze stacji benzynowej okazał się być drugim trenerem Heidit. Garett zostawia przeszłość i jako trener chce rozpocząć nowy rozdział swojego życia. Oboje mają w kontraktach zapis o zakazie zawierania jakichkolwiek bliższych relacji między zawodnikami, czy pracownikami drużyny. Są tego świadomi ale między nimi, aż iskrzy, ewidentnie czuć napięcie. Jak rozwinie się ich relacja ? Odsyłam do książki! Ja się nie zawiodłam na tym debiucie, w pełni mi się podobał i mogę go polecić. Wieczór spędzony z książka był bardzo wciągający. Fabuła bardzo fajnie przeprowadzona, nie ciągnęła się, a wręcz miałam uczucie, że kartki same mi przelatują. Autorka wykreowała zarówno pierwszo jak i drugo planowe postacie w sposób bardzo ciekawy, dając sobie furtkę do stworzenia drugiego tomu. Z Willem i Amber od razu się polubiłam. Spodobał mi się również Daniel oraz Laura, ciekawa jestem ich wątków z przeszłości. Narracja była taka jak lubię czyli z perspektywy dwóch postaci Garetta i Heidi, co pozwala nam dokładnie poznać myśli i stany emocjonalne postaci. Było ekscytująco, romantycznie, namiętnie ale nie zabrakło intryg, fałszu oraz rodzinnych tragedii w tle. Autorka ma bardzo lekki i przystępny styl, tekst jest wyważony i spójny. Podobało mi się to, że jak autor porusza dany wątek, czyli w tym przypadku siatkówkę, to faktycznie są w powieści opisy meczy, treningi, spotkania z trenerami czy fizjoterapeutą. Siatkarski świat był umiejętnie wplatany. Debiut uważam za udany i czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2021 o godz 16:29 em.love.book dodał recenzję:
🌿 Recenzja 🌿 "Bądź moim szczęściem" J. Dean Romans z gatunku new adult, powieść na którą niecierpliwie czekałam, byłam ciekawa jak wypadnie historia miłosna z siatkówką w tle, do tej pory nie miałam okazji czytać książki poruszającej temat tej konkretnej dyscypliny sportowej. Uważam, że jest to bardzo udany debiut, doceniam zgranie charakterologiczne bohaterów, elementy romantyczne budowane wraz z duchem walki na boisku. Losy pary są opowiedziane z obu perspektyw, a ich znajomość rozgrywa się w wyważonym i stonowanym tempie. Heidi Bliss wyjeżdża do nowego miasta by rozpocząć rozwijanie kariery na wysokim szczeblu i osiągnąć sukces wraz z głodną sukcesu drużyną z Detroit Rockets Mercy. Zostawia za sobą nieudany związek i rodzinę z którą jest bardzo związana. Szalone spotkanie z przystojnym chłopakiem na stacji benzynowej to tylko początek jej nowej drogi. Dla Garetta Forda praca jako trenera damskiej drużyny siatkarskiej to także szansa na odcięcie się grubą kreską od bolesnej przeszłości, o której bez wątpienia chciałby zapomnieć. Jak ze swoimi uczuciami poradzą sobie zakochani w sytuacji, kiedy ten związek jest zakazany, kiedy priorytetem są mecze i treningi, a sekretne spotkania coraz trudniej utrzymać w tajemnicy. Książka licząca ok. 450 stron czyta się tempem błyskawicy. Autorka nie pomija bohaterów drugoplanowych, wydarzenia są jak najbardziej realistyczne, a dobrze przygotowane tło sprawia, że czytanie jest przyjemnością. Przede wszystkim, siatkówka nie jest tylko miłym dodatkiem, ale ma duży wpływ na losy zarówno trenera jak i zawodniczki. Opisy meczów sprawiały, że naprawdę czułam się jakbym siedziała na trybunach ;) Jestem bardzo zadowolona, bo zostałam zauroczona już od pierwszych stron dzięki postaciom, którym nie brakowało poczucia humoru, a ich słowne przekomarzania wywoływały u mnie uśmiech. Widać, że autorka podczas tworzenia przyłożyła się do tego, aby wszystko miało ręce i nogi. Bardzo podobało mi się, że nazwnictwo drużyn było inspirowane tymi prawdziwymi, szczególnie, że niedawno oglądałam film dokumentalny opowiadający między innymi o łobuzach z Detroit Pistons, tak więc niecierpliwie czekam na kolejny tom ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2021 o godz 05:32 kaktus_love_book dodał recenzję:
Potrafimy ślepo uganiać się za kimś, kto nie jest wart zachodu, kiedy tuż obok jest ktoś gotowy o nas zawalczyć. @j.dean_autorka Heidi całe życie ciężko trenowała, by zostać jedną z najlepszych siatkarek. Kiedy marzenia zaczynają się urzeczywistniać, życie stanie przed próbą siły miłości, przyjaźni, tylko te najtrwalsze przetrwają. Nic nie powinno stanąć na drodze. W trakcie podróży na stacji paliw spotyka mężczyznę, o którym nie może zapomnieć. Jak się okazuje przypadki rządzą się swoimi prawami, a owy nieznajomy, zostaje nowym trenerem jej drużyny. Siła przyciągania między nimi jest niesamowita, ale relacja jest zagrożeniem dla ich przyszłości zawodowych. Każdy krok musi być przemyślany, a wybory dokonywane będą niosły ze sobą za każdym razem konsekwencje. Główna bohaterka Heidi jest niesamowitą kobietą, bardzo zdyscyplinowana, dążąca do celu, daje z siebie wszystko. Nie poddaje się bez walki, a jej droga do kariery sportowej będzie wiodła po krętych ścieżkach. Uwielbia szybką jazdę, dobre samochody i nie należy do przeciętnych. Jest bardzo rodzinna, przyjacielska, ale kiedy wie, że coś, lub ktoś nie warte jest jej uwagi nie będzie o to walczyła. Wydaje się, że w nowym miejscu, zacznie wszystko od nowa, lecz jej umysł zaprząta nowy trener Garett. Choć stara się zachowywać profesjonalnie, mężczyzna nie będzie szczędził prób, zdobycia nie tylko jej duszy, ciała ale różnież serca. Garett chciał zamknąć nieciekawą przeszłość, zacząć wszystko od nowa, ale nie spodziewał się, że będzie w stanie znaleźć jeszcze kiedykolwiek miłość. Został oszukany i skrzywdzony przez powierniczkę, przyjaciółkę i narzeczoną w jednym. Wydawało się, że pozostała mu tylko kariera, ale życie miało dla niego jeszcze niespodziankę w postaci Heidi, która całkowicie odmieni jego życie. Swoją indywidualnością, sposobem bycia, zawzieciem i opanowaniem dotrze do jego wnętrza, odmieni wartości i sprawi, że mimo przeszkód jakie stoją na drodze, i on w końcu podejmie walkę, nie podda się i znajdzie wyjście z najbardziej patowej sytuacji. Świetnie zapowiadająca się seria sportowa, która wręcz porywa nas w świat sportowych i życiowych rozgrywek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-02-2021 o godz 11:34 Lettoaletto dodał recenzję:
✨🅡🅔🅒🅔🅝🅩🅙🅐✨ „Bądź moim szczęściem” to kolejny, bardzo udany debiut na polskiej scenie literackiej! @j.dean_autorka zabiera nas do świata sportu, co jest wspaniałą odskocznią od popularnych ostatnio tematów i, mam nadzieję, stanie się niedługo trendem. 😃 Heidi Bliss to początkująca siatkarka, która ma szansę na zrobienie kariery w drużynie z Detroit. Świat stoi dla niej otworem, a skupienie się na karierze jest teraz dla niej najważniejszym celem. W rodzinnym Auburn zostawia ukochaną rodzinę, a także byłego już chłopaka, ale nie czas na nowe miłostki. Chyba że los zdecyduje za nią inaczej. 🤷🏼‍♀️ Garret, podobnie jak Heidi, zaczyna nowy etap w życiu. On z kolei ucieka z miasta, w którym żył z dotychczasową narzeczoną, aby pomóc kierować drużyną siatkarską Rocket Mercy. Nie wie jeszcze, że to drużyna kobiet, a także, że jedną z nich będzie przepiękna dziewczyna napotkana na małej stacji paliw, która zakręciła mu w głowie. Dziewczyna, nie stacja. 😄 Ich niespodziewane, ponowne spotkanie od razu pokazuje wzajemną fascynację, ale związki między zawodnikami a trenerami są surowo zabronione. Czy jednak będą potrafili trzymać się od siebie z daleka? A może obejdą w jakiś sposób zapis w umowie?🙀 Książka ta jest naprawdę piękną opowieścią. Uczucie między bohaterami stopniowo narasta, rozwijając się spokojnie i budując odpowiednie napięcie, które w końcu wybucha. Po drodze mamy kilka nieporozumień, duuużo merytorycznej wiedzy o siatkówce, bardzo ciekawe wątki poboczne, zwiastujące następne tomy serii oraz zabawne dialogi. Całość jest napisana przyjaznym językiem, a mimo niemal 500 stron, powieść czyta się bardzo szybko. Muszę dodać, że zapis w umowie o zakazie bliskich kontaktów między pracownikami, szefami i podwładnymi, jako główny problem w romansach niesamowicie mnie denerwuje, ale tutaj jakoś tego nie odczułam, a losy bohaterów zostały zakończone w ciekawy sposób. Powieść okraszona jest interesującym epilogiem, a także zapowiedzią kolejnej historii z tej siatkarskiej drużyny. Podsumowując, książka jest piękna, romantyczna, ciekawa i lekka. Oceniam ją na 5/5i czekam na kolejne tomy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2021 o godz 17:23 Anonim dodał recenzję:
Heidi, to dziewczyna perfekcyjna. Córka profesora matematyki, w połowie hiszpanka, siostra cudownego brata o przeszłości koszykarskiej. Heidi, pragnie wyrwać się z rodzinnej Alabamy. Codziennie stawia czoła wszelkim przeciwieństwom, aby w końcu móc rozwinąć skrzydła w siatkarskiej drużynie w Detroit. Garett, po ciężkim rozstaniu z narzeczoną, chce wszystko zostawić za sobą. Dzięki przyjacielowi, udaje mu się dostać posadę jako trener drużyny siatkarskiej. Ich przygoda zaczyna się na stacji benzynowej, jednak nikt nie przewidział, że jeszcze się spotkają. Ich relacja jest zła i zakazana. Czy uda im się zachować dystans społeczny? Ileż ja miałam emocji podczas czytania tej historii. A zacznę od tego, że przez nią zarwałam nockę, przez co po 4 godzinnym śnie musiałam iść do pracy (to było straszne). Po pierwsze, po raz pierwszy spotykam się z motywem siatkówki jako płaszczyzna książki, to jest zdecydowanie oryginalne i plusuje. Garett i Heidi stali się moimi ulubieńcami. Dziewczyna była czasami bardzo irytująca i impulsywna, ale miała cięty humor, co zdecydowanie w niej polubiłam. Była silna i waleczna. Garett, był za to uosobieniem silnego, przystojnego, wysokiego mężczyzny , za którym oglądała się każda dziewczyna. Romans, romansem, ale bardzo ważną rolę odgrywa tutaj pasja. Dzięki pasji znajdujemy swoje miejsce na ziemi, wyciszenie i pocieszenie. W tym przypadku Heidi zostawiała serce na boisku. Kochała siatkówkę tak samo jak Garett, któremu została odebrana szansa gry. Napięte emocje jakie między nimi buzowały, iskry, które leciały przy każdym ich spotkaniu, były bardzo odczuwalne dla czytelnika. Każda sytuacja opisana w książce, jest opisana w odpowiednim dla niej tempie. Uwielbiam przyjaciółkę Heidi, czyli Amber, która była tak jasnym i pozytywnym promykiem w tej książce, że chyba nie dało się jej nie lubić. „ Jeżeli kogoś kochasz, to chcesz dla niego wszystkiego co najlepsze. Chcesz, żeby był lepsza wersją samego siebie i go w tym wspierasz, ale przede wszystkich chcesz, żeby ta druga osoba była szczęśliwa i spełniała swoje marzenia”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-02-2021 o godz 14:10 Lubię To Czytam dodał recenzję:
"Bądź moim szczęściem" to pierwsza część cyklu "Final Four" . Jest to debiut literacki Autorki. Heidi marzy o grze w siatkówkę na poziomie światowym. Jest gotowa poświęcić wszystko dla tej gry. Wyjazd na drugi koniec kraju jest niewielką ceną za spełnienie marzeń. W drodze do nowego miejsca zamieszkania spotyka na stacji przystojnego, tajemniczego mężczyznę, postanawia pierwszy raz w życiu zaszaleć, w końcu jakie jest prawdopodobieństwo ponownego spotkania? Okazuje się, że całkiem duże, a dalsza współpraca zależy od tego, jak ze sobą pracują. "Bądź moim szczęściem" ukazuje dwie osoby, które kochają siatkówkę całym sercem, jednak ich drogi do osiągnięcia sukcesu w tym sporcie ułożyły się zupełnie inaczej. Każde z nich zna stawkę, o jaką przyszło im walczyć, ale siła uczuć jest potężna. Przez wielu niedoceniana, przez innych gardzona, staje się siłą zwrotną w ich życiu. Żadne z nich jej nie oczekiwało i nie są pewni, czy chcą się jej poddać. Walka z samym sobą, uczuciami, z przeciwnikami to bardzo dużo, jak dla jednej osoby. Heidi jest twardym zawodnikiem, jest w stanie pracować jeszcze ciężej, zrezygnować z kolejnych rzeczy, niż zrezygnować z marzeń. Garett po bolesnej stracie i zdradzie narzeczonej nie chce tworzyć kolejnego stałego związku. Spotkanie z tajemniczą dziewczyną jest dla niego miłym zaskoczeniem. Pokazało mu, że jest w stanie zainteresować się inną kobietą i pokochać ją. "Bądź moim szczęściem" pisana jest z dwóch perspektyw - Heidi i Garetta. Ukazana została strata oraz choroba bliskiej osoby, walka o marzenia i samego siebie. Własne pragnienia mogą być motywatorem do ciężkiej pracy, ale i przeszkodą, kiedy los stawia na naszej drodze kogoś wyjątkowego. Dzięki temu, że książka napisana jest prostym językiem, bohaterowie stają się bliżsi dla Czytelnika. Akcja w niewielkiej części jest przewidywalna, jednak znaczna jej część stanowi powiew świeżości. Liczne zwroty akcji nie pozwalają na nudę. Książka ma dużą objętość ale czyta się ją bardzo szybko i z zainteresowaniem. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2021 o godz 10:48 Aleksandra NS dodał recenzję:
To historia o życiu, prawdziwa i przejmująca. Choć akcja rozgrywa się za granicami naszego kraju, to autorka świetnie to sobie obmyśliła i widać, że tematyka sportu nie jest jej obca. Płynnie się w niej porusza i choć ja nie mam zielonego pojęcia o grze w siatkówkę, to śmiało mogę powiedzieć, że trochę mi ją poprzez szczegółowe opisy gry przybliżyła. Przypadkowe spotkanie na stacji benzynowej na zawsze zmieni losy Heidi i Garetta. To była tylko chwila, ale ponowne spotkanie sprawia, że nie mogą o sobie zapomnieć. Wszystko byłoby cudownie, między nimi aż iskrzy. Mogliby spróbować być razem. Ale jest jedno "ale". Dziewczyna rozpoczyna grę w nowym zespole. A tajemniczy nieznajomy ze stacji okazuje się być jej trenerem. Ich kontrakty mówią jasno - ta relacja jest zakazana. Oboje mogą stracić wszystko. Ale tego pierwszego spotkania nie da się wymazać z pamięci. Serce nie sługa i powinno się posłuchać wtedy rozumu. Tylko co zrobić, gdy jedno i drugie nie chcą walczyć ze sobą i krzyczą - zrób to! Nic dobrego nie może z tego wyniknąć. Książka jest długa, ma 447 stron, mimo tego szybko się ją czyta. Jest ciekawa, a język, którym autorka się posługuje przyjemny w odbiorze. Postacie są dobrze wykreowane i choć główna bohaterka momentami za bardzo strzela fochy, to nie mam się do czego przyczepić. Nawet raz nad stronami tej książki zapłakałam i myślę, że jeśli wkręcicie się w klimat tak jak ja, to Was również ta scena wzruszy. Miłość trenera i jego podopiecznej to trudny temat. Nikt tu nikogo nie wykorzystał i nie zmuszał. Oboje walczyli z tym uczuciem, ale nie wyszło. Robili również wszystko, by jak najdłużej pozostać anonimowi. Niestety pewnych rzeczy nie da się ukryć. Można próbować, ale wystarczy chwila nieuwagi, by szczęście pękło jak bańka mydlana. Co wtedy? Można się poddać i wszystko stracić. Albo zawalczyć. Jest o co, ale cena za miłość będzie bardzo wysoka. Co zrobić, gdy się kocha, a jest to miłość zakazana? Czy można dla miłości do drugiej osoby poświęcić swoje własne szczęście?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-02-2021 o godz 19:14 Anonim dodał recenzję:
Heidi, to dziewczyna perfekcyjna. Córka profesora matematyki, w połowie hiszpanka, siostra cudownego brata o przeszłości koszykarskiej. Codziennie stawia czoła wszelkim przeciwieństwom, aby w końcu móc rozwinąć skrzydła. Garett, po ciężkim rozstaniu z narzeczoną, chce wszystko zostawić za sobą. Dzięki przyjacielowi, udaje mu się dostać posadę jako trener drużyny siatkarskiej. Ich przygoda zaczyna się na stacji benzynowej, jednak nikt nie przewidział, że jeszcze się spotkają. Ich relacja jest zła i zakazana. Czy uda im się zachować dystans społeczny? Ileż ja miałam emocji podczas czytania tej historii. A zacznę od tego, że przez nią zarwałam nockę. Po pierwsze, po raz pierwszy spotykam się z motywem siatkówki jako płaszczyzna książki, to jest zdecydowanie oryginalne i plusuje. Garett i Heidi stali się moimi ulubieńcami. Dziewczyna była czasami bardzo irytująca i impulsywna, ale miała cięty humor, co zdecydowanie w niej polubiłam. Była silna i waleczna. Garett, był za to uosobieniem silnego, przystojnego, wysokiego mężczyzny , za którym oglądała się każda dziewczyna. Romans, romansem, ale bardzo ważną rolę odgrywa tutaj pasja. Dzięki pasji znajdujemy swoje miejsce na ziemi, wyciszenie i pocieszenie. W tym przypadku Heidi zostawiała serce na boisku. Kochała siatkówkę tak samo jak Garett, któremu została odebrana szansa gry. Napięte emocje jakie między nimi buzowały, iskry, które leciały przy każdym ich spotkaniu, były bardzo odczuwalne dla czytelnika. Każda sytuacja opisana w książce, jest opisana w odpowiednim dla niej tempie. Uwielbiam przyjaciółkę Heidi, czyli Amber, która była tak jasnym i pozytywnym promykiem w tej książce, że chyba nie dało się jej nie lubić. „Jeżeli kogoś kochasz, to chcesz dla niego wszystkiego co najlepsze. Chcesz, żeby był lepszą wersją samego siebie i go w tym wspierasz, ale przede wszystkich chcesz, żeby ta druga osoba była szczęśliwa i spełniała swoje marzenia”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-03-2021 o godz 16:59 Anonim dodał recenzję:
🏐„Bądź moim szczęściem”🏐 J.Dean Pasjonująca historia o podążaniu za marzeniami, o nadziei, miłości i przede wszystkim szukaniu szczęścia, ogromnej pasji i pracy, które nie zawsze wystarczą aby osiągnąć założone cele. Heidi Bliss, młoda, obiecująca zawodniczka siatkówki, która bardzo długo i ciężko pracowała aby osiągnąć sukces. Dla kariery rezygnuje z obiecującego związku z rodzimą gwiazdą koszykówki, opuszcza rodzinę i w pogoni za marzeniami wyjeżdża do Detroit. Jej uporządkowane i zaplanowane życie Heidi zaczyna zmieniać się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Poznany w drodze młody mężczyzna, który wzbudza jej zainteresowanie okazuje się jej trenerem a kariera staje pod znakiem zapytania, najpierw gdy choruje, najbliższa sercu nana a później, gdy doznaje kontuzji. Czy dziewczynie uda się spełnić marzenia i podążać za wytyczonym celem? Głównego bohatera, Garetta poznajemy w bardzo ciężkim dla niego momencie życia, najpierw śmierć matki a następnie zdradzony przez narzeczoną, traci sens życia i wiarę, że jeszcze kiedyś się podniesie. Wiedziony chęcią zmiany wyjeżdża z rodzinnego miasta i korzystając z pomocy kolegi, zatrudnia się jako drugi trener w drużynie siatkówki z Detroit. Chłopak nie spodziewa się jednak, że przypadkowo poznana pyskata brunetka namiesza mu głowie i nie da tak łatwo o sobie zapomnieć. Zakazana relacja, problemy zdrowotne i demony przeszłości, które nie dają o sobie zapomnieć, to wszystko i o wiele więcej zapewnia czytelnikowi świetną książkę, którą, mimo objętości czyta się jednym tchem. Mamy tu dużo prawdziwej siatkówki, ciekawych i bardzo fajnie wykreowanych bohaterów oraz dużo wydarzeń, które przyprawią o szybsze bicie serca. Ja za możliwość przeczytania dziękuję autorce @j.dean_autorka i wydawnictwu @waspos i zdecydowanie czekam na pozostałe części tej historii. mniej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Dean J.

Rethinking Contemporary Feminist Politics Dean J.
okładka twarda
0/5
(0/5) 0 recenzji
67,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ten zakazany Darkss I.M.
4.3/5
27,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dante Soprano Sobczak Agata
4.0/5
28,11 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gangsterska gra Smoleń Dominika
4.0/5
27,07 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gangsterzy Hiddenstorm K.C.
4.4/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nowy układ Litkowiec Kinga
4.4/5
25,28 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakład (nie)idealny Wlazło Alicja
4.0/5
28,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni oddech Garczyk Katarzyna
3.9/5
38,55 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dorian Flaubert A.M.
2.6/5
29,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Suma kłamstw Vain Noemi
4.3/5
29,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa (Nie)znajomy Blake Mia N.
3.2/5
26,53 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Toksyczna miłość Zysk K.A.
4.2/5
28,82 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła domina Mroczkowska Alexandra
3.3/5
28,62 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Będziesz moja Bekher Nana
0/5
29,59 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Bez tchu Winters Willow
4.3/5
26,66 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zmiana. Black. Tom 1 Sad Jolanta
4.3/5
29,87 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Warci ocalenia Scott Riva
4.3/5
38,55 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zablokowany rzut Ryan Kennedy
4.5/5
35,39 zł
49,00 zł
strona produktu - rekomendacje The Guarded Heart LeBlanc Blair
4.2/5
37,58 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Playboy. Manwhore. Tom 5 Evans Katy
4.4/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bad Saint James Monica
4.5/5
25,11 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wyścig z życiem Zysk K. A.
4.2/5
29,34 zł
40,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nienasycenie Force M. S.
0/5
31,34 zł
39,80 zł
strona produktu - rekomendacje Hulia. Nieidealni Lievre Anett
4.2/5
30,68 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bossman Keeland Vi
4.7/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Piękna aż do bólu Alekto S.C.
4.3/5
31,92 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Odcień północy Shen L.J.
4.2/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje W jego oczach Michalak AT.
4.1/5
29,87 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje King Maker Laine Terri E.
4.1/5
24,09 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Płonąca rzeka Opracowanie zbiorowe
5/5
27,99 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Gracz Keeland Vi
4.5/5
9,93 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wystarczy chcieć Grajda J.B.
4.2/5
26,46 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieznośny milioner Bekher Nana
4.0/5
29,18 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ostatnia szansa Young Samantha
4.7/5
28,48 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hate to love you Tijan
4.1/5
22,14 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.