Powieść Aż do trzewi została powitana w Niemczech z wielkim entuzjazmem. Pisarka nawiązuje w niej do własnych przeżyć, kiedy to, w roku 1988, znalazła się nagle w prowincjonalnym enerdowskim szpitalu i przez długie tygodnie była bliska śmierci. Sugestywny obraz człowieka w sytuacji ekstremalnej, obraz czasu, który wprawdzie minął, ale pozostawił w ludziach niezatarty ślad - nadają uniwersalny wymiar tej wybitnej, choć niełatwej, powieści.