Arsene Lupin, dżentelmen włamywacz (okładka  twarda, 05.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 22,75 zł

22,75 zł 34,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Fascynujący tom przygód najsłynniejszego w historii włamywacza, który wymierza sprawiedliwość, okradając wyłącznie nikczemników i bogaczy.

Książka stanowiąca kamień węgielny całej sagi, w której po raz pierwszy śledzimy spryt, szarmancki urok i pewność siebie oraz złodziejski geniusz tego mistrza przebieranek i forteli.

Pierwsze dziewięć przypadków Arsène’a Lupina zapoznaje nas z całym arsenałem umiejętności włamywacza z klasą, a także dowiadujemy się co nieco o jego przeszłości i motywach, jakie pchnęły go w młodości na drogę złodziejskiej kariery – wszystko zaczęło się od naszyjnika królowej. Ale najpierw załoga transatlantyku płynącego do Ameryki dostaje telegraficzną wiadomość, że na pokładzie znajduje się słynny włamywacz Arsène Lupin. O dziwo, zostaje on natychmiast rozpoznany i aresztowany, po czym trafia do więzienia, oczekując na proces. Ku zaskoczeniu władz, przestępca nie tylko informuje, że niestety nie będzie na nim obecny, ale dodatkowo powiadamia pewnego niezbyt uczciwie wzbogaconego na giełdzie barona, nazywanego Szatanem, że zamierza skraść kilka eksponatów z jego cennego zbioru antyków i dzieł sztuki…

„Arsène Lupin jest postacią legendarną i taką pozostanie. To osobnik pełen życia, młody, wesoły, nieprzewidywalny, ironiczny. Złodziej i włamywacz, oszust i blagier ‒ jest faktycznie każdym z nich – ale jakiż sympatyczny jest ten bandyta!”.
Marcel L'Heureux, autor powieści La Jeunesse de Philippe Grandier

„Maurice Leblanc pisząc tę książkę, nie zapomniał, że przede wszystkim i w całym znaczeniu tego słowa jest pisarzem. Doceni to każdy, przeczytawszy ten tom pełen zabawnej ironii, bynajmniej nie amoralny, mimo że paradoksalnie uwodzi nas urok dżentelmena rabującego swoich współczesnych”.
Jules Claretie, dyrektor Théâtre Français

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1266948426
Tytuł: Arsene Lupin, dżentelmen włamywacz
Tytuł oryginalny: Arsène Lupin gentleman- cambrioleur
Seria: Arsene Lupin
Autor: Leblanc Maurice
Tłumaczenie: Derelkowska Elżbieta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: francuski
Liczba stron: 312
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-05-05
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 152 x 35 x 215
Indeks: 38328220
średnia 4,5
5
141
4
40
3
21
2
2
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
2/5
23-08-2021 o godz 20:28 przez: DziwakLiteracki | Zweryfikowany zakup
Miałam wrażenie, że ,,Arsene Lupin, Dżentelmen włamywacz’’ jest zbiorem przypadkowych opowieści, pisanych gdzieś tam na kolanie, w wielkim pośpiechu i z pobieżnym zaangażowaniem ze strony samego zainteresowanego. To szybkie (żeby nie powiedzieć ekspresowe) streszczenia epizodycznych przygód szykownego, diablo cwanego rabusia, który uwielbia wplątywać się w najbardziej zawiłe intrygi. I o ile sama fabuła jest faktycznie nad wyraz interesująca, to sposób przedstawienia jej przez Leblanca, już nie. Przekombinowana, chaotyczna, a niekiedy nawet niezrozumiała konspiracja zamiast angażować czytelnika, wzbudza jedynie jego irytację; zwłaszcza gdy ten, pozna jej ostateczne rozwiązanie. Trudno bowiem czerpać satysfakcję nawet z najbardziej spektakularnego zakończenia, skoro nie rozumie się podstawowego ciągu przyczynowo – skutkowego.   Sprawy też nie ułatwia fakt, że całość utrzymana jest w bardzo (zdecydowanie za bardzo) oszczędnym stylu – prosta, wręcz uboga narracja, nijakie dialogi, byle jak nakreślone tło fabularne, brak odpowiedniego nastroju oraz, co wyjątkowo drażliwe - porządnej kreacji głównego bohatera.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-05-2021 o godz 23:06 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książka świetna, ale... który inteligent w Empiku wpadł na debilny pomysł oklejania książki naklejką (przy zamówieniu z aplikacji i odbioru w sklepie)? Przecież po tej naklejce zostaje klej na książce, naprawdę tak oszczędzacie, ze nie możecie owinąć książki streczem i na folie nakleić naklejki z zamówieniem? Wstyd.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
22-04-2022 o godz 01:00 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Niby wszystko OK aczkolwiek, książki wyglądają jakby przeleżały spory czas w magazynie z nieodpowiednim zabezpieczeniem (brudnawe, lekko przetarte) nie tego oczekujesz od nowej książki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-03-2022 o godz 19:20 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciekawa książka o dżentelmenie włamywaczu która była inspiracją do stworzenia serialu ,,Lupin,, na Netflixie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2021 o godz 10:56 przez: Lidia Szymanowska | Zweryfikowany zakup
Dzięki serialowi- na nowo odkryty przez młodszych członków rodziny. Polecamy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2021 o godz 16:19 przez: Marlena Widynska | Zweryfikowany zakup
Pięknie wydana książka. Ciekawe opowiadania. Bardzo przyjemnie się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2021 o godz 10:46 przez: dorota.c5 | Zweryfikowany zakup
Świetny, lekki kryminał. Polecam zarówno starszym jak i młodszym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-01-2022 o godz 09:27 przez: Oliwia | Zweryfikowany zakup
Książka przyjemna, bardziej młodzieżowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2021 o godz 07:14 przez: Sandra | Zweryfikowany zakup
Przepiękna okładka oraz zawarta treść
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2021 o godz 23:13 przez: trycka | Zweryfikowany zakup
Nie trzeba polecać. Klasyk 👍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-11-2021 o godz 01:04 przez: Marcin | Zweryfikowany zakup
KlASYKA.DOBRZE SIĘ CZYTA.M
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2022 o godz 13:05 przez: Anna | Zweryfikowany zakup
super ksiazka, wciagajaca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2021 o godz 17:00 przez: giga | Zweryfikowany zakup
Super książka. polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-03-2022 o godz 19:52 przez: Renata | Zweryfikowany zakup
Ciekawa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-03-2022 o godz 21:07 przez: Anna | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-05-2021 o godz 13:34 przez: Marek Wasiński
Nie wiem jak wy, ale ja w ostatnim czasie zauważyłem, że coraz więcej tytułów książek czy komiksów przykuwa moją uwagę dzięki ich filmowym/serialowym adaptacjom. W moim przypadku było tak m. in. z „The Umbrella Academy” czy „To wiem na pewno”. Kolejną z produkcji, która w tym roku zainteresowała mnie do sięgnięcia po lekturę był francuski „Lupin”, nawiązujący do serii opowiadań i powieści autorstwa Maurice’a Leblanca, opowiadających o nieuchwytnym „dżentelmenie włamywaczu”. „Arsene Lupin, dżentelmen włamywacz”, to pierwszy zbiór opowiadań o francuskiej ikonie literatury popularnej, który oryginalnie został wydany we Francji w 1907 r., a w Polsce w 1957 r. Dziś chciałbym porozmawiać o nowym wydaniu tego tytułu, który ukazał się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka. Na to nowe wydanie w przekładzie pani Elżbiety Derelkowskiej składa się dziewięć opowiadań różnej długości oraz posłowie, którego autorem jest dziennikarz, pisarz Piotr Gociek. Pod dającą się zauważyć z daleka, jakby mrugającą do nas okiem twardą oprawą kryje się tajemnicza i fascynująca postać, w której przez ponad sto lat zdążyły zakochać się setki, tysiące, a może nawet miliony czytelników na całym świecie. Postać głównego bohatera w zawartych w książce opowiadaniach została przedstawiona z perspektywy obserwatora wydarzeń, w których brał udział Lupin. Dopiero z czasem dowiadujemy się, że owe historie zostały spisane przez jego przyjaciela, jak on sam to ujmuje „Tak, ośmielam się wierzyć, że Arsene Lupin zaszczyca mnie swego rodzaju przyjaźnią i że to właśnie ta przyjaźń sprowadza go nieraz niespodziewanie do mego gabinetu i wnosi w panującą tu ciszę jego młodzieńczą wesołość, blask niezwykłego życia, dobry humor mężczyzny, dla którego los zarezerwował tylko przychylność i uśmiech.” Lupin, to bohater bardzo tajemniczy, zawsze będący o krok przed innymi, którego pochodzenie jest nieznane. Swoją pewnością siebie, inteligencją i przebiegłością w połączeniu z uprzejmością i częstą wspaniałomyślnością wobec swoich ofiar zaskarbia sobie przychylność wielu Francuzów, pomimo tego, że pozostaje kryminalistą, a przede wszystkim uwielbienie czytelników. Rozpościerająca się wokół niego aura enigmatyczności czyni go niezwykle fascynującym, a tym samym sprawia, że z wielką uwagą śledzimy jego kolejne poczynania. Pomaga w tym również fakt, że Lupin to mistrz kamuflażu, którego nie sposób rozpoznać. Nierzadko, pod koniec danego opowiadania przekonujemy się, że choć wydawał się on być nieobecny, cały czas ukrywał się pod postacią biorącą czynny udział w opisywanych wydarzeniach. Co zaś tyczy się tego w jaki sposób poszczególne opowiadania zostały napisane przez Maurice’a Leblanca, to bardzo szybko w oczy rzucił mi się uniwersalny styl autora. Stworzone przez niego historie czyta się naprawdę łatwo, nie zarzuca on nas skomplikowanym językiem, pisze bardzo zwięźle, a jednocześnie udaje mu się zbudować złożone, kryminalne zagadki, których rozwiązania często nie sposób przewidzieć. Wraz z kolejnymi, dłuższymi opowiadaniami są one bardziej szczegółowe i trudniejsze do rozgryzienia, a próby ich rozwiązania stanowią nie tylko wyzwanie, ale przede wszystkim wielką frajdę. A na jakie wyczyny stać głównego bohatera? Potrafi uciec z więzienia, a nawet dokonać kradzieży, pozostając w zakładzie karnym. Jako przypadkowy dobry samarytanin, który ratuje bogaczowi życie, dostaje się do posiadłości by później ją okraść. Jego łupem padają dzieła sztuki, pieniądze, papiery wartościowe, czy biżuteria, a swoich „skoków” zawsze dokonuje ze stylem i elegancją jakiej wszyscy kryminaliści mogą mu pozazdrościć. To właśnie ten styl bohatera jest kolejnym z elementów, czyniących jego przygody niezapomnianymi. Po przeczytaniu książki nie dziwię się już, że twórcy serialu Netflixa wpadli na pomysł bohatera zainspirowanego przygodami Arsene’a Lupina. Opisywane przez Maurice’a Leblanca wydarzenia z łatwością można by przenieść do czasów współczesnych. Zresztą, sam autor nie podkreśla zbyt często w jakiej epoce ma miejsce akcja poszczególnych opowiadań, jedynie od czasu do czasu, zwracając nam na to uwagę przez szczegóły takie jak charakterystyczne stroje, środki lokomocji, czy wyrażenia. Kulminacją tytułu wydawnictwa Zysk i S-ka jest konfrontacja głównego bohatera z niejakim Herlockiem Sholmesem, który w oczywisty sposób ma być Sherlockiem Holmsem w wydaniu francuskiego autora. To opowiadanie ma w sobie wszystkie najlepsze cechy Lupina, o których mogliście przeczytać w poprzednich akapitach. Wydawałoby się, że kto jak kto, ale brytyjski detektyw będzie tym, który zwycięży w pojedynku wielkich umysłów, ale jak to ma miejsce w większości przypadków, to francuski dżentelmen pozostaje zwycięzcą. „Arsene Lupin, dżentelmen włamywacz”, to pozycja niezwykle wciągająca, urzekająca nas postacią głównego bohatera oraz jej niezwykle pomysłowymi i oryginalnymi kradzieżami. To książka łatwa w odbiorze, po przeczytaniu której od razu mamy ochotę na więcej. Poza tym świetnie wprowadza nas ona w świat kry
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2022 o godz 19:41 przez: książki Haliny
Kiedyś, gdy prezentowałam inną książkę, która została zaliczona do klasyki literatury, wspominałam, że nie wypada moich osobistych przemyśleń i uwag nazywać recenzją. Nadal podtrzymuję, to co wtedy napisałam, a dzisiejsze rozważania to moje bardzo osobiste i subiektywne odczucia po lekturze dwóch opowiadań będących drugą częścią cyklu o Arsenie Lupinie. Cykl ten doczekał się wznowienia i czytelnicy ponownie będą mogli cieszyć się zabawnymi perypetiami słynnego włamywacza gentlemana. Opowieść o potyczkach pomiędzy Lupinem i Sholmsem, dwoma wybitnymi umysłami, wciąga i co najważniejsze doskonale bawi. Od samego początku trudno nie odnieść wrażenia, że ten zbiór opowiadań Leblanca, jest parodią przygód słynnego i niepokonanego detektywa, Sherlocka Holmesa, chociaż bohater jego opowiadań, występuje pod zmienionym nazwiskiem i imieniem. Autor stworzył nietuzinkową historię, którą czyta się z wielką przyjemnością i zainteresowaniem. Pomimo że opowiadania liczą sobie sporo lat, to o dziwo ich język nie wydał mi się archaiczny, a wręcz przeciwnie brzmi bardzo współcześnie. Na słowa mojego uznania zasługują także świetnie wykreowane postacie, zabawne dialogi i przewyborne riposty, którymi przerzucają się bohaterowie. To była niesamowita przygoda literacka i ogromna przyjemność, móc obserwować, jak dwa wybitne umysły i osobowości walczą ze sobą, niczym dwójka szermierzy. Z jednej strony inteligentny i sprytny mistrz kamuflażu, który potrafi przewidywać ruchy przeciwnika i nie ma takiej opresji, z której nie znalazłby wyjścia, a z drugiej opanowany, bystry obserwator, logicznie kojarzący fakty, któremu nie jest w stanie wymknąć się żaden złoczyńca. Trudno było przewidzieć, który z nich wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku, obaj tak samo inteligentni i zdeterminowani, by wygrać. Pomimo mojej wielkiej sympatii dla nich obu, paradoksalnie to Lupina lubiłam bardziej, pomimo że to złodziej, z założenia postać negatywna, która nie powinna zyskać mojej sympatii, a jednak. Nieuchwytny i czarujący złodziej, który ujął mnie swoją pomysłowością, przebiegłością i inteligencją. Trudno mi było, oprzeć jego wdziękowi i nie dać się zmanipulować, podobnie jak współczesnym mu damom. Pomimo że ta dwójka, stoi po przeciwnych stronach barykady i z założenia nie może żywić do siebie sympatii, to jednak ich relacja jest pełna podziwu i szacunku. W innej sytuacji mogliby być parą wspaniałych przyjaciół, ale to nie ta bajka i nie ta historia. Holmes wypowiada Lupinowi wojnę i nie chodzi tu o to kto ma rację, ale o zasady i honor. Obydwaj walczą ze sobą zaciekle i muszą wznieść się na wyżyny swego geniuszu, by nie dać się pokonać. Fabuła opowiadań jest prosta i nie ma tu zbyt wielu zaskakujących zwrotów, ale gdy się pojawiają, mają na celu ożywienie akcji i nadania kolorytu całej historii. Lektura ma być przede wszystkim dobrą zabawą, świetną rozrywką i w rezultacie taka jest. Uważam, że warto wracać do klasyki kryminałów i cieszyć się ich lekturą, bo są niezastąpione w swojej lekkiej formie i ponadczasowe. To wspaniale, że po latach zapomnienia Arsène Lupin wraca do łask i nadal nieodmiennie bawi czytelników swoimi przygodami. Spędziłam wspaniały czas podczas lektury opowiadań Leblanca i wyśmienicie się bawiłam. Już wiem, że sięgnę po kolejne książki autora, bo jestem oczarowana historiami, które stworzył. Na koniec muszę wspomnieć, że ogromnym atutem tej książki jest niezwykła szata graficzna, twarda oprawa, piękne pozłacane wybicia, jak na klasyk przystało. Klimatyczna, przyjemna, detektywistyczna opowieść, do przeczytania, której serdecznie zachęcam wielbicieli Lupina i nie tylko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-06-2021 o godz 13:36 przez: Popkulturka Osobista
Postać Arsene Lupina zyskała drugą młodość niewątpliwie dzięki francuskiemu serialowi Netflixa. Fani na całym świecie oczekują na powrót swojego ulubionego, chociaż książkowym pierwowzorem jedynie inspirowanego, bohatera. Mnie jakimś cudem ta mania ominęła szerokim łukiem. Dałam Lupinowi szansę, jednak poza pierwszy odcinek nawet nie wyszłam i nieszczególnie pragnęłam, by się w ten twór dalej zagłębiać. Zupełnie inaczej było z książką. Chciałam sprawdzić, jaki bohater stał się inspiracją dla twórców tak popularnego i chętnie oglądanego serialu. Klasyczne kryminały lubię, dlatego podejrzewałam, że i opowiadania Leblanca przypadną mi do gustu. Czy tak faktycznie było? Cóż... poniekąd tak. Nawet jeśli czasem pojawiały się pewne zgrzyty. Arsene Lupin to złodziej jakich mało. Okrada wyłącznie zbirów i bogaczy, wymierzając w ten sposób sprawiedliwość. Dodatkowo jest elegancki, bezczelny, szarmancki i swoim urokiem osobistym potrafi skraść niejedno serce. O fabule jednak nie warto się rozdrabniać, bowiem wydana przez Wydawnictwo Zysk i S-ka książka jest po prostu zbiorem kilku opowiadań o tymże bohaterze. Historie nie są szczególnie długie i skomplikowane, lecz dzięki nim można bardzo dobrze poznać Lupina oraz tok jego myślenia. Czytelnik ma bowiem szansę, by przeczytać o sytuacji, która zmusiła nietypowego rabusia do właśnie takiego postępowania i poniekąd ukazującej motywy jego działań. Nawet jeśli to Lupin powinien być dla nas antagonistą, po pewnym czasie można zacząć szczerze darzyć go sympatią. Jest to naprawdę inteligentny i sprytny mężczyzna, dlatego nic dziwnego, że tak wiele pojawiających się w opowiadaniach kobiet zaczynało tracić dla niego głowę. Chociaż jego czyny nie są prawnie poprawne, z moralnego punktu widzenia zaczyna się mu kibicować. Jest przecież postrachem chciwych i wyjętych spod prawa bogaczy. Arsene Lupin to francuski XX-wieczny Robin Hood i tego ukryć nie można. Nie jest to aczkolwiek wada. Wrecz przeciwnie! Na pewno każdy z nas zna (i być może lubi) historie o walczącym z bogaczami bohaterze, co czyni opowiadania Leblanca ciekawym spojrzeniem na znany już motyw. Styl autora jest prosty, jednak na swój sposób urokliwy, a fabuły same w sobie nie są szczególnie zaskakujące. To książka idealna na przerywnik między innymi, być może cięższymi tytułami. Jest w niej humor, a i ukazane w ,,Dżentelmenie włamywaczu" przygody Arsene Lupina są przyjemne w odbiorze. Nie brakuje w nich także akcji. Opowiadania oczywiście można czytać z przerwami, lub też od razu na raz - wszystko zależy od własnych preferencji. To lekka lektura, przy której można bawić się naprawdę dobrze, więc i sposób jej odbioru nie jest najważniejszy. Jeśli przewidywalność niektórych zachowań nie stanowi dla Ciebie wady w tego typu książkach, w świecie Lupina odnajdziesz się dość łatwo. Chociaż książka faktycznie ma wiele pozytywów, a elegancki złodziej ma w sobie wiele uroku, ja chyba i tak pozostanę fanką perypetii Sherlocka Holmesa oraz bohaterów wykreowanych przez Agathę Christie. Angielskie klimaty o wiele bardziej do mnie przemawiają, nawet jeśli Paryż również okazuje się ciekawym miejscem akcji, a szarmancki antybohater niejednokrotnie potrafi rozbawić i zaskoczyć. Leblanc mimo wszystko stworzył historię ciekawą, wciągającą, lekką oraz pełną akcji i humoru. Gdy nie podchodzi się do niej ze zbyt wielkimi wymaganiami, nawet zabieg deus ex machiny nie wydaje się aż tak nachalny. Zresztą, piękne wydanie wiele rekompensuje. Dla fanów klasycznych kryminałów to lektura obowiązkowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2021 o godz 04:03 przez: Karola92
Dżentelmen włamywacz Letni dzień 1905 roku zapisał się w historii literatury jako moment stworzenia bohatera literackiego, który podbił serca czytelników na całym świecie. Mowa tu oczywiście o Arsénie Lupinie, dżentelmenie włamywaczu wykreowanym przez francuskiego pisarza, Maurice'a Leblanca, na prośbę przyjaciela. Lupin jest równie rozpoznawanym bohaterem co Sherlock Holmes Conan Doyle'a. Był on swoistą odpowiedzią Francuzów na angielskiego detektywa. Ostatnio o Lupinie przypomniano dzięki netflixowemu serialowi o tym samym tytule. Na fali popularności serialu wydawnictwo Zysk i S-ka postanowiło wydać pierwszy tom opowiadań o tym czarującym złodzieju w nowej odsłonie graficznej. Tom ten stanowi wstęp do licznych przygód francuskiego włamywacza. Mam nadzieję, że wydawnictwo wyda także pozostałe tomy, bo ten tom był moim pierwszym spotkaniem z Arsénem i jestem nim zauroczona. W tomie tym znajdziemy dziewięć opowiadań, a także posłowie pióra Piotra Gocieka, które przybliża nam kulisy powstania postaci Lupina i ciekawostki związane z jego twórcą i popularnością awanturniczego bohatera. Do lektury tego zbioru opowiadań podchodziłam z pewną dozą nieufności, bo pióro autora nie było mi wcześniej znane, ale także z wielką ciekawością, bo opowiadania kryminalne uwielbiam. I powiem Wam, że ostatecznie nie jestem rozczarowana, ponieważ bawiłam się doskonale przy lekturze opowiadań o jednym z najsłynniejszych włamywaczy. Najbardziej spodobało mi się opowiadanie o brawurowej ucieczce Lupina z więzienia, o kradzieży dokonanej w zamku w pilnie strzeżonej i zamkniętej dla ciekawskich oczu komnacie przez Arséna zamkniętego w więzieniu, to o pewnym naszyjniku, przez wzgląd na kryjącą się w nim wzruszającą historię, a także na zuchwałą kradzież dokonaną przez... bardzo młodego człowieka(!), w opowiadaniu tym autor odsłania także pewne karty z dzieciństwa naszego bohatera, a także najdłuższe pośród zebranych w tym tomie opowiadań, czyli "Siódemka kier" za zaiste fascynującą zagadkę z kartami w tle i zaskakujące jej rozwiązanie, jak również to opowiadanie w którym drogi Lupina krzyżują się z Herlockiem Sholmésem, które jest swoistym puszczeniem oka do twórcy najsłynniejszego detektywa. Styl autora jest bardzo przystępny, nie czuć tych lat, które dzielą nas od dnia premiery tego tomu opowiadań. Wartka akcja, sympatyczni bohaterowie, ciekawe zagadki, zaskakujące działania głównego bohatera, jak i rozmiar opowiadań sprawiają, że tomik ten wręcz się pochłania raz dwa. Mało tego, jestem pewna, że szybko zatęsknię za przygodami Lupina i będę niecierpliwie wyczekiwać kolejnych tomów historii z jego barwnego życia. Nie można nie wspomnieć o przepięknym wydaniu książki. Oprawa naprawdę zachwyca, jestem nią zauroczona, jak i zawartością, o czym już wspominałam. ;) Polecam Wam lekturę opowiadań o Arsénie Lupinie, jeśli jeszcze nie mieliście okazji się z nim spotkać, myślę, że ci którzy śledzili serial na Netflixie zainteresują się przygodami bohatera, którymi inspirował się bohater serialu, a ci którzy czytali już opowiadania o tym czarującym włamywaczu myślę, że chętnie sobie odświeżą ich lekturę, szczególnie, że te eleganckie i stylowe wydanie jak najbardziej do tej lektury zachęca. Ja polecam Wam ten zbiór opowiadań z całego serca. Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-05-2021 o godz 14:16 przez: Pi
Taki złodziej - to ja rozumiem! "Arsène Lupin" był mi już znany z serialu, ale nie tego nowego, tylko tego starego, rewelacyjnego i już wtedy wiedziałam, że chętnie bym sięgnęła po pierwowzór literacki. Nadarzyła się teraz okazja, ponieważ Wydawnictwo Zysk i S-ka pięknie nam podało tę historię. Okładka jest cudowna (projekt Urszula Gireń) - jak ona się błyszczy, jaka jest przyjemna w dotyku, jaka elegancka, ale nie mogło być inaczej, bo przecież chodzi o DŻENTELMENA... WŁAMYWACZA. Maurice Leblanc stworzył ikonę, postać zapadającą w pamięć, wyróżniającą się, charyzmatyczną i oryginalną. Przypomina Robin Hooda, tylko w nieco nowszym, francuskim wydaniu. Arsène jest człowiekiem o wielu twarzach i wielu talentach. Nieuchwytny, sprytny, dowcipny i onieśmielająco skuteczny - człowiek orkiestra. Kradnie... to prawda, ale okrada złych, mściwych i chciwych bogaczy... no jak go nie kochać? W tej książce poznajemy parę pierwszych przygód włamywacza. Jest to idealne nakreślenie bohatera i tego co sobą reprezentuje. Ma w sobie wielki urok, podobnie jak Sherlock, Poirot, Panna Marple i inni klasycy... z tym, że on drwi sobie z ich profesji, bo on jest po drugiej stronie barykady. Leblanc ośmiesza Sherlocka i innych wielkich tworząc bohatera sprytniejszego od nich, bo bohatera nieuchwytnego. Godny to przeciwnik i trudny, a do tego całkiem sympatyczny. Tę książkę warto przeczytać z wielu powodów. Pierwszy to ten, że została napisana rewelacyjnie, pięknym językiem, bez "nowoczesnych" udziwnień. Jest w tym piękno, lekkość i swoboda. Inne powody, to chociażby świetna rozrywka, błyskotliwy humor, ciekawe dialogi i nieprawdopodobne sytuacje, które tutaj przyjmuje się za pewnik. "Arsène Lupin. Dżentelmen włamywacz" ma w sobie pewien rodzaj odprężenia, coś w stylu : "A dobrze im tak!". Jest satysfakcja, jest przyjemnie i jest zabawnie. Głównym atutem tej książki nie jest akcja, przeprowadzane włamy, ale sam główny bohater. To dla niego sięgamy po kolejne opowieści, to z nim chcemy przebywać - w jego towarzystwie po prostu czujemy się dobrze. Tak jak wspomniałam, książka została przepięknie wydana. Okładka się fantastycznie prezentuje i warto mieć tę pozycję na swojej półce - bezwzględnie. Jeśli lubicie dobre, napisane "po dżentelmeńsku: opowieści, to nawet się nie zastanawiajcie, tylko łacie "Arsène Lupin. Dżentelmen włamywacz". urok, spryt, fantazja .... i dobre maniery 8/10 tom I cykl : Arsene Lupin Wydawnictwo Zysk i S-ka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Leblanc Maurice

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego