Apartament w Paryżu (okładka miękka)

Oferta empik.com : 25,13 zł

25,13 zł 35,90 zł (-30%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Musso Guillaume Książki | okładka miękka
25,13 zł
asb nad tabami
Musso Guillaume Książki | okładka miękka
26,63 zł
asb nad tabami
Musso Guillaume Książki | okładka miękka
26,02 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Sztuka jest kłamstwem, które mówi prawdę.

Paryż, pracownia malarska ukryta w pełnym zieleni zaułku. Madeline właśnie ją wynajęła, żeby odpocząć i cieszyć się samotnością. W wyniku nieporozumienia w to samo miejsce trafia Gaspard, młody pisarz ze Stanów Zjednoczonych, który chce w spokoju popracować nad nową książką. Los skazuje tych dwoje wrażliwych samotników na dzielenie jednej przestrzeni życiowej.

Pracownia należała do słynnego artysty, Seana Lorenza; we wnętrzu wciąż widać jego fascynację kolorami i światłem. Pogrążony w smutku po śmierci syna malarz zmarł rok wcześniej, pozostawiając po sobie trzy obrazy, które wkrótce przepadły bez wieści. Madeline i Gaspard, zafascynowani geniuszem i zaintrygowani tragicznym losem poprzedniego lokatora, postanawiają połączyć siły, aby odzyskać te niezwykłe malowidła. Zanim odkryją sekret Seana Lorenza, będą musieli zmierzyć się z własnymi demonami, a prowadzone przez nich śledztwo na zawsze odmieni ich życie.

Guillaume Musso od lat utrzymuje się na pierwszym miejscu listy najpopularniejszych francuskich pisarzy. Przewrotne historie, które pisze, łączą w sobie elementy powieści obyczajowej i thrillera psychologicznego. I zawsze zaskakują absolutnie nieoczekiwanym finałem.

Apartament w Paryzu


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Apartament w Paryżu
Autor: Musso Guillaume
Tłumaczenie: Prądzyńska Joanna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: francuski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-01
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 144 x 204 x 32
Indeks: 26237572
 
średnia 4,3
5
87
4
44
3
26
2
4
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
107 recenzji
3/5
20-08-2018 o godz 20:22 redhotblack dodał recenzję:
„Apartament w Paryżu” to właściwie obyczajówka oparta na magii sztuki, malarstwa, muzyki klasycznej, ten klimat jest odczuwalny i bardzo mi się to podoba. Wątek kryminalny został niejako wpleciony w tło, nie można również powiedzieć, by napięcie wylewało się z tej powieści. Przeważa tu smutek i nastrój melancholii, a rozwiązanie zagadki to słodko-gorzkie podsumowanie i domknięcie całości. Sądzę, że koniec dobrze tu pasuje, choć wydaje mi się również, że jest przy tym nieco dziwny i za bardzo oderwany od rzeczywistości. Podsumowując… Mam mocno mieszane uczucia co do tej książki. Momentami czytało mi się ją dobrze, ale były także chwile, gdy narracja stawała się za mocno przegadana, akcja zwalniała i nie działo się właściwie nic. Muszę jednak przy tym przyznać, że zagadka została rozwiązana ciekawie, autor wprowadził kilka mylnych tropów, by na koniec zaprezentować zaskakujące rozwiązanie. Nie powiem, że nie domyśliłam się, jak to się skończy, bo trochę przewidzieć mi się udało, jednak nie wszystko. Z pewnością nie będzie to moja ulubiona powieść Musso, jednak ze względu na klimat i całkiem ciekawie rozwiązaną zagadkę zyskuje miano niezłej powieści, raczej jednak obyczajowej niż kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
23-08-2018 o godz 09:24 ar.letta dodał recenzję:
"Apartament w Paryżu" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Musso - autora bardzo "na czasie", wręcz rozchwytywanego. Miałam pewne obawy, bo jego powieści łączą w sobie różne wątki, w tym paranormalne. Na szczęście tutaj mamy połączenie obyczajówki i kryminału. Dwoje nieznajomych ludzi wynajmuje w Paryżu ten sam apartament. Madeline - była policjantka oraz Gaspard - dramatopisarz. Nie chcą oni przebywać w nim razem, gdyż potrzebują samotności, dlatego starają się rozwiązać ambaras, w którym się znaleźli. Podczas tego dowiadują się oni ciekawych rzeczy o malarzu, któremu apartament służył swego czasu za pracownię. Poznają jego burzliwy życiorys i dowiadują się, że jego ostatnie dzieła zaginęły. Madeline i Gaspard chcą rozwikłać zagadkę i łączą siły. Książka wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Jest tajemniczo, ciekawie, mamy sporo odniesień do sztuki i to nie tylko malarskiej, za sprawą zawodu Gasparda. Niektóre fragmenty trochę mi się dłużyły, jednak od połowy do samego końca czytało mi się świetnie. Być może sięgnę po inne książki autora, ale nie wiem czy jestem gotowa na te z paranormalnymi wątkami 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
05-08-2018 o godz 18:08 Anna Wądołowska dodał recenzję:
Autor w świetnej formie. Bardzo mi się podobała ta powieść. Zdecydowanie wolę, kiedy Musso "idzie" w stronę kryminału. Historia jest zaskakująca, ciekawa, ma w sobie charakterystyczną dla Musso magię. Chociaż z drugiej strony ma też mniej fantastycznych zabiegów okoliczności (co według mnie jest na plus). Przez to czyta się płynniej i jeszcze ciekawiej. Główną bohaterkę, Madeline znamy już z "Telefon od anioła" (polecam przeczytać, podobała mi się). Od początku do końca książka przykuła moją uwagę, a historia malarza bardzo zainteresowała. Jeśli jeszcze nie znacie książek Musso, koniecznie musicie je przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-08-2018 o godz 09:05 Ewa Czopor dodał recenzję:
Przed chwilą skończyłam czytać kolejną powieść Musso. Jest ona , jak pozostałe tego autora, niezwykle wciągająca. Czyta się ją błyskawicznie, aż żałuję, że tak szybko, że nie ma więcej stron. Niesamowita historia, której nie sposób przewidzieć zakończenia. Szkoda tylko, że tak długo trzeba będzie czekać na następną książkę, wiem że we Francji ukazała się już kolejna powieść. Lektura dostarcza tak wiele doznań, relaksuje, realistycznie opisuje miejsca, które odwiedzają bohaterowie, mam wrażenie, że ja też tam jestem-zatapiam się całkowicie w powieści. Polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
13-08-2018 o godz 17:37 domson1394 dodał recenzję:
"Życie nie daje drugiej szansy. Raz stracone okazje przepadają na zawsze. Życie nie robi prezentów. Życie jest jak miażdżący walec - to despota sprawiający władzę za pomocą jednej tylko broni: czasu. Czas w końcu zawsze wygrywa. Czas to największy morderca w historii." Okres świąteczny, to czas poświęcony bliskim, pełen przygotowań i radości. Jednak są osoby, które pragną w tym czasie samotności, odpoczynku. Madeline wyjeżdża do Paryża, aby zaznać trochę spokoju. Wynajmuje wspaniały apartament, który kiedyś był pracownią znanego malarza. Ukryty w pełnym zieleni zaułku, nasiąknięty tajemnicami, jest fascynujący i przepiękny. Madeline jest przekonana, że tutaj upora się z przeszłością, aby móc zacząć nową przyszłość. W tym samym czasie, dramatopisarz Gaspard, również przylatuje do Paryża. Jak co roku ma w planach napisać sztukę. W tym celu wynajmuje apartament z dala od tłoku i świątecznych przygotowań. W wyniku nieporozumienia, okazuje się, że Madeline i Gaspard trafiają w to samo miejsce. Skazani są na dzielenie jednej przestrzeni, która niegdyś należała do Seana Lorenza - słynnego artysty, którego ostatnie dzieła zniknęły w tajemniczych okolicznościach... Obydwoje są zafascynowani geniuszem artysty i jednocześnie zaintrygowani tragicznym losem poprzedniego lokatora. Postanawiają połączyć siły i odzyskać utracone dzieła. Zanim jednak odkryją sekret malarza, najpierw muszą zmierzyć się z własnymi demonami. Kiedy zaczynają swoje prywatne śledztwo, nawet nie zdają sobie sprawy, jak odkrycie prawdy zmieni ich życie... *** Opis może trochę zapowiadać typowe romansidło. Dwójka ludzi, całkowicie przypadkiem trafia w to samo miejsce, a później już wiadomo jak się wszystko toczy... Jednak nie dajcie się zwieść! W tej książce romansu nie znajdziecie (na szczęście!). Znajdziecie natomiast fascynację sztuką, ciekawą tajemnice do rozwikłania, a także przespacerujecie się ulicami Paryża, Madrytu i Nowego Jorku. Także jeśli lubicie malarstwo, interesuje Was ta tematyka, to na pewno będzie to dla Was świetna książka. Wątek sztuki jest tu dość rozbudowany, gdyż większość akcji toczy się wokół obrazów Seana Lorenza. Jest również wiele porównań do różnych znanych i wybitnych artystów, którzy są wszystkim znani. Śledztwo, które postanawiają prowadzić nasi bohaterowie, wydaje się całkowicie bezsensowne. Wszystko wskazuje na to, że nie ma powodu, żeby w ogóle się za nie zabierać. Jednak z czasem Madeline i Gaspard, a także my czytelnicy, zaczynamy się w nie wciągać i zastanawiamy się czy aby na pewno jest tak bezsensowne, jak z początku uważaliśmy. Im dalej, tym robi się ciekawiej. Ale... Niestety musiało pojawić się jakieś "ale", a dotyczy ono zakończenia. Jest ono dość przewidywalne, a przynajmniej ja w połowie książki domyśliłam się, co się stanie. Może i nie zepsuło mi to jakoś bardzo przyjemności z czytania, bo mimo wszystko byłam ciekawa jak autor poprowadzi bohaterów do rozwiązania. Jednak nie daje mi to już wtedy aż takiej frajdy, jak wtedy, kiedy zakończenie jest nieprzewidywalne. Ogólnie rzecz biorąc, cała fabuła była ciekawa, był ogromny potencjał, jednak czasem miałam wrażenie, że coś poszło nie tak. Książka momentami nużyła, a cała ciekawość się gdzieś ulatniała, żeby za moment znów się pojawić, po czym znów jej nie było i tak w kółko. To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem i w zasadzie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po jego twórczości. A co za tym idzie, nie miałam też jakichś wielkich oczekiwań co do tej pozycji. Co w niej znalazłam? Mnóstwo opisów, jednak o dziwo, w ogóle mi to nie przeszkadzało. Autor pisze w taki sposób, że czytelnik chłonie treść, jego wyobraźnia pracuje, przez co może wyobrazić sobie to, co czyta. Jednak kiedy przychodzi do dialogów... Cała magia pryska. Nie wiem czy zależy to od bohaterów, którzy zostali tutaj wykreowani w taki, a nie inny sposób, czy w każdej książce Musso tak jest, ale czasem rozmowy bohaterów mnie irytowały. Pełno wykrzykników, jakby ciągle na siebie krzyczeli... W dodatku dodam, że postać Madeline czasem działała mi na nerwy i gdybym ją spotkała, to bym nią potrząsnęła i krzyknęła, żeby się ogarnęła. Z kolei Gasparda polubiłam niemalże od razu, więc przynajmniej wynagrodził mi te braki w żeńskiej bohaterce. Przyznam Wam szczerze, że mam mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony mi się podobała, była momentami wciągająca i kiedy odkładałam książkę, to jednak czułam odrobinę tej ciekawości, co będzie dalej. Z drugiej strony, miałam wrażenie, że coś tu nie gra, że mogłoby być lepiej. Autor miał świetny pomysł, ale myślę, że nie do końca wykorzystał swój potencjał. W efekcie, nie jestem zachwycona, chociaż nie jestem też rozczarowana. W ogólnym rozrachunku książka była dobra, ale nic więcej. Myślę, że musicie się przekonać na własnej skórze i sprawdzić czy Wam się spodoba czy też nie. Ja osobiście ani nie polecam, ani nie odradzam tej pozycji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-08-2018 o godz 13:40 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Przyznam, że mam wiele książek Musso na półce, ale jakoś nigdy nie potrafiłam się do nich zabrać. Jedną nawet udało mi się przeczytać do połowy, ale jakoś nie potrafiłam wciągnąć się w twórczość tego Autora. Od razu mówię, że ciężko będzie mi ją porównać do innych jego powieści, ale jeżeli mam oceniać tylko tę książkę, to uważam, że jest napisana na naprawdę bardzo wysokim poziomie, to bardzo dobry kryminał, który wciąga aż do ostatniej strony. Najbardziej fascynujące w tej książce jak dla mnie są opisy, pracownie malarskie, tworzenie i kreowanie świata przedstawionego wyszło Autorowi na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Dodatkowo, dużym atutem jest to, że Musso potrafił w tą całą niezwykle piękna i subtelną fabułę, wpleść wątek związany z tragedią rodzinną. Według mnie te punkty wymienione powyżej, połączone ze sobą, dają naprawdę genialny obraz na bardzo dobrą powieść dwa tysiące osiemnastego roku. Chciałabym powiedzieć to samo również o akcji, ale niestety nie mogę, gdyż według mnie to wszystko co działo się w książce było rozgrywane tak jakby w zwolnionym tempie, za co niestety ale muszę przyznać dość spory minus Autorowi. Czytałam wiele opinii na temat jego książek i wiem, że ludzie bardziej sobie zachwalali inne tytuły Autora, które były zdecydowanie żywsze i bardziej dynamiczne. Wiele również słyszałam, że jest to zdecydowanie inna książka, różniąca się od poprzednich historii Musso, więc może dlatego takie zdziwienie. Ja niestety nie mam tutaj porównania, ale według mnie ta akcja była zbyt mało rozwinięta i toczyła się zdecydowanie zbyt wolno. Uważam, jednak, że nie był to jakiś ogromny minus, ponieważ jeżeli książka jest dobrze napisana, to można się do tego zwyczajnie przyzwyczaić. Bardzo fascynowała mnie sprawa głównych bohaterów jaką oboje musieli rozwikłać, to było fantastyczne. W książce w sposób idealny ukazane jest jak każde z nich na swój sposób sobie radzi. Tak naprawę Madeline oraz Gaspard są zupełnie innymi osobami, każde z nich zajmuje się czymś innym, dlatego każde z osobna prowadziło tą zagadkę, tajemnicę po swojemu, ale wspólnymi siłami. Ta odmienność pozwalała czytelnikowi na zdecydowanie o wiele więcej. Ogólnie, samo śledztwo i sposób jest prowadzenia zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Cała akcja była po prostu emocjonująca. Wydaję mi się, że jeżeli chodzi o samo śledztwo, to również dopatrzyłabym się tutaj nieco minusów. Na pierwszy rzut oka po przeczytaniu historii wydawało mi się, że wszystko jest okey, ale w momencie kiedy przeanalizowałam sobie całą treść i samo śledztwo to zdałam sobie sprawę, że jest tam parę niejasności, natomiast nie chcę o nich mówić, ponieważ musiałabym zdradzić fabułę. Ogromnym plusem jest sztuka, twórczość i jeszcze raz sztuka. To po prostu coś wspaniałego co zostało wykorzystane w tej historii na maksa. Dodatkowo bohaterowie, według mnie zostali oni przedstawieni również w bardzo dobrym świetle, są postaciami zdecydowanie pozytywnymi u których bardzo wiele się dzieje, a każde z nich zdecydowanie różni się od siebie swoim stylem bycia, swoją przeszłością. Dodatkowo, trudne tematy poruszane w książce nadają historii nieco smaczku i zdecydowanie ubarwiają fabułę, na całkiem wysokim poziomie. Mam tutaj na myśli nałogi, choroby psychiczne, itp... Bohaterami w książce są dwie osoby, Madeline - kobieta, która kiedyś była policjantką, jednak los nie oszczędził jej, zaś obecnie musiała uciekać przed przeszłością i niezwykły Gaspard - dramatopisarz, który potrafi rozwiązywać zagadki jak nie jeden do tego uzdolniony. Na początku książki poznajemy ich historię z osobna, tytułowi bohaterowie nie znają się, do momentu kiedy spotykają się w pewnym miejscu razem. Jak się okazuje pewne biuro nieruchomości pomyliło się i przydzieliło ich do jednego domu, co dla obojga było ogromnym zaskoczeniem. Oboje są samotnikami, co stanowi dla nich ogromne wyzwanie. Jak się okazuje, miejsce, w którym muszą bohaterowie wspólnie zamieszkać, to nic innego jak słynna pracowania, która należała bardzo dawno temu do słynnego i bardzo znanego artysty Seana Lorenza. Co więcej, ostatnie dzieła sztuki tego artysty zaginęły i to dodatkowo, w tajemniczych okolicznościach. Jak się okazuje, chodzi tutaj głównie o trzy najważniejsze dzieła, które w ostatnim momencie zwyczajnie zaginęły. Bohaterowie wspólnymi siłami próbują rozwiązać zagadkę i tajemnice słynnego malarza, dodatkowo przy tym poznając jego życiowe sekrety i mroczną tajemnicę, która wpływa na śledztwo oraz na zaginięcie obrazów. Dodatkowe poszlaki, pytania i zagadki wskazują na o wiele więcej niż są w stanie sobie wyobrazić główni bohaterowie... Sugeruję skupić się jednak na najważniejszym, a mianowicie na śledztwie, zagadce, sztuce oraz niesamowitym i urokliwym Paryżu w tle. To książka dla wszystkich, jestem pewna, że każdy kto tylko weźmie ją do ręki, to już jej nie odłoży.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2018 o godz 13:43 nitka_reads dodał recenzję:
O książkach Musso słyszałam już dawno. Nigdy jednak po żadną nie sięgnęłam, mimo tego, że jedną mam nawet w swojej biblioteczce. Czemu skusiłam się na "Apartament w Paryżu"? Po części dlatego, że chciałam wreszcie zacząć swoją przygodę z tym autorem. Poza tym zachęcił mnie opis fabuły, który jednak w najmniejszym stopniu nie przygotował mnie na podróż wypełnioną po brzegi sztuką i przesiąkniętą do szpiku zapachem Paryża. To niesamowita historia dwóch dusz, które odnajdują siebie na nowo. Madeline i Gaspard poznają się w dość komicznych okolicznościach. Okazuje się bowiem, że skutkiem niefartownej pomyłki, wynajmują ten sam dom w Paryżu. Mimo, że od początku są do siebie wrogo nastawieni po wielu starciach postanawiają połączyć siły, by odnaleźć ostatnie dzieła zmarłego malarza- właściciela domu. Sean Lorenz zostawił pewne wskazówki, których rozwiązanie przybliża bohaterów do odkrycia niebezpiecznej prawdy. Nikt oprócz Melanie i Gasparda zdaje się nie wierzyć w to, że artysta przed śmiercią wziął pędzel do ręki. Lorenz załamany śmiercią kilkuletniego synka pogrążył się w rozpaczy i porzucił tworzenie. Odnalezione obrazy są zaledwie wstępem do rozwikłania prawdziwej zagadki autora. Na jednym z obrazów artysta dobitnie zaznaczył, że jest przekonany o tym, iż jego syn nadal żyje. Obłęd utrapionego umysłu czy geniusz? Czy istnieje możliwość, aby po dwóch latach od zaginięcia dziecko nadal żyło? Co przyniesie amatorskie śledztwo byłej policjantki i zgorzkniałego pisarza, których dręczą własne problemy? Na początku ciężko było mi odnaleźć się w paryskiej rzeczywistości. Autor sypał jak z rękawa konkretnymi nazwami ulic, sklepów, dzielnic, a ja czułam się trochę zagubiona w wielkomiejskim świecie. Kiedy nieco przywykłam do jego stylu pisania oraz do trzecioosobowej narracji, która zdecydowanie nie jest moją ulubioną, było dużo lepiej. Historia dwójki czysto nieidealnych bohaterów, warczących na siebie niemal przy każdym spotkaniu, dążących razem do rozwikłania zagadki, zaczęła mnie w końcu pochłaniać. Myślałam sobie: "Nie jest źle! Jakoś przez to przebrnę." Nie mogłam bardziej się mylić. Mimo, że jest to książka w zupełnie nie moim guście- kompletnie mnie wciągnęła. Skrajny paradoks, bo nie potrafię przestać myśleć o tej historii! Co więcej, sądzę, że to nie ostatnia powieść Musso, którą przeczytałam. Autor dość tragiczną historię rozbitej rodziny wypełnił magią i wdziękiem ukrytym w sztuce, która podczas lektury otula czytelnika niczym najdroższy jedwab. Nasza wyobraźnia działa na wyższych obrotach podsuwając obrazy opisane przez pisarza. Całości dopełniają cytaty zamieszczone przed większością rozdziałów, które stanowią pewnego rodzaju wprowadzenie do treści. Podczas rozgrywających się wydarzeń naprzemienne towarzyszymy dwóm głównym postaciom. czyli Melanie i Gaspadrowi. Ich osobne historie w połączeniu tworzą spójną całość, którą śledzi się bardzo przyjemnie. Mimo, że szczerze nie znoszę trzecioosobowej narracji, w pewnym momencie zupełnie przestało mi to przeszkadzać. Jedyny minus, który moim zdaniem jest spowodowany właśnie tym typem narracji, to fakt, że główni bohaterowie nie wydali mi się odpowiednio bliscy i wyraziści. Każde z nich w pewien sposób zdefiniowane jest przez problemy, z którymi się boryka. Jednak zabrakło mi opisów wewnętrznych przeżyć, które wyjaśniłyby ich motywy. Na początku ani postać Melanie, ani Gasparda nie wzbudzała mojej sympatii. Stopniowo jednak coraz bardziej ich rozumiałam, aż a w końcu złapałam się na tym, że zawzięcie im kibicowałam. Bardzo intrygowały mnie elementy sensacji i kryminału, które pojawiają się w drugiej połowie książki. Tajemnice ostatnich dni Lorenza dostarczają dreszczyku emocji i nie pozwalają odłożyć książki nawet na moment. Z zainteresowaniem przyglądałam się postępom śledztwa głównych bohaterów i mimo pewnych przypuszczań, które snułam, zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło. Do tej pory nie udało mi się po nim otrząsnąć. "Apartament w Paryżu" to książka, która z pewnością Was zaskoczy. Gorąco zachęcam Was do jej przeczytania, bo ta historia zasługuje na to, by ją poznać! Sądzę, że wielbiciele Paryża i znawcy sztuki będą zachwyceni tą pozycją. Mimo, że nigdy nie byłam w tym mieście czytając książkę mogłam dosłownie spacerować jego ulicami. To nie tylko opowieść o sztuce, znajdziecie tu tragedie, morderstwa, tajemnice, walkę o odnalezienie własnego "ja" i decyzje mogące otworzyć przed nami całkiem nowe życie. https://znitkaoksiazkach.blogspot.com/2018/08/historia-dwoch-dusz-ktore-odnajduja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-08-2018 o godz 17:16 Ver.reads dodał recenzję:
Ona potrzebowała chwili wytchnienia, krótkiej odskoczni od szarej rzeczywistości, która w ostatnim czasie emocjonalnie ją przytłaczała. On z kolei szukał oazy spokoju, miejsca mającego dać mu natchnienie, wenę do stworzenia kolejnej sztuki. Dwójka całkowicie różnych, obcych sobie ludzi oraz jeden apartament, w którym przez pomyłkę zostali na siebie skazani. Wkrótce jednak historia domu, a konkretniej jego poprzedniego właściciela, wprawdzie nieżyjącego, jednak wciąż słynnego na całym świecie artysty Seana Lorenza, staje się wspólnym mianownikiem łączącym ze sobą tę nietypową parę. Czy ostatecznie uda się im odnaleźć trzy niewidziane przez nikogo obrazy, które podobno przed śmiercią stworzył malarz? Jak mroczne tajemnice odkryją na zawiłej drodze do prawdy, i czy tym samym zmierzą się z własnymi, skrywanymi gdzieś głęboko lękami? "Sztuka jest jak pożar, powstaje z tych, których spaliła". Przyznam szczerze, że nigdy przedtem nie miałam styczności z twórczością Guillaume Musso. Słyszałam jednak masę pozytywnych opinii na temat jego dzieł, dlatego też z ogromną przyjemnością sięgnęłam po jego najnowszą powieść. Zaintrygował mnie również opis z tyłu książki, który zwiastował ciekawą, zawiłą zagadkę, którą wraz z bohaterami będę mogła z każdym kolejnym rozdziałem okrywać - czy właśnie to otrzymałam? Zacznę od narracji, która już sama w sobie jest dosyć nietypowa. Głównie cała historia została poprowadzona w formie trzecioosobowej, jednak kilka rozdziałów ukazane zostało bezpośrednio oczami (nie tylko głównych) bohaterów, co według mnie jest ciekawym zabiegiem i pozwala spojrzeć na tę opowieść z szerszej perspektywy. Sama kreacja postaci jest niezaprzeczalnie ciekawa, są to osoby autentyczne, o specyficznych i barwnych charakterach, jednak nie wzbudzają one w czytelniku jakiejkolwiek sympatii, momentami niestety dzieje się wręcz przeciwnie. Madeline pracowała niegdyś w wydziale śledczym i świetnie odnajdywała się w tej wymagającej roli. Wydawać by się mogło, że osoby mającej styczność z mordercami, porywaczami i szeroko pojętym okrucieństwem nic nie będzie w stanie złamać, jednak nic bardziej mylnego, wystarczył jeden nieudany związek, by podkopać jej wiarę w siebie. Gaspard z kolei to nadużywający alkoholu pisarz, który czerpie inspirację ze swojego pesymistycznego nastawienia do świata. I mimo iż jego światopogląd w wielu kwestiach pokrywa się z moim, to jego gburowatość, egoizm i brak wyrozumiałości sprawił, że w pewnym momencie zaczął mnie niezwykle irytować. W historii tej pojawia się również masa innych postaci, takich jak Sean Lorenz, nieżyjący już artysta, Penelope, była modelka i wdowa po słynnym malarzu czy też Adriano, policjant i bliski przyjaciel Seana. Plastyczny i niesamowicie kwiecisty styl Musso bardzo przypadł mi do gustu, gdyż zdecydowanie należę do osób, które uwielbiają barwne opisy. Natomiast samo tempo akcji było dosyć nużące, szczególnie w początkowej części lektury, przez co zwyczajnie ciężko było mi się w nią wciągnąć. Zabrakło mi również napięcia, które pomimo wprowadzenia ciekawych i dosyć mrocznych wątków kryminalnych, nie zostało odpowiednio zbudowane. Jeżeli natomiast chodzi o samą fabułę, ma ona swoje mocne jak i gorsze strony. Sporą zaletą były dla mnie wstawki dotyczące sztuki i literatury, które zgrabnie wplątane w historię, nadawały jej interesującą formę. Także ukazanie Paryża, miasta zakochanych z tej drugiej, ponurej i posępnej strony okazało się sporym pozytywnym zaskoczeniem, a wątek z bezdusznymi porwaniami dzieci, okrutnym morderstwem i zaginionymi obrazami zdecydowanie działał na plus tej pozycji, dodając jej nutę tajemniczości. Natomiast kompletnie nie przekonuje mnie dosyć płytka relacja pomiędzy głównymi bohaterami, która w trakcie historii praktycznie się nie rozwinęła, a jeżeli już, to raczej w tym negatywnym kierunku. Dlatego też samo zakończenie, mimo iż zaskakujące, jest dla mnie jednym z najbardziej dziwnych, nielogicznych, wręcz absurdalnych epilogów, jakie miałam okazję przeczytać. Podsumowując, ciężko mi nawet w jakikolwiek sposób zaklasyfikować "Apartament w Paryżu" do któregoś z gatunku. To dramat obyczajowy z subtelnie wplątanymi wątkami kryminalnymi oraz ciekawie wykreowanymi postaciami, który z pewnością miał spory potencjał. Niestety po części został on zmarnowany, odniosłam wręcz wrażenie, iż Musso miał zbyt wiele pomysłów, które całościowo okazały się niespójne, przekombinowane - cóż, szkoda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
30-08-2018 o godz 22:13 Jelenka dodał recenzję:
JELENKA.PL ZARYS FABUŁY Madeline zjawia się w Paryżu by odmienić swoje życie. Gaspard przyjeżdża do francuskiej stolicy by napisać nową sztukę teatralną. Dziwnym zrządzeniem losu zamieszkują w tym samym domu w tajemniczym paryskim zaułku. Zniesmaczeni próbują wyplątać się z tej niekomfortowej sytuacji. Pochłania ich jednak nowe miejsce zamieszkania i nieżyjący już, ale frapujący poprzedni właściciel. Tragiczna historia paryskiego artysty Seana Lorenza nie daje lokatorom spokoju. Chęć rozwikłania zagadki i odszukania ostatnich dzieł Lorenza spędza im sen z powiek oraz przyćmiewa obecne priorytety. Prędzej czy później będą musieli stawić czoła sobie samym. Nie spodziewają się jednak jak bardzo kolejne wydarzenia i wspólne śledztwo zmienią ich życie. TO SZTUKA PISAĆ O SZTUCE Motyw sztuki w literaturze to zdecydowanie jeden z moich ulubionych. Powieści na nim oparte zawsze będą miały szczególne miejsce w moim sercu. Tak też stanie się z „Apartamentem w Paryżu”. Autor od pierwszych stron czaruje czytelnika nawiązując do wszelkich tworów kultury jednocześnie oprowadzając po Paryżu. Sztuka gra pierwsze skrzypce. Przesiąknięty jest nią Paryż, bohaterowie i historia. Atmosfera jest wręcz namacalna z każdą kolejną stroną. To prawdziwa rozkosz czytać opisy dzieł sztuki, które po prostu trafiają w sedno. Autor często przemyca również subtelne komentarze odnośnie sztuki współczesnej. Ach jak ja cenię sobie takie smaczki i niuanse podawane mimochodem. Do tego każdy rozdział książki zawiera tajemnicę i obietnicę puenty w postaci sentencji uznanych artystów i filozofów, np. Picassa czy Schopenhauera . TAJEMNICE BOHATERÓW Musso stworzył bohaterów nieoczywistych i tajemniczych, których trudno rozgryźć na pierwszy rzut oka. Łatwo w przypadku takiej powieści popaść w banały. Zbyt dociekliwa policjantka i wiecznie naburmuszony pisarz brzmią bardzo stereotypowo. U Musso na szczęście tak się nie dzieje. Każdy z nich ma swoje sekrety, które bardzo powoli odkrywa. A co najważniejsze, czuć między tymi bohaterami chemię i nie mam tu na myśli zalążku wątku miłosnego, który co prawda pojawia się w powieści, ale w szczątkowych ilościach. Absolutnie zajmującą postacią jest nieżyjący malarz Sean Lorenz. Autor sam podkreślił, że jest on zlepkiem jego ulubionych artystów. Wypada to fantastycznie i nad wyraz wiarygodnie. Mieszanka wybuchowa, która gra i buczy, a czytelnik jest zaintrygowany i nieco zdezorientowany. Złożony i nietuzinkowy bohater w czystej postaci. Targany emocjami wrażliwiec, którego życie to kompletna sinusoida. MAŁE ZGRZYTY… Po pierwsze: tytuł. Tytułowy „Apartament w Paryżu” jest domem. Ba powiedziałabym nawet, że sporych rozmiarów posiadłością. Tłumaczenie jest jak najbardziej w porządku, jednak wyobrażenie o apartamencie jest z goła inne. Z drugiej strony „Dom w Paryżu” nie brzmi już tak intrygująco i elegancko jak apartament. Druga kwestia, która mnie nie przekonuje to zbyt szybkie rozwiązanie zagadki związanej z dziełami Lorenza. Oczekiwałam, że będzie ona bardziej skomplikowana, a jej rozwikłanie zajmie bohaterom trochę więcej czasu niż dwa dni. Choć muszę przyznać, że całość była dosyć dobrze dopracowana. Mam też problem z czasem akcji, które obejmuje jedynie kilka dni, mnóstwo podróży ( lotniczych) po Europie i do Stanów. Tak trochę rachu ciachu i po sprawie… PODSUMOWANIE Jestem pod ogromnym wrażeniem „Apartamentu w Paryżu”. Nawet nie wiem kiedy przeczytałam tę powieść. Opowieść cudownie płynęła, a ja byłam nią kompletnie pochłonięta. Wyborna lektura, mimo tego, że gdzieś od połowy była już bardzo regularnym kryminałem. Na szczęście tempo akcji również wynagradza tę zmianę “frontu”. Nie zabrakło również pełnego emocji obyczajowego dramatu podanego w nieprzytłaczający sposób. Lekki styl okraszony subtelnym komentarzem i nawiązaniami do dzieł sztuki sprawia, że “Apartament w Paryżu” zapamiętam na bardzo długo. Moje pierwsze spotkanie z prozą Guillaume Musso uważam za bardzo udane i z pewnością sięgnę po inne tytuły autora. Będę bardzo wdzięczna jeśli napiszecie mi o swoich ulubionych powieściach Musso. Z chęcią stworzę swoją listę „must read” innych książek Musso. Czego słuchać podczas lektury? Klasyki! Zdecydowanie. Polecam V Symfonię Beethovena, o której z resztą również jest mowa w książce Musso. „Apartament w Paryżu” w trzech słowach: porywający, zaskakujący, przepełniony sztuką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-07-2018 o godz 13:41 Lady Margot dodał recenzję:
LADYMARGOT.PL Znacie moją słabość do Guillaume’a Musso. Całym sercem kocham francuskich autorów. Ich styl cechuje jakaś ulotna magia, skłaniają się do psychologicznych rozważań, akcja często snuje się delikatnie na łamach kart, naładowana jednak taką dawką emocji, jakiej nie powstydziłby się najlepszy kryminał czy romans. Podobnie jest z Musso, choć tak naprawdę odkryłam go dopiero rok temu i nie miałam okazji poznać wszystkich powieści, które wyszły spod pióra autora. Do tej pory kojarzył mi się głównie z kryminałami i zawrotną akcją, gdyż takie właśnie były jego ostatnie książki. Swoją najnowszą powieścią częściowo wrócił jednak do korzeni, do miejsc znanych jego stałym czytelnikom, ale o tym ciii… Jak jest naprawdę z „Apartamentem w Paryżu” dowiecie się sami z lektury tej znakomitej pozycji. Ja natomiast, opowiem Wam o moich subiektywnych odczuciach, a musicie wiedzieć, że Paryż jest bardzo bliski memu sercu i już sama możliwość spacerowania po znajomych miejscach… Ach, zresztą przeczytajcie sami 🙂 *** POSTACI Madeline Greene – była policjantka, która po życiowych zawirowaniach, poszukuje w Paryżu równowagi i spokoju. Gaspard Coutances – sławny dramatopisarz, odludek. W Paryżu ma zamiar napisać swoją najnowszą sztukę. FABUŁA Madeline, po traumatycznych przeżyciach, przybywa do Paryża, by w cichym, spokojnym miejscu, ukrytym w jednym z zielonych zaułków miasta, odnaleźć siebie, odbudować życie na nowo. Za sprawą nieporozumienia, dołącza do niej Gaspard, znany dramaturg, ze skłonnościami do mocniejszych trunków, który burzy cały plan dziewczyny. Z wzajemnością. Tych dwoje poturbowanych życiowo samotników, musi od teraz dzielić ze sobą codzienność, tłem której jest ich miejsce zamieszkania na najbliższy czas – pracownia znanego, tragicznie zmarłego amerykańskiego malarza, Seana Lorenza. W niewyjaśnionych okolicznościach zaginęły trzy dzieła artysty i to właśnie na tej dwójce, czy tego chcą, czy nie, spocznie obowiązek odnalezienia ich. Pracownia pełna jest ducha Lorenza: w szafach wiszą jego ubrania, na stoliku stoją ulubione perfumy. Artysta staje się dla Madeline i Gasparda kimś nieoczekiwanie bliskim, kimś kto doprowadzi ich do punktu, który na zawsze zmieni życie naszych bohaterów… DLA KOGO „Apartament w Paryżu” to pozycja nie tylko dla wiernych wielbicieli Musso. Mam nawet wrażenie, że może ich ona zaskoczyć. To powieść, która ujmie każdego, kto kocha sztukę, kulturę, bowiem książka ta aż kipi od cytatów, sentencji filozofów, tytułów mistrzów malarstwa czy literatury. To kryminał, jednak autor dość lekko pogrywa sobie z gatunkiem, czym mnie totalnie ujął. To bardzo francuska, niepojąca powieść z tym ulotnym „je ne sais quoi” ( po polsku: takim czymś. To znane francuskie wyrażenie określające coś, co odczuwamy, a co nie do końca umiemy zdefiniować). PODSUMOWANIE Cóż mogę napisać? Jestem zachwycona. To powieść, która niesie ze sobą ogromną moc, jest bowiem nie tylko dobrze napisanym kryminałem, ale i zapewnia nam obycie z kulturą. Czegoś takiego jeszcze nie czytałam. Mam do Was ogromną prośbę, dosyć nietypową: kiedy weźmiecie już do rąk „Apartament w Paryżu”, miejcie zawsze w pobliżu dostęp do internetu i sprawdzajcie na bieżąco nazwy paryskich ulic, nazwy dzieł malarstwa i ich autorów. W taki sposób czytałam tę książkę, ponieważ na każdym kroku autor przemycał takie smaczki, że po prostu nie mogłam się powstrzymać przed natychmiastowym sprawdzeniem ich. Być może właśnie dlatego tak „poczułam” tę powieść. Zostawiła po sobie mocny ślad w mojej czytelniczej duszy, a Guillaume Musso trafił na listę moich ukochanych autorów :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-08-2018 o godz 17:49 Marta Korytkowska dodał recenzję:
Musso to chyba jeden z poczytniejszych autorów pod skrzydłami Wydawnictwa Albatros. W zeszłym roku bookstagram oszalał na punkcie jego «Dziewczyny z Brooklynu», a teraz zachwyty zbiera «Apartament w Paryżu». Czy zasłużenie? Lubię motyw malarstwa w beletrystyce i to był jeden z powodów, dla których zdecydowałam się sięgnąć po nową powieść francuskiego pisarza. Do tej pory czytałam tylko jedną jego książkę i była całkiem niezła, byłam więc ciekawa, czy i tym razem się polubimy. Przeznaczenie czy szczęście głupiego? Jednym z głównych bohaterów «Apartamentu w Paryżu» jest Madeline, dojrzała kobieta po przejściach. Im bliżej poznawałam jej postać, tym bardziej nabierałam podejrzenia, że jest dziwnie znajoma. Czyżbym trafiła na tę samą Madeline, którą spotkałam w jedynej książce Musso, którą czytałam przed jego najnowszą powieścią? Czyżby autor ze mnie zakpił? Najpierw wmówił mi szczęśliwe zakończenie, typowe “i żyli długo i szczęśliwie”, żeby kilka lat później rozbić ten związek w drzazgi? Jestem do bólu romantyczką, wierzę w prawdziwą miłość, bratnią duszę i związek na całe życie. Kiedy dostaję idylliczne zakończenie, jestem w siódmym niebie. A kiedy nagle okazuje się ono fałszem, bo autor postanowił odświeżyć starych znajomych, mam ochotę rzucać gromami. Tak się nie godzi! Król wykrzykników Wylałam swoje żale, wróćmy do fabuły. Sam pomysł na thriller: dwoje ludzi wynajmuje dom nieżyjącego już sławnego malarza, zagłębia się w jego historię i postanawia odnaleźć zaginione obrazy, które prowadzą do czegoś więcej - jest bardzo ciekawa i muszę przyznać, że mnie wciągnęła. Przez kilka pierwszych dni czytałam tę książkę w drodze do i z pracy, idąc, i żałowałam, że ta droga zajmuje mi jedynie 15 minut w jedną stronę. I mogłoby być naprawdę świetnie, gdyby nie bohaterowie, których wprost nie da się znieść. Musso ma problemy z nadużywaniem wykrzykników i właściwie wszystkie postaci na siebie krzyczą, nawet przy zwykłych zdaniach, które zdecydowanie powinny zakończyć się kropką. Aż mam ochotę dokładnie policzyć, ile tych wykrzykników jest, a jestem pewna, że doliczyłabym się co najmniej tysiąca. Bohaterowie nie do zniesienia Madeline jest niezrównoważoną wariatką, a Gaspard? Nie jestem w stanie zrozumieć jego szaleństwa i braku poszanowania dla Madeline, jej prywatnych planów i stanu zdrowia, który każdy normalny człowiek wziąłby pod uwagę i uszanował. Jest jeszcze kilka elementów, które nie pasowały mi do kobiety i jej planów życiowych, bardzo się z nimi gryzły. Mam wrażenie, że autor, jako mężczyzna, nie wszystko przemyślał. Wiem, że i kobiety potrafią być lekkomyślne, ale jeśli zależy nam na czymś tak bardzo, że jesteśmy w stanie wydać na to mnóstwo pieniędzy, zdecydowanie weźmiemy pod uwagę także inne czynniki, zależne już od nas samych. Podsumowując To nie było zbyt udane spotkanie z twórczością Musso. Fabuła, motyw malarstwa, zaginionych obrazów i tragedii, która spotkała Seana Lorenza są jak najbardziej na tak. Cała reszta jednak, a zwłaszcza bohaterowie tej książki, psują wszystko. Odczuwam lekki dysonans, ponieważ z jednej strony naprawdę chciałabym zachwycić się twórczością francuskiego pisarza, nie pozwala mi na to jednak częściowo jego styl oraz wykreowani bohaterowie. Mam na półce nieprzeczytane jeszcze dwa inne thrillery Musso i będę się musiała poważnie zastanowić, czy rzeczywiście chcę je przeczytać. Podejrzewam jednak, że wygra ciekawość, czy autor w każdej książce ma tę irytującą manierę nadużywania wykrzykników i robienia ze swoich postaci wariatów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-08-2018 o godz 20:21 Zuzanna P. dodał recenzję:
Madeline Green, była policjantka ucieka przed własnymi demonami do Paryża. W stolicy Francji szuka spokoju i wytchnienia po bolesnych wydarzeniach z przeszłości i nieudanej próbie samobójczej. Kiedy trafia do wynajętego domu należącego niegdyś do słynnego artysty Seana Lorenza, okazuje się, że budynek wynajął również ktoś inny - przeżywający kryzys twórczy dramatopisarz Gaspard Coutances. Początkową wzajemną niechęć szybko zastępuje wspólne zaintrygowanie życiem zmarłego malarza, jego zamordowanym synem Julianem oraz tajemniczym zaginięciem ostatnich obrazów artysty. Madeline i Gaspard rozpoczynają poszukiwania zaginionych dzieł, odkrywając przy tym kolejne szokujące fakty o porwaniu żony Seana - Penelope i ich syna. Paryż. Miasto niezwykle romantyczne, klimatyczne i urokliwe. Jak żadne inne nadaje się do roli tła dla historii, w której sztuka przeplata się z wielką miłością i jeszcze większą tragedią. Jednak Paryż z powieści Musso jest inny - hałaśliwy, deszczowy, pogrążony w strajkach, wręcz przygnębiający. A mimo to nadal można wyczuć jego specyficzny, francuski, czarujący klimat. Miłość, tragedia, sztuka, Paryż - to połączenie wyszło pisarzowi wyśmienicie. "Apartament w Paryżu" ujmuje przede wszystkim malowniczym światem sztuki. Autor sprawnie operuje słowem, tworząc cudowne opisy dzieł, wzbudzając zachwyt nawet czymś tak prozaicznym jak nazwy pigmentów. Jednak to wszystko stanowi jedynie piękną otoczkę dla dramatu jaki rozegrał się w życiu Seana Lorenza. Tragiczna historia artysty, jego wielkiej miłości i muzy - Penelope oraz ich zamordowanego syna pachnie tajemnicą. Wiele w niej niewyjaśnionych do końca spraw i wątpliwości związanych z tym, co wydarzyło się wówczas, gdy Penelope i Julian zostali porwani. Więziona, torturowana kobieta i jej synek, okrutnie zadźgany nożem na oczach matki - komu i dlaczego zależało na tym, by pozbawić małe dziecko życia a jego rodziców skazać na nieustanne cierpienie? Tego za wszelką cenę pragnie dowiedzieć się Gaspard, który wciąga Madeline w śledztwo, podczas którego na brak zwrotów akcji nie będziemy narzekać. Wiele intrygujących kwestii dotyczy zwłaszcza ostatnich dni życia artysty. Co malarz odkrył tuż przed swoją śmiercią? Czego szukał w Nowym Jorku - mieście, które zapoczątkowało jego upadek? Drobnym mankamentem tej historii jest to, że z czasem można przewidzieć jaki będzie finał sprawy zabójstwa małego Juliana. Jednak wszystkie okoliczności, które do tego finału prowadzą, nadrabiają swoją tajemniczością i nieprzewidywalnością. Nie przeszkadza tak bardzo to, że domyślamy się, co zastaniemy na końcu, bo nie wiemy co do tego doprowadziło. A to właśnie frapuje i zdumiewa w tej historii najbardziej. "Apartament w Paryżu" to powieść, którą czyta się błyskawicznie. Zachwyca zagadkami, nieprzeciętnymi bohaterami, fascynującym światem sztuki i rodzinną tragedią. Tym razem autor oszczędził czytelnikowi fantastyki, która charakteryzuje wiele jego dzieł, wzbogacając tę historię o zupełnie inny, ciekawszy i ambitniejszy rodzaj magii - magię sztuki. Zaś ciekawe, dopracowane i absorbujące wątki kryminalne u Musso to akurat nic nowego. "Apartament w Paryżu" dostarczył mi przyjemnej rozrywki, a i na wzruszenie znalazło się trochę miejsca. Choć to kryminał, to jednak ma w sobie coś kojącego - tak właśnie oddziałuje na czytelnika wszechobecna sztuka. Polecam jak najbardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
02-08-2018 o godz 21:50 Anonim dodał recenzję:
Apartament w Paryżu opowiada historię dwójki bohaterów, którzy przypadkowo wynajmują ten sam dom w uroczym zaułku Paryża. Z jednej strony poznajemy Madeline Greene, byłą policjantkę, która po licznych życiowych zawirowaniach, poszukuje w Paryżu spokoju oraz równowagi. Pragnie odnaleźć siebie, zacząć nowe - lepsze życie, w spokojnym i cichym miejscu. Zaś z drugiej strony mamy możliwość zaznajomienia się z Gaspardem Coutancesem, popularnym dramatopisarzem, który przyjechał do Paryża w celu napisania nowej powieści. Los zdecydował, aby tych dwoje wrażliwych samotników zaczęło wspólnie dzielić codzienność. Jednak zarówno Madeline, jak i Gaspard dążą do wyjaśnienia zaistniałej pomyłki. Z czasem okazuje się, iż dom, a właściwie pracownia którą wynajęli należała do znanego, tragicznie zmarłego amerykańskiego malarza - Seana Lorenza. Całkiem niespodziewanie dowiadują się także, o wielu intrygujących historiach na temat Lorenz’a. Jedną z nich jest tajemnicze zniknięcie jego trzech ostatnich dzieł. Postanawiają połączyć siły, bowiem pragną odzyskać obrazy. Czy im się uda? W trakcie prywatnego śledztwa bohaterów na jaw wychodzi wiele tajemnic z przeszłości artysty. Jednak Madeline i Gaspard również coś ukrywają. Z czym zmagają się bohaterzy? I do czego doprowadzi ich śledztwo? "Fascynująca twórczość Lorenza wciągnęła ich oboje, znaleźli się pod jej przemożnym wpływem. Wszystko, co dotyczyło tego artysty - sens jego malarstwa czy tajemnice życia prywatnego - otoczone było w ich myślach przedziwną aurą irracjonalnej nadziei, że gdy wreszcie odkryją jego sekrety, staną się ich własnością. Nie przyznawali się do tego, oboje jednak wierzyli nierozsądnie, że tajemnice malarza pozwolą im dotrzeć do jakiejś głęboko ukrytej prawdy - szukając obrazów Lorenza, szukali bowiem również siebie." Mimo iż, początkowo było mi naprawdę ciężko wbić w fabułę, to z czasem coraz apetyczniej pochłaniałam kolejne strony. Musso w swojej najnowszej książce oczywiście zaskakuje nieoczywistym zaskoczeniem, którego raczej trudno się domyśleć, temu komu się jednak uda, należą się pokłony. Z czasem tempo akcji zaczyna toczyć się wartko i obfituje w wiele zaskakujących scen oraz punktów zwrotnych. Napięcie jest stopniowane, zaś sam Autor bardzo umiejętnie kreśli plastyczne i przemawiające do czytelnika opisy. Tym razem Autor stworzył historię, w której dominują wątki obyczajowe, jak i kryminalne (te akurat mocno absorbują odbiorcę). Musso poświęcił również kilka chwil opisom dotyczącym malarstwa, sztuki, muzyki, jak i współczesnemu Paryżowi. Kreacja bohaterów jest nienaganna. Zarówno postacie pierwszoplanowe, jak i epizodyczne są wyraziste oraz niejednoznaczne. Madeline, jak i Gaspard dźwigają na swoich barkach bagaż trudnych i bolesnych doświadczeń, a czytelnik podczas zagłębiania się w każdą kolejną stronę niniejszej historii, doświadcza wraz z nimi przemiany. Ponadto towarzyszymy bohaterom w poszukiwaniu swojego prawdziwego ja, a także w intrygującej podróży w głąb historii słynnego artysty. Moją ulubioną książką Musso jest Central Park i chyba żaden tytuł Autora, tak bardzo mi się nie podobał jak ten. Żywiłam mocne nadzieje na to, iż Apartament w Paryżu przebije Central Park, mimo że tak się nie stało, to jednak niniejsza publikacja w ogólnym rozrachunku podobała mi się. Polecam fanom Autora oraz wszystkim zainteresowanym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-07-2018 o godz 21:40 itysiek_reads dodał recenzję:
Guillaume Musso – autor piętnastu bestsellerów, od siedmiu lat nieprzerwanie utrzymujący się na pierwszym miejscu listy najpopularniejszych francuskich pisarzy. Debiutował w 2001 r. thrillerem „Skidamarink”, doskonale przyjętym przez krytykę. Druga powieść, „Potem…”, zainspirowana wypadkiem samochodowym, z którego cudem uszedł z życiem, rozpoczęła jego spektakularną międzynarodową karierę. Łączny nakład jego powieści – przełożonych na prawie 40 języków – przekroczył 25 milionów egzemplarzy. Kluczem do sukcesu Musso jest łączenie wątków miłosnych, kryminalnych i – czasami – fantastycznych, w doskonałym i niemożliwym do naśladowania stylu [opis pochodzi z okładki]. Dwójka bohaterów, Madeline i Gaspard, w wyniku przeciwności losu, lub po prostu przeznaczenia, wynajmują ten sam dom w uroczym zaułku Paryża. Dom, który stanowi również pracownię, należał do słynnego malarza, Seana Lorenza, którego tragiczne życie i śmierć rzucają ponury cień nie tylko na jego dom, ale także na wynajmujących go ludzi. Znajomość Madeline i Gasparda z wiadomych przyczyn nie zaczyna się najlepiej – oboje są samotnikami, którzy przybyli do Paryża, aby stawić czoła własnym demonom, więc na pewno nie potrzebują swojego towarzystwa. Jednak sytuacja się zmienia, gdy oboje zagłębiają się w historię artysty Lorenza. Ma ona bardzo tragiczny wydźwięk, dodatkowo okazuje się, że ostatnie jego obrazy zapadły się pod ziemię. Podążając śladem geniusza bohaterowie zaczynają własne śledztwo, które ostatecznie zaprowadzi nas do niewiarygodnego zakończenia. Mam trochę mieszane uczucia, przez większą część książki historia była po prostu dobra. Nie za bardzo porywająca, akcja toczyła się raczej leniwie, powiedziałabym, że czytało się jak obyczajówkę. Oczywiście historia malarza i kolejne odkrywające się karty były ciekawe, ale nie na najwyższym poziomie. Madeline pracowała kiedyś w policji, zajmowała się nierozwiązanymi sprawami kryminalnymi, wobec tego jej postawa w trakcie śledztwa bardzo zbijała mnie z tropu. To Gaspard, dramatopisarz, prowadził „profesjonalne” śledztwo, znajdował coraz to nowe dowody i przekonywał Madeline do zaangażowania się w sprawę. Oprócz tego drażniło mnie to, że każdy z nich działał na własną rękę, niby razem, ale jednak osobno, przez co cały pomysł na umieszczenie ich w jednym domu trochę tracił sens. Jednak końcówka książki wywołała we mnie znacznie więcej emocji, akcja nabrała rumieńców i w końcu zaczęło się coś dziać. Odtworzenie ostatnich dni z życia Seana było emocjonujące i ekscytujące, a sam efekt śledztwa wprawia w spore zaskoczenie. Jednak i tu znalazłam kilka mankamentów, czegoś mi brakowało w ostatnich zdaniach. Mimo to książka wypada naprawdę dobrze. Czyta się ją błyskawicznie, a wszechobecna sztuka i muzyka kojąco działają na naszą wyobraźnię. Historia sama w sobie naprawdę ma potencjał, więc jestem zadowolona z lektury, chociaż mogło być znacznie lepiej. Najbardziej jednak podobała mi się gra bohaterów w rozwiązywanie kolejnych „zagadek”, pozostawionych przez Seana, a i dla Was autor zostawił niespodziankę na końcu książki! Wątek kryminalny został bardzo dobrze poprowadzony, jest zaskakujący i wnosi świeży "powiew" do całej historii. Polecam, fani Musso na pewno będą zadowoleni. Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-07-2018 o godz 16:25 Karolina Łukawska dodał recenzję:
Każdego roku w okresie Bożego Narodzenia Gaspard z niechęcią przybywa do Paryża. Zamyka się wynajętym mieszkaniu i pisze sztukę. Tej zimy po raz kolejny przyleciał do miasta miłości, jednak tym razem w wyniku pomyłki nie będzie sam - w jego apartamencie znajduje się Madeline. Żadne z nich nie chce towarzystwa, ale jednocześnie nie zamierzają rezygnować z pobytu w przepięknym mieszkaniu słynnego malarza. Są skazani na siebie przez kilka najbliższych dni. Gaspard i Madeline poznają tragiczne losy Lorenza, dowiadują się, że przed śmiercią namalował trzy obrazy, które nigdy nie zostały odnalezione. Madeline, która pracowała w policji, rozpoczyna małe śledztwo, a Gaspard jej towarzyszy. Nikt nie wie, co przyniosą ich poszukiwania. "Fascynująca twórczość Lorenza wciągnęła ich oboje, znaleźli się pod jej przemożnym wpływem. Wszystko, co dotyczyło tego artysty - sens jego malarstwa czy tajemnice życia prywatnego - otoczone było w ich myślach przedziwną aurą irracjonalnej nadziei, że gdy wreszcie odkryją jego sekrety, staną się ich własnością. Nie przyznawali się do tego, oboje jednak wierzyli nierozsądnie, że tajemnice malarza pozwolą im dotrzeć do jakiejś głęboko ukrytej prawdy - szukając obrazów Lorenza, szukali bowiem również siebie." Madeline wraca do gry - dostaje od losu szansę, by po tropach dojść do rozwiązania zagadki, której nie odkryli najlepsi policjanci. Gaspard, zamiast pisać zamknięty w czterech ścianach, otwiera się na świat i z zaangażowaniem godnym detektywa śledczego, poszukuje obrazów Lorenza. "Apartament w Paryżu" to moje drugie spotkanie z twórczością Guillaume Musso. Znany na całym świecie francuski pisarz słynie z zakończeń książek, których nikt nie może przewidzieć. I taki też jest finał jego najnowszej powieści - nie ma sposobu, aby ktokolwiek się domyślił, jak Musso zakończy akcję. Muszę jednak wspomnieć, że dla mnie wydarzenia kończące "Apartament w Paryżu" są nieco nierealne. Nie sądzę, aby w rzeczywistości taka akcja mogła mieć miejsce i nikt nie zwróciłby na to uwagi. Chętnie podyskutowałabym z Wami na ten temat, ale teraz za dużo mogłabym Wam zdradzić. Wydarzenia rozgrywają się zaledwie kilka dni, a dzieje się dużo. Śledztwo jest na tyle wciągające, że trudno przerwać czytanie. Poszukiwania zaginionych dzieł Lorenza sprawia, że bohaterowie przechodzą wewnętrzną przemianę, stają się bardziej dojrzali i znajdują w sobie odwagę, by podjąć śmiałe decyzje. Co prawda Paryż nie jest ukazany tutaj jako piękne i urokliwe miasto, a wręcz przeciwnie. Szare, brudne i przygnębiające. Jednakże Musso stworzył niezwykle artystyczny klimat. Opisy miejsc zachwycają, chociażby pracowni malarskiej. Autor wspomina wielokrotnie o obrazach, a czytelnik aż chce je zobaczyć na własne oczy. "Apartament w Paryżu" może mnie nie zachwycił na tyle, abym dała cztery kostki czekolady, ale jednak spędziłam z tą książką kilka miłych godzin. Musso oczarował mnie klimatem książki, a zakończenie zdecydowanie zaskoczyło. Niestety było kilka momentów, gdy akcja mi się dłużyła. Nie wiem, jak wypada ta książka na tle pozostałych powieści Musso, mogę porównać ją jedynie do "Dziewczyny z Brooklynu", którą czytałam zimą i wydaje mi się, że najnowsze dzieło Musso wypada trochę słabiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-08-2018 o godz 11:11 Kasia i Książki dodał recenzję:
Jeden apartament. Dwójka obcych sobie ludzi. W wyniku nieporozumienia do tego samego apartamentu - byłej pracowni słynnego artysty, Seana Lorenza - trafia Madleine i Gaspard. Ona - była policjantka - szuka samotności i spokoju, by móc spełnić swoje marzenie i poddać się zabiegowi in vitro. On - dramatopisarz, outsider pragnący uciec od wszechogarniającego go zgiełku. Oboje wynajęli ten sam apartament, a pomyłki tej łatwo nie idzie rozwiązać. Mimo ogromnego zaskoczenia i początkowej wzajemnej niechęci, postanawiają oni połączyć swoje siły i odnaleźć trzy obrazy, które przepadły bez wieści, a które pozostawił po sobie zmarły rok wcześniej artysta. Drążąc coraz bardziej temat, odkrywają tajemniczą przeszłość Seana Lorenza. Mężczyzna pogrążony był w żałobie po tragicznie zmarłym synu. Zanim jednak poznają sekrety artysty, będą zmuszeni rozłożyć przed sobą wszystkie karty, a tym samym zmierzyć się z własnym demonami. Biorąc do ręki "Apartament w Paryżu" nie bardzo wiedziałam, czego mogę się po nim spodziewać. Wiadomo jak ważny w każdej książce jest sam początek. Dzięki niemu jesteśmy w stanie poniekąd zweryfikować czy książka przypadnie nam do gustu czy też nie. Przyznam szczerze, że w tym przypadku niespecjalnie mnie on porwał. Bałam się wręcz, że wynudzę się w trakcie tej lektury jak mops. Jedna rzecz nie dawała mi jednak spokoju. W głowie wciąż kołatały mi się wypowiedzi moich koleżanek bookstagramerek, o tym, że "skoro to Musso, to na pewno się nie zawiodę". Postanowiłam więc kontynuować lekturę. Doszłam do wniosku, że moja początkowa niechęć spowodowana była wieloma opisami malarstwa, którym trudnił się jeden z bohaterów - Sean Lorenz. Temat ten nieszczególnie jest mi bliski, stąd zapewne moje znużenie. Skłamałabym jednak pisząc, że źle mi się czytało tę książkę. Autor ma lekki i przyjemny styl pisania, dzięki któremu płynnie przeszłam do dalszej jej części. Stopniowo budowane napięcie, zaczęło nabierać rozpędu, by na sam koniec zaskoczyć czytelnika. Kiedy Gaspard i Madleine rozpoczęli swoje prywatne śledztwo i zaczęli coraz bardziej wnikać w przeszłość malarza, książka nabrała tego smaczku, którego na początku mi zabrakło. Nie da się ukryć, że autor zaserwował nam w "Apartamencie w Paryżu" obszerny wątek obyczajowy, niemniej jednak umiejętnie wplótł w niego elementy thrillera, a takie połączenia bardzo lubię. Dodatkowo na uwagę zasługują niedługie rozdziały. Większość z nich zawiera narrację trzecioosobową i przeplataw sobie losy Gasparda i Madleine. Znajdziemy tu także kilka rozdziałów, poświęconych bohaterom pobocznym. W ich przypadku Musso pokusił się o narrację w pierwszej osobie. Historie, którą autor wymyślił i opisał na łamach swojej najnowszej książki, pomimo dosyć nudnego początku, śmiało mogę uznać za ciekawą. W wątek obyczajowy, okraszony pięknymi malowidłami, wplótł wielką rodzinną tragedię i stworzył trzymające w napięciu dzieło. Mimo, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Guillaume Musso, stwierdzam, że nie ostatnie. Styl autora bardzo przypadł mi do gustu i z chęcią poznam inne jego powieści. kasiaiksiazki.blogspot.com/2018/08/apartament-w-paryzu-guillaume-musso.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-08-2018 o godz 15:00 truskafka95 dodał recenzję:
Apartament w Paryżu opowiada historię dwójki bohaterów, którzy przypadkowo wynajmują ten sam dom w uroczym zaułku Paryża. Z jednej strony poznajemy Madeline Greene, byłą policjantkę, która po licznych życiowych zawirowaniach, poszukuje w Paryżu spokoju oraz równowagi. Pragnie odnaleźć siebie, zacząć nowe - lepsze życie, w spokojnym i cichym miejscu. Zaś z drugiej strony mamy możliwość zaznajomienia się z Gaspardem Coutancesem, popularnym dramatopisarzem, który przyjechał do Paryża w celu napisania nowej powieści. Los zdecydował, aby tych dwoje wrażliwych samotników zaczęło wspólnie dzielić codzienność. Jednak zarówno Madeline, jak i Gaspard dążą do wyjaśnienia zaistniałej pomyłki. Z czasem okazuje się, iż dom, a właściwie pracownia którą wynajęli należała do znanego, tragicznie zmarłego amerykańskiego malarza - Seana Lorenza. Całkiem niespodziewanie dowiadują się także, o wielu intrygujących historiach na temat Lorenz’a. Jedną z nich jest tajemnicze zniknięcie jego trzech ostatnich dzieł. Postanawiają połączyć siły, bowiem pragną odzyskać obrazy. Czy im się uda? W trakcie prywatnego śledztwa bohaterów na jaw wychodzi wiele tajemnic z przeszłości artysty. Jednak Madeline i Gaspard również coś ukrywają. Z czym zmagają się bohaterzy? I do czego doprowadzi ich śledztwo? "Fascynująca twórczość Lorenza wciągnęła ich oboje, znaleźli się pod jej przemożnym wpływem. Wszystko, co dotyczyło tego artysty - sens jego malarstwa czy tajemnice życia prywatnego - otoczone było w ich myślach przedziwną aurą irracjonalnej nadziei, że gdy wreszcie odkryją jego sekrety, staną się ich własnością. Nie przyznawali się do tego, oboje jednak wierzyli nierozsądnie, że tajemnice malarza pozwolą im dotrzeć do jakiejś głęboko ukrytej prawdy - szukając obrazów Lorenza, szukali bowiem również siebie." Mimo iż, początkowo było mi naprawdę ciężko wbić w fabułę, to z czasem coraz apetyczniej pochłaniałam kolejne strony. Musso w swojej najnowszej książce oczywiście zaskakuje nieoczywistym zaskoczeniem, którego raczej trudno się domyśleć, temu komu się jednak uda, należą się pokłony. Z czasem tempo akcji zaczyna toczyć się wartko i obfituje w wiele zaskakujących scen oraz punktów zwrotnych. Napięcie jest stopniowane, zaś sam Autor bardzo umiejętnie kreśli plastyczne i przemawiające do czytelnika opisy. Tym razem Autor stworzył historię, w której dominują wątki obyczajowe, jak i kryminalne (te akurat mocno absorbują odbiorcę). Musso poświęcił również kilka chwil opisom dotyczącym malarstwa, sztuki, muzyki, jak i współczesnemu Paryżowi. Kreacja bohaterów jest nienaganna. Zarówno postacie pierwszoplanowe, jak i epizodyczne są wyraziste oraz niejednoznaczne. Madeline, jak i Gaspard dźwigają na swoich barkach bagaż trudnych i bolesnych doświadczeń, a czytelnik podczas zagłębiania się w każdą kolejną stronę niniejszej historii, doświadcza wraz z nimi przemiany. Ponadto towarzyszymy bohaterom w poszukiwaniu swojego prawdziwego ja, a także w intrygującej podróży w głąb historii słynnego artysty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-08-2018 o godz 12:04 wrotka dodał recenzję:
..............."Nie przyznawali się do tego, oboje jednak wierzyli nierozsądnie, że tajemnice malarza pozwolą im dotrzeć do jakiejś głęboko ukrytej prawdy - szukając obrazów Lorenza, szukali bowiem również siebie"..................................... Za każdym razem gdy mam przed sobą książkę Guillaume Muso zastanawiam się dokąd tym razem zabierze mnie autor i w jakiej szalonej przygodzie będzie dane mi uczestniczyć. Nigdy jednak nie wątpiłam, że będzie to przygoda fascynująca. No cóż, tak też było i w tym przypadku. Dwoje ludzi - Madeline, policjantka po przejściach, próbująca na nowo ułożyć sobie życie i zdystansować się do własnych osobistych przeżyć i Gaspard, samotnik chcący odciąć się od zgiełku i tłumu, który raz do roku przyjeżdża do Paryża aby w ciszy i spokoju napisać kolejna sztukę teatralną, dziwnym zrządzeniem losu, a może tylko zwykłym ludzkim błędem, jest zmuszonych do wspólnego dzielenia wynajętego apartamentu, który był domem i zarazem pracownią Seana Lorenza. Początkowo wrogo do siebie nastawieni, a z czasem coraz bardziej zafascynowani tematem tragicznej historii życia malarza i jego rodziny, postanawiają połączyć siły i wspólnie rozwiązać zagadkę trzech zaginionych ostatnich obrazów artysty oraz sprawę porwania i zabójstwa jego synka. Wspólnie z bohaterami krok po kroku odkrywamy całą tajemnicę życia Seana Lorenza. Zanurzamy się w cudowną atmosferę Paryża, poznajemy tajniki pracy malarza i otaczającego go ówczesnego artystycznego świata. Śledzimy narodziny geniuszu i jego późniejszy rozwój, by wreszcie dotrzeć do momentu, gdy za sprawą tego jednego tragicznego dnia wszystko rozpada się jak domek z kart. Musso tym razem stworzył powieść niezwykłą, jakże inną od tych jego powieści, które czytałam do tej pory. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się sztuka, pasja i talent, wszytko to czym oddycha artystyczny świat. Mimo iż nasi bohaterowie są osobami samotnymi, bynajmniej nie spodziewajcie się rozwijającego się na kartach powieści romansu, bowiem głównymi tematami książki jest życie i twórczość Seana Lorenza, a także zagadka kryminalna, którą próbują rozwiązać Madeline i Gaspard. Akcja nie porywa nas od razu w szaleńczy wir, ale łagodnie, stopniowo wprowadza napięcie, które będzie nam już towarzyszyć do ostatniej strony powieści, a która swym zakończeniem totalnie wywraca wszystko do góry nogami. Czytając "Apartament w Paryżu" byłam zafascynowana opowieściami o malarstwie i jego tajnikach. Zostałam porwana w świat sztuki i doskonale się w tym świecie czułam. Ta książka zdecydowanie różni się od pozostałych, ale właśnie ten fakt, iż autor pisząc powieść tak odmienną odnalazł się w tej konwencji, nie pierwszy raz utwierdza mnie w przekonaniu, iż Guillaume Musso zasługuje na miano najpoczytniejszego pisarza francuskiego. Zarówno "Apartament w Paryżu" jak i pozostałe dzieła autora wszystkim fanom dobrej lektury zdecydowanie polecam........................................wrotkaczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-08-2018 o godz 17:25 anika1993 dodał recenzję:
zaczytanett. blogspot. com „Apartament w Paryżu” to kolejna już powieść bestsellerowego francuskiego pisarza, Guillaume’a Musso. Tym razem autor zabiera nas do pracowni słynnego malarza, Seana Lorenza. W dniach poprzedzających Boże Narodzenie dom zostaje wynajęty, ale w wyniku pomyłki w to samo miejsce trafia jednocześnie nie jeden, a dwoje lokatorów – była policjantka Madeline i pisarz Gaspard. Żadne z nich nie ma zamiaru odstąpić od umowy. Oboje mają bardzo odmienne charaktery, ale łączy ich jedno – desperacko pragną świętego spokoju. Przyjeżdżają w tym samym czasie do Paryża, niejako przed czymś „uciekając”, poniekąd też przed samymi sobą. Oczekują jedynie samotności, tak więc wynajęcie wspólnego apartamentu chyba nie ma szans skończyć się dobrze. Z czasem jednak oboje powoli się docierają, odkrywają też w sobie zamiłowanie do dzieł Lorenza, fascynację jego życiem i losami trzech obrazów, namalowanych krótko przed śmiercią artysty. Wkrótce oboje razem angażują się w dwie sprawy. Jedna z nich to odnalezienie trzech ostatnich dzieł malarza. Nie zdradzę jednak, czego dotyczyła druga, żeby nie zepsuć Wam przyjemności z czytania. Mogę jedynie powiedzieć, że jej rozwiązanie mocno wpłynie na ich dalsze życie. Przyznam też, że druga zagadka zainteresowała mnie o wiele bardziej. Fabuła prowadzona jest głównie z perspektywy Madeline i Gasparda, od czasu do czasu dając dojść do głosu także innym bohaterom. Z początku nie mogłam wciągnąć się w tę historię, a lekturę często przerywałam. Akcja rozwija się dosyć powoli, więc dopiero z czasem moje zainteresowanie wzrosło. Żałowałam także, że w wielu momentach bohaterowie działali w pojedynkę. Zamiast działać razem, każde z nich zajmowało się na innymi aspektami sprawy, w samotności docierając do ważnych informacji i wskazówek. Domyślam się, że dzięki temu każdy z nich skupił się na czymś innym i miał szansę spojrzeć na prowadzone "śledztwo" z innej perspektywy, ale nie miałabym nic przeciwko szerszej pracy zespołowej. Dodatkowo często miałam też wrażenie, że bohaterowie na swojej drodze spotykali wiele wygodnych zbiegów okoliczności, przez co momentami robiło się przewidywalnie. Końcowe strony trzymają za to w napięciu, obfitując w wiele interesujących wydarzeń. Powieść porusza też tematykę rodzicielstwa, ujętego w różny sposób, omawia wychowanie i dzieciństwo i ich oddziaływanie na dorosłe życie. Do tego posiada także ciekawych, wyrazistych bohaterów ze sporym bagażem doświadczeń. Przeżycia postaci pokazują czytelnikom, że czasem nie da się uciec od wspomnień. Książka zawiera sporo wartościowych cytatów, nie tylko o sztuce. Zwłaszcza opisy dzieł fikcyjnego malarza niesamowicie pobudzają wyobraźnię – aż chciałoby się, by omawiane obrazy istniały naprawdę. Zawartych jest sporo nawiązań do kultury – tak naprawdę niemal każda strona tej książki przesycona jest sztuką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
09-08-2018 o godz 20:57 Pani Pisarka dodał recenzję:
Kto miał już okazję czytać książki Musso, ten wie, że są one na swój sposób wyjątkowe. To jeden z nielicznych autorów, po którego tytuły mogę sięgać w ciemno, wiedząc, że będę zadowolona i oczarowana. Jego powieści cechuje wyważone połączenie gatunków i charakterystyczny styl, jakim się posługuje. Niewiele było trzeba, abym zapałała uczuciem do twórczości autora, choć kilka tytułów jeszcze przede mną. Wystarczyło kilka zdań pierwszej powieści, którą przeczytałam i już wiedziałam, że połączy nas namiętne uczucie - tak też się stało. Madeline Greene to była policjantka, która w poszukiwaniu życiowej równowagi postanawia przybyć do Paryża. Los nie był dla niej łaskawy, a traumatyczne przeżycia ciągną się za nią niczym cień. W wynajętej pracowni, położonej w otoczeniu zieleni, poznaje Gasparda Coutancesa - dramatopisarza, który właśnie w Paryżu, w samotności, chce napisać najnowszą sztukę. Ich spotkanie to wynik nieporozumienia - apartament został wynajęty tej dwójce w tym samym czasie, choć żadne z nich nie życzyło sobie lokatorów. Jak się okazuje, pracownia należała wcześniej do zmarłego malarza, Seana Lorenza, którego najnowsze obrazy nie zostały nigdy odnalezione. Madeline i Gaspard, zaintrygowani losem artysty, postanawiają poprowadzić śledztwo by odkryć jego sekret i odnaleźć zaginione dzieła. W pierwszych rozdziałach akcja powieści jest bardzo spokojna, ale wciągająca. To moment, w którym poznajemy głównych bohaterów oraz historię malarza. Autor skupia się tu głównie na sztuce, Paryżu i historii, ale im dalej w fabułę, tym ciekawiej i barwniej. Z rozdziału na rozdział akcja przyśpiesza, a leniwy początek zmienia się w brawurowe zakończenie, którego nie spodziewałam się za nic w świecie! Styl autora wyróżnia zagadkowość, barwność i emocjonalność w opisywaniu wydarzeń, tworzeniu dialogów i układaniu relacji między bohaterami. Urzekła mnie lekkość i swoboda, jaką wykazuje autor - bawi się słowami, narracją i uczuciami, a zgrabnie łącząc to w jedną całość, tworzy coś naprawdę pięknego i niepowtarzalnego. Powieść kipi francuskim klimatem, opisywana sztuka zachwyca, a życie Seana Lorenza fascynuje na tyle, że książkę chce się czytać i robi się to z wielką przyjemnością. Mimo, że cała powieść bardzo mi się podobała, moim faworytem został wątek kryminalny, który zaostrza się w drugiej części książki. Natomiast najsłabszym ogniwem, według mnie, jest główna bohaterka - Madelie, która momentami potrafiła być bardzo irytująca i ciężka do zniesienia, jednak koniec końców autor nam to wynagradza. Stworzył frapującą historię i myślę, że może ona podbić serca nie tylko fanów, ale też osób, które nie miały wcześniej styczności z twórczością Musso. Niech słowem kończącym moją opinię będzie jedno wielkie, gorące POLECAM! Ja nie zawiodłam się po raz kolejny i mam nadzieję, że będzie tak również w Waszym przypadku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Guillaume Musso

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Terapeutka Paris B.A.
4.6/5
25,54 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Później King Stephen
4.4/5
26,01 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czyste zło Gardner Lisa
4.9/5
27,84 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewinny Coben Harlan
4.6/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Powrót Sparks Nicholas
4.4/5
24,18 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Klara i Słońce Ishiguro Kazuo
4.6/5
28,29 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażnik Child Lee , Child Andrew
4.5/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopiec z lasu Coben Harlan
4.2/5
25,37 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dolores Claiborne King Stephen
5/5
27,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wichry Camino Grisham John
4.3/5
26,93 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rebeka Du Maurier Daphne
4.8/5
27,93 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zostań przy mnie Coben Harlan
5/5
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Za zamkniętymi drzwiami Paris B.A.
4.5/5
22,90 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Świat bez końca Follett Ken
5/5
41,43 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Za każdą cenę Dugoni Robert
5/5
27,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażak Hill Joe
5/5
34,93 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dylemat Paris B.A.
3.7/5
22,97 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sekret listu Riley Lucinda
5/5
29,31 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kirke Miller Madeline
4.4/5
31,43 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siedem sióstr Riley Lucinda
4.7/5
27,23 zł
41,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Na skraju załamania Paris B.A.
4.4/5
23,21 zł
33,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Była sobie rzeka Setterfield Diane
4.3/5
27,98 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Central Park Musso Guillaume
4.1/5
27,85 zł
37,50 zł
strona produktu - rekomendacje Ta chwila Musso Guillaume
4.5/5
26,53 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uratuj mnie Musso Guillaume
4/5
27,23 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Telefon od anioła Musso Guillaume
4.6/5
29,76 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jutro Musso Guillaume
4.5/5
26,63 zł
38,99 zł
strona produktu - rekomendacje Potem... Musso Guillaume
4.6/5
28,21 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Będziesz tam? Musso Guillaume
4.5/5
28,15 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wrócę po ciebie Musso Guillaume
4.4/5
29,09 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zjazd absolwentów Musso Guillaume
4.2/5
29,17 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Apartament w Paryżu Gable Michelle
4.3/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wyznania gejszy Golden Arthur
4.6/5
27,10 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom nad jeziorem Morton Kate
5/5
30,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom w Riverton Morton Kate
4.5/5
28,63 zł
36,50 zł
strona produktu - rekomendacje Pamiętnik Sparks Nicholas
5/5
28,97 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Po latach w Paryżu Carey Ella
4.5/5
29,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Ostatni list od kochanka Moyes Jojo
4.3/5
29,63 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.