Antony (okładka  miękka)

Sprzedaje empik.com : 29,22 zł

29,22 zł 41,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

On nie łamie zasad. Ona jest córką szefa.

Antony Marcello już jako dziecko był nauczony, że musi przestrzegać reguł. Zawsze, w każdej sytuacji. Mafia była wszystkim, co znał. Dawno temu ślubował jej wierność i posłuszeństwo. Kiedy szef nakazywał mu wykonać jakiekolwiek zadanie, Antony nie zastanawiał się ani razu.
Zasady były dla niego najważniejsze. Aż do teraz.

Kiedy po raz pierwszy spotkał Cecelię Catrolli, ta zagroziła mu, że go zastrzeli. To spodobało się Antonemu. Ona mu się spodobała. Cecelia była jednak zakazana. Była córką bossa.
Wkrótce wszystko się zmieni.

Gdy Cosa Nostra, której Antony wierzył przez całe życie, zabierze mu najlepszego przyjaciela, w końcu mężczyzna uświadomi sobie, że przestrzeganie reguł może nie być w życiu najważniejsze. Być może nadszedł czas, aby je złamać.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1322742773
Tytuł: Antony
Seria: Filthy Marcellos
Autor: Kris Bethany
Tłumaczenie: Pawlik Elżbieta
Wydawnictwo: NieZwykłe Zagraniczne
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 220
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-08-11
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 15 x 135
Indeks: 43046492
średnia 4,7
5
17
4
6
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
20-08-2022 o godz 23:13 przez: Agata i Karolina
"Antony Marcello nie łamał zasad. Przynajmniej nie tych, ​które miały znaczenie. W świecie Cosa Nostry sprawiedliwość osiągano za pomocą słowa i pocisku, a nie gmachu ​sądu i sędziego. Kiedy kazano mu skakać, była tylko jedna ​właściwa odpowiedź: „Jak wysoko, szefie?” ". Antony Marcello był mężczyzną, którego całe życie było przesiąknięte zasadami. Mimo iż nie raz, nie dwa musiał pociągnąć za spust w związku z czym nie należał do mężczyzn najbardziej litościwych a tych wypełniających swoje obowiązki jak najlepiej potrafią i kochającym Cosa Nostrę całym sercem starał się podejmować decyzje rozważne i racjonalne. Karał tych których zasługiwali na karę, dawał szansę tym, którzy wiedział, że ją wykorzystają i będą potrafili wyciągnąć cenną lekcję z sytuacji w której się znaleźli nawet jeśli będą musieli to przypieczętować własną krwią. Był mądry i przebiegły. Pokusimy się nawet o stwierdzenie, że byłby doskonałym strategiem. "Antony był cichym mężczyzną. A milczący mężczyźni są ​trochę bardziej niebezpieczni od reszty. Miał nadzieję, że ci ​dwoje też to właśnie zrozumieli". "​W jego sercu nie było ani grama zawahania czy niepokoju. ​Mądry człowiek czekał. ​Planował. ​Tacy ludzie są najbardziej niebezpieczni. Cisi. Człowiek, ​który nie dawał upustu emocjom, ale pozwalał, by gniew ​i potrzeba zemsty rosły w nim tak długo, aż pożerały go ​żywcem. ​Ale tylko od środka. ​Na zewnątrz nikt nie mógł tego stwierdzić. ​Antony był mądrym człowiekiem". Cecelia Catrolli z kolei była uwodzicielką, mającą grzeszny uśmiech, silny charakter, szczególnie gdy czegoś chciała, i anielską twarz w każdej innej sytuacji o czym mężczyzna szybko się przekonał. Już od pierwszej chwili gdy tylko ją spotkał wiedział, że to jest właśnie "ona". Że to jest "ta" kobieta, której odda swoje ciało, serce a nawet i dusze. Oprócz tego, że mu się podobała miała jaja nawet ​będąc córką szefa. Była sprytna i inteligentna wiedząc zawsze jak się zachować i na ile może sobie pozwolić dostając za każdym razem to czego sama chciała. Z całą pewnością Cecelia i Antony należeć będą do naszych ulubionych par, które były dojrzałe, zakochane ale także wyrozumiałe względem siebie. Niestety los niejednokrotnie zechce wystawić ich na próbę... Czy w końcu powiedzą dość? Zaczynając czytać Antonego oczyma wyobraźni trafiłyśmy wprost do świata filmu typu "Capone" (w oryginalnej wersji oczywiście) czy "Ojciec Chrzestny". Autorka w bardzo fajny sposób stworzyła w książce klimat tamtych lat i m.in spotkań mafiosów. Pokazuje nam jak nie łatwe jest takie życie i ile wyrzeczeń kosztuje człowieka utrzymanie się "na powierzchni" tak aby w oczach "rodziny coś znaczyć". Widzimy jak "rodzina" w ułamku sekundy potrafi zniszczyć coś lub też kogoś bez względu na jego zasługi czy czas przynależności. Książka ta jest uważamy świetnym wstępem do serii "Filthy Marcellos" w związku z czym kto jeszcze nie czytał Luciana, Dantego czy Giovanniego to będzie teraz miał ku temu dobry powód bo tu musimy was ostrzec - ona naprawdę wciąga! 😁 Oprócz bardzo dobrze wykreowanych bohaterów (chodź jest taka jedna persona którą same byśmy z przyjemnością spacyfikowały...) fabuła jak już wspomniałyśmy pochłania chodź należy do tych raczej spokojniejszych więc nie spodziewajcie się nie wiadomo jakich pościgów, porwań czy strzelanin.Toczy się ona swoim tempem aczkolwiek posiada kilka momentów w których oddech nam przyśpieszał 😈 ale i takich gdzie chłonęłyśmy wręcz dziejącą się akurat akcję przekręcając kartki z ogromnym zaciekawieniem co będzie dalej i jakie decyzje zostaną podjęte? "Antony" jak już wspomniałyśmy mimo bycia nieco spokojniejszą z książek należących do tych mafijnych pokazuje nam brutalny świat Cosa Nostry w którym przyszło żyć naszym bohaterom. To historia o zmaganiach, wyrzeczeniach ale i wielkiej miłości, która narodziła się zupełnie nieoczekiwanie ale także zemście, która również z wielkiej miłości powstała. Nam się książka bardzo podobała i zdecydowanie możemy Wam ją polecić! "Nigdy nie zapominaj o broni, dzieciaku. Zawsze będziesz ​potrzebował tej pieprzonej zabawki… w tej naszej sprawie ​zawsze będziesz jej potrzebował. Jeśli kiedykolwiek zostaniesz złapany bez broni, gwarantuję, że nie spodoba ci się ​to, co stanie się potem".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-08-2022 o godz 19:52 przez: bookaholic.in.me
Wydawać by się mogło, że o mafii zostało powiedziane już wszystko. Nic bardziej mylnego, bowiem zwłaszcza w obecnie wydawanych pozycjach, pomija się jej kształt z ubiegłych lat. A przecież ci, którzy są teraz ojcami i dziadkami, kiedyś mierzyli się z podobnymi problemami co ich potomkowie. A może nie? "Antony" to opowieść o głowie rodu Marcello ukazująca najważniejsze wydarzenia z jego życia. Podzielona na cztery części, przy czym w każdej dowiemy się czegoś ważnego o rodzinie jak i o samym Antonym. Pierwsza odsłona to wstąpienie Tony'ego do Cosa Nostry oraz to, co działo się w jego życiu przed staniem się pełnoprawnym członkiem rodziny mafijnej. W kolejnej skupiamy się bardziej na jego sprawach prywatnych, a głównie na poznaniu miłości jego życia- ukochanej żony Cecelii, która była córką ówczesnego dona. Trzecia część ukazuje trzy strony życia Antonego- jako kochającego męża, członka mafii ale i biznesmena. Znajdziemy tu także opisy narodzin Dante i Gio. W ostatnim wycinku z historii głowy rodu przeczytamy o pojawieniu się Luciana w jego rodzinie. Ale to także opowieść o zwątpieniu w Cosa Nostrę, zmianach, które nadeszły i stratach, które miały ogromny wpływ na mafię i Antonego. Przez całą powieść widzimy niesamowitą i wyjątkową przyjaźń jaka łączyła go z Johnem i Pauliem. Podziwiamy jego brutalność i wrodzony zmysł do bycia szefem. Ale także widzimy jego serce- pełne miłości i mądrości, przeznaczone jednak tylko dla drogich mu osób. Jakby nie patrzeć- poznanie tego człowieka to naprawdę ciekawe doświadczenie. "Antony" to czysta perfekcja. Idealne dopełnienie znanej nam już trylogii poprzez opowiedzenie początków Rodziny Marcello. To także wprowadzenie w tematykę Cosa Nostry oraz zmian, jakich w niej zaszły zanim mieliśmy okazję przyjrzeć się tej starej jak świat działalności w opowieściach o Lucianie, Giovannim i Dante. Narracja Bethany-Kris jest zniewalająca i niezależnie od tego, czy tworzy historie niemal pięciuset stronicowe czy ledwie przekraczające dwieście- wciąga nas w otchłań, z której nie chcemy się wydostać, dopóki nie dobrniemy do końca przedstawianej przez nią opowieści. I z Antonym tak właśnie jest- chłonęłam każde słowo zawarte w tej krótkiej powieści i nie było siły, która odciągnęłaby mnie od czytania. Nie wiem jakimi magicznymi mocami dysponuje Autorka ale zaangażowanie w prezentowaną przez nią historię przyszło mi od razu, dzięki czemu towarzyszyło mi mnóstwo emocji. I choć poznajemy tu tylko niektóre wycinki z życia głównego bohatera, to tworzą one idealny całokształt człowieka jakim był i jakim się stał, bo ukazują one to, co najważniejsze. To świetna w każdym calu książka, którą polecam, zarówno fanom Filthy Marcellos (absolutny must-read!) jak i osobom nieznającym serii (bo to idealny powód, by się w niej zakochać).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-10-2022 o godz 19:07 przez: Marta
“ Antony“ Mafia ma różne oblicza. W każdej książce z wątkiem mafijnym jest ona na swój sposób inna. Tak jest i w przypadku “Antonego”. Włoska mafia rządzi w tej historii , la famiglia, Cosa Nostra. Członkowie kierują się twardymi zasadami . “Dobrowolnie oddaję moje życie Cosa Nostrze, la famiglia - naszej rzeczy - wyszeptał Antony. - Wartości i przekonania rodziny są moimi własnymi i będę ich bronił do dnia mojej śmierci.” Co mnie raziło w tych zasadach to rzekomo głęboka wiara katolicka członków tej mafijnej rodziny, która jakimś cudem, nie przeszkadzała im zarówno w zabijaniu wrogów, jak i w zdradzaniu żon, czy innych, niezbyt katolickich zachowaniach. Ewidentnie zalatywało to hipokryzją. A to z jaką zaciętością przestrzegano zasad Cosa Nostry z kolei wg mnie wręcz graniczy z fanatyzmem… Ciężko mi było zaangażować się w tę książkę, tak naprawdę poczułam ją blisko końca. Jest to niby tom 0.5 serii Filthy Marcello, mimo, że już kilka jej tomów wyszło. Teoretycznie można czytać ją bez znajomości dalszych części, co jest nawet logiczne, bo to wstęp do całości. Jednak ja czułam, że to uzupełnienie luk i niejasności tych kolejnych tomów, przez co miałam wrażenie, że wiem za mało, bo ich nie czytałam . Tytułowy Antony, jest jeszcze pionkiem w szeregach mafii, co prawda dość wysoko postawionym ale jednak nie najwyżej. Mafia jest dla niego najważniejsza ale gdy w jego życiu pojawia się Cecelia, nabiera ono sensu i kolorów. Taka miłość od pierwszego wejrzenia, dość urocza, czego fanką nie jestem … Co też mnie na swój sposób raziło. Wydawało mi się to z początku wyidealizowane. Następnie reguły życia mafijnego, ten idealny obrazek zaczęły psuć. Czy ich miłość zniesie to jak bardzo oddany mafii jest Antony ? Cecelia to postać nie bez wyrazu. Kobieta dumna, znająca reguły rządzące ich światem, bo w końcu jest córką szefa i wśród nich się wychowała. Lecz ma też siostrę, która nie raz napsuje krwi bohaterom i podniesie ciśnienie czytelników. Do jakiego dramatu dojdzie przez Kate ? I jakie będą tego konsekwencje ? Właśnie od tego momentu się zaangażowałam. Gdy to co dla Antonego było oczywiste i nie do naruszenia, stało się nie do zaakceptowania - historia na swój sposób mnie wciągnęła. Mężczyzna , który stracił szacunek i wiarę w słuszność swoich czynów, wykazał się wyjątkową lojalnością. Może i nieco za późno, ale lepiej późno niż wcale. “Antony” z pewnością jest książką, która spodoba się fankom serii Filthy Marcello. Bez wątpienia jest uzupełnieniem całości, które wiele wyjaśni i będzie taką wisienką na torcie. Ale przy moim braku znajomości reszty , nie poczułam tego tak jak poczuć bym mogła. Jednak uważam, że ma potencjał i nie zawiedzie innych czytelników. Dziękuję za egzemplarz recenzencki Wydawnictwu NieZwykłe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-08-2022 o godz 11:58 przez: werka777
Tytułowy bohater powieści, którego historia zostaje opowiedziana z perspektywy trzecioosobowej narracji, to nikt inny jak ojciec Giovanniego i Dante. Człowiek, który w życiu nie zaznał wielkiej miłości rodziców, bo kiedy jego własna matka utonęła, ojciec uciekł w nałóg i zaczął pić. Hołdujący zasadom mafii Antony marzył tylko o jednym, żeby dostać się do Cosa Nostry i osiągnął swój cel. Niejednokrotnie wspominając o tym, jak istotne bywają więzy z la famiglią. Wtedy w jego życiu pojawiła się Cecelia i pozwoliła mu poczuć jak to jest kochać. Stojąca na drugim planie kobieta początkowo jawi się czytelnikowi jako ta, która potrafi złapać za broń i zawalczyć o swoje. Córka bossa. Z czasem jednak jej rola zostaje ograniczona do rodzenia dzieci, do bycia czułą kochanką i osobą podporządkowaną mężowi. Pomiędzy tą dwójką nie wyczułam wielkiej chemii. Uwierzyłam w ich miłość, ale nie wywołała ona we mnie wielkich emocji. Cała powieść to zlepek wyrywkowych momentów z życia Antony’ego. Biorąc pod uwagę fakt, że książka liczy tylko dwieście dwadzieścia stron, rozpoczyna ją rok 1964, a kończy 1997, liczy sporo rozdziałów i aż trzy części, mamy mocno rozbite wydarzenia, w których ciężko doszukać się dogłębnych opisów. Autorka liznęła przeszłości głównego bohatera, a konkretnie lat dzieciństwa i młodości. Mamy obraz pierwszej konfrontacji z żoną, w której szybko się zakochał, obraz narodzin Dante i Giovanny’ego oraz moment, w którym na jego drodze staje Lucian. Przy okazji pojawiają się pewne przeszkody, spiskująca siostra Cecelii oraz przyjaciel Antony’ego, z którym w zasadzie wiąże się jeden z bardziej istotnych wątków tej książki. Nie ma jednak spójności, a jedynie zbiór krótszych fragmentów tworzących jedną historię, którą fajnie było przeczytać, ale ciężko wczuć się i jakoś głębiej zaangażować. „Antony” to uzupełnienie serii Filthy Marcellos, a właściwie tom 0,5, preqel ukazujący dzieje sprzed trylogii rozpoczętej powieścią „Lucian”. Na plus oceniam fakt, że nie ma powtórzeń z poprzednich części, możemy dowiedzieć się jakie były początki rodziny Marcellos i jak wyglądało przyjście na świat mrocznych mężczyzn, o losach których mogliśmy się zaczytywać już wcześniej. Minusem jest mocno rozbita akcja, powierzchowne potraktowanie konkretnych scen i brak większych emocji, jakby wszystko było opowiedziane po łebkach, bez większego zaangażowania. Książka może się spodobać naprawdę wiernym fanom trylogii, którzy wciąż rodziny Marcello nie mają dość. Ale nie radzę spodziewać się po niej niczego głębszego. Dla mnie to bardzo przeciętna lektura i na pewno najsłabsza spośród wszystkich czterech części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-10-2022 o godz 08:54 przez: Złotowłosa i Książki
Antony Marcello znał mafię. Dorastał w niej. Znał zasady i mocno w nie wierzył. Respektował każdą z nich. Były na każde zawołanie szefa. Aż do chwili, kiedy na jego drodze staje ona. Cecelia Catrolli od pierwszej chwili intryguje Antony'ego. Jednak jako córka szefa zdaje się być zakazana. Antony działa tak, jak go nauczono. Cosa Nostra to świętość. Wszystko do czasu, kiedy zabiera mu najlepszego przyjaciela. To dla niego znak, że najwyższa pora na zmianę reguł... Co zrobi Antony? Co zrobi Cecelia? Jakie będą mieli życie? Seria "Filthy Marcellos" spodobała mi się od pierwszej strony. Z każdym kolejnym tomem moja radość sukcesywnie wzrastała. Na wieść o kolejnej części kolejny raz moje serce zabiło szybszym rytmem. "Antony" to połówkowy tom, jak to mówię. To od niego tak naprawdę powinna zacząć się seria. Od ojca synów, których historię już poznaliśmy. Osobiście nie przepadam za takim rozwiązaniem. Wychodzę z założenia, że jeżeli ma być seria, to wszystko po kolei. W przypadku tej części mam spory niedosyt. O ile pozostałe tomy były ładnie rozbudowane i dopieszczone, tak tu mam wrażenie, że akcja gnała na jakimś przyśpieszeniu. Zabrakło mi spowolnienia wydarzeń i głębszego poznania danego wątku. Po prostu zabrakło mi rozbudowania fabuły. A szkoda, bo naprawdę źle mi pisać, że to nie była w pełni satysfakcjonująca lektura. Napewno na ogromny plus zasługują kreacje bohaterów. Antony i Cecelia ładnie się uzupełniali. Ich historia była słodka i jednocześnie bolesna. Z przyjemnością śledziłam to, jak się docierali. A opisane sceny uniesień były idealnie do nich dobrane. Na plus zasługuje również mafijny świat. Choć nie było go zbyt dużo. Ale to co się tu znalazło było zdecydowanie mroczne. Brutalne, bestialskie i okrutne. Siła rodziny. Miłość. Przyjaźń. Głos serca kontra zasady i reguły. Czyli czego możemy się spodziewać w tym tomie. Lektura przeczytana na raz. Bardzo ładna, bardzo wciągająca i przejmująca ale zdecydowanie za krótka. Mimo wszystko uważam, że warto ją przeczytać. Szczególnie, jeśli znacie poprzednie tomy. A jeśli jeszcze wszystko przed wami, to koniecznie zachowajcie chronologię - najpierw rodzice a później dzieci. Polecam Współpraca Wydawnictwo NieZwykłe
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2022 o godz 20:16 przez: Anonim
„Zasady były dla niego najważniejsze. Aż do teraz.” „Antony” jest czwartą częścią cyklu „Filthy Marcellos” i opowiada historię rodziców dobrze nam znanych z wcześniejszych części braci Marcello. Podobało mi się to zagranie, cofamy się do przeszłości i widzimy jak rodzina Marcello rosła w siłę. Antony Marcello doskonale zna reguły panujące w mafii. Od zawsze wie, że na pierwszym miejscu powinien i musi stawiać mafię, a później dopiero jest cała reszta. Mężczyzna przestrzega reguł, złożył przysięgę posłuszeństwa i wierności. Nigdy nie wahał się by wykonać rozkaz. Kiedy na jego drodze stanęła Cecelia Catrolli, córka bosa i zakazany owoc, mężczyzna od pierwszej chwili, pierwszego wejrzenia poczuł, że to jest idealna kobieta dla niego. Zadziorna, pewna siebie, nie przebierająca w słowach, zawładnęła jego sercem i umysłem. Gdy mafia, którą zawsze stawiał na pierwszym miejscu, odbiera mu przyjaciela, w Antonym narasta bunt i sprzeciw. Czy mężczyzna odważy się złamać zasady? Krótki romans mafijny, który intryguje i niepokoi. Akcja toczy się swoim rytmem, niesie zróżnicowane emocje. Rewelacyjne, płynne dialogi, cięte riposty – wywoływały uśmiech. Cecelia i Antony, obydwoje skradli moje serce, on ma zadatki na prawdziwego, silnego, bezwzględnego bossa – to jego marzenie. Z jednej strony bezwzględny, okrutny, a z drugiej kochający i wyrozumiały. Obydwoje od samego początku wiedzieli, że są sobie przeznaczeni, z determinacją walczą o swoją miłość. Zaskakujące i ciekawe uzupełnienie serii, widzimy jak to wszystko się zaczęło. Całość nabiera nowy wymiar, wszystko ze sobą współgra. Trudna i niebezpieczna droga na szczyt, pokonywanie przeciwności, determinacja, ogromne poczucie sprawiedliwości. Wyraźnie ukazane uczucia, ich moc i siła. Prawdziwa przyjaźń, lojalność i zemsta. Przyjemny, zaskakujący, wciągający romans mafijny. Idealne uzupełnienie wcześniejszych części. Ukazuje siłę uczucia, które przychodzi niespodziewanie i zmienia życiowe priorytety. Bardzo polecam całą serię, Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2022 o godz 17:00 przez: FascynacjaKsiazkami
„Zasady były dla niego najważniejsze.Aż do teraz” Po poprzednich tomach serii byłam ciekawa historii ojca Dantego,Giovanniego i Luciana—Antony’ego. 📖Antony jest mężczyzna dla którego Costra Nostra była na pierwszym-najważniejszym miejscu w jego życiu.Kodeks to świętość i przywilej dla wybranych.Pierwsze spotkanie z córką bossa-Cecelii Catrolli powoduje,że jego życie się zmienia.Późniejsze wydarzenia sprawiają,że zasady którymi się kierował ulegają zmianie.Dla Antony’ego wybór był prosty…ale czy słuszny? 👉Wspaniale było ponownie przenieść się do rodziny Marcellos.Poznanie szczegółów z życia Antony’ego i relacji z żoną.Jestem pod wrażeniem podejmowanych decyzji mężczyzny,który potrafił dostosować się do wydarzeń w życiu. Choć lektura nie ocieka brutalnością to w niektórych momentach byłam przerażona bezwzględnością czynów doprowadzających do zamierzonego celu. Historia pokazuje,że czasem należy nie kierować się zasadami,które były wpajane przez lata,bo w życiu jest coś ważniejszego. Bardzo podobało mi się stosunek Antony’ego do Cecelii,która potrafiła w mężczyźnie wzniecić nowe-nieznane uczucia. Książka jest świetnym dopełnienie serii ukazanym z perspektywy głównego bohatera. Jeśli czytaliście poprzednie tomy to zachęcam do przeczytania tej książki,a jeśli nie znacie tej serii to koniecznie sięgnijcie po wszystkie tomy serii🔥Naprawdę warto🔥 Gorąco polecam✨
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2022 o godz 22:51 przez: books_holic
Nie spodziewałam się tego tomu, naprawdę. Aczkolwiek bardzo się ucieszyłam. Już w częściach, które mam za sobą było pokazane, jak rodzice młodych Marcello się kochają i że ich uczucie jest prawdziwe, a przede wszystkim – silne. W tej książce mamy to pokazane jeszcze bardziej i uważam, że „Antony” to fajne uzupełnienie serii. Czyta się naprawdę szybko i jest to lektura na raz, bo liczy ledwo ponad dwieście stron, ale upływają one błyskawicznie. Tak naprawdę możecie z tą historią się zapoznać jeszcze zanim sięgniecie po pierwszym tom (czyli „Lucian”), bo nie pojawiły się tu żadne spojlery, a co więcej, mamy tu delikatne dopełnienie historii braci – w tych najmłodszych latach. Jest to krótka lektura, ale nie żałuję, że się z nią zapoznałam. Podobało mi się to, jak zostało przedstawione uczucie między Antony’ym i Cecelią oraz wartości rodzinne, którymi oni się kierowali. No i przede wszystkim dokładnie zostało pokazane jak to się stało, że Marcello stanęli na szczycie. Co ja tu więcej mogę powiedzieć prócz tego, że polecam wam tę lekturę? Jest krótka, lekka i przyjemnie się ją czytało. Jeżeli znacie serię „Filthy Marcellos” to myślę, że po tę część też warto będzie sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-09-2022 o godz 16:14 przez: wioletreaderbooks
Tę parę mieliśmy okazję poznać przy trzech opowieściach o ich synach. Tym razem możemy zagłębić się w historię rodziców, która wcale nie była usłana różnymi, która nie była idealna. Chyba jak każda miłość ma swoje jasne i ciemne strony. Miłość, która razi piorunem, która jest nieprzewidywalna. Taka była miłość Antonego i Ceceli. Ona temperamentna, zdecydowana kobieta, która stawia na swoim. On od początku w niej zakochany, oddany i nie widzący nikogo innego. Ale z czasem wszystko się zmienia i pojawia się na ich drodze sporo nieporozumień, bólu i tęsknoty. Książka, która pokazuje, że do miłości trzeba dojrzeć. Jest niczym piękny kwiat, który przechodzi różne fazy tak samo ich relacja. Cecelia wykreowana naprawdę na idealną kobietę mafiosa, która nie boi się niczego, która kocha męża, ale też ma swoje wątpliwości, swoje boleści i swoje przemyślenia. Naprawdę fajny pomysł na to, aby opisać również historię osób, rodziców, aby zobaczyć, że każda para musi się dotrzeć, musi się siebie wzajemnie nauczyć i pokazać na co ich stać. Przyjemnie spędziłam z nią czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kris Bethany

Dante
ebook
4.7/5
(4,7/5) 18 recenzji
31,90 zł
Antony
ebook
4.1/5
(4,2/5) 4 recenzje
33,90 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego