Amber (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło.

Brock Cunningham jest uroczym, zielonookim uwodzicielem-gentlemanem, Amber nie może się oprzeć jego urokowi. Wkrótce ten intrygujący mężczyzna zaczyna wypełniać cały jej świat, każdą myśl i każdy oddech. Ryder Ashcroft – niebieskooki wytatuowany „zły chłopak”, natychmiast zniechęca ją do siebie, kiedy jednak udaje mu się ją pocałować, natychmiast kradnie część jej serca, duszy i umysłu. Ku swojemu ogromnemu zdumieniu i przerażeniu, Amber zakochuje się w nich obu. A potem następuje coś, co zmienia wszystko, i Amber nie wie, czy kiedykolwiek uda jej się powrócić do normalnego życia.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Amber
Tytuł oryginalny: Amber to Ashes
Seria: Torn Hearts
Autor: McHugh Gail
Tłumaczenie: Grabarek Joanna
Wydawnictwo: Akurat
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 473
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-02-03
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 120 x 50 x 100
Indeks: 18535976
 
średnia 4,4
5
60
4
13
3
6
2
5
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
57 recenzji
3/5
14-07-2016 o godz 21:36 Caroline Livre dodał recenzję:
Amber to świeżo upieczona studentka, która do tej pory nie poradziła sobie z trudną przeszłością. Jej sprawdzoną receptą na zapomnienie jest seks. Nieważne z kim, kiedy i gdzie. Liczy się tylko chwilowa ucieczka od demonów dzieciństwa, które nadal ją prześladują. Pewnego dnia spotyka dwóch mężczyzn, którzy odmienią jej codzienność na zawsze. Pierwszy z nich to uroczy Brock, który oczarował ją swoją dobrocią i chęcią pomocy. Jednak obok niego znajduje się również Ryder – na początku irytujący i zarozumiały dupek, do którego już od początku czuje chemię. Ale czy można zakochać się w obu chłopakach na raz?

Gdy w końcu zorientowałam się, że „Amber” to nie tylko romans, ale erotyk, doszłam do wniosku, że… spróbuję. Nigdy nie miałam raczej zbyt wiele do czynienia z tego typu literaturą. Nie przeczytałam nawet sławnego Grey`a, którego na pamięć zna połowa osób w moim wieku ani tym bardziej nie obejrzałam jego ekranizacji. Ale postanowiłam dać szansę tej książce – a nuż okaże się naprawdę godna uwagi?

Już na pierwszych stronach czuć było napięcie między bohaterami, elektryczność i atmosferę iskrzącą od ukrywanego pożądania. Bo w „Amber” nie ma wprowadzenia, gry wstępnej, etapu zauroczenia i skrywanych uśmiechów. Nie, tutaj akcja zaczyna się już na samym początku ogromem emocji i uczuć, którymi autorka wręcz zasypuje czytelnika. Widać również, że Gail McHugh pisze naprawdę dobrze starając się uzależnić nas od każdego, najdrobniejszego słowa. Jednak pomimo tego, dokładnie po 100 stronach miałam ochotę nie tyle odłożyć tą książkę, ile rzucić nią o ścianę (gwoli ścisłości, nigdy bym tego nie zrobiła).

„Zaczęłam już jako czternastolatka i od tamtej pory wykorzystywałam i kochałam seks, pragnęłam go i nienawidziłam bardziej, niż ktokolwiek potrafi sobie wyobrazić.”

Główna bohaterka to osoba uzależniona od „chwil zatracenia” na tyle, że jest w stanie zrobić dla nich wszystko. Łącznie z poniżaniem samej siebie, odrzuceniem godności i szacunku do samej siebie i swojego ciała. Przynajmniej w moim odczuciu Amber to dziewczyna tak niezwykle zagubiona, że chwilami zastanawiałam się, czy czasem również nie chora psychicznie. Kolejna rzecz, która bardzo negatywnie zaskoczyła mnie w tej książce, to liczba przekleństw i nieprzyzwoitych słów, które można znaleźć dosłownie na każdej stronie powieści. Prawdopodobnie powinnam spodziewać się tego, że jak w większości erotykach znajdę tutaj sceny pozbawione cenzury i tematów tabu, a jednak nadal uderza mnie pełen wulgarności opis niektórych aktów seksualnych.

Szczerze powiem Wam, że mam kompletny mętlik w głowie po lekturze tej książki i tym bardziej nie wiem, jak mogę ją ocenić. „Amber” to powieść, którą jednocześnie nienawidzę za pozbawione szacunku i pełne wulgarności opisy seksu i doceniam za pomysł, umiejętność wywołania emocji u czytelnika oraz niezwykle intrygujące zakończenie z świetnie wplecionym wątkiem kryminalnym, które tym razem pozytywnie mnie zaskoczyło.

„Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z jej konsekwencjami, rzeźbi naszą duszę.”

www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
26-05-2016 o godz 23:19 Aleksandra Łebek dodał recenzję:
"Amber" zaczęło się bardzo schematycznie i ta szablonowość towarzyszy nam przez dłuższy czas w mniej lub bardziej widoczny sposób. Jest dziewczyna pokrzywdzona przez los, która stara się uciec od demonów przeszłości i dwóch facetów, przystojnych jak cholera, którzy to zakochują się po uszy w głównej bohaterce. Tak oto powstaje trójkącik, co może i brzmi słabo, ale autorka poprowadziła go sprawnie, komplikując go, mieszając w nim i robiąc z niego pewnego rodzaju walkę. To toksyczne trio, które ma w sobie coś z szaleństwa i miejscami nadaje książce mrocznego charakteru. W zasadzie to byłaby jedna z niewielu rzeczy, które mi się spodobała.

Kolejną rzeczą, która nie wypada tak źle, jest kreacja bohaterów, choć tu mam mieszane uczucia. Gail McHugh tworzy złożone postacie, ale pozwala im się rozwinąć i czytelnik ma wgląd w ich emocje, dzięki opisom z różnych perspektyw, zarówno Amber, Rydera jak i Brooka. Jednak moim zdaniem autorka chciała za bardzo przedobrzyć, nadając każdemu z nich bagaż doświadczeń i ciężką przeszłość, zupełnie tak, jakby miało to chwycić za serca i sprawić, że czytelnik z miejsca współczuje bohaterom. Poza tym niezwykle irytowało mnie idealizowanie bohaterów pod pewnymi względami i ciągłe powtarzanie, jaka to Amber nie jest i że to ona jest jedynym powodem, dla którego oni żyją, że to ona nadaje im sens. Po pewnym czasie zrobiło się to już troszeczkę nużące.

Według mnie "Amber" to nie romans, daleko mu do niego. W ogóle za szybko to wszystko się dzieje. Mam na myśli uczucie, które wręcz wybuchło między bohaterami, po ilu? Dwóch spotkaniach? Prawie nie widziałam rodzącego się uczucia, a tu nagle bym, nie mogą bez siebie żyć, tak wielka jest ich miłość. Skąd ono się wzięło? Jeśli zaś chodzi o sceny erotyczne, autorka się nie hamuje. Momenty są mocno rozbudowane, odważne i pełne detali, nieraz przyprawią o rumieńce, ale jednocześnie brakło mi tu pewnej subtelności.

Gail McHugh używa kwiecistego języka, pełnego metafor i nie byłoby to złe, gdyby nie włożyć tego do ust ludzi, bo nienaturalność, przeintelektualizowane dialogi i sztuczność niektórych wypowiedzi mnie raziła i brzmiało to co najmniej dziwnie. Cała historia sprawiała wrażenie nierównej. Raz czytało mi się sprawnie, szybko i rozbudzano moją ciekawość, by później się wlec i zanudzić.

"Amber" zupełnie nie było tym, czego oczekiwałam, a może raczej: nie spełniło moich oczekiwań. Pod pewnym względem mnie zachwyciło, ale równie mocno mnie rozczarowało. Gail McHugh chyba chciała stworzyć coś górnolotnego, ale wyszło trochę tandetnie i naciąganie. To była moje pierwsze podejście i nie wiem czy aby nie ostatnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
29-08-2016 o godz 16:35 Diane Rose dodał recenzję:
Amber to moim zdaniem świetnie wykreowana femme fatale, a więc kobieta, która przynosi mężczyźnie zgubę i porażkę. To postać, której powinniśmy współczuć, ze względu na ciężkie początki jej życia; na dzieciństwo, które było niewłaściwe; za miliony rodzin zastępczych, które jej nie chciały, jednak jak szybko się okazuje, sama Amber wcale nie jest taka święta. Szybko okazuje się, że ma w sobie egoizm, który prowadzi do sytuacji, w której dwóch przyjaciół jest w stanie dla niej zabić, i to siebie nawzajem.

Amber to uzależniająca opowieść o najmroczniejszych zakamarkach ludzkiego serca, a także o miłości, która zamiast dawać szczęście, burzy w posadach cały świat i prowadzi do zguby, zniszczenia i chaosu.

Moim zdaniem Amber pod względem zawiłości fabuły bije na głowę "Collide" i "Pulse", jednak mnie osobiście bardziej tamte dwie spokojne książki przypadły do gustu.

Sięgając po Amber musimy się spodziewać mocnych scen erotycznych, ucieczki od schematów, wciągającego thrillera i problemów moralnych, których nie sposób rozwiązać. Nie polecę tej książki nikomu, bo nie biorę odpowiedzialności za to w jakim stanie zostawi Wasz umysł.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
29-01-2016 o godz 13:31 Lena [room6277.blogspot.com] dodał recenzję:
[http://room6277.blogspot.ie/2016/01/amber-gail-mchugh-przedpremierowo.html]

Dziś będzie o fatalnym zauroczeniu; fatalnym - od pierwszego wejrzenia, zauroczeniu – dzięki drugiej szansie. Przytrafia się to nie tylko bohaterom, ale także przytrafiło się mnie. Chyba stworzę nowe powiedzenie, stanowiące parafrazę popularnego porzekadła – nie oceniaj książki po wstępie. Początek jest chyba najsłabszym elementem powieści; sztampowa opowiastka o dziewczynie z przeszłością i dwójką przystojniaków. Ona, Amber, ucieka od demonów przeszłości i spotyka ich: pierwszy, Brock, jest uwodzicielskim sportowcem, który nie może opędzić się od dziewczyn; drugi, Ryder, to wytatuowany zły chłopiec, który ma nieziemski tupet. Dodajmy do tego spoliczkowanie kogoś jako element gry wstępnej i studenckie imprezy, a nakreślimy wstęp „Amber”. Opis przygotował grunt pod typowy romans. Ale nie dajcie się zmylić - to trio ma własną wizję, którą realizuje, nawiązując do filmu „Savages: Ponad bezprawiem”.
Choć wykonanie nie powala na kolana, to i tak doceniam starania autorki, która wyszła od typowych sylwetek postaci z erotyków, po czym zaczęła wypracowywać własne charaktery. Sportowiec-uwodziciel, seksowny zły chłopak i dziewczyna z przeszłością to stereotypy, z których czerpie, mieszając je z własnymi pomysłami na przedstawienie Amber, Rydera i Brocka. Każde z nich ma swój pazur, każde jest poturbowane przez los. Część tych stereotypowych cech niesamowicie drażni, to prawda, i gdyby tylko autorka zdecydowała się na stworzenie ich od podstaw, powieść zdecydowanie by na tym zyskała. Trójkąt miłosny i wplątani w niego bohaterowie „ze skazą” to najwyraźniej dobre rozwiązanie. Sprawdziło się to chociażby u Tarryn Fisher, która stworzyła piekielnie wciągającą, kapitalną trylogię „Love Me with Lies” i osiągnęło całkiem niezły wynik u Gail McHugh. Co prawda McHugh zależało na erotyczno-sensacyjnym ujęciu takiej historii, niż na psychologicznych gierkach pomiędzy postaciami i wejrzeniu w ich umysły, ale tak samo jak koleżanka po piórze czerpie z nierozsądnych decyzji, egoizmu i zaślepiającego pożądania. Każdy z bohaterów ma w sobie dawkę toksyczności, trawi go jakaś obsesja, która staje się jego siłą napędową. Uczucia wręcz ich oszałamiają. Nic dziwnego, że ta burza emocji szybko kieruje historię na mroczne tereny. W tym punkcie romans studencki przechodzi metamorfozę i oprócz mocnej erotyki zaczyna oferować posmak sensacji. „Amber” powoli ześlizguje się na linię pomiędzy romantic suspense i dark erotica, tak naprawdę nie należąc do żadnego z tych gatunków. Swobodnie żongluje cechami poszczególnych kategorii, budując historię na pograniczu. Miesza seks i niebezpieczeństwo, dotykając również tematu dorastania i szukania siebie, portretując losy typowych amerykańskich studentów. Wpływy New Adult widać szczególnie w prywatnych perypetiach każdego z bohaterów: są młodymi ludźmi, którzy zmagają się z trudną przeszłością, chorobami bliskich czy rozbitymi rodzinami. Jednak przede wszystkim jest to stuprocentowy erotyk. A nawet kontrowersyjny erotyk-erotyk. „Momenty” są rozbudowane i bogate w detale, dotykając tematu, który dla wielu osób stanowi tabu. Jest odważnie i namiętnie, McHugh nie owija w bawełnę i nawet potrafi zawstydzić. Nie ukrywam, powieść jest trochę przegadana. Niektóre dialogi są niepotrzebnie podniosłe, niektóre czynności mogłyby być krócej opisane. Autorka „popłynęła” z historią i ze słowami. Cięcia, nawet niezbyt drastyczne, usprawniłyby tempo powieści, które do połowy toczy się leniwie. McHugh mogłaby każdą scenę rozbudowywać bez końca, a przecież nie o to chodzi. Druga połowa nabiera prędkości, bo gdy już poznaliśmy bohaterów, ich historie i powiązania pomiędzy nimi, możemy przejść do konsekwencji ich decyzji, które uruchamiają lawinę. Od tego punktu powieść wciąga coraz mocniej, zapraszając do przemyślanej gry – pomyśl o granicy, jaka istnieje i znajdź sposób, by ją przekroczyć. Początki są dość niewinne, ale w końcu docieramy do linii, zza której nie będzie można wrócić. Ciekawość zaczyna działać jak narkotyk i chcemy coraz więcej, aż docieramy do zakończenia i pozostaje nam tylko czekać na drugi tom.
„Amber” łączy uwielbiane przez czytelniczki elementy romansów, erotyków i New Adult. Ognisty flirt, odważne sceny erotyczne, nieustająca burza emocji, miłość przyćmiewająca rozsądek i bohaterowie zmagający się ze swoimi demonami – to jednak nie wszystko. Dylematy uczuciowe graniczą z ciemnymi zakamarkami umysłów, śmiertelne niebezpieczeństwo wkrada się do wyznań miłosnych, składając się na wciągającą historię, która staje się przestrogą przed igraniem z ogniem; to od niewinnego iskrzenia zapłonął świat Amber, Rydera i Brocka. Kto pozostanie na jego popiołach? Gail McHugh w swojej najnowszej powieści, pretendującej do tytułu najgorętszego erotyka tego roku, przesuwa wszystkie granice, popychając bohaterów na skraj szaleństwa. Kochając mocniej i zachłanniej, pozwalają się uwodzić mrocznym sekretom i są gotowi zrobić wszystko.
Wszystko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-02-2016 o godz 10:15 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
wydana w naszym kraju. Po świetnym "Collide", i równie wciągającym "Pulse", z ogromną przyjemnością zabrałam się za lekturę tejże powieści. Czy "Amber" skradło moje serce jak poprzednie książki Gail? O tym wszystkim w mojej recenzji.

Amber Moretti, to osierocona outsaiderka, która przez całe dotychczasowe życie zmagała się z demonami przeszłości. Rozpoczęcie studiów ma jej pomóc w stworzeniu swojego życia na nowo, bez lęków oraz obaw. Dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, że już pierwszy dzień na uniwersytecie odmieni jej życie, a to wszystko za sprawą dwóch przystojnych futbolistów, a jednocześnie przyjaciół.

Ryder Ashcroft, to niebieskooki wytatuowany "zły chłopak", który na samym początku wzbudza niechęć w naszej bohaterce. Kiedy jednak udaje mu się skraść pocałunek od Amber, w jej sercu zaczyna kiełkować uczucie do tego zarozumiałego chłopaka.

"....Podnoszę wzrok. Gęste, smoliście czarne włosy, stylowo zmierzwione ponad wyzywającym, niesamowicie seksownym spojrzeniem bardzo niebieskich oczu. Ten widok sprawia, że moje serce na chwilę przestaje bić."

Brock Cunningham, to zielonooki przystojniak, uwodziciel oraz dżentelmen w każdym calu. Amber nie może oprzeć się jego urokowi i to właśnie Brock zaczyna wypełniać cały jej świat.

"....Ma blond włosy o odcieniu karmelu, kojarzą mi się z waniliowym napojem gazowanym. Oblizuję usta. Palce świerzbią mnie, żeby sprawdzić, jak bardzo miękkie są te falujące pasma. Chłopięcy uśmiech sprawia, że serce zaczyna trzepotać mi w piersi i na chwilę gubię się w uroczym wyrazie niezrozumienia na jego twarzy."

Amber zaczyna budować swój związek z Brockiem, niestety nie może zapomnieć o Ryderze, a fantazje o nim nawiedzają ją nawet podczas snów. Kocha Brocka i odpycha od siebie myśli, że może również być zakochana w jego przyjacielu. Uważa też, że to tylko seksualne przyciąganie.

Czy można pokochać dwóch facetów w tym samym czasie? Najwidoczniej tak, ale czy jest to możliwe w taki sposób, aby nie zrobić przy tym krzywdy samej sobie oraz mężczyznom, których darzymy uczuciem? Czy to wszystko może skończyć się dobrze?

Na samym początku lektury mylnie możemy pomyśleć, że to będzie fajny romans w typie new adult - ona, on i ten trzeci. Nie dajcie się jednak zwieść, bo "Amber" ocieka seksem oraz mrocznymi tajemnicami. Każdy z bohaterów jest na swój sposób doświadczony przez życie, a koszmary przeszłości towarzyszą im na co dzień. Oczywiście to Amber ma na koncie największą traumę, a przeszłość wyryła jej w psychice wiele blizn. Ból po stracie, odrzucenie, samotność… te uczucia są wręcz namacalne dla nas czytelników. Przeżywamy razem z bohaterką wszystko co się wokół niej dzieje i działo.

"...Dziewczyna uwięziona w przeszłości, w wydarzeniach, które zabiły osobę, jaką miała się stać...."

Głównym wątkiem jest romans Amber z Brockiem, oraz to co dzieje się między Amber a Ryderem. Miłość i seks. Zazdrość i seks. Przyjaźń i seks. To esencja tej powieści. Jednakże w książce pojawia się także mroczny wątek powiązań naszych bohaterów ze światkiem przestępczym, który jest idealnie wpleciony fabułę. Dzięki niemu "Amber" nabiera innego wymiaru oraz głębi.

Styl autorki jest bardzo lekki. Świetne opisy miejsc, oraz różnych sytuacji wciągają nas w sam środek wydarzeń. Bardzo dobrze zostały także poprowadzone dialogi, które raz nas śmieszą, innym razem wywołują wzruszenie oraz łzy, a jeszcze kiedy indziej sprawiają, że mamy wypieki na twarzy. Zarys psychologiczny postaci jest bardzo dobrze dopracowany, a dzięki temu bohaterowie są bardzo wyraziści oraz realni.
Osobiście bardzo polubiłam Brocka oraz Raydera. Gorzej z Amber, która niejednokrotnie irytowała mnie swoim zachowaniem względem obu mężczyzn. Myślę jednak, że to wydarzenia z dzieciństwa ukształtowały osobowość oraz psychikę bohaterki i w innym wydaniu byłaby mało realna.

Gail McHugh bezapelacyjnie jest specjalistką od budowania napięcia oraz dawkowania emocji. Już od pierwszych stron zostajemy porażeni przez informacje dotyczące przeszłości naszych bohaterów, a teraźniejszość jest równie ogromnie emocjonująca i miejscami wręcz przerażająca. To wszystko sprawia, że nie można się oderwać i brniemy dalej w to wszystko, co dzieje się między trójką naszych bohaterów.

"Amber", to fascynująca powieść pełna namiętności, pożądania oraz sprzecznych uczuć związanych z miłością do dwóch osób jednocześnie. Nie zabraknie w niej także seksu, jednak nie jest to naiwna opowiastka jakich wiele, którą wypełniają jedynie sceny erotyczne. Ta książka jest pełna bólu, gniewu oraz tłumionej nienawiści. Widzimy jak ciężko żyje się z traumą, jak trudno zacząć żyć na nowo, oraz jak wiele potrzeba, by uwierzyć w siebie i w miłość. W dodatku autorka zaserwowała nam też takie zakończenie, że brak mi słów. Jestem zaszokowana, przerażona i tak ciekawa co dalej, że chyba nie wytrzymam do premiery drugiej części. Teraz jednak nie pozostaje mi nic innego jak czekać, aż pojawi się ona u nas jak najszybciej.
Gorąco Polecam!

Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
27-03-2016 o godz 00:05 Kamila Mikołajczyk dodał recenzję:
Całość tutaj: http://sinkingindreams.blogspot.com/2016/03/amber-gail-mchugh.html

O tej książce słyszałam wiele już od dłuższego czasu. Co chwilę pojawiała mi się przed oczami, czy to na półkach w księgarniach, czy na liście bestsellerów, bądź w rankingu Top100 powieści miesiąca. Codziennie, na co drugim blogu znajdowałam recenzję tej o to książki. Książki obok, której nikt nie potrafił przejść obojętnie. Nie powiem, byłam coraz bardziej zaintrygowana i skłonna do zapoznania się z jej treścią. Zwłaszcza, gdy czytałam opisy i opinie pełne zachwytów i zapewnień o niezwykłości i wspaniałości tej powieści.

Spodziewałam się kolejnej historii o dwojgu szaleńczo w sobie zakochanych osobach, o dziewczynie z trudną przeszłością i chłopaku, który sklei jej połamane serce, wypełni ciepłem poranioną duszę i będzie powodem, dla którego warto żyć. Czy byłam bliska prawdy? Czy miałam rację? Częściowo tak. Tylko w tej historii jest również drugi mężczyzna. Ich dwóch, a ona jedna. Ktoś zapewne teraz pomyśli: "Przecież tak jest w co drugiej książce! Główna bohaterka ma dwóch adoratorów i ostatecznie wybiera tego, który sprawił jej mniejszy zawód!" Ale, co jeśli główna bohaterka nie szuka miłości? A wręcz szaleńczo się jej obawia? Co, jeśli jej jedynym pragnieniem i najsilniejszą potrzebą jest poczucie namiętności, żądzy i wyzwolenia wszystkich negatywnych myśli i emocji, poprzez zaspokojenie głodu pożądania? A co, gdy spotka na swojej drodze dwóch przystojnych, niesamowitych mężczyzn, na widok których jej potrzeba spełnienia staje się jeszcze silniejsza? Gdy pożądanie bierze górę? Gdy wie, że ci dwaj mogą pomóc jej wyrwać się ze szponów przeszłości, zapomnieć o bólu i sprawić, że wreszcie poczuje, że naprawdę żyje? Wtedy powstaje niesamowita historia, pełna namiętności i nieokiełznanego pożądania, książka, która staje się dużą konkurencją dla samego Greya!

Amber Moretti, bo tak nazywa się główna bohaterka powieści, nie należy do szczęśliwców mających wspaniałe i szczęśliwe dzieciństwo. Jej wspomnienia pełne są strzykawek, igieł, nieprzytomnego wzroku i widoku ojca zabijającego matkę i samego siebie. W ciągu lat, mieszkając w domach dziecka, kolejnych rodzinach zastępczych, nigdy nie zaznała poczucia szczęścia, bezpieczeństwa, ciepła. W skutek rozdrapywania ciągle świeżych ran, nieustannego powracania do gównianych wspomnień, powodujących kolejne ataki paniki i histerii, Amber żyje w strachu przed pokochaniem kogokolwiek i czegokolwiek. Gdy w jej życiu pojawiają się Brock i Ryder, pomimo obaw przed kolejną dawką bólu i cierpienia, ma cichą nadzieję, że uda się któremuś z nich uleczyć jej zranioną duszę i sprawić, by dotychczasowe życie stało się choć trochę lepsze. Czy uda się któremuś z nich? Kto pokona bariery otaczające jej serce? A może oboje polegną i sprawią jej jeszcze większy ból i zawód?

Pragnę podkreślić, że książka ta, nie opowiada tylko i wyłącznie o dwóch mężczyznach pragnących uratować swoją ukochaną. Ci dwaj za wszelką cenę chcą również zaspokoić najsilniejszą potrzebę Amber, jej nieustanne pragnienie poczucia pożądania i spełnienia. Książka ta stanowczo powinna być oznaczona etykietą +18, czytasz tylko na własną odpowiedzialność! Poznajemy tutaj fascynującą i poruszającą serce historię miłosnego trójkąta i to w dosłownym znaczeniu! Przyznaję... Przeczytałam wszystkie części Greya, ale książka Gail McHugh jest sto razy lepsza! I to bez porównania! Tutaj mamy styczność, aż z dwoma przystojnymi, władczymi i pełnymi namiętności i pożądania Greyami! Natomiast Anastazja niech kłania się nisko przed królową seksu Amber! Naszą główną bohaterkę na pewno nie można określić, jako nieśmiałej, niedoświadczonej i wstydliwej panienki.

Zarówno Brock, jak i Ryder pragną wyleczyć duszę Amber, otworzyć ją, uwolnić dziewczynę, która kryje się za żelazną zbroją, pieczołowicie chroniącą jej serce. Dla obydwu stała się zagadką, którą za wszelką cenę chcą odkryć. Ich wspólnym marzeniem jest bycie częścią życia Amber, a także przełamanie wszelkich kodów, pokonanie wszystkich drzwi prowadzących do jej poranionej duszy i pustego serca.

Dwójka przyjaciół zakochanych w tej samej kobiecie. Gdy racjonalność i słuszność postępowania walczy z porywami serca... Gdy namiętność staje się silniejsza, niż przyjaźń...

Książka "Amber" to elektryzująca, wciągająca i fascynująca historia, która porusza nas do głębi, sprawiając, że chcemy jej więcej, więcej i więcej... Historia trójkąta miłosnego, rozpalająca zmysły, pobudzająca wyobraźnię, przyprawiająca o zawał serca! Po przeczytaniu najbardziej erotycznej, pełnej namiętności, zmysłowości i zdecydowanie najdłuższej sceny seksu, stwierdziłam, że mój mózg całkowicie się zlasował, puls dawno przekroczył poziom normy, oczy stanowczo wyszły z orbit, a poczucie niesmaku, a zarazem smaku pochłonęło mnie od stóp do głów. Całe 33 strony bezustannego pieprz...! Jednak dla niektórych może to być za wiele do zniesienia...
Czytaj dalej na moim blogu! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2016 o godz 17:23 Ksiazkomania dodał recenzję:
Miłość nie zawsze jest prosta, banalna i bez przeszkód. Często towarzyszy jej ból, łzy i wewnętrzne rozdarcie. Miłość idzie w parze z emocjami, całym oceanem emocji. Ale co zrobić, gdy serce kocha dwóch? Czy wybierać? Który wybór w takim razie będzie słuszny? A jeśli serce za obiekty zakochania wybrało sobie dwóch najlepszych przyjaciół? Wtedy pojawia się pojęcie toksycznej miłości. Miłości, która jest chora, zbrukana, i z której trudno się uwolnić. Przygotujcie się na książkę pełną sprzeczności, bo „Amber” właśnie taka jest.

„Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z jej konsekwencjami, rzeźbi naszą duszę.”

Toksyczna miłość, mroczna przeszłość, handel narkotykami – to niebezpieczna mieszanka, to bomba, której zegar tyka i odlicza czas do najgorszego. Bo jedno jest pewne – kolorowych barw z tego nie będzie.
Bohaterami powieści jest trójka młodych ludzi: Amber Moretti – dziewczyna z traumami dzieciństwa, szukająca zapomnienia i ukojenia duszy i myśli w przypadkowym seksie; oraz dwójka przyjaciół: Brock Cunningham – przystojny sportowiec, któremu nie można nic zarzucić i Ryder Ashcroft – „zły chłopak”, wytatuowany, z opinią podrywacza i uwodziciela. Chłopcy mają jedną słabość i jest nią Amber. Obaj jej pragną, pożądają i kochają. Ta miłość prowadzi całą trójkę do zguby. Gdy połączyć z nią jeszcze handel narkotykami wychodzi naprawdę niebezpieczna mieszanka. Podobno miłość jest jak narkotyk. Dla Brocka i Rydera narkotykiem jest Amber, a dla niej uzależnieniem są oni. Takie połączenie zasługuje na miano toksycznej miłości. Czy w takim razie toksyczna miłość ma szansę na happy end?

„Żal: za jego pomocą świat czyni z nas niewolników swojej brutalności. Zawsze obecny w naszym życiu, niczym rozpylony w powietrzu toksyczny gaz, jest ostatnim z czuwających przy naszym łożu śmierci.”

Zły chłopak, dobry chłopak i dziewczyna, która pragnie obu. Nie brzmi znajomo? To dość częsty temat książek, jednak Gail McHugh wprowadza do swojej powieści coś innego, coś co porusza nasze serca i sprawia, że na moment przestają bić. Jesteście na tyle odważni, by przekonać się, co skrywa „Amber”?

Gail McHugh skradła moje serce powieściami „Collide” oraz „Pulse”. Polubiłam jej styl i charakter i wiedziałam, że „Amber” musi wpaść w moje ręce. Nie zawiodłam się i powiem więcej… wciąż jestem w szoku, jaki wywołała na mnie powieść, a po jej zakończeniu wciąż mam ciarki na plecach.

Już sam prolog sprawia, że jesteśmy na tyle zaintrygowani książką, by nie móc się z nią rozstać. Każdy wie jak ważny jest wstęp do książki, pierwsze strony. To one decydują, czy czytelnik przeczyta resztę, czy niestety odstawi książkę na półkę. Gail McHugh zaczęła „Amber” w sposób bardzo ciekawy, intrygujący i jak to się mówi „z grubej rury”. Wszystko jest na miejscu, każdy element pobudza naszą ciekawość i chęć dalszego czytania. Nie sposób choćby na chwilę się od niej oderwać.

„Wiedziałam. To omen. Jest wcielonym diabłem, a ja znalazłam się w rajskim piekle.”

„Amber” to powieść z charakterem, przepełniona emocjami i pikanterią. Miejscami wręcz wulgarna i perwersyjna. W powieści nie brakuje mocnych słów. Napięcie jakie istnieje pomiędzy głównymi bohaterami nadaje się na prawdziwą burzę z piorunami. Jednak „Amber” to coś więcej niż romans z elementami ostrej gry. To książka o szukaniu lekarstwa na ból, o sposobach, często niezdrowych sposobach, na radzenie sobie z problemami. Gail McHugh pokazuje miłość, która może nie powinna się zdarzyć. Główni bohaterowie mają mroczną i kompletnie pogmatwaną przeszłość. Nic więc dziwnego, że między nimi rodzi się uczucie toksyczne, złe i chore.

„Obaj stali się dla mnie kokainą, uskrzydlającym, a jednocześnie osłabiającym zawrotem głowy.”

Książka pisana jest w pierwszej osobie. Rozdziały podzielone są na każdego z głównych bohaterów. Zagłębiamy się w myślach, przeszłości i emocjach całej trójki. Mamy okazję poznać punkt widzenia każdego z nich, przybliżyć się do bohaterów i poznać ich mroczne sekrety. Styl i język są na wysokim poziomie, jednak nie można pominąć faktu, że książka momentami jest naprawdę niegrzeczna i wulgarna. Myślę, że „Amber” taka właśnie powinna być – niebezpieczna i wulgarna. Gail McHugh rozpoczęła serię „Torn Hearts” ciekawie, a jednocześnie odważnie.

„Amber” od początku trzyma czytelnika w napięciu, nie dając chwili wytchnienia. To emocjonalna studnia bez dna. To ocean uczuć, który przemierzamy raz łagodnie, raz niczym podczas sztormu. Doświadczamy skrajnych emocji, przez szczęście, po irytację, złość i smutek. Tę emocjonalną burzę kończymy przywarci do ściany, bez możliwości złapania oddechu. „Amber” odbiera nam go na długie godziny i sprawia, że o niej nie zapomnimy przez długi, bardzo długi czas.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2016 o godz 23:12 PaniKa dodał recenzję:
Amber Moretti to osierocona outsiderka. Odkąd pamięta musiała zmagać się z koszmarami dzieciństwa. Za wszelką cenę chce rozpocząć nowe życie i zapomnieć o bolesnej przeszłości. Rozpoczyna studia na uniwersytecie i już w pierwszym dniu, spotyka dwóch mężczyzn, którzy od samego początku intrygują ją w niepokojący sposób. Brock Cunningham i Ryder Ashcroft, są najlepszymi przyjaciółmi i choć różnią się od siebie, obaj są piekielnie przystojni. Ku swojemu ogromnemu przerażeniu i zdziwieniu, Amber odkrywa, że zakochuje się w nich obu. Jaką decyzje podejmie dziewczyna? Którego mężczyznę wybierze?

„Amber” to najnowsza powieść Gail McHugh, autorki która podbiła serca milionów czytelników na całym świecie książkami „Collide" i „Pulse”. I nie ma się co dziwić, bowiem są to książki które potrafią poruszyć serce, zachwycić, ale również głęboko wstrząsnąć. „Amber” stanowi szczególny element w życiu pisarki. W dziewięćdziesięciu procentach zawiera wspomnienia z jej dalszej lub bliższej przeszłości, reszta natomiast jest fikcją.

Sięgając po książkę „Amber” już od początku czułam, że będzie to lektura naszpikowana emocjami. Nie pomyliłam się. Ta książka to istny huragan, porywa z ogromną siłą, gwarantując prawdziwy zawrót głowy i przyspieszone bicie serca. Autorka już od początku wrzuca nas w wir wydarzeń, a my z ogromną niecierpliwością i zainteresowaniem śledzimy losy bohaterów. Każda kolejna strona to powalająca dawka mocnych wrażeń i adrenaliny, która nie pozwala odłożyć książki ani na sekundę. Gail McHugh czaruje słowem i to dosłownie. Podczas czytania byłam jak zahipnotyzowana, a emocje aż się we mnie gotowały. Koniec powalił mnie na łopatki, chociaż nie obyło się bez protestów, bo jakoś ciężko było mi się pogodzić z tym, że to już koniec i teraz będę zmuszona czekać na kolejną część. „Amber” mnie zachwyciła i dała prawdziwego kopa, po którym chodziłam jak nakręcona. Zakorzeniła się w mojej pamięci i aż do teraz, nie pozwala o sobie zapomnieć.

Historia Amber jest dość skomplikowana, ale również bardzo smutna i wstrząsająca. To dziewczyna bardzo dotknięta przez los. Niezwykle krucha i samotna. Poszukuje ciepła i odrobiny bliskości, stara się nie myśleć o bolesnej przeszłości, a studia mają jej w tym pomóc. Nie spodziewa się, że będzie to początek ogromnych zmian w jej życiu, a osoby które tam spotka sprawią, że ziemia zacznie się jej osuwać spod stóp. Dwaj mężczyźni którzy niespodziewanie wkraczają do jej życia, całkowicie burzą jej spokój. Od tej chwili Amber nie potrafi wyrzucić ich z pamięci. Brok Cunningham jest uroczym i uwodzicielskim gentelmanem, zaś Ryder Ashcroft zgrywa niegrzecznego chłopca. Amber nie potrafi oprzeć się urokowi Broka, jednak Ryder cały czas ją do siebie przyciąga i intryguje w niepokojący sposób. Tak naprawdę nie potrafi oprzeć się żadnemu z nich i najlepiej, jakby wcale nie musiała wybierać. Ale czy jest szansa, aby mogła mieć ich obu? Serce nie potrafi wybrać, a i rozum nie podsuwa żadnego rozwiązania. Dziewczyna ma coraz większy mętlik w głowie, a mężczyźni wcale jej tego nie ułatwiają, tylko wciąż kuszą i uwodzą. W życiu jednak tak już jest, że nie można mieć wszystkiego i niestety Amber boleśnie się o tym przekona. Jaki będzie finał tej historii?

„Amber” to prawdziwy miks gatunkowy. Znajdziemy tutaj trochę romansu, erotyku, a nawet sensacji. Podoba mi się takie zestawienie, bo dzięki temu książka zyskuje zupełnie inny wymiar. Poza pikantnymi scenami, znajdziemy tutaj również momenty tkliwe i poruszające. Autorka postarała się, aby podczas czytania nie zabrakło nam emocji. Wprowadza elementy zaskoczenia, prowadząc fabułę w taki sposób, abyśmy mogli odczuwać ciągłe napięcie i zniecierpliwienie. Książka Gail McHugh to namiętna historia trójkąta miłosnego, więc jeśli nie przepadacie za tego typu książkami, to radzę sobie odpuścić czytanie. Sceny zbliżeń są niezwykle namiętne i uwodzicielskie. Zagęszczają atmosferę i sprawiają, że robi nam się gorąco, a książkę czyta się dosłownie z wypiekami na twarzy.

Książka okazała się dla mnie prawdziwą ucztą dla zmysłów. Dostarczyła mi wielu emocji i niezapomnianych wrażeń i w dziwny sposób, wciąż nie może wyjść z mojej głowy. Oczarowała mnie, zachwyciła i poruszyła, ale też zezłościła, rozgniewała i wstrząsnęła całym moim światem. To książka, która mieni się kolorami, pulsuje życiem i niesamowitą energią. Przepełniona najprawdziwszymi uczuciami i fabułą która zachwyca od pierwszej strony. Wciąga do swojego świata i nie puszcza, aż do samego końca. Gorąco polecam i zachęcam do zapoznania się z tą niezwykłą książką, jestem pewna, że ulegniecie jej urokowi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2016 o godz 00:46 werka777 dodał recenzję:
Znająca smak samotności i cierpienia Amber Moretti wkracza w progi uniwersytetu, by po ciężkim dzieciństwie zawalczyć o przyszłość jako studentka. Planując zmiany nie ma pojęcia, że życie już przygotowało dla niej o wiele więcej niespodzianek, aniżeli mogła przypuszczać. Otóż zapoznając się z pobliską kafeterią dziewczyna natrafia na życzliwego i przystojnego kapitana drużyny futbolowej, który nie marnując czasu dość szybko pokazuje jej, że jest nią zainteresowany. Uwodzicielski Brock Cunningham wnosi w jej codzienność coś, czego tak bardzo potrzebuje: bezpieczeństwo i prawdziwą namiętność jakiej dotąd jeszcze nigdy nie czuła. Lubiący płatać figle los postanawia jednak wyłożyć na stół kolejną kartę, a tą okazuje się Ryder Ashcroft - cudownie boski przyjaciel Brocka. Odgrywający rolę niegrzecznego chłopca wzbudza w Amber sprzeczne uczucia, a jednak wkrótce dziewczyna przekonuje się o tym, że zapłonął w jej sercu podwójny ogień głębokiego uczucia.

Amber widziała upadek własnych rodziców, a tułaczka po rodzinach zastępczych boleśnie ją doświadczyła. Bohaterka zbyt szybko przestała patrzeć na świat oczyma dziecka, a jednak postanowiła dać sobie szansę i otworzyć się na ludzi. W kręgu jej nowych znajomych pojawiają się dwaj mężczyźni, którzy nie pozostają jej obojętni. Brock, rozpalający zmysły chłopak zostaje jej oficjalnym partnerem, którego szczerze kocha. A jednak wytatuowany i początkowo zniechęcający ją do siebie Ryder budzi zamęt w poukładanym świecie, gdzie odtąd już nigdy nie zapanuje spokój. Amber przekonuje się, że przyjaciel Brocka coraz częściej pojawia się w jej myślach, a jego obecność wznieca w niej pożądanie, któremu nie potrafi się oprzeć. Czy aby na pewno jest tym kimś, za kogo go uważała? Dziewczyna wkrótce zobaczy, że ci najbliżsi potrafią kryć wiele tajemnic, zaś propozycja, którą otrzyma, może ją uratować, bądź zniszczyć wszystko.

Pierwsza część cyklu Torn Hearts rozpoczyna się mocnym tąpnięciem. Przeczytawszy prolog byłam już przekonana, że mam przed sobą niebanalny kawał literatury i wiedziałam, że nuda nie będzie mi straszna. Nie mogłam jednak przypuszczać, jak wiele emocjonalnych skoków zafunduje mi autorka. Tak bogatej we wrażenia fabuły już dawno nie miałam okazji śledzić. Tajemnice i zwierzenia, przeszłość i przyszłość, miłość i nienawiść, chwile – kiedy wszystko wydaje się proste i momenty, w których związani bohaterowie nie potrafią odetchnąć.

Rozpoczynając moją przygodę z tą książką od razu popłynęłam. Brnęłam przez niewinną wizję romantycznej historii, ale nagle nastąpiła cisza przed burzą, bo okazało się, że mam przed sobą wodospad erotycznych uniesień. I pomyśleć, że na wstępie przypuszczałam, iż będzie to nowy hit gatunku New Adult. Ta powieść kipi seksem i to takim, o którym chce się czytać. „Amber” to zdecydowanie powieść dla dorosłych i niech nie zwiedzie Was pierwsza połowa książki, bo w drugiej autorka przekroczyła naprawdę wiele granic. Przyznam, że co do powieści tego typu mam spore wymagania, a jednak moje wyczekiwanie na premierę rzeczywiście się opłacało. „Amber” to istny bursztyn pośród morza byle jakich publikacji tego gatunku.

Nie tylko akcja wyprowadzi Was w pole. Także i bohaterowie niosą ze sobą prawdziwą eksplozję wrażeń. Czy warto ufać pozorom? Jak wiele tajemnic może kryć człowiek? Czy można pokochać dwie osoby? Czy rezygnując z miłości można być szczęśliwym? Najgorsze jest jednak to, że nie tylko powieściowa Amber mierzy się z tymi pytaniami. Z trudnym wyborem, szokiem, niedowierzaniem i namiętnością nierówną oraz wyczerpującą walkę rozpoczęłam także ja. Dobrnęłam do końca i poczułam, że zakończenie pierwszego tomu serii Torn Hearts naprawdę podarło mi serce. Kiedy je posklejam? Chyba czeka mnie kilkudniowy, książkowy kac…

Dobrze napisana, wzruszająca, momentami wulgarna, ale z pewnością zaskakująca nowa powieść Gail McHugh okazała się ciekawym eksperymentem. Sprawy, które dotąd były przeze mnie absolutnie nieakceptowane teraz zostały nakreślone w innym świetle, a mnie odebrało mowę. Ognista, niebanalna miłość i nieustanne balansowanie na granicy niebezpieczeństwa, niewinność i brutalny świat – to mogło wydarzyć się tylko tutaj. Lubicie powieści erotyczne, w których fabuła nie kończy się wyłącznie na bardzo odważnym seksie? Jeżeli macie nadzieję na skomplikowaną i szokującą akcję, ta książka jest dla Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
03-02-2016 o godz 16:36 cyrysia dodał recenzję:
Amber Moretti to osierocona outsiderka. Właśnie rozpoczyna studia na uniwersytecie w Hadley. Już pierwszego dnia poznaje Brocka Cunninghama i Rydear Ashcrofta, dwóch przystojnych mężczyzn, którzy szybko zdobywają jej serce. Tylko co dalej? Którego wybrać? Jak nikogo nie zranić?

Gail McHugh znana jest już polskim czytelnikom jako autorka ''Collide'' i ''Pulse'' – powieści, które przez wiele tygodni gościły na liście bestsellerów ''The New York Times''. Czekoladoholiczka, odkąd sięga pamięcią, uwielbia wymyśla romantyczne historie. Mama trójki dzieci i od ponad piętnastu lat szczęśliwa żona. ''Amber'' to książka szczególnie bliska sercu pisarki. W dziewięćdziesięciu procentach zawiera wspomnienia z jej dalszej lub bliższej przeszłości, a pozostałe dziesięć procent to fikcja.

Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miała tzw. kaca książkowego. A jednak dopadł mnie ten przedziwny stan po lekturze ''Amber''. Nie potrafię przestać o niej myśleć, na niczym innym nie umiem się skupić. Niby historia jakich wiele, ale jednak jest w niej coś niespotykanego, coś, co nie pozwala o niej zapomnieć.

Fabuła zasysa jak odkurzacz. Poznajemy młodą dziewczynę naznaczoną koszmarami dzieciństwa. Pokręcone małżeństwo jej rodziców sprawiło, że znienawidziła ideę miłości. Jednak los bywa przewrotny. Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania, kiedy spotyka na swojej drodze dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą światło w ciemne zakamarki jej duszy.

,,Jesteś powodem, dla którego jeszcze żyjemy. Powodem, dla którego oddychamy, dla którego się budzimy i udajemy, że wszystko jest w porządku, nawet jeśli jest zupełnie inaczej.’’

Jeśli ktoś nie lubi trójkątów miłosnych w literaturze – odradzam tę pozycję, nie dotykać jej nawet kijem o długości dziesięciu stóp. Ale jeśli (tak jak mnie) kręci was ten ''układ''- to śmiało sięgnijcie po powieść Gail McHugh. Zapewniam, że będzie tak gorąco jak… w piekle.

Niewątpliwym atutem powieści są doskonale nakreśleni główni bohaterowie: wyraziści, charakterni i niejednoznaczni. Amber na pozór jawi się jako niemoralna dziewczyna, która gra na dwa fronty. W rzeczywistości jest bardzo wrażliwa, krucha i ciężko poraniona przez los. Tęskni za ludzkim ciepłem i troską, niczym pustynia za wodą. Z kolei Brock to pewny siebie, uwodziciel-gentleman. Zawsze dostaje to, czego chce. Natomiast Ryder zachowuje się jak typowy samiec alfa. Na jego widok kobietom robi się mokro w dolnych partiach bielizny. Mimo to zyskuje przy bliższym poznaniu. W stosunku do swoich najbliższych potrafi być opiekuńczy i kochający. Cała trójka wikła się namiętny związek z całym jego pozytywnym i negatywnym ładunkiem emocjonalnym. Co z tego dalej wyniknie? Mój kompas moralny totalnie zwariował. Czasem czegoś pragniemy wbrew zdrowemu rozsądkowi. I tak właśnie było w tym przypadku. Podobnie jak Amber nie potrafiłam dokonać optymalnego wyboru. Po prostu obaj mężczyźni skradli moje serce. Niestety, jak mówi stare przysłowie, nie można jednocześnie mieć ciastka i zjeść ciastko. Wóz albo przewóz. Jesteście ciekawi, kto okaże się tym szczęśliwcem? Nic nie zdradzę!

Oprócz zawirowań uczuciowych smaczku powieści dodaje wątek kryminalny. Okazuje się, Brock i Ryder skrywają przed światem swoje drugie, mroczne oblicze. Pewnego dnia w wyniku niefortunnego splotu okoliczności popadają w poważne tarapaty, które mogą mieć katastrofalne skutki dla wielu osób. Nie spodziewałem się aż takich emocji. Momentami włos się jeży na głowie.

Książka stanowi ciekawe połączenie New Adult, literatury kobiecej oraz erotyku. Mamy dziewczynę z koszmarną przeszłością, dwóch facetów borykających się z różnymi problemami, pewne dramatyczne wydarzenia oraz sporą dawkę bezpruderyjnych sekwencji łóżkowych okraszonych niepohamowaną namiętnością i niekontrolowanym impulsem. Radzę czytać w odosobnieniu, najlepiej w jakimś klimatyzowanym pomieszczeniu.

Podoba mi się styl autorki. Pisze niezwykle wymownie i obrazowo. Również dialogi wydają się adekwatne w danej sytuacji – kiedy trzeba jest ostro i dosadnie, innym razem czule i tkliwie. Do tego akcja ma żwawe tempo. Tyle się dzieję, że nie czuć upływającego czasu. Wspomnę jeszcze o otwartym zakończeniu - rozstroiło mnie nerwowo. Czekam z utęsknieniem na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
02-02-2016 o godz 06:54 addictedtobooks dodał recenzję:
Amber jako mała dziewczynka była świadkiem ogromnej tragedii, która już na zawsze zmieniła jej życie. Strata jakiej doznała prześladuje ją każdego dnia i nie daje o sobie tak szybko zapomnieć. Dziewczyna bardzo wcześnie stałą się sierotą i błąkała się po różnych rodzinach zastępczych. Jednak żadna z nich nie potrafiła zrozumieć Amber, ani tym bardziej pomóc jej uporać się z licznymi problemami. Dorastanie bez miłości oraz wsparcia było dla dziewczyny niezwykle trudne, a przykre docinki kolegów i koleżanek okazały się niezwykle bolesne. Teraz dziewczyna za wszelką cenę pragnie rozpocząć nowe życie jako studentka. Jednak czy Amber będzie w stanie uporać się ze swoimi demonami przeszłości i ruszyć dalej?

„Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z jej konsekwencjami, rzeźbi naszą duszę.”

Już pierwszego dnia dziewczyna spotyka dwóch mężczyzn, którzy jak się okazuje są najlepszymi przyjaciółmi. Brock Cunningham jest niezwykle uroczy i troskliwy wobec Amber i już od pierwszego spotkania wyraźnie między nimi zaiskrzyło. Mężczyźnie krok po kroku udaje się wprowadzić do jej życia odrobinę radości, a także zdobyć zaufanie dziewczyny. Z każdym następnym dniem ich relacja się pogłębia i już wkrótce Brock wypełnia każdą, nawet najmniejszą jej myśl. Z kolei Ryder Ashcroft jest całkowitym przeciwieństwem swojego przyjaciela i Amber już od pierwszego spotkania zdaje sobie sprawę, że mężczyzna może się okazać dla niej prawdziwym źródłem kłopotów…

„Nasze życie nie należy do nas. Nigdy. Od narodzin do śmierci jest nam wydzierżawione. Podpisujemy kontrakt z duchem, który od chwili, gdy po raz pierwszy otwieramy oczy, trzyma miecz nad naszą głową. Nieustające przeczucie, że w każdej chwili ostrze może spaść nam na kark, kończąc wszystko… Ding-dong. Twój czas się skończył dupku.”

Amber ku swojemu przerażeniu zakochuje się w nich obu. Zarówno Brock, jak i Ryder ukradli część jej serca i nic nie jest w stanie zmienić takiego obrotu spraw. Teraz dziewczyna będzie musiała podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu, od której może zależeć wszystko. Czy Amber uda się dokonać wyboru? A jeśli tak, to czy będzie potrafiła uporać się z jego konsekwencjami? Tymczasem na jaw zaczynają wychodzić tajemnice Brocka, które mogą zaprzepaścić jego przyszłość z dziewczyną. Czy Amber będzie potrafiła zaakceptować mroczną stronę mężczyzny? Oraz czy po tym, czego się dowiedziała, będzie potrafiła prowadzić normalne życie?

„Kiedy jestem z Amber, wszelkie granice, których nie powinienem przekraczać, nagle znikają, a mój kompas moralny zaczyna wariować. Oślepia mnie i już nie wiem, co jest złe. Prowokuje to, co z całą pewnością jest nieuniknione. Zamierzam popełnić najbardziej śmiertelny grzech ze wszystkich: zamierzam ukraść przyjacielowi dziewczynę.”

Gail McHugh zdobyła już moją ogromną sympatię przy serii Pulse, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Jak tylko dowiedziałam się, że już wkrótce wyjdzie nowa książka tej autorki, to od razu wiedziałam, że na pewno prędzej czy później trafi ona w moje ręce. To, co zaserwowała nam autorka przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Zachwyciła mnie kreacja bohaterów, którzy już od pierwszych stron skradli moje serce i zajęli honorowe miejsce wśród moich ulubionych postaci literackich. Autorka stworzyła niezwykłą historię, która już od pierwszych stron uzależnia i sprawia, że ciągle ma się ochotę na więcej.

„Amber” jest naładowana najróżniejszymi emocjami, zarówno tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi. W książce pełno jest zwrotów akcji oraz niespodziewanych wydarzeń, dzięki którym czytelnik nie jest w stanie nudzić się choćby przez chwilę podczas lektury tej pozycji. Autorka miała bardzo oryginalny pomysł na fabułę i z całą pewnością udało jej się stworzyć coś wyjątkowego. Jeśli podobała Wam się seria Pulse, to tą książkę po prostu pokochacie! Jak dla mnie, „Amber” okazało się niezwykle dobrym romansem, który zdecydowanie wyróżnia się spośród innych. Ogromnym atutem okazała się narracja z punktu widzenia zarówno Amber, Rydera, jak i Brocka. Seria Torn Hearts zapowiada się niesamowicie, a zakończenie tej części sprawia, że jak najszybciej mam ochotę sięgnąć po następny tom. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-01-2016 o godz 17:08 iza dodał recenzję:
MacHugh udowodniła, że potrafi pisać piękne romantyczne historie tworząc "Collide" oraz"Pulse". W najnowszej swojej powieści pokazała, że jej warsztat pisarski jest bardziej rozłożysty. "Amber" to książka, w której pisarka nie tylko tworzy romans, ale także dramat o podłożu erotycznym...

Amber jest sierotą, która miała koszmarne dzieciństwo. Swoje życie planuje zmienić w chwili, gdy przekracza próg uczelni i zostaje studentką. Tam poznaje dwóch przystojnych chłopaków, którzy są przyjaciółmi - Brocka oraz Rydera. Znajomość z nimi pozwala nie tylko otworzyć jej serce, ale zapomnieć o przeszłości. Niestety sytuacja coraz bardziej się komplikuje, gdyż obydwaj zakochują się w Amber, a ona nie potrafi wybrać, którego potrzebuje bardziej. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy dochodzi do sytuacji, która jeszcze mocniej utrudnia im normalne życie.

"Amber" to powieść o podłożu erotycznym i romantycznym, ale przeważającym gatunkiem jest dramat.
Troje bohaterów mierzy się z tragicznymi zdarzeniami, z którymi nie mogą sobie poradzić. Każde z nich znalazło swój sposób, aby zmniejszyć cierpienie, ale nie mogą zapomnieć. Decyzje, które podejmują niosą ze sobą konsekwencje, których się nie spodziewali.

Autorka w powieści skupiła się na pokazaniu problemów oraz sposobu z jakimi radzą sobie młodzi bohaterowie. Nie wybrali najlepszych sposobów, ale jednak dzięki nim jakoś sobie radzą. Sprawy komplikują się, gdy do akcji wkracza miłość.
Amber, która zamknęła swoje serce- po śmierci rodziców - odnalazła miłość w ramionach Brocka, oraz ukojenie w towarzystwie Rydera. Po raz pierwszy komuś zaufała i opowiedziała swoje przeżycia.
Brock, który stracił brata, a później rodzice odwrócili się do niego plecami wytchnienie znalazł w handlu narkotykami a miłość do Amber zmieniła jego świat i dała mu wewnętrzne ukojenie.
Ryder, który także mierzy się ze swoimi demonami wyciszenie odnajduje dzięki Amber, która niestety związana jest z Brockiem.
Dwóch mężczyzn, jedna kobieta, demony niszczące ich spokój oraz miłość, pożądanie i konsekwencje podjętych decyzji pociągają, za sobą zgubę dla bohaterów.

Powieść w pewnej części jest erotykiem. Amber znajduje zapomnienie w zbliżeniach intymnych...Autorka bardzo obrazowo tworzy sceny łóżkowe, dodam, że chwilami mocno wykorzystuje wulgaryzmy, które nadają ostrości i większego efektu.

W innej części utwór jest kryminałem. W treści mamy do czynienia z handlem narkotykami oraz wyrównaniem porachunków.
Mamy wątki o porwaniu oraz morderstwie i samobójstwie.

Kolejny element powieści to romans, w którym mamy do czynienia z trójkącikiem. Dwóch mężczyzn kocha jedną kobietę, a ona musi wybrać, choć nie wie, który bardziej do niej pasuje, gdyż obydwóch kocha.

Przeważająca część to dramat. Śmierć, strata, wyrzuty sumienia sprawiają, że bohaterowie sami doprowadzają się do destrukcji...Każda decyzja jaką podejmują pociąga za sobą, coraz większe zniszczenie, spustoszenie a w efekcie szokujący finał...

Machugh pisze prostym, lekkim stylem. Potrafi stworzyć odpowiedni klimat, jednak tym razem nie stawia na emocje. Historia nie rozczula, bardziej szokuje i zasmuca.
Pomimo problemów, z jakimi mierzą się bohaterowie, utwór czyta się szybko.
Kreacja postaci jest dość dobrze zrobiona, aczkolwiek najbardziej poznajemy osobowość Amber.
Narratorką i przeważnie główną bohaterką jest tytułowa Amber, ale autorka od czasu do czasu, do głosu dopuszcza Brocka i Rydera, dzięki temu wiemy co tak naprawdę siedzi im w głowach i co czują do dziewczyny.

Powieść wzbudza mieszane odczucia. Czasem bulwersuje, aby za chwilę zasmucić. Rozśmiesza, aby zaszokować...

"Amber" nie jest powieścią, która zmiękczy i stopi lód w Waszych sercach... wręcz przeciwnie, jest to powieść pełna bólu, cierpienia, namiętności, pożądania i erotyzmu. "Amber" to historia, która pokazuje najciemniejsze zakamarki ludzkiej osobowości. Ujawnia rozdarcie i egoizm, nienawiść i miłość, jakie skrywają serca bohaterów. To powieść, która zostawia czytelnika w osłupieniu i finałem, który zaskakuje...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2016 o godz 13:27 Pamela Janik dodał recenzję:
Gail McHugh dała się poznać jako autorka Pulse i Collide, romansów tak delikatnych co zmysłowych. Dlatego lektura Amber potrafi zaskoczyć i sprawić, że na autorkę spojrzymy nowym, lekko zaniepokojonym spojrzeniem. Ale zacznijmy od początku.

Amber po traumatycznym dzieciństwie nauczyła się, że skrzywdzić może ją każdy. Skrzętnie wypracowała sobie sposób który pomagał jej czuć się pewnie- seks to przyjemna odskocznia od szarej rzeczywistości nie mająca nic wspólnego z miłością. Początek studiów miał być nowym początkiem, nie spodziewała się jednak jaki rozdział na nią czeka… Nie spodziewała się też tego, że będzie miał on więcej niż jednego głównego bohatera. Brock jest gentlemanem który swoim uwodzicielskim spojrzeniem wygra każde starcie. Ryder to wytatuowany zły chłopiec który na wstępie zniechęcił Amber do siebie swoją butą i pewnością siebie. Jednocześnie sprawił, że nie mogła przestać o nim myśleć. Czy można zakochać się w dwóch mężczyznach jednocześnie?

Już pierwsze strony sprawił, że powieść przypadła mi do gustu. Główna bohaterka z ikrą, niebawiąca się w konwenanse i z ciętym jeżykiem. Dwóch oszałamiających facetów (oczywiście me serce w posiadanie wziął od samego początku Ryder), napięcie seksualne wyczuwalne już na wstępie. Czego tu nie polubić? Jednak nie spodziewałam się, że z tego przyjemnego niezapowiadającego nic świeżego i oryginalnego wstępu wyrośnie coś… coś takiego.

Nie spotkałam się jeszcze z historią opowiadającą o trójkącie w taki sposób. Nie jest to tylko stosunek seksualny w wielu pozycjach ale coś mrocznego i lepkiego, coś co w naszej duszy zagnieżdża się już na zawsze. Nieprzyzwoite sceny przyciągają nas do siebie i sprawiają, że nawet w duszy zakonnicy odezwie się to nieprzyzwoite pragnienie uczynienia tych wszystkich wyuzdanych rzeczy i sprawdzenia czy dają aż taką rozkosz jaką obiecują kwieciste opisy. Trzeba przyznać że McHugh ma prawdziwy talent do opisywania scen łóżkowych w taki sposób, żeby nawet w miejscach publicznych na naszych twarzach wychodził wiele mówiący rumieniec. Trzeba przyznać coś jeszcze… Nie każdemu te sceny mogą się spodobać. Już nie chodzi tutaj o samą erotykę ale o często niezdrowe i pozbawione moralności zachowania naszych bohaterów. Na wielu twarzach poza rumieńcem pojawi się grymas zniesmaczenia, czy lekkiego niedowierzania jednak… Nie przerwiecie czytania. Nie dacie rady. Dlatego tych bardziej pruderyjnych czytelników ostrzegam- to nie jest grzeczny romans. Tutaj zdanie po zdaniu, mrok pochłania nie tylko postacie ale i czytelników, sprawdzając jak daleko nasza moralność jest w stanie się nagiąć. Chociażby w wyobraźni…

Do pruderyjnych osób nigdy nie należałam, w życiu widziałam i doświadczyłam całkiem sporo a mimo wszystko nawet mnie niektóre sceny wprawiały w pewne zakłopotanie i gdzieś tam budził się głos popiskujący coś w stylu Boga w sercu nie mają!!, jednak muszę się przyznać, że nie wsłuchiwałam się w te okrzyki. Moje myśli bardziej zajmowało wizualizowanie wszystkich scen ;)

Nie samym seksem jednak człowiek żyje i nie samym seksem książka stać może. Chociaż niektóre próbują. W Amber znalazłam coś czego się nie spodziewałam, poza romansem dostałam też mroczną i przerażającą wizje tego do czego może prowadzić namiętność dzika i niepowstrzymana przez konwenanse. Krok po kroku wszystko co dobre burzy się jak domek z kart, sprawiając, że nic już nigdy nie będzie takie jak było a każda decyzja zrani rykoszetem wszystkich w okół. Każda z postaci powoli odsłania nam swoje mroczne i skrywane do tej pory oblicze, wszyscy po kolei łamani są na różne sposoby tak by na koniec z tego co zostało ulepić coś co w założeniu ma przypominać znaną nam wcześniej osobę.

Czy książka mi się podobała? Nie. Ta książka nie może się podobać. Tę książkę się kocha całym sobą lub czuje się do niej coś zgoła innego ale równie silnego. Mnie powaliła na kolana, a ten mroczny dreszcz który towarzyszył mi przez całą lekturę będzie ze mną jeszcze bardzo długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-01-2016 o godz 19:09 Raven Stark dodał recenzję:
http://ravenstarkbooks.blogspot.com/2016/01/przedpremierowo-amber.html

Uwielbiam czytać książki chronologicznie, wtedy wspaniale widać rozwój warsztatu autora. Podwójna przyjemność jest gdy autor znacznie się poprawia, i to nie z przeciętnego stylu na dobry, ale z dobrego na lepszy. Śledzenie twórczości jest jak przyglądanie się dorastającemu bobasowi. Rozkoszne, gdy jesteśmy pozytywnie zaskakiwani i rozczarowujące, kiedy nie widać żadnych postępów, lub co gorsza, jest jeszcze gorzej. Powieściopisarstwo Gail McHugh zdecydowanie mogę zaliczyć do „rozkosznych bobasów”. Choć tematyka jej książek skierowana jest do dorosłych.

Jest mi niezmiernie miło, kiedy autor, którego książkę pokochałam, wynagradza moje czekanie na kolejną jego pozycję czymś, co jeszcze bardziej mnie wciąga, co wywołuje większą gamę emocji, coś, czym nie mogę, nie potrafię się nasycić. Czy Wy, czytelniczki Collide, pokochałyście Gavina Blake’a? Moje drogie, lepiej przygotujcie się na Brocka Cunninghama i Rydera Ashcrofta. To dopiero jest jazda bez trzymanki! Gavin wzbudził we mnie pozytywne odczucia między innymi dlatego, że był bardzo dobrze nakreśloną postacią, realistyczną. Panowie Brock i Ryder wzbudzają w czytelniczkach jeszcze więcej pozytywnych emocji.

Cała historia zaczyna się kiedy Amber Moretti wkracza w nowy rozdział swojego życia – studia. Dziewczyna z trudną przeszłością pragnie zostać psychologiem, by pomagać ludziom jej podobnym. Niemal na samym początku mamy już okazję poznać dwóch męskich bohaterów, Rydera, typowego macho myślącego tylko o jednym i o tym też mówiącego, oraz Brocka, księcia na białym koniu, podrywacza gentlemana. Ale, o czym wszyscy już wiedzą, pozory mylą.

Książkę czyta się bardzo szybko, aczkolwiek nie jest ona perfekcyjna. Początkowe sceny są banalne i mam wrażenie, że nie raz spotkałam takie w książkach, filmach. Wyczuwałam też perswazję autorki, niby za pomocą bohaterów próbowała udowodnić, że to książka inna od reszty, wyśmiewając schematy, ale tym zabiegiem nie nadała jej oryginalności, wręcz przeciwnie. Wydawało się, że Gail McHugh na siłę chce coś udowodnić. Mam też zastrzeżenia co do relacji Amber z facetami, zbyt szybkie przeskoki w statusie ich znajomości, brakowało mi pośrednich. Ponadto jak na dziewczynę, która przeszła w życiu piekło strasznie się zdziwiłam, że tak łatwo i szybko pogodziła się z faktem, że ważna dla niej osoba ma podobne powiązania. Jeśli rzeczywiście Amber była na skraju wykończenia psychicznego, to bardziej naturalna byłaby żywsza reakcja, bardziej dramatyczna. Trochę to umniejszyło realistyczności. Niemniej jednak początkowe potknięcia zostały nadrobione. Autorka przedstawiła trudną sytuację Amber, koszmar, który każdego dnia przechodzą setki tysięcy ludzi. Z erotycznego New Adult zrobiła coś więcej, nadała powieści wrażliwości. I to jeden z aspektów, które w Amber pokochałam najbardziej; nie jest to pusta powieść.

Amber Moretti nie jest idealna. Jest złamaną młodą kobietą, ale spotyka ludzi, którzy są w stanie pomóc jej uporać się z demonami przeszłości. Plusem jest kreacja postaci Brocka i Rydera. Każdy z nich przedstawiony zarówno od strony, o której wiedzą wszyscy i od tej, której nie zna nikt. Oboje przeszli w życiu swoje tragedie i niech nikt nawet nie pomyśli, że jest to jakiś przedramatyzowany harlequin! Amber to pełna skrajnych uczuć drapieżna książka, która tak łatwo nie wypuści czytelnika, gdy ten już do niej zajrzy.

Gail McHugh poprawiła wrażliwość powieści, ale i zmysłowość. Ponadto szczypta humoru i ciętego języka Amber dodaje całości pazurów, jak i uroku. Książka do pochłonięcia na raz, mimo że do cienkich nie należy.

Elektryzująca, pełna silnych emocji powieść. Wreszcie ktoś jest w stanie zaspokoić głód doznań czytelniczek Abbi Glines. Z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
22-02-2016 o godz 12:45 judyta1234 dodał recenzję:
Nieraz powtarzałam sobie „nie dzierżę kolejnej książki z trójkątem miłosnym” i co robię w następnej kolejności? Z uśmiechem na ustach, cudownie rozochocona sięgam po powieść, w której ów przeklęty trójkąt gra pierwsze skrzypce. Pytam się co jest ze mną nie tak? Muszę to sobie jakoś wytłumaczyć, dlatego stwierdzam, że miałam chwilowe zaćmienie umysłu, bo nie ukrywam, że wpakowałam się w niezłą kabałę…

Powieść zaczyna się w niezwykle banalny i oklepany sposób. Świeżo upieczona studentka psychologii Amber stara się zapomnieć o mrocznej przeszłości oplatającej ją niczym cierń. Wydarzenia z dzieciństwa zabiły w niej wiarę w miłość. Jednak wszystko się zmienia, kiedy na jej drodze staje dwóch mężczyzn, którzy budzą w niej pokłady uczuć i pragnień, o których istnieniu nie zdawała sobie dotąd sprawy.

Jeśli chodzi o bohaterów – trudno było mi pałać sympatią do kogokolwiek. Amber cały czas miotała się między dwoma przystojniakami - Ryderem i Brock'iem. Nie mogła znieść tego jacy obaj są seksowni i niesamowici, że dech jej zapiera na sam widok, mózg przestaje funkcjonować, a siła woli i zdrowy rozsądek gdzieś wyparowują. Bohaterka nie ma życia poza tymi dwoma facetami. Jej dzień sprowadza się do spotkań to z jednym, to z drugim i wzdychania do każdego z osobna. W tej dziewczynie podobało mi się jedyne to, że nie była zahukaną szara myszką, ale pyskatą i pewną siebie kobietą. Jednak jej głupota odnosiła zwycięstwo nad zaletami i nakręcała całą akcję powieści.

Jeśli chodzi o dwóch super seksownych przystojniaków, którzy tak zawrócili w głowie biednej Amber, to niejednokrotnie denerwowały mnie ich odzywki, gadka na podryw, która była po prostu tandetna i żałosna. Nieraz zastanawiałam się co ta dziewczyna w nich widzi. Głównie w Brocku, który sam nie wiedział czego chcę i niejednokrotnie nie rozumiałam jego postępowania. Obydwaj mężczyźni jawią się jako pewni siebie samce alfa. Z czasem dowiadujemy się o nich więcej, na światło dzienne wychodzą ich mroczne tajemnice. Ich osobowości przechodzą transformacje, co uważam za duży plus. Każdy z nich okazuje się kimś innym niż się wydawało na początku powieści. Mimo, że ich nie lubiłam, uważam że są znacznie bardziej interesujący od głównej bohaterki.

Styl Gail McHugh nie jest zły. Jest lekki i przyjemny. Wewnętrzne przemyślenia postaci są szczegółowe i wnikliwe. Aczkolwiek autorka ma tendencję do wkładania w usta bohaterom patetycznych, górnolotnych wypowiedzi, co nie wychodziło zbyt naturalnie. Wyznania miłosne wręcz ociekały patosem.

Samych scen erotycznych nie było zbyt wiele, ale jeśli już były, to strasznie się dłużyły i ciągnęły niemiłosiernie. Były to sceny mało subtelne i pełne wulgarnych zwrotów.

Muszę przyznać, że powieść mnie rozczarowała. Sama nie wiem czego dokładnie się spodziewałam, ale nie tego co w ostateczności dostałam, czyli perwersyjny i patologiczny erotyk z nudną jak flaki z olejem fabułą. Autorka starała się urozmaicić akcję wątkami kryminalnymi. Zahaczyła o tematykę uzależnienia od narkotyków oraz handlem nimi, ale na mój gust było tego za mało, bo i tak główna część fabuły traktowała o rozterkach miłosnych głównych bohaterów, co momentami doprowadzało mnie do szału. Samo zakończenie było interesujące, w moim odczuciu ratowało powieść i zachęcało do sięgnięcia po kontynuację.

Książka z pewnością przypadnie do gustu fanom autorki. Jeśli spodobała Wam się dylogia „Collide”, to historia Amber również nie powinna Was zawieść. Aczkolwiek ostrzegam – jeśli ktoś nie lubi trójkątów miłosnych, to zdecydowanie odradzam tę pozycję, gdyż wątek ten jest dominujący. Powieść Gail McHugh jest historią trojga ludzi mocno zapętlonych w swoich uczuciach. Przepełniona jest pasją, nieposkromioną namiętnością oraz destrukcyjną relacją ocierającą się o patologię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-02-2016 o godz 20:21 Gaba dodał recenzję:
"Jesteś magnesem, który nigdy nie przestanie mnie przyciągać."

Autorka zafundowała naprawdę tak wiele zwrotów akcji, że w pewnym momencie trudno było mi nadążyć za tym, co się dzieje. Podoba mi się, że McHugh gra na uczuciach swoich bohaterów i stawia ich w bardzo trudnych sytuacjach. Sprawia to, że książka staje się jeszcze bardziej interesująca, bo podczas czytania cały czas zastanawiasz się, co się stanie? Kogo wybierze Amber? Jak to wszystko się potoczy? Miałam wrażenie, że przyglądam się rozgrywającemu przed moimi oczami dramatowi –bohaterowie pod wpływem emocji miotają się, uszczęśliwiają i ranią. Największym plusem „Amber” jest to, że niesamowicie odrywa od rzeczywistości, to co dzieje się w tej książce jest tak mocne, że na chwile można zapomnieć o prawdziwym życiu. Dlatego też, gdybyście potrzebowali oddechu od codzienności, to dzieło McHugh będzie niczym odcinek ulubionego serialu z romansem w tle i zabójczo przystojnymi aktorami. I wówczas można tylko obstawiać, czy jest się w „Team Brock”, czy jednak w „Team Ryder”.

Narrację mamy pierwszoosobową, autorka ukazuje nam trzy perspektywy – Amber, Brocka i Rydera. Co kilka rozdziałów na główny plan rzuca innego bohatera, co jest bardzo dobrym zabiegiem, przez to możemy poznać myśli nie tylko głównej postaci, ale też panów, czego często brakuje mi w tym gatunku. Autorki zwykle skupiają się na kobiecie, zapominając, że dla czytelników ważny jest też punkt widzenia płci męskiej. Później widać tego efekt w postaci słabych dodatków ukazujących taką samą historię, tylko widzianą oczami mężczyzny.

Książka zaczyna się dosyć pozornie, jak następne romansidło, które podejrzewałam – niczym mnie nie zaskoczy. Wtedy nie wiedziałam, że aż tak bardzo się pomylę. Często nazywa się książki erotykami, aby później okazało się, że tak naprawdę są zwykłymi romansami, a scen erotycznych jest dosyć mało i są ogólnie opisane. U McHugh tego nie ma – „Amber” przeznaczona jest dla dorosłego czytelnika, znajdziecie w niej wiele bezpośrednich scen seksu, język nie nadający się dla młodych uszu i wątek trójkąta.

To typowy przykład New Adult – dziewczyna z przeszłością, która zmienia miejsce zamieszkania i chce zapomnieć o krzywdach, które doznała w nowej szkole. Poznaje chłopaka, w tym przypadku mężczyznę, który także doświadczony jest przez los. Razem próbują uleczyć swoje cierpienie, ale każde z nich skrywa tajemnicę. W „Amber” do tego wszystkiego mamy jeszcze dużo dawkę erotyzmu i dwóch mężczyzn, a nie jednego.

Co mi się nie podobało? Niestety jest to typ książki, nad którą nie wolno zbytnio się zastanawiać, trzeba ją pochłonąć tak, jak się prezentuje – jednak ja przyczepię się do kilku kwestii. Głównie do spłycenia fabuły, która skupia się na samym wątku miłosnym. Autorka w ogóle nie pokazała życia codziennego Amber – tego, jak chodzi na zajęcia, jej pracy, tak jakby wszystko kręciło się wokół samej relacji dziewczyny z Brockiem i Ryderem. Brakowało mi nadania historii większej realności. Dodatkowo miejscami przeszkadzała mi ckliwość i patetyczność wyznań bohaterów. Zrozumiałabym to, gdyby zdarzało się w większych odstępów czasu, ale nie przy każdym spotkaniu postaci.

„Amber” polecam płci damskiej, dojrzałym kobietom. Jeśli chcecie pobujać w obłokach, dać się porwać nieco szalonej historii, powzdychać do dwóch amantów, przeżyć burzę emocji, to ta książka jest do tego stworzona. Zachęcam do przeczytania, szczególnie w chłodne wieczory – od razu zrobi się Wam gorąco od nadmiaru wrażeń! ;)

Cała recenzja: http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2016/02/11/amber-gail-mchugh-moda-na-odwazne-erotyki-wciaz-trwa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-10-2016 o godz 16:09 Mozaika Literacka dodał recenzję:
Ekspresja seksualna człowieka niejednokrotnie wyzwala w nim chęć złamania podstawowych zasad przyzwoitości i ukoronowania w łóżku bardziej wyuzdanych myśli. Zabawy w trójkącie są jedną z takich pokus i często stanowią wizję ekscytujących doznań, ale konserwatywne poglądy nakazują naklejać tej fantazji łatkę tematu incognito. Najtrudniejsza z miłosnych figur jest dla niektórych drogą do cielesnego błogostanu, ale chwila emocjonalnego zaangażowania może na stałe zmienić jej bieg. Gail McHugh powieścią „Amber” wkracza na tereny moralnie zakazane i z dużą żarliwością łączy ze sobą uczucia trójki okaleczonych przeszłością ludzi.

Krótki wstęp zapowiada morderczą historię, ale opowieść szybko przeradza się w wyjątkowo dyskusyjny romans. Amber Moretti wkracza do studenckiej kantyny, gdzie spotyka dwóch kipiących seksem mężczyzn, będących od lat najlepszymi przyjaciółmi. Jedno spojrzenie kobiety okazuje się strzałem prosto w wyuzdane myśli obu panów, a każdy z nich ma do zaoferowania znacznie więcej niż zwykły seks. Brock Cunningham jest uwodzicielem, któremu nie oprze się żadna kobirta, ale to Amber rozkochuje w sobie mężczyznę. Młoda studentka wpada w ramiona dżentelmena i daje się ponieść prawdziwości jego uczucia. Związek z Brockiem kwitnie w najlepsze, ale niezapowiedziany pocałunek jego przyjaciela, Rydera, przeszywa Amber na wskroś, zasiewając w niej szereg wątpliwości. Ponętne męskie ciała są wabikiem kobiecych słabości i powoli zabijają demony przeszłości, jakie męczą poharataną duszę studentki. Kobieta mimowolnie poddaje się rosnącej sile pożądania, a mężczyźni dosłownie żyją myślami o swojej wybrance. Rozszarpana wewnętrznie Amber wyczuwa trud nadchodzącej decyzji, a jej świadomość zostaje dodatkowo zdeptana przez zaskakujący bieg wydarzeń…

Mroczny prolog, którego interpretacje mnożą się w umysłach czytelników, staje się zapowiedzią powieści gangsterskiej, ale Gail McHugh sprytnie manewruje akcją i przywraca morderczy smaczek dopiero w dalszej części historii. Przestępcze tło jest mocnym gratisem do nasączonej pożądaniem opowieści, ale to chora miłość do dwóch mężczyzn wysuwa się na pierwszy plan. Czytelnik z rezerwą podchodzi do początków powieści, wyczuwając błahą historię o trójkącie miłosnym, ale autorka ma zamysł na bardziej kreatywne rozegranie tej relacji. Nie jest to bowiem psychologiczna walka myśli, a wyuzdana gra, w której prawdziwą rolę odgrywa czysty erotyzm. Fabułą od początku rządzą emocje i to one dyktują tempo powieści. Popęd seksualny stanowi osobliwy manifest chorej miłości, którą bohaterowie deklarują cielesnym pożądaniem i ostrymi scenami ekspresyjnego seksu. Nawet najmniejszy gest zdaje się być intensywnym przeżyciem i stanowi pożywkę dla chłonnej wyobraźni czytelnika, ale autorka posuwa się dalej i odważnie przemierza także zakazane szlaki fizycznych doznań. Pozbawione jakiejkolwiek intymności sceny soczystych aktów seksualnych mieszają się z pierwszorzędną gangsterką, zmieniając charakter grzesznego erotyka w kontrowersyjną powieść wymykającą się utartym ramom gatunkowym. Brutalna fabuła ociera się o świat narkotyków i zgubnych uzależnień, stale wrzyna się w świadomość odbiorcy i niszczy fundamenty jego moralności. Nieprawe zachowania bohaterów diametralnie przyśpieszają akcję serca, co niewątpliwie intryguje czytelnika i podsyca jego apetyt na więcej. Tak zbudowana historia wpływa na dynamikę czytania i wzmaga chęć dokonania dogłębnej analizy każdej z postaci.

Cała recenzja na stronie: http://www.mozaikaliteracka.pl/2016/10/book-tour-amber-gail-mchugh-seks-lekiem.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2016 o godz 08:46 cyrysia dodał recenzję:
Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek miała tzw. kaca książkowego. A jednak dopadł mnie ten przedziwny stan po lekturze ''Amber''. Nie potrafię przestać o niej myśleć, na niczym innym nie umiem się skupić. Niby historia jakich wiele, ale jednak jest w niej coś niespotykanego, coś, co nie pozwala o niej zapomnieć.

Fabuła zasysa jak odkurzacz. Poznajemy młodą dziewczynę naznaczoną koszmarami dzieciństwa. Pokręcone małżeństwo jej rodziców sprawiło, że znienawidziła ideę miłości. Jednak los bywa przewrotny. Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania, kiedy spotyka na swojej drodze dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą światło w ciemne zakamarki jej duszy.

,,Jesteś powodem, dla którego jeszcze żyjemy. Powodem, dla którego oddychamy, dla którego się budzimy i udajemy, że wszystko jest w porządku, nawet jeśli jest zupełnie inaczej.’’

Jeśli ktoś nie lubi trójkątów miłosnych w literaturze – odradzam tę pozycję, nie dotykać jej nawet kijem o długości dziesięciu stóp. Ale jeśli (tak jak mnie) kręci was ten ''układ''- to śmiało sięgnijcie po powieść Gail McHugh. Zapewniam, że będzie tak gorąco jak… w piekle.

Niewątpliwym atutem powieści są doskonale nakreśleni główni bohaterowie: wyraziści, charakterni i niejednoznaczni. Amber na pozór jawi się jako niemoralna dziewczyna, która gra na dwa fronty. W rzeczywistości jest bardzo wrażliwa, krucha i ciężko poraniona przez los. Tęskni za ludzkim ciepłem i troską, niczym pustynia za wodą. Z kolei Brock to pewny siebie, uwodziciel-gentleman. Zawsze dostaje to, czego chce. Natomiast Ryder zachowuje się jak typowy samiec alfa. Na jego widok kobietom robi się mokro w dolnych partiach bielizny. Mimo to zyskuje przy bliższym poznaniu. W stosunku do swoich najbliższych potrafi być opiekuńczy i kochający. Cała trójka wikła się namiętny związek z całym jego pozytywnym i negatywnym ładunkiem emocjonalnym. Co z tego dalej wyniknie? Mój kompas moralny totalnie zwariował. Czasem czegoś pragniemy wbrew zdrowemu rozsądkowi. I tak właśnie było w tym przypadku. Podobnie jak Amber nie potrafiłam dokonać optymalnego wyboru. Po prostu obaj mężczyźni skradli moje serce. Niestety, jak mówi stare przysłowie, nie można jednocześnie mieć ciastka i zjeść ciastko. Wóz albo przewóz. Jesteście ciekawi, kto okaże się tym szczęśliwcem? Nic nie zdradzę!

Oprócz zawirowań uczuciowych smaczku powieści dodaje wątek kryminalny. Okazuje się, Brock i Ryder skrywają przed światem swoje drugie, mroczne oblicze. Pewnego dnia w wyniku niefortunnego splotu okoliczności popadają w poważne tarapaty, które mogą mieć katastrofalne skutki dla wielu osób. Nie spodziewałem się aż takich emocji. Momentami włos się jeży na głowie.

Książka stanowi ciekawe połączenie New Adult, literatury kobiecej oraz erotyku. Mamy dziewczynę z koszmarną przeszłością, dwóch facetów borykających się z różnymi problemami, pewne dramatyczne wydarzenia oraz sporą dawkę bezpruderyjnych sekwencji łóżkowych okraszonych niepohamowaną namiętnością i niekontrolowanym impulsem. Radzę czytać w odosobnieniu, najlepiej w jakimś klimatyzowanym pomieszczeniu.

Podoba mi się styl autorki. Pisze niezwykle wymownie i obrazowo. Również dialogi wydają się adekwatne w danej sytuacji – kiedy trzeba jest ostro i dosadnie, innym razem czule i tkliwie. Do tego akcja ma żwawe tempo. Tyle się dzieję, że nie czuć upływającego czasu. Wspomnę jeszcze o otwartym zakończeniu - rozstroiło mnie nerwowo. Czekam z utęsknieniem na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-02-2016 o godz 10:52 czarno_biała em dodał recenzję:
Zacznę swój słowotok, który zapewne wielu z was odbierze negatywnie a może pozytywnie czy obrazi mnie " pospolity hejt" na moją osobę zapewne tak, przecież jestem tylko małą czytelniczką która wzięła "Amber" do ręki i jej nie skończyła odłożyłam ją tuż przed samym końcem. Aplauz, który wystąpił po premierze jak i przed premierą książki wprawił mnie w poczucie kota przyczepionego do drapaka tylko mój stan czytelniczy opadł przy końcówce książki i poczułam stan omijania tej książki szerokim łukiem jak kot brudnej kuwety.

"Collide" oraz "Pulse" zawładnęły moim sercem na dłuższy czas i miałam podobne oczekiwania co do bursztynowej powieści.

Parę słów dotyczących fabuły Amber dziewczyna po przejściach zaczyna studia z nadzieja na nowe lepsze życie. Już pierwszego dnia niby przez przypadek poznaje dwóch chłopaków, który wywołują u niej iskrę namiętności oraz wprawiają u niej poczucie wachlarza bezpieczeństwa z cała gamą kolorów, które tworzą istną tęczę na jej zranionej duszy. Elektryzująca nić wytwarza się pomiędzy On -Ona - On. Jak zakończy się cała historia całej trójki ? ja nie wiem.



Bardzo zachęcający prolog po którym miałam wielki apetyt aby poznać bohaterów. Autorka jak dla mnie rozciągnęła historię nie skupiając się na przekazie. Przedstawia obraz dziewczyny, która w moim odczuciu jest nimfomanką, która nie przepuszcza okazji dla zaspokojenia swoich potrzeb, które są wynikiem zabicia demonów z przeszłości. Przy tej książce trzeba zastanowić się nad prostym stylem i banalnymi dialogami, które kończą się sapaniem do ucha. Czy jest dla mnie szokujące czytanie o trójkątach ?? Nie ponieważ lubię czytać literaturę o zabarwieniu erotycznym i to co przeczytałam nie wywarło na mnie wrażenia ale stawiam sobie sama pytanie gdzie są granice erotyki w literaturze a gdzie zacierają się już granice pornografii w tym miejscu autorka można napisać, że wyszła za określone ramy przyzwoitości ale na tym nie może opierać się cała książka w której brak wyższych emocji oprócz "jej bursztynowych oczu w kolorze whiski" powtarzające się określenia wprawiały mnie w osłupienie. Drugą ważna dla mnie sprawą jest to jak autorka opisała odczucia bohaterów względem siebie czytając opis uczuć chłopaka typu ona jest całą studnią uczuć bez dna a za razem autorka wciągnęła w to opis jak ona robi mu dobrze ustami to przepraszam jaki to jest przekaz dla mnie jako czytelniczki ?? Jest prosty - nie prosty to jest za ładne określenie jest bezpłciowy bez większego przekazu dla osoby, która chciałby wynieść jakiś pozytywny mankament z tej całej historii.

Zapewne jestem wilkiem w stadzie, który wyje inaczej niż pozostałe osobniki czy mi to przeszkadza ? nie, ponieważ czytając tą książkę miałam wrażenia jakby stał przede mną Leonardo DiCaprio a ja ściskam go za przysłowiowe jaja a on wyje piosenkę Sama Smitha "Writing’s On The Wall" ani jedno ani drugie nie ma dla mnie racji bytu. Kiedyś pewien mężczyzna powiedział mi ważną rzecz, że każda książka ma swojego odbiorcę ja nie jestem odbiorcą tej książki. Sam pomysł na fabułę całkiem dobry są w niej wydarzenia, które maja wywołać w czytelniku emocje we mnie stan emocji nie nabrał tępa maszyny na torach. To książka o bursztynowych oczach, która tworzy trójkąt o erotycznym zabarwieniu z płaskimi bohaterami i prostymi tekstami. Czy to, że nie skończyłam czytać czyni ze mnie złego czytelnika ?? Nie absolutnie nie czuję się tym faktem zdruzgotana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-02-2016 o godz 16:23 clarissa92 dodał recenzję:
Amber to samotna, osierocona dziewczyna, której życie nigdy nie było kolorowe i szczęśliwe. Przez lata zmagała się z wieloma problemami, a wspomnienia z dzieciństwa przywodzą na myśl koszmarny film. Jej głównym celem jest oderwanie się od przeszłości i rozpoczęcie nowego życia. Pomóc ma jej w tym nowy etap, jakim jest początek studiów. Już pierwszego dnia na jej drodze staje dwóch młodych mężczyzn. Brock i Ryder, bo tak nazywają się tajemniczy nieznajomi, są najlepszymi przyjaciółmi, chociaż z pozoru są zupełnie inni i różni ich niemal wszystko, mają jedną wspólną cechę – są niesamowicie przystojni. Amber staje przed trudnym wyborem, musi wybrać jednego z nich, niestety dziewczyna czuję, że zakochała się w nich obu i nie potrafi odrzucić żadnego z nich.


Autorką powieści „Amber” jest Gail McHugh, którą można pamiętać dzięki takim tytułom, jak „Collide” i „Pulse”. Początek książki jest typowym romansem i spodziewałam się, że tak będzie wyglądała do samego końca, jednak zaskoczyłam się całkiem miło. „Amber” jest to opowieść która jest naszpikowana emocjami. Czytelnik zostaje dosłownie pochłonięty przez losy Amber, z każdą kolejną stroną zatraca się w historii, która nie pozwala oderwać się chociaż ma moment.


Losy dziewczyny nie są przyjemną opowiastką, na jej życie składa się smutek, odrzucenie, samotność. Jedyne czego pragnie to odrobina miłości, opieki, zainteresowania. Stara się jak tylko może, by ułożyć sobie życie na nowo, bez tragicznej przeszłości, która podąża za nią krok w krok. Nieoczekiwanie studia stają się dla nie szansą na nowy początek, a dwóch mężczyzn pojawi się w jej życiu, zmieniając wszystko. Brock zachowuję się jak typowy grzeczny chłopak, pełen kultury, potrafi uwodzić kobiety słowem, natomiast Ryder to wytatuowany zły chłopak, który za nic ma sobie zasady. Amber nie potrafi wybrać, nie wie który z mężczyzn pociąga ją bardziej. Jednak nie można mieć wszystkiego, prawda? Życie składa się z wyborów, trzeba podjąć decyzję, nawet jeżeli jest trudna i bolesna.

Książka porusza tematy dorastania, samotności, poszukiwania siebie, ale odważnie wkracza też na teren seksualności człowieka. Autorka pokusiła się o napisanie odważnych scen, pełnych namiętności, przekraczających granice tabu. Jeżeli miałabym wskazać na minus „Amber” to byłoby to zbyt wiele dialogów, które dominują w tej historii. Pewnie dlatego książka ma aż tyle stron. Początek jest dość niewinny i jest najnudniejszą częścią, chyba nikt nie spodziewa się, że później akcja przyspieszy aż tak, a niewinność, będzie ostatnim o czym pomyślimy.

„Amber” to romans, który łączy w sobie erotykę oraz New Adult. Dzięki temu, książka nie jest jednowymiarowa i wciąga czytelnika, który niektóre fragmenty będzie czytał z rumieńcami na policzkach. Nic nie jest tutaj oczywiste, autorka zadbała o to, by zaskakiwać nas na każdym kroku. Gail McHugh stworzyła opowieść o trójkącie miłosnym pełną flirtu, emocji, szalejących uczuć, ale też mroku i tajemnicy. Autorka stopniowo przesuwa granice, a koniec końców jej bohaterowie i tak ją przekraczają.


Jestem pewna, że każdy kto odważy się sięgnąć po „Amber” nie zawiedzie się, a co więcej zostanie pochłonięty przez tą opowieść, która czaruje, ale też wywołuję złość i nerwy. Jeżeli poszukujecie książki, która wami wstrząśnie, wciągnie was w mroczny świat uczuć to polecam wam „Amber”. Nie zawiedziecie się. Ja już nie mogę się doczekać kontynuacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa LoveInk You Haner K.N.
4.8/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chechło Świst Paulina
4.7/5
23,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Parker Rain Wolf Anna
4.7/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto Mafii. Tom 2 Litkowiec Kinga
4.7/5
27,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto mafii Litkowiec Kinga
4.4/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Eter Wilk Aniela
4.4/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Projekt Hail Mary Weir Andy
4.5/5
29,77 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Paprocany Świst Paulina
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ring Wolf Anna
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prokurator Świst Paulina
4.4/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Artemis Weir Andy
4.0/5
23,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przekręt Świst Paulina
4.7/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Naomi Litkowiec Kinga
4.5/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anioł Coltona Siepielska Agnieszka
4.7/5
26,64 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ratownik Mitra Tomasz
4.3/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Komisarz Świst Paulina
4.6/5
21,89 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podejrzany Świst Paulina
4.7/5
23,30 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sitwa Świst Paulina
4.6/5
25,03 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Karuzela Świst Paulina
4.5/5
24,71 zł
37,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Diabelna prawda Farion P.K.
4.5/5
27,45 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.