Alyssa i czary (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 35,99 zł

35,99 zł 39,99 zł (taniej o 10 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Howard A.G. Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Howard A.G. Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Raduchowska Martyna Książki | okładka miękka
35,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Alyssa Gardner słyszy szepty owadów i kwiatów. Precyzyjniej rzecz ujmując, dzieje się z nią to samo, co przed laty zaprowadziło jej matkę do szpitala psychiatrycznego. Ta rodzinna klątwa sięga daleko, daleko wstecz… aż do Alice Liddell, która była inspiracją dla Lewisa Carrolla, kiedy pisał "Alicję w Krainie Czarów". Alyssa może i jest szalona, ale stara się mocno trzymać w ryzach. Przynajmniej na razie…

Kiedy stan matki dziewczyny się pogarsza, Alyssa zaczyna rozumieć, że to, co uważała za fikcję, jest przerażającą rzeczywistością. Prawdziwa Kraina Czarów jest o wiele mroczniejsza i bardziej skomplikowana, niż podejrzewał Lewis Carroll. Teraz Alyssa musi zaliczyć kilka testów, np. osuszyć ocean łez Alicji czy rozruszać herbacianą imprezę, aby naprawić błędy Alicji i ocalić jej rodzinę. Musi także zdecydować, komu zaufać: Jeb, swojej najlepszej przyjaciółce, czy podejrzliwemu Morfeuszowi, jej przewodnikowi po Krainie Czarów, który może mieć zupełnie inne motywy…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Alyssa i czary
Seria: Alyssa z Innej Krainy
Autor: Howard A.G.
Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-08-22
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 137 x 204 x 43
Indeks: 26594583
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
17
4
5
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
21-05-2019 o godz 18:22 atii_monster dodał recenzję:
Alyssa i czary to książka, ucząca cierpliwości. Moja opinia o książce drastycznie się zmieniła, gdy dobrnęłam do setnej strony. Przekształciła się z nudnej i tragicznie niepokojącej historii, w pokręconą i piękną. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Alyssa Gardner jest pra-pra-pra-wnuczką Alice Liddel - dziewczyny, której marzenia zainspirowały Lewisa Carrola do napisania Alicji w Karinie Czarów. Każda kobieta w swojej rodzinie, która urodziła się po Alicji - oszalała, matka Alyssy jest w szpitalu psychiatrycznym. Alyssa też ma swój sekret - słyszy myśli roślin i robaków. I panicznie boi się tego, że stanie się taka jak matka. Do czasu. Nagle pojawia się ćma, którą widzi wszędzie. Ćma związana z jej przeszłością. Odkrywa, że szaleństwo w jej rodzinie jest klątwą, aby ją złamać, musi zejść do króliczej nory i naprawić błędy popełnione przez Alicję. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Kraina czarów nie jest jednak światem, który wszyscy znamy z bajek. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Sposób, w jaki Howard stworzyła własną wersję Kariny Czarów, był czymś, czego wcześniej nie widziałam, tzn nigdy tak mroczna wizja nie gościła u mnie myśląc o tej krainie. Połączyła oryginalną historię z mroczny klimatem, ponownie stworzyła fantastyczny świat, a pokręcone postacie wirowały nad wszystkim. Wszystko, o czym pisze, jest tak doskonale opisane. Możesz poczuć słowa. Możesz sobie wyobrazić, że tam jesteś. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Fabuła książki jest dość pokręconą i zaskakująca to po prostu świetna zabawa. Jeśli znasz oryginalną baśń, może to być dla Ciebie jeszcze bardziej zabawne. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ A potem wkracza, moim zdaniem gwiazda książki. Morfeusz. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Tylko On potrafi tak zmanipulować czytelnika. Jest taki cholernie interesujący. Morfeusz wręcz kusi czytelnika. Jest wspaniałym antybohaterem. A napięcie seksualne między nim a Alyssą jest niewiarygodne. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Zdecydowanie polecam tę książkę czytelnikom szukającym zakręconych wychodzących poza schemat treści
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2019 o godz 20:49 Snieznooka dodał recenzję:
Do sięgnięcia po lekturę „Alyssy i czary” namówił mnie znajomy, a premiera drugiej części była doskonałą okazją ku temu, aby nadrobić oba tomy. Nie ma nic gorszego dla czytelnika niż zbyt długie oczekiwanie na dalszy ciąg przygód bohaterów, kiedy siedzi się i myśli nad tym, co też nowego pokaże nam autor w kolejnej części. Motyw „Alicji w Krainie Czarów” nie jest nam w literaturze obcy, z dzieciństwa kojarzymy uroczą dziewczynkę, która w pogoni za białym królikiem wpadła do jego nory przenosząc się w zupełnie inny świat. Chociaż szczególnie nie darzę miłością tej opowieści, ponieważ w moim dzieciństwie królowała „Mała syrenka”, to zdecydowałam się podążyć śladami Alyssy wprost do Krainy Czarów, która tak bardzo się różni od tej, którą znamy z bajek. „Bez względu na to, co się wydarzy, znowu odnajdziemy się nawzajem. Jesteś moją linią bezpieczeństwa. I zawsze będziesz”. Alyssa Gardner nie jest zwykłą nastolatką, w głowie słyszy głosy należące do kwiatów i owadów. Kobiety w jej rodzinie cierpią z powodu pewnego przekleństwa, po osiągnięciu dojrzałości płciowej wpadają w łapska szaleństwa. Jej matka trafia do psychiatrycznego szpitala po próbie zabicia Alyssy, kiedy ta była małym dzieckiem. Wspólnie z ojcem często odwiedzają matkę w szpitalu, nie zważając na to, że każda wizyta jest dla nich bolesna, muszą patrzeć na ukochaną osobę w objęciach szaleństwa. Alyssa wie, że jest skazana na ten sam los, spogląda na cierpiącego ojca, który tak bardzo kocha żonę, że nie potrafi się pogodzić z tym, co ją spotkało. Gardner jest potomkinią Alicji Liddell, od której rozpoczęła się historia, a także całe to szaleństwo. Ostatnia wizyta u jej matki w szpitalu staje się trudna, j ojciec jest na tyle zdesperowany, zgadza się na terapię elektrowstrząsową, Alyssa próbuje uratować matkę, zwracając się do tajemniczego chłopca z jej halucynacji. Jest zdesperowana i gotowa do tego, żeby uda się do Krainy Czarów, wskoczyć do króliczej nory i walczyć o to, aby ocalić matkę. Alyssę można określić jako dziwaczkę, mimo jej starań bywa zbyt zamknięta w sobie, a czasem zbyt uparta, aby prawda do niej dotarła. Jest bardzo zagubiona, a marzy o tym, aby mieć spokój i matkę, która żyje z nią. Całe szczęście ma przyjaciela o imieniu Jeb, jak to bywa w nastoletnim życiu, zaczyna czuć do niego cos więcej, niestety jest związany z kimś innym, co gorsza planuje wyjazd. Jak obie z tym poradzi dziewczyna? A może pozna kogoś, kto sprawi, że jej świat zadrży? Howard zabiera nas wraz z Alyssą, jej przyjacielem Jebediahem Holtem do Krainy Czarów, wędrujemy po zgliszczach tej bajkowej krainy, idąc śladem Alicji. Spotyka pewnego skrzydlatego młodzieńca czarnoksiężnika i króla. Morfeusz jest zadowolony, widząc Alyssę, ale nie bardzo podoba mu się obecność Jeb’a. W swoim przerażającym pałacu wyjaśnia Alyssie, że jest prawowitą Królową Krainy Czarów, chce ją koronować, aby ocalić królestwo. Alyssa odkrywa, że Morfeusz jest zakochany w Białej Królowej, która rzekomo zmarła lata temu, ale przeżyła w magicznym pudełku. Najwyraźniej wszystkie jego intrygi, którymi ją zwodził były w imię dawnej miłości. Czując się zdradzona na wielu poziomach, dziewczyna odwraca się od Morfeusza i ucieka z Jebem. Wspólnie z przyjacielem wędrują napotykając na swojej drodze dziwne stworzenia, ich relacja niebezpiecznie się zacieśnia, chociaż w domu czeka na chłopaka jego dziewczyna. Zostają rozdzieleni, a Alyssa musi samodzielnie przemierzać Krainę Czarów lekarstwa dla swojej mamy. Jeb jest postacią, do której nie żywiłam szczególnej sympatii, jest hipokrytą, który nie jest szczery względem swoich uczuć, poszukuje miliona powodów, aby nie być blisko z Alyssą. Trochę mąci jej w głowie, próbuje ją kontrolować zupełnie jak jej ojciec. Jest jeszcze Morfeusz, manipulator. Pełen wad, sprzeczności i jednocześnie interesujący. Kusi czytelnika, jest wspaniałym antybohaterem, napięcie seksualne między nim, a Alyssą jest niewiarygodne. Sposób, w jaki Howard stworzyła własną wersję Krainy Czarów, był czymś, czego wcześniej się nie spotkałam. Połączyła oryginalną historię z ciemnością, stworzyła fantastyczny świat, realistycznie wizualizując każdy jego aspekt, przywołując te wspaniałe obrazy, które naprawdę pomagają dzielić się jej wyobraźnią. Jeśli szukasz ekscytującej powieści, której nie będziesz w stanie porzucić, musisz przeczytać „Alyssę i czary”. To podróż ku odkrywaniu samego siebie, a także rodzinnych tajemnic, chwilami czułam się, jakbym tam była, śledząc podróż bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2019 o godz 08:24 Marsza_books dodał recenzję:
Do sięgnięcia po tą książkę skusiła mnie piękna okładka jak i także sam fakt, że jest ona związana z powieścią Lewisa Carrolla i dlatego pomysł na fabułę książki jest dla mnie trafiony w dziesiątkę. Główna bohaterka jest bardzo sympatyczna, odważna i troskliwa. Bywały także jednak momenty, gdzie zachowywała się jakby jej rozum odjęło. Bardzo przeszkadzała mi obecność trójkąta miłosnego, który został napisany w nieumiejętny sposób, a był on jednym z głównych wątków tej książki. Natomiast akcja powieści do chwili, gdy dziewczyna zaczyna działać coś w kierunku zdjęcia klątwy, bardzo ciągnie się i ciężko jest przebrnąć przez te strony. Sam świat Krainy Czarów jest przedstawiony w bardziej tajemniczych i intrygujących klimatach niż jak ten wszechobecnie znany. Autorka udowodniła tym jaką ma bogatą wyobraźnię i jest to dla mnie zdecydowanie największym plusem tej książki. Jeśli chodzi o całokształt to książka mimo wad przypadła mi do gustu i z wielką chęcią sięgnę po kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-01-2019 o godz 17:10 Edyta Giersz dodał recenzję:
„Bez względu na to, co się wydarzy, znowu odnajdziemy się nawzajem. Jesteś moją liną bezpieczeństwa. I zawsze będziesz.” Kto z nas nie czytał bądź nie oglądał bajki „Alicja w Krainie Czarów”? Ja sama muszę przyznać, że książki nie czytałam, ale bajkę oglądałam z pewnością kilkadziesiąt razy w dzieciństwie. Ba! Nawet sama marzyłam, żeby przeżyć taka przygodę jak Alicja i razem z koleżanką szukałyśmy króliczej nory, dacie wiarę? Rzadko kiedy sięgam po książki z tego gatunku, właściwie od niedawna się dopiero do nich przekonuję. Tutaj jednak w pierwszej kolejności urzekła mnie sama okładka. Właśnie ze względu na nią, miałam dosyć duże nadzieje na to, że książka będzie wyjątkowa, a historia Alyssy przeniesie mnie w niesamowitą podróż. Teraz wyobraźcie sobie, że to co do tej pory znaliście z opowieści Lewisa Carolla to tylko wypaczona wersja prawdy, a Kraina Czarów jest prawdziwa. Wyobraźcie sobie, że jest ona mroczna i przerażająca, a wtedy będziecie wiedzieć co kryje się w książce „Alyssa i czary”. Główna bohaterka Alyssa Liddell musi naprawić szkody, jakie w dalekiej przeszłości wyrządziła w Krainie Czarów jej prapraprababka Alicja. Wszystko dlatego, że przez wybryki dalekiej krewnej na rodzie Lidellów ciąży klątwa, którą zdjąć może tylko sama Alyssa. Wobec tego, uzbrojona w książkę „Alicji w Krainie Czarów” , a także białe rękawiczki, spinkę oraz wachlarz, które jej matka ukryła w starym fotelu, wyrusza na poszukiwania tajemniczej króliczej nory. Nie jest jednak w tym sama, bowiem do zaczarowanej krainy trafia razem ze swoim najlepszym przyjacielem Jebem. Czy Alyssa poradzi sobie z wieloma niebezpieczeństwami, które na nią czekają, naprawi błędy Alicji i tym sposobem zdejmie klątwę? Gatunek fantasy w literaturze jest mi naprawdę mało znany. Przeczytałam mało takich książek, ale z pewnością „Alyssa i czary” przekonała mnie do tego, aby sięgać po nie częściej. Od początku do końca byłam zniewolona i zauroczona opowieścią. Gdyby nie to, że książkę zaczęłam czytać wieczorem, a po kilku godzinach lektury organizm domagał się snu, to na pewno książkę przeczytałabym bardzo szybko, nawet jej nie odkładając. Bardzo urzekły mnie opisy postaci, miejsc czy przedmiotów. Sceny przez autorkę były tak fajnie ułożone, że naprawdę czułam się, jakbym była tuż obok Alyssy. Howard stworzyła niesamowity świat, w którym nic nie jest takie jakie poznaliśmy w dzieciństwie za sprawą Lewisa Carolla, każde stworzenie jest w pewien sposób przerażające, a to daje nam fantazyjną, mroczną opowieść. I jak nie przepadam zbytnio za odcinaniem się od klasyki, tak tutaj naprawdę wielkie brawa dla autorki, bo zrobiła to w przyjemny w odbiorze sposób. Zakończeniem byłam totalnie zaskoczona! No i muszę powiedzieć, że autorka pozostawiła mi ochotę na więcej. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-10-2018 o godz 03:52 Anonim dodał recenzję:
Mimo że ma swoje drobne minusy to książka bardzo mi się podobała. Wciągnęła niemal od samego początku, a gdy się już skończyła, bardzo mi z tego powodu było źle. Mam też wielką nadzieję, że książka doczeka się ekranizacji, ponieważ na to zasługuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2018 o godz 16:54 Attra dodał recenzję:
„Właśnie stąd wiesz, że żyjesz, Alysso. Dzięki szaleństwom.” Któż z nas nie słyszał choć raz w życiu o „Alicji w Krainie Czarów”? Czy to za sprawą powieści L. Carolla, filmów Tima Burtona czy wielu animacji. Więc gdy pojawiła się zapowiedź książki opowiadającej historię prapraprawnuczki TEJ słynnej Alicji, nie mogłam przejść koło niej obojętnie. Alyssa to pozornie normalna nastolatka. Ale taka nie jest. Słyszy głosy owadów i roślin, a jej matka od wielu lat przebywa w zakładzie psychiatrycznym. Ojciec dziewczyny właśnie podpisał zgodę na zastosowanie wobec żony terapii elektrowstrząsami. Alyssa zrobi wszystko, aby do tego nie dopuścić. Uda się nawet do Krainy Czarów, aby zdjąć klątwę ciążącą od czasów pierwszej Alicji nad jej rodziną. Gdy się jej to udaje, dziewczyna boleśnie się przekona, że Kraina Czarów znacząco się rożni od tej, którą w swojej książce opisał pan Carrol. Akcja powieści rozkręca się dość powoli i rozpoczyna się od… wątku miłosnego. Trochę mnie to zbiło z tropu, ale że wątki miłosne w powieściach fantasy lubię, to postanowiłam się nie zniechęcać i czytać dalej. Autorka ma dobry styl i lekkie pióro. Potrafi pisać bardzo obrazowo oraz plastycznie i ze szczegółami odmalować obraz Krainy Czarów wraz z całym jej szaleństwem. Tym bardziej, że ta jest ona zdecydowanie bardziej mroczna niż jej literacki pierwowzór, zdecydowanie bliżej jej do wizji Tima Burtona. Alyssa od pierwszych minut w Krainie Czarów wpada w sieć manipulacji, kłamstw, spisków i niedopowiedzeń. Praktycznie do ostatniej strony nie ma żadnej pewności, kto jest jej prawdziwym przyjacielem, a kto wrogiem. Nic nie jest tym czym się wydaje, a walka o władzę i własne korzyści cechują działania praktycznie każdego bohatera tej powieści. Głównych bohaterów jest troje, Alyssa, Morpheus i Jeb, a ich kreacja całkiem się autorce udała. Do tego w powieści pojawia się wiele postaci drugoplanowych, które odegrają równie ważna rolę. Niestety pierwszoosobowa narracja z punktu widzenia dziewczyny sprawia, że prócz niej, nie za wiele dowiadujemy się o innych postaciach. Wyjątkiem jest przyjaciel Alyssy, w którym dziewczyna się skrycie kocha, ale już o Morpheusie wiemy tyle co nic. A gdy Alyssa sama gubi się motywach i pragnieniach mrocznego mieszkańca Krainy Czarów, gubi się w nich również czytelnik. I o ile taka narracja szkodzi dla większości bohaterów, o tyle w przypadku Morpheusa jest zdecydowanie na plus. Do samego końca nie da się go tak naprawdę rozgryźć i stwierdzić z cała stanowczością, czy jest postacią negatywną czy pozytywną. Pobyt w Krainie Czarów i wszystko to co spotyka w niej Alyssę jest naprawdę ciekawe i wciągające. Każdy z bohaterów, który stanął na jej drodze, okazał się ciekawy i intrygujący, często wprowadzając jeszcze więcej niewiadomych do i tak zagmatwanej historii. Kraina Czarów była dla mnie fascynującym miejscem, w którym zdarzyć mogło się wszystko i zazwyczaj się zdarzało. Powieść czytało mi się przez większość czasu bardzo dobrze, z ciekawością przewracałam kolejne strony, niecierpliwie chciałam się dowiedzieć kto jest kim w tej historii i jak się ona zakończy. Mimo to mam z tą książką pewien problem. Otóż kompletnie nie przypadł mi do gustu wątek miłosny, a właściwie miłosny trójkąt, który odgrywa bardzo ważną rolę w tej historii. Chwilami nie mogłam uwierzyć, że autorka zdecydowała się na tak sztampowe rozwiązanie, przez co Alyssa momentami mocno mnie irytowała swoim zachowaniem i miotaniem się pomiędzy uczuciami do dwóch młodych mężczyzn. Historia opowiadana przez A.G. Howard ma w sobie szczyptę szaleństwa, absurdu i sporą dawkę mroku. Do tego dochodzą tajemnice, manipulacje i odrobina grozy. Razem daje to naprawdę ciekawą mieszankę, dlatego dla mnie wątek miłosny był całkiem zbędny w takiej formie i zamiast pomóc fabule, to trochę jej zaszkodził. Ta powieść to historia o odnajdywaniu swojego miejsca, o odwadze aby być sobą i nie lękać się podążać pod prąd. To również opowieść o sile miłości i poświęceniu. Czy polecam tą powieść? Tak. To ciekawa historia, napisana w dobry sposób, bardzo obrazowo i barwnie. A jeśli dodatkowo ktoś jest fanem miłosnych trójkątów, to tym bardziej powinien sięgnąć po tą powieść. Zakończenie książki, mimo, że rozwiązuje sporo tajemnic i wyjaśnia wiele niewiadomych jest na tyle otwarte i sugestywne, że nie trudno się domyślić, że „Alyssa i czary” to dopiero początek tej interesującej historii. Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2018 o godz 21:20 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Chyba każdy z nas kiedyś czytał lub oglądał przygody „Alicji w Krainie Czarów”. Jeżeli chociaż trochę Wam się podobały, to zapraszam na kilka słów o książce A.G. Howarda pt. „Alyssa i czary”. Główna bohaterka – Alyssa Gardner całe swoje życie słyszy głosy kwiatów i owadów, jednak nikomu nie zdradza swojej tajemnicy. Boi się, że pewna dnia skończy jak jej zwariowana prapraprababka Alicja Lidell (ta z opowieści Lewisa Carrolla) oraz zamknięta w zakładzie psychiatrycznym matka Alison. Aby zdjąć klątwę ze swojej rodziny, postanawia odnaleźć tajemniczą Krainę Czarów i rusza w niezwykle zwariowaną i niebezpieczną podróż. Nie jest ona jednak samotna, gdyż towarzyszy jej Jeb – przyjaciel i chłopak, w którym skrycie kocha się Alyssa. Aby dowiedzieć się jak potoczą się losy tej dwójki i czy dziewczyna uratuje matkę, koniecznie przeczytajcie tą opowieść, bo naprawdę warto! Howard stworzył niesamowicie magiczny obraz Krainy Czarów. Czytając tą książkę miałam wrażenie, że wraz z jej bohaterami podróżuję przez te wszystkie niezwykłe miejsca. Widziałam je oczami wyobraźni i z przyjemnością zobaczyłabym je na wielkim ekranie. Historia Alyssy jest bardzo ciekawa i wciągająca. Pochłaniałam stronę za stroną i nie mogłam się nadziwić wyobraźni autora, który opisał Krainę Czarów w najdrobniejszych szczegółach. Dużym atutem są dla mnie częste nawiązania do „Alicji w Krainie Czarów”, na której w zasadzie oparta jest cała historia, którą przedstawił. W książce pojawia się mnóstwo dziwnych magicznych stworzeń, których jednak nie spotkamy w historii o Alicji. Różni się ona również tym, że jej klimat jest całkiem odmienny – mroczny i tajemniczy, a momentami również lekko przerażający. W powieści odnajdziemy również wątek miłosny Alyssy i Jeba. Ja jestem zachwycona tą historią i ogromnie ją Wam polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-09-2018 o godz 15:02 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Alyssa i czary to magiczna, pełna tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji historia, która została wydana na rynku polskim 22 sierpnia 2018 za pośrednictwem Wydawnictwo Uroboros. Jej autorką jest A. G. Howard – bestsellerowa pisarka New York Times, która zasłynęła z magicznej i poruszającej wyobraźnię serii Alyssa z innej krainy. Pomysł na tę historię zrodził się pośród zapachu starych książek i bezcennej ciszy, która otulała salę niewielkiej, miejskiej biblioteki. Zainspirowana twórczością Lewis Carroll’a, stworzyła kreatywną i fascynującą powieść fantasy, która jest nieco mroczniejszą i bardziej szaloną wersji Alicji z Krainy Czarów. Główną bohaterką tej historii jest Alyssa Gardner – młoda, niewyróżniająca się w tłumie nastolatka, której prapraprababcia była uwielbianą przez wszystkich Alicją z Krainy Czarów. Oczywiście, nikt oprócz dziewczyny i jej najbliższej rodziny o tym fakcie nie wie, a nawet gdyby ktoś niechcąco się o tym dowiedział, to z całą pewnością by jej nie uwierzył. W końcu… Alicja w krainie czarów, to tylko bajka. Kreatywna, magiczna opowieść o dziewczynie, która przypadkiem wpadła do króliczej nory i trochę tam narozrabiała. Niestety, dla Alyssy i jej rodziny, ta historia nie ma baśniowego happy endu. Ponieważ, za błędy jej prapraprababci w Krainie Czarów, odpowiadają teraz one – wszystkie kobiety z jej rodu. Na nich wszystkich ciąży mroczna, dołująca klątwa, która powoli, krok po kroku doprowadza je wszystkie do szaleńczego obłędu. Matka Alyssy skończyła w zakładzie psychiatrycznym ,a ona sama miewa nie tylko nocne koszmary, ale i słyszysz szepty owadów oraz roślin. Dziewczyna boi się, że niedługo skończy tak samo jak jej matka, czyli w szaleńczym, pokręconym wariatkowie. Dlatego też, postanawiła jak najszybciej pojechać do Londynu i odszukać króliczą norę, dzięki której przeniesie się do krainy czarów, by móc zawalczyć tam o szczęście swojej ukochanej rodziny. Czy Kraina Czarów naprawdę istnieje? Kim jest chłopak z potłuczonego lustra? Czy jeśli Alyssa naprawi błędy swojej pra pra pra babcia, to nieszczęsna klątwa zostanie zdjęta na zawsze? Alyssa i czary to magiczna, mroczna i trzymająca w baśniowo-elektryzujący napięciu historia, która w sposób niezwykle intrygujący i nietuzinkowy zabiera nas do świata otulonego aurą nieodkrytych tajemnic, szaleńczy intryg i niebezpiecznych, mrożący w żyłach zadań, mogących zdecydować o naszym dalszym życiu lub rychłej śmierci. W powieści A.G. Howard, królicza nora może być zarówno bramą do magicznego nieba, jak i windą do koszmarnego piekła. O tym, jaki czeka cię tam los decyduje nie tylko moc przekornego przeznaczenia i nutka szczerego szczęścia, ale i siła młodzieńczego serca, które wypełnione zostało odwagą, nadzieją i miłością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2018 o godz 16:04 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Niesamowite jest to, że ten wspaniały Autor wpadł na pomysł odtworzenia historii i zawarcia jej u siebie w książce. To na pewno oryginalne i ciekawe zjawisko, które zdecydowanie przyciągnęło mnie do przeczytania tej książki. Jak byłam mała to uwielbiałam książce ,,Alicji w Krainie Czarów". I to jest według mnie strzał w dziesiątkę. Od razu wspomnę, że nie jest to całkowite powielenie i przerobienie historii, a jedynie odwołanie się do niej i zaczerpnięcie z niej pewnych wątków, które zdecydowanie widać w książce. Niesamowite jest również to, że wykreowany przez Autora świat jest bardzo magiczny i nietypowy. Ja po prostu kocham takie historie, mają w sobie to coś. Choć w sumie miejscami miałam wrażenie, że jest troszkę tego wszystkiego za dużo. Zdarzyło mi się, że kilka razy po prostu pogubiłam się w historii poprzez tę ilość zjawisk fantastycznych, niezwykłych i niezliczonych opisów, tylko może akurat w tym przypadku to i dobrze. Niesamowite jest to, że w tej książce pojawia się główna bohaterka, inni bohaterowie, wiele akcji, nietypowych przygód, wspaniale wykreowany świat, wiele magicznych opisów. Nie dość, że w tej książce jest tyle wszystkiego, to na dodatek pojawia się wątek miłośny, którego dotąd w pierwowzorze historii nie było, ponieważ Alicja była młodą dziewczynką. Tutaj zaś główna bohaterka nie jest już taką małą dziewczynką, przez co ten wątek lepiej pasuje i przynajmniej powiewa tutaj świeżością. Alyssa, główna bohaterka jest z pewnością kimś nietypowym. Już od samego początku można przyznać, że jej zdolności oraz pasja do wszelkiego rodzaju owadów sprawiły, że była kimś wyjątkowym, przynajmniej w moich oczach. Alyssa ma problemy, nie jest typową dziewczyną, ponieważ jej matka leży w szpitalu dla obłąkanych (ponoć dziwnie się zachowywała i miała problemy psychiczne). Nie można pominąć faktu, że Alyssa zwyczajnie boi się, że odziedziczyła po niej tę chorobę, ponieważ czasami zdarza się, że w swojej głowie słyszy pewne nietypowe dźwięki. Więc życie bez matki nie jest dla niej łatwe, tym bardziej, że dorasta i jest skazana tylko na ojca, który nie do końca rozumie jej problemy. To wszystko ponoć wzięło się stąd, że Alicja z Krainy Czarów była jej prapraprababką ( albo jeszcze dalej, jeżeli się nie pomyliłam). Co było dosyć nietypowe dla Alyssy, dziewczyna zwyczajnie bała się, że to obłąkanie będzie jeszcze bardziej spotęgowane. Jak się okazuje, rodzina tej dziewczyny jest spowita klątwą. Jest to dla Alyssy, niezwykle trudne, ponieważ dziewczyna przez wzgląd na ten fakt, musi przeżyć niesamowitą przygodę ( podobną do tej, jaką przeżyła Alicja z Krainy Czarów). Jak się okazuje, poprzednia Alicja (jej prapraprababka), zostawiła pewien bałagan w tamtym świecie, a Alyssa musi go teraz zwyczajnie naprawić i przy okazji sprawić, że jej matka stanie się normalna. Na drodze dziewczyny staje pewien chłopak, który ukazuje się jej w potłuczonym szkle, a w zasadzie w lustrze. Jak to wszystko się potoczy? Czy sprawa rozwiążę się tak jakby Alyssa tego pragnęła?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 10:05 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Alyssa i czary” to książka, której troszeczkę się obawiałam. Jako małe dziecko uwielbiałam Alicję w Krainie Czarów i wiedziałam, że historia Alyssy nawiązuje w pewien sposób do tej opowieści, więc stąd były moje obawy. Na całe szczęście niepotrzebnie się zamartwiałam, bo i ta książka wywarła na mnie spore wrażenie. Uważam, że to fantastyka w najczystszym i dobrym wydaniu, a na takie książki zawsze warto zwrócić uwagę. To jedna z takich książek, w których akcja nie pędzi na łeb na szyję, a sam początek ciągnie się dość mozolnie, dopiero gdy Alyssa trafia do Krainy Czarów, zaczyna się więcej dziać. Dla mnie nie było to minusem, ale wiem, że niektórzy z Was wolą bardziej dynamiczną akcję, więc w szczególności polecam tę historię bardziej cierpliwym czytelnikom, którzy nie będą się irytować na zbyt powolną fabułę. Jednak muszę nadmienić, że mimo tego wszystkiego książkę czytało się bardzo szybko. Jej lektura zajęła mnie tylko kilka godzin, a to dlatego, że zostałam oczarowana tą historią i tym niebezpiecznym i zaczarowanym światem. Ogromnym plusem tej książki magia i kreacja magicznego świata. Dziwne i magiczne istoty (które już znamy z Alicji w Krainie Czarów), zagadki, tajemnice, klątwa, którą chce zdjąć dziewczyna ze swojej rodziny oraz wiele nawiązań do powieści L. Carolla. Czasami odnosiłam wrażenie, że historia Alicji odżyła na nowo w przygodach jej prapraprawnuczki. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak mocno pochłonęła mnie ta historia, świat zewnętrzny przestał się dla mnie liczyć, a ja wraz z Alyssą przeżywałam jej wciągającą i hipnotyzującą opowieść. Muszę się Wam także przyznać do tego, że porównywałam Alicję z Alyssą i na nieszczęście tej drugiej wypadła ona blado w porównaniu ze swoją prapraprababką. Często irytowało mnie jej zachowanie i miałam ochotę porządnie jej przywalić za jej niezdecydowanie. Książka napisana lekko oraz barwie i naprawdę jej lektura dostarczyła mnie niesamowitych wrażeń. Autorka zadbała o każdy detal i szczegół, co widać na każdej stronie. To chyba pierwsza książka Howard wydana w Polsce, a ja mam nadzieję, że będzie ich więcej, bo takie historie po prostu uwielbiam. Polecam Wam tę książkę z czystym sumieniem. Zakończenie mnie zaskoczyło i choć wyjaśniło wiele wątków, to i także dołożyło mojej głowie pytań. Niecierpliwie czekam na kolejny tom i mam nadzieję, że kolejny raz się nie zawiodę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2018 o godz 17:01 Dzejniczyta dodał recenzję:
Alyssa Gardner nigdy nie wątpiła w to że jest zwykłą dziewczyną. Boi się, że także jest obłąkana tak samo jak jej matka, która przebywa aktualnie w zakładzie dla chorych psychicznie. Dręczą ją urojenia, słyszy odgłosy kwiatów, owadów i ma nocne koszmary. Alyssa pragnie pomóc w uleczeniu jej matki Alison i zdjąć klątwę ciążącą na jej rodzinie, która wiąże się z tym że jej prapraprababka (Alicja w krainie czarów), także była obłąkana. Okazuje się że tylko Alyssa może zdjąć tą klątwę, a przez to jej świat rozsypie się na małe kawałeczki, a ona sama będzie musiała sprostać wielkiemu wyzwaniu. Powiem szczerze, że odkąd zaczęłam czytać pierwszą stronę to miałam ciarki na całym ciele. W sumie nie chodzi nawet o to, że opowieść mi się tak spodobała - po prostu myśl o tych wszystkich owadach mnie trochę rozpraszała. Jestem z tych osób, które ich totalnie nie cierpią! Ale mimo tego Alyssa wydawała mi się bardzo fajną dziewczyną, a cała książka bardzo mi się podobała. W książce bardzo podobało mi się to, że historia nawet wiązała się z Alice Liddell czyli postaci Alicji z “Alicji w Kranie Czarów” autorstwa Lewisa Carrolla. Spodobał mi się świat, który został wykreowany przez A. G. Howard. Kreacja bohaterów to strzał w dziesiątkę, tak samo jak fabuła, która jest bardzo oryginalna i wyjątkowa. Myślę, że każdemu fanatykowi dobrej fantastyki spodobała by się ta książka, bo mimo tych wszystkich wspominkach robaków, to książka to istna petarda! Jeżeli uwielbiacie powieść Alicji w Krainie Czarów, kto myślę, że jest ona idealna dla Was. Jeżeli jednak jest na odwrót, to chyba lepszym rozwiązaniem będzie odpuszczenie tej pozycji. Jest to coś nowego, coś lekkiego i na pewno wyjątkowego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-08-2018 o godz 19:00 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Właśnie stąd wiesz, że żyjesz, Alysso. Dzięki szaleństwom.” Gdy zobaczyłam zapowiedź książki Alyssa i czary to wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Powód był jeden – nawiązanie do uwielbianej przeze mnie historii autorstwa Lewisa Carolla, Alicja w Krainie Czarów. Sięgam po każdą książkę, która do niej nawiązuje, więc nie mogłam przejść obojętnie obok dzieła A.G. Howard, choć przyznam szczerze, że okładki tej serii (wydawnictwo pozostawiło oryginalną wersję) nieco mnie odstraszają. I chociaż nie spodziewałam się niczego specjalnego, to wydaje mi się, że to właśnie jeden z tych przypadków, gdzie książki naprawdę nie należy oceniać po okładce… Historia, która znajduje się pod okładką wcale nie odstrasza, wręcz przeciwnie – całkowicie wciąga do świata netherlingów. Główną bohaterką tej powieści jest Alyssa Gardner, szesnastoletnia skejterka, którą od dziecka dręczą omamy i urojenia. Dziewczyna zaczyna się obawiać, że w końcu skończy tak, jak jej matka – zostanie zamknięta w szpitalu psychiatrycznym i nikt nie będzie w stanie jej pomóc. Alyssa jest potomkinią Tej Alicji, dziewczynki, która zainspirowała Lewisa Carolla do napisania cudownej i magicznej historii. Choć nigdy jakoś specjalnie nie czuła z tego powodu radości i lekceważyła fakt swojego pochodzenia, to któregoś dnia jej postrzeganie ulega diametralnej zmianie. Okazuje się, że Kraina Czarów istnieje naprawdę. Ciastka powiększające i napoje zmniejszające również. Jednakże okazuje się, że Lewis Caroll nieco podkoloryzował magiczną krainę, do której niegdyś trafiła Alicja, a teraz również Alyssa. Do tej pory uważam, że sama Kraina Czarów wykreowana przez Carolla była nieco psychodeliczna. Mimo to całkowicie ją uwielbiam i wierzcie mi, mogłabym tam zamieszkać. Nauczyć się znikania i lewitacji od kota z Cheshire, a potem zawitać na podwieczorek i herbatkę do Szalonego Kapelusznika. Teraz zróbmy jednak o krok dalej… wyobraźcie sobie Krainę Czarów, która powstała z połączenia wizji Lewisa Carolla i reżysera Tima Burtona. To właśnie najlepiej odzwierciedla to, co zrobiła Howard. Choć wciąż mamy do czynienia z magią i niesamowitością, to nie brakuje tutaj swoistego mroku, aczkolwiek nie myślcie, że jest to pełen krwi horror. Nie o to chodzi. Elementy magii i mroku idealnie się równoważą i tworzą w naszej wyobraźni niepowtarzalną krainę, która całkowicie nas omamia. W dużej mierze nawiązuje ona do tego, co opisał Caroll, ale jednak jest tutaj coś innego, coś nowego. Nie jest to retelling historii Alicji, ale oczywiście mocna inspiracja jest tutaj doskonale widoczna, dlatego pojawiają się tutaj te same elementy, aczkolwiek tak jak już pisałam – Howard dodaje sporo od siebie. Skoro już tak mocno zaczęłam zachwalać świat, w którym rozgrywa się akcja, to skupmy się przez chwilę na fabule. Nad rodziną Alyssy krąży klątwa i to ona jest przyczyną urojeń, które nawiedzają kobiety z tego rodu od pokoleń. Jedyną szansą na to, aby jej matka wyzdrowiała i wyszła z zakładu jest wskoczenie do króliczej nory i pokonanie przekleństwa. Teoretycznie wydaje się to lekko oklepane, ale po drodze pojawia się wiele przeciwności losu, a zaskakujące zwroty akcji naprawdę podsycają atmosferę. Choć pewne elementy są dosyć oczywiste, tak jednak pozostaje tutaj pewna doza nieprzewidywalności, mocno powiązana z zachowaniem bohaterów i decyzjami, które muszą podjąć. Okazuje się, że Alyssa trafiła do świata pełnego intryg, a cała Kraina Czarów nie ma się najlepiej. I muszę przyznać, że jej historia naprawdę mi się spodobała! Totalnie się tego nie spodziewałam, ale ta fabuła wciągnęła mnie bez reszty. Główna bohaterka to naprawdę sympatyczna istotka. Niby jest zwyczajną nastolatką, a jednak ma w sobie swego rodzaju siłę, której chyba do tej pory nie spotkałam u żadnej postaci. Ciężko jest to jednoznacznie określić, ale jest w niej coś naprawdę innego. Dziewczyna z pasją, która wie, czego chce od życia, aczkolwiek w jej życiu nie brakuje typowych, nastoletnich rozterek. Mimo wszystko jej poświęcenie i gotowość niesienia pomocy matce była cudowna. I być może teraz niektórych zniechęcę do lektury, bowiem pojawia się tutaj typowy schemat trójkąta miłosnego. Przyjaciel z dzieciństwa i magiczna istota… Chyba nie muszę pisać, komu kibicuję? Jeb, przyjaciel Alyssy, to z pewnością dobry i opiekuńczy chłopak, ale kto by chciał takie ciepłe kluchy? To Morpheus skradł moje serce! Jest on odpowiednikiem Pana Gąsienicy, ale wierzcie mi, jest zupełnie innym bohaterem! Mrocznym, tajemniczym, pewnym siebie, buntowniczym, niespokojnym. Takich kochamy najbardziej. Całkowicie można ulec jego urokowi i wierzcie mi, o ile nie znoszę ciem, to gdyby Morpheus w tej swojej postaci pojawił się za moim oknem to momentalnie bym je otwarła! I mimo wszystko ten cały trójkąt nie był aż tak irytujący, a momentami dogryzki Morpheusa i Jeba były nawet zabawne. Poza tym wydaje się, że Alyssa jest zdecydowana, z kim chce być, aczkolwiek czuję, że się to jeszcze zmieni… www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2018 o godz 16:25 zaczytanapatka dodał recenzję:
Alyssa Victoria Gardner od lat żyje w cieniu matki i nie chce być do niej podobna. Jej matka przebywa w zakładzie dla umysłowo chorych i dziewczyna boi się, że odziedziczyła po niej chorobę psychiczną. Alicja z Krainy Czarów była jej prapraprababką i począwszy od niej, członkowie rodziny Alyssy byli obłąkani. Alyssa ma obsesję na punkcie owadów. Dręczą ją nocne koszmary i szepty owadów i roślin. Na jej rodzinie ciąży klątwa. Aby ją przezwyciężyć musi zejść do króliczej nory. Alyssa pragnie pomóc w uleczeniu jej matki Alison i zdjąć klątwę ciążącą na jej rodzinie. Musi naprawić wszystkie szkody wyrządzone przez Alicję. Okazuje się, że bredzenia jej matki stanowią spójne wskazówki. Alyssa zamierza wybrać się do Londynu i odszukać króliczą norę. Niestety sprawy komplikują się, kiedy w potłuczonych kawałkach lustra pojawia się sylwetka chłopca z jej wspomnień. Dziewczyna nie wie dokąd ją to zaprowadzi i co będzie tam na nią czekać. Świat w króliczej norze przypomina koszmarny sen, w którym rządzą netherlingowie, mieszkańcy podziemnego królestwa. Przed wieloma laty Alicja nie mogła oprzeć się przygodzie i rzuciła się w pogoń za białym królikiem, tym samym trafiając do Krainy Czarów. Narobiła tam sporo zamieszania i wplątała się w liczne kłopoty. "Alyssa i czary" to nie Kraina Czarów stworzona przez Lewisa Carrolla. Alyssa jest tylko z pozoru zwykła nastolatką, której dokuczają rówieśnicy z powodu jej prapraprababki. Kiepska sytuacja w szkole przenosi się na jeszcze gorszą sytuację w domu. Życie dziewczyny warunkuje choroba jej matki. Wolny czas spędza tworząc mozaiki z martwych owadów, jeździ na deskorolce i pracuje w sklepie. Nie chce pozwolić by szaleństwo dotykające kobiet w jej rodzinie ogarnęło i ją. Pragnie raz na zawsze wygrać z ciążącą na jej rodzinie klątwą i zakończyć wszystkie problemy. Nie spodziewa się jak wiele niebezpieczeństw kryje w sobie Kraina Czarów. Miejsce mroczne, tajemnicze i magiczne. Kiedy byłam małą dziewczynką "Alicja w Krainie Czarów" mocno mnie przerażała. Bałam się tej bajki i omijałam ją szerokim łukiem. Dawne lęki odeszły już w niepamięć i "Alyssa i czary" okazała się magią przelaną na strony powieści. Nawiązań do historii stworzonej przez Lewisa Carrolla nie brakuje i powieść ta opiera się na tamtej historii. Kraina Czarów to miejsce gdzie wszystko jest możliwe. W powieści występuje cała masa nietypowych bohaterów a wykreowany świat pobudza wyobraźnię. Barwne opisy stworzeń i krainy to duży plus tej historii. Na Alyssę czeka wiele nietypowych zadań i niebezpieczeństw. Fabuła tej książki jest oryginalna i bardzo intrygująca. Podoba mi się, że został wtrącony wątek miłosny. Jeb wskoczyłby za nią w ogień i będą mieli sporo okazji by zrozumieć ile dla siebie znaczą. Od pierwszych stron towarzyszył mi pewien tajemniczy, mroczny klimat, który lekko mnie przerażał. Akcja biegnie wartko do przodu i w pewnych momentach zaskakuje. Podobał mi się zamysł napisania tej książki. Widać, że została dopracowana w najdrobniejszym szczególe. Pozostawia po sobie bardzo dobre wrażenie. Historia ogromnie wciąga a przygody bohaterki śledzimy z zapartym tchem. Trudno wrócić do normalności i wyrwać się z tego barwnego i magicznego świata. Polecam gorąco! https://zaczytanapatka.blogspot.com/2018/08/alyssa-i-czary-g-howard.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-08-2018 o godz 11:28 Mama Kakaludka dodał recenzję:
Alyssa Gardner jest uczennicą liceum i jest niezwykła. Ma pewien sekret, który ukrywa przed wszystkimi. Gdyby odkryto, że rozumie mowę kwiatów i owadów, uznano by, że jest szalona jak jej matka, która wygląda i zachowuje się jak Alicja z Krainy Czarów. Historia rodziny naszej bohaterki jest niesamowita, ponieważ wywodzi się od samej Alice Liddell, czyli pierwowzoru postaci Alicji z “Alicji w Kranie Czarów” autorstwa Lewisa Carrolla. Począwszy od jej prapraprababki, każda kobieta w tym rodzie jest szalona – cierpi na różnego rodzaju urojenia związane z motywami z tej książki. Matka Alyssy również od lat jest zamknięta w zakładzie psychiatrycznym – dla bezpieczeństwa własnego i innych. Gdy stan zdrowia Alison się pogarsza i grozi jej zastosowanie terapii elektrowstrząsowej, Alyssa postanawia zrobić wszystko, by jej pomóc. Decyduje się uwierzyć głosom, które słyszy i korzystając ze wskazówek obłąkanej matki wyruszyć w niesamowitą podroż – przejść przez lustro i wskoczyć do króliczej nory. To, co zobaczyła po drugiej stronie nie przypomina niczego, o czym pisał w swej powieści Lewis Carroll. To nie bajka, lecz prawdziwy koszmar, z którego Alyssa chciałaby jak najszybciej się obudzić. Kierując się “Alicją w Kranie Czarów” jak przewodnikiem, przemierza magiczny świat, by naprawić to, co sprowadziło klątwę na jej rodzinę. Książka jest wciągająca i zdecydowanie warta przeczytania. Akcja momentami trzyma w napięciu i niecierpliwością czekałam na rozwiązanie zagadki, co takiego zrobiła jej przodkini, że została za to ukarana. Wykorzystanie motywu Alicji w Krainie Czarów było interesujące i wyróżnia tę książkę na tle wielu innych. Fani książek młodzieżowych z elementami romansu również będą zadowoleni, bo naszej bohaterce w podróży towarzyszy Jeb – jej przyjaciel z dzieciństwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2018 o godz 11:55 AgaZaczytana dodał recenzję:
Lubicie fantastykę? Ja bardzo. Jeśli jeszcze nawiązuje tematycznie do książki, którą znam z dzieciństwa, jaką jest Alicja w Krainie Czarów to już w ogóle stała się pozycją obowiązkową. Czy po lekturze mam takie samo zdanie na jej temat? 'Jednak mój dziedziczny obłęd ma przynajmniej jedną dobrą stronę. Bez urojeń mogłabym nigdy nie odnaleźć w sobie artystycznego powołania.' Alyssa jest potomkinią rodu Alicji Liddell znanej z powieści Alicja w Krainie Czarów. Nastolatka ma z tego tytułu wiele nieprzyjemności, szczególnie w szkole. Ponadto jej matka całe jej dzieciństwo spędza w zakładzie psychiatrycznym... Słyszy głosy pochodzące od roślin i owadów. Nic więc dziwnego, że Alyssa czuje się przytłoczona tym, że również słyszy te rozmowy... 'Wcześnie zrozumiałam, że nie mogę mieć zwyczajnego kota ani psa. Nie chodzi o to, że zwierzęta do mnie przemawiają; na mojej częstotliwości nadają jedynie owady i rośliny.' Okazuje się, że nad rodziną głównej bohaterki ciąży klątwa. Aby ją zdjąć, dziewczyna musi udać się do znienawidzonej Krainy Czarów. Sprawy jednak nie są tak proste, jak mogłoby się wydawać, a wizerunek świata z opowieści diametralnie różni się od tego, który Alyssa ujrzała po przejściu przez króliczą norę... Czy dziewczynie uda się zdjąć ciążącą nad rodziną klątwę i wrócić do świata ludzi? Czy uda jej się sprowadzić do domu matkę? 'Możesz uzdrowić swoją rodzinę. Użyj tego klucza i przynieś twoje skarby do mojego świata. Napraw błędy Alicji i zdejmij klątwę. Nie ustawaj, póki mnie nie odszukasz.' Zarówno świat jak i postaci zostały wykreowane fenomenalnie. Mieszkańcy Krainy Czarów, których znamy z opowieści dla dzieci mają zupełnie inne odzwierciedlenie w czytanej powieści. Podczas lektury zastanawiałam się, który świat jest prawdziwy i który bardziej pasuje do opowiadanej przez małą Alicję historii. Podobało mi się, że cała historia nie była odzwierciedleniem znanej wszystkim powieści. Jest to odrębna opowieść z nawiązaniem do tej, którą każdy zna. I to nawiązanie zostało przedstawione w kolorowy i ciekawy pomysł. Całość ogromnie wciąga, nie jest przesadzona. '- Uważasz mnie za wariatkę, tak? - Rozejrzałaś się wokoło? Jeżeli jesteś wariatką, to ja mam takiego samego świra jak ty.' Zastanawiacie się czy sięgnąć po tę książkę? Dziś jest jej premiera, więc zachęcam! Lubicie fantastykę, a Alicję w Krainie Czarów znacie z dzieciństwa? Tym bardziej musicie poznać historię Alyssy i sprawdzić, jak świat znany z dziecięcych opowieści się zmienił i wpłynął na kolejne pokolenia małej Alicji Liddell! 'Dlaczego po wszystkich tych latach, gdy marzyłam o ciszy, teraz wydaję się czuć bardziej swojsko pośród hałasu i zamętu?'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2018 o godz 15:55 vicky.vs.books dodał recenzję:
Alyssa jest potomkinią dziewczynki sławnej z bajki pt. "Alicja w Krainie Czarów". Okazuje się, że ten magiczny świat istnieje naprawdę. Na kobietach z rodziny Alyssy ciąży klątwa, którą ściągnąć można tylko poprzez naprawienie błędów małej Alicji, które popełniła będąc w Krainie Czarów. Młoda dziewczyna decyduje się na wskoczenie do króliczej nory, ale okazuje się, że magiczny świat jest o wiele bardziej mroczny niż w opowiastce Lewisa Carrolla. Dawno nie czytałam TAK DOBREJ książki fantasy. Na początku nie zapowiadało się na to, że będzie aż tak dobrze, ale teraz już wiem, że nie ma skali, w której mogłabym wyrazić swój zachwyt na temat tej książki. Historia Alyssy jest dopracowana w najmniejszych szczegółach (a uwierzcie mi, że jeśli według mnie byłoby do czego się przyczepić - zrobiłabym to). Jestem zakochana po same czubki króliczych uszu w takim alternatywnym przedstawieniu historii "Alicji w Krainie Czarów". W dodatku dostajemy tutaj klimat wyciągnięty żywo z filmów reżyserowanych przez Tima Burtona! Autorka połączyła te dwa kompletnie inne światy w idealną całość. Nic bym nie zmieniła w tej książce. Będą sytuacje, w których będziecie chcieli wykrzyczeć Alyssie w twarz prawdy, których ona nie widzi, a Wy tak. Po czym okaże się, że wcale nie jesteście tacy sprytni i jednak nie mieliście racji, a cała fabuła staje na głowie. Dzięki temu historia zapewnia niekończący się rollercoaster emocji, bo gdy już się rozkręci, to nie zatrzyma się dopóki nie przeczytacie ostatniej strony. Uwielbiam wszelkie adaptacje "Alicji w Krainie Czarów". Ubóstwiam Johnnego Deppa w roli Szalonego Kapelusznika. Jestem niepokojąco zauroczona stylem Tima Burtona. Zachwycam się każdą dobrze dopracowaną fantastyką. "Alyssa i czary" oferuje czytelnikom to wszystko (może oprócz Johnnego, ale nie można mieć wszystkiego). Jeśli macie podobne upodobania, to dajcie się wciągnąć w ten genialny, magiczny świat, a obiecuję, że trudno będzie Wam wrócić do rzeczywistości. Ja nie mogę się już doczekać kolejnej części serii "Alyssy z Innej Krainy" :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2018 o godz 14:12 Kath666 dodał recenzję:
Obowiązkowa pozycja dla fanów "Alicji w krainie czarów". A także dla tych, co kochają styl Tima!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-08-2018 o godz 13:24 werka777 dodał recenzję:
Można się więc domyślić już, że w powieści pojawia się wątek miłosny. Po zapoznaniu się ze streszczeniem nie dziwi także fakt, że głównym motywem staje się walka z klątwą, naprawienie szkód wyrządzonych przez Alicję Liddel, przywrócenie Krainy Czarów do dawnego stanu, wyeliminowanie oceanu łez. Autorka w początkowej fazie powieści buduje pełen obraz rodzinnej sytuacji głównej bohaterki, jej przygnębiającą sytuację, problemy, pracę, hobby i dziwactwa. Po to, by potem zmienić otoczenie i nadać akcji dynamiki. Jeśli więc ktoś przebrnie przez początek, nie będzie się nudził. Niewątpliwym plusem jest sama kreacja magicznego środowiska. Są zagadki, poszukiwania rozwiązania, magiczne istotny i nieustanne odniesienia do powieści Lewisa Carrolla. Dzięki A.G. Howard dawna Alicja ożywa na nowo, a jej historia ma swój dalszy ciąg, odbijający się na losach potomków. Wściekły Grólik posługujący się dziwnym szykiem zdań, wróżki, zarośla pełne duchów, kołysanka Morpheusa. U boku tej książki czeka na czytelnika wielka podróż, w trakcie której nie zabraknie najróżniejszych wrażeń. Czy książka ma swoje niedoskonałości? Gdybym miała się do czegoś doczepić może byłaby to sama główna bohaterka, która nie zyskała mojej stuprocentowej sympatii, chociażby ze względu na nieco chwiejne emocje czy niezdecydowanie. Zapewniła mi jednak tak wiele wrażeń, że jestem w stanie wybaczyć niedoskonałości, co więcej – uczciwie przyznaję, że książka była dla mnie bardzo przyjemną odmianą pomiędzy moim monotonnym zaczytywaniem się w literaturze jednego gatunku. To mocna, a więc bogata w magię powieść fantasy, toteż trzeba potraktować ją z przymrużeniem oka. Jeśli jednak macie ochotę powrócić do legendarnego Wonderlandu, ze swojej strony polecam. Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/08/alyssa-i-czary-tom-1-ag-howard.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2018 o godz 12:38 Salivia dodał recenzję:
Alicja bohaterką Krainy Czarów? Raczej wrogiem publicznym! Alicja niemal doprowadziła Krainę Czarów do ruiny. Pozostawiła po sobie liczne usterki, które utrudniają normalne życie mieszkańcom tego miejsca. Teraz do krainy przybywa potomkini Alicji, Alyssa, której zadanie jest z pozoru niemożliwe: naprawić wszystkie błędy popełnione przez jej praprababkę. Alicję w Krainie Czarów zawsze lubiłam. Na przestrzeni lat z ciekawością śledziłam nowe wersje tej kultowej historii, przyglądając się jej licznym interpretacjom. Niektóre z nich były spokojniejsze, bardziej sielankowe, inne z kolei przepełnione szaleństwem oraz brutalnością. Bo chociaż Alicja jest bohaterką bajki dla dzieci, to tej opowieści zawsze towarzyszyła niepokojąca nuta. Nie inaczej jest w przypadku Alyssy i czarów, gdyż już na samym wstępie powiedziane zostaje, że matka bohaterki jest zamknięta w szpitalu psychiatrycznym, z kolei sama Alyssa od wielu lat słyszy, jak rozmawiają ze sobą rośliny oraz owady. Życia nie ułatwiają jej wieczne docinki, powstałe w oparciu o pokrewieństwo z Alicją Liddell. Żeby tego było mało, pewnego dnia Alyssa dowiaduje się, że musi odnaleźć królicza norę. A gdy w końcu trafia do Krainy Czarów... cóż, tam pojęcie normalności nie istnieje. Ta nuta szaleństwa, która towarzyszy praktycznie każdej interpretacji Alicji w Krainie Czarów, została tutaj spotęgowana, nadając książce mroczny oraz niepokojący klimat. Wiele scen przepełnionych jest groteską, ohydą oraz elementami, które doświadczone na żywo wywołałyby nudności. Znany nam Biały Królik jest przeszłością, Szalony Kapelusznik wchodzi na nowy poziom szaleństwa, a Tweedledum i Tweedledee jeszcze nigdy nie byli tak karykaturalni. Ten klimat szczerze mnie uwiódł i liczę, ze w następnych książkach zostanie zachowany. Skupmy się jednak na historii. Spotkałam się już w popkulturze z motywem powrotu do Krainy Czarów, która nie jest już taka, jaka być powinna, jednak pomysł na to, aby naprawić błędy swojej przodkini jest całkiem nowy i wciągający. Historia od razu mnie porwała, ponieważ naprawienie kolejnych błędów Alicji było intrygujące oraz nadawało oryginalnej powieści nowego znaczenia. Na korzyść działał także wspomniany wcześniej klimat, który utrzymywał historię w ryzach. W powieści pojawia się trójkąt miłosny, co szczerze mnie zaskoczyło, ponieważ sądziłam, ze ten motyw został już tak wyeksploatowany za czasów Zmierzchu i mu podobnych, że takowych powieści już się (raczej) nie tworzy. Najwidoczniej dalej powstają, choć rzadziej niż kiedyś. I niestety nie byłam zadowolona z tego powrotu do dawnych wątków w literaturze dla nastolatek. Przede wszystkim uważam, że w pierwszym tomie związek z którymkolwiek z bohaterów nie ma większego sensu i nie jest podbudowany żadną logiką. Po drugie wątek ten sprawia, że bohaterka jest o wiele mniej ciekawa, a jej zachowanie staję się... głupie. Kiedy to rozterki miłosne zaczynały zajmować jej myśli, Alyssa robiła się płytka oraz traciła z oczu ważniejsze kwestie. Ogólnie postacie nawet polubiłam. Co prawda nikt nie zdobył mojej ogromnej sympatii, stając się ulubieńcem, ale nie mogę powiedzieć, aby któraś z postaci wybitnie mnie frustrowała i działała na nerwy każdym swoim zachowaniem (nawet jeżeli nie zawsze było ono w pełni logiczne). Jedyna postać, która bywała denerwująca, to właśnie Alyssa, gdy jej myśli zajmowało rozważanie, którego z chłopaków lubi bardziej. Liczę jednak, że z czasem bohaterowie powieści Howard zyskają na charakterze i w kolejnych tomach staną się ciekawsi. Książka skierowana jest przede wszystkim do młodzieży. Myślę, że niejedna nastolatka będzie miała frajdę z czytania tej powieści i przywiąże się do wybranych postaci, kibicując swojemu ulubieńcowi w drodze do serca Alyssy. W powieści tej odnajdą się również fani Alicji w Krainie Czarów, którzy zobaczą kolejną intrygującą interpretację tego świata. Mam jednak wątpliwości, czy historia przypadnie do gustu komuś spoza tych dwóch grup. Taki czytelnik może poczuć się nieco przytłoczony motywami skierowanymi bezpośrednio do nastolatek. Powieść ta nie pozostaje bez skazy, jednak wady, które zauważyłam nie zniechęciły mnie do tej historii. Liczę, że zostaną one zniwelowane w kontynuacji i że trójkąt miłosny nie będzie grać istotnej roli, ponieważ obawiam się, że jego rozbudowa przyniesie więcej złego niż pożytku. Podsumowując, moje odczucia względem tej książki zdominował niesamowity klimat Alyssy i Czarów oraz ciekawie wykreowany świat. Dlatego też jeżeli drugi tom pojawi się na polskim rynku, to na pewno go przeczytam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-08-2018 o godz 21:27 onlypretender dodał recenzję:
• A. G. Howard pokazuje losy potomkiń znanej z książki Lewisa Carrolla Alicji, na których ciąży klątwa. Główna bohaterka rozmawia z owadami i roślinami, a jej matka przebywa już w szpitalu psychiatrycznym. • Od samego początku powieść ma niesamowicie tajemniczy, a za razem niepokojący klimat. • Autorka udowadnia, jak bogatą ma wyobraźnię, przedstawiając inną stronę Krainy Czarów niż tę, którą znamy z książki o Alicji. • Skierowana przede wszystkim do młodzieży, ale starsi czytelnicy też docenią jej atmosferę. • Niestety nie podoba mi się tłumaczenie tytułu, który brzmi, jakby to była książeczka dla dzieci, a tak nie jest. • Bohaterowie są tak zbudowani, że czytelnik ich polubi, a obecność trójkąta miłosnego nie będzie przeszkadzać. • Polecam! więcej: https://www.onlypretender.pl/2018/08/przedpremierowo-alyssa-i-czary-g-howard.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Howard A.G.

Alyssa i czary. Alyssa z innej krainy. Tom 1 Howard A.G.
ebook
(5/5) 1 recenzja
27,19 zł
31,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Oczy uroczne Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwsze słowo Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Spektrum Raduchowska Martyna
35,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Immersja Pol Erick
40,49 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Nomen omen Kisiel Marta
29,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Siła niższa Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.