Akuszer Bogów. Nikita. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Wszystko, w co wierzyła, okazało się kłamstwem. Nie wie już, kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Była mistrzynią fałszywych tożsamości, a teraz na niczym nie zależy jej tak mocno, jak na poznaniu tej prawdziwej. Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez płatnych zabójców i nękana przez domagające się uwagi duchy przeszłości, rusza do kolebki wszystkich strachów – do magicznej Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło.

Tam czekać będą na Nikitę ludożercze trolle, boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów. Odpowiedzi oczywiście też – ale czy takie, jakich oczekuje? Jedno jest pewne: nie będzie to spokojna i sentymentalna wyprawa do źródeł.

"Tajemnice przeszłości, polowanie na berserka i surowe skandynawskie klimaty – Jadowska po raz kolejny kreuje drapieżny świat pełen mrocznych zaułków, w którym każda odpowiedź ma swoją krwawą cenę. Gwałtowniejsza, bardziej niebezpieczna i tajemnicza niż Dora – z Nikitą nie ma żartów!"
Gavran

"Druga część serii o Nikicie jest jak norweskie naleśniki z jagodami i bekonem – witasz tę przedziwną kombinację smaków ze zdumieniem, lecz już wkrótce prosisz o dokładkę. Zanim się spostrzeżesz, to jedno z twoich ulubionych dań."
Republika Kobiet


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Akuszer Bogów. Nikita. Tom 2
Seria: Nikita
Autor: Jadowska Aneta
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-02-15
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 211 x 38 x 139
Indeks: 20853679
 
średnia 4,6
5
51
4
21
3
2
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
60 recenzji
4/5
27-09-2018 o godz 13:24 ToriCzyta dodał recenzję:
Powracam dzisiaj do Was z kolejną częścią przygód naszej morderczej bohaterki — Nikity. Pewnie kilka osób już czytało wcześniej te książki, wiem, że pojawiają się na temat tej trylogii mieszane opinie, ale ja postawiłam sobie za cel, żeby pokazać Wam, dlaczego według mnie warto sięgnąć po przygody naszej bohaterki. Kilka dni wcześniej pisałam o pierwszej części, także linka znajdziecie tutaj. Aneta Jadowska to autorka, która według mnie piszę dobrze i nie zmienię swojego zdania. Zdecydowanie podoba mi się to, co wychodzi spod jej pióra, praktycznie każdy pomysł i to, jak wykreowała swój świat. Zachwycam się dalej Dzielnicą cudów — miejscem, które utknęło w czasie i mimo swojej wewnętrznej brutalności potrafi być miłe. Potrafi? Oczywiście, choć nie jest to częste zjawisko. Ludzie, którzy tam żyją i tworzą pewnego rodzaju rodzinę, bronią się za wszelką cenę i choć wykonują taki, a nie inny zawód, włos z głowy spaść im nie może. Prawdopodobnie to ja jestem dosyć dziwna, że kręci mnie miasto, w którym dochodzi do morderstw, ale autorka nie rzuca nam kolejnej wspaniałej krainy pełnej dobrodusznych stworzeń, które tylko z pozoru wydają się okrutne. Nikita wysoko znajduje się na liście moich ulubionych postaci. Ma w sobie pazura i wiemy, że z taką osobą w prawdziwym świecie wolelibyśmy nie zadzierać. Bezwzględna morderczyni. Czy tylko tyle można o niej powiedzieć? Spłaszczyć ją na tyle, by opisywać ją jako mordercę? Otóż nie, w głębi siebie pokazuje nam, że o te najważniejsze osoby potrafi się troszczyć, mimo że wiele ich nie ma, mimo że udaje pozbawioną uczuć kobietę. Ona przede wszystkim ma problem sama ze sobą i pogrążyła się w czymś, co umie według siebie najlepiej — w zabijaniu na zlecenie. W „Akuszerze bogów” pokazuje nam, że potrafi więcej niż wielu osobom się wydaje. Potrafi świetnie funkcjonować w społeczeństwie ludzi, którzy darzą ją miłym uczuciem i wszystkie sceny w rodzinnym domu Larsa były błogie, w końcu mogliśmy zobaczyć odprężoną bohaterkę, która mimo swojej natury potrafi dogadać się z dzieciakami i ich rodzicami. Tego właśnie jej brakuje, spokojnej rodziny, jednakże domyślamy się, że gdyby nie jej rodzice psychopaci, nie byłaby tym, kim jest. Kimkolwiek jest, bo Nikita zdaje sobie sprawę jak wiele rzeczy nie wie. Razem z główną bohaterką poznajemy jej przyszłość i wychodzi to zdecydowanie na plus. Dowiadujemy się co ją kształtowało, a także odkrywamy szokującą prawdę razem z nią. Rozumiem, że wielu z Was nie podoba się ta bohaterka, zabija bez mrugnięcia okiem, ale zastanawialiście się jakbyście Wy postąpili na jej miejscu? Dla niej morderstwo to szansa na pokazanie matce, że potrafi być silna. Myślę, że na początku nie chodziło jej tylko o pieniądze, chciała szacunku własnej mamy, którego nie dostała. To sprawia, że można jej współczuć, wczuć się w jej sytuację. Jeśli Aneta Jadowska usunęłaby wszystkie nadnaturalne zjawiska i napisała o tym, że Nikita była zwykłym dzieckiem skrzywdzonym przez rodziców, zapewne każdy by jej współczuł, ale przez to, kim jest znajdzie się mało takich osób. Bardzo ciekawym wątkiem jest relacja dziewczyny z Panem B., zastanawiamy się na ile jest on potworem, a jak bardzo stworzeniem, które logicznie myśli i potrafi podejmować decyzje, które nie kończą się tylko na zabójstwie. Jeśli w trzeciej części takich scen będzie więcej, wtedy ja jeszcze chętniej będę czytała tę książkę. Wszyscy zasługujemy na swoją porcję prawdy i odpowiedzi w miejsce niekończących się pytań. Nie potrafię powiedzieć jednak za dużo o Robinie. Niby był prawie cały czas obecny, ale głównie milczał. Właśnie to nie do końca mi się podobało. Gdybyśmy dostali choć jeden rozdział z jego perspektywy i zajrzeli w jego myśli, to mogłoby być coś. Teraz nie możemy się nawet dowiedzieć jak znosi swój brak pamięci, czy nie zastanawia się kim był wcześniej. Zazwyczaj w obecności Nikity tylko milczy, jakby był tłem, o którym autorka zapomniała. Doskonale zdaje sobie jednak sprawę z tego, że jego wątek rozwinie się w trzeciej części, nawet zakończenie „Akuszera bogów” na to wskazuje, ale ja chciałabym się bardziej skupić na nim. Nikita dostała odpowiedzi na kilka pytań i teraz czas skupić się na tym, kim właściwie jest ten tajemniczy mężczyzna, którego wpuściła do swojego życia. Czasami to, czego chcemy najbardziej na świecie, odbiera nam to, czego najbardziej na świecie potrzebujemy. Chcesz prawdy i wolności. A co, jeśli nie da się ich pogodzić? Wielkim plusem tej części jest rodzina Amundsenów, która wprowadza trochę ciepła do całej historii i pokazuje nam, że miłość pojawia się w tym okrutnym świecie i można się wyrzec dla niej wszystkiego. Z ciekawością chłonęłam to, jak Nikita się u nich zachowywała, a na mojej twarzy cały czas pojawiał się uśmiech. Tak przemiłej i zarazem dziwnej rodziny dawno nie było w żadnej książce, którą ostatnio czytałam. Moim największym zaskoczeniem był fakt, że w tej książce nie tylko wspominano bogów nordyckich, ale także się oni tutaj pojawiali. Wiele osób może nie wiedz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-02-2017 o godz 23:43 martad87 dodał recenzję:
Pierwsza powieść z serii o Nikicie, "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów", idealnie trafiła w moje gusta. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej i było ono naprawdę udane. Nie przypuszczałam, że już pięć miesięcy później będę mogła się cieszyć jej kontynuacją. Czym i tym razem autorka mnie oczarowała? Pojawienie się Ture, brata bliźniaka, o którego istnieniu nie miała pojęcia, w życiu Nikity odkryło przed nią gorzką prawdę – cała jej przeszłość została zbudowana na kłamstwach. Matka przez lata karmiła ją bredniami i teraz Nikita nie wie już, kim jest tak naprawdę. Niczego nie pragnie tak mocno, jak poznać swoją prawdziwą tożsamość. Nikita wyrusza wraz z Robinem do Norwegii, gdzie znaleźć może odpowiedzi na pytania, które nie dają jej spokoju. Na miejscu czeka ją wiele niespodzianek, bowiem jest to kraj wyjątkowy pod magicznym względem. Podróż może jednak nie być łatwa. Jej tropem podążają najemnicy, którzy chcą ją dopaść. Kto ich nasłał? Z kim przyjdzie się jej zmierzyć? I czy odpowiedzi, które znajdzie na miejscu, będą tymi, których oczekuje? O tym w książce. Jeśli pierwszą częścią serii o Nikicie byłam oczarowana, to muszę powiedzieć, że druga wprawiła mnie w czysty zachwyt. "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" była naprawdę dobra, zaś "Akuszer Bogów" jest jeszcze lepszy. Pewne rzeczy oczywiście się nie zmieniły. W dalszym ciągu autorka zachwyca porywającym stylem, który sprawia, że lektura jej powieści jest czystą przyjemnością. W dalszym ciągu nie brak także zaskakujących zwrotów akcji, a jej tempo ponownie trzyma nieraz w sporym napięciu. Tym jednak, co czyni "Akuszera Bogów" lepszym od jej poprzedniczki, jest aura tajemnic, którymi owiana jest przeszłość Nikity, oraz smakowita otoczka mitologii nordyckiej, z której Aneta Jadowska zaczerpnęła pełnymi garściami. Lubię książki, w których autor serwuje czytelnikowi swoją własną, zmiksowaną ze współczesnością, wersję jakiejś mitologii i tym właśnie autorka podbiła moje serce. Nie mogło być inaczej. Na kartach powieści znajdziecie takie istoty, jak żywiące się ludzkim mięsem trolle, nordyckie boginie, tajemnicze kruki śledzące poczynania Nikity, lodowe olbrzymy, boskie pszczoły czy wreszcie tajemniczy, tytułowy Akuszer Bogów. Brzmi smakowicie, prawda? Podobnie, jak poprzedni tom, także i ten pochwalić muszę za kreację bohaterów. Już w poprzedniej części polubiłam ten niezwykły duet, który tworzą Nikita i Robin. Teraz wręcz za nimi przepadam. Każda z tych postaci osobno jest bardzo ciekawą osobowością. Nikita to twarda babka z charakterem, która potrafi sobie radzić w każdej sytuacji, a jednak w jej wnętrzu kryje się wrażliwa i sympatyczna dziewczyna, która wyrwie nogi z tyłka każdemu, kto skrzywdzi bliskie jej osoby. Tajemnice, jakie musi odkryć, i jej druga, niebezpieczna natura, której oblicze tym razem mocno Was zadziwi, czynią ją jeszcze ciekawszą. Jej przeszłość zaś... musicie poznać sami, ja w każdym razie byłam nią nieźle zaskoczona (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Robin to z kolei postać, która niesamowicie mnie fascynuje. Jest pełen kontrastów – twardy i męski, a jednocześnie wrażliwy i delikatny, z jednej strony jest wytrawnym wojownikiem, ale z drugiej jest kompletnie niekompatybilny z bronią palną. Przeszłość Robina jest owiana tajemnicą, którą bardzo chciałabym zgłębić, a jego zdolność obłaskawiania magii mnie intryguje. Z niecierpliwością wyczekuję chwili, kiedy poznam jego sekrety. Oboje tworzą duet, który jest niczym yin i yang. Tak różni, a jednocześnie tak idealnie do siebie pasują. Uwielbiam ich. Na kartach powieści spotkacie postacie dalszoplanowe, które pojawiły się w poprzednim tomie, jak niezwykła hakerka Karma, sparaliżowany mechanik Aleks czy brat Nikity, Kosma. Poznacie także cały wachlarz zupełnie nowych, ale niemniej barwnych postaci. Możecie mi wierzyć, nudzić się nie będziecie. "Akuszer Bogów" to powieść, która bez reszty wciągnie Was w swój świat. To przepyszna mieszanka fantastki i pełnego akcji thrillera podana w smakowitym sosie z mitologii. To jednak nie tylko porywająca treść. Książka została bowiem, podobnie jak poprzedni tom, wzbogacona rysunkami Magdaleny Babińskiej, które ilustrują wiele scen z powieści. To przepiękne, bardzo klimatyczne ilustracje, które czynią całość jeszcze bardziej atrakcyjną. Zakończenie powieści to niewielka, ale jakże intrygująca zapowiedź tego, o czym będzie kolejny tom serii. Czuję, że to będzie coś, na co będę czekała z ogromną niecierpliwością, ale sądzę, że to, co tam znajdę, będzie tego oczekiwania warte. Jeśli czytaliście "Dziewczynę z Dzielnicy Cudów" i podobnie jak ja zakochaliście się w tej powieści, "Akuszer Bogów" jest dla Was pozycją obowiązkową. Jestem pewna, że i tym razem się nie zawiedziecie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-09-2018 o godz 22:15 Snieznooka dodał recenzję:
Poznałam już twórczość i styl Anety Jadowskiej, dlatego po drugi tom przygód Nikity sięgnęłam bardzo chętnie, gdyż jest to postać silna, nietuzinkowa, chociaż i wrażliwa głęboko w środku, kiedy nikt nie patrzy. „Akuszer Bogów” to druga część przygód pewnej zabójczyni, kobiecie z pazurem, która nie boi się zadzierać z nadnaturalnym półświatkiem. Ponownie wędrujemy do krainy magii, fantastycznych istot, mitologicznych postaci, chociaż nie spędzimy zbyt wiele czasu w miastach Warsie i Sawie, gdyż przeszłość zmusza Nikitę do wyruszenia w drogę do tajemniczej Norwegii. Wspólnie z Nikitą będziemy wędrować z Polski do Norwegii, gdzie będziemy mieli okazję zapoznać się z istotami zamieszkującymi tamtejsze ziemie, ale to nie wszystko, uda nam się odkryć trochę sekretów z życia rodzinnego głównej bohaterki, a to nie byle, co. „-A właśnie, gdyby Baribal pytał, co robiliśmy w łazience tak długo, pamiętaj, że zabijanie cię podnieca i musiałem zaspokoić twoje żądze. -Nie powiedziałeś im tego... -Wolałem tę wersję niż to, że jesteś poważnie ranna i osłabiona. Czułem, że będziesz wolała wyjść na zboczoną niż na słabą. -Nienawidzę cię czasami. -Całe szczęście, że tylko czasami.” Po dramatycznym zakończeniu pierwszego tomu Nikita i Robin próbują rozwikłać zagadkę rodzinnych sekretów głównej bohaterki. Zmiana miejsca akcji zapoczątkowała wprowadzeniu nordyckich bogów, których darzę szczególną sympatią, co sprawia, że książka zyskała niesamowity klimat. Bardzo spodobał mi się pomysł, że w Norwegii nie ma alternatywnych miast i magia przeplata się z rzeczywistością dosłownie wszędzie jest dość oryginalny. Można tutaj spotkać szeroką gamę istot, jak wampiry, wilkołaki, szamani, anioły, diabły, wiedźmy i wiele innych istnień, co jest nie lada wyzwaniem, z czym autorka poradziła sobie bez problemu. „(..) - To wszystko jest takie poplątane, prawda? - powiedział Kosma - Całe życie wyznaczasz ludziom granice. I niektórzy, jak ja w naturalny sposób je przestrzegają. Ale są też tacy jak Dora czy Robin, którzy je ignorują. Podchodzą bliżej, dotykają mocniej, zostawiają swoje odciski palców w zakamarkach duszy. Być może myślą, że tego potrzebujesz, i być może mają rację.” Nie można nie zauważyć, jak dużą metamorfozę przeszła Nikita, w pierwszym tomie poznaliśmy ją, jako dziewczynę, która została zdradzona przez matkę, która ją nie kochała, została okaleczona przez ojca, cały czas tłumiąc w sobie uczucia i skutecznie je wypierając, jakby próbowała odebrać im istnienie. W „Akuszerze Bogów” dostrzegamy widoczną zmianę w stosunku do Robina, którego darzy zaufaniem, pomimo tego, że mężczyzna nadal ma swoje tajemnice. „Wszyscy zasługujemy na swoją porcję prawdy i odpowiedzi w miejsce niekończących się pytań.” Na początku powieści trup ściele się gładko podczas udaremnionej próby porwania naszej bohaterki, tym razem, co dziwne, jej wrogowie za wszelką cenę próbują dopaść ją żywą. Czego mogą od niej chcieć skandynawskie bóstwa? Sama bohaterka nadal jest nietuzinkowa, nieszablonowa, a przede wszystkim niebezpieczna. To twarda babka z charakterem, a jej druga natura z całą pewnością nie jednego z was zadziwi. Bardzo spodobała mi się aura tajemniczości, która została owiana przyszłość bohaterki, a także niesamowita relacja, jaką udało się nawiązać między Nikitą i Robinem. Robin jest postacią pełną kontrastów, odkrywamy w nim wrażliwość i delikatność, chociaż, na co dzień jest raczej twardy, jak na wojownika przystało. Bardzo mnie ciekawi, zwłaszcza jego zdolność obłaskawiania magii, dlatego nie mogę się doczekać, kiedy uda mi się zgłębić jego sekrety. „Niewiedza jest gorsza niż nawet najsmutniejsza prawda.” Akcja tak samo, jak w poprzedniej części płynie wartko, gna do samego końca, przez co nie ma czasu na nudę, co nie pozwala na odłożenie książki na bok. Bardzo lubię sposób prowadzenia narracji przez autorkę, jest bowiem sprawny, odpowiednio dozuje istotne fakty. Czytelnik nie czuje się przytłoczony czy zmęczony natłokiem wydarzeń. Język, którym posługuje się Jadowska jest przystępny i lekki. Rzadko się zdarza, że drugi tom serii jest lepszy od pierwszego, ale tak właśnie jest, „Akuszer Bogów” należy do rzadkości. „Szukałam dla siebie innej ścieżki, ostrożnie, po omacku, bez wzorców. Budowałam się na ruinie zaufania bliskiej osoby.” Książki Jadowskiej czyta się jednym tchem, z czystym sumieniem polecam serię przygód Nikity, wątpię, by w trzecim i ostatnim tomie moje zdanie się zmieniło. Jak poprzedni tom książkę zdobią ilustracje Magdaleny Babińskiej, co dodaje jej charakteru. „Akuszer bogów” dla mnie jest pozycją obowiązkową dla każdego fana fantastyki, wciągnie was w swój świat nie zamierzając wypuścić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-03-2017 o godz 12:46 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów była naprawdę wspaniałą książką. Aneta Jadowska to jedna z najbardziej cenionych przeze mnie polskich autorek. No to właśnie dzięki niej mam okazję czytać dobre urban fantasy, uwielbiany przeze mnie gatunek literatury. Czy wyczekiwałam drugiego tomu przygód Nikity? Oczywiście, że tak! Jak mogłoby w ogóle być inaczej… Co ciekawe, tajemniczy tytuł Akuszer Bogów nie zdradzał za wiele. I bardzo dobrze! Dzięki temu ponownie mogłam przeżyć niesamowitą, pełną zaskakujących zwrotów akcji przygodę u boku genialnej bohaterki! Tym razem Nikita postanawia na chwilę odpocząć od zleceń dawanych jej przez Zakon i pragnie odkryć prawdę o sobie samej. Ma dosyć ciągłego życia w kłamstwie, dosyć sekretów, tajemnic i niedopowiedzeń. Choć przez lata usilnie próbowała ukryć swoją prawdziwą tożsamość, to teraz pragnie do niej powrócić. Do swoich korzeni. Do samego sedna. Swoim najbliższym nie może ufać, ścigają ją płatni mordercy, nękają ją duchy… Życie Nikity nie należy do najłatwiejszych. Z całym tym orszakiem wyrusza do magicznej Norwegii, do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. Tam do prześladującego ją orszaku dołączą boskie pszczoły, krwiożercze trolle, kruki Odyna i tajemniczy Akuszer Bogów. Przede wszystkim muszę zaznaczyć już na samym wstępie, jak ogromnie kocham autorkę za to, że wprowadziła tutaj mitologię nordycką! Pomijam fakt, że jest idealnie wpasowana w życie Nikity, że po prostu cudownie tutaj wygląda, że jest idealnie dograna. Ale ludzie, w jakim stylu Aneta Jadowska to zrobiła! Po prostu klasa sama w sobie. Takiego Asgardu to wy jeszcze nie widzieliście! Choć nie spędzamy w nim zbyt wiele czasu, to zdecydowanie są to jedne z lepszych scen w całej książce. Nikita pyskująca samemu Odynowi… Musicie to zobaczyć! Tak, zobaczyć. Ja wiem, że to książka, a książki się czyta, jednak zdolności pisarskie autorki sprawiają, że całkowicie przenosimy się do stworzonego przez niej świata, widzimy wszystko na własne oczy, odczuwamy własnym ciałem. Liczyłam na romans, nie liczyłam na romans? W sumie to już sama nie wiem. Może i jednak nie chcę tego całego romansu, bo po co? Mamy tutaj piękny związek partnerski, rozwijającą się przyjaźń na dobre i złe. Dobra relacja, ładnie odczuwalna, idealnie wyważona. Oczywiście mówię tutaj o Nikicie i Robinie. Dwie skrajności, a jak ładnie się uzupełniające. Robin intryguje mnie coraz bardziej, zwłaszcza jego pochodzenie, o którym nawet on sam nie pamięta. Teraz skupiliśmy się na przeszłości głównej bohaterki, ale kto wie, co będzie dalej? Aneta Jadowska potrafi zaskakiwać, potrafi tak umiejętnie snuć swoją opowieść, że z trudem przychodzi się odrywanie od niej. Czyta się ją jednym tchem, nie chce się opuszczać tego świata, chociaż nie brakuje w nim niebezpieczeństw i ryzyka. I w sumie co z tego! Nikita to ostra babka, a ja lubię ryzyko! W tej historii nie brakuje dynamiki i zaskakujących zwrotów akcji. Sama postać Nikity jest niezwykle oryginalna i interesująca, a możliwość zapoznania się z jej przeszłością i pochodzeniem jest czymś, czego nie można przegapić. Szczerze kibicuję tej dziewczynie na każdym kroku. Jest zaradna, odważna i pewna siebie, choć myślę, że pod tą hardą maską skrywa drugie oblicze. Nie tylko Pana B., czyli drzemiącego w niej Berserka, ale takiej bardziej wrażliwe oblicze, które rzadko ma okazję ujrzeć światło dzienne. Mimo wszystko uważny obserwator na pewno zauważy, że w pewnych momentach, w pewnych jej wypowiedziach, przebija się głos rozdartej istoty. Genialnym zabiegiem jest oczywiście narracja pierwszoosobowa, która umożliwia nam jeszcze lepsze zrozumienie bohaterki, choć nadal pozostaje ona owiana nutką tajemnicy. Akuszer Bogów to bardzo, ale to bardzo dobra kontynuacja Dziewczyny. Wielowymiarowa, wielowątkowa, nawiązująca do mitologii nordyckiej w niesamowitym stylu. W Anetę Jadowską nie należy wątpić, bo potrafi zaoferować czytelnikom coś naprawdę oryginalnego, z dobrym wyczuciem smaku, coś zaskakującego, wciągającego i rozbudzającego ciekawość. Ponownie spotykamy się z zakończeniem, które zachęca do jak najszybszego zapoznania się z kolejnym tomem – osobiście nie mogę się doczekać chwili, kiedy kolejna książka z tej serii wpadnie w moje ręce. Moja przyjaźń z Nikitą stopniowo się rozwija i zmierza w bardzo dobrym kierunku, co mnie bardzo cieszy. Gorąco polecam obydwie części i jestem przekonana, że gdy się z nimi zapoznacie, to też je pokochacie i podobnie jak ja, z utęsknieniem będziecie wyczekiwać kolejnych tomów. www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-10-2018 o godz 19:00 Margi1234 dodał recenzję:
Zapraszam na bloga -> https://witchmargoczyta.blogspot.com Jesteśmy jacy jesteśmy. Czyli? Nie wymagaj zbyt wiele. Kontynuacja książki "Dziewczyna z dzielnicy cudów", która na nowo wprowadza nas w świat Nikity i jej niebezpiecznych przygód. Tym razem w odsłonie "Akuszer Bogów", mamy do czynienia z nowym niebezpieczeństwem, ale i odkryciem prawdy o samej sobie. O swoim pochodzeniu, o swojej przeszłości, o tym co zostało przez kogoś zapieczętowane by ukryć prawdę. Bogowie, magiczne stworzenia, i świat ludzi, czyli wszystko w tej jednej historii zapodaje nam autorka Aneta Jadowska, która tak jak w poprzedniej części nie zapomniała o utrzymaniu mrocznego klimatu i tych cudownych ilustracji, które na nowo pozwalają nam czytelnikom dogłębniej wczuć się w akcje i świat bohaterów. Co tym razem nas tu czeka? Oj zdecydowanie nie mało! Mówiłam wam. Happy End, w tym przypadku się nie zdarza, lecz... Popełniła błąd i poznała prawdę. Nikita, splamiła swoje ręce krwią osoby, która przez całe życie była jej obca, ale okazało się, że nikt inny jak ta osoba nie była jej bliższa, jednakże czasu już nie cofnie. Pozostało jej żyć z tą świadomością. I nasza Nikita, członkini Zakonu Cieni, Berserk w samej osobie, partnerka Robina, w końcu postanawia poznać prawdę! Całe życie spędziła w kłamstwie. I nadszedł właśnie czas, by to zmienić! Nikita rusza w podróż, po Norwegii, by odnaleźć tych co znają prawdę i jej o tym powiedzą. Jak nie po dobroci, to sami wiecie, co i jak. W jej snach pojawia się osoba, o której istnieniu nie miała pojęcia - bracie bliźniaku Ture, a właściwie Erwinie, którego poznała w dniu jego śmierci. Sama się do niej przyczyniając. Nawiedza ją w snach, by wyjawić jej prawdę, ale jednocześnie ostrzec przed złem, jakie na nią czyha. Nie tylko ze strony ich ojca Ernsta, ale również Boga Odyna, który postanawia nie wiadomo z jakiej przyczyny, pojmać Nikitę, ale i również... Kogo? No właśnie, kto jeszcze chce ją dorwać? Dzięki niemu, postanawia poznać również inne Bóstwa, które żyją w Asgardzie, a by się tam dostać musi znaleźć Akuszera Bogów, który jej w tym pomoże. Jednakże, ten zgodzi się jej pomóc jeśli nie wpuści do swojego domu, innego rogatego. Co z wielkim zdziwieniem, okazuje się być Robin, który sam tego nie rozumie. Przez co, Nikita jeszcze bardziej zaczyna zastanawiać się nad jego pochodzeniem. Jak sam wspominał, jest bardzo ale to bardzo stary, niż wygląda. Powoli jego wspomnienia wracają, a tym samym coraz bardziej niepokoi go myśl, co się za jego amnezją kryję. Również jak Nikita, chce poznać prawdę o sobie, ale ta sprawa, jest jeszcze trudniejsza niż jej sama. "- Myślę, że magia Robina nie pochodzi z naszego panteonu. Nie wiem, kim jest, on też nie wie. Ale to coś zielonego. Widziałam go w lesie. Widziałam zdjęcie, jakie zrobił mu Fotograf. To jest coś leśnego, Kosma. I wiesz, co to może oznaczać?" Coś czyha za zakrętem... Prawda w końcu zostaje odkryta. Nikita przełamuję zaklęcie, które wiązało jej wspomnienia, ale i moc, która powstrzymywała prawdziwą moc Berserka. O dziwo, Nikita zaczyna powoli porozumiewać się z Panem B., który jednak nie rzuca się za każdym razem na byle przechodnia. A raczej, zaczyna powoli go rozumieć i mu współczuć, bo Berserk, to pupile Odyna, które kiedyś były spokojnymi i dobrymi istotami, które z niewiadomych przyczyn zamieniły się w chodzące maszyny do zabijania. Nie tylko Ernst, ale również i Liliana maczała swe palce, w zaklęcie uwięzienia jej pamięci. Dowiaduje się prawdy o sobie i Ture. O Bogach, które w przeszłości się nimi opiekowali i jak doszło do tego, że zostali rozdzieleni. Jesteście ciekawi co było dalej? "Akuszer Bogów" - to opowieść, która wciągnie Cię do reszty. Wartka akcja, jest tu o wiele bardziej widoczna, niżeli jej poprzedniczce. Trzeba przyznać, ale zjadłam ją w parę dni i nie mogłam przestać się dziwić temu, co odkryłam zagłębiając się w nią! Wierzcie mi, nie jesteście w stanie się zawieść, czy nawet odłożyć tą książkę na dłuższy czas, jak już się za nią zabierzecie. Do tego mogę dodać, że autorka - jak i ja - musi być fanką Avengersów! Chcecie wiedzieć, dlaczego tak twierdzę? Musicie sami to sprawdzić! Jeśli, więc nie czytaliście 1tomu, to szybko się za to zabierzcie, a jak macie już to za sobą, to co was powstrzymuje przed przeczytaniem 2tomu? Pora ruszyć tym nurtem! Nie zawiedziecie się!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-02-2017 o godz 10:53 Agnieszka Michalska dodał recenzję:
Moja przygoda z twórczością Anety Jadowskiej zaczęła się właśnie od „Cyklu o Nikicie”. Pierwszy tom „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” do pewnego stopnia zawładnął moją wyobraźnią. Bardzo byłam ciekawa dalszych losów Nikity i gdy tylko ukazała się kontynuacja, zapragnęłam jak najszybciej ją przeczytać. Z przyjemnością powróciłam do magicznego świata stworzonego przez autorkę, gdzie żarłoczne trolle, olbrzymy, czy magiczne kruki Odyna czyhają na nieuważnych podróżników. Nim jednak o tym, zapoznajcie się z zarysem fabuły, który znajduje się również na stronie wydawnictwa. Wszystko, w co wierzyła, okazało się kłamstwem. Nie wie już, kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Była mistrzynią fałszywych tożsamości, a teraz na niczym nie zależy jej tak mocno, jak na poznaniu tej prawdziwej. Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez płatnych zabójców i nękana przez domagające się uwagi duchy przeszłości, rusza do kolebki wszystkich strachów – do magicznej Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło. Tam czekać będą na Nikitę ludożercze trolle, boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów. Odpowiedzi oczywiście też – ale czy takie, jakich oczekuje? Jedno jest pewne: nie będzie to spokojna i sentymentalna wyprawa do źródeł. Tym razem opuszczamy Polskę i udajemy się do zimnej i mrocznej Norwegii. I już na wstępie muszę wspomnieć, że jest to jedno z moich ulubionych państw! Norwegia to przede wszystkim malownicze krajobrazy - fiordy, Lofoty, urocze miasta rozłożone pomiędzy wodą a skałami, kolorowe domki, wspaniała przyroda, ogromne przestrzenie. Piękny, czysty kraj. Umieszczenie tam akcji było strzałem w dziesiątkę! Trochę bałam się na początku, czy autorka będzie w stanie w pełni oddać lokalny charakter tego miejsca. Ale te obawy były bezpodstawne, ponieważ Jadowska słynie z niebagatelnej wyobraźni, dzięki której kreuje fantastyczne opowieści. Do tego wszechobecna magia i niezwykła przygoda. Dzikie potwory, wiedźmy, boskie pszczoły, potężni bogowie - od koloru do wyboru. Jestem absolutnie oczarowana „Akuszerem Bogów”. Widać, że tym razem autorka solidnie przyłożyła się do tematu, dzięki czemu uzyskała wyśmienity efekt. Nikita, którą poznaliśmy w „Dziewczynie z Dzielnicy Cudów” była twarda i niewzruszona. Wolała przebywać we własnym towarzystwie, w którym czuła się bezpiecznie. Jednak w czasie podróży, coś uległo zmianie. Dziewczyna zaczęła zastanawiać się nad swoim postępowaniem. Oczywiście, nie staje się nagle idealną bohaterką. Nie użala się nad sobą, tylko wyciąga jak najwięcej wniosków ze swojej przeszłości i dzielnie stawia czoło wszelkiemu zagrożeniu. Ma momenty załamania, ale to tylko czyni ją bardziej realistyczną postacią i zbliża do czytelnika. Wciąż ukrywa mnóstwo tajemnic, które pragniemy odkryć. Bardzo polubiłam w tej części Nikitę. Przypomina mi nieco Larę Croft - wiecznie poszukuje przygód i dąży do zrealizowania swoich celów. Wracając do tematu bogów. Uwielbiam, kiedy autorzy w swoich powieściach nawiązują do mitologii. Jednak większość traktuje ich po macoszemu, nie przywiązują do nich większej uwagi. Wielka szkoda, bo opowiadania przez nich historia traci na swojej wartości. Niemniej nie dotyczy to „Akuszera Bogów”. Jadowska w pełni potrafiła wykorzystać legendy i zaadaptować nordyckich Bogów do współczesnych czasów. Odyn, Frigg czy Freya byli tak nieziemsko ludzcy, że zapragnęłam poznać ich osobiście. Drżałam za każdym razem, gdy dochodziło do spotkania pomiędzy nimi a bohaterami powieści. Te momenty były tak nieprzewidywalne, że kartki w zasadzie same się przewracały, kiedy ja tkwiłam pogrążona w tym magicznym świecie. Szczerze mówiąc nad tą pozycją mogłabym zachwycać się całymi godzinami. Pewnie zapomniałam wspomnieć o wielu rzeczach, które miałam przygotowane. Tym bardziej powinniście sięgnąć po „Akuszera Bogów”! Przepięknie napisana książka i wspaniała historia. Tego nie da się opowiedzieć. Trzeba samemu poczuć magię tej powieści. Dla mnie zdecydowanie lepsza od pierwszej części i z niecierpliwością wyczekuję kolejnej. Oby autorka podołała zadaniu, bo zdecydowanie wysoko postawiła sobie poprzeczkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-02-2017 o godz 22:12 Klaudia Malik dodał recenzję:
Pamiętacie Dziewczynę z Dzielnicy Cudów? Barwnych bohaterów, pędzącą akcję i fascynującą alternatywną rzeczywistość? Pierwszy tom na pewno postawił wysoką poprzeczkę dla autorki, czy więc sprostała wyzwaniu napisania godnej kontynuacji? Tym razem Nikita wybiera się do Norwegii, lecz bynajmniej nie w celach wypoczynkowych. Szuka prawdy i ma zamiar wreszcie zweryfikować wszystkie kłamstwa, jakie wpajano jej przez całe życie. Po drodze będzie jednak musiała zmierzyć się z płatnymi zabójcami, krwiożerczymi trollami, klątwą kruków oraz… pszczołami? I kim jest u licha tajemniczy Akuszer Bogów? Z kontynuacjami bywa różnie. Słyszałam kiedyś nawet takie trafne określenie „klątwa drugiego tomu”. Jak więc okazało się w tym przypadku? Nie nazwałabym książki pani Jadowskiej niczym wyjątkowym, niespotykanym, czy szczególnie wyróżniającym się. Ot, literatura rozrywkowa. I trzeba przyznać, że to zamierzenie seria o Nikicie spełnia znakomicie. W przypadku Akuszera bogów, akcja nie porwała mnie od pierwszej strony, ale po jakimś czasie się zagęszcza i mówiąc prosto, od książki nie można się oderwać. Tak też już zostaje do samego zakończenia, gdzie tempo staje się zawrotne, zaczynamy poznawać nowe wątki i możemy już domniemywać, co też autorka zaserwuje nam w kolejnym tomie. Z pewnością jedną z największych zalet tej serii jest jej główna bohaterka – Nikita. Dziewczyna o silnym charakterze, zdecydowana, stanowcza i uparcie dążąca do celu. Jest konsekwentna w swoich działaniach i nie podejmuje bezmyślnych decyzji, jak to niestety często się zdarza w podobnych książkach. Nie rozpacza nad sobą, ani nad swoim losem, a porażki przyjmuje z podniesioną głową. Nikita jest również postacią z traumatyczną przeszłością i to, co ogromnie mi się w niej spodobało to fakt, że nie rozpamiętuje ciągle tamtych wydarzeń, nie zastanawia się, co by było gdyby, lecz pozostawia swoje życie takim, jakie jest i stara się przede wszystkim zawalczyć o lepsze jutro. Z drugiej strony, nie jest nieugięta i nieustraszona, ma swoje momenty załamania, co czyni ją bardziej realistyczną i zbliża do czytelnika. Robin – kolejna postać zagadka. Tajemniczy, niebezpieczny, a jednocześnie bardzo pozytywny i opiekuńczy. Autorka nie podaje od razu wszystkiego na tacy, spowija Robina mgiełką tajemniczości i pozostawia duże pole na domysły i spekulacje. Ten wątek jest zdecydowanie jednym z bardziej intrygujących i jestem ogromnie ciekawa, jak pani Jadowska poprowadzi go w kolejnym tomie. To właśnie w takich momentach czekanie na kontynuację staje się męczarnią! I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie pozachwycała się trochę nad miejscem akcji, które w tym przypadku jest dość nietypowe – Norwegia! Inny klimat, inna przyroda, inna mentalność – wszystko, co tak fascynujące dla polskiego czytelnika. Jest to z pewnością element, który wyróżnia Akuszera bogów, gdyż autorka świetnie oddała realia skandynawskiego kraju. Widać, ile pracy ją to kosztowało, jak solidnie przyłożyła się to tematu i jak wyśmienity efekt uzyskała! Zobaczymy, w jaką podróż zabierze czytelników przy okazji trzeciego tomu Nikity i mam nadzieję, że będzie to równie porywająca przygoda. Pozostaje więc pytanie – czy Akuszer bogów jest lepszy od Dziewczyny z Dzielnicy Cudów? To dość problematyczne pytanie, gdyż pod pewnymi względami mogłabym udzielić twierdzącej odpowiedzi, a pod pewnymi nie. Na pewno wielka pochwała należy się za przeniesienie czytelników do mroźnej Norwegii i osobiście, kupiła mnie ona nawet bardziej niż alternatywny Wars i Sawa. Natomiast drugi tom nie jest aż tak porywający od pierwszych stron i chwilę zajęło mi zanim wgryzłam się w tę książkę, a takiegoż problemu nie miałam z tomem pierwszym. Ja pytanie pozostawiam nierozstrzygnięte, to już każdy musi sam ocenić ;) Co powiecie na powiew świeżości na rynku fantastyki i tajemniczą podróż do Norwegii w towarzystwie barwnych bohaterów? Konflikt z bogami, zagadki z przeszłości i poszukiwanie prawdy – czyż nie brzmi zachęcająco? Ja ten etap przeżywania przygód wraz z Nikitą już zakończyłam – teraz Wasza kolej
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-02-2017 o godz 15:24 Wybebeszamy_książki dodał recenzję:
Są takie książki, które jednocześnie kocham i nienawidzę. Kocham za wartką akcję, postacie rodem z mojej wyobraźni, mroczny, oryginalny klimat. Szczerze nienawidzę za siłę przyciągania. Za to, że są tak krótkie. Że ich lektura zajmuje mi jeden dzień. Za to, że zawsze czuję niedosyt. PART II Nikitę mieliśmy okazję poznać już w książkach o Dorze Wilk. Pierwsza część osobistego cyklu naszej zabójczyni wprowadziła nas głębiej w świat czkawek, morderstw na zlecenie, niepamięci i krwi. Jednak Jadowska nigdy nie pozwala, by zgasło napięcie. Ono trwa. Stale. Nieprzerwanie. Nikita, którą poznaliśmy w "Dziewczynie z Dzielnicy Cudów" była wyjątkowa, ale trzymała się na dystans, jakby nie do końca wiedziała, jak dobrze powinniśmy ją poznać. Wahała się. Trzymała w Cieniu, czekając i ważąc czytelników. Nie odsłoniła pełni swojego potencjału, choć zaostrzyła apetyt i bez dwóch zdań stała się jedną z moich ulubionych bohaterek. Była ostra. Chłodna. Logiczna. Tak nieskończenie bezlitosna. Pełna tajemnic, zamkniętych drzwi. Otoczona wrogami i kilkorgiem sprzymierzeńców pozwala nam zajrzeć do świata pełnego magii, o której nie mówiła żadna z legend. "Jestem człowiekiem w budowie. Jestem na odwyku od nieczucia, które było moim bezpiecznym kocykiem i używką." "Akuszer bogów" odsłania Nikitę, której nie spodziewaliśmy się ujrzeć. Jest całkiem inna, niż mogło nam się to wydawać. Stanowi zagadkę, którą nie do końca jesteśmy w stanie rozwiązać, a jednak poznajemy ją na poziomie będącym do tej pory poza naszym zasięgiem. Prócz Nikity Jadowska ubarwiła powieść wieloma niejednoznacznymi postaciami. Nieważne, czy mówimy o rogatych mężczyznach, pociągających boginiach, czy żądnych krwi i zemsty ojczulkach - każdy z tych bohaterów ma w sobie wyjątkowy rys. Ich historie piszą się same z takim rozmachem, że mogłyby stworzyć osobne książki. CELOWOŚĆ Zdążyłam zauważyć, że książki o Nikicie cechuje i będzie cechować silny związek przyczynowo-skutkowy oraz brak przypadkowości. Czytelnik ma wrażenie, że następujące po sobie wydarzenia, owszem, są ciekawe i wypełnione sowitą dawką adrenaliny, ale przede wszystkim łatwo łączą się w czasie i przestrzeni z przeszłością i teraźniejszością. Nie są zawieszone w próżni. Jadowska obdarowuje nas nie tylko bogatym językiem i porywającymi, błyskotliwymi dialogami. To kobieta, która wiele nauczyła się przez lata. Dawkuje napięcie. Buduje historię i dusze. Urzeczywistnia nasze sny i wyobrażenia. "- Za przygodę i odwagę serca - wzniosłam toast.- I szaleństwo gdy braknie odwagi." Często z fantastyką jest tak - w ogóle z książkami - że autorzy zapominają, o czym właściwie piszą. Umyka im wyznaczony wcześniej cel. Co gorsza, gubią się w swoich planach i założeniach. Sięgają po półśrodki, bo rozkładanie problemu na czynniki pierwsze i dogłębna jego analiza wydają się zbyt kosztowne energetycznie i zbyt czasochłonne. Czasami napisanie kilku słów to katorga. Aneta Jadowska odeszła o tej przypadkowości. Od pewnej surowości wyrazów i postaci. Rozwinęła swój styl do tego stopnia, że niemożliwym stało się wytknięcie mankamentów. W dopracowane szczegóły i naniesione na kalkę elementy wlała realność, której niekiedy brakowało mi w jej poprzednich książkach. Sięgnęła po zdecydowane i niebanalne rozwiązania. Po logikę i chłodną ocenę sytuacji, ale w jakiś sposób zdołała zachować magię. Czar, który otacza czytelnika już od pierwszych stron. INNA NIŻ ZWYKLE W "Akuszerze bogów" króluje nie tylko adrenalina. To także dosłowna podróż w głąb siebie, która przeciętnemu obserwatorowi pozwoli wyciągnąć kilka mądrych, jeżeli nie błyskotliwych, wniosków. Ten tom jest inny niż wszystkie poprzednie. Pełen równowagi, rozsądku i dzikiej, krwiożerczej magii. Każde zdanie zbudowano na solidnych podwalinach doświadczenia. Jadowska dążyła do celu - nieubłaganie, ale z niebagatelnym rozmachem. Gdybym mogła, cofnęłabym czas i ponownie przeczytała "Akuszera bogów". Chciałabym znów poczuć delikatny dreszcz niepewności. Zobaczyć gęsią skórkę na ramionach. Zwężone źrenice. Chciałbym cofnąć czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-03-2017 o godz 12:51 Świat Książkoholiczek dodał recenzję:
Opis fabuły Nikita pragnie prawdy. Po ostatnich wydarzeniach i zdobyciu nowych informacji, jest zdecydowana, by poznać swoją przeszłość. Nie wie już, komu może zaufać, a w dodatku zaczyna lubić Robina. Albo przynajmniej go tolerować. Nagle siedzący w niej berserk zaczyna zachowywać się co najmniej dziwnie, jak na krwiożerczą bestię z nieustanną chęcią zabijania. Ture zaczyna odwiedzać ją w snach, a Kosma odkrywa coś ciekawego w jej magicznym skanie. Co wspólnego ma z tym wszystkim Irena? Czy gdy poszukiwanie odpowiedzi na nurtujące Nikitę pytania, zawiedzie ją aż do Norwegii, ojczyzny bogów Asgardu, będzie w stanie stawić czoła najokrutniejszej prawdzie i temu, w co dotychczas wierzyła? Halo, w końcu to Nikita! Opinia Tęskniliście za Nikitą? Jeśli o mnie chodzi, to zdecydowanie brakowało mi mojej ulubionej płatnej zabójczyni. Na szczęście Nikita wraca z jeszcze większą dawką przygód i swojego ciętego języka. Tak jak w poprzedniej części, całą historię poznajemy z perspektywy Nikity. Ma ona swój własny styl opowiadania, który przynajmniej mi wydaje się przyjemny. Występują pojęcia znane nam już w poprzednich części, takie jak czkawka czy berserk. Książka jest przepełniona magią i tajemniczymi zjawiskami, które przyprawiają czytelnika o gęsią skórkę i pozwalają mu zatracić się bez reszty w świecie Nikity. Wraz z główną bohaterką wracają znane i lubiane postacie drugoplanowe. Coraz lepiej poznajemy Robina oraz jego magię, mimo że nawet on nic o niej nie wie. Ponownie spotykamy też Kosmę czy Karmę, którzy odgrywają znaczące role zarówno w historii, jak i w życiu bohaterki. Pojawia się też wiele nowych osób, ze względu na przeniesienie akcji do Norwegii. Poznajemy też dokładniej strukturę Zakonu oraz przeszłość Nikity - zabójczyni wyrusza do Skandynawii w poszukiwaniu prawdy, spotyka wiele osób ze swojej przeszłości oraz odkrywa ją razem z nami. Obawiam się, że niektórzy mogą się pogubić w opisach i imionach Niedźwiedzi, ale muszę przyznać, że kreacja ich charakterów jest bezbłędna. Bardzo dużą sympatią obdarzyłam też Larsa i jego rodzinę. Tym razem akcja nie toczy się tylko w Warsie i Sawie. Większość przygód Nikita przeżywa w Norwegii, ale aby się tam dostać musi podróżować przez miasta normalne i alternatywne. Dzięki temu lepiej poznajemy strukturę świata, który wykreowała Aneta Jadowska. W tej części losów Modliszki pojawia się o wiele więcej magii i związanych z nią rzeczy oraz zjawisk. Bardzo zaciekawił mnie skan magiczny oraz losy Karmy, o których razem z Nikitą dowiadujemy się pod koniec powieści. Podejrzewam, że ten wątek oraz istota magii Robina zostaną poruszone w kolejnym tomie, którego już nie mogę się doczekać. Musimy pamiętać też o tym, że w świecie Nikity nie ma czasu na błahostki. Jest przemoc, szybkość, magia i coraz więcej tajemnic oraz powoli ujawniające się emocje. To właśnie one czynią Nikitę bardziej ludzką i umożliwiają nam jeszcze większe zagłębienie się w jej psychikę. Jak już wcześniej wspomniałam, Nikita ma swój własny styl opowiadania. Wiąże się to z odpowiednim dla płatnej zabójczyni językiem. Wulgaryzmy są na porządku dziennym, ale to odzwierciedla charakter głównej bohaterki. Często wypowiedzi są bardzo mocno nacechowane emocjonalnie. Zdania natomiast są średniej długości, ale jak najbardziej zrozumiałe. Mamy też wspomnienia o Dorze Wilk, bohaterce innej serii Jadowskiej, ale nie przeszkadza to w lekturze. Można to traktować jako zwyczajne wspomnienia, ale fanom Dory zapewnią one powrót myślami do lektury tego cyklu. Okładka jest bardzo szczegółowa, tak jak rysunki dokładnie dopracowana. Nie mogę nie zwrócić jednak uwagi na fakt, iż na jednej z ilustracji Nikita ma wszystkie palce. Doszukałam się też jakiś drobnych błędów, ale nie przeszkadzają one w odbiorze powieści. Polecam tę książkę wszystkim mającym ochotę na trochę adrenaliny i dobrą przygodę. Wyraziści bohaterowie i wartka akcja - to właśnie znajdziecie w historii Nikity. Ines de Castro
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-02-2017 o godz 14:10 wiktoria dodał recenzję:
Recenzja również na blogu: https://wiktoriaczytarazemzwami.blogspot.com/2017/02/75-niewiedza-jest-gorsza-niz-nawet.html Zgłębiamy historię, czyli jej plusy i minusy. ✔ Nie mogłoby być inaczej, wydanie tej części jest równie ładne co pierwszej. Przepiękne ilustracje, estetycznie rozpoczęte rozdziały, czcionka średniej wielkości. Jedynie miałabym zastrzeżenie do okładki, bo to nie mój gust, ale na pewno znajdą się osoby, którym się ona spodoba. ✔✘ Pomysł na historię jest ciekawy, ale oczekiwałam czegoś innego. Bardzo chciałam poznać bliżej Robina i zakończenie pierwszej części pozostawiło we mnie taki niedosyt, niestety druga część nie zaspokoiła mojej ciekawości. Sądzę, że autorka rozwinie ten wątek w następnym tomie (może tomach), ale ja jestem osobą bardzo niecierpliwą i od skończenie pierwszej części, czekałam na wyjaśnienia i nadal czekam. A więc teraz proszę trzeci tom! Jednak klimat z pierwszej części został zachowany, a nawet jest jeszcze więcej intryg, walk i przemocy. <3 ✔ W pierwszym tomie bardzo polubiłam Nikitę, głównie za to że wyróżnia się z tłumu ponieważ jest silną kobietą, a takich teraz jest coraz mniej. Jednak w tym tomie nie udało mi się nawiązać tak dobrej relacji z nią, co wcale nie znaczy że się pogorszyła. Wręcz przeciwnie stała się osobą bardziej dojrzałą , a autorce udało się jeszcze dopracować najmniejsze szczegóły. Wkurzyłam się i to nie będzie spojler ponieważ Nikita jest lesbijką, a ja już w głowie potworzyłam jej szczęśliwą przyszłość z Robinem. Nie mogę normalnie tego przeżyć, ale to plus dla osób, które nie przepadają za wątkami miłosnymi ponieważ jest ich tutaj mało. ✔ Jeśli nie czytaliście mojej recenzji pierwszego tomu to pewnie nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo kocham Robina. Brakowało mi go troszkę w tym tomie, ale jak już się pojawiał to z wielką pompą. ;) Pani Jadowska tworzy cudownych bohaterów wielobarwnych, z charakterem i nieziemskim poczuciem humoru, więc na pewno się nie zawiedziecie. A w tym tomie pojawia się dwa razy więcej nowych bohaterów! Nawet pokochałam paru z nich i nie wiem jak bez nich wytrzymam w następnym tomie. Mam nadzieję, że chociaż paru autorka jakoś wciśnie w trzeci tom. ✔ Świat wykreowany też bardzo mi się podoba. Warszawy niemagicznej oraz Warsy i Sawy fantastycznej było tutaj mało, ale pojawiają się inne krainy (między innymi bajkowa Norwegia i świat, w którym zamieszkują bogowie). Na pewno autorce uda się was nieraz zaskoczyć! A dla osób, które po pierwszym tomie były tak jak ja, zafascynowane tą całą magią, tutaj uzyskacie parę odpowiedzi na pytania, które na pewno was nurtowały. ✔ Język i styl autorki stał się jeszcze bardziej płynniejszy. Nie wiedziałam, że to w ogóle możliwe, a jednak! W tym tomie trudno mi się było wkręcić na początku (jakieś sto stron), potem już poszło mi bardzo szybko. Jest to pewnie wina dłuższego czasu przerwy między ich przygodami, ale musicie mi uwierzyć że czytanie tej książki to wręcz przyjemne chwile relaksu. Siedziałam i myślałam tylko by to nie dotrwało do końca, bo znowu będę musiała czekać na następny tom. :( ✔ Trudno mi zdefiniować te zakończenie ponieważ z jednej strony główne wątki zostały wyjaśnione i czuje się usatysfakcjonowana, jednak zostało tyle rzeczy, o których chce się dowiedzieć więcej. Pani Aneto proszę w trzecim tomie o więcej Robina i odpowiedzi na pewne sprawy z nim związane, bo już teraz nie wytrzymuję! Podsumowując jeśli przeczytałeś pierwszy tom musisz sięgnąć po drugi! Mimo że nie sprostał on wszystkim moim oczekiwaniom, które były bardzo dużo, to czuję się usatysfakcjonowana po skończeniu czytania. Dużo się dzieje, historia trzyma w napięciu, a nie zabrakło też nowych wyśmienicie wykreowanych postaci, które zabiorą was w cudowne przygody. Książka wręcz idealna po wyczerpującym i stresującym dniu. Musicie chociaż spróbować poznać tę historię, a na pewno spędzicie z nimi niesamowite chwile! Dziękuję za książkę Wydawnictwu SQN
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2017 o godz 14:08 Joanna Hilińska dodał recenzję:
" Wszystko, w co wierzyła, okazało się kłamstwem. Nie wie już, kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Była mistrzynią fałszywych tożsamości, a teraz na niczym nie zależy jej tak mocno, jak na poznaniu tej prawdziwej. Zdradzona przez najbliższych, ścigana przez płatnych zabójców i nękana przez domagające się uwagi duchy przeszłości, rusza do kolebki wszystkich strachów – do magicznej Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło. Tam czekać będą na Nikitę ludożercze trolle, boskie pszczoły, niespuszczające jej z oka kruki i tajemniczy Akuszer Bogów. Odpowiedzi oczywiście też – ale czy takie, jakich oczekuje? Jedno jest pewne: nie będzie to spokojna i sentymentalna wyprawa do źródeł." "Akuszer Bogów" to książka na którą zdecydowanie czekałam. Ledwo skończyłam czytać "Dziewczynę z Dzielnicy Cudów", a już swoją podróż do mnie rozpoczął tom II serii o Nikicie. Byłam bardzo ciekawa z kim lub czym przyjdzie się teraz zmierzyć bohaterce, ponieważ jak to w gatunku fantasy stworzeń wszelakiego kalibru nie brakuje. Aneta Jadowska to jedna z moich ulubionych polskich autorek. Poznałam się z Jej twórczością poprzez serię o Dorze Wilk. I jakoś tak wyszło, że wciągnęła mnie do swojego magicznego świata. Co może być prostszego niż prawda? Nikita próbuje poznać prawdę o samej sobie. Przestała już wierzyć w te kłamstwa, którymi przez wiele lat karmiła ją despotyczna matka. Aby dowiedzieć się więcej o sobie i swoim pochodzeniu Nikita musi wyjechać do magicznej Norwegii, to tam przebywa Akuszer Bogów, który zna, a bynajmniej powinien znać , odpowiedzi na pytania ją nurtujące. Dziwnym zbiegiem okoliczności, kiedy Nikita zaczyna pogłębiać wiedzę o sobie ataki na jej osobę zaczynają się zagęszczać. Kto się za tym kryje? Czyżby matka tak się bała przeszłości, że postanowiła się jej pozbyć? A może ojcu udało się ją odnaleźć? Czy może komuś innemu nadepnęła na odcisk i całe te ataki nie mają nic wspólnego z tym, że próbuje rozszyfrować tajemnice przeszłości? Te pytania niezmiernie nurtują główną bohaterkę, nie ułatwiają jej tego wszędobylskie kruki, obserwujące jej poczynania. Komu one służą i czy Ci, którym zaufała naprawdę na to zasłużyli? Przy całej plejadzie stworzeń więcej lub mniej magicznych, pojawiają się także bogowie. Frigg i nawet sam Odyn, wyposażeni w, o dziwo, bardzo ludzkie charaktery. Ale czegóż może od Nikity potrzebować sam bóg, tego też przyjdzie się jej dowiedzieć i niekoniecznie będzie to powód do radości. " Czasami dobra motywacja potrafi utrzymać przy życiu " W całej niebezpiecznej wyprawie do Norwegii towarzyszy bohaterce jej partner, zabójczo przystojny (co na Nikicie nadal nie robi specjalnego wrażenia) Robin. Razem ze swoją kuszą ochrania plecy swojej partnerki. Czy przy okazji i jemu uda się odkryć kim lub czym jest? " Czasami to, czego chcemy najbardziej na świecie, odbiera nam to, czego najbardziej na świecie potrzebujemy. Chcesz prawdy i wolności. A co, jeśli nie da się ich pogodzić? ..." W książkach Anety Jadowskiej może i się powtórzę, bohaterowie są niesamowicie dobrze wykreowani. To dojrzałe, mocne charaktery, twardo stąpające po ziemi. Każda postać ma swoje przed, ma swoje teraz. Troszkę brakowało mi w tym tomie osoby Robina. Chciałabym, by jego postać miała troszkę więcej do opowiedzenia. Ale z Epilogu wnioskuję, że w kolejnym tomie będzie mi dane się tego doczekać. Całość napisana przyjemnym dla czytelnika piórem, dodatkowo przeplatane cudownymi rysunkami Magdaleny Babińskiej. Przez co bohaterowie są dla nas bardziej urzeczywistnieni. Tom II serii o " Nikicie" wydany w pięknej szacie graficznej. Okładki utrzymane w tej samej tonacji kolorystycznej, z wytłoczonymi literami. Całość po prostu wygląda rewelacyjnie. Seria o " Nikicie" zarówno tom I jak I tom II " Akuszer Bogów" to lektura niebywale wciągająca, niezależnie od wieku czytelnika. Ze smutkiem odkładam " Akuszera Bogów " na półkę oczekując na ciąg dalszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2017 o godz 08:22 Agata Piątek dodał recenzję:
Cały świat Nikity okazuje się kłamstwem. Nie wie kim jest, nie wie komu ufać ani dlaczego przez całe życie była okłamywana. Właścicielka mnóstwa fałszywych tożsamości teraz pragnie poznać tę prawdziwą. Nie może ufać nikomu. Zdradzona i oszukana przez najbliższych, wyrusza w podróż do Norwegii, gdzie wszystko się zaczęło. To tam znajduje się prawda i wszystkie odpowiedzi. Nikita ścigana przez płatnych zabójców, kruki, świadoma tego, że czeka ją wiele przeciwności uparcie dąży do uzyskania nurtujących ją odpowiedzi. Lubię, gdy drugi tom nie jest tylko "drugim tomem", ale okazuje się pogłębieniem pierwszego tomu, jego uzupełnieniem, a jednocześnie kontynuacją historii, w której wciąż jest wiele nowego do odkrycia i nie wieje nudą. W tej części poznajemy głębiej Nikitę; razem z bohaterką próbujemy odkryć jej przeszłość, pochodzenie, wrócić do korzeni - do dzieciństwa, gdzie wszystko się zaczęło. Prawda jednak jest pilnie strzeżona, a matka Nikity bardzo się postarała, by kobieta nigdy nie poznała swojej przeszłości. Poszukiwanie jej grozi śmiertelnym niebezpieczeństwem, a zagrożona jest nie tylko sama Nikita, ale też bliskie jej osoby, których jak wiadomo nie ma wiele, bo jest nieufna i nie łatwo dopuszcza do siebie innych. Ciekawie rozwija się również wątek berserka - wydaje się, że Nikita i jej magiczny towarzysz zaczynają się dogadywać, a nawet ze sobą współpracować - dlatego potwór nie wydaje się być taki straszny, jak się go już oswoi. Trochę się rozczarowałam, że postać Robina została okrojona w tym tomie. To znaczy - Robin jest, ciągle cudowny, wierny i niezawodny. Towarzyszy Nikicie w jej wyprawie i zabójczyni ma w nim ogromne wsparcie, ale został zepchnięty na drugi plan. A ja go polubiłam, i chciałabym go więcej. Ale z zakończenia wynika, że będziemy mieć okazję poznać lepiej osobę Robina, co mnie niezmiernie cieszy i po cichutku nie mogę się doczekać! Niewątpliwie ciekawą postacią jest Ture. Jakże żałuję, że nie było nam dane lepiej go poznać! Z utęsknieniem czekałam na jego pojawienie się w powieści. Relacja siostra-brat, choć bardzo skomplikowana w tym przypadku wydała mi się mimo wszystko ciepła, a Ture mógłby stara się o tytuł super brata. Ja bym mu taki przyznała! Tym razem akcja rozgrywa się w Norwegii. Magia wydaje się tu być jeszcze silniejsza, emanować na każdym kroku, żyć swoim życiem. Są boskie pszczoły, trolle, złowrogie kruki, huldry i wreszcie - jest Akuszer Bogów. To od niego Nikita pragnie uzyskać odpowiedzi. Postać Akuszera Bogów jest mistrzowsko wykreowana. Sama jego historia bardzo mi się spodobała i uważam ją za duży atut książki. Akcja powieści się zagęszcza - o ile w pierwszym tomie działo się dużo, tutaj nie ma ani chwili wytchnienia. Ciągle coś się dzieje, nie sposób jest odłożyć książkę bo ciągle w głowie siedzi myśl - ale kurcze, co będzie dalej? Jak to się potoczy? Dodatkowym plusem jest nieprzewidywalność - były takie momenty, kiedy byłam kompletnie zaskoczona, na tyle, że wracałam do tego co już przeczytałam i sprawdzałam, czy aby na pewno dobrze widzę. Okładka - przepiękna! Uwielbiam okładki tej serii. I przecudne rysunki w środku, adekwatne do sytuacji, zachęcające do czytania i pobudzające wyobraźnię. Tak niewiele, a tak bardzo uatrakcyjnia czytanie. Akuszer Bogów utrzymuje wysoki poziom Dziewczyny z Dzielnicy Cudów. Magia miesza się z rzeczywistością, odkrywamy przeszłość Nikity, jednocześnie poznając jej skomplikowane relacje rodzinne. Nikita wciąż jest silną, twardą kobietą z uporem dążąca do wyznaczonych sobie celów. Wyprawa do Norwegii to swego rodzaju powrót do przeszłości, do momentu, kiedy wszystko się zaczęło - być może to początek nowego życia Nikity. Tym bardziej nie mogę się doczekać kolejnej części i zobaczyć, jak potoczą się dalsze losy zabójczyni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-10-2017 o godz 20:12 zaczytana_owca dodał recenzję:
Akcja tej powieści zaczyna się mniej więcej w tym samym momencie, w którym zakończyła się w pierwszej części. Nikita postanawia wyruszyć do Norwegii, aby tam uzyskać odpowiedzi na dręczące ją pytania odnośnie przeszłości. Nie będzie to jednak łatwa podróż, gdyż z niewyjaśnionego powodu jest ścigana przez różne bandy chcące ją pojmać. Na miejscu natomiast czeka na nią wiele magicznych postaci i nie wszystkie z nich są jej przyjazne. Jednak znając Nikitę możemy być pewni, że nie da sobą pomiatać i nie podda się w realizowaniu zamierzonego celu. Mamy natomiast okazję obserwować, jak ona sama się zmienia wewnętrznie, dojrzewa, a przede wszystkim otwiera się powoli na przyjaznych jej ludzi. Widzimy, jak powoli dochodzi do wnioski, że przemoc nie zawsze popłaca, a czasami naprawdę warto zdobyć się na cierpliwość. Bardzo spodobał się początek "Akuszera Bogów". Akcja od pierwszych stron rozkręca się i pędzi do przodu (w przeciwieństwie do poprzedniego tomu, gdzie akcja rozwijała się bardzo powoli). Czytelnik mimowolnie przewraca stronę za stroną i nagle orientuje się, że połowa książki już za nim. Następnie akcja zwalnia, tak, aby można było złapać przysłowiowy oddech i przygotować się mentalnie na kolejne bum. Autorka nadal też prezentuje specyficzne, trochę cięte poczucie humoru. Uśmiałam się np. przy lekturze fragmentu opisującego pierwsze spotkanie Robina oraz Larsa: „Kolejne sekundy poświęcili temu pradawnemu rytuałowi męskiego mierzenia się spojrzeniem, zaglądania sobie w dusze i gacie, czyli ocenie pozycji na drabinie hierarchii na podstawie uścisku dłoni”. W „Akuszerze Bogów” został również zaprezentowany piękny norweski klimat – surowy, ale mający swój specyficzny, dostojny momentami urok. Magia w naturalny sposób miesza się tutaj ze światem rzeczywistym. Obie te sfery w miarę spokojnie koegzystują ze sobą na jednej płaszczyźnie. W zasadzie tylko jedna rzecz nie przypadła mi do gustu w tej książce, a mianowicie rozwiązanie zagadki, kto tak naprawdę zlecał nieustanne polowanie na Nikitę. Uczciwie jednak stwierdzam, że po lekturze znacznej części książki spodziewałam się czegoś z wielkim efektem WOW, zaś prawda okazała się jakaś taka... zwyczajna. Autorka po prostu narobiła mi apetytu na coś o wiele bardziej spektakularnego. Natomiast powtórzenia i wyjaśnienia pewnych aspektów (np. wspominanie przez główną bohaterkę, ile zła doświadczyła od ojca) nie raziły mnie już tak bardzo, jak w pierwszej części, m. in. z uwagi na to, że o wiele rzadziej tutaj występowały. Podsumowując - „Akuszer Bogów” to książka interesująca, o wiele lepsza od „Dziewczyny z Dzielnicy Cudów”. Cała akcja jest przez autorkę różnorodnie prowadzona (są momenty żywsze i spokojniejsze), jednakże stale trzyma się na przyzwoitym poziomie. Zaskoczyło mnie to, że oprócz typowej rozrywki podczas lektury (a naprawdę dobrze się bawiłam czytając tę książkę) otrzymujemy również kilka przekazów nieoczywistych na pierwszy rzut oka – np. że zawziętość i zabijanie nie zawsze się opłacają oraz że warto mieć bliskich sobie ludzi, na których można polegać w trudnych chwilach. Zakończenie w niewielkim stopniu zdradza nam, że możemy oczekiwać kolejnego tomu oraz czego możemy po nim oczekiwać. Nie jest to jednak jakiś wielki spojler, a jedynie delikatna wskazówka odnośnie tego, co może się dziać (bez podania konkretów). Ja z pewnością sięgnę po trzeci tom serii przygód o Nikicie, kiedy zostanie on już wydany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-03-2017 o godz 22:27 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Drugi tom historii o Nikicie autorstwa Anety Jadowskiej jeszcze bardziej rozpędza tempo akcji, pogłębia znanych nam bohaterów i dodaje nowych, nie pozwalając oderwać się od lektury. Tym razem jednak akcja nie będzie dziać się w Warsie czy Sawie, ale w... Norwegii. Czy Nikicie uda się spotkać tytułowego „Akuszera bogów”? Po wydarzeniach z pierwszego tomu Nikita stwierdza, że ma dość. Dość kłamstw dotyczących jej pochodzenia, dość ukrywania prawdy przez matkę, dość bycia posłusznym jej pionkiem. Aby jednak dowiedzieć się czegoś o sobie samej musi udać się do Norwegii. Odpowiedzieć na jej pytania ma potrafić jedynie akuszer bogów. Nie jest to jednak takie proste, bo ktoś wysyła za Nikitą kolejne grupy, które mają za zadanie ją porwać, i które nie odpuszczają także, gdy ta już opuszcza Polskę. Bohaterka nie tylko musi zmagać się ze zbirami, swoją przeszłością, ale także sobą samą – odnaleźć równowagę i sposób, by poradzić sobie z berserkiem, który w niej drzemie. Ostatecznie przyjdzie jej się także spotkać z nordyckimi bóstwami, a nie wszyscy są jej przychylni. Nikicie w podróży towarzyszy Robin – mimo że Nikita wciąż waha się, czy w pełni mu zaufać, decyduje się dopuścić go do swoich tajemnic. Mamy okazję o wiele lepiej poznać jego charakter, a i on już zdążył na tyle poznać Nikitę, że wie kiedy i na ile może sobie pozwolić. Ich potyczki słowne są niezapomniane i to w większości Robin w nich wygrywa. Poza tym wśród nowych bohaterów mamy okazję poznać rodzinę byłego partnera Nikity z Zakonu Cieni czy też bóstwa, między innymi Frigg, Freyę czy Odyna. Ci ostatni bardzo przypadli mi do gustu - są potwierdzeniem tezy, że bogowie uwielbiają się wtrącać w życie ludzi i potrafią nieźle namieszać. Nikita nie jest natomiast z tych posłusznych, kłaniających się przed takimi siłami, nawet jeśli są potężniejsze od niej. Ogólnie bardzo podoba mi się to, że mimo że wielu postaci już prawdopodobnie nie spotkamy w kolejnych tomach, nie są one traktowane po macoszemu niczym statyści. Wręcz przeciwnie - wydają się być osobami z krwi i kości, z wyraźnie zarysowanymi charakterami i sposobami postępowania. Akcja nadal dzieje się na pograniczu świata realnego z magicznym, ale Norwegia niesie za sobą zupełnie inny klimat - surowy, niebezpieczny, a jednocześnie niezwykle piękny. Nie mogło więc zabraknąć także istot z tamtejszej kultury, jak trolle, olbrzymy czy huldry. Nad głową Nikity krążą też kruki, nie wiadomo jednak do końca, czy są to zwykłe ptaki czy może Hugin i Munin, które są towarzyszami Odyna. I strzeżcie się jadu magicznych pszczół – może mieć nieprzyjemne skutki. „Akuszer bogów” to książka pełna fantastycznej akcji, napisanej w lekkim i przystępnym stylu, dobrze dopasowanym do charakteru postaci. Mimo, iż autorka zdecydowała się rozszerzyć uniwersum poza Polskę, nadal czuć realizm opisywanego świata. Nigdy nie miałam okazji odwiedzić Norwegii, ale jestem przekonana, że w książce dobrze zostało oddane wrażenie jakie sprawia na przyjeżdżających. Choć trolli lepiej byłoby nie spotkać. Dodatkowo w powieści nie brak też poczucia humoru. Jest to doskonała kontynuacja przygód Nikity i już nie mogę się doczekać następnej części. Liczę, że wówczas może uda odkryć się nieco więcej o Robinie. „Akuszer bogów” to książka obok której nie można przejść obojętnie. Gorąco zachęcam każdego do zapoznania się z przygodami Nikity i Robina. Nie zabraknie kopania tyłków. Ocena: 10/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-05-2017 o godz 22:45 Wioleta dodał recenzję:
Nikita już wie, że wszystko w co kiedyś wierzyła jest kłamstwem, którym karmiono ją przez całe życie. Już wiele razy zmieniała swoją tożsamość, ale teraz jedyne czego pragnie to poznać kim tak naprawdę jest. Postanawia, że mimo wszystko musi odkryć prawdę i rusza do magicznej Norwegii, aby poznać odpowiedzi na nurtujące ją pytania nawet, jeżeli miałyby być bolesne i niewygodne. Tam dziewczyna ścigana jest przez niezliczone zastępy wrogów i płatnych zabójców, którzy za wszelką cenę chcą ją dopaść. Wie, że została zdradzona przez najbliższych i nie może już nikomu zaufać. Przerażona i zmęczona musi ukrywać się przed żądnymi krwi ludożerczymi trollami oraz boskimi pszczołami. A tajemniczy Akuszer Bogów przez cały czas nie spuszcza ją z oka... Jest to już moje drugie spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej, ponieważ pierwszą jej książką jaką miałam okazję przeczytać była "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów". Jak tylko usłyszałam, że ukazał się kolejny tom byłam bardzo ciekawa co autorka wymyśliła tym razem, więc postanowiłam, że muszę go przeczytać. Chociaż początkowo myślałam, że "Akuszer bogów" będzie dużo gorszy od poprzedniej części, to jednak szybko zrozumiałam, że bardzo się myliłam, gdyż kontynuacja przygód Nikity nie jest ani trochę gorsza, a wręcz przeciwnie nawet mogę powiedzieć, że odrobinę lepsza. O ile nie do końca na początku mogłam wczuć się w pierwszy tom, to tutaj poszło jak z płatka. Autorka doskonale zadbała o to, żeby czytelnik ani przez chwilę się nie nudził, gdyż już na samym początku główna bohaterka zostaje wplątana w bardzo dziwne wydarzenia, które kończą się zamachem na jej życie. Potem tempo nadal nie zwalnia, gdyż poznajemy coraz to nowe fakty i z niepokojem śledzimy losy Nikity, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko i (co najważniejsze) bardzo przyjemnie. Uważam, że dużym plusem jest także zmiana miejsca akcji. Dziewczyna i jej partner wyruszają do tajemniczej Norwegii, gdzie naprawdę dużo się dzieje. Mamy tutaj wiele zwrotów akcji, ale najbardziej podoba mi się to, że autorka postanowiła posłużyć się na swój sposób mitologią nordycką, dzięki czemu książka stała się bardziej oryginalna. Oczywiście tak jak w pierwszym tomie nie mogło zabraknąć wspaniałych ilustracji Magdaleny Babińskiej, które cieszyły oko podczas czytania i pomagały wyobrazić sobie przedstawione wydarzenia. Mimo, że zarówno pierwszy jak i drugi tom z serii o Nikicie są świetne, to jednak uważam, że druga część jest odrobinę lepsza. Mam wrażenie, że bohaterowie tutaj są bardziej dopracowani, a sama Nikita, którą polubiłam jeszcze jak czytałam "Dziewczynę z Dzielnicy Cudów" sprawiła, że po przeczytaniu "Akuszera bogów" uważam ją za jedną z najlepszych postaci, jakie miałam okazję poznać. Podsumowując "Akuszer bogów" to kolejny, dopracowany tom o Nikicie, w którym nie brakuje zwrotów akcji, nowych bohaterów i poczucia humoru. Autorka w tej części postanowiła na swój własny sposób posłużyć się mitologią nordycką, a świat przez nią wykreowany przez cały czas nie przestaje zachwycać i równocześnie szokować, więc jeśli szukacie dobrze napisanej pozycji fantastycznej to zachęcam zacząć przygodę z Nikitą, gdyż uważam, że czas spędzony przy tej książce nie będzie czasem zmarnowanym. Serdecznie polecam! Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non. http://zapoczytalna.blogspot.com/2017/05/akuszer-bogow-aneta-jadowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-10-2017 o godz 17:46 just_monca dodał recenzję:
Naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatnio z taką niecierpliwością czekałam na drugą część jakiejś książki. Może to być spowodowane głównie tym, że dawno nie czytałam czegoś, co wywołałoby u mnie efekt wow. Owszem, miałam styczność z powieściami, które czytało się szybko, łatwo i przyjemnie, ale brakowało mi tego uczucia tęsknoty za bohaterami (obecnie tęsknię za dwoma lub trzema – musiałabym się nad tym głębiej zastanowić, a to naprawdę mało). Wreszcie trafił w moje ręce Akuszer Bogów i ponownie dałam się porwać historii Nikity – nie dość, że się nie zawiodłam, to jeszcze mogę śmiało stwierdzić, że druga część jest lepsza niż pierwsza. Po nieudanym zamachu na swoje życie Nikita postanawia jak najszybciej udać się do mroźnej Norwegii, która jest nie tylko ojczyzną tkwiącej w niej bestii, ale także miejscem skrywającym – jak się okaże – tajemnice dotyczące wspomnień z przeszłości dziewczyny, odebranych jej w sposób nie tyle podstępny, ile magiczny. Oczywiście byłoby zbyt pięknie, gdyby Nikita mogła bez przeszkód rozkoszować się wycieczką krajoznawczą kończącą się u źródeł swojego jestestwa – nie ma tak łatwo. Przemierzając tę krainę w towarzystwie wiernego partnera, dziewczyna będzie musiała zmierzyć się prześladującymi ja zabójcami, skomplikowanymi snami, własnym dziedzictwem i strachem przed tym, co nieuniknione. Akuszer bogów wprowadza czytelników nie tylko w świat nordyckich bogów, ale również stworzeń, a nawet potworów, bez których opowiadana historia z pewnością nie byłaby tak fascynująca. Przede wszystkim samo miejsce – piękna, bezlitosna oraz tajemnicza Norwegia, której magia stanowi namacalną część całej opowieści – sprawia, że powrót nie tylko do Polski, ale i alternatywnego Warsu staje się smutną koniecznością (jak wiadomo, z każdej wyprawy trzeba kiedyś wrócić). Bardzo podobało mi się ukazanie przemiany, jaką Nikita przeszła od pierwszej części. Nie dość, że zaczęła dopuszczać do siebie większą liczbę osób (może nie stała się nie wiadomo jak ufna, ale przestała być indywiduum), to zaczęła również akceptować siedzącego w jej wnętrzu Pana B. – okazało się, że zrozumienie złożoności tej istoty, a także dopuszczenie jej do głosu, nie tylko kilka razy uratowało jej skórę, ale sprawiło, że zaczęła traktować berserka jak sprzymierzeńca. Wyprawa sprawiła, że jedna zmiana pociągnęła za sobą inne, a to z kolei dowiodło tylko jednego: wszyscy boimy się tego, czego nie rozumiemy, a wystarczy tylko wykazać się odrobiną dobrej woli, by odkryć nieznane dotąd wcześniej pozytywy. Nie mogłam też powstrzymać ukłucia żalu przed tym, co utracone. Okazało się, że rodzina głównej bohaterki to nie tylko psychiczny ojciec, ale też niezrównoważona matka, a wrota Valhalli skrywają niejeden sekret (mam szczerą nadzieję, że nie było to ostatnie spotkanie z zaświatami). Jeśli chodzi o Robina – ku mojemu rozczarowaniu – nadal niczego o nim nie wiadomo. Mężczyzna jest piekielnie zdolną, przystojną (książkowy rysunek od razu przywiódł mi na myśl Jasona Mamoa) chodzącą męską zagadką – to takie frustrujące! Po raz kolejny (zapewne będę to powtarzać do znudzenia, ale inaczej się nie da) muszę dać wyraz swojego zachwytu zarówno okładką, jak i rysunkami wewnątrz książki – uwielbiam takie pobudzające wyobraźnię szczegóły i naprawdę trudno się dziwić, że z taką niecierpliwością będę oczekiwać trzeciego tomu Cyklu o Nikicie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2017 o godz 16:03 Natalia-06 dodał recenzję:
To już drugi tom o jakże odważnej Nikicie, zabójczyni na zlecenie, pracującej dla tajnej organizacji - Zakonu. Przyznam się, że z początku byłam nieco sceptycznie nastawiona do kontynuacji, gdyż pierwszy tom nieco nie dopasował się do moich oczekiwań. Staram się jednak nie zrażać do autorów i zazwyczaj daję im drugą szansę, tak było i tak razem. Nie wiedziałam, co mnie spotka, czy zakocham się w II tomie czy wręcz przeciwnie; ale jedno było pewne - nie poddam się tak łatwo i poznam dalsze losy Nikity, choćby z czystej ciekawości, taka już jestem. Pierwsze co mnie zaskoczyło, to polubienie stylu Jadowskiej. Ostatnim razem to właśnie przez to ogniwo miałam problemy z powieścią, a tu niespodzianka - obyło się bez kłopotów. A co za tym idzie, książkę przeczytałam stosunkowo szybko, bo wciągnęłam się bez reszty, mogę bez bicia się przyznać. Moim zdaniem kontynuacja jest o wiele lepsza niż poprzednia część. Bohaterowie są bardziej dopracowani, a Nikita coraz zaczęła mnie fascynować, jej postać od teraz uważam za jedną z lepszych, jakie miałam okazję poznać, co mnie naprawdę zaskoczyło. A z jakiego powodu? Otóż zazwyczaj staram się omijać polskich autorów szerokim łukiem, od kilku lat trafiałam niestety na same niewypały i nieco się zraziłam. Z czystym sumieniem teraz kłaniam się autorce, bo automatycznie zmieniłam zdanie o naszych rodzimych pisarzach. Fabuła także jest ciekawsza, myślę, iż to kwestia zmiany miejsca akcji. Miejsce jakim jest Norwegia, podobało mi się odkąd sięgam pamięcią. A wplątanie tam mitów nordyckich, bogów i innych istot jakimi są trolle, olbrzymy itd. sprawiło, że ta powieść jest na swój sposób specyficzna, ale jakże oryginalna. Akcja pędzi od początku nie dając wytchnienia, zapewniając nam niebywałych wrażeń, przez które można się zakochać w tej pozycji bez opamiętania. Pojawienie się nowych postaci także w pewien sposób poprawiło moje zdanie o tej pozycji. Każdy miał własny wkład w tę zawikłaną historię, tworząc pewną plątaninę zdarzeń, które jednak łączyły się w jedność. Zagadki i tajemnice, które się tu pojawiały, momentami przypominały mi powieści detektywistyczne, od razu zaznaczę, że podczas czytania mocno będziecie się dziwić - nie znajdziecie tu utartych schematów czy przewidywalnych trików. Celowo piszę dosyć ogólnie, ponieważ nie chciałabym robić zbędnych spoilerów, a wiem, jakie to bywa irytujące i frustrujące, dlatego bez obaw - cała recenzja nie zawiera tajnych wiadomości, które mogłyby zbrzydzić wam lekturę tej powieści. Akuszer Bogów to już kolejny tom o Nikicie, ale jakże dopracowany! Autorka nadal skupia się na detalach i interesującej fabule, którą sprawnie rozwija, ale nie zapomina o postaciach - tych starych jak i nowych, które jak zwykle są świetnie wykreowane. Świat stworzony przez autorkę zachwyca i szokuje, a zmiana tła akcji jest jak najbardziej pozytywna, pozwalając poznać Norwegię jak i tamtejsze stare bóstwa. Jeśli szukacie dokładnie przemyślanej i napisanej pozycji fantastycznej dla wymagających jak i obeznanych w tym gatunku, zdecydowanie powinniście sięgnąć po Akuszera Bogów. Uwierzcie, czytając tę książkę na pewno nie stracicie czasu, jedynie spędzicie go z bardzo dobrą powieścią. A nawet może jak ja, pokochacie całość, łącznie ze świetnymi rysunkami w środku książki i zachęcającą okładką. Recenzja pochodzi z osobliwe-delirium.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-03-2017 o godz 13:42 Ania Kotlewska dodał recenzję:
Akuszer Bogów Anety Jadowskiej to drugi tom serii o Nikicie, której czytanie również rozpoczęłam w zeszłym roku, ale nie jestem w stanie przypomnieć sobie, kiedy to dokładnie było. Jednak na szczęście wciąż mam w głowie swoje odczucia odnośnie Dziewczyny z Dzielnicy Cudów. Nie były one do końca entuzjastyczne. Podobała mi się, ale nie oszalałam na jej punkcie. Była ciekawa, ale nie wniosła do mojego życia nic nowego i jeszcze główna bohaterka, którą momentami okropnie mnie irytowała, swoim użalaniem się nad sobą. Niemniej tytuł drugiego tomu niesamowicie mnie zaciekawił, przez co po prostu musiałam go przeczytać. W momencie, gdy Nikita poznała swojego brata bliźniaka, Ture, całe jej dotychczasowe życie okazało się kłamstwem. Teraz na niczym nie zależy jej tak bardzo, jak na odkryciu swojej prawdziwej tożsamości. Ścigana przez płatnych zabójców, wyrusza tam, gdzie to wszystko się zaczęło, do magicznej Norwegii. Czekają tam na nią odpowiedzi na pytania. Jednak czy takie, jakich oczekiwała? Aneta Jadowska użyła najlepszego możliwego wątku, aby przyciągnąć mnie do lektury kolejnego tomu. Przy recenzowaniu Endgame wspominałam wam, że niesamowicie ciekawią mnie starożytne cywilizacje, a teraz jeszcze dodam do tego, że najciekawsze w nich są wierzenia, dlatego po prostu nie mogłam nie zachwycać się nad wpleceniem w tą książkę mitologii nordyckiej. Nierozerwalnie łączy się ona zarówno z pochodzeniem, jak i dzieciństwem Nikity oraz Ture. Ponadto wraz z tajemniczym pościgiem za główną bohaterką nadawał całej książce jeszcze więcej nieprzewidywalności. Momentami nie mogłam oderwać się od lektury, bo po prostu musiałam wiedzieć co zaraz się wydarzy i co stoi za tajemniczym incydentem w dzieciństwie bliźniaków. Nawet Nikita jakoś bardziej przypadła mi do gustu w tym tomie, ponieważ zrozumiałam jej rozchwianie emocjonalne - w końcu nie była prawdziwą sobą. Również jakby mniej się nad sobą użalała, może trochę na początku, ale potem wpadła w wir niesamowicie szybkich wydarzeń i chyba nawet nie miała na to czasu. Zresztą końcówka w jej wykonaniu to po prostu mistrzostwo i mam nadzieję, że zapowiada duży skok w dojrzałość tej postaci. Obok niej pojawiło się też kilka innych ciekawych postaci, jak na przykład tytułowy Akuszer Bogów. Miał do opowiedzenia bardzo ciekawą historię, a w obecnych czasach cierpiał za niewłaściwą decyzję. Freya, Frigga i Norny były silnymi, trzymającymi się razem kobietami. Ture okazał się niesamowicie zadziornym facetem z świetnym poczuciem humoru, ale również bardzo troskliwym i kochanym. Trochę zabolało mnie przedstawienie Odyna, jako zidiociałego staruszka, u którego mięśnie przerosły rozum i przede wszystkim było za mało Robina! Wszystko jednak zapowiada, że kolejny tom będzie w bardzo dużej części poświęcony właśnie jemu. Akuszer Bogów był o niebo lepszy i ciekawszy od Dziewczyny z Dzielnicy Cudów. Jestem niesamowicie zachwycona ogromnymi nawiązaniami do mitologii nordyckiej oraz bardzo szybko pędzącą akcją. Poza tym główna bohaterka przeszła w tej części ogromną przemianę. Towarzyszył jej korowód barwnych postaci z ciekawymi historiami oraz mnóstwo magii. Niesamowicie nie mogę doczekać się kolejnego tomu, bo zapowiada się coś jeszcze ciekawszego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2017 o godz 21:00 myrtij dodał recenzję:
Gdy wizyta w gabinecie matki przeradza się w walkę o przeżycie. Gdy ktoś nie szczędzi środków, by dopaść Cię żywą. Gdy drzemiący w Tobie potwór zachowuje się inaczej, niż zwykle. To znak, że pora wreszcie odkryć tajemnice z przeszłości i poznać rodzinne historie! Cel podróży: rozmowa z Akuszerem Bogów w Norwegii Podróżujący: Nikita i Robin Czas podróży: im szybciej, tym lepiej! Wyobrażasz sobie, że nie pamiętasz przeszłości? Nic nie wiesz o swoim dzieciństwie, zapominasz o zabawach z rodzeństwem, przysmakach podawanych przez babcię, bajkach czytanych przez rodziców na dobranoc? To jak utrata części siebie, prawda? Akcja najnowszej książki Anety Jadowskiej rozpoczyna się kilka dni po wydarzeniach z „Dziewczyny z Dzielnicy Cudów„. To, co poprzednio zrobiła Nikita, nie daje jej spokoju. Pragnie nareszcie poznać swoją przeszłość, zrozumieć, ile matka przed nią ukrywała. Wyprawa do Norwegii, kolebki jej (nie)wiary, wiązała się z wieloma niebezpieczeństwami, w tym z możliwością spotkania ojca. Lecz dziewczyna była na tyle zdecydowana, że zdawało się, że już nikt i nic nie jest w stanie odwieść ją od realizacji tego celu. Dzięki temu, ze Nikita jest narratorką powieści, czytelnik może poznać jej wszystkie myśli, gwałtowne uczucia i słabości. Język odzwierciedla jej charakter – a ona bywa żywa, nieustraszona, pewna siebie, czasem brutalna. I mimo, że Nikita nadal chce być tą silną dziewczyną, którą miałam okazję poznać poprzednio, coś się w niej zmieniło. I nie mam tu tylko na myśli jej wewnętrznego berserka. Częściej dopuszczała do siebie przyjaciół, łatwiej dawała innym szansę, by zdobyli jej zachowanie. To, co ona uważała za swój nowy słaby punkt, jednocześnie sprawiało, że obdarzałam ją coraz większą sympatią. Akcję powieści także można porównywać do głównej bohaterki – była zdecydowanie nieprzewidywalna i pełna kontrastów. Dostawałam czas, by zachwycać się pięknem norweskich krajobrazów i usypiałam swoją czujność, nie spodziewając się kolejnych mocnych wydarzeń. I kiedy wszystko znów wydawało się poukładane i nabierałam powietrza, by głęboko odetchnąć, następował kolejny zwrot akcji, a krew lała się strumieniami. I wiecie co? Bardzo mi to odpowiadało. Z taką bohaterką, jak Nikita i z taką autorką, jak Aneta Jadowska, nie ma szans na nudę! Wraz z bohaterami książki wyruszyłam w podróż po zarówno w rzeczywistym, jak i alternatywnym świecie, który autorka z powodzeniem kreuje od kilku lat (wielbiciele Dory Wilk na pewno się w nim odnajdą). Berserk, trolle, czy boskie pszczoły – warto uważać na to, kto pojawia się na drodze do celu. Zwłaszcza w Norwegii, gdzie magia jest potężniejsza niż gdzie indziej i spotkania z bogami wydają się nieuniknione. „Akuszer Bogów” okazał się pełną przygód powieścią fantasy, która pozwoliła mi lepiej poznać główną bohaterkę. Książka oprócz tych wymienionych wcześniej, ma jeszcze jedną ważną zaletę – jest zapowiedzią kolejnej części serii o Nikicie. Już nie mogę się doczekać, bo wiem, że autorka jeszcze niejeden raz mnie zaskoczy. www.ensorcelee.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-08-2018 o godz 22:55 Małgorzata Włodarczyk dodał recenzję:
"Wszyscy zasługujemy na swoją porcję prawdy i odpowiedzi w miejsce niekończących się pytań" Druga część serii o Nikicie choć wciągnęła mnie w swój świat, śmiem sądzić, że jest gorsza od pierwszej. Spodziewałam się większej dozy akcji, wulgaryzmu i naładowanej energią głównej bohaterki, lecz przeliczyłam sprawę. Z drugiej strony pomysł autorki na kontynuacje opowieści jest całkiem oryginalny i zaskakujący, co oczywiście zasługuje na duży plus! Przechodząc do fabuły. Akcja głównie toczy się w drodze z gangiem motocyklowym do Norwegii oraz w samym kraju. Oczywiście nie brakuje nam Warsu -najważniejszego schronienia kobiety- i... i nadal pozostającego przy boku wspólnika. Robin także odgrywa ważna rolę w powieści, a osoby, które uwielbiają tą postać (między innymi ja) na pewno znajdą ciekawostki o nim. Przez wszystkie te etapy widzimy stopniowe zmiany zachodzące w zachowaniu głównej bohaterki oraz poznajemy zadziwiające cechy jej charakteru. Po czasie nawet się okazuje, że z pozoru groźna kobieta jest skłonna do okazania ludzkich uczuć. Choć celem całego zajścia jest odnalezienie odpowiedzi na pytań z przeszłości, dostrzegamy też inne zdobywane przez Nikitę doświadczenia czy prawdy. Matka, która powinna być najlepszą przyjaciółką, okazuje się zupełnie kimś innym. Mordercy, nachodzący na każdym kroku i w nieoczekiwanych sytuacjach, zostają nasyłani przez zupełnie niepodejrzaną osobę. W końcu odpowiedzi na pytania, których tak długo się oczekiwało potrafią doszczętnie zranić. Czytając książkę nie mogłam zrozumieć jak główna bohaterka potrafi jeszcze funkcjonować. Prześladowana, wręcz nękana na każdym kroku, nie wiedząca komu tak na prawdę zaufać, nie wspominając o całym panteonie bogów nordyckich, którzy śledzą każdy krok. Przez to wszystko akcja toczy się szybko, choć trafiałam na fragmenty gdzie ciężko było mi przebrnąć, może z powodu oczekiwania na inny moment. Szczerze mówiąc to jest jeden minus, który znalazłam w książce. Talent autorki świetnie prowadzi nas przez świat Nikity, bez zbędnych opisów i skomplikowanej akcji. Co nie zmienia faktu, że spodziewałam się czegoś innego. Brakowało mi tutaj szalonej dziewczyny lubiącej ryzyko, tymczasem spotkałam rozwiązywanie tajemnic dzieciństwa, a upragniona bohatera ukazała swój charakter na samym końcu książki. Mówiąc o bohaterach, Robin nadal pozostaje moim faworytem. Zakochałam się w tym mężczyźnie, choć nie jest na pierwszym planie. Strasznie ciekawi mnie jego przeszłość, zdolności magiczne, co jak na złość nie zostało wyjaśnione w tej części! Mam nadzieje, że w następnej autorka zaspokoi moją ciekawość! Ach no i jeszcze te ilustracje! Zostałam nimi kupiona. Reasumując, książkę jak najbardziej polecam przeczytać fanom fantasy, intryg oraz osobą szukających oryginalnych pomysłów. "-Miałam koszmary, mamusiu- powiedziała cicho -Ciepłe mleko i pistolet pod poduszką zwykle pomagają- uśmiechnęła się ciepło- a czasami trzeba przestać uciekać na jawie przed tym, co może nad dopaść we śnie." czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Aneta Jadowska

Ropuszki Jadowska Aneta
4/5
33,53 zł
54,99 zł
Cud, Miód, Malina Jadowska Aneta
4.7/5
24,75 zł
44,99 zł
Martwy sezon Jadowska Aneta
4.7/5
28,68 zł
39,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nie ma tego Złego Mortka Marcin
4.2/5
24,13 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Banksy. Wojna na ściany Banksy 
4.5/5
56,70 zł
84,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwszy oddech Gordon Olivia
5/5
25,74 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pomiędzy Radziszewski Paweł
5/5
26,86 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Umowa stoi Geey Daniel , Vialli Gianluca
5/5
29,06 zł
39,99 zł
28,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Turbulencja Kulik Dariusz
4.0/5
26,84 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Niezwykła historia Marvel Comics Howe Sean
4.0/5
38,97 zł
59,90 zł
35,59 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.