444 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 39,49 zł

Cena empik.com:
39,49 zł
Cena okładkowa:
44,40 zł
Oszczędzasz:
4,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Siembieda Maciej Książki | okładka miękka
39,49 zł
asb nad tabami
Siembieda Maciej Książki | okładka miękka
27,99 zł
asb nad tabami
Siembieda Maciej Książki | okładka miękka
39,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dlaczego obraz Matejki przepowiadający losy świata do dziś pozostaje w ukryciu?

Sensacyjna powieść oparta na prawdziwych wydarzeniach.

W wypadku samochodowym ginie dziennikarz jednej z popularnych gazet. Jego auto zostaje zmiażdżone przez rozpędzonego tira na albańskich rejestracjach.

Ta śmierć udaremnia ujawnienie ważnych dokumentów dotyczących Chrztu Warneńczyka - najczęściej kradzionego obrazu Jana Matejki. Jakub Kania, prokurator IPN-u i adresat dokumentów, zostaje wciągnięty w niebezpieczną rozgrywkę o tajemnicze płótno. Trwa ona od kilkuset lat, z udziałem między innymi hitlerowskiego grabieżcy dzieł sztuki, żydowskiego antykwariusza z Krakowa oraz dyrektora warszawskiego Muzeum Narodowego. Tajemnica związana z obrazem dotyczy sekretnego proroctwa, według którego co 444 lata pojawi się szansa pojednania islamu z chrześcijaństwem. Ale jest ktoś, kto nie zawaha się przed niczym, aby udaremnić spełnienie przepowiedni. I Jakub Kania właśnie stanął mu na drodze.

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: 444
Autor: Siembieda Maciej
Wydawnictwo: Wielka Litera
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 560
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-26
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 147 x 207 x 43
Indeks: 21009587
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
34
4
7
3
2
2
3
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
38 recenzji
26-04-2018 o godz 11:59 paulschen10 dodał recenzję:
Świetna książka! Polecam! Szybka dostawa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2018 o godz 11:44 annrecenzuje dodał recenzję:
Cudze chwalicie, swego nie znacie. Czyli o książce Macieja Siembiedy, która bez wątpienia może się pysznić obok Waszej kolekcji powieści Dana Browna. Nieszczęśliwy wypadek czy umyślnie spowodowana śmierć? Dziennikarz badający historię zaginięcia obrazu Jana Matejki ginie przejechany przez ciężarówkę. Dla Jakuba Kani, ISBN-u nic nie dzieje się przypadkiem dlatego sam postanawia zająć się sprawą obrazu. Śmierć dziennikarza wydaje mu się podejrzana, tym bardziej, że giną dokumentacje prowadzone przez mężczyznę. Kania nie ma pojęcia, że wplątuję się w intrygę powiązaną z dwoma największymi religiami świata. Książka 444 zachwyciła mnie już od pierwszych stron. Jest w niej wszystko, co uwielbiam - szybka akcja, ciekawe opisy (oczywiście nie przydługie, ale wprowadzające w temat), nawiązania do faktów historycznych, cofanie się do przeszłości oraz dialogi, które były ciekawe i pouczające. Główny bohater nie jest typowym macho, który wypielęgnowany i pachnący jak bzy w maju przyciąga do siebie kobiety jednym skinieniem palca. Podoba mi się w nim przenikliwość i jasność umysłu. Widać, że jego postać jest dobrze dopracowana - brawo Panie Macieju! Postacie drugoplanowe - mimo iż było ich wielu nie pogubiłam się kto jest kim. Z wypiekami na twarzy śledziłam losy każdego z nich. Wnioskuje, że do opisania większości z nich potrzebna była ogromna znajomość obyczajów, które były powszechne w minionych latach. Autor jest szczegółowy i dopracował każdą postać perfekcyjnie. No i zakończenie! Byłam zaskoczona, mimo iż miałam na jego temat kilka własnych teorii. Żadna nawet w najmniejszym stopniu nie była przybliżona do tego, co zaserwował autor. Kolejny plus, ponieważ im więcej czytam, tym częściej przewiduje fabułę. Temat religii można w dzisiejszych czasach wałkować bez końca. Chrześcijaństwo, islam - to tematy, które poruszają każdego kto śledzi wiadomości z kraju i ze świata. W 444 religie te odgrywają olbrzymią rolę. No i właśnie - tajemnicze trzy czwórki. Co oznaczają? Dlaczego są tak istotne? I co mogą oznaczać w kontekście chrześcijaństwa i wiary w Allaha? O tym przekonacie się, sięgając po książkę Macieja Siembiedy. Jeśli jesteś miłośnikiem thrillerów z historią w tle koniecznie musisz przeczytać tę książkę. Osobiście, z niecierpliwością będę wyczekiwać każdej książki napisanej przez Pana Siembiedę. Na szczęście już w marcu ukażę się kolejna pt. Miejsce i imię. Wierzę, że Jakub Kania zauroczy mnie po raz kolejny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-03-2018 o godz 10:45 kida22 dodał recenzję:
W wypadku samochodowym ginie dziennikarz Paweł Włodarczyk. Ta śmierć nie była przypadkowa, ponieważ w aucie znajdowały się cenne dokumenty dotyczące zaginionego obrazu Jana Matejki "Chrzest Warneńczyka". Prokurator IPN i adresat dokumentów zostają wciągnięci w niebezpieczną grę. Trwa ona kilka pokoleń, a zamieszani w tą rozgrywkę są: hitlerowski grabieżca dzieł sztuk, żydowski antykwariusz oraz dyrektor warszawskiego Muzeum Narodowego. Tajemnicze zniknięcie obrazu dotyczy sekretnego proroctwa, według którego co 444 lata, pojawi się szansa pojednania islamu z chrześcijaństwem. Ale znajdą się tacy co przed niczym się nie cofną aby udaremnić przepowiednie. Maciej Siembieda poświęcił wiele lat aby odkryć tajemnicze zniknięcie prawdziwego obrazu Jana Matejki "Chrzest Warneńczyka". Książka posiada historyczne wątki przeplatane z fikcją literacką, co dodaje tej powieści tajemniczości. O powieści autora słyszałam wiele dobrego, ale i wiele słów odradzających sięgnięcia po nią. Jednakże moja ciekawość wygrała i nie słuchając nikogo, postanowiłam dać szansę twórcy i jego książce. Lektura jaką Maciej Siembieda nam przedstawia nie jest typową historyczną powieścią. Odnajdziemy wiele wątków owianych tajemnicą. Sama fabuła zaginionego obrazu Jana Matejki to literatura faktu, dzięki której dowiadujemy się jaką wartość narodową ma to malowidło. Owszem możemy się przyczepić do paru niuansów w utworze, ale muszę stwierdzić, że dobrze mi się czytało książkę. Autor zręcznie manewrował historią, dzięki czemu czytało się to z zapartym tchem. Były także momenty, których się nie spodziewałam, a które okazały się bardzo potrzebne. "444" to dobrze skomponowany utwór literacki, który porwał mnie na nieznane wody Polskiej historii. Jeśli lubicie takie klimaty to możecie śmiało sięgnąć po tę pozycję. Zapraszam na bloga www.zaczytanajola.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-02-2018 o godz 22:05 czytelniczka dodał recenzję:
Historia byłaby ciekawa ale ta książka jest źle napisana. Kompletnie nie porywająca a nawet nudna. Rozczarowanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2018 o godz 08:04 Anonim dodał recenzję:
Kilka dni temu podjęłam się pewnego zadania: próbowałam znaleźć wszystkie książki, które przez media, blogerów lub wydawców zostały porównane do książek Dana Browna. Znalazłam kilka „podobnych do Kodu Leonarda da Vinci”, pisarzy piszących „niczym Dan Brown” oraz bohaterów „intrygujących jak Robert Langdon”. Oczywistym jest, że taki marketingowy zabieg może przynieść dużo dobrego, przełożyć się na zwiększone nakłady, a co za tym idzie – świetną sprzedaż. Wszystko zależy od tak zwanego „targetu”. Ja w tym wypadku jestem poza nim. Nie zachwycił mnie „Kod Leonarda da Vinci”, nie pokonały mnie „Anioły i demony”, a „Inferno” odłożyłam po stu stronach. Może i jeszcze to pierwsze przeczytałam z niejakim zainteresowaniem, może nawet zerknęłam przy okazji na Toma Hanksa walczącego z Opus Dei, ale naprawdę – ile można? Był to zasadniczy powód, dla którego książka „444” Macieja Siembiedy przeleżała na moim regale kilka ładnych miesięcy, zanim postanowiłam wreszcie zmierzyć się z lekturą. Przyznam, że porównywanie jej do hitu Browna całkowicie mnie zniechęcało. Płomyk nadziei tlił się jedynie w osobie autora, który jest przecież cenionym dziennikarzem, reportażystą (a to drugie w moich oczach czyni go szczególnym). Czy ktoś, kto jest trzykrotnym laureatem tzw. „polskiego Pulitzera” może stworzyć literacką kichę na miarę niedoszłego muzyka? Pewnie może, ale przecież nie musi. Z takim wewnętrznym dysonansem rozpoczęłam literacką podróż za przepowiednią arby, skrupulatnie oddzielając prawdę od fikcji. Głównym bohaterem „trzech czwórek” jest obraz Jana Matejki „Chrzest Warneńczyka”, który – zgodnie z legendą – otwiera światu drogę do pojednania dwóch religii: islamu i chrześcijaństwa. Nic zatem dziwnego, że płótno staje się niezwykle pożądanym kąskiem dla wielu wpływowych osób. Za tę historię umierają ludzie, nieświadomi faktu, że nadepnęli na odcisk niebezpiecznemu bractwu Bokira, które od wieków za wszelką cenę chce zachować tajemnicę arby. Siembieda zabiera nas w podróż przez kilka czasoprzestrzeni. Startujemy w czasach współczesnych, by za chwilę znaleźć się w 998 roku wśród piasków pustyni, gdzie poznajemy okoliczności śmierci pierwszego z czterech. Podróżujemy przez XV wiek, by przypomnieć sobie, kim był Władysław Warneńczyk i w jakich okolicznościach na trzy dni rzeczywiście udało się zażegnać odwieczny konflikt między religiami. Wiek XIX to śmierć kolejnego z bohaterów przepowiedni, a także powstanie obrazu. Wiek XX to już pierwsze polskie śledztwa dotyczące arby, które płynnie przenoszą nas do naszych czasów, kiedy toczy się „właściwe” śledztwo. To tutaj Jakub Kania stara się rozwikłać zagadkę, na którą naprowadził go zmarły w tragicznych okolicznościach dziennikarz. Siembieda poszedł dalej, ukazując nam tajemnicę arby również w XXIV wieku. Muszę przyznać, że dla mnie wszystkie futurystyczne opowieści są mało zjadliwe. Nie lubię wybiegać w przyszłość o kolejnych sto lat. Po przeczytaniu „444” odkryłam jedną rzecz: zjem wszystko, jeśli ktoś poda to w odpowiednio przyrządzony sposób, najlepiej z lekko pikantnymi przyprawami. Panu Maciejowi to się udało. Dotyczy to całych niemal sześciuset stron. Może rzeczywiście tematem swojej książki uczynił problematykę rodem z „Kodu Leonarda da Vinci”, jednak zrobił to z reporterską pieczołowitością. Czytając o Abelardzie da Tarragona czułam na twarzy samum, który wciskał między moje zęby ziarenka piasku. Z przyjemnością spędzałam czas w domu Jana Głębockiego, skradając się za plecami Leona Wyczółkowskiego poprawiającego dzieła mistrza Matejki. Wreszcie – zachłysnęłam się Jakubem Kanią, który jako inteligentny, bezpośredni, zabawny mężczyzna skradł moje serce. W zasadzie nie wiem już, czy tę historię opowiedział reportażysta czy raczej gawędziarz snujący piękną historię. Język, którym operuje pisarz, jest językiem erudyty. Przyznam, że to niezwykłe doświadczenie czytać książkę, która cieszy oczy, uszy i mózg pięknym językiem. Nie potrzeba do tego patetyzmu, szafowania swoją wiedzą z każdego zakresu. Tutaj czuć było, że Siembieda jest po prostu najlepszym człowiekiem do napisania takiej książki – jego przygotowanie, genialne łączenie wątków, mieszanie czasoprzestrzeni, ganianie czytelnika z jednego miejsca w drugie, wprowadzenie mnóstwa bohaterów – wszystko to wykonane z precyzją i wrażliwością. (Za nietuzinkowy sposób opisywania urody i osobowości Kasi Karewicz należy się najwyższa ocena.) I ciągle się zastanawiam… Jak można porównywać Siembiedę do Browna? Niech się ten drugi uczy od pierwszego, a porównania niech tyczą się jedynie nakładu – życzę, żeby książki Pana Macieja sprzedawały się równie dobrze. Już za chwilę premiera kolejnej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2017 o godz 19:22 Agnieszka Nitek dodał recenzję:
Świetna historia! Autor może być śmiało nazywany polskim Danem Brownem. Ciekawie zbudowana fabuła, dawka informacji historycznych do zniesienia nawet przez laika, wyraziste postacie, interesująca fabuła, wciągająca intryga. A przy okazji można się dowiedzieć czegoś ciekawego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-08-2017 o godz 14:51 Zwykła Matka dodał recenzję:
Powieść „444” Macieja Siembiedy stanowi jego literacki debiut. Opierając się na prawdziwych wydarzeniach, autor buduje wokół obrazu mistrza Jana historię, której pozazdrościć mu mogą wszyscy literaccy poszukiwacze tajemnic i spisków, z Danem Brownem na czele. „Chrzest Warneńczyka”, najczęściej kradziony obraz Matejki, został tak naprawdę stworzony w jednym konkretnym celu: by za jego pośrednictwem przekazać światu (w sposób rzecz jasna niebezpośredni) treść przepowiedni znanej jedynie chrześcijańskim papieżom oraz przywódcom islamu. Okazuje się bowiem, że raz na 444 lata, począwszy od roku 1000, Bóg ofiaruje światu szansę na pojednanie dwóch zwaśnionych religii. Takich prób będzie w sumie 4 (proroctwo arby, czyli „czwórki”). Na trop ów tajemnicy wpada Jakub Kania, prokurator IPN-u. Gdy w dniu umówionego spotkania w podejrzanych okolicznościach ginie dziennikarz prowadzący prywatne śledztwo dotyczące obrazu, a z mieszkania denata giną wszelkie dokumenty związane ze sprawą, wiedziony ciekawością i uporem Kania zostaje wplątany w szereg niebezpiecznych wydarzeń. Rozgrywka, którą przyjdzie mu stoczyć sięga tak naprawdę kilkuset lat wstecz, a jej źródło stanowi tajemnicze bractwo Bokira. Członkowie stowarzyszenia nie cofną się przed niczym, byle tylko udaremnić spełnienie się przepowiedni. Walka na przestrzeni wieków przynosi wiele ofiar stanowiących „kamień na drodze Proroka”. Jednym z takich kamieni stał się właśnie prokurator IPN-u... Przyznam, że jestem tą powieścią oczarowany. Podczas lektury „444” co chwila wracała do mnie jedna myśl: „To jest za dobre na debiut!”. Rzeczywiście, cała historia została dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, a potem opowiedziana z taką swobodą i lekkością, że trudno mi było znaleźć odpowiednie miejsce na przerwanie lektury. Tempo powieści dyktowane stosunkowo krótkimi rozdziałami toczy się dynamicznie, a zarazem w sposób wielce wyważony. Już od pierwszych stron jesteśmy świadkami trzęsienia ziemi, które następnie rozrasta się do niespodziewanych rozmiarów, obejmując swoim zasięgiem ponad 1300 lat! W takim bowiem przedziale czasowym odbywamy naszą podróż ku rozwikłaniu tajemnicy przepowiedni. Autor, dzieląc główny wątek powieści na kilka części, z wielką wprawą przenosi czytelnika w wydarzenia mające swe miejsce w X, XV, a nawet XXIV wieku(!). Zachowując adekwatne dla danej epoki zwroty oraz nazewnictwa, wykazuje przy okazji ogromną wiedzę historyczną, którą potrafi umiejętnie wpasować do wymyślonej fabuły. Nic tu nie jest dziełem przypadku. Każde wydarzenie prędzej, czy później zostanie wyjaśnione (w formie retrospekcji, bądź wizjonerskich obrazów z przyszłości). Zaś finał całej historii zaskoczy niejednego z Was – gwarantuję. Więcej na blogu Zwykłej Matki
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
10-08-2017 o godz 15:32 MniamMniam dodał recenzję:
Ukłony dla autora, jak dla mnie była to genialna powieść! Czasem trudno było rozróżnić fikcję od prawdy. Czasem trochę drażniło mnie "przeskakiwanie" w czasie, ale dzięki temu chciało się dalej czytać, trudno było odłożyć książkę na bok. Sięgnęłam po nią zaciekawiona tematyką (dwie wielkie religie i przepowiednia według której może nastąpić ich połączenie) i nie żałuję, bo było naprawdę warto. Muszę przyznać, że w pewnym momencie byłam po prostu zła na autora, że zostawił niedokończone wątki, ale na szczęście wszystko wyjaśnił. Pozycja naprawdę warta przeczytania, gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
02-08-2017 o godz 11:18 Michał Smoliński dodał recenzję:
Bardzo ciekawa pozycja! Lubie książki z tłem historycznym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-07-2017 o godz 11:09 Domingo dodał recenzję:
Świetna książka. Autor genialnie połączył fakty z fikcją. Porusza w książce temat, który jest jak najbardziej aktualny. Pokazuje, że zgoda dwóch największych religii świata nie tylko nie jest szaleństwem, ale rownież jest możliwa do osiągnięcia. Dodatkowo, umiejętnie wplecione tlo historyczne sprawia, że historia staje się bardziej wiarygondą i prawdopodobną.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
18-07-2017 o godz 07:56 lukaszn dodał recenzję:
Niesamowicie wciągająca, tajemnicza opowieść, w której odnajdujemy mnogość historycznych faktów, splecionych ze współczesnością. Obrazowo oddane sceny bitewne, podróże w czasie i trafne porównania, sprawiają, że książkę czyta się przyjemnie i szybko. Doskonała lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
11-07-2017 o godz 22:30 krzysztof myjkowski dodał recenzję:
siembieda przygotował szereg smakowitych dań na obfity obiad. postarał się nawet, aby każde danie uzyskało najwyższą ocenę recenzentów. a następnie wszystkie te dania zlał do jednej wazy i zaprosił do stołu. smacznego
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2017 o godz 20:45 monweg dodał recenzję:
Stany Zjednoczone mają Dana Browna; Niemcy – Philippa Vandenberga; Hiszpania – Louisa Montero Manglano, a my od niedawna Macieja Siembiedę, trzykrotnego laureata „polskiego Pulitzera” w kategorii reportażu, absolwenta Uniwersytetu Opolskiego, dziennikarza i reportażystę, autora kilkuset tekstów publikowanych m. in. w Polityce i Kulturze oraz czterech zbiorów reportaży. Tym razem Maciej Siembieda postawił na powieść i dobrze się stało, bo powstała naprawdę świetna książka łącząca w sobie historię i fikcję, w której polski autor żongluje z powodzeniem datami i epokami. Istnieje wyjątkowa zbieżność z jedną z książek Browna. Kod Leonarda da Vinci opiera się głównie na jednym z najsławniejszych obrazów Leonarda. W powieści 444 również istotną rolę odgrywa obraz, ale tym razem nie włoskiego pochodzenia, lecz malarza z naszego podwórka, Jana Matejki. „Chrzest Władysława Warneńczyka”, bo o to dzieło chodzi, jest obrazem wyjątkowym. Według Siembiedy Matejko ukrył w nim przepowiednię o potomku dwóch największych religii chrześcijaństwa i islamu mającego doprowadzić do pojednania tychże. Trzy szanse następujące 444 lata po sobie od roku 1000, nie powiodły się. Pozostała jedna, ostatnia, która ma zdarzyć się w 2332 roku. Powieść zaczyna się mocno, bo śmiertelnym wypadkiem pewnego, niewiele znaczącego dziennikarza. Tylko czy zderzenie z rozpędzonym tirem, to był przypadek, zważywszy na fakt, że ów dziennikarz jechał właśnie na spotkanie z prokuratorem z IPN-u Jakubem Kanią, chcąc podzielić się odkrytymi tajemnicami ukrytymi na obrazie Jana Matejki. Jak się łatwo domyślić amerykańskiego profesora Roberta Langdona w książce Siembiedy zastępuje naturalnie prokurator Jakub Kania, a w śledztwie zręcznie pomaga mu piękna stewardessa Katarzyna Karewicz, wnuczka członka Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. 444 to debiut powieściowy Macieja Siembiedy i dodam, że naprawdę dobry debiut. Książkę czytało mi się bardzo dobrze i niezwykle szybko, mimo niebanalnej objętości. Napisałam, że Siembieda żongluje datami i epokami – i tak „odwiedzamy” lata: 998, 1444, 1881, chwilę obecną, a nawet przenosimy się do 2332. Jeśli jednak ktoś z was pomyśli, że takie przeskoki czasowe mogą wprowadzić niepotrzebny chaos to się myli, bo historia jest wyjątkowa uporządkowana. Powieść 444 jest wciągająca i przyznaję, że trudno było mi się od niej oderwać. Mimo podobieństw do sławnego już „Kodu…”, reportażyście udało się stworzyć opowieść oryginalną i przenieść ją zręcznie w nasze polskie realia. Co nas jeszcze czeka na ponad pięciuset pięćdziesięciu stronach? Islamska przepowiednia; bractwo muzułmańskie Bokira, które nie zawaha się przed niczym; ukryte od wieków tajemnice; zagadkowe dzieło Jana Matejki, które jest najczęściej kradzionym polskim obrazem. Porywająca, bardzo sprawnie, barwnie i z rozmachem napisana powieść sensacyjno-przygodowa, a może thriller historyczny – nie umiem stwierdzić czego jest więcej. Autor zbudował akcję, która cały czas trzyma czytelnika w niepewności. Zaczyna się gwałtownie, a później napięcie nie opada. Zagadka goni zagadkę, tajemnice się mnożą, tempo zaskakuje, nie ma niepotrzebnych dłużyzn przeszkadzających w lekturze. Sądzę, że nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić was do przeżycia przygody i odkrywania sekretów z bohaterami powieści Macieja Siembiedy. Na pewno książka nie zawiedzie wielbicieli twórczości Dana Browna. Świetnie nada się do czytania w parku czy na działce. Tylko patrzeć, aż zostanie przeniesiona na duży ekran. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
20-06-2017 o godz 08:35 Anna Pierzchała dodał recenzję:
Książka rewelacyjna, czytałam ją z zapartym tchem i nie mogłam się od niej oderwać. Piękny język, świetne przygotowanie, super obsadzona historycznie. Polecam świetna lektura na zbliżające się wakacje :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
05-06-2017 o godz 19:08 Stanisław_60 dodał recenzję:
Nie znoszę mdłych książek. Takich, o których mówi się, że “fajna”, “lekko się czyta” albo że “dobra lektura”. To tak samo mało przekonywujące jak reklama restauracji, w której jest “dobra kuchnia” i “smaczne jedzenie”. Dlatego z uwagą śledzę dyskusję toczącą się wokół „444”, książki, którą podziwiam z wielu powodów. Między innymi za poruszenie, jakie wywołała. Wielu recenzentów chwali ją pod niebiosa, kilku chłoszcze - ale nawet najbardziej żarliwi krytycy powieści, doceniają wiedzę historyczną autora. Przyznam szczerze, że sięgnąłem po ten tytuł lekko zirytowany zachwytami i chętnie bym postawił swój dyplom historyka skromnego uniwersytetu przeciwko czapce śliwek, że będę w stanie na 560 stronach przyłapać Siembiedę na wpadce. Nie udało się. Czytam w Internecie i w mediach zarzuty wobec „444". Jeden z recenzentów wytyka, że Matejko nie mógł palić papierosów, bo kiedy malował „Chrzest Warneńczyka” to ich jeszcze nie znano. Znano, znano. Cygarfabryka, jak ją nazywali miejscowi, działała przy Dolnych Młynach w Krakowie już od dziesięciu lat, a poza cygaretkami skręcanymi z liści, produkowała siekany tytoń zawijany w bibułki, czyli… No właśnie. Nieporozumienie oczywiste tak samo jak uwaga, że w zaborze austriackim nie istniała prasa polska, tylko „polskojęzyczna”, bo nie było państwa polskiego. Niezupełnie. Zabór austriacki był inkubatorem polskiej prasy tamtych czasów. W Galicji wychodziło wówczas kilkadziesiąt gazet i czasopism, które miały polskich wydawców, polskie redakcje i polskich dziennikarzy. Administracja austriacka nie miała z nimi nic wspólnego, cenzura praktycznie nie istniała, a „Stańczycy” będący strażnikami polskości w jej pełnym, konserwatywnym wydaniu, codziennie wydawali „Czas”, który docierał nawet do Polaków pracujących przy budowie Kanału Sueskiego. We Lwowie wychodził „Dziennik Wszechpolski”, który ostro walczył z rusyfikacją i germanizacją, broniąc polskiej racji narodowej. Redagował go Roman Dmowski - idol dzisiejszych narodowców maszerujących ulicami Warszawy. Nie sadzę, aby ogolenym na łyso chłopcom spodobało się, że gazetę ich guru nazywa się „polskojęzyczną”, a nie polską. Ale mniejsza z tym. Szczerze gratuluję wszystkim polemistom, bo to pasjonujące rozmowy. Przynajmniej o coś w niech chodzi, ktoś się spiera, a przy tym uczy siebie i innych. A ile się przy tym można dowiedzieć…Chwała „444”, że wywołuje ten ferment.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2017 o godz 16:47 Anonim dodał recenzję:
No i proszę: mamy kolejnego „polskiego Dana Browna”. Kolejnego, bo po wpisaniu tej frazy w wyszukiwarkę pojawiają się przynajmniej cztery nazwiska naszych autorów łącznie z Zygmuntem Miłoszewskim (nazwanym tak z powodu „Bezcennego”) oraz Maciejem Siembiedą, którego powieść „444” obecna jest na rynku zaledwie od kilku tygodni, a już narobiła sporo zamieszania. Rzecz dotyczy tajemniczego obrazu (skąd my to znamy?) oraz zawartej na nim przepowiedni. Słowem - nic nowego. Zniechęcona schematem sięgnęłam po książkę z rezerwą i… mocno się zdziwiłam. „444” miało być oklepaną opowiastką o „kodzie Matejki”, a okazało się thrillerem erudycyjnym bardzo wysokiej próby. Tak, tak. To gatunek rzadko w Polsce spotykany. Ryzykowny, bo zmusza do myślenia, sprawdzania, poszukiwania i smakowania historii. Tymczasem, jak napisał kiedyś jeden z recenzentów "Gazety Wyborczej”, polskie sensacje historyczne obowiązuje poziom „niższy od maturalnego”. Autor musi bardzo uważać aby książka nie zmęczyła...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-06-2017 o godz 16:41 Anonim dodał recenzję:
Z wielką nadzieją powitałem „444” Macieja Siembiedy, wieloletniego dziennikarza i specjalisty od śledztw historycznych, nagradzanego za reportaże „polskimi Pulitzerami" i debiutującego powieściowo w wieku 56 lat. Liczyłem na dobrą książkę i nie zawiodłem się. Z kilku powodów. Po pierwsze „stara szkoła” dziennikarska sprawia, że powieść napisana jest językiem, który aż miło czytać. Jest tu dobry dialog, oszczędny opis, ale również anegdota i talent opowiadania. Po drugie, książka pełna jest ciekawostek, które wytrawni dziennikarze potrafią znajdować i przekazywać jak nikt inny. Skończyłem czytać „444” dwa dni temu, a już opowiedziałem znajomym kilka smaczków z tej powieści, których nie zdradzę, żeby nie psuć lektury. Po trzecie, dziennikarskie doświadczenie autora dało rzetelne udokumentowanie książki, choć to tylko powieść, a powieści wolno fantazjować. Duża wiedza na temat wydarzeń z przeszłości (zwłaszcza czasów Władysława Warneńczyka). Niebezpieczna wyprawa w przyszłość, do roku...
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
29-05-2017 o godz 12:03 Anonim dodał recenzję:
Dla mnie rewelacja. Uwielbiam ciekawostki historyczne, szczególnie gdy przedstawione są w formie zagadki, która wiąże się z przyjemnością rozwiązywania. Lektura „444” jest jak wycieczka do muzeum, w którym każdy eksponat zasługuje na uwagę, a wszystkie razem tworzą spójną opowieść. Przygoda polega na tym, że nie wiadomo co będzie w następnej sali, co wydarzy się dalej, co jeszcze zaplanował autor. Dla mnie to fascynująca rozrywka, dlatego stawiam powieści najwyższą ocenę i dziękuję za doskonałą zabawę. Żałuję tylko jednego. Tej książki nie da się przeczytać po raz drugi, tak jak nie da się przeżyć emocji raz odkrytej tajemnicy. Zazdroszczę wszystkim, którzy mają to dopiero przed sobą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2017 o godz 12:16 erka dodał recenzję:
Spiskową teorię dziejów, zapoczątkował w książkach Dan Brown. To bardzo duże uproszczenie, oczywiście takie naginanie faktów, do swoich wizji było od zawsze popularne, jednak Brown swoimi thrillerami zrobił wiele dla takiego przedstawiania wydarzeń. Ciekawe fakty historyczne, postacie zmagające się z jakąś tajemnicą i już mamy arcydzieło! I na naszym rynku wydawniczym mamy paru pisarzy, który specjalizują się w tego typu literaturze. Leszek Herma i jego Sendinum, czy zupełnie nowe nazwisko na tym poletku, przynajmniej dla mnie Maciej Siembieda. "444", bo taki tytuł nosi tak książka, to opowieść zaczynająca się od tajemniczej śmierci pewnego dziennikarza. Jego śmierć, a szczególnie wydarzenia którymi się interesował, rozpętują prawdziwą lawinę spisków i podejrzeń. Będą w to zamieszani nie tylko dziennikarze, ale i wysokie szychy z IPNu, hitlerowcy, żydowscy antykwariusze, a nawet obraz Matejki. Pozornie nie związane ze sobą sprawy, przybiorą zaskakujący finał. Po więcej zapraszam do lektury. Słowem podsumowania, całkiem udana powieść przygodowa, z interesują cą zagadką i ciekawymi bohaterami. Trochę przewidywalna, ale takie powieści, rządzą się swoimi prawami i być może niektóre elementy muszą być zgodne, nie wiem. Na pewno warta aby po nią sięgnąć, także polecam do przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-05-2017 o godz 07:37 Klara dodał recenzję:
Gdyby przewodnicy w galerii malarstwa polskiego tak opowiadali o obrazach, to do Muzeum Narodowego w Warszawie przychodziłoby więcej ludzi niż na pobliski Stadion Narodowy. Przeczytałam tę książkę dosłownie jednym tchem. Super intryga, a co najważniejsze ze sztuką w tle. Właśnie z powodu sztuki sięgnęłam po tę powieść, choć nie lubię ani historii, ani sensacji. Wielkie uznanie dla autora za udowodnienie, że o sztuce wcale nie trzeba pisać nudno, że to temat, który może być porywający tak samo jak kryminał czy thriller. Mnie „444” porwało na majowy weekend. Chętnie kupiłabym audiobooka, żeby ktoś opowiedział mi to jeszcze raz, najlepiej głosem Jana Peszka albo Janusza Gajosa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Siembieda Maciej

444 Siembieda Maciej
audiobook mp3
(4,8/5) 2 recenzje
34,49 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Planeta Singli Markowska Ewa
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rozmemuary Kuczok Wojciech
29,93 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Gambit Siembieda Maciej
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Piętno mafii Rozmus Piotr
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Raport Turnera Willocks Tim
24,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Biblia diabła Herman Leszek
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje K.I.S.S. Prusek Tomasz
28,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Ofiara losu Lackberg Camilla
17,43 zł
24,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pacjentka Michaelides Alex
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Umorzenie Mróz Remigiusz
27,93 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.