Czas dostawy: wysyłamy w 3-5 dni

|
Książki
Cena: 29,49 zł
|
Książki
Cena: 29,49 zł
|
Książki
Cena: 27,99 zł
|
Książki
Cena: 29,49 zł
|
Książki
Cena: 73,49 zł
|
Książki
Cena: 29,49 zł
|
Hannelli
Książka Teda Kerasote'a przedstawia historię pięknej miłości czlowieka do psa. Ten złoty pies przypadkowo spotkał swojego człowieka, z którym połączyła go niepowtarzalna więź. Taka wież między dwoma tak różnymi istotami zdarza się rzadko, ale dzięki temu książka ma tak niezwykły charakter Razem z autorem wędrujemy wspólnie z Merlem przeróżnymi szlakami przeżywając fascynujące przygody. Książka warta polecenia!
vrediana
Przepiękna opowieść o ludzko-psiej przyjaźni. To nie jest powieść; Kerasote napisał biografię Merle’a, psa, który go odnalazł (bo tak właśnie było) na pustynnej głuszy i wyruszył z nim do Wyoming, żeby tam zostać. Kerasote pokazuje, jak kocha się psa, jak daje mu się wolność, jednocześnie czule o niego dbając, jak się z psem rozmawia – i jakie wspaniałe porozumienie można z psem osiągnąć, jeśli się go słucha, a nie tylko wymaga ślepego posłuszeństwa. Zabawna i wzruszająca książka, obowiązkowa dla wszystkich miłośników psów, ale też dla tych, którzy niewiele o nich wiedzą.
coma
"Życie z Merlem" to książka, która przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom psów. Jest to niezwykle wzruszająca opowieść o przyjażni, miłości i przywiązaniu. Ukazująca jak podobnym uczuciom ulega zarówno człowiek jak i pies. Książka, która nie tylko bawi czytelnika lecz również go uczy, można się z niej dowiedzieć wielu informacji dotyczących psów i zwierząt. Napisana bardzo przyjemnym językiem, autor ciekawie i z poczuciem humoru opisał sytuacje i przygody, świetnie interpretując zachowania zwierzęcia. Główni bohaterowie książki trafili na siebie nieco przypadkiem, kiedy to czterdziestoletni mężczyzna ujrzał na pustyni młodego, złotego psa. Od tego momentu stajemy się świadkami nawiązania niezwykłej więzi- pomiędzy człowiekiem a psem. Tedem Kerasote i Merlem. Uważam też pozycję za wartą przeczytania, zwłaszcza przez miłośników zwierząt. Ja do niej napewno jeszcze kiedyś powrócę, by jeszcze raz przeczytać jak Merle wykonuje swój taniec, unosi brew i wesoło dyszy "ha-ha-ha".