Zwłoki powinny być martwe (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

Cena empik.com:
35,49 zł
Cena okładkowa:
39,00 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Pruska Agnieszka Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Pruska Agnieszka Książki | okładka miękka
34,49 zł
asb nad tabami
Pruska Agnieszka Książki | okładka miękka
28,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dwie nauczycielki postanawiają odpocząć w urokliwej leśniczówce koło Olsztynka. Zdeterminowane, by spędzić przyjemnie czas na zbieraniu grzybów, czytaniu i leniuchowaniu, wyruszają na wakacyjną wyprawę. Jednak zamiast grzybów znajdują w lesie… zwłoki. Od tego momentu ich urlop przeradza się w pasmo niespodziewanych wypadków, zapętleń akcji i poszukiwań. Nieustraszone bohaterki postanawiają bowiem samodzielnie złapać mordercę.

Tytuł: Zwłoki powinny być martwe
Autor: Pruska Agnieszka
Wydawnictwo: Oficynka
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 428
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-08-09
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 43 x 135
Indeks: 22242433
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,8
5
1
4
3
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
21-06-2018 o godz 08:35 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Bardzo lubię twórczość Agnieszki Pruskiej, autorka zawsze potrafi mnie zaciekawić i przenieść na karty powieści. Czy i tak było tym razem? Na początku książkę czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Bardzo szybko zostałam wciągnięta w wir wydarzeń i z ciekawością przewracałam kolejne strony. Niestety im dalej czytałam, tym bardziej się nudziłam, a sama fabuła niesamowicie mi się dłużyła i marzyłam tylko o tym, by jak najszybciej znaleźć się na ostatniej stronie. Jednak pod koniec zostałam mile zaskoczona, bo zakończenie wyszło autorce wyśmienicie i nie spodziewałam się, że tak to wszystko się potoczy. Więc reasumując, początek jest świetny, od połowy nieciekawie, ale kilkadziesiąt ostatnich stron znów wciągnęło mnie w głąb fabuły. Muszę szczerze Wam napisać, że miałam ogromny problem z głównymi bohaterkami, które momentami tak mnie irytowały, że aż miałam ochotę rwać sobie włosy z głowy. Dorosłe kobiety, do tego nauczycielki, a czasami zachowywały się, jak nadpobudliwe nastolatki. „Zwłoki powinny być martwe” to komedia kryminalna, więc oczywiście znajdziecie w niej sporą dawkę humoru, który na całe szczęście śmieszy, przynajmniej było tak w moim przypadku, a nie zawsze autor potrafi mnie rozbawić. Wątek kryminalny ciekawy, na pewno zaskakujący i dość oryginalny, autorka z premedytacją wodziła mnie za nos, czym utrudniała mi rozwiązanie sprawy. Koniec końców nie udało mi się wpaść na trop mordercy, ale jest to tylko i wyłącznie plusem tej historii. Agnieszka Pruska operuje bardzo lekkim stylem, który jest przyjemny w odbiorze i mimo tego, że środek książki nie był zbytnio ciekawy, to i tak książkę przeczytałam w zaskakującym tempie. Myślę, że każdy fan twórczości autorki powinien zapoznać się z tą lekturą. Ogólnie książka jest dobra, ale nie ukrywając pani Agnieszka ma na swoim koncie, wiele ciekawszych i bardziej wciągających historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-05-2018 o godz 10:59 Karolina MAREK dodał recenzję:
Kiedy w moje ręce trafiły trzy części o komisarzu Uszkierze, pióra Agnieszki Pruskiej byłam pewna, że oto po prostu zacznę przygodę z nową serią. Okazało się, że nie tylko. Zarówno jej styl, jak i bohaterowie naprawdę przypadli mi do gustu. Powieści, choć kryminalne czytało się lekko, ale i z zainteresowaniem. Jako jedna z niewielu Agnieszka pokazała, jak wygląda prawdziwa praca policji, czyli... Rozmowy i raporty. I niech Was to proszę, nie przeraża, bo zrobiła to umiejętnie i pozycje wciąga się w zastraszającym tempie. Kiedy ujrzałam "Zwłoki..." pomyślałam: muszę je mieć i przeczytać! A kiedy znalazłam adnotację, że kryminał jest z humorem, no to już było pewne, że nie popuszczę. Jest lato, właśnie zaczęły się wakacje i dwie nauczycielki z Gdyni postanawiają wyjechać na wczasy. Ich wybór pada na urokliwą leśniczówkę w Olsztynku, gdzie planują leniuchować, odpoczywać, zbierać grzyby i czytać. Tyle że plany szybko biorą w łeb, bo na spacerze prócz zbierania malin kobiety znajdują coś jeszcze. Są to zwłoki. Po zgłoszeniu tego na policję i powrocie na miejsce zdarzenia ciała mężczyzny brak. No cóż, jak się okazuje, nie każde zwłoki są martwe i statyczne. "O Matko Boska! Ruchliwe zwłoki! Jakoś mi się to nie skojarzyło z przemieszczeniem ciała w inne miejsce, ale najpierw z tańczącym nieboszczykiem, a potem ze zwłokami nieco przechodzonymi ruszającymi się za sprawa zasiedlającego je robactwa."* Kobiety, by się rozerwać jeszcze bardziej niż planowały przed znalezieniem uciekającego trupa postanawiają pobawić się w policjantki i zaczynają swoje prywatne śledztwo. Zaczynają oczywiście od przeszukania lasu w okolicy miejsca zdarzenia, rozszerzając systematycznie swoje poszukiwania. W ich głowach rodzą się przeróżne pomysł kto i dlaczego zabił, czy w ogóle zabił, a może jednak mężczyzna był nietrzeźwy lub stracił przytomność i wiele wiele innych opcji. A im więcej możliwości tym Alicja i Julia są bardziej podniecone faktem rozwiązania zagadki. No a pomysłów im nie brakuje - zorganizowane grupy przestępcze, zdradzeni kochankowie, a nawet "kilka" lat wstecz, czyli koncepcja o hitlerowskich skarbach i zemście. Jedno jest pewne, nauczycielkom nie można zarzucić braku wyobraźni. A jak dodamy do tego ich pomysły, jak zdobywać potrzebne informacje to naprawdę dostaniemy genialny materiał do oderwania się od codziennych smutków i problemów. Agnieszka Pruska stworzyła niesamowity kryminał z porządną dawką humoru. Jej powieść to cudowny wybór dla tych, którzy mają kiepskie dni - szczególnie że nie jest ani krwawa, ani makabryczna. Nada się na prawdę dla każdego. Chciałabym czegoś jeszcze w tym stylu i mam nadzieję, że autorka napisze coś podobnego. Kto wie - może gdańskie nauczycielki powrócą z kolejnymi niby-zwłokami? Byłoby ciekawie. A ja szykuję się, by powrócić do przygód komisarza Barnaby. Przeczytajcie "Zwłoki...", bo warto! * - cytat z "Zwłoki powinny być martwe" Agnieszka Pruska Więcej na: www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2017 o godz 10:11 Zaczytany w Książkach dodał recenzję:
Agnieszka Pruska – autorka serii z komisarzem Barnabą Uszkierem w roli głównej. Podobnie jak jej bohater, ćwiczy aikido. Członkini Oliwskiego Klubu Kryminału, felietonistka i recenzentka serwisu Zbrodnia w Bibliotece. Czytelników zaprasza również na swoją stronę: agnieszkapruska.pl. Są wakacje, więc czasem mam ochotę na lekką książkę, którą czyta się szybko i przyjemnie. Z tego powodu sięgnąłem po „Zwłoki powinny być martwe”. Trochę żałuję swojej decyzji. Dwie nauczycielki w wakacje odpoczywają w leśniczówce koło Olsztynka. Chcą odpocząć od uczniów, wykorzystując czas na zbieranie grzybów, czytanie i obijanie się. Ich plany zmieniają się, gdy znajdują zwłoki. Postanawiają złapać mordercę, coby im się nie nudziło. Z dnia na dzień sprawa staje się coraz bardziej zawiła… Na początku ów utwór czytało mi się szybko i przyjemnie. Zapowiadało się na dobrą komedię kryminalną, ale potem pojawiła się monotonia, nuda i ciągnąca się jak flaki z olejem akcja. Nie ukrywam, że od połowy do ostatnich pięćdziesięciu stron czytanie dłużyło mi się. Dopiero zakończenie mnie zaciekawiło. Nie spodziewałem się takiego rozwiązania akcji. Wątek kryminalny jest bardzo dobry. Ciekawy i dość oryginalny. Jest wiele tajemnic, są zwroty akcji. Moje podejrzenia co do mordercy okazały się (na szczęście) błędne. Autorce udało się mnie zaskoczyć, ale czasem odniosłem wrażenie, iż jest on pogmatwany. Natomiast wątek miłosny mnie nie zaciekawił. Został on przedstawiony ogólnie, jest pominięty i w ogóle niepotrzebny. Albo coś się robi dobrze i przykłada do tego, albo się tego nie robi, bo wtedy jest to złe. Główne bohaterki bardzo mnie irytowały. Często zachowywały się dziecinnie, tak, jakby nie były nauczycielkami, a piętnastoletnimi dziewczynami. Ich przekomarzanie się miało być zabawne, ale coś nie wyszło. Mają jakiś zalążek zmysłu dedukcji. Są wścibskie, podstępne i dążące do celu za wszelką cenę. W komediach kryminalnych bardzo ważną rolę odgrywa humor. Tak naprawdę jest on tak samo ważny, jak wątki kryminalne. To dzieło nie jest zabawne. Sytuacje, które miały wywoływać uśmiech dla mnie były trochę żenujące. Jest to humor na dość niskim poziomie. Kąciki moich ust może z dwa razy lekko uniosły się do góry. To jest główny minus tej powieści. Na ogół w recenzjach nie wytykam błędów, które znajduję w książkach, lecz teraz muszę zrobić wyjątek, gdyż podczas czytania znalazłem kilkanaście literówek (!). Jest to duża ilość. Dziwi mnie, że korektorzy czy redaktorzy nie znaleźli ich. Chciałem się rozerwać, oderwać od rzeczywistości i miło spędzić czas nad morze, a wyszło na to, że nie chciało mi się wtedy nawet książki wyciągać. Najbardziej boli mnie to, iż dzieło to nie było zabawne, bo, jak wcześniej wspomniałem, wątek kryminalny jest dobry. Nie jestem usatysfakcjonowany i żałuję, iż po „Zwłoki powinny być martwe” sięgnąłem, bo w tym czasie mogłem przeczytać coś o wiele ciekawszego. Postanowiłem, że sięgnę po Literata, bo ma on dobre opinie. Poza tym jest to kryminał, a nie komedia kryminalna, więc może będzie lepiej. Książkę czyta się dość dobrze, jest ona lekką, niezobowiązującą lekturą na lato. Jeśli wybieracie się nad jezioro czy morze, to zabierzcie ze sobą ten utwór, ale nie nastawiajcie się na świetną przygodę. Za przekazanie egzemplarza recenzenckiego dziękuję Wydawnictwu Oficynka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-08-2017 o godz 18:40 ewfor dodał recenzję:
Zwłoki powinny być martwe, to komedia kryminalna, której fabuła umiejscowiona została współcześnie w okolicach Olsztynka. Alka i Julka to dwie nauczycielki pracujące w gimnazjum. Na wakacje, młode kobiety postanawiają wyjechać do urokliwego miejsca jakim jest leśniczówka. Kuzyn Ali jest leśniczym, a jego żona prowadzi gospodarstwo agroturystyczne. Urlop dla obu nauczycielek miał być sielskim czasem leśnych spacerów, letnich kąpieli w malownicze położonych jeziorkach i oazą spokoju. I wszystko pewnie by się spełniło, gdyby pewnego dnia kobiety nie znalazły wśród malin zwłok mężczyzny, które... zniknęły zanim obie panie powróciły na miejsce dziwnego znaleziska z policją.I wszystko pewnie by się spełniło gdyby nie pływające w jeziorze zwłoki, które całkowicie zniechęciły nauczycielki do letnich kąpieli ale za to zainspirowały do przeprowadzenia śledztwa. Czy zwłoki mężczyzny z malin rzeczywiście były martwe? Czy zwłoki kobiety pływające w jeziorze miały coś wspólnego ze zwłokami z malin? I kto tak właściwie prowadził śledztwo… policja, czy podekscytowane przygodami nauczycielki? Po raz kolejny autorka spowodowała, że nie mogłam oderwać się od książki. Dodatkowym bonusem tym razem była spora dawka dobrego humoru, który wprost zalewa fabułę książki. Dwie poważne kobiety, z zawodu nauczycielki, więc powinny być zaliczane do osób poważnych, dosłownie „zabijają” czytelnika słowami i czynami. Zabijają w sensie humorystycznym. Nie można „nie polubić” głównych bohaterek, i chociaż ich osobowości różnią się od siebie, to obie panie mają ze sobą wiele wspólnego. Duża ilość malowniczo opisanych miejsc zarówno wiejskich jak i miejskich jest z pewnością kolejnym plusem tej książki, a zabawne dialogi dopełniają reszty. Niesamowite zwroty akcji, nie pozwalają na oderwanie się od fabuły, która nie tyle intryguje, zaskakuje i trzyma w napięciu, co po prostu bawi. Poważne dylematy śledztwa ukazane zostały od strony amatorskich detektywów, ale ich dedukcja bardzo wiele miała oryginalności i słuszności. Mam wrażenie, że wielu czytelników przypisze tej powieści „łatkę”, porównując ją do kryminałów Joanny Chmielewskiej, ale myślę, że to dobrze. Czy kryminał musi być brutalny, wulgarny mrożący krew w żyłach? Już inny autor komedii kryminalnych - Alek Rogoziński udowodnił, że przy kryminale można się równie dobrze bawić, co bać. W tej powieści urzekło mnie wiele wątków. Na przykład opisy historyczne, czy opisy przyrodnicze (wszak jedna z pań to nauczycielka biologii), wątek wychowawczy (mamy w powieści dwoje ciekawskich dzieci) i delikatny wątek miłosny. Ach… prawie zapomniałam o chwilach grozy, jakie wprowadziła autorka zaprowadzając swoje bohaterki do opuszczonej po PGR-owskiej wsi. Moim zdaniem, jest to książka idealna na długi weekend lub na urlop. Zrelaksuje z pewnością nie tylko miłośnika komedii czy kryminału. W tej z pozoru sielankowej atmosferze wakacji, cały czas coś się dzieje, więc… trudno o nudę. No… ale, żeby nie było zbyt słodko, muszę wstawić odrobinę dziegciu w tę miodną opinię. Bardzo nie lubię, kiedy książki są napisane w jednej ciągłości. Nie mogę sobie wówczas pozwolić na stwierdzenie „jeszcze jeden rozdział, i idę spać”. Niestety ta powieść została tak napisana. Jednym ciągiem. Żeby chociaż małe odstępy…, dwóch, trzech „enterów”. Innym może taki układ tekstu nie przeszkadza, mnie osobiście sprawiał mały dyskomfort w czytaniu. Ale, nie ma co narzekać, kiedy fabuła ciekawa. Książka, moim zdaniem przyciąga już samą okładką, która wprowadza czytelnika w kulisy. Mało przewidywalne jak dla mnie zakończenie. Nie było wielkiego BUM! Nie jestem dobrym detektywem, ale tylko trochę źle rozwiązałam zagadkę. Panie detektywki-amatorki odrobinę mnie zmyliły. Zdradzę jednak, że podobno autorka planuje kontynuację przygód pań nauczycielek, chociaż ja przyznam szczerze, że bardziej czekam na kontynuację serii z komisarzem Uszkierem, którego poznałam we wcześniejszych kryminałach tej autorki. Mam nadzieję, że zachęciłam do przeczytania tej książki. Jeśli chodzi o mnie, to proszę o więcej takich kryminałów. Lektura lekka, łatwa i przyjemna, w której umieszczono oprócz kryminalnego, wiele innych, ciekawych wątków. To książka, która pozwala zatracić się w czytaniu bez ryzyka zawału serca. I co najważniejsze, moim zdaniem mogą po nią sięgnąć czytelnicy nawet w młodym wieku (no młodzież, nastolatkowie - nie dzieci), ponieważ nie ma w niej wulgaryzmów, brutalności i nie leje się krew strumieniami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-08-2017 o godz 20:12 Anonim dodał recenzję:
Choć już wszyscy trąbią o tak zwanym "back to school", jeszcze trwają wakacje. Część z nas będzie dopiero wyjeżdżała. Wyobraźcie sobie, że wreszcie wybieracie się na wyczekany urlop, w ciche, spokojne miejsce, a tam... ni stąd, ni zowąd, w czasie spaceru, znajdujecie zwłoki. Najprawdziwsze ludzkie zwłoki. Zaskoczeni? Dokładnie taka sytuacja przytrafia się Ali i Julii, dwóm przyjaciółkom, które po męczącym roku pracy w zawodzie nauczycielek są spragnione tylko ciszy i spokoju. Chcą leżeć, spać do południa, spacerować, czytać książki, jeść owoce leśne - jednym słowem: odpoczywać. I podczas jednego ze spacerów trafiają pod krzakiem malin na niecodzienne znalezisko: ciało młodego mężczyzny. Oczywiście natychmiast sprawdzają, czy facet jest jeszcze żywy, ale puls jest niewyczuwalny. Diagnoza może być tylko jedna: śmierć. Kobiety udają się na policję, lecz kiedy wracają na miejsce, okazuje się, iż zwłoki zniknęły. Po prostu. Funkcjonariusze uznają je albo za fantastki wymyślające niestworzone historie dla zabicia czasu, albo za osoby, którym po prostu coś się przywidziało. Jednak nieustraszone przyjaciółki są pewne tego, co widziały; postanawiają same przeprowadzić śledztwo i dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. Obawiałam się, że treść książki może wzbudzać strach (nie lubię się bać i dlatego na ogół nie czytam kryminałów), ale opis mnie zachęcił. Skojarzyłam go sobie troszkę z twórczością Joanny Chmielewskiej, którą uwielbiam. Stwierdziłam, że... raz kozie śmierć i sięgnęłam po tę powieść. Na szczęście nie musiałam zarywać nocy ze strachu, co niewątpliwie jest (jak dla mnie) sporym plusem "Zwłok...". Kolejną pozytywną cechą jest równowaga wątków. Nie przeważa ani wątek kryminalny, ani obyczajowy. Nie zawiedzie się żadna grupa czytelników. Obawiałam się, że albo opisy zbrodni zdominują fabułę (a wtedy kompletnie nie poznam bohaterek), albo odwrotnie - poznam bohaterki tak dobrze, jakby istniały naprawdę, ale z kolei wątek kryminalny na tym ucierpi i będzie tylko gdzieniegdzie nieśmiało wtrącony. Tak się na szczęście nie stało. Podobał mi się wątek romansu Julii z policjantem, ale jak dla mnie był on trochę za mało rozwinięty. Liczę, że w kontynuacji powieści poznam ich losy dokładniej. Tym, co niezbyt mi się podobało, są przydługie dialogi i tłumaczenie przez narratorkę oczywistych rzeczy. Jeśli, dajmy na to, z wypowiedzi jakiejś osoby możemy jasno odczytać, że coś jej się podoba albo nie podoba, narrator nie musi już tego dodatkowo wyjaśniać, na przykład słowami "X nie podobało się Y". Zostawmy czytelnikom trochę luzu, niech sami się tego domyślą. Nieco zawiodło mnie zakończenie. Spodziewałam się mocnego uderzenia, podsumowania takiego, jakie mi przez myśl nie przeszło. Dostałam zneutralizowanie wątków, jakby zakończenie "na szybko". Jednak na wakacyjne wypady książka jest świetna, zwłaszcza dla kogoś, kto nie za bardzo lubi się bać (jak, nie przymierzając, ja ;-) ). Jest i wakacyjny klimat, i dreszczyk emocji. Idealny na letnie, upalne wieczory. www.madrepisanie.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-07-2017 o godz 21:46 BookParadise dodał recenzję:
    Książkę mogę jednak zdecydowanie polecić wszystkim miłośnikom kryminałów, a także osobom, które szukają lekkiej, zabawnej lektury na letnie dni. Można z nią naprawdę miło spędzić czas i nawet nie zauważyć jego upływu. Więcej na: http://www.bookparadise.pl/2017/06/zwoki-powinny-byc-martwe-agnieszka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

TERMIN ZWROTU

14 DNI

Z KARTĄ

30 DNI

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.