Fragment
Czytaj
Fragment
Czytaj

Zostaw mnie (okładka miękka)

Autor:
Inne wydania: Cena:
okładka miękka 29,89 zł
Ilość:
szt
Cena:
29,89 zł
34,99 zł
Oszczędzasz:
5,10 zł (15%)
Dostawa:
od 0,00 zł
Dodaj do koszyka
lub
Zaloguj się i kup
Wysyłamy w 24h
Produkt sprzedawany
i dostarczany przez empik
dostępność w salonie empik
Dodaj do schowka

Opis

Maribeth Klein to wiecznie zabiegana pracująca matka. Wszystko co wiąże się z domem,  z mężem i z dziećmi spoczywa na jej barkach – nawet w czasie rekonwalescencji po zawale zwolniona jest jedynie od obowiązków zawodowych. W Maribeth Klein cząstkę siebie odnajdzie każda kobieta, której zdarzyło się kiedykolwiek pomyśleć, że zamiast wracać do domu i robić obiad, wolałaby uciec na koniec świata. Cząstkę siebie odnajdzie w niej każdy, kto kiedykolwiek zapragnął wsiąść do pociągu i pojechać gdzieś, gdzie nikt nie oczekiwałby od niego nieustannego usługiwania.

W okresie rekonwalescencji Maribeth nabiera przekonania, że nie jest w stanie sprostać wymaganiom wszystkich wokół, decyduje się więc na krok zupełnie nie do pomyślenia. Pakuje się i wyjeżdża. Jak to jednak często w takich przypadkach bywa, po przybyciu w nowe miejsce zaczyna patrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Z dystansu może inaczej ocenić oczekiwania swoich bliskich, a także swoje życie zawodowe. Dzięki wsparciu nowych przyjaciół udaje jej się odkryć w sobie tajemnice, które dotychczas skrywała nie tylko przed rodziną, ale nawet przed samą sobą.

„Zostaw mnie” to intrygująca książka o lękach, przed którymi wszyscy staramy się uciekać. Gayle Forman przedstawia nam fascynujących bohaterów – mężów, żony, przyjaciół i kochanków – którym zdarza się popełnić błąd i się potknąć, ale którzy stają się dzięki temu lepszymi ludźmi i uczą się przebaczać. Tym samym dowodzi, że jest wnikliwą obserwatorką ludzkiej natury. Jej książka to wciągająca analiza współczesnego macierzyństwa wraz ze wszystkimi jego niejednoznacznościami, a także próba odpowiedzi na pytanie: co się dzieje, gdy dojrzała kobieta porzuca dom?

"Jak stworzyć siebie na nowo, gdy przestajemy rozpoznawać się w lustrze? Czy można wiedzieć, dokąd się zmierza, jeśli się nie wie, skąd się przybyło? Na te pytania próbuje sobie odpowiadać rozemocjonowana Maribeth, złożona i fascynująca główna bohaterka książki „Zostaw mnie”. W swojej pierwszej powieści dla dorosłych Forman przypomina czytelnikom, że znalezienie odpowiedzi na te pytania wymaga wnikliwych poszukiwań."
Jodi Picoult, autorka bestsellerowej książki "Już czas"

"Zostaw mnie" to pogodna i momentami zabawna opowieść o tym, że czasem trzeba porzucić wszystko, co się kocha najbardziej, żeby na nowo odnaleźć drogę do własnego świata. To poruszające świadectwo potęgi miłości i uzdrowicielskiej mocy przebaczenia".
Tayari Jones, autorka książki "Silver Sparrow"

"Wznoszę toast za kobiety prowadzące skomplikowane życie oraz pisarki, które o nich opowiadają. Gayle Forman przedstawia bohaterki w różnym wieku, niezmiennie jednak dowodzi niezwykłej wnikliwości w obserwacji niuansów życia kobiety".
Gabrielle Zevin, autorka powieści "Między książkami"

Dane szczegółowe

Tytuł: Zostaw mnie
Autor: Forman Gayle
Tłumaczenie: Witkowska Magda
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-11-22
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 197 x 40 x 127
Indeks: 20243807

Recenzje

Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
5
4
4
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
09-01-2017 o godz 11:53 Aneta Wiśniewska dodał recenzję:
Merebeth ma 40 lat, dwójkę małych dzieci i właśnie przeszła udar. Na chwilę jej serce zbuntowało się i odmówiło posłuszeństwa, Idealna wizja spełnionej matki, obiecującej dziennikarki i kochanej żony runęła w gruzach.


Okres rekonwalescencji nie tylko zmusza ją do zwolnienia tempa życia, ale też uświadamia ją, że nie wszystko potoczyło się po jej myśli. Przyzwyczaiła swoją rodzinę, że jest na każde zawołanie dwadzieścia cztery godziny na dobę, a pracodawce to brania wszystkich ponadprogramowych zleceń. Czuje się wypalona. I nieszczęśliwa.


Postanawia o sobie zadbać. Nie tylko o swoje zdrowie, ale też o swoją równowagę. Pakuje się i wyjeżdża. Zostawia mężowi list, zostawia telefon, kartę kredytową, dokumenty. Wyjeżdża, aby na chwilę żyć innym życiem.


Nie jest łatwo ocenić główną bohaterkę. Kobieta robi coś, co w oczach wielu jest czymś karygodnym i niedopuszczalnym – porzuca swoje dzieci. Dla mnie to też jest to trudne do zaakceptowania. Jednak patrząc na całokształt, miało to swój cel. Było w pewien sposób potrzebne, aby móc dalej funkcjonować.


W erze, kiedy od nas, kobiet, wymaga się perfekcji, coraz częściej słychać o depresji czy wypaleniu. Zarówno w pracy jak i w życiu osobistym. Nikt tego nie widzi, dopóki nie przybiera to dosyć drastycznej wersji i póki nie dzieje się nic złego. Niewiele kobiet miałoby odwagę, aby zrobić to co główna bohaterka – zostawić wszystko i pomóc samej sobie. Choćby nawet za wszelką cenę.


“Zostaw mnie” jest dla mnie książką o wielu obliczach miłości. O macierzyństwie, małżeństwie, miłości do tego czym zajmujemy się na co dzień. Autorka pokazuje miłość, która nie zawsze jest prosta i która czasem musi odpocząć, aby powrócić z nową siłą.


Choć ta książka Gayle Forman jest dedykowana nieco starszym czytelnikom niż jej dotychczasowe powieści, to jednak wyróżnia się w nich charakterystyczny dla autorki styl – motywujący do przemyśleń, dający nadzieję,


Książka nie tylko dla fanów Gayle Forman
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-12-2016 o godz 16:18 Yui Tamashi dodał recenzję:
Nie da się ukryć, że kobiety mają ciężej w życiu niż mężczyźni. I nie chodzi mi tutaj o bardzo feministyczne podejście, które najchętniej zniszczyłoby płeć przeciwną, ale chodzi mi tu o to, że będąc kobietą trzeba być wszechwiedzącą i wszystko wykonującą istotą. Kobieta musi być wspaniałą żoną, cudowną matką, świetną pracownicą i idealną gospodynią domową. Pogodzenie tego wszystkiego jest nie lada wyczynem i nawet Superman nie dałby rady dorównać kobiecie.

Maribeth ma czterdzieści cztery lata, na głowie ma nie tylko dom, męża, ale także dzieci i pracę. Natłok obowiązków powoduje, że kobieta przechodzi zawał, ale nawet on nie sprawia że może pozwolić sobie na chwilę wytchnienia. W pewnym momencie podejmuje ona decyzje, pakuje swoje rzeczy i wyjeżdża do miejsca gdzie nikt jej nie zna, aby spojrzeć na swoje życie pod innym kątem.

Gayle Forman jest jedną z moich ulubionych autorek, która pisze powieści młodzieżowe, więc gdy usłyszałam, że tym razem szykuje ona książkę dla nieco starszych odbiorców byłam bardzo ciekawa. Czy sprawdzi się ona jako autorka dla dorosłych? Czy ta historia będzie równie dobra jak poprzednie? Wiadomo nie wszyscy autorzy mają umiejętność wpasowania się w nową sytuacje, ale po przeczytaniu Zostaw mnie, uważam że Gayle Forman jest bardzo uniwersalną autorką, która potrafi nie tylko pisać o problemach związanych z nastolatkami, ale również z dorosłymi.

Czytając tę książkę było mi smutno, czułam przygnębienie, bo świetnie ona pokazywała w jakich czasach żyjemy, jak wiele obowiązków bierzemy sobie na głowę, a jeśli ktoś jeszcze ma dzieci, to ma jeszcze ciężej. Może nie mam jeszcze dzieci, ale potrafiłam postawić się w miejscu Maribeth i nie dziwię się, że zrobiła to co zrobiła, bo sama wielokrotnie mam ochotę rzucić wszystko w cholerę i uciec gdzieś, gdzie będę mogła rozpocząć od nowa albo po prostu odciąć się choć na chwilę od tego czym żyję na co dzień. Myślę, że wiele kobiet, które ma dzieci po cichu sama chciałaby to zrobić, ale boi się powiedzieć to na głos. Jednak duża część matek będzie na nią wściekła, bo jak to tak można dzieci zostawić, co z niej za matka. Tylko, że Zostaw mnie to nie jest historia o wyrodnej matce, która porzuca swoje dzieci, ale historia osoby zagubionej, która nadal szuka siebie. Żyjemy w czasach, które są bardzo dynamiczne, w których społeczeństwo nakazuje nam szybko dorosnąć, wiedzieć w wieku dziesięciu lat, kim chcemy być w przyszłości i nawet jeśli będziemy szli wyznaczoną sobie ścieżką, możemy się łatwo na niej zgubić.

Gayle Forman w swojej powieści porusza również tematykę adopcji. Maribeth będąc dzieckiem została opuszczona przez jej rodzicielkę i przez długi czas dojrzewała do decyzji, aby postarać się dowiedzieć kim była jej biologiczna matka i dlaczego ją oddała. Te sceny były dla mnie ciekawe, bo sama byłam ciekawa co kierowało jej biologiczną matką, ale także dzięki temu wątkowi można było poznać inną wzruszającą historię.

To co jeszcze podobało mi się w tej książce to nowe spojrzenie głównej bohaterki na swój związek. Przebywając ciągle z partnerem można przestać zauważać te rzeczy, które sprawiły, że się zakochaliśmy w drugiej połówce. Gdy Maribeth była z dala od niego przypomniała sobie jak wyglądało czasy gdy po raz pierwszy się spotykali, jak wpłynęło na nich posiadanie dzieci itd. Bardzo lubiłam te retrospekcje, bo zmieniłam trochę zdanie na temat jej męża Jasona, za którym na początku nie przepadałam.

Uwielbiam Gayle Forman za to w jak przystępny sposób przedstawia ona tematy o których się nie mówi. No bo czy łatwo jest nam mówić, że coś nam w życiu nie wychodzi? Czy na prawo i lewo mówimy jak ciężko nam pogodzić wszystkie obowiązki i że nie wiemy w co ręce mamy włożyć? Czy gdy spotkamy jakąś koleżankę żalimy jej się czy mówimy jak to wspaniałą mamy pracę, cudownego męża i super inteligentne dzieci? Sami tworzymy sobie role w teatrze, w którym je gramy.

Chociaż jest to książka skierowana do osób dorosłych, osób które dopiero wchodzą w dorosłe życie, to myślę, że nawet nastolatki w wieku 16-17 lat, które są wrażliwe, odnajdą się w tej książce. Może dzięki tej książce spojrzą też po innym kątem na swoich rodziców, może mimo młodego wieku zobaczą podobieństwa bohaterki do siebie. Wiadomo, że życie płata figle i każdy z nas dojrzewa w innym wieku, musi przejść inną drogą i nawet jeśli coś jest przeznaczone do konkretnej grupy, to nie oznacza, że dla innej jest zabronione.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2016 o godz 13:35 Pinko dodał recenzję:
Każdy Twój kolejny dzień wygląda tak samo- wstawanie skoro świt, śniadanie, przygotowanie dzieci do przedszkola, podróż do pracy. Siadasz za biurkiem i na sam widok ponad stu maili łapiesz się za głowę. Ledwo zdążysz "odkopać się" z jednej listy zadań, zapisanej aż po brzegi, a tu już szefowa zleca Ci kolejne zadania. Czas pracy rozciąga się do granic możliwości, odwrotnie do ilości tego, co jeszcze masz do zrobienia. W końcu wracasz do domu, ale ani na sekundę nie zrzucasz z siebie maski perfekcjonistki. Przecież musisz zająć czymś swoje czteroletnie bliźniaki, ugotować obiad, posprzątać, wstawić pranie... nie wspominając już o stercie pracy, jaką przywiozłaś do domu. Wtedy próg waszego rodzinnego gniazdka przekraczaTwój mąż, zdziwiony, że nie masz czasu ani chęci na spędzenie z nim chwili inaczej niż przed tv. Jedyne, o czym marzysz, to wygodne łóżko. I święty spokój.

"Tak to już jest. W naszym życiu pojawiają się różni ludzie. Niektórzy zostają, inni nie. Jeszcze inni na pewien czas się oddalają, aby kiedyś znów powrócić."

Twórczość pani Forman znam dzięki "Zostań, jeśli kochasz". Dzięki tej historii wciągnęłam się w świat tworzony przez autorkę, za każdym razem będąc coraz bardziej ciekawa tego, co jeszcze nam podaruje. "Zostaw mnie" co prawda jest lekturą o lata świetlne oddaloną od młodzieżówek, acz nie mniej interesującą. A nawet rzekłabym, że boleśnie realną.

Życie Maribeth Klein coraz bardziej można określić jako chaos. Jako matka i redaktorka znanego pisma dzień w dzień działa na dwa etaty. Nieustający, trudny do zdiagnozowania przez bohaterkę ból w piersi, jak i inne objawy skłaniają ją do wizyty u doktora. Wyrok- wolno postępujący zawał. Potem stół operacyjny, szpitalna sala i nakaz lekarza, aby jak najwięcej odpoczywała. Ale czy to w ogóle możliwe?

Śledziłam losy głównej bohaterki z uwagą. Jej postać to tak naprawdę miliony kobiet na całym świecie. Kobiet, które wstają pierwsze, a kładą się spać ostatnie. Kobiet, które prócz wzięcia na swe barki pracy zawodowej, mają na celu także wychowanie dzieci na porządnych obywateli. Kobiet, które zamiast prostego dziękuję, mogą usłyszeć jedynie: i co, cały dzień siedzisz w domu i nic nie zrobiłaś? Znam takie przypadki, gdy mąż to rzeczywiście niemała pomoc zarówno przy pracach domowych (obiad, sprzątanie, etc.), jak i opiece nad pociechami, ale -niestety!- częściej natykam się na chłopców (bo mimo czterdziechy na karku inaczej o nich powiedzieć nie mogę), którzy zamiast wspierać, wysuwają tylko kolejne żądania. I jeszcze mają czelność się skarżyć, jak to żona/ dziewczyna/ narzeczona ich zaniedbuje!

Odpoczynek? Dobre sobie. W słowniku Maribeth powoli zanika takie słowo. Mimo ciężkiej operacji i wręcz przymusu odpoczynku, na swoich bliskich może liczyć tak, jak zawsze- czyli w ogóle. Co z tego, że Jason przez tydzień zobowiązał się porzucić życie biurowe dla rodzicielskiego? Co z tego, że matka bohaterki przybyła z odsieczą? O ile mogę zrozumieć czteroletnie dzieci, nie rozumiejące, że mamusia jest chora i musi odpoczywać, o tyle postawa dorosłych zadziwia. Maribeth to twarda babka, ale stop! Kto po zawale, ciężkiej operacji byłby gotów od razu stanąć na nogi? No właśnie, nikt.

Stąd też, całkowicie, rękami i nogami podpisuję się pod jej decyzją o wyjeździe. Każda z nas, kobietek, ma tę swoją granicę, po przekroczeniu której nie ma już nic. Nic. Zero litości nad bliskimi, wyrzutów sumienia, wybaczenia. Jesteśmy tylko my, jak białe karty, gotowe do zapisania. A gdy przytłacza Cię życie, pozostaje jedynie ucieczka, odseparowanie się od bliskich tak, aby z dystansu przyjrzeć się dokładniej swojej egzystencji.

Pani Gayle Forman ma u mnie ogromnego plusa za poruszenie tak ważnego tematu. Dobrze, na co dzień może omijamy go wzrokiem, nie skupiamy się na spoczywających na naszych ramionach obowiązkach, bo przecież nie jestem beksą, jestem twarda, zacisnę zęby i ze wszystkim dam sobie radę. Oczywiście, innej możliwości nie ma. Ale czasem i my, twardzielki, musimy dać sobie na wstrzymanie. W przeciwnym razie, za dwadzieścia, trzydzieści lat (a może z perspektywy fotela, gdy ciało od dawna odmówiło posłuszeństwa) spojrzymy na swoje życie i pomyślimy, że nie żyłyśmy, a egzystowałyśmy. Zostaw mnie dała mi tak dużo do myślenia, że od skończenia książki wciąż się nad nią zastanawiam.

Myślę, że już bardziej polecać Wam jej nie muszę. Trzymajcie się ciepło w te coraz zimniejsze dni! I pamiętajcie, jesteście twardzielkami! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2016 o godz 13:20 Mechaniczna Kulturacja dodał recenzję:
Czytając opis książki Gayle Forman – Zostaw mnie, od razu wiedziałam, iż będzie to literatura typowo kobieca w dosyć luźnym stylu, zawierająca trochę romansu, trochę rodzinnych dramatów, a trochę wzruszenia - zwykle w opowieściach tego typu tak bywa. Przyznać muszę, że z tą autorką spotykam się po raz pierwszy, mimo, iż słyszałam wiele opinii o innej książce, którą napisała - Wróć, jeśli pamiętasz, która otrzymała tytuł Książki Roku 2015. Forman pisze głównie dla młodzieży oraz kobiet (Zostanę przy tobie, Jeśli zostanę).

Jej najnowsza opowieść rozpoczyna się w chwili, kiedy główna bohaterka, Maribeth, przechodzi zawał. Ma czterdzieści cztery lata, jest dziennikarką miesięcznika plotkarskiego. Razem z mężem i dwójką dzieci tworzy zwyczajną nowojorską rodzinę. Jako zabiegana, wiecznie postępująca według listy perfekcjonistka, nie od razu zauważa, że ból w klatce piersiowej i lewej ręce to symptomy nadchodzącego zawału. Zrzuca to na karb niestrawności i dopiero następnego dnia wieczorem ląduje w szpitalu, gdzie zostaje poddana operacji na otwartym sercu. Kiedy kilka dni później, obolała, z bliznami, wraca do domu, zauważa, jak wiele rzeczy ma na głowie i postanawia zmienić swoje życie. Wyjeżdża więc do Pittsburgha, aby odszukać swoją biologiczną matkę, przy okazji wplątując się w emocjonalną relację ze swoim nowym kardiologiem.

Opowieść tę, mimo mnogości wątków, czyta się szybko i płynnie, nie tylko dzięki krótkim rozdziałom, ale również dlatego, iż jest to typowy "odmóżdżacz". Z pozoru poważne sprawy jak stres i natłok obowiązków, poważna choroba nieadekwatna do wieku oraz szukanie biologicznej matki przedstawione są w sposób płytki i nijaki, co nie pozwala czytelnikowi się zainspirować. Sytuacją sprzyjającą dla czytelnika jest więc fakt, że akcja toczy się szybko, chociaż nie dynamicznie, dzięki czemu wszechobecne retrospekcje i przemyślenia nie powodują natychmiastowego (lecz późniejsze) ziewania. Przemiana Maribeth (jej swoiste dojrzewanie) jest lekka, lecz w żaden sposób nie ekscytująca. Miła dla oka, lecz nie wzbudza zachwytu. Nie zaskakuje również fakt, iż opowieść kończy się happy endem. Na uwagę czytelnika zasługuje jednak kwestia niedopowiedzenia wątku adopcyjnego. Nadaje on drugiej części opowieści pozytywną aurę tajemniczości.

Zamiarem Forman, jak każdego autora, było to, aby powieść wywarła na czytelniku wrażenie, głębsze uczucia. Niestety, muszę przyznać, że czuję zawód. Zostaw mnie to typowa opowiastka dla kobiet, która spłaszcza nieco obraz pracującej, przygniecionej nawałem obowiązków matki. Mimo niezbyt wielkiej finezji zawartej w literaturze tego typu, od książek oczekuję czegoś więcej. Raczej nie sięgnę po inną pozycję tej autorki.

http://www.mechaniczna-kulturacja.pl/2016/11/gayle-forman-zostaw-mnie-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-11-2016 o godz 16:22 Wkp dodał recenzję:
Gayle Forman uwielbia temat bohaterów z problemami zdrowotnymi i życiowymi. W najsłynniejszym dziele pisarki, sfilmowanej powieści „Zostań jeśli kochasz”, główna bohaterka tkwiła na granicy życia i śmierci, duchem oderwana od ciała, a w „Zawsze stanę przy tobie” nastolatka zamknięta przez macochę w ośrodku wychowawczym starał się odnaleźć w nowym życiu. Tematu tego nie mogło zabraknąć także w nowym utworze autorki, przeznaczonej dla dorosłych czytelników książce o rekonwalescencji i próbach zmienienia własnego życia.

Maribeth Klein dostaje zawału. Tego dnia siedzi w pracy, zajmując się przygotowaniem nowego numeru magazynu o gwiazdach „Frap”. Pieczenie, ból… Uznaje to za zgagę, w końcu ma tylko 44 lata, niestety prawda nie jest tak niegroźna. Maribeth trafia do szpitala, zmuszona zostawić za sobą stresującą pracę, którą miała być spełnieniem jej marzeń. A co z obowiązkami domowymi? Przecież to ona dotychczas zajmowała się wszystkim, włącznie z dziećmi pomimo własnych problemów służbowych. Jak się jednak wkrótce przekonuje, mąż nie zamierza zająć jej miejsca na czas rekonwalescencji. Jego brak zrozumienia dla niej zaczyna rodzić bunt. W Maribetth powoli dojrzewa niepokojąca myśl by uciec od codzienności. Uciec od samej siebie, której styl życia doprowadził do zawału i zadbać o swoje zdrowie i los. Odpocząć. Zrelaksować się. Zmienić coś. Zrewidować własny świat. Pakuje się więc i wyjeżdża do innego miasta, zostawiając wszystko za sobą. Znajduje nowych przyjaciół, a wkrótce zaczyna odkrywać rzeczy o samej sobie, o których wcześniej nie miała pojęcia…

Podróż przez świat, która staje się przede wszystkim podróżą ku dojrzałości to znany motyw w powieści młodzieżowej. Można więc śmiało powiedzieć, że w Gayle Forman wcale tak bardzo nie odcięła się od swojej wcześniejszej twórczości. Czy to źle? Jeśli powieść jest udana wcale nie, a trzeba przyznać, że „Zostaw mnie” wyszło autorce całkiem przyjemnie. Lekko napisana, z emocjami porusza tematy trudne i ważne. Tematy kobiece, ale podane w sposób, który nie ogranicza grupy odbiorców tylko i wyłącznie do płci pięknej.

Poza tym miłośnicy prozy Forman w „Zostaw mnie” znajdą wszystko to, co podobało im się w jej młodzieżowych książkach. Trudne kwestie, wątpliwości moralne, szukanie siebie i zmiana życia – stały repertuar autorki przeniesiony został w nieco odświeżone ramy. Z bardzo dobrym zresztą skutkiem. Jeśli więc autorka przypadła Wam do gustu, albo po prostu lubicie przyjemne współczesne powieści obyczajowe przeznaczone dla kobiet, nie rozczarujecie się. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-11-2016 o godz 11:59 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Otworzyła oczy i nie mogła oddychać. Chociaż tak naprawdę oddychała. Tylko jej się wydawało, że nie może oddychać... To było inne uczucie niż sen."

Niekiedy splot różnych okoliczności, intensywna, wymagająca, choć wymarzona praca, nadmiar domowych obowiązków, brak wolnego czasu na solidny odpoczynek i możliwość lepszego zadbania o właściwe relacje z partnerem, piętrzą się przed człowiekiem z wielką siłą, nieustannie nawarstwiając się i wywierając ogromną presję dotrzymania kroku pospiesznej codzienności, pielęgnowania głębokiego przeświadczenia konieczności jak najlepszego spełniania się w idealnym wzorcu matki, żony, kobiety i pracownika. W tym wszystkim zatraca się gdzieś poczucie własnej tożsamości, odnalezienia właściwego miejsca na ziemi, przyjęcia prawidłowej hierarchii wartości. Stopniowo potęguje się efekt wypalenia, nieradzenia sobie z wieloma sprawami, nieodparte wrażenie, że życie przepływa przez palce. A kiedy jeszcze dochodzą do tego problemy zdrowotne, naprawdę można pogubić się w otaczającej rzeczywistości, prześlizgiwać się po jej powierzchni dzień za dniem, odrzucając nasuwające się bolesne rozważania i oddalając się od bliskich sercu osób. Otarcie się o śmierć, stanięcie z nią oko w oko, w naturalny sposób wyzwala spiralę sprzecznych myśli, huragan emocji, wir wyrzucający na dalekie obrzeża życia, tym bardziej jeśli ono tylko pozornie jest satysfakcjonujące i szczęśliwe.

Maribeth Klein, czterdziestoczterolatka, za wszelką cenę próbuje pogodzić życie zawodowe z rodzinnym, nieoczekiwanie przechodzi zawał serca, ciało dopomina się o należną mu uwagę. Kobieta przerażona słabym stanem zdrowia, poważnymi konsekwencjami choroby, z trudem godzi się z faktem, że prowadzony przez nią tryb życia wymaga natychmiastowego zwolnienia, wprowadzenia istotnych zmian, pozbycia się silnie stresogennych źródeł, zaakceptowania własnych słabości i prawa do zadbania o siebie samą. Po powrocie ze szpitala, nie potrafi podtrzymać ciepłych relacji z najbliższymi, oddala się od nich, wie, że nie jest wystarczająco rozumiana i wspierana. Desperacko szuka ucieczki z zaistniałej sytuacji, pod wpływem impulsu decyduje się na porzucenie wszystkiego i wszystkich, wyjeżdża z Nowego Jorku do Pittsburgha. Pomimo, że towarzyszą jej wyrzuty sumienia z powodu opuszczenia męża i czteroletnich dzieci, to jednak ma silne przekonanie, że jest to konieczny przystanek w podróży jej życia, czas na zawalczenie o siebie, dostrzeżenie i przewartościowanie wielu spraw, jak najszybsze odzyskanie zadowolenia i radości z życia. To chwile tylko dla niej, z dala od dotychczasowego zgiełku i napięcia, wykazanie się zdrowym egoizmem. Maribeth odczuwa silne lęki i obawy, gmatwa się w przypuszczeniach i refleksjach, jednak mocno zależy jej na właściwym uporaniu się z ogarniającymi ją wątpliwościami i rozterkami. I jeszcze pojawia się intensywne pragnienie poznania biologicznych korzeni, zmierzenia się z symptomem odtrącenia i odrzucenia.

Śledząc poczynania głównej bohaterki zastanawiamy się, czy byłoby nas stać na tak drastyczny krok, natychmiastowe oderwanie się spod wpływów kręcącego się w zawrotnym tempie życia, postawienie wszystkiego na jedną ryzykowną kartę, tak aby odzyskać spokój ducha, psychiczną stabilizację i wewnętrzną harmonię. Wielokrotnie ludzie pragną upomnieć się o ratunek dla siebie, zostawić za sobą różnorodne sprawy, zmarginalizować te wyniszczające, nadać im podrzędny status, jednakże ostatecznie nie decydują się na według nich pochopne działania. Czyżby mieli mniej odwagi niż Maribeth, więcej pokładów sił na udawanie i maskowanie się, a może przemawia przez nich dbałość i troska o bliskich, niechęć stawiania ich w mocno niekomfortowej sytuacji, nieprzysparzanie dzieciom cierpień wynikających z nagłego zniknięcia jednego z rodziców? Nie jest to łatwa i słodka historia, ale podszyta walką z udręką, strachem, niepewnością, zwątpieniem i zawieszeniem. Interesująco ujęta, odważnie dotykająca bolesnych ran duszy, równocześnie dająca nadzieję i wiarę w ludzką umiejętność właściwego definiowania siebie, celnego określania prawdziwych pragnień i marzeń, trwania w słusznych postanowieniach i zamierzeniach. Czasem trzeba zbaczać z wytyczonych szlaków, łapać nową perspektywę, wsłuchiwać się w swój cichy głos, poddać gwałtownym emocjom, które przez wiele lat były tłamszone, głęboko tkwiące w człowieku, blokujące dostęp do pełniejszego życia. Liczy się styl, jakim przemierzamy meandry ludzkich losów, szczera otwartość na siebie i innych, gotowość do zwrotów i przewartościowań, tak aby nie zmarnować cennego czasu przydzielonego nam przez przeznaczenie.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-11-2016 o godz 22:34 Elenkaa dodał recenzję:
Po kilku powieściach młodzieżowych autorstwa Gayle Forman przyszedł czas na bardziej dorosłą literaturę. W jej najnowszej powieści "Zostaw mnie" główną bohaterką jest 44-letnia kobieta zmagająca się ze stresem życia codziennego. Tym razem nie mamy poszukiwania miłości i celu w życiu, jak to było w poprzednich powieściach autorki.

Maribeth to typowa nowoczesna kobieta - pracująca zawodowo, zajmująca sie domem i dziećmi. Nie ma zbyt wielkiego oparcia w mężu, który uważa chyba, że sama da sobie ze wszystkim radę. Jednak gdy pewnego dnia występuje u niej zawał serca w bardzo młodym wieku 44 lat, w końcu postanawia o siebe zadbać. Gdy mąż nadal nie potrafi zrozumieć, że powinien przejąć jej obowiązki domowe na czas kuracji po chorobie, Maribeth postanawia odważyć się na bardzo śmiały krok - zostawia wszystko i wszystkich i wyjeżdża do innego miasta, aby móc odpocząć i oderwać się od codzienności, która wywołała u niej zawał. Dzięki tej podróży dowie się wielu rzeczy o sobie, jak i o własnym mężu oraz pozna swoje korzenie.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, że Gayle Forman potrafi z nastoletnich problemów tak łatwo przejść w bardziej skomplikowany świat dorosłych. Byłam ciekawa, jak jej wyjdzie ta pisarska podróż w nieco inne myśli, uczucia i problemy, ale niepotrzebnie się bałam. Autorka ma już tak świetnie ukształtowany warsztat pisarski, że oczywiście nie miała problemu z wykreowaniem fabuły w nieco innym stylu. Głównym wątkiem było zdecydowanie opuszczenie rodziny przez główną bohaterkę, aby móc przemyśleć pewne sprawy i odpocząć, jednak pojawiło się kilka wątków nie mniej ważnych, niż główny. Maribeth po wielu latach w końcu postanawia odnaleźć swoją biologiczną matkę głównie po to, aby dowiedzieć się, czy w jej rodzinie były przypadki zawałów serca. Również po kilku latach w końcu zadaje bardzo ważne pytanie własnemu mężowi, które powinna zadać wiele lat temu, bo dzięki temu prawdopodobnie cała sytuacja z ucieczką nie miałaby miejsca.

Maribeth jest sympatyczną, złożoną postacią. Jej życie zainteresowało mnie, a krok opuszczenia rodziny zaskoczył. I choć oczywiście egoistyczny akt, jakim jest zostawienie dzieci na jakiś czas na pewno może wzbudzić sporo kontrowersji w czytelnikach, to mi to nie przeszkadzało, ponieważ myślę, że autorka chciała pokazać ten impuls, który pchnął bohaterkę w tym, a nie innym kierunku. Nie podobało mi się to, co Maribeth zrobiła, ale rozumiem to. Dobrze, że przynajmniej ciągle gnębiły ją wyrzuty sumienia za to, że porzuciła dzieci, chociaż tylko na jakiś czas. To sprawia, że nie wydaje się być taką złą matką, jak można by o niej pomyśleć. Bohaterka była na granicy wytrzymałości, zarówno fizycznej (zmęczenie i ból po zawale), jak i psychicznej (brak wsparcia ze strony kogokolwiek, brak wdzięczności za wszystkie codzienne sprawy, którymi się zajmowała). Jest to powieść, pokazująca, że nawet w dzisiejszym świecie, w którym kariera i macierzyństwo nie wykluczają się wzajemnie, kobiety nadal są na straconej pozycji. Nadal panuje założenie, że jest to obowiązkiem kobiety, by wrócić z pracy i zająć się domem i dziećmi, pomimo tego, że żona, jak i jej mąż oboje pracują w pełnym wymiarze czasu pracy. Ciśnienie jest zbyt wielkie i nie rzadko kobieta w końcu nie wytrzymuje i pęka. Podobieństw do wcześniejszych książek pisarki widzę kilka. Przede wszystkim rodzącą się chęć w głowie bohatera, aby zostawić dotychczasowe życie i móc wszystko przemyśleć z dala od tego, co znajome. Taki wątek kojarzę przede wszystkim z książki pt. "Tylko jeden dzień". Natomiast zbawienny wpływ przyjaciół a zrozumienie pewnych spraw to podobny wątek jak w książce "Zawsze stanę przy tobie".

Gayle Forman jak dotąd jeszcze nigdy mnie nie zawiodła swoją prozą. Jestem ciekawa, czy po prostu próbuje wymazać etykietkę autorki książek dla młodzieży, czy może szuka nowych tematów i problemów. Tak, czy siak - przeczytam wszystko, co wyjdzie spod pióra autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2016 o godz 20:40 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Maribeth jest zwyczajnie zmęczona. Na jej barkach spoczywa trud opieki nad dziećmi, konieczność podołania domowym obowiązkom, a także wymagająca wiele uwagi praca. Szalę przeważa choroba, która popycha kobietę do ucieczki z domu. Czy będzie żałowała swojej decyzji? Czy ten desperacki krok zmieni jej dotychczasowe życie na lepsze?

Do tej pory Gayle Forman kojarzona była z powieściami kierowanymi do młodzieży. Miałam okazję poznać kilka tytułów, a ich lekturę wspominam z wielką przyjemnością. Fakt, że tym razem zdecydowała się napisać książkę przeznaczoną dla dojrzałych kobiet, obłożoną większym ciężarem emocjonalnym, mocno mnie zaintrygował. Jak jej poszło?

Na początku w ogóle nie byłam przekonana. Mimo że od pierwszego rozdziału czytało mi się szybko i lekko, nie mogłam dostrzec w tej powieści nic, co wyróżniłoby ją na tle wydawanych każdego dnia tytułów. Ciężko pracująca matka i żona, przytłoczona codziennymi obowiązkami. Życie walące się jej na głowę i problem ze znalezieniem oparcia w ramionach męża. Brzmi dosyć banalnie i przewidywalnie, prawda? Dosyć szybko okazuje się jednak, że autorka przygotowała prawdziwą bombę.

Rodzice, ich podejście do dziecka, obowiązujące w domu zasady, metody wychowawcze- te czynniki w decydującym stopniu determinują to, jakimi ludźmi się staniemy. Kształtują naszą osobowość i rozwijają w nas wady i zalety. Co jednak zrobić w sytuacji, kiedy nie wiemy skąd pochodzimy? Kiedy nie znamy naszych biologicznych rodziców, a tym samym nie mamy szans poznać tożsamości kulturowej, rodzinnych tradycji czy choćby zdrowotnych zagrożeń? Jednym słowem, nie wiemy, kim tak naprawdę jesteśmy. Bardzo się cieszę, że Forman zdecydowała się zmierzyć z tym tematem i za sprawą historii Maribeth pokazała nam kilka punktów widzenia. Wybór ten uważam za jak najbardziej udany i niebanalny. Mnie bardzo przypadł do gustu.

Autorce udało się wiele przemycić i ukryć w tej historii. Dzięki niej poznajemy smak samotności we dwoje, trudów rodzicielstwa, kryzysów w związku, problem bycia dobrym dla siebie i innych. Przy okazji tych kwestii Forman pokazuje nam, że nie jest łatwo być sobą, a konieczność mierzenia się każdego dnia z życiem może ranić, zaskakiwać, prowadzić do ucieczki. Jej bohaterzy błądzą, często szukają po omacku, proszą o drugie szanse, siłują się z wyzwaniami rzucanymi im przez los. Czasami wychodzą z tych prób zwycięsko, czasami muszą pochylić głowę. Dokładnie tak, jak to bywa w życiu. Lubię w powieściach czuć realizm, a bohaterów porównywać do ludzi z mojego otoczenia. Tym razem znalazłam szczerość, prawdziwość i inne cenne wartości.
Autorka opowiada lekko i prosto, korzystających z niewyszukanych słów. Historia ta jest na tyle trudna sama w sobie, że nie próbuje jej na siłę komplikować za pomocą słownictwa. Co ciekawe, w powieści niewiele tak naprawdę jest dialogów. Lubię taki styl prowadzenia narracji, moim zdaniem przekazywanie historii w ten sposób często jest dla autora trudniejsze niż budowanie rozmów między bohaterami. Forman opowiadając korzysta także z listów i czatów, co urozmaica i wzbogaca historię.

Jak już wspomniałam, na początku nie byłam do tej powieści przekonana. Odczuwałam pewien niedosyt i wielką niepewność, czy próba zmierzenia się z powieściami dla dojrzałych czytelników okaże się w przypadku tej autorki dobrym pomysłem. Po zakończeniu lektury moje wrażenia są jednak pozytywne. Zarówno historia, jak i sposób jej przedstawienia przypadły mi do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-11-2016 o godz 09:47 Sol dodał recenzję:

Zacznę od tego, że książka Gayle Forman "Zostaw mnie" nie jest kierowana do młodzieży - jak poprzednie jej powieści. Dlatego też widząc niektóre opinie, w których autorzy twierdzili, że ta książka ich po prostu nudzi, stwierdzam, że jeśli ktoś nastawia się na jakąś niesamowitą akcję, po zapoznaniu się z opisem książki, jest niepoważny. Książka "Zostaw mnie" ma oddziaływać na emocje, nie ma w niej porywającej akcji, jest skierowana do dojrzałych czytelniczek, które zrozumieją główną bohaterkę i jej poczynania. Dlatego też, Drogie Czytelniczki, jeśli szukacie powieści z pewnymi wartościami i przekazem - ta powieść jest dla Was. Jeśli szukacie odskoczni od szarości dnia codziennego - ta powieść jest dla Was. Jeśli szukacie pewnego ukojenia - ta powieść jest dla Was. I to właśnie Wam ją polecam, bo nie każdy zrozumie jej treść, jej przekaz. Nie każdy spróbuje zrozumieć bohaterkę "Zostaw mnie". Na pewno zrozumie ją dojrzała kobieta, która czasem też chciałaby uciec, tak po prostu zniknąć na chwilę i zostawić wszystko i po prostu odpocząć. Odnaleźć siebie, bo tak właśnie postąpiła Maribeth Klein...


Chyba każdy z nas miał kiedyś dość wszystkiego i chciał po prosty pobyć sam ze sobą. Przemyśleć pewne sprawy, podjąć decyzje, które zaważą na jego życiu. Dokonać pewnych wyborów, pogodzić się ze stratą i po prostu odpocząć. Właśnie tego pragnęła i, właśnie to zrobiła główna bohaterka "Zostaw mnie". Wcale jej się nie dziwię, skoro mąż jej nie wspierał, dzieci nie rozumiały (jak to dzieci), a matka zamiast pomagać, tylko dorzucała drwa do ognia. Poparłam wszystkie decyzje powzięte przez Maribeth i bardzo ją polubiłam.

Najnowsza książka Gayle Forman nie jest lekką powieścią o pięknej miłości. Jest książką o życiu. Jest prawdziwa i czasem bywa dobitna w swoim przekazie. W tych czasach każdemu brak czasu. Brak czasu na zdrowe odżywianie, na badania lekarskie, na miłość... Każdy żyje w takiej pogoni, że brak mu czasu na to, aby usiąść i pomyśleć o sobie. Niestety takie mamy czasy, że albo my albo wiecznie coś innego. Autorka w bardzo fajny sposób przekazała czytelnikowi ten aspekt życia. Pokazała, że czasem warto zwolnić, bo może być już za późno. I jeśli ktoś nie zrozumie tego przekazu, nie otworzy się na niego, to pewnie będzie psioczył na tę książkę. Dlatego jeszcze raz powtarzam, książka ta nie jest dla młodzieży. Jest dla dojrzałego czytelnika. Czytelnika, który już jakieś doświadczenia w swoim życiu ma. Który wie, o czym jest mowa w "Zostaw mnie".

Poza tym, spojrzenie na pewne rzeczy z dystansu - to druga rzecz, którą wyłapałam w tekście. Czasem żyjąc swoim życiem, nie widzimy tego, jak inni widzą nas. Rutyna, rutyna i jeszcze raz rutyna. W przypadku Maribeth ta rutyna była zła. Mogła doprowadzić do rozpadu rodziny. Jednak kiedy kobieta postanowiła wyjechać i nabrać trochę dystansu, zrozumiała, co jest najważniejsze. A najlepsze jest to, ze nie tylko ona to zrozumiała. Mąż i dzieci doceniły ją, kiedy zniknęła. Może to trochę drastyczny sposób, ale podziałało.

Historia opisana w książce "Zostaw mnie" bardzo mi się spodobała. Lubię książki dające do myślenia i takie, przy których można się pośmiać. Może tutaj za wiele do śmiechu nie było, jednak i tak nie jest to tylko i wyłącznie powieść niosąca same ciężkie tematy. Osobiście gorąco Wam ją polecam!

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2016 o godz 13:37 booksofmeworld dodał recenzję:
Bardzo długo zbierałam się żeby przeczytać książki Gayle Forman i oczywiście zakończyło się to fiaskiem, więc Zostaw mnie jest pierwszą książką autorki, którą przeczytałam. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, czy jej styl pisania mi będzie odpowiadał, czy sama historia mi się spodoba, po prostu nie mam żadnego porównania. A jak było naprawdę? Szczerze mówiąc niełatwo.
Maribeth Klein, wiecznie zabiegana, ciągle pracująca matka bliźniaków, której tryb życia doprowadza do zawału. Mąż obiecuje jej, że na czas rekonwalescencji wszystkim się zajmie, a ona będzie otoczona bańką, niestety nie trwa to zbyt długo. Bliźniaki nie potrafią zrozumieć, że ich matka przeszła poważną operację i dają się jej we znaki, mąż po pewnym czasie zaczyna zostawać coraz dłużej w pracy, a matka, która miała pomagać wydaje się wręcz przeszkadzać. Maribeth w pewnym momencie nie wytrzymuje całej sytuacji i postanawia wsiąść do pociągu, trafia do Pittsburgha, gdzie zaczyna inaczej patrzeć na swoje życie i odkrywa tajemnice związane z jej przeszłością.

Muszę przyznać, że od samego początku powieść wywołała we mnie dość negatywne odczucia. Samo to jak był traktowana Maribeth było aż denerwujące. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego to wszystko wywoływało we mnie aż takie zdenerwowanie. Matka Maribeth niby chciała pomóc, ale tak naprawdę nic nie robiła i zwracała uwagę jedynie na siebie, bliźniaki zachowywały się jakby były kompletnie rozwydrzone, a mąż jakby miał swoją żonę, która o mało nie umarła, gdzieś. Tak mnie to wszystko denerwowało, że właściwie ucieszyłam się, kiedy postanowiła ich zostawić i wyjechać. Wiem, że to nie jest tak do końca normalne, bo raczej zostawienie rodziny nie jest czynem, który można pochwalać, ale w tym wypadku wręcz sprawiło mi ulgę, że wyjechała.

Niestety dalej nie było wcale lepiej. Cała powieść dosyć mocno mnie nudziła, bo tak naprawdę wiele się w niej nie działo. Nie wiem, może nie widziałam jakichś głębszych treści w tej książce, a może po prostu styl autorki do mnie nie przemawia. W każdym razie główna bohaterka po wyjeździe postanowiła znaleźć swoją biologiczną matkę, która zostawiła ją zaraz po urodzeniu, ponieważ chciała się dowiedzieć czy jej rodzina nie jest obciążona genetycznie. Gdy wreszcie coś ruszyło w całej sprawie i przeczytała raport adopcyjny cały wątek jakby nagle się urwał. Tak naprawdę nie wiadomo czy bohaterka próbowała później nawiązać kontakt z biologiczną matką, czy wystarczyło jej to czego się dowiedziała i właściwie zabrakło mi trochę tego wyjaśnienia. Maribeth zaczęła rozumieć, że w życiu wiele jej do szczęścia nie jest potrzebne, jakoś można się obyć bez wielu rzeczy, a w szczególności bez elektroniki.

Właściwie główna bohaterka trochę mnie irytowała, ponieważ zostawiając rodzinę, chciała żeby dali jej spokój, postarała się nawet żeby nikt nie wiedział, jak się naprawdę nazywa, kupiła telefon na kartę z nowym numerem i nie korzystała w ogóle z poczty elektronicznej, chciała żeby jej bańka, którą obiecał jej mąż była trochę większa. Gdy się okazało, że bliscy postanowili się dostosować do jej prośby i dali jej czas na poukładanie sobie wszystkiego zaczęła wręcz świrować i mieć pretensje do całego świata.

Nie jestem w stanie tak naprawdę wyjaśnić, dlaczego ta powieść tak bardzo mnie irytowała i nudziła. Nie potrafię dostrzec w niej niczego dobrego, co mogłoby sprawić, że zachwycałabym się całością, wręcz przeciwnie nawet nie mam ochoty teraz sięgnąć po inne książki autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Arabski mąż Valko Tanya
30,35 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Arabska żona Valko Tanya
27,13 zł
34,00 zł
 

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Byłam tu Forman Gayle
29,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ten jeden rok Forman Gayle
27,92 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
24,50 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Uratuj mnie Bellon Anna
26,18 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Byłam tu Forman Gayle
23,88 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fatalna lista Vivian Siobhan
28,51 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje 13 powodów Asher Jay
27,59 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje PS Kocham cię Ahern Cecelia
10,11 zł
11,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanych

 zamknij  korzyści