Zdjęcia
Zdjęcia
Wideo
Wideo 1

Zimowa opowieść

(okładka twarda)

Autor:
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Data premiery: 2014-02-19
Ilość: szt.
Cena: 41,99 zł
49,90 zł
Oszczędzasz: 7,91 zł (16%)
Wysyłamy w 24h
Produkt w magazynie
DARMOWA DOSTAWA
do salonów empik
  • Opis
  • do góry

    Opis

    Ujmująco piękne i mądre arcydzieło Marka Helprina przenosi nas do Nowego Jorku z początku dwudziestego wieku, targanego arktycznymi wiatrami i rozświetlonego bielą niespotykanie obfitego śniegu. Dzięki płomiennej wyobraźni autora to miasto żyje i ma duszę.
    Pewnej mroźnej nocy młody Peter Lake próbuje okraść rezydencję na Manhattanie. Niespodziewanie zastaje w domu córkę właścicieli, umierającą na gruźlicę Beverly Penn. Tak zaczyna się miłość, która
    odmieni jego los. Potężne, niepojęte uczucie zaskakuje Petera, daje mu siłę i każe podjąć próbę zatrzymania czasu i przywrócenia przeszłości. Historia jego zmagań to jedna z najwspanialszych opowieści w literaturze amerykańskiej.

    Przeczytałam i zgłupiałam. Co to jest? Baśń, fantasy, romans?
    Cudowne pomieszanie z poplątaniem, wciągający literacki labirynt.
    Czytając, byłam zagubiona i zachwycona jednocześnie.
    DOROTA WELLMAN

    Ta powieść wykracza poza granice współczesnej literatury, jest jak romans utalentowanego pisarza z językiem.
    „NEWSDAY”

  • Dane szczegółowe
  • do góry

    Dane szczegółowe

    Tytuł: Zimowa opowieść
    Autor:
    Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
    Numer wydania: I
    Data premiery: 2014-02-19
    Język wydania: polski
    Język oryginału: angielski
    Ilość stron: 696
    Tłumaczenie: Płaza Maciej, Dziubińska Joanna
    Rok wydania: 2014
    Forma: książka
    Indeks: 14374135
    do góry

    Recenzje

  • Recenzje Napisz recenzję
  • Średnia ocena: 4,5

    • 4,5
    5 gwiazdek
    10
    4 gwiazdki
    2
    3 gwiazdki
    1
    2 gwiazdki
    1
    1 gwiazdka
    0
    Kup, zrecenzuj i wygraj
    Napisz recenzję
    Dodano: 17 recenzji.
    Dodano 14.11.2014
    • 5
    5/5
    Zimowo-baśniowo
    Są takie książki, o których nic nie trzeba mówić, bo one mówią same za siebie. Chociażby „Zimowa opowieść” Marka Helpina. Może i wstyd przyznać, ale autor do tej pory mi nieznany, choć za swoją twórczość został uhonorowany wieloma nagrodami. W moim odczuciu „Zimowa opowieść” jest niczym klasyka literatury amerykańskiej, z którą po prostu nie wypada się nie zapoznać.

    Młody Peter Lake żyje ze swojego złodziejskiego fachu. Ale nie jest on osobą pozbawioną skrupułów czy moralności. Akurat w danym momencie życie popchnęło go do takich działań, a on się temu poddał. Którejś nocy próbuje okraść rezydencję jednej z bogatszych rodzin na Manhattanie. Czeka go tam jednak nie lada niespodzianka – córka właścicieli zamiast wyjechać z całą rodziną, pozostała w domu. Umierająca Beverly Penn jest eteryczną i niewinną istotą, która natychmiast trafia do serca Petera Lake’a. I tak właśnie, przez tą niecną chęć występku rozpoczyna się nowy okres w jego życiu. Zaczyna się miłość, która odmieni jego los.

    Długo zwlekałam z zabraniem się za czytanie tej powieści. Dlaczego? Nie mam nawet pojęcia. Czy przerażała mnie jej objętość, na którą składa się niemal 700 stron? Nie. Przecież każdy książkoholik uwielbia takie grube tomiszcza. Więc w czym tkwił problem? Nie odpowiem Wam na to pytanie. Mogę jedynie napisać to, co uważam za najbardziej słuszne w tej chwili – „Zimowa opowieść” jest historią, do której trzeba dojrzeć. Jest książką jedyną w swoim rodzaju, która wymaga od nas pełnej uwagi i głębokiego zaangażowania. Czytając ją nie mamy do czynienia z kolejnym nic nie wnoszącym do naszego życia romansem. Tę książkę odkłada się tylko wtedy, kiedy czujemy, że po prostu nie umiemy się jej oddać w całości, co byłoby jej zhańbieniem. To lektura, którą trzeba się delektować i pozwolić robić swoje – niech Was porwie całkowicie, niech obejmie Was swoimi ramionami, a Wy dajcie się otulić.

    Mark Helprin w piękny, bogaty w epitety oraz metafory sposób przenosi nas do magicznego, wręcz baśniowego świata. Swoim niepowtarzalnym stylem przedstawia nam wizję dwudziestowiecznego Nowego Jorku, w sposób tak dokładny, tak namacalny, że po prostu cofamy się w czasie i stajemy pośrodku ulicy wpatrując się w każdy budynek, bacznie obserwując każdego przechodnia i podążając krok za krokiem za Peterem Lake’m. Realizm jego wizji jest po prostu niewyobrażalny. Dokładność i dbałość o szczegóły to jedno, ale sposób, w jaki autor opisuje każdą najdrobniejszą rzecz jest po prostu niesamowity. Ta lekkość pióra i polot to coś, czego nie jeden autor mógłby panu Helprinowi pozazdrościć. Mimo całej baśniowej otoczki, spodobało mi się ukazanie życia takiego, jakim jest – że nie można uciec przed rzeczywistością, że pewne rzeczy są nieuniknione, a my musimy się z tym liczyć.

    A co z samymi bohaterami? Sprawa wygląda bardzo podobnie. Każdy z nich jest unikatowy i stanowi wyjątkową indywidualność. Idealnie dopasowują się do świata, w którym żyją – aż dziw, że autor tak zręcznie wszystko dograł. Na dodatek potrafił stworzyć magiczną otoczkę oraz niepowtarzalny klimat, które wraz z całą resztą sprawiają, że ta książka jest po prostu rozkoszą dla czytelnika. Pełna skrajnych emocji, dająca do myślenia, zmuszająca do refleksji – taka właśnie jest „Zimowa opowieść”. Ciężko ją nawet zakwalifikować do konkretnego gatunku, jest po prostu cudownym pomieszaniem baśni, fantasy, romansu i powieści obyczajowej. Bohaterami nie są jedynie Peter i Beverly, tak naprawdę pojawia się ich tutaj znacznie więcej. Przeplata się całe mnóstwo różnych osobistości, a każda z nich jest żywcem wyjęta z XX wieku.

    Nie jest to książka dla osób, które szukają lekkiej rozrywki. To powieść dla tych, którzy są gotowi odłożyć wszystko inne i zanurzyć się tylko w niej. „Zimowej opowieści” nie należy lekceważyć, bo jest ona piękną historią, chwytającą za serce i pełną życiowych mądrości. Ja niestety nie mam takich zdolności jak Mark Helprin, aby w umiejętny sposób przekazać Wam wszystko to, co bym chciała na jej temat. Myślę, że każdy powinien się z nią zapoznać, spróbować, a jeżeli mu nie podejdzie to odczekać – może nawet kilka miesięcy, ale nie zapominać o niej całkowicie. Jest nieco specyficzna i początek wydaje się być nużący, czyta się go z lekką trudnością, ale potem docenia się każdy drobiazg. Idealnie sprawdzi się na długie, jesienno-zimowe wieczory.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 27.10.2014
    • 5
    5/5
    między rzeczywistością a fikcją
    Dawno nie czytałam tak grubej książki. Ilość stron może przerażać i przygniatać, ale czytywałam powieści liczące kilka do kilkunastu tomów i zwykle udawało się autorowi zarazić swoim światem. Mark Helprin zrobił to samo. Dałam się porwać jego słowom. Bardzo opisowy język zarysowujący niesamowity świat, w którym spotykają się ludzi z różnych klas społecznych, do którego umierający rodzice podrzucają dziecko w łódce, jak do raju.
    Wszystkie chwyty, wszystkie historie wydają mi się bardzo znajome, a mimo tego olśniewają swoją świeżością i pięknym językiem. Czytając nie mogłam przestać wchodzić w kolejne odsłony skomplikowanego życia bohaterów.
    Tłumacze i korektorzy zrobili wyjątkowo dobrą robotę. Kilka zbędnych znaków, kilka literówek na prawie siedmiuset stronach są naprawdę wielkim wyczynem, a te drobnostki dostrzegą jedynie miłośnicy języka, którzy też docenią urok budowania światów.
    Po przeczytaniu książki zabrakło mi słów, by ją opisać. Pojawiło się wielkie ach, które ponad piętnaście lat temu wyrwało mi się po przeczytaniu „Władcy Pierścieni”. Jednak ten czarodziejski świat jest bardzo realny i dotykalny, a do tego pozwala uwierzyć w swoją moc zwykłego człowieka, bo w każdym z nas drzemie siła do zbudowania mocarstwa. Nie są to jednak mądrości w pospolitym wydaniu, jakie spotykamy u Coelho. Trzeba ich szukać, widzieć drugie dno opowieści, które pięknie łączą się w złoty zamek.
    „Władcy Pierścieni” jako filmu nigdy nie oglądałam i nigdy nie obejrzę (chyba że praca mnie do tego zmusi). Widziałam fragmenty i to wystarczyło by mnie zniechęcić. Ze „Zimową opowieścią” jest tak samo. To, co w książce zostało pięknie utkane językowo na pewno zostanie sprowadzone do banału, bo taka z pozoru jest to opowieść. Życie jest banałem i pisząc o nim nie da się od niego odejść. Można to zrobić w wielkim stylu, jak Helprin, którego słowa zapierają dech w piersi. Na pewno spodoba się każdemu, kogo rozczarował film.
    Dawno nie miałam w ręku książki, od której nie mogłam się oderwać. Ostatnie „poważne” (polecane przez znawców) książki wymuszały na mnie wchodzenie na siłę, przebijanie się przez kolejne rozdziały. Po skończeniu ksiązki pierwsze, co mi przysło na myśl: Eco powinien się uczyć języka od Helprina.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 04.09.2014
    • 4
    4/5
    Zimno w nosek
    O "Zimowej opowieści" słyszałam już tyle razy, że w końcu i ja musiałam się nią zainteresować. Choć pogoda już mało letnia, to do zimy jeszcze daleko i czytanie o mroźnych krajobrazach okazało się bardzo przyjemne, kiedy za oknem wciąż słonecznie.

    O tej książce zdecydowanie nie mogę powiedzieć, że pochłonęłam ją w parę chwil, bo tak nie było. Czytało mi się raz lepiej, raz gorzej, choć dość szybko dałam się wciągnąć. Mark Helprin stworzył bardzo złożoną fabułę z mnóstwem postaci, dzięki czemu ciągle nowe wątki przerywały już te rozpoczęte, aby później ustąpić im miejsca.

    Akcja powieści toczy się dość wolno, ale ja lubię takie opowieści, w których autor powolutku doprowadza nas do końca, odwracając naszą uwagę od głównego bohatera, zastępując go innymi postaciami. To takie rozwijanie kłębka włóczki i ponowne zwijanie - oczywiście w formie słów.

    Z akcją związany jest też czas, który w przypadku "Zimowej opowieści" kojarzy mi się trochę z obrazem Trwałość pamięci Salvadora Dalí. Trudno jest określić, co kiedy się dzieje, bo autor prawie do samego końca unika podawania dat i tylko sugeruje czasem z jakim okresem mamy do czynienia.

    Mark Helprin kocha opisy i w tej książce bardzo dobrze jest to widoczne. Od ludzi, przez krajobrazy, po mechanizmy różnych sprzętów. Niektóre bardzo mu się udały i czytałam je z wielką przyjemnością, inne były nieco nużące.

    Nie mogę wspomnieć o innej ważnej części tej opowieści - o nierealnych elementach, przeplatających się z tymi całkiem zwykłymi i oczywistymi. Sto procent bardzo dobrego magicznego realizmu, choć w nie zawsze satysfakcjonującym wydaniu. Bardzo przypadły mi do gustu wątki z jeziorem Coheeries, mgłą czy postać Athansora, w przeciwieństwie do fragmentów związanych z Krótkimi Ogonami i Pearlym Soamesem (oraz ich powrotem).

    Mam jednak dosyć mieszane uczucia co do tej powieści. Jest piękna, dobrze napisana, pełna uroczych scen, zabawnych komentarzy i cudownych, rozbudowanych opisów. Mimo to, można się w niej nieźle pogubić. Autor stara się wciągnąć czytelników w swoją opowieść, zmuszając nas do snucia domysłów na temat rozgrywających się wydarzeń.

    Wniosków i pomysłów mam bardzo wiele, dlatego dyskusję o "Zimowej opowieści" uważam za niezbędną. I może ktoś rozplącze mnie przy okazji z tej włóczki, w którą się zaplątałam, próbując rozwikłać wszystkie tajemnice tej książki.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 24.06.2014
    • 5
    5/5
    Ekspert empiku poleca
    "Zimowa opowieść" to baśniowa, zaczarowana historia będąca hołdem dla ukochanego miasta Marka Helprina - Nowego Jorku. Znakomite urban fantasy przedstawia takie klasyczne tematy jak miłość, odwieczna walka dobra ze złem oraz miejsce człowieka w świecie w nowej, niecodziennej odsłonie. Fabuła utkana jest z wielu przeplatających się historii mieszkańców miasta, którymi - co zaskakujące - są nie tylko ludzie. Autor umiejętnie bawi słowem i pozwala rozkoszować się plastycznością opisów. Książka pełna jest magii i niedopowiedzeń. Zdecydowanie dla miłośników gatunku.
    Ewelina Menkarska, empik Częstochowa
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 20.05.2014
    Ciekawa
    Bardzo ciekawa historia łącząca trochę fantastyki z powieścią obyczajową. Oglądałam niedawno film i tak średnio mi się podobał jeśli mam być szczera. Ale za to książka jest cudownie napisana i bardzo magiczna. Bardzo przyjemna historia do poczytania w weekend lub do snu. Mnie się bardzo podobała.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 10.04.2014
    Klasyka amerykańskiej literatury
    Bardzo dobra ksiażka. Oczywiście film widziałam kilka razy i jest naprawdę niezły to książka jest po prostu niesamowita. Czytałam dwa razy, bo za pierwszym trudno było mi się połapać co jest prawdziwe, co urojone, który świat się dzieje. Niesamowita opowieść, która łączy w sobie tak wiele gatunków. Szczerze polecam, warto przeczytać tą książkę.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 06.04.2014
    • 5
    5/5
    Jedyna w swoim rodzaju
    Dla mnie za najlepszą zachętę do sięgnięcia po "Zimową opowieść" posłużyła sama okładka. Opętała mnie do tego stopnia, że nawet nie czytając, o czym książka w ogóle jest wiedziałam, że muszę ją mieć. Ale wam nie polecam tego sposobu. Helprin stworzył coś tak specyficznego, że genialną powieść od bełkotu nie do strawienia dzieli tylko cieniutka granica. Dlatego proponuję raczej na chybił trafił przeczytać kilka stron w sklepie, zanim zdecydujecie się na zakup. "Zimowa opowieść" może was porwać tak jak mnie, ale może też z miejsca odrzucić i nigdy już do niej nie wrócicie. Potrzeba dużo cierpliwości, skupienia na treści i słowach oraz otwartości na misz masz stylów, żeby pokochać tę wyjątkową publikację.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (2) nie (0)
    Dodano 31.03.2014
    • 5
    5/5
    Takiej książki jeszcze nie było
    Nie wiedziałam czego się spodziewać, wiele dobrych recenzji ale nie znałam autora bo to chyba jego pierwsza książka w Polsce. Ale mogę powiedzieć jedno, czegoś takiego nie spotkałam wcześniej ;) co za styl pisania, jak malowanie obrazów, ileż pięknych historii wplecionych w Nowy Jork, po prostu bajka!
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 25.03.2014
    • 2
    2/5
    dziwna sprawa
    Książka jest bardzo dziwna, według mnie w znacznym stopniu przereklamowana. Dużo szczegółów i wątków, które dla całości fabuły nic nie znaczą; zawiłość powiązań między postaciami (można się pogubić). W ogóle mnie nie wciągnęła, ale przebrnęłam przez te niemal 700 stron i kompletnie NIC z tej książki nie wyniosłam. Wg mnie- strata czasu.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (0)
    Dodano 23.03.2014
    Surrealistyczny NY
    "Zimowa opowieść" po 30 latach (!) w końcu doczekała się polskiego wydania. Próbowałam się z nią wcześniej mierzyć w oryginale, ale przyznam, ze było to dość trudne - ta książka jest bardzo złożona, wielopłaszczynowa. Autor ukazuje w niej surrealistyczny obraz Nowego Jorku na przestrzeni lat. NY Helprina to niczym osobny organizm, wielka metropolia żyjący własnym życiem a wszystko o się tam dzieje jest pełne tajemnic...
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 04.03.2014
    Niezwykła opowieść
    Niezwykła opowieść przepojona poetyckością, liryzmem i ogromem emocji. Mark Helprin unosi czytelnika na skrzydłach fantazji i niczym nieograniczonej wyobraźni, wykreowany przez niego świat porywa swoją magią i baśniowością, ale też różnorodnością, gdzie niezmiennie obok dobra, piękna istnieje też zło i nikczemność. Warto zagłębić się w tę lekturę... jest bez wątpienia jedyna w swoim rodzaju.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (0)
    Dodano 28.02.2014
    co za klimatyczna opowieść
    Polecam! Zaskakujące, ale nie znałam wcześniej tej książki. Po przeczytaniu nasuwa mi się jedno główne stwierdzenie: jest niezwykła. Poruszająca i dojmująca. Do tej pory myślałam, że tego typu książkę może napisać tylko kobieta, toteż tym większe brawa dla autora. Niesamowitości i klimatu w powieści dodają z pewnością zimowe obrazy Nowego Jorku.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (0) nie (0)
    Dodano 26.02.2014
    Baśń dla dorosłych
    "Zimowa opowieść" trafiła na polski rynek po prawie trzydziestu latach od szału, jaki wywołała na rynkach zagranicznych. Co skrywa ponad 700 stron książki postrzeganej jako przepiękną baśń z powieścią fantasy i romansem w jednym. Peter Lake jest złodziejaszkiem, który wpada na genialny, w jego mniemaniu, pomysł włamania się do najbogatszej rezydencji na Manhattanie. Nie przewidział jednak, że w domu pozostała córka właścicieli, chora na gruźlicę Beverly, która w ułamku sekundy zmienia jego życie. "Zimowa opowieść" to książka o magicznej aurze, wciągającym klimacie, gdzie baśniowy Nowy Jork z początków lat 20 miesza się z brutalną rzeczywistością. Pozycja bez wątpienia godna uwagi.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (0)
    Dodano 21.02.2014
    • 5
    5/5
    Piękna opowieść na długo zapadająca w pamięci
    Helprin stworzył powieść niezwykłą, wymykającą się zarówno jednoznacznej ocenie, jak i klasyfikacji. To piękna historia o miłości, która jest silniejsza niż śmierć, i choć brzmi to banalnie i sztampowo, w „Zimowej opowieści” nie ma nic wspólnego z oklepanymi schematami. Wątek Petera i Beverly to zaledwie jedna z licznych nici, z których utkana jest cała zawarta w książce historia. Liczni bohaterowie prowadzą nas swoimi własnymi drogami, które wcześniej czy później przeplatają się z losami Petera Lake’a.
    Powieść ma niezwykły klimat, który przypomina baśnie opowiadane szeptem przy kominku podczas zimowej nocy. Podczas lektury czuć wręcz panujący w książce mróz, niemal widać skrzący się w księżycowym blasku śnieg. Książka jest pełna magii i niedopowiedzeń, które najlepiej uwidaczniają się w postaci mitycznego konia Athansora, osady nad jeziorem Coheeries czy tajemniczych Przymorzan. Z drugiej strony, ukazuje nie tylko piękno, ale również niegodziwość i pierwotne zło tkwiące w człowieku.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (0)
    Dodano 14.02.2014
    • 5
    5/5
    Obowiązkowo!
    To jest najdziwniejsza, najciekawsza i jedna najlepszych książek jakie w życiu czytałam! Bardzo polecam! Najlepiej przed obejrzeniem filmu. Klasyk, tego nie wypada nie znać :)
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (0)
    Dodano 31.01.2014
    Miłe zaskoczenie?
    Wiele dobrego słyszałam o tej amerykańskiej opowieści. Piękna książka, pełna baśniowych opowieści. Można pomylić z opowieścią zimową, Williama Szekspira, ale oba dzieła nie mają ze sobą wiele wspólnego. Lubię takie zagadkowe wydania, po których nie do końca wiem czego się spodziewać. Mam nadzieję się miło zaskoczyć.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (2) nie (0)
    Dodano 28.01.2014
    Oczekiwania
    Mam bardzo duże oczekiwania co do tej książki. Czytałam już pierwsze recenzje np. Wellman i były one bardzo przychylne. Najbardziej interesująco brzmi to takie połączenie bajkowej i magicznej narracji z fabułą, która dzieje się tak naprawdę w realnym świecie. Myślę że będzie to naprawdę piekna książka. Już nie mogę się doczekać kiedy ją zacznę czytać.
    Czy ta recenzja była przydatna? tak (1) nie (0)
    Zobacz więcej recenzji
    Zamknij
    Dziękujemy za dodanie recenzji
    Podziel się na Facebooku
    Zimowa opowieść - Helprin Mark
    Właśnie zrecenzowałem: Zimowa opowieść
    Ujmująco piękne i mądre arcydzieło Marka Helprina przenosi nas do Nowego Jorku z początku dwudziestego wieku, targanego arktycznymi wiatrami i rozświetlonego bielą niespotykanie obfitego śniegu. Dzięki płomiennej wyobraźni autora to miasto żyje i ma duszę.Pewnej mroźnej nocy młody Peter Lake ...
    Zamknij
    Napisz recenzję i oceń produkt
    Oceń produkt:
    Tytuł: * pole wymagane
     
    Recenzja: ** minimum 50 znaków
     
    W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
    * pole wymagane
    ** minimum 50 znaków
    Jeśli masz pytania lub problem odwiedź nasze strony pomocy lub skorzystaj z formularza kontaktowego
    Jeśli chcesz zgłosić błąd lub wyrazić opinię na temat produktu skontaktuj się z nami